janmucha
27.10.06, 23:41
Czy można jeszcze "różnić się pięknie? Chyba już nie można. I choć pan
Jarosław Kurski (którego cenię za często ciekawą i wyważoną publicystykę) nie
przyjmie tego do wiadomości, to jednak powiem, że temu winne jest... (no
niestety) środowisko Gazety Wyborczej. Za dużo w przeszłości w waszej
publicystyce było zaciekłości, zbyt dużo manipulacji, zbyt dużo zwykłej
dziennikarskiej nierzetelności, zbyt dużo forsowania swojej wizji Polski i
określania tych, którzy mieli inną wizję "oszołomami", by teraz wahadło nie
odwróciło się w drugą stronę.
Oczywiście Pan Kurski poprosi mnie o dowody, o przykłady takich manipulacji.
Nie miejdce tu na dokładną analizę, ale przypomnę choćby tytuł "Esbecka list
krąży po Polsce" (cytat z pamięci). I choćby nie wiem jak się redaktorzy na
czele z Pacewiczem tłumaczyli, że lista była esbecka, bo ją stworzyli esbecy,
to jednak ktoś, kto "robi w komunikacji społecznej" dając taki tytuł wiedział
doskonale, że odebrane to zostanie, jako lista esbeków. To nei najważniejszy
przykład, ale pierwszy, który mi przyszedł do głowy.
Tych manipulacji, przemilczeń, przeinaczeń można by znaleźć nimalże w każdym
numerze "GW".
Dlatego teraz Panie i Panowie z GW zbieracie owoce, które sami
wyhodowaliście. Wielu ludzi zrozumiało, że z wami już się nie da
dyskutować, "pięknie się różnić". Bo wy to "piękne różnienie" zmanipulujecie,
przekłamiecie, odwrócicie "do góry ogonem". Stąd ta ilość Michników
w "Dzienniku". I bardzo dobrze. Nareszcie urosłą wam bogata i sensowna
konkurencja.
Ja się cieszę, choć jeszcze was z rozpędu czasami czytam. Ale już wam nie
wierzę.