Dodaj do ulubionych

Opus Dei jest dla wszystkich

21.01.06, 05:20
Nalezac do takiej miedzynarodowej organizacji sila rzeczy reprezentuje sie jej
interesy. Nalezec kazdy moze, ale czy napewno czlonkowie rzadu? Watpie.
Obserwuj wątek
    • haen1950 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 07:12
      Jeżeli Marek Jurek, marszałek sejmu, luksusowy chrześcijanin jest
      supernumerariuszem Opus Dei to współczuję serdecznie jego wewnetrznym
      sprzecznościom, jakie go targają. Może jednak nie jest?
      • nick3 No, a co miał człowiek z Dzieła napisać? 21.01.06, 20:18
        Dla kogoś, kto trochę (nie tak baardzo dużo:) wie o OD, ten tekst jest świetnie
        wycyzelowaną półprawdą (w Hiszpanii, gdzie sprawa Dzieła jest dużo lepiej znana
        publice, nie miałby jednak większych szans).

        Teraz powinien się ukazać reportaż na temat OD autorstwa dziennikarza
        niezwiązanego z organizacją.

        OD nie jest "spiskiem", lecz bardziej mafią, strukturą specyficznie
        przystosowaną do funkcjonowania w obrębie pozbawionej publicznej kontroli
        światowej organizacji hierarchicznej, jaką jest Kościół Katolicki.

        OD kształci zdyscyplinowane i powiązane nieformalnie środowiska ekonomistów i
        prawników, które mają za cel przesuwanie demokracji w kierunku ustroju
        autorytarnego, a następnie zapewnianie temu ustrojowi ekonomicznej wydajności
        dzięki wysokiej klasy ekspertom oddanym ultrakonserwatywnej idei.
        Tak było m. in. w Hiszpanii pod koniec Franco oraz w Chile Pinocheta.

        "Prałatura personalna"? Całkowicie usuwa Opus Dei spod WSZELKIEJ
        wewnątrzkościelnej kontroli. Oczywiście podlega papieżowi (ale może też być na
        odwrót, vide: "Faraon" Prusa:)

        Członków (i "sympatyków" na których OD się opiera) obowiązuje "w sumieniu"
        ścisły zakaz "czczej gadaniny" na temat Dzieła (i "w ogóle":). Co tydzień muszą
        się spowiadać. Tylko u swojego stałego spowiednika z Dzieła:)

        Bardziej obowiązują ich te statuty organizacji, których się nie ujawnia (Są,
        są. Istnieją:) Np. przypadkowo ujawnione "De pii servandi consuetudinibus"
        czyli "O pobożnych przyzwyczajeniach, których należy przestrzegać". Robią
        wrażenie!:)
        • ubu_roy Re: No, a co miał człowiek z Dzieła napisać? 21.01.06, 20:43
          Popieram. To bylo NIEWIARYGODNE bo napisane przez kogod kto jest osbiscie
          zainteresowany w tym by nie napisac prawdy.
          • wlodekzpoznania uff 21.01.06, 21:53
            1. Artykuł nic nie wnosi - spostrzeżenia powyższe są wystarczające na ten temat.
            2. Poznań nie jest jednak ośrodkiem prawicy i wreszcie to widać.
            3. Na marginesie - na tym zdjęciu z Barcleony słuchają go tylko kobiety. Młode
            kobiety. Ciekawe prawda?
        • almeraya NIEWEURZĄCY I NIE WIEDZĄCY NIECH ZAMILKNIE 21.01.06, 21:57
          Po co wydawać opinie i sądy jeśli się nie jest fachowcem i osobą kompetentńą .
          Szkoda słów i oczu dla tych co wypisują bzdury wynikające z nieiwedzy..przykre
          to...brak wiedzy to upadek narodu i twój jeśli nie orientujesz się i nie masz
          fundamentów wiedzy o wierzę nie wspomnę...pouczyć się proszę a wiara ...hm..jak
          rodzice nie wszczepili nie dali przykładu...to tylko czekać na CUD
          nawrócenia...wtedy pogadamy...pa pa żabki...
          • nick3 Centrala się odzywa?:)) 21.01.06, 22:06
            Odnieś się, drogi numerario espanol, do mojego postu pt. "jesteś koszem na
            śmieci", jeśli chcesz by Twoje "oburzenie" nie było niewiarygodną, grubymi
            nićmi szytą, teatralną lipą!
            • almeraya CENTRALA? Ja PIEKARZ, z PROSTĄ WIARĄ I STUDIAMI 21.01.06, 22:41
              Chciałem być piekarzem - fachowcem i jestem. Chciałem ukończyć studia;
              psychologię i teologię i ukończyłem , nawet z doktoratem. A wiarę mam prostą -
              Jest Bóg , na nieniebie i w sercu. A przegięć nie cierpe i tych u ludzi w
              świecie i tych w sutannie, i tych na czerwono i niebiesko...hm i
              swoich "głupich" zachowan, nie znoszę ALE MĄDROŚĆ I POBOZNOŚĆ prosta i czuła,
              wymagająca i pokorna...przydaje mi się do prowadzenia piekarni, zatrudniającej
              22 osoby...raczej normalne - to też sobie cenię..Pa Pa żabki.
              • nick3 DOKTORAT Z PSYCHOLOGII? CHĘTNIE UWIERZĘ:))) 21.01.06, 23:08
                Zmiana tonacji od poprzedniego postu - godna podziwu!

                "A wiarę mam prostą..." :-)

                A co, drogi piekarzu-psychologu, psychologia ma do powiedzenia o metodach
                formacyjnych opisanych w poscie "jesteś koszem na śmieci"?

                A mam jeszcze sporo smakowitych kąsków z don Escrivy!
              • sebastiannos Ale sie wzruszyłem, hahahahaahah 21.01.06, 23:35
                Ej potrzebujesz leczenia piekarzyku, hahahahaa
                • janma46 Re: Ale sie wzruszyłem, hahahahaahah 22.01.06, 08:32
                  Z tego co napisałeś to ty nie masz pojęcia o czym ten piekarzyk pisze i nie
                  popisuj się twoją elokwencją bo masz ją nikłą i chyba brakuje ci parę szarych
                  komórek.Więc zanim kogoś skrytykujesz spróbój zrozumieć co ten ktoś chciał
                  powiedzieć.Chyba z ciebie żaden katolik bo o takiej wierze w Boga jak pisze
                  piekarzyk nauczał Chrystus w swoich naukach.
                  • nick3 "DYSKRECJA" - PODSTAWOWA CNOTA W OPUS DEI 22.01.06, 18:00
                    "Brak dyskrecji mógłby stanowić dużą przeszkodę w pracy apostolskiej."
                    Constitutiones Opus Dei

                    "Nie ujawniaj zbyt łatwo szczegółów twej pracy apostolskiej (...)" - radzi
                    święty założyciel OD - "Cudowny przykład dyskrecji daje nam Matka Najświętsza!
                    Nawet św. Józefowi nie zwierzyła się z tajemnicy."

                    Zabawne, nieprawdaż?

                    Bardzo dogłębnie wpajany "przyłączonym" styl bycia polegający na
                    unikaniu "czczczej gadaniny" do złudzenia przypomina praktykę "Omerta'"
                    właściwą innej nieformalnej, hierarchicznej organizacji.
                    • spiq Re: "DYSKRECJA" - PODSTAWOWA CNOTA W OPUS DEI 22.01.06, 20:59
                      > Bardzo dogłębnie wpajany "przyłączonym" styl bycia polegający na
                      > unikaniu "czczczej gadaniny" do złudzenia przypomina praktykę "Omerta'"
                      > właściwą innej nieformalnej, hierarchicznej organizacji.
                      Nienawiść do Chrystusa oddała Cię ślepej nienawiści.
                      Mafia to zabójstwa, haracze, groźby, narkotyki, ...
                      Opus Dei to Miłość, Radość, Pokój.
                      • nick3 Re: "DYSKRECJA" - PODSTAWOWA CNOTA W OPUS DEI 22.01.06, 22:17
                        Ależ wy jesteście odjazdowi hipokryci!

                        Ten kompletnie oderwany od realności lukrowany język przypominający estetykę
                        Strażnicy Świadków Jehowy albo socreal prosto z Korei Północnej nie budzi
                        dobrych przeczuć. Każe domyślać się raczej niewesołej rzeczywistości.

                        I ta faktycznie istnieje - polecam strony podane w dalszych postach przez
                        internautów krytycznych wodec OD.
          • sebastiannos Ej naucz sie pisać:) 21.01.06, 23:33
            I widzisz, naczytałeś/łaś się bzdetów o żabkach i teraz chcesz na siłe innych
            zarażać swoja fascynacją;)
            • frais Oburzające techniki werbowania młodych ludzi... 22.01.06, 13:44
              Pomijam to, że artykuł jest całkowicie nieopiniotwórczy, bo napisany
              jednostronnie, bez wysłuchania argumentacji drugiej strony. Tekst jest
              stronniczy i nawet jeśli zawierałby w większości prawdę, to z góry jest
              nieobiektyny i nie wytrzymuje krytyki.

              Oburza mnie sposób działania Opus Dei w moim rodinnym Szczecinie. Otóż OD
              działa pod przykrywką organizacji dla młodzieży, która prowadzi kursy językowe,
              spotkania żeglarskie i inne atrakcyjne dla młodzieży zajęcia. To wszystko
              oczywiscie w atrakcyjnej cenie. Niestety ośrodek w żadnym ze swych
              materiałów "reklamowych" czy newslaterów nie uwzględnia informacji, że jest
              instytucją religijną. To prowadzi to ogromnych nadużyć i wypaczeń. Nieświadomy
              rodzic zapisujący dzicko na taki kurs językowy, zostawia dziecko pod opiekę
              ludzi, kótrzy ukryli swą prawdziwą tożsamość. Dziecko jest indoktrynowane
              powoli, aż w końcu dowiaduje się, że najlepiej żyć w celibacie, tak jak
              wszystkie Panie dookoła (mówimy o żeńskim oddziale; męski jest kilka ulic
              dalej). Dziecko jest pozbawione kontaktu z rówieśnikami przeciwnej płci, bo to
              również jest "nieczyste". Proponowane są modlitwy przed i po zajęciach,
              oczywiście dobrowolne. Niestety działa to tak, że dziecko, które nie chce się
              modlić przed lekcją angielskiego po pewnym czasie czuje się nieswojo, bo czuje
              sie inne (znam dziecko, kóre uczestniczyło przez długi czas w takich zajęciach
              i wyjzadach).
              To jest właśnie sączenie jadu. Nie mam nic przeciwko szczytnym ideom OD, nie
              mam też nic przeciwko Kościołowi Katolickiemu, czy jakiejkolwiek innej
              organizacji, czy stowarzyszeniu religijnemu. Nie godzę się jednak na
              sekciarswto i obżydliwe ukrywanie prawdy. Jeśli ośrodek (którego nazwy
              niewymieniłem z przyzwoitości; podam każdemu zainteresowanemu prywatnie) chce
              prowadzić działalnośc edukacyjną, skądinąd potrzebną i godną poparcia, niech
              robi to przy otwartych kartach wyłożonych na stół. Jeśli jakiś rodzić po
              zapoznaniu się z profilem ośrodka, nauczaniem OD zgodzi się póścić dziecko na
              zajęcia angielskiego, zrobi to z pełną świadomością. Przyniesie to korzyść
              zarówno dla dzieci, ich rodziców, jak samego ośrodka, który przestanie być w
              końcu postrzegany jako sekta.


              Pozdrawiam wszystkich ważących fakty.
              • jaao Re: Oburzające techniki werbowania młodych ludzi. 22.01.06, 14:02
                ej Ty mówisz i nie mówisz. No podaj jasno i wyrasnie: NAZWA TEGO OŚRODKA,
                TELEFONO, IMIĘ I NAZWISKO NAUCZYCIELA, czego się bojsz?
                • nick3 TELEFONO:-) Jak się macie "prości piekarze"?;) 22.01.06, 17:30
                  Nuestros amigos espanoles de Opus Dei
                  • jaao Re: TELEFONO:-) Jak się macie "prości piekarze"?; 22.01.06, 20:06
                    de que vas?
              • jackk4 Re: Oburzające techniki werbowania młodych ludzi. 25.01.06, 02:37
                i po co tyle słów i aż takie oburzenie? okularki proszę sobie sprawić! też
                jestem ze Szczecina i tak się składa że miałam styczność z Ośrodkiem,. Na
                wszystkich ulotkach reklamowych jest taka adnotacja na dole, że odpowiedzialność
                za formację przyjmuje Opus Dei Prałatura Personalna Kościoła. WYSTARCZY chcieć i
                PRZECZYTAĆ, na wszystkich ulotkach jest to napisane! Ktoś kto pisze o
                sekciarstwie i o tym, że biedne dziecko jest pozbawione kontaktu z rówieśnikami
                płci przeciwnej, nazwijmy to po imieniu, takie głupoty pisze, że głowa boli. Nie
                ma najmniejszego pojęcia o pedagogice i psychoogii rozwojowej.Przecież
                logicznym jest to, że dziewczynki mają zupełnie inne potrzeby niż chłopcy.
                Inaczej wychowuje się córkę a i naczej syna i na tym, oczywiście w WIELKIM
                skrócie polega ten podział na oścrodek żeński i męski. PRzy różnych okazjach,
                świętach wszyscy spotykają się CAłYMI rodzinami (i dziewczynki i chłopcy) w
                Ośrodkach na piknikach, występach dzieci, grillu, dzieciaki się wspólnie bawią,
                wiem bo sama byłam ze swoimi. Osoby które mieszkają w Ośrodku są bardzo miłe i
                chętnie udzielają odpowiedzi na nurtujące pytania i co najważniejsze nikt nikogo
                do niczego nie zmusza!!!KTO PYTA NIE BŁĄDZI!!!
                pozdrawiam wszystkich wierzących:)
          • piwosz8 almeraya po pierwsze naucz się dziecko pisać 22.01.06, 08:27
            po drugie dziecko naucz się historii kościoła katolickiego w tym dorzadzam
            zapoznać sę z tak zwanymi dogmatami , po trzecie radzą zapoznać się z pismem
            tak zwanym swiętym i w szczególności zapoznanie sie z drugim przykazaniem
            dekalogu - a potem udanie sie do najbliższej pwarafii i spytanie się księdza
            dlaczego zostało drugie przykazania usunięte z oficjalnej nauki kościoła.....to
            na początek
          • piekielnica1 Re: NIEWEURZĄCY I NIE WIEDZĄCY NIECH ZAMILKNIE 22.01.06, 09:34
            Jestem niewierząca w kościół i różne tego typu oszukańcze organizacje. Dlaczego
            0D ma być dla mnie?. Dlaczego mam milczeć?.
            I ciekawa jestem dlaczgo, mimo, że rodzice wpoili ci wiarę, nie wpoili miłości
            do bliźniego?.
            Warto czasami pocztać DEKALOG
        • maruda.r Towrzysze z OD 22.01.06, 02:05
          nick3 napisał:

          > Dla kogoś, kto trochę (nie tak baardzo dużo:) wie o OD, ten tekst jest świetnie
          > wycyzelowaną półprawdą (w Hiszpanii, gdzie sprawa Dzieła jest dużo lepiej znana
          > publice, nie miałby jednak większych szans).
          (...)
          > OD nie jest "spiskiem", lecz bardziej mafią, strukturą specyficznie
          > przystosowaną do funkcjonowania w obrębie pozbawionej publicznej kontroli
          > światowej organizacji hierarchicznej, jaką jest Kościół Katolicki.

          *****************************************

          Jeżeli mafia, to ta ucywilizowana, przenikająca struktury społeczeństwa.

          W warunkach polskich, OD bardziej kojarzy sie z partią bolszewicką. Wysoki
          funkcjonariusz partyjny zajmujacy stanowisko nizbyt eksponowane, ale pozwalajace
          na bezpośrednia kontrolę protegowanych ministrów i wiceministrów. Jeżeli
          minister ma kłopoty, to przychodzi na przyjacielska pogawędkę, a funkcjonariusz
          OD wskazuje mu, co ma robic, opowiadając przypowiesci i odwołujac się do celów
          dzieła bożego.

          Bliski to schemat do schematów zaleznosci pomiędzy sekretarzem POP i dyrektorem
          zakładu w komunie. Wicie rozumicie.

        • jaao Re: No, a co miał człowiek z Dzieła napisać? 22.01.06, 11:41
          nick3 napisał:

          > Bardziej obowiązują ich te statuty organizacji, których się nie ujawnia (Są,
          > są. Istnieją:) Np. przypadkowo ujawnione "De pii servandi consuetudinibus"
          > czyli "O pobożnych przyzwyczajeniach, których należy przestrzegać". Robią
          > wrażenie!:)

          Słuchaj, przynajmniej nie mów że "przypadkowo ujawnione". Ksiązki pod tytułem
          "Droga prawna Opus Dei" ("El camino juridico del Opus Dei") i "Opus Dei en la
          Iglesia", są ogólnie dostępni. Wystarczy zamówić: Wyd: EUNSA, Hiszpania. I
          oczywiscie zapłacic. Tylko że statute są po łacinie, ale dla ciebie to nie problem.
          Pozdrawiam i powodzenia, Ale strzelaj lepiej, dobrze?
    • wojciech47 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 17:22
      Byc moze jest dla wszystkich ale wszystkim ktorzy chcieliby sie zapisac do tej
      organizacji polecam rozmowe z bylymi czlonkami lub studentami tego "ruchu",
      ktory wedlug mnie ma strukture i normy jak w klasycznej sekcie!Dlatego nim sie
      tam zapiszecie lub skorzystacie z propozycji studiow za "ich" pieniadze
      zachecam do rozmowy z bylymi czlonkami Opus Dei lub studentami.Ja do dzis i nie
      zmienie zdania w przyszlosci wole omijac czlonkow jakiegokolwiek szczebla tej
      sekty z daleka! A powodow mam nazbyt wiele....
      • ciotka_zenobia Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 17:50
        >zachecam do rozmowy z bylymi czlonkami Opus Dei lub studentami.Ja do dzis i
        nie
        >zmienie zdania w przyszlosci wole omijac czlonkow jakiegokolwiek szczebla tej
        >sekty z daleka! A powodow mam nazbyt wiele....

        No to sie z nami podziel wiedza na temat tych powodow, chetnie poslucham. Nawet
        w moim wieku mozna sie czegos nowego dowiedziec.

        Ciotka Zenobia

        • wojciech47 Do ciotki Zenobii 21.01.06, 18:01
          mam juz taka nature po doswiadczeniach z opus ze wyczuwam wASZ styl pisania i
          podstepu wszedzie. Mysle ze ludzie sami zmadrzeja i przejza na oczy... A Tobie
          ciociu polecam goraca herbate bo chyba przymrozilo nieco w Warszawie na ulicy
          Gornoslaskiej...,nieprawdaz? Etatowi obroncy sekty opus juz w natarciu? Juz ja
          Was znam. Pozdrawiam
          • nick3 "Jesteś koszem na śmieci." 21.01.06, 20:58
            Dyskrecja.
            "Brak dyskrecji mógłby stanowić dużą przeszkodę w pracy apostolskiej."
            Constitutiones Opus Dei

            "Nie ujawniaj zbyt łatwo szczegółów twej pracy apostolskiej (...)" - radzi
            święty założyciel OD - "Cudowny przykład dyskrecji daje nam Matka Najświętsza!
            Nawet św. Józefowi nie zwierzyła się z tajemnicy."

            Nie wiem co to dokładnie jest "sekta", ale o atmosferze duchowej OD niech
            świadczy fragment jednego z głównych pism formacyjnych na okrągło medytowanych
            podczas spotkań rekolekcyjnych OD:
            "Nie zapominaj, że jesteś koszem na śmieci (...) Upokórz się! Czyż nie wiesz,
            że jesteś naczyniem nieczystości?"
            "Nie trać okazji, gdy możesz zrezygnować z własnego zdania."pkt 177

            Wyrazem dramatycznego wewnątrzkościelnego oporu przeciw dominacji OD w kościele
            był list umierającego kard. von Balthasara czy dość enigmatyczna wypowiedź
            Radia Watykan w 1979 roku:

            "W niektórych krajach Opus Dei posiada wielkie wpływy w sferze politycznej,
            gospodarczej i kulturalnej i nie ma sensu temu zaprzeczać (...) W konsekwencji
            coraz więcej członków tego stowarzyszenia znajduje się na wpływowych
            stanowiskach (...) Powstają w ten sposób wpływowe ugrupowania, nabierające
            coraz większego znaczenia w naszym nowoczesnym, zachodnim społeczeństwie."

            Odtąd media kościelne już nie wypowiadają się w ten sposób.
            • nick3 Zamilkli. 21.01.06, 21:31
              A jest o czym pogadać. Wiecie o tym koledzy z Dzieła, n'est-ce pas?
            • wojtek_2000 Re: "Jesteś koszem na śmieci." 22.01.06, 02:36
              koleś, gdybyś wiedział, co jesz, tobyś na pewno się zgodził, że jesteś koszem
              na śmieci - nawet w byle jogurcie jest skrobia modyfikowana; niektórzy
              twierdzą, że za jakiś czas (raczej za kilka pokoleń, niż za kilka lat) może to
              wywołać zupełnie nieprzewidywalne choroby genetyczne i zniekształcenia DNA.

              A co do tematu: jeśli ktoś ma choć minimum wiedzy o wierze, to wie, że istnieje
              coś takiego jak mistyka (por. św. Teresa z Avila, św. Jan od Krzyża, św.
              Katarzyna ze Sieny, św. Faustyna Kowalska, w wielu innych). Jak człowiek
              zbliża się do Boga, to - stając w obliczu niewyobrażalnego Absolutu, który jest
              czystą Miłością - coraz bardziej zaczyna odczuwać swoją słabość, niegodność,
              nieczystość. A to z kolei rodzi pokorę. Niestety, żaden z powyższych stanów
              nie wydaje się być dostępny dla głupców.
              • piwosz8 a kto wymyślił świetych wojtku??--- bóg?? 22.01.06, 08:31
                śemieszny jestes wojtku jak nie zauważasz że ktoś ci z mózgu wode zrobił z
                tymi całymi świętymi - wymyslili ludzie- czyścem - wymyslili ludzie- wodą
                święconą - wymyślili ludzie - dogmatami wiary - wymyslili ludzie itd....szkoda
                mi ciebie w tej niewierze bedziesz żył i dalej pisał takie pierdoły
              • oktawianc Re: "Jesteś koszem na śmieci." 22.01.06, 14:01
                wojtek_2000 napisał:

                > A co do tematu: jeśli ktoś ma choć minimum wiedzy o wierze, to wie, że istnieje
                > coś takiego jak mistyka (por. św. Teresa z Avila, św. Jan od Krzyża, św.
                > Katarzyna ze Sieny, św. Faustyna Kowalska, w wielu innych).

                Ciekawe jak tam było z poczytalnością u owych świętych... Różnym ludziom, różne rzeczy się wydają...

                > Jak człowiek
                > zbliża się do Boga, to - stając w obliczu niewyobrażalnego Absolutu, który
                > jest
                > czystą Miłością

                Z tą miłością, to bardzo dyskusyjna kwestia, żeby daleko nie szukac - potop.

                > coraz bardziej zaczyna odczuwać swoją słabość, niegodność,
                > nieczystość. A to z kolei rodzi pokorę. Niestety, żaden z powyższych stanów
                > nie wydaje się być dostępny dla głupców.

                No jeśli kontakt ze stwórcą(będącym miłością zresztą) ma wyrobić w moim umyśle, poczucie mierności i niższości, to ja podziękuję za taki kontakt. To poczucie niższości u swoich dzieci, sprawia bogu jakąś specjalną radość?
              • nick3 Re: "Jesteś koszem na śmieci." 22.01.06, 17:26
                Mam "minimum wiedzy":-) Ufam, że jest ono również twoim udziałem, "koleś".
                A jeśli tak, to z pewnością zauważyłeś, że pisma Escrivy są jakby
                jednowymiarową karykaturą dawnej katolickiej myśli mistycznej. Są wyjątkowo
                ubogie teologicznie. Stanowią - jak to ujął von Balthasar - "zbiór szorstkich
                marszowych rozkazów".
                Zhomogenizowane i strywializowane elementy dawnej ascetyki służą celowi
                wykszałcenia osobowości lojalnej wobec organizacji. Mistyka wykasowana do zera.

                A poza tym (jak wiele podobnych wątków byś w dawnej mistyce nie znalazł) dziś
                jest wiedzą psychologiczną powszechnie dostępną, że wpajanie ludziom, jakoby
                byli "koszem na śmieci" i że "należy wykorzystać każdą okazję, by zrezygnować z
                własnego zdania" jest klasyczną metodą manipulacyjną służącą do rozbicia
                indywidualności człowieka w organizacjach typu "sektowego".

                Te organizacje również zawsze przypisują sobie cele mistyczne.

                Powiem tyle: jeśli dawna mistyka byłaby właśnie tym i tylko tym, należałoby
                odrzucić ją jako patologię osobowości.
                (Tak jak papieże zrezygnowali w końcu z praktykowania kastracji niemowląt w
                Państwie Kościelnym, mimo że uzyskiwano w ten sposób naprawdę rewelacyjne
                głosy:)
                • jaao Re: "Jesteś koszem na śmieci." 22.01.06, 22:01
                  Wyglądasz bardzo uczony, jakby szczęśliwy po obfitym obiedzie. Ale proces
                  trawienia nie za bardzo. Zapoznaj się z von Balthasarem do końca, polecam.
        • wojciech47 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 21:31
          No to sie z nami podziel wiedza na temat tych powodow, chetnie poslucham. Nawet
          w moim wieku mozna sie czegos nowego dowiedziec.
          > Ciotka Zenobia

          Widze ze ciocia najpierw wystepujaca w liczbie mnogiej zaraz pozniej stala sie
          osoba pojedyncza w podeszlym wieku...?!?! Szkoda slow!
          Czy myslales ze dam wam narzedzie do identyfikacji sladow waszych przekretow i
          wprowadzania w blad opini publicznej? Szybko byscie je chcieli zatrzec ale sie
          wam nie uda...Proponowalbym najlepiej abyscie swoje apostolstwo prowadzili we
          wlasnych kregach i wrocili do Hiszpanii. Ja was tu nie chce. Idzcie tam skad
          przyszliscie!!!!
          • micahood Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 21:56
            Czy myslales ze dam wam narzedzie do identyfikacji sladow waszych przekretow i
            > wprowadzania w blad opini publicznej? Szybko byscie je chcieli zatrzec ale sie
            > wam nie uda...

            sorki, ale twoj post brzmi troche paranoicznie.
            • wojciech47 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 22:35
              Mysle ze jesli jest sie zaslepionym i w strukturach opus to wszystko wydaje sie
              paranoja nieprawdaz?
              Moge jedynie wspolczuc ale widac sadomasochizm czasem niektorzy akceptuja.Ja
              nie! Nie poddalem sie zniewoleniu i slepemu poddaniu dyrektora rezydencji w
              ktorej mieszkaja czlonkowie opus Dei... Mialbym sporo do powiedzenia na ten
              temat jak wyglada zycie w niejednej rezydecji opus! Szok szkoda slow, a
              paranoikami to moga sie stac naiwni i slepo ufajacy Polacy jesli dalej beda
              bezkrytycznie przyjmowac wszystko co im ta sekta "zaproponuje" tzn narzuci...
              I prosze o paranoi pisac do tych co dalej slepo wierza i ufaja tym bredniom!!!
          • ciotka_zenobia Re: Opus Dei jest dla wszystkich 23.01.06, 03:34
            > No to sie z nami podziel wiedza na temat tych powodow, chetnie poslucham.
            Nawet
            >
            > w moim wieku mozna sie czegos nowego dowiedziec.
            > > Ciotka Zenobia
            >
            > Widze ze ciocia najpierw wystepujaca w liczbie mnogiej zaraz pozniej stala
            sie
            > osoba pojedyncza w podeszlym wieku...?!?! Szkoda slow!
            > Czy myslales ze dam wam narzedzie do identyfikacji sladow waszych przekretow
            i
            > wprowadzania w blad opini publicznej? Szybko byscie je chcieli zatrzec ale
            sie
            > wam nie uda...Proponowalbym najlepiej abyscie swoje apostolstwo prowadzili we
            > wlasnych kregach i wrocili do Hiszpanii. Ja was tu nie chce. Idzcie tam skad
            > przyszliscie!!!!

            Uprzejmie zapytalam o to jakie konkretnie masz zastrzezenia do Opus Dei.
            Myslalam, ze sie czegos dowiem. A ty zamiast odpowiedziec unikasz powiedzenia
            co konkretnie w tym Opus Dei uwazasz za zle cos tam krecisz bez sensu.

            Wniosek: wiesz na temat Opus Dei tyle samo co ja. Czyli niewiele.

            Ciotka Zenobia.
    • wojciech47 Czy czlonek opus Dei moze go nie zachwalac...? 21.01.06, 17:49
      Artykul tendencyjny, na zamowienie polskiego wikariatu opus Dei, aby ich
      werbunkowa praca kilkunastu lat nie zostala zniweczona! Wartaloby poprosic o
      artkul mniej rozkochanego autora w tym dziele, aby opisal
      perspektywe "duchowej" dzilalnosci tej organizacji w ich ojczyznie. Mieszkalem
      przez pewien czas w Hiszpanii i musze powiedziec ze zatrwarzajaco musza brzmiec
      opinie ziomkow zalozyciela opus Dei w kontekscie tej laurki jaka namalowal
      autor artykulu!!! Mam bardzo zle doswiadczenia z opus Dei, wole zarowno
      swieckich jak i duchownych tej organizacji omijac z daleka i nie bynajmniej
      dlatego ze nie lubie byc poklepywany po ramieniu...Mam powazniejsze
      powody...Zachecam do debaty z bylymi czlonkami opus Dei aby poznac obiektywna
      prawde o tej organizacji. I choc kazdy ma wolna wole uprzejmie przestrzegam
      przed lekkomyslnym wchodzeniem do tej grupy ideowej.A propos ciekawostek-pomimo
      i tak juz duzej popularnosci polecam "Kod Leonarda Da Vinci". Z doswiadczenia
      mowie, gdy chodzi opus Dei ksiazka w 80 procentach oddaje rzeczywistosc
      panujaca wewnatrz tej organizacji. Pozdrawiam i zapraszam na hiszpanskie strony
      internetowe, ktore tworza na ktorych pisza buli numerariusze, supernumerariusze
      i byli duchowni tej organizacji. W Polsce zaczyna przezywac pewne wiosenne
      poruszenia, ale mam nadzieje ze ludzie dosc szybko sie na niej poznaja!?
      Pozdrawiam serdecznie
      • gniewko_syn_ryba Re: Czy czlonek opus Dei moze go nie zachwalac... 21.01.06, 18:08
        wojciech47 napisał:

        > i tak juz duzej popularnosci polecam "Kod Leonarda Da Vinci".

        Nie zapominaj o Daenikenie !!! ;)))
      • oktawianc Re: Czy czlonek opus Dei moze go nie zachwalac... 21.01.06, 18:19
        A coś konkretnego na temat Opus Dei możesz napisać? Książka fajna jest, ale jakby to powiedzieć... Nie jestem wierzący, nie przepadam za KK, ale książką się za bardzo nie sugeruje.
      • mal49 Re: Czy czlonek opus Dei moze go nie zachwalac... 21.01.06, 18:50
        Czy nie wydaje Ci się, że Dzieło powstało jako przeciwwaga dla tzw.żydomasonerii?
        Grasuje wśród ogłupiałych maluczkich, którzy utozsamiają Boga z duchownym i na
        tym zbijają swój (bliżej nieokreślony) interes.
        • amoremio Re: Czy czlonek opus Dei moze go nie zachwalac... 21.01.06, 22:08
          > jako przeciwwaga dla tzw.żydomasonerii?

          Tak - i dlatego "zydogazeta" zamówila
          ten artykul u funkcjonariusza konkurrencji ????!
          ---> logika!
      • wanda43 Re: Czy czlonek opus Dei moze go nie zachwalac... 21.01.06, 19:40
        >Przyszło mi także do głowy, że to, co teraz dzieje się Polsce, nasuwa ludziom
        skojarzenia z wydarzeniami z ostatnich lat Hiszpanii frankistowskiej.

        TAK!!!!Własnie tak!!!
        Organizacja,ktora utajnia swoich czlonkow jest dla mnie struktura mafijną.W
        rzadzie mamy obecnie kilkunastu przynajmniej jej czlonkow i znacznie wiecej
        sympatykow.Kod Leonarda ujawnia tylko czesc prawdy o tej organizacji.Wiecej w
        swojej ksiazce ujawnil David Yallop chociazby.
        Nie mozna sluzyc dwom panom jednoczesnie,albo sie sluzy Polsce,albo panstwu
        watykanskiemu.Opus Dei sluzy glownie Watykanowi,a wiec jest wrogie Polsce,takie
        jest moje zdanie.
        • rob11111 Re: Czy czlonek opus Dei moze go nie zachwalac... 22.01.06, 11:12
          www.opusdei.org/art.php?w=27&p=11637
    • ja-polak Opus Dei, tajemnice - czy kolejny sezon ogórkowy? 21.01.06, 18:30
      Dla chcacych wiedziec wiecej o Opus Dei polecam strone
      www.opusdei.org/... i nie zastanawiamy sie wiecej nad tym tematem.

      Sezon ogórkowy w mediach - co bedzie nastepne - spisek w przedszkolu w
      Chlewkach?
      • r2less Re: Opus Dei, tajemnice - czy kolejny sezon ogórk 21.01.06, 18:38
        ja-polak napisał:
        > Dla chcacych wiedziec wiecej o Opus Dei polecam strone
        > www.opusdei.org/... i
        nie zastanawiamy sie wiecej nad tym tematem.

        Tak, tak. Na pewno oficjalna strona Opus Dei wrecz kipi obiektywizem. Wystarczy
        przeczytac. Akurat. Sprawa jest prosta:
        pieniadze + wladza + calkowite oddanie organizacji = NIGDY nic dobrego dla calej
        reszty
        i nie zastanawiamy sie wiecej nad tym tematem !?
        • ja-polak Re: Opus Dei, tajemnice - czy kolejny sezon ogórk 21.01.06, 21:03
          Mozna tez wyjsc z zalozenia, ze organizacja rozrosla sie do rozmiarów, ktore
          powoduja, ze ludzie zaczynaja sie nia interesowac. Pytania mozna stawiac
          róznie, np. wychodzac z wlasnych leków i obaw, tu: stawiajac pytania w formie
          negatywnej "czy oni tam nie spiskuja przeciw "nam"? "czy nie chca przypadkiem
          skatolizowac swiata"?, "co to bedzie gdy..."? etc. itp.
          ...tak samo jest z innymi religjami, gdzie zarzuca sie im jednostronnosc,
          spiskowanie, etc...
          Jak myslisz - w jaki sposób Adolf H. doszedl do wladzy?

          ...wole naukowe opracowanie tematu, niz "dziennikarskie kaczki"... Wole, aby
          kosciol i jego organizacje zostaly opodatkowane (czyt. jawna ekonomia), wole
          czytac udokumentowane fakty niz czytac teksty pelne uprzedzen...

          Czy Opus Dei robi zla robote? Byc moze, ale to trzeba najpierw udowodnic
          biorac za punkt wyjscia fakty i dokumentujac "zla robote".

          r2less napisał:

          > ja-polak napisał:
          > > Dla chcacych wiedziec wiecej o Opus Dei polecam strone
          > > www.opusdei.org/... i
          > nie zastanawiamy sie wiecej nad tym tematem.
          >
          > Tak, tak. Na pewno oficjalna strona Opus Dei wrecz kipi obiektywizem.
          Wystarczy
          > przeczytac. Akurat. Sprawa jest prosta:
          > pieniadze + wladza + calkowite oddanie organizacji = NIGDY nic dobrego dla
          cale
          > j
          > reszty
          > i nie zastanawiamy sie wiecej nad tym tematem !?
          >
          • r2less Re: Opus Dei, tajemnice - czy kolejny sezon ogórk 22.01.06, 10:23
            ja-polak napisał:

            > ...wole naukowe opracowanie tematu, niz "dziennikarskie kaczki"... Wole, aby
            > kosciol i jego organizacje zostaly opodatkowane (czyt. jawna ekonomia), wole
            > czytac udokumentowane fakty niz czytac teksty pelne uprzedzen...
            >
            > Czy Opus Dei robi zla robote? Byc moze, ale to trzeba najpierw udowodnic
            > biorac za punkt wyjscia fakty i dokumentujac "zla robote".

            Mozna i tak.
            Jak myslisz, po co istnieje takie Transparency International? A no po to, zeby
            zwracac m.in. uwage na korupcjogenne aspekty pojawiajace sie np. w prawie,
            instytucjach rzadowych itp. Oni nie udowaniaja tylko zwracaja uwage. A to
            dlatego, ze wiedza (a wiedza z doswiaczenia - to tez podejscie naukowe), ze
            pewne rzeczy zawyczaj zle sie koncza - a niektore nawet zawsze.

            Nie udowodnisz Opus Dei, ze nie sa dzielem Boga tylko dzielem czlowieka. I nie
            udowodnisz zadnej sekcie sekciarstwa, ale sekty istnieja, i nie udowodnisz
            ludziom zlej woli, ale zla wola jest czesto motorem postepowania. To kwestia
            wiary i zaufania. Ja jednak in nie ufam, bo:
            pieniadze + wladza + bezgraniaczne oddanie = ...?
            • ja-polak Re: Opus Dei, tajemnice - czy kolejny sezon ogórk 22.01.06, 14:51
              Cytat: "> pieniadze + wladza + bezgraniaczne oddanie = ...?<"
              ...to moze sie równac z fanatyzmem, albo choroba psychiczna...itp.

              Po co udawadniac "sekcie - sekciarstwo"? Sadze, ze Transparency International
              tego nie robi. Podobnie nie widze zadnej organizacji, ktora wskazywalaby na
              bledy popelnione przez Opus Dei.
              Tu chodzi o ukazanie skali "zagrozenia", udokumentowanie konkretnych "naruszen"
              i podanie tego do publicznej wiadomosci. A kto co z tym zrobi - to jego
              sprawa... W jakis sposób kazdy jest odpowiedzialny za ksztaltowanie wlasnego
              myslenia (lub jego braku)...

              Ja nie widze sie w organizacjach o podbudowie religijnej - bo uwazam, ze sam
              jestem odpowiedzialny za mój stosunek do Boga/Absolutu - lub jak Go nazwiesz...
              do tego nie jest mi potrzebne Opus Dei - ale to nie znaczy, ze mam zaraz ich za
              to zwalczac...

              Zanim nie robia czegos wbrew prawu miedzynarodowemu i kraju w ktorym dzialaja -
              to niech dzialaja.
              • maruda.r Re: Opus Dei, tajemnice - czy kolejny sezon ogórk 22.01.06, 15:44
                ja-polak napisał:

                > Ja nie widze sie w organizacjach o podbudowie religijnej - bo uwazam, ze sam
                > jestem odpowiedzialny za mój stosunek do Boga/Absolutu - lub jak Go nazwiesz...
                > do tego nie jest mi potrzebne Opus Dei - ale to nie znaczy, ze mam zaraz ich za
                > to zwalczac...

                ********************************

                Czy ktos tu mówi o zwalczaniu? Chyba nie. OD, jak każda organizacja, ma prawo do
                działania. Zaniepokojenie budzi bezpośredni udział funkcjonariuszy OD w rządzie.
                Niech więc OD zarejestruje się, jako formalnie działająca partia polityczna i po
                sprawie.



      • delfina77 Re: Opus Dei, tajemnice - czy kolejny sezon ogórk 21.01.06, 20:46
        Na polskich stronach jest bardzo mało o Opus Dei, i jest to mało obiektywne.
        Jeśli znacie angielski to nic prostszego jak wyszukac to w googlu i tam jest
        mnóstwo na ten temat - negatywnie.
      • wojciech47 Czlonkowie opus Dei zapewne nabiora wody w usta... 21.01.06, 21:23
        Konczac swoje wypowiedzi temat opus Dei musze przyznac ze jestem niepomiernie
        zdziwiony faktem iz tak "dobrze wycezylowany" artykul ukazuje sie w Gazecie
        Wybarczej!Moze to wplyw jakiegos numerariusza lub samego pralata z Rzymu?

        Zdecydowanie bardziej polecam artykul pana Adama Michnika w ktorym
        zacheca do lektury wg mnie ciekawszej ksiazki niz gloryfikujacy i podkreslajacy
        zaslugi opus Dei w Polsce artykul.
        Z pozdrowieniami dla niennumerariuszy i nieczlonkow opus Dei.

        ....

    • t-800 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 18:49
      Żydzi, masoni, cykliści i Opus Dei.
    • witkacy1975 Ludzie się boją Opus Dei, bo jest to organizacja, 21.01.06, 19:02
      która kładzie duży nacisk na wykształcenie, doskonalenie, dobrą pracę itp. Nikt
      nie boi się organizacji typu Kościół Katolicki w Polsce, bo ta organizacja robi
      wszystko, aby wierni byli maksymalnie głupi i bojaźliwi. W końcu tak właśnie
      wyglądał KK w średniowieczu - głupim tłumem łatwo kierować - widzieliśmy to w
      ostatnich wyborach...
      • icaro Re: nie wszyscy sie boja... 21.01.06, 19:34
        opus dei to sekta.ja nie mam zadnej watpliwosci :-)
        wystarczy poczytac

        opuslibros.org/nuevaweb/

        www.odan.org/what_is_opus_dei.htm
        un saludo.
      • olbin6 Re: Ludzie się boją Opus Dei, bo jest to organiza 21.01.06, 19:56
        Uwagi trafione w "10".Wolę ministra z Opus Dei niż od Rydzyka!!!!!
      • kuba166 Re: Ludzie się boją Opus Dei, bo jest to organiza 22.01.06, 11:23
        Dobrze że Kosciół Katolicki czerpiąc naukę z histori zaczął stawiać na
        myślących i mądrych wiernych, bowiem wiara + wykształcenie + doskonalenie +
        dobrze wykonywana praca to chyba jedne z podstaw protestantyzmu. A przez
        ostatnie wieki to Protestanci w dużej cześci tworzyli dziedzictwo świata
        zachodniego, teraz gdy praktycznie ich zabrakło (a mam nadzieję że Protestanci
        ponownie okrzepną) ideały te odradzają się w wersji Katolickiej (wraz z całą
        silną organizacją - a tej Protestanci z racji na swe roznicie nigdy nie mieli)
    • piotrgiedrowicz Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 19:22
      w rzeczy samej - opus dei zdaje się być dla wszystkich, przynajmniej w Polsce.
      śmiesznych aspektów działalności tej struktury jest zresztą trochę - np.
      niegdysiejszy udział w tej zabawie kol. smoczyńskiego rafała eks-dyrektora
      spółki "fronda", dla którego była to prosta droga do stania się dość zamożnym
      człowiekiem, rozlubowanym w zagadnieniach satanizmu. istotnie nie ma zatem
      czego demonizować, aczkolwiek dziecinada ma również swoje janusowe oblicze, a
      na dodatek cieszy sie sporym wzięciem medialnym. wszystkim członkom dzieła
      posługującym sie językiem polskim polecam swoją powieść pt. "Bessa~Lala"!!
      z Bogiem, niechaj Miłosierny ulituje się nad nami!!!
    • zwalonytrojanski ciekawe 21.01.06, 19:32
      czy michnik też jako wieczny działacz załapał się tam na fuchę umożliwiającą
      blokowanie lustracji?
      • alterpars [...] 21.01.06, 20:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • propilates Opus Dei jednak NIE dla wszystkich... 21.01.06, 21:00
      Pozwolę sobie wyrazić opinnię że, organizacja ta NIE jest jednak dla
      wszystkich. Jako człowiek wychowany w duchu katolickim i wierzący szczerze w
      Boga, kilka lat temu uczestniczyłem w rekolekcjach organizowanych przez to
      stowarzyszenie i... mogłem sam przekonać się że, nie jest ona otwarta dla
      wszystkich. Po pierwsze - do Opus Dei nie można sobie od tak poprostu przyjść i
      w niej pozostać jeśli, nie zostało się wcześniej do niej zaproszonym i
      rekomendowanym przez osobę będącą już w jej strukturach. Po drugie -
      organizacja ta (czy jak kto woli stowarzyszenie) skupia w swoich szeregach
      tzw. "elitę intelektualną" Kościoła czyli ludzi dobrze wykształconych i
      odnoszących sukcesy w życiu zawodowym o światopoglądzie katolickim. Nie ma tam
      miejsca dla ludzi biednych i nie wykształconych, którym w życiu poprostu się
      nie udało. Po trzecie - wszystko odbywa się tam na zasadach poufności i
      dyskrecji, co może wydawać się dla osób z zewnątrz conajmniej tajemnicze i
      niezrozumiałe. Jak twierdzą oficjalnie członkowie Opus Dei; ma to ich jakoby
      chronić i zapobiegać przed "niebezpieczeństwami" czyhającymi dla Kościoła z
      zewnątrz, co oczywiście dla mnie jako dla katolika, jest conajmniej
      niezrozumiałe i kłóci się z zasadą otwartości chrześcijanina na drugiego
      człowieka oraz zasadą głoszenia prawdy. Tak czy inaczej, z moich skromnych
      doświadczeń w kontaktach z Opus Dei wyniosłem tylko jedno przeświadczenie -
      "Elitarne Towarzystwo Wzajemnej Adoracji" ;-) Nie będę już się rozpisywał o
      porównywaniu i skojarzeniach wielu ludzi Opus Dei z organizacjami
      paramasońskimi, choć i to zapewne mogłoby byc ciekawe i dawać dużo do myślenia.
      Zakończę słowami Jezusa Chrystusa "ostatni będą pierwszymi, a pierwsi
      ostatnimi"... Pozdrawiam :-)
    • kozaczek3 Opus Dei jest dla wszystkich.A dla tych po niżej? 21.01.06, 21:06
      Axteizm, niech Bogu obetnie się głowę
      Autor tekstu: nochiesa.blogspot.com

      Tłumaczenie: Marek Bończak

      Powstaje europejski oświeceniowy ruch Wolnej Myśli, odrzucający Kościół Katolicki, chrześcijaństwo i religię.
      "Złota spirala" - symbol axteizmu, międzynarodowego ruchu Wolnej Myśli
      Nowy ruch oświeceniowy Wolnej Myśli, który rozpowszechnia się w Europie, nazywa się "Axteizm". To ruch ideologiczny, przeciwstawiający wierze i obskuranckim dogmatom Kościoła katolickiego - humanistyczny rozum, naukę i technologię. "Axt" z germańskiego "topór", "theos", "bóg". Czyli "Niech Bogu obetnie się głowę".
      Axteizm staje w obronie ludzkiej emancypacji, działa na rzecz praw człowieka, równouprawnienia kobiet i rozwoju - wartości, którym chrześcijaństwo arogancko się przeciwstawia. "Włochy są kolonią Watykanu" - twierdzi pisarz Ennio Montesi. - "Doktryna katolicka jest wroga wobec rozwoju, a polityka Kościoła ingeruje nie tylko w sprawy państwa, ale również prywatne życie obywateli. Jest to przyczyną wielkiego niezadowolenia społecznego i napięć w kraju. Istnieją chrystolodzy i historycy, którzy wykazali szczegółowo, że człowiek o imieniu Jezus, zwany Chrystusem nigdy nie istniał, lecz jest wymysłem Kościoła. Istnieją odważni sędziowie, którzy stosując włoską Konstytucję starają się nie dyskryminować obywateli, żądając umieszczenia w miejscach publicznych symboli innych religii, symboli ateistycznych, a nie tylko krzyża. Istnieją profesorowie, którzy odrzucili propozycję przewodniczenia komitetom wyborczym w siedzibach i nauczania w szkołach, w których obecny był znak krzyża. Istnieją psychologowie i lekarze, którzy przeprowadzili ważne badania wykazujące jak poważne szkody wywołuje doktryna chrześcijańska w osobowości, zdrowiu i psychice dzieci. Czy można zabić syna z miłości? Chrześcijanie wierzą, że tak!
      Często pojęcia "laik", "laickość", "laicyzm" mieszają się jak w grze w trzy karty. Laickie powiedzenie: "zabrania się zabraniać" usunięto z obiegu. To niemożliwe, by włoscy parlamentarzyści nie byli świadomi tej tragicznej sytuacji społecznej, która uwstecznia naród. Faktem jest, że nie zajmują jasnej pozycji w obronie obywateli oraz laickości państwa. Być może ci panowie są zbyt zajęci autopromocją w perspektywie najbliższych wyborów".
      "Jest rzeczą oczywistą, że z rozsądkiem i zdecydowaniem należy położyć kres tej nieznośnej sytuacji - kontynuuje Montesi. - Wystarczy pomyśleć o niesłychanych przywilejach Kościoła kosztem obywateli włoskich: Watykan inkasuje 1036 milionów euro rocznie dzięki "8x1000" [_1_], dodając tę kwotę do swego majątku szacowanego na około 97,3 miliarda euro, nie płaci ICI [_2_], zalewa szkoły publiczne, indoktrynując dzieci i czyniąc z nich przyszłych "wyznawców-klientów". Ponadto wspomnieć należy ingerencję Kościoła podczas referendum dotyczącego sztucznego zapłodnienia, działalność przeciwko dystrybucji pigułki wczesnoporonnej RU486 i atak na konsultantów rodzinnych [_3_], szkodliwą chęć usunięcia ze szkoły teorii ewolucji, wprowadzenie obowiązkowej modlitwy do szkół prywatnych, dyskryminację kobiet, nieformalnych związków i homoseksualistów, utrudnianie badań naukowych, zakaz używania prezerwatyw, mimo że są one zabezpieczeniem przed takimi chorobami jak AIDS... można by wyliczać bez końca.
      Axteizm propaguje swoje idee we Włoszech, ponadto bardzo szybko rozwija się w Hiszpanii, Anglii, Francji, Belgii, Szwajcarii, Holandii, Kanadzie i innych krajach, które dobrze znają irracjonalne zagrożenie zwane Kościołem katolickim. Państwo należy do obywateli a nie do księży. Prawo nie bycia katolikiem ani chrześcijaninem jest równoważne z prawem do życia w wolności".
      Informacje i zgłoszenia:
      nochiesa.blogspot.comaxteismo@yahoo.it
      tel. 3393188116
      *
      Kim jest Ennio Montesi (mikroautobiografia)
      Antyklerykał, antypapista, antychryst, anty i klerożerca, heretyk i klerofob to określenia, z którymi się nie utożsamiam, mimo że dają mały przebłysk nadziei. Niewątpliwie jestem wolnomyślicielem, przekonanym, że "społeczny rak zwany Kościołem katolickim i jego kłamliwa doktryna" muszą zostać zniszczone i unicestwione. Myślałem, że żyję we Włoszech, w kraju świeckim, tymczasem okazuje się, że żyję w chorym i toksycznym kraju teokratycznym, w nieokreślonej kolonii na łasce Watykanu, jego "facetów w sukienkach" i purpuratów - "lisów w sutannach".
      Prawa nie ustanawia wiara, ale obywatele. Dopiero gdy zrozumiemy, że Kościół oszukał miliardy osób, skłaniając ich do wiary w bajkę o Chrystusie, bajkę z pewnością mniej racjonalną i uroczą od Pinokia czy Śpiącej Królewny i siedmiu krasnoludków, staniemy się narodem zdolnym do dojrzałej konfrontacji z prawdziwym życiem, wiedzą i nami samymi, bez potrzeby uciekania się do amuletów, magów, księży, czarowników, naganiaczy, sekt, sprzedawców dymu z ich głupotami, którymi zalewają nas każdego dnia. Błaźni wykonują swoją robotę indoktrynacji, choć problem w tym, że my, obywatele nie jesteśmy jeszcze zdolni wykonać naszej. W każdym razie czas Kościoła dobiegł końca, co do tego nie ma wątpliwości, choć podryguje jeszcze, walcząc o pozostanie przy życiu. Butelka szampana czeka gotowa w lodówce, bym mógł uczcić tę historyczną chwilę. enniomontesi@tiscali.it



      Przypisy:
      [_1_] Otto per mille - to rodzaj podatku, w ktorym sami Włosi wybieraja, na jaka organizację charytatywną czy religijną ma iść - przyp. tłum.
      [_2_] Imposta Comunale sugli Immobili - włoski podatek komunalny od nieruchomości - przyp. red.
      [_3_] Consultori famigliari - to organizacja zrzeszająca między innymi lekarzy, która stawia sobie za cel pomoc kobietom, uświadamianie seksualne, szczególnie w zakresie chorób, w tym AIDS - przyp. tłum.
      • gniewko_syn_ryba Re: Opus Dei jest dla wszystkich.A dla tych po ni 21.01.06, 21:54
        Hehehe, nieźle sie ubawiłem tym tekstem... ;))) Ten pan sam to wymyślił, czy
        pomogła mu znana działaczka Partii Radykalnej Cicciolina ?... ;)))
    • radziutrener Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 21:29
      Z dostępnej mi wiedzy do Opus Dei nie każdy może wstąpić. Nie mając poparcia w
      osobie jednego z członów nie ma na to szans. Poza tym śmiem twierdzić, że
      organizacja jest organizacją biznesowo katolicką, która pod płaszczykiem
      poparcia papiestwa zdobywa wpływy w biznesie i polityce. A wnioski takie
      nasuwają mi się dzięki historii jednego z moich kolegów. Pracował w firmie
      handlującej dodatkami paszowymi dla rolników należącej do jednego z członków
      Opus Dei. Religijność tego pana objawiała się przerywaniem pracy o godz. 12.00
      aby odmówić Anioł Pański. Poza tym firma zaciągała kredyty i po pewnym czasie
      ogłaszała upadłość. Oczywiście w tym samym momencie rozpoczynała działalność po
      nową nazwą i zaciągała kolejne kredyty. Doszło do tego, że mój znajomy
      (zatrudniony jako przedstawiciel handlowy) na piśmie figurował jako prezes
      firmy (wszyscy inni byli już umoczeni). A do prezesa dzwoniła często pani H.
      Gronkiewicz oraz ówczesny minister telekomunikacji p. Srebro. A brat
      właściciela firmy bił straszliwą kasę na przeładunku zbóż w porcie
      szczecińskim. Opus Dei to organizacja dla ludzi z kasą i wpływami, którzy
      potrafią wiarygodnie udawać gorliwych katolików. A dzięki zwiększaniu wpływów
      kościoła instytucjonalnego otrzymują poparcie nieświadomego Watykanu, co jest w
      tym wszystki najgorsze.
      • nick3 Stowarzyszenie Doskonalenia Umiejętności:-) 21.01.06, 21:49
        OD działa w ten sposób, że oficjalnie jego finanse są skromne. Tyle, że
        biuletyn Dzieła wzywa do wpłacania (mam załączony formularz) na
        tajemnicze "Stowarzyszenie Doskonalenia Umiejętności". (Oczywiście: skr. pocz.:)

        OD ma finanse zarejestrowane na mniej lub bardziej fikcyjne przybudówki. A
        specyficzna formacja religijna służy wychowaniu ludzi absolutnie lojalnych, by
        OD było firmą wysokiej wiarygodności, nie nadwątlonej "indywidualnymi"
        przekrętami. Stąd np. wywalenie "gó..arzy" z "Kolibra" czy rezerwa wobec
        Giertycha (który bywał na Górnośląskiej, ale chyba się "nie przyjął").

        Przykładam działalności w stylu typowym dla OD jest projektowane przez mało
        znany (i ubogi:) zakon, Legion Chrystusa, rozmachem zapierające dech w
        piersiach "miasteczko edukacyjne" dla dzieci elity (tak jest to otwarcie
        powiedziane, czesne ma być "elitarne").
        • toksol Re: Stowarzyszenie Doskonalenia Umiejętności:-) 21.01.06, 22:30
          A niby dlaczego elita ma nie kształcić swoich dzieci elitarnie?
          Jakbym mógł to też bym tak kształcił.
      • toksol Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 22:26
        Tak sobie czytam i widze jak komuna w głowach ciągle żyje.
        A kto Ci zabroni założyc jakąś organizacje i przyjmować do niej tych, a nie
        innych? Czy to zabronione?
        Czy do każdej organizacji trzeba wpuścic każdego pijaczka, miernote
        intelektualną, której nic nie jesteś w stanie wytłumaczyć?
        Dlaczego wszystko mają o sobie wygadywać publicznie? Czy oni muszą wysłuchiwać
        zdania na temat swojej działalności od każdego jełopa? A chocby od wielu takich
        co na każdy temat zabierają "fachowo" głos na internecie? Pewnie szkoda im
        życia na tekie mielenie jęzorem.
        • wojciech47 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 22:43
          toksol napisał:

          > Tak sobie czytam i widze jak komuna w głowach ciągle żyje.
          > A kto Ci zabroni założyc jakąś organizacje i przyjmować do niej tych, a nie
          > innych? Czy to zabronione?

          NIkt im tego nie zabrania, nimniej jesli chca uchodzic za taka organizacje za
          jaka sie maja to niech mowia prawde a nie rzucaja lukrem przez okno
          GWyborczej!!!
          Widac ze Ty to wysales milosc do opus z mlekiem matki,ktora pracuje w kuchni
          na Gornoslaskiej...
          bez komentarz
    • tomekjeden ZDROWY ROZSĄDEK I WSPOMNIENIE 21.01.06, 21:37
      Pamiętam jak, gdzieś tak około roku 1962., przyjaciel rodziny, jezuita, który
      przeżył Auschwitz, mówił głośno o tym, że katolicyzm w ówczesnej Hiszpanii jest
      wsteczny. Piszę tutaj o człowieku, który był świadkiem martyrologii o. Kolbego,
      i który dokładnie opisał kulisy uśmiercenia o. Maksymyliana. Nie chcę nikomu
      narzucać moich wniosków. Sądzę jednak, że świadectwo tego bezimiennego jezuity
      jest godne kilku chwil modlitewnej zadumy.
      • nick3 Oj, tomku uważaj! Zaraz będziesz "lewakiem":) 21.01.06, 21:59
        Rok 1962 były to czasy, kiedy ksiądz mógł powiedzieć o czymś, że
        jest "wsteczne" i nie był linczowany.

        A encyklika papieska zatytułowana "O postępie..." krytykowała kapitalizm
        pozbawiony interwencji państwa i groziła kapitalistom "słusznym gniewem
        ludu" :))))

        Opus Dei jest głównym czynnikiem, który sprawił, że taki "obsuw" już się dziś
        nie powtórzy.
    • oko21 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 22:18
      bestie szalone w niewinnych skórkach
      psychole psy chore
      o d
    • tom1003 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 22:24
      Teorie spisku rozwija ostatnio najczęsciej Gazetka Wybiórcza albo nowa agenda
      Agory - NOwy Dzień
      • toksol Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 22:34
        Teorie spiskowe są fajne bo tłumaczą dlaczego mi się nie wiedzie. Oczywiście
        nie dlatego że jestem głupi i leniwy i niechce mi sie wysilać - wole popijac
        piweczko - ale dlatego mi sie nie wiedzie, gdyz inni się zmówili, mnie nie
        dopuszczają. A przecież mi się należy, chociaż mi sie nawet nie chce założyć
        żadnej organizacji wzajemnej adoracji.
    • kamann Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 22:28
      ...ale humor!
    • cacesj Re: Opus Dei dla wszystkich FRANCO TEZ 21.01.06, 22:39
      Opus Dei nie jest dla wszystkich po pierwsze,wiec niech pan co napisal artykul
      nie klamie.Drugie jest to organizacja ktora powstala by wesprzec dyktatora
      Franco,ktory na sycyescie juz nie zyje.Trzecie wzwiera wplyw zgola nie
      chrzescianski na kosciol katolicki np.Papiez aktualny zostal wybrany tak
      naprawde przez Opus Dei a nie przez ducha swietego.Opus Dei zajmuje sie czyms
      tak przyziemnym jak robieniem kasy.Koniec koncow jest to nic innego jak
      organizacja tzpu mafijnego wewnatrz kosciola,ktora skupia ludzi o pogladach
      prawicowych.Tu w Polsce Opus Dei to Ojciec Rydzyk i Radio Maria.Zegnam
      falangiste z hiszpanii tj. korespondenta.
      • spiq Re: Opus Dei dla wszystkich FRANCO TEZ 22.01.06, 21:21
        Ojciec Rydzyk to zakon Redemptorystów an nie Opus Dei.
      • wisienka281 Re: Opus Dei dla wszystkich FRANCO TEZ 23.01.06, 10:20
        Jesli, jak twierdzisz, Opus Dei nie jest dla wszystkich, to cale szczescie ...
        Organizacja ta z cala pewnoscia nie potrzebuje w swoich szeregach ludzi Twojego
        pokroju ... Autor artykulu jest osobistoscia. Wiem, o czym mowie. Zasluguje na
        szacunek, a nie na oszczerstwa. Jak mozna wypowiadac sie w tak negatywny sposob
        na temat czlowieka, ktorego w ogole nie znasz, czy tez na temat organizacji...
        Zyczylabym sobie takiej wiary, sily i wytrwalosci oraz tolerancji, jaka maja
        czlonkowie Opus Dei ...

        Drodzy Rodacy, opamietania, wciaz kogos oczerniacie, jak nie Zydow to Opus
        Dei ... Spojrzcie na siebie ... Kim jestescie? Jak pracujecie? Jak traktujecie
        swoich bliznich? Czy jestescie na prawde w porzadku?
    • krystyna_z_gazowni Opusć i Dei jest dla wszystkich,sukienkowych też 21.01.06, 22:40
      Chciałabym aby do mnie tak powiedział Dudek.
      Pozdrawiam Dudka.
    • slavik222 Opus Dei jest rownież dla czytelników GW 21.01.06, 22:42
      Bardzo interesujący artykuł,zwłaszcza dla czytelników GW,otumanionych
      wczesniejszymi publkacjami na ten temat w Gazecie.Ale to jest juz postęp np w
      stosunku do TRYBUNY.Zapytalem kiedys jednego z dziennikarzy T.czy
      opublikowaliby wywiad z ksiedzem z Opus Dei,pozostawjajac sobie mozliwosc
      negatywnego komentarza....
      • ojos Re: Opus Dei jest rownież dla czytelników GW 21.01.06, 22:51
        W Hiszpanii o OD pisze się i mówi bardzo źle.
        Ciekaw jestem, czy tam także upatrują spisków, jak my, czy może jednak istnieje
        jakaś inna przyczyna.
        To tak na marginesie.

        Swoją drogą nie dziwi mnie, że członek jakiejś organizacji nie pisze o niej źle.

        A niby czego spodziewaliście się po oficjalnej stronie OD?
    • verey Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 22:55
      Artykul jest tak slodki ze przypominaja mi sie panegiryki czlonkow partii
      komunistycznej na temat wlasnej orgnizacji a takze wielkosci ojca
      zalozyciela,swietego ojca Ilicza.
      Ten Hiszpan niby w Polsce od 69 ale wiele sie nie nauczyl , nadal uwaza nas za
      kretynow ktorym mozna klamac do woli byle okraglymi slowkami.
      A moze on sam w to wszytsko wierzy?
      To by pasowalo do numerariusza - sublimacja pociagu seksualnego doprowadzila go
      do calkowitego samooglupienia.
      • slavik222 Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 23:10
        verey napisał:

        > Artykul jest tak slodki ze przypominaja mi sie panegiryki czlonkow partii
        > komunistycznej na temat wlasnej orgnizacji a takze wielkosci ojca
        > zalozyciela,swietego ojca Ilicza.
        > Ten Hiszpan niby w Polsce od 69 ale wiele sie nie nauczyl , nadal uwaza nas za
        > kretynow ktorym mozna klamac do woli byle okraglymi slowkami.
        > A moze on sam w to wszytsko wierzy?
        > To by pasowalo do numerariusza - sublimacja pociagu seksualnego doprowadzila
        go
        > do calkowitego samooglupienia.
        TEN ARTYKUL NIE UKAZALBY SIE,gdyby Adas Michnik byl przy wladzy w GW.
        A w Hiszpanii tak jak a Polsce od pewnego czasu jest demokracja i mozna pisac
        co slina na język przyniesie.Jakość artkulow zalezy jednak od poziomu i etyki
        zatrunionych dziennikarzy.MUSZE STWIERDZIC OBIEKTYWNIE,ze GW jest coraz
        solidniejsza od momentu,kiedy Adaś przestał bruździć.
        • suco Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 23:20
          Nie mogę sobie wyobrazić by w Hiszpanii "El País" - któremu "ideologicznie"
          odpowiada "Gazeta" - opublikował taki artykuł promocyjny...
          Nie trzeba być Einsteinem by zauważyć, że istnieje pewna granica między
          dialogiem a promocją. Tutaj mamy do czynienia z czystą promocją...
        • nick3 Mimo wszystko nie uwierzę że przejęliście Gazetę:) 21.01.06, 23:22
          Wiem, że oprócz gorliwego zaprzeczania wieściom o wpływach Opus Dei, jego
          członkowie lubią też dyskretnie dawać do zrozumienia, jakoby były one rozległe.
          (To część image'u Dzieła)

          Są. Ale paranoikiem spiskowym - wbrew pozorom - nie jestem:)))

          W przejęcie przez was Gazety nie uwierzę.
        • sebastiannos Ciekawa prawidłowość .... 21.01.06, 23:40
          Im ktos jest wiekszym dupkiem tym bardziej kpiaco wypowiada się o innych:)
      • piotrgiedrowicz Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 23:27
        mówiąc serio: dzisiaj "g" pobiła własny rekord załgania. hiszpan natomiast nie
        zna nawet polskiego, ale o specyfice naszego kraju ma chyba najwięcej w sumie
        do powiedzenia... np. o kumoterstwie :o) gen. franco uważał dla odmiany
        podatność na korupcję za część mentalnej specyfiki narodów romańskich, czyli
        włochów, hiszpanów, francuzów, rumunów etc. z bełkotu, na którego komentowanie
        tracimy tutaj czas, nagle się dowiadujemy, że opus dei zajmuje
        się "deklerykalizacją" adeptów i nie obowiązuje tam system rekomendacji [sic!!]
        osobną sprawę stanowi pytanie, czy publicyści tacy jak p. strzałka jeszcze
        kumają co sami wygłaszają... [?] kropkę nad "i" stanowi dla mnie fakt, że
        tłumaczem kuriozalnego artykułu jest p. m. stasiński, który jako "zawodowiec"
        raczej nie robi nic przez przypadek - w tym momencie nie wiem doprawdy, czy
        tekst o dziele ma służyć jego bezkrytycznej gloryfikacji, czy też kompromitacji
        i banalizacji tematu. chociaż - muszę przyznać, że były już w "g" teksty równie
        zabawne, np. ten o korupcji w obrębie policyjnych struktur, które były akurat
        czyste :o) przy okazji - chciałbym pozdrowić p. beatę stasińską z oficyny wab i
        jeszcze raz polecić swoją powieść pt. "Bessa~Lala"!! wszystkim - nie tylko
        członkom :o) dobranoc Państwu.
    • suco Gazeta też???!!! 21.01.06, 22:56
      Nie mogę uwierzyć, że Gazeta też dała się wciągnąć w tę kampanię promocyjną Opus
      Dei w Polskich mediach. Poprzez Biuletyn KAI, Gościa niedzielnego, portal wiara,
      i teraz "Gazetę" przelewają się peany na cześć tej "wspaniałej, bezinteresownej,
      altruistycznej, skromnej i absolutnie nic nie znaczącej" organizacji.
      Dziwię się, na prawdę, że "Gazeta" w tej kampanii uczestniczy.
      • slavik222 Re: Gazeta też???!!! Tak,Tak,Tak... 21.01.06, 23:14
        suco napisał:

        > Nie mogę uwierzyć, że Gazeta też dała się wciągnąć w tę kampanię promocyjną
        Opu
        > s
        > Dei w Polskich mediach. Poprzez Biuletyn KAI, Gościa niedzielnego, portal
        wiara
        SUKO,czy to źle że Opus Dei,Gazeta Wyborcza i inne koscielne wydawnictwa
        zachecają rownież Ciebie, abys była święta?
        > i teraz "Gazetę" przelewają się peany na cześć tej "wspaniałej,
        bezinteresownej
        > ,
        > altruistycznej, skromnej i absolutnie nic nie znaczącej" organizacji.
        > Dziwię się, na prawdę, że "Gazeta" w tej kampanii uczestniczy.
        • nick3 "POKORNI I CZULI" PIEKARZE POKAZUJĄ KIEŁ:-) 21.01.06, 23:32
          Do uczestnika forum podpisującego się nickiem "suco", slavik222 - jak można
          wnioskować z jego postów, współpracownik OD - napisał:

          > SUKO,czy to źle że Opus Dei,Gazeta Wyborcza i inne koscielne wydawnictwa
          > zachecają rownież Ciebie, abys była święta?

          Czuli, łagodni, pokorni "piekarze" z "prostą wiarą":-))

          • janma46 Re: "POKORNI I CZULI" PIEKARZE POKAZUJĄ KIEŁ:-) 22.01.06, 09:10
            Po twoich wywodach sądzę że jesteś człowiekiem małej wiary,bo nie znasz
            podstawowych prawd o wierze katolickiej(dekalog,pismo święte).Kto dał prawo
            ludziom do ustanawiania jakichś tam świętych.Po drugie wyśil twoje szare
            komórki i sprawdź co to jest dogmat,bo przecież wiara katolicka jest
            dogmatem,tak przynajmniej głosi kler,więc jak jesteś osobą wierzącą to musisz
            mu wierzyć.
            • toksol Re: "POKORNI I CZULI" PIEKARZE POKAZUJĄ KIEŁ:-) 22.01.06, 10:35
              Do janma.
              To nie jest tak że jak jesteś osobą wierzącą to musisz wierzyć (klerowi, w
              dogmaty). Owrotnie - jak wierzysz to jestes osoba wierzącą.
              A co do świetych - to są po prostu odpowiednicy przodowników pracy. Takie
              wzorowe osoby. Niby kto, jak nie ludzie miałby ustalać wzorce? To nam pomaga
              porównywac sie i patrzyc ile mi brak do wzorca, czy mogę cos zrobić by moje
              życie było lepsze.
              Ale oczywiście bez tego ułatwienia można też żyć.
            • murderville Re: "Pokorni i czuli" piekarze pokazuja kieł :-) 19.06.06, 12:03
              "wiara katolicka jest dogmatem, tak przynajmniej głosi kler, więc jak jesteś
              osoba wierzącą to musisz mu uwierzyć" - nie, nie musisz wcale uwierzyć. Kler
              wcale nie musi dawać odpowiednich podstaw czyjejś wiary - mimo wszystko. Tak
              samo to, co ustanowi kler, nie musi być słuszne, tymbardziej, że każdy wiele
              rzeczy interpretuje na swój sposób - tak samo jak i te "prawdy" o wierze
              katolickiej (choć moim zdaniem prawda jest właściwie jedna, bo to do niej
              wszystko się sprowadza, mianowicie - MIŁOŚĆ.)

        • suco Re: Gazeta też???!!! Tak,Tak,Tak... 21.01.06, 23:58
          Osobiście wątpię, by negowanie własnej osobowości mogło prowadzić do świętości.
          Osobiście miałem okazję poznać wiele ofiar "uświęcania" (=programowania) przez
          Opus Dei. Jeżeli o mnie chodzi, to dążę do doskonałości ewangelicznej inną drogą
          i to akurat nie jest "Droga".
          Jeżeli znasz hiszpański, to polecam Ci lekturę portalu prowadzonego przez byłych
          członków Opus Dei: www.opuslibros.org/index.html
          Jeżeli nie zabrnąłęś jeszcze z nimi zabyt daleko, radzę w porę się wycofać,
          zanim będzie za późno...
          • slavik222 Re: Gazeta też???!!! Tak,Tak,Tak... 22.01.06, 00:12
            suco napisał:

            > Osobiście wątpię, by negowanie własnej osobowości mogło prowadzić do
            świętości.
            > Osobiście miałem okazję poznać wiele ofiar "uświęcania" (=programowania) przez
            > Opus Dei. Jeżeli o mnie chodzi, to dążę do doskonałości ewangelicznej inną
            drog
            > ą
            > i to akurat nie jest "Droga".
            > Jeżeli znasz hiszpański, to polecam Ci lekturę portalu prowadzonego przez
            byłyc
            > h
            > członków Opus Dei: www.opuslibros.org/index.html
            > Jeżeli nie zabrnąłęś jeszcze z nimi zabyt daleko, radzę w porę się wycofać,
            > zanim będzie za późno...
            Bedac na Ukrainie i w Rosji tez czytalem wiele podobnych tekstow w ktorych
            straszono OD(podobne niegdys ukazywaly sie w GW).Nie wiem co stracily ,,ofiary"
            OD? Może czas poswiecony na prace lub modlitwe -bo to jest wymog ''obligo".
        • suco Szukasz PRAWDY o Opus Dei? 22.01.06, 00:09
          Opus Dei Awareness Network (ODAN)- www.odan.org - ODAN is a 501c3
          non-profit based in the US that supported, funded and run by practicing
          Catholics loyal to the Church, the Pope and the Magistrum. Its goal is to
          provide complete information about Opus Dei to other practicing Catholics
          throughout the world.
    • stanmich Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 23:15
      Nie znam Opus Dei i może dlatego z nim się nie utożsamiam. Ale czytając posty
      zaciekle je atakujące mogłbym dojść do wniosku, że to może Opus Dei jest winne
      warcholstwa, nepotyzmu, korupcji, nieuctwa, głupoty, bezinteresownej zawiści,
      mściwości i wielu innych "wspaniałych", cwaniackich przywar, tak
      rozpowszechnionych w narodzie i jego elitach władzy. Czytając komentowany
      artykuł można wyciągnąć wniosek przeciwny: Opus Dei może być lekarstwem -
      wszystko zależy od ludzi.
      • nick3 Stanmich, ty jesteś ultraprawica więc nic dziwnego 21.01.06, 23:41
        że takie właśnie wyciągniesz "wnioski". Zdziwiłbym się, gdyby publicysta "Czasu
        Najwyższego" wyciągnął - inne.

        Uważasz infiltrację struktur państwa ze strony organizacji powszechnie na
        Zachodzie podejrzanej (raczej niebezpodstawnie) o nieformalne działania -
        za "lekarstwo"?
        • stanmich Re: Stanmich, ty jesteś ultraprawica więc nic dzi 21.01.06, 23:55
          Mogę tylko powtórzyć, że nie znam tej organizacji. Jedyna informacja, to
          komentowany artykuł i posty. Mówię o swoich wrażeniach, stąd wnioski. A z
          przypinaniem etykietek byłbym rozważniejszy, nick3.
          • nick3 Re: Stanmich, ty jesteś ultraprawica więc nic dzi 22.01.06, 00:12
            Moim zdaniem, poważny publicysta społeczno-polityczny powinien coś wiedzieć o
            Opus Dei.

            A jeśli już nie wie, to jednak nie powinien wygłaszać opinii. Sprawa jest zbyt
            poważna, by "strzelać".

            (Nie chciałem obrazić trybem "powinnościowym". Ale tak uważam.)
    • matthiasthronbala Re: Opus Dei jest dla wszystkich 21.01.06, 23:28
      HeHe, no to mniej wiecej tak jak by zalozyciele Inkwizycji tlumaczyli dlaczego
      palili czarownice na stosach! Co za buc!!!
    • areopag OPUS DEI - polityczne ramię koścoła kat. 21.01.06, 23:52
      Wystarczyło dziesięć lat, by Opus Dei (Dzieło Boże) stało się jedną z
      najprężniej działających organizacji katolickich w Polsce.

      W ośrodkach tej organizacji pojawiają się osoby z pierwszych stron gazet: Marek
      Jurek, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Jarosław Sellin, były
      rzecznik rządu, Kazimierz Ujazdowski, minister kultury, a także osoby z tzw.
      środowiska pampersów. Ranga Opus Dei - jak kiedyś zakonu jezuitów - nie wynika z
      pozycji zakonników, lecz z prestiżu społecznego ich wychowanków i słuchaczy. W
      Hiszpanii Opus Dei stało się kuźnią kadr dla gospodarki, banków, dyplomacji. Czy
      podobnie będzie w Polsce?

      Opus Dei przypisuje się olbrzymi wpływ na życie polityczne takich państw, jak
      Hiszpania, Portugalia czy Włochy. Dziennik "Le Nouvel Observateur" przytaczał w
      połowie lat 90. wypowiedzi ludzi biznesu, którzy twierdzili, że jest to kuźnia
      "bezwzględnych karierowiczów", ukształtowanych rygorami średniowiecznej
      dyscypliny, dlatego skutecznych.

      Erhard Gasda, Ślązak od lat związany z Opus Dei, przyznaje, że obecność
      przedstawicieli elit wśród członków i sympatyków organizacji jest regułą, a nie
      wyjątkiem. Dodaje, że z Opus Dei sympatyzują w Polsce głównie przedstawiciele
      prawicy. - Cieszymy się, jeśli nasi członkowie interesują się polityką.

      Organizacja nigdy się nie chwali, że należą do niej znane osoby. W
      rzeczywistości większość osobistości nie zgadza się na ujawnianie ich związków z
      Opus Dei. Do kontaktów z mediami kierowani są wyłącznie tzw. zwykli ludzie.

      Opus Dei najprężniej rozwija się w środowiskach akademickich. Dysponuje już
      kilkoma akademikami w różnych miastach Polski, na przykład w Warszawie i
      Lublinie. Podobnie jak kiedyś jezuici, stawia na kształcenie swoich członków i w
      ten sposób mając odpowiednie kadry przejmuje cichaczem kontrolę nad ważnymi
      strukturami politycznymi.
      • konishiko Re: OPUS DEI - polityczne ramię koścoła kat. 23.01.06, 00:40
        W takim razie niech przejmują kontrolę nad strukturami, nawet nie cichaczem.
        Zdecydowanie wolę u władzy bezwzględnych karierowiczów dążących do
        samodoskonalenia, wykształconych i należących do organizacji wpajającej etos
        pracy, niż bezwzględnych karierowiczów bez żadnego wykształcenia, światopoglądu
        i ambicji większych niż szybkie nachapanie się w cztery lata. Bierzmy przykłąd z
        Hiszpanii, kuźni kadr akurat potrzebujemy, a szkół jezuickich jak na lekartswo ;)

        Jeśli to mafia, to jak dla mnie całkiem pozytywna. Krzyżyk im na drogę.

        Aha, zanim mnie ktoś oskarży o sekciarstwo, głóna moja dotychczasowa o Opus Dei
        pochodzi, a jakże, od Dana Browna i jego niezwykle malowniczych opisów...
    • kozaczek3 Oni mająOpus Dei myPolskieStowarzyszeRacjonalistów 21.01.06, 23:54
      psr.racjonalista.pl/
      Prawie w każdym województwie oddział.
      Zapraszamy
      Amen.
      • slavik222 myPolskieStowarzyszeRacjonal-szko da Ateuszy... 22.01.06, 00:05
        kozaczek3 napisał:

        > psr.racjonalista.pl/
        > Prawie w każdym województwie oddział.
        > Zapraszamy
        > Amen.
        Szkoda Ateuszy,To tak jakbys byl niewidomy.Będę się modlił o zdrowie dla Was.
        • oktawianc Re: myPolskieStowarzyszeRacjonal-szko da Ateuszy. 22.01.06, 01:26
          Czyli marnował czas na modły do nieistniejącego bóstwa. Ale to przecież Twój czas... Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka