Dodaj do ulubionych

Antyporadnik małżeński

    • rowan_bean Antyporadnik małżeński 03.12.06, 16:11
      To wszystko jest bardzo skomplikowane!

      Niewątpliwie prawdą jest to, że człowiek ma dużo ze zwierzęcia.

      Żona powtarza, że w naszym małżeństwie jest kiepsko z mojego powodu, bo się nie
      starałem i olewałem wszystko. Kiedyś tak było! Chociaż niewątpliwie ona to
      trochę przejaskrawia, ale był okres, że byłem bardzo złym człowiekiem, nie z
      natury, ale dlatego, że świat mi się zawalił na głowę. Po kilku latach stanąłem
      na nogi i jestem teraz taki, jaki miałem być w ciężkich chwilach (zdaniem żony).
      Zarabiam tyle, żeby było nas stać na wiele. Wychowuję dzieciaki (w trudnym
      okresie urodziły mi się trojaczki) i zajmuję się domem - mam taką możliwość, bo
      dzięki swoim umiejętnościom mogę pracować bezustannie na nocną zmianę. Żona może
      pracować i mieć czas dla siebie! Ma jednask mało teraz za mało czasu dla mnie i
      dla domu nawet dla dzieci. Twierdzi, że kiedyś musiała się starać, a teraz już
      jej nie zależy. Pragnie tylko żebym znowu wyjechał do pracy za granicę bo mało
      mamy pieniędzy!


      Wszystko leży w zwierzęcej psychice człowieka! Moja żona gdy jest ok, to jest
      nie do zniesienia. Gdy musi walczyć, żeby poczuć się lepsza od kogoś (choćby
      wyimaginowanego) jest wspaniała. Jeśli traktuję ją zbyt dobrze nie musi o nic
      się starać i przewraca się jej w głowie.
      Jedna rada dla wszystkich, nie traktujcie żony zbyt dobrze (nawet jeśli je
      kochacie) bo nie mają motywacji do pozostawania w związku! Jeśli wkoło się pali,
      to wtedy jest o co walczyć! Nie zawsze tak jest, ale każdy wyjątek potwierdza
      regułę. Kobiety muszą walczyć o związek i rodzinę, bo inaczej gnuśnieją i są nic
      nie warte! Stabilizacja jest przekleństwem dla małżeństwa i rodziny!
    • tweenee_duck moje malzenstwo chca rozbic tesciowie !!! 03.12.06, 16:39
      nasylaja na nas falszywe kochanki !! - co robic - nie mam juz sily sie tlumaczyc !!!
    • gosc19 Antyporadnik małżeński 06.12.06, 14:57
      Jakby mnie mój kochany mężuś raczył takimi słowami, to bym go szybciej przegoniła niż mu by się mogło wydawać. Jeśli dwoje ludzi decyduje się być razem to należy się tak jednemu jak i drugiemu odrobina zaufania, szacunku, lojalności a przede wszystkim miłości. Aż dziw bierze jak można sobie tak miłość wyznawać: ty durniu jeden, ty szmato, itp, itd.?!
      Brrr.. aż mnie ciary po plecach przeszły!
    • isaola Antyporadnik małżeński 10.12.06, 18:02
      Bardzo praktycznie, zyciowo przedstawione!!!to wszystko prawda,...czesto jednak
      stress, sytuacja powoduje ze nie kontrolujemy co mowimy...trzeba umiec sie
      czasem ugryzc w jezyk!trzeba miec na mysli drugiego czlowieka, bliskiego
      czlowieka...a najgorsze w tym to, ze osoba dominujaca w zwiazku...swoim
      zachowaniem moze spowodowac ze osoba przez nia zdominowana bedzie w sytuacjach
      konfliktowych zachowywala sie podobnie...i wtedy tworzy sie "bledne kolo" Nie
      dopuscmy do tego! Poza tym jak mowi jedno powiedzenie "Niedojrzala milosc mowi:
      Kocham Cie, bo potrzebuje Cie, dojrzala milosc mowi: Potrzebuje Cie, bo kocham
      Cie"
      • mojanoga Re: Antyporadnik małżeński 11.12.06, 22:12
        Powinnam się nauczyć na pamięć,ponieważ....to wypisz-wymaluj o mnie:(To ja
        jestem agresorem,to ja poniżam,to ja stresuję...Straszny wstyd,trzeba się
        poprawić.
    • kotka.73 Antyporadnik małżeński 26.12.06, 03:49
      Mój mąż np. chce żeby wilk był syty i owca cała. Chce utrzymać braterskie
      stosunki ze swoim bratem i małżeńskie ze swoją żoną. Problem w tym że ten brat
      wyzwał kiedyś żonę od kurew,dziwek,szmat i suk i groził że ją zabije. I nie
      ważne czy żona na to zasłużyła, bo brata nigdyby nie wyzwała od najgorszych,
      niezależnie od "przewinienia" bo to w końcu brat męża. Trzeba go szanować
      niezależnie od uczuć. Żony szanować nie trzeba. A już na pewno nie żony brata.
      Żona brata to wredna sukla
    • kotka.73 Antyporadnik małżeński 26.12.06, 03:49
      Mój mąż np. chce żeby wilk był syty i owca cała. Chce utrzymać braterskie
      stosunki ze swoim bratem i małżeńskie ze swoją żoną. Problem w tym że ten brat
      wyzwał kiedyś żonę od kurew,dziwek,szmat i suk i groził że ją zabije. I nie
      ważne czy żona na to zasłużyła, bo brata nigdyby nie wyzwała od najgorszych,
      niezależnie od "przewinienia" bo to w końcu brat męża. Trzeba go szanować
      niezależnie od uczuć. Żony szanować nie trzeba. A już na pewno nie żony brata.
      Żona brata to wredna suka.
      • nela42 Re: Antyporadnik małżeński 24.02.07, 19:04
        Gdyby mnie brat męża wyzwał,to jednoznaczna postawa.Zero moich kontaktów z
        nim.Nie możesz zabronic mężowi kontaktów z bratem,ale ty jesteś obcą osobą.Nie
        spotykasz się z nim i nie przyjmujesz go w swoim domu.Twój mąż ma prawo widywać
        sie z bratem,ale nie może tego wymagać od ciebie.
    • vanessa14 Re: Antyporadnik małżeński 24.02.07, 15:02
      Jak można wchodzić w związek małżeński, z osobą, której sie nie zna?
      • holcmagn Re: Antyporadnik małżeński 24.02.07, 20:11
        Można wejść w związek jeśli się kogoś nie zna.
        Można też znać kogoś długie lata a tak naprawdę nie wiedzieć nic o drugiej
        osobie.
        Człowiek sam siebie nie zna więc co tu mówić o odgadnianiu drugiego?
        Życie to loteria ....
        Nie warto tkwić w toksycznych związkach , tymbardziej tłumaczyć sobie to dobrem
        dzieci..!
        To my decydujemy jak chcemy spędzić życie więc trzeba dokonać wyboru.

    • gosik3130 Antyporadnik małżeński 02.04.07, 20:01
      cóż... szkoda że tak rzadko pisze się o tym jak powinno być... trudno zrozumieć
      to osobom które nie przeżyły... ,,koszmaru" małżeńskiego i to na własne
      życzenie w imię miłości... czym jest morze łez wylanych przez kolejne lata
      poniżania, znęcania się emocjonalnego, odcinania od znajomych, przyjaciół,
      rodziny,...
      ale życzę kobietą, aby potrafiły powiedzieć nie... wiem jak dużo to kosztuje i
      ile trzeba siły aby wytrwać... ,,bo ja Cię kocham i jak nie wrócisz to się
      zabiję"... nie wierzcie w tak postawioną alternatywę...

      lepiej być samą... odnaleść swoje myśli... zobaczyć że świat ma barwy... i
      uśmechnąć się do przyszłości... gorzej już nigdy nie może być...
      Pozdrawiam,
    • agata.kaplon Re: Antyporadnik małżeński 13.05.07, 21:16
      Czy ktos jescze na trzezwo przeczytal ten artykul? Ludzie, tajemmnica
      korespondencji obowiazuje zwlaszcza w zwiazku. A tutaj prosze, facet czyta
      emaile swojej zony... zostawilabym drania w dwa dni, zaczynam miec coraz mniej
      zaufania do facetow.
      Poza tym, to jane dla mnie , ze ludzie z natury nie sa monogamiczni, a internet
      jest koszmarnie romansowy, co wy na to, a propos zwiazkow???
      • szadoka Re: Antyporadnik małżeński 17.05.07, 15:03
        Nie wyobrazam sobie, ze moj maz czytalby moja korespondencje. On nie ma prawa
        zajrzec do mojej torebki bez mojej wyrazniej zgody. I doskonale o tym wie . Ja
        tez nie wyobrazam sobie ze mogalbym grzebac w jego portfelu czy telefonie.
        Czuje sie niezrecznie nawet jak sprawdzam kieszenie jego spodni przed wrzuceniem
        do pralki. Nawet w malzenistwie czlowiek ma prawo do intymnosci i posiadania
        wlasnych tajemnic.
        A juz zupelnie nie wyobrazam sobie, ze moj facet zwrocil sie do mnie per "ty
        suko" badz rownie pieknie. Mogloby sie okazac , ze to ostatnia rzecz jaka
        powiedzial do mnie.
        Na szczescie mam cudownego meza. Nie idealnego ale nie mam prawa narzekac.
      • reniafigura Re: Antyporadnik małżeński 17.05.07, 22:50
        Internet niszczy każdy związek..
    • jankowski1960 Re: Antyporadnik małżeński 15.05.07, 14:35
      nie milosci nie ma malzenstwa.
      bede sie zenil, az znajde:)
      moja 3-cia zona jest fajna::))
    • sjagoda znowu ten sam artykuł... 17.05.07, 15:17
      napiszcie cos nowego
    • rilwen1 :-O 24.05.07, 11:27
      Zawsze kiedy czytam takie zwierzenia, to jestem ciekawa wersji drugiej strony :-)
      Skoro ktos tak sie zachowuje w zwiazku, a partner tak o nim pisze, to moga sobie
      nawzajem pogratulowac zmarnowania dobrego kawalu zycia i podzielic sie wina po
      polowie... ludzie sa do dupy.
    • gross-on Re: Antyporadnik małżeński 24.05.07, 12:03
      nie istnieje wersja drugiej strony - obowiazuje wersja PANI sedzi...
    • gs-arts.net małżeństwo ! kiedy wreszczie Polacy skonczycie 25.05.07, 00:30
      z ta przestarzala forma...Na kocia lape jest szczesliwiej i wiecej szacunku w
      relacji
    • verinocturnal Antyporadnik małżeński 25.06.07, 11:11
      Ja chyba jestem ta destruktywna strona:(
      • anderseen Re: Antyporadnik małżeński 05.07.07, 20:53
        Zlota mysl mlodej zony : "Mama to chociaz wyszla za Tatusia.Ja musze za obcego
        faceta" :-<
    • emeryt21 Antyporadnik małżeński 06.07.07, 09:39
      Poczytalem sporo postow i oczywiscie artykul.Mam czas jestem emerytem.Juz ponad
      20 lat minelo jak rozwiodlem sie z zona.Te opisy to wypisz wymaluj moje
      przezycia.Kobiety!wychodzicie za maz tylko w celu urodzenia dziecka.Pozniej maz
      juz tylko przeszkadza.Znosicie go,bo ktos musi przynosic pieniadze.Ja
      wytrzymywalem to 20 lat.Myslalem,ze tak bedzie lepiej dla dzieci.Po rozwodzie
      okazalo sie,ze dzieci tez mysla tak jak mamuska.Ojciec to wrog rodziny.
    • matadeusz dopisal bym jeszcze kilka sposobow na destrukcje 06.07.07, 12:43
      z zycia wzietych
    • kotnaplotek czy małżeństwo powinno mieszkać razem? 31.08.08, 14:51
      chyba nie zawsze jest to konieczne. Na odległość będą szczęśliwi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka