simplex 19.03.06, 21:01 PiSuarkom pomylilo sie haslo - wolali "3 miliony mieszkań", a chodziło o "3 miliony cel więzięnnych" ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
minipolak Re: Więzienny biznes 19.03.06, 22:53 A moze by tak pilkarska lige zamknac na 3 czy 4 lata aby lobuzerie wyeliminowac a w tym czasie stadiony uzyc w celech penitencjarnych. Tanio, skutecznie a pieniadze wydac na budowe 40m2 M3 dla mlodych rodzin. Polityka prorodzina przy okazji uprawiana. Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Więzienny biznes 19.03.06, 23:04 Niech buduja autobany jak u Adolfa albo linie kolejowe jak u Josifa. Albo piramidy/kopce na czesc Kaczynskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkozerca Re: Więzienny biznes 20.03.06, 03:41 cela więzienna też mieszkanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkozerca Re: Więzienny biznes 20.03.06, 03:43 a jak już wszystkich nas zamkniecie to bedziecie wtedy mieli swoje "prawo i sprawiedliwość" Odpowiedz Link Zgłoś
zbujowachata Re: Więzienny biznes/Polemika 20.03.06, 10:24 Polemika !!!!!! Tak to świetny pomysł godny naśladowania Przecięż skazany /inaczej zbir .bandzior czy łapówkarz/ też człowiek należy mu się w miejscu odosobnienia dobra wyżerka . TV - kablowa , stały dostęp do internetu , możliwość ukończenia następnego fakultetu no i sex nie rzadziej jak raz w tygodniu - i wszystko będzie cacy jak za to wszystko zapłacą tacy frajerzy jak ci co to piszą chce im się zwyxczajnie charować i płacić podatki bo takich rządzacych wybrało sobie nasze kochane pospólstwo / inaczej społecznośc/ TO by było na tyle Old Hors. Odpowiedz Link Zgłoś
kodem_pl Hmm, nie jestem moherem, ale... 20.03.06, 08:29 ... troche naswietlili wszystko w czarnych barwach. 1) dlaczego zwalniac z wiezien tylko alimenciarzy? kieszonkowcow tez mozna, niska szkodliwosc spoleczna czynu. Placic 1500 matkom zamiast na alimenciarza? To kto normalny bedzie placic alimenty? 2) znajac zycie ten leasing i tak wyjdzie taniej niz budowa wszystkiego od podstaw. 3) co jest zlego, ze wiezniowie beda mogli pracowac w firmach przywieziennych? praca czesto skutecznie "przywraca" czlowieka spoleczenstwu, skuteczniej niz wyklady o tym, ze zlo jest zle 4) sytuacja w wieznieniach jest krytyczna - to napisano wielu wiezniow ma odroczone wyroki - to napisano nie ma pieniedzy na nowe wiezienia - to napisano ale praktycznie jedyne sensowne rozwiazanie tego problemu skrytykowano a ci z odroczonymi wyrokami czesto jako wolnie praktycznie ludzie dalej ciagna swoja kryminalna dzialalnosc smiejac sie z naszego wymiaru sprawiedliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Hmm, nie jestem moherem, ale... 20.03.06, 10:33 Proponuję przeczytać artykuł jeszcze raz ZE ZROZUMIENIEM. > 3) co jest zlego, ze wiezniowie beda mogli pracowac w firmach przywieziennych? Artykuł dość dokładnie wyjaśnia "co w tym złego" - wątpliwe moralnie czepanie zysków z pracy na poły niewolniczej plus niekorzystny wpływ na rynek pracy. To mało? > 4) sytuacja w wieznieniach jest krytyczna - to napisano > wielu wiezniow ma odroczone wyroki - to napisano > nie ma pieniedzy na nowe wiezienia - to napisano > ale praktycznie jedyne sensowne rozwiazanie tego problemu skrytykowano Artykuł dość wyraźnie wskazuje rozwiązanie - tzw. "probację". Odpowiedz Link Zgłoś
kodem_pl Re: Hmm, nie jestem moherem, ale... 20.03.06, 11:00 > > 3) co jest zlego, ze wiezniowie beda mogli pracowac w firmach przywiezien > nych? > > Artykuł dość dokładnie wyjaśnia "co w tym złego" - wątpliwe moralnie czepanie > zysków z pracy na poły niewolniczej plus niekorzystny wpływ na rynek pracy. To > mało? Wiesz, tutaj moznaby sie spierac. Grupa wiezniow, z reguly niewykwalifikowanych, raczej nie stanowi konkurencji dla normalnych pracownikow. Nie stworza oprogramowania, wylakieruja auta, zrobia dobrej drogi, watpie nawet czy sciany dobrze wycekoluja. Moga szyc, kopac itp. A takie wlasnie prace robia w innych krajach. > > 4) sytuacja w wieznieniach jest krytyczna - to napisano > > wielu wiezniow ma odroczone wyroki - to napisano > > nie ma pieniedzy na nowe wiezienia - to napisano > > ale praktycznie jedyne sensowne rozwiazanie tego problemu skrytykowano > > Artykuł dość wyraźnie wskazuje rozwiązanie - tzw. "probację". Z tego co wiem obecnie przyznaje sie w pewnych sytuacjach cos na wzor probacji. Nie wiem jak to dokladnie sie nazywa, ale jest to ewidentnie czesciowe ograniczenie wolnosci: musisz stawiac sie do kuratora co jakis czas, meldowac na pobliskim posterunku itp. To jest dobre wlasnie dla tych nieszczesnych alimenciarzy, nie przecze, ale ilu z nich siedzi w wiezieniach? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Hmm, nie jestem moherem, ale... 20.03.06, 11:14 > Wiesz, tutaj moznaby sie spierac. Grupa wiezniow, z reguly niewykwalifikowanych, > raczej nie stanowi konkurencji dla normalnych pracownikow. Praca dla niewykwalifikowanych pracowników jest właśnie największym problemem i wprowadzenie tej specyficznej konkurencji będzie mieć tragiczny wręcz wpływ na rynek pracy. > Moga szyc, kopac itp. A takie wlasnie prace robia w innych krajach. Pracując za darmo, w ramach prac publicznych (probacja) mogą stworzyć swoistą "wartość dodaną", podczas gdy pracując w ramach produkcji komercyjnej jedynie wpiszą się w wartość całości rynku. > Z tego co wiem obecnie przyznaje sie w pewnych sytuacjach cos na wzor probacji. > Nie wiem jak to dokladnie sie nazywa, ale jest to ewidentnie czesciowe > ograniczenie wolnosci Ponownie odsyłam do artykułu, który podaje m.in. ilość procentową skazanych na ograniczenie wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
kodem_pl Re: Hmm, nie jestem moherem, ale... 20.03.06, 11:52 > Praca dla niewykwalifikowanych pracowników jest właśnie największym problemem i > wprowadzenie tej specyficznej konkurencji będzie mieć tragiczny wręcz wpływ na > rynek pracy. > > Pracując za darmo, w ramach prac publicznych (probacja) mogą stworzyć swoistą > "wartość dodaną", podczas gdy pracując w ramach produkcji komercyjnej jedynie > wpiszą się w wartość całości rynku. Widzisz, teoretycznie masz racje. W praktyce... 1) Nie rozumiem troche, jaka bedzie roznica jesli skazany wykona pewna czynnosc za darmo u przedsiebiorcy i za darmo "na panstwowym garnuszku". Jaka jest w tym roznica od strony rynku pracy? 2) Praktyka: jak mowi stare przyslowie - z niewolnika nie ma pracownika. Wydajnosc pracy kogos, kto pracuje za darmo jest znikoma. Mozna oczywiscie placic, jednak wkraczamy wtedy na kruchy grunt oplacalnosci: niska stawka = spora oplacalnosc, jednak dalej brak motywacji; wysoka stawka - odwrotnie. > Ponownie odsyłam do artykułu, który podaje m.in. ilość procentową skazanych na > ograniczenie wolności. W sumie do wiezienia nie idzie ponad 30% skazanych. Ograniczenie wolnosci to ponad 10 pkt % z tego. To malo? Duzo? Nie wiem, a Ty wiesz? Jakie sa dane z innych krajow? Jak to sie ma do rodzajow najczesciej popelnianych przestepstw... takie porownania to delikatna sprawa:-) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Hmm, nie jestem moherem, ale... 20.03.06, 13:52 > 1) Nie rozumiem troche, jaka bedzie roznica jesli skazany wykona pewna czynnosc > za darmo u przedsiebiorcy i za darmo "na panstwowym garnuszku". Jaka jest w tym > roznica od strony rynku pracy? Różnica jest całkiem spora. Tak skrajnie upraszczając: taki więzień pracujący "dla biznesmena" będzie wytwarzał produkt, którego jeżeli on nie wytworzy to wytworzy ktoś inny, dając zatrudnienie tym na wolności. Natomiast więzień zostanie zatrudniony do sprzątania parku, który bez jego pracy byłby po prostu brudny. > 2) Praktyka: jak mowi stare przyslowie - z niewolnika nie ma pracownika. > Wydajnosc pracy kogos, kto pracuje za darmo jest znikoma. Mozna oczywiscie > placic, jednak wkraczamy wtedy na kruchy grunt oplacalnosci: niska stawka = > spora oplacalnosc, jednak dalej brak motywacji; wysoka stawka - odwrotnie. Tak, jeżeli więzień będzie pracował w przywięziennej fabryczce, gdzie będzie dostawał za pracę marne gorsze, to po co ma się do tej pracy przykładać? On musi odsiedzieć swoje, w pracy czy w celi. Natomiast "prace społeczne" można zorganizować "na akord", o wiele łatwiej w nich wymusić przykładną pracę, bo tutaj rzeczywiście skazany może coś zyskać. Odpowiedz Link Zgłoś
kodem_pl Re: Hmm, nie jestem moherem, ale... 20.03.06, 14:10 Czyli ci co robia znaki, meble dla rzadu itp. tez nie powinni tego robic? Moim zdaniem sprzatac park i tak ktos musi... tak wiec wciaz zabiera sie miejsca pracy. Dodatkowo trzeba wiecej straznikow do pilnowania go (ich) na otwartej przestrzenii etc. W pracy dla panstwa skazanym nie bedzie sie chcialo nic dokladnie robic, a straznikom ich pilnowac. Wydajnosc, nawet w pracy na akord, bedzie zerowa. Kiedys mlodziez jezdzila ze skazanymi na "wykopki", w ramach resocjalizacji. I co sie dzialo? Po co dokladnie wszystko robic, jak zbierzesz pare kilo ziemniakow mniej i tak nikomu nie zrobi to roznicy, latwiej zostawic je w ziemii, nikt nie zauwazy. Szybko dochodzili do tego i skazani i mlodziez. W przypadku zakladu prywatnego nie ma potrzeby zabawy w pilnowanie: wlasciclem przedsiebiorstwa jakos sobie z tym poradzi albo zwinie biznes, panstwo nie ma nic do tego. Byleby nie lamal praw czlowieka i nie gnebil skazanych, np. bijac tych co nie chca pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Hmm, nie jestem moherem, ale... 20.03.06, 20:21 Ale za sprzątanie parków powinny płacić samorządy, które zazwyczaj nie mają na to pieniędzy i pracownikowi po prostu nie zapłacą, ergo - parki nie będą posporzątane. Wystarczyło popatrzeć, jak wyglądały niektóre chodniki w czasie mijającej właśnie zimy - ponieważ samorządów nie było stać na odśnieżanie czy posypywanie piaskiem. Jeśli tej pracy ktoś nie wykona za darmo - to ona w ogóle nie zostanie wykonana, bo nikt za nią nie zapłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
kodem_pl Re: Hmm, nie jestem moherem, ale... 20.03.06, 21:30 Hehehe, niestety wpuszczenie brygady wiezniow do parku zeby odsniezali nie jest darmowe... potrzeba wielu straznikow! Wiecej niz na zamknietych terenach... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Hmm, nie jestem moherem, ale... 22.03.06, 18:33 Doświadczenie uczy, że wszelkie roboty publiczne są piekielnie drogie. Roboty publiczne więźniów - tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: Więzienny biznes 20.03.06, 08:54 aPewnie Pan Ziobro ma osobisty interes w budowaniu tychże więzień..zapewne ktoś z rodziny dostanie kontrakt na te więzienia.. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-kub Co to za pieprzona demagogia. 20.03.06, 09:41 O co ci chodzi dziewczyno?! Mamy więzienia przepełnione do granic możliwości (złapałem się za głowę gdy czytałem wasz artykuł z zeszłego lata o więzieniach). 38 tysięcy zwyrodnialców łazi po ulicach bo nie da się ich już upchnąć. A ty walisz jakąś demagogią "Rząd nie ma na mieszkania a ma na więzienia". Normalnie jakbym FAKT czytał. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Co to za pieprzona demagogia. 22.03.06, 18:34 Zapewniam Cię, że zwyrodnialcy sa przyjmowani "od ręki" i po ulicach nie chodzą. Po ulicach chodzą ci, którzy w normalnym kraju zapewne nie byliby skazani na więzienie. Odpowiedz Link Zgłoś
kiks8 Wsadzanie do pudła 20.03.06, 10:04 za niepłacenie alimentów to najbardziej idiotyczny pomysł w naszym kraju.I jak widac prawnicy którzy zgadzaja sie na takie prawo nie grzesza inteligencją. Odpowiedz Link Zgłoś
zapomnialamhasla Prywatne więzienia? Tak! 20.03.06, 10:12 Jestem za. Mam nadzieję, że za ten biznes wezmą się ludzie pokroju właściecieli prywatnych domów opieki społecznej, gdzie oszczędza się na wszystkim, począwszy od wody, ogrzewania, kończąc na jedzeniu i opiece medycznej. Może wtedy przestępcy zaczęliby sie naprawdę bać odosobnienia;) Odpowiedz Link Zgłoś
backspace2 Re: Więzienny biznes 20.03.06, 10:18 Ciekawy artykuł, bo na chłodno pokazujący pewne zjawiska. Niestety trochę niepełny. Po pierwsze - kara ograniczenia wolności czyli prace społecznie użyteczne jest fikcją. Powód jest prosty - skazanych nikt nie chce zatrudniać - nawet służby miejskie do przysłowiowego sprzątania trawników. Wszystkie takie MPO itp przedsiębiorstwa mówią, że zatrudnianie takich skazanych im się nie opłaca (trzeba ich szkolić, a pracownikami są zazwcyzaj bardzo bardzo niesolidnymi). Poza tym nawet takie miejskie sprzątanie itp jest też często w mieście "obstawione" - czyli są firmy specjalizujące się w tym, one zawsze wygrywają przetargi i nie chcą konkurencji ze strony jakichś skazanych. Dlatego gminy są bardzo bardzo niechętne do brania do jakiejkolwiek pracy skazanych na karę ograniczenia wolności. Z grzywną też jest problem, bo oni nigdy nic nie mają i nawet komornik nie jest w stanie z nich nic wydusić. Po drugie - często podnoszony argument, że państwo wydaje 1500 zł na skazanego w więzieniu miesięcznie to mit i fałszowanie rzeczywistości. W te 1500 zł wchodzą bowiem koszty, które i tak trzeba zawsze ponieść - czyli pensje strażników, opłaty za prąd i wodę w więzieniu itp. Skoro mamy za mało więzień to z tych kosztów nie zejdziemy, choćby nie wiem co. Widziałem natomiast wiarygodne opracowanie jednego z dyrektorów więzienia, że faktyczny koszt utrzymania skazanego czyli po prostu koszt jedzenia i tego, co dostaje (koce, ubranie itp) to zaledwie 200-250 zł miesięcznie. Po trzecie - to nie jest tak, że po ulicach chodzi 38 tysięcy zwyrodnialców, jak pisze mój przedmówca ja-kub. Skoro nie siedzieli w czasie procesu to nie są bardzo groźnymi przestępcami (np. pijani rowerzyści czy niealimenciarze). Nie zawsze też czekaja na swoją kolej, ale po prostu piszą różne wnioski o odroczenie kary itp. tak czy siak nie czeka się dłużej niż kilka tygodni, więc bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
antek138 Re: Więzienny biznes 20.03.06, 10:43 Jak by nie zrobić zawsze będzie źle. Artykuł ciekawy, ale nie daje rozwiązania problemu. Wskazywanie, że lepiej wybudować przedszkola, biblioteki jest eufemizmem. Problem skazanych na karę pozbawienia wolności rozwiązany być musi, by uświadomić przestępcom, że kara i tak ich spotka. W jakiej formie będzie to wykonane, zależy od pomysłowości i od zasobności kieszeni rządowej. Nie jest ona zasobna, to i rozwiązania nie będą na wysokim poziomie. Popełniający przestępstwo powinien zakładać, że ewentualna kara może być wykonywana w warunkach nie za bardzo odpowiadających oczekiwaniom przestępcy. Faktem jest, że wielu penitencjarystów uznaje, że powinny to być warunki na dość wysokim poziomie. Jest to racja, ale nie stać nas na dużo miejsc o wysokim standardzie w więzieniach. Trzeba wybrać. Proponowane przez Ziobro rozwiązania też są połowiczne, ponieważ każdy nowo powstały zakład produkcyjny, będzie zabierał pracę ludziom na wolności, chociażby poprzez finansową konkurencyjność. Nie ma rozwiązań idealnych, mogących zadowolić wszystkich. Bieda, niski poziom intelektualny naszego społeczeństwa, duża przestępczość są powodem, że nie można sprawy kary pozostawić bez rozwiązania. Prawdą jest, że edukacja społeczeństwa może spowodować zmniejszenie przestępczości, ale od czegoś trzeba zacząć i chyba nie od tego, by spokojnie patrzeć jak okradają nowo wybudowaną bibliotekę. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Pomysł absurdalny !! Otwiera nowe pole korupcji 20.03.06, 10:25 i nadużyć!! Odpowiedz Link Zgłoś
lidka.k Re: Więzienny biznes 20.03.06, 10:59 Podobno jako państwo nie mamy kasy,żeby wybudować więzienia. A pieniądze na wynajmowanie ich od biznesmenów raptem się znajdą? Kto do cholery znowu na tym zarobi? Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszywprawo Rynek rozwojowy 20.03.06, 12:49 Kto na tym zarobi, to już wiesz. Rzecz w tym - nikt jakoś nie zwrócił na to uwagi - że każdy przedsiębiorca dba o rozwój rynku. Nieprzypadkowo w USA, a tym kraju wolności, jest najwięcej na świecie osadzonych w więzieniach w stosunku do liczby mieszkańców (więcej niż w Chinach i każdej istniejącej dyktaturze). Dzieje się tak między innymi dlatego, że coraz więcej przestępstw jest karanych więzieniem, bo przedsiębiorcy lobbują w Kongresie. A im więcej mają więźnió, tym więcej mają kasy i tym skuteczniej lobbują. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Jak on to policzył?! 20.03.06, 13:03 Jak generalnie jestem twardy elektorat PiS, tak w tej sprawie ich nie popieram. Poza tym chętnie bym się dowiedział, jak Kryże to wyliczył? "Wiceminister liczy tak: każdy skazany na probację przejdzie indywidualną terapię odwykową lub psychologiczną. Terapia będzie prowadzona przez pięć godzin tygodniowo, a każda godzina będzie kosztować 100 zł. Przy takim założeniu probacja rzeczywiście kosztowałaby 4,5 tys. zł miesięcznie." Po pierwsze 4 x 5 x 100 to jest 2000, a nie 4500, a po drugie skąd ta cena? W prywatnej klinice godzina nie kosztuje stówy, a co dopiero przy takim układzie, gdzie terapeuta ma klientów ile chcieć i na stałe... Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Więzienny biznes 20.03.06, 13:03 W Polsce prawie wszystko postawione na głowie.A wystarczy trochę pomyśleć. Nie ma pracy dla więżniów? - budowa domków socjalnych szeregowców a nie bloków. W bloku jak umieścić tyle lumpów w jednym miejscu to dochodzi do dewastacji i innych patologii. W dodatku utrzymanie takiego mieszkanka opalanego węglem naprawdę dużo nie kosztuje. Poza tym takie coś buduje sie ręcznie bez użycia ciężkiego sprzętu i bardzo duży koszt stanowi właśnie robocizna. -sprzęt medyczny, szpitalny, rehabilitacyjny, szkolny, biurowy itd. czyli to wszystko co Państwo kupuje i rozdaje. A dlaczego ma płacić prywatnym przedsiębiorstwom urządzać przetargi itd jak to może mieć za półdarmo z własnych zakładów. Wystarczy spojrzeć na wyposażenie szkół w pomoce naukowe.Pamięta czasy wczesnego Gierka te wyposażenie. - podpisać umowę z Rosją i założyć obozy pracy w tajdze, Szwecji do wyrębu lasów. Podobno Polska mogłaby eksportować dwa razy więcej mebli ale brakuje drzewa. Wyjazd dla więżniów dobrowolny ale powodował by skrócenie kary. W Polsce brakuje ludzi myslących i takich co potrafią coś zorganizować, a może jest za dużo takich co przeszkadzają. Przecież to naprawdę jest marnotrawstwo, że tyle ludzi wyjeżdża do pracy do innych krajów (bogacąc te kraje), tyle ludzi jest bez pracy i tyle ludzi gnije bezproduktywnie w więzieniach. A może o to chodzi aby Zachód miał odchowanych, młodych, wykształconych ludzi do roboty. Czas skończyć z mitem, że wolny rynek wszystko załatwi, że tylko własność prywatna itp. bzdury. Na zachodzie też są firmy państwowe i świetnie prosperują. Odpowiedz Link Zgłoś
dave4 Re: Więzienny biznes 20.03.06, 13:20 NIE dla kolejnych więzień! Więzienia w obecnym stanie powodują, że z drobnych przestępców ludzie stają się poważnymi przestępcami. POtrzebna jest praca/wolontariat w hospicjach dla więźniów, pomoc psychologiczna itp. W Holandii ruszył projekt, który zakłada wypuszczanie więźniów na kilka godzin codziennie na miast w specjalnych butach z nadajnikiem. Jeśli więzień wyjdzie poza planowany obszar natycmiast zapala się lampka ostrzegawcza. W przeciwnym wypadku, człowiek, który wyjdzie z więzienia po 10 latach nie odnajdzie się w społeczeństwie, lecz będzie nastawiony na kolejne przestępstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mlot.na.lewactwo Pani doktor sieje lewicową propagandę 20.03.06, 13:34 Rozwiazanie jest proste. Sprywatyzowac wszystkie wiezienia, pozwolic KAZDEMU obywatelowi na wybudowanie własnego wiezienia. Jesli pani dokrot przeszkadza nadmiar wiezniów to są rozwiązania: wprowadzic karę chłosty, karę smierci tak by degeneratów nie trzeba było utrzymywac do konca zycia... Odpowiedz Link Zgłoś
stachu44 Komu to się opłaca? - spoleczenstwu, redaktorku! 20.03.06, 14:01 Bo nie bedzie go bandyta maltretowal we wlasnym mieszkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
stachu44 "potrzeba nam szkół i bibliotek" - nowe haslo GW. 20.03.06, 14:05 Kiedy Balcerowicz likwidowal biblioteki wiejskie GW milczala. Tak wrednej gazety nie ma nawet Lukaszenko. Odpowiedz Link Zgłoś
neiden Re: Więzienny biznes 20.03.06, 14:48 kiepski pomysl! byly praktyki tego systemu w usa. nie zdal egzaminu.korupcja niewolnicze traktowanie wiezniow,zamykanie bez powodu.nie wolno dopuscic do prywatyzacji systemu wiezien w polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Więzienny biznes 22.03.06, 18:35 Wytłumacz to entuzjastom wszystkiego, co serwuje PiS i Ziobro Odpowiedz Link Zgłoś