czaromir Hej Wyjazdowi! Za granica tez mozna glosowac. 10.10.06, 14:06 Nie zapominajcie o tym, ze moze kiedys trzeba i bedziecie chcieli wrocic, wiec TEN KRAJ ZAWSZE BEDZIE WAS DOTYCZYL, i, ze zawsze jestescie Polakami. (bylem na emigracji 3 lata - wiec wiem cos o tym) :) Odpowiedz Link Zgłoś
differ1 Re: PiS stracił, ale niewiele 10.10.06, 15:08 PIS juz tylko tracic bedzie. Nie ma mowy o wzroscie poparcia dla tego ugrupowania... wychodzi tyle niesmacznych afer, ze nawet moherowe berety nie beda chcialy glosowac na kaczynskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
gw_gazeta_ubekistanu PiS sobie poradzi, plonne nadzieje Ubekistanu 10.10.06, 16:47 i GW na odstrzał jedynej antykomunistycznej partii w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Polityczne trupy w szafie Lesiaka 10.10.06, 16:56 Polityczne trupy w szafie Lesiaka Felieton Już częściowe ujawnienie zawartości słynnej „szafy Lesiaka” odsłoniło imponującą kolekcję politycznych trupów. Nie mówię już o Andrzeju Milczanowskim, czy Jerzym Koniecznym, którzy dzisiaj w życiu politycznym już nie uczestniczą, chociaż okoliczności ich odejścia też warto przypomnieć. Mówię przede wszystkim o Janie Marii Rokicie, no i oczywiście – o Lechu Wałęsie, który – nawet jeśli osobiście nie był sprężyną całego przedsięwzięcia – musiał wszystko z góry aprobować. Bo Lech Wałęsa, który prawdopodobnie zawsze jedną nogą tkwił w razwiedce, otwarcie przeszedł na jej stronę 4 czerwca 1992 roku, kiedy to wraz z Mieczysławem Wachowskim, swoim mentorem, przeprowadził słynną „nocną zmianę”, tj. obalenie rządu Jana Olszewskiego. Potem próbował podlizywać się komunistom, co po swojemu nazywał „wzmacnianiem lewej nogi”. Jednak przewodzący komunistom Aleksander Kwaśniewski najwyraźniej musiał przypomnieć sobie powiedzenie Fryderyka Wielkiego, że wprawdzie można posługiwać się prowokatorami i innymi kanaliami, ale w żadnym razie nie należy się z nimi spoufalać i zaloty Wałęsy dość brutalnie odrzucił. Znalazłszy się w kłopotliwym położeniu między nogami, Wałęsa w sierpniu 1993 roku przyjął w Belwederze delegację wysokich oficerów razwiedki z Marianem Zacharskim na czele, którą przywiódł mu w charakterze imieninowego prezentu właśnie Andrzej Milczanowski. Wałęsa oświadczył im zagadkowo, że „stanie w ich obronie z całą mocą”, co niewątpliwie musiało ich ośmielić zarówno do inwigilacji prawicy, jak i rozpracowania „Olina”, którego razwiedka, mimo heroicznych wysiłków prokuratora Gorzkiewicza, jakoś nie potrafiła do końca zidentyfikować. Bo też, jak mówi przysłowie, kruk krukowi łba nie urwie, więc trudno się dziwić, że mimo upływu 10 lat, ani Andrzej Milczanowski ani Józef Oleksy nie został pociągnięty do żadnej odpowiedzialności. Warto to wszystko przypomnieć dzisiaj, kiedy Lech Wałęsa, wraz z przydzielonym sobie mentorem Mieczysławem Wachowskim, szykuje się do powrotu na polityczną arenę w charakterze nosiciela „zdrowego rozsądku”. W takim samym charakterze, a nawet jako polityczny arbiter elegantiarum stręczy nam się Jan Maria Rokita, najpierw ambitny militant ruchu „Wolność i Pokój”, koncentrującego się na propagowaniu odmowy służby wojskowej, a później – poseł i krwisty szef Urzędu Rady Ministrów w rządzie pani Suchockiej, czyli „Hani Naszej Kochanej”. Nawiasem mówiąc, większość obdżektorów z WiP jednym susem znalazła się w tajnych służbach, by w charakterze pretorianów ministra Kozłowskiego oraz następnych ministrów spraw wewnętrznych z nadania Lecha Wałęsy, pilnować przestrzegania umowy okrągłego stołu, zwłaszcza w tej części, która dotyczyła zatwierdzonego kształtu sceny politycznej. O tym, że szef UOP Jerzy Konieczny ma jakiś magiczny wpływ na Jana Marię Rokitę można było domyślać się po nominacji Marka Markiewicza na przewodniczącego KRRiTV kiedy to „Gazeta Wyborcza” najpierw poinformowała o bardzo ostrym liście, jaki szef URM napisał do prezydenta Wałęsy, by następnego dnia wydrukować jego dementi, że żadnego listu, ani ostrego ani łagodnego nie było. Mówiło się wtedy na mieście, że to dementi jest skutkiem wypicia przez szefa Rokitę kawy z min. Koniecznym, ale pewności, ma się rozumieć nie ma, bo wtedy publikowanie ukradkowych nagrań nie zdążyło jeszcze wejść w modę wśród ludzi honoru. Gdyby płk Lesiak spalił zawartość swej szafy, to pewnie Jan Maria Rokita konsekwentnie zaprzeczałby jakiemukolwiek swemu udziałowi w ubeckiej operacji, uchodząc nawet za autorytet moralny wedle nowej recepty JE abpa Życińskiego, zgodnie z którą moralne jest wszystko to, co nie zostawia śladów. No ale płk Lesiak zdaje się zaniedbał zatarcia śladów, a może celowo chciał te ślady zostawić – dość, że dzisiaj Jan Maria Rokita, po wygłoszeniu tylu patetycznych deklaracji, ma problem. Ciekawe, czy się powiesi, czy wzorem innych współpracowników będzie szedł w zaparte? StanisławMichalkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
aquarium1 PiS stracił, ale niewiele 10.10.06, 19:13 I bardzo dobrze - mam nadzieje ze ludzie juz dostrzegli ze PIS=korupcja i inne najgorsze sprawy i nie beda juz na nich glosować!!! Odpowiedz Link Zgłoś
waldam Do "gazetki" dołączył POlsacik i TVNwsiK 10.10.06, 19:32 raczyły dziennikarzyny podać sondazy PBSsiiiiiiiiiiiiku a tego niewarygodnego PGB nie. Pewnie dlatego,żę śmiał przewidzieć wyniki poprzednich wyborów. Dziennikarzynki pewnie po cichu pomagają PiSowi. "głupi naród" już się bowiem nauczył obiektywnym medialnym manipulantom nieufać. www.pb.pl/content.aspx?sid=2284&guid=364def2f-5b62-42ed-b582-3db315b16d2a Polecam także "Bumerang" ( poniedziałki Polsat,po północy). Markiewicz pięknie obnaża kolegów manipulantów. Odpowiedz Link Zgłoś
lejba-kohne Wszyscy patrioci do Platformy 10.10.06, 19:32 Ile się człowiek utruje zanim Dziadkiem zostanie! Przeklęty Kaczory czepiają się Prezydenta jak psy Żyda w ciemnej ulicy. Takich to się powinno powsadzać! Ach, gdyby tu pod reką był Konieczny, ten by sobie dał radę z łajdactwem. Wszyscy mnie opuścili! Pozostał tylko Wachowski! Nie ma czasu na wypoczynek, gdy się zakłada nową partię. Chwilę ulgi dają jeszcze sondaże. Wynika z nich niezbicie, że PiS leci w sondażach na zbity pysk, a Platforma odradza się jak Feniks z popiołów. Dobra nasi. Po co tylko ten łysy Izaak Goldwicht, niedoszły premier z Krakowa, miesza mnie w swoje brudne interesy. Spieprzaj, dziadu. Odpowiedz Link Zgłoś
danz5 Sondaze wybiorczej Michnika 10.10.06, 21:09 sa odwrotnie proporcjonalne do realiow nas otaczajacych. Bliska damaskacja struktur mafijnych agentury lewackich postkomunistow i roli Tuska w haniebnych matactwach ludzi okragego stolu i grubej krechy powoduje nerwowosc mediow i PO,ktora ukazuje sie w roli V kolumny. Odpowiedz Link Zgłoś
puch4cz Re: Sondaze wybiorczej Michnika 10.10.06, 21:30 a poza tym, to wszyscy zdrowi? Odpowiedz Link Zgłoś
danz5 Re: Sondaze wybiorczej Michnika 11.10.06, 21:45 puch4cz napisał: > a poza tym, to wszyscy zdrowi? dziekuje u nas wszystko ok,nie mozna tego powiedziec o Tusku ,ktory sprawia wrazenie czlowieka zdesperowanego ,gotowego do jeszcze gorszych podlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny.psychiatra dlaczego klamiesz??? 11.10.06, 22:01 > > a poza tym, to wszyscy zdrowi? > > dziekuje u nas wszystko ok a ty?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
adam_l27 Ale zapewniam was - PiS ma większe poparcie. 11.10.06, 03:54 Pisałem że Kaczyński będzie przezydentem po wynikach pierwszej tury i teraz ostrzegam rozemocjonowanych wielbicieli PO: jest bardzo prawdopodbne że PiS przegra minimalnie, to raczej elektoraty częściowo się przesuną - elektorat PO częściowo przejdzie na lewo, elektorat PiS częśćiowo przejdzie do PO, a elektorat SO i LPR wybierze tym razem PiS. (SO uzyska gora 8 procent a LPR niech już się układa z PiS, koalicja z Samoobroną oznacza przejście niemal całości elektoratu do PiS po agresywnej kampani PiS, co oczywiście będzie miało miejsce bo 3 procent warte jest wysiłku zwłaszcza w sytuacji gdy się traci) Scena polityczna wykrystalizuje się co wcale nie ułatwi ewentualnego porozumienia. Efekt: PO będzie skazana na współpracę z tak zwaną "lewicą". PiS to wykorzysta w kampanii oczywiście i jednak część głosów po prawej stronie podnosząc ten temat odzyska. Choć prawa strona w Polsce jest dość słaba. A lewa uśpiona, po rozgrzeszeniu przez "demokratów.pl" może się obudzić - to będzie więcej niż 15 %... Odpowiedz Link Zgłoś
adam_l27 Wyniki PGB są bardziej prawdopodobne. 11.10.06, 03:55 I zgadzają się z tym co piszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
antygo PiS stracił, ale niewiele 10.10.06, 21:52 Szczegolna moralność PiS:nie martwi ich to,że zrobili świństwo swoim zwolennikom tylko spadek notowań zagrażający odstawka od koryta. Odpowiedz Link Zgłoś
mieczyslaw.koluszki Re: PiS stracił, ale niewiele 10.10.06, 22:35 PO i tak wygra nastepne wybory parlamentarne. Nie taki ciemny lud, jakim go Kaczory maluja. Odpowiedz Link Zgłoś
pmonroe |Ludzie glosowali swa obecnoscia na wiecach 11.10.06, 02:14 Jak wszyscy mogli sie przekonac, w zeszla sobote oceniajac frekwencje na wiecach, wynik PiS-u i LPR byl duzo lepszy niz mozna bylo sie spodziewac. A przeciez Warszawa to ostoja SLD i liberalow. Nie ma strachu, czy wybory wczesniej czy nie - PiS gora. mieczyslaw.koluszki napisał: > PO i tak wygra nastepne wybory parlamentarne. Nie taki ciemny lud, jakim go > Kaczory maluja. Odpowiedz Link Zgłoś
adam_l27 No to sobie POrządzą z SLD. Brawo !!! 11.10.06, 03:32 Wspólna lewica. :) Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph polityka Goebbels'owska 12.10.06, 00:54 To jest skutek strategii Kurskiego: polityka Goebbels'owska + ciemny lud = władzy nie oddamy. Niestety ale ciągłe oskarżenia o układ, wykształciuchów itd. padają na podatny grunt, i tak sobie PiS chowa wyborców skłonnych uwierzyć w każde łgarstwo bądź skrajnie subiektywne przedstawienie prawdy. Dokładnie ci sami ludzie byli idealnym, modelowym przykładem społeczeństwa za czasów komunistycznych, dającym się manipulować wedle życzeń władzy. I tak Kaczyński walcząc z komunistami, o zgrozo zdobywa władzę dzięki ludziom o tym samym profilu co zwollenicy komunizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
pmonroe Sondaze klamia - dowody rok temu !!!!!!!!!!!!!!!!! 14.10.06, 02:59 Sondaze klamia - jak zwykle na niekorzysc PiS i Kaczynskich. PAmietacie rok temu, gdy Tusk ponoc wygrywal z miazdzaca przewaga nad Kaczynskim ? Odpowiedz Link Zgłoś