Dodaj do ulubionych

Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Afga...

08.09.06, 07:21
Muzulmanie chca isc do raju i zycie maja za nic. Europejczycy nie maja takich
ambicji i zycie im sie podoba. Albo sie chce wygrac albo nie. jesli chce sie
wygrac to trzeba przestac oszukiwac ludzi, ze walczy sie z terrorystami tylko
jasno powiedziec, ze chodzi o islam i o zagrozenie islamem dla naszej kultury
i cywilizacji. Dopoki nie bedzie jasne kim jest wrog, nie bedzie skutecznego
poparcia w spoleczenstwie dla wojny. A w Europie naplywowi muzulmanie beda
tworzyc partyzantke i rozwalac nas od srodka.
Obserwuj wątek
    • presentation1 Przeciez..... 08.09.06, 07:24
      to nie wojska irackie czy afganskie okupuja Europe czy USA
      • baby1 Ta wojna już jest dawno przesrana. Po WC Bush 08.09.06, 10:26
        miał względne poparcie w świecie do wojny w Afganistanie. Zamiast tego zrobił
        nową w Iraku. Teraz obie przegra.
    • eva15 gazociąg a islam 08.09.06, 08:57
      nonieee napisała:
      >Albo sie chce wygrac albo nie. jesli chce sie wygrac to trzeba przestac
      >oszukiwac ludzi, ze walczy sie z terrorystami tylko jasno powiedziec

      O gazociągi chodzi, biedaku nieszczęśliwy, o gazociągi... Trzeba jasno
      powiedzieć.

      www.wandea.org.pl/afganistan-talibowie.html
      • skipper_ Re: gazociąg a islam 08.09.06, 11:11
        eva15 napisała:

        > nonieee napisała:
        > >Albo sie chce wygrac albo nie. jesli chce sie wygrac to trzeba przestac
        > >oszukiwac ludzi, ze walczy sie z terrorystami tylko jasno powiedziec
        >
        > O gazociągi chodzi, biedaku nieszczęśliwy, o gazociągi... Trzeba jasno
        > powiedzieć.

        l-evcia jak zwykle probuje rozpowszechniac swoja lewacka
        propagande...

        owszem, jest projekt budowy rurociagu przez terytorium Afganistanu...
        tyle, ze akurat USA sredni interes w tym maja...

        ale l-evcia jak zwykle "wie lepiej"...
        jak rowniez jej "zrodla", ktore sa z lekka na baier z geografia...
        • ewswr Re: gazociąg a islam 08.09.06, 11:49
          > l-evcia jak zwykle probuje rozpowszechniac swoja lewacka
          > propagande...
          >
          > owszem, jest projekt budowy rurociagu przez terytorium Afganistanu...
          > tyle, ze akurat USA sredni interes w tym maja...
          >
          > ale l-evcia jak zwykle "wie lepiej"...
          > jak rowniez jej "zrodla", ktore sa z lekka na baier z geografia...


          jasne, prawacka propaganda mówi prawdę - chodziło o zbudowanie demokracji i
          panstwa dobrobytu w Afganistanie, tylko i wyłącznie. Nikt w to nie wątpi. W
          Iraku też o to chodzi, ropa nikogo nie interesuje. Własnie, po co komu jakas
          tam ropa? O demokracje chodzi, głupki, o demokrację...
          • osama_goldstein Re: gazociąg a islam 08.09.06, 14:11
            Jasne, że chodzi o demokrację, pokój, dobrobyt i szczęście.
            Powtarzają to miliony razy więc stało się prawdą.

            www.rzeszow.mm.pl/~gd/usa911/usa911.html
            www.rzeszow.mm.pl/~gd/usa911/raport.pdf
            wtc.hotnews.pl/
            www.prawda.neostrada.pl/#911i
            www.irak.pl/
            www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=341
            www.lepszyswiat.home.pl/index.php

            photoshop911.0catch.com/
            www.letsroll911.org/phpwebsite/
            www.gallerize.com/911_home.html


    • zygfryd.okrutny Z wojny amerykanskiej, zrobila sie wojna nato 08.09.06, 09:36
      teraz musza wszystcy bulic, za oszolomow z waszyngtonu, tak samo mialo byc w iraki i libanie, prywatne wojny amerykansko-izraelskie, maja byc wojnami spolecznosci miedzynarodowej, broniacych interesow zbirow i agresorow.

      Co dziwna, kraje nato, jak na lato, sojusz obronny nato, broni swoich granic w afganistanie. Jednak, co tu mowic, obecna sila nato, jest porownywalna,do sily amerykanskiej w iraku, czy izraelskiej w libanie, wscieklosc, niemoc, bezradnosc, armia kozodojcow qw twartych walkach rozpiernicza nato wojska, na ziemie spadaja nato samoloty. W iraku powstancy przejeli okreg faludzy, zniszconej przez amerykanow, 90% iraku, 70% afganistanu, kontroluja sily powstancze.
      Kompromitacja nato trwa.
      • kybernetes Re: Z wojny amerykanskiej, zrobila sie wojna nato 08.09.06, 11:50
        to że rebelianci rozmaitej maści dokonują zamachów porwań itp na terenie Iraku
        czy Afganistanu nie oznacza że kontrolują ten teren. Równie dobrze mógłbyś
        twierdzic że jezeli mafia pruszkowska robi lewe interesy na terenie kraju i od
        czasu do czasu podłoży komuś bombę czy kogoś zastrzeli to tym samym kontroluje
        Polskę, a Msw nie panuje nad sytuacją ?
    • cynik9 Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Afga.. 08.09.06, 09:39
      Kazdy kto wojowal w tamtym rejonie pozniej tego zalowal. Historia sie lubi
      powtarzac.
      • kakapete Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 10:34
        Zatem wycofac imperialistyczne wojska z Afganistanu. Afganistan dla talibow!
        Tego chcecie szanowni(?) forumowicze? A z tym rurociagiem to tak jak z atakiem
        Mossadu 11/9 na WTC.
      • kybernetes Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 11:55
        Błąd, Aleksander Wielki podbił ziemie dzisiejszego Afganistanu chociaż nielekko
        było. Zapamiętaj koleś, że nie ma niepokonanych armii.
        • zigzaur Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 15:06
          Zadać należy pytanie, czy podbijanie Afganistanu jest komukolwiek do
          czegokolwiek potrzebne.

          Niegościnne góry, pustynie, ciemna i biedna ludność.

          Tylko raz, Breżniewowi w 1979 wydało się, że to najkrótsza droga do Oceanu
          Indyjskiego...
          • eva15 Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 15:21
            tak trudno pojąć, że to konieczny kraj tranzytowy dla gazociągów?

            www.wandea.org.pl/afganistan-talibowie.html
            • spaceboy2 Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 15:38
              A gdzie ten gazociag ma isc, do Washingtonu?
            • skipper_ Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 15:38
              eva15 napisała:

              > tak trudno pojąć, że to konieczny kraj tranzytowy dla gazociągów?

              tylko dokad te gazociagi? i kto na tym interes moze robic?

              ciekawe kiedy l-evcia widziala mape tamtego regionu...

              (o ile l-evcia w ogole wie co znacza takie pojecia jak strony swiata
              i bedzie w stanie mape zorietowac...

              watpie... l-evcia zyje w przekonaniu, iz wschod jest zwsze tam,
              gdzie jej serce... w kacapii, przy trumnie lenina :-) )
              • zigzaur Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 18:55
                O właśnie!
                Może to odory fermentacji z trumny lenina są źródłem palnego gazu,
                eksportowanego przez Rosję?
                A może rosyjski gaz ziemny powstał w wyniku fermentacji zwłok ofiar leninizmu?
                • hahak o gazie i rurze eva15 wie najlepiej:-)) 09.09.06, 00:29
                  biedaczka fasolki sie nawpieprzala i teraz sraczopolitykuje.
                  A karawana idzie dalej:-))
            • ewswr Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 21:57
              własnie przecdzytałem artykuł, Afganistan pod rządami demokratów jest liderem w
              produkcji opium, w tym roku będzie rekord produkcji.

              talibowie tępili produkcję tego swinstwa, "demokraci" - jak to "demokraci",
              stawiają na wolnosc gospodarczą itd. - mamy rezultat. Brat Karzaja podobno
              wielka narkotykowa Szycha.
              • ewswr Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 21:58
                www.kavkazcenter.com/russ/content/2006/09/08/46920.shtml
                gdzies tam można przełączyc na angielski
      • dion_hater Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 18:49
        Od 2001 roku zginęło 150 żołnierzy amerykańskich. To są lekkie straty.

        Dni bin Ladena są policzone. W zeszłym roku musiał prosić Zarkawiego o forsę na
        walki z Amerykanami. Wygrywamy wojnę w Wietnamie... to znaczy Afganistanie.
    • presentation1 Polecam ciekawy.......................... 08.09.06, 11:03
      wiadomosci.onet.pl/1357027,2678,kioskart.html
      • presentation1 W koncu ktos nazwal zbrodnie.... 08.09.06, 12:04
        po imieniu.Brawo
        • zigzaur Re: W koncu ktos nazwal zbrodnie.... 08.09.06, 15:08
          To był dowód idiotyzmu lewaków z UE, którzy pieniądze podatników ładują w
          islamski terroryzm.

          Jak islam odpłaca, było widać w Madrycie i Paryżu. I nie tylko.
          • presentation1 Re: W koncu ktos nazwal zbrodnie.... 08.09.06, 23:20
            a pare dni umrzesz.Umierajac powiadam ci dzisiaj.Byles calym zyciem
            glupcem.Napewno nie bede na pogrzebie glupca.Wiesz dlaczego?Musialbym chodzic
            na pogrzeby codziennie.Tylu idiotom je wysnilem
    • skipper_ Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 11:13
      tak a propos, to wczoraj w BBC bylo oswiadczenie
      oraz wywiad z sekreterzem generalnym NATO

      i to NATO chce wiecej wojska, a nie USA...

      (ale oczywiscie lewaki, w zaleznosci od sytuacji,
      uwazaja NATO za USA, badz opozycje do USA)
      • ewswr Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 11:53
        to NATO powoli upodabnia sie do "Sił koalicyjnych" w Iraku. nieby koalicja
        kilku panstw, ale tylko USA ma cos do powiedzenia. Atrapa i tylko.
        • zigzaur Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 15:04
          Wszędzie musi być szef.
      • acarnivora Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 14:55
        Zdanie wyrwane z kontekstu... NATO chce wiecej wojska, a nie USA, bo to NATO
        przejmuje od Amerykanow odpowiedzialnosc w Afganistanie. Do konca roku w
        Afganistanie bedzie tylko NATO, zadnych 'wojsk koalicyjnych'... No i troche
        trudno uwazac NATO za opozycje do USA, skoro USA jest czescia NATO.
        • skipper_ Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 15:41
          acarnivora napisała:

          > No i troche
          > trudno uwazac NATO za opozycje do USA, skoro USA jest czescia NATO.

          wiem o tym... ale poczytaj sobie wypowiedzi tutejszych "medrcow"...

          Interwencja USA w Iraku - ZLE

          Wojska NATO do Libanu - dobrze

          a zapewne za chwile okaze sie, iz NATO w Afganistanie - ZLE...
          • acarnivora Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 15:54

            > wiem o tym... ale poczytaj sobie wypowiedzi tutejszych "medrcow"...
            No wlasnie, jak to czytam to mi 'rece i nogi opadaja' (jak mawiala moja
            prababcia) na ludzka glupote i niewiedze.

      • dion_hater Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 18:46
        NATO jest kontrolowane przez USA. To jest fakt (IMO pozytywny).

        Poza tym: tak, to Amerykanie zażądali wysłania tam więcej żołnierzy. Zażądał
        tego amerykański generał James L. Jones.
    • gekon1979 iSSlam to wrog!! 08.09.06, 11:26

      • zigzaur Parę wniosków: 08.09.06, 11:35
        1. USA zażądały od Europy pomocy wojskowej do walki z islamistami i utrzymania
        Afganistanu pod kontrolą. I pomoc tę otrzymają. Trochę uniwersyteckich lewaków
        pogardłuje ale nie będzie to miało znaczenia.
        2. Muzułmanie być może nauczyli się walczyć. Z tego powodu niepokój powinien
        zapanować nie w Paryżu, nie w Londynie, nie w Waszyngtonie, nie w Jerozolimie
        nawet, ale w Moskwie! Moskwa jednak nie jest w stanie analizować faktów i
        wyciągać wniosków. Swego czasu popierała Adolfa przeciwko Europie. Skutek był
        taki, że spisała na straty 35 milionów. Ale cóż, ich sprawa. Skreślenie
        kolejnych 35 czy tam ilu milionów Rosjan wcale mnie osobiście nie zmartwi.
        • presentation1 Re: Parę wniosków: 08.09.06, 12:02
          Moskwa juz dawno przewidziala ze zachod skonczy sie na wojnach ktore
          wywolal.Poczytaj analitykow rosyjskiej polityki.Wszyscy bez wyjatku uwazaja to
          za majsterszk.Ty jak zwykle widzisz to inaczej.Dopowiem ze wiekszosc
          analizujacych to przeciwnicy Rosji.
          • zigzaur Re: Parę wniosków: 08.09.06, 14:31
            Raczej jest tak, że Rosja pchnęła islamski fundamentalizm przeciwko Zachodowi,
            aby odsunąć od siebie starcie z nim.

            Ale wojna z islamem wróci, skąd przyszła. Do Rosji wróci.
        • eva15 Re: Parę wniosków: 08.09.06, 12:04
          Oj, biedaku. Tak döugo będziecie sobie wycierać buzie Hitlerem przy każdej
          niepasującej do tego okazji, z każdego błahego powodu i tak długo będziecie
          wykręcać prawdzie ręce, aż wreszcie pojęcie "Hiltler" straci dzięki waszej
          głupocie swój wyjątkowo bandyckoi wymiar i stanie się takim przecinkiem jak
          dziś słowo k...a w polskim.
          • zigzaur Re: Parę wniosków: 08.09.06, 15:02
            Proszę nie pisać do mnie w liczbie mnogiej.

            Moje "przywołanie" Hitlera przy tej okazji nie miało nic wspólnego z Niemcami.
            To była ilustracja ogólnie i wszystkim (poza lewicowymi intelektualistami, rzecz
            jasna) znanego faktu, że Rosja jest gotowa poprzeć każdego wariata i
            barbarzyńcę, który wywoła wojnę przeciwko Zachodowi albo skłóci państwa Europy.

            Nie mam wpływu na to, jakich słów evcia używa w zastępstwie przecinków.

            A i o bandyckości Hitlera można dyskutować. Jesienią 1938 szacowano ilość
            więźniów KZ-Lagrów na jakieś 250 tysięcy. Istniało wtedy państwo, gdzie w
            łagrach siedziało prawie 100 razy tyle. 20 milionów, około 1/10 ludności.
            To tak, dla zachowania proporcji.
        • ewswr Re: Parę wniosków: 08.09.06, 12:05
          zigzaur, wytłumacz, prosze, co ma do wojny w Afganistanie Rosja?? Ale bez
          tego: "Swego czasu popierała Adolfa przeciwko Europie" - bo to
          chybiony "argument".
          Rosja kazała USA zaatakowac Afganistan???
          Czy może kazała Talibom zaatakowac USA, czy Zachód??
          No i jakie wnioski, wg ciebie, ma wyciągnąc Moskwa??

          ps. pisaliscie niedawno , jak to USA i kumple wygrywa w Afganistanie , Iraku,
          Libanie . No i co? Du..pa! hehe.
          parę dni temu jakas szycha z NATO "mrugała" Moskwie, głosząc że przegrywają w
          Afganistanie bo talibom przyszły posiłki ........Czeczeni!!! haha. Proszą o
          pomoc?? Moskwę?? Może Rosję do NATO przyjmą?? Znowu ponad głowami Polaków?? :-
          ((((
          • zigzaur Re: Parę wniosków: 08.09.06, 14:58
            No dobrze, tłumaczę:

            1. Rosji zależy na złamaniu solidarności Zachodu a zwłaszcza na osłabieniu
            obecności USA w Europie, zwłaszcza nad Morzem Czarnym i Bałtykiem. Dlatego stara
            się "zatrudnić" USA na innych frontach.

            2. Z kremlowskiego punktu widzenia, islamska wojna terrorystyczna przeciwko
            Zachodowi jest czymś korzystniejszym dla Kremla niż wojna islamskiego
            fundamentalizmu przeciwko Rosji.

            3. Jakie wnioski ma wyciągnąć Moskwa? A czy ja Putin lub potencjalny następca?
            Ale dobrze: przypominam przysłowie: "Kto sieje wiatr, zbiera burzę".

            4. Jak to USA wygrywają w Afganistanie, Iraku i Libanie?
            Parę faktów:
            - Nie ma już ataków islamistów na Nowy Jork, Waszyngton i amerykańskie obiekty
            dyplomatyczne.
            - Ataki terrorystów na Izrael także osłabły
            - Saddam nie rządzi, nie ma zagrożenia ze strony Iraku wobec Kuwejtu, Arabii
            Saudyjskiej i Izraela

            5. Czy Czeczeni pomagają talibom w Afganistanie? - Nie mam potwierdzonych
            wiadomości.
            Ale, zgodnie z zasadą "coś za coś", wcale nie zaskoczy mnie, gdy talibowie
            afgańscy pomogą Czeczenom.
            Warto przypomnieć, że Afgańczycy mają z Moskwą porachunki. Przez 10 lat krew się
            lała jeszcze obficiej niż w Czeczenii.
            A jak jeszcze Iran się przyłączy....
            • ewswr Re: Parę wniosków: 08.09.06, 16:07
              zigzaur napisał:
              - Nie ma już ataków islamistów na(...)amerykańskie obiekty
              > dyplomatyczne.

              news.bbc.co.uk/hi/russian/international/newsid_5326000/5326242.stm
            • ewswr Re: Parę wniosków: 08.09.06, 16:40
              zigzaur
              1. Rosji zależy na złamaniu solidarności Zachodu a zwłaszcza na osłabieniu
              obecności USA w Europie, zwłaszcza nad Morzem Czarnym i Bałtykiem. Dlatego stara
              się "zatrudnić" USA na innych frontach.

              Morze Czarne, Bałkany?? To cele Carów sprzed wieków. Wtedy to miało jakies
              ideologiczne uzasadnienie, Konstantynopol itd. A dzis? Po co Rosji to?
              Może jako "fachowiec" to wytłumaczysz. Jaką teorię masz/macie na ten temat?
        • czlowiek_ksiazka jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 12:25
          Do porządku przechodzi się w czasie współczesnym n-d twierdzeniami typu:
          "Moskwa swego czasu popierała Hitlera przeciwko Europie".
          Jedna z głównych oznak CIĘŻKIEJ choroby tzw. nowoczesności. Powszechnego
          rzekłbym zdziczenia.
          Moskwa paktowała z Hitlerem od sierpnia '39 r. Do tego czasu z Hitlerem
          paktowała EUROPA, przez KILKA lat. Albo przychylnie, albo neutralnie patrzyła
          na jego kolejne agresje, realizowane w kierunku wschodnim. Rosja Sowiecka
          współpraca ew. z republiką Weimar.
          Jeśli nie nauczymy się (znowu) realistycznie oceniać wydarzenia historyczne, to
          NIE osiągnięmy sukcesów dzisiaj.
          • ewswr Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 13:19
            Dział: absurdy bełkotu
            Washington Post: "nie ulega wątpliwości, iż Mahdi i wielu innych polityków
            irackich chcą dalej budować iracką demokrację"

            kim jest Mahdi??
            • zigzaur Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 14:28
              Nie wiem, kim jest Mahdi.
              Wiem, że "Washington Post" jest gazetą lewacką.
              Może to nie wyjaśnia wszystkiego, ale coś mówi.
              • eva15 Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 14:59
                powtarzasz jak katarynka, pewnie nigdy nie przeczytałeś ani jednego egzemplarza
                WP
                • zigzaur Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 15:03
                  Nie
                  Washington Post i New York Times,

                  ale odwrotnie:

                  Washington Times i New York Post.
                  • eva15 Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 15:12
                    pojęcia nie masz o US-prasie, biedaku.
                    WT jest tubą neokonsów. Inna rzecz, że to bolszewicy, a raczej trockiści
                    czytej wody...
                    • skipper_ Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 15:48
                      eva15 napisała:

                      > pojęcia nie masz o US-prasie, biedaku.
                      > WT jest tubą neokonsów. Inna rzecz, że to bolszewicy, a raczej trockiści
                      > czytej wody...

                      hahahahaha...

                      l-evcia wyraznie nie objela swoim malym rozumkiem sensu wypowiedzi,
                      ktora nachalnie i nieudolnie probuje komentowac (jak zwykle)...

                      poza tym, czy l-evcia jest w stanie zdefiniowac trockizm
                      oraz opisac jego zalozenia, cele oraz zakladane sposoby realizacji?

                      jesli trockizm faktycznie jest jakas idea polityczno-spoleczna
                      powinien powyzsze posiadac...

                      bo jakos jednak wiekszosci historykow i nie tylko wiadomo,
                      iz "trockizm" jest wytworem czysto propagandowym...


                      pytania o to kim sa neokonsi, chyba nie ma sensu powtarzac...
                      przez ponad rok l-evcia nie byla w stanie odpowiedziec...
                      mimo wielokrotnego zadawania...
                      • zigzaur Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 16:27
                        Trockizm nie jest żadnym kierunkiem ani politycznym ani ekonomicznym ani
                        filozoficznym ani żadnym innym.

                        Jest to tylko propagandowa inwektywa stosowana przez moskiewskich komunistów.

                        Skąd się to wzięło?
                        Ano stąd, że Lew Trocki został ze względów czysto personalnych odsunięty od
                        władzy. Mógł być, zamiast Stalina, pierwszym zastępcą i kontynuatorem Lenina.

                        Po przegranej walce o władzę udał się na emigrację. Tam występował publicznie i
                        głośno gadał o tym, co Stalin szykował po cichu i starannie.

                        Wreszcie Stalin musiał przestać tolerować istnienie Trockiego. Trzeba przyznać,
                        Stalin był dość cierpliwy.
                        • eva15 Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 16:48
                          Oj, biedaku, biedaku, do książek marsz. Trockizm to i doktryna polityczna i
                          ruch polityczny:

                          www.ksiegarnia.wysylkowa.pl/index.php?jez=pl&waluta=nie&c=8&nr=291821&PHPSESSID=1139239759a90641a6609

                          encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3989235
                          pl.wikipedia.org/wiki/Trockizm
                          • skipper_ Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 22:08
                            eva15 napisała:

                            > Oj, biedaku, biedaku, do książek marsz. Trockizm to i doktryna polityczna i
                            > ruch polityczny:
                            >
                            >
                            www.ksiegarnia.wysylkowa.pl/index.php?jez=pl&waluta=nie&c=8&nr=291821&PHPSESSID=1139239759a90641a6609
                            >
                            > encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3989235
                            > pl.wikipedia.org/wiki/Trockizm



                            "Jednym z podstawowych elementów trockizmu jest teoria permanentnej rewolucji
                            swego czasu przeciwstawiana stalinowskiej koncepcji "budowy socjalizmu w jednym
                            kraju"..."

                            hahahahaha

                            rozumiem, iz stalin nie byl zainteresowany "budowaniem socializmu"
                            w innych krajach niz kacapia...

                            strach, ze takie bzdury w encyklopedii PWN mozna znalesc...

                            po pierwsze - stalin zajmowal sie budowaniem komunizmu, a nie socializmu,
                            a po drugie to wlasnie za czasow stalina jakims dziwnym trafem
                            zaczelo przybywac panstw "socialistycznych"...
                    • zigzaur Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 16:25
                      No, widzę, że evcia się rozwija:

                      neoconsi = bolszewicy = trockiści
                      wszystko w jednym garnku

                      Życzę miłego gotowania zupki.
                      • eva15 Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 16:53
                        Nie, to trockiści się rozwinęli, biedaku. Szczerze i niezłośliwie radzę się
                        dokształcić, bo to ważne dla dzisiejszego zrozumienia świata. Zebyś mógł
                        przeczytać daję ci dobry artykuł po polski nt.

                        "Od trockizmu do „żywotnego centrum”

                        Usytuowanie późniejszych neocons w krajobrazie politycznym liberalizmu
                        amerykańskiego było dość skomplikowane, jako że większość z nich znajdowała się
                        w młodości na skrajnej lewicy, należąc do Amerykańskiej Partii Socjalistycznej
                        Normana Thomasa, która swym radykalizmem dystansowała partie europejskie
                        należące do Międzynarodówki Socjalistycznej, albo wprost związana była z ruchem
                        trockistowskim. Sam „ojciec” neokonserwatyzmu – Kristol i jego żona byli od
                        1940 r. członkami IV Międzynarodówki, należąc do frakcji „shermanitów”,
                        nazwanej tak od partyjnego pseudonimu Hermana Philipa Selznicka (urodzonego
                        jako Philip Schechter) (...) Ze związku z trockizmem wynikał jednak od
                        początku ich antystalinizm".

                        stosunki.pl/main250125520210,2,yisvp.htm

                        Swoją drogą ciekawe czy ten Philip Schechter vel Selznick to jakaś rodzina A.
                        Michnika?

                        • eva15 Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 16:54
                          po polsku, sorry
                        • skipper_ Re: jak daleko dyskurs zaszedł... 08.09.06, 22:22
                          hahahaha

                          wszyszlo szydlo z worka...

                          l-evcia jest antysemitka...

                          "etykietką „neokonserwatyzmu” objęci zostali żydowscy intelektualiści,
                          przeważnie z Nowego Jorku: publicysta Irving Kristol i jego żona Gertrude
                          Himmelfarb; redaktor organu Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego, miesięcznika
                          „Commentary” – Norman Podhoretz i jego żona Midge Decter; filozof Sidney Hook,
                          historyk idei Walter Laqueur; socjolodzy: Daniel Bell, Nathan Glazer, Seymour M.
                          Lipset; historycy: Daniel J. Boorstin, Richard Hofstadter, Martin Diamond,
                          Donald Kagan, Adam B. Ulam i Richard Pipes; politolodzy: Robert W. Tucker, Aaron
                          B. Wildavsky i Aaron Friedberg; publicyści: Victor Gilinsky, Dan Himmelfarb,
                          Morton M. Kondracke, Ben J. Wattenberg oraz pisarz David Horovitz. Nieliczni
                          nie-Żydzi, zaliczeni do grona neokonserwatystów (potocznie: neocons)..."


                          swoja droga, belkot straszny...

                          z reszta czego mozna spodziewac sie po autorze...
                          Jacek Bartyzel - dzialacz zchn, "monarchista", maz pisuarowej
                          posel...
        • dion_hater Re: Parę wniosków: 08.09.06, 18:45
          "1. USA zażądały od Europy pomocy wojskowej do walki z islamistami i utrzymania
          Afganistanu pod kontrolą. I pomoc tę otrzymają."

          Bzdura. Nie otrzymają. Państwa europejskie, poza WB, nie mogą jej udzielić
          nawet, gdyby chciały. Jedynym państwem europejskim, które ma silne wojsko, jest
          Wielka Brytania. Kto wyśle do Afganistanu te samoloty i helikoptery, o których
          mówił gen. Jones? Francja? Niemcy? A może ta głupia Polska?
          HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!
        • rokosz.a Re: Parę wniosków: 09.09.06, 10:19
          I bardzo dużo chciejstwa. Nie będę analizował pobudek
    • dzuma_44 Rosja także walczy w Afganistanie 08.09.06, 14:07
      Dlaczego się nie pisze o tym że w Afganistanie walczą specjalne jednostki
      Federacji Rosyjskiej i mają duże sukcesy w walce naprzykład z handlarzami
      heroiny którzy finansują talibów
      • zigzaur Re: Rosja także walczy w Afganistanie 08.09.06, 14:51
        Bo jest to niewygodne dla "lewicowych intelektualistów", dla których USA to
        największe zło, przeciw któremu cały świat zawiera sojusz.

        A tymczasem, USA są szefem antyislamskiej i antyterrorystycznej koalicji. Rosja
        jest jej uczestnikiem jako szeregowiec.
        Czy lojalnym uczestnikiem, to inna sprawa...
    • olex5 Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co narobili 08.09.06, 14:28
      USA narobiło bałaganu,napadło dwa kraje i teraz kiedy widac,ze przegrywają i odeczuwają kłopoty finansowe szukają jak zwykle glupich w Europie zeby na nich zwalic obciazenie tego bałaganu.Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co narobili
      • acarnivora Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 15:10
        A czy zdajesz sobie sprawe, ze ogromnej wiekszosci Afganczykow zyje sie lepiej
        teraz niz za czasow Talibow? W kazdym spoleczenstwie znajdziesz odsetek
        niezadowolonych, biednych, glupich, ktorym latwo wmowic, ze jak zabija kilku
        niewiernych to pojda do nieba i beda sie zabawiac z armia dziewic... Wiekszosc
        ludzi w Afganistanie chce zyc w pokoju i spokoju i jest przeciwna atakom jakich
        dokonuja Talibowie.
        No i pewnie nie doczytales, ale Ameryknie wcale sie NIE wycofuja z
        Afganistanu...
        • eva15 Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 15:28
          acarnivora napisała:

          > A czy zdajesz sobie sprawe, ze ogromnej wiekszosci Afganczykow zyje sie
          >lepiej teraz niz za czasow Talibow?

          Nie do wiary. Jeszcze napisz, że Irakijczykom też się teraz LEPIEJ żyje.

          >W kazdym spoleczenstwie znajdziesz odsetek niezadowolonych, biednych, glupich,

          Oj święte słowa, trudno o inne skojarzenia, gdy się ciebie czyta...
          • acarnivora Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 15:36
            Nie do wiary? Coz, prawdopodobnie z perspektywy kanapy wszystko wyglada
            inaczej. Przyjedz tutaj (czyli do Afganistanu) i porozmawiaj z ludzmi. Poza tym
            jakos nie przypominam sobie, zebym wspominala cokolwiek o Irakijczykach... Nie
            mialam przyjemnosci poznac zadnego Irakijczyka, wiec sie nie wypowiadam w Ich
            imieniu...
            • eva15 Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 15:54
              aha, czyli byłaś pewnie w Afganistanie. Pewnie z jakąś ekipą pomocowo-
              humanitarną. Wręczyłaś jakieś paczki i/lub leki a w zamian paru odpowiednio
              dobranych Afgańców podziękowało serdecznie chwaląc USA, nowy ustrój i Boga w
              takiej kolejności. Na koniec wszyscy zrobili sobie pamiątkowe zdjęcia do
              albumu. Amen.
              • acarnivora Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 16:04

                > aha, czyli byłaś pewnie w Afganistanie. Pewnie z jakąś ekipą pomocowo-
                > humanitarną. Wręczyłaś jakieś paczki i/lub leki a w zamian paru odpowiednio
                > dobranych Afgańców podziękowało serdecznie chwaląc USA, nowy ustrój i Boga w
                > takiej kolejności. Na koniec wszyscy zrobili sobie pamiątkowe zdjęcia do
                > albumu. Amen.

                Czas przeszly nie na miejscu. W Afganistanie jestem od roku, i to nie z zadna
                ekipa pomocowa-humanitarna... Przykro ze rozczarowuje...
                • eva15 Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 16:09
                  ależ nie rozczarowujesz, jeśli ci tylko dobrze płacą i dobrze cię pilnują, to
                  jest ci tam dobrze...
                  • acarnivora Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 16:16
                    eva15 napisała:

                    > ależ nie rozczarowujesz, jeśli ci tylko dobrze płacą i dobrze cię pilnują, to
                    > jest ci tam dobrze...

                    Gratuluje zmiany tematu watku na moja skromna osobe...
                    • eva15 Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 16:21
                      mam wrażenie, że oceniasz Afgańczyków podług siebie. Skoro tobie dobrze tam
                      płacą to sądzisz najwyraźniej, że to Afganistanie normalka, i że Afgańczykom
                      jest dobrze.
                      • acarnivora Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 16:28

                        Mama mnie uczyla, zeby 'nie oceniac ludzi podlug siebie'. Jakbym sadzila tak
                        jak piszesz to bym musiala byc slepa i glupia. Bardzo prosze 'nie wkladac slow
                        w moje usta'. Dziekuje.
                        • eva15 Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 16:33
                          przecież to ty powiedziałaś, że Afgańczykom jest dobrze. Bez sensu taka
                          dyskusja...
                          • acarnivora Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 16:42

                            Tym razem sie z Toba zgodze: bez sensu dyskusja z kims, kto nie zna roznicy
                            miedzy 'dobrze' a 'lepiej niz za czasow Talibow'...
                          • ewswr Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 16:45
                            czy Afganczycy maja cos do powiedzenia? Nie mówią ani po polsku ani po
                            angielsku. Mają ich za wiecznie usmiechniętych półgłówków.
                            Zresztą , biadolic tam jest w złym guscie.
                • czlowiek_ksiazka Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 16:17
                  Wiemy, że w Afganistanie nareszcie jest demokracja. Rynek - praktycznie
                  zliberalizowany, podatki pewnie też nie są wysokie. Ludziom dużo płacić do
                  szczęscia nie trzeba. WIEM! Założyłaś prężnie rozwiającą się firmę w
                  Afganistanie! No tak! I teraz masz z niej kokosy!
                  • acarnivora Re: Niech ci bandyci sprzatają sami po tym co nar 08.09.06, 16:24
                    czlowiek_ksiazka napisała:

                    > Wiemy, że w Afganistanie nareszcie jest demokracja. Rynek - praktycznie
                    > zliberalizowany, podatki pewnie też nie są wysokie.

                    Ja bym tego demokracja nie nazwala, ale kazdy ma prawo do wlasnego zdania. Co
                    do rynku - taaaa, pare bazarow sie znajdzie, sklepiki jakies... Podatki - coz,
                    zamiast nich trzeba placic lapowki...

                    > WIEM! Założyłaś prężnie rozwiającą się firmę w
                    > Afganistanie! No tak! I teraz masz z niej kokosy!

                    Niestety nie jestem taka obrotna, znajomi sie smieja nawet, ze idealistka...
                    Ale - obiecuje poprawe, zeby tylko nie rozczarowac szanownego kolezenstwa!
                    • czlowiek_ksiazka Idealistka? 08.09.06, 16:27
                      Może i tak. Ale trochę zakompleksiona, bo w co drugim poście zaklinasz się, że
                      nie chcesz rozczarowywać!
                      Więcej luzu! Ciesz się życiem - mieszkasz w sympatycznym, bezpiecznym kraju
                      SZCZĘŚLIWYCH - jak sama piszesz - ludzi!
                      • acarnivora Re: Idealistka? 08.09.06, 16:46

                        Ani sympatycznym, ani bezpiecznym... Krajem ludzi, ktorym jest teraz LEPIEJ niz
                        bylo za Talibow. Jeszcze raz uprzejmie prosze o 'nie wkladanie slow w moje
                        usta'. Dziekuje.


                        > Więcej luzu! Ciesz się życiem - mieszkasz w sympatycznym, bezpiecznym kraju
                        > SZCZĘŚLIWYCH - jak sama piszesz - ludzi!
        • czlowiek_ksiazka Na pewno lepiej się żyje! 08.09.06, 15:47
          Oraz bezpieczniej! I jakoś tak mniej narkotykowo! Czyżby się jakieś wybory
          demokratyczne w Afganistanie zbliżały? Jakby co, to szczęśliwa ludność da w
          nich wyraz swojemu z-dowoleniu.
          Koleżanka acarnivora porozmawiała SZCZERZE ze wszystkimi Afgańczykami i wie,
          jak jest naprawdę.
          Szczerze gratluję acarnivorze NIEzwykłego bohaterstwa. Z prasy wynika, że po
          Afganistanie można swobodnie poruszać sie w stolicy (pewnie, że w niej się
          zawsze jako tako zyje!), nie w całej - zresztą - stolicy (coś jak zielona
          strefa w Bagddzie). Reszta kraju - wojna albo Talibowie.
          • acarnivora Re: Na pewno lepiej się żyje! 08.09.06, 16:12

            czlowiek_ksiazka napisała:

            > I jakoś tak mniej narkotykowo!

            A gdzie ja to napisalam w moim poscie? Jakos sobie nie przypominam...

            > Koleżanka acarnivora porozmawiała SZCZERZE ze wszystkimi Afgańczykami i wie,
            > jak jest naprawdę.

            Oczywiscie lepsza wiedza z ksiazek, szczegolnie sci-fi...

            > Z prasy wynika, że po
            > Afganistanie można swobodnie poruszać sie w stolicy (pewnie, że w niej się
            > zawsze jako tako zyje!), nie w całej - zresztą - stolicy (coś jak zielona
            > strefa w Bagddzie). Reszta kraju - wojna albo Talibowie.

            Obawiam sie, ze nie mozna porownywac Kabulu z Bagdadem, tak jak nie da sie
            porownac tego co sie dzieje w Afganistanie z tym co sie dzieje w Iraku.
            • czlowiek_ksiazka Wow! A czemuż to? 08.09.06, 16:15
              "Nie da sie porownac tego co sie dzieje w Afganistanie z tym co sie dzieje w
              Iraku."??
              I tam, i tam - rządzili ludożercy-tyrani. Teraz rządzi Dobro - Demokracja i
              Rynek.

              p.s. Wiedza z książek - podstawą. Pewnie nie zwiedzałaś ciemnej strony księżyca
              (nawet jej nigdy nie widziałaś, chyba że jesteś kosmonautką), a jednak wiesz -
              że istnieje. Z książek.
              • acarnivora Re: Wow! A czemuż to? 08.09.06, 16:19

                > I tam, i tam - rządzili ludożercy-tyrani. Teraz rządzi Dobro - Demokracja i
                > Rynek.
                Gratuluje poczucia humoru! Jesli ta wiedza jest rowniez zaczerpnieta z ksiazek,
                to te ksiazki klamia!


                > p.s. Wiedza z książek - podstawą. Pewnie nie zwiedzałaś ciemnej strony
                księżyca
                >
                > (nawet jej nigdy nie widziałaś, chyba że jesteś kosmonautką), a jednak wiesz -

                > że istnieje. Z książek.

                Czasami wiedze z ksiazek mozna i warto weryfikowac...
                • czlowiek_ksiazka poczucie humoru? 08.09.06, 16:25
                  Moje??
                  "ogromnej wiekszosci Afganczykow zyje sie lepiej
                  teraz niz za czasow Talibow"
                  • acarnivora Re: poczucie humoru? 08.09.06, 16:37

                    Zapraszam na strone www.unama-afg.org/.

                    W ciagu ostatnich kilku lat dziewczynki zyskaly prawo do nauki, kobiety prawo
                    do pracy, oraz uczestniczenia w wyborach. Dla Ciebie to normalka - dla nich
                    nowosc i ogromny przywilej. Wspolnota miedzynarodowa buduje szpitale, ktorych
                    oczywiscie jest wciaz za malo, ale na wszystko trzeba CZASU. W kraju, w ktorym
                    przez ponad dekade toczyly sie rozne wojny, gdzie infrastruktura nie
                    istnieje... Nic nie dzieje sie za dotknieciem magicznej rozdzki, niestety...

                    >
                    • czlowiek_ksiazka Re: poczucie humoru? 08.09.06, 16:51
                      "kobiety prawo do (...) uczestniczenia w wyborach. Dla Ciebie to normalka"
                    • ewswr Re: poczucie humoru? 08.09.06, 16:54

                      acarnivora napisała:
                      W ciagu ostatnich kilku lat dziewczynki zyskaly prawo do nauki, kobiety prawo
                      do pracy, oraz uczestniczenia w wyborach.

                      Zyskały prawo? OK. A czy to prawo jest przestrzegane? Wątpie. Najwięcej do
                      powiedzenia ma rodzina, krewni, sąsiedzi... Prawo pisane jest na szarym koncu.
                      Nikt tam, łącznie z władcami , nie ma szacunku dla prawa pisanego na zachodnią
                      modłę - jest zrobione na pokaz - ot , proszę sukces, nasze kobiety mają takie
                      prawa jak te na Zachodzie. kupa smiechu , i tyle.
                • czlowiek_ksiazka Dane o Afganie z FactBook 08.09.06, 16:43
                  Fact Book sporządzają Amerykanie, a ci - z definicji - nie kłamią, bo stanowią
                  kolebkę nowożytnej demokracji.

                  "Infant mortality rate: - 3 miejsce na świecie!!!
                  total: 160.23 deaths/1,000 live births
                  male: 164.77 deaths/1,000 live births
                  female: 155.45 deaths/1,000 live births (2006 est.)

                  Life expectancy at birth
                  total population: 43.34 years
                  male: 43.16 years
                  female: 43.53 years (2006 est.)

                  Literacy:
                  total population: 36%
                  male: 51%
                  female: 21% (1999 est.)

                  GDP - per capita (PPP): ok 10 miejsce od dołu na świecie!
                  $800 (2004 est.)

                  Unemployment rate:
                  40% (2005 est.)

                  Population below poverty line:
                  53% (2003)

                  Agriculture - products:
                  opium, wheat, fruits...

                  Exports - commodities:
                  opium, fruits..."

                  I TAK DALEJ...
                  Szczęśliwi - wątpię? Czy za Talibów mogło być JESZCZE gorzej? JAK?
                  No, ale teraz jest demokracja. I to likwiduje wszelkie wątpliwości kto jest
                  szczęściarzem!
                  Tylko jak w społeczeństwie - generalnie - niepiśmiennym może byc demokracja?
                  Nie wiem.
                  • acarnivora Re: Dane o Afganie z FactBook 08.09.06, 16:49

                    > Tylko jak w społeczeństwie - generalnie - niepiśmiennym może byc demokracja?
                    > Nie wiem.

                    I pewnie nie masz pojecia jak wygladaly wybory w Afganistanie, np. karta
                    wyborcza... Uwierz mi, nawet niepismienni ludzie mogli sie zorientowac jak
                    glosowac...

                    A Twoje dane z 'FactBook" swiadcza tylko o tym, ze tym ludziom nalezy sie
                    pomoc. A nie religijny rezim jakim byl okres rzadow Talibow.
                    • czlowiek_ksiazka Re: Dane o Afganie z FactBook 08.09.06, 16:57
                      Tak bardzo nie lubisz kiedy ktoś ci do buzi słowa wkł-da, czemu robisz to w
                      stosunku do mnie?
                      To NIE MOJE dane, tylko Fact Book.
                      Wiesz co mnie NAJbardziej w tym wszystkim przeraża? Nie tylko dane statystyczne
                      o Afganistanie.
                      Przeraża mnie i przyprawia o gęsią skórkę to, że w Afganie pracują tacy ludzie -
                      z tzw. społeczności międzynarodowej, dla których kartka zaznaczona zamoczonym
                      w atramencie paluszkiem człowieka, który nie potrafi czytać i pisać - czyli
                      niestety NIE orientuje się ani w zawiłościach programów politycznych, ani w
                      ekonomii, etc. - stanowi wyraz demokracji. Jeśli są tacy, którzy NAPRAWDĘ w to
                      wierzą, to nie rokuje - z wielkim bólem - Afganistanowi większych sukcesów.
                      Dać najpierw ludziom wykształcenie, pracę, etc. Potem - głosować na partie.

                      Oczywiście, że religijny rezim Talibów był, ale dzisiaj: "according to the new
                      constitution, no law should be "contrary to Islam". I tak.

                      • ewswr Re: Dane o Afganie z FactBook 08.09.06, 17:05
                        czlowiek_ksiazka napisał:

                        Dać najpierw ludziom wykształcenie, pracę, etc. Potem - głosować na partie.
                        >

                        jakie partię? masz na mysli partie w sensie zachodnim? Tam sie głosuje na
                        krewnych i ziomków lub miejscowego Pana, to oni zakładają partie.
                        • czlowiek_ksiazka Re: Dane o Afganie z FactBook 08.09.06, 17:09
                          No właśnie, masz rację.
                          Przeraża mnie wiara neofitów w to, że demokrację w stylu tzw. zachodnim
                          (demokracja medialna) można Z KORZYŚCIĄ(!) dla mieszkańców przenieść - kopiując
                          (!) - do Kandaharu.
                          Wiara wyraźnie ma się dobrze, skoro wieszczy się wzdłuż i wszerz, że w
                          Afganistanie jest demokracja a panie mogą swobodnie głosować.
                    • cynik9 Re: Dane o Afganie z FactBook 08.09.06, 18:48
                      acarnivora napisała:

                      > I pewnie nie masz pojecia jak wygladaly wybory w Afganistanie, np. karta
                      > wyborcza... Uwierz mi, nawet niepismienni ludzie mogli sie zorientowac jak
                      > glosowac...

                      Ha ha ha! W odroznieniu od przedmowcy ja ci wierze ze w Afganistanie zyje sie
                      lepiej niz za Talibow. Generalnie wszedzie zyje sie lepiej gdy kasa obficie
                      plynie z zagranicy. A nam nie zyje sie lepiej pod strumieniem funduszy z EU?

                      Ale nie rozsmieszaj mnie z ta demokracja i wyborami. Nie przyszlo ci nigdy do
                      glowy ze trudno budowac demokracje bez demokratow?
                      • eva15 Szutnik??? 09.09.06, 00:48
                        Serio wierzysz, ze do Afganistanu plynie zachodnia kasa takim strumieniem jak
                        do Polski z EU???
    • 3m05 You forgot Iran 08.09.06, 18:25
      Pod pozorem walki z Talibami (ktorzy nigdy nikogo nie zaatakowali poza
      Afganistanem), USA zlecilo NATO obsadzenie flanki wschodniej pod przyszly
      konflikt z Iranem. Nie od dzisiaj wiadomo, ze koszerni neocons daza do
      wciagniecia Europy w konflikt "cywilizacji" czyli krucjate z Islamem. Uwazaja
      oni, ze tylko w ten sposob mozna osiagnac dwa cele - 1. realizacje planu
      Wielkiego Izraela i 2. pelna kontrole nad zrodlami ropy i gazu w tej czesci swiata.
      Bush zapowiedzial, ze globalna wojna z "terroryzmem" (ostatnio zwanym
      islamo-faszyzmem) to konflikt na dziesiatki lat. Prorok jaki czy co?
      • zigzaur Re: You forgot Iran 08.09.06, 18:59
        Oj durny ty, durny.

        Europy wcale nie trzeba wciągać w konflikt z islamem, bo Europa jest obszarem
        islamskich podbojów. Naiwnym lewakom wydaje się, że gdy sypną groszem, to
        muzułmanie zostawią ich w spokoju.

        Otóż, nie zostawią. Właśnie dlatego, że Europa sypie groszem.
        • 3m05 Re: You forgot Iran 08.09.06, 21:55
          zigzaur napisal: "Europa jest obszarem islamskich podbojów".

          w przeciwienstwie do Afganistanu, Iraku, Palestyny i Libanu.

    • piotrpsp skad Taliban ma bron? 08.09.06, 20:10
      Ludzie pisza o trudnych walkach, o setkach poleglych zwolennikow Talibanu.
      A mnie sie cisnie pytanie pod palce: skad Taliban ma bron? Czyzby to nie
      obchodzilo Amerykanow i dlatego o tym cicho? Czy ktos moze mi poradzic gdzie
      cos o zaopatrzeniu Talibanu mozna przeczytac? Przeciez to od sposobu ich
      zaopatrywania zalez wlasciwa dlugofalowa taktyka walki z nimi.
      Poza tym co to za jakies wycofywanie w gory na zime? Jak zyc w gorach z dala od
      zrodel zywnosci? Podejrzewam ze ci partyzanci beda raczej chcieli zostac w
      miastach, tam jest kogo rabowac, jest duzo cieplych domow.
      • i.litzbarski szukaja frajerow 08.09.06, 20:33
        co juz sie jankesom armatnie mieso konczy? juz nawet bezrobotny murzyn czy
        latynos nie da sie nabic w butelke? niech rzad amerykanski sprobuje rekrutowac
        mlodziez ze sredniej lub uprzywilejowanej wyzszej klasy spolecznej, to sie
        szybko okaze jak wyglada ten slynny amerykanski patriotyzm i jak szybko
        zabraknie poparcia dla polityki busha.
        co na to NATO? NATO na to jak na lato! przeciez amerykanie sprawuja glowne
        dowodztwo. podobnie jak sowieccy marszalkowie w ukladzie warszawskim.
        na tym polega nowa niepodleglosc polski.
        • zigzaur Re: szukaja frajerow 08.09.06, 22:56
          A gdzie ty w Ameryce bezrobotnego znajdziesz? Nawet murzyna czy latynosa?
          Chyba w południowej.

          Co do mięsa armatniego, to stałym dostawcą jest Rosja. Skolko ugodno.

          W USA nie ma przywilejów klasowych.
          • eva15 wesoły świat nadwiślańskich frajerów 09.09.06, 00:01
            zigzaur napisał:

            > A gdzie ty w Ameryce bezrobotnego znajdziesz? Nawet murzyna czy latynosa?
            > Chyba w południowej.

            Nauczyli cię, biedaku naiwniutki, wierzyć w statystyki na papierze, jak dawniej
            za komuny, gdy ZSRR była przodującą gospodarką. Aż jej Polska powiedziała "król
            jest nagi" i "odkrywam". Czy Polska powie to KIEDYKOLWIEK USA????
            Wątpię....
            Diś nie ma ruchu oporu a la "Solidarność " tyle, że PRZECIW Hameryce, a Rosja
            nie ma w Polsce szans ma przejęcie roli USA z lat 80.. Już prędzej w
            Afganistanie - tam ludek sprawniejszy umysłowo....

            > Co do mięsa armatniego, to stałym dostawcą jest Rosja. Skolko ugodno.

            Ooo, bystrzak z ciebie. Pewnie dlatego Rosja zamknęła granice na polskie na
            świnie, ma dość własnych i jeszcze je PL eksportuje. A ta wszystko wchłonie...
            Skolko ugodno!

            > W USA nie ma przywilejów klasowych.

            Pewnie, że NIE. Tam KAZDY może skończyć 4-6 klas. Nawet analfabeta. To jest
            PRAWDZIWA demokracja.... W sam raz dla ciebie.
        • eva15 US-college dla umarłych bohaterów w Iraku 08.09.06, 23:33
          i.litzbarski napisał:

          > co juz sie jankesom armatnie mieso konczy? juz nawet bezrobotny murzyn czy
          > latynos nie da sie nabic w butelke?

          No no, nie po to ograniczono za Clintona murzynkowi/latynosowi (jego rodzinie)
          welfare do max. 5 lat w całym życiu, by mógł dużo podskakiwać.

          Ale - im krwawsza wojna, tym nawet i naiwnych murzynków bambo i latynosów może
          jednak, mimo tych zdrowych clintonowskich bodźców, zbraknąć.
          W końcu nawet ostatni analfabeta pojmie, że:

          LEPIEJ żyć BEZ welfare w Hameryce, niż UMRZEC w Iraku z glejtem do collegu w
          nagrodę za bohaterską śmierć za "ojczyznę"


          I dlatego potrzebni są w NATO Ukraińcy, Gruzińcy i inni naiwni jak Polacy....
      • eva15 różny rozum, różne pytania 09.09.06, 00:09
        piotrpsp napisał:

        > Ludzie pisza o trudnych walkach, o setkach poleglych zwolennikow Talibanu.
        > A mnie sie cisnie pytanie pod palce: skad Taliban ma bron?

        Taaak????
        A mnie się ciśnie pytanie pod palce: skąd Zachód/USA ma/ją czelność napaść na
        Afganistan? Komu to niby Afganistan dokuczył, lub go napadł?

        Noo, może oprócz szczerze i słusznie rozwściecznej Polski oczywiście.....
    • czesiekkk Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 22:16
      Przy okazji wojny w Afganistanie wychodzi na jaw solidarność między parnerami w
      ramach NATO. Kiedy siły anglosaskie, czyli Brytyjczycy i Kanadyjczycy walczą i
      giną w ciężkich walkach w południowym Afganistanie, Niemcy, Włosi i Francuzi
      stacjonujący w spokojniejszych prowincjach nie są w stanie wysłać im jako
      wsparcia jednego batalionu.
      Nawet w ponadnarodowych organizacjach jak UE czy NATO nie zanika kategoria
      interesu narodowego i dbania o własny interes.
      • presentation1 Re: Stany Zjednoczone chcą więcej wojsk NATO w Af 08.09.06, 23:31
        czy nie wiezz ze Nato to burdel?Francja nie nalezy do NATO i nie bedzie
        nadstawiac tylka dla szczurow.I maja racje.Z drugiej strony- czego szukasz w
        Iraku czy Afganistanie?
    • pablo63 Jak to jest..... 08.09.06, 22:37
      "najpotężniejszy" kraj USrA prosi o pomoc ????????? Jak to przecież oni tacy
      "wielcy" i nikogo o pomoc, ani o zdanie nie muszą pytać....

      Jak chcą więcej, wojsk to niech sami sobie wyślą, hehe...

      Pzdr Pablo
    • presentation1 ....Talibowie... 08.09.06, 23:25
      mogla byc wygrana zachodu.Przeciez wszyscy pamietaja co robili Talibowie.Byla
      szansa.USA chcialo Ben Laden a dostalo...Miliard ludzi na naszej malej ziemii
      uwaza Ben Ladena za Herosa.Moze i ponad miliard.Amerykanie go stworzyli,jemu
      placili,dawali uzbrojenie do walki z ZSRR.Zachod przegra wszystko.
      • presentation1 Re: ....Talibowie... 08.09.06, 23:33
        Ktoregos dnia zamiast tlemu powachamy cyjanek.I tak ziemia zginie.I z nia
        najwiekszy zbrodniarz wspolczesnosci-Bush.
    • 11111 Trzeba byc odkorowanym, zeby wierzyc amerykanom 09.09.06, 06:53
      NATO, wiecej miesa armatniego, prosze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka