Dodaj do ulubionych

Tandetne Mazury

    • kkot Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 17:41
      Tandetne Mazury tworzą tandetni warszawiacy. Za duzo ich tam już od dawna.
      • unicef123 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 18:03
        warszawka zawsze miała swój "osobliwy " gust.Brzydki nijaki i flejtuchowaty.
        Brudasy i chodowcy wszy ( w dawnych czasach). Warszawianki zawsze się malują
        ale nieczęsto używają mydła. To widać i czuć!
        • aw34 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 19:45
          Mazury tandetne? Nie wiem, dawno nie byłam ale zapraszam nad Zalew Zegrzyński.
          Od strony Załubic i Arciechowa powstał nad samym Zalewem koszmar za duuuże
          pieniądze. Czarne szkło, białe kolumienki - zamek czarnoksiężnika to pestka.Nie
          zawsze bieda jest powodem tandety. Często ci nowobogaccy budują coś co urąga
          wszelkiej estetyce szpecąc krajobraz. Swoją drogą jaki architekt coś takiego w
          tym miejscu zaprojektował. Ile razy tamtędy przechodzę aż mnie skreca.
        • sabala_1 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 19:51
          nie przelewaj swych wad na Warszawę, to że twe perfumy smierdzą gnojem to nie
          ich wina. Wyrwij się z domu, na zewnątrz inny świat. Współczuję ci, czy te
          zapachy to po mamusi czy tatusiu.
    • przypadek Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 20:21
      Po przeczytaniu większości postów stwierdzam, że w Polsce potrzebny jest podatek
      katastralny. W tej chwili sytuacja jest taka, że gminie wisi krajobraz - podatki
      nie są liczone od krajobrazu, a od metra kwadratowego i przede wszystkim -
      wpływów (przykład gołębiowskiego oraz niezliczonych budek z hotdogami). Niby
      prawo budowlane próbuje jakiś porządek wprowadzać (i miejmy nadzieję będą
      nowelizacje co do szczegółowych planów zagosp.) ale jeśli gminie zwisa
      krajobraz, to nie da się tego wprowadzić.

      Jaki związek ma kataster z krajobrazem? W dłuższym terminie zmiana wartości
      nieruchomości w miejscowościach "turystycznych" zależy od "atmosfery" danego
      miejsca - od tego ilu łebków jak wpisujący się powyżej acorn zrobi sobie różowy
      dach (kto chciałby mieszkać OBOK takiego domu i codziennie na niego patrzeć ręka
      w górę). Jeśli gminie w dłuższym okresie, przy wprowadzeniu katastru zależałoby
      na zwiększeniu dochodów - musiałaby zacząć pilnować co się buduje. Przy chęciach
      środki prawne ma już dzisiaj (no może trochę suteczniejsze metody usuwania
      samowoli by się przydały).

      Że to ogranicza swobodę w budowaniu ? Sorry, ja przychylam się do zdania, że
      krajobraz jest dobrem wspólnym - każdy musi patrzeć na szkaradztwo. Wobec tego
      państwo (czy lepiej - właściwie motywowana gmina) powinny mieć możliwość ingerencji.
    • krzysiek_goldap Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 20:33
      Mieszkam na mazurach a ty pewnei gdzies w małopolsce czy na śląsku i traktujesz
      mazury jak uzdrowisko a tu ku.. też żyją ludzie. Pomyślałeś nad tym że można by
      wyciąć dzrewa i poszerzyć drogę szybciej dojechałbyś na miejsce wypoczynku bo
      TAM ODPOCZYWASZ A NIE NA DRODZE!!! Draga ma być prosta szeroka i bez drzew w
      skrajni. Ale nie ku.. polski ekolog głupi ekolog lepiej stawiać drewniane
      krzyże koło drogi niż wyciąć drzewa i zasadzić żywopłot. Zamiast zająć sie czymś
      powaznym wy pieprzycie o takich głupotach. czy wyzej cenisz życie człowieka niż
      drzewa drzewo kosztuje pore złotych za metr a życie człowieka jest bezcenne.
      Zajmijcie się lepiej czyszczeniem mazurkich jezior które zmieniają sie w
      wysypiska śmieci. Postawa ekologów wku..łą mnie nie poraz pierwszy. po ich
      pieprzonych protestach i manifestach i innych love paradach zakazano łowić na
      żywca bo sie rybki męczą ku.. od zalania dizejów człowiek łąpie ryby i jakoś
      przyrodzie nie wyrządizło to krzywdy ale widze że przyroda napie..łą wam coś
      w mózgach. Wybaczcie za epitaty ale sprawa jest nadzwyczaj Ważna Idiota sie
      wymądrza a nie wie o co chodzi
      • przypadek Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 20:50
        Problem jest taki, że oni wycinają drzewa a droga jak jest krzywa wąska i z
        dziurami (albo kostka jeszcze poniemiecka) ta zostaje krzywa wąska i z dziurami.
      • przypadek Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 20:53
        Poza tym: idąc tym tokiem rozumowania - ktoś jeździ za szybko i może sobie
        zrobić krzywdę więc trzeba wyciąć drzewa, proponuję:
        - wyburzyć domy przy drodze (ktoś może przez przypadek uderzyć).
        - wybić wszystkie kaczki (ptasia grypa).
        - Poogradzać jeziora (ludzie się topią)
        - Zakazać sprzedaży noży (mało to wypadków?)
        • lszym Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 21:36
          Ciekawe co bys powiedzial jakbys musial codzienie dojezdzac ta droga do pracy?
          Fajnie jest sie madrzyc, gdy jedzie sie tam raz,dwa razy do roku, inaczej jest
          jak tam sie mieszka. Ludzi tam mieszkajacych tez trzeba zrozumiec.

          Idac woim tokiem rozumowania mozna zapytac po co budowac nowe drogi - przeciez
          czesto zwiazane to jest z wycinaniem drzew. Niech ludzie stoja w poteznych
          korkach, dojezdzaja po kilka godzin do pracy.

          Pozdrawiam
        • natural7 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 21:44
          A co jeżeli drzewo jest stare i martwe i lada chwila samo się z..ie przepraszam
          cenzora przewróci na drogę?
          • antypolityk1 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 21:54
            Porównaj. Ile gałęzi spada w czasie jazdy na samochody, a ilu kierowców ginie z
            własnej winy (o przepraszam, wybaczcie piraci drogowi, z winy drzewa które
            wlazło na drogę)? Poza tym drzewa spróchniałe należy wyciąc, a wystające za
            bardzo gałęzie można przycinać, ale dobrze wiesz, że nie o to chodzi drogowcom,
            ani kierowcom, i że wycina się wszystko jak leci, po koleji.
            • natural7 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 22:26
              Nie mi chodzi o takie polskie podejście, wszyscy znają się na wszystkim
              najlepiej, drzewa zostaw drogowcom oni więdzą które wycinać a które nie.
              • antypolityk1 Akurat drogowcy nie zawsze mają rację 23.05.06, 22:44
                Wcześniej drogowcy pielęgmowali przydrożne drzewa: wycinali suche, przycinali
                gałęzie. To była dbałość o estetykę i bezpieczeństwo (żeby gałeżie nie spadały
                na drogę). Nikt jakoś parę lat nie wspominał o drzewach, że są sprawcami
                wypadków. Nagle od paru lat się wszystko zmieniło. Drzewa zaczęły przeszkadzać
                jak ustawa zezwoliła na ich wycinkę bez pytania się o zgodę. Wszytscy jakby się
                obudzili (internauci też). Poza tym drzewa to niezły materiał opałowy.
    • natural7 Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 21:52
      Szanowni czytelnicy jako że problem nie jest bagatelny. Zakładam komitet
      ocalenia Mazur przed jej rdzennymi mieszkańcami. Jednocześnie proszę ludzi
      dobrej woli o dobrowolne datki na ten cel na konto 96102036390000810299999992 z
      dopiskiem „Ocalmy Mazury” Liczę na zrozumienie;-). Niech wieśniaki nauczą się
      szanować swoje dziedzictwo Warszawa zwycięży!!!
      • ma_thro_na Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 22:32
        od lat jeżdżę na mazury i zauważyłam, że drzewa rosną tam nie tylko przy
        drogach. A dla mnie Mazury nie są tandetne. Są piękne i wreszcie ucywilizowane.

      • tokida Tandetne Mazowsze, Małopolska, Pomorze...itd. 23.05.06, 22:45
        Jedyne co mogłoby Pana Olszewskiego usprawiedliwiać to to, że celowo nadał
        arogancki i jednowymiarowy wydźwięk swojemu artykułowi tylko po to by
        sprowokować rozwcieczonych Mazurów do zajadłej obrony.

        A Mazurzy, zamierzają się bronić i dowieść, że gdzie jak gdzie to tandenty
        najmniej własnie u nas. Niewiele trzeba, żeby to naocznie potwierdzić. Wystarczy
        wycieczka drogą krajową nr 7 na północ z "pięknej" i "nietandetnej" w
        odróżnieniu do Mazur Warszawy. Cóż widzimy?

        Łomianki - dom na domu, dwa podobne obok siebie znaleźć graniczy z cudem. Dachy
        kryte wszystkim co popadnie, psakudztwo goni paskudztwo ogrodowe krasnale,
        sidingi i inne "przyjemne" dla oka dodatki architektoniczne. Wyjeżdżamy dalej na
        północ. Czosnów, Zakroczym, Płońsk...

        Zza okien samochodu ponury widok paskudnych mazowieckich chałup krytych
        eternitem. Nawet jeśli gdzieś jakaś ładniejszy dom się utrafi to nijak wokół
        niego wierzb płaczących tak charakterystycznych dla mazowieckiego krajobrazu
        szukać. Tandetne świerki czy inne tuje. Tfu! Bierz się za nich Panie Olszewski
        za tych Mazowszan wszetecznych co olewają równo mazowieckie piękno krajobrazu.

        Jedziemy dalej. Glinojeck, Strzegowo. Poszarzałe, kurduplowate chatynki, albo
        poczwarki rodem z PRL-u bez kształtu i sensu. Wyremontowanych estetycznych
        domostw jak na lekarstwo. Kolejny przystanek - Mława. Tutaj niczym młody Bóg z
        oceanu wynurza się zza srebrnej nitki drogi krajowej nr 7 urokliwa cygańska
        sadyba, otoczona równie gustownym betonowym płotkiem. Styl ni to z Bizancjum ni
        to z chorych rojeń tureckiego sapera.

        Kiedy już urokliwe Mazowsze pozostaje za naszą rurą wydechową, zbliżamy sie do
        Nidzicy. Witają nas domy kryte czerwoną dachówką, stylowe zajazdy, stacje
        bezynowe zbudowane z rozmachem. Sama tandeta. Skansenu w tym mało. Ostał się
        jeden w Olsztynku (też przy drodze nr 7). Tam sobie Pani Olszewski lecz swoje
        frustracje wielkomiejskiego turysty. Wyobraź sobie, że jesteś chłopkiem
        małorolnym z przełomów XIX i XX wieku. Biegasz na bosaka po klepisku. Wcinasz
        zsiadłe mleko ze skwarkami z jednej michy z całą rodziną. Do kościółka
        dojeżdżasz furmanką.

        Z przykrością stwierdzam, że ja mieszkaniec Mazur nie mam takich marzeń. Jeżdżę
        paskudnym dymiącym samochodem, mam dom co prawda kryty czerwoną dachówką, ale
        już na klinkier poskąpiłem i kolor mojej elewacji jest niebezpiecznie
        "niemazurski" - aż wstyd przyznać się: żółty. Płot nie ze sztachet (najlepiej z
        zardzewiałymi gwoździami i spróchniałe) jeno obrzydliwie pospolita zielona
        siatka ogrodzeniowa.

        Biję się w piersi. Nie dorosłem w oczach Panan Olszewskiego do zaszczytnego
        miana mieszkańca Mazur. Ale obiecuję poprawę. Założę Komitet Obrony Mazur Przed
        Tandetą - KOMPT. I na koniec jedno nieśmiałe pytanie do autora: czy fakt
        posiadania przeze mnie w domu komputera z dostępem do Internetu w moim
        Miłomłynie nie godzi w tradycję i historię Mazur? Wszak poprzedni gospodarze
        tych ziem z Internetu nie korzystali.
        Owo pytanie sformułowałem podążając za tokiem rozumowania Pana Olszewskiego i
        jego logiką.
        • antypolityk1 Re: Tandetne Mazowsze, Małopolska, Pomorze...itd. 23.05.06, 22:57
          Wydaję mi się, że autor nie chciał oczernić Mazur kosztem innych rejonów
          Polski. W tym przypadku Mazowsza. Przypuszczam, iż akurat w materii Mazowsza,
          ale również innych części Polski (takich "brylancików" jak Łomianki, to w
          Polsce jest cała masa) byłby zgodny z Tobą. Akurat, może dlatego, że Mazury są
          obszarem kojarzonym z pięknem unikalnej przyrody.
    • skaara Re: Tandetne Mazury 23.05.06, 23:16
      Autor arykułu nie zauważył, że to całe "niszczenie" Mazur odbywa się już od początku lat 90-tych. Ale nigdy nie jest za późno, żeby się obudzić.
    • cool_kasis Re: Tandetne Mazury 24.05.06, 00:00
      nawiązania do lokalnej architektury przedwojennej?...a wycinanie drzew przy
      drodze jest zle?
      ---autorze artykulu ! prosze bez zartow! ...
      jesli nie wiadomo o coc chodzi- chodzi o pieniadze ! wole ogladac ladne
      nowoczesne budynbki niz TANDETNE i rozsypujace sie "budowle w stylu pruskim". a
      wycinanie szpalerow drzewek...ratuje zycie ludziom, ktorzy i tak juz sa
      stloczeni na mazurskich drogach.

      • kropek_oxford Szachulca (priski mur) nie da sie postawic 24.05.06, 03:39
        tandetnie i z pustakow - to stara technika, tynkiem akrylowym pustakow sie nie
        zamaskuje:))) A architektura wspoolczesna moze byc takze REGIONALNA - o to
        tutaj chodzi, a nie o podpieranie kolkiem niedajacej sie
        wyremontowac "substancji zabytkowej".
        Nb. Czy ty kiedykolwiek widziales jak wygladaja z UK domy z czasow Tudorow? XVI
        wiek, a w srodku super lazienka etc. - mozna, gdy sie chce pogodzic starre z
        nowym.
        A drzewka - dobrze, ze sie durnie na tych drzewach zabijaja - mniej ich po
        swiecie chodzi i spoleczenstwu zagraza:)
    • me-e mazur jeszcze nie...zdobyli ? 24.05.06, 04:17
      ...z tad to rozgorycznie...pewne jest jedno...jak szarancza bolszewicko-
      liberalna teren opanuje...to zabraknie ...jezior...niczym bankow polskich w
      polsce...
    • weitz1 Re: Tandetne Mazury 24.05.06, 08:27
      Zgadzam się z autorem tego artykułu, że piękno i tajemniczość Mazur znika. Po
      lecie zostają tylko sterty śmieci.
    • camel_3d bo to POLSKA wlasnie.... 24.05.06, 08:31
      wystarczy pojechac do Bawarii zeby zobaczyc, jak tam dba sie o krajobraz. Domy
      budowane sa tak, aby nie zniszczyc charakteru, turysci przyjezdzaja wlasnie
      dlatego, zeby uciec od tandety. Do tej pory mozna jeszcze zobaczyc reportaze w
      niemieckich stajach o pieknie mazur..ale sa one kilkuletnie, te nowe juz
      wspominaja o znikaniu krajobratu, tandetnych budynkachi smieciach...
      A turysci i tak jak maja wiecej pieniedzy to wola "Majorke"....
    • rwetest Skandal- zgadzam się z autorem 24.05.06, 08:54
      Trzeba o tym pisać i to nagłaśniać żeby tacy jak sajuz33, wiedzieli, że dzieje
      się źle. Szczytem głupoty jest wycinanie tych pięknych drzew. Powód jest tak
      idiotyczny, że aż trudno uwierzyć, że ktoś świadomie tak to uzasadnił.
      Jestem ciekaw czy można złożyć doniesienie do prokuratury na ośrodki decyzyjne,
      które dopuściły do takiego wandalizmu. Taki drzewostan odbudowuje sie po stu
      latach.
      • antypolityk1 Re: Skandal- zgadzam się z autorem 24.05.06, 09:02
        A wiesz, że to niegłupi pomysł. Wielu ludzi lamentuje nad wycinaniem drzew przy
        drogach, wielu ekologów, naukowców. Czy cholera nie można tego prawnie
        odkręcić? Nawet uderzyć do Trybunału Konstytucyjnego? Na pewno wielu ludzi zna
        się na prawie na tyle, że można by było coś zdziałać. Aż dziw, że nikt tego
        jeszcze nie zrobił. Skoro walczy się o Tatry, to dlaczego nie o przydrożne
        drzewa?
    • premier_pacynka Mazury sa biedne, niestety, ale nie beda bogatsze 24.05.06, 09:54
      niszczac to co maja:( Bywam wiele razy w roku i rok rocznie niby jakis postep
      jest, tu nowy asfalt, tam nowe latarnie ale jednoczesnie przybywa pijanych
      ludzi, niszczeja stare pieknie niemieckie zabudowania, drogi. Polacy nie
      potrafia tego szanowac:(
    • n.jn Tandetne nie tylko Mazury... 24.05.06, 10:25
      Cała Polska od Tatr po Bałtyk...SPADEK PO PRL, będzie się za nami ciągnąć może
      i przez 100-200 lat..
      • sabala_1 Re: Tandetne nie tylko Mazury... 24.05.06, 10:52
        Czu nie przyszło ci do głowy, że to spadek po "niemcach" baranie jeden, to oni
        spalili nasze domy, bombardowali miasta i wymordowali inteligencję w Auschwitz
        i innych obozach. I tak cud, że istniejemy, może nie w pełni świadomi swej
        przeszłej kultury ale po takich doświadczeniach plus plebejskość PRL i
        dresowość kapitalizmu współczesnej RP (gdzie bezmała wykończono prasę, książkę
        i teatr oferując zdziczałe niemieckie czy amerykańskie tabloidy). Puknijcie się
        w czółko "rodacy" róbcie coś dla kraju, nawet na urlopie posprzątajcie po sobie
        i innych, może to ktoś zauważy, może mu się spodoba, może też nie będzie
        śmiecił i tak MOŻE to się zacznie.
        • 777newbetterfastersatan Spadkiem po Niemcach byłyby ruiny, 24.05.06, 11:34
          spadkiem po komunizmie są blokowiska i budynki - szkaradki pobubudowane na
          miejscu zburzonych (przez Niemców) kamienic - to odnosi się do Polski w
          granicach pre 1939.

          Zaś co do byłych ziem niemieckich, to tu i ruiny i szkaradki są spadkiem po
          komuniźmie (ruiny po sowieckim, szkaradki po swojskim, przaśnym, polskim).

          Uwaga natury ogólnej: może raczej nie tyle uwaga, co pytanie: Jakie ładne nowe
          budynki (nie chodzi tu o rekonstrukcje) wybudowano w Polsce przez 45 lat w
          latach 1944 - 1989?
        • n.jn Re: Tandetne nie tylko Mazury... 25.05.06, 09:16
          A co wiesz jeden cepie (troche wszakże konstruktywny)o tym co ja robię??Poza
          tym, jeśli już to jestem byk, nie baran. Niemcy hitlerowskie tylko
          zapoczątkowały ten proces destrukcji, nie przeczę, ale to komuna niszczyła
          systemowo kraj przez 45 lat,wykluczała(nie mówiąc o tej części polskich elit,
          która wyginęła w Katyniu na Syberii itp.)pewne grupy z życia publicznego dając
          (podobnie jak dziisejsi narodowi bolszewicy)rządzić chamom...
    • klaudusiaczek to troszke bez sensu 24.05.06, 11:03
      "Przyczyny są proste: drogi zbyt wąskie, ruch samochodowy coraz większy. Ciągną
      poszarpanymi zygzakami asfaltu tiry z tranzytem, turyści, przemytnicy,
      gastarbeiterzy. Ciągnie naród zajęty budowaniem nowej rzeczywistości. W
      sobotnie noce wracają autami pijane chłopaki z zabaw. Prędkość podróży wciąż
      rośnie, łatwo wypaść z zakrętu albo wbić się w wiekowe drzewo. Każdy tydzień
      przynosi informacje o śmiertelnych ofiarach północnego piękna." to napisal
      autor tekstu.
      JAsne, te mazury w porownaniu do wawy to raj. A w Warszawie to nie ma pijanych
      kierowcow i wypadkow? Wydaje mi sie,ze wiecej niedociagniec autor tekstu
      znalazlby w wawie. BO na mazurach w porownaniu do Wawy jest CZYSTO. DLaczego
      takiego tematu wiec nie ma?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka