Dodaj do ulubionych

Nadszedł czas Demokratów

09.11.06, 10:11
Ameryka w ciagu ostatnich 20 lat skrecila solidnie na prawo i Demokraci radzi
nieradzi musieli skrecic wraz z nia. Te wybory sa przede wszystkim sankcja
przeciwko wojnie w Iraku, ktora byla szalenstwem i za ktora Bush, Cheney i
Rumsfeld slusznie zostali przywolani do porzadku. Ale jesli chodzi o inne
kwestie Republikanie sa co najmniej tak samo bliscy wyborcom jak Demokraci.
Wybory w 2008 roku powinny zalezec glownie od osobowosci kandydatow i ich
sposobu na zakonczenie tej idiotycznej irackiej awantury z zachowaniem twarzy
przez USA.
Obserwuj wątek
    • pjpb Re: Nadszedł czas Demokratów 09.11.06, 10:19
      w publicystyce gazety trudno dostrzec slad po tym, co w praktyce okazuje sie
      najwiekszym problemem partii demokratycznej. jest to kryzys tozsamsci. w stanach
      zjednoczonych trwa rewolucja neokonserwatywna - co sie w szczegolnosci objawia
      wzrostem znaczenia na poziomie krajowym ludzi religijnie zaangazowanych, ciagly
      wzrost popracia dla ruchow pro-life itp itd. jest to kierunek zmian naturalny
      dla partii republikanskiej - gdzie tylko nastepuje przewartosciowanie akcentow i
      wplywow roznych nurtow w partii. partia demokratyczna w takiej sytuacji staje
      przed problemem - czy gonic elektorat czy tez probowac go uwiesc. zazwyczaj
      wygrywa pragmatyzm - i liderzy partii wychodza z zalozenia ze elektorat na lewo
      od piekla zaglosuje i tak na nich raczej niz na republikanow, zas wystawiajac
      kandydata umiarkowanego mozna wyszarpnac na dodatek troche glosow centrowych. w
      konsekwencji do wyborow staja postacie bezbarwne, bedace tania kopia
      republikanow - a zdobywane poparcie wynika raczej w braku zaufania do
      kontrkandydata niz z charyzmy propozycji demokratow. najlepszym przykladem jest
      john kerry - ktorego poparcie bylo typowo abb [anybody but bush], kampania byla
      typowo kampania przez pryzmat busha. elektorat zas demokratow glosujac na niego
      wzdychal szczerze za bardziej wyrazistymi kandydatami odrzuconymi w prawyborach
      - jak na przyklad howard dean. nie mowiac juz o tym, ze mniejszosci ktorych
      poparciem demokraci sie szczyca, zaczna sie od nich odwraca przy rzeczywiscie
      postepujacej asymilacji. o ile bowiem republikanie zawladneli w powszechnym
      odczuciu polem 'my, amerykanie', demokraci dominuja w schlebianiu mniejszosciom
      - ktorych przywileje i niechec do asymilacji staje sie coraz wiekszym problemem.
      polityka to gra socjologiczna - i istotnym jest opanowane pole aksjomatyczne.
      sadze wiec, ze autor artykulu [ktory jest zwiazany z partia demokratyczna badz
      co badz] moze sie okazac zbytnim optymista - i partia republikanska wcale nie
      musi na wiele lat zejsc do opozycji
    • bernard.gui Re: Nadszedł czas Demokratów 09.11.06, 17:26
      "zezwolenie na małżeństwa homoseksualne lub próba utworzenia państwowego systemu
      opieki zdrowotnej. Na te rzeczy Ameryka nie jest gotowa."

      rozsądni ludzie !!

      --
      ONLY CAPITALI$M
      • bernard.gui Re: Nadszedł czas Demokratów 09.11.06, 17:52
        po co partia demokratyczna miesza w głowach ciemniejszej części społeczeństwa
        amerykańskiego? nie mogłaby jej miejsca zająć partia libertariańska?
        szczególnie, że republikanie są stanowczo za mało radykalni w sprawach
        ekonomicznych!

        --
        ONLY CAPITALI$M
        • charlie11 to nie demokraci wygrali ale GOP przegrala 09.11.06, 18:25
          chlopaki przez 12 lat za bardzo obrosli w piorka i przybylo im cetymetrow w
          pasie od bankietowania. mam nadzieje, ze cos dobrego z tego wyniknie i w 2008
          bedziemy mieli republikanskiego prezydenta z prawdziwego zdarzenia
          • darthmaciek Amen!! 10.11.06, 13:45
            • nick3 Żadnych marzeń, drogie konserwy:) 10.11.06, 23:53
              Średniowiecze się kończy. Demony - pakować się!:)

              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3728620.html
              • darthmaciek pozyjemy, zobaczymy 11.11.06, 09:26
                naprawde nazwales mnie Demonem? Jezu, dzieki, za komplement, zaraz lece
                pochwalic sie zonie.
                Od czasu kiedy przeszedlem na mroczna strone mocy nikt jeszcze mnie tak nie
                docenil.
                Buzi i przyjemnego weekendu.
      • wujek_fester Re: Nadszedł czas Demokratów 09.11.06, 20:12
        bernard.gui napisał:

        > "zezwolenie na małżeństwa homoseksualne lub próba utworzenia państwowego system
        > u
        > opieki zdrowotnej. Na te rzeczy Ameryka nie jest gotowa."
        >
        > rozsądni ludzie !!

        Wiadomo, że państwowy system opieki zdrowotnej, to jakieś całkowite i absurdalne
        nieporozumienie, ale nie rozumiem co masz do małżeństw homoseksualnych ;] ?
        • ecot Re: Nadszedł czas Demokratów 14.11.06, 16:31
          pomylił konserwatywny liberalizm z Libertarianizm
    • rozbojnik_rumcajs Populizm Demokratow 09.11.06, 20:11
      "Do nich powinny trafiać populistyczne i antyglobalistyczne akcenty planu ekonomicznego prezentowane
      dziś przez Demokratów: walka o podniesienie płacy minimalnej, ulgi podatkowe dla klasy średniej, a nie
      tylko najbogatszych, ochrona miejsc pracy i karanie koncernów za tworzenie miejsc pracy w Indiach, Chin
      lub Meksyku, sprzeciw wobec zasadom wolnego handlu międzynarodowego. "

      sam to powiedzial
    • polihistor ad. darthmaciek 09.11.06, 21:10
      zgadzam się, że demokraci skręcili w prawo. badania prowadzone w ramach szkoły
      wyboru publicznego wskazują na nieuniknione upodabnianie się do siebie partii w
      systemie dwupartyjnym. pytanie na ile sytuację wyboru między dwiema podobnymi
      opcjami można nazwać demokracją...
      • sirus_curse Acha, 10.11.06, 05:53
        jesli wyborcy nie sa w stanie wybrac sposrod dwoch partii tej, ktora
        reprezentuje ich interesy, a ty im chcesz narzucac jeszcze trzecia, to widac nie
        znasz realiow w USA. Juz system dwupartyjny jest tam zbyt wymagajacy. Czy nie
        lepsza bylaby jedna partia reprezentujaca za to wszystkich Amerykanow? Np. w
        takim Iraku wszyscy mieszkancy glosowali w ostatnich (przedwojennych) wyborach
        prezydenckich na Saddama. Ani jeden Irakijczyk nie glosowal przeciw. Czy nie
        bylby to idealny system dla ostatniego supermocarstwa? Jeden prezydent, ktory
        reprezentuje wszystkich bez wyjatku Amerykanow a nie tylko 51%? Pociagajace, co?
        To jest prawdziwa demokracja. Jeden kandydat- 100% glosow. Takze ciche marzenie
        PiS. Tylko uklad przeszkadza.
        • sirus_curse Przy czym 10.11.06, 06:19
          gdybym sie niejasno wyrazil, to rzeczywiscie system dwupartyjny to zadna
          demokracja, tylko system dwupartyjny (bigeokracja albo jakos tak). Tak naprawde
          to jest to plutooligarchia, ale poki mozna jeszcze wyrazic wlasne zdanie nie
          narazajac sie na wieloletnie wiezienie to i tak lepiej niz komuna. Ale ten
          system ewoluuje raczej w strone totalitaryzmu (obserwacja, podsluchy,
          bezpodstawne aresztowania, tortury, przemoc). To nie jest wlasciwy kierunek.
          Moze demokraci okaza sie odrobine lepsi.
        • sirus_curse Systemu idealnego dotad 10.11.06, 12:52
          nikt nie jeszcze wymyslil. System dwupartyjny jest bardzo stabilny, nie
          doprowadza do sytuacji, w ktorych do wladzy dochodza partie extremistyczne, ale
          nie zapobiega by na najwyzsze stanowiska nie dostawali sie ludzie o takich
          pogladach i nie jest tez bezpieczny przed populizmem. Czyli tez moze sie zepsuc
          i dlatego wymaga odpowiedzialnego sie z nim obchodzenia.
      • darthmaciek nie ma zakazu pojawienia sie 3ciej partii 10.11.06, 13:44
        tyle ze ludzie nie chca na nie glosowac. A jesli wiekszosc spoleczenstwa jest
        zgodna w jakiejs kwestii, to w tej kwestii partie musza za spoleczenstwem
        podazyc, bo inaczej spoleczenstwo je odsunie od wladzy. To jest wlasnie istota
        demokracji - politycy na dluzsza mete nie moga dzialac przeciw woli wyborcow
        tylko byc jej posluszni.
    • lux_et_veritas Od 20 lat? Na prawo? 10.11.06, 02:40
      Ameryka lewaczeje od lat przynajmniej dziewięćdziesięciu, a za symboliczną datę
      można by uznać narzucenie Jankesom antykonstytucyjnego podatku dochodowego.
      Potem ideały Amerykańskiej Rewolucji zdradzane już były wielokrotnie. Ostateczny
      cios Starej Republice zadał wielbiony swego czasu przez Hitlera i Mussoliniego
      faszysta Roosevelt i od tego czasu Ameryka jest na równi pochyłej. To, iż w
      pewnych momentach zsuwa się z tejże równi wolniej (ostatnio za Reagana, bo chyba
      nikt rozsądny nie nazwie neokonserwatystów, tych potrockistowskich sierot,
      wielbicieli dużego rządu, imperializmu, militaryzmu i demokracji prawicą) nie
      oznacza żadnego skręcania w prawo. A literalnie wszystkie postulaty marksistów
      sprzed 100 lat zostały już dawno spełnione. Jeżeli Jankesów nie wykończą głupie,
      acz kosztowne wojenki w które się pakują, to z pewnością zeżre ich, jak każde
      imperium zresztą, inflacja. Najbardziej zatrważające w tym wszystkim to, iż
      Europa jest jeszcze bardziej lewacka.

      --
      Das neue Europa
      • darthmaciek kiedy ja w USA tego lewactwa nie widzialem 10.11.06, 14:00
        raczej mi sie tam podobalo, m.in. dlatego, ze to taki rozsadnie konserwatywny
        kraj....
        Ale pewnie nic nie zrozumialem, w koncu spedzilem tam tylko cztery lata.
        A co wedlug Ciebie powinni Amerykanie zrobic, zeby przestac lewaczec?
        • nick3 Re: kiedy ja w USA tego lewactwa nie widzialem 11.11.06, 00:00
          Jest na to sposób, chłopaki:)

          I prawica religijna w USA już od pewnego czasu pracuje nad nim bardzo poważnie:
          wysadzić ten piękny świat w powietrze (najlepiej w wojnie z islamem -
          tzw. "Armageddon":)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka