Dodaj do ulubionych

Wołek: Polityka i parówki

29.09.06, 06:03
'Prezydent Kaczynski', to falsetto bedzie niestety kluc w uszy przez kilka
lat.
Obserwuj wątek
    • mich1309 Re: Wołek: Polityka i parówki 29.09.06, 08:30
      Boże, nie przypuszczałem, że dożyję czasów, kiedy będę się zgadzał z każdym
      słowem redaktora Wołka. Szacunek dla pana Tomasza, że nie został reżimowym
      dziennikarzem, jak tzw. prawicowi publicyści.
      • darth_stalin Re: Wołek: Polityka i parówki 29.09.06, 11:32
        A to nic dziwnego, bo redaktor Wołek, podobnie jak redaktor Rafał A.
        Ziemkiewicz, to przedstawiciele prawdziwej prawicy i prawicowego systemu
        wartości, a nie "prawicowego" (a w istocie narodowo-socjalistycznego) PiS-u
        [narodowego, a nawet nacjonalistycznego w formie, zaś do gruntu
        socjalistycznego w treści, nie tylko gospodarczo, ale takze poglądami na rolę
        państwa, kontroli etc...]
    • maruda.r Wołek: Polityka i parówki 29.09.06, 08:45

      Bez cienia satysfakcji muszę stwierdzić, że w stu procentach przewidziałem
      reakcję polityków PiS po rozpętaniu afery. I kto wie, czy owa reakcja nie
      wystawia im jeszcze gorszego świadectwa niż żałośnie nieudolne próby kupczenia
      głosami. Nie miałem złudzeń, iż zacznie się od rozmydlania sprawy, gry na
      zwłokę, wykrętów, pospolitego "rżnięcia głupa", ale też przeczuwałem, że na tym
      się nie skończy.

      *******************************

      Zgadza się: zero wstydu, zero honoru, zero przyzwoitości.

      • taki-i-owaki Re: Wołek: Polityka i parówki 29.09.06, 12:03
        PiS wyciągnął cały arsenał środków używanych do tworzenia teorii spiskowych.
        Śmieszne jest ich tłumaczenie, że ludzie nie powinni widzieć "kuchni polityki".
        Przecież nie kto inny jak Kaczyńscy w kampani wyborczej głosili potrzebę
        jawności życia publicznego i krytykowali nieformalne grupy nacisku, które w
        tajemnicy przed obywatelami podejmują decyzje. Dzisiaj robią tak samo...
        • maruda.r Re: Wołek: Polityka i parówki 29.09.06, 13:05
          taki-i-owaki napisał:

          > Przecież nie kto inny jak Kaczyńscy w kampani wyborczej głosili potrzebę
          > jawności życia publicznego i krytykowali nieformalne grupy nacisku, które w
          > tajemnicy przed obywatelami podejmują decyzje.

          **************************************

          Kaczyńskim najwyraźniej chodziło o jawność w sensie zatrudnienia służb
          specjalnych do grzebania w życiorysach opozycji politycznej (dziadek Tuska). Nie
          dam się przekonać, że Jacek Kurski przypadkowo wpadł na coś takiego, skoro nie
          wiedziała o tym rodzina. To był wynik starannego i profesjonalnego
          przeczesywania życiorysów.

          Co do kuchni polityki. O przekupstwie posłów mówiło się od pewnego czasu.
          Lipński i Mojzesowicz dali się złapać za rękę. I zbagatelizowali sprawę. Jakich
          świństw się dopuścili, o których nie wiemy?

    • marszal80 Re: Wołek: Polityka i parówki 29.09.06, 09:41
      w rzeczpospolitej premier przekazal ze planuja przejscie do kontraataku,
      wyciagna z rekawa raport o WSI, beda wymachiwac tymi skrawkami papieru prubujac
      przekuc swa sromotna porazke w sukces rzadzenia, tylko ja jako obywatel
      chcialbym wiedziec co zostalo zrobione aby lepiej mi sie zylo, jakie maja plany
      gospodarcze, jak zamierzaja upraszczac podatki, co zamierzaja zrobic z
      urzednikami ktorzy swa niekompetencja doprawadzaja do upadlosci wielu firm, jak
      efektywnie wykorzystac srodku z unii europejskiej (juz sie slyszy ze ogromne
      pieniadze przejda nam kolo nosa) wskazniki ekonomiczne nie sa elastyczne a
      surowi recenzenci z komisji europejskiej szybko postawia nas pod sciana i
      doprowadza do porzadku, jednak zamast tego otrzymujemy igrzyska i wszystko na
      jedna nute, tylko mlodych ludzi to nie interesuje, ja chce w tym kraju pracowac,
      rozwijac sie, wcale nie usmiecha mi sie wyjazd za granice w poszukiwaniu
      lepszego zycia, politycy jednak swoimi igrzyskami - swoimi urojeniami nie daja
      nam na to szans,
    • inz.a.spoleczny Migalski jak Kaczyński 29.09.06, 09:57
      To powiedzenie Bismarcka o parówkach (tylko że wersji o kiełbasie) wyciągnął
      chyba właśnie Migalski. Ten człowiek bardzo przypomina Kaczyńskich. Wszędzie go
      pełno - jest obecny we wszystkich mediach elektronicznych, potrafi wszystko
      zagadać i uzasadnić w sposób taki żeby nie było wiadomo co dobre co złe.
      Cechuje go podobny cynizm i arogancja jak Braci. Co do jego kompetencji, to
      jednak miałbym wątpliwości. Po decydującej kłótni PO z PiS rok temu
      powiedział: "spokojnie, dogadają się".
    • cziriklo W obronie Pani Posel Renaty Beger 29.09.06, 10:03
      Poslanka Renata Beger jest prosta kobieta i zapewne popelniala bledy w swej
      kaierze politycznej, zapewne nie zdawala sobie sprawy z tego, ze niektore jej
      wyrazenia czy wyznania z przeszlosci beda potraktowane tak jak je potraktowano.
      Wiem, ze slowo "ku..ki" w oczach nie brzmia bynajmniej wulgarnie w jezyku
      wiejskim.
      Ale ta prosta kobieta zdecydowala sie na cos nieslychanie odwaznego, na co
      zdecydowaloby sie niewielu polskich politykow. Zdecydowala sie "podlozyc",
      zdecydwala sie grac osobe skorumpowana (tak, grac!) aby zdemaskowac oblude i
      lajdactwo ekipy rzadzacej, ekipy msciwej i starannie kolekcjonujacej haki na
      swych oponentow. Wiedziala, musiala wedziec, ze bedzie atakowana bez pardonu,
      ale zdecydowala sie na to, ze bedzie obiektem niewybrednych zlosliwosci i
      wypominania jej wszstkich grzecow zycia i kariery politycznej.
      Gdyby na miejscu Renaty Beger byl polityk mezczyzna, ataki nie bylyby zapewne
      az tak brutalne. I poslanka SO wiedziala bardzo dobrze na co sie decyduje.
      A po ujawnieniu korupcji zachowala se z wielka godnoscia i rozwaga. Sluchalem
      wszstkich jej wypowiedzi i myslalem, ze na w tym momencie urosla na wysokosc
      kilku obcasow.
      Chwala Renacie Beger, odwaznej kobiecie. Instynkt przyzwoitosci zwyciezyl.
      • tematyk sluszna uwaga, 29.09.06, 18:25
    • loginmel Też myślałem że nigdy nie zgodzę się p.Wołkiem. 29.09.06, 10:07
      Ale w chwili obecnej mam podobne poglądy co p.Wołek.Słuchając prezydenta i
      premiera mam wrażenie że zmierzamy z powrotem do punktu wyjścia czyli
      PRL.Zarówno w sferze systemu rządów jak i gospodarki.Wiem jedno że w obronie
      demokracji na p.Wołka można liczyć.Be względu kto próbuje przy tym
      majstrować.Pozdrowienia dla pana redaktora.
    • iedsupo Czas się dopełnia... 29.09.06, 11:43
      ...nic dodać, nic ująć. Sztandar PiS - wyprowadzić :)))
    • abba15 Polityka i przepowiednie 29.09.06, 17:06
      oto spełniają się przepowiednie, kiedy to po uchwaleniu przez Sejm ustawy o
      rozwiązaniu WSI, że razwiedka w ciągu najbliższych miesięcy podejmie próbę
      wysadzenia w powietrze rządu premiera Jarosława Kaczyńskiego. Oficerowie frontu
      ideologicznego, poumieszczani w charakterze gwiazd po stacjach telewizyjnych,
      rozgłośniach radiowych, gazetach, uniwersytetach, fundacjach i salonach, zaczęli
      uwijać się jak w ukropie, produkując fakty prasowe, ilustrujące nasilający się
      proces podnoszenia w Polsce głowy przez "faszyzm". Te wysiłki oficerów frontu
      ideologicznego wspierał swoimi kanałami "drogi Bronisław" w otoczeniu dzieci
      wdowy, wspartych w początkach sławnej transformacji ustrojowej całym batalionem
      Służby Bezpieczeństwa. W rezultacie "prasa międzynarodowa" zaczęła wyrażać coraz
      żywsze zaniepokojenie postępującą faszyzacją Polski, stwarzającej zagrożenie
      zwłaszcza dla "zdobyczy okrągłego stołu". "Fanatyzm lśniący w wodza oku
      straszliwy budzi w nich niepokój, asceza zaś napawa trwogą, że im zdobycze
      zabrać mogą" - pisał poeta o pierwszym pokoleniu Towarzyszy Szmaciaków, jak
      widać, nie bez kozery mówiącym o obowiązku wzmożonej czujności. Oto dzięki
      pomyślnej transformacji ustrojowej na scenę wkroczyło już pokolenie trzecie, a
      zdobycze tak samo są zagrożone, jak w okresie nasilającej się walki klasowej
      przed śmiercią Ojca Narodów. Okazuje się, że Słońce Ludzkości jak zwykle miało
      rację, że czujności nigdy za wiele. W takiej sytuacji zmobilizowany został
      również "Salon", a także wszystkie chluby przodującej polskiej nauki. Przykład
      dała pani prof. Magdalena Środa, porzucając chwilowo odcinek wyrównywania płci
      ("Oznajmiła nam Środzina, że chłopakom powyrzyna,
      a dziewczynom powypala, bo to Unię zadowala") na rzecz odcinka propagandowego u
      pana red. Michnika. Za tym przykładem ruszyli inni, dzięki czemu kol. Rafał
      Ziemkiewicz chłodnym piórem naturalisty, "co wykopuje i nazywa glisty", opisał
      zjawisko "małpiego rozumu". Ale ten "małpi rozum" był tylko wyrazem gorliwości
      autorytetów moralnych w odrabianiu wieloletniego nadymania przez razwiedkę.
      I kiedy w ten oto sposób zakończone zostały przygotowania na wszystkich
      odcinkach, po wstępnym harcu pana prezesa Balcerowicza, wykonywanie zadania
      rozpoczął pan Andrzej, grożąc zerwaniem rządowej koalicji. W kulminacyjnym
      momencie kryzysu Trybunał Konstytucyjny uznał sejmową uchwałę o powołaniu
      Komisji Śledczej do zbadania prywatyzacji sektora bankowego za "sprzeczną z
      konstytucją". Widać, że i tam zarządzono mobilizację podobną jak w roku 1992,
      kiedy to Trybunał otrzymał od razwiedki zadanie pozbawienia mocy prawnej
      sejmowej uchwały lustracyjnej. Nie czas na prawnicze subtelności, kiedy
      zagrożone są zdobycze "okrągłego stołu", toteż i wtedy, i teraz Trybunał okazał
      się głuchy na argument, że uchwała nie jest "aktem prawnym", więc nie powinna w
      ogóle być przedmiotem badania. Bardziej zadbano tylko o zachowanie pozorów, bo
      tym razem Trybunał przezornie przełożył na następny dzień ogłoszenie swego
      orzeczenia, dzięki czemu nie powtórzyła się sytuacja z 1992 roku, kiedy to w
      półtorej godziny po zamknięciu rozprawy prof. Andrzej Zoll odczytał sentencję
      wyroku i bodajże 30 stron maszynopisu uzasadnienia. Skoro tak, to z góry można
      założyć, że i ustawy o rozwiązaniu WSI, o CBA, ordynacja wyborcza do samorządów
      i ustawa o udostępnieniu dokumentów bezpieki z lat 1944-1990 oraz ich zawartości
      - też zostaną hurtem uznane za sprzeczne z konstytucją, zanim w listopadzie i
      grudniu zakończy się kadencja sześciu sędziów. Periculum in mora!
      Periculum, tym bardziej że te wszystkie posunięcia mogą być tylko przygotowaniem
      artyleryjskim do głównego natarcia. Polegałoby ono na konstruktywnym wotum
      nieufności, tzn. na obaleniu rządu Jarosława Kaczyńskiego, przy jednoczesnym
      wysunięciu przez nową sejmową większość (PO, SLD, Samoobrona i PSL) na to
      stanowisko, dajmy na to, "premiera z Krakowa". Musiałby on oczywiście uprzednio
      wycharknąć ideologiczne i moralne opory przed zlaniem się z Sojuszem Lewicy
      Demokratycznej i Samoobroną, ale jak padnie taki rozkaz, to nie będzie czasu na
      żadne wahania. Czegóż to nie robi się dla Polski, zwłaszcza kiedy przemawia ona
      głosem najlepszych swoich s...synów? Dzięki temu można byłoby całemu państwu
      zaaplikować kurację przeczyszczającą, powywalać ministrów z ich gabinetów,
      jeszcze raz pogonić znienawidzonego Macierewicza, zasłużonych towarzyszy z
      razwiedki ponownie wprowadzić do biur, spółek skarbu państwa i mafii i w ten
      sposób, w atmosferze przywróconej praworządności, dokonać ostatecznego
      zabezpieczenia zdobyczy "okrągłego stołu". Gdyby prezydent się wzdragał przed
      udzieleniem nowemu rządowi inwestytury, można byłoby oskarżyć go o próbę
      faszystowskiego zamachu stanu, przeciwko której odbyłyby się gwałtowne
      demonstracje z udziałem wszystkich konfidentów, a po ich pomyślnym zakończeniu
      można by odprawić dziękczynne nabożeństwo świeckie do Jacka Kuronia, który zdaje
      się już został santo subito.
      • lze_elita.72 Buhahaha! Kwaczki daly swym agitatorom podwyzki 29.09.06, 17:18
        Widac to po aktywnosci naszej malutkiej glupiej abby...HIPERAKTYWNOSCI na tym
        forum.
      • abba15 Re: Polityka i przepowiednie 29.09.06, 19:29
        abba15 napisał:

        oto spełniają się przepowiednie, kiedy to po uchwaleniu przez Sejm ustawy o
        rozwiązaniu WSI, że razwiedka w ciągu najbliższych miesięcy podejmie próbę
        wysadzenia w powietrze rządu premiera Jarosława Kaczyńskiego. Oficerowie frontu
        ideologicznego, poumieszczani w charakterze gwiazd po stacjach telewizyjnych,
        rozgłośniach radiowych, gazetach, uniwersytetach, fundacjach i salonach, zaczęli
        uwijać się jak w ukropie, produkując fakty prasowe, ilustrujące nasilający się
        proces podnoszenia w Polsce głowy przez "faszyzm". Te wysiłki oficerów frontu
        ideologicznego wspierał swoimi kanałami "drogi Bronisław" w otoczeniu dzieci
        wdowy, wspartych w początkach sławnej transformacji ustrojowej całym batalionem
        Służby Bezpieczeństwa. W rezultacie "prasa międzynarodowa" zaczęła wyrażać coraz
        żywsze zaniepokojenie postępującą faszyzacją Polski, stwarzającej zagrożenie
        zwłaszcza dla "zdobyczy okrągłego stołu". "Fanatyzm lśniący w wodza oku
        straszliwy budzi w nich niepokój, asceza zaś napawa trwogą, że im zdobycze
        zabrać mogą" - pisał poeta o pierwszym pokoleniu Towarzyszy Szmaciaków, jak
        widać, nie bez kozery mówiącym o obowiązku wzmożonej czujności. Oto dzięki
        pomyślnej transformacji ustrojowej na scenę wkroczyło już pokolenie trzecie, a
        zdobycze tak samo są zagrożone, jak w okresie nasilającej się walki klasowej
        przed śmiercią Ojca Narodów. Okazuje się, że Słońce Ludzkości jak zwykle miało
        rację, że czujności nigdy za wiele. W takiej sytuacji zmobilizowany został
        również "Salon", a także wszystkie chluby przodującej polskiej nauki. Przykład
        dała pani prof. Magdalena Środa, porzucając chwilowo odcinek wyrównywania płci
        ("Oznajmiła nam Środzina, że chłopakom powyrzyna, a dziewczynom powypala, bo to
        Unię zadowala") na rzecz odcinka propagandowego u pana red. Michnika. Za tym
        przykładem ruszyli inni, dzięki czemu kol. Rafał Ziemkiewicz chłodnym piórem
        naturalisty, "co wykopuje i nazywa glisty", opisał zjawisko "małpiego rozumu".
        Ale ten "małpi rozum" był tylko wyrazem gorliwości autorytetów moralnych w
        odrabianiu wieloletniego nadymania przez razwiedkę. I kiedy w ten oto sposób
        zakończone zostały przygotowania na wszystkich odcinkach, po wstępnym harcu pana
        prezesa Balcerowicza, wykonywanie zadania rozpoczął pan Andrzej, grożąc
        zerwaniem rządowej koalicji. W kulminacyjnym momencie kryzysu Trybunał
        Konstytucyjny uznał sejmową uchwałę o powołaniu Komisji Śledczej do zbadania
        prywatyzacji sektora bankowego za "sprzeczną z konstytucją". Widać, że i tam
        zarządzono mobilizację podobną jak w roku 1992, kiedy to Trybunał otrzymał od
        razwiedki zadanie pozbawienia mocy prawnej sejmowej uchwały lustracyjnej. Nie
        czas na prawnicze subtelności, kiedy zagrożone są zdobycze "okrągłego stołu",
        toteż i wtedy, i teraz Trybunał okazał się głuchy na argument, że uchwała nie
        jest "aktem prawnym", więc nie powinna w ogóle być przedmiotem badania. Bardziej
        zadbano tylko o zachowanie pozorów, bo tym razem Trybunał przezornie przełożył
        na następny dzień ogłoszenie swego orzeczenia, dzięki czemu nie powtórzyła się
        sytuacja z 1992 roku, kiedy to w półtorej godziny po zamknięciu rozprawy prof.
        Andrzej Zoll odczytał sentencję wyroku i bodajże 30 stron maszynopisu
        uzasadnienia. Skoro tak, to z góry można założyć, że i ustawy o rozwiązaniu WSI,
        o CBA, ordynacja wyborcza do samorządów i ustawa o udostępnieniu dokumentów
        bezpieki z lat 1944-1990 oraz ich zawartośc i - też zostaną hurtem uznane za
        sprzeczne z konstytucją, zanim w listopadzie i grudniu zakończy się kadencja
        sześciu sędziów. Periculum in mora! Periculum, tym bardziej że te wszystkie
        posunięcia mogą być tylko przygotowaniem artyleryjskim do głównego natarcia.
        Polegałoby ono na konstruktywnym wotum nieufności, tzn. na obaleniu rządu
        Jarosława Kaczyńskiego, przy jednoczesnym wysunięciu przez nową sejmową
        większość (PO, SLD, Samoobrona i PSL) na to stanowisko, dajmy na to, "premiera z
        Krakowa". Musiałby on oczywiście uprzednio wycharknąć ideologiczne i moralne
        opory przed zlaniem się z Sojuszem Lewicy Demokratycznej i Samoobroną, ale jak
        padnie taki rozkaz, to nie będzie czasu na żadne wahania. Czegóż to nie robi się
        dla Polski, zwłaszcza kiedy przemawia ona głosem najlepszych swoich s...synów?
        Dzięki temu można byłoby całemu państwu zaaplikować kurację przeczyszczającą,
        powywalać ministrów z ich gabinetów, jeszcze raz pogonić znienawidzonego
        Macierewicza, zasłużonych towarzyszy z razwiedki ponownie wprowadzić do biur,
        spółek skarbu państwa i mafii i w ten sposób, w atmosferze przywróconej
        praworządności, dokonać ostatecznego zabezpieczenia zdobyczy "okrągłego stołu".
        Gdyby prezydent się wzdragał przed udzieleniem nowemu rządowi inwestytury, można
        byłoby oskarżyć go o próbę faszystowskiego zamachu stanu, przeciwko której
        odbyłyby się gwałtowne demonstracje z udziałem wszystkich konfidentów, a po ich
        pomyślnym zakończeniu można by odprawić dziękczynne nabożeństwo świeckie do
        Jacka Kuronia, który zdaje się już został santo subito.
        • marconmil Re: Polityka i przepowiednie 30.09.06, 10:16
          Jest to dla mnie oczywiste ( i tu sie z toba abbo zgadzam ) , ze agenci WSI przed jutrzejszym siebie
          rozwiazaniem zrobili wszystko by rzad naszego PISu nie mogl dokonczyc dziela czyszczenia . Jakims
          sposobem , znanym tylko sluzba specjalnym , zmienili osobowosc ministra Lipinskiego i ministra
          Mojzesowicza . Skandaliczne zachowanie ministrow podczas rozmowy z p.Beger mogla spowodowac
          hipnoza lub jakis proch w ich porannej kawie . Widac przeciez jak na dloni , ze obaj panowie nie chcieli
          mowic tego co mowili . Mowili co mowili bo sluzby ich w jakis sposob do tego zmusily . Byc moze jakis
          ochydny szantarz wchodzi w gre . Premier o tym wie i dlatego slusznie ministrow nie ukaral i pelen
          wspolczucia pochwalil . Teraz gdy znikna zle sluzby wszystko sie poprawi . Troche cierpliwosci !!!
      • ozero Re: Polityka i przepowiednie 30.09.06, 00:18
        abba, wszędzie cię pełno, aż strach pralkę włączyć, czy z tamtąd też nie
        wyskoczysz. Daj sobie spokój, zrób kupę, wypij ziółka, paciorek, siusiu i spać z
        rączkami na kołdrze.
    • pulitzer2 Dlaczego TVN i Rzeczpospolita nie informuje o Cons 29.09.06, 18:15
      Dlaczego TVN i Rzeczpospolita nie informuje już więcej o Constarze? Ponieważ
      jego amerykański właściciel zmusił ich do tego, a tajny wyrok sądowy nakazuje
      Telewizji publicznej zniszczenie wszystkich materiałów archiwalnych o Animexie -
      właścicielu Constaru.
      Te "wolne media" nie różnią się tutaj od TVP, na której Henryk Stokłosa wymusił
      wycofanie pozwu w sprawie bezprawnego zatrzymania dziennikarzy, które widziała
      cała Polska. Takie wolne mamy media!
      • lze_elita.72 Holla, to mialy zlamac wyrok sadowy? I co na to 29.09.06, 18:31
        powiedzialby Ziobro?
    • gw_organ_tw1 Judasz, Maleszka, Skalski, Czajkowski, Wołek 29.09.06, 20:06
      autorytety, uwaga!
      • abba15 Re: Judasz, Maleszka, Skalski, Czajkowski, Wołek 29.09.06, 22:01
        chyba ten Wszołek
        ma psychiczny dołek
    • abba15 Wołek: Polityka i parówki 29.09.06, 22:37
      jeśli umoralniać ma ta kreatura
      to prawda zbyt okrutna i ponura
    • mieczyslaw.koluszki Re: Wołek: Polityka i parówki 30.09.06, 00:20
      Czytalem ten artykul Tomasza Wolka i jestem pelen podziwy. Jemu nikt nie moze
      zarzucic ze nalezy do czerwono-rozowego ukladu.
      • billy-the-kid Re: Wołek: Polityka i parówki 02.10.06, 00:21
        mieczyslaw.koluszki napisał:

        > Czytalem ten artykul Tomasza Wolka i jestem pelen podziwy. Jemu nikt nie moze
        > zarzucic ze nalezy do czerwono-rozowego ukladu.

        Mylisz się. O tym kto należy do czerwono-różowego układu decydujemy my z bratem!
    • paskudaprawdziwa Polityka, parówki i przewidywania... 30.09.06, 05:49
      Imponujaca blyskotliwosc i merytoryczne ujecie, swietnie sie czyta, tylko
      zastanawia mnie owa zdolnosc do przewidywania:

      ''''''muszę stwierdzić, że w stu procentach przewidziałem reakcję polityków PiS
      po rozpętaniu afery. I kto wie, czy owa reakcja nie wystawia im jeszcze
      gorszego świadectwa niż żałośnie nieudolne próby kupczenia głosami.""""""""

      czyz taka zdolnosc, sama w sobie, nie jest wystawianiem sobie pewnego
      swiadectwa...

      Przy czym wcale nie bronie PIS -u, ktory teraz powien zmienic semantyke i
      retoryke, zamiast PIS -WSS, czyli "W Sprwie Sprawiedliwosci",

      co wiecej pora przejsc od prob jakiegos "industrialnego feudalizmu"( John
      Dewey)do "industrialnej demokracji" (tez jw.JD). Polacy, zaprawieni w
      ignorowaniu i wlasciwym "odczytywaniu" wszelkiej politycznej propagandy
      nie "zalapia" sie na dluzej na iluzje polityczne, gorzkie tez sie okzuje iluzja
      szybkiego kapitalistycznego dobrobytu, tym wiecej wiec niefnosci wobec
      politykow i polityki. I slusznie.

      paskuda.blox.pl


    • antoniw2 ??? 30.09.06, 21:32
      Wołek, czy Niesiołowski... a partia moskiewska usiłuje cofnąć czas; tutaj
      więcej:
      www.google.pl/search?q=plechicki%2BKORupcja&hl=pl&lr=&filter=0
    • opiniapollpressagency "Ub-pluskwa" podsluchowa zainstalowana w parlamenc 02.10.06, 00:13
      Taki skandal spotkal kraj "ub-pluskwa" elektroniczny system podsluchowy zostal
      zainstalowany w parlamencie. Kiedys za czasow Nixone (1968-74) trzeciorzedni
      pracownicy wyborczy zainstalowali podsluch u demokratow i to sie zakonczylo
      skandalem. Dlaczego Wolek wykreca zadek do gory ogonem ? Jaki ma w tym
      interes ?
      BONAWENTURA
      • fajka2 Re: "Ub-pluskwa" podsluchowa zainstalowana w parl 02.10.06, 00:21
        Zwariowałeś? W jakim parlamencie? Co parlamencie jest do podsłuchiwania? Pluskwę
        przyniosła Beger do swojego hotelowego pokoju i nagrała SWOJą WłASNą ROZMOWE
    • strikep Dekomunizacja to jedyny ratunek dla Polski !!!!!!! 02.10.06, 00:21
      • strikep Rozliczyc PZPR=SLD za prywatyzacje- Konfiskaty !!! 02.10.06, 00:22
        • strikep Delegalizacja PZPR=SLD za wspolprace z Moskwa !!!! 02.10.06, 00:22
    • zygfryd.okrutny jak juz nie ma kto, to zostaje pornografia 02.10.06, 00:23
      i jej dyrekotr programowy, jak ktos powiedzial pieniadz nie smierdzi, mozna zarobic i na cudzej dupie. A z dupa jak z wladza, podoba sie t sie jej trzma, a nie to dowidzenia. Wolne media nie dyktuja wartosci demokracji, sa jej tylko ulomnym produktem, bo sa na tyle wolne na ile pozwala kasa i przekonania poityczne, aby ja uprawiac. Ta demokratyczna wolnosc jest i byla przewidziana dla ludzi madrych, majacych cos do powiedzenia swemu narodowi, tego co jest szutka dziennikarska i obiektywnym obserwatorem rzyczwistosci, zredukowana do politycznego rynsztoka, szafujaca wyswiechtanymi sloganami o parowkach bismarcka,redukuje sie do propaandowych gadzinowek, nie majcych najmniejszego odbioru w zdrowym i trzezwym spoleczenstwie. Ale przeciez zyjemy w erze wolnego, naturalnego rynku, matka natura robi swoje, spadaja dramatycznie naklady, spada ogladalnosc, spadaja akcje. Cukierkowa szmira i prowokacja ma w Polsce coraz mniejsze branie, na pana tez panie Wolek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka