Dodaj do ulubionych

Chóry i pienia

    • mietowe_loczki Re: Chóry i pienia 31.07.06, 20:15
      Trochę przygnębiające. Tym bardziej, że Modzelewski zwerbalizował tylko to, co
      myśli przeciętnie inteligentny wyborca.
      • langston ...dodaj -lewicowy wyborca 31.07.06, 20:37
        Bo ja z banalukami takich "autorytetow" jak Modzelewski sie nie zgadzam.
        • mietowe_loczki Re: ...dodaj -lewicowy wyborca 31.07.06, 20:39
          A konkretnie? Mógłbyś wypunktować?
          • silesius.monachijski0 Re: ...dodaj -lewicowy wyborca 31.07.06, 20:42
            "niedasleko pada jablko od jabloni"; poczytaj zyciorys ojca tegoz profesora;
            wiele wyjasnia;
            .
            pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Modzelewski
            mietowe_loczki napisała:

            > A konkretnie? Mógłbyś wypunktować?
            >
            • alterpars Re: ...dodaj -lewicowy wyborca 31.07.06, 21:21
              pochwals ie swoim ojccem skoro tak lacno opluwasz dzieci wplywowych ongis ludzi.
              • silesius.monachijski0 Re: ...dodaj -lewicowy wyborca 31.07.06, 21:23
                a po co? nigdy nie byl ani nazista ani bolszewikiem; znaczy: byl przyzwoitym
                czlowiekiem

                alterpars napisał:

                > pochwals ie swoim ojccem skoro tak lacno opluwasz dzieci wplywowych ongis
                ludzi
                > .
                • ready4freddy Re: ...dodaj -lewicowy wyborca 01.08.06, 00:08
                  i to wystarczy, zeby byc przyzwoitym czlowiekiem? wow! teraz rozumiem, czmu
                  Watykan ochrania ksiezy-pedofili. w koncu nie sa ani nazistami, ani
                  bolszewikami, to wystarczy.
              • langston ...to jest opluwanie? encyklopedie pluja? 31.07.06, 21:25
                Jestes kolejnym dowodem na to ze elity u nas marne:
                Encyklopedie pluja tak?
                Tylko nie zacznij ich palic w swoim rewolucyjnym zapale:))
                • silesius.monachijski0 Re: ...to jest opluwanie? encyklopedie pluja? 31.07.06, 21:31
                  zostaw go; to typowy dzieciak komuczach "elyt"; broni swoejgo (glownie
                  majatku "nomenklaturowo" sprywatyzowanego); niech dalej stuka w kompa: jest sie
                  z czego posmiac

                  langston napisał:

                  > Jestes kolejnym dowodem na to ze elity u nas marne:
                  > Encyklopedie pluja tak?
                  > Tylko nie zacznij ich palic w swoim rewolucyjnym zapale:))
                  • alterpars Re: ...to jest opluwanie? encyklopedie pluja? 31.07.06, 21:34
                    o pierwsze slysze ze moj tato byl w partii ale pewnie i to gdzies wyszperales.
                    Coz w koncu obecna nomenklatura dopasuje fakty do idei. Fakt jest faktem. Z
                    PZPR byli powiazani i Lepper i ojczulek Giertycha. Tego nie zmienicie.
                    • silesius.monachijski0 Re: ...to jest opluwanie? encyklopedie pluja? 31.07.06, 21:37
                      powtarzam: Giertych w pzpr nie byl; zas Twoj jezyk przypomina - jako zywo -
                      jezyk tatusia K. Modzelewskiego (podobnie jak Kuron: najpierw czerwone
                      harcerstwo, a potem "rewizjonizm"; dziwnym trafem, komuchy i ich dziec, tak
                      ponoc "bardzo przesladowane" za komuny, nigdy nie przyplacily zciem tych
                      swoich "harcow"; inni zas tak; no coz: "kazdemu wg jego zaslug")

                      alterpars napisał:

                      > o pierwsze slysze ze moj tato byl w partii ale pewnie i to gdzies wyszperales.
                      > Coz w koncu obecna nomenklatura dopasuje fakty do idei. Fakt jest faktem. Z
                      > PZPR byli powiazani i Lepper i ojczulek Giertycha. Tego nie zmienicie.
                      • alterpars Re: ...to jest opluwanie? encyklopedie pluja? 31.07.06, 21:49
                        dla mnie doradzanie bylej nomenklatrze to tez przejaw lojalizmu podobnie jak
                        kariera naukowa i profesury z nadania partyjnego. A to ze chcesz ojczulka
                        Giertycha wybielic to juz mnie nie dziwi. Dwie miarki....Czyli inaczej
                        mentalnosc kalego.
                        • langston ...ale ja z Giertychem nie mam nic wspolnego 31.07.06, 21:55
                    • langston Skubiszewski, Rosati, Geremek, Olechowski, 31.07.06, 21:53
                      Skubiszewski, Rosati, Geremek, Olechowski,...itp itd -wszyscy twoi idole tez.

                      Olechowski przy Okraglym Stole byl po stronie rzadowej (jako "ekspert"
                      oczywiscie)
                      • alterpars Re: Skubiszewski, Rosati, Geremek, Olechowski, 31.07.06, 21:57
                        skad wiesz ze to sa moi idole????
                      • silesius.monachijski0 Re: Skubiszewski, Rosati, Geremek, Olechowski, 31.07.06, 21:59
                        Olechowski - czlonek pzrp i agent WSI; poza tym wspolzalozyciel PO; jak to
                        wszystko do siebie pasuje

                        langston napisał:

                        > Skubiszewski, Rosati, Geremek, Olechowski,...itp itd -wszyscy twoi idole tez.
                        >
                        > Olechowski przy Okraglym Stole byl po stronie rzadowej (jako "ekspert"
                        > oczywiscie)
                        • alterpars Re: Skubiszewski, Rosati, Geremek, Olechowski, 31.07.06, 22:21
                          dalej nie rozumiem dlaczego mielbiby byc to moi idole. Fakt ze kazdy jest lepszy
                          od KAczynskich nie oznacza jeszcze przelaczania sie na w/wm Panow
                          • silesius.monachijski0 Re: Skubiszewski, Rosati, Geremek, Olechowski, 31.07.06, 22:24
                            wiem, wiem, twoim idolem jest pornogrubas kwach; a co w kwestii rodziciela? kim
                            bal/jest?

                            alterpars napisał:

                            > dalej nie rozumiem dlaczego mielbiby byc to moi idole. Fakt ze kazdy jest
                            lepsz
                            > y
                            > od KAczynskich nie oznacza jeszcze przelaczania sie na w/wm Panow
    • silesius.monachijski0 K. Modzelewski ubolewa nad utrata wplywow w MSZ 31.07.06, 20:32
      przez "stara gwardie";
      .
      "Historia w zwierciadle poprzedników

      Już na pierwszy rzut oka na poczet poprzedników pani Anny Fotygi na stanowisku
      ministra spraw zagranicznych od 1944 roku, można zauważyć wszystkie zakręty i
      przesilenia polityczne. Oto pierwszym ministrem spraw zagranicznych Polski
      Ludowej jest Edward Osóbka-Morawski, słynna „Łasica”, towarzysząca „Szczurowi”,
      czyli „towarzyszowi Tomaszowi”, jak zaufani agenci NKWD nazywali
      przewodniczącego tzw. Krajowej Rady Narodowej Bolesława Bieruta. „Łasica”
      należała do PPS, a ściślej – do tej frakcji, która zdecydowała się na
      kolaborację z NKWD, bo przedstawiciel innej frakcji, Kazimierz Pużak, jechał
      wówczas do łagru, by po powrocie wylądować w więzieniu we Wronkach, już ze
      skutkiem śmiertelnym.

      Następcą „Łasicy” został Wincenty Rzymowski, reprezentujący SD, czyli
      tzw. „Stronnictwo Drżących”, przed wojną przedstawiciel koncernu prasowego IKC
      („I ty, co mieszkasz dziś w pałacu, a sr.. chodziłeś za chałupę / ty wypasiony
      na Ikacu...” – i tak dalej). Kiedy skończyły się zabawy w polityczny
      pluralismus, w 1947 roku Rzymowskiego zmienił Zygmunt Modzelewski – jak
      podaje „New York Times” z 15 czerwca 2006 – urodzony jako Roman Berger, a
      żonaty z Jadwigą Ewą nee Hechtkopf – który piastował to stanowisko do 20 marca
      1951, kiedy to zastąpił go inny komunista, Stanisław Skrzeszewski, w KPP od
      1924 roku."
    • losiu4 Re: Chóry i pienia 31.07.06, 20:42
      ?Co jednak będzie, gdy lud po raz kolejny uzna, że został oszukany - tym razem
      przez PiS?"

      a co ma niby być? po prostu ich nie wybiorą. Dlatego ważnym jest, by pokazać
      szwindle dziejące sie za komuny, przełomu i samej III RP... niech ludzie
      zobaczą, ocenią i niech wybiorą.

      Pozdrawiam

      Losiu
    • wojtek2784 Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 20:42
      Te postacie to budzą lęk. Zawsze z wiatrem.
      • silesius.monachijski0 Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 20:51
        tatus - jako stalinowski szef MSZ-u bronil na forum miedzynarodowym wasala ZSSR
        czyli PRL. Tak badrzo synkowi za tym teskno?

        wojtek2784 napisał:

        > Te postacie to budzą lęk. Zawsze z wiatrem.
        • alterpars Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 21:11
          to znaczy ze taki Giertych to tez powinien sobie dac spokoj z polityka skoro
          jego Tatus umoczyl w PZPR??? Czy znow stosujemy inne miarki wobec "swoich
          towarzyszy" PZPRPiS?
          • silesius.monachijski0 Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 21:24
            znow sie mylisz:ojciec Giertycha nie byl w pzpr; byl jedynie zwiazany z rada
            konsultacyjna przy jaruzelu w latach 80-tych; zas Z. Modzeleski byl
            stalinowskim szefem MSZ; to dwie rozne pary kaloszy

            alterpars napisał:

            > to znaczy ze taki Giertych to tez powinien sobie dac spokoj z polityka skoro
            > jego Tatus umoczyl w PZPR??? Czy znow stosujemy inne miarki wobec "swoich
            > towarzyszy" PZPRPiS?
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 21:31
            A nie uważasz że za dużo wśród tych slawnych opozycjonistow dzieci dawnych
            prominentow. Opozycjonistą mógł zostać niegrzeczny dzieciaczek,ktory na złość
            mamusi odmrozi sobie uszy, a szary człowiek
            by dostał w pierd.... i działalność by mu wybili z głowy.
            Zauważmy ile tych komunistycznych sierot się zebrało wokół gaszety, ktora przez
            ostatnich kilkanaście lat robiła dobrą robotę ja też się dałem zauroczyć.
            Ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jak się zarabia 1200 zeta, to
            przestaje sie chwalić system, a zaczyna się szukać przyczyn.
            A jak tak dalej pójdzie ( korporacja wymusza od nadzorców coraz większą
            wydajność za jak najmiejsze pieniądze, dawniej kasjerka w banku zarabiała 3000
            zeta, teraz 1100, czyli jak nie będzie mechanizmu albo silnych związków
            zawodowych ktore zmuszą korporację do podzielenia się zyskami) to niewiadomo czy
            na drzewach zamiast liści..... kapitaliści. No bo po co płacić 1100 można 700
            zeta.
            • silesius.monachijski0 Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 21:41
              wlasnie pisalem o tym w poscie powyzej: niesforne dzieci komuchow, nawet jezeli
              trafialy do wiezien, nigdy nie byly zbytnio maltretowane i szykanowane; innym
              wiodlo sie duzo gorzej: przyjaciel mojej rodziny, zwiazany z Solidarnoscia w
              Bumarze Labedy (w Gliwicach) zostal znaleziony - po 10 dnaich poszukiwab - w
              Kanale Gliwickim bez glowy; a x. Popieluszko? no coz, latwo sie pisze, jak sie
              jest synem tak "zasluzonego" utrwalacza, jak Z. Modzelewski

              myslacyszaryczlowiek1 napisał:

              > A nie uważasz że za dużo wśród tych slawnych opozycjonistow dzieci dawnych
              > prominentow. Opozycjonistą mógł zostać niegrzeczny dzieciaczek,ktory na złość
              > mamusi odmrozi sobie uszy, a szary człowiek
              > by dostał w pierd.... i działalność by mu wybili z głowy.
              > Zauważmy ile tych komunistycznych sierot się zebrało wokół gaszety, ktora
              prze
              > z
              > ostatnich kilkanaście lat robiła dobrą robotę ja też się dałem zauroczyć.
              > Ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jak się zarabia 1200 zeta, to
              > przestaje sie chwalić system, a zaczyna się szukać przyczyn.
              > A jak tak dalej pójdzie ( korporacja wymusza od nadzorców coraz większą
              > wydajność za jak najmiejsze pieniądze, dawniej kasjerka w banku zarabiała 3000
              > zeta, teraz 1100, czyli jak nie będzie mechanizmu albo silnych związków
              > zawodowych ktore zmuszą korporację do podzielenia się zyskami) to niewiadomo
              cz
              > y
              > na drzewach zamiast liści..... kapitaliści. No bo po co płacić 1100 można
              70
              > 0
              > zeta.
      • alterpars Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 21:20
        tez sie obawiam Giertychow...No i Kaczynski w koncu tez profesure w tamtych
        czasach dostal...Lepper zdaje sie tem mial legitymacje...cmok cmok....Wiec jak
        tam dalej nomenklatura rzadzi czy tez masz na to jakas karkolomna logike?
        • silesius.monachijski0 Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 21:26
          ani Giertych ani Lepper nigdy nie byli takimi szkodnikami i zdrajcami Polski
          jak Z. Modzelewski; (nie)znajomosc historii sie klania

          alterpars napisał:

          > tez sie obawiam Giertychow...No i Kaczynski w koncu tez profesure w tamtych
          > czasach dostal...Lepper zdaje sie tem mial legitymacje...cmok cmok....Wiec jak
          > tam dalej nomenklatura rzadzi czy tez masz na to jakas karkolomna logike?
          • alterpars Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 21:31
            no wiec tak jak przypuszczalem dwie miarki. Schlebiasz sobie za historie uznajac
            szperanie w zyciorysach czyichs tatusiow. Nie wiem jakim cudem mieszkasz w
            Niemczech. Mam nadzieje ze Twoj dziadunia ani ojczunia nie byl hitlerowcem.
            Sadzac jednak po synusiu nie byl dobrym czlowiekiem. Z taka zajadloscia tropisz
            i oceniasz ludzi ze na pewno ktos musial ci te nienawisc wpoic...Aha pewnie tez
            jestes tym no katolikiem bo masz takie katolickie pojecie milosci blizniego
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 21:37
              Jednostka z takim tatusiem nic nie znaczy, ale jeżeli wokól gaszety i jej
              przyjaciół jest takich osób kilkanaście a może i więcej to świadczy tylko o
              układzie wzajemnego wspierania się. Pewnie to jest ta osławiona elita.
              • silesius.monachijski0 Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 21:44
                raczej "elyta"; skoncza jak zawsze:na smietniku historii

                myslacyszaryczlowiek1 napisał:

                > Jednostka z takim tatusiem nic nie znaczy, ale jeżeli wokól gaszety i jej
                > przyjaciół jest takich osób kilkanaście a może i więcej to świadczy tylko o
                > układzie wzajemnego wspierania się. Pewnie to jest ta osławiona elita.
            • silesius.monachijski0 Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 21:43
              a Twoj szanowny rodziciel? tez "utrwalal" jak Z. Modzelewski? nie szperam
              bezuzytecznie w zyciorysach; tylko, jesli ktos taki, jak K. Modzelewski zaczyna
              pouczac innych, to chce wiedziec kto i dlaczego chce mnie pouczac

              alterpars napisał:

              > no wiec tak jak przypuszczalem dwie miarki. Schlebiasz sobie za historie
              uznaja
              > c
              > szperanie w zyciorysach czyichs tatusiow. Nie wiem jakim cudem mieszkasz w
              > Niemczech. Mam nadzieje ze Twoj dziadunia ani ojczunia nie byl hitlerowcem.
              > Sadzac jednak po synusiu nie byl dobrym czlowiekiem. Z taka zajadloscia
              tropisz
              > i oceniasz ludzi ze na pewno ktos musial ci te nienawisc wpoic...Aha pewnie
              tez
              > jestes tym no katolikiem bo masz takie katolickie pojecie milosci blizniego
              • alterpars Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 21:46
                Wiec kto tobie dal prawo do pouczania innych i wogole komentowania
                rzeczywistosci i obarczania dzieci konsekwencjami postepowania ich rodzicow?
                Kimze jestes Silesiusie????? Okaz sie w calej swej potedze wszechwiedzy.....
                • silesius.monachijski0 Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 22:01
                  prawo? jestem wolnym i niezaleznie myslacym czlowiekiem; i stad tez moje prawo
                  do formulowania wlasnych opinii i wnioskow

                  alterpars napisał:

                  > Wiec kto tobie dal prawo do pouczania innych i wogole komentowania
                  > rzeczywistosci i obarczania dzieci konsekwencjami postepowania ich rodzicow?
                  > Kimze jestes Silesiusie????? Okaz sie w calej swej potedze wszechwiedzy.....
                  • alterpars Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 22:24
                    Tak jak Pan Modzelewski ma takie prawo nie bedac narazonym na obelgi z Twojej
                    strony. A to ze byl powiazany z Partia. Moj Boze pewnie sam w niej byles i mimo
                    tego nie zrobiles kariery - stad ta frustracja.
                    • silesius.monachijski0 Re: Synek- tatusia z PZPR-u 31.07.06, 22:31
                      nie przyrownuj mnie do siebie i twojej rodziny;

                      alterpars napisał:

                      > Tak jak Pan Modzelewski ma takie prawo nie bedac narazonym na obelgi z Twojej
                      > strony. A to ze byl powiazany z Partia. Moj Boze pewnie sam w niej byles i
                      mimo
                      > tego nie zrobiles kariery - stad ta frustracja.
                  • pogromca_gamonia Ty silek to jestes debilkiem z kompleksami... 31.07.06, 22:32
                    a nie zadnym myslacym czlowiekiem z pogladami. A kysz pod Arbeitsamt!
                    • silesius.monachijski0 Dziadek byl kapciowym Z. Modzelewskiego? 31.07.06, 22:40
                      pogromca_gamonia napisała:

                      > a nie zadnym myslacym czlowiekiem z pogladami. A kysz pod Arbeitsamt!
                      • pogromca_gamonia Znajdz wreszcie jakąś prace,podstarzały bumelancie 31.07.06, 22:44
                        • silesius.monachijski0 Re: Znajdz wreszcie jakąś prace,podstarzały bumel 31.07.06, 22:54
                          przeciez ktos musi gnoic takich dupkow jak ty; zadna praca nie hanbi; w sumie
                          to was lubie, lewackie nygusy
                          • pogromca_gamonia Wstyd,rodzina z Polski ci pieniadze musi podsyłac, 31.07.06, 22:59
                            ty wredny i leniwy trutniu.
                            • silesius.monachijski0 Re: Wstyd,rodzina z Polski ci pieniadze musi pods 31.07.06, 23:05
                              no patrz pan: a dzisiaj wlasnie przylecialem z Polski z powrotem, i zaprosilem
                              rodzine na obiad niedzielny; pewnie moja karte kredytowa tez "leci" na ich
                              konto; ales mnie oswiecil gamoniu; hahaha

                              pogromca_gamonia napisała:

                              > ty wredny i leniwy trutniu.
                              • pogromca_gamonia No i jak rodzince Happy Meal posmakował, szmulu? 31.07.06, 23:10
                                a na wykwintny deser moze nawet MacFlurry (jeden na dwie osoby), ty durny kałmenie?
                                • silesius.monachijski0 Gamon szczytuje; ale smiech na forum; hehehe 31.07.06, 23:14
                                  a o slaskich roladach z kluskami i "modra kapusta" slyszales? a lody
                                  z "ajerkoniakiem"? hehehe; no wiem: "maszkytnika" z osiedlowych kontenerow na
                                  takie rarytasy nie stac

                                  pogromca_gamonia napisała:

                                  > a na wykwintny deser moze nawet MacFlurry (jeden na dwie osoby), ty durny
                                  kałme
                                  > nie?
                                  • pogromca_gamonia Z ciebie sie nie smieją, na ciebie plują, starcze. 31.07.06, 23:17
                                    • silesius.monachijski0 Re: Z ciebie sie nie smieją, na ciebie plują, sta 31.07.06, 23:23
                                      tylko sie na zapluj na smierc gamoniu; hehehe
                                      • pogromca_gamonia Tłumacz sie tłumacz kałmenie, moze wet3 ci uwierzy 31.07.06, 23:27
    • duckoff fajne są naklejki WHY DUCK na allegro :) 31.07.06, 22:23
      • mietowe_loczki WHY DUCK = uai dak = ? 31.07.06, 23:30

        • silesius.monachijski0 A wszystko te "piekne oczy" 31.07.06, 23:32
          mietowe_loczki napisała:

          >
    • adam81w Lud juz uznal ze pis go oszukal . 31.07.06, 22:31
      • pogromca_gamonia i juz szykuje taczki stereo na tych kurdupli. 31.07.06, 23:36
      • wet3 Re: Lud juz uznal ze pis go oszukal . 01.08.06, 00:22
        A ja myslalem na podstawie artykulu, ze narod pekl na dwoje: lze-elyte
        popierana przez Modzelewskiego i lud, ktory popiera Kaczorow. Nawet Modzelewski
        nie wspomina o oszustwie, a ty juz wrzeszczysz na zapas.
    • gekon1979 i wtedy nadejdzie dzien topora, i wszystko ulegnie 31.07.06, 23:48
      pie..ieciu, by z popiolow narodzila sie nowa silna Polska
      • mietowe_loczki Re: i wtedy nadejdzie dzien topora, i wszystko ul 31.07.06, 23:50
        gekon, zmień dilera :)
        • silesius.monachijski0 Re: i wtedy nadejdzie dzien topora, i wszystko ul 31.07.06, 23:57
          masz racje: "prochy" Owsika sa do kitu; paru na imprezie wykitowalo

          mietowe_loczki napisała:

          > gekon, zmień dilera :)
          >
          • silesius.monachijskio bo ja to na przykład bełta lubie, np "Sen Sołtysa" 01.08.06, 00:01
            • wet3 O takich jak ojciec Modzelewskiego na pytanie: 01.08.06, 00:18
              Ten Modzelewski - co to za postac?
              W czasach PRL-u odpowiadalo sie: "Modzelewski to nie 'postac' tylko 'posiedziec'
              • silesius.monachijski0 Re: O takich jak ojciec Modzelewskiego na pytanie 01.08.06, 00:25
                no wlasnie, drogi wet3; dlatego zacytowalem wikipedie, zeby wszyscy wiedzieli,
                o kim i o czym mowa

                wet3 napisał:

                > Ten Modzelewski - co to za postac?
                > W czasach PRL-u odpowiadalo sie: "Modzelewski to nie 'postac'
                tylko 'posiedziec
                > '
    • mcgoo Re: Chóry i pienia 31.07.06, 23:58
      Na haslo "a jesli lud uzna ze PiS go oszukal" cisnie mi sie Stachura :
      Lud uznal ze UW go oszukala i wybral PiS, jak uzna ze PiS go oszukał to poszuka
      kogoś innego lud nie jest glupi /*jak sie wydaje niektorym*/

      Na otarcie lez dla Pana Karola M dedykuje E.Stachure :
      "A kiedy ona cię kochać przestanie /*a lud uzna zes go oszukal*/"
      Ach, kiedy ona cię kochać przestanie:
      Zobaczysz!

      Zobaczysz noc w środku dnia,
      Czarne niebo zamiast gwiazd;
      Zobaczysz wszystko to samo,
      Co ja.

      A ziemia, zobaczysz, Ziemia to nie będzie ziemia:
      Nie będzie cię nosić.
      A ogień, zobaczysz, Ogień to nie będzie ogień:
      Nie będziesz w nim brodzić.
      A woda, zobaczysz, Woda to nie będzie woda:
      Nie będzie cię chłodzić.
      A wiatr, zobaczysz, Wiatr to nie będzie wiatr:
      Nie będzie cię koić.
      Ach, kiedy ona cię kochać przestanie:
      Zobaczysz!
      Zobaczysz obcą własną twarz,
      Jakie wielkie oczy ma strach;
      Zobaczysz wszystko to samo,
      Co ja.

      A ziemia, zobaczysz, Ziemia to nie będzie ziemia:
      Nie będzie cię nosić.
      A ogień, zobaczysz, Ogień to nie będzie ogień:
      Nie będziesz w nim brodzić.
      A woda, zobaczysz, Woda to nie będzie woda:
      Nie będzie cię chłodzić.
      A wiatr, zobaczysz, Wiatr to nie będzie wiatr:
      Nie będzie cię koić.
      l wszystkie żywioły, Wszystkie będą ci złorzeczyć:
      Lepiej byś przepadł bez wieści
      • allspice Re: Chóry i pienia 01.08.06, 00:30
        Z przerazeniem czytałam te wszystkie posty.Tyle w nich wzajemnych oskarzen i
        niecheci. Typowe polskie piekło. I,mam taką nadzieję, Stachura wszystkich
        pogodzi ..."Zobaczysz noc w środku dnia...".Oby.
        • silesius.monachijski0 Re: Chóry i pienia 01.08.06, 00:35
          zostaw Eda Stachure w spokoju; nie dlatego popelnil samobojstwo, zeby pzrp-
          owskie pomioty typu familia Modzelewskich zatriumfowaly; to wlasnie system,
          wspoltworzony przez ojca K. Modzelewskiego, tow. Zygmunta, zniszczyl w prl-u
          ludzi pokroju Stachury; nie wypada go w to mieszac;

          allspice napisała:

          > Z przerazeniem czytałam te wszystkie posty.Tyle w nich wzajemnych oskarzen i
          > niecheci. Typowe polskie piekło. I,mam taką nadzieję, Stachura wszystkich
          > pogodzi ..."Zobaczysz noc w środku dnia...".Oby.
    • narciarz2 Populizm nie tylko w Polsce 01.08.06, 00:23
      Panie Profesorze:

      dziekuje za madra wypowiedz. Podobne rzeczy dzieja sie rowniez tu w USA, choc
      tradycja polityczna i niedawne doswiadczenia sa inne. A jednak G.W.Bush
      zwyciezyl w wyborach. Jego pierwsze zwyciestwo mozna bylo zbyc jako "wypadek
      przy pracy" z domieszka falszerstwa wyborczego, ale drugie zwyciestwo nie moze
      byc przypadkiem. Nasuwa sie pytanie, skad sie bierze przyzwolenie wyborcow na
      autorytarne praktyki wladzy, zarowno w Polsce jak tez w USA? Czy to po prostu
      przypadek, ze zdarza sie to i tu i tam? Czy sa jakies glebsze przyczyny w
      zbiorowej psychologii? Nie probujac osobiscie odpowiedziec na to pytanie,
      jeszcze raz dziekuje za madry artykul.
      • silesius.monachijski0 Re: Populizm nie tylko w Polsce 01.08.06, 00:29
        trafila kosa na kamien; zwracasz sie do przedstawiciela rodu, znanego w Polsce
        z krzewienia idei najgorszego, bo bolszewickeigo zamordyzmu; trzeba bylo
        najpierw dokladnie sie zapoznac z genealogia autora tej gazetowej filipki

        narciarz2 napisał:

        > Panie Profesorze:
        >
        > dziekuje za madra wypowiedz. Podobne rzeczy dzieja sie rowniez tu w USA, choc
        > tradycja polityczna i niedawne doswiadczenia sa inne. A jednak G.W.Bush
        > zwyciezyl w wyborach. Jego pierwsze zwyciestwo mozna bylo zbyc jako "wypadek
        > przy pracy" z domieszka falszerstwa wyborczego, ale drugie zwyciestwo nie
        moze
        > byc przypadkiem. Nasuwa sie pytanie, skad sie bierze przyzwolenie wyborcow na
        > autorytarne praktyki wladzy, zarowno w Polsce jak tez w USA? Czy to po prostu
        > przypadek, ze zdarza sie to i tu i tam? Czy sa jakies glebsze przyczyny w
        > zbiorowej psychologii? Nie probujac osobiscie odpowiedziec na to pytanie,
        > jeszcze raz dziekuje za madry artykul.
      • wet3 Re: narciarz12 01.08.06, 00:31
        Porownanie Twoje jest hybione, gdyz Bush NIE WYGRAL ani pierwszych ani drugich
        wyborow. Pierwsze podarowal mu Sad Najwyzszy (glosami 5:4) przerywajac powtorne
        liczenie glosow na Florydzie. Drugie wybory wygral dzieki "wtyczkom" do maszyn
        wyborczych, ktore ustawialy (niezaleznie od oddanych glosow) wynik na 51:49 dla
        Busha. Czytalem wywiad z gosciem, ktory ze swoja druzyna te "wtyczki"
        instalowal.
        • majster_g Re: narciarz12 01.08.06, 00:59
          wet3 napisał:

          > Porownanie Twoje jest hybione, (...)

          Niezupelnie. Bush ma duzo pomyslow na "uzdrowienie" Ameryki. I jakos wiekszosc
          jego pomyslow zostaje przeglosowana po jego mysli. Tak wiec to poparcie dla
          niego w spoleczenstwie istnieje - niestety.

          Tak samo jak pomysly PIS+LPR+SO przechodza nie tylko wiekszoscia parlamentarna,
          ale dlatego, ze jest zapotrzebowanie "ludu" na takie pomysly i reszta politykow
          siedzi cicho bo sie boi. Boi sie nie tylko z powodu okreslen typu: uklad,
          lewica, liberaly, "lze-elita", post-komunisci... ale boi sie naprawde, bo moga
          zaczac sie klopoty z praca, prawem itp.
          • wet3 Re: majster_g 01.08.06, 01:06

            Ladne mi "poparcie", gdy ponad 60% Amerykanow jest nizadowolonych z Busha!
            Gdzie ty zyjesz???
            • majster_g Re: majster_g 01.08.06, 01:08
              wet3 napisał:

              >
              > Ladne mi "poparcie", gdy ponad 60% Amerykanow jest nizadowolonych z Busha!
              > Gdzie ty zyjesz???

              Co mnie obchodza liczby, gdy udaje mu sie przeforsowac to co chce? Serio.
              • silesius.monachijski0 Re: majster_g 01.08.06, 01:18
                podobnie jak do tej pory bylo w Polsce z A.Michnikiem i srodowiskiem Agory
                (mimo, ze nikt ich nie wybieral); oby to juz byla tylko przeszlosc

                majster_g napisał:

                > wet3 napisał:
                >
                > >
                > > Ladne mi "poparcie", gdy ponad 60% Amerykanow jest nizadowolonych z Busha
                > !
                > > Gdzie ty zyjesz???
                >
                > Co mnie obchodza liczby, gdy udaje mu sie przeforsowac to co chce? Serio.
              • narciarz2 Re: majster_g 01.08.06, 01:32
                majster_g napisał:

                > Co mnie obchodza liczby, gdy udaje mu sie przeforsowac to co chce? Serio.

                Trafna obserwacja. Poparcie G.W.B. w sondazach jest niskie, ale poparcie w
                Kongresie jest wysokie, i w praktyce tylko to sie liczy. To zahacza o nastepne
                pytanie: kto tak naprawde rzadzi w demokracji? Teoretycznie rzadzi narod
                oddajac glosy na przedstawicieli, trata tata. W praktyce, wiekszosc nie idzie
                glosowac (frekwencja wyborcza w USA to bodajze 40%). Podobnie w Polsce. Poza
                tym, znaczna czesc glosujacych jest sterowana, i wcale nie potrzeba do tego
                wtyczek do maszyn wyborczych. Steruja psychologowie i socjotechnicy. To
                kosztuje mase pieniedzy, i istnieje korelacja pomiedzy suma wydana na reklame w
                TV i wynikiem wyborow. Nastepne pytanie, kto daje pieniadze? I tak po nitce do
                klebka. Po wyborach mamy prezydenta wybranego za pieniadze wielkiego biznesu
                naftowego i zbrojeniowego, i podobnie wybranych parlamentarzystow. Na samym
                koncu mamy setki miliardow "wydanych" na wojne, czyli zarobionych przez
                koncerny, ktore finansowaly kampanie politykow. Czyli inwestycje w polityke
                przynosza wymierne zyski dla inwestorow, zas gdzies pomiedzy jednym a drugim
                jest tzw. polityk, ktory w tym pomaga. Tak mniej wiecej dziala rozwinieta
                demokracja. (Przyznaje bez bicia, ze jest to oczywiste uproszczenie na potrzeby
                tej dyskusji.)

                A jak jest w Polsce? Kto steruje ta czescia wyborcow, ktorzy nie maja dosc
                wyrobienia politycznego, zeby nie dac soba sterowac? Politycy przez swoje
                klamliwe obietnice? Telewizja? Kto za to placi? Czy sa w Polsce wielkie
                koncerny podobne do tych w USA? Czy te koncerny placa za kampanie? Mysle, ze
                byloby ciekawe znac liczby, ktore na pewno sa gdzies dostepne. Liczby i tylko
                liczby odpowiedza na pytanie "kto za tym stoi". Mianowicie, ten kto placi za
                kampanie politykow. To jest na pewno wiadome.
                • wet3 Re: narciarz2 01.08.06, 02:30
                  Rzeczywiscie Bush ma poparcie w Kongresie i Senacie. Nie jest ono absolutnie
                  odbiciem poparcia w narodzie. Senatorow i kongresmanow dbajacych o dobro USA
                  policzyc mozna na palcach obu rak - wiecej nie potrzeba! Te dwie izby w ponad
                  95% skladaja sie z politycznych prostytutek, ktore "walcza" tylko o dobro
                  Izraela, a Amerykanow i USA maja gdzies. Prowadza wspolnie z Bushem swoj kraj
                  ku nieuniknionej katastrofie gospodarczej i militarnej. Senatorzy i kongresmani
                  nie popierajacy Izraela z reguly przegrywaja wybory - nad czym pieczolowicie
                  czuwa niestrudzone, wszechwladne i wszechobecne lobby zydowskie.
                  • narciarz2 Re: odpowiedz dla Wet3 01.08.06, 05:45
                    Wet3 napisal:

                    >Rzeczywiscie Bush ma poparcie w Kongresie i Senacie. Nie jest ono absolutnie
                    > odbiciem poparcia w narodzie.

                    Zgoda.

                    > Senatorow i kongresmanow dbajacych o dobro USA policzyc mozna na palcach obu
                    rak - wiecej nie potrzeba!

                    Mysle, ze jest takich wiecej, ale osobiscie nie policzylem.

                    > Te dwie izby w ponad 95% skladaja sie z politycznych prostytutek,
                    > ktore "walcza" tylko o dobro Izraela, a Amerykanow i USA maja gdzies.
                    > Prowadza wspolnie z Bushem swoj kraj ku nieuniknionej katastrofie
                    > gospodarczej i militarnej. Senatorzy i kongresmani nie popierajacy Izraela
                    > z reguly przegrywaja wybory - nad czym pieczolowicie czuwa niestrudzone,
                    > wszechwladne i wszechobecne lobby zydowskie.

                    Zacytowalem w calosci, poniewaz jest to, moim zdaniem, daleko idace
                    uproszczenie. Powiem Ci szczerze, drogi Wecie, ze jestem rozczarowany poziomem
                    Twojej wypowiedzi. Parlamentarzysci jako prostytutki, zarzut zdrady narodowej
                    ("dobro USA maja gdzies"), nieunikniona katastrofa, wszechwladne lobby... Gdyby
                    swiat byl az tak prosty, to nie byloby trudnych problemow ani w USA ani w
                    Polsce. Jest mi troche wstyd komentowac takie opinie. Z przerazeniem mysle, ze
                    znaczna czesc wypowiedzi na tym forum jest na jeszcze gorszym poziomie
                    zajadlosci. Nieszczesny kraj ktory ma takich obywateli. Mysle o Polsce, nie o
                    USA. Szkoda Polski, to moglby byc taki piekny kraj. Moze za kilka pokolen
                    bedzie lepiej.
        • narciarz2 Re: narciarz12 01.08.06, 01:01
          wet3 napisał:

          > Porownanie Twoje jest hybione, gdyz Bush NIE WYGRAL ani pierwszych ani
          drugich
          > wyborow.

          Drogi Wet: technicznie masz racje, choc "wtyczki do maszyn" nie zostaly
          jednoznacznie udowodnione. Ale jest faktem, ze G.W.B. zostal zaprzysiezony i
          rzadzi, i nawet cieszyl sie poparciem spolecznym, ktore na szczescie maleje.
          Jest takze faktem, ze jego administracja podaza pelna para w kierunku
          autorytaryzmu. (Na pewno wszyscy w Polsce wiedza, ale na wszelki wypadek
          przypomne bezprawne podsluchy, rozwoj sluzb specjalnych, wydatki na zbrojenia,
          obcinanie funduszy na edukacje, oraz wojne z terrorem, ktora z definicji nigdy
          sie nie skonczy.) Wiec tylko chcialem zwrocic uwage, ze w obu tak roznych
          krajach mamy do czynienia z podobnymi tendecjami. Spojrzmy takze na Rosje. Kurs
          na autorytaryzm jest wiec nie tylko w Polsce. Wiec byc moze nalezy rozszerzyc
          pole widzenia, zeby zrozumiec, co sie dzieje na swiecie i takze w Polsce.
    • qaaq Re: Chóry i pienia 01.08.06, 00:53
      ciekawy tekst, dotyka sedna sprawy, ale i tak przeczytaja go tylko ci, którzy
      słuchając i widząc działania Kaczyńskiego wiedzą o co chodzi.
      Natomiast dopóki ktoś ludzkim językiem nie potrafi przekazać tych myśli na
      podlubelską wieś i nie otworzy im oczu, dopóty nie ma szans na powstrzymanie
      marszu do kraju policyjnego.
      Może powinniśmy wspomóc Wałęsę? On wie czym się to skończy, a potrafi rozmawiać
      z prostymi ludżmi.
      • majster_g Re: Chóry i pienia 01.08.06, 01:03
        qaaq napisał:

        > Natomiast dopóki ktoś ludzkim językiem nie potrafi przekazać tych myśli na
        > podlubelską wieś i nie otworzy im oczu, (...)

        Wlasnie dlatego pytanie "co bedzie, gdy PIS straci zaufanie" jest tak wazne -
        co wtedy bedzie, gdy jednoczesnie PIS przygotuje caly aparat panstwowy do
        zamordyzmu?
        • silesius.monachijski0 Re: Chóry i pienia 01.08.06, 01:05
          Nie przyrownuj Wildsteina do brunatnego Roberta Kwiatkowskiego; pomysl zanim
          napiszesz

          majster_g napisał:

          > qaaq napisał:
          >
          > > Natomiast dopóki ktoś ludzkim językiem nie potrafi przekazać tych myśli n
          > a
          > > podlubelską wieś i nie otworzy im oczu, (...)
          >
          > Wlasnie dlatego pytanie "co bedzie, gdy PIS straci zaufanie" jest tak wazne -
          > co wtedy bedzie, gdy jednoczesnie PIS przygotuje caly aparat panstwowy do
          > zamordyzmu?
          • majster_g Re: Chóry i pienia 01.08.06, 01:11
            silesius.monachijski0 napisał:

            > Nie przyrownuj Wildsteina do brunatnego Roberta Kwiatkowskiego; pomysl zanim
            > napiszesz

            Jak juz tak piszesz, to napisz lepiej "Farfal". W dodatku kolorystyka Ci sie
            wtedy poprawi. Ale TV to nie jest "caly aparat panstwowy".
            • silesius.monachijski0 Re: Chóry i pienia 01.08.06, 01:21
              farfal mial bodajze 17 lat, jak cos tam napisal; brunatny Robert to syn
              tatusia, ktory wiernie sluzyl jaruzelowi, sowieckiemu agentowi; to ty sie
              zastanow, co piszesz

              majster_g napisał:

              > silesius.monachijski0 napisał:
              >
              > > Nie przyrownuj Wildsteina do brunatnego Roberta Kwiatkowskiego; pomysl za
              > nim
              > > napiszesz
              >
              > Jak juz tak piszesz, to napisz lepiej "Farfal". W dodatku kolorystyka Ci sie
              > wtedy poprawi. Ale TV to nie jest "caly aparat panstwowy".
              • majster_g Re: Chóry i pienia 01.08.06, 01:26
                silesius.monachijski0 napisał:

                > to ty sie
                > zastanow, co piszesz
                >

                Zauwazylem, ze bardzo czesto nie jest wazne co inni ludzie pisza. Ty i tak
                piszesz to samo: Michnik be, PIS dobry itd.
                • silesius.monachijski0 Re: Chóry i pienia 01.08.06, 01:34
                  K.Modzelewski ma podobny zyciorys do A. Michnika; wiec rozumiem intencje GW; co
                  nie znaczy, ze musze sie z tym zgadzac; nie zgadzam sie;

                  majster_g napisał:

                  > silesius.monachijski0 napisał:
                  >
                  > > to ty sie
                  > > zastanow, co piszesz
                  > >
                  >
                  > Zauwazylem, ze bardzo czesto nie jest wazne co inni ludzie pisza. Ty i tak
                  > piszesz to samo: Michnik be, PIS dobry itd.
    • tomekjeden Chóry i pienia, i fałszywe nuty. 01.08.06, 01:11
      Pan Profesor Modzelewski zarysował obraz sytuacji groźnej. Obraz społeczeństwa
      spóźnionego mocno w rozwoju gospodarczym, i niezdolnego do spójnego działania ze
      względu na daleko idący podział między tymi, dla których polityka populistyczna
      jest odruchowo kulturowo obca, a tymi którzy w bardziej autorytarnym sposobie
      rządzenia widzą możliwość poprawy, ignorując przy tym surowe kryteria polityki
      pieniężnej, której i tak nie rozumieją. To nie populiści u władzy są winni
      wyraźnym niedostatkom etycznym, tylko ci którzy obecną władzę wybrali. Są jednak
      opracowania, które wskazują, że społeczna linia demarkacyjna pomiędzy
      "liberałami", populistycznymi "solidarnościowcami" jest inna od kryteriów
      użytych przez Pana Modzelewskiego, i że przebiega ona wedle podziału
      geograficznego sięgającego czasu rozbiorów. Nie tyle więc może być tu ważna
      doraźna ocena i reakcja tych, którzy siłą rzeczy na transformacji stracili, ile
      różnice między myśleniem propaństwowym opartym na braku krytycznego podejścia do
      wymogów współczesnej demokracji, przy odwołaniu się do czarno-białego widzenia
      problemów społecznych bez żadnej treściwej i werbalizacji, a myśleniem opartym
      na chęci wzięcia swojego losu w swoje własne ręce, myśleniem dążącym do jak
      największego usunięcia ingerencji państwa w życie społeczne i ekonomiczne. Ten
      drugi typ myślenia nie szuka winnych, kierując swoją uwagę ku energicznemu
      pokierowaniu swoimi własnymi wyborami, dotyczącymi zwłaszcza pracy, i stosunku
      do instytucji państwowych. Może być więc tak, że "liberałowie" są liczebniejsi,
      niżby analiza Pana Modzelewskiego wskazywała. Koalicja rządowa przedstawia
      jeżeli idzie o rozkład głosów obraz żałosny. I LPR i Samoobrona są partiami
      marginalnymi. Zakusy PiS-u na jak największe upartyjnienie tego co się da
      upartyjnić, nie wywodzą się z poczucia bezpieczeństwa. Każde państwo jest
      potencjalnym wrogiem wobec swoich obywateli. To nie "solidarnościowcy" z
      elektoratu PiS-u atakują Trybunał Konstytucyjny, oni nie mają bowiem pojęcia co
      to takiego jest. Gdyby mieli, to by wiedzieli, że ich partia zamierza ograniczyć
      ich swobody obywatelskie, ograniczając prerogatywy arbitra wolności zapisanej w
      Konstytucji RP. Sądzę, że Pan Modzelewski popełnia tutaj błąd, traktując PiS z
      taryfą ulgową, która nie bierze pod uwagę zagubienia ludzi nie umiejących
      zdefiniować swoich potrzeb zgodnie z możliwościami zapisanymi w polskim
      prawodawstwie. PiS chce dokonać rzeczy niemożliwych. Dekomunizacji, przy użyciu
      ludzi z parszywą PRL-wską przeszłością, jak znakomicie zauważa Pan Profesor,
      dekomunizacji z użyciem retoryki rodem z PRL-u, dekomunizacji wprowadzając
      ordynację wyborczą typową dla władzy, która boi się obywateli, boi się jednak
      nie tylko "liberałów", ale również i tych, do których prędzej czy później
      dojdzie zrozumienie nędzy zaściankowości, którą PiS proponuje jako receptę na
      lepsze życie. Polska potrzebuje jak soli mniej "państwa". Można mieć wrażenie,
      że dzisiaj PiS chce być wszechobecny, w szkołach, na uczelniach, "sprawować
      pieczę" nad mediami, działać wszędzie tam gdzie kształtuje się ludzkie
      charaktery. Koszty tego są poważne. Oto mamy, na przykład, w zarządzie TVP
      plugawego hitlerowskiego rasistę, przy całkowitej akceptacji tego skandalicznego
      stanu rzeczy przez dziennikarzy TVP i samego jej szefa. Inny przedstawiciel
      myślenia faszystowskiego pracuje nad wdrożeniem wychowania patriotycznego.
      Całe pokolenia polskich patriotów, powstańcow z listopada, powstańców ze
      stycznia, powstańców z warszawskiego Getta, powstańców warszawskich z AK, setki
      tysięcy poległych na okrutnym wygnaniu Sybiraków, przewracają się w grobach, na
      taką hańbę i obrazę polskiej historii i tradycji. Nie, stosowanie taryfy ulgowej
      wobec obecnej władzy jest równie niewłaściwe, jak było stosowanie taryfy ulgowej
      wierchuszki PZPR-u, i ich następców. Tu nie idzie o odpowiedzialność zbiorową.
      Tu idzie o odpowiedzialność władzy, która oszukała wyborców.
      • silesius.monachijski0 Rece opadaja na taka glupote i pomieszanie pojec 01.08.06, 01:22
        tomekjeden napisał:

        • tomekjeden Re: Rece opadaja na taka glupote i pomieszanie po 01.08.06, 08:40
          Twoje ręce, Twoje pojęcia.
      • wet3 Re: tomekjeden 01.08.06, 02:49
        Napisales porzadna porcje bzdur. Czy ty w ogole masz pojecie co to jest
        faszyzm??? Zgadzaam sie z jedna rzecza, a mianowicie iz powinno byc jak
        najmniej "panstwa". Problem polega na tym, ze aby tego panstwa moglo byc jak
        najmniej najpierw trzeba doszczetnie oczyscic je ze struktur, ktore sa
        reliktami komuchowa tak piczolowicie ochranianymi przez poprzednie rzady. - A
        wiec sadownictwo, sluzby specjalne itd., przeprowadzic lustracje i
        dekomunizacje. Sam Modzelewski przyznaje, ze niebezpieczenstwa dyktatury nie
        ma. Tym niemniej nie przeszkadza mu to do podzegania przeciw PiS.
        • tomekjeden Re: tomekjeden 01.08.06, 08:44
          wet3 napisał:

          > Napisales porzadna porcje bzdur. Czy ty w ogole masz pojecie co to jest
          > faszyzm??? Zgadzaam sie z jedna rzecza, a mianowicie iz powinno byc jak
          > najmniej "panstwa". Problem polega na tym, ze aby tego panstwa moglo byc jak
          > najmniej najpierw trzeba doszczetnie oczyscic je ze struktur, ktore sa
          > reliktami komuchowa tak piczolowicie ochranianymi przez poprzednie rzady. - A
          > wiec sadownictwo, sluzby specjalne itd., przeprowadzic lustracje i
          > dekomunizacje. Sam Modzelewski przyznaje, ze niebezpieczenstwa dyktatury nie
          > ma. Tym niemniej nie przeszkadza mu to do podzegania przeciw PiS.

          xxxxxxxxxxxxxxxxx

          Tak, wiem co to jest faszyzm. Wiem, że Farfał jest autorem plugawych
          faszystowskich i rasistowskich tekstów. Pan Modzelewski nie "podżega" przeciwko
          PiS-owi. Czy Ty masz pojęcie, tak w ogóle, co to jest wolność słowa i krytyka
          władzy?
      • narciarz2 Re: Chóry i pienia, i fałszywe nuty. 01.08.06, 06:05
        Tomekjeden napisal:

        > społeczna linia demarkacyjna pomiędzy "liberałami",
        > populistycznymi "solidarnościowcami" jest inna od kryteriów
        > użytych przez Pana Modzelewskiego, i że przebiega ona wedle podziału
        > geograficznego sięgającego czasu rozbiorów.

        Drogi Panie Tomku (jeden), Pawel Jasienica napisal, ze przeniesienie stolicy z
        Krakowa do Warszawy bylo manipulacja polityczna, ktora okazala sie wielkim
        nieszczesciem. Krolowi Zygmuntowi III bylo wygodniej rzadzic na Mazowszu niz w
        Galicji. Wypisz-wymaluj podzial, o ktorym Pan wspomnial. Tak wiec linia
        demarkacyjna pomiedzy panstwem obywatelskim oraz roszczeniowym byc moze zostala
        zdefiniowana wczesniej, tak naprawde na skutek unii polsko-litewskiej, o czym
        Jasienica tez zdaje sie wspomina.

        Jesli jest to prawda, to oznacza, ze negatywne postawy obywatelskie moga trwac
        dziesiatki pokolen. Potrzebne bylyby ogromne naklady na edukacje i duzo pracy u
        podstaw, zeby ten stan rzeczy choc troche zmienic. Troche to pesymistyczna
        mysl, przyznaje.

        PS: Na uzytek zydozercow na tym forum od razu napisze, ze Jasienica byl Zydem,
        podobnie jak krol Zygmunt III Waza. Jesli idzie o Jagielle, to nie pewnosci,
        ale IPN wlasnie bada sprawe. Sa wskazowki, ze byl agentem litewskim, o czym
        pisze tenze Jasienica.
        • tomekjeden Re: Chóry i pienia, i fałszywe nuty. 01.08.06, 08:51
          O tej "linii demarkacyjnej" zgodnej mniej więcej z granicami rozbiorów ukazało
          się kilka dobrych artykułów, tuż po ostatnich wyborach. Rzczywiście idzie,
          oczywiście, o różnicę mniędzy postawami roszczeniową "solidarnościową" i
          zamkniętą w zaścianku, a obywatelską "liberalną". Czy trzeba wielu pokoleń by tę
          sytuację zmienić? Nie jestem aż takim pesymistą. Wystarczy, że władza zamiast
          obskurantyzmu i niepotrzebnej ingerencji w życie społeczne zacznie propagować
          szacunek dla indywidualnego ludzkiego wysiłku i zaradności.
          • narciarz2 Re: Chóry i pienia, i fałszywe nuty. 01.08.06, 21:37
            tomekjeden napisał:

            > Rzczywiście idzie, oczywiście, o różnicę mniędzy postawami
            roszczeniową "solidarnościową" i
            > zamkniętą w zaścianku, a obywatelską "liberalną". Czy trzeba wielu pokoleń by
            > tę sytuację zmienić? Nie jestem aż takim pesymistą. Wystarczy, że władza
            > zamiast obskurantyzmu i niepotrzebnej ingerencji w życie społeczne zacznie
            > propagować szacunek dla indywidualnego ludzkiego wysiłku i zaradności.

            Wladza, ktora swiadomie ekploatuje postawe roszczeniowa, nie zacznie propagowac
            postawy obywatelskiej. Z kolei, aby wybrac taka wladze, ktora propaguje postawe
            obywatelska, potrzeba 50%+1 glosu w czasie wyborow, mowiac w uproszczeniu.
            Inaczej mowiac, jest sie trudno wygrzebac z dolka, bo dolek wciaga.
            Koniunkturalizm politykow polega na tym, aby propagowac i poglebiac postawy
            spoleczne, dzieki ktorym zostali wybrani. Tak wiec pesymizm jest niestety
            uzasadniony. Jest to, moim zdaniem, zdrowy pesymizm. Najpierw trzeba rozpoznac
            sytuacje, jak zla by ona nie byla, aby moc z ta sytuacja walczyc.

            Co pozostaje? Edukacja, praca u podstaw, rzeczowa dyskusja z nonsensem,
            ignorowanie zydozercow/islamozercow i/lub podawanie ich do sadow, i tak dalej.
            Dluga droga.
    • ak813 GWniane psy szczekajaWazne ze karawana idzie dalej 01.08.06, 02:09
    • ak813 Modzelewski znany, GWniany jentelektualista. 01.08.06, 02:12
    • lomginus Re: Chóry i pienia 01.08.06, 02:35
      Dziękuję Panu za te słowa.... Czy trafią do tych uszu do jakich są adresowane?
      Watpię. Nikt dziś nie myśli normalnie...
      Dla reszty czytelników, polecenie ponownej lektury po chwili zadumy....
    • ezpa7z9 A wszystko dlatego ,że ,,nasi ''nie rządzą... 01.08.06, 04:06
      i jeszcze, w dodatku,w rządzie są żydy zasymilowane ,aj waj giewałt..te Dorny i
      Wassermany.I antysemity jedne też ,jak ten Gertych(też przechrzta tylko kilka
      pokoleń temu).Tak nie może być!Aj waj.Tak i Karol artykuł napisał.
    • sesimbra Dwie klasy 01.08.06, 04:08
      Ma chlop racje, co?
    • alex-alexander Re: Chóry i pienia 01.08.06, 07:48
      Po co tak duzo pisac o PiS-ie & Co. Wystarczy jedno zdanie: w Polsce
      wprowadzany jest faszyzm.
      • allspice Masz rację. 01.08.06, 08:55
    • agat_d Pesymistycznie 01.08.06, 10:49
      Bardzo pesymistyczny tekst, praktycznie nie pozostawiający żadnej nadziei na
      odbudowę "jednego pienia". Ale ktoś to musiał napisać, niestety. I
      zdemitologizować "święte" polskie społeczeństwo.
      • gw_ub_tosamo Nienawiść Modzelewskiego porażająca 02.08.06, 09:11
        tylko człowiek, który nienawidzi swego kraju moze wypisywac takie brednie.
    • eva15 bardzo mądry i odważny artykuł 02.08.06, 15:16
      Mądry, bo dobrze diagnozuje stan Polski jej słabości i konflikty, odważny, bo
      głośno podważa świętą nienaruszalność jedynie słusznej drogi neoliberalizmu.

      W Polsce takie wątpliwości przypisywano dotąd słabszym, "ciemnym", którym się
      nie powiodło, dając im stosowną łatkę. Dobrze, że wreszcie ktoś z elity udziela
      tym ludziom swego głosu. Sam autor słusznie zauważa, że może być tylko gorzej,
      jeśli i PiS te ogrome rzesze, stanowiące przecież większość społeczeństwa znów
      zdradzi. Czyli lepiej słuchać tych ludzi, zanim zrobi to ktoś inny.
      Państwo, które ogromnym częściom narodu pokazuje, że są mu zbędne i wyrzuca je
      na śmietnik, samo często jako zbędne narodowi tam właśnie kończy.


      Modzelewski porusza delikatną kwestię Banku Centralnego (BC). I tu podważa
      odważnie dogmat pełnej niezależności BC od rządu.

      Ma w tym rację - w sumie niezależność WEWNETRZNA BC od rządu jest w
      dzisiejszej globalnej gospodarce ZALEZNOSCIA - tyle, że ZEWNETRZNA od
      tzw. "rynków", inwestorów, spekulatów międzynarodowych itd..

      Pytanie jest więc uzasadnione, czy nie należy przywrócić trochę WŁASNEJ
      kontroli nad tym co się w BC dzieje? Oczywiście grozi to potężnym konfliktem z
      tzw. "rynkami" i wszystkim co je wspiera. Trzeba chyba potężnej woli Putina,
      aby sobie z "rynkami" poradzić, no ale on może trzymać "rynki" w szachu za
      pomocą złóż. Polska takiego asa nie ma.

      Ale właśnie na przykładzie rządów Putina widać, jak szybko można wyprowadzić
      kraj na prostą, jeśli się ma WŁASNY program działania na rzecz powolnegpo
      wyrównywania różnic i zwiększania szans możliwie całego społeczeństwa a nie
      tylko elit. Ze same dochody z ropy to za mało, widać na przykładzie A.
      Saudyjskiej, Iranu czy Iraku. Rzecz jak zawsze przede wszystkim w programie i w
      przywództwie.

      Oprócz konfliktu z "rynkami" polską swobodę ogranicza również EU, jej normy
      restrykcji budżetowych oraz obowiązek akcesyjny przystąpienia w niedalekiej
      przyszłości do strefy euro. Tak więc czasu Kaczyńscy mają niewiele... Ciekawe
      ile mają woli, mądrości i odwagi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka