Dodaj do ulubionych

Czy Piłat był liberalnym demokratą?

23.12.06, 18:56
Bardzo sie cieszę, że wybitny publicysta, przedstawiciel tzw. lewicy laickiej
dostrzegł wielkie humanistyczne, ponad opcjami i podziałami przesłanie, które
niesie pisarstwo Josepha Ratzingera, jakze błędnie utozsamianego z poglądami,
na prawo od których jest juz tylko ściana
Obserwuj wątek
    • skiwit Czy Piłat był liberalnym demokratą? 23.12.06, 20:56
      Adam, czy mógłbyś to uprościć?
      • laclos Re: Czy Piłat był liberalnym demokratą? 23.12.06, 21:14
        Na imie mam Choderlos (dla znajomych Jolanta)
        • jan.kulczyk Re: Czy Piłat był liberalnym demokratą? 25.12.06, 14:33
          Czyli pies ogrodnika z ciebie.. wiesz, ale nie powiesz? :)
          • laclos Re: Czy Piłat był liberalnym demokratą? 25.12.06, 14:39
            Przedstawiłam sie, czy jeszcze cos Pana interesuje, w wyjasnieniu czego
            mogłabym pomóc?
          • leszekzi Re: Czy Piłat był liberalnym demokratą? 25.12.06, 16:24
            A ja w pisarstwie pana Michnika odkrywam na nowo sens myśli bodaj
            wypowiedzianej przez Chestertona, że człowiek jak przestaje wierzyć w Boga, to
            zawsze wówczas zaczyna wierzyć w byle co.
            • brabancja Super. Ja czytałem JP2 i dziś jestem ateistą. 25.12.06, 17:44
              Za to cenię JP2. Pomógł mi znaleźć własną drogę.

            • inz.mruwnica to tautologia 26.12.06, 00:49
              To chyba z definicji: wobec Boga wszystko jest "byle czym", nie?
              • renifer_lopez O Boże, to już chyba wolę prozę Jurka Urbana 27.12.06, 00:38
                Ani dixit, ani scripsit - co to w ogóle jest?
                • janek-007 Re: O Boże, to już chyba wolę prozę Jurka Urbana 28.12.06, 17:29
                  Demokrata-sceptyk Michnik nie rozumie pewnych pojęć. Wydaje mi sie ze Michnik i
                  jego papużki nie maja pojęcia o teorii komunikacji a tym bardziej o sposobach
                  prowadzenia rożnych debat w tym politycznych. Dylemat polskich
                  'demokratów-sceptyków', to chyba jakiś oxymoron w michniko-nowomowie, polega na
                  tym ze to co się dzieje obecnie na scenie politycznej i obyczajowej w Polsce to
                  jest to po prostu próba zakrzyczenia jednych przez drugich. Tam gdzie nie ma
                  kultury wymiany myśli w formie możliwej do zaakceptowania dla wszystkich oraz
                  tam gdzie nie ma absolutnie żadnych skłonności do zaakceptowania racji swojego
                  adwersarza nie ma i nie będzie żadnej efektywnej wymiany informacji a co za tym
                  idzie żadnej konkluzji a tylko bełkot nawiedzonych 'demokratów-sceptyków'.

                  Michnik i Gazeta Wyborcza maja w wykreowaniu takiej właśnie
                  intelektualno-patologii sytuacji w Polsce niepodważalna i pierwszoplanowa role.
                  Demokrata-sceptyk Michnik zbira i zbierze to co zasiał. Stare przysłowie, a może
                  i stara prawda, mówi ze: 'Kto sieje wiatr ten zbiera burze'.
            • inz.mruwnica IPSE DIXIT ;-) [n/t] 26.12.06, 00:50
      • momus2 Oj, nie kazdy... 30.12.06, 01:14
        "Każdy z nas, sceptyków i relatywistów, również tych dalekich od wiary w
        osobowego Boga, myśli z przerażeniem i bólem o tamtym wyroku i tamtej kaźni. "

        Wiele milionow doroslych i dzieci, tak samo i bardziej niewinnych zamordowano w
        sposob bardziej okrutny, i przed i potem.

        Jako sceptyk i relatywista daleki od wiary w osobowego Boga, Bogow, Bozatek
        itp. myslalem z przerazeniem i bolem o wielu mordach, ale nie akurat o tym. Bo
        i czemu niby?! --pytam oczywiscie jako sceptyk, relatywista i byly bridzysta.
    • rkcb Wszytko to pieknie, ale... 23.12.06, 21:18
      Jest jeden problem - demokrata-sceptyk nie ma, z kim rozmawiać. Po drugiej
      stronie są wierzący, a ci nie dyskutują, oni wiedzą.
      Wiedzą, że kobieta to pojemnik na spermę i ma rodzić dzieci - nawet z gwałtu.
      To, że w ten sposób przekazuje się komunikat - gwałćcie - wasze dzieci i tak
      przeżyją - to już ich nie interesuje.
      Wiedzą, że prawa, które wymyślił grupa pasterzy parę tysięcy lat temu to prawo
      uniwersalne - bo zesłane od boga. Jakie jest tu pole do dyskusji?
      Wiedzą, że szczęście można znaleźć tylko w wielodzietnej, patriarchalnej
      rodzinie - a każdy, kto próbuje inaczej jest opętany przez szatana.
      Wiedzą jeszcze wiele innych podobnych rzeczy. Problemem jest skąd to wiedzą.
      Wynika to z wychowania w wierze. Gdy człowiekowi od małego wmawia się, że
      istnieje coś, na co nie ma dowodu i "łaską" jest w to wierzyć, to efektem tego
      jest brak krytycyzmu i wiara w jedyne słuszne rozwiązania. Każda religia oducza
      myślenia - ona każe wierzyć, a nie myśleć. Wierzyć ślepo i bez dowodów.
      Trzeba zacząć jasno mówić: Każda religia była jest lub będzie (jak będzie tylko
      miała szansę) totalitarną ideologią taką jak nazizm czy komunizm. A każdy
      chrześcijanin jest wspólnikiem - post factum - wszystkich zbrodni, jakie
      popełniono w imieniu chrześcijaństwa. Tak jak współcześni komuniści czy faszyści
      są wspólnikami zbrodni Stalina czy Hitlera. Do momentu, aż nie zacznie się
      traktować religii na równi z innymi zbrodniczymi pomysłami ludzkości nie będzie
      możliwy prawdziwy dialog oparty na prawdzie.
      Niestety, ideologia chrześcijańska jest u nas zakorzeniona zbyt głęboko, a
      ustępstwa poczynione na rzecz kościoła poszły tak daleko, że trudno będzie się z
      nich wycofać. Najwięcej szkód przynosi nauczanie religii w szkołach - zgody na
      zatruwanie młodych umysłów nie jestem w stanie wybaczyć.
      Żeby była jasność - nie żądam delegalizacji kościoła. Każdy ma prawo wierzyć w
      takie bajki, jakie chce.
      Uważam tylko, że należy mówić prawdę, nawet wtedy, gdy ktoś poczuje się tym
      obrażony.
      • laclos Re: Wszytko to pieknie, ale... 23.12.06, 21:34
        Kazda okazja jest dobra, żeby utwierdzic sie w swojej areligijnosci. A wracajac
        ad meritum, tzn. do świetnego, jak zwykle, artykułu Adama Michnika, chyba nie
        zrozumiałes puenty. A jest nią podobieństwo wrazliwosci moralnej liberała-
        sceptyka i kardynała, obecnie papieża. Wniosek - jesli ma sie pod skórą busole
        moralną, to światopoglad nie ma znaczenia. Porzadni, wrazliwi moralnie ludzie i
        tak sie spotkaja.
        • z-nrw @ laclos 24.12.06, 00:57
          laclos napisała:

          > Kazda okazja jest dobra, żeby utwierdzic sie w swojej areligijnosci. A wracajac
          >
          > ad meritum, tzn. do świetnego, jak zwykle, artykułu Adama Michnika, chyba nie
          > zrozumiałes puenty. A jest nią podobieństwo wrazliwosci moralnej liberała-
          > sceptyka i kardynała, obecnie papieża. Wniosek - jesli ma sie pod skórą busole
          > moralną, to światopoglad nie ma znaczenia. Porzadni, wrazliwi moralnie ludzie i
          >
          > tak sie spotkaja.


          ja ten tekst calkiem inaczej zrozumialem. chodzi o to, ze ratzinger twierdzi, ze
          liberalowie, czy tam sceptycy-demokraci, sa pozbawionymi wyzszych wartosci
          nihilistami, ze wartosci moga wynikac tylko z wiary chrzescijanskiej itp. a
          michnik twierdzi dokladnie odwrotne tezy. michnik sie ma do ratzingera jak woda
          do ognia. problemem jest to, ze ratzinger od lat takie tezy glosi, ze sa to tezy
          propagowane przez kosciol katolicki i polska prawice i w koncu ze sa to tezy
          bardzo popularne w polsce. dlatego w polsce jako liberal i ateista ma sie
          dzisiaj ciezko, bo jest sie postrzeganym jako jakis nihilistyczny diabel, ktory
          tylko patrzy na to, zeby siebie zadowolic (to moje doswiadczenia, nie wynikajace
          z tekstu). michnik nawet porownuje dzisiejszy antyliberalizm kosciola do
          wczesniejszego antysemityzmu. z tego tekstu wynika miedzy innymi, ze kosciol
          sobie wyszukal nie tego wroga, moze wogole nie potrzebnie szuka wrogow, ale
          ratzinger i inni tego pewnie nigdy nie zrozumieja.
          naprawde duzo podobienstw miedzy ratzingerem a michnikiem, nie ma co. po jednej
          stronie intolerancja, ignorancja i poczucie posiadania jedynej prawdy, po
          drugiej tolerancja i pluralizm idei i pogladow. co do "okazji, zeby utwierdzic
          sie w swojej areligijnosci." miedzy innymi to robi michnik, przyznaje sie do
          swojego ateizmu, czyli do swojej areligijnosci. ale z tego tekstu rowniez wynika
          ze areligijnosc to nie antyreligijnosc.
          • panbox Re: @ laclos 24.12.06, 06:40
            Lactos, potrafisz wykazac moralna wrazliwosc J.Ratzingera na przykladzie
            stosunku Watykanu (Kongregacji Doktryny Wiary, ktora kierowal) do teologii
            wyzwolenia i reakcji na epidemie AIDS, ktora zebrala smiertelne zniwo (szacuje
            sie je na 25 mln osob) za rzadow spolki K.Wojtyla-J.Ratzinger.
            Mozesz mi tez objasnic, jaki kierunek wskazywala busola moralna Panow K.Wojtyly
            i J.Ratzingera, kiedy podejmowali decyzje jak ma sie odniesc w praktyce ich
            panstwo-kosciol w obu tych spraw? Uwzglednij raczej czyny, a nie slowa, na
            zasadzie: "...po czynach ich poiznacie..." Dzieki.
            • laclos Re: @ laclos 24.12.06, 09:45
              Chyba nie zamierzasz twierdzić, że szczegolną moralnoscia, nie tylko
              chrzescijańską, odznaczali sie teologowie wyzwolenia, ktorzy biegali z
              kałaszami po dżungli i blogosławili tych, co mordowali całe wioski. Kardynał
              Ratzinger wykazał wówczas wyjatkową cierpliwość. Przez kilka godzin rozmawiał z
              Boffem. Ale ten niczego chyba nie zrozumiał, zresztą wkrótce zrzucil sutanne i
              ozenił sie, dajac dowód swojego pojmowania obowiazków kapłańskich. Co do AIDS -
              zgadzam sie z tobą, że za Wojtyły jakaś rozsadna decyzja była niemożliwa. Ale
              chyba wiesz, że obecny papież polecił rozpatrzyć ewentualność dopuszczenia
              prezerwatywy we współżyciu małżonkw, z których jedno jest chore na AIDS. Młyny
              warykańskie mielą powoli, ale może doczekamy się jakiejś rozsądnej decyzji.
              Papież jest wprawdzie władcą absolutnym, ale pewne procedury musza byc
              zachowane.
              • b.kruszewska Re: @ laclos 24.12.06, 10:43
                Według niektórych epidemii AIDS winny był Jan Paweł II- czy to on biegał po
                Afryce i zakażał ??? A co do opinii na ten właśnie tamat obecnego papieżą
                Ratzingera odsyłam do ksiązek "Sól ziemi" i Bog i świat".Wyrażnie i wprost
                podziela tam stanowisko papieża.Opinie Ratzingera były zawsze bardziej ostre i
                ortodoksyjne niż Jana Pawła, o czym teraz wielu zapomina,na przykład w Niemczech
                gdzie przez 25 lat z tego właśnie powodu obrzucali Ratziego błotem,a teraz już
                nie,bo to "ich" papież.Artykuł Michnika niestety potwierdza opinię o nim wielu
                środowisk prawicowych-dla mnie jest to smutne,bo uważąłm go zawsze za głos
                rozsądku.Niestety0-Michnik ZUPEłNIE NIE ROZUMIE PAPEżA RATZINGERA.Nie wie o
                tym,że całe życie walczył on z tzw.liberalizmem właśnie.Opinia Michnika,że w
                kościele w Europie zachodniej "te tematy" już dawno rozwiązano też świadczy o
                ignorancji-tak, tak , rozwiązano i DLATEGO KOśCIOłY SA TAM PUSTE !
                • laclos Re: @ laclos 24.12.06, 14:26
                  Odsyłam do lektur. To najpewniejszy sposób, aby sie prezekonać, że Joseph
                  Ratzinger zawsze był i jest obrońcą podstaw etyki chrzescijańskiej, a zarazem
                  głębokim humanistą. A co o nim sadzono w Niemczech, USA i w wielu innych
                  zsekularyzowanych krajach... I tak nie dorównywał w "złej" opinii Janowi
                  Pawlowi II
              • b.kruszewska artyk€ł 24.12.06, 11:00
                Według niektórych epidemii AIDS winny był Jan Paweł II- czy to on biegał po
                Afryce i zakażał ??? A co do opinii na ten właśnie tamat obecnego papieżą
                Ratzingera odsyłam do ksiązek "Sól ziemi" i Bog i świat".Wyrażnie i wprost
                podziela tam stanowisko papieża.Opinie Ratzingera były zawsze bardziej ostre i
                ortodoksyjne niż Jana Pawła, o czym teraz wielu zapomina,na przykład w Niemczech
                gdzie przez 25 lat z tego właśnie powodu obrzucali Ratziego błotem,a teraz już
                nie,bo to "ich" papież.Artykuł Michnika niestety potwierdza opinię o nim wielu
                środowisk prawicowych-dla mnie jest to smutne,bo uważąłm go zawsze za głos
                rozsądku.Niestety0-Michnik ZUPEłNIE NIE ROZUMIE PAPEżA RATZINGERA.Nie wie o
                tym,że całe życie walczył on z tzw.liberalizmem właśnie.Opinia Michnika,że w
                kościele w Europie zachodniej "te tematy" już dawno rozwiązano też świadczy o
                ignorancji-tak, tak , rozwiązano i DLATEGO KOśCIOłY SA TAM PUSTE !Czy o to
                chodzi ? Może ateiście tak( a Michnik przecież jest dumny z tego że jest
                ateistą-patrz "rozmowy z panem ...itd").Uważąm za bezczelność fakt,żę w sposób
                tak tendencyjny i nieprawdziwy interpretuje on prozę papieżą,niestety ci którzy
                nie czytali książek Ratzingera pomyślą,że rzeczywiście jest on pośrednio wrogiem
                kościoła w Polsce.Przeczytałam wszystkie,ale to wszystekie pozycje które wyszły
                w POlsce i jasno z nich wynika,żę jest przeciwnie.Mam nadzieję,że stanowisko
                Michnika wynika z niezrozumienia a nie ze złej woli(choć wiele jadu jest w jego
                artykule). Papież Ratzinger wiele razy mówił wprost,że pragnie aby polski
                kościół wywarł wpływ na Europę.Czy to jest w?g Was dobrze,że kościoły stoją tam
                puste? że we Francji na przykład usunięcie ciąży jest mniejszym problemem niż
                wizyta u dentysty? Ze do Polski przyjeżdżąją tzw.demokraci z Niemiec i maszerują
                w paradzie równości? Nawiasem mówiąc,mam kilku znajomych gejów i lesbijki
                ,bywałam i ich knajpach w Krakowie i Warszawie kilka razy,zabawa była super, ale
                czy WSZYSCY MUSZą BYC GEJAMI LUB LESBIJKAMI? Czy uważącie żę kościół jest winny
                a) AIDS b) przemocy w rodzinie c) pijaństwu ? Czy może winni są ci którzy
                naprawdę za to odpowiadają ? LUdzie,przeczytajcie książki Ratzingera to dowiecie
                się co on myśli i gdyby dowiedziła się do czego wykorzystał go Michnik,to szlag
                by go trafił na pewno.
                • laclos Re: artyk€ł 24.12.06, 14:31
                  Droga Pani, czytam Ratzingera od lat i nie moge sie zgodzić z taka Pani
                  interpretacją. Co do dwóch wywiadów, jakich udzielił Peterowi Seewaldowi, to
                  doprawdy nie mam pojecia, skąd Pani wysnuła wniosek o jego skrajnym
                  konserwatyzmie. Co do zgodnosci jego pogladów z pogladami Jana Pawła II -
                  trudno sie dziwic zwazywszy, ze byl on autorem teologicznego programu tego
                  pontyfikatu.
                  • jola_z_dywit6 ****Agnostycyzm po trupach w pijanym widzie?*** 25.12.06, 14:17
                    Człowiek trąba dał głos.
                    W współczesnym świecie relatywizacja sięgnęła zenitu,celem jest konfrontacja
                    potencjalnych sił dobra i zła.

                    Złem zdaniem pierwszego wyspiarza RP jest jak zwykle doktryna katolicka,czyli
                    fundament obecnej cywilizacji europejskiej.

                    Polemika z obecnymi wartościami w aspekcie historycznym.
                    Ilustracja "Młot na czarownice" plus aspekt kultury azteckiej ma przekonać o
                    wiktymizacji społecznej wynikającej z religii.

                    Poddanie wartości które są przesłaniem wiary pod osąd mniejszości to zgrabna
                    manipulacja.
                    Powołanie się na etykę demokrację prawa jednostki poparcie tych tez
                    nieroztropnością tłumu to pasztet zaiste makiaweliczny.
                    Bo jaką alternatywę ma demokracja???
                    Zdaniem super mądrali geniokracja wybiórczo pochodzeniowa byłaby najlepszym
                    rozwiązaniem.

                    Uważny czytelnik zauważy że ludzie którzy demokratycznie wybrali obecny rząd są
                    spadkobiercami idei wynikających z palenia kobiet prześladowania innowierców
                    kontynuatorami nazizmu.

                    Mniejszość znaczy Michnik i spółka to opoka demokracji,lecz bez dziesięciu
                    przykazań.Bo wszak zadeklarowanie owych to błąd.

                    Wiec dekalog jako źródło zła objawionego został swoiście zinterpretowany.

                    Lecz ta postawa nie może wszak dziwić.

                    Dziwi osoba interpretatora naczelnej zbrodni!

                    Domniemany autorytet i jego dossier stanowi zastanawiającą lekturę.
                    I dlaczego został tak wybitnym moralizatorem i recenzentem.

                    Przypomnę zatem parę faktów.
                    Ojciec Pana etyka. Michnik Ozjasz Szechter przed wojną był funkcjonariuszem
                    Komunistycznej Partii
                    Zachodniej Ukrainy podległej Kominternowi, która wspólnie z Komunistyczną Partią
                    Polski w swym programie domagała się oderwania od Polski Wilna, Lwowa, Gdańska,
                    Śląska. Szechter za antypolską, komunistyczną działalność spędził kilka lat w
                    więzieniu II RP.
                    Brat Adama ? Stefan Michnik, to sądowy morderca wielu wybitnych polskich
                    patriotów, zamordowanych z ubeckich wyroków po wojnie. Obecnie przebywa w Szwecji.

                    Choć odpowiada za współudział w morderstwach i przestępstwach sądowych.
                    Stefan Michnik (wł. Schechter, ur. 28 września 1929 w Drohobyczu) - oficer
                    Wojska Polskiego, sędzia w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie w latach
                    1951-1956, gdzie był przewodniczącym składów sędziowskich orzekających
                    wielokrotnie karę śmierci na żołnierzach podziemia antykomunistycznego,
                    wywodzących się z dawnych oddziałów AK, BCh i NSZ. Syn Heleny z d. Michnik. Jest
                    bratem Adama Michnika. W 1951 r., po ukończeniu szkoły prawniczej Duracza,
                    został asesorem w Wojskowym Sadzie Rejonowym w Warszawie, w stopniu
                    podporucznika. Miał wtedy 22 lata. W roku 1952 został porucznikiem i zaczął
                    przewodniczyć składom sędziowskim sądzącym schwytanych członków podziemnych
                    patriotycznych grup zbrojnych i członków dawnej partyzantki antyhitlerowskiej.
                    Był też kierownikiem gabinetu katedry wojskowo-prawniczej w Akademii
                    Wojskowo-Politycznej i instruktorem Zarządzie Sądownictwa Wojskowego. W roku
                    1956 w wieku 27 lat awansował do stopnia kapitana, aby rok później dobrowolnie
                    odejść z wojska. Przez kilka miesięcy w latach 1957-1958 adwokat w Warszawie. W
                    1968 gdy stwierdzono jego przestępczą i sadystyczną działalność wyemigrował z
                    Polski do Szwecji, gdzie dotąd przebywa. Był sędzią między innymi w procesach:
                    majora Zefiryna Machalli (wyrok śmierci, pośmiertnie rehabilitowany) pułkownika
                    Maksymiliana Chojeckiego (niewykonany wyrok śmierci) majora Jerzego
                    Lewandowskiego (niewykonany wyrok śmierci) pułkownika Stanisława Weckiego
                    wykładowcy Akademii Sztabu Generalnego (13 lat więzienia, zmarł torturowany,
                    pośmiertnie zrehabilitowany) majora Zenona Tarasiewicza pułkownika Romualda
                    Sidorskiego redaktora naczelnego Przeglądu Kwatermistrzowskiego (12 lat
                    więzienia, zmarł wskutek złego stanu zdrowia, pośmiertnie zrehabilitowany)
                    podpułkownika Aleksandra Kowalskiego majora Karola Sęki, artylerzysty spod
                    Radomia, przedwojennego oficera, potem oficera Narodowych Sił Zbrojnych (wyrok
                    śmierci, stracony w 1952 roku) Wymieniony w [Komisji Mazura] jako jeden z
                    sędziów łamiących praworządność.

                    Wzorce moralne są piękne jak też konotacje moralne dają prawo do nauki o
                    humanizmie,polemiki z papieżem nomen omen będącym w hitlerjugend choć to
                    uzurpator moralny skwapliwie przemilcza.

                    Splugawienie !

                    To jedyna przesłanka długiego grafomańskiego tekstu.




                    • laclos Re: ****Agnostycyzm po trupach w pijanym widzie?* 25.12.06, 14:27
                      Pani Jolu, po przeczytaniu jednej trzeciej Pani postu stwierdziłam, że ma Pani
                      trudności ze zrozumieniem słowa pisanego. Reszty juz nie przeczytałam, bo mnie
                      smiertelnie znudziło Pani grafomaństwo
                      • jola_z_dywit6 Re: ****Agnostycyzm po trupach w pijanym widzie?* 25.12.06, 14:32
                        laclos napisała:

                        > Pani Jolu, po przeczytaniu jednej trzeciej Pani postu stwierdziłam, że ma Pani
                        > trudności ze zrozumieniem słowa pisanego. Reszty juz nie przeczytałam, bo mnie
                        > smiertelnie znudziło Pani grafomaństwo

                        Grafomaństwo to uprawia twój idol.

                        Odsyłam do prozy Miłosza choć powiem szczerze nie liczę że zrozumiesz tę intencję.
                        • laclos Re: ****Agnostycyzm po trupach w pijanym widzie?* 25.12.06, 14:37
                          Proszę sie nie sadzic z informacjami, że prowadzi Pani jakiejolwiek życie
                          kulturalne, bo i tak nie uwierzę. Proszę iść grzecznie do szkoły, a w waznych
                          sprawach zabierać głos, kiedy Pani czegos sie nauczy i troche poczyta.
                          • jola_z_dywit6 Re: ****Agnostycyzm po trupach w pijanym widzie?* 25.12.06, 14:47
                            ipn.blox.pl/resource/michnik_jaruzelelski_wigila.jpg
                            laclos napisała:

                            > Proszę sie nie sadzic z informacjami, że prowadzi Pani jakiejolwiek życie
                            > kulturalne, bo i tak nie uwierzę. Proszę iść grzecznie do szkoły, a w waznych
                            > sprawach zabierać głos, kiedy Pani czegos sie nauczy i troche poczyta.

                            sadzić???


                            życie kulturalne powiadasz?
                            Znawco?
                            Tak na oko po slangu neologizmach i formie gramatycznej
                            to ty koleś
                            impos animi jesteś na 100%.
                      • renifer_lopez Re: ****Agnostycyzm po trupach w pijanym widzie?* 27.12.06, 00:39
                        laclos napisała:

                        > Pani Jolu, po przeczytaniu jednej trzeciej Pani postu stwierdziłam, że ma Pani
                        > trudności ze zrozumieniem słowa pisanego. Reszty juz nie przeczytałam, bo mnie
                        > smiertelnie znudziło Pani grafomaństwo

                        A może to byl cytat noblisty?
                    • ryba473 Re: ****Agnostycyzm po trupach w pijanym widzie?* 25.12.06, 15:45
                      Pani Jolu,niech pani jeszcze przypomni pradziadka,pra prababkę,a dojdzie pani
                      do Adama i Ewy.Acóż takiego ten Michnik napisał???????.Że,żeby być porządnym
                      człowiekiem wcale nie trzeba być katolikie,że można być uczciwym nie w zamian
                      za zbawienie,ale tak normalnie po ludzku bo tak trzeba.To panią tak
                      irytuje,Wstyd.
                      • jola_z_dywit6 Re: ****Agnostycyzm po trupach w pijanym widzie?* 25.12.06, 18:25
                        ryba473 napisał:

                        > Pani Jolu,niech pani jeszcze przypomni pradziadka,pra prababkę,a dojdzie pani
                        > do Adama i Ewy.Acóż takiego ten Michnik napisał???????.Że,żeby być porządnym
                        > człowiekiem wcale nie trzeba być katolikie,że można być uczciwym nie w zamian
                        > za zbawienie,ale tak normalnie po ludzku bo tak trzeba.To panią tak
                        > irytuje,Wstyd.

                        Aż mi ręce opadły.
                        Wnioski!

                        Zastępni zdrajców Ojczyzny i bracia katów najlepsi na autorytet moralny.
                    • ryba473 Re: ****Agnostycyzm po trupach w pijanym widzie?* 25.12.06, 15:58
                      Pani Jolu,niech Pani przypomni jeszcze dziadka,prababkę a dojdzie Pani do Adama
                      i Ewy.Cóż ten Michnik napisał??????????.Że można być uczciwym człowiekiem nie
                      będąc katolikiem,że można lubić drugiego człowieka tyko dlatego,że tak trzeba a
                      nie w zamian za zbawienie?Przecież to takie oczywiste.Ipani jest katoliczką?
                      Wstyd.
                      • annka_kapica Re: ****Agnostycyzm po trupach w pijanym widzie?* 25.12.06, 16:09
                        ryba473 bardzo dobrze napisane:)Popieram w 100%
                      • nowytor4 Czyżbyś Michnika o uczciwość posądzał? Dobre 26.12.06, 01:01
                        uczciwy Michnik napisał toto o uczciwości
                • laclos Re: artyk€ł 24.12.06, 14:37
                  I najwazniejsze: papiez Benedykt XVI nie jest i nie może być wrogiem koscioła w
                  Polsce. Jest jednak oczywiste, ze nie należy do wielbicieli ani Radia Maryja,
                  ani tego skrzydła ludowo-integrystycznego, ktore bawi sie w polityke wspierajac
                  obecna władze. Konflikt o inwestyturę w Polsce, czyli zdecydowanie, z jakim
                  Watykan wspiera abpa Wielgusa, i zapowiedź powrotu tytułu prymasa do Gniezna
                  wbrew naciskom władz polskich jest tego dowodem.
              • bernard46 Troche przesadzasz....ale... 25.12.06, 07:41
                oczywiscie, przyklad "teologii wyzwolenia" mial wykladnie karykaturalna a nawet
                nieco tragiczna jak w przypadku Nikaragui, czy tez bardziej lagodna, kiedy
                panowala moda na "ksiezy-robotnikow" (Holandia,Francja), ale nie wywarlo to
                wiekszego wplywu na rozwoj chrzescijanstwa a czas zweryfikowal na ich
                niekorzysc. Ksiezy-robotnikow nie chcieli sami robotnicy a sojusz kalasznikowa
                z oltarzem jak niegdys na klamrach "Got mit uns"...konczy sie tak jak historia
                juz tego dowiodla.Kosciol ze swej natury jest konserwatywny, co nie jest
                synonimem "reakcyjny" jak go obwiniano przez ostatnie decenia, zwlaszcza w
                naszym baraku.O tym pieknie i jak zwykle madrze pisze czesto Leszek Kolakowski
                w swych esejach. Stad tez tez ta konserwatywnosc, zwlaszcza rozumiana w swietle
                dokumentow II Soboru i rozlicznych encyklikach papiezy od Jana XXIII po
                Benedykta XVI rozumiana jest jako powrot do zrodel ewangelicznych (o tym
                Michnik czestokroc wspomina w swoim pismiennictwie...nie wiem, czy poza
                niektorymi ksiezmi i garstka wiernych...ktos tak dokladnie wczytywal sie w
                dokumenty eklezjalne). Nauczanie spoleczne Kosciola nie jest dane
                do "przymusowego" podazania za nim...nie jest dogmatem.
                A wracajac do zamierzchlego zdarzenia w historii chrzescijanstwa, tak malo
                udokumentowanego i najczesciej opartego na tradycji Kosciola i pismach
                patrystycznych, z ponckim Pilatem (ktory nie wiadomo dlaczego trafil do credo)
                ze jego odwiecznie powtarzajacym sie pytaniem az do dzisiaj. Prawda smierci
                Jezusa? Ktoz go zamordowal? Rzymianie, Zydzi (tych najczesciej obarczaja
                chrzescijanie do dzisiaj) ....jakiez to ma znaczenie w wymiarze transcendentnym?
                Boc chyba Pawel, apostol-narodow, wspomina, ze nie masz Greka ani Hebrajczyka i
                jesli tym nauczaniem, zwlaszcza w Kosciele polskim, nie przejma sie ksieza w
                swym nauczaniu wiernych to trudno sie dziwic, ze jest tak jak jest. Jak dlugo
                z ambon nie bedzie glosno o grzechu-antysemityzmie a wiecej o nizszej
                moralnosci inaczej wierzacych, myslacych etc etc, tak dlugo ten monopol
                na "prawde" i patent na "szczegolna" moralnosc Kosciola beda wieloznaczne.
          • laclos Re: @ laclos 24.12.06, 10:09
            Bardzo krzywdzisz Pape Ratzingera popsądzając go o ciemny pogląd, że jedynie
            chrzescijaństwo niesie wartosci moralne. Jest chrzescijaninem i wierzy, że
            człowiek najpełniej staje sie wolnym dzieki chrystusowej PRAWDZIE, co nie
            implikuje odmawiania wyznawcom innych religii (w tym i ateizmu, i islamu też)
            busoli moralnej. Współczuje im jedynie, bo sadzi, że mają trudniej. Twoja wizja
            poglądów prawicy jest kuriozalna. Cóż one maja wspólnego z subtelna
            antropologią Josepha Ratzingera? Jak sie ma do tego polska prawicowa
            nietolerancja, hucpa i homofobia? Przecież poglądy kardynała, a teraz papieża
            są tego zaprzeczeniem. Pierwszy z brzegu przykład: instrukcja o nieprzyjmowaniu
            do seminariów czynnych homoseksualistów. Instrukcja ta kończy sie ustepem
            pełnym miłości i zrozumienia dla "kochajacych inaczej", a nawet zalece wobec
            nich szczególną wrazliwość i delikatność. A co powidzieć o pogladach papieza w
            innej "polskiej" sprawie - lustracji? Nie mozna chyba było jasniej wyrazić
            pryncypiów, które powinny przyswiecać w tej sprawie, jak w homilii skierowanej
            do duchowieństwa, która papiez wyglosił w warszawskiej archikatedrze: nie wolno
            wykazywać arogancji w ocenie ludzi, którzy zyli w innych czasach i
            uwarunkowaniach, nie należy przybierać postawy sedziów, bo nie ma sie takich
            uprawnień moralnych. Nie mówie już o ocenie Radia Maryja - wzywajacego do
            homofobii i nietolerancji. Nie ma lekko polska prawica z Papą Ratzingerem,
            czego najlepszym dowodem jest ostatni spór o inwestyturę, co zaowocowało
            kolejnymi nagonkami na duchownych popieranych przez Watykan, vide casus abpa
            Wielgusa. Kuriozalne jest tez twoje przekonanie o jakiejś atmosferze potepienia
            w Polsce liberalizmu i sceptycyzmu. Nie ma mowy o czymś podobnym w srodowiskach
            wykształconych, swiatłych i tolerancyjnych niezaleznie od światopogladu. Twój
            poglad zapewne ma zastosowanie w stosunku do Polaków zony B i C. I to jest
            nasza tragedia: peknięcie społeczeństwa, które przecież nawet za PRL-u miało
            dostep do oświaty, na dwa ignorujace sie odłamy, z których jeden (wyborcy PiS-u
            i Samoobrony) odznacza sie wyjatkowa ciemnota i brakiem refleksji nie tylko
            politycznej, ale przede wszystkim moralnej.
            • z-nrw Re: @ laclos 24.12.06, 20:01
              laclos napisała:

              > Bardzo krzywdzisz Pape Ratzingera popsądzając go o ciemny pogląd, że jedynie
              > chrzescijaństwo niesie wartosci moralne. Jest chrzescijaninem i wierzy, że
              > człowiek najpełniej staje sie wolnym dzieki chrystusowej PRAWDZIE, co nie
              > implikuje odmawiania wyznawcom innych religii (w tym i ateizmu, i islamu też)
              > busoli moralnej.

              sam czytalem ratzingera, uwazam, ze jest swietnym retorykiem i uczonym
              czlowiekiem. mam przy tym jednak wrazenie, ze jego wiedza o swiecie jest wzieta
              przede wszystkim z ksiazek a nie z zycia. z jego ksiazek wynika wedlug mnie
              m.i., ze wartosci moralne moga miec nie tylko chrzescijanie, ale i muzulmanie,
              zydzi i inni posiadajacy jakas wiare w jakiegos boga, czyli ludzie religijni.
              ale wyklucza ateistow. oni wedlug niego nie maja wartosci, bo nie maja boga.
              swiat bez boga, to dla niego swiat bez wartosci, przykladowo podaje tutaj
              nacjonalny socjalizm i komunizm jako, co sie zgadza, ideologie ateistyczne. ale
              ateizm jest tylko mala, niezbyt wazna czastka tych ideologii. nacjonalny
              socjalizm na przyklad odrzuca nie tylko religie ale i liberalizm, humanizm i
              wszystkie wartosci oswiecenia i rewolucji francuskiej. wedlug ratzingera ateizm
              prowadzi bezposrednio do totalitaryzmu. nie widzi naprzyklad faktu, ze dyktatura
              franco w hiszpanii byla totalitarna, a powolywala sie jak najbardziej do religii
              i miala wsparcie kosciola.
              teksty ratzingera odnosza sie tez raczej do sytuacji w europie zachodniej, gdzie
              wlasnie sa puste koscioly. on chce proces laicyzacji odwrocic i ostrzega przed
              jego skutkami, wlasnie brak wartosci, nihilizm, system totalitarny. wedlug mnie
              jego analizy i przepowiednie idace w tym kierunku sa tak samo trafne jak
              przepowiedzi marksa o nieuchronnym swiatowym zwyciestwie proletariatu.
              sytuacja w polsce jest inna, ale kosciol polski jest przesiakniety tymi samymi
              pogladami na ateizm i liberalizm, po pierwsze, dlatego ze ratzinger juz przez
              caly pontyfikat Jana Pawla II. mial bardzo duze wplywy, po drugie, poniewaz
              ratzinger jest pod tym wzgledem tradycjonalista i jego poglady nie roznia sie
              bardzo od pogladow jego innych poprzednikow. jan pawel II. np. otworzyl sie na
              pojednanie z innymi religiami, chwala mu za to, ale ani on ani benedykt XVI. nie
              zmienili podejscia kosciola do takich tematow, jak antykoncepcja, kaplanstwo
              kobiet, homoseksualizm (o ile wiem to do seminariow nie maja byc przyjmowani
              ogolnie homoseksualisci, jezeli chodzi czynnych homoseksualistow to sprawe juz
              wczesniej jednoznacznie regulowal celibat. co daja wstrzemiezliwym
              homoseksualistom wyrazy zrozumienia i milosci, gdy wywala sie ich z seminariow,
              chociaz tak samo jak ich heteroseksualni koledzy po swieceniach nie mieli by
              prawa do uprawiania seksu?) i wlasnie ateizm.
              jesli chodzi o atmosfere potepienia ateizmu w polsce, to oczywiscie nie mowie ze
              wszyscy polacy odczuwaja niechec do ateistow, tak samo jak nie wszyscy polacy sa
              homofobami, ale sa to zjawiska duzo czesciej spotykane w polsce niz w innych
              krajach unii europejskiej. i wedlug mnie jest tu oczywisty zwiazek z mocna
              pozycja kosciola katolickiego, ktorego glownym szefem jest benedykt XVI.
              ratzinger nie musi kierowac swoich slow o ateizmie, liberalizmie, braku wiary
              etc. do polakow, poniewaz kosciol katolicki pod tym wzgledem nie ma w polsce
              problemow. nic dziwnego, ze nowy papiez lubi polakow i tak szybko przylecial do
              polski.
              po czesci mysle, ze ratzinger musi pisac, to co pisze, inaczej musialby
              zaakceptowac coraz mniejsza role kosciola w europie. jezeli ludzie moga zyc po
              ludzku i miec wartosci bez wiary, to po co ten kosciol jest wtedy potrzebny?
              dlatego trzeba ludziom wmawiac, ze nie moga zyc bez wiary i bez kosciola, ktory
              ta wiare przekazuje. to nie znaczy, ze ratzingera nie wierzy w to, co pisze. on
              musi w to wierzyc, zeby czuc sie potrzebnym.
              • laclos Re: @ laclos 25.12.06, 13:58
                Wprawdzie zaliczam siebie do demokratów-szeptyków, jednak pod wzgledem moralnym
                bliżej mi do papieża Benedykta XVI niz do ateistów-relatywistów (nie zaliczam
                tu ludzi, ktorzy staracili wiarę, wczesniej jednak zostali wychowani w etosie
                chrzescijańskim). Jest mi bliska negatywna ocena Papy Ratzingera swiata bez
                Boga. I nie sa to prognozy lecz rzeczywistość, co widac, słychac i czuć.
                Oczywiście nie ma mowy o arbitralnych rozstrzygnięciach prawnych przeciwko
                aborcji, eutanazji, o dyskryminacji homoseksualistów itd. Tu chyba Papa
                Ratzinger chciałby trochę pomajstrować w ustawodawstwach Hiszpanii czy Włoch.
                Spełnia jednak w ten sposób obowiazek głowy kościoła i przeciwstawia sie złu,
                ale swieckie władze demokratycznych państw bronią spokoju społecznego i prawa
                człowieka do osobistych decyzji. I tak chyba jest dobrze. I znów zgodzę się z
                Josephem R. - wszystko zalezy od ludzi i ich wrazliwosci moralnej
      • dalecooper Ma z kim. 24.12.06, 23:25
        Jako demokrata-sceptyk mogę zaświadczyć, że znam bardzo wielu ludzi wierzących,
        z którymi mogę prowadzić dialog. To, co napisał rkcb nie jest nawet opisem
        radykalnego integryzmu - jest jego karykaturą. Życzę mu (jej?) większego
        zrozumienia dla ludzi o odmiennym światopoglądzie.
      • zewoluowanamateria Re: Wszytko to pieknie, ale... 25.12.06, 08:46
        rkcb napisał:

        > Jest jeden problem - demokrata-sceptyk nie ma, z kim rozmawiać. Po drugiej
        > stronie są wierzący, a ci nie dyskutują, oni wiedzą.
        > Wiedzą, że kobieta to pojemnik na spermę i ma rodzić dzieci - nawet z gwałtu.
        > To, że w ten sposób przekazuje się komunikat - gwałćcie - wasze dzieci i tak
        > przeżyją - to już ich nie interesuje.
        > Wiedzą, że prawa, które wymyślił grupa pasterzy parę tysięcy lat temu to prawo
        > uniwersalne - bo zesłane od boga. Jakie jest tu pole do dyskusji?.........
        itd.
        ********************************************
        Otóż jak to zwykle, nieumiejętność dialogu "w tym temacie" nie leży po jednej
        stronie - po języku "rkcb" widać kolejny raz, że nie ma szans na konstruktuwną,
        sensowną dyskusję z wojującym ateizmem.
        Zawsze jednak można zadać pytania:
        Czy ktoś z powodu przynależności do religi takiej jak np. chrześcijaństwo, jest
        człowiekiem i obywatelem gorszym niż bezwyznaniowiec ?;
        Czy wiara, nawet niezbyt doskonała stwarza jednak pewne hamulce dla nieludzkiego
        postępku ? (bo czyż niektórzy inkwizytorzy na pewno byli ludźmi wiary ?);
        Czy wyjątkowa zaciekłość pewnych ludzi w zwalczaniu religii nie świadczy często
        o ich przekonaniu, że zrobili coś tak niewybaczalnego (błąd!), że próbując
        zagłuszyć sumienie (tak, tak )do końca muszą zwalczać inny system moralny ?

        Znamienne jest, że owi wojownicy ateizmu prawie nigdy nie poświęcają czasu na
        walkę z różnymi prawdziwymi problemami jak przestępczość, narkomania, zboczenia
        itp.- największe zagrożenie jakoś zawsze upatrują w istnieniu ludzi wierzących...

      • henryad Re: Wszytko to pieknie, ale... 26.12.06, 07:47
        Biedny, zarozumiały chłopie.
        Gdybyś tylko mógł zdefiniować prawdę, którym to słowem się posługujesz.
        Reszta to twoje zlepki propagandowej wiedzy na użytek własnego zacietrzewienia.
        Ble, ble. ble...
        Zamiast szukać religii i jej autorytetów zacznij szukać Boga-Jezusa Chrystusa.
        On sam mówi, że jest jedyną drogą, prawdą i życiem.
        Na razie dla ciebie są to bezwartościowe słowa i zapewnienia.
        Jezus Chrystus mówi: kto się nie zaprze siebie dla Mnie, ten siebie zgubi, a kto
        się zaprze siebie dla Mnie, odnajdzie sie i drogę znajdzie.
        Zacznij czytać Nowy Testament, np od Ew Jana i otwieraj serce do Boga, Jezusa
        Chrystusa.
        Pozrowienia
    • orwella Madry i interesujacy tekst , 24.12.06, 00:37
      zawiera w sobie jakas enigme. Podziwiam gleboka wiedze Autora w zakresie
      problemow religii i dziekuje. Zastanam sie jednak, czy tlum, ktory skazal
      Jezusa na smierc dzialal w mysl wlasnych krwawych instynkow, czy raczej byl
      manipulowany przez rabinow, ktorzy postrzegali w Jezusie zagrozenie swej wladzy
      i przywilejow. Mysle, ze to drugie, bo jednomyslnosc tlumow jest zawsze
      sterowana. Najwazniejsze jednak jest przeslanie tego tekstu.

      • pies_na_lewizne Re: Apostoł Judasz Michnik .......... 25.12.06, 21:03
        orwella napisała:

        > zawiera w sobie jakas enigme. Podziwiam gleboka wiedze Autora w zakresie
        > problemow religii i dziekuje. Zastanam sie jednak, czy tlum, ktory skazal
        > Jezusa na smierc dzialal w mysl wlasnych krwawych instynkow, czy raczej byl
        > manipulowany przez rabinow, ktorzy postrzegali w Jezusie zagrozenie swej
        > wladzy i przywilejow. Mysle, ze to drugie, bo jednomyslnosc tlumow jest
        > zawsze sterowana. Najwazniejsze jednak jest przeslanie tego tekstu.

        Teraz tłumem usiłuje sterować Apostoł Judasz Michnik poprzez swoją Ewangelię
        Wybiórczą.
        • laclos Re: Apostoł Judasz Michnik .......... 26.12.06, 16:15
          Tyle wysiłku, tak sie Pan meczy zamieszczajac te posty. Poza manifestacja
          nieprzychylnego stosunku do autora artykułu panskie posty nie zawieraja
          niczego, co dawałoby zaczyn do dyskusji. I poco to wszystko? Nie szkoda czasu i
          pradu?
          • pies_na_lewizne Re: Apostoł Judasz Michnik .......... 26.12.06, 18:31
            laclos napisała:

            > Tyle wysiłku, tak sie Pan meczy zamieszczajac te posty. Poza manifestacja
            > nieprzychylnego stosunku do autora artykułu panskie posty nie zawieraja
            > niczego, co dawałoby zaczyn do dyskusji. I poco to wszystko? Nie szkoda czasu
            > i pradu?

            Ech, chyba jednak pare punktow poruszyly moje posty? A ze sie nikt nie kwapi do
            podjecia dyskusji to juz inna spreawa, mnie to nie przeszkadza, ja sie dobrze
            bawie :)

            Zreszta sadzac po skapej ilosci postow pod homilia Michnika wydaje sie ze w
            ogole malo ja kto czytal. A niektorzy z tej garstki ktora sadzi peany na czesc
            swojego guru sprawia wrazenie ze tekstu - poza moze paru wyrywkami - nie
            przeczytala. Nie dziwie im sie boż ta proza i nudna i obludna.

            Pomimo ze taka nudna, nie wiem sam dlaczego ale nie tylko mnie znudzila co i
            strasznie rozbawila.
            To wlasnie te homilie powinienes obwiniac za wyzsza niz zazwyczaj liczbe moich
            postow ;)
    • bernard46 Re: Czy Piłat był liberalnym demokratą? 24.12.06, 07:30
      Trudno nie dostrzec wartosci mysli humanistycznych obecnego papieza, zwlaszcza
      dla kogos kto napisal "Kosciol, lewice i dialog". Mowiac o "prawdzie" nalezy
      przypomniec, jak sie roznila jej wykladnia w obrebie judaizmu a w religii
      chrzescijanskiej (oczywiscie, w czasach Pilata to zupelnia inna historia)
      zwlaszcza w nauczaniu Akwinaty....prawda w teologii, filozofii, prawda
      historyczna....
    • kouska Re: Czy Piłat był liberalnym demokratą? 24.12.06, 14:08
      Piłat nie był demokratą lecz okupantem. Chrześcijanie nie wzięli udziału w
      powstaniu żydowskim i byli w konflikcie z wyznaniem ojców, od którego się
      oddzielili. Ewangelie upatrują winy za ukrzyżowanie u Żydów, nie Rzymian. A to
      ci ostatni doprowadzili do ukrzyżowania. U Flawiusza czytamy, że Piłat nie
      przejmował się motłochem: mieszał krew ludzką z krwią zwierząt ofiarnych.
    • oj.lala Czy Michnik nie przesadza? 24.12.06, 14:09
      Znów w GW tekst gloryfikuujący Paparazziego.
      Nie po to kupuję Gazetę Wyborczą, żeby czytać takie rzeczy.
      Ten coraz większy klerykalizm i świętobliwość Wyborczej mnie przeraża.
      Strasznie klerykalna gazeta.
      • z-nrw Re: Czy Michnik nie przesadza? 24.12.06, 20:09
        oj.lala napisała:

        > Znów w GW tekst gloryfikuujący Paparazziego.
        > Nie po to kupuję Gazetę Wyborczą, żeby czytać takie rzeczy.
        > Ten coraz większy klerykalizm i świętobliwość Wyborczej mnie przeraża.
        > Strasznie klerykalna gazeta.

        czy ty wogole cos zrozumiales? czy moze wogole nie czytales? ten tekst na pewno
        nie gloryfikuje ratzingera, tylko sprzeciwia sie niektorym jego tezom o
        liberalizmie, ateizmie i demokracji.
      • slawekpl Re: Czy Michnik nie przesadza? 25.12.06, 09:42
        Gratulacje dla Pana Adama Michnika. Swietny artykul.
        oj. lala - przeczytaj dobrze, gdzie tutaj o swiatobliwosci i klerykalizmie. to
        tak dla zasady - Michnik - to zle. Oj ludzie, ludzie....
      • pies_na_lewizne Re: Czy Michnik nie przesadza? 25.12.06, 19:27
        oj.lala napisała:

        > Znów w GW tekst gloryfikuujący Paparazziego.
        > Nie po to kupuję Gazetę Wyborczą, żeby czytać takie rzeczy.
        > Ten coraz większy klerykalizm i świętobliwość Wyborczej mnie przeraża.
        > Strasznie klerykalna gazeta.
      • pies_na_lewizne Re: Orędzie Jego Swiatobliwosci A. Michnika 25.12.06, 19:36
        oj.lala napisała:

        > Znów w GW tekst gloryfikuujący Paparazziego.
        > Nie po to kupuję Gazetę Wyborczą, żeby czytać takie rzeczy.
        > Ten coraz większy klerykalizm i świętobliwość Wyborczej mnie przeraża.
        > Strasznie klerykalna gazeta.

        Masz rację.
        To było świąteczne orędzie ks. prymasa Michnika Kościoła Liberalno-Sceptycznego
        Relatywizmu do swoich owieczek. Aż dziwne, że nikogo nie nazwał nadUBekiem.
    • homosovieticus Tekst Adama Michnika jest bezwartosciowy 24.12.06, 17:49
      intelektualnie. Nie wnosi żadnych nowych wartości poznawczych do trudnego
      dialogu pomiędzy Wiarą a Rozumem.Ma natomiast ten tekst ładunek polityczny
      sprzeczny z polską tradycją kulturową a jego wymowa społeczna jest w jaskrawej
      sprzeczności np. z przekonaniami Abp. Wielgusa.
    • gw_organ_ubekistanu4 Czy Michnik jest przyjacielem zbrodniarzy? 25.12.06, 09:33
      Jaruzleal, Kiszczaka i calej czerwonej sfory bandziorow?
      • mataporypane Re: Czy Michnik jest przyjacielem zbrodniarzy? 25.12.06, 11:37
        Prognoza : w ciagu godziny pojawi sie wpis o bracie Michnika,potem jeszcze
        kilka forumowych hien narobi balaganu itp,itd jak zawsze i jak zwykle.Polacy
        jestescie debilami !
        • jola_z_dywit6 Re: Czy Michnik jest przyjacielem zbrodniarzy? 25.12.06, 14:37
          mataporypane napisał:

          > Prognoza : w ciagu godziny pojawi sie wpis o bracie Michnika,potem jeszcze
          > kilka forumowych hien narobi balaganu itp,itd jak zawsze i jak zwykle.Polacy
          > jestescie debilami !

          Przepraszam jestem debilką.
          ipn.blox.pl/resource/michnik_jaruzelelski_wigila.jpg
          • uchachany Wielce to chwalebny samokrytycyzm... 25.12.06, 17:08
            jola_z_dywit6 napisała:

            >
            > Przepraszam jestem debilką.
            > ipn.blox.pl/resource/michnik_jaruzelelski_wigila.jpg


            • abhaod Re: Wielce to chwalebny samokrytycyzm... 25.12.06, 17:34

              chyba byla z lepperenka na pielgrzymce i ja troche "poinstruowal":)))))
          • pies_na_lewizne Re: Czy Michnik jest przyjacielem zbrodniarzy? 25.12.06, 18:30
            jola_z_dywit6 napisała:

            > mataporypane napisał:
            >
            > > Prognoza : w ciagu godziny pojawi sie wpis o bracie Michnika,potem jeszcz
            > e
            > > kilka forumowych hien narobi balaganu itp,itd jak zawsze i jak zwykle.
            > > Polacy jestescie debilami !
            >
            > Przepraszam jestem debilką.
            > ipn.blox.pl/resource/michnik_jaruzelelski_wigila.jpg

            Alez skad, sa przeciez Swieta a to zdjecie jest z Wigilii a wiec jak
            najbardziej na miejscu!
      • bernard46 wole z nimi anizeli z idiota.... 26.12.06, 10:25
    • otis_tarda Demokrat-sceptyk, dobre sobie. 25.12.06, 12:34
      Ciekawe, czy ów mityczny "demokrata-sceptyk" (chodzi mi o typ człowieka, nie o
      konkretną osobę) zastanawia się czasem nad swoimi Dogmatami Wiary. Czy nie
      drażni go medialna nagonka na brzydkich, złych ludzi, w której czasem
      uczestniczy. Kara śmierci publicznej też jest dotkliwa.

      I właśnie na tym polega relatywizm. Kościół obecnie nie ma (bo mieć nie może)
      sposobów zamknięcia ust drugiej stronie sporu. Demokrata-sceptyk, jeżeli
      dysponuje uznaniem, własną gazetą czy telewizją takie środki ma.
      • laclos Re: Demokrat-sceptyk, dobre sobie. 25.12.06, 13:11
        Kogo masz na mysli mówiąc o demokratach-sceptykach, jakie srodowisko? Nagonka
        na ludzi, rzucanie kalumnii, pomówień, fałszywe odbieranie zasług, posadzanie o
        niemoralne postawy w przeszłości - to nie jest chyba srodowisko GW i osobiscie
        Adama Michnika? Jak dotąd bylismy świadkami zmasowanej kampanii przeciwko
        środowikom katolików swieckich, którzy mają swój olbrzymi wkład w powstanie III
        RP, przeciwko duchownym - rzecznikom katolicyzmu otwartego, oraz wszelkim
        osobom niechętnym budowniczym IV RP, łże-sanacji moralnej i Radiu Maryja. Dzika
        lustracja, której ofiara padł ostatnio Abp Wielgus, to chyba nie dzieło
        demokratów-sceptyków, tylko redakcji Gazety Polskiej, gdzie o przemyślaną,
        głęboką refleksję chyba trudno.
        • otis_tarda Re: Demokrata-sceptyk, dobre sobie. 25.12.06, 13:28
          Chociażby Ratajczak. Facet racji nie ma, ale jakoś nikt z nim polemizować nie
          chciał. Środowisko wydało wyrok, wykonano i koniec. Nie było wtedy żadnych
          "dyskusji", "ważenia racji", "sceptycyzmu". Ot, jest parę rzeczy (nie tylko
          Holocaust - przepraszam, że zacząłem od przykładu skrajnego) które są dla
          "demokraty-sceptyka" tak samo niekwestionowalne jak Boskość Chrystusa dla
          katolika. Nie dyskutuje się o tym i już.
          A przecież przykłady można mnożyć (kolejność prawie przypadkowa). Lustracja,
          równouprawnienie, walka z "wykluczeniem", tzw. tolerancja, molestowanie - o tym
          się nie dyskutuje, a przyjmuje jako dogmat.
          Przykład z niedawna: zupełnie - moim zdaniem - kuriozalny tekst Osiatyńskiego.

          praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67525,3802525.html
          I znowu: nie było sceptycyzmu, pytania "no wiecie... a może jednak niewinne
          żarty nie są takie groźne jak paranoja wokół nich" - a nauka moralności
          (świeckiej, rzecz jasna).

          O takie rzeczy mi chodzi. Konflikt III RP - IV RP, "katolicyzm otwarty" vs.
          "katolicyzm zamknięty", Radio Maryja vs. Gazeta Wyborcza jakoś mnie nie razi.
          Obie strony mają ciężką artylerię, mniej więcej równe szanse, media, niezłe
          pióra, od czasu do czasu władzę zdobywają ich stronnicy - więc jest Ok. Zresztą,
          śmiem twierdzić, obie strony się od siebie wiele nie różnią.

          Bardziej wkurzają mnie okazyjne egzekucje na jednostkach. Zwłaszcza tych ze
          środka sceny.
          • laclos Re: Demokrata-sceptyk, dobre sobie. 25.12.06, 16:04
            Nie wiem, kto to jest Ratajczak i co takiego zrobił, więc trudno mi to
            skomentować. Natomiast co do "non possumus" demokraty-sceptyka - oczywiście
            masz racje. Ale to chyba dobrze, że i oni maja swoje pryncypia moralne, o
            których sie nie dyskutuje. Sa zresztą zwykle oparte na Dekalogu i ogólnie
            przyjetej tzw. przyzwoitosci. Co do przygody prof. Osiatyńskiego - współczuje
            mu, że w tak brutalny sposób został poinstruowany o obyczjach przestrzeganych w
            srodowisku, w którym sie znalazł. No ale vis maior - zwyczaje domu obowiazują i
            trzeba się dostosować. Nie moge sie natomiast zgodzic (znów to "non possumus")
            na stawianie na równej płaszczyźnie adwersarzy: otwartej, liberalnej i
            katolickiej inteligencji oraz obskuranckiego Radia i jego fanów, którzy łamią
            wszystkie przykazania boskie i ludzkie.
            • otis_tarda Re: Demokrata-sceptyk, dobre sobie. 25.12.06, 18:47
              Ratajczak to jest ten facet, który ośmielił się wydać książkę referującą poglądy
              "holonegatorów". Jako, że działo się to w czasach, gdy wyznacznikiem tego co
              uchodzi a co nie uchodzi była wyłącznie "Wyborcza", wylądował na bruku. Nie
              polemizowano z nim, nie walczono na argumenty - po prostu Salon (czy jak tam
              zwać "ludzi przyzwoitych") orzekł, że to faszysta. Nie bronię gościa, po prostu
              fascynuje mnie mechanizm, zakazujacy dyskusji z pewnymi ludźmi.


              > Ale to chyba dobrze, że i oni maja swoje pryncypia moralne, o
              > których sie nie dyskutuje. Sa zresztą zwykle oparte na Dekalogu i ogólnie
              > przyjetej tzw. przyzwoitosci

              Cała "polityczna poprawność" jest "oparta na przywoitości". Tyle, że wykrzywia
              ją do absurdu. Zachowując wszelkie proporcje, tolkienowskie orki też były
              "oparte na elfach". Tyle, że ciut powykrzywiane.

              > Co do przygody prof. Osiatyńskiego - współczuje
              > mu, że w tak brutalny sposób został poinstruowany o obyczjach przestrzeganych
              > w srodowisku, w którym sie znalazł. No ale vis maior - zwyczaje domu
              > obowiazują i trzeba się dostosować

              Uhm, jasne. Czyli będąc w ZSRR wydawałabyś dysydentów, skoro taki tam obyczaj
              panował? O tym właśnie zdaje się pisać Ratzinger odnosząc się do Kehlsena: że
              istnieje coś "ponad" obyczajami czy prawem pozytywnym. Normalny człowiek nie
              wydaje dysydentów, nie mówi do Murzynów "nigger" i nie gwałci kelnerek - ale też
              nie robi zamieszania z powodu żartów.

              > Nie moge sie natomiast zgodzic (znów to "non possumus")
              > na stawianie na równej płaszczyźnie adwersarzy: otwartej, liberalnej i
              > katolickiej inteligencji oraz obskuranckiego Radia i jego fanów, którzy łamią
              > wszystkie przykazania boskie i ludzkie.

              Nie piszę o katolickiej inteligencji. Piszę o - i stawiam na równi z Radiem -
              tych rzekomych "demokratach-sceptykach", sceptycznych wobec poglądów DRUGIEJ
              strony, nie zaś własnych przekonań. Jest to dokładne odbicie Radia: tamci też są
              "sceptyczni" wobec poglądów liberalnych. Nie czyni ich to na jotę bardziej
              otwartymi.

              • laclos Re: Demokrata-sceptyk, dobre sobie. 25.12.06, 19:37
                Musze zaprotestować w sprawie political correction. Oczywiscie, że dochodzi w
                Ameryce do absurdu, np. kiedy na randce dziewczyna musi zawczasu okreslić, co
                jej pasuje, a co nie. No ale nie porównujmy tego z kapowaniem i wydawaniem
                ludzi KGB. Chyba nie muszę wyjasniać, że zachowanie kelnerki było z naszego
                punktu widzenia jedynie smieszne, a wydawanie ludzi, czyli ich krzywdzenie,
                jest po prostu niemoralne. Mysle, że trzeba dać kelnerce, co sobie zyczy, i ja
                ignorować jako kobietę. To najlepsza kara za głupote.
    • abhaod Liberodemokrata podążający śladami Chrystusa. 25.12.06, 12:55
      Jezusów mamy coraz więcej, Chrystusów coraz mniej.
    • himhith A ja wlaśnie czytam Ziemkiewicza! 25.12.06, 15:36
      A ja wlaśnie czytam nowa ksiazke Rafala A. Ziemkiewicza "Michnikowszczyzna.
      Zapis Choroby" i sie nie chwale, choc ksiazka niewatpliwie ciekawsza od tego co
      pan Michnik czyta! :)
      • pies_na_lewizne Nie badz samolubem! 25.12.06, 17:38
        himhith napisał:

        > A ja wlaśnie czytam nowa ksiazke Rafala A. Ziemkiewicza "Michnikowszczyzna.
        > Zapis Choroby" i sie nie chwale, choc ksiazka niewatpliwie ciekawsza od tego
        > co pan Michnik czyta! :)

        Nie badz samolubem, podaj pare cytatow ;)
        • himhith Re: Nie badz samolubem! 25.12.06, 17:57
          Trzeba by zacytowac cala ksiazke, a to nielegalne. :)
          • pies_na_lewizne Re: Nie badz samolubem! 25.12.06, 18:34
            himhith napisał:

            > Trzeba by zacytowac cala ksiazke, a to nielegalne. :)

            A, jaka szkoda ;)
    • abba15 Czy Maleszka będzie świętym liberalłem? 25.12.06, 16:58
    • abba15 Czy Szechter ubrał się w ornat i na mszę dzwoni? 25.12.06, 17:09
      • pies_na_lewizne na msze Kosciola Sceptykow-Liberalow ;) 25.12.06, 18:36
    • pies_na_lewizne Arcybiskup Salonu dal glos. 25.12.06, 17:35
      • renifer_lopez Chrystus ateistów tako rzecze .... 27.12.06, 00:40

        Kto ciekaw niech czyta.
    • pies_na_lewizne Usluchac sceptyka-demokraty Michnika albo wybory! 25.12.06, 18:06
      > Większość może być poddana sprawnej manipulacji i oddać władzę ludziom,
      > którzy - naszym zdaniem - sprawować jej nie powinni. Uważam, że tak się stało
      > ostatnio np. w moim kraju. Jednak czy wolno mi twierdzić, że skoro większość
      > dokonała - moim zdaniem - złego wyboru, to jakaś mniejszość ma ten wybór
      > unieważnić?

      Michnik nie daje prawa Kosciolowi narzucac narodowi prawd absolutnych, uznaje
      ze liczyc sie musi wola wiekszosci.

      No ale czyz Michnik, ten czolowy Apostol Ukladu, nie probuje wlasnie zniweczyc
      woli wiekszosci, wiekszosci ktora koalicja rzadowa reprezentuje, i rozwalic ten
      rzad przez udzial w prowokacjach politycznych, przez ciagla demagogie,
      dezinformacje, nawet klamstwa, w tym swoim GWnianym szmatlawcu?

      A wiec wydaje sie ze Michnik wcale niekoniecznie jest za uznawaniem woli
      wiekszosci. On jest tylko za uznawaniem woli wiekszosci jesli wiekszosc glosuje
      tak jak jej waska grupa "oswieconych" z salonu polecila.

      A jak narod nie zakuma za pierwszym razem, to won do wyborow, az do skutku!
      • abhaod Re: Usluchac sceptyka-demokraty Michnika albo wyb 25.12.06, 18:24

        cos ci sie pomerdalo pisiorkowaty piesku, pisuarow wybralo 25% wyborcow
        • pies_na_lewizne Re: Usluchac sceptyka-demokraty Michnika albo wyb 25.12.06, 18:26
          abhaod napisał:

          >
          > cos ci sie pomerdalo pisiorkowaty piesku, pisuarow wybralo 25% wyborcow

          jak znasz jedynie jak dziala demokracja socjalistyczna no to trudno, nie mam
          czasu ci tlumaczyc jak dziala demokracja.
          • abhaod Re: Usluchac sceptyka-demokraty Michnika albo wyb 25.12.06, 18:30

            nie musisz sie tlumaczyc, poucz sie matematyki
            • pies_na_lewizne Re: Usluchac sceptyka-demokraty Michnika albo wyb 25.12.06, 18:33
              abhaod napisał:

              >
              > nie musisz sie tlumaczyc, poucz sie matematyki

              No widzisz, nie chcesz zrozumiec, mialem racje nie chcac tracic czasu na
              tlumaczenie ci jak dziala demokracja, ta zwykla, nie-socjalistyczna.
              • abhaod Re: Usluchac sceptyka-demokraty Michnika albo wyb 25.12.06, 18:36

                i wlasnie na tym polega demokracja, jak sie nie ma poparcia wiekszosci, to sie
                jest psem
                • pies_na_lewizne Re: Usluchac sceptyka-demokraty Michnika albo wyb 25.12.06, 18:41
                  abhaod napisał:

                  >
                  > i wlasnie na tym polega demokracja, jak sie nie ma poparcia wiekszosci, to sie
                  > jest psem

                  To uwazasz ze Platforma to pies?!

                  Donald! Twoja partie od psow tu wyzywaja! Ze Twoja partia pod psem to sie
                  zgodze ale ze pies to juz lekka przesada! Ludzie w ogole nie maja szacunku, co
                  za czasy!

                  Poza tym ja tez pies a ze Platforma mi zupelnie nie po drodze, prosze Platformy
                  tak nie nazywac!
                  • abhaod Re: Usluchac sceptyka-demokraty Michnika albo wyb 25.12.06, 18:43

                    plec pleciugo, byle dlugo...
                    • pies_na_lewizne Re: Usluchac sceptyka-demokraty Michnika albo wyb 25.12.06, 18:46
                      abhaod napisał:

                      > plec pleciugo, byle dlugo...

                      juz nam sie odechcialo dywagacji nad demokracja nie-socjalisyczna ;)?

                      mnie tez, musze przyznac...
                • gildarius Re: Usluchac sceptyka-demokraty Michnika albo wyb 26.12.06, 03:18
                  abhaod napisał:

                  >
                  > i wlasnie na tym polega demokracja, jak sie nie ma poparcia wiekszosci, to sie
                  > jest psem


                  Super. Absolutnie wszystkie partie startujące w ostatnich wyborach to psy.
                  Właściwie wszystkie partie (chyba, chyba żadna nie zgarnęła ponad 50%, nie?)
                  startujące w wyborach od 89 r. to psy. Od 17 lat rządzą nami psy. Jesteśmy rajem.

                  A co do Pis-u, to można powiedzieć że cała reszta któa nie poszła na wybory
                  stwierdziła że wszystko jedno która partia będzie rządzić, więc dała poparcie
                  innym (lub coś w tym stylu). Nie będzie to uprawnione, ale powiedzieć można.
    • pies_na_lewizne Michnik jest liberalem-demokratą czy demagogiem? 25.12.06, 19:13
      Michnik pisze:

      > Pozostaje jeszcze pytanie o cynizm. Czy cynizmem jest przekonanie, że w
      > państwie demokratycznym powinien decydować głos większości, która respektuje
      > prawa obywatelskie mniejszości? Czy też niebezpiecznym koktajlem cynizmu z
      > fanatyzmem jest przekonanie, że istnieje jakaś mniejszość, która zawsze wie
      > lepiej, oświecona światłem prawdy, a zatem wolno jej narzucać swą wolę
      > większości?

      Pozwólcie że wyrażę swoje przekonanie będące zapewne dla
      niektórych "niebezpiecznym koktajlem cynizmu z fanatyzmem":

      Rzeczywiście "istnieje [pewna] mniejszość, która zawsze wie lepiej, oświecona
      światłem prawdy, [przekonana że] zatem wolno [jest] jej narzucać swą wolę
      większości".

      Imię tej mniejszosci - Salon, jej tubą - Gazeta Wyborcza, jej Apostolem zaś -
      sam Adam Michnik.
    • bokassa Czy Piłat był liberalnym demokratą? 25.12.06, 19:46
      Oto następny tekst bez żadnej intelektualnej nowej treści.
      Jak zwykle u Szechtera-szachraja kompilacja z dzieł wybitnych i mniej wybitnych
      twórców pod z góry założone tezy.
      Trzeba przyznać,że sztukę plagiatu maskowanego tysiącem pytań bez udzielania
      odpowiedzi doprowadził na mistrzowskie wyżyny.
      Tak jak powiedział o Michniku Herbert,"zakłamany manipulator",od siebie dodam-
      "złajdaczony intelektualnie parch,przynoszący swojej rasie znanej z ogromu
      wybitnych myślicieli wstyd".
      Pozdrowienia świąteczne dla członków sekty z "Ministerstwa Prawdy"wg GW.
    • nowytor4 Michniku, panie Wolność i Demokracja to nie ku.. 25.12.06, 20:23
      na liście płac Agory.
      Macie swoją Anetę Krawczyk i to powinno wam wystarczyć.
      Poza tym, Michniku, myślałem żeś człowiek oczytany i "Zniewolony umysł" również
      czytałeś. No chyba, że sądzisz, iż to polskie pospólstwo nie wie co to
      żonglowanie pojęciami i czadzenie tak jak stalinistom, również i tobie się uda.
      Tekst spóźniony o 50 lat, a już wtedy dostałbyś takiego kopa, że w końcu byś
      śmieciu się zamknął.
      Publikując ten tekst w święta miłości Boże Narodzenie jest znowu przekrętem, bo
      liczysz na skrobane i myślisz, że w tych dniach bydlakom będzie się wybaczać.
    • pies_na_lewizne Już zdjęli z 1-szej strony? A tyle się natrudził! 25.12.06, 20:36
      Już Homilię Jego Świątobliwości Michnika zdjęli z I-ej strony?

      A tyle się Jego Swiątobliwość natrudził, całych 5 bitych stron wyprodukował!

      I tak Światłość Prawdy została zaciemniona przez Mroczność Archiwum ;)
    • pies_na_lewizne Liberalni ateisci w Swieta czuja sie podle........ 25.12.06, 21:28
      Nihilistyczni liberalno-sceptyczni ateisci w Swieta czuja sie szczegolnie podle
      i niektorzy z nich nawet do kosciola ukradkiem ida...

      A wiec zeby mu sie owieczki nie zagubily to Arcybiskup Michmik napisal im
      swiateczna homilie...

      A te niewdzieczniki nawet chyba nie przeczytaly! Tylko 76 postow, i to wiele z
      nich od tych samych owieczek. Ach, jak niewdzieczna bywa rola Guru liberalnych
      sceptykow!

      Gdziez te czasy kiedy to owieczki spijaly kazde slowo z warg zlotoustego Guru!
    • maxlowe11 Re: Czy Piłat był liberalnym demokratą? 26.12.06, 03:06

      Piszesz Adasiu, iz "wiekszosc moze sie mylic - moze dac wladze ludziom
      ktorzy ssprawowac jej nie powinni" - jakze slusznie! Dlaczego wiec dopro-
      wadziles do tego, by wwybrali Kwasniewskiego i SLD?
      Ponadto, przestan zaczytywac sie Baalzakiem i Stendhallem - to francuskie
      gadanie tylko - w zadnym wypadku nie ma nic wspolnego z polskimi sprawami.
    • pies_na_lewizne ilu michnikow zmiesciłoby się na końcu szpilki? 26.12.06, 03:59
      Stary Diabeł Michnik zadaje młodym diabłom pytanie: "Czy Piłat był liberalnym
      demokratą?".

      A cóż tam będziemy roztrząsać jakieś problemy z zamierzchłych już czasów!

      Mnie bardziej nurtują współczesne dylematy!

      Na przykład, "ilu michników zmieściłoby się na końcu szpilki?"

      No ilu?
      • bernard46 Odpowiedz..psu_na _lewizne (?) 26.12.06, 06:59
        wielu....z tym, ze nie wiele Twoich szarych komorek
    • pies_na_lewizne A moze zmienic tytul Homilii Jego Swiatobliwosci? 26.12.06, 04:22
      Czy jego Swiatobliwosc Michnik zauwazyl ze Jego Homilia przeszla prawie bez
      echa, zaledwie ok. 85 postow, po kilka od garstki "wiernych ale miernych"

      No ale przeciez jeszcze ze starych dobrych czasow wiadomo, ze "reklama jest
      dzwignia handlu", nieprawdaz?

      Proponuje wiec zmienic tytul homilli jego Swiatobliwosci na bardziej chwytliwy!

      Zamiast nudnego: "Czy Piłat był liberalnym demokratą?"
      proponuje: "Ewangelia Judasza, Wydanie II-gie, poprawione"
    • homosovieticus Na tekst.... najlepszy jest drugi, inny tekst 26.12.06, 11:22
      po przeczytaniu,którego lepiej można zrozumieć co jest fundamentem myślowym
      zdziecinniałego antychrysta jakim staje się Nadredaktor i kto mógł patronować
      napaści na abp. Wielgusa.

      www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=7138
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka