Dodaj do ulubionych

List otwarty pisarzy w sprawie Grassa

19.08.06, 08:27
O! Pan Huelle się podpisał! I bardzo słusznie, w końcu na SS i NSDAP zna się
on jak nikt. Zapisuje do tej formacji wszystkich, których nie lubi (np. ks.
Jankowski) ale broń Boże nie tych, którzy do nich należeli (np. Grass).

I pani Szymborska jest... Szkoda, że do dziś nie miała tyle odwagi by
publicznie porozmawiać o swoim najpłodniejszym i obfitującym w najlepsze
dzieła okresie literackim, tj. czasie gdy z uśmiechem na ustach wychwalała
stalinowskich morderców a patriotów opluwała.
Obserwuj wątek
    • gtw100 Wiedziałem, że ujawni się V kolumna. Zawsze są 19.08.06, 09:04
      Wiedziałem, że ujawni się V kolumna. Zawsze są między nami. Dzięki nim, dzięki
      takim elitom można było bezkarnie opluwać Polskę przez lata, można było
      pisać 'Polskie obozy śmierci". To wam nie przeszkadzało. Martwicie się o
      dobrego ss-mana, który ochotniczo pchał się wcześniej do marynarki... Wiemy kim
      jest P. Huelle -w sądzie, w procesie z polskim księdzem powiedział kim jest
      naprawdę. Darujcie sobie klakierzy, wasz czas minął.
      • gazeciarz68 Wybiórczy pisarze polscy znowu się wygłupili 19.08.06, 23:38
        Pisarze polscy nie zauważyli, że forma listu otwartego zdążyła się już dawno
        zużyć i przeżyć. Dlatego poprzez samą formę ich list brzmi satyrycznie. A co
        do treści - chodzi im chyba tylko - podobnie jak GraSSowi o zabieg
        reklamowy. W końcu taki pan Huelle z Chwinem zależni są od wydawców
        niemieckich. A pan Szaruga, którego tatuś z mamusią Marią Kurską (patrz lista
        Wildsteina) rozpijali w Berlinie GraSSa może mieć sentymenty z młodości. Na
        pewno napisze kolejny wiersz pod tytułem "A powielacz się kręcił". Jacy to
        bowiem politycy zajmują się w Polsce GraSSem? Gdzie? Ex-Prezydent Polski,
        którego na tymże Forum poparło 90 % czytelników?. I dlaczego nie? GraSS jest
        osobą publiczną, wiąc zajmować się nim wolno, a nawet trzeba. A że winy rzekomo
        odkupił? Winy najpierw sią wyznaje, a potem je odkupuje. Nasi pisarze jako
        ateiści nie wiedzą o tym? Szkoda. A poza tym, wedle słów GraSSa on nie miał
        żadnych win. Przecież ani razu nie wystrzelił. I wedle słów GraSSa Wafenn SS
        nie był wiosną 45 już tym, czym wcześniej. Był najzwyczajniej zastępem
        harcerskim. Historia z GraSSem może okazać się owocna dla twórczości polskich
        pisarzy i na pewno bądą ją różnorako instrumentalizować. Paweł Huelle na
        pewno napisze ciąg dalszy historii pewnego członka Waffen SS,
        dywizji "Frundsberg“ który zamieszkał po wojnie cichcem myszkiem w Gdańsku, a
        wydawnictwo "Beck" mu tego gniota z zamkniętymi oczami wydrukuje.

    • jwtorek List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 10:12
      Bardzo dobrze, że taki list został napisany. Dobrze choćby ze względu na
      wizerunek Polski. Na szczęście Polska nie jest tylko krajem pieniaczy i
      pouczających wszystkich dokoła moralistów, którzy mają gębę pełną wielkich
      frazesów. A drogim jastrzębiom potrafiącym ferować jednoznaczne wyroki może
      przydałaby się odrobina chrześcijańskiego miłosierdzia?

      Jeśli chodzi o całokształt twórczości Szymborskiej czy Grassa to nie wydaje mi
      się, że można go definiować jedynie przez pryzmat stalinowskich wierszyków czy
      błędy popełnione w wieku 17 lat. Osobiście nie znam człowieka, który nie
      popełniłby w życiu żadnego błędu. No ale jescze nie miałem przyjemności poznać
      galby czy gtw100, może czas zmienić opinię?
    • bluelola Re: List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 11:08
      grass zdobył się na ważne i trudne wyznanie, położył na szali wszystko, co
      uczynił na rzecz pojednania polski i niemiec, wiedział, że świat go z furią
      zaatakuje. a to, co robił po wojnie jest znaczy o wiele więcej niż niechlubny
      epizod z wojny.
      przypomnę josepha beuysa, jednego z najważniejszych artystów powojennych
      niemiec, który walczył na froncie wschodnim, z traumy wojennej powstała jego
      sztuka, która była wielkim pacyfistycznym przesłaniem. dodam jeszcze kurta
      vonnegutta. ci ludzie wiedzą czym jest wojna, wiedzą, jak łatwo zarazić
      człowieka nienawiścią, wiedzą, jak bezbronny jest pojedynczy człowiek wobec
      wojny, i co naprawdę jest ważne. i tym bardziej cenne jest to, że się tym z
      nami dzielą. dla mnie pan grass pozostaje autorytetem moralnym.

      krakowianka
    • bokassa List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 13:50
      Oto moraliści o charakterze sklonowanym z Grassa,gotowi zawsze i wszędzie
      wybaczać łajdactwa i "błedy młodości" by le dalsza droga związana była z
      lewactwem.Jako ponury żart z milionów ofiar nazistowskich Niemiec odbieram
      cyniczne łgarstwo o tragedii Grassa,dla niego w owym czasie tragedią była
      przegrana Niemiec,to fascynacji nazizmem i zbrodnią takich fanatyków jak Grass
      zawdzięczamy ludobójstwo i powstanie zbrodniczych systemów:czerwonego i
      brunatnego.Grass oba na różnych etapach życia kochał.
      Tymi apelami i listami niektórzy z podpisanych prostują swoje pokrętne
      życiorysy.
      Niektórzy,jak widać bez -izmów[np.leninizmu]czują się sierotami.
      Ile trzeba mieć w sobie wazeliniarstwa,aby być bardziej papieskimi od rodaków
      Grassa.
      Miał rację Churchill ,gdy mówił o polakach ,że dla swoich egoistycznych
      interesów gotowi sa na wszelkie łajdactwa.
    • t-800 Re: List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 14:06
      www.polskaludowa.com/napisali/lenin.htm#Szymborska%20Lenin
      www.polskaludowa.com/napisali/stalin.htm#Szymborska%20Stalin

      Się rozczuliłem obroną Grassa...
    • t-800 A czemu nie napisali listu w obronie Farfała? /bt. 19.08.06, 14:07

    • t-800 Re: List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 14:10
      Günter, oddaj Nobla!

      Trudno człowiekowi opędzić się od banałów, że oto w życiu jest jak w telewizji:
      co rusz ktoś spada z ramówki niczym… no, nie będę dobijał, tylko przejdę do
      rzeczy. Oto guru lewaków europejskich, pan Günter Grass, który jeszcze parę
      miesięcy temu pouczał nas, że wpadamy w nacjonalizm pod władzą Kaczyńskich,
      zrobił swym wyznawcom „kuku” i wyznał, że był w SS! Już sobie wyobrażam ten
      spis czterystu, słany do redakcji wszystkich pism, że Günter nie chciał, tylko
      go zmusili, że już wszystko odkupił, tak jak wszystko odkupił ksiądz C., też
      guru i też stłamszony przez życie.

      W ogóle zaczyna się teraz układać całkiem niezła liczba tych, którym mamy
      współczuć. Tyle, że do tej pory na liście byli ci, których zmuszano do UB i SB.
      Teraz lista poszerzy się o tych, których zmuszano do SS! Myślę, że na liście
      można by zacząć umieszczać zmuszonych do… NKWD! Ostatnio są kłopoty z niejakim
      Morelem, co bierze emeryturę, ale nie kwituje osobiście! Może by jego też
      wciągnąć na listę tych, którzy nie chcieli, ale zostali zmuszeni, a kiedy
      zostali zmuszeni – ani razu nie strzelili, ani razu nie dali w mordę, ani razu
      nie donieśli. Cześć im i chwała.

      A mnie w dzieciństwie, na Wołyniu, w 1943 zmuszano dopicia koziego mleka. Nie
      chciałem, ale co miałem robić?… Maczała w tym palce weterynarzowa, pani
      Repetowa, właścicielka kozy i – wstyd powiedzieć – moja matka. Niestety, nie
      mogę się pochwalić, że „nie oddałem ani łyku”. Nie mam też doktoratów honoris
      causa gdańskiego i wrocławskiego, i Nobla szwedzkiego, i nie poznałem w niewoli
      Ratzingera.

      Günter zawsze lepiej wiedział, gdzie się obracać. Mógłby więc na stare lata
      podzielić się z innymi: sobie wziąć doktoraty, a nam oddać Nobla. Na Fundację
      Dzieci Zamojszczyzny. I to by było na tele.

      Jan T. Stanisławski
      • nanabun Re: List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 15:55
        Zdecydowanie przyłączam się do listu otwartego. Jego autorzy sa zdecydowanie
        większymi autorytetami od takiego żałossnego smarkacza jak Kurski, czy niektórzy
        stali bywalcy forum jak choćby galba. Za wypowiedzi kiepskich, prymitywnych
        politykierów można tylko Guntera Grasasa przeprosić. Nie są w stanie swym
        oszalałym, nienawistnym jazgotem zmienić opinii o pisarzu, a tym bardziej
        zniechęcić do czytania kolejnych jego książek. Dal mnie pozostaje autorytetem, a
        że popełnił błąd - kto ich nie popełnia :) "kto jest bez winy..."
        • fehu1 Re: List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 17:00
          To forum juz dawno stalo sie tuba wszelkiego rodzaju zakomleksionej menażerii,
          nieudaczników umiejacych jedynie gryźć wszystkich, którzy ich przerosli.U
          niektórych to wygląda tak, jakby dopuszczeni zostali w ramach terapii
          psychiatrycznej do szpitalnego komputera.Już dawno tu nie wchodziłam, dzisiaj
          wpadłam przypadkiem i nie mogłam sie powstrzymac od odpisania niejakiemu galbie.
          A swoja drogą, dlaczego pluja na wyborcza i na wszystko co sie w wyborczej
          napisze? Gdzie indziej ich zbanowali czy jak? I czy wyborczej potrzebne jest
          takie idiotyczne forum? Samooczyszczenie, pokuta czy jak?
        • t-800 Re: List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 17:36
          A Hitler obrazy malował...
    • fehu1 Re: List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 16:52
      Przepraszam za to, ze nie moge nazwac Cie debilem. Czytałeś cokolwiek
      Szymborskiej albo Huelle? Włóż więc moherowy berecik na główkę, bo jak widac
      wiatr wywiał ci reszte szarych komórek, które i tak miałes pojedynczo
      rozrzucone w masie , u Ciebie przez przypadek nazywanej mózgiem.
      • t-800 Re: List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 17:38
        fehu1 napisała:

        > Przepraszam za to, ze nie moge nazwac Cie debilem. Czytałeś cokolwiek
        > Szymborskiej

        Ja czytałem "Wstępującemu do Partii".
      • sauternes Re: fehu1 19.08.06, 19:04


        wow, ales ty sie naczytal Szymborskiej i huelle;twoj post to czysty bezposredni
        wplyw tworczosci tychze idoli na poziom postowych wypowiedzi. Pogratulowac:-
        ))))
      • zadra44 Re: List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 20.08.06, 06:13
        Ostatnio dwoch zapijaczonych lumpow opluwało bawiace się w piaskownicy
        dzieci.Najbardziej się cieszyli gdy trafili na głowkę malucha.Ostro zareagowałam
        strasząc policją .I usłyszałam dokładnie( !!!) ten sam tekst o moherowym
        bereciku...Czy to jakas Twoja rodzina, czy tylko z tej samej paczki
        jestescie?Jakby nie bylo-Błysnęłas! Gratuluję!
    • hania.staszek List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 17:10
      Tak,cieszę się,że nasze autorytety włączyły się do dyskusji i podpisałabym się
      chętnie pod tym listem
      • weronika9912 Re: List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 18:52
        Zeby podpisac sie pod "autorytetami" trzeba najpierw nim byc!
        Kto opluwa Polskę a broni SS-mana-moze byc autorytetem dla SLD, Huellego
        iUrbana.Wstyd!!!Twoi przodkowie-jesli byli Polakami w grobie sie przewracaja!!
    • dr.szfajcner Re: List otwarty pisarzy w sprawie Grassa 19.08.06, 19:12
      galba napisał:

      Dziwne ze Wildstein nie podpisal sie pod tym listem!
      Chyba ze zrobi niespodzianke i zatrudni Grassa w TVP,
      na stanowisku wiceprezesa.
      • ewa9823 Grass to człowiek wielkiego formatu 20.08.06, 12:31
        a pieski szczekają bo inzczej straciłyby sens swego istnienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka