Dodaj do ulubionych

Trzy lata bez monopolu

30.10.06, 04:55
Jeśli pisać już o Papale, to niewątpliwie tak:
" Ale o czym chciałam napisać? Oczywiście o zabójstwie Papały. Otóż pan Mazur, ten koszmarny ubek pracujący też ponoć dla CIA, gęba u niego straszna, wyfasowana na czerwono przez trądzik różowaty i łojotokowe zapalenie skóry, prezes firm polonijnych i bywalec imienin, zwierzył się pewnemu mafiozo, że ma zlecenie na "dużego psa".

Od razu widzę poczciwego labradora, sznaucera olbrzyma albo tego bohaterskiego ciamajdę odkopującego ludzi z zasp i reklamującego szwajcarskie banki. Papała to coś jak łapa. Łapa, łapa cztery łapy, a na łapach łeb kudłaty. Biedny duży pies! Zabili go źli ludzie!

Wszyscy przyjaźnili się z Papałą. Ubecy kadrowi i decyzyjni wykierowali go na wzorowego funkcjonariusza i awansowali. Być może przedwcześnie - wzdychał niedawno jeden z jego przyjaciół z resortu. W śledztwie nie można było wykluczyć motywu rodzinnego, jak słyszymy, być może więc zabiła go żona(?). Pewnie tak, bo kolegów miał samych pożądnych.

Ten "pies" był pewnie z filmu "Psy" Pasikowskiego. Hej, koledzy, o co tyle krzyku? Tam już wszystko było pokazane, czarno na białym i w kolorze. Jasne, że w śledztwie przeciw III RP nie może zabraknąć trupa. Trup jest, to znaczy, że mieliśmy rację. Kto ma rację ten stawia kolację, cha,cha,cha. A potem wszyscy załatwimy się do garnka. "

kazimieraszczuka.salon24.pl/517,index.html
Najbardziej szkoda Mazura, prawda szanowni panowie Funkcjonariusze Michpropagandy?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka