Dodaj do ulubionych

Polityka kłamstw historycznych

08.10.06, 01:39
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • a12zzzz0 Po co ta demagogia i nienawiść,panie Adamie ? 08.10.06, 01:58
      Co za demagogia,co za zakłamanie.
      Otóż,Czesław Miłosz,do 1951r.,był komunistycznym urzędnikiem.
      Poziom wypowiedzi A. Michnika jest żenujący - to demagogia na poziomie
      Niesiołowskiego.
      Jaka jest prawda o tzw. polityce historycznej ?
      Przede wszystkim żadnej polityki historycznej ... nie ma. Było,w swoim
      czasie,dużo pisania i mówienia o polityce historycznej,ekscytowanie się samym
      terminem,wprowadzonym do obiegu przez kilku intelektualistów.
      Red. Michnik ośmiesza się,uznając za przejawy polityki historycznej
      artykuł "Wprost" o Herbercie i wypowiedź Macierewicza o byłych ministrach.
      Michnik jest zbyt inteligentny,aby nie wiedzieć,że z publikacją "Wprost"
      obecna władza miała zero wspólnego,a wypowiedź Macierewicza była indywidualną
      akcją faceta,znanego z fanatyzmu i nieodpowiedzialnych
      oskarżeń.
      • antytotalitarysta Pan Bauman ? 08.10.06, 02:23
        W roku akademickim 1955/56 PZPR - owiec Schaff o PZPR - owcu Baumanie na pewno
        nie powiedział "pan". Z pewnością użył słowa "towarzysz".
      • antytotalitarysta Re: Po co ta demagogia i nienawiść,panie Adamie ? 08.10.06, 02:34
        Czynienie jakichkolwiek analogii między puczem bolszewickim z 1917r. a okresem
        powstawania "S" jest - użyję ulubionego słowa abpa Życińskiego - żenujące.
      • brak_nadziei Re: Po co ta demagogia i nienawiść,panie Adamie ? 08.10.06, 02:57
        Z polską elitą intelektualną jest chyba rzeczywiście niedobrze,skoro
        jej,podobno czołowych,przedstawicieli stać było w Lublinie na wypowiedzenie
        tylko zbioru banałów,pomieszanych z półprawdami i bzdurami.
        • abba15 panie Adamie pan bezczelnie kłamie 08.10.06, 08:44
          brak_nadziei napisał:
          > Z polską elitą intelektualną jest chyba rzeczywiście niedobrze

          zaraz tam z polską elitą intelektualną
          czy nie lepiej wierchuszką agenturalną
          • babette663 Re: panie Adamie pan bezczelnie kłamie 09.10.06, 22:44

            • henryk131 PISowcy nie uzywaja argumentow tylko sile opluwani 09.10.06, 23:13
        • monte-everesto Re: bez nadziei. Nomen es omen? 08.10.06, 19:58
          Papugi sa dobre. Ugrylowane na masce samochodu, kiedy nie ma nic innego do
          jedzenia. Nawet weze pochowaly sie do swoich jam.
          • partia.postempu.racja monte-everesto chwali się swoją pustą łepetyną 09.10.06, 15:15
            Wprawdzie nie ma nic do powiedzenia,ale głos zabiera.
            U głupców to rzecz zwyczajna.
        • mrrek Elitą? chyba łże.... 08.10.06, 23:29
          A istotą przeinaczeń nadredaktora jest mieszanie pojeć i ludzi. Gdy o Miłoszu -
          to Kuroń od razu dodany. Znaj proporcja, mocium panie.
      • tristesse11 Re: Po co ta demagogia i nienawiść,panie Adamie ? 08.10.06, 05:15
        a12zzzz0 napisał:

        >Jaka jest prawda o tzw. polityce historycznej ?
        Przede wszystkim żadnej polityki historycznej ... nie
        ma.

        Gdyby obecny rząd prowadził jakąś rozumną politykę,dotyczącą historii,to prace
        nad filmem o polskim bohaterze i męczenniku,Henryku Sławiku trwałyby od
        jakiegoś czasu. Ale nie trwają.
        Dla obecnie rządzących,polityka historyczna to,zdaje się,głównie inscenizacje
        bitew.
        • exempla.trahunt Brak polityki historycznej 08.10.06, 07:36
          Gdyby polityka historyczna dzisiejszej władzy nie ograniczała się do
          haseł i inscenizacji dla ludu,to za rządowe pieniądze wydano by,po angielsku
          i w innych językach,książkę,zawierającą relacje Żydów,opisujące polską
          rzeczywistość lat 40. w inny sposób,niż zrobił to J. T. Gross w "Strachu".
          Taka książka gromadziłaby te relacje,których Gross nie wykorzystał,bo nie
          pasowały mu do propagandowej tezy.
        • libertaireparis Michnik przyłączył sie do laudacji Franco? 10.10.06, 11:03
          Czyżby Michnik popierał wypowiedź M. Giertycha w PE? Nie może ścierpieć, ze
          hiszpańscy socjaliści zmienieli poglądy na temat "rachunków" historycznych
          Hiszpanii. Muszą oni trwać w dawnych ustaleniach? Tylko głupcy nie zmieniają
          poglądów. Narracja historyczna zmienia się a trwać przy starych ustaleniach to
          umierać.
      • cabernet.merlot Re: Po co ta demagogia i nienawiść,panie Adamie ? 08.10.06, 19:09
        Prawda w oczy kole?
      • ascofer panie Michnik jest pan dla mnie szmata 17.10.06, 13:22
        Zaklamanie , swinstwo,
        czy pan mysli ze ludzie sa idiotami?
        Czy pan moze spojrzec w lustro ?
    • a12zzzz0 m635 08.10.06, 02:01
      po coś zamieścił swój post,nie mając niczego do powiedzenia ?
    • stasjarecki "M635": Jak Ci nie wstyd? 08.10.06, 02:23
      Drogi "m635": To "towarzystwo" to ludzie ktorzy bardzo wiele zrobili w swoim
      zyciu, a do tego kazdy z nich napisal pare madrych ksiazek.
      Wstydz sie odnoszenia sie do madrych ludzi w ten sposob, "M635".
      Lepiej zajrzyj do ich ksiazek, i bierz z nich przyklad!
      • sam16 Re: "M635": Jak Ci nie wstyd? 08.10.06, 03:49
        M635 nalezy do tych o ktorych Kaczynski mowi ze nie moze ujawnic jego
        nazwiska(funkcjonariusze SB) tak samo jak pozostali "intelektualisci i znawcy
        prawdy historycznej"
        Wszyscy oni z cala pewnoscia sa zwolennikami PiS bo mowia tak jak premier i jego
        przyjaciel Dorn.
        • deratyzacja41 Nie wierze wyznawcom "ewangelisty" Judasza $$$$$$$ 08.10.06, 06:00
          Trzeba byc bardzo naiwnym aby wierzyc tym ktorzy nam wmawiaja ze Judasz
          byl "ewangelista".

          Judasz zdradzil swojego Pana za kilkadziesiat srebrnikow. Dzisiejsi "analitycy
          historii" bardzo czesto nalezeli do PZPR a teraz nagle stali sie jej
          krytykami. Slowem ...zachowuja sie bardzo podobnie do Judasza. Na szczescie
          za czasow Judasza nie bylo cenzora. Obecnie w wyborczej taki "urzednik"
          dziala. Miejmy nadzieje ze tego postu nie potraktuje w stylu FARYZEUSZA.
          • deratyzacja41 "Ewangelista" Judasz a arcybiskup Zycinski $$$$$$ 08.10.06, 07:04
            Czy pan zycinski tez uwaza Judasza za "ewangeliste" ??????????????????????
            • abba15 Re: "Ewangelista" Judasz a arcybiskup Zycinski $ 08.10.06, 08:49
              deratyzacja41 napisała:

              > Czy pan zycinski tez uwaza Judasza za "ewangeliste" ??????????????????????

              pan Żydziński uważa Judasza za ewangelistę - zaiste
              • deratyzacja41 Jellinek tez dostala nagrode ;-))))))))))))))))))) 08.10.06, 15:07
                Panie Michnik, pana rodaczka jellinek tez dostala nagrode mimo iz chodzi do
                psychiatry a jej stan byl taki iz nie mogla sie zglosic w terminie po odbior
                nagrody za swe "dzielo" mimo iz jej psychiatra chcial z nia przyjechac i przec
                caly czas jej towarzyszyc.

                Tego wstydu wasi nie zmyja do konca swiata.
                ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                Eh gdyby moja koza miala pochodzenie
                ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • monte-everesto Re: Nie wierze wyznawcom "ewangelisty" Judasza $$ 08.10.06, 20:04
            deratyzacja41 napisała:

            > Trzeba byc bardzo naiwnym aby wierzyc tym ktorzy nam wmawiaja ze Judasz
            > byl "ewangelista".
            >
            > Judasz zdradzil swojego Pana za kilkadziesiat srebrnikow.
            Dzisiejsi "analitycy
            >
            > historii" bardzo czesto nalezeli do PZPR a teraz nagle stali sie jej
            > krytykami. Slowem ...zachowuja sie bardzo podobnie do Judasza. Na szczescie
            > za czasow Judasza nie bylo cenzora. Obecnie w wyborczej taki "urzednik"
            > dziala. Miejmy nadzieje ze tego postu nie potraktuje w stylu FARYZEUSZA.
            Siedziales za wolna POLSKE?. Nie? To stul pysk. Na pewno nie siedziales
            frajerze. Do budy. Albo do legii. Tam cie oducza szczekania. Bedziesz wyl. Jak
            wilk. Bedziesz wolny i odpowiedzialny.
    • altspringe Bezczelność pierwszego lustratora III RP - A.M. 08.10.06, 07:00
      Strasznie bezczelny ten Michnik. Był pierwszym lustratorem III RP gdy bezprawnie
      z "komisją historyczną" grzebał w aktach SB. A potem to dzięki niemu i jego
      kolesiom blokowano prawną lustrację, czego skutki ponosimy dziś w paroksyzmach
      przecieków i insynuacji.
      • abba15 Bezczelność pierwszego lustratora III RP - Adasia 08.10.06, 08:53
        altspringe napisał:
        >Strasznie bezczelny ten Michnik. Był pierwszym lustratorem III RP gdy bezprawnie
        > z "komisją historyczną" grzebał w aktach SB. A potem to dzięki niemu i jego
        > kolesiom blokowano prawną lustrację, czego skutki ponosimy dziś w paroksyzmach
        > przecieków i insynuacji.

        ale w IV RP czeka stypa
        na tego załganego typa
    • sam_sob Re: Polityka kłamstw historycznych 08.10.06, 07:33
      "Gdy ktoś powtarza bezkrytycznie, że uważa dokumenty bezpieki za prawdę, zadaję
      od czasu do czasu pytanie: A powiedz mi, jak bardzo wyzwoliła cię sprawa Zyty
      Gilowskiej".

      Ta oczywista prawda dlaczego nie została rzucona w twarz rzecznikowi interesu
      publicznego i sędziom prowadzącym ten żenujący proces? Brak odwagi czy
      konformizm? Wielce czcigodni rozmówcy korzystajcie z możliwości demokracji i
      prezentujcie więcej odwagi w naszym – zwykłych obywateli interesie.
    • mobileinmobili Nie ma historii absolutnej 08.10.06, 08:32
      co to jest klamstwo, czy prawda, ktor jest uprawniony do ich orzekania. To moglby byc ludzie o nieskazitelej postawie moralnej i nie ubabrani w polityce.
      Kazdy z tych panow na zdjeciu, ma swoje subiektywne zadnie o pewnych zarzeniach, ale to nie oznacza,ze musi tu panaowac jakis dyktat historyczyny, jakby to sobie cie na zdjeciu zyczyli. Obiektywna prawda ma zawsze dwa oblicza i praktycznie, kazdy glosi prawde na jej temat. Ploska historie, sb, komunistow i inne psudo-demokratyczne badziewi, a takze SB kosciol, moze oceniac, niezalezny historyk z zagranicy. Ale komu sie bedzie chcialo babrac w polskim gownie, od tego sa polskie "autorytety", ludzie honoru i inne takie gady.
    • abba15 Propaganda kłamstw agentury 08.10.06, 08:39
      m635 napisał:
      > Co za towarzystwo... Brakuje tylko Maleszki i ks. Czajkowskiego!
      > Czuć na kilometr obłudę, fałsz i strach przed prawdą.

      ci PeeReLowscy mali ludzie
      umieją żyć tylko w obłudzie
    • czynnikmiarodajny Lenin i Wałęsa 08.10.06, 08:52
      Ciekawe to porównanie Wałesy i Lenina przez Życińskiego. Tak się składa, że
      Lenin był rzeczywiście dowieziony na rewolucję, co prawda nie przez SB motorówka
      ale pociągiem przez Niemców w tzw.zaplombowanym wagonie. Był więc agantem
      sponsowrowanym przez obce mocarstwo i skutecznie rozwił państwo rosyjskie. Ale
      te fakty są nawet w miare znane w Rosji i nikogo specjalnie nie wzruszają.
      • abba15 Lenin Wałęsa Michnik Żydziński -towarzysze z jedne 08.10.06, 08:57
        czynnikmiarodajny napisał:
        > Ciekawe to porównanie Wałesy i Lenina przez Życińskiego. Tak się składa, że
        >Lenin był rzeczywiście dowieziony na rewolucję, co prawda nie przez SB motorówka
        > ale pociągiem przez Niemców w tzw.zaplombowanym wagonie. Był więc agantem
        > sponsowrowanym przez obce mocarstwo i skutecznie rozwił państwo rosyjskie. Ale
        > te fakty są nawet w miare znane w Rosji i nikogo specjalnie nie wzruszają.

        należy poczekać do momentu tego
        aż zobaczymy teczkę Żydzińskiego
        • monte-everesto Re: Lenin Kaczynski i pis 08.10.06, 20:12
          abba15 napisał:

          > czynnikmiarodajny napisał:
          > > Ciekawe to porównanie Wałesy i Lenina przez Życińskiego. Tak się składa,
          > że
          > >Lenin był rzeczywiście dowieziony na rewolucję, co prawda nie przez SB mot
          > orówka
          > > ale pociągiem przez Niemców w tzw.zaplombowanym wagonie. Był więc agantem
          > > sponsowrowanym przez obce mocarstwo i skutecznie rozwił państwo rosyjskie
          > . Ale
          > > te fakty są nawet w miare znane w Rosji i nikogo specjalnie nie wzruszają
          > .
          >
          > należy poczekać do momentu tego
          > aż zobaczymy teczkę Żydzińskiego
          Moze do twojej zajrzec piesku? Z amlody, co? Do legii z takimi nieukami.
          Bez znieczulenia, zrobia z ciebie wilka. Czlowieka myslacego i wolnego. Po roku
          bedziesz nalezal do gatunku homo sapiens i przestaniesz szczekac niczym pisowski
          kundel.
    • tingri m635 - masz lat 25 czy 15? 08.10.06, 11:59
      co ty wiesz o komunie? a moze jestes krewnym giertychow co wspierali jaruzela,
      popierali stan wojenny, a teraz pluja na kuronia. maleszka umarl smiercia
      spoleczna-bez zadnej lustracji-jego "prawy" kolega zostal prezesem tvp-kare
      maleszka poniosl wiec wystarczajaca; ci co chca lustracji to demagodzy lub
      frustraci-wlasciwie na jedno wychodzi-zadnego wyzwolenia lustacje nie
      przyniesie-jeszcze bardziej podzieli polakow
    • gw_gazeta_ubekistanu [...] 08.10.06, 12:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • desole Re: Konferencja kapusiów i esbeków - obrzydliwa b 08.10.06, 13:09
        Poczytaj mądre wypowiedzi brak_nadziei,tristesse11,exempla.trahunt i a12zzzz0.
      • hlim Re: Konferencja kapusiów i esbeków - obrzydliwa b 08.10.06, 13:11
        Człowieku zastanów się co piszesz. Proponuję powrót do szkoły abyś zrozumiał to
        co czytasz.
        • janul1 Re: Konferencja kapusiów i esbeków - obrzydliwa b 08.10.06, 18:41
          niestety od tych panów - obroncow UBekistanu niczego sensownego nauczyc się nie
          mozemy, no chyba ze ktos jest byłym agentem SB to będzie spijał słowa z ich ust
          i jak mantrę powtarzał
      • monte-everesto Re: Konferencja kapusiów i esbeków - obrzydliwa b 08.10.06, 20:17
        gw_gazeta_ubekistanu napisała:

        > zawodowych kłamców, ichnik, życinski, pomian. A gdzie Maleszka, Czajkowski,
        > Żakowski, Lis a z łże-profesorow najlepiej wziąć propedalską Janion i
        towarzysz
        > a
        > Zolla.
        Do budy psie. Papugi sa najlepsze z grilla. Ugrylowane na masce samochodu w
        dzunglii.Potrafisz zacytowac choc jedno zdanie, ktore zostalo wypowiedziane
        przez, ktoras z tych wymienionych osob? Nie? To stul pysk. Ty nie siedziales.
    • nkunikowska Re: Polityka kłamstw historycznych 08.10.06, 14:25
      jakie to falsze? poprosze o argumenty!!! krzyczec zawsze mozna .. czy to jest
      nowa polska metodyka.. jezeli nie masz odpowiedzi to zaczac krzyczec?

      moze dwa pytania:

      czy lustracja pomoze polsce ekonomicznie ?

      dlaczego lustruja media i pisarzy a nie wlascicieli firm ktorzy pod komuna byli
      kierownikami i po komunie po cichu przejeli majatki i firmy....?

      ciekawa jestem odpowiedzi..
      pozdrawiam

    • timoszyk Re: Polityka kłamstw historycznych 08.10.06, 16:46

      Tak zwana polityka historyczna jest wynikiem ustroju politycznego panujacego w
      wiekszosci krajow Europy, a ktory mozna nazwac raczej partiokracja, niz
      demokracja. Dorywajaca sie do wladzy partia siega swymi "korzeniami" dosc
      gleboko w historie i broni zaciekle nie tylko swych obecnych czolonkow, nawet
      ewidentnych przestepcow, ale manipuluje historia, kreujac swoich swietych i
      czarne postacie przyklejane do obozu przeciwnego. Tak dlugo jak bedziemy
      godzili sie na taki system, tak dlugo bedziemy mieli "polityke historyczna" ze
      wszystkimi tego skutkami.
      Lekarstwem jest prawne zmniejszenie roli partii politycznych. Docelowo
      widzialbym nawet kompletna eliminacje slowa partia z politycznego ustawodawstwa.
      Glosowac mozemy na konkretnych ludzi, ktorzy moga sobie nalezec do kogo chca. W
      Sejmie takze partyjne kluby poselskie nie sa potrzebne. Nalezy je zastapic
      tworzonymi ad hoc grupami poslow pracujacych nad konkretnymi ustawami,
      postulowanymi przez wyborcow. Ustawa przechodzi, grupa sie rozwiazuje, a jej
      czlonkowie mysla sobie zuplnie niezaleznie, w konsultacji z wyborcami, co tez
      mozna by pozytecznego dla kraju uchwalic.
      Partie oczywiscie moga sobie istniec, bo kazdy moze sie zrzeszac jak tylko chce,
      ale w swietle prawa powinny miec takie same przywileje jak kolka rozancowe.

      Wac
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Polityka kłamstw historycznych 08.10.06, 22:15
        W dobie internetu bym wyeliminował posłów. Każdy z nas mogłby bezpośrednio
        zagłosować nad przyjęciem lub odrzuceniem ustawy, rządu....
    • my.uczennice.vii.liceum [...] 08.10.06, 17:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • sam16 Forum opanowane przez PiS 08.10.06, 18:13
        Ciekawe,ze w znienawidzonej Wyborczej pisza w wiekszosci fanatycy PiSu dla
        ktorej teczki sa nieoceniona skarbnica.
        Uzywajac teczek mozna zniszczyc kazdego niewygodnego.
        PiS mieni sie jak zdecydowany przeciwnik komuny a jednoczesnie wytwor
        komunistycznych sluzb specjalnych traktuje jak ewangelie i prawde objawiona nie
        podlegajaca weryfikacji.
        Nie dziwie sie skoro Kaczysnki w stoczni wszystkich ktorzy nie popieraju jego
        partii stawia na rowni z ZOMO.
        Klamstwo i obluda to sztandarowe haslo IV RP.Gratuluje!!!
        • czerny25 a może przez ludzi myślących? 08.10.06, 19:21
          typowy ostatnio zarzut - popierasz pis, to nie zasługujesz aby dyskutować na
          forum GW.No ludzie opanujcie się. Co do samej dyskusji, to tak właściwie o czym
          ona była o Historii czy o Kaczyńskich? Wyglada na to,że trzy mądre głowy
          zebrały się na seansie nienawiści do obecnej ekipy rządzącej, używając przy tym
          argumentów spod budki z piwem. Można by stwierdzić, że fajnie się tak dyskutuje
          za państwowe pieniądze na państwowej uczelni, no ale to taki szczegół.
          Co do pojęcia "polityki historycznej", to jest to taki sam medialny termin
          jak pokolenie JPII, no w końcu czymś trzeba zapełnić gazety, podyskutować,
          ośmieszyć, i obserwować tak tłumy klakierów ślinią się słuchając Michnika.
          • sam16 Re: a może przez ludzi myślących?-jak kaze PiS 08.10.06, 19:48
            czerny25 napisał:

            > typowy ostatnio zarzut - popierasz pis, to nie zasługujesz aby dyskutować na
            > forum GW.No ludzie opanujcie się. Co do samej dyskusji, to tak właściwie o czym
            >
            > ona była o Historii czy o Kaczyńskich? Wyglada na to,że trzy mądre głowy
            > zebrały się na seansie nienawiści do obecnej ekipy rządzącej, używając przy tym
            >
            > argumentów spod budki z piwem. Można by stwierdzić, że fajnie się tak dyskutuje
            >
            > za państwowe pieniądze na państwowej uczelni, no ale to taki szczegół.
            > Co do pojęcia "polityki historycznej", to jest to taki sam medialny termin
            > jak pokolenie JPII, no w końcu czymś trzeba zapełnić gazety, podyskutować,
            > ośmieszyć, i obserwować tak tłumy klakierów ślinią się słuchając Michnika.
            >
            Argumentem spod pudki z piwem sa twierdenia w rodzaju:korupcja to normalna
            negocjacja polityczna.
            Sympatycy PiS nie maja zakazu wypowiadac sie na forum bo ono jest dla
            wszyskich.Pisowcow jednak zawsze mozna szybko rozpoznac bo nie podaja nawet
            artumentow spod budki tylko pluja na wszystko nie podajac argumentow,ktore to
            plucie uzasadniaja.
            Stad boira sie takie perelki pisowskiego jezyka jak:wykasztlciuchy- to osoby
            posiadajaca wyzsze wyksztalcenie ale nie popieraja PiS.
            ZOMO-obywatele IV RP krytykujacy nieudane poczynania rzadu,ktory nie ma
            wystarczajacego poparcia ani w sejmnie ani w narodzie.Mam kontynuowac????
            • marklips Bravo dla GW,Michnika,Organizatorow konferencji. 08.10.06, 20:51
              Szanowne Panie i Panowie,
              Takie podobne konferencje mialy i maja miejsce
              w kazdym panstwie bylego systemu.Bardzo dobrze.

              Nawet jak nie wielu z was wie ze inwestorami GW sa
              Firmy zachodnie,ktore nie maja z zadna Partia
              w Polsce interesow.Tak samo z KK,z ktorym
              cala Europa zachodnia,Ameryka poludniowa,
              USA,Kanada wspolpracuje.Dlatego brawo dla Lublina.
              Brawo za odwage i zwykla milosc do Polski.

              Tak samo w Niemczech,ktore byly ukarane
              przez 2 systemy polityczne.
              Tam sie rozmawia a nie niszczy innych.

              Pseudo akta z polskiej "bezpieki"(afera w polskim internecie)
              czy ze ex-DDR "Stasi"dawno zostaly zniszczone.
              Jeszcze przed 1989 rokiem.
              Bajki mozecie na dobranoc opowiadac.
              O tym wie Moskwa ale i..USA.

              Dla tych panstw i ich spoleczenstwa,
              przyszlosc jest wazna a nie pseudo
              polityczna,co prawda interesujaca,przeszlosc.

              Pojedzcie do Koszalina,do Zakopanego,w Bieszczady,
              porozmawiajcie z ludzmi i to co bylo dla was
              zle,po prostu zapomnijcie.

              Jesli nie zakladajcie stowarzyszenia czy nowe
              partie.To i tak jest iluzja,bowiem koncerny
              i Firmy,realizujace ,globalnie swoje cele
              i dochody,decyduja o przyszlosci a nie politycy.

              Dzisiaj i jutro jest wazne.
              Natepne pokolenie czyli dzieci i ich
              przyszlosc jest bardzo wazna.

              Niech w dalszym ciagu przykladem dla nowego
              pokolenia bedzie dla wszystkich Szwajcaria.

              Pozdrawaim z Berlina.Mark Lips.
            • czerny25 Re: a może przez ludzi myślących?-jak kaze PiS 09.10.06, 18:57
              no tak dzielisz świat zgodnie z hasłem - "kto nie z nami ten z pisem", kiedy
              ten świat jest znacznie bardziej skomplikowany niż się wydaje. Może i
              przesadziłem z pojęciem "budki z piwem", no ale przecież bywałem na takich
              spotkaniach i uwierz dyskusje spod takich budek są często ciekawsze od tych na
              polskich uczelniach.
              Przeczytaj jeszcze raz zapis z tego spotkania to zrozumiesz jakie to banały -
              po raz tysięczny te same oklepane słowa o lustracji, o zagrożeniach demokracji,
              dyktaturze, porównania do pzpr, stalinizmu, socjalizmu, komunizmu. Zeby to
              jeszcze ktoś inny mówił, ale dwóch byłych członków pzpr, w tym jeden z rodziny
              która krwawo wprowadzała "nowy, lepszy świat" w Polsce. To tyle, pozdrawiam.
            • soach po czym poznać zwolenników Pis? 14.10.06, 16:02
              sam16 napisał: Pisowcow jednak zawsze mozna szybko rozpoznac bo nie podaja nawet
              > artumentow spod budki tylko pluja na wszystko nie podajac argumentow,ktore to
              > plucie uzasadniaja.

              Mylisz się, można ich poznac po tym, że nie mają własnego zdania, tylko cytują
              książki [przeważnie] Waldemara Łysiaka. Przeczytałam te ksiązki, żeby
              zorientować się, o co chodzi wojującej prawicy i poznać ich argumenty, a tu sie
              okazuje, że oni dzialają jak Świadkowie Jehowy - umieją tylko cytować,
              powtarzać sądy, które wyczytali w swoich świętych księgach. To ludzie, którzy
              nie umieją samodzielnie myśleć i chętnie wierzą we wszystko co np. Łysiak
              napisze. Nie czytają też nic innego o odmiennym stanowisku i wciąż powtarzają w
              kółko te samy sądy. Żenada. Szkoda czasu na dyskusje z kimś, kto wie lepiej, bo
              wierzy w to, w co mu wygodniej wierzyć.
        • monte-everesto Re: Forum opanowane przez PiS 08.10.06, 20:28
          sam16 napisał:

          > Ciekawe,ze w znienawidzonej Wyborczej pisza w wiekszosci fanatycy PiSu dla
          > ktorej teczki sa nieoceniona skarbnica.
          > Uzywajac teczek mozna zniszczyc kazdego niewygodnego.
          > PiS mieni sie jak zdecydowany przeciwnik komuny a jednoczesnie wytwor
          > komunistycznych sluzb specjalnych traktuje jak ewangelie i prawde objawiona
          nie
          > podlegajaca weryfikacji.
          > Nie dziwie sie skoro Kaczysnki w stoczni wszystkich ktorzy nie popieraju jego
          > partii stawia na rowni z ZOMO.
          > Klamstwo i obluda to sztandarowe haslo IV RP.Gratuluje!!!
          Czlowieku, nie tylko zwolennicy pisu. Rowniez wolni ludzie, tacy jak ty i ja i
          tysiace innych zabieraja tu glos. Pisowcy tez maja do tego prawo. My wolni
          ludzie przyznajemy im do tego prawo, oni nam jednak nie. I w tym tkwi roznica
          miedzy wilkiem a psem. Pies szczeka na kazdego, wilk milczy i mysli.
          • redsmoq Re: Forum opanowane przez PiS 08.10.06, 23:33
            monte-everesto napisał:
            > Czlowieku, nie tylko zwolennicy pisu. Rowniez wolni ludzie, tacy jak ty i ja i
            > tysiace innych zabieraja tu glos. Pisowcy tez maja do tego prawo. My wolni
            > ludzie przyznajemy im do tego prawo, oni nam jednak nie.

            A teraz parę cytatów:
            "Po roku bedziesz nalezal do gatunku homo sapiens i przestaniesz szczekac niczym
            pisowski kundel."
            "Siedziales za wolna POLSKE?. Nie? To stul pysk. Na pewno nie siedziales
            frajerze. Do budy."
            "Do budy psie.", "To stul pysk."

            Poznajesz? Schizofrenia?
    • abhaod ile czasu jeszcze kaczyzm bedzie smial sie nam 08.10.06, 19:55
      w twarz:(
      • sam16 Re: ile czasu jeszcze kaczyzm bedzie smial sie na 08.10.06, 20:18
        dopoki bedzie mial tkich poplecznikow na forum
        jak;abba15,a12zzzO,czerny25,janul itp.Nie wspominajac takich wybitnych politukow
        jakimi sa Kaczynscy,Kuchcinski,Dorn,Kurski i Ziobro oraz niskazitelnie uczciwy
        posel Lipski.....
        • czerny25 Re: ile czasu jeszcze kaczyzm bedzie smial sie na 09.10.06, 19:09
          sam16 napisał:

          > dopoki bedzie mial tkich poplecznikow na forum
          > jak;abba15,a12zzzO,czerny25,janul itp.Nie wspominajac takich wybitnych
          polituko
          > w
          > jakimi sa Kaczynscy,Kuchcinski,Dorn,Kurski i Ziobro oraz niskazitelnie uczciwy
          > posel Lipski.....
          No tak widzę, że zostałem zaszeregowany, no cóż dzielicie świat na tych
          popierających PIS i na tych nienawidzących PIS, tym samym wyrzucając z dyskusji
          tych trochę popierających, troche krytykujących, zastanawiających się, czy
          obserwujących z daleka cały ten teatrzyk dla dzieci, zwiący sie sceną
          polityczną w Polsce.
          Nie mogę mieć jednak pretensji do zwykłych ludzi skoro trzy madre głowy
          zamiast rozmawiać o historii we współczesnym świecie zajadle zamują się
          aktualną sytuacją polityczną, czyli czymś co historycy ocenią za kilkadziesiat
          lat. No i na koniec co tam robi katolicki biskup? Czy to rzeczywiście właściwe
          miejsce i tematy dla niego? No bo skoro krytykujemy Kościół katolicki za
          zaangażowanie polityczne to powinniśmy być konsekwentni i nie stosować
          wyjątków.
    • kevin_michnik kurski, macierewicz, kaczyńscy wystąp!! 08.10.06, 20:17

      "W ten sposób wykańcza się ludzi - nie formułując zarzutu wprost, lecz dając
      komuś odczuć, że my o wszystkim wiemy."
    • adam.2x Liczy sie co Narod kupi. Jest demokracja 08.10.06, 21:13
      Zeby zarobic na zycie, kazdy musi sprzedac to za co inni sa sklonni zaplacic.
      Wydaje mi sie ze te rozwazania w artykule, madre zreszta, odnosza sie do
      intelektualistow a nie praktykujacych politykow. Aby dostac maksymalna ilosc
      glosow trzeba przemawiac do wyborcow jezykiem zgodnym z ich oczekiwaniami i
      poziomem myslenia. Wszystko powyzej i ponizej zostanie odrzucone.

      Jest to rowniez nazywane swiadomoscia ktora jak wiemy zmienia sie bardzo
      powoli. Swiadomosc jest praktycznie tym samym co osobowosc. Jest ksztaltowana w
      dziecinstwie, w mlodosci gdy czlowiek uczy sie najintensywniej i ma szerokie
      mozliwosci wyboru. Gdy juz dokona wyborow ich zminany sa coraz trudniejsze z
      uplywem czasu. Czlowiek zawsze bedzie mial tendencje do zajmowania pozycji
      bronioacych systemu wartosci ktore to sa podlozem osobowosci, swiadomosci i
      bytu. Byt ksztaltuje swiadomosc - to powiedzaenie nie jest takie glupie.
      • sam16 Re: Liczy sie co Narod kupi. Jest demokracja 08.10.06, 22:20
        Wlasnie komunistyczne haslo ;Byt okresla swiadomosc- zostalo przejete przez PiS.
        Przyklad; Lipski chce przekupic Beger bo wie,ze jego byt zalezy od istnienia
        partii PiS bo ma sie w niej dobrze jako minister i prawa reka prezesa.
        Ten byt Lipskiego i PiS zalezy od stworzenia wiekszosci w sejmie.Tak wiec
        swiadomosc utraty pozycji ministra i czlowieka wplywowego kaze mu zapomniec o
        moralnych pryncypiach na ktorych sie opiera PRAWO I SPRAWIEDLIWOSC i dla tego
        dobego bytowania klamie i handluje stnowiskami i pieniedzmi podatnikow.
        W tym tez jest nawieksza obluda tej partii,ktora mieni sie antykomunistyczna a w
        rzeczywistosci powiela dzialania boszewizmu w klinicznej postaci.
        Tak ze drogi kolego adam2x sam sobie zaprzeczasz bo na tym przykladzie widac ze
        byt okreslony przez magie stanowiska i wladzy kaze zapomniec podstawowych
        zasadach etycznych i na drugi dzien po skandalicznym wystapieniu w pokoju Beger
        ten sam Lipski i jego wodz Kczynski klamia w zywe oczy i w ten sposob chca
        naprawic Polske.
        Czyli wg.PiS naprawa Polski i przebudowa moralna ma swoja baze w
        kalamstwie,obludzie i ignorowaniu spoleczenstwa ktore nie jest glupie (oprocz
        elektoratu pisu i lpr) i potrafi odroznic co jest negocjacja a co korupcja.
        • adam.2x Re: Liczy sie co Narod kupi. Jest demokracja 08.10.06, 23:11
          Na wstepie chce powiedziec ze nie jestem zwolennikiem PiSu. Nie chodzi mi o
          usprawiedliwienie ich postepowania ale staram sie obserwowac mechanizmy
          polityki. W sprawie etyki uwazam ze to pojecie nie stosuje sie do polityki. Sa
          dzialanie dozwolone albo zabronione prawem a reszta jest tylko interpretacja
          wyborcow objawiajaca sie podczas glosowania. Oczywiscie, chociaz niektore
          elementy etyki mozna zakodyfikowac jako przepisy prawa.

          W przypadku PiSu zgodze sie ze ich postepowanie nie idzie w parze z obietnicami
          wprowadzenia standardow moralnych poza tymi okreslonymi w istniejacym prawie.
          Jednakze przestepstwa nie popelnili, niewywiazywanie sie przez politykow z
          obietnic nim nie jest ... jak dotad. Praktyczna ocena pozostanie wylacznie w
          rekach wyborcow.

          To co piszesz jest oczywiscie bardzo wazne bo uswiadomienie ludzi o prawdziwym
          obliczu ich reprezentantow i pokazaniu do czego takie postepowanie moze
          spoleczenstwo doprowadzic, jest jedyna droga do zmiany sytuacji. Sprawa
          najwazniejsza w tym wzgledzie jest znalezienie takiego jezyka, ktory bedzie
          zrozumialy dla szerokiego grona wyborcow. Tu widze glowna slabosc polskich elit
          intelektualnych ktore przemawiaja glownie nawzajem do siebie a PiS zbiera
          wszystkich do ktorych przekazy elit nie docieraja.
    • leda7 To zwykła manipulacja a nie dyskusja,żenada!!!!!! 08.10.06, 23:37
      Michnik idzie w zaparte,to samo od 17 lat,bisup-polityk przewidywalny co bólu,farsa,jedyny pożytek to taki że ten histeryczny atak na Kaczyńskich nasuwa pytanie juz wielu ludziom ,dlaczego tak bardzo boją sie Kaczynskich,jakie interesy są zagrożone,ktore to "autorytety" mogą okazać się kapusiami?
      • sam16 Re: Dlaczego ludzie boja sie Kaczynskich.....? 09.10.06, 01:46
        leda7 napisała:

        > Michnik idzie w zaparte,to samo od 17 lat,bisup-polityk przewidywalny co bólu,f
        > arsa,jedyny pożytek to taki że ten histeryczny atak na Kaczyńskich nasuwa pytan
        > ie juz wielu ludziom ,dlaczego tak bardzo boją sie Kaczynskich,jakie interesy s
        > ą zagrożone,ktore to "autorytety" mogą okazać się kapusiami?
        Oto jest pytanie na ktore trzeba odpowiedziec.
        Zeby bylo jasne od lat nie mieszkam w Polsce i nie boje sie Kaczynskich bo ich
        polityka mnie nie dotyczy.
        Samo stwierdzenie "ludzie boja sie Kaczysnkich"jest jak najbardziej uzasadnione
        bo rzady Kaczynskich od samego poczatku oparte sa na strachu.
        Od wyborow szermuje sie roznego rodzaju straszakami w postaci lustracji,raportow
        Maciarewicza itd ale jak do tej pory nic z tego nie wynika.
        Winnych szuka sie bowiem wsrod przeciwnikow politycznych PiS a nie tam gdzie oni
        rzeczywiscie sa.
        Ludzie boja sie Kaczynskich bo ich rzaday to jendna wielka improwizacja chaos
        polityczny jakiego jeszcze nie bylo w Polsce.
        Polityka oparta na podejrzeniach i klamstwach w wykonaniu czolowych politykow
        PiS budzi strach o przyszlosc demokracji i poziomu debat politycznych.
        Kaczynscy budza strach bo ich hipokryzja w gloszeniu odnowy moralnej,przy
        jednoczesnym zaklamaniu, musi doprowadzic do upadku obyczajow.
        Oto dlaczego ludzie boja sie Kaczynskich.
    • t-800 "GW" o kłamstwach historycznych? :-))) 08.10.06, 23:44
      He, he, he, he! Przecież to jest kpina!!! :-)
    • vigla rózne prawdy 09.10.06, 12:44
      Michnik:'Zwolennicy lustracji mówią: prawda nas wyzwoli. Jaka prawda? Ubecka.
      To nie jest żadna prawda, to są ubeckie papiery. Otóż ta ubecka prawda ma nas
      wyzwolić. Co polega na tym, że jeden czy drugi - niestety, dotyczy to również
      osób duchownych - zwołuje konferencję prasową i na podstawie tego, co
      przeczytał w ubeckich materiałach, de facto linczuje ludzi. Bo jeśli cała
      Polska usłyszy w telewizji jakieś nazwisko, to ten człowiek jest zlinczowany. '

      Szkoda, że Pan nadredaktor nie zabrał głosu na temat prawdy serwowanej w swoim
      organie GW. Czyżby nie czytał swojej gazety ?
      www.nfa.pl/articles.php?id=42
      www.nfa.pl/news.php?id=46
      Czy linczowanie ludzi w GW pana redaktora nie uwiera ?
      Jak jest prawda w teczkach SB to sie okaże, zapewne nie jest to pełna prawda
      ale czasem jest bardziej prawdziwa niz prawda autorytetow moralnych i
      intelektualnych
      www.nfa.pl/articles.php?id=37
      www.nfa.pl/articles.php?id=141
      • sam16 Re: Czyja prawda jest lepsza?-dla vigla SB 09.10.06, 15:15
        vigla napisała:

        > Michnik:'Zwolennicy lustracji mówią: prawda nas wyzwoli. Jaka prawda? Ubecka.
        > To nie jest żadna prawda, to są ubeckie papiery. Otóż ta ubecka prawda ma nas
        > wyzwolić. Co polega na tym, że jeden czy drugi - niestety, dotyczy to również
        > osób duchownych - zwołuje konferencję prasową i na podstawie tego, co
        > przeczytał w ubeckich materiałach, de facto linczuje ludzi. Bo jeśli cała
        > Polska usłyszy w telewizji jakieś nazwisko, to ten człowiek jest zlinczowany. '
        >
        > Szkoda, że Pan nadredaktor nie zabrał głosu na temat prawdy serwowanej w swoim
        > organie GW. Czyżby nie czytał swojej gazety ?
        > www.nfa.pl/articles.php?id=42
        > www.nfa.pl/news.php?id=46
        > Czy linczowanie ludzi w GW pana redaktora nie uwiera ?
        > Jak jest prawda w teczkach SB to sie okaże, zapewne nie jest to pełna prawda
        > ale czasem jest bardziej prawdziwa niz prawda autorytetow moralnych i
        > intelektualnych
        > www.nfa.pl/articles.php?id=37
        > www.nfa.pl/articles.php?id=141
        vigla -zdecyduj sie ktora prawde wolisz.
        Na poczatku piszesz,ze ubecka prawda to zadna prawda to ubeckie papiery a w
        podsumowaniu twierdzisz ,ze"czasem (prawda zawarta w ubeckich papierach) jest
        bardziej prawdziwa niz prawda autorytetow moralnych i intelektualnych.
        Tak wlasnie rozumieja prawde zwolennicy PiSu i jej liderzy.
        Njpierw mowia "SB to najgorszy wrog Polski i Polakow ale wytowry tego wroga
        polskosci traktuja jak pismo swiete w ktorym zawarta jest czysta
        prawda.Dokaldnie tak samo jak ty probujesz to udowodnic.
    • abba15 Rządy Prawa i Sprawiedliwości stanowią zagrożenie 09.10.06, 16:57
      Wydarzenia ostatnich dni udowadniają, że Polska stanęła na skraju pełzającego
      zamachu stanu wywołanego przez grupy pragnące nie dopuścić do zmian.
      Nie pozwólmy! Bronimy premiera, bronimy rządu!
      Począwszy od jesieni 2005 roku i podwójnego zwycięstwa wyborczego Prawa i
      Sprawiedliwości, Polska wraca do rzeczywistej niepodległości. Zrzuca z siebie
      gorset "okrągłego stołu", kontraktu, który zmienił nasz kraj w państwo
      oligarchii mafijnej, kierowane przez postkomunistyczną nomenklaturę oraz służby
      specjalne.
      Od jesieni 2005 r. realna niepodległość naszego kraju jest odbudowywana mimo
      różnorakich ataków politycznych. Odtwarzane są cywilne i wojskowe służby
      specjalne, które będą służyć nie grupom interesu, ale bezpieczeństwu narodowemu
      i państwu. Wzrost gospodarczy, zmniejszające się bezrobocie, rosnąca produkcja,
      poprawa bezpieczeństwa wewnętrznego - to tylko niektóre ze zmian. W polityce
      zagranicznej twardo stawiamy nasze postulaty m.in. wobec Niemiec i Rosji,
      odchodząc od wasalnej polityki wobec tych państw, prowadzonej przez ekipy
      postkomunistyczne i liberalne - i broniąc niezależności politycznej i ekonomicznej.
      Rządy Prawa i Sprawiedliwości stanowią zagrożenie, gdyż -przeprowadzając reformy
      państwa- odsuwają od władzy wszechobecną do tej pory agenturę kierującą przez
      ostatnie 16 lat naszym życiem politycznym. Odsuwany jest czerwono - liberalny
      "salon" mający do tej pory monopol na prawdę. Polska pozbywa się układu
      nomenklaturowego, narzuconego przez "okrągły stół".
      To jest rzeczywista przyczyna ostatnich nie przebierających w środkach atakach
      na PiS i rząd. Dlatego działania Samoobrony, lewicy postkomunistycznej i
      Platformy Obywatelskiej muszą być traktowane nie inaczej, jak próba
      przeprowadzenia zamachu stanu i obalenia legalnych władz wybranych przez Naród.
      Zerwanie przez Andrzeja Leppera koalicji rządowej, organizowanie przez Platformę
      Obywatelską (przy wsparciu Lecha Wałęsy) ruchu społecznego oporu wobec legalnych
      władz, wpisują się w zaplanowany scenariusz odsunięcia PiS od władzy i powrotu
      postkomuny. Nie możemy na to pozwolić, jeżeli chcemy żyć w państwie demokratycznym!
      Prezydent Lech Kaczyński jest naszym prezydentem. Rząd Jarosława Kaczyńskiego
      jest naszym rządem. Premier Jarosław Kaczyński jest naszym premierem. Ta Polska
      jest naszą Polską. Polską, która wraca do swych tradycji historycznych,
      patriotycznych i umacnia przekonanie, że dumą jest być Polakiem. Obecne władze,
      jak i kierunek zmian, mają nasze całkowite poparcie.
      Współczesna "koalicja strachu": Samoobrona-Platforma Obywatelska-SLD, której
      udziałem były największe afery po 1989 r., dokonaną prowokacją polityczną
      otwarcie występuje przeciwko systemowi demokratycznemu, przeciwko dziedzictwu
      niepodległości i przeciwko dziedzictwu "Solidarności". Chce za wszelką cenę
      wrócić do czasów oligarchii mafijnej.
      • sam16 Re: Rządy PiS stanwia zagrozenie dla demokracji 09.10.06, 21:00
        abba15 -wolnosc slowa i demokracja to wielkie osiagniecie jakim mozemy sie
        cieszyc po roku 89.Wszyscy po trochu uczymy sie korzystac z tych wielkich
        zdobyczy.Ty uzywasz tej zdobyczy w zlym stylu.
        Czytajac twoje posty na roznych forach odnosze wrazenie ze jestes wydelegowany
        przez PiS zeby mieszac ludziom w glowach na forach gazety,ktorej w calej
        rozciaglosci nienawidzisz.
        Rzady PiS sa rzadami totalitarnymi tak jak komunistyczne.
        Tak samo jak w komunie krytyka rzadu powoduje wscieklosc jego przedstawicieli.
        Prezydent nie jest prezydentem Polakow tylko PiS.Nie ma swojego zdania tylko
        powtarze co powiedzial jego brat.
        Koomisja do spraw bankow zamiast szukac aferowiczow w pierwszej kolejnosci
        przesluchuje p,Balcerowicz nie dlatego ze jest glownoa aferzystka tylko dlatego
        ze Kaczynski nienawidzi Balcerowicza.
        Kaczynski,Ziobro,Lipski to sa klamcy,ktorzy na sile chca udowodnic ze korupcja
        to jest normalna negocjacja.
        Raport Maciarewicza (sadzac z wywiwdu jaki widzialem w tv) to zbior przypuszen a
        nie dowodow.Maciarewicz mowi:z duza doza prawdopodobienstwa mozna powiedziec ze
        WSI mialo wplayw na srodowiska dziennikarskie,polityczne,gospodarcze.To znaczy
        nie ma tam dowodow tylko sa przypuszczenia obliczone na wywolanie zamieszania
        ludziom w glowach.
        Rzad Kaczynskiego ma wszyskie instumenty zeby winnych znalezc,osadzic i posadzic
        do wiezienia jesli sa winni.Nie zrobil tego do tej pory bo widocznie nie ma na
        to dowodow.
        Po rozwiazaniu WSI powstaly nowe sluzby wywiadowcze w ktorych beda pracowac ci
        sami ludzie co WSI bo do takiej pracy potrzeba ludzi doswiadczonych a nie
        wzietych z ulicy.
        Walka z ukladem to tylko fasada populistyczna.Powolanie rady tv nominacje na
        stanowiska w spolkach z udzialem skarbu panstwa wyraznie pokazuja ze powstaje
        nowy uklad tym razem na uslugach PiS.Nie ma konkursow na stanowiska tylko sa
        nominacje z klucza partyjnego tak jak bylo za komuny.
        Malo tego te nominacje w wielu wypadkach foruja ludzi ktorzy juz maja histore
        malwersacji pienieznych i nieucziwych tranzakcji.
        W polityce zagranicznej Kaczynscy zachowuja sie jak slon w skladzie porcelany.
        Gdziekolwiek sie pojawia robia takie kupy,ze wstyd sie przyznac ze jest sie
        Polakiem.Czuje to bardzo wyraznie bo zyje na emigracji i wszelkie potkniecia
        polskiej dyplomacji okrywaja mnie wstydem.
        I na koniec jeszcze rzecz najwazniejsza.Ludzie boja sie Kczynskich bo oni sa
        nieobliczalni.Gdybym mieszkal w Posce balbym sie pisac to co pisze zeby nie miec
        problemow z wladza.Z tego samego powodu(strach przed wladza) ucieklem z Polski
        rzadzonej przez komunistow.Piszesz o niepodleglosci i wolnosci a ja czuje ze pod
        rzadami Kaczynskich znowu ludzie zaczynaja sie bac wladzy i wielu od tej wladzy
        ucieka z kraju i nie chce wracac dopoki oni beda rzadzic.
        Tak wydglada IVRP i odnowa moralan oparta na kalamswie,strachu nie mowiac juz o
        aresywnym jezyku i ignorowaniu opinii publicznej.
        • sam16 Re: Do czerny 25 o podzialach i pochodzeniu..... 09.10.06, 22:45
          Wprowadzanie podzialow z cala pwenoscia nie rozwiazuje problemu ale to nie ja
          dziele tylko zaszeregowuje kto stoi po ktorej stroni.
          Z twojej wypowiedzie wynika ze nie jestes zdecydowanym przeciwnikiem ani
          zwolennikiem PiS.Z dalszej wypowiedzi moge przypuszczac,ze czujesz sie urazony
          ze podciagnalem cie do grona sprzyjajacego PiS.
          JEdnym slowem jestes niezdecydowany.Postawa niezdecydowana tez jest postawa i ja
          to szanuje.Na potrzeby dyskusji trzeba jednak podac argumnety ktore przemawiaja
          za taka czy inna opcja.
          Np.taki abba pisze peany pochwalne na temat PiS ale nie jest w stanie poprzec
          swoich wywodow konkretnymi przykladami.
          Inni wymyslaja swoim oponentom od zomowcow i agentow bez zadnej podstawy.
          Dziwie sie rowniez tobie bo sprawiasz wrazenie czlowieka otwartego ze wypominasz
          dyskutantom ich pochodzenie.
          Tego radzaju argumnety maja b.zla marke zwlaszcza po drugiej wojnie swiatowej i
          komorach gazowych.Syn nie odpowiada za czyny ojca ani na odwrot.
          Ociec hr. Dzieduszyckiego pewnie byl hrabia z hrabiow a syn jest szpiclem
          komunistycznym.Nie ma prostych rozwiazan.Dlatego jestem przeciwnikiem PiS bo oni
          wprowadzaja takie wlsnie proste podzialy.
          Zomowiec komunista to musi byc bandyta a syn akowca musi byc krysztalowo czysty.
          Ani w jednym ani w drugim przypadku nie istnieje prosta zaleznosc.
          Tak samo jest z ksiezmi.Kosciol jako calosc byl zawsze przeciwko komunie ale
          poszczegolni ksieza niestety poszli na wspoprace z komuna.Z tych faktow nalezy
          wyciagnac wnioseki i takiego myslenia oczekuje od premiera i prezydenta
          szczegolnie,ze obaj sa prawnikami.Wprawdzie konczyli komunistyczne uczelnie i
          swoje stopnie naukowe nadawali im komunistyczni naukowcy(na ich mejscu skoro sa
          tacy pryncypialni rzeklbym sie komunistycznych tytulow naukowych)bo wg,Dorna to
          tylko wyksztalciuchy.
          Prawnicy musza studiowac logike i ta logika powinni sie poslugiwac w zyciu.
          Moim zdaniem ich postepowanie nie ma nic wpolnego z logika.
          NIe jestem prawnikiem ale jako wyksztalcuch tez studiowalem logike.
          Logika Kaczynskich to logika Kalego.
          Moj wykladowca logiki tlumaczyl to tak.
          Kto spi nie grzeszy
          Kto nie grzeszy jest swiety
          wniosek Kto spi jest swiety.
          Taka logika posluguje sie obecna ekipa rzadzaca.
          Wszystko co mialo cos wspolnego z komuna jest zle.
          A tak nie jest bo przeciez wiekszoc obywateli polskich urodzila sie wychowala i
          wyksztalcila w czasach komuny nie wylaczajac rzadzacych.
          Pracowalismy w komunistycznych instytucjach,szkolach,uczelniach,urzedach ale to
          nie znaczy ze bylismy zli.
          Ja tez konczylem komunistyczna uczelnie i kiedy przyjechalem do Ameryki
          zobaczylem ze jestem lepszym fachowcem po tej komunistycznej uczelni niz moi
          koledzy po renomowanych uniwrsytetach amerykanskich.
          Jesli pofatygujesz sie zeby mi odpisac to poprzyj swoje twierdzenia konkretnymi
          argumentami.pzdr.
          • henryk131 D-em-a-g-o-g-i-a Barbary Skargi o polityce PIS 09.10.06, 23:17
    • abba15 Felieton 10.10.06, 16:58
      Polityczne trupy w szafie Lesiaka
      Felieton
      Już częściowe ujawnienie zawartości słynnej „szafy Lesiaka” odsłoniło imponującą
      kolekcję politycznych trupów. Nie mówię już o Andrzeju Milczanowskim, czy Jerzym
      Koniecznym, którzy dzisiaj w życiu politycznym już nie uczestniczą, chociaż
      okoliczności ich odejścia też warto przypomnieć. Mówię przede wszystkim o Janie
      Marii Rokicie, no i oczywiście – o Lechu Wałęsie, który – nawet jeśli osobiście
      nie był sprężyną całego przedsięwzięcia – musiał wszystko z góry aprobować.
      Bo Lech Wałęsa, który prawdopodobnie zawsze jedną nogą tkwił w razwiedce,
      otwarcie przeszedł na jej stronę 4 czerwca 1992 roku, kiedy to wraz z
      Mieczysławem Wachowskim, swoim mentorem, przeprowadził słynną „nocną zmianę”,
      tj. obalenie rządu Jana Olszewskiego. Potem próbował podlizywać się komunistom,
      co po swojemu nazywał „wzmacnianiem lewej nogi”. Jednak przewodzący komunistom
      Aleksander Kwaśniewski najwyraźniej musiał przypomnieć sobie powiedzenie
      Fryderyka Wielkiego, że wprawdzie można posługiwać się prowokatorami i innymi
      kanaliami, ale w żadnym razie nie należy się z nimi spoufalać i zaloty Wałęsy
      dość brutalnie odrzucił.
      Znalazłszy się w kłopotliwym położeniu między nogami, Wałęsa w sierpniu 1993
      roku przyjął w Belwederze delegację wysokich oficerów razwiedki z Marianem
      Zacharskim na czele, którą przywiódł mu w charakterze imieninowego prezentu
      właśnie Andrzej Milczanowski. Wałęsa oświadczył im zagadkowo, że „stanie w ich
      obronie z całą mocą”, co niewątpliwie musiało ich ośmielić zarówno do
      inwigilacji prawicy, jak i rozpracowania „Olina”, którego razwiedka, mimo
      heroicznych wysiłków prokuratora Gorzkiewicza, jakoś nie potrafiła do końca
      zidentyfikować.
      Bo też, jak mówi przysłowie, kruk krukowi łba nie urwie, więc trudno się dziwić,
      że mimo upływu 10 lat, ani Andrzej Milczanowski ani Józef Oleksy nie został
      pociągnięty do żadnej odpowiedzialności. Warto to wszystko przypomnieć dzisiaj,
      kiedy Lech Wałęsa, wraz z przydzielonym sobie mentorem Mieczysławem Wachowskim,
      szykuje się do powrotu na polityczną arenę w charakterze nosiciela „zdrowego
      rozsądku”.
      W takim samym charakterze, a nawet jako polityczny arbiter elegantiarum stręczy
      nam się Jan Maria Rokita, najpierw ambitny militant ruchu „Wolność i Pokój”,
      koncentrującego się na propagowaniu odmowy służby wojskowej, a później – poseł i
      krwisty szef Urzędu Rady Ministrów w rządzie pani Suchockiej, czyli „Hani Naszej
      Kochanej”.
      Nawiasem mówiąc, większość obdżektorów z WiP jednym susem znalazła się w tajnych
      służbach, by w charakterze pretorianów ministra Kozłowskiego oraz następnych
      ministrów spraw wewnętrznych z nadania Lecha Wałęsy, pilnować przestrzegania
      umowy okrągłego stołu, zwłaszcza w tej części, która dotyczyła zatwierdzonego
      kształtu sceny politycznej.
      O tym, że szef UOP Jerzy Konieczny ma jakiś magiczny wpływ na Jana Marię Rokitę
      można było domyślać się po nominacji Marka Markiewicza na przewodniczącego
      KRRiTV kiedy to „Gazeta Wyborcza” najpierw poinformowała o bardzo ostrym liście,
      jaki szef URM napisał do prezydenta Wałęsy, by następnego dnia wydrukować jego
      dementi, że żadnego listu, ani ostrego ani łagodnego nie było. Mówiło się wtedy
      na mieście, że to dementi jest skutkiem wypicia przez szefa Rokitę kawy z min.
      Koniecznym, ale pewności, ma się rozumieć nie ma, bo wtedy publikowanie
      ukradkowych nagrań nie zdążyło jeszcze wejść w modę wśród ludzi honoru.
      Gdyby płk Lesiak spalił zawartość swej szafy, to pewnie Jan Maria Rokita
      konsekwentnie zaprzeczałby jakiemukolwiek swemu udziałowi w ubeckiej operacji,
      uchodząc nawet za autorytet moralny wedle nowej recepty JE abpa Życińskiego,
      zgodnie z którą moralne jest wszystko to, co nie zostawia śladów. No ale płk
      Lesiak zdaje się zaniedbał zatarcia śladów, a może celowo chciał te ślady
      zostawić – dość, że dzisiaj Jan Maria Rokita, po wygłoszeniu tylu patetycznych
      deklaracji, ma problem. Ciekawe, czy się powiesi, czy wzorem innych
      współpracowników będzie szedł w zaparte?
      StanisławMichalkiewicz
    • paskudaprawdziwa slabosci ludzkie, wielkosc i wolnosc 10.10.06, 19:45
      Ciesze sei ze tym bardziej adekwatnym sprawozdaniu, nie pominieto udzialu
      kobiety, jak to to zdarzylo sie p Marcinowi Wojciechowskiemu 2006-10-03,
      p.Historia, pamięć, moralność ).

      Związki między historią a pamięcią zbiorową to chyba jednak zawsze zywy temat.
      Mają one swoją własną historię i nie jest to oczywisty obszar. Właśnie
      uświadamiam sobie, że nie są one tożsame, a „czuje” się to nie tylko w Polsce…
      W odróżnieniu od nieprofesjonalnej "pamięci zbiorowej" - „historia” jest
      profesjonalnie pisana i nauczana, chyba jest zawsze tylko jakąś określoną
      wizją, jakąś barwą pamięci zbiorowej …


      Pamięć zbiorowa jest więc zakresowo pojemniejsza, a jej elementem byłaby więc
      historia - nauczana i … formalizowana . Zastanawiam się, czy nie można
      powiedzieć, ze historia jest jednak ostatecznie formą jakiegoś
      instytucjonalizowania pamięci zbiorowej
    • mikets Kompleksy niższosci 10.10.06, 20:34
      Tak to jest, jak ktos ma 150 w kapeluszu, a w dodatku jest podwójny. Niestety nie wierzę, że ludzie niskiego wzrostu nie mają z tego powodu kompleksu. Ciekawostka, że właśnie ludzie niskiego wzrostu bardzo często odgrywali nie zbyt chlubną choć wielką rolę w historii (vide Hitler czy Stalin). Na szczęście nasi braciszkowie raczej tak wielkiej roli nie odegrają, a ja im życzę, żeby już wogólę na zawsze znikneli na tzw. śmietnisku dziejów. Najlepiej jak najszybciej, bo mi przykro patrzeć jak z naszego kraju robi się kabaret zachaczający o opary absurdu. Najgorsze w tym, że po już i tak straconych latach za rządów ekskomunistów, tracimy rok następny. Problemy są nie rozwiązywane, ustawy nie powstają, cała para idzie w "narodowy gwizdek" i dopatrywanie się w każdej krytyce agenturalnych i mafijnych działalności łże-elit. Na aranie międzynarodowej Polska coraz bardziej traci na znaczeniu, i jeśli nawet gdzieś są jakieś siły nieczyste, agenci sowietów, to chyba trzeba ich szukać raczej w parti Kaczyńskich, bo nikt tak jak oni właśnie nie destabilizują naszego kraju i w takiej Moskwie to chyba wszyscy musza być zachwyceni, że mamy taki "sprawny" rząd i takiego obiektywnego prezydenta. Słaba Polska jest jak najbardziej w ich interesie.
      • sam16 Re: Kompleksy niższosci 11.10.06, 03:34
        Bardzo dobrze powiedziane.Slaba Polska to to na co czekaja w Moskwie.
        Polska juz nie jeden raz zaplacila ogromna cene za nieudolne rzady i pieniactwo
        i niekompetencja politykow piastujacych najwyzsze urzedy w panstwie.
        Podtrzymywanie na sile nieudolnego rzada Kaczynskiego jest dzialaniem zdrajcow
        interesu narodowego.
        Tymi zdrajcami sa PiS,LPR,Samoobrona i PSL jesli sie do tej bandy dolaczy.
        Ten rzad jest niezdolny do dzialania.
        • noelkabat Re: Kompleksy niższosci 11.10.06, 04:09
          Uwazam, ze za zdrajcow psujacych Polske mozna tez uznac ludzi szerzacych
          nienawisc, to psuje Polske i to oslabia Polske. Mistrzem w takim dzialaniu jest
          (m.in.) S. Michalkiewicz wystepujacy na tym forum jako Abba15. Czyzby byl to
          ten sam Michalkiewicz ze stajni nienawisci Ojca Rydzyka? Chyba tak. Swiadczy o
          tym jego "Felieton" powtorzony na tym forum dwukrotnie!
          • sam16 Re: Kompleksy niższosci 11.10.06, 04:26
            noelkabat napisał:

            > Uwazam, ze za zdrajcow psujacych Polske mozna tez uznac ludzi szerzacych
            > nienawisc, to psuje Polske i to oslabia Polske. Mistrzem w takim dzialaniu jest
            >
            > (m.in.) S. Michalkiewicz wystepujacy na tym forum jako Abba15. Czyzby byl to
            > ten sam Michalkiewicz ze stajni nienawisci Ojca Rydzyka? Chyba tak. Swiadczy o
            > tym jego "Felieton" powtorzony na tym forum dwukrotnie!
            Osoby typu Michalkiewicz to sa hieny ludzkie ktore zywia sie padlina.
            Hiena to obrzydliwe zwierze ale to tylko hiena,ktora nie wiele moze.
            Zdrajcami sa ci co trzymaja stery rzadu i uzywaja ich na szkode panstwa.
            • sam16 Re: Specjalnie do abba 15 14.10.06, 20:34
              abba co wzorem czestochowskich dziadow
              mieni sie PiSu poslusznym lokajem,
              zionie myslami co pelne sa jadu
              niechcacy PiSowi niedzwidzia przysluge oddaje.

              PiS co jest baza NOWEGO UKLADU
              pieknie sie w abby rynsztoku przedstawia.
              Korupcja,klamstwo oraz "spieprzaj dziadu"
              oto sie czego narod ma obawiac.

              abba,pisz czesciej-po to forum mamy.
              Nikt sie tu piorem lepiej nie wykaze.
              Rynsztok jest PiSu najlepsza reklama,
              abba jej wie-szczem i szambem zarazem
    • rewers22 Polityka kłamstw historycznych 18.10.06, 00:30
      Przeczytałem,zadumałem się,zrozumiałem i przedstawiam na ten temat moje zdanie.
      Wyłożę je krótko: nie ma w Polsce czegoś takiego jak polityka kłastw
      historyznych,a to dlatego, że każdy człowiek ma takie poglądy jakie
      ma i jakie uznaje za słuszne, aby je publicznie i głośno wyrażać, ale to nie
      jest polityką kłamstw hiorycznych,choćby sam Premier czy Prezydent wygłaszali
      poglądy różne od poglądów znanych historyków. Poglądy człowieka są
      zwierciadłem jego wiedzy, dlaczego więc inni nie mogą uważać, że ich osobiste
      poglądy historyczne są prawdziwe i jedynie słuszne? To co ci odmieńcy mają
      głosić,czy to, w co sami nie wierzą?
      Arc.Życiński ocenił wypowiedź pewnego studenta, jako "pojawianie się
      ryzyka, że błędy popełnione wczoraj, będą popełnione także jutro". Tu warto
      wskazać na błąd we wnioskowaniu Arc.Życiskiego, otóż w Otwocku w 1951 r. "błąd"
      popełnili historycy i politycy zainteresowani publicznym głoszeniem
      odpowiadającej im iterpretacji historii,tymczasem ów student, deklaruje brak
      zainteresowania histrorią,dlatego nieuprawniony jest wniosek, że
      on i jemu podobni popełnią "podobne błędy histortyczne", czyli będą wpływać
      na "zmianę interpretacji czegoś co ich nie interesuje, bowiem to nie jest
      zainteresowany historią, to tym bardziej nie będzie jej zmieniał, jak uczyniono
      to w feralnym dla historii Otwocku w 1951 roku.
      Arcybiskup Życiński dokonał podziału ludzi na tych co "zdążyli się
      douczyć" i tych "co nie zdążyli się douczyć" - ale tacy byli i będą
      zawsze - bowiem nauka wymaga czasu. I z tej to oto pary, "polskich
      douczonych i niedouczonych", ci drudzy - ponoć będą mnożyli w setki, tak różne
      poglądy historyczne, że grozi nam "wrzucenie w taki pluralizm, gdzie zamiast
      jednej totalitarnej interpretacji, będzie kwitło 100 kwiatów towarzysza Mao". (
      Tak być może naprawdę, a dlaczego odpowie treść zagadki nr 2). Celów i powodów
      tego "pluralizmu nietotalitarnej interpretacji",nie podejmuję się tu omawiać,
      chociaż, odwołania i porównania historyczne są interesujące, szczególnie żal za
      brakiem "totalitarnej interpretacji" historii jest interesujący i kojarzy mi
      się z 1951 rokiem - ot taki przypadek historyczny!
      Kończąc, szanownym dyskutantom zadam dwie zagadki - nietrudne dla osób
      wykształconych w zagadnieniach historycznych. Napewno państwo szybko dgadniecie
      kto to napisał.
      Zagadka nr 1 - cytuję:
      "Zdrowy rozum jest to rzecz, ze wszystkich na świecie najlepiej podzielona,
      każdy bowiem sądzi, iż jest w nią tak dobrze zaopatrzony, iż nawet ci, których
      we wszystkiem innem najtrudniej jest zadowolić, nie zwykli pragnąć go więcej,
      niżli posiadają. Świadczy to o tem, iż zdolność dobrego sądzenia i
      rozróżniania prawdy od fałszu ( a to, ścisle biorąc, nazywamy zdrowym
      rozsądkiem lub rozumem), jest z natury równa u ludzi.Tak więc rozbieżność
      mniemań nie pochodzi stąd, aby jedni byli roztropniejsi od drugich, ale jedynie
      stąd, iż prowadzimy myśli nasze rozmaitymi drogami i nie rozważamy tych samych
      rzeczy {co inni rozważają -RP}.
      Zagadka nr 2 -
      "...uwaga historyków skupia się raczej na okresach długich, jak gdyby
      zamierzali oni wydobyć spod przemian politycznych i ich epizodów struktury
      trwałe, niełatwo ulegające zachwianiom, nieodwracalne procesy, stałe
      ukierunkowania,dojrzewające stopniowo zjawiska, które po wielowiekowym trwaniu
      osiągają punkt szczytowy...Między sferą politycznej zmienności, a sferą
      powolności, cechującą postęp kultury materialnej, powstały rozliczne poziomy
      analizy (jak ten "pluralizm nam grożący", szanowny Arcybiskupie, a to nie są
      słowa rosyjskich, ani polskich historyków, ani dyskutantów oceniających
      dzisiejsze kierunki rozwoju historiologii polskiej), każdy z nich ma swoje
      ograniczenia, każdy pokrywa obszar, który do niego tylko należy...Za pośpieszną
      historią rządów, wojen i klęsk głodowych rysują się historie prawie
      nieruchomee, historie o słabej krzywej rozwoju..." ( tu chdzi o np. historie
      mórz, pogody itp).

      PS. przedstawione w zagadkach cytaty, w pełni odzwierciedlają moje osobiste i
      głęboko we mnie zakorzenione poglądy na widzenie tak historii(cytat nr 2,jak i
      ludzi,którzy tą historię zapisują, a w szczególności INTERPRETUJĄ te zapisy
      (cytat nr1)
      Z poważaniem mgr Romuald Poznysz
      17-10-2006 g. 22.10

      • sam16 Re: Polityka kłamstw historycznych 18.10.06, 03:11
        ...nie ma w Polsce czegos takiego jak polityka klamstw historycznych..pisze w
        swoim poscie mgr.revers22
        Historia tworzy sie na naszych oczach i na naszych oczach te historie sie
        falszuje, dlatego twierdze ze szczegolnie pod obecnymi rzadami tych falszerstw
        jest wiele.
        Zaczne od faktow najnowszej historii a mianowice tasm z pokoju hotelowego
        p,Beger gdzie wszyscy z przerazeniem uslyszeli i zobaczyli podobno
        nieskazitelnie uczciwego posla Lipskiego ordynarnie przekupujacego poslanke
        Samoobrony.
        Premier Kaczynski falszuje te historie w zywe oczy zaprzeczajac temo co wszyscy
        widzieli.
        A pan panie mgr.na jekiej podstawie twierdzi,ze nie ma klamst historycznych?
        Czy pan nie widzial tasm i nie slyszal pan jak te rewelacje zostaly sfalszowane
        przez p.premiera Kaczynskiego.
        • kosmata_morda_irasiada Re: Polityka kłamstw historycznych 18.10.06, 12:10
          > ...nie ma w Polsce czegos takiego jak polityka klamstw historycznych..pisze w
          > swoim poscie mgr.revers22
          Oficjalnie zapewne nie ma, i tu revers22 ma rację.

          Ale tu PRAKTYKA wygląda zupełnie inaczej. Bo nawet jeśli partie, czy inne siły polityczne nie mają dokumentów programowych nt. kształtowania historii, to w praktyce kształtowanie wizji historycznej ma miejsce. Niestety nader często
          jest to fałszowanie.
          Przykłady: ,,gruba kreska Mazowieckiego'' - prawdziwe jest tu tylko słowo ,,gruba'', bo jeśli ktokolwiek pamięta słowa Mazowieckiego, to po pierwsze
          użył on słowa ,,linia'', po wtóre sformułowanie pojawiło się w expose, czyli w prezentacji planowanych działań rządu i oznaczało, że jego rząd ponosi odpowiedzialnośc jedynie za to co dokona, odcinając się od bagażu odziedziczonego po poprzednikach. Okreśłenie ,,gruba kreska'' po raz pierwszy usłyszałem z ust Jarosława Kaczyńskiego. Byłem na spotkaniu przedwyborczym z Mazowieckim, gdy kandydował w wyborach prezydenckich w 1990 r. I wówczas ktoś go zapytał o to co wygłaszając expose miał na myśli. Mazowiecki wyraźnie odciął się od interpretacji autorstwa przeciwników politycznych świadomie wypaczających sens jego wypowiedzi.
          Po drugie: w IV RP panuje trend historyczny, który określiłbym jako bohatersko-martyrologiczno-warszawocentryczny-powstańczo-akowski z domieszką martyrologiczno-husarsko-podziemnego-peerelowskiego. Jest to wizja historyczna lansowana przez częśc dziennikarzy, polityków, oraz co najmniej istotna część IPN.
          Jak mowa o wojnie - to o bohaterstwie Powstańców Warszawskich i koniec. Gdyby ktoś z obcej planety posłuchał wypowiedzi polityków, dziennikarzy i historyków publicznie się wypowiadających, to odniósłby wrażenie, że druga wojna światowa to powstanie warszawskie i zdrajca dziadek Tuska w Wehrmachcie.
          Nikt nie kwestionuje bohaterstwa p.t. Powstańców, ale jeśłi poogląda się muzeum, to nie jest to przekonywujące. Ja dobrze pamiętam, tu i ówdzie ruiny Warszawy z czasów swojego dzieciństwa, a także relacje uczestników tamtych dni, jak to w kanałach po pas w śmierdzących exkrementach z ustami tuz nad powierzchnią tego g... (bo wyżej był trujący gaz) przedzierali się z meldunkiem, czy po prostu wycofywali... Znam przypadek takiego, który podczas takiej alcji sie potknął. Fekalia dostały mu się do płuc. Zginął za wolną Polskę.
          Ale tego w muzeum nie ma. Nie ma również tego, co naprawdę stało się po kapitulacji Powstania. Że wraz z Wehrmachtem okoliczna ludność (z przedmieść i okolic) wzięła udział w gigantycznym szabrze, rabunku i niszczeniu tego co pozostało. A pozostało niemało. Ludzie, którzy przeżyli Powstanie opowiadali, że na początku października 1944 Warszawa była zniszczona w jakichś 25-30% (sic!). Ale to wszystko nie pasuje do pięknych obrazków.
          A dziadek Tuska nie z tej parafii, to jest be.
          Może warto wspomnieć, że z terenów Pomorza i Śląska do Werhmachtu (a w końcu wojny również do Waffen SS i wiem co piszę, bo takie wezwanie do służby w Waffen-SS widziałem) wcielono ok. 400000 tzw. eingedeutschów. Część z nich zginęła, część dostała się do niewoli
          na wszystkich frontach, znaczna część uciekła do formacji polskich. Gen. (wówczas pułkownik) Kuropieska, nadzorujący z ramienia rządu w Warszawie rozformowanie polskich sił na Zachodzie odnotował, że w momencie rozformowania ok. 90000 (czyli ponad 1/3) stanu osobowego, to byli d4ezerterzy z Wehrmachtu.
          Wywlekając w wiadomy sposób sprawę Tuskowego dziadka Jacek Kurski napluł na czerwone maki pod Monte Cassino i na polskie groby Falaise, bo tam też o dezertera z Wehrmachtu nietrudno! A jego zaplecze polityczne nic nie uczyniło. Nawiasem mówiąc nikt nie potwierdził (nic nie potwierdziło) ochotniczego trybu zaciągnięcia się Tuskowego dziadka do Wehrmachtu. Czyli kolejne przeinaczenie.
          I niech mi ktoś powie, że nie mamy do czynienia z fałszowaiem historii.
          Zwłaszcza, że polityczni mocodawcy Jacka Kurskiego nie byli zainteresowani rzetelnym wyjaśnieniem sprawy. Dziwi mnie jednak, że Tusk nie przedstawił powyżsszych faktów. W końcu jako (chyba) historyk wiedział co nieco o tym.
          Nawiasem mówiąc dzięki Kurskiemu uznałem, że mniejszym złem jest Tusk. I dlatego głosowałem na niego w drugiej turze. W ogóle jakoś nie mam szczęścia do tego by móc zagłosowac na jakiegoś kandydata na prezydenta spełniającego przyzwoite standardy. Niestety w ostatnich wyborach takiej szansy w moim odczuciu nie było.
          I dla jasności. Nie wykluczam, że wśród wcielonych do Wehrmachtu nie było zdrajców, kanalii itp. Ale to można wyjaśnić JEDYNIE rozpatrując KAŻDY PRZYPADEK ODDZIELNIE.

          I dalej.
          Tak się składa, że przeżyłem spory kawał swojego dorosłego życia w PRLu. Bardzo dobrze pamiętam i czasy Gomułki i Gierka i Jaruzelskiego. I dlatego nikt mi nie wmówi, że obraz PRL lansowany przez okreśłone środowiska ma coś wspólnego z rzeczywistością. To do czego odnoszą się politycy stanowi jedynie jakiś wycinek.
          Za Bieruta był to spory wycinek. To prawda.
          Ale zawsze było tak, że przeciętny Kowalski interesował się wyłącznie sprawami
          swoimi i swojej rodziny - przede wszystkim bytowymi, bo z tym zawsze było nie tak jak trzeba. Po prostu banał. Banalna PRLowska rzeczywistość. Ludiz śpieszących do pracy, do domu i coś załatwić. To ostatnie słowo oznaczała: ukraść, kupic od złodzieja, skorzystać z uprawnień wujka, kuzyna, lub ojca.
          I w to coś umoczeni są pewnie wszyscy, którzy ten okres przeżyli, bo któż nie załatwiał np. cementu na altankę na działce i doskonale wiedział skąd ten cement pochodzi. Natomiast poszkodowany przez PRL był być może co tysięczny Polak. A może było ich jeszcze mniej. Natomiast z wypowiedzi na ogól tzw. prawicowych polityków i ich sympatyków możnaby wysnuć wniosek, że cały naród doznawał bezpośrednich krzywd od UB/SB itp.
          Na dodatek to co było normą za Biruta, niekoniecznie było normą za Gomułki. Po prostu za każdym razem był to troche inny PRL. Pod (prawie) każdym względem.
          Przykład prosto z brzego: za Gomułki i wcześniej prace naukowe, szczególnie z nauk prawnych i społecznych, a także ekonomii musiały byc upstrzone cytatami z Trzech Brodatych Proroków. Ale za Gierka cytaty z Proroków pojawiały się w zasadzie jedynie w pracach miernych, głównie po to, by recenzent miał kłopot z krytyką; bo p.t. recenzent automatycznie mógłby byc obwiniony o nieprawomyślnośc polityczną.
          Kto nie wierzy, niech przejrzy odpowiednio dużą próbke prac naukowych z tamtych czasów.

          I jeszcze:
          1. do Ludowego Wojska Polskiego wcielono w całym okresie PRL ok. 10 ml. mężczyzn, z których każdy skłądał przysięgę wojskową, gdzie deklarował nie tylko lojalność wobez PRL i Sojuszy z różnymi bratnimi armiami, ale również wolę oddania życia w ich obronie. Czyli więcej niż w lojalkach podpisywanych w stanie wojennym przez różnych ludzi (na ogół) pod przymusem.
          Nawiasem mówiąc przysięga harcerska też zawierała ,,wiernośc sprawie socjalizmu''.
          2. w stanie wojennym internowana była cała gierkowska wierchuszka PZPR (w tym Gierek, Jaroszewicz, Wrzaszczyk, Grudzień i inni). No właśńie Grudzień. Grudzień, były członek Biura Politycznego PZPR zmarł w ośrodku internowania na zawał. Czyżby tak trudno mu było uzyskac (nawet lewe) zaświadczenie lekarskie i opuścic ośrodek jak to się zdarzyło Panu Prezydentowi. Zastanawiające.
          I internowanie wierchuszki PZPR i śmierć Grudnia...
          3. chciałem napisać, że dziś więszość przytłaczająca tych, którzy przeżyli PRL z ogromną sympatią wspomina Gierka, ale odpuśćmy to sobie, bo ośrodki badań społecznych nie zawsze są wiarygodne...
          4. z tzw. własnych wspomnień: stan wojenny i czasy I Solidarności nauczyły mnie tego, że to czy człowiek jest, czy nie jest dobry, wartościowy etc. nie zależy od jego orientacji politycznej. Doznałem łajdactw ze strony kolegów z NSZZ S,
          pomogli wywalić mnie z roboty w stanie wojennym, a co najmniej dwóch komuchów zachowali się wtedy jak ludzie. Przy czym, żeby była jasność co najmniej o jednym z nich mogę powiedzieć, że jest niezłym sukinsynem (na ogół). A więc to, że człowiek jest dobr
          • sam16 Re: Polityka kłamstw historycznych 18.10.06, 16:21
            kosmata morda -podoba mi sie Twoj post.Nie rozumie jednak dlaczego piszesz ,ze
            revers ma racje kiedy mowi,ze nie ma ofichalnego falszowania historii.

            Oficjalnie mowi sie ze "stara nowa koalicja" powstala dla dobra Poski podczas
            gdy wszyscy wiedza,ze jest to koalicja przetrwania rzadu PiS i ich koalicjantow.
            Premier Kaczynksi w oficjalnym wystapieniu po rewelacjach z tasmami klamie w
            zywe oczy czyli oficjalnie falszuje historie.

            Sa jednak przypadki kiedy premier mowi to co mysli czyli nie klamie i nie
            falszuje tak jak na wiecu 8.prazdziernika.
            "Pewne elementarne prawa sa dla kazdego,dla kazdego,kto chce nalezec do
            wspolnoty i przestrzegac jej regul,jej praw."
            Oto niezafalszowana wypowiedz urzedujacego premiera,ktora potwierdza jeszcze raz
            ,ze IVRP to powtorka z PRL gdzie byli roni i rowniejsi.
            Chcialbym jeszcze zwrocic uwage ze to mowi doktor prawa.Ha,ha.......bylo by
            smiesznie gdyby nie bylo tak ponuro.
            • kosmata_morda_irasiada Re: Polityka kłamstw historycznych 19.10.06, 08:00
              chodziło mi o to, że nie jest mi znany żaden ,,dokument programowy''. Przyjęło
              się (może nawet niesłusznie), że to co w mowie (nwet u polityka) jest mniej
              oficjalne niż to co w dokumentach programowych zarówno pojedynczej partii, jak
              i koalicji.
              I w tym sensie (czyli teoretycznie) revers może miec rację. Ale nie jest to aż
              tak bardzo istotne. Istotna jest praktyka, a jak ona wygląda to wszyscy wiemy.
              • sam16 Re: Polityka kłamstw historycznych 19.10.06, 18:15
                kosmata_morda_irasiada napisał:

                > chodziło mi o to, że nie jest mi znany żaden ,,dokument programowy''. Przyjęło
                > się (może nawet niesłusznie), że to co w mowie (nwet u polityka) jest mniej
                > oficjalne niż to co w dokumentach programowych zarówno pojedynczej partii, jak
                > i koalicji.
                > I w tym sensie (czyli teoretycznie) revers może miec rację. Ale nie jest to aż
                > tak bardzo istotne. Istotna jest praktyka, a jak ona wygląda to wszyscy wiemy.
                >
                PiS stac na wszystko ale chyba nie spodziewasz sie ze wyda dokument w ktorym
                obwiesci wszem i wobec,ze teraz beda falszowac historie.
            • kosmata_morda_irasiada Re: Polityka kłamstw historycznych 19.10.06, 12:56
              > Sa jednak przypadki kiedy premier mowi to co mysli czyli nie klamie i nie
              > falszuje tak jak na wiecu 8.prazdziernika.
              > "Pewne elementarne prawa sa dla kazdego,dla kazdego,kto chce nalezec do
              > wspolnoty i przestrzegac jej regul,jej praw."
              > Oto niezafalszowana wypowiedz urzedujacego premiera,ktora potwierdza jeszcze ra
              > z
              > ,ze IVRP to powtorka z PRL gdzie byli roni i rowniejsi.
              > Chcialbym jeszcze zwrocic uwage ze to mowi doktor prawa.Ha,ha.......bylo by
              > smiesznie gdyby nie bylo tak ponuro.

              Ponure jest to, że jest niemało prawników wśród tzw. elit politycznych, którym sie wydaje, że gdy dysponują większością parlamentarną, to im wszystko wolno.
              A np. takie NSDAP w wyborach zupełnie legalnych (po których przejęła władzę) dostała ni mniej ni więcej tylko 13 milionów głosów. Czyli ca 5 razy tyle co PiS w ostatnich wyborach.
              Żeby nie byc posądzonym o manipulacje dodam, że jeśli uwzględnić całą aktualną koalicję i proporcje do liczby ludności, to i tak było to co najmniej półtora raza więcej.
              A mówię o tym dlatego, że mimo ogromnej siły w Reichstagu, co niektóre ustawy
              (np. norymberskie) nie spełniały standardów Państwa Prawa.

              I może warto, by koryfeusze polskiego parlamentaryzmu o tym pamiętali np. wczoraj przy uchwalaniu ustawy lustracyjnej, co do której mam naprawdę sporo wątpliwości, czy naprawdę standardy Państwa Prawa spełnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka