poznaniak85
30.07.06, 19:29
jestem studentem prawa, i niektórych może dziwić,że jadę na "zabawę brudów",
ale powiem jedno-na żadnej imprezie nie czułem się bezpieczniej niż na
woodstocku-byłem już kolejny raz,i mam nadzieję, że zawitam tam w przyszłych
latach...
ważne jest to, że nie jestem żadnym "brudem" czy jak tam niektórzy mówią...
jestem zwykłym młodym człowiekiem, który chce wypocząć, wyluzować się i
posłuchać dobrej muzyki!
kiedy pierwszy raz byłem na Przystanku zdziwiła mnie uprzejmość ludzi-do dziś
jestem w szoku!słowa tj:proszę, dziękujkę, przepraszam są na porządku
dziennym!nawet jeżeli ktoś kogoś przypadkiem potrąci to uśmiechnie się i powie
to magiczne słowo!i jeszcze to co mnie zaskakuje to, to że ludzie witają się
ze sobą jakby się już znali...po prostu idziesz i jakby nigdy nic ktoś
podchodzi do Ciebie uśmiechnie się, poda dłoń...
to jest właśnie specyfika tego miejsca!kto tam nie był nie ma na ten temat
pojęcia! ja tego doświadczyłem i bardzo się z tego powodu cieszę!
ach... gdyby tak było na codzień w polskich miastach...