wolf34 22.03.06, 21:18 Bajki wyborczej.... Obecne realia są takie iż jeśli Łukaszenka odejdzie zastapi go polityk całkowicie prorosyjski być może gotów do realnego zjednoczenia tych 2 państw. Prozachodnia opozycja ma na Białorusi niewielkie wpływy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slowianska_dusza Re: Łukaszenko jak Miloszević 23.03.06, 00:15 Może być i prorosyjski, żeby tylko był demokratą. Tylko że to niestety jest niemożliwe, przynajmniej w tej chwili. Moskwa sztucznie utrzymuje przy życiu reżim Łukaszenki, sprzedając Białorusi za grosze ropę i gaz i pozwalając na ich przetwarzanie, wykorzystywanie w przemyśle i reeksport. Co do zjednoczenia tych państw, to o ile tożsamość i świadomość narodowa Białorusinów może być słaba, to może być silna chęć podtrzymania przez mieszkańców Mińska europejskiej rangi ich miasta. Bo w Rosji to Mińsk byłby co najwyżej jakąś stolicą obłasti, czyli zadupiem. I wydaje się także, że elity białoruskie, szczególnie przyszłe - studenci - chcą być jednak w Unii Europejskiej. To są ludzie myślący, którzy w odróżnieniu od kołchoźników widzieli trochę świata i nie mają wątpliwości co jest lepsze (choć UE idealna nie jest, ale nic idealne nie jest). Z tym pokoleniem Baćka się nie dogada, ono jest dla niego stracone. Odpowiedz Link Zgłoś
skin.polski Ręce precz od Łukaszenki ! 23.03.06, 00:24 Aleksander Łukaszenka to wielki bialoruski mąż stanu. Uratował swój kraj przed eksperymentami gospodarczymi przed złodziejstwem na szczytach władzy prywatyzacją oraz niszceniem i wyprzedażą majątku narodowego w obce ręce a tym samym przed bezrobociem i jeszcze większą biedą.. uratował Bialorusinów przed takimi specami jak u nas Balcerowicz... Odpowiedz Link Zgłoś
matrioszka25 Trend odwrotny 23.03.06, 00:28 raczej nalezy sie spodziewac w nastepnych latach eksportu wartosci rosyjskich i bialoruskich na wschod. trendy juz widac, polska, ukraina. Zwyciestwo Lukaszenki jest dowodem porazki calej doktryny demokratyzacji euro-azji srodkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Co to jest Miloszević? Wojciechowski Polak mały? 23.03.06, 00:59 bardzo mały??? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Milinkiewicz do Afganistanu 23.03.06, 01:01 Łukaszenko opływa krwią jak Miłoszewicz? Najwyższy czas by USA i jego Białoruś zbombardowały i sprzedały broń dzielnym powstańcom... A następnie wysłały Milinkiewicza i jego trupę do Afganistanu, tak jak to zrobiły ze wspieranymi przez siebie Kosowarami albańskimi. Teraz giną w podziące za USA u talibów... Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: Milinkiewicz do Afganistanu 23.03.06, 10:54 Czesc, eva juz kilka razy ci mowilem cobys nie pisala glupot. Konkretnie jakie oddzialy z kosowa sluza w Afganistanie??? Prosze cie bardzo o szczegolowa liste i o poinformowanie o tym dowodztwa NATO bo chybo nie wiedzo ze maja do dyspozycji wojska z kosowa... A to lista krajow uczestniczacych w ISAF (jakbys nie wiedziala to operacja NATO w Afganistanie): Albania Austria Azerbaijan Belgium Bulgaria Canada Croatia Czech Republic Denmark Estonia Finland France Former Yugoslav Republic of Macedonia* Germany Greece Hungary Iceland Ireland Italy Latvia Lithuania Luxembourg Netherlands New Zealand Norway Poland Portugal Romania Slovakia Slovenia Spain Sweden Switzerland Turkey United Kingdom United States of America wziete z: www.afnorth.nato.int/ISAF/structure/structure_structure.htm Prosze cie nie pie... glupot! ciao, yellow Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Łukaszenko jak Miloszević 23.03.06, 10:22 Ciekawe, że 97% uzyskane przez Saakaszwilego nie dziwią jakoś redakcji a 82% uzyskane przez Łukaszenkę nadzwyczaj bulwersują. Jak to leciało? My wiemy, ze to jest sukinsyn - ale to jest nasz sukinsyn? A w tym artykule skąd się wzieła sugestia możliwości drugiej tury? Najniższe notowania Łukaszenki według Instytutu Gallupa dawały mu 55-60%. tak więc, druga tura była by możliwa wyłącznie w przypadku gdyby Gazeta pomogła by "liczyć" głosy. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix 55% to byly notowania z polowy stycznia 23.03.06, 10:54 Zas wlasnie przez ostatnie 2 miesiace opozycja zdolala zwolywac spotkania na kilka tysiecy ludzi. Sondaz instytutu Lewady w Moskwie dawal Lukaszence 47%. Poza tym, wyniki sondazy bylyby zupelnie inne, gdyby opozycja miala rowny z rezimem dostep do mediow. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 23.03.06, 13:57 Ale sondaż Instytutu Gallupa jest dla mnie miarodajny w odróżnieniu od tego robionego przez jakiś Instytut Lewandy. Ja też mogę przytoczyć wyniki robione prezez instytucje niezależne od rządu które dawały Łukszence ponad 70%. Mówisz, że wyniki byłyby inne gdyby opozycja miała dostęp do środków masowego przekazu. Otóż miała. 3 godziny na główkę to jest całkiem dużo. Ponadto albo przeceniasz wpływ tych środków albo masz ludzi za głupków - coś w rodzaju Maryn z "Chłopów" która wierzyła w smoki bo tak w książce jest napisane. Gdyby wpływ środków masowego przekazu był tak wielki to "Solidarność" nigdy by nie powstała. Powód jest zupełnie inny. Białorusini posmakowali już liberałów i "demokratów" przed Łukaszenką. I wyszło im bokiem. Produkt krajowy spadający 50 % rocznie, pustki na półkach, niewypłacane pensje i emerytury, początki prywatyzowania się na majątku państwowym - ogólna rozpacz i degrengolada. Porównaj to z tym co się dzieje teraz. Stabilny i wzrost gospodarczy który się w dodatku (w odróżnieniu od np. Polski) przekłada się na wzrost uposażeń przeciętnego człowieka a nie tylko wąskiej elity. Co tu dużo gadać. W odróżnieniu od wielu tu się wypowiadających ja mam kontakt z Białorusinami z racji współpracy naukowej. Nie są to osobu zaangażowne politycznie, więc przyjmuję ich poglądy jako w miarę obiektywne. I dlatego wierzę w te 60 czy 70% poparcia. Bo co mają jako alternatywę: oligarchiczną pseudodemokrację jak na sąsiedniej Ukrainie i bezrobocie sięgające 40% po końskiej kuracji pod dyktando MFW, biorąc pod uwagę izolacyjną gospodarkę kraju? Tego im naprawdę życzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 23.03.06, 14:47 Mam wrazenie, ze jezeli piszesz ze to instytut "Lewandy" to chyba nie masz pojecia, o co chodzi. To jest jeden z nielicznych niezaleznych instytutow badania opinii publicznej w Rosji. >3 godziny na główkę to jest całkiem dużo. To bylo 2x30 minut na glowke. Bylo wyemitowane w godzinach b. malej ogladalnosci. Z drugiego 30 minut Kazulina wycieli 7 minut i zostawili 23. Sondaze w okolicach konca lutego pokazywaly, ze tylko 40% Bialorusinow twierdzi, ze kojarzy wizualnie innych kandydatow, niz Luka. > Gdyby wpływ środków masowego przekazu był tak wielki > to "Solidarność" nigdy by nie powstała Polska to jest kompletnie inny rozdzial. Nie mozesz tego porownywac. W Polsce mielismy tradycje walki z zaborem, walki z Hitlerem (w tym powstanie warszawskie!), Polska miala "swojego" papieza ktory dodatkowo przyjezdzal co 4 lata na tydzien i gromadzil po milion wiernych co dzien. Polska ma widoczna odrebnosc narodowa od Rosji - opozycja formulujac przekaz do "zwyklych, prostych" ludzi mogla oprzec sie na prostych haslach, ktore byly zrozumiale dla wiekszosci spoleczenstwa. Dodatkowo, my porownywalismy sie do Zachodu, ktoremu bezwzglednie sie gospodarczo udalo. Propaganda bialoruska porownuje ich zas do Polski, ktora jest dopiero nn poczatku sciezki doganiania zachodu, ale to sie nie liczy. Haslo "w Polsce bezrobocie 20%" wystarczy zeby ludzie zaczeli sie bac jakichkolwiek zmian. To, co Bialorusini posmakowali (tak zreszta, jak Ukraincy) to nie byla zadna porzadna transformacja ustroju w strone gospodarki rynkowej. To byl pierwszy poczateczek (przypominam Ci, ze w Polsce z poczatku PKB tez sie pogarszal) i to dokonywany powolutku i przy przejmowaniu panstwowego przez osoby z okolic dawnego establishmentu. W tym sensie rzeczywiscie, Bialorus nie byla mentalnie przygotowana na zmiany. Ale te zmiany nadejsc kiedys musza. To wynika z logiki socjalizmu, ze prawdziwy postep jest nie do utrzymania. >Tego im naprawdę życzysz? Ja im sie do ustroju nie wpycham. Oni sobie sami musza go wybrac. Ja im zycze MOZLIWOSCI wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 23.03.06, 16:24 > Mam wrazenie, ze jezeli piszesz ze to instytut "Lewandy" to > chyba nie masz pojecia, o co chodzi. To jest jeden z > nielicznych niezaleznych instytutow badania opinii publicznej > w Rosji. Wbrew pozorom mam pojęcie. Ja im nie zaprzeczam niezależności. Niezależność nie gwarantuje w żadnej mierze prawdziwości wyników. Oprócz niezależności potrzebna jest jescze odpowiednia metodologia pomiaru i dostatecznie duża próba. Spełnienie tych warunków zapewnia mi instytut gallupa. > To bylo 2x30 minut na glowke. Bylo wyemitowane w godzinach > b. malej ogladalnosci. Z drugiego 30 minut Kazulina > wycieli 7 minut i zostawili 23. Sondaze w okolicach konca lutego > pokazywaly, ze tylko 40% Bialorusinow twierdzi, ze kojarzy > wizualnie innych kandydatow, niz Luka Ja słyszałem o 3.5 h na materiały wyborcze. BTW kiedy to się objawił Milinkiewicz? Co się dziwisz, że mało go kto zna? > Polska to jest kompletnie inny rozdzial. Nie mozesz tego > porownywac. W Polsce mielismy tradycje walki z zaborem, > walki z Hitlerem (w tym powstanie warszawskie!), Polska > miala "swojego" papieza ktory dodatkowo przyjezdzal co > 4 lata na tydzien i gromadzil po milion wiernych co dzien. > Polska ma widoczna odrebnosc narodowa od Rosji - opozycja > formulujac przekaz do "zwyklych, prostych" ludzi mogla > oprzec sie na prostych haslach, ktore byly zrozumiale dla > wiekszosci spoleczenstwa. Chcesz powiedzieć, że Białorusini nie walczyli z Hitlerem. Lepiej wypluj to słowo. Wiez dlaczego straty ludnościowe Białorusinbyły takie wysokie w II WŚ? jak nie wiesz to poczytaj. Co do związków z Rosją. Zgoda. Białorusini mają bardzio silne związki z Rosją nie tylko językowe i polityczne ale zwyczajne - rodzinne. Tylko jak to się ma do powstania Solidarności? Otóż nijak. Solidarnośc powstała jako społeczny ruch rosczeniowy a hasła "wolnościowe" dołączono później w miarę narastania konfliktu z władzą. > Dodatkowo, my porownywalismy sie > do Zachodu, ktoremu bezwzglednie sie gospodarczo udalo. . Wyjaśnijmy sobie mit, że zachodowi się coś udało. Nic nie musiało mu się udawać. Jemu na wiele lat przed PRL się udało. PKB na głowę mieszkańca w 1938 był 3-krotnie niższy w II RP niż w Niemczech 3,5 razy niż w Szwecji i Francji i aż 5.5 razy mniejszy niż w Anglii. jako zadanie domowe - porównaj te dane z danymi z 1989. Tylko za podstawę weź siłę nabywczą pieniądza a nie jakieś kursy czarnorynkowe. > Propaganda bialoruska porownuje ich zas do Polski, > ktora jest dopiero nn poczatku sciezki doganiania zachodu, > ale to sie nie liczy. Haslo "w Polsce bezrobocie 20%" > wystarczy zeby ludzie zaczeli sie bac jakichkolwiek zmian. Z czym zaś ma porównywać ich ta propaganda? Chyba z tymi co byli na podobnym poziomie i wybrali inną drogę. To chyba logiczne? I uczciwiej było by nawet porównywać do Ukrainy. Demoludy też nie były monolitem. I doganiania w czym? W demograficznej drodze donikąd? Bo w gospodarczej jakoś nie widzę tego doganiania. Sredni wzrost PKB w latach 1950-1989 mierzony parytwem siły nabywczej to jakieś 3% rocznie a w latach 1989-2005 to 2%. Pomijając już tą drobną złośliwość przyrównania z PRL pod wzgędem realnie tworzonego dochodu (bo tak naprawdę w głównej mierze to "doganianie" obecnie polega na zrównywaniu siły nabywczej z kursem walutowym) to jak widzisz 2% to nie za wiele. aby ten zachód dogonić. > To, co Bialorusini posmakowali (tak zreszta, jak Ukraincy) > to nie byla zadna porzadna transformacja ustroju w strone > gospodarki rynkowej. Tylko w stronę komunizmu? :->>> > To byl pierwszy poczateczek (przypominam > Ci, ze w Polsce z poczatku PKB tez sie pogarszal) i to > dokonywany powolutku i przy przejmowaniu panstwowego przez > osoby z okolic dawnego establishmentu. I nowego również. Daleki jestem od terorii spiskowej ale z tego co moje oczy widziały to i nowy i stary estabilishment konkurowały w wydzieraniu sobie synekur w myśl otwarcie (sic!) propagowanego przez KLD hasła : "Pierwszy milion trzeba ukraść" (a następne nie zaszkodzi - to już mój dopisek) > W tym sensie rzeczywiscie, > Bialorus nie byla mentalnie przygotowana na zmiany. Ale te > zmiany nadejsc kiedys musza. To wynika z logiki socjalizmu, > ze prawdziwy postep jest nie do utrzymania. Z jakiej logiki socjalizmu to wynika? Z tego co widzę to nie wynika. Czytałem wypowiedż przedstawiciela banku światowego na Białorusi, że chcą być takim małym gwożdziem w bucie Łukaszenki. Z tego co widzę jest zupełnie odwrotnie. To Łukaszenko jest tym gwoździem w bucie BŚ i to nie małym. Nie dość, że ma w nosie rady MFW i BŚ to jeszcze na tym dobrze wychodzi. Sama Białoruś to jeszcze pryszcz. Co będzie jak okolice się nad tym zastanowią? > Ja im sie do ustroju nie wpycham. Oni sobie sami musza go wybrac. > Ja im zycze MOZLIWOSCI wyboru. Coś mi się zdaje, że dajesz im wybór jak u Forda. Mogą sobie wybrać dowolny samochód (ustrój) pod warunkiem, że to będzie kolor czarny (kapitalizm) jeżeli wybiorą inaczej to znak, że wybory są sfałszowane. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 23.03.06, 18:32 Tyle ze instytut Lewady juz wielokrotnie zaprzeczal temu, ze robil jakiekolwiek exit polls w Bialorusi.Powolujac sie na nie Milinkiewicz podwaza wlasna wiarygodnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 24.03.06, 00:08 > Spełnienie tych warunków zapewnia mi instytut gallupa. I swietnie! Mi to tez gwarantuje. Tylko zauwaz, ze w polowie stycznia Milinkiewicz byl na etapie jezdzenia od drzwi do drzwi: zero ogolnokrajowej informacji za wyjatkiem strony internetowej. Od polowy stycznia wszystko sie zmienilo. Dlatego sondaz Gallupa, bedac jak najprawdziwszy, probkowal jednak stan inny, niz prawdopodobnie byl w dniu 19 III. > Ja słyszałem o 3.5 h na materiały wyborcze. Ale jakkolwiek slyszales, bylo 2x30 minut w TV na czlowieka. Kazulin za drugim razem mial 23 minuty, bo 7 mu wycieli, zreszta Milinkiewiczowi tez wycieli. To sa fakty. > BTW kiedy to się objawił Milinkiewicz? Co się dziwisz, że > mało go kto zna? Milinkiewicz to o ile wiem byly burmistrz Grodna sprzed Lukaszenki. Pozniej dzialal caly czas w organizacjach opozycyjnych. Zostal wyloniony w wyniku przejrzystego glosowania przez cala opozycje. Ja sie nie dziwie, ze nikt go nie znal: jest totalna blokada czegokolwiek. > Chcesz powiedzieć, że Białorusini nie walczyli z Hitlerem. Lepiej wypluj to > słowo. Wiez dlaczego straty ludnościowe Białorusinbyły takie wysokie w II WŚ? Wszystko racja. Ale u nas dzialalo cale panstwo podziemne - mielismy tradycje organizowania sie przeciw okupantowi. > jak nie wiesz to poczytaj. Co do związków z Rosją. Zgoda. Białorusini mają > bardzio silne związki z Rosją nie tylko językowe i polityczne ale zwyczajne - > rodzinne. Tylko jak to się ma do powstania Solidarności? Otóż nijak. > Solidarnośc powstała jako społeczny ruch rosczeniowy a hasła "wolnościowe" > dołączono później w miarę narastania konfliktu z władzą. Zdaje sie, ze sie zdrowo roznimy w pogladach na temat tego, czemu powstala Solidarnosc. Solidarnosc powstala po '56, po '68, po '70, po '76 i po powstaniu Wolnych Zwiazkow Zawodowych w '78 jako pierwszy przyklad polaczenia roszczen ekonomicznych z wolnosciowymi. Przeczytaj sobie postulaty sierpniowe. Wladza obiecywala spelnienie wszystkich postulatow ekonomicznych, ale to nie wystarczalo. Dopiero spelnienie postulatow politycznych sprawilo, ze podpisano porozumienia. Reasumujac, tosmy mieli: tradycje zorganizowanej ale (podkreslam:) oddolnej walki zarowno z okupantem, jak i z obca wladza. Tradycje te trwaly przez dziesiatki lat. Dodam, ze podtrzymywal je kosciol, czego rowniez na Bialorusi nie ma. A zatem Scibor, Polska to nie Bialorus. > Jemu na wiele lat przed PRL się udało. PKB na głowę mieszkańca w 1938 był > 3-krotnie niższy w II RP niż w Niemczech 3,5 razy niż w Szwecji i Francji > i aż 5.5 razy mniejszy niż w Anglii. jako zadanie domowe - porównaj te > dane z danymi z 1989. Tylko za podstawę weź siłę nabywczą pieniądza a > nie jakieś kursy czarnorynkowe. Przepraszam, nie jestem ekonomista, ale trudno mi uwierzyc w to, ze przez 50 lat koszyk do pomiarow PKB/ppp sie nie zmienila na tyle, zeby mozna bylo wysnuwac takie porownania. Jakie by jednak one nie byly, to rowniez pamietaj, ze W 1946 roku PKB Polski byl rowny PKB Hiszpanii, zas w 1989 mozesz sobie zerknac do liczb. Podobne rzeczy dzialy sie z Dania i Finlandia, ktore byly bardzo biedne i wystrzelily dopiero potem. > Z czym zaś ma porównywać ich ta propaganda? Chyba z tymi co byli na podobnym > poziomie i wybrali inną drogę. To chyba logiczne? I uczciwiej było by nawet > porównywać do Ukrainy. Po pierwsze chyba nie zrozumialem, co mialem na mysli.Mowilem Ci to w kontekscie, ze opozycja dla prostych ludzi miec proste hasla (bo niestety sami prosci ludzie potrzebuja jedynie prostych hasel...) Po drugie, najuczciwiej porownac jest Bialorus do pribaltiki. W czasach wprost po ZSRR Bialorus miala PKB nawet wyzszy niz te 3 kraje. Tymczasem teraz wszystkie 3 maja PKB wyzej od Polski, a Bialorus ma PKB/ppp/capita okolo 7500$ o ile pamietam. Nie mozesz rowniez porownywac do Ukrainy, poniewaz stan Ukrainy byl gorszy od Bialorusi juz za czasow ZSRR. Pytasz: z czym to porownac. Otoz chodzi mi o to, ze na takiej Litwie, Lotwie i Estonii bezrobocie jest najwyzej 1/2 tego, co w Polsce, ale to sie nie liczy. Liczy sie: wynalezc jeden slaby punkt dowolnej z gospodarek i twierdzic, ze na 100% transformacja Bialorusi do gospodarki rynkowej zniszczy Bialorus. To wlasnie jest propaganda. > Bo w gospodarczej jakoś nie widzę tego doganiania. Sredni wzrost PKB > w latach 1950-1989 mierzony parytwem siły nabywczej to jakieś 3% > rocznie a w latach 1989-2005 to 2% Tylko po pierwsze na czym polegal w demoludach ten wzrost: na wzroscie strefy militarnej? Po drugie mijasz sie z prawda, Scibor, piszac ze sredni wzrost z 1989-2005 to 2%. Zaczelo sie od spadku o kolejno 9 i 7% w 1990 i 91, pozostawionego przez socreal. Wobec 1989 jest do dzisiaj wzrost o okolo 40%. Liczac spadek w 90 i 91, masz wzrost realnie o 56%. Przez okres 1992-2005, czyli 16, masz sredni wzrost 4%. 2 lata temu byl 5.5%, rok temu 3.8%, teraz bedzie w okolicach 4%. I to 4% to jest w sile nabywczej, nie w zadnych tam dolarach. W dolarach lepiej w ogole nie wspominac tematu, a to ze stac mnie dzis na hotel w Hiszpanii, to sie sie Scibor tez liczy. > Tylko w stronę komunizmu? :->>> w strone oligarchii > I nowego również. Daleki jestem od terorii spiskowej ale z tego co moje oczy > widziały to i nowy i stary estabilishment konkurowały w wydzieraniu sobie > synekur w myśl otwarcie (sic!) propagowanego przez KLD hasła : "Pierwszy > milion trzeba ukraść" (a następne nie zaszkodzi - to już mój dopisek) chodzilo o Bialorus. Ale Polski niestety to tez dotyczylo. Tyle, ze nie wymyslono jeszcze takiego sposobu oddania wladzy przez zaden rezim, ktory bylby a) bezkrwawy b) nic establishmentowi rezimowemu nie pozostawial. Takie sa smutne realia. > Z jakiej logiki socjalizmu to wynika? Scibor, wez sobie dowolna ksiazke z podstaw makroekonomii. Socjalizm to brak impulsow do konkurencji, to produkcja niedopasowana do potrzeb i brak impulsow do rzetelnego monitorowania sie firm nawzajem. Czy ja, nie-ekonomista, mam Ci przypominac o Beggu czy Samuelsonie? Come on... > Nie dość, że ma w nosie rady MFW i BŚ to jeszcze na tym dobrze wychodzi Dobrze? ty mowisz o tym 7.8% wzroscie PKB w tym roku? Chyba nie zamierzasz mowic, ze to jego zasluga - mozesz sam sobie policzyc, ile PKB daje roznica miedzy europejska cena gazu (230$/1000m3) a rosyjska cena gazu (46$/1000m3). I nie mow mi, ze wlasnie zwrocenie sie w strone Rosji to sukces: to jest forma uzaleznienia sie (przypominam, ze gazociagi na Bialorusi sa juz rosyjskie) ktore jest grozne jak cholera. Wystarczy, ze w Rosji skonczy sie hossa na surowce albo z dowolnego powodu Putin machnie reka na Bialorus - przeciez niedawno w rosyjskiej prasie byly artykuly na temat tego, co by Gazprom zyskal, gdyby poparl ploszcze i po zmianie wladzy podniosl cene do europejskiej... > Coś mi się zdaje, że dajesz im wybór jak u Forda. Mogą sobie wybrać dowolny > samochód (ustrój) pod warunkiem, że to będzie kolor czarny (kapitalizm) jeżeli > wybiorą inaczej to znak, że wybory są sfałszowane. To ci sie zdaje. Nie ukrywam tego, ze nie cierpie myslenia socjalistycznego. Ale nie przeszkadza mi to, gdy w wolnych wyborach spoleczenstwo wybiera socjalizm. Przeszkadza mi to, ze jedna ekipa zawlaszczyla sobie cale panstwo i stosuje terroryzm panstwowy na miare Orwella. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 24.03.06, 17:43 > > Spełnienie tych warunków zapewnia mi instytut gallupa. > I swietnie! Mi to tez gwarantuje. Tylko zauwaz, ze w polowie > stycznia Milinkiewicz byl na etapie jezdzenia od drzwi do drzwi: > zero ogolnokrajowej informacji za wyjatkiem strony internetowej. > Od polowy stycznia wszystko sie zmienilo. Dlatego sondaz Gallupa, > bedac jak najprawdziwszy, probkowal jednak stan inny, niz > prawdopodobnie byl w dniu 19 III. Wątpię. Jak ktoś był za Ł to pewnie pozostał. Mógł jedynie skupić głosy które w innym wypadku zostałyby oddane na innego kandydata. Z resztą. To bez znaczenia. Milinkiewicz zwyczajnie łgał co do wyników tego sondażu. Za rzepą: "Nadal trwają spory o dane z badań przeprowadzonych w dniu wyborów, tzw. exit polls. Opozycja powołuje się na wyniki rosyjskiego Centrum im. Lewady, zgodnie z którymi Łukaszenko miał otrzymać poniżej 50 proc. głosów. Tymczasem okazało się, że centrum w ogóle nie przeprowadziło sondażu. Później mówiono o innym ośrodku rosyjskim, który ogłosił, że 43 proc. Białorusinów głosowało na urzędującego prezydenta, a 32 proc. na lidera opozycji." Trochę łyso. Nie? Marna rekomendacja dla tego kandydata. > > > Ja słyszałem o 3.5 h na materiały wyborcze. > Ale jakkolwiek slyszales, bylo 2x30 minut w TV na czlowieka. > Kazulin za drugim razem mial 23 minuty, bo 7 mu wycieli, zreszta > Milinkiewiczowi tez wycieli. To sa fakty. Nie będę się kłócił. Na tyle nie obserwuję wyborów. Ale jeżeli twoje informacje są od pana M. to radziłbym sprawdzić. > > > BTW kiedy to się objawił Milinkiewicz? Co się dziwisz, że > > mało go kto zna? > Milinkiewicz to o ile wiem byly burmistrz Grodna sprzed Lukaszenki. > Pozniej dzialal caly czas w organizacjach opozycyjnych. Zostal > wyloniony w wyniku przejrzystego glosowania przez cala opozycje. Przez całą? Nie przesadzaj. Parę kanapowych partyjek o niewiadomym poparciu go desygnowało. > Ja sie nie dziwie, ze nikt go nie znal: jest totalna blokada > czegokolwiek. Tak to jest jak się za 5 dwunasta zaczyna coś robić. Może uważasz, że Ł. powinien im tego kandydaa wskazać? ;-) > > > Chcesz powiedzieć, że Białorusini nie walczyli z Hitlerem. Lepiej wypluj > to > > słowo. Wiez dlaczego straty ludnościowe Białorusinbyły takie wysokie w II > WŚ? > Wszystko racja. Ale u nas dzialalo cale panstwo podziemne - mielismy > tradycje organizowania sie przeciw okupantowi. A oni realnie i aktywnie walczyli a nie się głównie organizowali. > > > jak nie wiesz to poczytaj. Co do związków z Rosją. Zgoda. Białorusini maj > ą > > bardzio silne związki z Rosją nie tylko językowe i polityczne ale zwyczaj > ne - > > rodzinne. Tylko jak to się ma do powstania Solidarności? Otóż nijak. > > Solidarnośc powstała jako społeczny ruch rosczeniowy a hasła "wolnościowe > " > > dołączono później w miarę narastania konfliktu z władzą. > Zdaje sie, ze sie zdrowo roznimy w pogladach na temat tego, > czemu powstala Solidarnosc. Solidarnosc powstala po '56, po '68, > po '70, po '76 i po powstaniu Wolnych Zwiazkow Zawodowych w '78 > jako pierwszy przyklad polaczenia roszczen ekonomicznych z > wolnosciowymi. Przeczytaj sobie postulaty sierpniowe. Czytałem. Gdzie te postulaty wolnościowe? Ekonomiczno-socjalne + wolne związki aby realizacji poprzednich dopilnować. Konkretnie - który punkt(y). > Wladza obiecywala spelnienie wszystkich postulatow ekonomicznych, > ale to nie wystarczalo. Dopiero spelnienie postulatow politycznych > sprawilo, ze podpisano porozumienia. > Reasumujac, tosmy mieli: tradycje zorganizowanej ale (podkreslam:) > oddolnej walki zarowno z okupantem, jak i z obca wladza. Tradycje > te trwaly przez dziesiatki lat. Dodam, ze podtrzymywal je kosciol, > czego rowniez na Bialorusi nie ma. A zatem Scibor, Polska to nie > Bialorus. Każdy kraj jest inny. Tylko co tym chcesz dowieść? > > > Jemu na wiele lat przed PRL się udało. PKB na głowę mieszkańca w 1938 był > > 3-krotnie niższy w II RP niż w Niemczech 3,5 razy niż w Szwecji i Francji > > i aż 5.5 razy mniejszy niż w Anglii. jako zadanie domowe - porównaj te > > dane z danymi z 1989. Tylko za podstawę weź siłę nabywczą pieniądza a > > nie jakieś kursy czarnorynkowe. > Przepraszam, nie jestem ekonomista, ale trudno mi uwierzyc w to, ze > przez 50 lat koszyk do pomiarow PKB/ppp sie nie zmienila na tyle, zeby > mozna bylo wysnuwac takie porownania. oczywiście, że koszyk się zmienia, ale wszystko jakoś przeliczyć na wartość inaczej jakiekolwiek porównania nie miałyby sensu. > Jakie by jednak one nie byly, > to rowniez pamietaj, ze W 1946 roku PKB Polski byl rowny PKB Hiszpanii, > zas w 1989 mozesz sobie zerknac do liczb. Podejrzewam, że w 1946 roku nie był równy. Jeżeli tak twierdzisz to podaj link. Wątpię nawet aby w chaosie powojennej Polski mógł ktoś podać jakiekolwiek wiarygodne dane. Przecież wojna skończyła się niecały rok przedtem. Ponadto w nas nikt nie pompował funduszy więc porównywanie ma się nijak. > Podobne rzeczy dzialy sie > z Dania i Finlandia, ktore byly bardzo biedne i wystrzelily dopiero > potem. > Dania nie była biedna i Finlandia takoż. na resztę odpowiem z domu Odpowiedz Link Zgłoś
kpix No,czekalem na ciag dalszy. 26.03.06, 10:00 Wiec na razie tez przesle Ci czesc swoich odpowiedzi. >Wątpię. Jak ktoś był za Ł to pewnie pozostał. Mógł jedynie skupić głosy które w >innym wypadku zostałyby oddane na innego kandydata. Z resztą. To bez znaczenia. Ta kwestia ma kolosalne znaczenie. Przypomnij sobie na podstawie ostatnich wynikow wyborow prezydenckich w Polsce: wynikow I tury versus II tury, co moze oznaczac glupie 2 tygodnie. Z ta wiedza, moge Ci tylko przypomniec, ze wystapienie Kazulina, ktore bylo pierwszym od chyba 10 lat przypadkiem zlajania Lukaszenki w panstwowej TV, mialo miejsce juz po sondazu Gallupa. Tak samo, jak i inne przemowienia w TV, i tak samo, jak kilkutysieczne spotkania z kandydatami opozycyjnymi. Byloby mi niezwykle trudno uwierzyc, ze to nie spowodowaloby odplywu elektoratu Luki. Zwlaszcza, ze Kozulin byl kandydatem promoskiewskim, co przy naglosnieniu tej kandydatury u typowych wyborcow Lukaszenki mogloby rowniez spowodowac dryf. >Milinkiewicz zwyczajnie łgał co do wyników tego sondażu. Za rzepą: "Nadal trwają >spory o dane z badań przeprowadzonych w dniu wyborów, tzw. exit polls. Opozycja >powołuje się na wyniki rosyjskiego Centrum im. Lewady, zgodnie z którymi >Łukaszenko miał otrzymać poniżej 50 proc. głosów. Tymczasem okazało się, że >centrum w ogóle nie przeprowadziło sondażu. Później mówiono o innym ośrodku >rosyjskim, który ogłosił, że 43 proc. Białorusinów głosowało na urzędującego >prezydenta, a 32 proc. na lidera opozycji." Trochę łyso. Nie? Marna rekomendacja >dla tego kandydata. 1. Masz racje jesli chodzi o instytut Lewady. Sprawdzilem na ich stronie i faktycznie-starali sie przeprowadzic sondaz i 30% respondentow odmowilo im odpowiedzi,dlatego uznali ze wynik bedzie niereprezntatywny i zawiesili sondaz. 2. Nie slyszalem, zeby opozycja mowila o innym osrodku rosyjskim, ktory by w tym roku przeprowadzil badania. O ile pamietam, rzeczywiscie byl kiedys wynik 43%, ale to ok. 3 lata temu. 3. Musisz sobie jednak zdac sprawe z tego, ze nie mozna oczekiwac pelnej uczciwosci od opozycji w sytuacji, gdy drugi gracz opanowal niemal caly "matrix". Niestety, to jest rezim i utrzymuje on ludzi w strachu. Milinkiewicz byl w pelni swiadomy, ze przegra - zreszta kazdy rozumujacy logicznie bylby tego swiadomy. Traktowal raczej kampanie wyborcza jako mozliwosc dotarcia do ludzi i poinformowania ich o tym, co z nimi robi wladza i ze istnieje alternatywa. >> > Ja słyszałem o 3.5 h na materiały wyborcze. >> Ale jakkolwiek slyszales, bylo 2x30 minut w TV na czlowieka. >> Kazulin za drugim razem mial 23 minuty, bo 7 mu wycieli, zreszta >> Milinkiewiczowi tez wycieli. To sa fakty. >Nie będę się kłócił. Na tyle nie obserwuję wyborów. Ale jeżeli twoje >informacje są od pana M. to radziłbym sprawdzić. To nie sa informacje od pana M, tylko z prasy. To byly bardzo glosne wydarzenia - dziwie sie, ze Ci umknely. Byc moze doliczyles jakis czas antenowy w radiu. >> Zostal wyloniony w wyniku przejrzystego glosowania przez cala opozycje. >Przez całą? Nie przesadzaj. Parę kanapowych partyjek o niewiadomym >poparciu go desygnowało. Wiesz, nie interesuje mnie twoje zdanie na temat tego, czy to sa partyjki kanapowe, czy nie. Odbyl sie kongres opozycji, gdzie wybrano jednego kandydata. Jedynym innym kandydatem, socjaldemokratycznym, byl Kozulin. Wczesniej nie bylo takiego przypadku. >Tak to jest jak się za 5 dwunasta zaczyna coś robić. Może uważasz, że >Ł. powinien im tego kandydaa wskazać? ;-) Mam wrazenie, ze jestes nieco naiwny. Ł przesunal date wyborow z 6 miesiecy przed na 3 miesiace przed, ustawiajac zegar na za 5 dwunasta bez konsultacji. >A oni realnie i aktywnie walczyli a nie się głównie organizowali. Alez jeszcze raz mowie, ze nie chodzi mi o to, czy walczyli, czy nie. Oni walczyli w ramach Armii Czerwonej, ktora byla NIE-przez-nich zorganizowana. Mi chodzi o to, ze w Polsce sa tradycje SAMOorganizacji i to wlasnie oddolnej. > Zdaje sie, ze sie zdrowo roznimy w pogladach na temat tego, > czemu powstala Solidarnosc. Solidarnosc powstala po '56, po '68, > po '70, po '76 i po powstaniu Wolnych Zwiazkow Zawodowych w '78 > jako pierwszy przyklad polaczenia roszczen ekonomicznych z > wolnosciowymi. Przeczytaj sobie postulaty sierpniowe. >Czytałem. Gdzie te postulaty wolnościowe? Ekonomiczno-socjalne + wolne związki >aby realizacji poprzednich dopilnować. Konkretnie - który punkt(y). Scibor. Sorry, ale _nie_ czytales. Wez sie porzadnie zapoznaj, chocby tu: polskaludowa.com/opozycja/dokumentacja/21_postulatow.htm Rowniez wolne zwiazki nie byly celem stricte ekonomiczno-socjalnym. Celem byla w duzej mierze cel walka z machina, realizowana pod pretekstem zwiazku zawodowego. >> A zatem Scibor, Polska to nie Bialorus. >Każdy kraj jest inny. Tylko co tym chcesz dowieść? To Ty chciales dowiesc. Cytuje: ". Gdyby wpływ środków masowego przekazu był tak wielki to "Solidarność" nigdy by nie powstała." - stworzyles paralele do Polski, a ja Ci chcialem pokazac, ze takiej paraleli stosowac nie mozna, bo gleba w Polsce jest po prostu inna, bardziej zadajaca wlasnej godnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Instytut Gallupa 24.03.06, 02:09 w lipcu 2005 roku bałtycki oddział Instytut Gallupa opublikował badania białoruskiej opini publicznej. 48% Białorusinów opowiadało się za tym, by Alaksandr Łukaszenka został ponownie wybrany na prezydenta, a 38% chciało na tym stanowisku kogoś innego. a było to zanim jeszcze pojawił się konkretny kandydat opozycji. krótko mówiąc - niecałe 50% było za baćką, a prawie 40% za kimkolwiek, byle nie baćką... ps. wśród ludzi do 29 roku życia za ponownym wyborem Łukaszenki opowiedziało się tylko 22% respondentów, przeciw - 64%. Odpowiedz Link Zgłoś
witomir VII rocznica agresji NATO na Jugosławię 23.03.06, 12:17 Nie ma i nie było żadnego usprawiedliwienia dla agresji NATO na Jugosławię. Rozpoczęła się niespełna 7 lat temu, 24 marca 1999 roku o godzinie 20.oo. Bomby spadły na obiekty cywilne co oznaczało pogwałcenie prawa wojennego oraz konwencji genewskich o szczególnej ochronie osób cywilnych w czasie działań wojennych. Przeciwko cywilom użyto broni, zakazanych konwencjami międzynarodowymi... Za bezgraniczne poparcie tych akcji Pan prezydent Aleksander Kwaśniewski otrzymał trzykrotne, pisemne podziękowania od Billa Clintona... Agresorzy starali się usprawiedliwić napaść koniecznością obrony etnicznych Albańczyków, których rzekomo władze jugosłowiańskie wypędzały z Kosowa. Fakty mówią co innego. Przez minione 30 lat na terenie tej południowej prowincji Serbii przybywało Albańczyków ( około 500 tysięcy) i ubywało Serbów, Czarnogórców, Romów, przedstawicieli innych grup etnicznych; terrorem zmuszanych do ucieczki, zwłaszcza w latach 1987 - 1998. Po rozpoczęciu bombardowań pojawiła się wielka fala uchodźców. Lotnictwo NATO równało bowiem Kosowo z ziemią w nadziei, że zniszczy okopaną tam, oczekującą na inwazję lądową, III Armię Wojsk Jugosławii, liczącą ponad 135 tysięcy żołnierzy, doskonale przygotowanych do wojny obronnej na własnym terytorium. Część ludności, głównie ze strefy nadgranicznej, sąsiadującej z Albanią usunęło wojsko, by cywile nie stanowili ,,żywej tarczy" dla terrorystów z tzw.: ,,Wyzwoleńczej Armii Kosowa" oraz armii albańskiej, która przy wsparciu lotniczym NATO próbowała wedrzeć się na terytorium Jugosławii. Przez ponad 10 lat ( 1988 - 1998) jugosłowiańskie wojsko i policja przeciwstawiały się zmasowanym atakom międzynarodowych grup terrorystycznych w Kosowie. Ze szczególnym okrucieństwem działali w nich członkowie Al - Kaidy, Talibowie Osamy bin Ladena i zbieranina mudżacheddinów z wielu państw islamskich. W potyczkach z wojskiem jugosłowiańskim ginęli obywatele; Arabii Saudyjskiej, Jemenu, Maroka, Algierii... Osama bin Laden tworzył i dwukrotnie wizytował obozy szkoleniowe WAK w północnej Albanii. Tymczasem politycy NATO pod przywództwem amerykańskim i niemieckim, walkę Jugosławii z islamskim terroryzmem przedstawiali jako łamanie praw człowieka. W tym wypadku bin Ladena potraktowali instrumentalnie. Był potrzebny do realizacji ważnych planów strategicznych USA podobnie, jak kiedyś w Afganistanie... NATO posunęło się do prowokacji. Najsłynniejszą z nich, w miejscowości Raćak, prasa niemiecka porównała do hitlerowskiej prowokacji gliwickiej z 1939 roku! Podobna sytuacja; "przebieranka" - tym razem na ciała poległych w walce terrorystów z WAK - naciągnięto cywilne ubrania. Mieli być "cywilnymi ofiarami serbskich oprawców" Zdumienie fińskich lekarzy, dokonujących w Raćaku ekshumacji wywołał fakt, że na cywilnych ubraniach - albo nie było przestrzelin, albo ich ślady nie odpowiadały ranom, odniesionym w walce, widocznym na ciałach zabitych... Autorem prowokacji był William Walker, szef misji obserwacyjnej OBWE, działający z upoważnienia... Bronisława Geremka, ówczesnego przewodniczącego OBWE w imieniu Polski !!! Tak więc i na nasz kraj spada odium jednej z najbardziej haniebnych prowokacji, mających usprawiedliwić agresję na suwerenne państwo... Większość polskich mediów bezkrytycznie powielała wiadomości o "stu tysiącach ofiar serbskiego ludobójstwa" w Kosowie! Mroziły krew w żyłach informacje o ,,zniknięciu" miliona mężczyzn narodowości albańskiej... 70 tysięcy kobiet albańskich miało być zgwałconych przez żołnierzy jugosłowiańskich, bo jakiś ,,dużurny biolog" obliczył, że tyle nadawało się do zgwałcenia... Opinię publiczną elektryzowały zdjęcia satelitarne ,,nowych masowych grobów , do których minionej nocy Serbowie zwieźli tysiące ciał"... Te ,,zdjęcia" okazały się kompilacjami komputerowymi, sfabrykowanymi w kwaterze NATO w Brukseli... Telewizja stymulowała aktywność polskich polityków. Tak było m.in. z rzekomym zabójstwem profesora Ibrachima Rugowy - kosowskiego polityka narodowości albańskiej. W świat poszła wiadomość o jego śmierci, bo zabójstwo było zaplanowane dla celów propagandowych. Udaremniła je policja jugosłowiańska! A w naszym kraju panowie; prezydent, ówczesny premier i minister spraw zagranicznych wydali wspólne oświadczenie, potępiające mord. Nie było sprostowania gdy telewizja serbska RTS pokazała zdjęcia ze spotkania ,,nieboszczyka" z prezydentem Miloszeviciem... Wmawiano nam wtedy, że te zdjęcia pochodzą sprzed 2 lat. RTS pokazała następnego dnia, jak pan Rugowa cały i zdrowy wystąpił na konferencji prasowej. Została za to zbombardowana. Zginęło 16 pracowników. W polskich stacjach telewizyjnych nazwano to ,,niszczeniem machiny propagandowej Miloszevicia"... Po wpuszczeniu do Kosowa sił KFOR okazało się, że w grobach leży 2118 ciał, z których większość - to ofiary islamskiego terroru !!! Zabitych Albańczyków doliczono się około 900. W tym; 300 pochowanych w mundurach WAK, z głowami w kierunku Mekki, w indywidualnych mogiłach. Pozostali najprawdopodobniej zginęli od bomb, zrzuconych przez NATO (przez 78 dni i nocy spadło ich na Jugosławię więcej, niż hitlerowska III Rzesza zrzuciła przez 6 lat na wszystkich frontach II Wojny Światowej). W więzieniu koło Prisztiny zginęło od bomb prawie 180 ,,pensjonariuszy", a w ataku lotniczym na kolumnę uchodźców albańskich, na trasie Prizren - Dżakowica spłonęło żywcem 75 cywilów, w większości kobiet i dzieci ... Wejście KFOR do Kosowa nie powstrzymało albańskiego terroru. Na oczach żołnierzy amerykańskich, którzy przyszli chronić przed czystkami, albańska banda torturowała na ulicy w Prisztinie żonę i córkę znanego serbskiego profesora, orędownika pokoju i pojednania, zmuszonego opuścić rodzinne miasto. Na zakończenie linczu samego profesora zabito strzałem w głowę na oczach żony i córki. W pogrzebie tego człowieka wzięło udział pół Belgradu. Nie przypominam sobie, by panowie; Aleksander Kwaśniewski, Jerzy Buzek, Bronisław Geremek czy inny z polityków najwyższego szczebla wydał oświadczenie, potępiające faktyczny, bestialski mord, dokonany na intelektualiście... Agresja na suwerenne państwo, planowe zabijanie cywilów; stały się dniem powszednim w TVP. Oto prezenterka rozpoczynała wieczorne ,,Wiadomości", pytając kolegę z Brukseli zatroskanym głosem; ,,Jacku, czy wojskowi dowódcy NATO są zadowoleni z nalotów"?... W tym czasie radio jugosłowiańskie informowało o dziesiątkach śmiertelnych ofiar wśród ludności cywilnej, o zniszczonych szpitalach, szkołach, mostach, osiedlach mieszkaniowych, fabrykach chemicznych, elektrowniach... O dziesiątkach ofiar , spalonych żywcem w bombardowanych pociągach i autobusach. Inna dziennikarka, w tym samym programie, zachwycała się możliwościami szturmowych śmigłowców Apache... Jej - kobiety - głęboki podziw budziła technika, służąca do zabijania... Znany, wielokrotnie nagradzany reporter TVP pojawił się przy jakichś krzakach. Albańczyk (anonimowy) wskazał je jako miejsce mordu kobiet i dzieci, dokonanego ,,przed ośmioma miesiącami przez Serbów" Reporter, dla wzmocnienia efektu, pokazał stare kości i mignął na ułamki sekundy kolorową, dziecięcą sukieneczką... Ani trochę nie zakurzoną! Ten ośmieszający TVP przypadek opisano w kilku gazetach. Ale autor prymitywnego chwytu propagandowego został ,,dziennikarzem roku" nagrodzonym odpowiednią kwotą... Wszystkie stacje TV powieliły materiał nadany z Brukseli, w którym rzekomy dezerter z armii jugosłowiańskiej pokazywał swą ,,książeczkę wojskową". Tymczasem był to dokument opisany cyrylicą jako ,,liczna karta" czyli... Dowód osobisty! TVP pokazała starą kobietę w czerni, płaczącą nad mogiłą najbliższych. Wspomniany już ,,wybitny reporter" grobowym głosem powiedział, że to stara Odpowiedz Link Zgłoś
witomir Re: VII rocznica agresji NATO na Jugosławię 23.03.06, 12:18 muzułmanka, której ,,serbskie bandy paramilitarne, włóczące się po Kosowie wymordowały całą rodzinę"... Horror! Tymczasem każde dziecko na Bałkanach wie, że muzułmanka nigdy nie włoży czarnej chusty nad mogiłą... A ile osób w Polsce o tym wiedziało? Ilu ludzi zorientowało się, że są bezczelnie okłamywani, bo zdjęcia pokazują serbską staruszkę?... Polskie Radio też ma swoje ,,zasługi" w odczłowieczaniu Serbów i sianiu nienawiści do Nich. Oto korespondent z Belgradu opowiadał w programie ,,Z pierwszej ręki" jak wielotysięczne tłumy mieszkańców nie opuszczają najpiękniejszych mostów jugosłowiańskiej stolicy, by uchronić je przed zniszczeniem, tworząc ,,żywą tarczę". Prowadzący program ze studia w Warszawie przerwał tę relację pytaniem; ,,a nie dotarły do was słuchy o masakrach w Kosowie"? Korespondent odpowiedział, że nie. Na to prowadzący z Warszawy; ,,no to dziękujemy, połączymy się później"... Nie połączyli się. A prowadzący ciągle nadaje ,,z pierwszej ręki"... Inny radiowiec, lotny korespondent ( raz z Zurichu, raz z Bangkoku) wołał przez telefon ze stolicy Kosowa - Prisztiny :,,Miasto po nalotach przypomina Hiroszimę! Boimy się wyjść z naszego ukrycia! I od razu jednym tchem - odpowiadając na ,,zapotrzebowanie": ,,Te naloty muszą być zbawienne dla ludności Kosowa !?" Kiedy Carla del Ponte umieściła w swoim akcie oskarżenia liczbę zabitych Albańczyków kosowskich mniejszą od tysiąca - Polska Agencja Prasowa - już po tym fakcie - upowszechniła w serwisie z 19 lutego 2002 wiadomość o ,,kilku tysiącach zabitych Albańczyków"!... Waldemar Łysiak celnie rzecz ujął w znakomitym tekście pt.: ,,aNATOmia kłamstwa": ,,Oni nie przestaną nigdy kłamać. Bo gdyby przestali - stanie się oczywiste, że są kłamcami"... W III RP nie ma cenzury. Ale jest "GW" ! Dziennikarz TVP, który ośmielił się podczas bombardowań umieścić w ,,Panoramie" krótką wypowiedź Serba, mieszkającego od ponad 20 lat w Polsce, cierpiącego ,,wraz ze swym narodem", został poniżony przez Gazetę Wyborczą i w konsekwencji na półtora roku odsunięty od czynności redakcyjnych... A co mamy w Kosowie po siedmiu latach ?... Siły KFOR nie zrealizowały ani jednego punktu rezolucji 1244 Rady Bezpieczeństwa ONZ : Miały zapobiegać czystkom etnicznym; podczas ich obecności z Kosowa wygnano około 350 tysięcy nie-Albańczyków ! Miały chronić granice zewnętrzne; do Kosowa napłynęło około 250 tysięcy Albańczyków z Albanii i Turcji ! Miały zapewnić bezpieczeństwo; wg danych MSZ Serbii i Czarnogóry z 10 marca 2004 - liczba Serbów zamordowanych w Kosowie od chwili wejścia KFOR przekroczyła 1200 osób. Około 1000 zostało w tym czasie porwanych dla okupu... Dziennikarze amerykańscy wymyślili określenie dla obecnej rzeczywistości Kosowa; ,,b a n d o k r a c j a"... Współodpowiedzialność za to, co dzieje się w Kosowie ponosi Wojsko Polskie, uwikłane w sytuację na mocy decyzji Prezydenta RP. Pan Prezydent, strażnik Konstytucji, nie zauważył ani razu, że Polska angażując się politycznie i materialnie po stronie agresora złamała prawo międzynarodowe, które Konstytucja nakazuje przestrzegać. Polska pogwałciła też statut NATO, gdyż poparła napaść na państwo, które nie zaatakowało żadnego z państw sojuszniczych! Pan prezydent Kwaśniewski udekorował najwyższymi odznaczeniami III RP zbrodniarzy wojennych; J. Solanę i W. Clarka... W tej wojnie zwyciężyło kłamstwo. Nie chcę, by coś podobnego powtórzyło się w przyszłości. Nie chcę, by politycy z racji przystępowania do nowych układów polityczno - militarnych, ( zwłaszcza, gdy muszą się ,,wykazać" bo walczą z cieniem własnej przeszłości ) czarne nazywali białym a zbrodnie wojenne - obroną praw człowieka. Nie chcę, by z przyczyn politycznych kazano mi ,,z wtorku na środę" przyjaciół potraktować jak wrogów. Nie chcę, by w najwyższych gremiach państwowych kłamstwa zastępowały politykę! A w mediach polityka wyręczała prawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
majkas11 witomor - masz rację - nic dodać 23.03.06, 15:42 no możnaby jeszcze wspomniec o tych którzy zgineli od bombardowań NATO w Serbii na terenach gdzie o wojnie tylko słyszano - zbombardowano szpital połozniczy, autobus z dziecmi itd itd, niedawno, w rocznicę nalotów, jedyna ocalała dziewczynka(będąca niemowlakiem w tym szpitalu) złożyła kwiaty na grobach ofiar.To tylko takie pojedyńcze "drobne" fakty!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
witomir Re: witomor - masz rację - nic dodać 23.03.06, 17:52 polecam Ci świetną publikację internetową Piotra Beina na temat Natowskiego bandytyzmu na Bałkanach www.gavagai.pl/nato/ Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Re: witomor - masz rację - nic dodać 23.03.06, 21:34 witmor, masz ciekawe linki, jak masz jeszcze wiecej, takich ciekawych spraw, prosze prymajluj mi je na adres w GW. Dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
matrioszka25 Meczennik, otruty w kazamatach 23.03.06, 12:59 oprawcow demokracji i wolnego swiata. pl.wikipedia.org/wiki/Slobodan_Miloszewicz Czesc jego pamieci, Slbo nie zapomimy nigdy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
matrioszka25 Wybitni Europejczycy - Jugoslawia 23.03.06, 13:12 nigdy nie poddali sie hitlerowi, stalinowi, swiatowej bolszewii: pl.wikipedia.org/wiki/Josip_Broz_Tito pl.wikipedia.org/wiki/Slobodan_Miloszewicz czesc ich pamieci, niech pozostana w sercach ludzi kochajacych swoja Ojczyzne, pokoj i demokracje. Odpowiedz Link Zgłoś
tommix Bandyta Miloszevic 23.03.06, 22:00 Na szczescie bandyte zra juz robale. Boza sprawiedliwosc! Odpowiedz Link Zgłoś
majkas11 To bzdura - Jugosławia była bogata i jest piękna ! 23.03.06, 15:34 ludzie tam sa południowi, mili, uczynni choć to prawda spontaniczni! Miloszewicz był przeciwko rozbiciu własnego kraju (wtedy było to jedno państwo) a w byłej Jugosłąwii gospodarka była prozachodnia i swietnie rozwijała się.Jak mozna porównywać te dwa kraje !!! Chyba autor nie widział na oczy Białorusi a tym bardziej Jugosłąwii czy teraz Serbii!!! Odpowiedz Link Zgłoś
5xx Re: To bzdura - Jugosławia była bogata i jest pię 23.03.06, 17:28 Autor robi dokładnie to co od długiego czasu robi GW. Obrzydza się czytelnikom wszystko to, co serbskie. Za głównego speca od tych spraw " robi " niejaki Dawid Warszawski, choć winien nazywać sie raczej Tirański. Skąd wzięła się w Gazecie Wyborczej taka nienawiść do Jugosławii i do Serbii ? Odpowiedz Link Zgłoś
lysykon Jugoslawia to nie byla Bialorus 25.03.06, 17:47 Ci propagandysci z GW zeruja na ignorancji czytelnikow. Porownywanie obroncow Jugoslawii do kolchozowego satrapy Lukaszenki to robienie ludziom wody z mozgu. Wielka idea jednosci poludniowych Slowian powstala w 19 wieku przy wspoludziale Polakow, m.in. Ks. Adama Czartoryskiego. Jej podstawa bylo sluszne przekonanie, ze tylko jednosc uchroni te narody przed niewola, zwasaleniem, czy wrecz likwidacja. To, co dzieje sie teraz na gruzach Jugoslawii dowodzi, ze to prawda. Jugoslawia byla panstwem szanowanym na swiecie. Przewodzila ruchowi niezaangazowanych, organizowala igrzyska olimpijske, szachowe mistrzostwa. Dzis W Chorwacji glownym powodem do dumy jest, ze jakas kurewka zostala sfotografowana w Playboyu. Bosnia jest zwykla kolonia, gdzie rzad tubylcow jest mianowany i zatwierdzany przez namiestnika kolonizatorow (jakis Anglik i Niemiec, na przemian). W Czarnogorze prezydent jest zamieszany w przemyt papierosow do Wloch. Serbia jest rzadzona przez facetow, ktorzy wydali prezydenta swojego panstwa pod obcy sad, ktory skonczyl sie jego tajemnicza smiercia. Macedonia to kolonia, gdzie ambasadorowie obcych panstw dyktuja sklad rzadu. Kosowo to panstwo mafiosow. Zaiste, wspanialy postep. Odpowiedz Link Zgłoś