akonek1 27.12.06, 08:37 ale opłaty miszkaniowe nie stanowiły 40% wynagrodzenja Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
byk_58 Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 08:48 podajcie ceny usług :(turystycznych,medycznych,przewozów pkp,pks ),opłat czynszowych,prądu,gazu,cen podręczników szkolnych,książek oraz przywilejów branżowych-to bedzie pełniejszy obraz Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov Dla pełnego obrazu warto by dodać, że wtedy 27.12.06, 10:17 - choć nie, żebym tęsknił za tymi czasami - nie było praktycznie bezrobocia, nie było sytuacji, kiedy jedyny dochód w rodzinie to emerytura babci. Były różne przywileje i ulgi - np. pracownicy elektrowni prąd mieli praktycznie za darmo. Na wszelkie bilety były zniżki dla młodzieży. Bilet do kina, o ile dobrze pamiętam (polegam na pamięci ojca) kosztowal mniej niż chleb. Przeciętnego pracownika stać było, żeby np. kupować w księgarni WSZYSTKIE nowości z fantastyki, jakie się ukazywały (oczywiście, jeśli miało się znajomą panią, która odłożyła, bo, mimo że książki ukazywały się w nakładach po 100-200 tysięcy egz. to były wykupowane na pniu). Lekarstwa były w 100% darmo, leczenie też. Cen telewizorów i w ogóle elektroniki nie ma sensu porównywać. __________ Ogród Jane Austen - łagodniejszy, kobiecy świat. iKatalog.org - katalog stron. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok kłamac kazdy moze! 27.12.06, 12:11 takie nakłady to mieli klasycy marksizmu w latach 40! Odpowiedz Link Zgłoś
baby1 Re: kłamac kazdy moze! 27.12.06, 13:44 Tak głupiego artykułu, kompletnie ahistorycznego dawno nie czytałem. A może GW napisze ile kosztował telewizor za czasów II RP? 1410_tenrok napisał: > takie nakłady to mieli klasycy marksizmu w latach 40! Odpowiedz Link Zgłoś
salt1 Re: kłamac kazdy moze! 27.12.06, 15:18 Były takie nakłady. 20.000 egzemplarzy uważano za względnie niski, ale do przyjęcia poziom. 80.000 za dobry. Były i wyższe, zwłaszcza pozycje dla młodzieży (nie mówię po podręcznikach). Książka kosztowała kilkanaście do dwudziestu, dwudziestu paru maksimum złotych. Przedstawiane w artykule dane nie wydają mi się do końca wiarygodne. 58 calowy telewizor za 58 tysięcy? Na początku lat '70 nikt nie produkował takich kineskopów, a i później także takich nie widziałem - wtedy nie było plasmy bądź LCD. Książka podręcznik szkolny kosztował parę złotych. Wszystko to łatwo zweryfikować zaglądając do antykwariatu. Innych cen nie mogę zweryfikować, lecz mam poczucie, że dane są naciągnięte. W tamtych latach wchodziłem w życie, pamiętam ile zarabiałem i na mnie było stać. Odpowiedz Link Zgłoś
salt1 Re: kłamac kazdy moze! 27.12.06, 15:49 Przeczytałem posty poniżej. Z tym 58 calowym telewizorem to zupełne nieporozumienie. W 1972 roku prawie nie było telewizji kolorowej. Telewizja kolorowa została uruchomiona parę lat później z okazji Zjazdu Partii. Na Marszałkowskiej przy Hożej był sklep RTV, gdzie stojąc na mrozie ludzie oglądali jeden kolorowy telewizor z rozmytym czerwonym obrazem, radziecki marki Rubin. Pracował on na zdaje się ponad 60 lampach elektronowych - nic więc dziwnego, że lubił się samozapalać. Gierek w parę lat po przyjściu do władzy sprowadził kolorowe Sony, mniejszy i większy model, których pierwsze partie były po dosyć dostępnej cenie. Ludzie z początku podchodzili doń nieufnie mając w pamięci wybuchowego Rubina. Ten okres można uznać za początek telewizji kolorowej. Odpowiedz Link Zgłoś
honolulu.blu.hawaj Za_Gierka_z_a__D_a_r_m_o_Nóż_w_Pl ecy_od_SB :)))))) 27.12.06, 22:57 ...Przymrużenie oczu jest konieczne, bo inne były złotówki, inna gospodarka, inne państwo..... jaka to miła nostalgia :) jak dużo Polaków mile wspomina te czasy :) i tylko ten skok technologiczny psuje troche idyllę Wojtkowi Szczackiemu (ur. 1978 :) i Waldkowi Kuczyńskiemu ur.??? bublicyście z dobrą socjalistyczną pamięcią :) Odpowiedz Link Zgłoś
y.y [...] 28.12.06, 01:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wujek_extrema Re: Za_Gierka_z_a__D_a_r_m_o_Nóż_w_Pl ecy_od_SB 28.12.06, 04:23 Panowie zapomnieli ze dostepnosc zywnosci i artykulow wzrosla i w kapitalizmie. Ciezko porownac sile nabywcza na poczatku lat 70-diesiatch i teraz. Dla przykladu podam ze dobry kalkulator wtedy kosztowal 750$ a teraz 7.5$. Takie same porownania w Aeryce wypadaja podobnie zenujaco. Ten artykol wniosl dolkanie NIC do calej kwesji. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Pracę miał każdy i czy się stoi czy się leży 2000 28.12.06, 06:00 się należy. Jako pracownik magazynowy zarabiałem 3 500. Dzisiaj 700. Ot drobny szczegół. Odpowiedz Link Zgłoś
uii Powiedz jeszcze ile ukradles jako pracownik magazy 28.12.06, 08:49 Zajebiste ro byly czasy dla nierobow, zlodziei i kombinatorow. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Powiedz jeszcze ile ukradles jako pracownik m 28.12.06, 09:32 uii napisał: > Zajebiste to byly czasy dla nierobow, zlodziei i kombinatorow. Dowcip z gierkowskiego raju: Naiwny Hamerykan pyta Polaka: Ile pan zarabia? Polak: Dwa tysiace. -A ile pan wydaje na zycie? -Trzy. - A skad pan bierze reszte? Polak: Dokladam. Naiwniak z U$A: Jaki dziwny narod ci Polacy. Nie potrafia wymowiec <r>! -------------------------------------------------------------------------------- Dziecia wyliczanka: NIE MA MIESA ANI SERKA NIE LUBIMY WUJKA GIERKA RAZ, DWA, TRZY, SEKRETARZEM BEDZIESZ TY! Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Dzisiaj dziwnym trafem też wydajecie więcej niż 28.12.06, 09:44 zarabiacie. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Dzisiaj dziwnym trafem też wydajecie więcej 28.12.06, 11:17 krzych.korab napisał: > niż zarabiacie. A co poniektórzy nie zarabiają nic (bezrobotni bez zasiłku), a żyją! Ot, taki cud. A do Gazety mam jedną pretensję. Wpprawdzie między wierszami wspominacie, że obecne 2500 to jest brutto, a za Gierka - tyle się dostawało "na rękę", ale całą wyliczankę przeprowadzacie w porównaniu do owych 2500. A to nieuczciwe; przecież teraz z 2500 brutto "na rękę" wychodzi tylko jakieś dwie trzecie... Odpowiedz Link Zgłoś
jwojnar Brutto czy netto - nie o to chodzi! 28.12.06, 13:12 Poziom cen z tamtych lat jest PORAŻAJĄCY. Ja zarabiam sporo ponad średnią krajową, ale w PRL-u bym z tego chyba nie wyżył. To było tak chore, że aż mi się wierzyć nie chce, że ktoś tęskni do tamtych czasów. Co innego wspominać ze śmiechem nocne kolejki po pralkę, którą następnie zamieniało się na enerdowski motorower. Albo półroczne oczekiwanie na radio Elizabeth Stereo (nie przed sklepem na szczęście, ale trzeba było się meldować w kolejce co jakiś czas). Odpowiedz Link Zgłoś
inzynier2 Re: Brutto czy netto - nie o to chodzi! 28.12.06, 14:22 Będąc inżynierem elektronikiem na stażu dostałem 1500zł/miesiąc, po stażu 2100zl. Te 2100 zł wystarczało to na opłaty za mieszkanie własnościowe, światło, gaz i telefon. Pensja żony, która zarabiała tyle samo, była na życie. Oprócz pensji dorabiałem korepetycjami. Czyli magazynierowi, który zarabial wtedy 3500 zł żyło się wtedy lepiej, mi inżynierowi gorzej. Kolorowe 13 calowe telewizory Sony sprowadzono chyba około 1977 roku - sprzedawano za 24 tys. Przeżył on około 20 lat. Kolorowy 24 calowy Rubin kosztował 20 tys ale kineskop wysiadał po około dwu latach. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: Brutto czy netto - nie o to chodzi! 28.12.06, 14:32 > Poziom cen z tamtych lat jest PORAŻAJĄCY... To było tak chore, że aż mi > się wierzyć nie chce, że ktoś tęskni do tamtych czasów. Tęsknią wariaci, których trzeba leczyć, a jest ich ok. 50% społeczeństwa!!! Ci wariaci liczą tak: za pensję mogłem kupić xyz bochenków chleba, abc litrów mleka i w ten sposób wychodzą im chore wyniki. A jak leczyć tych wariatów? Jest to trudne moralnie, bo sowieci też mieli swoje "psychuszki" gdzie leczyli wątpiących w komunizm, więc leczyć trzeba obiektywnie. Czyli np. referendum jawne o czasach Gierka-jak ktoś powie że wtedy było lepiej to w nagrodę spłaca długi gierkowskie, a jak kto powie, że gorzej to ich nie spłaca. Dalej o górnikach którym się zawsze należy-ci co tak myślą to sobie do nich podopłacają, reszta nie. I wkrótce wariaci się wyleczą. Odpowiedz Link Zgłoś
kontonaspam Re: Brutto czy netto - nie o to chodzi! 28.12.06, 14:58 > Tęsknią wariaci, których trzeba leczyć, a jest ich ok. 50% społeczeństwa!!! > Ci wariaci liczą tak: za pensję mogłem kupić xyz bochenków chleba, abc litrów m > leka i w ten sposób wychodzą im chore wyniki. A jak mają niby inaczej liczyć?? Ludzie w dupie mają inne wskaźniki. Nikomu nie wmówisz, że jak kiedyś stać go było na picie kawy z mlekiem, a teraz stać go tylko na wrzątek, to teraz jest mu lepiej. Większość polaków to biedacy, i nie dziwię się, że nie cieszy ich fakt, że teraz ich sąsiad może wyjechać na majorkę, a kiedyś tylko do bułgarii. Nie interesuje ich, że mają wolność słowa (bo jaka to wolność, skoro Huberta policja ścigała), a i co im po tym, że mogą powiedzieć, że jest do dupy, skoro na obiad ich nie stać. Część ludzi w nowych czasach sobie poradziła, część nie. I tych co nie dali rady jest większość. Odpowiedz Link Zgłoś
wujek_extrema Re: Brutto czy netto - nie o to chodzi! 28.12.06, 15:55 Cos mi sie zdaje ze Gazeta podpuszcza czytelnikow na te "chwytliwe" tematy bo sie dobrze sprzedaja. Tak naprawde nie ma w tych porownaniach zadnej wartosci bo odleglosc czasu jest znaczaca. Po pierwsze pensja 2500zl brutto jest odpowiednikiem 1600zg netto. Po drugie na przestrzeni 35ciu lat dostepnosc dobr materialnych wzrosla o jakies 2.5 raze ze wzgledu na wzrost GDP. Birac to pod uwage ceny podane w artykule na '72 trzeba podzielic przez przynajmniej 3 zeby dostac realne porownanie. Do podsmiehujkow ktory obrazaja starsze pokolenie: oczywiscie ze wszyscy dazyli do nowego systemu i wierzyli ze bedzie lepszy. Teraz wiadomo ze jest lepszy dla tych co sie wzbogacili. Biedni maja gorzej niz za Gierka bo wszyscy mniej wiecej byli rowni. Jak pokazuja badanie socjologiczne niedawno publikowane, kraje w ktorych utrzymuje sie silne programy socjalne i equalizuja dorobek pomiedzy wszystkich obywateli maja sie lepiej (srednia na glowe) anizeli kraje promujace agresywny kapitalizm. Nie wincie ludzi za to ze mowia co prawde o swojej stuacji. Znaja ja przeciez lepiej i mowia prawde. Odpowiedz Link Zgłoś
weather2 Re: Brutto czy netto - nie o to chodzi! 28.12.06, 17:28 "Biedni maja gorzej niz za Gierka bo wszyscy mniej wiecej byli rowni. " To wielki mit, który pozwoliliśmy sobie wmówić. Te słynne wczasy dla każdego wyglądają w mojej pamięci tak : ośrodek w miejscowości Chłopy złożony z domków kempingowych z płyty pilśniowej dla robotników i w głębi murowany budynek dla dyrekcji zakładów ( zazwyczaj pusty, bo dyrektor jeździł do Jugosławii). Pamiętam do dzisiaj scenę w olbrzymim domu wczasowym należąćym do KGHM ( dzisiaj KGHM PM S.A. Przy stołach je obiad ok. 200 ludzi . Wchodzi dyrektor J. i wszyscy jak żołnierze wstają i czekają ,aż dyrektor zajmie miejsce za stołem. Pamiętam też obiady w kasynie milicyjnym, gdzie zabierała mnie ówczesna dziewczyna. Za obiad płaciła śmieszne grosze. Tak samo było w kasynie oficerskim, do którego miałem prawo wejść , gdy po studiach odbywałem służbę w SOR. Wtedy też byli równi i równiejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
pirulo Re: Brutto czy netto - nie o to chodzi! 28.12.06, 20:16 Ale to były troche innego rodzaju różnice- wtedy uprzywilijowana grupa była stosunkowo niewielka i nie wyróżniała się aż tak... Taka osoba a o owszem jadła troche lepiej, ubierała sie troche lepiej, jeździła zastawą- a dzisiaj porównaj sobie Kulczyka z normalnym obywatelem- przepaść... Odpowiedz Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Brutto czy netto - nie o to chodzi! 28.12.06, 20:14 manhu napisał: > Ci wariaci liczą tak: za pensję mogłem kupić xyz bochenków chleba, abc litrów > mleka i w ten sposób wychodzą im chore wyniki. absolutnie sie mylisz ,tak to licza ci co tego okresu nie przezyli (byli za mali by ich to dotyczylo albo jeszcze sie nie urodzili) - inaczej przeciez nie potrafia porownac tych cen ci co wtedy konsumowali :-) polegaja raczej na ogolnych odczuciach i pamieci a juz na pewno nie przeliczaja ile wtedy i teraz moga kupic bochenkow chleba za pensje - to czysty absurd > Tęsknią wariaci, których trzeba leczyć, a jest ich ok. 50% społeczeństwa!!! powiedz to bezrobotnym ,bezdomnym ,tym ktorych nie stac na leczenie bo musza wtedy zrezygnowac np. z jedzenia ...itd. itp. - maja ( w twoim "rozumieniu") sie z czego teraz cieszyc !!! jestes po prostu profanem albo masz gora 20 pare lat i malo wiesz o tamtych czasach Odpowiedz Link Zgłoś
ordynacja_wyborcza Re: Powiedz jeszcze ile ukradles jako pracownik m 28.12.06, 22:16 A oto inny wierszyk (damski) z tamtego okresu: Towarzyszu Gierek Znudził nam się serek My chcemy kiełbasy Bo naszym meżom Opadają ....ręce Odpowiedz Link Zgłoś
gytheon Re: Powiedz jeszcze ile ukradles jako pracownik m 28.12.06, 14:26 A w kapitalizmie, to jak myślisz dorabiają się ludzie pieniędzy, bo dopiero jak wypiorą te brudne pieniądze i dojadą do miliona, to nagle uczciwieją? Skoro "Zajebiste ro byly czasy dla nierobow, zlodziei i kombinatorow.", to czemu ludzie mieli więcej możliwości niż dzisiej? Poza tym w PRL "zlodziei i kombinatorow" wyłapywano, a nie głaskano po główce i wybierano w wyborach! Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 tych z afery ŻELAZO 28.12.06, 14:33 gytheon napisała: Poza tym w PRL "zlodziei i > kombinatorow" wyłapywano, a nie głaskano po główce i wybierano w wyborach! szczególnie tych z różnych a f e r wyłapano a kto kradł? no towarzysze z jedynej partii, bo kto inny nie miał dostępu do tzw. D Ó B R. Odpowiedz Link Zgłoś
sosek_s Re: Powiedz jeszcze ile ukradles jako pracownik m 29.12.06, 00:46 > Skoro "Zajebiste ro byly czasy dla nierobow, zlodziei i kombinatorow.", to > czemu ludzie mieli więcej możliwości niż dzisiej? SLUCHAM?! CZY JAK DOBRZE ZROZUMIALEM?! cos trudno mi w to uwierzyc, na prawde sadzisz ze ludzie w latach 70tych mieli wiecej mozliwosci niz teraz? jesli tak to zal mi ciebie.... Odpowiedz Link Zgłoś
maly_rowerek Re: Powiedz jeszcze ile ukradles jako pracownik m 28.12.06, 16:28 uii napisał: > Zajebiste ro byly czasy dla nierobow, zlodziei i kombinatorow. Tylu zlodziei i kombinatorow, ilu mamy dzis, komuna nigdy nie miala. Zastanow sie nad tym ile razy sam przekreciles panstwo? Pozaniej worc do tematu i opowiadaj pierdoly Odpowiedz Link Zgłoś
uii Re: Powiedz jeszcze ile ukradles jako pracownik m 29.12.06, 10:46 > Tylu zlodziei i kombinatorow, ilu mamy dzis, komuna nigdy nie miala. > Zastanow sie nad tym ile razy sam przekreciles panstwo? Pozaniej worc do tematu > i opowiadaj pierdoly Bzdura. Chcesz kupic cement: idziesz do sklepu i kupujesz za niewielki za pieniadze, a za komuny zdobyc cement to trzeba bylo miec plecy (albo pracowac w magazynie). Tylka nie bylo czym wytrzec bez kombinowania, zapomnialo sie? Teraz to ludzie sa swieci w porownaniu z tym co bylo za komuny. Teraz po prostu zlodzei sie pietnuje pokazujac w tv a nie podziwia jak za komuny, ze chop "zaradny jest". Panstwa nie musze oszukiwac. Mam to czego chce dzieki uczciwej pracy. Zauwazylem ze najbardziej przekonani o tym ze teraz wszyscy kradna sa ci co kradli ile wlazlo za komuny i im sie skonczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Powiedz jeszcze ile ukradles jako pracownik m 29.12.06, 12:07 uii napisał: Panstwa nie musze oszukiwac. Mam to czego chce dzieki uczciwej pracy. Zauwazylem ze najbardziej przekonani o tym ze teraz wszyscy kradna sa ci co kradli ile wlazlo za komuny i im sie skonczylo. No, coz, kazdy sadzi wedlug siebie. A uwlaszczonej nomenklaturze bylo istotnie b. dobrze i ... jest nadal. Bo jej jeszcze nie wywlaszczyli. Zwlaszcza zas "oficjerow" WSI/SB/GRU/FSB :) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 hehe! :-))) dobre! :-))) 29.12.06, 12:11 "A za Gierka ścigano naciągaczy i oszustów, a nie uczciwych przedsiębiorców." W tym oczywicie czlonkow Polibiura KC PZPR z tow. Edwardem na czele? :-) Bo ze Gierkowie sie suto oblawiali, m.in. na aferze "Zelazo", to nie jest dla nikogo tajemnica. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot Re: hehe! :-))) dobre! :-))) 29.12.06, 12:23 Nie wiem czy wszyccy wiedza ale w stanie wojennym Gierek miał tajny proces o malwersacje wykorzystywanie satn0owiska do załatwiani prywatnych celów. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: hehe! :-))) dobre! :-))) 29.12.06, 12:32 Jak bracia Janoszowie dostarczyli (w ramach akcji "Zelazo" na stacje w Zebrzydowicach wagon pelny zrabowanych kosztownosci, to zanim wpuszczono don celnikow i sporzadzono liste "dobroci", przybyli don "z gospodarska wizyta", tow. Gierek z polowica i wybrali co sie im zywnie podobalo. Niestety, zyja jeszcze naoczni swiadkowie/byli oficerowie SB, w tym dwoch Janoszow. Sorry! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: "Pięć willi pierwszego sekretarza 29.12.06, 12:50 Jak to spiewano na suto zakrapianych balangach w gierkowskim Politbiurze? "Co uzyjem, to dla MAS!" ------------------------------------------------------------------------------- JESLI MACICIELE PRZYJADA MACIC SLASKA WODE, TO SLASKA WODA POGRUCHOCE IM KOSCI! (I-szy sekretarz KW PZPR w Katowicach, tow. Edward Gierek, marzec 1968). [w kilka dni pozniej, w rejonie katowickiego rynku istotnie - pogruchotala.] Odpowiedz Link Zgłoś
mikser73 Mój ojciec jako prawnik po studiach ale bez 28.12.06, 10:08 aplikacji (pracował jako urzędnik miejski) zarabiał 1800 zł a więc marne grosze ale na szczęście później zrobił aplikację radcy prawnego i dzisiaj to jest gość ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pm76 Re: Pracę miał każdy i czy się stoi czy się leży 28.12.06, 13:09 W ogóle porównanie jest do dup...y, bo teraz zarabiamy średnio 2400 ale brutto!!!, czyli do ręki jakies 33% mniej, czyli 1600zł a wtedy ok 2500zł do ręki !!! O mieszkanie jest tak samo trudno jak kiedyś, a nawet jeszcze trudniej, bo z takiej pensji mało kogo stać na spłacanie 300 tysieczny kredytu w banku, a kiedyś to chociaz mogłeś sie zapisać do spółdzielni i po 10 latach była REALNA szansa na własne M3 za grosze, teraz jest realna szansa, że w ciągu tych 10 lat starcisz robotę i nie będziesz miał za co spłacić kredytu na mieszkanie. Elektorniki wogóle bym nie porównywal, bo wtedy ogólnie były to towary luksusowe i drogie, dzisiejszy postęp technologiczny bardzo je potaniał.Chyba że zrobimy zestawienie ile na zachodzie kosztowal w 72 roku komputer magnetofon telewizor bog wie co tam jeszcze i o ile procent potaniał dziś na zachodzie ten sam towar wtdy możemy ten wskaźnik zastosować do tamtych cen. W grę wchodzą żywnosćć, czynsz, energia, benzyna, koszty uslug itd, mieszkanie, samochód, a także poziom bezpieczeństwa odczuwalny przez ludzi. Z tego wszystkiego obecnie czasy są lepsze pod względem dostępności aut i generalnie wsyztkich towarów i niższych cen, bo kiedyś uyżywany maluch był droższy niż nowy, a tak poza tym, to w każdym punkcie w porównianiu do tamtych czasów, obecne przegrywają, weżmy żwynosci - ceny obecnie niższe towaru w bród, ale przy róznicy w zarobkach wynoszącej 900zł na korzyść tamtych czasów, to wcale nie bylo tak żle. Oczywiście autor tego artykułu zarabiający pewnie z 5000zł miesiecznie do ręki na pewno powie, że w tych czasach żyje się lepiej, bo zarobki mogą być wyższe i możliwości wydatkowania pieniedzy niewspółmierniwe większe, ale takich osób jak autor tego teksu, to moze jest w Polsce z 10 do 20% i oni są prawdziwymi beneficjentami naszych czasów, reszta jest pod kreską. Pewnie w następnym artykule napiszą, ze co prawda większość jest pod kreską i nie czerpie z korzyści z przemina, ale to napewno ich wina, bo nie potrafią pracować itd etc. Co tu porównywać Odpowiedz Link Zgłoś
magga4 Re: Pracę miał każdy i czy się stoi czy się leży 28.12.06, 13:18 kiedyś to chociaz mogłeś sie zapisać do spółdzielni i po 10 latach była REALNA pm76 napisał: > szansa na własne M3 za grosze, teraz jest realna szansa, że w ciągu tych 10 lat No rece opadaja jak sie to czyta.. Jedyne usprawiedliwienie, ze pisze to osoba urodzona w II polowie lat 80 tych, czyli o niczym nie majaca pojecia z tzw autopsji. Juz pomine taki drobiazg ze 10 lat na mieszkanie to ZA LAPOWKE czekales. Normalnie czekalo sie w porywach 15 i 20. Ale tak czy owak te wywody no comments... I dla takich ludzi, co pisza takie nieprawdziwe, ignoranckie bzdury, ludzie walczyli z tamtym systemem... Niektorzy nawet zyciem za to zaplacili. Plakac sie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Prawie 20 lat czekałam na zalożenie telefonu 28.12.06, 13:47 Wniosek złożyłam w 1975, a telefon założono mi w 1993 lub 1994. Gdyby nie zmiana ustroju, pewnie trwałoby to jeszcze dłużej. Mieszkania nie doczekaliśmy się. Miałam książeczkę mieszkaniową i mój mąż też, ale w drugiej połowie lat 70. wstrzymane były zapisy do spółdzielni, więc nie można było nawet ustawić się w kolejce, która i tak była na jakieś 20 lat. Słowem szansy na mieszkanie nie było ŻADNEJ i NIGDY. W 1987 r. umarła moja matka i odziedziczyłam jej mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba W komunie nie miałam żadnych szans na mieszkanie 28.12.06, 14:09 Bo jestem z wyży demograficznego z lat 50. W Lublinie w drugiej połowie lat 70. wstrzymano zapisy do spółdzielni mieszkaniowych. Były 3 duże spółdzielnie, w ktorych kolejki kandydatów, czyli czekających na mieszkanie, były tak długie, że okres oczekiwania obliczano na ponad 20 lat. A przypomnę, że był to okres, gdy wyż z lat 50. zakładał rodziny. W tym właśnie czasie spółdzielnie przestały przyjmować kandydatów na członków, bo groziło, że czas oczekiwania na mieszkanie wydłuży się do 40 czy nawet 50 lat, a to byłaby kompletna kompromitacja komunistów. Zapisy wznowiono dopiero podczas pierwszej Solidarności, ale nie były to zapisy do konkretnych spółdzielni tylko do jakiejś poczekalni przed właściwą poczekalnią - powstał jakiś taki dziwny twór, jakaś Wojewódzka Spółdzielnia Mieszkaniowa, która nie budowała mieszkań, a tylko miała rozdzielać swoich członków między spółdizelnie. Gdyby komuna nie upadła, większość ludzi mogłaby liczyc na mieszkania jedynie po zmarłych członkach rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
sandwich1 Re: Pracę miał każdy i czy się stoi czy się leży 28.12.06, 14:29 Opanuj! Ja mam 1400 na rękę i trójkę dzieci. Wole życ teraz. Dokładnie pamiętam tamte czasy. Będąc małym dziecięciem ;-) 13 lat pamiętam, w którym sklepie pierwszzy raz stałem po cukier. Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: Za_Gierka_z_a__D_a_r_m_o_Nóż_w_Pl ecy_od_SB 28.12.06, 09:06 Podobieństwo do zmiany cen w Ameryce ogranicza się tylko do tego, że i u nas i u nich ceny teraz są niższe niż wtedy. Jeśli zaś chodzi o konkretne liczby, to nie wydaje mi się, żeby spadek cen był równie ogromny u nich i u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Niewolnictwo 2006 w Polsce:Rozbior Polski 28.12.06, 09:22 Bynajmniej za tego Pana Gierka,istnialy szanse,ktore sprzedawczyki Solidarnosci i ich pozniejszych rzadow po 1989,swoje anty polskie plany zrealizowali.Rzady marionetkowe poglebily katastrofe Polski. Rozbior i to calkowity Polski,ktora jest jako kraj tylko w roku 2006 na papierze i na mapach.Maksymalne niewolnictwo i rasism w roku 2006!!!! Polska sluzy Europie jako tania sila robocza,niewolnicy i rynek zbytu. Zrozumcie ten fakt i walczcie o wyswobodzenie Polski z niewoli, ktora ma teraz miejsce.Hallo odwazni!!! Sa jeszcze tacy w Polsce????? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek.sygula marklips jesteś nieracjonalny wolałbyś równą biedę 28.12.06, 11:37 ??? tak ludzie teraz mogą wybrać co wolą - siedzieć w Polsce za 500 zł na bezrobociu (lub zarabiać 600-700 zł najniższej krajowej !!!) lub też zaryzykować i jechać za chlebem na emigrację w nadziei na lepsze jutro za 1000 euro (czy 1000 funtów) i więcej za komuny nikt nie mógł się legalnie niczego dorobić bo władza komunistyczna tłamsiła prywatne firmy, teraz każdy kto ma dobry pomysł może być bogaty co do rozbioru Polski to jesteś w błędzie, bo to Polacy podbijają dziś Europę, a nie Europa Polskę - wolny rynek nam się nieźle przysłuży (brak ceł, wspólna waluta i polityka rolna, możliwość swobodnego przemieszczania się po Europie i pracyw niej) i z czego się tu wyswobadzać ? chyba jak mówił Pawlak z Kargulem z "GeeS-ów" :-) jak ktoś jest malkontentem i ma klapy na oczach, to jasne jak słońce, że nic poza gierkowskim dobrobytem nie widzi Odpowiedz Link Zgłoś
gytheon Re: marklips jesteś nieracjonalny wolałbyś równą 28.12.06, 14:36 "jak ktoś jest malkontentem i ma klapy na oczach, to jasne jak słońce, że nic poza gierkowskim dobrobytem nie widzi" - narkotyki faktycznie powiększają percepcję, ale tylko do czasu, bo potem wpada się w nałóg i stacza... "za komuny nikt nie mógł się legalnie niczego dorobić bo władza komunistyczna tłamsiła prywatne firmy, teraz każdy kto ma dobry pomysł może być bogaty" - te prywatne firmy działały na tej zasadzie, że sprzedawały kradzione towary z państwowych kombinatów i to obecnie nazywa się tłamszeniem, ciekawe.... Ludzie z dobrymi pomysłami i którym się udaje stanowią do 5% społeczeństwa - na ogół są to ludzie, którzy potrafią obchodzić istniejące przepisy, wykorzystywać luki w nich zawarte, potrafią prać brudne pieniądze, idą po trupach do celu. Czy pozostałe 95% musi żyć w ubóstwie? Skoro demokracja to władza ludu, to czemu te 5% ma wszystkim decydować? Odpowiedz Link Zgłoś
gytheon i ciąg dalszy... 28.12.06, 14:39 Poza tym, do głosu na tym forum dochodzą w większości ludzie z pieniędzmi, bo przeciętnego Polaka nie stać na dostęp do internetu. Stąd wyrasta przeswiadczenie o fałszywej większości ludzi, którym się żyje w Polsce lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Rozumiem więc, że jestes jakimś burżujem? 28.12.06, 15:16 Całkiem nieprzeciętnym, bo... > przeciętnego Polaka nie stać na dostęp do internetu Zlituj się nad samym sobą, człowieku i przestań się ośmieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
gytheon Re: Rozumiem więc, że jestes jakimś burżujem? 28.12.06, 15:42 Jestem robotnikiem, budowlańcem pracującym na czarno za granicą, bo legalnie nie miałbym żadnych szans, stąd mam pieniądze, aby opłacić internet. Jakbym pracował w Polsce, to by mnie nie było stać na internet. Mówię otwarcie, to co myślę i widzę wokół siebie, a nie zakłamuję rzeczywistości przez różowe okulary. Jak się ma pieniądze i jest się u góry drabiny społecznej, to mówienie prawdy może się wydawać ośmieszeniem, zwłaszcza, jeśli się walczy o zakonserwowanie swojej wysokiej pozycji społecznej. Życzę Ci, żebyś spróbował tego życia u dołu i wówczas byś trochę więcej przejrzał na oczy. Krótko: solidaryzuję się z ogromną rzeszą ludzi w Polsce okłamywanych i wykorzystywanych przez cwaniaków i naciągaczy. Może mam Ci uwierzyć, że się ośmieszam? Kim ty jesteś dla mnie wyrocznią? A ty czemu jesteś taki wyjątkowy, że osądzasz innych? Odpowiedz Link Zgłoś
hardy01 Re: Rozumiem więc, że jestes jakimś burżujem? 28.12.06, 16:23 No to przykro mi, bo wielu Polaków pracuje na budowach całkiem legalnie :P i stać ich na wynajem mieszkania, internet, na komórki, itd. - w końcu jakoś trzeba z rodziną w Polsce utrzymywać kontakt. Skoro jesteś "na czarno" to sam sobie szkodzisz... Podobno nawet w Polsce wykwalifikowany operator pracujący przy budowie dróg zarabia ok. 6000zł - to już niemało, nasi lekarze i nauczyciele mogą o tym pomarzyć co najwyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
mufti.ibrahim Mój znajomy płaci robotnikom na budowie po 100 28.12.06, 18:08 złotych za dzień, czyli jakieś 2,500 tysiąca na rękę miesięcznie, więc nie pleć głupot. Moim zdaniem wcale nie tak mało biorąc pod uwagę fakt, że ceny w Polsce sa jednak wciąż dużo niższe niż na zachodie. Wiem, bo mieszkam tu i tu. Jeśli żona owego budowlańca zarabia 1,500 na rękę z takimi dochodami można spokojnie dostać kredyt na mieszkanie, spłacać go i spokojnie się utrzymać na poziomie, o którym za czasów Gierka można było tylko pomarzyć. Głównym problemem jest obecnie złodziejskie państwo, które przeszkadza swoim obywatelom ile może. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Mój znajomy płaci robotnikom na budowie po 10 28.12.06, 18:14 mufti.ibrahim napisała: > Głównym problemem jest obecnie złodziejskie państwo, które przeszkadza swoim > obywatelom ile może. To prawda. Legalna umowa o pracę jest najbardziej dyskryminowaną przez państwo formą uzyskiwania dochodów (w porównaniu np. do dochodów przedsiębiorców, rentierów, posłów i prostytutek). Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Ty nic nie wiesz o biedzie, chłopcze. 28.12.06, 23:39 Do 1992 roku miałem czarno-biały telewizor, a o video, małym fiacie i własnym mieszkaniu mogłem tylko pomarzyć (hiperinflacja zjadła 20-letnie oszczędności na książeczce mieszkaniowej). Mieszkam w Polsce i powodzi mi się nieźle (możesz to nazwać szczytem drabiny społecznej- nawet mi to schlebia, choć pieniądze nie są dla mnie miarą wartości człowieka), ale TYLKO DLATEGO, że ustrój się zmienił! Za komuny ja i moja rodzina do 2-ch pokoleń wstecz klepała biedę! I to taką, której dziś w Polsce już się nie spotyka. Wszystko, czego się dorobiłem, dorobiłem się już w III RP. I do końca swoich dni bedę wdzięczny ludziom, którzy obalili ten cholerny komunizm. Bo mam im za co dziękować! A cwaniaczki, o których wspominasz oszukali właśnie ciebie! Ich propaganda sukcesu sprzed 30- tu lat działa w twoim umyśle do dziś! Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Gierek-EU-PL.Zachod zmienil ustoje,dla zyskow. 29.12.06, 05:20 Ta teza moze szokuje ale nie Solidarnosc czy demonstracje,czy ludzie z Polski zmienily,kraj czy system polityczny, z socjalizmu na pseudo kapitalizm, tylko zachod,naturalnie w porozumieniem z USA i Rosja,poprzez odpowiednich polskich politykow,wprowadzili zmiany. Z innej formy taniej sily roboczej na bardziej eksluzywna,tania sile robocza.Czyli,co mnie tez szokuje,w roku 2007,tyle lat od 1945 roku,Polska,tak jak inne "nowe"panstwa EU,poprawia dochody zachodu,pomimo dotacji z EU. Nie porownuje pensji czy zadluzenia panstwa czyli obywateli. Nie kazde panstwo stac na rezerwy zlota. Polska w przeciwienstwie do takich panstw jak Belgia,Holandia,Niemcy, ma wlasne zrodla mineralne,krore niestety,byly i sa cena "wolnosci" Polski. Przeszlosci sie nie zapomina czy tak jak czasow za Gierka,pewexu,podwojnej waluty jak zloty i dolar ale kazdy kraj na tej planecie ma swoja historie. Jak to w rodzinach bywa,czasami ma miejsce wymiana,ostra pogladow, ale wszyscy na tym forum zapominaja ze pisza z uczuciem,duma i to wszyscy z malymi wyjatkami w jezyku polskim.Bravo, Dosiego Roku.Mark Lips Odpowiedz Link Zgłoś
marklips 2007 tania sila robocza w Polsce.Jak dlugo? 06.01.07, 04:21 " jak ktoś jest malkontentem i ma klapy na oczach, to jasne jak słońce, że nic > poza gierkowskim dobrobytem nie widzi napisal sygula. Bylo minelo ale systemy takze w Eu i USA ulegly tak jak ceny zmianom. Niesety w dalszym ciagu Polska w roku 2007 jest krajem niewolnikow, pracujacych ,poza paru polskimi milionerami,za niewolnicze pensje. Pomimo zmian.Czy przez przypadek Francja chce wprowadzic do konstytucji prawo do mieszkania,dla kazego obywatela czy tez w Niemczech wprowadzili maciezynski urlop jako Elterngeld?Od 300 Euro do 1800 przez 14 miesiecy. Nie,oni zrozumieli ze odrobina socjalizmu moze nie tylko masy uspokoic ale poprawic starzejaca sie Europe. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: 2007 tania sila robocza w Polsce.Jak dlugo? 06.01.07, 14:04 marklips napisał: > " jak ktoś jest malkontentem i ma klapy na oczach, to jasne jak słońce, że nic > > poza gierkowskim dobrobytem nie widzi napisal sygula. > Bylo minelo ale systemy takze w Eu i USA ulegly tak jak ceny zmianom. > Niesety w dalszym ciagu Polska w roku 2007 jest krajem niewolnikow, > pracujacych ,poza paru polskimi milionerami,za niewolnicze pensje. 1. Realne pensje wynikają z aktualnego PKB per capita. Porównywanie naszych pensji do pensji najbardziej rozwiniętych państw świata jest absurdalne. Nawet w tych krajach poziom życia (a więc i zarobki) przeciętnych obywateli nie były większe przy analogicznym PKB per capita (w UK taki poziom był w latach 30-tych). Osiągnięcie obecnego poziomu kosztowało je kilkadziesiąt lat ciężkiej pracy i wyrzeczeń i my tego w cudowny sposób nie przeskoczymy 2. Przy porównywaniu nominalnych pensji należy uwzględniać różnice w sile nabywczej walut i tylko płace brutto. Przykładowo pensja 1000 PLN netto kosztuje pracodawcę 1700 PLN (w UK przy 1000 GBP brutto podatki wynoszą niecałe 200 GBP). Poziom obciążenia fiskalnego wynika wyłącznie z założeń ideologicznych rządzących (nadbudowy) a nie z siły gospodarki (bazy), a wiec jeżeli można mieć tutaj do kogoś pretensje to do samych wyborców. > Pomimo zmian.Czy przez przypadek Francja chce wprowadzic do konstytucji > prawo do mieszkania,dla kazego obywatela czy tez w Niemczech wprowadzili > maciezynski urlop jako Elterngeld?Od 300 Euro do 1800 przez 14 miesiecy. > > Nie,oni zrozumieli ze odrobina socjalizmu moze nie tylko masy uspokoic > ale poprawic starzejaca sie Europe. 3. Polska należy w Europie do krajów o jednym z największych udziałów wydatków socjalnych w globalnym PKB. Mamy jednak trochę inną strukturę tych wydatków preferującą określone lobby (górnicy, rolnicy) i ludzi starych a nie młodych (ogromne dopłaty budżetu do rent i emerytur - przede wszystkim rolniczych i górniczych). Struktura tych wydatków nie zależy od siły gospodarki ale od ideologii rządzących czyli obecnie od wyborców. W UK z górnikami rozprawili się dawno temu, rolnicy nie mają tam darmowych emerytur, a bezrobotni dostępu do nielimitowanej i bezpłatnej służby zdrowia. W Polsce do 1978 rolnicy nie mieli emerytur a wiec państwo nie musiało ponosić kosztów z tego tytułu (były tylko głodowe renty pod warunkiem przekazania gospodarstwa państwu, ale to były marginalne przypadki). Można powiedzieć że oprócz długów zagranicznych Gierek zostawił następcom także ogromne zobowiązania wobec rolników oraz uprzywilejowana pozycję lobby górniczego, co dziś objawia sie m.in. niskimi płacami netto reszty społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
tmeic Re: Niewolnictwo 2006 w Polsce:Rozbior Polski 28.12.06, 11:38 Miłość do Polski powinna się przejawiać także w szacunku do gramatyki języka polskiego. Antypolski powinno być razem. Odpowiedz Link Zgłoś
nad_morzem Re: Niewolnictwo 2006 w Polsce:Rozbior Polski 28.12.06, 13:04 ... że nie wspomnę jak Pan Sfrustrowany używa słowa "bynajmniej". Mówiąc najkrócej - nie potrafi go użyć. Trudno, za to pogardłować trochę potrafi... Odpowiedz Link Zgłoś
jataddy Re: Za_Gierka_z_a__D_a_r_m_o_Nóż_w_Pl ecy_od_S 28.12.06, 15:29 Ceny w USA sa nizsze tylko na elektronike a wszystko pozostale to jest duuuuzo drozsze czesto 200 i wiecj procent a zarabia sie ok 100% wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: Za_Gierka_z_a__D_a_r_m_o_Nóż_w_Pl ecy_od_ 29.12.06, 09:36 Ceny w USA są niższe również na ubrania i tanie jedzenie w supermarkecie. Droższe są przede wszystkim usługi. A jeśli chodzi o różnicę w zarobkach to masz na myśli "kłamliwą" średnią krajową, czy zarobki jakiegoś konkretnego segmentu społeczeństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Za_Gierka_z_a__D_a_r_m_o_Nóż_w_Pl ecy_od_SB : 28.12.06, 02:05 honolulu.blu.hawaj napisał: > i tylko ten skok technologiczny > psuje troche idyllę Skok technologiczny dotyczący czego ? Produkcji szynki i schabu ze świni ? Produkcji wódki z ziemniaków lub ze zboża ? Produkcji czekolady, pomarańczy czy kawy ? Nie dostrzegłeś, że wszystekie ceny są dziś od kilku do kilkuNASTU razy niższe w porównaniu do płacy (nie wspomnę, że nie trzeba biegać, stać w kolejkach i "zdobywać" towaru)? W RFN, Francji można mówić dziś o conajwyżej dwukrotnie tańszych towarach w relacji do płacy niż były 34 lata temu. W USA podobnie (choć są i tacy na tym forum, którzy twierdzą, że w USA było wówczas dostatniej niż dziś). Odpowiedz Link Zgłoś
yeti4444 Re: Za_Gierka_z_a__D_a_r_m_o_Nóż_w_Pl ecy_od_SB 28.12.06, 10:15 co do USA pogadaj z kimś kto tam mieszka od połowy lat 50 wtedy będziesz mógł cos na ten temat powiedzieć, benzyna tańsza od mleka (kilkadziesiąt centów za galon ), domy za 20-40tys $ , za 100$ mogłeś dwa pełne wózki jedzenia kupić , policjant odholowujący pijanego kierowce do domu itd wtedy to była faktycznie ameryka a to że chcesz udowodnić, że mamy lepiej niz w przytoczonych krajach dowodzi tyle co nic bowiem zycie pokazuje zgoła co innego: 2mln Polaków za granicą, faktycznie mamy raj w Polsce ... Odpowiedz Link Zgłoś
dleifrag Chyba że byłeś czarny 28.12.06, 10:53 Chyba że byłeś czarny, wtedy miałeś pecha... to były naprawdę wspaniałe czasy:/ Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Za_Gierka_z_a__D_a_r_m_o_Nóż_w_Pl ecy_od_SB 28.12.06, 11:33 yeti4444 napisał: > co do USA pogadaj z kimś kto tam mieszka od połowy lat 50 wtedy będziesz mógł > cos na ten temat powiedzieć, benzyna tańsza od mleka (kilkadziesiąt centów za > galon ) Dziś benzyna jest tam tańsza niż LPG w Polsce (ropę kupują drożej niż w Europie, ale podatki końcowe 10 razy niższe). >domy za 20-40tys $ , za 100$ mogłeś dwa pełne wózki jedzenia kupić W latach 50-tych dolar był jakieś 5 razy więcej warty niż dziś, zarobki pewnie jakieś 7 razy niższe, 100$ było warte tyle co dziś 500$. Za 500$ to mógłbys dziś zapełnić 3 wózki. > a to że chcesz udowodnić, że mamy lepiej niz w przytoczonych krajach > dowodzi tyle co nic bowiem zycie pokazuje zgoła co innego A gdzie ja napisałem, że w Polsce jest lepiej niż w USA ? Znowu prymitywna, nonsensowna propaganda socjalistyczna pozbawiona logiki wnioskowania ? Różnica jest tylko taka, że dziś, pierwszy raz od 67 lat, dobrze zarabijającym Polakom nie opłaca się wyjeżdżać do USA do słabo płatnej pracy (i pierwszy raz od jakichś 40 lat - do RFN do słabo płatnej pracy). Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Re: Za_Gierka_z_a__D_a_r_m_o_Nóż_w_Pl ecy_od_S 28.12.06, 12:26 darr.darek napisał: > yeti4444 napisał: > > co do USA pogadaj z kimś kto tam mieszka od połowy lat 50 wtedy będziesz > mógł > > cos na ten temat powiedzieć, benzyna tańsza od mleka (kilkadziesiąt centó > w za > > galon ) > > Dziś benzyna jest tam tańsza niż LPG w Polsce (ropę kupują drożej niż w Europie > , > ale podatki końcowe 10 razy niższe). > > >domy za 20-40tys $ , za 100$ mogłeś dwa pełne wózki jedzenia kupić > > W latach 50-tych dolar był jakieś 5 razy więcej warty niż dziś, zarobki pewnie > jakieś 7 razy niższe, 100$ było warte tyle co dziś 500$. Za 500$ to mógłbys dzi > ś > zapełnić 3 wózki. > > > a to że chcesz udowodnić, że mamy lepiej niz w przytoczonych krajach > > dowodzi tyle co nic bowiem zycie pokazuje zgoła co innego > > A gdzie ja napisałem, że w Polsce jest lepiej niż w USA ? > Znowu prymitywna, nonsensowna propaganda socjalistyczna pozbawiona logiki > wnioskowania ? > Różnica jest tylko taka, że dziś, pierwszy raz od 67 lat, dobrze zarabijającym > Polakom nie opłaca się wyjeżdżać do USA do słabo płatnej pracy (i pierwszy raz > od jakichś 40 lat - do RFN do słabo płatnej pracy). No wlasnie, profesor ekonomii politycznej socjalizmu ktory w ciagu roku akademickiego 'uczyl' nas o wyzszosci socjalizmu nad kapitalizmem (za poznego Gierka) sam w lecie robil na czarno w Niemczech jako fizyczny na budowach...sam nie wierzyl w te bajki ktore opowiadal... Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Re: Za_Gierka_z_a__D_a_r_m_o_Nóż_w_Pl ecy_od_SB 28.12.06, 12:23 yeti4444 napisał: > co do USA pogadaj z kimś kto tam mieszka od połowy lat 50 wtedy będziesz mógł > cos na ten temat powiedzieć, benzyna tańsza od mleka (kilkadziesiąt centów za > galon ), domy za 20-40tys $ , za 100$ mogłeś dwa pełne wózki jedzenia kupić , > policjant odholowujący pijanego kierowce do domu itd wtedy to była faktycznie > ameryka a to że chcesz udowodnić, że mamy lepiej niz w przytoczonych krajach > dowodzi tyle co nic bowiem zycie pokazuje zgoła co innego: 2mln Polaków za > granicą, faktycznie mamy raj w Polsce ... Male pytanie...czy gdyby za Gierka mozna bylo swobodnie wyjezdzac za granice i podejmowac legalna prace w kilku krajach zachodnich, to nie wyjechaloby kilka milionow ludzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
comrade Re: Za_Gierka_z_a__D_a_r_m_o_Nóż_w_Pl ecy_od_S 28.12.06, 12:38 > Male pytanie...czy gdyby za Gierka mozna bylo swobodnie wyjezdzac za granice i > podejmowac legalna prace w kilku krajach zachodnich, to nie wyjechaloby kilka > milionow ludzi ? Wyjechaloby nie kilkaset tysięcy (jak dziś) ale kilka milionów. I prawdopodbnie w ogole by nie wracali. W warunkach braku wlasnosci prywatnej mozna sie realizować tylko poprzez rządzącą partię, karierę w panstwowych urzędach czy fabrykach. Czyli wygrywają ci ktorzy lepiej wlaza w dupe a nie ktorzy sa naprawde zdolni, przedsiebiorczy i maja dobre pomysly. No ale homo sovieticus nigdy tego nie zrozimieją. Odpowiedz Link Zgłoś
front242 Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 02:00 drogi salt czy jak ci tam! napisales dwa,dosc dlugie posty w ktorych szczegolowo artykulujesz swoje zdziwienie piecdziesiecio osmio calowymi telewizorami z czasow gierka. myslalem ze po pierwszym poscie zrozumiales ze chyba troche glupoty tu na forum wypisujesz i ze w nastepnym....ze w nastepnym napiszesz:sorrrryyy!!!!pomylilem centymetry z calami!!! ale ty nie...twardo pie..sz i calach choc w artykule caly czas pisza o CENTYMETRACH! 58 CENTYMERTOW baranie! Odpowiedz Link Zgłoś
rogjac Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 04:51 Kolego salt1 pragne zauwazyc, ze musisz byc analfabeta, albo po prostu zadufanym w sobie madrala, skoro nie zauwazasz, ze w tekscie jest napisane 58 cm (co oznacza CENTYMETRY). Dokladnie taka przekatna mialy wtedy telewizory takie jak Rubin. Centymetrow nie nalezy mylic z calami - przypominam, ze 1 cal = 2,54 cm. I faktycznie wtedy kosztowaly tyle telewizory kolorowe. Co do wzmianki o naciaganiu innych cen... Ujme to tak. Zakladajac, ze sa to dane z GUS-u (Głównego Urzędu Statystycznego), instytucji państwowej zajmującej się zbieraniem danych, która w tamtych czasach była bardzo skrupulatnie pilnowana przez PRL-owskich decydentów, żeby czasem całej prawdy w liczbach nie pokazywała dochodzi się do wniosku, że te dane są raczej zaniżone. Jeśli pomyślisz nad tym (a wierzę, że stac na to twój umysł) to dojdziesz również do podobnych logicznych wniosków. I nie nauczaj historii skoro byleś wtedy szczylem. A o historii technologii radzę poczytac a nie posiłkowac się własną "wiedzą"! Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
dziabdzik Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 08:14 Czarno-biały kosztował prawie trzy średnie pensje, kolorowy, z olbrzymim ekranem 58 cm - 58 tys. zł. Jakbyś dalej nie zauważył - cm nie cali. Odpowiedz Link Zgłoś
tmeic Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 11:35 Radzę czytać nieco dokładniej. W tekście jest napisane 58 cm a nie cali. To drobna różnica. Dla przypomnienia 1 cal = 2,54 cm a więc ów 58 cm terlewizor to 23 cale. Odpowiedz Link Zgłoś
makrakra Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 13:07 salt1 napisał: > Przeczytałem posty poniżej. Z tym 58 calowym telewizorem to zupełne > nieporozumienie. Nie wiem, czy nieporozumienie, ale czytać uważnie, to Ty nie umiesz - piszą nie o 58-calowym ekranie, ale 58-centymetrowym. To chyba jednak nieco zmienia postać rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek kłamac kazdy moze... WIEDZA - to służy weryfikacji 27.12.06, 21:23 salt1 napisał: > 58 calowy telewizor za 58 tysięcy? Kineskop o 58cm przekątnej to w calach wynosi 23. Na dzisiejsze czasy to malizna. Rubiny miały kineskop w przeliczeniu ok. 25-26 cali. > Książka podręcznik szkolny > kosztował parę złotych. Wszystko to łatwo zweryfikować zaglądając do antykwari > Innych cen nie mogę zweryfikować, lecz mam poczucie, że dane są naciągnięte. W > tamtych latach wchodziłem w życie, pamiętam ile zarabiałem i na mnie było stać Te ceny nie są naciągane. Ja tak właśnie, z drobnymi czy grubszymi odchyleniami, zapamiętałem i zapisałem te ceny. W czasie Gierka byłem dzieciakiem, ale potem setki razy porównywałem te ceny z "nowymi" cenami za Jaruzela (od 1972r. do listopada 1989r. inflacja realna wyniosła już niemal 10.000 procent!) i co najważniejsze, ciągle starałem się porównywać z zarobkami i cenami z Zachodu i z ... Pewexu. Takie "ćwiczenia ekonomiczne", które przydały się potem do tego, aby ciągle pamiętać: "co, kiedy, za ile". W czasach PRLu wiedza o zarobkach na Zachodzie to była informacja ZAKAZANA. Również ceny towarów i usług na Zachodzie, nigdy nie były podawane w prasie socjalistycznej. Raczej stosowano ogłupiające porównania, np. dla pokazania "strasznie wysokiej" ceny wynajęcia hotelowego apartementu w jakimś tam zachodnim, nowo-oddawanym, "burżuazyjnym" hotelu, porównywano, że to równowatość ceny nowej lodówki za jedną dobę hotelową, co miało unaoczniać, że hotel jest wyłącznie dla kapitalistów i burżujów. Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Re.kłamac kazdy moze.WIEDZA Niewolnikow 2006 28.12.06, 07:01 darr.darek napisał a ja kontruje. "W czasach PRLu wiedza o zarobkach na Zachodzie to była informacja ZAKAZANA. Również ceny towarów i usług na Zachodzie, nigdy nie były podawane w prasie socjalistycznej". ________ To jest twoje absurdalne klamstwo jak wiesz ze byly w kazdym miescie kluby prasy miedzynarodowej i w takich gazetach ,szczegolnie niemieckich, miales ceny zachodnie i informacje od firmy poszukujacych pracownikow. Prasa zachodnia byla w tych latach!!!!!!! Ceny Hoteli w...Polsce byly w malych katalogach Peweksu. Dla Polakow z zachodu lub dla tych ktorzy z Polski,byli i wracali, z zachodnich kontraktow. Te Gazety mili klamcy byly z opoznieniem 3-4 dniowym i za darmo,tak jak swietna polska medycyna.Swietne polskie lekarstwa,za darmo. Polska i EU przezyly zmiany ale takiego niewolnictwa i z pelna swiadomoscia, stwierdzam jakie ma miejsce w Polsce w roku 2006,czyli tania sila robocza,nie spotkalem.Dlaczego sie zgadzacie?????!!!!!Obudzcie sie Niewolnicy... Odpowiedz Link Zgłoś
rraleighh Lekarstwa za darmo? 28.12.06, 11:10 O ile pamiec mnie nie zawodzi, lekarstwa, nawet te na recepty, nie byly za darmo za czasow PRL. Wedlug moich doswiadczen, opieka medyczna istotnie wydaje sie bezplatna np. w Holandii, pod warunkiem oplacenia skladki ubezpieczeniowej. Zastrzegam, ze opieram ten sad na praktycznych obserwacjach czynionych w przychodniach i aptekach holenderskich i nie zarecze, czy wszystkie choroby sa jednakowo refundowane. Dodatkowo, wydaje mi sie, ze lekarze holenderscy nie maja zwyczaju przyjmowania... kopert, koniakow & bombonierek. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek KŁAMiesz, koleś, albo pokazujesz swój brak wiedzy 28.12.06, 13:28 O czym komuniści mieliby informować "swoich" niewolników socjalistycznych ? O tym, że za Jaruzela różnice w płacy wg ceny dolara wynosiły 60-70 RAZY ? To była wiedza zakazana, a ktoś, kto rozpowiadał te informacje lub rozpowszechniał to w ulotkach podziemia, mógł byc skopany i więziony tak samo jak za "próbę obalanie ustroju". Ci co byli tylko skopani i tak mieli szczęscie, bo byli tacy, którzy zostali zatłuczeni na śmierć. Pewnie napiszesz, że Popiełuszko, Pyjas i dziesiątki zatłuczonych przez SB, ZOMO i milicję, to tylko propaganda anty-socjalistyczna, zgadłem ? P.S. Koleś, w latach 50-tych i 60-tych ludzie szli do łagrów na 10 lat tylko za to, że powiedzieli kawał anty-socjalityczny. A ty pleciesz o pełnym dostępie do informacji, że w takim "imperialistycznym" USA płace wynoszą 2000 USD. Gdy każdy wiedział, że płaca jego i jego rodziny oscylują od 14 do 25 dolarów w czasach Jaruzela. Tej wiedzy 95% NIE ZNAŁO ! Większość, gdy mówiło się o płacach na Zachodzie "w tysiącach dolarów na miesiąc" reagowała śmiechem, że taką amerykańską propagandę się powtarza. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: KŁAMiesz, koleś, albo pokazujesz swój brak wi 28.12.06, 14:41 darr.darek napisał: > O czym komuniści mieliby informować "swoich" niewolników socjalistycznych ? > O tym, że za Jaruzela różnice w płacy wg ceny dolara wynosiły 60-70 RAZY ? > To była wiedza zakazana, a ktoś, kto rozpowiadał te informacje lub > rozpowszechniał to w ulotkach podziemia, mógł byc skopany i więziony tak samo > jak za "próbę obalanie ustroju". Ci co byli tylko skopani i tak mieli szczęscie > , > bo byli tacy, którzy zostali zatłuczeni na śmierć. > Pewnie napiszesz, że Popiełuszko, Pyjas i dziesiątki zatłuczonych przez SB, ZOM > O > i milicję, to tylko propaganda anty-socjalistyczna, zgadłem ? > > P.S. Koleś, w latach 50-tych i 60-tych ludzie szli do łagrów na 10 lat tylko za to, że powiedzieli kawał anty-socjalityczny. A ty pleciesz o pełnym dostępie do informacji, że w takim "imperialistycznym" USA płace wynoszą 2000 USD. Gdy każdy wiedział, że płaca jego i jego rodziny oscylują od 14 do 25 dolarów w czasach Jaruzela. Tej wiedzy 95% NIE ZNAŁO ! Większość, gdy mówiło się o płacach na Zachodzie "w > tysiącach dolarów na miesiąc" reagowała śmiechem, że taką amerykańską propagandę. Na marginesie, srednia (median) pensja w USA wynosi ponad $36,000.00 rocznie. Czyli $3,000.00 miesiecznie. NB Rodzina, ktorej dochod roczny wynosi $12,500.00 (czyli ponad $1,000.00 miesiecznie) znajduje sie ponizej oficjalnego progu ubostwa, i w zwiazku z tym nie tylko jest calkowicie zwolniona od podatkow, ale w dodatku kwalifikuje sie do zasilku socjalnego. No, ale z drugiej strony, w Stanach Zjednoczonych to Murzyni bija! :-) [Murzynow bija juz tylko w Fiedieracji Rosyjskiej] Odpowiedz Link Zgłoś
rosjanki Re: KŁAMiesz, koleś, albo pokazujesz swój brak wi 28.12.06, 15:15 meerkat1 napisał: > No, ale z drugiej strony, w Stanach Zjednoczonych to Murzyni bija! :-) > > [Murzynow bija juz tylko w Fiedieracji Rosyjskiej] ----------------------------------------------------- A Polakow tez. Zreszta jeszcze w Iranie i w Afganistanie. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: KŁAMiesz, koleś, albo pokazujesz swój brak wi 28.12.06, 15:43 rosjanki napisał: > meerkat1 napisał: > > No, ale z drugiej strony, w Stanach Zjednoczonych to Murzyni bija! :-) > > > > [Murzynow bija juz tylko w Fiedieracji Rosyjskiej] > ----------------------------------------------------- > > A Polakow tez. Zreszta jeszcze w Iranie i w Afganistanie. W Afganistanie? Czy moge prosic o konkrety? Zwlaszcza jak to bija Polakow w Iranie :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) [tak, z 65 lat temu to Polakow w Iranie istotnie bili, a nawet glodzili, ale... KACAPY!] -------------------------------------------------------------------------------- UCZYC SIE, UCZC SIE, UCZYC SIE! (Lenin) Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Hallo darr.darek.Do twojego faszyzmu nie dojdzie.. 12.01.07, 06:15 Hallo darr.darek.Znowu uzywasz propagandy i klamstw odnosnie USA i Polski dlatego odpowiadam kategorycznie. To co piszesz to taka mila propaganda faszystowska.Bravo co raz lepiej.Nawet w latach ktore opisujesz byly inne pensje w Stanach i w Europie.1,6 milinow ,minimum Polakow bylo od 1961 roku,rocznie powtarzam,na kontraktach. Wracali i zyli dalej albo dalej wyjezdzali. O tych skopanych nie wspominasz z Europy czy o rasizmie przeciwko afro mieszkancom USA.Wlasnie w tych latach. Solidarnosc dala Tobie za duzo Kokainy ze takie klamstwa piszesz? Usmieszyl mnie twoj cytat,pelen klamstw i proby manipulacji mlodego pokolenia czyli proby prania mozgow: "że płaca jego i jego rodziny oscylują od 14 do 25 dolarów w czasach Jaruzela. Tej wiedzy 95% NIE ZNAŁO ! Większość, gdy mówiło się o płacach na Zachodzie "w tysiącach dolarów na miesiąc" reagowała śmiechem, że taką amerykańską propagande""" ________________ Setki tysiecy Polakow z polskim paszportami,wysylanych na zachodnie kontrakty, nawet w tych "gierkowskich" czy "jaruzelskich" czasach mialo czestokroc wieksze pensje anizeli miejscowi,w EU czy W USA ale zgadzalo sie na oddawanie PRL,polowy lub 60% procent od dochodow, co masz do dzisiaj taki system w przepieknej Szwecji-Sweden. Byly inne czasy i inne uklady polityczne. Teraz masz polskie solidarnosciowe niewolnictwo i tania sile robocza a Kobiety w Polsce systematycznie sa katowane.Moze tez masz takie sklonnosci lub jestes z Wielkopolski ktora jest znana z Oprawcow katujacych polskie dzieci.... Nie pozdrawiam. _________ Z jakiego kraju pochodzisz jak nie mogles W PRL gazet zachodnich czytac i to w dodatku za darmo?Czyli Ofert o prace. > O czym komuniści mieliby informować "swoich" niewolników socjalistycznych ? > O tym, że za Jaruzela różnice w płacy wg ceny dolara wynosiły 60-70 RAZY ? > To była wiedza zakazana, a ktoś, kto rozpowiadał te informacje lub > rozpowszechniał to w ulotkach podziemia, mógł byc skopany i więziony tak samo > jak za "próbę obalanie ustroju". Ci co byli tylko skopani i tak mieli szczęscie > , > bo byli tacy, którzy zostali zatłuczeni na śmierć. > Pewnie napiszesz, że Popiełuszko, Pyjas i dziesiątki zatłuczonych przez SB, ZOM > O > i milicję, to tylko propaganda anty-socjalistyczna, zgadłem ? > > P.S. Koleś, w latach 50-tych i 60-tych ludzie szli do łagrów na 10 lat tylko za > to, że powiedzieli kawał anty-socjalityczny. A ty pleciesz o pełnym dostępie do > informacji, że w takim "imperialistycznym" USA płace wynoszą 2000 USD. Gdy każd > y > wiedział, że płaca jego i jego rodziny oscylują od 14 do 25 dolarów w czasach > Jaruzela. > Tej wiedzy 95% NIE ZNAŁO ! Większość, gdy mówiło się o płacach na Zachodzie "w > tysiącach dolarów na miesiąc" reagowała śmiechem, że taką amerykańską propagand > ę > się powtarza. > Odpowiedz Link Zgłoś
vortex78 Re: Re.kłamac kazdy moze.WIEDZA Niewolnikow 2006 28.12.06, 13:37 w Anglii opiekę medyczna tez mam za darmo. lekarstwa również. zywność jest tania, cytryny: 7 szt za funta, pomarancze 10 za funta, banany 38 pensów za kilogram, samochody (uzywane) tanie jak barszcz, cena benzyny stoi w miejscu od trzech co najmniej lat - 85 pensy za l, mieszkanie... do kupienia, nawet jeśli zarabiasz ponizej przecietnej, w urzedach o nic nie trzeba prosic ani sie ponizac w odroznieniu od np Urzedu Stanu Cywilnego w Mlawie. Zalatwialem tam polskie akt urodzenia dla mojego synka urodzonego w UK i poznalem styl polskiego komunistycznego urzednika ktory wszystko wie najlepiej (pozdrowienia dla pani kierownik): ruga interesanta jak dyrektor niesfornego ucznia na dywaniku, zalatwia sprawe za dziesiata wizytą (mogła od razu ale chyba coś chciala) i to z maksymalnym fochem. Śmiechu warte: panie Drozda idź pan w ch... z takim żartem! Odpowiedz Link Zgłoś
darfest Re: kłamac kazdy moze! 27.12.06, 22:27 salt1 napisał: > Były takie nakłady. 20.000 egzemplarzy uważano za względnie niski, ale do > przyjęcia poziom. 80.000 za dobry. Były i wyższe, zwłaszcza pozycje dla > młodzieży (nie mówię po podręcznikach). Książka kosztowała kilkanaście do > dwudziestu, dwudziestu paru maksimum złotych. Przedstawiane w artykule dane nie > wydają mi się do końca wiarygodne. 58 calowy telewizor za 58 tysięcy? Na > początku lat '70 nikt nie produkował takich kineskopów, a i później także takic > h > nie widziałem - wtedy nie było plasmy bądź LCD. Książka podręcznik szkolny > kosztował parę złotych. Wszystko to łatwo zweryfikować zaglądając do antykwaria > tu. > Innych cen nie mogę zweryfikować, lecz mam poczucie, że dane są naciągnięte. W > tamtych latach wchodziłem w życie, pamiętam ile zarabiałem i na mnie było stać. Nie 58 cali lecz 58 kg żywej wagi. Ruski Rubin, co się palił i wybuchał. Niejednemu przez to badziwie spłonęło mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk221 Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 02:22 Z tym telewizorem o pomylka w druku. Kolorowy telewizor mial ok. 20 cali, wazyl 75 kg i byl produkcji radzieckiej, oczywiscie. Nazywal sie Rubin i Elektron. Kosztowal ok. od 18000 do 21000 zl ( potem cena wzrastala) . Pierwsza kolorowa transmisje Telewizja Polska przeprowadzila z VI Zjazdu PZPR , dzieki czemu Narod i Klasa Robonicza mogly ogladac towarzysza Edwarda Gierka na zywo i w kolorze. Bylo to w roku 1971. Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 03:17 > Z tym telewizorem o pomylka w druku. Kolorowy telewizor mial ok. 20 cali, > wazyl 75 kg i byl produkcji radzieckiej, oczywiscie. Nazywal sie Rubin i 58 CENTYMETRÓW = 22.8 CALA, czyli by się zgadzało Odpowiedz Link Zgłoś
rosjanki Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 14:05 sceptyk221 napisał: > Z tym telewizorem o pomylka w druku. Kolorowy telewizor mial ok. 20 cali, > wazyl 75 kg i byl produkcji radzieckiej, oczywiscie. Nazywal sie Rubin i > Elektron. Kosztowal ok. od 18000 do 21000 zl ( potem cena wzrastala) . Pierwsza > > kolorowa transmisje Telewizja Polska przeprowadzila z VI Zjazdu PZPR , dzieki > czemu Narod i Klasa Robonicza mogly ogladac towarzysza Edwarda Gierka na zywo i > > w kolorze. Bylo to w roku 1971. -------------------------------------- Ciekawe, ze u nas w Moskwie kolorowe telewizory Rubin i Elektron pojawily sie w sprzedazy dopiero w 1977 roku. Kosztowaly wtedy rowno 600 ruble (wtedy to byly 3 dobre pensje). Wiec przed 1977 rokiem Rubiny juz sprowadzane byly do Polski, dlatego w ZSRR ich wtedy nie bylo? To ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
rosjanki 3 tys.zl. (600 rubli) Rubiny w Moskwie w 1977 roku 28.12.06, 14:10 W 1977-1978 r. kurs turystyczny w ZSRR byl taki: 1 rubel=5 zlotych. Wiec w Moskwie te nowe Rubiny kosztowaly w tych latach 3 tys. polskich zlotych. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: 3 tys.zl. (600 rubli) Rubiny w Moskwie w 1977 28.12.06, 17:02 rosjanki napisał: >W 1977-1978 r. kurs turystyczny w ZSRR byl taki: 1 rubel=5 zlotych. Wiec w Mosk >wie te nowe Rubiny kosztowaly w tych latach 3 tys. polskich zlotych. Pomieszały Ci się, Rosjanko, liczby i cyferki, a może ... jedno zero. Rubin nie kosztował w Moskwie 600 rubli, a w Polsce kosztował około 1979r. 50.000zł. Pamiętam to. W roku 1983 był już nowszy model Rubina i kosztował 90.000zł (ok. 9 średnio-niewysokich pensji w PRL). U rodziców w takim Rubinie spalił się jakiś moduł kolorów, TV poszedł do naprawy i ... po miesiącu rodzice dostali zwrot kasy, która już była warta jakieś 30% mniej niż w momencie zakupu Rubina (tv już nie dało się kupić za ta kasę). Odpowiedz Link Zgłoś
and192 Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 08:55 W artykule jest telewizor z ekranem 58 CENTYMETRÓW!!! To daje jakieś 20 cali. Odpowiedz Link Zgłoś
zengen Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 10:38 Przed miażdżącą krytyką zalecam dokładniej przeczytać artykuł. Telewizor, o którym mowa miał przekątną ekranu 58 cm (centymetrów!), a nie cali (czyli "inch" lub ") - róznica w przybliżeniu 2,54 krotna! Odpowiedz Link Zgłoś
tmeic Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 11:45 Na jednym z wykładów na Politechnice w latach 70-tych jeden z moich profesorów rozważał problem, czy telewizor Rubin to grzejnik czy telewizor. Zużywał on około 200W. Pytanie było następujące: Jeśli Rubin to telewizor to dlaczego się tak grzeje, jeśli grzejnik to dlaczego świeci ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 13:56 tmeic napisał: > Na jednym z wykładów na Politechnice w latach 70-tych jeden z moich profesorów > rozważał problem, czy telewizor Rubin to grzejnik czy telewizor. Zużywał on > około 200W. Pytanie było następujące: Jeśli Rubin to telewizor to dlaczego się > tak grzeje, jeśli grzejnik to dlaczego świeci ? :-) Moze importowane komponenty bede wytworem wioduszczej russkoj tiochniki zawieraly polon-210? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
yanet Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 14:06 ten telewizor nie mial 58 cali, tylko 58 centymetrów... jak czytamy artykoł to ze uważnie dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
sandwich1 Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 14:19 Mój ojciec kupił telewizor w roku 1975 i wydał na niego 500 dolarów. Mial farta, bo był wcześniej 3 miesiące w Anglii. Telewizor był super i popsułem go dopiero w roku 1997 Odpowiedz Link Zgłoś
zgryzliwy1 nie 58 cali a 58 cm !!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.12.06, 19:54 salt1 napisał: > Przedstawiane w artykule dane nie > wydają mi się do końca wiarygodne. 58 calowy telewizor za 58 tysięcy? Na > początku lat '70 nikt nie produkował takich kineskopów, a i później także > takich nie widziałem - wtedy nie było plasmy bądź LCD. jasne ,bo 58 cm (trzeba czytac to co pisza) to raptem 22 cale " Czarno-biały kosztował prawie trzy średnie pensje, kolorowy, z olbrzymim ekranem 58 cm - 58 tys. zł." Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 "USA: 1% bogaczy, reszta- nedza!" :-))) 28.12.06, 19:59 "Rocznik ujawnia, że średnia powierzchnia mieszkalna prywatnych domów jednorodzinnych wzrosła ze 177 m2 w 1990 do 207 m2 w 2005 roku. W 2005 roku więcej niż połowa gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych posiadała akcje i udziały w funduszach inwestycyjnych. Gospodarstwa te uzyskiwały średni dochód roczny w wysokości 65 tys. dolarów" [GW] To my juz towarzyszowi dziekujemy! Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: "USA: 1% bogaczy, reszta- nedza!" :-))) 28.12.06, 21:48 meerkat1 napisał: > "Rocznik ujawnia, że średnia powierzchnia mieszkalna prywatnych domów > jednorodzinnych wzrosła ze 177 m2 w 1990 do 207 m2 w 2005 roku. > > W 2005 roku więcej niż połowa gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych > posiadała akcje i udziały w funduszach inwestycyjnych. Gospodarstwa te > uzyskiwały średni dochód roczny w wysokości 65 tys. dolarów" [GW] > > > To my juz towarzyszowi dziekujemy! 1.Zapomnielismy tu dodac, ze pow. mieszkalna prywatnych domow to pow. z punktu widzenia konstukcyjnego , polskiej stodoly oblozonej plastikiem i pokrytej papa- nie slyszalem o przypadku ugaszenia pozaru w takim "domu" o takiej konstrukcji- calkiem inna rzecza jest , ze domy te naleza do bankow i pozyczki nie zostana nigdy w calosci splacone. 2.Rocznik zapomnial podac , a moze to bylo na innej stronie na ile obywatele USA sa zadluzeni? Obawiam sie ze bilans wyjdzie bardzo ujemny. 3.Sredni roczny dochod 65 tys. dolcow???? Polowy gospodarstw??? A ile zostawalo na reke jezeli nawet zarobili we dwoje te 65 tysiecy? To jaki to rocznik jest taki optymistyczny? Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: "USA: 1% bogaczy, reszta- nedza!" :-))) 29.12.06, 09:11 2560a napisał: zapomnial podac , a moze to bylo na innej stronie na ile obywatele USA sa zadluzeni? Obawiam sie ze bilans wyjdzie bardzo ujemny. 3.Sredni roczny dochod 65 tys. dolcow???? Polowy gospodarstw??? A ile zostawalo na reke jezeli nawet zarobili we dwoje te 65 tysiecy? 1."W 2005 roku więcej niż połowa gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych posiadała akcje i udziały w funduszach inwestycyjnych." Nie wiem czy mozna to uznac za przejaw "wysokiego zadluzenia" :-) 2. <Median> to nie <polowa gospodarstw> 3. Stopa podatkowa zalezy od b. wielu czynnikow ( m. in. number of dependents, deductibles, capital gains, home improvement write-off, health expenses). W tym konkretnym przypadku - ok. 20%. (vide tabele IRS za 2005) 4. Ile zostaje na reke? No, biorac pod uwage taniosc zywnosci, fakt ze benzyna jest ponad dwukrotnie tansza niz w Polsce, samochody, elektronika, itd., kosztuja co najmniej 30% mniej, a cos takiego jak VAT w USA w ogole nie istnieje, to jakos tam z bieda moza zwiazac koniec z koncem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar Re: kłamac kazdy moze! 28.12.06, 03:48 najczęstsze nakłady książek (poza tomikami poezji) - 20,30,50 tys. egz. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: kłamac kazdy moze! 29.12.06, 12:37 He he, młodzi nie wierzą w stutysięczne nakłady :))) Można znaleźć w antykwariacie książkę z tych czasów i sprawdzić w stopkę. 100 000 to był mały nakład, 150 000 - średni. Ale krasnov, tęskniący chyba trochę za tymi czasami, zapomina, dlaczego faktycznie było go stać na zakup wszystkich nowości z fantastyki. Po prostu było tych nowości raptem kilka - kilkanaście r o c z n i e. Jak rok był obfity. I żadne tam Kingi i Harry Pottery, tylko siermiężne "dzieła" naszych i radzieckich "twórców". Mimo dyskusyjnej jakości sprzedawały się błyskawicznie. Oczywiście były też (w mniejszości) świetne rzeczy, Lem, Zajdel, Bułyczow, Strugaccy, "Kroki w nieznane", dobry zachodni autor raz na 2 lata. I oczywiście to nie czytelnicy i wydawcy, tylko cenzorzy decydowali, co będzie w księgarniach. Ok. 90% klasyki SF i fantasy, nie wspominając o horrorach, wydano dopiero w latach 90 - tych. Tak więc nie ma specjalnych powodów do miłych wspomnień komuny, jeśli chodzi o ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: kłamac kazdy moze! 29.12.06, 13:01 zdzisiek66 napisał: Ok. 90% klasyki SF i fantasy, nie wspominając o horrorach, wydano dopiero w latach 90 - tych. Korekta: SF i fantasy zaczeto drukowac w wielusetysiecznych nakladach juz w koncu lat 40-tych. Czolowe pozycje: "Kapital" Marksa, "Krotka Historia WKP(b)", i "Dziela Wszystkie" J. Stalina. Od konca lat 60-tych na prowadzenie w kategorii 'fantasy' wysunal sie jednak zdecydowanie "Maly Rocznik Statystyczny". Jego pozycji nie zagrozily juz do konca PRL-u ani "Luny w Bieszczadach" Gerharda, ani nawet "Barwy Walki" Moczara. Zas "1984" Orwella nie wydrukowano nawet w roku 1984-tym. Moze dlatego, ze ksiazki tej nie mozna juz bylo zakwalifikowac do 'fantasy'? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sz.cz "Dziela wszystkie" autor: Lenin 27.12.06, 19:19 oraz pozniejsi, jemu podobni Odpowiedz Link Zgłoś
straubingj Jaki byl wtedy kurs zl do dolara? 28.12.06, 02:13 Ten oficjalny i czarnorynkowy czy ktos to wie? Odpowiedz Link Zgłoś
raptulus Re: Jaki byl wtedy kurs zl do dolara? 28.12.06, 02:46 Oczywiście, że ktoś wie. Czarnorynkowy 100 złotych. oficjalny nie miał żadnego znaczenia. Zresztą było kilka oficjalnych. Podstawowy - 4 zł. Dla transakcji w handlu zagranicznym 20 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Jaki byl wtedy kurs zl do dolara? 28.12.06, 13:48 straubingj napisał: > Ten oficjalny i czarnorynkowy czy ktos to wie? Oficjalny, przez dlugie lata (Gomulka, Gierek) -33 zl. Nieoficjalny od 100 do 140 zl, w zaleznosci od wielkosci fal wyjazdow z PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
mufti.ibrahim Czyli średnia płaca wynosiła 17-25 dolarów! 28.12.06, 14:21 Dzisiaj około 550 dolarów NETTO. Odpowiedz Link Zgłoś
marcowsky Re: nakład 100 tysiecy.....niby co, podaj tytuł 28.12.06, 12:18 Pan Tadeusz 1984 naklad 1000320 egzemplarzy!Quo Vadis 1983 100000 egz.,Moralnosc pani Dulskiej 1973 100000 egz.,Dziady 1984 200000 egz.,Szklany klosz S.Plath 1989 150000 egz.- takie przyklady u mnie w domu znalazlem! Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: nakład 100 tysiecy.....niby co, podaj tytuł 28.12.06, 14:08 marcowsky napisał: > Pan Tadeusz 1984 naklad 1000320 egzemplarzy! Wchodzi do ksiegarni dwoch ZOMO-wcow, ewidentnie usilujacych skonczyc podstawowke na kursach wieczorowych. Jeden z nich pyta: czy jest "Pan Tadeusz"? Ekspedientka wychyla sie na zaplecze i wola: Panie Tadku! Przyszli po Pana! Odpowiedz Link Zgłoś
mikera Re: nakład 100 tysiecy.....niby co, podaj tytuł 30.12.06, 21:46 Lem nie wychodził w nakładach mniejszych niż 200 tys. Sciascia czy Moravia, Cortazar i Márquez, Durenmatt czy Boll, Dostojewski i Tołstoj - w setkach tysięcy. Tytus, Romek i A'tomek tak gdzieś po pół miliona. Nie było za to X-manów i Spidermanów. I jeszcze ludowa władza nie wiedzieć czemu w ogóle nie puszczała Harlequinów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rafvonthorn Re: Dla pełnego obrazu warto by dodać, że wtedy 27.12.06, 12:01 Niby pięknie, ale na kredyt. Dlatego socjalizm się posypał, gdybym ja też konsumował więcej niż zarabiał, to zbankrutowałbym po paru miesiącach. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok słabą pamiec ma tatus, moj Krasnowie 27.12.06, 12:10 moze by ci opowiedział o starym portfelu??? Oraz o kiełbasie zwyczajnej za 65 złotych przy zarobkach rzedu 1600 złotych. A bilet do kina kosztował 6-9-12-15 złotych, natomiast chleb 4 złote! Nie bede bede Ci pisał o cenach samochodów np. syrenki, małego fiata lub 125p na rynku wtórnym. Albo o cenach telewizorów. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Też masz słabą pamięć, albo nie czytałeś książek 28.12.06, 14:35 Mam ogromną bibliotekę, której połowa została zgromadzona w czasach komuny, głównie w latach 70. i 80. Prawdą jest to, co pisze Krasov, że nakłady fantastyki wynosiły 100 tys. Powiem więcej, mimo takich nakładów książki te kupowało się prawie wyłącznie spod lady. Książki o nakładach 20-tysięcznych były prawie nie do dostania. 10 tys. nakładu atrakcyjnej pozycji rozchodziło się praktycznie wśród samych księgarzy. Ceny książek w latach 70. zaczynały się od 9 zł. Kupowaliśmy razem z mężem po kilka, kilkanaście książek miesięcznie. Teraz stać nas najwyżej na kilkanaście rocznie. Ale nadal uważam, że w komunie było dużo gorzej. Kolejki, cenzura, poczucie zniewolenia, beznadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Też masz słabą pamięć, albo nie czytałeś ksią 28.12.06, 15:15 "Prawdą jest to, co pisze Krasov, że nakłady fantastyki wynosiły 100 tys." Przy czym z gatunku fantastyki najwieksze naklady mialy "Kapital" Marksa, "Krotka Historia WKP(b)", "Luny w Bieszczadach" Gerhardta, "Barwy Walki" Moczara oraz... Maly Rocznik Statystyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
saba1953 Re: Dla pełnego obrazu warto by dodać, że wtedy 27.12.06, 18:54 Jeszcze drobiazg bilet tramwajowy normalny kosztował 50 gr a ulgowy (uczniowie, studenci, emeryci itd) 15 gr. Były karnety 10-cio przejazdowe. krasnov napisał: > - choć nie, żebym tęsknił za tymi czasami - nie było praktycznie bezrobocia, ni > e było sytuacji, kiedy jedyny dochód w rodzinie to emerytura babci. Były różne > przywileje i ulgi - np. pracownicy elektrowni prąd mieli praktycznie za darmo. > Na wszelkie bilety były zniżki dla młodzieży. Bilet do kina, o ile dobrze pamię > tam (polegam na pamięci ojca) kosztowal mniej niż chleb. Przeciętnego pracownik > a stać było, żeby np. kupować w księgarni WSZYSTKIE nowości z fantastyki, jakie > się ukazywały (oczywiście, jeśli miało się znajomą panią, która odłożyła, bo, > mimo że książki ukazywały się w nakładach po 100-200 tysięcy egz. to były wykup > owane na pniu). Lekarstwa były w 100% darmo, leczenie też. > Cen telewizorów i w ogóle elektroniki nie ma sensu porównywać. > __________ > Ogród Jane Austen - łagodniejszy, kobiecy świat. > iKatalog.org - katalog stron. Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: Dla pełnego obrazu warto by dodać, że wtedy 27.12.06, 21:15 Jeszcze drobiazg bilet tramwajowy normalny kosztował 50 gr a ulgowy (uczniowie, studenci, emeryci itd) 15 gr. Były karnety 10-cio przejazdowe. krasnov napisał: > - choć nie, żebym tęsknił za tymi czasami - nie było praktycznie bezrobocia, ni > e było sytuacji, kiedy jedyny dochód w rodzinie to emerytura babci. Były różne > przywileje i ulgi - np. pracownicy elektrowni prąd mieli praktycznie za darmo. > Na wszelkie bilety były zniżki dla młodzieży. Bilet do kina, o ile dobrze pamię > tam (polegam na pamięci ojca) kosztowal mniej niż chleb. Przeciętnego pracownik > a stać było, żeby np. kupować w księgarni WSZYSTKIE nowości z fantastyki, jakie > się ukazywały (oczywiście, jeśli miało się znajomą panią, która odłożyła, bo, > mimo że książki ukazywały się w nakładach po 100-200 tysięcy egz. to były wykup > owane na pniu). Lekarstwa były w 100% darmo, leczenie też. > Cen telewizorów i w ogóle elektroniki nie ma sensu porównywać. Tak mozna w nieskonczonosc....... Teatry byly tanie ale na jakim poziomie i jaka publicznosc. Kino byl przybytkiem sztuki a nie jadalnio pijalnia w po ciemku .Muzyka przy pelnych salach.Ksiazki swietnie tlumaczone i w nakladach jak piszesz.Dzisiaj o taki nakladach i wydaniach nie ma co snic. Grafika , ze reszta swiata zazdroscila.Malarstwo , ze bylo co ogladac,... Nawet estrada byla na poziomie a przynajmniej artysci dbali o higiene. Dzisial wychodzi taki bialy co udaje murzyna , kiwa sie na boki skrobie w kroku bo mu mendy tam laza i rapuje, niby , ze maja jakas mysl do przekazania,jeno ze swoja edukacje skonczyl na trzech klasach a i to co zapietal dawno sie rozwodnilo w piwie. A ogolnie zylo sie na luzie.Co to jest prawdziwy luz? Stan w ktorym budzisz sie rano i idziesz do roboty.Nie musisz glowkowac czy ta robota jeszcze jest, czy zaklad jeszcze jest i czy ci wyplaca pensje. Odpowiedz Link Zgłoś
darek_w1 Re: Dla pełnego obrazu warto by dodać, że wtedy 28.12.06, 10:21 > Jeszcze drobiazg bilet tramwajowy normalny kosztował 50 gr a ulgowy (uczniowie, > studenci, emeryci itd) 15 gr. Były karnety 10-cio przejazdowe. Na pewno nie w latach 70-tych. Bilet normalny kosztował złotówkę, ulgowy 50 gr. Odpowiedz Link Zgłoś
australopitecus Re: Dla pełnego obrazu warto by dodać, że wtedy 28.12.06, 04:28 "Lekarstwa były w 100% darmo, leczenie też." Sa - widac klopoty z pamiecia. Za lekarstwa placilo sie 33% procent ceny, byc moze emeryci mieli darmowe, ale w Polsce zawsze bylo i jest ale, ale te wyjatkowe nalezalo prywatnie sprowadzac z zagranicy. Nie ma porownania pomiedzy Polska Gierka w ktorej zylem i ta ktora odwiedzam. Jakie to smutne, ze tego nie widzicie i nie cenicie ludzi, ktorym to zawdzieczacie. Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok A dzis takie warstwy uprzywilejowane 28.12.06, 13:00 takze dobrze zyja! Górnicy, rolnicy, hutnicy - wszedzie tam dostaje sie "bo tak", i znikąd - bo przeciez z budzetu to znikąd, dopłaty, trzynastki, czternastki, itd itp. Wiec da sie to porównywac, zawsze sa takie darmozjady. Jedyne co naprawde przeraza to ilosc bloków jaka wówczas powstawała - dzis prawie nic, a przeciez potrzeby mieszkaniowe wcale sie nie zmniejszaja :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: Dla pełnego obrazu warto by dodać, że wtedy 28.12.06, 18:59 to miałeś fajnie, ja musiałem kupowac lekarstwa w aptece, a ksiązki dopiero teraz w antykwariatach sobie uzupełniam. Cała reszta tak samo z innej bajki krasnov napisał: . Przeciętnego pracownik > a stać było, żeby np. kupować w księgarni WSZYSTKIE nowości z fantastyki, jakie > się ukazywały (oczywiście, jeśli miało się znajomą panią, która odłożyła,Lekarstwa były w 100% darmo, leczenie też. Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Re: Płaca jak za Gierka?A Pewex i dolary?Firmy? 28.12.06, 01:18 Podaje inne przyklady: Mieszkanie wlasnosciowe w dolarach ,w Bydgoszczy,Na Szwederowie, 30.000 Dolarow a czasami mniej i to w 5 minut,od spoldzielni. Kupowane przez mieszkancow Bydgoszczy z dochodami w dolarach: jak artysci,muzycy,sportowcy,cinkciarze(handlarze waluta),prywatne firmy rzemielsnicze,handlarze na targowiskach,prywatni producenci kwiatow,rolnicy,robotnicy na kontraktach w Iraku,krajach arabskich itd. Tak samo w Koszalinie. Obcokrajowiec ale polskiego pochodzenia zalatwial mieszkanie, najdluzej w ciagu 2 dni.Tak samo,jak otwierales "agencje gastronomiczna" czyli prywatna restauracje,imbis lub jako pod ajent od "Spolemu". Polacy od 1961,bynajmniej artysci i muzycy,byli produktem eksportu i przynoszacy dewizy dla panstwa.Prawie wszyscy wracali a mieli mozliwosci pozostania.... O bezplatnych podrecznikach,mleku w szkolach,jedzeniu i gratisowej nauce nie wspominam,czy opiece lekarskiej czy gratisowych lekarstwach dla dzieci bowiem to bylo i minelo. Tak jest jeszcze w niektorych krajach zachodnich.Do dzisiaj. Pozdrowienia z Berlina,Dosiego Roku:. Odpowiedz Link Zgłoś
rraleighh 30000 USD = 1000 pensji = 80 lat pracy w PRL 28.12.06, 11:21 Zwazywszy, ze przecietny dochod wynosil ok. 30 USD, ani 30000 USD ani nawet dziesiatej czesci tej kwoty zwykly Polak nie mial szansy obejrzec w <realu>. Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: 30000 USD = 1000 pensji = 80 lat pracy w PRL 28.12.06, 14:09 rraleighh napisał: > Zwazywszy, ze przecietny dochod wynosil ok. 30 USD, ani 30000 USD ani nawet > dziesiatej czesci tej kwoty zwykly Polak nie mial szansy obejrzec w <realu& > #62;. Zwazywszy , ze jest totalna bzdura twierdzenie iz przecietna placa za Gierka wynosila 30 dolcow trzeba sie stuknac w potylice. Jezeli karmieni piersia i mlekiem ojca Rydzyka dyskutanci maja jeszcze jakies dwie zdolne do funkcjonowania komorki pod stropem to powinni odpowiedziec sobie na pytanie jak oni sami, ich rodzice czy dzieci mogli przezyc przy tak glodowej stawce i jeszcze zakladac ksiazeczki mieszkaniowe,wnosic przedplaty na fiaty i fiaciki,chodzic i szkol,tloczyc sie w teatrach, kinach, na koncertach, robic weseliska takie ze nikt nie pamieta , bo film sie urywal od morza gorzaly,..... To wszystko i wiele innych za 30 dolcow???? Odpowiedz Link Zgłoś
mufti.ibrahim Bredzisz jak potłuczony. Jeśli czarnorynkowy 28.12.06, 14:27 (czytaj: realny/rynkowy) kurs dolara wynosił około 100 złotych to przeciętna pensja wynosiła 25 dolarów (dzisiaj 550 netto). Kurs oficjalny nie miał żadnego znaczenia, bo i tak nikt się nim nie posługiwał. Pamiętam, że moi starzy mogli wymienić oficjalnie wyjeżdżając za granicę zawrtoną sumę 10 (dziesięciu) dolarów. Resztę trzeba było dokupić po kursie rynkowym. O 30 tysiącach baksów to przeciętny Polak mógł co najwyżej słyszeć. Więc nie bredź publicznie, bo ludzie pamiętają te czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: 30000 USD = 1000 pensji = 80 lat pracy w PRL 28.12.06, 14:14 30000 USD = 1000 pensji = 80 lat pracy w PRL rraleighh napisał: > Zwazywszy, ze przecietny dochod wynosil ok. 30 USD, ani 30000 USD ani nawet > dziesiatej czesci tej kwoty zwykly Polak nie mial szansy obejrzec w <realu& > #62;. Jakos mi ucieklo , co to jest te 30 000 dolcow? To tez jakas srednia? I z jakiego swiata? Poniewaz w USD to moze w latach 70tych w USA? Odpowiedz Link Zgłoś
rraleighh 30000 USD pojawilo sie w wyzej, w poscie 28.12.06, 23:02 <marklips>. Za tyle wlasnie, wedlug niego, mozna bylo kupic w 1972 roku mieszkanie w Bydgoszczy. Byl to fragment dluzszego wywodu na temat wyzszosci PRLu nad dzisiejsza rzeczywistoscia, a lokalna teza byla taka, ze mieszkania byly duzo tansze niz teraz (chodzilo o wolny/wtorny rynek mieszkan, nie o zapisy do spoldzielni, zwiazane z 25 i dluzszym oczekiwaniem). Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: 30000 USD = 1000 pensji = 80 lat pracy w PRL 28.12.06, 20:15 w roku 1987 wyjechałem z dziewczyną do Anglii popracować jako student przy zrywaniu jabłek, pracowaliśmy z różnymi nacjami i pewnego razu wszyscy zaczęli się chwalić, ile miesięcznych pensji zarabiają na czysto przy zbiorach, myśmy liczyli kilka razy walutę po cenie czarnorynkowej, bo nie chieliśmy sami uwierzyć, wyszło sto miesięcznych pensji polskich zarabianych w ciągu jednego miesiąca w Anglii. Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: 30000 USD = 1000 pensji = 80 lat pracy w PRL 28.12.06, 21:59 piotrvs napisał: > w roku 1987 wyjechałem z dziewczyną do Anglii popracować jako student przy > zrywaniu jabłek, pracowaliśmy z różnymi nacjami i pewnego razu wszyscy zaczęli > się chwalić, ile miesięcznych pensji zarabiają na czysto przy zbiorach, myśmy > liczyli kilka razy walutę po cenie czarnorynkowej, bo nie chieliśmy sami > uwierzyć, wyszło sto miesięcznych pensji polskich zarabianych w ciągu jednego > miesiąca w Anglii. ------------ Mowisz o przeliczniku a nie o sile nabywczej pieniadza. Czy za zarobione wowczs w Anglii pieniadze mogles kupic w ANGLII tyle samo co za sto miesiecznych pensji w POLSCE??? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: 30000 USD = 1000 pensji = 80 lat pracy w PRL 11.01.07, 00:34 nieee, nie można było kupić za jedną miesięczną angielską wypłatę w anglii tyle co za 100 miesięcznych polskich pensji w polsce. Ale mogłem kupić za tę jedną pensję w anglii o wiele więcej niż za jedną polską pensję w polsce. Na tygodniowe, okropne zresztą, utrzymanie pracowałem pół dniówki. Jako skąpiec wszystko co zaoszczędziłem przywiozłem do polski :-) Odpowiedz Link Zgłoś
stankot Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 08:50 cóż kiedy i tak wszystko idzie na opłaty mieszanie 500 zł gaz prąd telewizja internet prawie drugie 500,oczywiście jest kolorowo wygodniej ,ale zapominamy o bezrobociu,a ilu zarabia te 2400 zl? staystyki kłamią,bo wlicza się zarobki wszystkich, dla przykładu 2 zarabia 899 zl, 1 10000 zł to srednia prawie 4000 zł Odpowiedz Link Zgłoś
dejot7 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 09:35 Rzeczywiście trzeba to traktować z pewnym przymrużeniem oka. Już na wstępie mamy przecież nieporównywalne dane: średnia pensja z 1972 r. nie była sztucznie zawyżana przez składki na ubezpieczenia społeczne (nie wiem jak z podatkiem, ale osobistego podatku dochodowego też chyba wtedy się nie odliczało od pensji). Ciekawe byłoby porównanie ówczesnej i obecnej czystej pensji „netto” w stosunku do cen podstawowych towarów i usług. Odpowiedz Link Zgłoś
saba1953 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 19:01 I tu masz rację ze średnią. W jednym z Wrocławskich zakładów ( już go wykupili i wykończyli)prezes miał 20 000, dwóch Vice i główna księgowa po 16 000 a jak kobiety z myjni butelek zaprotestowały przeciwko swoim zarobkom (po 600 zł) to im cham prezes powiedział że nie ma z czego dać bo firma robi bokami i nie ma na podwyżki. Niedługo potem padła rozkradziona przez jego i jego kolesi. Odpowiedz Link Zgłoś
silvermane Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 20:16 Skąd takie proporcje, 2 na 1? Raczej 100 na 1. Wtedy wychodzi już znacznie mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
darek_w1 Mitologia socjalizmu 28.12.06, 10:39 > o bezrobociu,a ilu zarabia te 2400 zl? staystyki kłamią,bo wlicza się zarobki > wszystkich, dla przykładu 2 zarabia 899 zl, 1 10000 zł to srednia prawie 4000 Zamiast powielać takie mity wystarczy sięgnąć po łatwo dostępne dane z GUS-u. Osób o dochodach wchodzących w 3 przedział podatkowy czyli pensji brutto w przybliżeniu powyżej 8 tysięcy jest 1 procent wszystkich podatników (słownie JEDEN PROCENT). Wpływ na średnią ma to niewielki, tym bardziej, że większość z tego jednego procenta zarabia 8 do 12 tysięcy brutto. Przeczytacie, że prezes jakiegoś banku czy Orlenu zarabia kilkadziesiąt czy nawet kilkaset tysięcy miesięcznie i zaraz się podniecacie towarzysze socjaliści. Nie ma czym, bo takich ludzi jest w całej Polsce raptem kilkuset, a ich zarobki nie wpływają w znaczący sposób na średnią. Wyraźny wpływ ich zarobki mają tylko na jedną rzecz: otóż ten jeden procent podatników wpłaca 30% całego podatku dochodowego wpływającego do budżetu. Odpowiedz Link Zgłoś
lola10 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 15:05 i tu sie mogę zgodzić. Ja mam 1000 zł BRUTTO (po odliczeniach ok. 720 na rękę). Mój facet tyle samo i co my mamy zrobić. Nawet rodziny nie możemy konkretenj załozyć, bo z czym??? Gdzie i za co mieszkać, jeść, wychowywać dziecko...? Do średniej krajowej to ho ho i jeszcze więcej brakuje (dla mnie ta srednia to najwyzej bajka, marzenie...) Lola Odpowiedz Link Zgłoś
kotkin2 Płaca 2,5 razy Mniejsza niż za Gierka 27.12.06, 09:15 Poza Warszawą PRACUJĄCY/ których po odliczeniu RENCISTÓW, emerytów,bezrobotnych i pozostałą grupę niepracy\ujących, stanowią grupę 52% aktywnych zawodowo, z których znacąca większość zarabia 1000 zł, więc te ceny podzielcie przez 2,5, by były porównywalne-wtedy praktycznie każdy dostawał te 2,5 tyś. już nie wspominam o kosztach mieszkania-te pochłaniają przeważającą częśc budżetu, wtedy były czterokrotnie mniejsze naturalnie ceny sprzętu el. są obecnie dużo niższe cóż to za tv kolor 58' ???? hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
kerednelo Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 09:57 Mnij wiecej to sie wszystko zgadza, - zarabiałem wówczas 2400 (nie pamietam czynszu, ale kiedy 6 lat później szedłem "na swoje" płaciłem za pokój 15m z kuchnia i łazienką 76 zł/m-c). Teraz mam poniżej 1000zł ale i tak jest lepiej :) A z tym telewizorem kolorowym, to sie panu redaktorowi cale z centymetrami pomerdaly - tv mógł mieć 58 cm! Odpowiedz Link Zgłoś
indris Mit średniej 27.12.06, 10:27 Wszelkie porównywania średnich są mylące. Należy podać raczej MEDIANĘ, czyli taka wielkość dochodu, że połowa zarabia mniej (a druga połowa więcej). Odpowiedz Link Zgłoś
merianna Re: Mit komunistycznego dobrobytu 27.12.06, 11:01 Kaucja za mieszkanie spoldzielcze byla obowiazkowa i nieprzystajaca do dochodow realnych o wlasnosciowych luksusach nie wspominajac. Alimenty, zasadzone od ojca wystarczaly na bilet kolejowy raz w miesiacu do domu w czasie studiow i miesieczny tramwajowy. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Mit średniej ... tak, powinna znaleźć się MEDIana 27.12.06, 21:42 indris napisał: > Wszelkie porównywania średnich są mylące. Należy podać raczej MEDIANĘ, czyli > taka wielkość dochodu, że połowa zarabia mniej (a druga połowa więcej). Mediana dziś to ok. 2300zł brutto, czyli niecałe 1600zł netto. Z grubsza, wystarczy dzielić ówczesne (z 1972r.) ceny przez 1.5, aby uzyskać porównywalność z dzisiejszą wartością złotego. Wtedy wychodzi, że dziś nie jest lepiej o 6-10 razy, a zaledwie o 4-7 razy :) Warto pamiętać, że murarz z małej miejscowości mógł wówczas zarabiać średnią krajową ("ja, proszę pana, mam bardzo dobry dojazd, wstaję w pół do czwartej rano, śniadania nie jem, bo zjadłem w nocy"), a dziś zadowala się niższą płacą. Z kolei, nauczyciel miał wówczas płacę ok. 1.5 raza niższą niż średnia krajowa. Dziś nauczuciele, realnie (z nadgodzinami i dodatkami) zarabiają sporo powyżej średniej krajowej - orientuję się w tym trochę, bo moi rodzice byli wówczas nauczycielami, a dziś moja żona jest nauczycielką). Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Mit średniej ... tak, powinna znaleźć się MED 28.12.06, 01:20 Dzis zarabiaja sporo powyzej sredniej krajowej??? Ja nie wiem, na czym ty opierasz takie mniemanie. Tak, mama moja, nauczyciel dyplomowany z ponad 20letnim stanem, z nadgodzinami i szeregiem korepetycji wyciagala jakies 2300 na reke (alez kasa zawrotna), ale nie wszyscy nauczyciele sa dyplomowani z 20letnim stazem. Jest wielu mlodych stazystow, na ten przyklad, ktorzy dostaja niecale 800 pln na reke i chocby sie zarzynali po godzinach, z korepetycji drugie tyle nie wyciagna. Poza tym rynek jest przesycony korepetytorami i nielatwo znalezc klintele, jak sie jest jeszcze nauczycielem gowniarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Mit średniej ... tak, powinna znaleźć się MEDI 28.12.06, 02:15 eeela napisała: > Dzis zarabiaja sporo powyzej sredniej krajowej??? Ja nie wiem, na czym ty > opierasz takie mniemanie. Tak, mama moja, nauczyciel dyplomowany z ponad > 20letnim stanem, z nadgodzinami i szeregiem korepetycji wyciagala jakies 2300 > na reke (alez kasa zawrotna) Żenada ! Ciągłe płacze lewicowo nawróconych jak to "wszyscy" zarabiają poniżej średniej, a w sytuacji, gdy ktoś zarabia 44% powyżej średniej dla gospodarki (ok. 2350zł), to prychanie: "ależ kasa zawrotna". I to "prychanie" jeszcze w przypadku kobiety, dla których średnia zarobków wynosi ok. 2000zł brutto. >ale nie wszyscy nauczyciele sa dyplomowani z 20letnim stazem. Jest wielu >mlodych stazystow, na ten przyklad, ktorzy dostaja niecale 800 pln na reke i >chocby sie zarzynali po godzinach, z korepetycji drugie tyle A moja żona nie ma "dyplomowanego", ma zaledwie kilka lat stażu nauczyciela i potrafiła wyciągać 2200zł netto, czyli coś ok. 3200zł brutto (sporo nadgodzin). Nie pamiętam czy zaczynała od 800zł, ale pamiętam, że od początku pracy w szkole nigdy (nigdy!) nie zapłakała, że "grosze zarabia". Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Mit średniej ... tak, powinna znaleźć się MED 28.12.06, 22:36 > > Żenada ! Ciągłe płacze lewicowo nawróconych jak to "wszyscy" zarabiają poniżej > średniej, a w sytuacji, gdy ktoś zarabia 44% powyżej średniej dla gospodarki > (ok. 2350zł), to prychanie: "ależ kasa zawrotna". > I to "prychanie" jeszcze w przypadku kobiety, dla których średnia zarobków > wynosi ok. 2000zł brutto. Aha. Czyli uwazasz, ze po tylu latach pracy, przy najwyzszych kwalifikacjach i ciaglym doksztalcaniu sie to jest godziwa zaplata. Ok, twoje prawo tak sadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Mit średniej ... tak, powinna znaleźć się MED 29.12.06, 14:40 eeela napisała: > > Żenada! Ciągłe płacze lewicowo nawróconych jak to "wszyscy" zarabiają poniże > > średniej, a w sytuacji, gdy ktoś zarabia 44% powyżej średniej dla gospodark > > (ok. 2350zł), to prychanie: "ależ kasa zawrotna". > > I to "prychanie" jeszcze w przypadku kobiety, dla których średnia zarobków > > wynosi ok. 2000zł brutto. >Aha. Czyli uwazasz, ze po tylu latach pracy, przy najwyzszych kwalifikacjach i >ciaglym doksztalcaniu sie to jest godziwa zaplata. Ok, twoje prawo tak sadzic. Tu nie chodzi o to co ja sądzę o jakieś wypłacie, ale o racjonalne patrzenie na tzw. średnią wynagrodzeń i jednoznaczną ocenę co jest płacą niską a co wysoką. Jeśli w takim USA, ktoś zarabia 44% powyżej "średniej" (merkat1 podał medianę $36.000 rocznie) i wychodziłoby np. $52.000 rocznie (wg średniej - wyżej), to nikt nie mówiłby, że to są niskie dochody, bo zostałby uznany za śmiesznego dyskutanta, z którym nie warto dalej rozmawiać. Tutaj z kolei, pełno jest durni, którzy uważają, że średnią można liczć po "swojemu". Kilku tępaków z tego forum wylicza, że faktyczna średnia netto dziś, to to samo co podzielić zarobki z czasów Gierka przez 2.9. Oczywiście tępak nie stwierdza, czy chciałby zarabiać 900zł netto i czy chciałby, aby wszyscy wokół niego zarabiali ok. 900zł netto. Z kolei Ty podajesz zarobki Twojej matki ewidentnie wyższe niż średnia krajowa i ... identycznie stwierdzasz, że to nie są żadne wysokie dochody. Napisałem JASNO, że za komuny Twoja matka nie miałby szans przekroczyć średniej krajowej jako nauczyciel. Mając wówczas, zamiast dzisiejszych 2300zł netto, średnią 2500zł i pomarańcze po 40zł, kurczaka po 50zł, czekoladę po 19zł, pralkę automatyczną za 10.500zł ... czułaby się bogatsza (duchowo?) niż dziś, czy może czułaby się ... 10 razy biedniejsza ? O TYM TUTAJ PISZĘ ! Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Mit średniej ... tak, powinna znaleźć się MED 29.12.06, 17:38 Alez ja przeciez sie nie kloce o to, ze poziom zycia sie nie podniosl. Oczywiscie, podniosl sie. Tylko wciaz jest niezadowalajacy, i nie jest to puste narzekanie, tylko stwierdzenie faktu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 eela 28.12.06, 11:05 Pracuję niecałe 14 lat, mam mianowanie. Fakt, mam bardzo dużo godzin w szkole ale zarabiam 2700 netto. Nie jest to może majątek ale za pół roku będę nauczycielem dyplomowamym i zarobię trochę więcej. Ale powtarzam, mam ponad półtora etatu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkin2 za kredyty poczyniono istotne inwestycje 27.12.06, 11:00 powstały zakłady produkcyjne,miejsca pracy, podnosił się poziom życia. Dlaczego nie napiszecie, że długi zaciągnięte w początku lat 90-tych były trzykrotnie wyższe. Na co poszły te pieniądze? Co dzięki tym poważniejszym bezsensownym długom powstało???? Odpowiedz Link Zgłoś
merianna Re: za kredyty poczyniono istotne inwestycje 27.12.06, 11:02 beton w glowach i na budowach:(( Odpowiedz Link Zgłoś
efg Ha, mieszkania były tanie , ale jak wygldaja 27.12.06, 11:08 dziś te nasze domy, szczególnie na przedmiesciach i na prowincji. Wszystko sie sypie. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: za kredyty poczyniono istotne inwestycje 27.12.06, 11:15 kotkin2 napisał: > powstały zakłady produkcyjne,miejsca pracy, Jakie to zakłady, skoro i tak nic z ich "produkcji" nie mozna było dostać w sklepie, bo cała szła na spłatę6tych kredytów... podnosił się poziom życia. Podnosił się tak, że kraje o normalnych systemach polityczno gospodarczych wyprzedziły nas pod tym względem o lata świetlne... Dlaczego > > nie napiszecie, że długi zaciągnięte w początku lat 90-tych były trzykrotnie > wyższe. Na co poszły te pieniądze? Bzdury, liczy się zdolność spłaty kredytu, nie jego wysokość.... Co dzięki tym poważniejszym bezsensownym > długom powstało???? Za Gierka długi zaciągana na bezsensowne inwestycje, teraz dług finansuje budżet państwa lub jest zaciągany przez prywatną firmę... Odpowiedz Link Zgłoś
ezavv Re: za kredyty poczyniono istotne inwestycje 27.12.06, 13:28 Witam, długi z gierkowych czasów już spłaciliśmy Mowa trawa - źle było, każdy był zniewolony, tylko dlaczego życie było tańsze - co z tego, że wszystko jest w sklepach, gdy system fiskalny i ceny utrzymania są do d. Pensum minimum jest nie do przyjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
banzai123 Re: za kredyty poczyniono istotne inwestycje 28.12.06, 10:05 Nie spłaciliśmy. I jeszcze długo nie spłacimy. Skąd masz takie informacje? Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: za kredyty poczyniono istotne inwestycje 28.12.06, 13:38 banzai123 napisał: > Nie spłaciliśmy. I jeszcze długo nie spłacimy. Skąd masz takie informacje? Istotnie, Polska nadal placi za gierkowskie dlugi, mimo umorzenia znacznej ich czesci przez Klub Paryski i Klub Londynski, niczym jakims bantustanom. Wiec gdyby nie tow. Edward et consortes, to znalazlyby sie dzis moze jakies pieniadze na podwyzki najnizszych emerytur, zasilki dla najubozszych i spauperyzowana doszczetnie socjalistycznymi metodami sluzbe zdrowia. A juz gdyby tak jeszcze uwlaszczona nomenklature wreszcie wywlaszczyc... :-) -------------------------------------------------------------------------------- "DAJE, BO NIE MOJE!" (ordynat Zamoyski) Odpowiedz Link Zgłoś
uii "Istotne inwestycje" czys ty zglupial czlowieku? 28.12.06, 11:25 Moze po prostu nie wiesz co to byly za inwestycje a sie madrzysz? To ci powiem: np. najwieksza w Europie (i niesaamowicie droga) tlocznia plyt winylowych, ktore juz odeszly do historii na rzecz kaset magnetofonowych. Masowo kupowano za ciezke miliony dolarow patenty na rozne towary, ktorych i tak pozniej nie produkowano. Jednym slowem: g... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Prawda w oczy kole... 27.12.06, 11:22 ...niektórych ;-) Nic dziwnego, że wielu ludzi dobrze pamieta czasy Gierka, bo kto w sumie nie lubi wspominac młodości, jaki by świat w czasie jej trwania nie był (vide jedna z postaci w "Chłopach" Reymonta, wzdychająca za starymi dobrymi czasami pańszczyzny ;-) Tym z Przedmówców, którzy zarzucają artykułowi przekłamania, chciałbym parę rzeczy przypomnieć: - niskim cenom biletów na pociągi czy komunikację miejską towarzyszył przerażająco niski standard usług: na straszliwie zatłoczone tramwaje czy autobusy czekało się nawet godzinami, do pociągów zupełnie naprawdę wchodziło sie przez okna i podróżowało stojąc na jednej nodze w ubikacji, po bilety z miejscówkami czy leżące stało się w wielogodzinnych (a bywało, że i w nocnych) kolejkach itp. - czynsze i opłaty eksploatacyjne w mieszkaniach były istotnie ok. 2-3 raza niższe niż proporcjonalnie dzisiaj, z tym, że braki prądu, wody itp. były codziennością, jakość wznoszonych budynków (i nie tylko budynków) tragicznie niska, zaś coś takiego jak remonty praktycznie nie istniało, zarówno w starym, jak i w nowym budownictwie - porównanie cen jest o tyle mylące, że dziś w sklepach za dane pieniądze można faktycznie wszystko co się chce kupić, zaś w tamtych czasach było to po prostu niemożliwe - brało się to, co akurat "rzucili", a było tego z czasem coraz mniej; przerażająco niska była też jakość wszystkiego - długi z czasów Gierka tym różnią się od dzisiejszych, że te drugie nie zostały przepieprzone na byle g... i sa spłacalne oraz spłacane Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 11:49 A czemu płaca akurat 1972 roku? W 1979 było już 5 327 zł. www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/praca_ludnosc/mies_wynagr/index.htm Kolejna prymitywna propagandówka GW. Pomijając wszystko: 1. Bogactwo mierzy się tym co zostaje w kieszeni po opłaceniu kosztów stałych - czynszu, prądu, wody, żywności, ubrania itp. Troszkę inaczej wyjdzie. Nieprawdaż? :-> 2. Elektronika stale tanieje więc podniecanie się ilośią pensji za telewizor jest bez sensu. 3. Oczekiwanie poprawy losu i bogactwa z czasem jest chyba oczywistością. Od 1972 roku mineło 34 lata!!! 4. Z własnego przykładu. Mój ojciec (inzynier budowlany) wybudował dom. Mnie (doktor nauk chemicznych) z trudnością stać na jego ogrzanie. I gdybym regularnie nie wyjeżdżał na zachód to musiał bym go sprzedać. I może o to wam chodzi. Ponoć jest wart 800 tys. zł (250 m2 Ursynów-Warszawa). Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 13:51 > A czemu płaca akurat 1972 roku? W 1979 było już 5 327 zł. > > www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/praca_ludnosc/mies_wynagr/index.htm Zapoznaj się, kolego, z terminem "inflacja". Sprawdź sobie ceny w tymże 1979 roku - a i tak będziesz miał obraz zafałszowany, bo wtedy już oficjalnie mało co można było kupić - żeby faktycznie kupić, trzeba było płacić kilkakrotnie drożej. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 16:44 Jak już sobie kolegujemy, to zapoznaj się drogi kolego z terminem "historia" i zakonotuj sobie waść, że trzydzieści parę lat przed 1972 słonina była rarytasem a GW się ośmiesza konkurując 1972 rokiem. Być może dlatego.że np. w USA zarobki realne w latach 70-tych weszły w fazę plateau (czytaj: plato... dla niekumatych} i obecnie pełzną w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 16:57 scibor3 napisał: > Jak już sobie kolegujemy, to zapoznaj się drogi kolego z terminem "historia" i > zakonotuj sobie waść, że trzydzieści parę lat przed 1972 słonina była rarytasem > a GW się ośmiesza konkurując 1972 rokiem. Być może dlatego.że np. w USA zarobk > i > realne w latach 70-tych weszły w fazę plateau (czytaj: plato... dla niekumatych > } > i obecnie pełzną w dół. W 1983 Amerykanie na grupach dyskusyjnych śmiali się z polskich kartek na mięso, benzynę, buty a także z 25-letnich kolejek po mieszkanie, a przeciętny Polak nie wiedział nawet co to jest internet albo komputer osobisty : miniurl.pl/12443 "... I've heard of rationing food or gasoline, but in Poland they ration shoes! The dry wits at the "Times" put it this way: "Shoes, rationed at one pair a year, are one of the items in short supply here, with production so limited that one-third of the ration coupons are not used." What a scream! With only one pair per year, I bet that when someone in Poland loses a shoe, there's a lot of "sole" searching going on! Another humorous item is Poland's lagging economy. The "Times," in its usual droll manner, says: "The building industry is particularly far behind Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek c355, szacunek za wyszukanie dobrej dyskusji forum 27.12.06, 22:45 ... dobrze, że takie czasy mamy już za sobą. Jak to jest, że ja w roku 1983, mimo młodego wieku miałem już wyrobiony pogląd na ekonomię, widziałem na każdym kroku debilizmy socjalizmu, do dziś widzę debilizmy socjalizmu i anty-rynkowe działania lewicowej hołoty, a co-niekórzy do dziś nie załapali w jakim socjalitycznym bagnie ludzie żyli w PRLu. Nie załapują tego, nawet, gdy czarno na białym mają podane, że na 1 kg schabu ze "sklepu komercyjnego" należało pracować więcej niż 1-ną dniówkę. Taki np. scibor pisze: >"A czemu płaca akurat 1972 roku? W 1979 było już 5 327 zł" A temu, że nie ma sensu podawać "zysków" na pięc minut przed bankructwem. W 1972 roku to były jeszcze ceny "do odstania w kolejce i do kupienia". Wiele tych towarów kupowało się jeszcze bez kolejki. W 1976r. przeciętny człowiek mógł kupić np. schab czy szynkę tylko w sklepie komercyjnym, gdzie ceny były 2 razy wyższe. Cukier po 12zł/kg już był na kartki i ... kartkowy staniał do 10.60zł/kg. W 1979r. to już był tylko przedsmak wyłącznie octu na półkach. >"Bogactwo mierzy się tym co zostaje w kieszeni po opłaceniu kosztów stałych - >czynszu, prądu, wody, żywności, ubrania itp. Troszkę inaczej wyjdzie. >Nieprawdaż" I ile zostawało po kupieniu 1kg szynki za 1 dniówkę i 0.5l luksusowej za drugą dniówkę ? >4. Z własnego przykładu. Mój ojciec (inzynier budowlany) wybudował dom. Mnie >(doktor nauk chemicznych) z trudnością stać na jego ogrzanie. I gdybym >regularnie nie wyjeżdżał na zachód to musiał bym go sprzedać. I może o to wam >chodzi. Ponoć jest wart 800 tys. zł (250 m2 Ursynów-Warszawa). Moi rodzice, emeryci, opłacają sami ogrzewanie swojego domu, wspomniają biedę i gonitwę za czymkolwiek za czasów komuny i mówią, że dobrze im się teraz żyje. To jak to jest z tobą, scibor ? Nie możesz dorównac do emerytowanego nauczyciela, który za komuny zarabiał poniżej średniej krajowej ? Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: c355, szacunek za wyszukanie dobrej dyskusji 28.12.06, 11:05 > Moi rodzice, emeryci, opłacają sami ogrzewanie swojego domu, wspomniają biedę i > gonitwę za czymkolwiek za czasów komuny i mówią, że dobrze im się teraz żyje. > To jak to jest z tobą, scibor ? Nie możesz dorównac do emerytowanego > nauczyciela, który za komuny zarabiał poniżej średniej krajowej ? Owszem. mogę dorównać. Zarabiam powyżej średniej krajowej. Powiem wprost. Zarabiam netto powyżej tego co GUS podaje jako średnią brutto. I powtarzam - ciężko by było gdybym regularnie nie oglądał statuy wolności albo zakładów Patka. I mimo wszystko - nigdy by mnie nie było stać na kupno takiego domu w jakim mieszkam. Dotarło? Odpowiedz Link Zgłoś
rraleighh 250 metrowy dom w PRL 28.12.06, 11:42 250 metrowy dom na Urysonowie to byl SZALONY LUKSUS takze w czasach PRL. Przepraszam za pisanie takich oczywistosci, ale w PRL kazde mieszkanie to byl luksus, na ktory czekalo sie wiele lat w kolejkach, chyba ze ktos zarabial w walucie albo byl <ustawiony>. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: 250 metrowy dom w PRL 28.12.06, 13:58 Chyba nie taki szalony luksus skoro to osiedle domków było wybudowane i zasiedlone przez zwykłych inżynierów budowlanych. Obecnie po jednej stronie mieszka prezes PKiN a po drugiej jakiś biznesmen. Rzekłbym - teraz to dopiero zrobiło się elitarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mufti.ibrahim Aż mnie trzęsie gdy czytam takie wypociny. 28.12.06, 18:23 W PRL byli równi i równiejsi. W mieście, w którym mieszkałem tez było takie osiedle domków zamieszkane przez lokalną elitę/nomenklaturę. Normalny człowiek, (czytaj 90 procent) czekał na przydział mieszkania co najmniej kilkanaście lat a i potem był tam tylko lokatorem a na owe domki patrzył tak jak dzisiaj na wille Kulczyka. Moi starzy już jako małżeństwo z dziećmi latami gnieździli się najpierw w wynajętych pokojach, potem w zakładowej klitce by wreszcie po latach otrzymać przydział na dwa pokoje z kuchnią (na cztery osoby). Właścicielami zamieszkiwanego mieszkania zostali dopiero parę lat po upadku komuny. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku niemal wszystkich moich znajomych a trzeba pamiętać, że mowa o ludziach pracujących w ówczesnych "wizytówkach socjalizmu". Dziś pokolenie ich dzieci pomimo wszystko stać na kupienie WŁASNYCH mieszkań. Na kredyt, ktory będą spłacać 20 lat, ale mieszkając w tym czasie we własnych mieszkaniach. Ich rodzice mogli o tym tylko pomarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: Aż mnie trzęsie gdy czytam takie wypociny. 28.12.06, 19:07 mufti.ibrahim napisała: Normalny człowiek, (czytaj 90 procent) czekał na przydział mieszkania co > najmniej kilkanaście lat a i potem był tam tylko lokatorem a na owe domki > patrzył tak jak dzisiaj na wille Kulczyka------------------ przeczytaj jeszcze raz "logiczna" wypowiedz!!!Czekales na darmowe lub prawie darmowe mieszkanie. Dzisiaj jeszcze dluzej sie czeka na darmowe mieszkanko! A dlaczego twoi rodzice nie zabrali sie za wlasne mieszkanko??? Czekanie na darmowe jest latwiejsze , prawda? Niedaleko mojego domu we Wroclawiu byla boczna ulica zabudowana pudelkowymi bliznakami, o przyzwoitym metrazu i wykonczeniu. Kim byli wlasciciele owych domow? Murarz /zaden brygadzista czy kierownik, a raczej bardzo prosty facet/, urzednik na podrzednym stanowisku, kierowca ciezarowki,hydraulik, prawnik,nauczyciel ... Zadnej tzw. nomenklatury ale ludzie , ktorym sie nie chcialo czekac.Nie twierdze, ze kazdy mogl wybudowac dom ale wielu owczesnych czekaczy moglo gdyby im sie chcialo. "Aż mnie trzęsie gdy czytam takie wypociny."Szkoda ze cie trzesie, moze napij sie ,to pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Aż mnie trzęsie gdy czytam takie wypociny. 28.12.06, 19:27 "Niedaleko mojego domu we Wroclawiu byla boczna ulica zabudowana pudelkowymi bliznakami, o przyzwoitym metrazu i wykonczeniu. Kim byli wlasciciele owych domow? Murarz /zaden brygadzista czy kierownik, a raczej bardzo prosty facet/, urzednik na podrzednym stanowisku, kierowca ciezarowki,hydraulik" Muraz ukradl cegle i cement dla siebie i sasiadow, hydraulik zrewanzowal sie kradzionymi rurami, sedesami i spluczkami, prosty elektryk podp..lil pare km drutu miedzianego i bezpiecznikow ditto, urzednik to spisal na straty, kierowca ciezarowki to wszystko dowiozl (troche mu przy tym spadlo na "rozkurz") i tak wlasnie powstawala gierkowska "druga Polska". Tera trza budowac trzecia, bo druga sie wali niczym PRL - i nie dziwota. Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: Aż mnie trzęsie gdy czytam tak-meerkat1 28.12.06, 21:36 > Muraz ukradl cegle i cement dla siebie i sasiadow, hydraulik zrewanzowal sie .......... Niestety juz zbyt pozno, nawet najlepszy psychiatra ci nie pomoze-wyprali ci mozgownice do idealnej bialosci- ale zaprogramowali ci wiare, wiare w przezute,ba przetrawione, informacje, masz te papke tylko lyknac i wydalic jedynie sluszna opinie- za to ksiadz cie pochwali, nikt nie nazwie cie komuchem i masz przyjemnosc polepszenia swojego samopoczucie-to jest twoj ananizm a nie wiedza! "> Tera trza budowac trzecia, bo druga sie wali niczym PRL - i nie dziwota.'"- myslalem ze juz czwarta budujecie w pocie czola? To kto wam cegle zapier... z tej trzeciej RP? Jaki numer kolejny ma miec ta oczekiwana Najjasniejsza? Dwucyfrowy? Trzycyfrowy? Odpowiedz Link Zgłoś
rraleighh realia PRLu 28.12.06, 23:22 jesli idzie o <zalatwianie> materialow budowlanych, można siegnąć do literatury z okresu PRLu, na przykład po skąd inąd znakomitą książkę Wiesława Myśliwskiego "Kamień na kamieniu" (1984). Nie zdradzając szczegółów fabuły, głowny bohater, chłopski syn, partyzant i powojenny urzędnik, szuka kilka metrów cementu (?), by dokończyć grób. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: realia PRLu 30.12.06, 13:13 Kilka metrów cementu? Biorąc wagę usypową cementu to idzie pewnie o kilkanaście ton. Jeżeli weżmie się pod uwagę, że cementu do piasku nie bierze się więcej niż 1:3 to zapewne piramidę w Egipcie chciał wybudować. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot A gdzie teraz rozdają mieszkania 29.12.06, 10:20 Proszę o namiary- pierwszy się piszę na listę. chocbym miała czekać 20 lat to chętnie wezmę. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Aż mnie trzęsie gdy czytam takie wypociny. 30.12.06, 13:54 > W PRL byli równi i równiejsi. W mieście, w którym mieszkałem tez było takie > osiedle domków zamieszkane przez lokalną elitę/nomenklaturę. Peeewnie. Inżynier to straszna elita. > > Normalny człowiek, (czytaj 90 procent) czekał na przydział mieszkania co > najmniej kilkanaście lat a i potem był tam tylko lokatorem a na owe domki > patrzył tak jak dzisiaj na wille Kulczyka. Normalny człowiek to jak chciał szybko mieszkanie to zakasywał rękawy i w 2-3 lata miał mieszkanie w systemie patronackim. Tylko cipy w rodzaju biznesmenów patrzyły co by tu dostać "za darmo" albo okraść innego człowieka z efektów jego pracy. > > Moi starzy już jako małżeństwo z dziećmi latami gnieździli się najpierw w > wynajętych pokojach, potem w zakładowej klitce by wreszcie po latach otrzymać > przydział na dwa pokoje z kuchnią (na cztery osoby). Właścicielami > zamieszkiwanego mieszkania zostali dopiero parę lat po upadku komuny. Nic na to nie poradzę, że masz takich rodziców co się pracą brzydzą. Moi się nigdy nie brzydzili i tak swoich synów wychowali. Nigdy bezrobotnym nie byłem a w kadrach to mnie ścigają abym zaległy urlop wykorzystał. > > Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku niemal wszystkich moich znajomych a > trzeba pamiętać, że mowa o ludziach pracujących w ówczesnych "wizytówkach > socjalizmu". Nie wiem co to jest "wizytówka socjalizmu" może mnie uświadomisz pod tym względem. > > Dziś pokolenie ich dzieci pomimo wszystko stać na kupienie WŁASNYCH mieszkań. N > a > kredyt, ktory będą spłacać 20 lat, ale mieszkając w tym czasie we własnych > mieszkaniach. Ich rodzice mogli o tym tylko pomarzyć. > Już rok temu koszt obsługi kredytu najtańszego mieszkania w W-wie sięgał ponad 1000 zł/mc. W tym roku może przekroczył 2x podaną wartość. Powodzenia. Zapoznaj się z przeciętną płacą. Dostępna na stronach GUS. Odpowiedz Link Zgłoś
comrade No staary! 28.12.06, 14:49 Sprzadaj ten dom (250m w wawie to chyba z 1M pojdzie) , ulokuj dobrze kase i jestes ustawiony do konca zycia :) Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: No staary! 30.12.06, 15:53 I mam mieszkać pod Poniatoszczakiem idioto? Odpowiedz Link Zgłoś
anyonenoone Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 08:19 W 1983 roku nie było wolnego internetu - funkcjonował wojskowy projekt ARPANET. W 1983 roku miała też miejsce premiera pierwszego PC/XT - mogę ci zaręczyć, że przeciętny amerykanin również nie miał zielonego pojęcia co to komputer osobisty. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 10:27 anyonenoone napisał: > W 1983 roku nie było wolnego internetu - funkcjonował wojskowy projekt ARPANET. > W 1983 roku miała też miejsce premiera pierwszego PC/XT - mogę ci zaręczyć, że > przeciętny amerykanin również nie miał zielonego pojęcia co to komputer osobist > y. Pierwsze publiczne BBS funkcjonowały w USA od 1978 pl.wikipedia.org/wiki/BBS BBS łączono w sieci rozległe Fidonet : pl.wikipedia.org/wiki/Fidonet Powstawali pierwsi operatorzy usług online : en.wikipedia.org/wiki/The_Source_%28service%29 en.wikipedia.org/wiki/Compuserve który w 1980 posiadła oddziały w 30 miastach USA a pakiety dostepowe były sprzedawane w sklepach komputerowych Niezależnie działały sieci tworzone przez operatorów telefonii np en.wikipedia.org/wiki/Minitelalbo en.wikipedia.org/wiki/Bildschirmtext O komputerach ludzie na pewno wiedzieli choćby z reklam : oldcomputers.net/pics/ZX80-ad.jpg Model VIC-20 sprzedawano w 1981 9 tys dziennie a do 1983 sprzedano 1 mln szt. Commodore 64 sprzedano od 1982 w sumie ok. 30 mln szt. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 10:56 Człowieku. Ty po prostu nie wiesz o czym gadasz. BBS-y to były pierwociny usenetu. Dla ciekawości - w Polsce też coś takiego było. Pierwszy powstał IIRC w 1985. O tyle to było mało kosztowne, że płaciło się wtedy za połączenie a nie za czas. No i te zabójcze prędkości modemów liczone w bodach. Ale do tekstu wystarczało ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 11:26 scibor3 napisał: > Człowieku. Ty po prostu nie wiesz o czym gadasz. BBS-y to były pierwociny > usenetu. No właśnie o tym mówię. Zacytowałem z usenetu tekst o kartkach na buty w Polsce. Dla ciekawości - w Polsce też coś takiego było. Pierwszy powstał IIRC > w > 1985. O tyle to było mało kosztowne, że płaciło się wtedy za połączenie a nie z > a > czas. No i te zabójcze prędkości modemów liczone w bodach. Ale do tekstu > wystarczało ;-). Pod warunkiem że się miało telefon i komputer z modemem po przystępnej dla przeciętnej pensji cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 14:09 Miałeś z tym jakiś problem? Ja jakoś nie. Atari 65XE kupiłem za $100. Modem dostałem w prezencie więc nie wiem ile kosztował. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 14:53 scibor3 napisał: > Miałeś z tym jakiś problem? Ja jakoś nie. Atari 65XE kupiłem za $100. Modem > dostałem w prezencie więc nie wiem ile kosztował. Moich rodziców ze swojej pensji w PRL nigdy nie było stać ani na zakup komputera za głupie 100 USD ani na kolorowy TV za 200-400 USD a telefonu w PRL nigdy się nie doczekali. Nie było też stać nikogo z dalszej rodziny ani nikogo z rodziców rówieśników w klasie co najmniej do połowy lat 80-tych (wtedy w znajomej rodzinie taksówkarza pojawił się TV kolor). Odpowiedz Link Zgłoś
mufti.ibrahim Dziecko nomenklatury? Te 100 dolarów to była 28.12.06, 18:33 trzymiesięczna pensja przyzwoicie zarabiającego pracownika obsługi technicznej w fabryce. Atari 65XE to widziałem na wystawie w Peweksie. Zresztą telefon też. Podłączenia do linii moi rodzice za PRL się nie doczekali. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 10:47 O jakich grupach dyskusyjnych w roku 1983 ty gadasz? W owym czasie na świecie trwała święta wojna pomiędzy Commodore a Spectrum a w Polsce do wojny dołączał Atari. IBM-PC jeszcze nie wiedział, że podbije świat. O sieci w tym czasie wiedziało parę osób z uczelnianego staff-u i nikt więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 11:18 scibor3 napisał: > O jakich grupach dyskusyjnych w roku 1983 ty gadasz? Przecież dałem linka : miniurl.pl/12443 Odpowiedz Link Zgłoś
gaz4 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 13:53 A może powodem problemów finansowych jest dom wybudowany za Gierka? Bo gdyby w tamtych czasach można było kupić to, co mamy teraz, to ogrzanie 250m2 kosztowałoby max 3000zł/rok. Żeby nie było, że 3000tys wziąłem z sufitu. Mieszkam w 100 letnim domu, jednak po ociepleniu roczny koszt ogrzania 80m2 wynosi niecałe 1000 zł. To mniej niż 100zł/mc - tak tanio jak za Gierka ;) Śmieszne też jest narzekanie na "koszty stałe". Szanowni państwo, liczmy tylko te koszty, jakie były za Gierka. Bez Internetu, kablówki, abonamentu za komórkę i zużywając prąd tylko na telewizor (program zaczynał się po południu, a i tak nic ciekawego max 2h oglądania) i lodówkę koszty stałe są... prawie niewidoczne. Jedyny poważny to czynsz, ale zastanówmy się - czy gdyby spółdzienie zachowywały standardy Gierkowsie nie byłoby taniej? Brak bierzących remontów, żadnego docieplania i malowania, to wszystko podnosi cenę czynszu. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 16:59 Nie wciskaj mi kitu. Mam 60 cm gazobetonu + styropian wkładany "ponoć" między bloki {budowla eksperymentalna} * 5 cm styropianu jako "tynk" {taniej było). I jakie 80 m2? Ty chyba w kapitaliźmie się narodziłeś/. Na takiej powierzchni to tylko mogą pleśnie i robole. Ideał dla ciebie co nie? Wiedz. że przetrawiłem lekcję PRL i wiem, że złodziei nie należy puszczać żywcem. To po prostu nie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
gaz4 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 15:10 jakie 80 m2? Ty chyba w kapitaliźmie się narodziłeś/. Na takiej powierzchni to > tylko mogą pleśnie i robole. Ideał dla ciebie co nie? Wiedz. że przetrawiłem > lekcję PRL i wiem, że złodziei nie należy puszczać żywcem. scibor - łyknij coś na uspokojenie ;) 80m2 to dla mnie zbyt dużo, inni mają mniej i się cieszą. A wielkość tę podałem jako przykład. Jeżeli założyć, że 80 m2 domek (jednokondygnacyjny) ma 3x mniejszą powierzchnię zewnętrzną niż 250m3, to straty ciepła są 3x mniejsze. A więc 250m2 można ogrzać za cenę poniżej 3 tys. O szcegóły tecghniczne zapytaj swojego taty. Urodziłem się za PRL i nawet pracowałem w tym ustraju. I wiem, jak wszystko wyglądało. Ten domek 250m2 zbudowany za Gierka jest niczym gierkowski blok - nie wiadomo, czy lepiej remontować czy po prostu zburzyć ;) Ociepliłem już niejeden dom i wiem dokładnie co i jak było budowane w danej epoce. Piszesz, że jesteś doktorem, twój tato jest inżynierem. Zamiast wieszać psy na rządzących za zbyt wielki koszt ogrzewania mam radę. Wpisz w Google hasło "dom pasywny" i porównaj to w czym mieszkasz z technologiami domu pasywnego. I do diaska nie bądź ciężkim frajerem, tylko weź się za remont, ale z głową! Bo inaczej wybrechają Ciebie na tym forum - facet zarabia powyżej średniej krajowej i nie radzi z tym co bez problemu robi biedny emeryt ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brykant Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 02:02 To sprzedaj dom i zmień pracę.... Odpowiedz Link Zgłoś
zaczy Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 10:17 > 4. Z własnego przykładu. Mój ojciec (inzynier budowlany) wybudował dom. Mnie > (doktor nauk chemicznych) z trudnością stać na jego ogrzanie. I gdybym > regularnie nie wyjeżdżał na zachód to musiał bym go sprzedać. No i na co to jest dowód. Z ogromnym prawdpopodobieństwem Ci powiem, że gdybyś był dzisiaj inżynierem budowlanym stać by Cię było i na ogrzanie, i być może na postawienie drugiego obok, jeżeli byś nabył działkę tak tanią, jak wówczas bywały. Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 12:49 ad. 1. Osobiście myślę, że bogactwa nie mierzy się w ten sposób... raczej w ten sposób można sobie zmierzyć płynność finansową. Człowiek który tak jak Ty posiada chałupę wartości 800tys. zł nawet jeśli zarabia 2500zł i po odjęciu kosztów ogrzewania zostaje mu 2000zł jest jednak zdecydowanie bogatszy od kogoś kto zarabia 10000zł ale musi spłacać kredyt w wysokości 250tys... ad. 2. co do elektroniki to się zgodzę pod jednym warunkiem, że porównamy sobie jej jakość w Polsce i na zachodzie... teraz za nasze pensje mamy dokładnie to samo co w USA kiedyś to co było dostępne mimo, że było tu nowością to w porównaniu do sprzętów zachodnich było już zabytkiem i szmelcem ad. 3. ...a teraz porównaj sobie co w czasie tych 34lat wydarzyło się przez ostatnie 17lat a co wcześniej i kiedy tak napradę owa poprawa losu nastąpiła... jakoś wydaje mi się, że stało się to po 89 roku... mylę się?? ad. 4. za Gierka raczej nie wyjechałbyś na zachód więc ciesz się, że masz takie możliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 11:52 I może się zapoznaj co to znaczy brutto. Za Gierka nie było podatków od osób fizycznych a ZUS to było jakieś 15%. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 12:06 Cały problem w tym, że ten absurdalny system mógł funkcjonować tylko pewnego momentu. Owszem były tanie czynsze, przejazdy, niskie lub brak podatków etc itp. Były, ale tak czy owak ktoś je musiał przecież sfinansować. Były, ale tylko do momentu kiedy chory z zalożenia system nie zbankrutował, wlaśnie przez takie soc-udogodnienia... Wystarczyło 10 lat gierkowskiej "prosperity"... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 12:07 scibor3 napisał: > I może się zapoznaj co to znaczy brutto. Za Gierka nie było podatków od osób > fizycznych a ZUS to było jakieś 15%. Nie było też do 1978 emerytur rolniczych (do 1972 były za to egzekwowane od przez państwo od gospodarstw dostawy obowiązkowe ) a zerowe oficjalne dochody ludzi w wieku emerytalnym na wsi nie były uwzględniane przy wyliczaniu średniej emerytury. Obecne emerytury rolnicze zaniżają zarówno średnią emeryturę jak i płacy netto (składki i podatki). Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 20:37 jak nie nazwali tego podatkiem od osób fizycznych to już myślisz że sowieci utrzymywli naszą służbę zdrowia i szkolnictwo? po prostu ludzie nie dostwali tych pieniędzy, które wypracowali, a nikt im tego nie opowiadał bo gdyby zaczęli liczyć ile zabiera im państwo, jeszcze by się za głowy zaczęli brać zamiast pracować. scibor3 napisał: Za Gierka nie było podatków od osób > fizycznych a ZUS to było jakieś 15%. Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 12:04 Oto o czym nie napisala GW. 1. Pensja za Gierka, to pensja netto, obecna - brutto. 2. W 1972r to mowimy wlasciwie jeszcze o czasach Gomulki. Gierek byl wowczas przy wladzy krotko. 3. W roku 1975 srednia placa to 3500zl, przy czym 1PLN=2.90PZL (kazdy dziennikarzyna moze sobie sprawdzic te dane w GUS-ie). To oznacza, ze owczesna srednia na "dzisiejsze pieniadze" to ok. 1200zl. 4. Robotnik zarabial wowczas przecietnie 99% sredniej, dzis przecietna dla robotnikow to ok. 80% sredniej, czyli...tyle samo, ok. 1200zl. 5. Inna byla struktura cen. Podstawowe produkty byly dotowane i stad bardzo tanie, mieszkania sie "dostawalo", istnialy dotowane stolowki, zlobki itd. itp. 6. Pensji dzis wyplaca sie znacznie mniej niz kiedys (nie bylo bezrobocia). wiec ogolny fundusz plac wrecz zmalal!!! 7. Zadluzenie kraju wynosi ok. 500mld PLN!!! Zdecydowana wiekszosc tego zadluzenia powstala w latach 90-tych, kiedy sprzedano znaczna czesc gospodarki (sic!). Nie moze byc inaczej, skoro tylko na usztywnieniu kursu walutowego w 1990r Polska stracila 17mld dolarow (do dzisiaj GW wielbi odpowiedzialnego za to ekonomiste). Oznacza to, ze te 1200PLN tez jest czesciowo na kredyt, splacany pewnie przez przyszle pokolenia Chinczykow. 8. Gdzie jest ponad 30 lat rozwoju ekonomicznego swiata, postepu technologii, obnizania kosztow jednostkowych itd. itp. 9. Te wszystkie dane pokazuja tragedie Polski po 1989r. Zbyt wczesne otwarcie na swiat zniszczylo ekonomie i obnizylo standard zycia zdecydowanej wiekszosci ludzi. Coscie sk...y uczynili z ta kraina?! 10. Wyborcza sie tym nie przejmuje. Z ich punktu widzenia wszystko idzie bardzo dobrze. Dla tej antypolskiej gazety najwazniejsze jest rozgonic Polakow po swiecie i jak najszybciej zastapic ich innymi kulturowo mieszkancami trzeciego swiata. Dlatego zaczynaja trabic jak to brakuje rak do pracy. Na razie idzie im dobrze, kiedy nam opadna luski z oczu? Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 12:07 Brawo!. Wiem przynajmniej, że więcej niż jedna osoba w Polsce ma mózg a nie ścier drzewny w puszcze mózgowej. Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 12:10 scibor3 napisał: > Brawo!. Wiem przynajmniej, że więcej niż jedna osoba w Polsce ma mózg a nie > ścier drzewny w puszcze mózgowej. I zeby bylo jasne, nie mam socjalistycznych pogladow. Po prostu najwyzszy czas na podsumowania. Minelo 17lat "transformacji". Odpowiedz Link Zgłoś
lastboyscout Myslec, myslec, myslec! 27.12.06, 21:34 Oczywistosci sa zazwyczaj najmniej oczywiste dla wiekszosci. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do czestszego wypowiadania sie. Odpowiedz Link Zgłoś
fundrive Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 09:33 Dziwne. Mnie sie zdecydowanie poprawiło. Dodam dla jasności że nie mam koneksji , nie uczestnizyłem w "złodziejskiej prywatyzacji" a 8 lat temu byłem na bezrobociu. Pieniądze zarabiam jeśli ktoś zechce z własnej woli kupić to co sprzedaję. Stać mnie na znacznie więcej niż stac było moich rodziców 30 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
arkalionxp Żywność była prawdziwa-a nie sztuczna 27.12.06, 12:13 Szynka była szynkąa nie produktem zgalaretowanego mięsa,kiełbasa była nafaszerowana mięsem a nie zmieloną papkę,nawet kawa ziarnista była kawą,którą jak się zaoarzyło pachniała po całym domu,a nie jak obecne kawopodobne produkty.Oranżada zawiarała cukier ,a nie rakotwórcze słodziki.Żelazko to było żelazko,które mogło pracować 10 lat,itp. Zostaliśmy obecnie zalani tandetą,quazi podobnymi towarami,stąd inna relacja cenowa. Odpowiedz Link Zgłoś
tierralatina Re: Żywność była prawdziwa-a nie sztuczna 27.12.06, 14:22 Zwlaszcza czekolada byla prawdziwa. I parowki z papierem... :) PS. Od kiedy cukier jest dobry dla zdrowia? Odpowiedz Link Zgłoś
polonium.au Re: Żywność była prawdziwa-a nie sztuczna 28.12.06, 06:17 cukier jest dobry dla zdrowia, bo mozg pracuje na cukrze, a nie na sacharynie, no ale ty mozgu nie masz, wiec wystarczaja ci slodziki Odpowiedz Link Zgłoś
valdivia Re: Żywność była prawdziwa-a nie sztuczna 28.12.06, 12:54 Tylko ze tlumoku mozg powinien pracowac na cukrze chociazby z owocow, od biedy tym z trzciny cukrowej, na nie "krysztal bialym rafinowanym". PdV Odpowiedz Link Zgłoś
magga4 Re: Żywność była prawdziwa-a nie sztuczna 28.12.06, 12:58 Ale jakos na tej "prawdziwej" zywnosci Polacy mieli w stosunku do krajow zachodnich nizsza srednia dlugosc zycia, a chorowali wiecej i czesciej. Z dziecmi na czele.. Wiec to kolejna bzdura. Ta "prawdziwa" zywnosc byla produkowana przeciez w takich warunkach higienicznych, ze zawierala rowniez prawdziwe bakterie, plesnie, robaki i inne swinstwa. A najgorzej bylo na tej najzdrowszej i "najprawdziwszej" wsi... Tam choroby, krotkie zycie to norma byla. Odpowiedz Link Zgłoś
zwirekiwigura Re: Żywność była prawdziwa-a nie sztuczna 28.12.06, 13:06 Pamietam ceremonial odsiewania robali z maki po przyniesieniu jej ze sklepu. Pewnie zaraz jakis nostalgik powie, ze to byly mikroelementy! Odpowiedz Link Zgłoś
polonium.au klient nasz pan 28.12.06, 14:00 na tzw Zachodzie ludzi utrzymuje sie przy zyciu jak dlugo sie da, tyle ze w stanie przypominajacym hibernacje... wiadomo ze lekarz i apteka nie chca zeby klient umarl Odpowiedz Link Zgłoś
tierralatina Re: klient nasz pan 29.12.06, 18:01 Wolalbym aby mnie aptekarz z lekarzem utrzymywali przy zyciu, niz aby ubil mnie sanitariusz z karetki. Tez dla zysku... :) Odpowiedz Link Zgłoś
merianna Re: Żywność była prawdziwa tylko w sklepach 27.12.06, 14:43 dla wybranych partyjnych, milicji, wojska i gornikow no i dyplumatow, ale tych podciagali pod towarzyszy partyjnych. Szynka byla z puszki - jeden gatunek itd. Jak widac te "naturalizmy" szkodzily i napromieniowywaly nieodwracalnie zwoje mozgowe jak twoje ofiaro i tu jest pociecha dla ludu.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
sz.cz /kobieto/ 27.12.06, 19:04 - mlody czlowieku/kobieto/ - szkoda mi czasu na przekonywanie i przyklady = jezeli chcesz zatrudnic swoje "zwoje mozgowe" to porownaj normy produkcji wedlin obowiazujece obecnie do tych za czasu "komunizmu".Po tej lekturze kielbasy zaczniesz robic sama - tu troszke przesadzilem - twoja opinia wskazuje ze masz lewe rece tak samo jak pusty baniak. Odpowiedz Link Zgłoś
and192 Re: /kobieto/ 28.12.06, 09:54 Panie "Sz.cz.", zdaje się, że coś Pana łączy z PiS-em, sądząc po poglądach. Porównywanie norm produkcji wędlin jest tak samo bez sensu jak porównywanie smaku tychże - nikt już nie dysponuje próbkami sprzed 30 lat. Już niech Pan nie wylicza zbrodni ostatnich 17 lat, bo i bez peerelowskiej kaszanki robi się słabo. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
rraleighh pyszna PRLowska czekolada 28.12.06, 12:07 Dzis mozna kupic szynke za 15zl za kg lub za 50zl za kilogram. Jest to wolny wybor konsumenta. Jestem pewien, ze nawet wybredni PRLowscy smakosze znajda cos dla siebie. Na marginesie, proponuje porownac smak i dostepnosc czekolady; w czasach mojej mlodosci norma kartkowa wynosila 100gr wyrobu czekalodopodobnego na miesiac. Dorosli amatorzy lakoci mogli slodycze podkradac swoim dzieciom, lub pic syrop Pini. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 12:13 rty99 napisała: > Oto o czym nie napisala GW. > > 1. Pensja za Gierka, to pensja netto, obecna - brutto. > 2. W 1972r to mowimy wlasciwie jeszcze o czasach Gomulki. Gierek byl wowczas > przy wladzy krotko. > 3. W roku 1975 srednia placa to 3500zl, przy czym 1PLN=2.90PZL (kazdy > dziennikarzyna moze sobie sprawdzic te dane w GUS-ie). To oznacza, ze > owczesna srednia na "dzisiejsze pieniadze" to ok. 1200zl. I dlatego już w połowie lat 70-tych Gierek zmuszony był drastycznie podwyższać ceny bo "cudu" na kredyt starczyło tylko na 4 lata, skończyło się Radomiem i Ursusem, a p0otem było już coraz gorzej... > 4. Robotnik zarabial wowczas przecietnie 99% sredniej, dzis przecietna dla > robotnikow to ok. 80% sredniej, czyli...tyle samo, ok. 1200zl. To ile zarabiał profesor, albo specjalista od zarządzania??? > 5. Inna byla struktura cen. Podstawowe produkty byly dotowane i stad bardzo > tanie, mieszkania sie "dostawalo", istnialy dotowane stolowki, zlobki itd. > itp. A skąd państwo brało pieniądze na to "dotowanie". Zbakrutowało dzięki temu już na początku lat 80-tych... > 6. Pensji dzis wyplaca sie znacznie mniej niz kiedys (nie bylo bezrobocia). > wiec ogolny fundusz plac wrecz zmalal!!! Byłu prace pozorowane i nikomu niepotrzebne etaty. To się nazywa "bezrobocie ukryte". Elementarz ekonomii.... > 7. Zadluzenie kraju wynosi ok. 500mld PLN!!! Zdecydowana wiekszosc tego > zadluzenia powstala w latach 90-tych, kiedy sprzedano znaczna czesc > gospodarki (sic!). Liczy się zdolność od spłaty zadłużenia, nie jego wysokość. Elementarz ekonomii. Za Gierka nasza wartość eksportu pozwalała na spłatę zadłużenia po 20 latach, obecnie po ok. 2 latach.... Nie moze byc inaczej, skoro tylko na usztywnieniu kursu > walutowego w 1990r Polska stracila 17mld dolarow (do dzisiaj GW wielbi > odpowiedzialnego za to ekonomiste). Fajnie było jak to masło i cukier drożały 3 razy w tygodniu. Tesknisz za tym? Oznacza to, ze te 1200PLN tez jest > czesciowo na kredyt, splacany pewnie przez przyszle pokolenia Chinczykow. > 8. Gdzie jest ponad 30 lat rozwoju ekonomicznego swiata, postepu technologii, > obnizania kosztow jednostkowych itd. itp. Dzięki soc-realowi i "dotowaniu" pozostaliśmy o lata świetlne w tyle jeśli chodzi o postep... > 9. Te wszystkie dane pokazuja tragedie Polski po 1989r. Zbyt wczesne otwarcie > na swiat zniszczylo ekonomie i obnizylo standard zycia zdecydowanej > wiekszosci ludzi. Coscie sk...y uczynili z ta kraina?! Za peerelu płynęła mlekiem i miodem??? > 10. Wyborcza sie tym nie przejmuje. Z ich punktu widzenia wszystko idzie bardzo > > dobrze. Dla tej antypolskiej gazety najwazniejsze jest rozgonic Polakow po > swiecie i jak najszybciej zastapic ich innymi kulturowo mieszkancami > trzeciego swiata. Dlatego zaczynaja trabic jak to brakuje rak do pracy. > Na razie idzie im dobrze, kiedy nam opadna luski z oczu? Jest lepiej niż było za soc-realu... Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 12:32 des4 napisał: > I dlatego już w połowie lat 70-tych Gierek zmuszony był drastycznie podwyższać > ceny bo "cudu" na kredyt starczyło tylko na 4 lata, skończyło się Radomiem i > Ursusem, a p0otem było już coraz gorzej... Powtarzam, nie jestem obronca socjalizmu i Gierka. Dane pokazuja jednak, ze w tej ksiezycowej PRL-owskiej ekonomii wiekszosci ludzi zylo sie lepiej niz obecnie. Zadluzenie tez bylo znacznie mniejsze. > To ile zarabiał profesor, albo specjalista od zarządzania??? Zarabial mniej, zgoda, te waskie grupy zyskaly. Moze akurat profesorowie nie tak bardzo, ale "specjalisci od zarzadzania" na pewno! > A skąd państwo brało pieniądze na to "dotowanie". Zbakrutowało dzięki temu już na początku lat 80-tych... Bo nie emitowalo obligacji (zloty nie byl wymienialny). Dzis na pewno dluzej by pociagnelo ;). > Byłu prace pozorowane i nikomu niepotrzebne etaty. To się nazywa "bezrobocie > ukryte". Elementarz ekonomii.... O'K, tylko co to zmienia?! Jesli zlikwidowano niepotrzebne etaty to zaoszczedzone pieniadze powinny gdzies byc, albo w wiekszych placach, albo wiekszych inwestycjach albo...no wlasnie, gdzie sa te pieniadze. Przecietny pracownik zachrzania trzy razy tyle, zarabia czesto mniej, kraj sie zadluza, ludzie emigruja, a firmy mowia ze im sie nie oplaca, bo za duze koszty. > Liczy się zdolność od spłaty zadłużenia, nie jego wysokość. Elementarz > ekonomii. Za Gierka nasza wartość eksportu pozwalała na spłatę zadłużenia po 20latach, obecnie po ok. 2 latach.... Ciekawe gdzie to ucza takiej ekonomii. No prosze, wysokosc zadluzenia sie nie liczy, bo mamy wieksze obroty z zagranica i poki co wystarcza jeszcze na odsetki. > Fajnie było jak to masło i cukier drożały 3 razy w tygodniu. Tesknisz za tym? Demagogia a'la GW. Erkhard tez stlumil inflacje, a nie doprowadzil gospodarki do ruiny. > Dzięki soc-realowi i "dotowaniu" pozostaliśmy o lata świetlne w tyle jeśli > chodzi o postep... Dobrze, wiec gdzie jest 17lat postepu? > Za peerelu płynęła mlekiem i miodem??? Nie, ale rzetelne przedstawienie danych pokazuje, ze wiekszosci zylo sie jednak lepiej. > Jest lepiej niż było za soc-realu... Waskim grupom z najwiekszych miast. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 hehe! :-))) 27.12.06, 12:45 Kuzden wi, ze za tow.Edwarda Polska rosla w sile, a ludziom zylo sie dostatniej. I tak rosla i rosla, a ludziska sie dostatkowaly i dostatkowaly, az wszycko pierdyknelo.[jak zreszta niedlugo pozniej w Sowieckim Sojuzie] Kryzys powstrzymal dopiero Zbawca Polski, Konrad Wallenrod II, gienieral Wojciech J., o ktorym czolowy polski publicysta, Jerzy Urban pisal: "Swoim antagonistom odjął od pyska słodki smak krwi przelanej i rozpędził jej zapach. Ten ukochany mdły fetor polskości." Urban o zabawcy Polski:generale Wojciechu Jaruzelskim, ktory swym mestwem i bezgranicznym patriotyzmem uchronil ja przed wrazymi zakusami domoroslych agentow jankeskiej CIA: "Swoim antagonistom odjął od pyska słodki smak krwi przelanej i rozpędził jej zapach. Ten ukochany mdły fetor polskości." Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok prawde gadas! Yezdes wielgi! Medal Ci tzeba! 27.12.06, 13:21 I wsytko to jak na swintej spowiedzi musem pzysionc, ze tak ty dzewiej było. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 12:58 rty99 napisała: > > Demagogia a'la GW. Erkhard tez stlumil inflacje, a nie doprowadzil gospodarki > do ruiny. > Podaj mi definicję "zrujnowanej" gospodarki... > > Dzięki soc-realowi i "dotowaniu" pozostaliśmy o lata świetlne w tyle jeśl > i > > chodzi o postep... > > Dobrze, wiec gdzie jest 17lat postepu? O chociażby w tym, że możesz siedzieć przed pecetem i zapodawać bzdury w sieci. Kiedyś mogłeśv go oglądac najwyżej na wystawie Pewexu, a na łącze telefon9iczne czekałbyć 15 lat... > > > Za peerelu płynęła mlekiem i miodem??? > > Nie, ale rzetelne przedstawienie danych pokazuje, ze wiekszosci zylo sie jednak > > lepiej. To niewiele wiesz. > > > Jest lepiej niż było za soc-realu... > > Waskim grupom z najwiekszych miast. W miastach żyje większość obywateli, a rolnicy mają sie lepiej niż kiedykolwiek... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok 1 pln= 2,9? no no!!!! 27.12.06, 12:19 niezły przelicznik. Chyba pekne ze smiechu!!! A zwłaszcza zywnosci (np. mieso) było dotowane. Doprawdy. Nic nie było dotowane drodzy panstwo - poniewaz ktos musiał za to płacic. A płacic ludzie zarabiający 28 USD na miesiac. Gdyby to jeszcze obłoiżyc podatkiem.... Dlatego podatek od wynagrodzenia w Polsce skasowano pod konic ery Gomułki. A ZUS???? ZUS płacony przez ludzi leciał do panstwowej kasy i nikł. Nie podnoszono tzw. starego portfela, mimo że były to głodowe renty skazując setki tysięcy ludzi na bardziej niz wegetację (tak, tak - amnezyjka). Legendy o dobrobycie za komuny wsadzcie se miedzy bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: 1 pln= 2,9? no no!!!! 27.12.06, 12:42 1410_tenrok napisał: > niezły przelicznik. Chyba pekne ze smiechu!!! Reklamuj w GUSie. > A zwłaszcza zywnosci (np. mieso) było dotowane. Doprawdy. Tak, doprawdy. Sery, mleko, chleb, transport, itd. itp. > Nic nie było dotowane drodzy panstwo - poniewaz ktos musiał za to płacic. O to wlasnie chodzi w dotacjach. Placi nie bezposrednio konsument, tylko podatnik. Zeby bylo jasne, nie pochwalam tego systemu, prowadzi do marnotrawstwa, ale jesli sie likwiduje dotacje, to zaoszczedzone pieniadze powinny gdzies byc. Gdzie one sa?! W pensjach pracownikow ich nie ma. > ZUS płacony przez ludzi leciał do panstwowej kasy i nikł. Dokladnie tak jak obecnie. > były to głodowe renty skazując setki tysięcy ludzi na bardziej niz wegetację > (tak, tak - amnezyjka). Dokladnie tak jak obecnie. > Legendy o dobrobycie za komuny wsadzcie se miedzy bajki Legendy o obecnym dobrobycie wsadzcie sobie w.... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok gosciu, po co walisz 27.12.06, 12:54 własnie konczyłe wowczas studia i dostałem 2.800 pierwszej pensji. I znam ceny i ten przelicznik to idiotyzm. I pamietam, jak wowczas było. Była piszcząca bida!!!! A ludzi ze starego portfela była kupa. I drozyzna jak diabli. Co to znaczy dotowanie?? Ja dobrze wiem. Niskie ceny (w miare) były na rzeczy dla niemowląt. Ale i tak bez porownania wysokie, jezeli pojechac w owym czasie do NRD albo Czechosłowacji. Mieso - wowczas wprowadzono ceny komercyjne. Oczywiscie nikt o tym nie bedzie pisał. Obecnie ludziom zyje sie duzo prosciej i łatwiej. Jedan zrzecz jednak moze sie wielbicielom komuny wyraznie nie podobac: TRZEBA PRACOWAC wszedzie, nie tylko na kopalniach. Tak nie było bezrobocia - wszedzie były przerosty zatrudnienia i widac było, jak pracowano. Mogłbym opowiadac o watachach pijanych roboli i ciągłych biurowych imprezach. BOGU DZIEKI TO SIE ZAWALIŁO! Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: gosciu, po co walisz 27.12.06, 13:20 1410_tenrok napisał: > wielbicielom komuny wyraznie nie podobac: Nie jestem wielbicielem komuny, wiec nie wmawiaj mi dziecka w brzuch. Jestem po prostu krytykiem stanu obecnego, z czego nie wynika, ze tesknie za komuna. Z uswiadomienia sobie faktu, ze ksiezycowa ekonomia PRLu potrafila jednak zapewnic wyzszy standard zycia wiekszosci obywateli nie wynika uwielbienie dla niej, jest to krytyka stanu obecnego. To wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok ja te czasy pamietam wiec nie wmawiaj ludziom kitu 27.12.06, 13:30 Za komuny była bida az piszczało!!!! Wszyscy, powtarzam to, wszyscy zajmowali sie organizowaniem najprostszych rzeczy. Kwitła korupcja. A teraz znow pare cen (moje zarobki na pierwszej posadzie 2800 złotych). - mieszkanie komunalne (czynsz) - tak tanie 50 m. 187 zł - mieszkanie wlasnosciowe (czynsz) - m3 - 3000 (troche drogo?). Wyraznie tanio!!! - mały fiat na giełdzie 100.000 (na przydział 68.500) - radmor (radio stereo) - 25.000 - gramofon daniel 3.500 albo 5.400 (ju nie pomne) - pralka automatyczna z polaru - 10.500 (mozna było wystac albo załatwic przez znajomego) - kielbasa zwyczaja 65 zł. - cukier 12 zł - ksziazki, np. ceram 80-120 zl, literatura w twardej oprawie 30-80 zł; serie paperbackowe - 10-20 złotych. Dobra wyszczegolnione w moim spisie zakupiłem, za pieniądze zarobione w czasie tzw. saksów. Błogosławiony Gierek pozwolił ludziom wyjedzac na roboty......... Inaczej mogłbym sie jeno smakiem oblizac. Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: ja te czasy pamietam wiec nie wmawiaj ludziom 27.12.06, 14:09 1410_tenrok napisał: > Za komuny była bida az piszczało!!!! Wszyscy, powtarzam to, wszyscy zajmowali > sie organizowaniem najprostszych rzeczy. Kwitła korupcja. > A teraz znow pare cen (moje zarobki na pierwszej posadzie 2800 złotych). > - mieszkanie komunalne (czynsz) - tak tanie 50 m. 187 zł > - mieszkanie wlasnosciowe (czynsz) - m3 - 3000 (troche drogo?). Wyraznie > tanio!!! > - mały fiat na giełdzie 100.000 (na przydział 68.500) > - radmor (radio stereo) - 25.000 > - gramofon daniel 3.500 albo 5.400 (ju nie pomne) > - pralka automatyczna z polaru - 10.500 (mozna było wystac albo załatwic przez > znajomego) > - kielbasa zwyczaja 65 zł. > - cukier 12 zł > - ksziazki, np. ceram 80-120 zl, literatura w twardej oprawie 30-80 zł; serie > paperbackowe - 10-20 złotych. > > Dobra wyszczegolnione w moim spisie zakupiłem, za pieniądze zarobione w czasie > tzw. saksów. Błogosławiony Gierek pozwolił ludziom wyjedzac na roboty......... > Inaczej mogłbym sie jeno smakiem oblizac. Cos ci sie z cenami popieprzylo. Ja w 1975r mialem 10 lat, ale wiele cen tez pamietam i Radmor na pewno nie kosztowal 25000. Amator z kolumnami kosztowal ok. 5000. Cukier przez cale lata 70-te kosztowal 10,50, bilet tramwajowy 1zl, oranzada 1,80, ciastka 2,10. W domu nigdy nie brakowalo podstawowych rzeczy, choc rodzice nie mieli samochodu (przynajmniej nie stali w korkach). A poza tym takie wyliczanki jak twoja sa bez sensu. Przeczytaj fragment o szklanych paciorkach w innym poscie. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok nie popieprzyło, niestety 27.12.06, 16:16 amator kosztował 4500-5700 (zależy jak wersja), cukier kosztował na początku lat 70 kosztował 12, nastepnie 10,50 a nastepnie wprowadzono kartki na cukier (z początku nawet ładnie drukowane) - 2 kilo na miesiąca, a reszt, bodajze po 25. Bilt tramwajowy kosztował 2 złote, oranzada 2,30 lub nabija 2,20. Oczywiscie, że dla Ciebie nic nie ma sesnu, co wybija twoj tok myslenia z rownowagi. Merry Christmas A radmora kupował razem z Danielem (gramofon) - to wiem ile zapłaciłem (prowadze takie tam rozne zapiski). A skoro miałes 10 lat w 1975 - to gadka z Tobą to strata czasu dla mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: nie popieprzyło, niestety 27.12.06, 16:22 1410_tenrok napisał: > A radmora kupował razem z Danielem (gramofon) - to wiem ile zapłaciłem Przypomnialem sobie, ze stary Radmor w latach 70-tych kosztowal ok. 14 tysiecy. Moze kupowales pozniej. Kupa kasy, ale za to jaka to byla maszyna, mogles szpanowac na pol osiedla. Co dzisiaj musialbys kupic, zeby sie tak nacieszyc? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jako meloman kupiłem sobie w Niemczech robiony 27.12.06, 17:24 na zamowienie gramofon ze wzmacniaczem lampowym za 3,500 DM. Pracowałem na niego 1 miesiąc. To był szpan. Radmor - taki sobie, choc to dobra firma od radarów. W Danielu skitrały sie szapnerskie przyciski sensorowe. Cały wsad był na czesciach z zachodu. Odpowiedz Link Zgłoś
pioskee Re: nie popieprzyło, niestety 28.12.06, 13:34 Amatora Stereo kupowałem trochę później, chyba w 1977, już za 6,6 tysia (bez kolumn). Kupowałem oczywiście spod lady. Odpowiedz Link Zgłoś
salt1 Re: ja te czasy pamietam wiec nie wmawiaj ludziom 27.12.06, 16:13 Ty piszesz o końcu Gierka, o przełomie lat 70/80. A rtykuł odnosi się do samego początku Gierka w roku 1972. Tak, czy inaczej to, co piszesz jest niewiarygodne. Czynsz za mieszkanie własnościowe M3 3000 miesięcznie? To bzdura. Radmor radio stereo za 25.000 to bzdura. Mieszkałem w mieszkaniu własnościowym i miałem radio Radmor ale ty rzucasz te ceny z sufitu. Nie chodzi o gloryfikację tego czy innego okresu PRL, lecz jeśli odbrązawiamy popadając w faktograficzny absurd, to reakcja ludzi, którzy żyli w tamtym okresie jest taka sama jak na ostentacyjną propagandę. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok to nie jest absurd, poniewaz tyle za takie radio w 27.12.06, 17:19 1979 roku zapłaciłem. Odnosnie czynszu - moge sie mylic o 1000 złotych. Był to czynsz za mieszkanie kupione za dolary i znajdujące sie w hitowym miejscu mojego miasta. Porownywanie jest bez sensu, zwłaszcza obecnie. Jezeli ktos uwaza, że wowczas było porownywalnie - to jest chory na głowe, albo za wszelką cenę chce udowodnic, że jest to staraconych 17 lat. Nie zapomne pewnego widoku. Zdawałem wojsko i moj wykładowca, pewien pułkownik obżerał sie pomaranczą, choc to nie były swieta....... Pomarancze za peerelii dla jednych były, a dla innych dwa razy do roku. Cały naród fascynował sie tym, że masowiec xx załodowany pomaranczami, ktory dotrą na czas przed swietami Odpowiedz Link Zgłoś
hexabc1 Re: ja te czasy pamietam wiec nie wmawiaj ludziom 27.12.06, 22:43 Moze i pamietasz, ale zle :-) Pierwsza inzynierska pensja na poziomie 2800 zl to poczatek lat 70-tych (Pamietam dobrze, bo sam taka mialem.) Radio stereo Radmor - to z kolei poczatek lat 80-tych. Cene 25000 zl Radmoru nalezy porownywac z pensja circa 7000 zl z roku 1982. Tak tylko gwoli scislosci... > A teraz znow pare cen (moje zarobki na pierwszej posadzie 2800 złotych). > - mieszkanie komunalne (czynsz) - tak tanie 50 m. 187 zł > - mieszkanie wlasnosciowe (czynsz) - m3 - 3000 (troche drogo?). Wyraznie > tanio!!! > - mały fiat na giełdzie 100.000 (na przydział 68.500) > - radmor (radio stereo) - 25.000 Odpowiedz Link Zgłoś
pioskee Re: ja te czasy pamietam wiec nie wmawiaj ludziom 28.12.06, 13:40 co za bzdety - radio Radmor to lata 70-te !!!!! nie będę sie spierał o cenę (bo miałwem tylko Amatora Stereo za 6,6 tys., z kolumnami więcej) ale Radmora (z sensorowymi przyciskami - to był bajer !) miał mój koleś z klasy juz przed 1976. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: gosciu, po co walisz 27.12.06, 13:30 rty99 napisała: > 1410_tenrok napisał: > > > wielbicielom komuny wyraznie nie podobac: > > Nie jestem wielbicielem komuny, wiec nie wmawiaj mi dziecka w brzuch. Jestem po > > prostu krytykiem stanu obecnego, z czego nie wynika, ze tesknie za komuna. Z > uswiadomienia sobie faktu, ze ksiezycowa ekonomia PRLu potrafila jednak > zapewnic wyzszy standard zycia wiekszosci obywateli nie wynika uwielbienie dla > niej, jest to krytyka stanu obecnego. To wszystko. Nie zapewniła. Standardy dot. długości życia, wyposażenia w dobra codziennego użytku, dostepu do czystej wody, kanalizacji itp. są o niebo lepsze dzisiaj niż wtedy. I nie tłumacz tego postępem, ponieważ wtedy jak się porównaliśmy do normalnych krajów wypadaliśmy znacznie, znacznie gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: gosciu, po co walisz 27.12.06, 14:13 des4 napisał: > I nie tłumacz tego postępem, ponieważ wtedy jak się porównaliśmy do > normalnych krajów wypadaliśmy znacznie, znacznie gorzej... Te "normalne kraje" sa od polowy lat 70-tych w stagnacji. Poziom zycia sie obniza, a nie rosnie, wiec zblizyc sie do nich to zadna sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
turtlezzz Chłopie, puknij się.. 28.12.06, 02:05 Zbliżyć się do nich to żadna sztuka... kiedy ich gospodarka nie wpływa na twoją. Ogólna stagnacja na zachodzie obejmuje i nas. Tyle, że my jesteśmy raczej z przodu, niż z tyłu. Czy w tym wielbieniu czasów Gierka w ogóle bierzesz pod uwagę jak się one skończyły ??? Czy jego "eksperyment" kończy się dla ciebie na połowie lat 70tych ? A potem co, koniec świata ? Człowieku, Polski wtedy nie było zwyczajnie stać na taki skok. Nie przy pozostaniu przy gospodarce planowej. No, chyba że za kredyty, ale wiadomo dziś jak się to skończyło. "Rozkręciła się spirala inwestycyjna". Nic dziwnego. Centralny planista nigdy nie przewidzi ile potrzeb inwestycyjnych kryje się za daną inwestycją, więc musi utrzymywać wielkie rezerwy budżetowe. A za Gierka nie dość, że brano ogromne kredyty to zaciągano następne, żeby je spłacić. Używając porównania Stanisława Lema: był to silnik Watta bez regulatora. Po prostu nikt nie był w stanie tego zatrzymać. Za kilka lat dobrobytu Polska zapłaciła znacznie dłuższym okresem zapaści. Można zaryzykować stwierdzenie, że mało kto tak się zasłużył dla obalenia komunizmu jak Gierek. Nie ma lepszego sposobu na wywołanie rewolucji, jak dać ludziom posmakować bogactwa ponad ich stan, a potem zafundować twarde lądowanie. Do tego dochodziła dość liberalna polityka Gierka wobec opozycji. W sumie chłop był z niego porządny jak na komunistę (wychowany we Francji i Belgii, nie w Sojuzie. Zachodni komunizm a bolszewizm to dwie różne rzeczy), chciał nam zrobić drugą Japonię. Szkoda, że nie miał dość inteligencji, by zrozumieć, że było to niewykonalne w państwie komunistycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
obserwator34 Re: Chłopie, puknij się.. 28.12.06, 03:39 Brawo, "turtlezzz" To jest wlasnie kwintesencja calego tego dyskursu. Bardzo trafnie to ujales! Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Chłopie, puknij się.. 28.12.06, 10:49 turtlezzz napisał: > Czy w tym wielbieniu czasów Gierka w ogóle bierzesz pod uwagę jak się one >skończyły ??? Powtarzam po raz kolejny, NIE WIELBIE CZASOW GIERKA. Chodzi mi tylko o scislosc i pokazanie, do czego wlasciwie doprowadzila polityka z lat 1989-2005. Odpowiedz Link Zgłoś
tmeic Re: gosciu, po co walisz 28.12.06, 12:26 W 1975 roku dostałem się na studuia. W pierwsze wakacjie odbyłem tzw praktykę robotniczą. Nosiłem cegły na budowie i inne take przez cały miesiąc. Za tę pracę niewykwalifikowanego robotnika zarobiłem 2400 zł. Potem pilnie studiowałem prtzez 5 lat. moja pierwsza inzynierska pensja w roku 80 (jako stazysty) wyniosła sic... 2400 zł. Potem po stażu wzrosła do 3100. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 12:40 rty99 napisała: > Oto o czym nie napisala GW. > > 1. Pensja za Gierka, to pensja netto, obecna - brutto. > 2. W 1972r to mowimy wlasciwie jeszcze o czasach Gomulki. Gierek byl wowczas > przy wladzy krotko. > 3. W roku 1975 srednia placa to 3500zl, przy czym 1PLN=2.90PZL (kazdy > dziennikarzyna moze sobie sprawdzic te dane w GUS-ie). To oznacza, ze > owczesna srednia na "dzisiejsze pieniadze" to ok. 1200zl. Albo 20-30 USD. > 4. Robotnik zarabial wowczas przecietnie 99% sredniej, dzis przecietna dla > robotnikow to ok. 80% sredniej, czyli...tyle samo, ok. 1200zl. Średnia to średnia, nawet w PRL nie wszyscy zarabiali średnią i więcej. A obecnie więcej się zarabia na szaro i czarno, czego statystyki nie ujmują w średnich (za wyjątkiem wyposażenia mieszkań). > 5. Inna byla struktura cen. Podstawowe produkty byly dotowane i stad bardzo > tanie, mieszkania sie "dostawalo", istnialy dotowane stolowki, zlobki itd. > itp. > 6. Pensji dzis wyplaca sie znacznie mniej niz kiedys (nie bylo bezrobocia). > wiec ogolny fundusz plac wrecz zmalal!!! Jeżeli ktoś uważa ze teraz ludzi zarabiają mniej albo nawet tyle samo co w PRL to niech wyjaśni różnice w wyposażeniu (kafelki, telefon, AGD i TV AV) i standardzie mieszkań (średnia wielkość i wykończenie), wyposażenie mieszkańców (odzież, środki czystości, kosmetyki, zegarki) jak też liczbę i jakość samochodów na ulicach i parkingach. I w jaki sposób obecna bieda wpłynęła na o 5 lat dłuższą średnią życia, 6 razy większą liczbę studentów (których stać bez stypendiów i na utrzymanie i na czesne) i znacznie niższe statystyki śmiertelności noworodków niż w latach 1970-89. > 7. Zadluzenie kraju wynosi ok. 500mld PLN!!! Zdecydowana wiekszosc tego > zadluzenia powstala w latach 90-tych, Te 500 mld to 50% PKB i jest częścią zadłużenia z 1990 wynoszącego 80% PKB, powiększonego o inflację (rolowanie długu) > kiedy sprzedano znaczna czesc > gospodarki (sic!). Sprzedawano głównie od II połowy lat 90-tych do kiedy to od 1990 dopłacano kupę USD do tych przedsiębiorstw a sprzedaż nie zrekompensowała nawet 100% dopłat zrealizowanych od 1990 (do górnictwa i PKP dopłaca się nadal). > Nie moze byc inaczej, skoro tylko na usztywnieniu kursu > walutowego w 1990r Polska stracila 17mld dolarow (do dzisiaj GW wielbi > odpowiedzialnego za to ekonomiste). Skąd w 1990 Polska miała 17 mld USD ? Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 13:09 c355 napisał: > Albo 20-30 USD. No i co? Rownie dobrze mozna powiedziec, ze czynsz wynosil dolara. Przeliczanie na czarnorynkowy kurs nie ma sensu, to juz predzej na owczesny tzw. oficjalny, ktory wynosil ok. 30zl. Przecietna pensja wynosila w/g tego kursu prawie 120 dolarow, przy czym dolar z lat 70-tych byl prawie 4 razy mocniejszy niz obecnie, znow wychodzi tyle samo, ok. 450 dzisiejszych dolarow. > Średnia to średnia, nawet w PRL nie wszyscy zarabiali średnią i więcej. Ten rozrzut byl nieporownanie mniejszy niz obecnie. > obecnie więcej się zarabia na szaro i czarno, czego statystyki nie ujmują w > średnich (za wyjątkiem wyposażenia mieszkań). Tylko potem nie dostaje sie emerytury, nieprawdaz. No coz, jak ktos chce miec nowa pralke i telewizor zamiast emerytury to jego sprawa. A moze jest po prostu zmuszony? > Jeżeli ktoś uważa ze teraz ludzi zarabiają mniej albo nawet tyle samo co w PRL > to niech wyjaśni różnice w wyposażeniu (kafelki, telefon, AGD i TV AV) 1. Ogolny rozwoj technologii na swiecie i obnizenie kosztow 2. Otwarcie na zachod, co z jednej strony powoduje mozliwosc zarabiania, z drugiej mozliwosc wyprzedawania majatku i zaciagania wiekszych dlugow. Wiesz ile mozna kupic lodowek za 500mld PLN? > standardzie mieszkań (średnia wielkość i wykończenie), Mozna to wyjasnic mniejsza ich liczba. Poza tym wiele z nich w wiekszosci ciagle nalezy do bankow, wiec powinny byc uwzglednione tylko w czesci. > wyposażenie mieszkańców > (odzież, środki czystości, kosmetyki, zegarki) jak też liczbę i jakość > samochodów na ulicach i parkingach. Jak wyzej. > I w jaki sposób obecna bieda wpłynęła na o 5 lat dłuższą średnią życia, Ogolny postep medycyny, wieksza koncentracje ludzi na sobie i swoim zdrowiu, ale to juz raczej trendy kulturowe. > 6 razywiększą liczbę studentów (których stać bez stypendiów i na utrzymanie i > na czesne) Studentow jest tyle samo co kiedys, "studentow" moze i 6 razy wiecej. i znacznie niższe statystyki śmiertelności noworodków niż w latach 197 > 0-89. Szerpowie w Nepalu nie przejmuja sie statystykami smiertelnosci noworodkow. Przeciwnie, noworodki sa wynoszone na mroz na cala noc. Jak przezyja to O'K. A u nas, coz, medycyna sie jednak rozwija na swiecie, wady genetyczne tez sie kumuluja. > Te 500 mld to 50% PKB i jest częścią zadłużenia z 1990 wynoszącego 80% PKB, > powiększonego o inflację (rolowanie długu) Ciekawe jek to zostalo policzone. Te 80% PKB w 1990r to bujda na resorach. > Sprzedawano głównie od II połowy lat 90-tych do kiedy to od 1990 dopłacano kupę > USD do tych przedsiębiorstw a sprzedaż nie zrekompensowała nawet 100% dopłat > zrealizowanych od 1990 (do górnictwa i PKP dopłaca się nadal). To zwolnic gornikow i do budowy drog, a nie pieprzyc, ze mamy sprowadzac Chinczykow. > Skąd w 1990 Polska miała 17 mld USD ? Urosly na procentach bankowych w polskich bankach. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok gosciu - niestety są jeszcze ludzie, ktorzy wtedy 27.12.06, 13:18 tam zyli. Przeestan truc. Oficjalny kurs 30 zl za USD - taki kurs nigdy nie istniał! O przepraszam, gdy jakis wariat chciał wymienic (albo musiał) w NBP. Oficjalny kurs USA to cena bonu w peweksie - wowczas 100 zł za bon o wartosci dolara!!! A cała reszta to nawet nie socjotechnika to czysty Daeniken!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: gosciu - niestety są jeszcze ludzie, ktorzy w 27.12.06, 13:26 1410_tenrok napisał: > tam zyli. Przeestan truc. > Oficjalny kurs 30 zl za USD - taki kurs nigdy nie istniał! Istnial, istnial. Caly handel zagraniczny byl rozliczany w/g tego wlasnie kursu. Gazety codzienne go drukowaly. > Oficjalny kurs USA to cena bonu w peweksie - wowczas 100 zł za bon o wartosci > dolara!!! Kurs czarnorynkowy istnial wylacznie dla tych, ktorzy od czasu do czasu chcieli zaszalec i kupic dezodorant za 2 dolary na prezent. Istotny byl tez dla oszczedzajacych w walucie. Cala reszta nie zaprzatala sobie nim glowy, podobnie jak ludzie na zachodzie nie zaprzatali sobie glowy tym, ze chleb w Polsce w/g tego kursu kosztuje 3 centy. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok opowiadaj dalej! chyba padne ze smiechu!!! 27.12.06, 13:34 nikt sobie tym głowy nie zaprzątał, ale dobre!!! Oficjalny kurs nie dotyczył oibywateli, a jedynie komuchów jako wlascicieli peerelu. Z racji przeliczen tego typu, wzietych zupelłnie z kapelusza, fabryka papiera, w ktorej miałem mozliwsc pracowac w jednym z panstw zachodnich, kupował najwyzszej jakosci papier celulozowy, aby go dodawac jako makulature do swoich wyrobów. Ostblock sprzedawał wszystko za cene lumpów. Tylko po to, aby dorwac technologie militarne. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 13:26 rty99 napisała: > c355 napisał: > > > Albo 20-30 USD. > > No i co? Rownie dobrze mozna powiedziec, ze czynsz wynosil dolara. > Przeliczanie na czarnorynkowy kurs nie ma sensu, to juz predzej na owczesny > tzw. oficjalny, ktory wynosil ok. 30zl. Przecietna pensja wynosila w/g tego > kursu prawie 120 dolarow, przy czym dolar z lat 70-tych byl prawie 4 razy > mocniejszy niz obecnie, znow wychodzi tyle samo, ok. 450 dzisiejszych dolarow.\ dolar w 1975 roku to ok. 130 zl wg kursu realnego czyli przeciętna owczesna pensja to niecałe 20 USD... to niecalew 20 > > > Średnia to średnia, nawet w PRL nie wszyscy zarabiali średnią i więcej. No to więc było super, zwłaszcza motywacja do nauki, po ukończonych studiach zarabialo się mniej niż robol, nie obrażając roboli... > > > obecnie więcej się zarabia na szaro i czarno, czego statystyki nie ujmują > w > > średnich (za wyjątkiem wyposażenia mieszkań). > > Tylko potem nie dostaje sie emerytury, nieprawdaz. Dzisiejsze emerytury są efektem niegdysiejszych udawanych zarobków... No coz, jak ktos chce miec > nowa pralke i telewizor zamiast emerytury to jego sprawa. A moze jest po prostu > > zmuszony? > > > Jeżeli ktoś uważa ze teraz ludzi zarabiają mniej albo nawet tyle samo co > w PRL > > to niech wyjaśni różnice w wyposażeniu (kafelki, telefon, AGD i TV AV) > > 1. Ogolny rozwoj technologii na swiecie i obnizenie kosztow > 2. Otwarcie na zachod, co z jednej strony powoduje mozliwosc > zarabiania, z drugiej mozliwosc wyprzedawania majatku > i zaciagania wiekszych dlugow. Wiesz ile mozna kupic lodowek > za 500mld PLN? Sranie w banie, te "luksusy" były dostępne wtedy dla normalnej rodziny w normalnych krajach... > > > standardzie mieszkań (średnia wielkość i wykończenie), Bareja scenariusz do Alternatyw bral przecież z życia.... > > Mozna to wyjasnic mniejsza ich liczba. Poza tym wiele z nich w wiekszosci > ciagle nalezy do bankow, wiec powinny byc uwzglednione tylko w czesci. A za peerelu do kogo należały? > > > wyposażenie mieszkańców > > (odzież, środki czystości, kosmetyki, zegarki) jak też liczbę i jakość > > samochodów na ulicach i parkingach. > > Jak wyzej. No wlaśnie, kraj rósl w siłe, a srajtaśmy brakowalo, hehe... > > > I w jaki sposób obecna bieda wpłynęła na o 5 lat dłuższą średnią życia, > > Ogolny postep medycyny, wieksza koncentracje ludzi na sobie i swoim zdrowiu, > ale to juz raczej trendy kulturowe. Wychodzi na to, że wtedy medycyna była u nas nierozwinięta, a ludziska żarli schabowe z golonką... > > > 6 razywiększą liczbę studentów (których stać bez stypendiów i na utrzyman > ie i > > na czesne) > > Studentow jest tyle samo co kiedys, "studentow" moze i 6 razy wiecej. Czym się rózni student od "studenta"??? > > i znacznie niższe statystyki śmiertelności noworodków niż w latach 197 > > 0-89. > > Szerpowie w Nepalu nie przejmuja sie statystykami smiertelnosci noworodkow. > Przeciwnie, noworodki sa wynoszone na mroz na cala noc. Jak przezyja to O'K. > A u nas, coz, medycyna sie jednak rozwija na swiecie, wady genetyczne tez sie > kumuluja. ??????? > > > Te 500 mld to 50% PKB i jest częścią zadłużenia z 1990 wynoszącego 80% PK > B, > > powiększonego o inflację (rolowanie długu) > > Ciekawe jek to zostalo policzone. Te 80% PKB w 1990r to bujda na resorach. Za to prawdą jest kwitnąca gospodarka zapewniająca obywatelom dobrobyt, która rozwalił Leszek B za poduszczeniem żydowskiej finansjery, hehe... > > > Sprzedawano głównie od II połowy lat 90-tych do kiedy to od 1990 dopłacan > o > kupę > > USD do tych przedsiębiorstw a sprzedaż nie zrekompensowała nawet 100% dop > łat > > zrealizowanych od 1990 (do górnictwa i PKP dopłaca się nadal). > > To zwolnic gornikow i do budowy drog, a nie pieprzyc, ze mamy sprowadzac > Chinczykow. > > > Skąd w 1990 Polska miała 17 mld USD ? > > Urosly na procentach bankowych w polskich bankach. hehehehehe...l. Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 13:59 des4 napisał: > dolar w 1975 roku to ok. 130 zl wg kursu realnego czyli przeciętna owczesna > pensja to niecałe 20 USD... Wiesz co, zdaje sie, ze tutaj wlasnie jest pies pogrzebany, w roznicy pomiedzy tymi 30 zl a 130zl. W owczesnym oderwaniu Polski od swiata, w roznicy jakosci towarow itd. itp. Problem polega na tym, ze dla ludzi ceniacych sobie szklane paciorki z zachodu dolar byl wart 130zl, dla tych, dla ktorych wazniejsze byly podstawy bytu, dolar byl wart 30zl. Wlaczanie Polski do gospodarki swiatowej, to niwelowanie tej roznicy miedzy 30 a 130zl. Zrobiono to tak, ze paciorkowcy moga sobie kupic wiecej paciorkow, a milionom ludzi podcieto podstawy ekonomicznego bytu. Rozumiesz teraz? > No to więc było super, zwłaszcza motywacja do nauki, po ukończonych studiach > zarabialo się mniej niż robol, nie obrażając roboli... Tez mi sie to nie podobalo, ale co to ma wspolnego z tematem? > Dzisiejsze emerytury są efektem niegdysiejszych udawanych zarobków... W biedniejszych rejonach te emerytury stanowia czesto podstawe bytu calych rodzin. Nie wydaje ci sie to nienormalne? > Sranie w banie, te "luksusy" były dostępne wtedy dla normalnej rodziny w > normalnych krajach... Czy ktos mowi, ze Polska w latach 70 byla krajem rownie bogatym jak zachod? (Nota bene pensje realne na zachodzie byly wtedy wyzsze niz dzisiaj, tak, tak, WYZSZE) > Bareja scenariusz do Alternatyw bral przecież z życia.... To zycie to byl takze wyz demograficzny, miliony mlodych ludzi, nastroj optymizmu, rozwoju, zycia, a nie nastroj upadajacego, starzejacego sie miasteczka, z ktorego wszyscy mlodzi wyjezdzaja. > A za peerelu do kogo należały? Wtedy do prezesa spoldzielni ;), ale teraz juz dawno maja wlascicieli. > No wlaśnie, kraj rósl w siłe, a srajtaśmy brakowalo, hehe... A wystarczylo uwolnic ceny i te gorne 10% mialoby srajtasmy do oporu, prawda. A reszta gazetami i wiechciami slomy niech sobie radzi. Pelne polki hehehehe. Pelne polki sa w kazdym panstwie w Afryce, choc 100 metrow dalej murzyni mra z glodu. > Wychodzi na to, że wtedy medycyna była u nas nierozwinięta, a ludziska żarli > schabowe z golonką... A juzci, na calym swiecie byla mniej rozwinieta. A i dieta ma pewnie wplyw na dlugosc zycia. A tak w ogole to jakie jeszcze statystyki porownamy, moze samobojstw? Albo moze prostytucji? Slyszalem, ze w Polsce prostytucje uprawia 550tys kobiet, a za Gierka ile ich bylo? > Czym się rózni student od "studenta"??? Jak bedziesz mial w pracy kontakt ze "studentem" to sie przekonasz. > Za to prawdą jest kwitnąca gospodarka zapewniająca obywatelom dobrobyt, która > rozwalił Leszek B za poduszczeniem żydowskiej finansjery, hehe... Prawda jest, ze byla to zacofana i odizolowana od swiata gospodarka. W tym momencie nalezalo wybrac droge rozwoju Korei Poludniowej. Wprowadzic rynek a'la UPR i otwierac sie na swiat STOPNIOWO. Niestety do wladzy dorwali sie fundamentalisci politpoprawnosci, wielokulturowosci i innych osci, nienawidzacy polskiej kultury i etnicznej jednolitosci. > hehehehehe...l. A juzci. Nastepnym takim momentem na zarobienie kokosow w Polsce byl rok 2001/2002. W ciagu roku zarabialo sie wtedy na obligacjach staloprocentowych 40%. Dzis grube mld dolarow z Polski pracuja dla finansistow w instytucjach finansowych na wschodnim wybrzezu USA i w Londynie. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 14:19 rty99 napisała: > > Wiesz co, zdaje sie, ze tutaj wlasnie jest pies pogrzebany, w roznicy pomiedzy > tymi 30 zl a 130zl. W owczesnym oderwaniu Polski od swiata, w roznicy jakosci > towarow itd. itp. Problem polega na tym, ze dla ludzi ceniacych sobie szklane > paciorki z zachodu dolar byl wart 130zl, dla tych, dla ktorych wazniejsze byly > podstawy bytu, dolar byl wart 30zl. Wlaczanie Polski do gospodarki swiatowej, > to niwelowanie tej roznicy miedzy 30 a 130zl. Zrobiono to tak, ze paciorkowcy > moga sobie kupic wiecej paciorkow, a milionom ludzi podcieto podstawy > ekonomicznego bytu. Rozumiesz teraz? Rozumiem, tylko zdrowy trzonsocjalistycznego społeczeństwa kupowal/sprzedawał dolary po 30 zł, reszta to złakniona dekadenckiego kapitalistycznego blichtru hołota, który śmiała wymieniać dolary po 130 zamiat patriotycznie przynieść je do państwowego banku, hehe... > > > No to więc było super, zwłaszcza motywacja do nauki, po ukończonych studi > ach > > zarabialo się mniej niż robol, nie obrażając roboli... > > Tez mi sie to nie podobalo, ale co to ma wspolnego z tematem? No bo po co się było uczyc skoro to nie przekładalo się na standard życiowy. Widzę, że dla ciebie urawniłowka była czymś dobrym. Bierny, mierny ale wierny, za wychylenie się trzeba było doać po łapach. Wystarczył ci ciepły chlewik i micha zarcia, a to że pan czasem dal batem po d...ie to już szczegol.... > > > Dzisiejsze emerytury są efektem niegdysiejszych udawanych zarobków... > > W biedniejszych rejonach te emerytury stanowia czesto podstawe bytu calych > rodzin. Nie wydaje ci sie to nienormalne? > > > Sranie w banie, te "luksusy" były dostępne wtedy dla normalnej rodziny w > > normalnych krajach... > > Czy ktos mowi, ze Polska w latach 70 byla krajem rownie bogatym jak zachod? > (Nota bene pensje realne na zachodzie byly wtedy wyzsze niz dzisiaj, tak, tak, > WYZSZE) No i zapewne gdyby nie ta wstrętna reakcja co w 1989 obaliła ustrój mlekiem i miodem płynący, dogonilibyśmy Zachód w 2679 roku, a może i nawet 10 lat szybciej skoro pensje realne tam maleją, hehe... > > > Bareja scenariusz do Alternatyw bral przecież z życia.... > > To zycie to byl takze wyz demograficzny, miliony mlodych ludzi, nastroj > optymizmu, rozwoju, zycia, a nie nastroj upadajacego, starzejacego sie > miasteczka, z ktorego wszyscy mlodzi wyjezdzaja. Nooo, nomenklaturę na pewno cechowal nastroj optymizmu, zwykłego Polaka raczej nie. Może mi powiesz jakie były powody tego optymizmu> To że z każdym rokiej było lepiej, ojczyzna rosła w siłe a ludzie w dostatek? > > > A za peerelu do kogo należały? > > Wtedy do prezesa spoldzielni ;), ale teraz juz dawno maja wlascicieli. Jedynie sluszna powinna być wlasność społeczna tzn, niczyja.... > > > No wlaśnie, kraj rósl w siłe, a srajtaśmy brakowalo, hehe... > > A wystarczylo uwolnic ceny i te gorne 10% mialoby srajtasmy do oporu, prawda. A > > reszta gazetami i wiechciami slomy niech sobie radzi. Pelne polki hehehehe. > Pelne polki sa w kazdym panstwie w Afryce, choc 100 metrow dalej murzyni mra z > glodu. Taa, pokaż mi te pełne pólki w Mogadiszu czy w Zimbabwe, hehe.... > > > Wychodzi na to, że wtedy medycyna była u nas nierozwinięta, a ludziska ża > rli > > schabowe z golonką... > > A juzci, na calym swiecie byla mniej rozwinieta. A i dieta ma pewnie wplyw na > dlugosc zycia. A tak w ogole to jakie jeszcze statystyki porownamy, moze > samobojstw? Albo moze prostytucji? Slyszalem, ze w Polsce prostytucje uprawia > 550tys kobiet, a za Gierka ile ich bylo? A ja slyszałem że najbardziej wykształcone koorwy są u Castro na Kubie, każda się uczy albo ma państwową pracę, a za noc biorą 20 USD, hehe... > > > > Czym się rózni student od "studenta"??? > > Jak bedziesz mial w pracy kontakt ze "studentem" to sie przekonasz. Czekam na odpowiedź, a może nie masz niczego do powiedzenia??? > > > Za to prawdą jest kwitnąca gospodarka zapewniająca obywatelom dobrobyt, k > tóra > > rozwalił Leszek B za poduszczeniem żydowskiej finansjery, hehe... > > Prawda jest, ze byla to zacofana i odizolowana od swiata gospodarka. W tym > momencie nalezalo wybrac droge rozwoju Korei Poludniowej. Wprowadzic rynek a'la > > UPR i otwierac sie na swiat STOPNIOWO. Niestety do wladzy dorwali sie > fundamentalisci politpoprawnosci, wielokulturowosci i innych osci, nienawidzacy > > polskiej kultury i etnicznej jednolitosci. No wlaśnie, ci kosmopolici i polskojęzyczni, jak widać po czerwonej niektórym marzyła się dyktaturka z prawym odchyłem.... > > > A juzci. Nastepnym takim momentem na zarobienie kokosow w Polsce byl rok > 2001/2002. W ciagu roku zarabialo sie wtedy na obligacjach staloprocentowych > 40%. Dzis grube mld dolarow z Polski pracuja dla finansistow w instytucjach > finansowych na wschodnim wybrzezu USA i w Londynie. Globalizacja, w Korei Płn światła droga dżucze obroniła obywateli przed migracją kapitału, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 15:11 des4 napisał: > Rozumiem, tylko zdrowy trzonsocjalistycznego społeczeństwa kupowal/sprzedawał > dolary po 30 zł, reszta to złakniona dekadenckiego kapitalistycznego blichtru > hołota, który śmiała wymieniać dolary po 130 zamiat patriotycznie przynieść > je do państwowego banku, hehe... Troche przerysowane, no ale z tym powierzchownym zlaknieniem dekadenckiego kapitalistycznego blichtru to jest cos na rzeczy. Tak, tak, cos w tym jest. Nie mowie ze to pozadliwosc taka jak w przypadku postepowego intelektualisty patrzacego na preznego mlodzienca ale niewiele jej brakuje. > No bo po co się było uczyc skoro to nie przekładalo się na standard życiowy. > Widzę, że dla ciebie urawniłowka była czymś dobrym. Bierny, mierny ale > wierny, za wychylenie się trzeba było doać po łapach. Wystarczył ci ciepły >chlewik i micha zarcia, a to że pan czasem dal batem po d...ie to już >szczegol.... Trafiles jak kula w plot z ta urawnilowka. Jestem przeciwnikiem urawnilowki. Napisalem juz wyrazniej w innych watkach. Problem dotyczy sposobu wlaczania Polski do swiatowej gospodarki i tyle. Jakos Koreanczykom nie zawrocil w glowie "dekadencki blichtr" i dzis podbijaja caly swiat, a jeszcze 50 lat temu robili tylko srubki do rowerow, a 20 lat temu kojarzyli sie z tandeta. > No i zapewne gdyby nie ta wstrętna reakcja co w 1989 obaliła ustrój mlekiem i > miodem płynący, dogonilibyśmy Zachód w 2679 roku, a może i nawet 10 lat > szybciej skoro pensje realne tam maleją, hehe... Reakcja, co ty mowisz?! To nie zadna reakcja, tylko nastepne pokolenie pulawian, wychowane przez czlonkow KPP i KPZU! Jaka to reakcja, to awangarda swiatowego postepu, ktora poklocila sie z towarzyszem Gomulka w latach 60 o taki jego model, ktory najszybciej rozlozy polska kulture. A ze polska postepowa inteligencja byla tak spragniona szklanych paciorkow, ze wiedziala tylko te paciorki na horyzoncie to coz... > > > Bareja scenariusz do Alternatyw bral przecież z życia.... Bareja to byl zwykly propagandysta, majacy przygotowac zmiany 89r "na odcinku kultury". Myslisz ze KC bylo glupie i nie wiedzialo co puszcza TV? A moze towarzysze nie rozumieli dowcipow? Obejrzyj jeszcze raz te filmy. Moze zrozumiesz jaki mialy cel. > Nooo, nomenklaturę na pewno cechowal nastroj optymizmu, zwykłego Polaka raczej > nie. Może mi powiesz jakie były powody tego optymizmu> To że z każdym rokie > j > było lepiej, ojczyzna rosła w siłe a ludzie w dostatek? Widzisz kolego, ty po prostu sprowadzasz wszystko do pieniedzy, tak jak wiekszosc Polakow po 85r. A tak nie jest, zycie ma wiele plaszczyzn. W latach 70-ch jeszcze o tym pamietano. > Jedynie sluszna powinna być wlasność społeczna tzn, niczyja.... Nie zrozumiales niczego z tego co pisalem. > Taa, pokaż mi te pełne pólki w Mogadiszu czy w Zimbabwe, hehe.... Moze murzyni juz dawno wszystko sprzedali za szklane paciorki i nic im nie zostalo? > A ja slyszałem że najbardziej wykształcone koorwy są u Castro na Kubie, każda > się uczy albo ma państwową pracę, a za noc biorą 20 USD, hehe... Widac prawdziwy postep tam jeszcze nie dotarl, skoro tak sie cenia. > Czekam na odpowiedź, a może nie masz niczego do powiedzenia??? "Student" to jest np. ktos, kto tuz przed dyplomem z filozofii mysli ze Platon to proszek do prania. > No wlaśnie, ci kosmopolici i polskojęzyczni, jak widać po czerwonej niektórym > marzyła się dyktaturka z prawym odchyłem.... Kto mowi o dyktaturce. Mniej Gazu Wyb. bo zaczadziejesz. > Globalizacja, w Korei Płn światła droga dżucze obroniła obywateli przed > migracją kapitału, hehe... Kiepskie porownanie. Odpowiedz Link Zgłoś
tierralatina Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 14:21 rty99 napisała: nienawidzacy polskiej kultury i etnicznej jednolitosci. A co takiego jest wspanialego w (twu) etnicznej jednolitosci? Juz jeden taki z wasikiem chcial ja wprowadzac. tez za nim tesknisz? Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 14:44 tierralatina napisał: > A co takiego jest wspanialego w (twu) etnicznej jednolitosci? Juz jeden taki > z wasikiem chcial ja wprowadzac. tez za nim tesknisz? Zmiencie juz spiewke i skonczcie z tym "faszyzmem" bo to nudne. Odpowiedz Link Zgłoś
tommix Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 17:20 Nie odpowiedziales na bardzo konkretne pytanie? Wstydzisz sie swoich pogladow? Odpowiedz Link Zgłoś
valdivia Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 12:55 Tez bym sie wstydzil... ;-) pdV Odpowiedz Link Zgłoś
stiched Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 31.12.06, 04:02 valdivia napisał: > Tez bym sie wstydzil... ;-) > pdV jak to mozliwe skoro ty nie masz poczucia wstydu jestes biernym narzedziem systemu tepym i bezmyslnym fu Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 14:31 tommix napisał(a): > Nie odpowiedziales na bardzo konkretne pytanie? Wstydzisz sie swoich pogladow? Jesli w twoim srodowisku trzeba sie wstydzic takich pogladow to wspolczuje. Nie, ja sie tych pogladow nie wstydze, do glowy by mi nie przyszlo, ze mozna sie ich wstydzic. Slyszalem ze w srodowisku lewakow i degeneratow jest inaczej, ale kto by sie taka swolocza przejmowal. Odpowiedz Link Zgłoś
tommix Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 29.12.06, 15:13 Krygujesz sie jak panna na wydaniu. I nadal nie chcesz jasno powiedziec jakch pogladow sie nie wstydzisz? A moze sam nie wiesz jakie masz poglady? Co w sumie dziwne by nie bylo. Bo troche od rzeczy gadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
tierralatina Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 29.12.06, 18:02 nic nie mowilem o faszyzmie. Sam sobie dopowiedziales! Odpowiedz Link Zgłoś
edo14 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 02:33 Gdybys znal historie wiedzialbys , ze "polska kultura" i "etniczna jednolitosc " nigdy oprucz lat komuny nie mogly byc pisane obok siebie Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 10:50 edo14 napisał: > Gdybys znal historie wiedzialbys , ze "polska kultura" i "etniczna jednolitosc > " > nigdy oprucz lat komuny nie mogly byc pisane obok siebie Obecnie sa pisane i nie ma powodu aby to zmieniac. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 14:14 rty99 napisała: > > Średnia to średnia, nawet w PRL nie wszyscy zarabiali średnią i więcej. > > Ten rozrzut byl nieporownanie mniejszy niz obecnie. Jak to się uwidaczniało w wyposażeniu ? > > Jeżeli ktoś uważa ze teraz ludzi zarabiają mniej albo nawet tyle samo co > w PRL > > to niech wyjaśni różnice w wyposażeniu (kafelki, telefon, AGD i TV AV) > > 1. Ogolny rozwoj technologii na swiecie i obnizenie kosztow Koszty transportu, płac, surowców wzrosły. > 2. Otwarcie na zachod, co z jednej strony powoduje mozliwosc > zarabiania, z drugiej mozliwosc wyprzedawania majatku > i zaciagania wiekszych dlugow. Wiesz ile mozna kupic lodowek > za 500mld PLN? > > > standardzie mieszkań (średnia wielkość i wykończenie), > > Mozna to wyjasnic mniejsza ich liczba. Liczba mieszkań w PRL była mniejsza (przez 17 lat przybyło jakieś 2 mln przy stałej liczbie ludności) a ich średnia powierzchnia także a więc obecne wyposażenie powinno się pogorszyć a nie gwałtownie polepszyć. > > wyposażenie mieszkańców > > (odzież, środki czystości, kosmetyki, zegarki) jak też liczbę i jakość > > samochodów na ulicach i parkingach. > > Jak wyzej. Cena przeciętnego TV w Peweksie wynosiła 300-400 USD, kawa, kosmetyki, mydło były dostępne za 2-3 dolary, jeansy za 20 USD, 8-bitowe komputery osobiste w II połowie lat 70-tych kosztowały głupie 100-200 USD a wiec bardzo tanio. Koszty produkcji kafelków, papieru toaletowego czy układania linii telefonicznych były niższe niż obecnie. W czym był problem ? > > Te 500 mld to 50% PKB i jest częścią zadłużenia z 1990 wynoszącego 80% PK > B, > > powiększonego o inflację (rolowanie długu) > > Ciekawe jek to zostalo policzone. Te 80% PKB w 1990r to bujda na resorach. To zadłużenie przekraczało możliwości obsługi nawet samych odsetek - obecnie zero problemów nawet łącznie z ratami kapitałowymi. Wynika to z wielkości zadłużenia w stosunku do PKB. > > Skąd w 1990 Polska miała 17 mld USD ? > > Urosly na procentach bankowych w polskich bankach. Jeżeli ich nie wywieziono to Polska nie straciła 17 mld USD. A odsetki w Polsce równoważyły jedynie spadek siły nabywczej złotówki w wyniku inflacji. Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 14:40 c355 napisał: > Koszty transportu, płac, surowców wzrosły. Facet, otwoz sobie TV lub radioodbiornik z lat 70 tych i wspolczesny. Nawet laikowi rzuci sie w oczy znacznie prostsza (na pierwszy rzut oka) konstrukcja wspolczesnych odbiornikow. Wiesz dlaczego tak jest, poniewaz wszystko idzie w chipy, ktore pozniej wylataja z maszyny jak guziki ze sztancy. Niedlugo to bedzie tylko jeden chip i wszystko, a ludzie beda mieli po 10 telewizorow. Nie potrzeba ludzi do pracowitego montazu, strojenia itd, itp. Wiec nie porownuj i nie chrzan. > Liczba mieszkań w PRL była mniejsza (przez 17 lat przybyło jakieś 2 mln przy > stałej liczbie ludności) a ich średnia powierzchnia także a więc obecne > wyposażenie powinno się pogorszyć a nie gwałtownie polepszyć. Mowie o liczbie budowanych mieszkan. W latach 70-tych 300tys rocznie, obecnie ok. 100. > Cena przeciętnego TV w Peweksie wynosiła 300-400 USD, Monochromatyczny polski kosztowal 30-40$, kolorowy 200$. Przy czym ten kolorowy byl tak naprawde niewiele drozszy w produkcji. Cene nabijal podatek od luksusu, ktory pozniej szedl na dotacje do serka. Podobnie bylo z czekolada, cytrusami itd. itp. czyli z wszelkimi dobrami uznanymi przez wladze za luksusowe. Nie mowie, ze to dobrze, ale nie porownujmy cen tylko pewnej grupy artykulow. > W czym był problem ? W pogoni czesci spoleczenstwa za szklanymi paciorkami, ktore faktycznie byly malo dostepne, a co za tym idzie pozadane. To wlasnie dlatego ta czesc pozwolila zrobic z Polska po 89r to co zrobiono i jeszcze podskakiwala przy tym z radosci. > To zadłużenie przekraczało możliwości obsługi nawet samych odsetek - obecnie > zero problemów nawet łącznie z ratami kapitałowymi. Wynika to z wielkości > zadłużenia w stosunku do PKB. To zadluzenie nie bylo duze, to obrot gospodarczy z zagranica byl maly. Owszem, wynikalo to w duzej mierze z technologicznego zacofania Polski, to prawda. > Jeżeli ich nie wywieziono to Polska nie straciła 17 mld USD. A odsetki w Polsce > równoważyły jedynie spadek siły nabywczej złotówki w wyniku inflacji. Problem w tym, ze wlasnie wywieziono. Te 17 mld wlasnie wywieziono. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 15:18 rty99 napisała: > c355 napisał: > > > Koszty transportu, płac, surowców wzrosły. > > Facet, otwoz sobie TV lub radioodbiornik z lat 70 tych i wspolczesny. Nawet > laikowi rzuci sie w oczy znacznie prostsza (na pierwszy rzut oka) konstrukcja > wspolczesnych odbiornikow. Wiesz dlaczego tak jest, poniewaz wszystko idzie w > chipy, ktore pozniej wylataja z maszyny jak guziki ze sztancy. Niedlugo to > bedzie tylko jeden chip i wszystko, a ludzie beda mieli po 10 telewizorow. Różnica jest tylko taką że w cenie procesora 8-bitowego można teraz kupić 64-bitowy a nie długo za 300-400 USD będzie można kupić TV LCD 32". To nie tłumaczy jednak dlaczego wówczas w PRL (i obecnie na Kubie czy w Korei Pn)ludzi nie było stać na produkty i usługi o przeciętnym standardzie światowym a teraz stać. Jedyne wytłumaczenie to że ludzie byli wtedy biedniejsi a gospodarka zacofana w porównaniu do krajów Zachodu. > Nie > potrzeba ludzi do pracowitego montazu, strojenia itd, itp. Wiec nie porownuj i > nie chrzan. Montaż papieru toaletowego, samochodów Syrena, kabli telefonicznych i gniazdek albo komputera ZX80 był droższy niż obecnych, analogicznych systemów i urządzeń ? > > Liczba mieszkań w PRL była mniejsza (przez 17 lat przybyło jakieś 2 mln p > rzy > > stałej liczbie ludności) a ich średnia powierzchnia także a więc obecne > > wyposażenie powinno się pogorszyć a nie gwałtownie polepszyć. > > Mowie o liczbie budowanych mieszkan. W latach 70-tych 300tys rocznie, obecnie > ok. 100. A ja mówię o standardzie i liczbie mieszkań. Poprawa wyposażenia i standardu dotyczy także starych mieszkań. Jeżeli chodzi o wysiłek ekonomiczny, oprócz wykończenia i samej jakości, należy także uwzględnić sumaryczną powierzchnię. W 2004 oddana powierzchnia była większa niż w najlepszym roku Gierka. > > > > Cena przeciętnego TV w Peweksie wynosiła 300-400 USD, > > Monochromatyczny polski kosztowal 30-40$, kolorowy 200$. Przy czym ten > kolorowy Nawet na to barachło mało kogo było stać (no i często trzeba było jeszcze wystać) > > byl tak naprawde niewiele drozszy w produkcji. Cene nabijal podatek od luksusu, > > ktory pozniej szedl na dotacje do serka. Podobnie bylo z czekolada, cytrusami > itd. itp. czyli z wszelkimi dobrami uznanymi przez wladze za luksusowe. Nie > mowie, ze to dobrze, ale nie porownujmy cen tylko pewnej grupy artykulow. > > > W czym był problem ? > > W pogoni czesci spoleczenstwa za szklanymi paciorkami, ktore faktycznie byly > malo dostepne, a co za tym idzie pozadane. To wlasnie dlatego ta czesc > pozwolila zrobic z Polska po 89r to co zrobiono i jeszcze podskakiwala przy > tym Telefon, papier toaletowy, zwykły kolorowy TV, samochód, komputer, szynka, kawa, środki czystości, pomarańcze, czekolada to są luksusy w państwach 3-go świata do których wtedy należeliśmy a teraz już nie. > > z radosci. > > > To zadłużenie przekraczało możliwości obsługi nawet samych odsetek - obec > nie > > zero problemów nawet łącznie z ratami kapitałowymi. Wynika to z wielkości > > zadłużenia w stosunku do PKB. > > To zadluzenie nie bylo duze, to obrot gospodarczy z zagranica byl maly. Owszem, > > wynikalo to w duzej mierze z technologicznego zacofania Polski, to prawda. No i dlatego była bieda a teraz nie. Żeby spłacić to zadłużenie musielibyśmy sprzedać 80% ówczesnego PKB w tym pracę robotników po cenie 20 USD za miesiąc. > > Jeżeli ich nie wywieziono to Polska nie straciła 17 mld USD. A odsetki w > Polsce > > równoważyły jedynie spadek siły nabywczej złotówki w wyniku inflacji. > > Problem w tym, ze wlasnie wywieziono. Te 17 mld wlasnie wywieziono. A skąd się wzięło tyle USD ? Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 15:42 c355 napisał: > To nie tłumaczy jednak dlaczego wówczas w PRL (i obecnie na Kubie czy w Korei > Pn)ludzi nie było stać na produkty i usługi o przeciętnym standardzie > światowym a teraz stać. Kogo stac to stac. Wielu nie ma na czynsz i jedzenie. 5 milionow zyje w nedzy (ponizej 960PLN na czteroosobowa rodzine), 60% zyje ponizej minimum socjalnego, o czym my mowimy? > Jedyne wytłumaczenie to że ludzie byli wtedy biedniejsi a gospodarka > zacofana w porównaniu do krajów Zachodu. O'K, wiec Polska przyblizyla sie do zachodu (co nie bylo znow takie trudne bo zachod stoi w miejscu a wrecz sie cofa)i za przecietna pensje mozemy sobie kupic wiecej szklanych paciorkow. Obawiam sie jednak, ze Polska na tym dobrze nie wyszla. Murzynom w Afryce tez sie kiedys wydawalo, ze robia dobry interes > Montaż papieru toaletowego, samochodów Syrena, kabli telefonicznych i gniazdek > albo komputera ZX80 był droższy niż obecnych, analogicznych systemów i urządzeń Owszem, automatyzacja panie, sztuczna inteligencja. > A ja mówię o standardzie i liczbie mieszkań. Poprawa wyposażenia i standardu > dotyczy także starych mieszkań. Gdzie ten standard tak rosnie? W Warszawie, ktora zyje z importu? > także uwzględnić sumaryczną powierzchnię. W 2004 oddana powierzchnia była > większa niż w najlepszym roku Gierka. To juz nie wina Gierka. Jego mozna oceniac za dynamike wzrostu, a ta byla znacznie wieksza niz obecnie. > Telefon, papier toaletowy, zwykły kolorowy TV, samochód, komputer, szynka, >kawa środki czystości, pomarańcze, czekolada to są luksusy w państwach 3-go >świata do których wtedy należeliśmy a teraz już nie. Zapewniam cie, ze dla wielu ludzi w Polsce wiele z tych rzeczy ciagle jest luksusem. Zreszta o czym my mowimy, o jakim luksusie, luksusie za 1200PLN miesiecznie, wolne zarty. > No i dlatego była bieda a teraz nie. Żeby spłacić to zadłużenie musielibyśmy > sprzedać 80% ówczesnego PKB w tym pracę robotników po cenie 20 USD za miesiąc. Absurdalny przelicznik. Te 20$ na miesiac nijak sie mialy do realnej ekonomii. > A skąd się wzięło tyle USD ? Z zamiany zlotowek na dolary panie. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 16:18 rty99 napisała: > c355 napisał: > > > To nie tłumaczy jednak dlaczego wówczas w PRL (i obecnie na Kubie czy w K > orei > > Pn)ludzi nie było stać na produkty i usługi o przeciętnym standardzie > > światowym a teraz stać. > > Kogo stac to stac. Wielu nie ma na czynsz i jedzenie. 5 milionow zyje w nedzy > (ponizej 960PLN na czteroosobowa rodzine), 60% zyje ponizej minimum socjalnego, > > o czym my mowimy? O wyposażeniu mieszkań w telefony, komputery, TV, meble, kafelki, pralki automatyczne, papier toaletowy czy w karpia i pomarańcze (nie tylko od święta) > > > Jedyne wytłumaczenie to że ludzie byli wtedy biedniejsi a gospodarka > > zacofana w porównaniu do krajów Zachodu. > > O'K, wiec Polska przyblizyla sie do zachodu (co nie bylo znow takie trudne bo > zachod stoi w miejscu a wrecz sie cofa)i za przecietna pensje mozemy sobie > kupic wiecej szklanych paciorkow. A także dłuższego życia i lepszego wykształcenia (co zgodnie ze statystykami idzie w parze). Twoim zdaniem poza produkcja tarcicy, kwasu siarkowego, węgla, wódki, okrętów desantowych, czołgów wszystko to szklane paciorki. Ale ten Zachód jest głupi. Obawiam sie jednak, ze Polska na tym dobrze > nie wyszla. Murzynom w Afryce tez sie kiedys wydawalo, ze robia dobry interes > > > Montaż papieru toaletowego, samochodów Syrena, kabli telefonicznych i gni > azdek > > albo komputera ZX80 był droższy niż obecnych, analogicznych systemów i > urządzeń > > Owszem, automatyzacja panie, sztuczna inteligencja. Jeżeli w latach 70-tych nie było produkcji seryjnej i automatyzacji to powinno to dotyczyć także krajów Zachodu a nie tylko Polski i reszty RWPG, a więc tam także powinni czekać 30 lat na telefon i nie kupować koszmarnie drogiej w produkcji odzieży, mydła, pasty do zębów, papieru toaletowego, kolorowych japońskich TV i samochodów, w tym 2 razy droższych niż nowe używanych. > > Telefon, papier toaletowy, zwykły kolorowy TV, samochód, komputer, szynka > , > >kawa środki czystości, pomarańcze, czekolada to są luksusy w państwach 3-g > o > >świata do których wtedy należeliśmy a teraz już nie. > > Zapewniam cie, ze dla wielu ludzi w Polsce wiele z tych rzeczy ciagle jest > luksusem. Zreszta o czym my mowimy, o jakim luksusie, luksusie za 1200PLN > miesiecznie, wolne zarty. W PRL to były luksusy dla 90% społeczeństwa. > > > No i dlatego była bieda a teraz nie. Żeby spłacić to zadłużenie musielib > yśmy > > sprzedać 80% ówczesnego PKB w tym pracę robotników po cenie 20 USD za mie > siąc. > > Absurdalny przelicznik. Te 20$ na miesiac nijak sie mialy do realnej ekonomii. Nikt nie bronił sprzedawać po lepszym, ale tyle była warta wydajność, jakość i innowacyjność przeciętnej produkcji w Polsce (wg oficjalnego przelicznika może nawet 100 USD w przypadku górnictwa węgla i miedzi). Zapewniam cię ze obecnie czekolada, papier toaletowy czy telefon nie są luksusem nawet wśród najbiedniejszych emerytów. > > A skąd się wzięło tyle USD ? > > Z zamiany zlotowek na dolary panie. A kto tyle sprzedał i skąd je wziął ? Odpowiedz Link Zgłoś
mufti.ibrahim Jesteś niereformowalny. A na jakiej to podstawie 28.12.06, 14:51 doszedłeś do epokowego odkrycia, że "zachód się cofa"? Odpowiedz Link Zgłoś
gaz4 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 15:21 Tak się składa, że pod koniec PRL pracowałem w Unitrze i conieco wiem odnośnie elektroniki z PRL. Po pierwsze - porównanie ile kolorowych telewizorów mógł za swoją pensję kupić np. Francuz (ponad 1 szt), a Polak (ja musiałbym przeznaczyć całoroczne wynagrodzenie) jest nad wyraz oczywiste. Jakość polskiej elektroniki była powalająca. Kazano nam wykonywać podzespoły z surowców, na jakie obecnie połasiłaby się może KRLD. Wtorzywo na przełączniki nie dość, że zawierało za dużo trocin (zwanych dla niepoznaki mączką dzrewną), to było zbyt mokre żeby je wytłoczyć bez bąbli. Notorycznie brakowało srebra, więc ciągler dostawaliśmy niesrebrzone styki. Przełącznik zrobiony na takich stykach po kilku załączeniach nadawał się na śmietnik. I wreszcie rozwiązania konstrukcyjne. Aby "oszczędzić" wymyślano różne pierdoły działające wyłącznie w teorii. Np telewizory z szeregowym układem zasilania. Przepalenie się byle czego w takim telewizorze powodowało, że z dymem szła połowa podzespołów. Gdy założyłem własny serwis nawet nie brałem tego szajsu do naprawy. Oczywiście były też dobre rozwiązania konstrukcyjne, jak Radmory czy diorowskie magnetofony "szuflada". Niestety, do użytku nadawały się po wymianie PRL-owskich "podzespołów" na zachodnie odpowiedniki. Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 15:56 Drodzy Panstwo, tutaj nie chodzi o pochwale komuny. Absurdy PRL-owskiej ekonomii sa powszechnie znane. Tutaj chodzi o cos zupelnie innego. Dlaczego po 17latach "rozwoju", likwidacji roznych absurdow, wprowadzenia normalnych zasad ekonomii, na ktore wszyscy mielismy nadzieje, rozwoju technologicznego swiata okazuje sie, ze przecietny czlowiek zarabia dzis tyle samo co ponad 30 lat temu, a wielu w ogole nie zarabia. Owszem inne sa proporcje, mozemy sobie pozwolic na wiecej szklanych paciorkow, trudniej utrzymac mieszkanie, stad porownania nie zawsze sa proste, jednak okazuje sie, ze przyjmujac powszechnie stosowane wskazniki (inflacja koszyka cen, poziom zarobkow), de facto poziom zycia jest dzis NIZSZY niz w latach 70-tych. Pomimo tego, ze od 80r juz ok. 4 mln ludzi opuscilo kraj, pomimo czesto niewolniczej pracy w fabrykach, nie robienia tzw, "fuch", czy niewynoszenia narzedzi albo paliwa. CO NAS TAK DUSI?! Odpowiedz Link Zgłoś
grzkie Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 03:00 Kapitalna dyskusja!Tez jestem z tego pokolenia,które w 1975 miało 10 lat :) Sądzę jednak,że dyskutanci popełniają jeden podstawowy błąd.Tych epok nie da się po prostu porównać.To dwa diametralnie różne światy.Co to znaczy,że poziom życia jest dziś niższy a wtedy był wyższy albo może odwrotnie?Przecież równie dobrze ( i z podobnie miernym efektem) można by porównać Polskę dziś z Polską 20-lecia międzywojennego czy Polską Piastów czy też porównywać czas w biegu na 100m gdy się miało 18 lat a jaki ma się teraz... Toż to inny wymiar!Innymi słowy-merytorycznie to dyskusja o wyższości swiąt wielkanocnych nad świetami Bożego Narodzenia.Ale fajnie się czyta :) Odpowiedz Link Zgłoś
raptulus Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 03:25 Pamięć społeczna jest krótka i selektywna. Byliśmy młodzi i odnosiliśmy sukcesy - udało się załatwić meble, dywan, tapczan etc. 1. Prawie nikt nie pamięta kosztów mieszkania - kwaterunkowe 55 m2, 4 osoby w 1972 r. - 350 złotych. 2. Żyjemy złudzeniem, że wszyscy wyjeżdżali na wczasy, a dzieci na kolonie. Na ulopy w tych latach wyjeżdżała połowa pracowników (i stale wyjeżdżali ci sami, bo oni mieli dostęp do skierowań na wczasy). Były to dwutygodniowe turnusy i był niemożliwy wyjazd na wczasy zakładowe na tydzień, albo trzy tygodnie. Jeśli żyjemy w takiej nędzy to jak to się dzieje, że setki tysięcy (również biedni nauczyciele) jeżdżą za granicę - Kreta, Cypr, Egipt, Tunezja etc.? 3. Towary spożywcze były znacznie niższej jakości - chleb tzw. nocny nadawał się do zjedzenia na śniadanie, ale na kolację już nie dawało się go jeść. Kiełbasa zieleniała trzeciego dnia po zakupie etc. 4. Książki. Wiele dzieł literatury światowej (np.Orwell) i polskiej (np.Miłosz) miało cenzorski zakaz publikacji. Niby nakłady wielkie tylko książek nie można było dostać, a wydawano je na kiepskim papierze. 5. Kino. Filmy zachodnie pojawiały się z paroletnim opóźnieniem i było ich niewiele. Sporo było radzieckich i enerdowskich. 6. Tańsze były przejazdy komunikacją miejską i prasa, ale gazety miały 12 stron, potem z braku papieru ograniczono do 8 i 4 stron. 7. Ponieważ żyliśmy w innych realiach, wszyscy zarabiali podobnie to nie zdawaliśmy sobie sprawy, że jako społeczeństwo żyjemy w biedzie, a część w nędzy. Propaganda wieściła, że żyje nam się coraz lepiej, a nigdy nie pojawiały się informacje o tych, którzy są w nędzy. Było takich sporo. 8. Standard życia zmienił się ogromnie. Wtedy problemem było jak przeżyć do następnej wypłaty pensji. teraz jest to problem marginalny. 9. Lekarstwa nie były tańsze. Nie było, prawie wcale lekarstw zachodnich tylko produkcja krajowa. Obecnie znaczna część lekarstw to produkcja na zachodnich licencjach. Dostępne są te same lekarstwa jak na Zachodzie i ich ceny są wysokie. Wtedy podstawowe lekarstwa zachodnie, które czasem trzeba było kupić dla dzieci, były horendalnie drogie. 10. Dane o zarobkach dziennikarze GW zaczerpneli z GUS'u, a nie sami wymyślili. Podane przez nich ceny są prawdziwe przy czym: - nigdy nie widziałem bananów w socjalistycznym sklepie, - pomarańcze były w sklepach tylko na Boże Narodzenie i co roku prasa zastanawiała się czy statek z pomarańczmi zdąży dopłynąć przed Świętami, - żeby kupić pralkę automatyczną stałem w kolejce 3 doby, do sklepu dostarczono 15 sztuk i się załapałem, Odpowiedz Link Zgłoś
tierralatina Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 14:16 rty99 napisała: > 9. Te wszystkie dane pokazuja tragedie Polski po 1989r. Zbyt wczesne otwarcie > na swiat zniszczylo ekonomie i obnizylo standard zycia zdecydowanej > wiekszosci ludzi. Coscie sk...y uczynili z ta kraina?! Wiekszosci ludzi??? Ty w jakims skansenie zyjesz? Czy moze z choinki sie urwales? A moze masz 18 lat i czasy komuny znasz jedynie z archiwalnych numerow Trybuny Ludu zachowanych przez tatusia I-go sekretarza? Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 14:43 tierralatina napisał: > Wiekszosci ludzi??? Ty w jakims skansenie zyjesz? Czy moze z choinki sie > urwales? A moze masz 18 lat i czasy komuny znasz jedynie z archiwalnych numerow > Trybuny Ludu zachowanych przez tatusia I-go sekretarza? Poczytaj statystyki kretynko, bo zdaje sie ze jestes zaczadzona Gazem Wyb. Odpowiedz Link Zgłoś
tommix Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 17:22 Dziwne. Ja nieznam ludzi ktorym teskno badz gorzej. Wrecz przeciwnie. Jesli jestes zyciowym nieudacznikiem nie win o to innych! komunka rzeczywiscie juz za raczke nie prowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
front242 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 03:19 te rty 99! przeczytalem z wielka radocha twoje haotyczne wypociny:))usmialem sie niezle:) niemasz najmniejszego pojecia o gospodarce,nie rozumiesz tak podstawowych spraw jak to ze kurs ustala RYNEK a nie 1 sekretarz ( a wtedy czarny rynek byl JEDYNYM ktory naprawde istnial i dzialal!)...moznaby tak o tobie bez konca....i na dodatek jeszcze ludzi kretynami nazywasz gdy twoim chorym teoriom koncza sie argumenty.. Odpowiedz Link Zgłoś
rty99 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 10:58 front242 napisał: > te rty 99! > przeczytalem z wielka radocha twoje haotyczne wypociny:)) te, front242, zapamietaj, pisze sie chaotyczne nie "haotyczne". > niemasz najmniejszego pojecia o gospodarce,nie rozumiesz tak podstawowych spraw jak to ze kurs ustala RYNEK a nie 1 sekretarz A ty nie rozumiesz, ze wtedy wlasnie ceny ustalalo politbiuro PZPR a nie rynek, (co nie znaczy, ze pochwalam ten stan rzeczy). ( a wtedy czarny rynek byl JEDYNYM > ktory naprawde istnial i dzialal!)... To nie jest takie proste jak piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
front242 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 13:27 wielkie dzieki za poprawienie mojego byka ortograficznego! nie zmienia to jednak faktu ze o gospodarce nie masz najmniejszego pojecia:)) sekretarzyki ustalaly "kurs" dolara i ty sie tym ich kursem kierujesz choc co chwile powtarzasz ze nie mialo to sensu. chlopie!!!!dolar byl i jest dokladnie tyle wart ile ludzie za niego sa gotowi zaplacic!wtedy placili wiecej niz 30 zlo z tego prostego powodu ze za 30 zlotych NIGDZIE DOLARA KUPIC NIE MOZNA BYLO!!!rozumiesz????? wiec jezeli nie mozna bylo go kupic za 30 zlo to ...to twoje wszelkie wyliczenia biora w leb! Odpowiedz Link Zgłoś
zdr1 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 14:22 front242 napisał: > NIGDZIE DOLARA KUPIC NIE MOZNA BYLO!!!rozumiesz????? To raczej ty nie rozumiesz. Miedzy rokiem 1989 a 1991 pensje w Polsce, wyrazone w dolarach, wzrosly dziesieciokrotnie i co to znaczy, ze tak sie poprawilo?! Chron nas Boze przed takimi ekonomistami jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
jkrzyz Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 27.12.06, 16:29 > 9. Te wszystkie dane pokazuja tragedie Polski po 1989r. Zbyt wczesne otwarcie > na swiat zniszczylo ekonomie i obnizylo standard zycia zdecydowanej > wiekszosci ludzi. Coscie sk...y uczynili z ta kraina?! Zniszczyło ekonomię? Jak można zniszczyć to co juz nie istnieje? Gdzie ty człowieku byłeś, że widziałeś w 1989 jakąś ekonomię? Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Brak danych. 27.12.06, 17:18 > 9. Te wszystkie dane pokazuja tragedie Polski po 1989r. ROTFL! > Zbyt wczesne otwarcie > na swiat zniszczylo ekonomie i obnizylo standard zycia zdecydowanej > wiekszosci ludzi. Możesz to podeprzeć wiarygodnymi danymi? Z własnego odczucia i obserwacji widzę odwrotną rzecz. > 10. Wyborcza sie tym nie przejmuje. Z ich punktu widzenia wszystko idzie > bardzo dobrze. "Bardzo dobrze" nie idzie, bo do polityki dobrali się idioci. > Na razie idzie im dobrze, kiedy nam opadna luski z oczu? Jak wrócisz do leków, które ewidentnie odstawiłeś zbyt wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
c43 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 09:04 co za stek bzdur ekonomia jedź na do Korei lub na Kubę !!! Odpowiedz Link Zgłoś
koszmarekopalek Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 09:15 prawie wszystko prawda i cieszę się, że - oprócz mnie :) - są jeszcze zdrowo myślący ludzie na forum. że pensja netto a brutto jest różnica - prawda. że kurs, obciążenia itepe - prawda. ale z tym zadłużeniem, choć faktycznie jest tak ogromnie - nie do końca prawda. bowiem już w latach 80 byliśmy bankrutami. nie po 1989 z powodu balcerowicza. nie. fakt, że zadłużenie jest ogromne, ale dlatego nie budzi aż tak wielkiego niepokoju, gdyż wskaźniki obsługi zadłużenia mamy jeszcze nie najgorsze. ale faktem jest, że topimy swoje ciężko wypracowane dochody w wyłudzane renty i emerytury, służbę zdrowia, szkolnictwo, becikowe, zasiłki, odprawy, kolej, KRUS itepe itede. te 200-300 zł, co zabierają mi z pensji wiedziałbym lepiej, jak zagospodarować, niż dawać właściwie nie wiem komu i na co. bo i tak płacę przy pierwszej lepszej wizycie u lekarza. należy zlikwidowac głupi mit bezpłatnej opieki medycznej, szkolnictwa. zrobić w końcu reformę finansów publicznych. nikomu na tym nie zależy, bo kasa się kręci. ale nie dla tych, co ciężko na nią harują. marnujemy nie wykorzystane szanse. to nie wina balcerowicza, ale polityków - demagogów i populistów. politykierów, co wszystko wiedzą najlepiej. dlatego też gosiewski zrobił we włoszczowej przystanek pkp. zaraz zrobi i lotnisko. moze i metro. dlaczego wymagania na szefa banku są tak wyśrubowane, ale nie dotyczą marcinkiewicza? dlaczego posłem może być recydywista? żaden szanujący się kraj na świecie nie pozwoliłby sobie na taką politykę rozdawnictwa i głupoty, jak Polska ma w obecnej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzar i jeszcze jedna różnica 28.12.06, 09:23 między "gierkiem" a dziś Za Gierka jak chciałam iść do okulisty to się rejestrowałam rano na następny dzień, dziś się zarejestrowałam na grudzień/koniec/ 2007r z możliwym poślizgiem Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Do niewolnika koszmarekopalek.Zdrajca czy oprawca 28.12.06, 09:35 Hallo masz grype,wirus?Co sie stalo?Potrzebujesz pomocy? Solidarnosc ciebie przekupila? Znowu jestes przeciw Europie gdzie medycyna,ta podstawowa jest gratis? Zaloz partie,walcz w internecie z Patalogia a nie opowiadaj propagandowych bzdur.Jako tania sila robocza i jako niewolnik tej polskiej okupacji Anno Domini 2006,kraju pelnego nienawisci dla dzieci,przyszlego pokolenia i kobiet,taniego obozu koncentracyjnego, zrzeszajacego niewolnikow takich jak ty. Ty sie na to zgadzasz i bronisz Balcerowicza. Brawo.Co powiesz swoim dzieciom,ze nie miales wyjscia? W latach 70 i na poczatku 80 Polska nie byla bankrutem,tylko twoja rodzina ,ktora Ciebie wychowala na niewolnika. Odpowiedz Link Zgłoś
koszmarekopalek Re: Do niewolnika koszmarekopalek.Zdrajca czy opr 28.12.06, 10:08 zimna woda zdrowia doda nie bardzo rozumiem twojego wywodu. o jakim niewolnictwie piszesz? nie łudź się, że jest taki kraj, gdzie nie ma niewolnictwa. wszędzie jest, a istota rzeczy spraowadza się do tego, że w jednym kraju pozwalają ci żyć, w drugim - nie. rozumiem, że jesteś zwolennikiem dawania, a nie zachęcania do przedsiębiorczości, jesteś zwolennikiem dawania becikowego w imię namnażania się zamiast tworzenia nowych miejsc pracy i zachęcania do jej podjęcia, a przez to właśnie do podejmowania decyzji o założeniu rodziny w oparciu o stabilną sytuację dochodową. rozumiem, że jesteś zwolennikiem utrzymywania nierentownych przedsiębiorstw w imię ochrony miejsc pracy, a przez to wyciągania kasy od pracujących uczciwie na nierentownych właśnie dzięki głupim/nietrafionym decyzjom gospodarczym. nie jestem przeciw europie. nie jestem przeciwko prawom socjalnym. nie mam nic przeciwko tzw. bezpłatnemu dostępowi do usług medycznych gdyby nie fakt, że w Polsce jest to fikcja. nie mam nic przeciwko zarobkom ja w europie i pakietom socjalnym jak u nich. ale u nas tyrasz całe pół roku na to, by opłacić fiskus, ubezpieczenia i inne, podczas gdy w europie przynajmniej o miesiąc krócej. a zakres usług, jaki tam masz, jest nieporównywalnie większy niż u nas. jestem przeciwko obłudzie, jaką się wciska ludziom - o tanim państwie, o zaciskaniu pasa, o konieczności reform, podczas gdy ich się nie robi. ale za to trwoni kasę jak leci. zaniedbuje się szanse, jaką dają fundusze strukturalne poprzez głupie nagromadzenie wymagań papierkowych - i to tylko i wyłącznie z winy Polski - Unia takich wymagań nie stawia jakie Polska chce od beneficjentów. więc czemu się pienisz? weź zimny prysznic i się zastanów. Odpowiedz Link Zgłoś
and192 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej! 28.12.06, 09:37 Pana argumenty są trafne a wiedza głęboka. Ale są to argumenty profesora albo, co gorsza polityka. Gomułka też rzucał argumenty o produkcji lokomotyw. To zwykłych ludzi nie obchodziło i nie obchodzi!!! Balcerowicz ustabilizował złotówkę w interesie tych zwykłych ludzi a nie demagogów. Dziś się po prostu żyje lepiej! I każdy osobiście korzysta z osiągnięć technologicznych np. japońskich, dzięki globalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
marklips Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej!Hallo and192 28.12.06, 09:43 and192 napisał: Dziś się po prostu żyje lepiej!"Swietnie ze jeszcze jako niewolnik potrafisz pisac.Niestety, nie wiesz o katowanych w Polsce dzieciach,bitych ciezarnych kobietach i o taniej sile roboczej,pomimo zrodel mineralnych Polski i swietnych pracownikow we wszystkich branzach.O niszczeniu polskiego rolnictwa.. Budowaniu klas spolecznych jeszcze bardziej brutalnych anizeli w Indiach. Wyzwolenia Polski z pod rozbiorow w roku 2006 zycze Tobie i innym, chyba ze macie umysly i mozgi tak wyprane ze nie ma dla was ratunku. Szkoda,przeciez tez mowicie po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
and192 Re: Propagandowe bzdury Wibiórczej!Hallo and192 28.12.06, 10:20 Panie Marklips, mój post odnosił się do inicjalnej wypowiedzi "rty99". A Panu podpowiem, że w postawieniu polskiej gospodarki na nogi dzięki źródłom mineralnym przeszkadza syjonistyczny spisek. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
rraleighh 1PLN = 2.90ZL 28.12.06, 12:00 Tabelka z cenami zdaje sie poswiadczac zgrubsza taka relacje cen dzisiaj i w roku 1972, jednak przede wszystkim dzis towary, o ktorych jest tam mowa, sa dostepne w wolbym obrocie, istnieje konkurencja i silny rynek wtorny, jesli idzie np. o uzywane rowery, samochody, pralki, ubrania i tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
edytastel Dziś 2400 brutto to 1600 netto 27.12.06, 14:12 a wtedy były mniejsze narzuty i podatki a więc porównanie nie do końca trafne Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Re: Dziś 2400 brutto to 1600 netto 28.12.06, 03:19 edytastel napisała: > a wtedy były mniejsze narzuty i podatki a więc porównanie nie do końca trafne Podatków wtedy oficjalnie nie było. To co dostawałaś na rękę, było twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
tohra Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 14:17 JESTEM CIEKAW KTO TYLE ZARABIA - ŚREDNIA KRAJOWA ALE CHYBA NIE WPOLSCE BO JAKBYM TYLE ZARABIAŁ TO BYM SIĘ BARDZO CIESZYŁ - pozdrowienia dla statystyków co to wyliczyli Odpowiedz Link Zgłoś
k0cur Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 14:17 ale BRUTTO to nie NETTO Odpowiedz Link Zgłoś
wladkuch Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 16:19 ale byłem szanowany.I żaden "prof"bez jęzuka nie wyzywał od "spie..j..""malpanie bełkotał i umiał msię zachować.Teraz nepotyzm,przekupstwo,acy.. kryminaliści,erotomani i poidpisywacze lojalek. Odpowiedz Link Zgłoś
zawada67 Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 16:42 telewizor 58" ???? a czy takie wtedy były ???? bo nawet teraz, przynajmniej kineskopowych nie ma. na tamte czasy 28" to było "o, cho, cho" Odpowiedz Link Zgłoś
klara551 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 16:47 Odpowiadam na zarzut mieprawdopdobnych cen-1975, maszyna do szycia5200zł,meble/4 regały+szafa/14200zł,album Polska700zł.Zarabiałam wtedy/uczelnia/2400 z dodatkami.Krążył wtedy dowcip-dlaczego Waryński ma smutną minę/banknot 100zł/,bo 1/2 l wódki kosztowała 103zł,zwyczajna-44zł.Zeby kupić meble musieliśmy wziąć kredyt dla młodych małżeństw/stopa procentowa bodajze 18%/,bo inaczej nic nie mozna było kupić.Opał-przydziały,cement- przydziały,odzież dla dzieci-polowanie.Moja praca wymagała częstych wyjazdów,więc mogłam rodzine i znajomych zaopatrzyć w różne rzeczy,które były zgodnie z rozdzielnikiem rozprowadzane po Polsce/buty, ciuchy/.Kto z młodych jeżdziłby do Tonsilu/Września/,żeby kupić głośnki z odrzutu eksportowego.Żałuję jedynie,ze nie ma już wydawnctw radzieckich/płyty, książki,albumy/bo to było rzeczywiście tanie Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek ... horrendalne różnice i ... podobieństwa 28.12.06, 02:39 klara551 napisała: > Odpowiadam na zarzut mieprawdopdobnych cen-1975, maszyna do > szycia5200zł,meble/4 regały+szafa/14200zł,album Polska700zł.Zarabiałam > wtedy/uczelnia/2400 z dodatkami.Krążył wtedy dowcip-dlaczego Waryński ma smutn > minę/banknot 100zł/,bo 1/2 l wódki kosztowała 103zł Właśnie ja też zapamiętałem cenę 102zł za 0.5l wódki. A wyznacznikiem półlitrówki wówczas nie była żadna Lususowa czy Żytnia, ale zwykła "Czysta", "Vistula" lub "Bałtycka". W artykule jest o cenie 55zł za zwykłą Czystą. Być może np. 1975 lub 1976 cena zwykłej czystej wynosiła już 102-103 zł, bez żadnego wcześniejszego trąbienia o podwyżce i bez strajków podwyżkowych. >zwyczajna-44zł. A w komercyjnym ceny mięsa i wędlin były 2-krotnie wyższe. Bodaj od 1976r., komercyjny to była jedyna metoda, aby kupić lepszą wędlinę. Jeden z postulatów sierpnia, to była likwidacja sklepów komercyjnych i wrowadzenie kartek na mięso. Wówczas ogłupieni ludzie myśleli identycznie jak dziś o pomysłach np. prywatnego lecznictwa: "nie może być handlu prywatnego bez centralnego ustalania cen, bo prywaciarze podnieśliby ceny kilkakrotnie i nikogo na nic nie byłoby stać". Odpowiedz Link Zgłoś
gajowy343 Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 16:55 Na samym początku artykułu kłamstwo. Co to znaczy średnie zarobki 2634zł? Przecież wiadomo wszystkim (tylko nie dziennikarzom GW), że młodzi Polacy zarabiają najczęściej około 600-700 zł. Chyba, że bierzemy pod uwagę zarobki dziennikarzy w TV albo posłów. GW jak zwykle uprawia polityczną dywersję. Odpowiedz Link Zgłoś
backspace2 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 17:49 Z chęcią poczytałbym takie porównanie 1. w odniesieniu do innych krajów demokracji ludowej 2. w odniesieniu do krajów zachodnich. Odnośnie punktu 1. to chciałbym wreszcie wiedzieć, w którym kraju Ukłądu Warszawskiego żyło się w końcu najlepiej, w moim otoczeniu dużo ludzi zazdrościło NRD-owcom uważając, że żyją na wyższym poziomie niż my, podobnie jak Czesi.Z kolei po wiele rzeczy (np złoto) jeździło się do ZSRR. Fajnie by było to dokłądnie opisać i zweryfikować. Zaś co do pkt 2 to pamiętać trzeba, że ceny elektroniki czy samochodów na pewno nie tylko u nas były wysokie, na Zachodzie również. Oczywiście, przeciętny Niemiec czy Francuz kupował telewizor za pensję, a Polak za 10 pensji, ale czy dzisiaj się to aż tak zmieniło? Mój kolega w Irlandii kupił dvd za dniówkę, ja muszę pracować na takie samo kilka dni. Z kolei w USA eletronika jest tańsza niż w Po lsce. Można porównać np modele Grundiga dostępne i w Polsce i w Niemczech, można porównać cenę Fiata 126p (we Włoszech znanego jako Fiat bambino). Skoro utrzymujemy z podatków instytucję o nazwie GUS, która więkzości z nas kojarzy się z uzyskiwaniem nieprzydatnego kompletnie do niczego numeru REGON, skoro mamy też utrzymywane z podatków współpracujące z uczelniami na całym świecie liczne katedry socjologii na uniwersytetach to niechże ktoś się wykaże, zrobi porządne kompleksowe badania naukowe na ten temat, przecież porównać dane ze starych roczników to każdy sobie może w bibliotece. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek niech inni się dołączą ze swoimi wspomnieniami ... 28.12.06, 03:03 backspace2 napisał: > Z chęcią poczytałbym takie porównanie > 1. w odniesieniu do innych krajów demokracji ludowej > 2. w odniesieniu do krajów zachodnich. > Odnośnie punktu 1. to chciałbym wreszcie wiedzieć, w którym kraju Ukłądu > Warszawskiego żyło się w końcu najlepiej, w moim otoczeniu dużo ludzi > zazdrościło NRD-owcom uważając, że żyją na wyższym poziomie niż my, podobnie > jak Czesi.Z kolei po wiele rzeczy (np złoto) jeździło się do ZSRR. Fajnie by > było to dokłądnie opisać i zweryfikować. Najwyższy poziom życia w demoludach był jednak w NRD, z lat 80-tych zapamiętałem, że na zakup równowartości pensji NRD-owca (oczywiście, czarnorynkowy zakup socjalistycznych walut - normalni ludzie inaczej nie mogli kupić więcej waluty) należało przenaczyć jakieś 3 pensje Polaka z PRLu. Dla Czechosłowacji lub Węgier to było bodaj ok. 2-óch pensji na ich jedną. Porównywalność płacy Polaka z Czechem, Słowakiem czy Węgrem pojawiła się dopiero za Balcerowicza. W rosyjskiej i białoruskiej republice było bodaj podobnie "dochodowo" jak w PRLu. W ukrainskiej republice było raczej trochę biedniej, choć w Kijowie metro mieli 20 lat temu (pewnie dużo wcześniej) i to metro "przeciw-atomowe", na tyle głęboko, że wyjeżdżało się schodami ruchomymi z "głębiny". >Zaś co do pkt 2 to pamiętać trzeba, że ceny elektroniki czy samochodów na pewno >nie tylko u nas były wysokie, na Zachodzie również. Oczywiście, przeciętny >Niemiec czy Francuz kupował telewizor za pensję, a Polak za 10 pensji, ale czy >dzisiaj się to aż tak zmieniło? Różnice wówczas były DUŻO wyższe w takich porównaniach, bo w latach 70-tych płace we Francji, RFN oscylowały ok. 1000 USD na miesiąc, a w PRLu za Gierka ok. 30 USD (dolar wczesny gierek ok. 100zł a późniejszy gierek ok. 130zł, a potem pooooleciał w górę). W latach 80-tych płace we Francji, RFN oscylowały ok. 1200-1300 USD na miesiąc, a w PRLu za Jaruzela ok. 20 USD. To już robiło różnicę 60-70 razy i w dostępie do aut i elektroniki to była taka kolosalna różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
backspace2 Re: niech inni się dołączą ze swoimi wspomnieniam 28.12.06, 08:28 ale mi chodzi właśnie o porównanie ile Niemiec i Francuz mógł kupić najlepszych dostępnych dla niego telewizorów, a ile Polak. Bo te różnice kursowe to oczywistość, wszyscy pamiętamy jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: niech inni się dołączą ze swoimi wspomnieniam 28.12.06, 20:17 W jednym z postow powyzej ktos podawal - na kolorowy telewizor Francuz pracowal miesiac, Polak rok. Odpowiedz Link Zgłoś
matrioszka25 Kaczynski to bierut 27.12.06, 18:17 a zycia za jego panowania przasne i biedne, jak za czasow junakow odbudowyujacych warszawska starowke i piesni te same. Czasow dzsiejszych nie mozna w zaden sposob przerownywac do gierkowskich, wowczas Polska byla 10 potega gospodarcza swiata w wydobyciu wegla i produkcji stali, fakt bylo ciezko, ale to na wskutek cywilizacyjnych inwestyji Gierka, z ktorych korzystaja do dzis wszystcy, jak nowowczesne autostrady, drogi szybkiego ruchu, odbudowa zamku krolewsiego w waraszawie, budow huty katowice, berlieta, fabryki samochodow w tychach i setek tysiecy iinych inewstycji. Wtedy ludzie widzieli ze Polska cos w swiecie znaczy, byla praca, kultura, swiatowe wyksztalcenie. Takich dobr materialistycznych jak dzsaj nie bylo, zreszta malo kto przywiazywal do nich wage, kazdy glab mial piczarkarnie, czy szklarnie gozdzikow, ale byl dla spoleczenstwa zawsze glabem. Komu bylo cieko to bylo, ale ci co mieli dobrze, to i mieli co chcieli. Co tu jeszcze poruwnywac, czynsz za mieszkanie byl minimalny, ceny gazu, pradu, wody?? wszystko za darmo, mieszkania za darmo, szkola za darmo, tak naprawde to prawie wszystko w porownaiu do dzsiejszych czasow byl za darmo. Co tu porownywac, gdy dzsiaj poalk zarabia naprawde sredno 1200 zl, a mieszkanie 3 pokojowe kosztuje 120 000 , to z czym do ludzi. Komuna i gierek musi wrocic, na bank, 89% Poalkow chec komuny spowrotem i maja racje. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Kaczynski to bierut 27.12.06, 18:46 matrioszka25 napisała: > a zycia za jego panowania przasne i biedne, jak za czasow junakow odbudowyujacy > ch warszawska starowke i piesni te same. Czasow dzsiejszych nie mozna w zaden s > posob przerownywac do gierkowskich, wowczas Polska byla 10 potega gospodarcza s > wiata w wydobyciu wegla i produkcji stali, fakt bylo ciezko, Bo niestety były niejadalne i trudno wymienialne na coś do jedzenia. Wraz z kredytami w 1979 skończył się dobrobyt i boom. Raty kapitałowe-odsetkowe w 1980 przekraczały wielkość całego polskiego eksportu. Kosztem dobrobytu była stagnacja w latach 1979-89 => PKB wzrósł tylko o 5% przez 10 lat a samo zadłużenie zagraniczne z 5% PKB w 1970 do 50% PKB w 1980 i 80% w 1990. Jakieś 300 mld z 500 mld PLN obecnego zadłużenia to rolowany dług PRL. > ale to na wskutek > cywilizacyjnych inwestyji Gierka, z ktorych korzystaja do dzis wszystcy, jak no > wowczesne autostrady, Gierek nie zbudował ani 1 km autostrady. Do dzisiaj zostały jedynie pozostałości z rozpoczętej budowy : www.lodzkie.autostrady.prv.pl/olimpijka/index.html pl.wikipedia.org/wiki/Olimpijka_(autostrada) > Komuna i gierek musi wrocic, na bank, 89% Poalkow chec komuny spowrotem i maja > racje. Bo wymarli już emeryci którzy musieli utrzymać się z gierkowskiej emerytury (którzy musieli jeszcze mieć siły żeby ustać wiele godzin w kolejkach na mrozie lub w upale)Obecni emeryci porównują zaś swoje emerytury do ówczesnych płac i tylko z wybranych kilku najlepszych lat na kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
matrioszka25 Re: Kaczynski to bierut 27.12.06, 18:59 niejadalne? no moze, w kazdym razie ilosc umierajacych noworodkow byla o 50% mniejsza jak dzsiaj, zawal serca, rak-choroba prawie nieznana, alergie?? co za cuda. Dzsiejsze zarcie, nafaszerowane farbami, zamrozone latami, smarowane jodyna, antybiotykami, genami, jest tanie, regaly napchane, smiercionosnym swinstwem. Kredyty Gierka? jakis prole? Juz dawno powinny byc spalcone za prywatyzacje komunistycznego majatku, co zbudowaliscie dzsiaj? anie jedno kiliometra porzedenj drogi, od 16 lat nie powstalo nic. I wlasnie tacy jak ty zyja na kredyt przyszlych pokoleni i grabiezy tego co nie wasze. Emerytury? mozecie pomazyc, pokis madry, poki cos robisz, po50 bedziesz zbieral szmaty na smietniku. Taki macie dzis dobrobyt. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Kaczynski to bierut 27.12.06, 19:34 matrioszka25 napisała: > niejadalne? no moze, w kazdym razie ilosc umierajacych noworodkow byla o 50% mn > iejsza jak dzsiaj, Widzę ze przedstawianie fałszywych danych to nie tylko domena Gierka. Śmiertelność niemowląt w Polsce na 1000 urodzeń żywych : www.childinfo.org/areas/childmortality/infantdata.php 1970 = 32 1980 = 21 1990 = 19 1995 = 14 2000 = 8 2004 = 7 W 2004 była 3 razy niższa niż w 1980 i 1990. > zawal serca, rak-choroba prawie nieznana, alergie?? co za cu > da. Dzsiejsze zarcie, nafaszerowane farbami, zamrozone latami, smarowane > jodyna > , antybiotykami, genami, jest tanie, regaly napchane, smiercionosnym swinstwem. www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ludnosc/trwanie_zycia/ex1950-2005.xls Średnia długość życia mężczyzn : 1970 = 66,62 1975 = 67,02 1980 = 66,01 1985 = 66,50 1989 = 66,76 1995 = 67,62 2000 = 69,74 2005 = 70,81 > Kredyty Gierka? jakis prole? Juz dawno powinny byc spalcone za prywatyzacje ko > munistycznego majatku, Wpływy z komunistycznego majątku dofinansowanego miliardami USD w latach 90-tych bip.uokik.gov.pl/14130,14224/14224/ wyniosły 87 mld PLN : www.msp.gov.pl/index_msp.php?dzial=60&id=896 > co zbudowaliscie dzsiaj? anie jedno kiliometra porzedenj > drogi, od 16 lat nie powstalo nic. nowedrogi.pl/autostrady.htm Oddano 428 km autostrad. Do tego dochodzi przebudowa z wymianą nawierzchni betonowej 92 km odcinka hitlerowskiego Wrocław-Krzywa www.mtib.gov.pl/aktualnosci/2464.html oraz budowa 70 km II jezdni betonowej + wiadukty na odcinku Olszyna - Golnice (droga uzyska status autostrady po remoncie pohitlerowskiej jezdni) www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=142890&page=18 Odpowiedz Link Zgłoś
matrioszka25 Re: Kaczynski to bierut 27.12.06, 19:42 propaganda sukcesu jak za Gierka, to tez sie od komuny nauczyliscie, jak mawial Stalin, statystki sa tak wazne, tylko te ktore sam sporzadzam. Tkie to fakty, jak i sfalszowana historia PRL po 89 roku. Popatrz jaka droga poszyly Chiny, jak Bialorus, wzrost gospodarczy 12%, w Polsce Gierka, nie bylo dzieci na smietnikach ani 50% nedzy w Polsce. Dzsiaj na porzadku dziennym. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Kaczynski to bierut 27.12.06, 20:34 matrioszka25 napisała: > propaganda sukcesu jak za Gierka, to tez sie od komuny nauczyliscie, jak mawial > Stalin, statystki sa tak wazne, tylko te ktore sam sporzadzam. Tkie to fakty, > jak i sfalszowana historia PRL po 89 roku. Zawsze można wyjrzeć na ulice, parkingi czy do centrów handlowych. > > Popatrz jaka droga poszyly Chiny, jak Bialorus, wzrost gospodarczy 12%, w Polsc Kaczory powiedziały że my się z Chinami ścigać nie będziemy, dlatego nie obniżą podatków, nie zniosą ubezpieczenia emerytalnego, nie zlikwidują płacy minimalnej i nie wprowadzą przywilejów podatkowych dla kapitału zagranicznego taka jak w Chinach. Co do Białorusi w 1989 były wyższy poziom życia niż w Polsce (a obecnie jest niższy i to pomimo 10% przyrostu PKB (średnia płaca to 200 USD ale z wyższymi cenami). Jak będą płacić 100% ceny za gaz i ropę to możliwe że zabraknie im kory z drzew do obgryzania,. > e Gierka, nie bylo dzieci na smietnikach ani 50% nedzy w Polsce. Dzsiaj na porz > adku dziennym. Za Gierka na śmietnikach były tylko obierki od kartofli, ogryzki i suchy chleb a zbierano tylko suchy chleb. Dzieci sprzedawały do skupów makulaturę i butelki po wódce tak aby nic sie nie zmarnowało. Puszki po zachodnim piwie i opakowania po papierosach były zbierane (np. ze śmietników pod ambasadami)jako synonim zachodniego luksusu. Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: Kaczynski to bierut 27.12.06, 21:27 Autor: c355 Za Gierka na śmietnikach były tylko obierki od kartofli, ogryzki i suchy chleb a zbierano tylko suchy chleb. Dzieci sprzedawały do skupów makulaturę i butelki po wódce tak aby nic sie nie zmarnowało. Puszki po zachodnim piwie i opakowania po papierosach były zbierane (np. ze śmietników pod ambasadami)jako synonim zachodniego luksusu. ----------------gdzie zes to wyczytal??? To ambasady wtedy mialy swoje smietniki??? No, kurde, musieli pozniej wysylac te smieci co jeszcze zostaly do swoich rodzimych krajow, prawda?Ale inni tez mowia , ze ambasady byly pilnowane dzien i noc i nie mozna bylo wlazic na ich teren. Chyba , ze oni smieci skladowali za swoimi plotami albo wrecz wywalali na ulice. To co starasz sie przedstawic jako obraz tamtego czasu to zapewne twoje wlasne doswiadczenia z mlodosci.Szkoda, ze miales takie dziecinstwo.Wiekszosc rodzicow dawala na cukierki , ale jak twoi tak tego pili, to musiales sprzedawc butelki. Chociaz ze sprzedazy szkla mozna bylo kupic sobie sporo slodyczy i nawet dobrych slodyczy, bo bylo tego pelno.Nie wiem skad brales makulature , bo gazety nie byly opasle jak dzisiaj. Chyba , ze rodzice lubili duzo poczytac przed albo po wypiciu. To co pisze to nie zlosliwosc. Twoja doskonala znajomosc zawartosci smietnikow za Gierka swiadczy , ze miales trudne dziecinstwo a to pozostawia pietno na cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek ... pieprzysz, koleś ... 27.12.06, 21:54 przedmówca napisał ci dokładny obraz, z jaką zabawną czcią traktowano w PRLu wszelkie oznaki kapitalizmu, typu: puste puszki po piwie na wystawce domowej, puste skopupy po orzechach kokosowych, pisma pornograficzne z zachodnich śmietników, przemycane (każde pismo z Zachodu to był poważny przemyt - sczególnie porno) sprzedawane za równowartość conajmniej "dniówki" na bazarach, wizyty w Pewex'ach, "aby sobie tylko popatrzeć". Ty pieprzysz jakieś brednie o szukaniu po smietnikach i nawet nie zdajesz sobie sprawy, że taki był właśnie obraz PRL'u. Ile ty masz lat ? Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Kaczynski to bierut 27.12.06, 22:51 2560a napisał: > Puszki po zachodnim piwie i opakowania po > papierosach były zbierane (np. ze śmietników pod ambasadami)jako synonim > zachodniego luksusu. > ----------------gdzie zes to wyczytal??? To ambasady wtedy mialy swoje > smietniki??? No, kurde, musieli pozniej wysylac te smieci co jeszcze zostaly do > > swoich rodzimych krajow, prawda?Ale inni tez mowia , ze ambasady byly pilnowane > > dzien i noc i nie mozna bylo wlazic na ich teren. Chyba , ze oni smieci > skladowali za swoimi plotami albo wrecz wywalali na ulice. Przykład ambasady znam z drugiej ręki (mogło chodzić o kosze na śmiecie w pobliżu i żebranie u pracowników); z własnego podwórka pamiętam zachodnich pracowników wynajmujących mieszkania. > To co starasz sie przedstawic jako obraz tamtego czasu to zapewne twoje wlasne > > doswiadczenia z mlodosci.Szkoda, ze miales takie dziecinstwo.Wiekszosc rodzicow > > dawala na cukierki , ale jak twoi tak tego pili, to musiales sprzedawc > butelki. Butelek nikt nie wyrzucał, a tym bardziej sprawnego sprzętu AGD czy elektroniki i nie zdartej do końca odzieży i butów. Zakłady szewskie czy repasacji pończoch były bardzo popularne. Szkoły w zasadzie zmuszały uczniów do zbierania surowców wtórnych (konkursy klas , dodatkowe "piątki"). W latach 80-tych makulaturę można było wymienić na papier toaletowy. > > Chociaz ze sprzedazy szkla mozna bylo kupic sobie sporo slodyczy i nawet > dobrych slodyczy, bo bylo tego pelno.Nie wiem skad brales makulature , bo > gazety nie byly opasle jak dzisiaj. Chyba , ze rodzice lubili duzo poczytac > przed albo po wypiciu. Rodzice pili poniżej wysokiej ogólnokrajowej średniej, a 1 flaszka w tygodniu na osobę to było minimum żeby zachować zdrowie psychiczne w tym systemie. Pijaństwo było powszechne i flaszka była powszechną walutą rozliczeniowa i lokatą kapitału. W 1980 wypijano 6 litrów spirytusu czyli 15 flaszek wódki na każdego mieszkańca. Koszt wódki należy odliczyć od oficjalnych dochodów (za Gierka ok. 80 PLN za 0,5 l) > To co pisze to nie zlosliwosc. Twoja doskonala znajomosc zawartosci smietnikow > za Gierka swiadczy , ze miales trudne dziecinstwo a to pozostawia pietno na > cale zycie. Ponieważ często wynosiłem śmieci wiem co było w nich jak i na samych śmietnikach. Zapomniałem wymienić wygotowane gnaty. Odpowiedz Link Zgłoś
shithead Re: Kaczynski to bierut 28.12.06, 06:04 HEHEHEHE 10 potega gospodarcza- chyba w produkcji wodki stolowej,popularnej czy innej tego typu siary. Odpowiedz Link Zgłoś
saba1953 Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 27.12.06, 18:51 No z chlebkiem to nie do końca było tak. Najpierw kosztował 1 kg - 3,50 zł. Potem podnieśli do 4,00 zł za kilo a potem cichutko odchudzili do 80 dag, zostawiając cenę. Ale wtedy nie mieli takich problemów emeryci i renciści. Za mieszkanie, gaz i swiatło zapłacił 100 zł i resztę miał na byle jakie życie. Teraz mieszkanie tanie z elektrociepłownią 350, gaz z 50 zł, światło 100, telefon 60, lekarstwa resztę a na życie brak. Jest problem z opłatami i cenami leków, inaczej chyba nikt by nie narzekał i o tym powinni pomyśleć nasi decydenci. Do akonekta 1, 40% jak pracujesz jak masz emeryturę to 70%, jak rentę to wolę nie liczyć bo się scyzoryk otwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
revy za Gierka trudno bylo wyjechac na Zachod 27.12.06, 19:02 teraz to ma coraz mniejsze znaczenie bo w Polsce coraz mniej ludzi. w Polsce zostali tylko: rzad i biurokracja, bezrobotni, ci na rencie chorobowej, emeryci i troche strefy szarej, no i oczywiscie policja, ktora pilnuje "praworzadnosci" dowozi prostytutki do hotelu sejmowego i kanapki na dworzec Odpowiedz Link Zgłoś
matrioszka25 Re: za Gierka trudno bylo wyjechac na Zachod 27.12.06, 19:12 jak trudno, kazdy mogl wyjechac, warunek, zostawiasz kaucje za ukonczone wyksztalcenie, a ta byla 100 000 za inzyniera. W latach 70 Gierek wypuscil steki tysiecy Polakow do BRD w ramach laczenia rodzin, podpisal z Niemcami zabezpieczenia dla Polakow, mial znakomite stosunki z Polonia Amerykanska, gdzie byl witany chlebem i sola, to co pisza to jakies bzdury. Polski inzynier za Gieka za zachodzie, to byl cud wykszatlcenia, mial race gdzie i jaka chcial. Teraz kicha, jak masz mature, z religii, czy gimnastyki, nic dziwnego, ze musisz sprzatac w Londynie kible po murzynach. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek ... pieprzysz, koleś ... 27.12.06, 22:07 matrioszka25 napisała: >jak trudno, kazdy mogl wyjechac, warunek, zostawiasz kaucje za ukonczone wykszt >alcenie, a ta byla 100 000 za inzyniera. W latach 70 Gierek wypuscil steki tysi >ecy Polakow do BRD w ramach laczenia rodzin, podpisal z Niemcami zabezpieczenia >dla Polakow, mial znakomite stosunki z Polonia Amerykanska, gdzie byl witany c >hlebem i sola, to co pisza to jakies bzdury. Polski inzynier za Gieka za zachod >zie, to byl cud wykszatlcenia, mial race gdzie i jaka chcial. Teraz kicha, jak >masz mature, z religii, czy gimnastyki, nic dziwnego, ze musisz sprzatac w Lond >ynie kible po murzynach. Nie odróżniasz międzypaństwowych umów z RFN, w sprawie wyjazdu "Niemców z pochodzenia", od sytuacji zwykłego Polaka, który o pracy na Zachodzie to mógł tylko pomarzyć. Ci, którym udało się wyjachać na Zachód, godzili się często na psi los, pracę na czarno, byleby przywieźć choć kilkaset dolarów oszczędności i udawać ludzi sukcesu w PRLu (przy płacy 20 dolarów w PRLu, wystarczyło przywieźć ochłapy z Zachodu, aby się tym chwalić). Ci co uciekli przed stanem wojennym mieli o tyle lepiej, że mogli poprosic o azyl polityczny na Zachodzie. Sytuacja, jak dziś, że informatycy, architekci, wsiadają w samolot, wyjeżdżają do umówionej pracy i wskakuja na poziom zarobków wysokowynagradzanej kadry zachodniej była wówczas tylko w bajkach "o paru takich, którym się udało". Dzisiaj większość wyjeżdżających, to też ludzie o niewysokich kwalifikacjach tyle, że zarobki na plantacjach włoskich - 200 Euro, traktują jako oszustwo i powód do trąbienia o tym w prasie i na Policji, za komuny tak nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
sz.cz Piwo bylo w butelkach 0.33l 27.12.06, 19:32 a nie tak jak napisane powyzej "Piwo jasne pełne 0,5 l 3,6 zł" - czyli GW zanizyla cene o 30%, klamia, bez przerwy klamia Odpowiedz Link Zgłoś
2560a czy koniecznie trzeba byc idiota by zostac dzienni 27.12.06, 20:53 Czy koniecznie trzeba byc idiota by zostac dziennikarzem? Porownywanie "luksusowosci " telewizora dzisiaj i 30 lat temu przy calkowicie innej technologii jest zaswiadczeniem i "inteligencji" autora tekstu- to jak porownywanie jablek i pomaranczy.Szkoda , ze zabraklo na liscie komorek i komputerow. Co można było JESZCZE kupić za średnią pensję... -kolonie dla dzieci i mlodziezy -obozy letnie i zimowe roznego autoramentu -wczasy rodzinne -sanatoria -podreczniki szkolne -etc.-powyzsze darmo lub prawie darmo --zaplacic czynsz i inne oplaty jak gaz , swiatlo, telefon,...-nie slyszalem o kims kto nie mial na swiatlo i gaz , chyba , ze przepil zanim doszedl do domu - i NAJWAZNIEJSZE: praca dla kazdego Nie, nie twierdze , ze za Gierka bylo lepiej niz dzisiaj , bo... tego sie nie da porownac. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: czy koniecznie trzeba byc idiota by zostac dz 27.12.06, 21:28 2560a napisał: > Czy koniecznie trzeba byc idiota by zostac dziennikarzem? > Porownywanie "luksusowosci " telewizora dzisiaj i 30 lat temu przy calkowicie > innej technologii jest zaswiadczeniem i "inteligencji" autora tekstu- to jak > porownywanie jablek i pomaranczy.Szkoda , ze zabraklo na liscie komorek i > komputerow. A dlaczego nie ? oldcomputers.net/ Albo dostęp dial-up do BBS czy internetu : en.wikipedia.org/wiki/Compuserve tinyurl.com/oh9mp W przypadku telefonów można porównać wyposażenie w linie stacjonarne, w końcu telefon wchodzi w skład koszyka socjalnego. > Co można było JESZCZE kupić za średnią pensję... > -kolonie dla dzieci i mlodziezy > -obozy letnie i zimowe roznego autoramentu > -wczasy rodzinne Statystyki turystyczne są dostępne. Takiej bazy noclegowej jak obecnie nigdy nie było a i tak są problemy ze znalezieniem miejsca w sezonie. Kolonie to przerzucanie ze szkoły do szkoły np. w Pionkach - ("a po co wy tam jeździliście ?" ). > -sanatoria > -podreczniki szkolne Nowe trudno dostępne. Zaletą był stały program i ogólnokrajowy zestaw podręczników. Latami wykorzystywano używane (w coraz gorszym stanie). > -etc.-powyzsze darmo lub prawie darmo > --zaplacic czynsz i inne oplaty jak gaz , swiatlo, telefon,...-nie slyszalem o > kims kto nie mial na swiatlo i gaz , chyba , ze przepil zanim doszedl do domu To tak jak obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
2560a Re: czy koniecznie trzeba byc idiota by zostac dz 27.12.06, 22:02 -Statystyki turystyczne są dostępne. Takiej bazy noclegowej jak obecnie ... To jeden z wybranych przykladow . Nie rozumiemy sie. Twierdze, ze dostepnosc wymienionych przeze mnie dobr dla zwyczanego obywatela byla wieksza.Popatrz na dobrobyt dzisiaj. Zauwazyles , ze starsi nie wychodza na ulice, nie chodza na zakupy? Ich nie stac. Dzieciaki albo sa bogate,albo sredniozamozne albo z bezrobotnych rodzin.Tej ostatniej kategorii nie bylo. Kolonie to rowniez spedzenie czasu z kolegami winnym niz zwykle miejscu.To ze byla to szkola zaadoptowana na taki cel nie ma znaczenia. Podreczniki w coraz gorszym stanie??? Rozumiem, ze w stanie fizycznym. Nie bylo tak zle.Dalo sie uczyc, jak ktos, oczywiscie, mial taka ochote. Odpowiedz Link Zgłoś
shithead Re: czy koniecznie trzeba byc idiota by zostac dz 28.12.06, 05:55 Zatem idz do kosciola i modl sie aby tamte czasy wrocily. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Ludzie byli inni, 27.12.06, 21:16 żyło się bardziej "społecznie", wspólne imprezy, wyjścia. Konsumpcyjnie jesteśmy dziś lepsi - ale kolorowy telewizor to kiepski ekwiwalent dla kogoś kto pamięta że bez tego telewizora też dawało się żyć - często lepiej niż dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Re: Ludzie byli inni, 28.12.06, 03:25 To prawda, że byli inni - zuniformizowani przez państwo, jedynie po kryjomu dając upust swojemu indywidualizmowi (chyba, że się było artystą). Teraz Giertych próbuje uniformizować nasze dzieci, żeby się broń boże nie wyróżniały, ani fryzurą, ani poglądami, ani brzuchem. Fartuszki, mundurki - to już było i się nie sprawdziło (poza wojskiem i milicją) Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Ludzie byli inni, 28.12.06, 11:00 igraszka napisała: > To prawda, że byli inni - zuniformizowani przez państwo, jedynie po kryjomu Młodzi nie byli, jakby byli to by nie było NZSu, krasnali, zadymy, JnO itd itp Odpowiedz Link Zgłoś