Dodaj do ulubionych

Żyłem w ciekawych czasach

03.09.06, 00:36

Przeczytałem niedawno dwie publikacje o Władysławie Gomułce - i kolejny raz
uświadomiłem sobie nędzę intelektualną formacji, która rządziła Polską przez
45 lat.

************************************

Tak sama nędza intelektualna towarzyszy spadkobiercom Gomułki tworzącym
dzisiejszą koalicję rządową.

Obserwuj wątek
    • paskudaprawdziwa Żyłem w ciekawych czasach 03.09.06, 03:34
      Chwalic Boga Szanowny Naczelny GW nie pisze wreszcie tasiemcow.

      Z ukontentowaniem przeczytalam i dziekuje.

      O masonach mam bardzo dobre zdanie,tych co znam, nie uznalabym za a groznych,
      przeciwnie, godnych zaufania i szacunku.
      • m635 Kiedy poznamy teczkę Pana Redaktora? 04.09.06, 09:19
        Skoro nawet Maciej Giertych nie ma nic do ukrycia i pokazał swoją teczkę
        dziennikarzom, skoro zrobili to Rokita i Kaczyński to czego obawia się Pan
        Redaktor?
        Jeśli przez lata ktoś stroi się w piórka głónego autorytetu moralnego to
        powinien być transparentny, powinien z otwartą przyłbicą zmierzyć się ze swoją
        przeszłością.
        Bo kiedyś będzie jak z Grassem...
    • sam_sob Żyłem w ciekawych czasach 03.09.06, 07:37
      Szkoda, że autor tylko zastanawia się nad rolą IPN (rewolucjonistów moralnych),
      a nie zauważył tego, iż póki co to RIP (Rodzik) tak naprawdę jest osobą
      o "nabożnej" wierze w raporty ubeckie, które umożliwiają "likwidację"
      niewygodnych POprostu rywali.
    • nie.lze.elita Herberta nienawidzili najbardziej... 03.09.06, 09:07
      Herberta nienawidzili najbardziej...

      Środowisko Gazety Wyborczej walkę z największym polskim poetą współczesnym
      prowadziło do ostatnich chwil jego życia. Nienawidzili go za to, że potrafił
      zachować czystość gdy oni i ich idole z rozkoszą taplali się w błocie
      kolaboracji i prostytucji politycznej. Jego zasady i moralna siła była dla ich
      sumień (brudnych niczym stara wycieraczka do butów) obelgą nie do zniesienia.
      Nienawidzili go za to, że był on nich lepszy. Był taki, jakimi oni chcieli by
      ich postrzegano. Wiedzieli, że przy nim wyglądają jak karły i dlatego przy
      każdej okazji starali się wdeptać go w ziemię - by choć trochę mniej żałośnie
      się przy nim prezentować.
      S***, który napisał odrażający tekst (zaakceptowany do druku przez kolejnego
      s***) zamieszczony w 1236 numerze tygodnika Wprost doskonale wpisuje się w tę
      sztafetę konfidenckich opluwaczy Poety.
      Po co to zrobili?
      Prawda zawarta w tomach akt IPNu rozlewa się po kraju coraz szerszą strugą.
      Tego już się nie da powstrzymać. Dostęp do swych teczek dostają kolejne tysiące
      zwykłych, niezaangażowanych w polityczne szmabo III RP Polaków. To oni, obok
      historyków, są nośnikami po których prawda ta spływa do rzesz obywateli
      Rzeczypospolitej. Skoro zastopowanie dostępu do akt jest już niemożliwe lobby
      antylustracyjne ma jedną tylko szansę na obronę zajmowanych przez donosicieli
      stanowisk: trzeba przekonać Polaków, że "w teczkach są bzdury a świnił się wtedy
      i tak każdy" (L.Wałęsa: "Nie znam nikogo, kogo by SB nie złamała"). Stąd
      absurdalny, pozbawiony jakiegokolwiek poparcia dowodowego, sprzeczny z wiedzą i
      opiniami specjalistów, lekceważący świadectwa uczestników wydarzeń, fałszujący
      zachowaną dokumentację tekst we Wprost. To ich nowa taktyka: będą pluć, obrzucać
      błotem, kłamać i insynuować.
      Nie tylko Herbert
      Dziwnych akcji okołolustracyjnych było ostatnio więcej: walcząca dotychczas z
      "dziką lustracją" Rzeczpospolita drukuje tekst, w którym bez zahamowań sugeruje,
      że agentem SB był ks. H.Jankowski. Autorzy tekstu robią wszystko by czytelnik
      nie miał wątpliwości o kogo im chodzi lecz nazwiska księdza nie podają.
      Dlaczego? Czyżby bali się sytuacji gdy wskazywana przez nich osoba powie
      "sprawdzam" i wyśle im pozew sądowy? Teraz tego zrobić nie może gdyż…
      dziennikarze nie napisali przecież o kogo im chodzi więc ewentualnego
      poszkodowanego (a co za tym idzie szkody) nie ma…
      Tymczasem prawdziwych, bezspornych agentów otacza się specjalną opieką. Kopie
      dokumentów "Delegata" publikuje się na pierwszych stronach największych gazet.
      Czy któryś z tych tytułów zamieścił kiedykolwiek choć krótki wyimek z
      zachowanych raportów TW Bolka? Czy przeprowadził śledztwo dziennikarskie,
      przepytał uczestników gdańskich działań konspiracyjnych z lat 70ych,
      zweryfikował fakty? Wyobraźcie sobie Państwo jaki to byłby hit rynkowy i jaki
      rozgłos w innych mediach ("Rzeczpospolita ujawnia Bolka")… A jednak jest coś,
      codzielnych redaktorów od teczki tego konfidenta skutecznie odstrasza…
      • bobo791 Re: Herberta nienawidzili najbardziej... 03.09.06, 12:04
        chłopie co ty wygadujesz?Herbert (oprócz tego że niezly poeta)był
        biednym ,sfrustrowanym chorym psychicznie wrakiem ludzkim,mówię oczywiście o
        ostatnich 20 latach jego życia.Publicznie wygadywał on takie bzdury że nawet
        głupcom opadały szczęki.Twierdził on np. że jeden z jego przodków był dobrym
        kompanem Williama Szekspira a inny namówił Napoleona do ataku na Rosję.
        Ale coż w Polsce większość bohaterów narodowych bardziej by się nadawało to
        zakładu dla obłąkanych ew. do ciupy niż na Panteon.A poza tym
        jak środowisko skupione wokół GW miało Herberta hołubić skoro na każdym kroku
        obrzucał ich najstraszniejszymi inwektywami.
        • nie.lze.elita Re: Herberta nienawidzili najbardziej... 03.09.06, 13:06
          bobo791 napisał:
          > chłopie co ty wygadujesz?Herbert (oprócz tego że niezly poeta)był
          > biednym ,sfrustrowanym chorym psychicznie wrakiem ludzkim,mówię oczywiście o
          > ostatnich 20 latach jego życia.Publicznie wygadywał on takie bzdury że nawet
          > głupcom opadały szczęki.Twierdził on np. że jeden z jego przodków był dobrym
          > kompanem Williama Szekspira a inny namówił Napoleona do ataku na Rosję.
          > Ale coż w Polsce większość bohaterów narodowych bardziej by się nadawało to
          > zakładu dla obłąkanych ew. do ciupy niż na Panteon.A poza tym
          > jak środowisko skupione wokół GW miało Herberta hołubić skoro na każdym kroku
          > obrzucał ich najstraszniejszymi inwektywami.


          Herbert był antykomunistą w przeciwieństwie do Michnikowej żydokomunistycznej
          sfory, która go opluwała i próbowała zniesławić przez nazywanie wariatem czy
          teraz agentem
          • bobo791 Re: Herberta nienawidzili najbardziej... 03.09.06, 13:26
            Michnik spędził parę lat w komunistycznych więzieniach w przeciwieństwie do
            Herberta i innych łysiakopodobnych ,którzy antykomunistami zostali dopiero w
            latach 90.
            • nie.lze.elita Re: Herberta nienawidzili najbardziej... 03.09.06, 13:41
              bobo791 napisał:
              > Michnik spędził parę lat w komunistycznych więzieniach w przeciwieństwie do
              > Herberta i innych łysiakopodobnych ,którzy antykomunistami zostali dopiero w
              > latach 90.

              Michnik z Kuroniem walczyli o więcej komunizmu w Polce, wspólne żony, kibuce
              itp. idiotyzmy komunistyczne a nie o wolność i demokrację
              • fnoll Re: Herberta nienawidzili najbardziej... 03.09.06, 23:44
                nie.lze.elita napisała:

                > Michnik z Kuroniem walczyli o więcej komunizmu w Polce, wspólne żony, kibuce
                > itp. idiotyzmy komunistyczne a nie o wolność i demokrację

                jesteś zdziebko obłąkany, skoro tak konfabulujesz
        • polonus3 Re: Herberta nienawidzili najbardziej... 03.09.06, 23:13
          "bobo 791" ostatnie twoje zdanie przeczy twoim twierdzeniom,ze Herbert byl
          "psycholem".
    • aisug Re: Żyłem w ciekawych czasach 03.09.06, 09:22
      maruda.r napisał:
      Tak sama nędza intelektualna towarzyszy spadkobiercom Gomułki tworzącym
      > dzisiejszą koalicję rządową.
      ===========================================================
      rzeczywiście, w przeciwieństwie do potęgi intelektualnej i kwiatu inteligencji
      tworzącego rządy magistra Kwaśniewskiego, co dobitnie widać po wyżej
      przytoczonym poście
    • nie.lze.elita Żyłem w Ubeckich czasach 03.09.06, 09:59
      Wbrew kłamstwom i przemilczeniom Grossa trzeba tu przypomnieć, że z sowieckiego
      punktu widzenia żydowscy komuniści byli wprost bezcenni przy obsadzaniu różnych
      ogniw tzw. frontu ideologicznego. Byli bezcenni jako "nie skażeni polskością i
      katolicyzmem", a więc gwarantujący całkowity brak wahań i jakichkolwiek
      skrupułów w sprawach narodowych i religijnych, gotowi do bezwzględnego
      wykonywania sowieckich zaleceń w tych sprawach.
      Ludźmi takimi mogły być tylko osoby z gruntu obce polskiemu patriotyzmowi i
      religii katolickiej albo nawet, jeśli były w nich wychowane, gotowe do
      całkowitego zaparcia się zarówno polskiego patriotyzmu, jak i wiary.
      Nieprzypadkowe więc wydaje się powierzenie właśnie Jakubowi Bermanowi,
      komuniście żydowskiego pochodzenia w Biurze Politycznym KC partii
      komunistycznej, równoczesnego nadzoru nad sprawami bezpieczeństwa i kulturą.
      Podobnie jak to, że dyktatorem komunistycznej prasy i wydawnictw został inny
      komunista żydowskiego pochodzenia, Jerzy Borejsza (Goldberg). Nadzorcy polskiej
      kultury i nauki stworzyli klimat, w którym największe szanse awansu, forowania
      jako nowe "a." mieli "internacjonaliści" pochodzenia żydowskiego. Nader
      znamienne oceny na ten temat znajdujemy w wydrukowanym pośmiertnie dzienniku
      Leszka Proroka, pisarza i eseisty, byłego więźnia stalinizmu, wiceprezesa
      Związku Literatów Polskich w okresie solidarnościowej odnowy, począwszy od
      grudnia 1980 roku. Prorok, pisząc o tym, co przyspieszało awanse ludzi ze
      środowisk intelektualnych, stwierdził wprost: "No i wreszcie najważniejszy
      zadatek kariery: być Żydem lub wplecionym w żydowskie koligacje" (L. Prorok,
      Dziennik 1949-1984, Kraków 1998).
      Przygotowania do wyjątkowo dużej roli żydowskich komunistów w sowietyzowaniu
      Polski zaczęły się już w czasie wojny, szczególnie mocno przybrały na sile,
      począwszy od 1943 r. w ramach quislingowskiego Związku Patriotów Polskich.
      Został on wyraźnie zdominowany przez komunistów żydowskiego pochodzenia. Warto
      tu przypomnieć ocenę Zygmunta Berlinga, postaci skądinąd mało świetlanej, ale
      skłóconej z żydowskimi rywalami w zabiegach o przychylność Kremla. Bezskutecznie
      liczący na większe fawory u sowieckich mocodawców Berling pisał z
      rozgoryczeniem: "(...) wszystkie kierownicze stanowiska w ZPP zostały obsadzone
      przez nie-Polaków, a próby zmian personalnych wywoływały natychmiast bardzo
      hałaśliwe protesty, oskarżenia o antysemityzm, przy czym nie cofano się nawet
      przed polakożerczymi atakami" (por. Z. Berling, Wspomnienia, t. II "Przeciw 17
      Republice", Warszawa 1991, s. 103. Por. również uwagi w tomie III pt. "Wolność
      na przetarg", Warszawa 1991, s. 120). Już wtedy zaznaczyła się ogromnie duża
      rola żydowskich komunistów na wszystkich stanowiskach związanych ze sprawami
      ideologicznymi. Historyk z Tel Awiwu Klemens Nussbaum pisał, że w redakcji
      organu ZPP "Wolna Polska" Żydami byli wszyscy (poza W. Wasilewską) pracownicy
      redakcji: W. Grosz, H. Minc, P. Hofman, S. Wierbłowski, J. Stryjkowski i R.
      Juryś (por. Jews in Eastern Europe and the USSR, 1939-1946, N. Davies and A.
      Polonsky, Nowy Jork 1991, s. 184). Według wspomnianej książki N. Daviesa i A.
      Polonsky'ego, wszystkie najważniejsze funkcje w aparacie politycznym były
      piastowane przez Żydów. Szefami politycznego departamentu byli najpierw major
      Hilary Minc, a później kapitan Roman Zambrowski. W 4 z 5 pułków dywizji Żydzi
      piastowali funkcje zastępców komendanta do spraw politycznych: kpt. Juliusz
      Hibner w 1. pułku piechoty, kpt. Leonard Borkowski w 2. pułku piechoty, major
      Witold Grosz w 1. pułku lekkiej artylerii i kpt. Witold Konopka w 1. pułku
      czołgów. Żydzi byli także zastępcami komendantów do spraw politycznych w 12 z 21
      batalionów. W gazecie dywizyjnej "Żołnierz Wolności" Żydzi stanowili większość
      redakcji, łącznie z jej naczelnym (Adam Ważyk, Lucjan Szenwald, Arnold Słuck i
      Krzysztof Gruszczyński, Leon Pasternak). Dyrektorem teatru zorganizowanego w
      dywizji był Leon Pasternak, a większość aktorów stanowili Żydzi (między innymi
      Jerzy Walden, Ryszarda Hanin, Halina Billig). W filmowej "Czołówce" niemal
      wszyscy zatrudnieni - tak producenci, jak kamerzyści - byli Żydami (wszystkie
      dane za: N. Davies, A. Polonsky, op. cit., s. 195).
      Ukształtowana już w początkach tworzenia tzw. ludowej armii polskiej sytuacja -
      tj. zdominowanie aparatu politycznego przez komunistów żydowskich - utrzymała
      się i w następnych latach. Szczególnie negatywne konsekwencje dla Polski miał
      fakt, że żydowscy komuniści na czołowych stanowiskach politruków odgrywali
      niebywale destruktywną rolę wobec wszystkiego, co było związane z polskimi
      tradycjami narodowymi i polskością. Przyjrzyjmy się temu na niektórych jakże
      wymownych przykładach.
      • psychokiller Re: Żyłem w Ubeckich czasach 03.09.06, 12:45
        a kolega to tylko metoda wytnij-wklej potrafi sie poslugiwac? tekst o herbercie jest zerzniety z bloga galby: www.galba.blox.pl, ten drugi to jak sadze prof. nowak z naszego dziennika..... sami nie umiemy to ukradniemy komus, tak?
        • nie.lze.elita Re: Żyłem w Ubeckich czasach 03.09.06, 12:58
          psychokiller napisał:
          > a kolega to tylko metoda wytnij-wklej potrafi sie poslugiwac? tekst o herbercie
          > jest zerzniety z bloga galby: www.galba.blox.pl, ten drugi to jak sadze prof.
          > nowak z naszego dziennika..... sami nie umiemy to ukradniemy komus, tak?

          wasz Ubecki czas już minął
          czerwona i różowa świnio
          smród po was też przeminie
          wy różowo-czerwone świnie
    • janul1 Porażający strach Michnika przed lustracją 03.09.06, 12:23
      O czymkolwiek by nie pisał musi przemycić krytykę lustracji, która zdaje się być
      jego obsesją. Dlaczego tak się boi informacji w teczkach w IPN? Śledzę jego
      pisaninę od lat i zawsze to samo, flekuje i obraza wybitnych historyków, którzy
      chcą badać teczki, jako jedno ze zrodel wiadomosci. Jako historyk wie doskonale,
      za nad tym zrodlem nie mozna ot tak po prostu zawisic kurtyny milczenia tylko
      dlatego ze srodowisko GW tak sobie zyczy. Postawa i strach Michnika są
      symptomatyczne. Jako histoeyk komrpomituje się regularnie.
      • nie.lze.elita Re: Porażający strach Michnika przed lustracją 03.09.06, 13:04
        janul1 napisał:
        > O czymkolwiek by nie pisał musi przemycić krytykę lustracji, która zdaje się
        być jego obsesją. Dlaczego tak się boi informacji w teczkach w IPN? Śledzę jego
        > pisaninę od lat i zawsze to samo, flekuje i obraza wybitnych historyków,
        którzy chcą badać teczki, jako jedno ze zrodel wiadomosci. Jako historyk wie
        doskonale, za nad tym zrodlem nie mozna ot tak po prostu zawisic kurtyny
        milczenia tylko dlatego ze srodowisko GW tak sobie zyczy. Postawa i strach
        Michnika są symptomatyczne. Jako histoeyk komrpomituje się regularnie.

        a co ma robić biedny Michnik Szechter, kiedy Kiszczak "człowiek honoru" obiecał
        zapewne wyczyścić teczki kumpli., a tu takie kwiatki jak: Maleszka, Kuroń, ks.
        Czajkowski, Szczypiorski, Skalski, .......a to dopiero początek odkrywania prawdy
    • scolopetarius Michnik wazelinował bo chciał na salony 03.09.06, 14:43
      Może do woli pisać co chce - mamy wolność słowa, ale w pamięci ludzi jest
      prawdziwy obraz tamtych dni, którego żadne kłastewka i półprawdy nie zmienią.
      Dokumenty z IPN, które wychodzą na światło dzienne pokazują, że ci głupcy
      naprawdę chcieli naprawiać socjalizm -oni poprostu nie mieli wyobraźni, że
      można żyć bez tego socjalistycznego gówna.
    • gw_sameubole Rodzina Macierewicz a rodzina Szechtera-Michnika 03.09.06, 14:52
      wystarczy porównać, a cała nagonka GW i Michnika na Macierewicza - wspanialego
      patrioty z rodziny o takich własnie tradycjach(a nie żydo-komunistycznych,
      którym Michnik pozostaje wierny do dziś) staje sie jasna. Michnik opluwał i
      opluwa,przez całe lata próbuje osmieszyć takich ludzi jak Macierewicz -
      uczciwych, bezkompromiosowych, kochających Polskę. Ale kto miał Michnika nauczyć
      miłości do Polski, może brat - oprawca stalinowski? Nie dziwi wiec jego
      antypolska, szkalująca nasz kraj postawa. Dla niego zawsze autorytetami
      pozostaną Maleszka, Czajkowski, Urban, Kiszczak i Kuroń, ale to nie polskie
      autotytety i nie damy sobie wmówić ze jest inaczej. Takze ten numer który
      profesorowi wycięli z Żydami i AK zasługuje na uwagę, metody esbeckie GW w pigułce.
    • adrem63 Re: Żyłem w ciekawych czasach 03.09.06, 15:23
      Bardzo ciekawy tekst A. Michnika.
      Też żyłem w tych czasach i wiem, że Michnik ma rację pisząc o zakłamywaniu PRL-
      u.
      Przedtem zakłamywała oficjalna, centralnie sterowana machina propagandowa,
      dzisiaj to co wytwarzają nowi ideologiczni „historycy”, eksperci od lustracji i
      dekomunizacji, to już jest „nowa jakość”, którą zwykle eufemicznie określam
      słowem oszołomstwo.
      Oczekuję od dawna na książkę opisującą okres PRLu bez ideologicznego celu,
      podającą fakty polityczne, społeczne, gospodarcze i ich podłoże tym, którzy
      urodzili się później. Przeczytałem książkę J. Kuronia i J.Żakowskiego „PRL dla
      początkujących”, ale to jeszcze nie to.
    • awidja80op.pl80 Zapraszam na <a href="http://www.politikon.pl/" target="_blank" 03.09.06, 15:46
      www.politikon.pl/
    • fnoll dziękuję :) 03.09.06, 23:41
      krótki tekst, a tyle nieczęstej wiedzy - czekam na szersze wydanie wspomnień
      prof. Grabowskiego! trzeźwy osąd spraw, to coś czego poszukuję najbardziej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka