Dodaj do ulubionych

Program moich marzeń

13.08.06, 09:33
Na taki program wkrotce moze byc za pozno - PiS niszczy bowiem kapital
spoleczny, ktorego taki program do realizacji potrzebyje.
Obserwuj wątek
    • jan_r_k A może o programie ludzi GW? 13.08.06, 13:43
      Panie Gadomski:
      To wszystko, co Pan napisał, ma pewien sens. PiSowi, tak jak popierającym tą
      partię mediom (Nasz Dziennik, Radio Maryja) brakuje wiedzy, ogłady i wiele
      posunięć PiSu bierze się ze sfrustrowania ludzi, którzy przez lata przyglądali
      się warstwie panującej złożonej z gangsterów, oprychów, intelektualistów, i
      dawnych działaczy Solidarności połączonych miliardami interesów z dawnymi
      członkami PZPR i funkcjonariuszami SB. W takiej atmosferze rodzą się teorie
      spiskowe. Zresztą Pan sam się do tego dołożył, bo przecież Pański artykuł z
      2005 "Bochniarz moją kandydatką na prezydenta RP" nasuwa pytanie, czy Pan na
      liście Wildsteina znalazł się przypadkowo, czy też Pan był agentem SB.

      Obawiam się, że nie będzie łatwo przestać wierzyć w spiski, nawet po ujawnieniu
      wszystkich teczek SB i innych organizacji zbierających informacje od Tajnych
      Współpracowników czy też od usłużnych idiotów. Cień na tym kładzie wiedza o
      buszowaniu w archiwach SB komisji Michnika i Kiszczaka oraz o rozmowach, które
      prowadził Adam Michnik, Andrzej Wajda i kilku innych z PZPR, SB, KGB i władzami
      ZSRR conajmniej od 1985 roku.

      Może po 10 latach władzy PiS okrzepnie, przyciągnie ludzi młodych,
      niesfrustrowanych, i patrzących bardziej w przyszłość niż w przeszłość. Zgodzi
      się Pan pewno ze mną, że powrót do władzy partii lewicy czy też PO nie będzie
      możliwy ze względu na unurzanie się tych partii w korupcji i łamaniu prawa.
      Poparcie Gazety Wyborczej dla tych partii jest tak naprawdę pocałunkiem śmierci
      ze względu na pamięć o wystąpieniach ludzi z kręgu GW podczas przesłuchań w
      Komisji Rywina.

      Jan K.
      • wikal Re: A może o programie ludzi GW? 13.08.06, 17:00
        Pan też ma dużo racji w tym, co pisze. Ale obawaiam się, że po nie daj Boże 10
        latach rządów PiS-u, nie będzie miało co krzepnąć, a młode pokolenie z maturą
        Giertycha nie będzie pokoleniem patrzącym w przyszłość. PiS ma szansę TERAZ, bo
        rzeczywiście ani PO, ani SLD niczego mądrego ani nowego nie mają do
        zaproponowania, poza tym to partie mocno skompromitowane, co słusznie Pan
        zauważył. Ale zamiast próby budowy nowej, nowoczesnej Polski, choćby i
        socjalnej, mamy w budowie państwo zacofane i śmieszne, umocowane ideologicznie
        gdzieś w latach 20, 30 XX wieku, a którym rządzi kościół i zakompleksieni
        politycy. Państwo, w którym nie ma pieniędzy na podwyżki dla lekarzy i
        nauczycieli, ale na budowę Świątyni Opatrzności Bożej i wizytę papieża zawsze
        się znajdą. Jest to państwo, z którego uciekają młodzi, mobilini i dobrze
        wykształceni, za nasze polskie zresztą pieniądze, obywatele. A co robi rząd PiS-
        u? Czy sie tym przejmuje? Nie! Ogłasza, że bezrobocie spadło, oczywiście dzięki
        jego wspaniałej działalności. Bo gdyby te 2 miliony wróciły, to fatalnie dla
        rządu. Bo dla naszych polityków liczy się cel doraźny, własny interes. Tak
        postępowały wszystkie partie dotąd rządzące, tak samo postepuje PiS. w dodatku
        następuje zawłaszczanie państwa przy kompletnym braku kadr. Stanowiska obejmują
        ludzie śmieszni, głupi i niekompetentni. Premier Kaczyński sprawia wrażenie,
        jakby chciał być królem i mieć pieczę nad wszystkim. Trwa nieustanna nagonka na
        garstkę gejów, którzy mieli odwagę sie ujawnić i jeszcze obrzydliwsza nagonka
        na kobiety. Bo jak inaczej nazwać propozycję LPR, by w przypadku zagrożenia
        życia kobiety nie ratować jej życia tylko życie płodu? Nieważne, że ona nie
        przejdzie, bo nie chce jej nawet kościół. Fakt, że w ogóle ktoś śmiał wystąpić
        z takim okrutnym ohydztwem, mówi dużo o atmosferze w tym kraju. O poziomie
        dyskursu politycznego nie będę już wspominać, bo szkoda czasu. Nic więc
        dziwnego, że młodzi z tego kraju uciekają. Nie chcą żyć w zacofanym
        klechistanie, choćby i nawet był on uczciwy i ukarano wszytkich aferzystów. W
        dodatku nie mają perspektyw ani pracy. I też nikogo to nie obchodzi. A przykład
        idzie z góry. W której partii stare zgrane pierniki choćby trochę dopuściły
        młodych do władzy? W żadnej (wyjątek to może SLD - ale wymuszony przez
        konieczność). Może PiS sie opamięta, bo choć nie lubię Jarosława Kaczyńskiego,
        to uważam go za o wiele inteligentnieszego od sympatycznego aktorzyny
        Marcinkiewicza. Na razie mam wrażenie, że nasi nowy władcy chcą kontrolować do
        spółki z kościołem wszystko i wszystkich, że zależy im, by przybywało tępaków,
        a ubywało ludzi inteligentnych. Za kilkanaście lat nie będzie miał kto pracować
        na nasze emerytury, ale to też nikogo nie interesuje, bo rządzą również w
        wiekszości tępaki. Po co komu wykształcenie i kwalifikacje? Wszak można zostać
        wicepremierem bez takowych, w dodatku mając parę wyroków na koncie. No i te
        wieczne kłamstwa, gra pozorów... Żałosne deja vu przyprawione ostrą dawką
        prymitywnego patriotyzmu i podejrzliwości. Nic na to nie poradzę, ale mnie się
        w Polsce PiS-u nie podoba. Oby się to zmieniło, oby PiS się zmienił.
        • jan_r_k Klechistan i michtrix 13.08.06, 18:32
          Droga Pani "wikal"

          Ma Pani bardzo wiele racji w swoim wywodzie. Ale rządy PiSu to dopiero kilka
          miesięcy a ostatniej koalicji z Gertychem i Lepperem jeszcze mniej. A
          postkomuniści, aferałowie i różne odmiany rządów, gdzie szarą eminencją byli
          regularnie spotykający się na wódeczce bliźniacy kierujący największą w Polsce
          gazetą i pismem NIE rządzili w Polsce ponad 16 lat a do tego mieli
          doświadczenia zdobyte od 1945 roku (a przynajmniej od lat stanu wojennego) oraz
          mase szmalu z rograbienia przysłowiowego czerwonego sukna.

          Mam nadzieję, że polska polityka zagraniczna nie oprze się na paranoi
          głównego "eksperta" w tej materii z Naszego Dziennika czyli Iwo Cypriana
          Pogonowskiego. Niestety, wspólne apele ministrów-kgbistów, do których nie
          wiadomo dlaczego przyłącza się Władysław Bartoszewski niczego dobrego nie
          wróżą, bo wzmacniają pozycję Pogonowskiego i tych, którzy go zareklamowali w
          Naszym Dzienniku. Może obecna Minister Spraw Zagranicznych porozmawiałaby z
          Rydzykiem? A może Gadomski przeszedł by do Radia Maryja czy Naszego
          Dziennika? Syndrom Oblężonej (przez Michnika i Urbana) Twierdzy do niczego
          dobrego nie doprowadzi.

          Jan K.


          • wikal Re: Klechistan i michtrix 13.08.06, 19:12
            Zgadzam się, że to dopiero parę miesięcy i dlatego mam nadzieję na lepsze
            jutro. Nie mam nic przeciwko ukaraniu złodziei i aferzystów, bez względu na
            opcję, z ktorej pochodzą. Ale naprawdę panie Janie, nie mogę sobie wyobrazić
            rozsądnych dysput z ojcem Rydzykiem czy też wizyt redaktorów GW w jego radiu.
            Tam jest taka manipulacja, że nawet Urban wysiada. Niewygodnych oratorów zaraz
            się wyłącza. Tam jest prawdziwy syndrom oblężonej twierdzy. Obie strony muszą
            przestać obrzucać sie błotem, a na to sie nie zanosi. Teza o współpracy GW i
            Nie - moim zdaniem raczej absurdalna. Piłeczka jest w ręku PiS-u, bo wygrał
            wybory. Nie głosowałam na tę partię, ale trudno, rządzi i nic sie nie da z tym
            zrobić. Bracia Kaczyńscy mają szansę, ale muszą wyzbyć sie swoich spiskowych
            gestów i wiecznej podejrzliwości. Chyba w końcu mają kogoś w partii, komu mogą
            zaufać (poza sobą i mamusią oczywiście). I PiS musi pamiętać, że głosowało na
            niego dwadzieścia parę procent wyborców, a tak naprawdę to około 12%
            uprawnionych do głosowania. Ci pozostali też mają prawa, też sie liczą, też są
            Polakami. Nie może być tak, że kto przeciw PiS to zaraz musi być komuch,
            złodziej, SB-ek i aferzysta. Ateizm i agnostycyzm nie są przestępstwami
            ściganymi z kodeksu karnego, homoseksualizm i feminizm też póki co nie. Miłość
            do kościoła i radia Maryja w szczególności nie są wpisane jako konstytucyjne
            obowiązki obywateli. Niestety odnoszę wrażenie, że PiS o tym zapomniało. W
            ogóle zapominało o większości Polaków, którzy się z nim nie utożsamiają. Dobrze
            byłoby dla tej partii i kraju w ogóle, żeby to dotarło do głów panów
            Kaczyńskich. Bo wystarczy, by pojawiła się jakaś sensowna alternatywa, a ludzie
            poszli na wybory... Pozdrawiam z nadzieją na lepsze czasy. Mogą być nawet pod
            rządami PiS, byleby nadeszły.
            • jan_r_k Sensowna alternatywa 13.08.06, 20:02
              Droga Pani wikal:
              Niestety, na zmianę się nie zanosi. Ponieważ na PiS, Samoobronę i LPR głosują
              ludzie, którym przejadła się propaganda przedstawiająca czerwonych jako
              fachowców o czystych rękach, oraz ci, do których przemawia linia Radia Maryja i
              Nowego Dziennika, wydaje mi się, że w różnych układach koalicyjnych te partie
              polityczne będą rządziły przed dość długi okres czasu. Połączenie się PD z SLD
              oraz reklamowanie się partii gangsterów (SLD) jako partii popierających ruchy
              Zielonych, feministek i kochających inaczej spowoduje, że coaraz mniej ludzi
              będzie na taką "lewicę" głosować. Polska to nie Niemcy, gdzie sojusz
              Zielonych z coraz bardziej nacjonalistyczną SPD wytrwał przez dwie kadencje.
              Polska to też nie Wielka Brytania, gdzie Tony Blair zastosował z wielkim
              powodzeniem metodę triangulacji Cintona. Polska to też nie Włochy, bo koalicja
              PiS, LPR i Samoobrony nie jest oparta na osobie typu Berlusconiego, któremu
              niewiele osób wierzyło, że jest właściwą osobą do zwalczenia korupcji.

              Pisze Pani różne rzeczy o wierzących i o Kościele. Naprawdę niewarto! Wie
              Pani przecież, że ci sami ludzie wybrali kilka kolejnych rządów zupełnie
              świeckich i dwa razy byłego cwaniaka z PZPR na prezydenta. Wie Pani też
              dobrze, że reklamowanie politycznej poprawności w szkole, mediach i na ulicy
              powoduje reakcję tych, którym to się nie podoba. Dyskusja z Panią byłaby o
              niebo lepsza, gdyby Pani nie pisała zupełnie niepotrzebnych rzeczy w
              rodzaju: "Miłość do kościoła i radia Maryja w szczególności nie są wpisane jako
              konstytucyjne obowiązki obywateli."

              Pytanie, jakie należy sobie zadać brzmi: "Czy odpowiadają mi politycy, którzy
              są oczywistymi gangsterami?" Jeśli nie, to należy pomyśleć, jak można
              polepszyć alternatywę do partii gangsterów i cwaniaczków.

              Jeszcze jedna uwaga: podczas ostatnich 17 lat zadziwiająco trwałe są w Polsce
              koalicje partii, którym teoretycznie nie jest po drodze. Ciekaw jestem, czy to
              jest dowód na paradoksalnie niespodziewanie wysoki poziom polskich polityków,
              którzy przekładają interes kraju nad ideologię i prywatę? A może wynika to z
              odziedziczenia zasady sejmów w Rzeczpospolitej, w której dopóki obce interesy
              nie zaczęły przekupywać posłów, na ogół dochodzono do kompromisu?

              Jan K.



              • navaira Re: Sensowna alternatywa 13.08.06, 22:29
                > Jeszcze jedna uwaga: podczas ostatnich 17 lat zadziwiająco trwałe są w Polsce
                > koalicje partii, którym teoretycznie nie jest po drodze. Ciekaw jestem, czy to
                > jest dowód na paradoksalnie niespodziewanie wysoki poziom polskich polityków,
                > którzy przekładają interes kraju nad ideologię i prywatę?
                Myślę, że jest to dowód na to, że kiedy w grę wchodzi władza, umierają idee i
                programy. Po drodze czy nie po drodze, z koalicją ma się władzę, a bez się nie ma.
              • rs_gazeta_forum Re: Sensowna alternatywa 18.08.06, 00:59
                an_r_k napisał:
                > Dyskusja z Panią byłaby o niebo lepsza, gdyby Pani nie pisała zupełnie
                > niepotrzebnych rzeczy w rodzaju: "Miłość do kościoła i radia Maryja w
                > szczególności nie są wpisane jako konstytucyjne obowiązki obywateli."

                Dla polepszenia dyskusji proponuję wpisać do Konstytucji zakaz pisania
                niepotrzebnych rzeczy w rodzaju: "Miłość do kościoła i radia Maryja w
                szczególności nie są wpisane jako konstytucyjne obowiązki obywateli."
          • navaira Re: Klechistan i michtrix 13.08.06, 22:28
            > A postkomuniści, aferałowie i różne odmiany rządów, gdzie szarą eminencją byli
            > regularnie spotykający się na wódeczce bliźniacy kierujący największą w Polsce
            > gazetą i pismem NIE rządzili w Polsce ponad 16 lat
            Wydaje mi się, że ludzie, którzy tworzyli AWS (taka partia, która kiedyś
            tworzyła rząd z UW) nie zgodziliby się z Pana diagnozą.
            • jan_r_k Więc lepiej trzymać z gangsterami? 14.08.06, 00:51
              AWS nie był dokładnie partią, ale koalicją różnych grupek. Było w nim bardzo
              wielu ludzi, którzy raczej ne wywodzili się z PZPR, ale bardzo byli zbliżeni do
              gangsterów. Bardzo wielu miało procesy... Dlatego też reklamowano SLD, partię
              wolną od korupcji, wolną od arogancji i, jak pisał w GW Gadomski, partię nie
              zasady TKM, ale partię sprawdzonych specjalistów od rządzenia i zarządzania.
              SLD to mieli być Europejczycy, ale okazali się Azjatami, ale nie z Japonii a
              raczej z Chabarowska. Tak samo sprzedawano w mediach Kwaśniewskiego. W
              efekcie, nawet z czołówką intelektualistów z GW, taka "lewica" nia ma szans na
              więcej niż na 10% głosów.

              Jan K.
    • g.turniak Program moich marzeń 19.08.06, 11:19
      turniak.pl/?cat=1
      Porywające marzenia o Polsce, kraju:

      który się szybko rozwija, dając młodym ludziom szanse na awans, a nie na
      kooptację do istniejących układów biurokratycznych,
      gdzie więcej publicznych pieniędzy wydaje się na rozwój - dobrą edukację,
      infrastrukturę, sprawne państwo - mniej na kupowanie poparcia wielkich grup
      elektoratu,
      gdzie rządzi prawo, a nie urzędnicy, panuje wolność, czyli zasada, że wszystko,
      co niezabronione, jest dozwolone,
      gdzie przestępstwa się ściga, a nie organizuje konferencje prasowe ministra
      sprawiedliwości,
      gdzie politycy mówią mało, a dużo myślą, kolejne rządy nie obiecują gruszek na
      wierzbie, lecz cieszą się,
      gdy ludzie są aktywni, i aktywność wspierają, gdzie większy nacisk kładzie się
      na szanse niż zapewnienie równości,
      gdzie mieszkają ludzie bez kompleksów, bo znają świat większy niż własne
      podwórko.

      Nie wszyscy byliby szczęśliwi i zadowoleni, nie wszyscy uważaliby go za
      sprawiedliwy i nie wszyscy cieszyliby się dobrobytem, przestępstw i korupcji
      nie udałoby się wyplenić - bo byłby to kraj realny, a nie wyjęty z utopijnej
      powieści."

      Cytat z artykułu "Program moich marzeń " Witold Gadomski "Gazeta Wyborcza" 13-
      08-2006

      Stale szukam ciekawych inspiracji pomagających poszerzać obszar społeczeństwa
      obywateleskiego w Polsce. Dzięki którym można wznieść się ponad utyskiwania
      Polaków, utarczki polityków. Szukam konstruktywnej, jasnej i klarownej
      porywającej wizji Polski. Nie naiwnej i utopijnej. Lecz pragmatycznej.
      pozwalającej przekuć na działania hasła ze sztandarów. Tekst Witolda
      Gadomskiego jest dobrym, kolejnym przyczynkiem do dialogu różnych aktywnych
      społecznie grup ludzi, którym zależy.

      GT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka