Dodaj do ulubionych

Praca? Nie, dziękuję. Poczekam

    • iulius Praca? Nie, dziękuję. Poczekam 09.12.06, 14:17
      Zlikwidować zasiłki, zamiast nich oferować niskopłatne roboty publiczne dla
      tych, którzy naprawdę chcą, a nie mogą znaleźć pracy. Zaraz się okaże, że
      bezrobotnych w tym kraju nie ma.
      • kapitan_stopczyk I ustawić dresiarza z batogiem, co? 09.12.06, 14:25
        Wtedy by ci pasowalo.

        Na szczęście granice są otwarte.

        A poza tym - na calym tym systemie zasiłkowym najlepiej wychodzą urzędasy,
        ktore zajmują się administrowaniem tymi pieniędzmi.

        Słynne szkolenia bezrobotnych.

        Bezrobotni po takich "szkoleniach" nadal są bezrobotnymi, ale za to zarobiła
        firma szwagra, która takie "szkolenia" organizuje.

        Żyć nie umierać, co?
        • ar.co Re: I ustawić dresiarza z batogiem, co? 09.12.06, 17:08
          To prawda, na szczęście granice są otwarte. To ja bardzo proszę, żeby ci
          wszyscy panowie spod sklepów z alkoholem wynieśli się poza te granice (z całą
          pewnością tamtejsi pracodawcy z okrzykami radości przyjmą tak uczciwych,
          rzetelnych i wydajnych polskich pracowników), tylko żeby nie zapomnieli
          wyrejstrować się z urzędów pracy, pomocy socjalnych i przychodni, żeby
          przypadkiem nadal nie byli utrzymywani przez nasze "solidarne" (z oszustami i
          nierobami) państwo na mój koszt.
    • wojtek2784 Nie, dziękuję. Znajdę ofiarę w seks skandalu ? 09.12.06, 14:19
      Oni zaczną szukać sławy i pieniędzy w GW , jako bohaterowie seks skandalu ?
    • kapitan_stopczyk Komunistyczna mentalność polskich dorobkiewiczów. 09.12.06, 14:21
      Jakoś trudno im zrozumieć, że mając jakąś pizerie czy warsztacik slusarki nie
      jest się już "królem życia" i trzesie się całą okolicą popisując się swoja
      finansową pozycją.

      Te czasy już minęły i jeśli się nie zmieni swojej mentalności i sposobu
      myślenia to pozostanie tylko samemu iść na zasiłek.

      Granice otwarto, ludzie zarabiają na Zachodzie 20 - 30 razy więcej niż te
      polskie 870 brutto.

      I tak już będzie.

      I albo ograniczy się swoje chciejstwo i pazerność i podniesie się pensje swoim
      pracownikom - albo nie będzie się miało załogi i można sobie pogwizdać.

      Skąd wziąc kase na podwyżki?

      Zwyczajnie: MNIEJ ŻREĆ - WIĘCEJ INWESTOWAĆ.

      Tylko czy taki dorobkiewicz, który niedawno zrzucił gumiaki i wbił się w
      garnitur jest w stanie zrozumieć słowa "INWESTYCJA W PRZYSZŁOŚĆ FIRMY"?

      Przecież on chce jak najszybciej kupić sobie mercedesa i szpanować przed
      znajomkami basenem w ogrodku i marmurami w łazience. I oczywiście wysłać kartke
      z Wysp Karaibskich.

      Te czasy się już nie wrócą.

      Albo sie nasi "pracodawcy" wezmą za robotę i oszczędzanie - albo KONIEC!!!!
      • maruda.r Re: Komunistyczna mentalność polskich dorobkiewic 09.12.06, 15:17
        kapitan_stopczyk napisał:

        > Jakoś trudno im zrozumieć, że mając jakąś pizerie czy warsztacik slusarki nie
        > jest się już "królem życia" i trzesie się całą okolicą popisując się swoja
        > finansową pozycją.
        >
        > Te czasy już minęły i jeśli się nie zmieni swojej mentalności i sposobu
        > myślenia to pozostanie tylko samemu iść na zasiłek.

        ************************************

        Ach ten ton potępiający drobnych wyzyskiwaczy. Zdaje się, że artykuł odnosi się
        bardziej do dużych firm.

        • amanasunta53 ,,,artykuł odnosi się bardziej do dużych firm... 09.12.06, 17:19

          > Ach ten ton potępiający drobnych wyzyskiwaczy. Zdaje się, że artykuł odnosi
          się
          > bardziej do dużych firm.

          ,,Duża firma''tez chce zatrudnić za 899 ,,na papierze'' i z łaski dawać
          bokiem .Faktyczna pensja wyższa(niewiele) tylko ...gdy coś sie stanie to
          ubezpieczenie marniutkie.
          Młodzi wolą wyjechać i zarabiać 20 razy wiecej za 8 godzin.I już nie wrócą,bo i
          po co.Wyjadą i ci z b.PGR~, już niedługo wyjadą!
      • lolek_lolek Re: Komunistyczna mentalność polskich dorobkiewic 09.12.06, 18:33
        ZGADZAM sie w 100% z tym co napisal kapitan_stopczyk. To nie wina bezrobotnych
        a tylko i wylacznie naszych polskich pseudo pracodawcow. Winic system ? Jakos
        system nie przeszkadza w obrastaniu szklanymi domami i mercedesami. Proponuje
        wysylac na przymusowe lekcje biznesu do Irlandii tych pseudo biznesmenow.
        Zobacza jaka powinna byc dysproporcja miedzy pracodawca a pracownikiem. To
        zwykla kradziez jesli pozwala sie na taki wyzysk.
        Pytanie do tych co stoja w obronie polskiego mikrobiznesu: jaka jest roznica
        miedzy starozytnym Egiptem a dzisiejsza Polska ? Zadna ! Tam przy budowie
        piramid rowniez placono tylko tyle zeby starczalo na jedzenie, stojac nad
        niewolnikiem z batem. Dzisiaj bat zastapil szantaz zwolnienia z pracy.
        • swantevit Mile zlego poczatki... 09.12.06, 18:39
          Tak zaczynal swoje urzedowanie doktryner gospodarki wolnorynkowej
          w kraju polfeudualnym, pan Balcerowicz. Zlikwidowal PGRy, nie dajac nic w
          zamian.
          Tego samego nie uczynil jednak z hutami, kopalniami i PKP..
          Zaden rzad od roku 1990 nie przedstawil spojnego planu "rekultywacji" Ziem
          Odzyskanych. To sie msci i bedzie mscilo w przyszlosci
          Aby wlasny brzuszek byl pelny, a w glowce wodzia szumiala..
          Szkoly wyzsze tluka cale zastepy socjologow i ekonomistow, a tu
          mowa o zbieractwie i zebractwie..
    • barrtek4u Praca? Nie, dziękuję. Poczekam 09.12.06, 14:26
      Nie wiem jakoś jestem zarejestrowany i nikt mi nie zaproponował pracy. Jestem po
      studiach, kierunek marny a raczej dwa bo licencjat z czego innego i mgr z czego
      innego. Chcialem sie przekwalifikowac i dostac sie na kurs nie mam pracy i chce
      pracowac, stwierdzilem ze nie ma co sie obruszac i trzeba znalezc zajecie np
      jako magazynier, no tak ale trzeba szkolenie miec, niestety nawet taka rzecz
      zalatwia sie po znajomosci ktorej ja nie posiadalem i co i lipa.

      Pochodze z malej miejscowosci w posredniaku siedza dzieci rodzicow ktorzy poszli
      wyzej w karierze urzedniczej. Wiecie jak ktos sie czuje jak przychodzi i chce
      sie zachaczyc na jakis kurs cokolwiek a jakas malolata smieje sie zniego.

      Normalnie myslalem ze cos jej zrobie i liczenie do 10 nie pomoglo.

      Lipa najgorsze jest to ze pracowalem w Angli i naprawde nie wiem jak mozna
      przezyc za taka ilosc maniany.
      Zenada.
      • kapitan_stopczyk W urzędach "pracują" całe dynastie. 09.12.06, 14:32
        i co ciekawsze ta "prorodzina" się rozrasta.
        Ajak sie rozrasta - urzędy też sie powiększają i pożerają coraz wieksze
        pieniądze z kieszeni duszonych podatników.

        I tak w koło....

        Wszystkie te urzedy zawsze przyjmują "do pracy".
        Problem tylko w tym, że zawsze to są SWOJACY.
        • mario-radyja Re: W urzędach "pracują" całe dynastie. 10.12.06, 19:53
          Przepisy powinny zabraniać zatrudniania bliskich krewnych. Znam firmy, które
          mają taki standard.
    • s-k-i-n [...] 09.12.06, 14:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • michnix2 A moze zlikwidowac zasilki? 09.12.06, 14:42
      Ludzie zaczna szukac pracy, urzedasy przestana krasc, bo nie bedzie z czego, zwykli ludzie poczuja ulge, bo zmniejsza sie podatki. Wszyscy na tym zyskamy.

      Tylko, ze PiS wtedy przegra wybory, bo lenie smierdzace beda musialy pojsc do pracy, a urzedasy nie beda mogly wiecej krasc. I dlatego wszyscy musimy dalej cierpiec - to jest wlasnie caly kretynizm demokracji.


      1zorro napisał:

      > A dlaczego nie pogonic tych "pseudo bezrobotnych" do pracy na rzecz gminy?
      > Biora zasilek i sie nudza? No to sprzatc dziennie ulice przez 8 godzin
      > dziennie to nagle zaczna moze myslec?
      • kapitan_stopczyk Przede wszystkim zlikwidować PUP-y. 09.12.06, 14:49
        I wtedy zobacczymy jak szukają pracy dla siebie ci, którzy niby jej szukają
        innym.

        Czy byłoby to jednoznaczne ze zmniejszeniem podatków?
        Wapliwe.
        Na kasę zawsze się znajda chętni.
        Zwłaszcza na pieniądze NICZYJE czyli podatkowe.
      • tornson Zasiłki? Jakie zasiłki? 09.12.06, 14:54
        Ponad 80% bezrobotnych nie ma prawa do zasiłku. Zasiłki w nadwiślańskim
        bantustanie praktycznie nie istnieją.
        • corgan1 nie 80% tylko 85-90% 09.12.06, 14:56
          > Ponad 80% bezrobotnych nie ma prawa do zasiłku.
    • znajacy_prawde Pracuje na czarno. 09.12.06, 15:04
      Pracuję na czarno i zarabiam ok 3 tys złotych. Myśle ze w podobnej sytuacji jest
      wielu ludzi. Myslisz ze rzucę się na pracę w legalu za 1000 zł?! Musiałbym być
      idiotą.
      • davidian_filth666 Re: Pracuje na czarno. 09.12.06, 15:19
        a co z twpja emerytura przyszłą.Myslales o tym,czy może odkładasz co miesiac na
        spokojna starość?
        • rafvonthorn Re: Pracuje na czarno. 09.12.06, 16:38
          Liczysz na państwową emeryturę? Buhaha.
          • maciej500111 Re: Pracuje na czarno. 09.12.06, 16:43
            rafvonthorn napisał:

            > Liczysz na państwową emeryturę? Buhaha.
            jak do mnie :nic od tego państwa nie potrzeb.
            doskonale daje sobie radę w xxx Rzeczpospolitej.
            JESTEM ZA DUŻYM FACHOWCEM
            CHORE PAŃSTWO,nie RZECZPOSPOLITA
        • meg303 Re: Pracuje na czarno. 09.12.06, 16:45
          Ma facet rację.Za kilka lat ZUS splajtuje i wtedy my,jego sieroty zostaniemy z
          niczym.Wiek emerytalny bedzie ciągle przesuwany,dlatego też niewielu go dożyje.
          A jesli dużo zarabiasz na czarno mozesz sam się ubezpieczyć i pewnie lepiej na
          tym wyjdziesz.
        • the_foe Re: Pracuje na czarno. 09.12.06, 17:00
          he he,
          przyjmujac ze jestes mezczyzna, zaczyynasz pracowac na czarno w wieku 30 lat a
          skonczysz prace w wieku emerytalnym (65) to odkladajac co miesiac 100 zl na
          konto (czyli marny zysk, mozna go nawet potroic w funduszach) to da Ci to
          gwarantowana ZuSowska emeryture w kwocie 600 zl na reke przez prawie 14 lat,
          czyli 3x dluzej niz wyplacac bedzie ZUS.
          • meg303 Re: Pracuje na czarno. 09.12.06, 17:07
            Zarabiając trzy dychy mozesz odkladać nawet 300 pln...mmmm to dopiero może być
            emeryturka:)
            Gdyby moja mama pracująca przez 40 lat odkładała tyle co miesiąc,jej jedynym
            zmartwieniem byłoby wydawanie kasy na prawo i lewo.
            • the_foe Re: Pracuje na czarno. 09.12.06, 17:36
              meg303 napisała:

              > Zarabiając trzy dychy mozesz odkladać nawet 300 pln...mmmm to dopiero może być
              > emeryturka:)
              > Gdyby moja mama pracująca przez 40 lat odkładała tyle co miesiąc,jej jedynym
              > zmartwieniem byłoby wydawanie kasy na prawo i lewo.

              tinyurl.com/ym8cfu
              aby miec milion zlotych brutto z funduszu inwestycyjnego o stopie zwrotu 8,2%
              trzeba wplacac 300 zl miesiecznie przez 39 lat
              najlepiej inwestowac w kilku funduszach, gdyz sa takie co daja 60% rocznie a sa
              takie co 4%
    • valhala Zlikwidować pośredniaki 09.12.06, 15:57
      Ja proponuje zlikwidować pośredniaki. W tej chwili są opłacane z budżetu miasta
      -chyba. Skuteczność niewielka. Sprywatyzować pośredniaki i rozliczać za
      skuteczność (również opłacane z budżetu). Koszt ten sam a może i mniejszy, bo
      prywatny właściciel nie pozwoli sobie na puste etaty i "niby szkolenia",
      skuteczność może wzrośnie. Taki system jest chyba w Stanach.

      Co do pensji minimalnej, hmm właściwie w tej chwili i w tym kraju nie ma dobrego
      rozwiązania.

      Kodeks pracy musi być, powtarzam musi być przestrzegany. Kumpel w Irlandi musi
      się prosić o pracę po "godzinach" bo pracodawcy nie opłaca się płacić nadgodzin
      !!!. W Polsce pracuj po 10 godzin i się ciesz, że masz pracę.

      Fiskalizm musi być ograniczony, bo firma trzy osobowa generuje taką górę
      papierów i opłat "różnych", że pracodawca jak nie musi to nie zatrudni nikogo, a
      z reszty pracowników wydusi ostatnie poty.
      • barrtek4u Re: Zlikwidować pośredniaki 09.12.06, 16:10
        Dokladnie zawsze mnie to dziwilo ze w Anglii pracodawca woli zatrudnic dodatkowa
        osobe niz dac mi wiecej h i zwykle ich nie dostawalem chyba ze ktos byl chory.
      • the_foe Re: Zlikwidować pośredniaki 09.12.06, 17:55
        valhala napisał:

        > Ja proponuje zlikwidować pośredniaki. W tej chwili są opłacane z budżetu miasta

        z budzetu centralnego poprzez powiaty.


        > -chyba. Skuteczność niewielka. Sprywatyzować pośredniaki i rozliczać za
        > skuteczność (również opłacane z budżetu). Koszt ten sam a może i mniejszy, bo
        > prywatny właściciel nie pozwoli sobie na puste etaty i "niby szkolenia",
        > skuteczność może wzrośnie. Taki system jest chyba w Stanach.
        >
        > Co do pensji minimalnej, hmm właściwie w tej chwili i w tym kraju nie ma dobreg
        > o
        > rozwiązania.

        placa minimalna nie sluzy niczemu poza tym zeby Panstwo mialo pewnosc pobrania
        haraczu. Gdyby nie bylo "ZUSu" to i placa minimalna bylaby zbedna,


        >
        > Kodeks pracy musi być, powtarzam musi być przestrzegany. Kumpel w Irlandi musi
        > się prosić o pracę po "godzinach" bo pracodawcy nie opłaca się płacić nadgodzin
        > !!!. W Polsce pracuj po 10 godzin i się ciesz, że masz pracę.

        gdyby w Polsce przestrzegano w pelni KP to wiekszosc krzak firm padla by w 4 sekundy


        >
        > Fiskalizm musi być ograniczony, bo firma trzy osobowa generuje taką górę
        > papierów i opłat "różnych", że pracodawca jak nie musi to nie zatrudni nikogo,
        > a
        > z reszty pracowników wydusi ostatnie poty.

        bez przesady, w USA, Kanadzie, Niemczech, Japonii fiskalizm jest jeszcze
        bardziej wydumany niz u nas. Kwestia jest co jest firma. Dla mnie koniecznosc
        prowadzenia dzialalnosci by w swoim imieniu sprzedawac prace to debilzm.
    • maciej500111 Re: Praca? Nie, dziękuję. Poczekam 09.12.06, 16:31
      Od 16 lat jestem bezrobotnym.
      Od tego czasu doktoraty porobiło kierownictwo UP.
      Szkolenia na zachodzie dla kierownictwa UP na okrągło.
      Mając wyższe wykształcenie,dwa fakultety (młotki-AGH,WSE-katowice) nigdy dla
      mnie pracy niet.
      Dzięki UP skończyłem tyle kursów:
      10 razy podstawy obsługi komputera.

      Będąc mgr inż.wiertnictwa(AGH),mgr ekonomii(WSE) pracy w Polsce dla mnie brak.

      Dostawałem prywatny oferty ,np Nowa Zelandia (zarobek w wysokości zarobku
      wszystkich pracownic i pracowników UP).
      A ja jestem uparty,po 20 latach bezrobocia będę miliardem,zgłoszę xxx
      Rzeczpospolitą do jednej takiej KSĄŻKI.

      POZ.
      • bezportek Praca nie jest przymusowa! 09.12.06, 16:46
        Nie ma sensu zmuszac kazdego do pracy. W koncu, co najmniej 30% naszego
        spoleczenstwa jest genetycznie zdegenerowane w stopniu wykluczajacym logiczne
        myslenie, mycie zebow i wycieranie zadka. Takie menele w arbeicie tylko smrodza
        a nic nie robia. Jesli jeden z drugim nierobol daje rade przezyc na lewo, to
        jego sprawa. Poki nie kradnie, ma prawo zyc. Ukradnie, napadnie albo naszcza
        komu w bramie - na zsylke do wydzielonej strefy ekonomicznej socjaldemokracji.
        Utworzenie w dawnych pegieerach zamknietych rezerwatow dla bezroboli to
        pierwszy krok do wyzwolenia spod dyktatury proletariatu.
        • the_foe Re: Praca nie jest przymusowa! 09.12.06, 18:02
          bezportek napisał:

          > Nie ma sensu zmuszac kazdego do pracy. W koncu, co najmniej 30% naszego
          > spoleczenstwa jest genetycznie zdegenerowane w stopniu wykluczajacym logiczne
          > myslenie, mycie zebow i wycieranie zadka. Takie menele w arbeicie tylko smrodza
          >
          > a nic nie robia. Jesli jeden z drugim nierobol daje rade przezyc na lewo, to
          > jego sprawa. Poki nie kradnie, ma prawo zyc. Ukradnie, napadnie albo naszcza
          > komu w bramie - na zsylke do wydzielonej strefy ekonomicznej socjaldemokracji.
          > Utworzenie w dawnych pegieerach zamknietych rezerwatow dla bezroboli to
          > pierwszy krok do wyzwolenia spod dyktatury proletariatu.

          dziwne, przesiedl "takiego osobnika" do IRL i 95% uczciwie pracuje nie myslac
          nawet o jakiejkolwiek pomocy panstwa. Ja sie zastanawiam, czy zamiast wydawac
          kase na szkolenia, zasilki, ubezpieczenia nie lepiej dac takiemu bezrobotnemu na
          bilet do GB/IRL + jakies 2 tys euro pozyczki by sie zainstalowal. Zapewne w
          szybkim czasie UPy stalyby sie dochodowa kasa pozyczkowa.
        • xaliemorph Re: Praca nie jest przymusowa! 11.12.06, 00:03
          Coś Tobie powiem. Znam także tych ludzi co stoją w bramach czy na klatkach. I wcale oni tak nie pasożytują. Dlatego bo niemała z nich część jak na ogólne wyobrażenie (mniej więcej połowa) wyjeżdża raz na jakiś czas na zarobek do bogatszych krajów w UE. Więc wcale nieprawda iż wszyscy żyją z rodziców itd. Ta mądrzejsza część doskonale wie iż tam idzie zarobić, sobie jadą, i nagle stają się normalnymi, lojalnymi pracownikami wypełniającymi swoje obowiązki. I ba, w rozmowach wcale nie narzekają jakoś na tamten system. A co dziwne u nas tak. Ciekawe dlaczego? Bo chyba wiedzą na ile u nas się opłaca żyć za zwyczajną pracę, a na ile na zachodzie. I jeszcze niestety u nas Polsce się długo sytuacja na rynku pracy nie zmieni, ponieważ nie widać żadnych koncepcji na jego uzdrowienie.
    • dengar Re: Praca? Nie, dziękuję. Poczekam 09.12.06, 16:54
      Ja tam się nie dziwie że ludzie nie chcą pracować z marne grosze. Komu opłaca
      się pracować cały miesiąc za 800zł to niewolnictwo. Ja bym wolał umrzeć niż się
      szmacić w jakimś hipermarkecie za taką kase.
      • meg303 Re: Praca? Nie, dziękuję. Poczekam 09.12.06, 16:59
        Najniższa krajowa to ok 647 PLN netto.Jesli odjąć od tego koszty
        dojazdu,kanapki,rajstopy itp ...zostaje chyba mniej niż zasiłek z MOPSU.
        Albo jeszcze koszt przedszkola dla dzieci....wcale sie nie dziwie,ze nie chcą
        pracować.
    • kevin_michnik Legalizacja niewolnictwa? 09.12.06, 17:03
      Gazeta.pl donosi, że Lidl w Słupsku poszukuje pracowników. Czy ktokolwiek
      rozsądny wierzy, że ludzie nie chcą pracować w "miłej atmosferze", " w pełnym
      lub niepełnym wymiarze" i odruca "pewne miejsce zatrudnienia"? Pozwolę sobie
      wątpić. O warunkach pracy w Lidl można poczytać tutaj: antylidl.blox.pl/html.

      Karanie ludzi za to, że nie chcą pracować w miejscach, gdzie nie szanuje się
      praw pracowników to legalizacja , nie bójmy się tego słowa, niewolnictwa.
    • uwolnic_cyce Re: Praca? Nie, dziękuję. Poczekam 09.12.06, 17:14
      1zorro napisał:

      > A dlaczego nie pogonic tych "pseudo bezrobotnych" do pracy na rzecz gminy?
      > Biora zasilek i sie nudza? No to sprzatc dziennie ulice przez 8 godzin
      > dziennie to nagle zaczna moze myslec?

      Zgadzam, się choć sprzątanie to taka sama praca jak wiele innych.
    • tomek8521 Jestem prywaciarzem i zatrudniam na czarno 09.12.06, 17:20
      Jestem prywaciarzem i zatrudniam na czarno, zmuszają mnie do tego warunki,
      jakie panują w tym chorym kraju. Pozapłacowe koszta pracy są tutaj jedne z
      najwyższych na świecie! Wypłacając pracownikowi 1000 zł legalnie należy zapłacić
      2000 zł na tzw. Solidarne Państwo tzn. na ZUS, podatek, oraz o Watować i
      opodatkować produkcje lub usługę wypracowaną
      przez pracownika. Gdybym tego nie robił sam bym musiał zgłosić się po zasiłek.
      Ponieważ bym zbankrutował. Każde pieniądze, które ujawni się temu cholernemu
      państwu są rozkradane, ponieważ trzeba zarobić na obszczymurów oraz na dopłaty
      do krusu oraz innych kosztów związanych z działalności tzw. rolników. Nie
      wspomnę tutaj o koszmarnej biurokracji. Miałem już kilka kontroli tych bandytów,
      na których również musze pracować. Są oni jak mafia, która zbiera haracz. Moje
      rozgoryczenie jest tym większe, że miałem okazje zobaczyć jak to działa w
      Anglii. Kilku znajomych złożyło tam firmy. Obowiązkowe ubezpieczenie wynosi tam
      2,10 funtów na tydzień. Założenie firmy trwa kilka minut. Można zrobić to przez
      telefon. Niech to wezmą pod uwagę pseudoeksperci na tum forum. Aby nie dać się
      zwieść liczbą , trzeba wiedzieć, że nie tylko ważne są liczby, ale i kontekst:
      system naliczania podatków, bariery biurokratyczne przy zakładaniu firmy.
      Prowadzę działaność od 1989 roku najlepiej i najłatwiej było po reformie
      Wilczka. Z biegiem lat było tylko gorzej. Teraz jest już koszmar. Zwłaszcza jak
      się posłucha pani minister Kalaty z samoobrony. Jedyna nadzieja ze przyjdzie
      następny Wilczek.
      • the_foe Re: Jestem prywaciarzem i zatrudniam na czarno 09.12.06, 17:50
        tomek8521 napisał:

        > Jestem prywaciarzem i zatrudniam na czarno, zmuszają mnie do tego warunki,
        > jakie panują w tym chorym kraju. Pozapłacowe koszta pracy są tutaj jedne z
        > najwyższych na świecie! Wypłacając pracownikowi 1000 zł legalnie należy zapłaci
        > ć


        sa jedna z nizszych w UE. W Niemczech % obciazenie jets prawie dokladnie takie
        samo (chyba 2x 19%, 19 pracownik i 19 pracodawca), tyle ze placa minimalna w
        Niemczech jest wyzsza niz srednia w Polsce.

        > 2000 zł na tzw. Solidarne Państwo tzn. na ZUS, podatek, oraz o Watować i
        > opodatkować produkcje lub usługę wypracowaną
        > przez pracownika.

        VAT jest podatkiem od wartosci dodanej i w koncu placi go konsument a nie
        przedsiebiorca.

        > Gdybym tego nie robił sam bym musiał zgłosić się po zasiłek.

        zasilek dostawalbys tylko przez pol roku. W niektorych miejscach Polski przez rok.

        > Ponieważ bym zbankrutował. Każde pieniądze, które ujawni się temu cholernemu
        > państwu są rozkradane, ponieważ trzeba zarobić na obszczymurów oraz na dopłaty
        > do krusu oraz innych kosztów związanych z działalności tzw. rolników. Nie
        > wspomnę tutaj o koszmarnej biurokracji. Miałem już kilka kontroli tych bandytów
        > ,
        > na których również musze pracować. Są oni jak mafia, która zbiera haracz. Moje
        > rozgoryczenie jest tym większe, że miałem okazje zobaczyć jak to działa w
        > Anglii. Kilku znajomych złożyło tam firmy. Obowiązkowe ubezpieczenie wynosi tam
        > 2,10 funtów na tydzień. Założenie firmy trwa kilka minut. Można zrobić to prze
        > z
        > telefon. Niech to wezmą pod uwagę pseudoeksperci na tum forum. Aby nie dać się
        > zwieść liczbą , trzeba wiedzieć, że nie tylko ważne są liczby, ale i kontekst:
        > system naliczania podatków, bariery biurokratyczne przy zakładaniu firmy.
        > Prowadzę działaność od 1989 roku najlepiej i najłatwiej było po reformie
        > Wilczka. Z biegiem lat było tylko gorzej. Teraz jest już koszmar. Zwłaszcza jak
        > się posłucha pani minister Kalaty z samoobrony. Jedyna nadzieja ze przyjdzie
        > następny Wilczek.


        LOL! Komuna sie sni, koncesje i oligopole. Wszystko jasne.
        • tomek8521 Re: Jestem prywaciarzem i zatrudniam na czarno 09.12.06, 18:04
          Widać że masz blade pojęcie o otaczajacej rzeczywistości. Załóż człowieku frmę
          zwłaszcza w branżach gdzie konkurujesz z chinami i zobaczymy za miesiąc albo
          dwa.Papier wszystko przyjmie. Jestem liberałem!! A komune to teraz mamy!!!i nie
          porównuj polski do niemiec!!!
          • the_foe Re: Jestem prywaciarzem i zatrudniam na czarno 09.12.06, 18:24
            tomek8521 napisał:

            > Widać że masz blade pojęcie o otaczajacej rzeczywistości. Załóż człowieku frmę
            > zwłaszcza w branżach gdzie konkurujesz z chinami i zobaczymy za miesiąc albo
            > dwa.Papier wszystko przyjmie. Jestem liberałem!! A komune to teraz mamy!!!i nie
            > porównuj polski do niemiec!!!

            tak sie sklada ze prowadze firme. jestem producentem zywnosci.
            Wlasciciel firmy, ktora nie stymuluje rynku (np. poprzez innowacje, inwestycje w
            personel) i jest wlasciwie tylko spsobem zarobkowania wlasciciela nie moga
            liczyc na czyste zyski wieksze niz srednia krajowa netto. Takie sa swiatowe
            realia. Takie firemki mogly osiagac wieksze zyski tylko w systemi choc czesciowo
            sterowanym recznie, jak bylo za poznego rakowskiego i gdzies do 1990-91 roku.
            • tomek8521 Re: Jestem prywaciarzem i zatrudniam na czarno 09.12.06, 18:45
              Żywności z Chin jeszcze nie sprowadzamy. A cały sektor rolnictwa wspierany jest
              przez państwo. Właśnie małe firemki są solą gospodarki wolno rynkowej zwłaszcza
              azjatyckich tygrysów, oraz bardziej liberalnych krajów w Europie (UK, Irlandia)
              Gdzie nie ma biurokracji i wysokich kosztów pracy. Czy ty wiesz co to jest
              płatnik i jego obsługa??Wymyślił go chyba paranoik i firma Prokom która wzieła
              za to kasę. Na pewno nie wiesz bo biurokrację robi za Ciebie firma.
        • klusujacy.hipopotam Re: Jestem prywaciarzem i zatrudniam na czarno 11.12.06, 02:22
          > > Prowadzę działaność od 1989 roku najlepiej i najłatwiej było po reformie
          > > Wilczka. Z biegiem lat było tylko gorzej. Teraz jest już koszmar. Zwłaszcza
          > > jak się posłucha pani minister Kalaty z samoobrony. Jedyna nadzieja ze
          > > przyjdzie następny Wilczek.
          >
          > LOL! Komuna sie sni, koncesje i oligopole. Wszystko jasne.

          Ty naprawdę nie wiesz o czym mówisz. Ustawa o działalności gospodarczej
          autorstwa rządu Rakowskiego, w tym głównie min. Wilczka, wprowadzała wymóg
          posiadania koncesji tylko na 4 (słownie: CZTERY) rodzaje działalności
          gospodarczej. Tacy liberałowie jak ostatni komunistyczny rząd PRL już nigdy
          później w Polsce nie rządzili...
    • wikal Praca? Nie, dziękuję. Poczekam 10.12.06, 17:39
      Nie jestem broń Boże na nierobami, ale uczciwie byłoby podać stawki, jakie się
      proponuje tym ludziom. Pracodawcy chcą mieć białych dyspozycyjnych niewolników
      za 500 -700 zł na rękę. Za takie pieniądze ludzie nie będą pracować. Młody
      chłop kilkunastu sąsiadkom pomoże - węgiel poprzerzuca, jego kobitka zakupy
      zrobi, wezmą jakąś robotę sezonową - i forsa ta sama. Oczywiście jest grupa
      takich "niebieskich ptaków", która po prostu pracować nie chce, ale to
      mniejszość. Nasi madrzy biznesmeni muszą oferować ludziom godną płacę za dobrą
      pracę, to będa mieli pracowników. Tymczasem przywykli, że ludzie pracują za
      grosze i jeszcze za to dziękują, do tego, że mogą im nie zapłacić i nie ponoszą
      za to żadnej kary. To się zmienia i nasi pracodawcy muszą do tego przywyknąć,
      że jak się chce mieć dobrego pracownika i go zatrzymać to czasem trzeba skłonić
      żonę, by zrezygnowała z nowego futra albo z wyjazdu na Malediwy. Oczywiście
      winne są również koszty pracy, które w Polsce są wręcz absurdalne. Ale niestety
      moje zdanie o polskich tak zwanych biznesmenach jest bardzo kiepskie, a opieram
      je na licznych przykładach z życia wziętych. Dlatego założę się, że gdyby nawet
      państwo obniżyło koszty pracy załóżmy o 500 zł na pracowniku, to tenże
      pracownik miałby z tego stówkę, no góra 150. Reszta zostałaby przenaczona na
      wciąż rosnące potrzeby jego szefa - nowe futro dla żony, kosztowne wakacje albo
      włożona do banku, by pęczniało konto przedsiębiorcy. A pracownik nadal byłby
      niewolnikiem, tyle że odrobinę więcej zarabiającym. Nie wszyscy tak postepują i
      z góry przepraszam tych porządnych przesiębiorców za moje słowa, ale niestety
      rzeczywistość skrzeczy panowie. I nie zmieni się, dopóki nie zaczniecie
      szanować swoich pracowników i przywoicie im płacić. Chyba jednak bardziej marzy
      wam się eksport nowych niewolników zw Wschodu.
    • nati2103 Praca? Nie, dziękuję. Poczekam 10.12.06, 19:20
      to co się dzieje teraz w naszym kraju nmie po prostu przeraża. Co ci ludzie sobie wyobrażają, że moi rodzice, ja, sąsiad czy jeszcze tylu innych ludzi bedzie ciężko pracować od świtu do nocy na ich zasilki?! Mowy nie ma! Skoro jest praca to czemu, więcej, nie tylko jest ale czeka na ludzi, leży na ulicy, to czemu tylu jest bezrobotnych?! Nic dzwnego, że w kraju brakuje pieniedzy na leki, szpitale, drogi...
      • renebenay Re: Praca? Nie, dziękuję. Poczekam 10.12.06, 19:30
        Najlepiej by bylo gdyby rencisci-oczywiscie jako tacy zdolni do pracy podjeli
        prace na pol etatu,tak samo powinno sie postapic z bezrobotnym ktorzy by w ten
        sposob mogli zasilic kase chorych i emerytalna.
    • mujnik Za jakie pieniądze? 10.12.06, 19:26
      Co z tego ,że jest pełno ofert pracy?
      Za jakie pieniądze?
      Mamy pracować za 800zł netto?
      Co z tymi pieniędzmi zrobić?
      Po zrobieniu opłat zostaje z tego 110zł na zupy chińskie z torebki a gdzie
      posiłki ubrania ???
      Chcą z nas zrobić parobków...
      Jeszcze przyjdą czasy ,że będą dobrze płacić a jak nie to te firmy koguciki
      padną im na łeb..
      Nie dajcie się ludzi tym psom unijnym!
      Najbardziej co mnie wkurza to polskie obozy pracy typu "staż za 460zł) co za
      frajer to wymyślił?
      Firmy mają parobków na posyłki i podwójny zarobek.
      szkoda słów ...
      zapraszam na www.clp.za.pl
      • renebenay Re: Za jakie pieniądze? 10.12.06, 19:32
        A co robia zwiazki zawodowe ze sa takie stawki?
    • abhaod Bezrobotni wszystkich krajow laczcie sie; 10.12.06, 19:40
      zasilek plus praca na czarno, to i tak lepsze niz glodowka na zasilku lub
      minimalnej placy
      • renebenay Re: Bezrobotni wszystkich krajow laczcie sie; 10.12.06, 19:46
        Dlaczego nie?Kazda forma przezycia jest dobra o ile jest skuteczna.
        • abhaod Re: Bezrobotni wszystkich krajow laczcie sie; 10.12.06, 19:48
          :-)
          • renebenay Re: Bezrobotni wszystkich krajow laczcie sie; 10.12.06, 20:01
            Prawda
          • baba-jaga Re: Bezrobotni wszystkich krajow laczcie sie; 10.12.06, 20:20
            sek w tym ze Bog stworzyl czlowieka szczesliwym, wolnym i bogatym, ale cwaniacy
            zmienili to wszystko, gdyz czlowiek dostal rowniez wolna wole, i wymyslili
            rzekomo uczlowieczajace mozolstwo, prace, zniewalajac uczciwych, niezdolnych do
            cwaniactwa. Religia jako taka nie jest zrodlem jakiegos zla, ale instytucje
            religijne, to sa miejsca w ktorych prawdziwa religijnosc umiera, zamieniajac
            sie w dogmatyzm. Praca, skoro juz musi byc, nie moze niszczyc ludzkiej
            godnosci. A im ciezsza, tym lepiej powinna byc wynagradzana. Niestety czesto
            bywa odwrotnie. A stad ludzie wyciagaja prosty wniosek, ze im kto cwanszy tym
            mu lepiej w zyciu sie wiedzie. I tak bledne kolo sie zamyka. Ale zmuszanie
            ludzi do pracy to rzeczywiscie czyste niewolnictwo i zerowanie na bezsilnosci
            tych ktorzy sa ofiarami tych chorych ukladow na gorze. Rzad jako taki to z
            reguly grupka kolesiow i kolezanek ktorzy wykorzystuja sytuacje bycia ponad
            prawem do napachania sie szmalem i korzysciami materialnymi, wynikajacymi ze
            sprzyjajacych ukladow, tyle ile tylko mozna, tudziez pobrylowania wladza i
            autorytetem, do maksymalnego nadymania swego ego, zanim zostana wykopani przez
            nastepnych pchajacych sie do bycia ponad prawem. Do wyboru do koloru, i wedle
            woli. Kto chce ten moze. Reszta albo zajmuje sie soba, albo sieje zawisc i
            nienawisc.
            • abhaod Re: Bezrobotni wszystkich krajow laczcie sie; 10.12.06, 20:57
              co oznacza, ze wolna wola jest jak pieniadz ;-), to od czlowieka zalezy, czy
              uzyje jej w dobrym, czy zlym celu
            • tom_aszek Re: Bezrobotni wszystkich krajow laczcie sie; 11.12.06, 15:53
              baba-jaga napisał:

              > sek w tym ze Bog stworzyl czlowieka szczesliwym, wolnym i bogatym,

              No tak, ale potem ten sam Pan Bóg stworzył Ewę... :)))
    • ozyrys4 Re:Oooo,curva mea,,jaka mądrość się polała od... 10.12.06, 20:09
      tego,który pogoniłby do zamiatania ulic!!!Niech sobie
      zaśpiewa:"Hej,chłopcy,dziewczęta!Do roboty,do roboty!"
    • cynozura "Budujemy nowy dom,jeszcze jeden nowy... 10.12.06, 20:14
      dom,"stolyco"!" Najlepiej, gdy będzie się pracować za miskę ryżu i kijem po
      krzyżu.
    • ted1951 Praca? Za ile? 10.12.06, 21:25

      Artykul jest tendencyjny i nie oddaje rzeczywistych problemow polskiego
      rynku pracy, ktory jest chory.
      Dyskusja na forum ponizej pokazuje dobitnie jak wielu ludzi nie ma w ogole
      pojecia o bezrobociu i madrzy sie jak by wszystkie rozumy swita pozjadalo!
      Wnioski nasuwaja sie same, wystarczy chwile pomyslec logicznie...
      Przyczyna takiej a nie innej sytuacji w Polsce jest kompletny brak
      zainteresowania i woli politycznej aby cos zrobic ze strony wszystkich elit
      politycznych od lewa do prawa. Oni zajmuja sie DNA Lyzwinskiego a nie losem
      jakichs tam bezrobotnych...
      Polscy wlasciciele firm, przedsiebiorcy z kolei, przy tak wysokiej bo ponad
      20 %-owej stopie bezrobocia moga pozwalac sobie bezkarnie na taka a nie inna
      polityke kadrowa...
      Dopoki praca ludzka w Polsce nie bedzie GODZIWIE wynagradzana bedzie tak jak
      jest a moze byc jeszcze gorzej, bo spoleczenstwo polskie starzeje sie, system
      ZUS-owski juz peka w szwach a od 1 stycznia 2009 roku ludzie przekonaja sie
      jakiez to "wielkie" emerytury wyplaci im tzw. drugi filar....
      Sytuacja ekonomiczna, status, place takich grup spolecznych jak:
      - nauczyciele,
      - sluzba zdrowia,
      - czy chocby listonosze ostatnio,
      wymieniac moznaby jeszcze dlugo pokazuje jaka troske o dobro swych obywateli
      wykazuja obecne elity polityczne. Jeszcze troche czasu uplynie i wszyscy
      lekarze wyjada za chlebem z Polski i kto bedzie leczyl zestarzale
      spoleczenstwo???
      Nastepnym problemem sa anormalne dysproprcje placowe w Polsce:
      tu ktos z dyskutatntow chce karac tych biednych bezrobonych ludzi za
      niepodjecie pracy za 700 zl. podczas gdy inni zarabiaja 40 tysiecy zlotych
      miesiecznie!!! To jest jakas paranoja!
      Obserwuje rodzine mojego brata w Polsce! Facet z wyzszym wyksztalceniem, 23
      lata pracy, odpowiedzialne stanowisko w prywatnej firmie, znajomosc dwu jezykow
      obcych niezbedna w tej pracy, praca po 10 - 12 godzin dziennie w ciaglym
      stresie czy kutro bede jeszcze pracowal, praca z zakresem obowiazkow z pieciu
      etatow - no bo tzreba i w magazynie pomoc, i jako kierowca cos zawiesc, i w
      laboratorium pilna analize wykonac itd. itp. i do tej pracy trzeba jeszcze
      dojechac codziennie dojechac 65 km wlasnym samochodem na wlasny koszt. Aby tej
      pracy nie utracic trzeba sie bylo zapozyczyc i ten samochod kupic...I za to
      wszystko netto do reki 1.200 zl. miesiecznie do wyplaty!!! /Ja mam tyle
      alimentow na troje dzieci/...A bratowa, nauczycielka: godziny w jednej szkole,
      godziny w drugiej szkole - spolecznej, godziny w trzeciej szkole - liceum
      wieczorowym a potem w domu korepetycje z uczniami....To ma byc normalne
      panstwo? O czym my mowimy? To jest jakies totalne DNO!
      • 12345ty Re: Praca? Za ile? Za 600zł po potrąceniach 10.12.06, 21:34
        Kolego, nie 700zł, tylko 600zł za miesiąc.
        Jeśli od płacy minimalnej odjąc potrącenia, do wypłaty zostanie 600zł !!!
        Jednak trzeba pamiętać, że takie wyliczenie ( a nawet jeszcze niższe)
        minimalnej płacy zawdzięczamy Krzaklewskiemu, Suchockiej i Wałęsie.
        To ich solidarność.
    • coglin Praca? Nie, dziękuję. Poczekam 10.12.06, 21:46
      Odnosząc się do tego artykułu - jeśli Lidl płaci 700PLN na rękę, to każdy w
      szarej strefie w 2 tygodnie zarobi więcej. Po co więc pracować legalnie i do
      tego charować cały miesiąc? Człowiek się rejestruje, ubezpieczenie zdrowotne
      jest jakby co ... tak niestety dziś to funkcjonuje ...
    • krawiec6661 Re: GW przemilcza, że nie chcą pracować za 600zł/ 10.12.06, 21:46
      Przeciez mozna wyjechac ze wsi do miasta i poszukac roboty za 1500-3000, bo na
      taka kase maja szanse nawet osoby nie wiele potrafiące, ale chcące wydajnie
      pracować. Zresztą nie wierzę za bardzo w te 600 PLN... Teraz, kiedy
      hipermarkety w panice wysyłają oferty pracy nawet na prywatne skrzynki
      pocztowe? Wiecie ile zarabia kierowca walca? 8000 miesiecznie. Też nie
      wierzyłem. "Polewacze dróg" tez maja niezłą kasę, nie mówiąc o budowlance. Skąd
      w takim razie bierze się to magiczne 600 zl?
      • arek200 Re: GW przemilcza, że nie chcą pracować za 600zł/ 10.12.06, 22:40
        Do tych 8000 to chyba jedno zero dodałeś za dużo.pozdrawiam
        • krawiec6661 Re: GW przemilcza, że nie chcą pracować za 600zł/ 11.12.06, 23:11
          Nie, nie pomyliłem się. Zresztą obok masz odpowiedź kolegi, który pracuje
          polewając drogi i zarabia 4000 (3500-4500), a logiczne chyba ze walcownik musi
          mieć więcej, bo to bardzo odpowiedzialna praca, mozna niechcący kogoś
          rozwalcować, no i kursik trzeba skończyć. LUDZIE, NA WALCE I DO POLEWANIA, A
          NIE MARUDZICIE!
      • dzioucha_z_lasu Re: GW przemilcza, że nie chcą pracować za 600zł/ 11.12.06, 00:05
        Bredzisz kolego, nie pierwszy raz z resztą..... Tak sie składa, że akurat
        pracuję w branży drogowniczej. Wśród "polewaczy dróg" - jak to ładnie nazwałeś -
        od dawna jest ogromna rotacja z tej prostej przyczyny, że płaca nie wystarcza
        na normalne życie. Wynika to z tego, że polityka naszego solidarnego państwa
        wymusza samozatrudnienie, bo pracodawca zwyczajnie nie daje rady ponosić
        wszystkich kosztów związanych z zatrudnieniem i utrzymaniem pracownika - bo
        sama pensja to nie wszystko. Średnia płaca "polewacza dróg" to w moim
        województwie ok. 3500 - 4500 zł. Dużo? To na początek odlicz od tego 700 zł na
        ZUS, 19% podatku, koszty zakwaterowania i wyżywienia - gdy praca jest gdzieś
        dalej od domu, a w tej branży to normalne, pusty sezon, gdy prac drogowych nie
        ma lub jest ich mniej, a płacić haracz państwu trzeba, przejazdy - faktycznie,
        kokosy zostają, nic tylko walcem jeździć. Ty, chłopie żyjesz w jakimś
        nierealnym świecie, pewnie na państwowej posadce i nie masz zielonego pojęcia
        jak wygląda życie zwykłego człowieka. Poza tym, wyglada na to, że pomyliło ci
        się zarządzanie małą firmą z zarzadzaniem wielką korporacją. Zapewniam cię, że
        to dwie zupełnie różne sprawy.
        • krawiec6661 Re: GW przemilcza, że nie chcą pracować za 600zł/ 11.12.06, 23:08
          4000, no ładnie. Wiesz co, to chyba przekwalifikuję się z grafika
          na "polewacza" bo w swoim fachu nie mam szans na taką pensję :( Faktycznie
          chyba jakiś głupi jestem i nie z tego świata. Cholernie Wam współczuję biedacy,
          przeciez za 4000 w Polsce to się wacików nie kupi. Fajnie sie w ogole z Wami
          gada, jeden cierpi że zarabia 600, drugi marudzi że ma nędzne 4000... Czy jest
          ktoś kto cierpi bo ma nędzne 10000?
    • smokpz Nie żadne pogonić tylko odciąć forsę. Skasować 10.12.06, 22:15
      darmowe ubezpieczenia, zasiłki, dopłaty 'na węgiel' i inne bzdury. Nie rozumiem
      dlaczego ja mam harować i płacić parę tysięcy na różne bzdurne składki a taki
      palant ma leżeć do góry brzuchem????
    • jfk3 BZDETY 11.12.06, 01:39
      i nic wiecej. Opowiastki jednej ze stron; nieobiektywne.

      a ileż to osób dostaje te zasiłki z ogółu bezrobotnych, zarejesterowanych?

      Przecież prawie wszyscy to ludzie którzy nic od Państwa nie otrzymują.
      Zadnych szkoleń, zadnych możliwosci zmiany zawodu, zadnych propozycji pracy.
      UP woli poszukac pracę osobom którzy nie pracują 1-2 miesiące niz temu który
      nie ma pracy lata całe.


      Moze są osoby którym bardziej opłaca się pracować na czarno,ale to są
      ewenementy, jak wszędzie.

      Nieznam osób które nie chciałyby mieć własnych, uczciwie zarabionych pieniedzy.
      Niewiem moze znacie ludzi którzy nie chcieliby mieć mieszkania, godnego zycia.

      Wsród bezrobotnych to ludzie którzy nie mają nadziei, przyjaciele sie
      odwracają. Samemu trudno jest przebić się i mieć jeszcze entuzjazm.
      A jak tu mieć porywajacą radosc życia, kiedy rachuki nie uregulowane, pustki w
      lodówce?
      O jakiej pomocy ze strony państwa mówicie?

      Ostatnio sie rejestrowałam, ten problem mnie też dosięgł.
      I zaskoczę was, dla mnie to też był szok: jeśli sie nie upomnicie o
      ubezpieczenie w RKCH, to urzedniczki napewno wam tego nie ułatwią.

      Myslałam ze dzieje sie to automatycznie, ze sam fakt rejestracji w up oznacza ze
      składka będzie odprowadzana. Nic z tych rzeczy.
      Nalezy się upomnieć, a wówczas dostajecie dodatkowy "papierek" do wypełnienia.
      Kiedyś to podobno było juz na karcie rejestracyjnej - takiej zółtej.

      A tak wogóle to jakim my strasznym przywileju mówimy?
      Ubezpieczenie zdrowotne gwarantuje obywatelom Konstytucja!

      Wogóle z tego pobytu w UP, to wynisłam to ze mnóstwo jest osób zatrudnionych,
      które nie potrafią odpowiedzieć na elementarne pytania.
      Jedyne co odsyłają do innych pokoi.


      NIKT absolutnie nikt nie chciałaby być bezrobotnym.
      Artykuł napisany jednostronie, mijający sie z faktami. Ech, rozżalona jestem

    • september76 "Wola zyc na zasilku"-Klamstwo! 11.12.06, 02:26
      Przeciesz ponad 90% bezrobotnych nie ma prawa do zasilku, wiec skad te
      klamstwa? "Zyc na zasilku"? Przeciez nawet te kilka procent nie odbiera ich
      dluzej niz rok czy dwa. Kpiny, kompletne oderwanie od rzeczywistosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka