katecheta
26.12.06, 09:59
Przecież to nie samochód zabił kostuchę a człowiek zabił człowieka. Dlaczego pismaki zawsze wymieniają imiennie ofiarę a na temat bandyty piszecie że ... był trzeźwy? Czyżby kolędnik wszedł pod samochód po pijaku?! No to napiszcie o samobójcy! Co to jest wogóle za powiedzenie "samochód potrącił"? Nie mówi się przecież "nóż zadźgał", "pistolet zastrzelił", "penis zgwałcił"!!!