Dodaj do ulubionych

Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie

    • ponury_drwiacy_szyderca Przez PiSdy wszyscy G... zarabiamy!!!! 28.12.06, 13:48
      bo trzeba płacic na pomysły ćwoków Giertycha czy kmiotów z Samogwałtu oraz
      Włoszczowe gnid Gosiewskich!!
    • man35 Zawsze się znajdzie jakiś oszołom: "opłaty 28.12.06, 13:50
      miszkaniowe nie stanowiły 40% wynagrodzenja". Pomijając pisownię: trzeba czytać
      uważnie, bo w artykule jest napisane, że czynsz wynosił 3 zł za metr
      kwadratowy, a dziś wynosi ledwie 2 złote. Poza tym, jak sobie przypominam z
      dzieciństwa, to rodzice "dostali" (czytaj: kupili) mieszkanie, kiedy mieli
      prawie po 40 lat. Wcześniej wynajmowali pokój z prawem do używania kuchni i
      łazienki, i za to płacili jedną całą pensję. Więc o czym tu mówić? Nawet, jeśli
      ktoś dzisiaj zarabia 1000 zł, to i tak na jedzenie mu wystarczy, w
      przeciwieństwie do "wspaniałych" czasów Gierka, kiedy nie wystarczało. I to też
      dobrze pamiętam.
    • rafikzabki Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 14:01
      hmmm tak sobie mysle o tej żywności - dziś za jedzenie robione wg przepisów
      fabrycznych z czasów Gierka [jest nawet marka "jak za Gierka"] płaci się 30-40
      pln za szynke i podobnie około 30 pln za kiełbasę [np jedzonko typu "Swojskie
      jadlo"]... wiec niech nie manipulują na dzisiejszą kiełabasę za 6-15 zł i
      szynkę za 15-20 bo to produkty robione wg nowoczesnej unijnej technologii... -
      czyli wędliny niejadalne ale którymi karmi się lud w marketach a robią sie one
      na drugi dzien w lodóce zielone...
      Za takie żarcie jak dziś oficjalnie w markecie kupicie papa znanego dziś aktora
      dostał czapę -bo dodawali papier toaletowy to wędlin i zwędzili miliony
      złtówek państwu...
      dziś oficjalnie z 1kg surowej szynki robi się 1,5-2kg produktu finalnego...
      kiedys wg Gierka i PRL to było 90 deko szynki z 1kg...
      Zgadzam sie że PRL to wstręny niewydolny system ale jak ktoś wyśmiewa ceny w
      sprzetu AGD i RTV w PRL to niech poda zmiany cen na ZAchdozie w USA itp... sami
      pamietamy już z III RP ile kosztowały zegarki elektroniczne i kalkulatory w
      1990 a ile dziś kosztują ile wieża kosztowała firmowa w 1990r a za ile dzis ją
      kupimy....
      ale od tej pory sporo się zmieniło mamy Chiny -fabrykę świata [dodatkowo INdie,
      Indonezję Wietnam itp...] i ceny poszły w dół na całym świecie...

      • c355 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 14:25
        rafikzabki napisał:

        > hmmm tak sobie mysle o tej żywności - dziś za jedzenie robione wg przepisów
        > fabrycznych z czasów Gierka [jest nawet marka "jak za Gierka"] płaci się 30-40
        > pln za szynke i podobnie około 30 pln za kiełbasę [np jedzonko typu "Swojskie
        > jadlo"]... wiec niech nie manipulują na dzisiejszą kiełabasę za 6-15 zł i
        > szynkę za 15-20 bo to produkty robione wg nowoczesnej unijnej technologii... -
        > czyli wędliny niejadalne ale którymi karmi się lud w marketach a robią sie one
        >
        > na drugi dzien w lodóce zielone...

        Owszem teraz jest więcej chemii, ale mniej brudu i salmonelli. W PRL nie
        przestrzegano norm przechowywania żywności a brak dobrych opakowań, metod
        konserwowania czy przerwy w dostawach energii powodowały iż żywność często była
        zepsuta już w sklepie.


        > Za takie żarcie jak dziś oficjalnie w markecie kupicie papa znanego dziś aktora
        >
        > dostał czapę -bo dodawali papier toaletowy to wędlin i zwędzili miliony
        > złtówek państwu...

        A ilu nie złapali ? To była tylko pokazówka polityczna. Normy dotyczące żywności
        mogły być teoretycznie wysokie, ale podczas produkcji każdy kradł ile mógł
        (także na budowach i stołówkach) więc wychodziło co wychodziło. Pamiętam wypadek
        (co prawda z lat 80-tych) z zakładu pracy : spawacz podpiekał sobie kiełbasę
        palnikiem i doznał ciężkich poparzeń twarzy wskutek eksplozji wody zawartej w
        tej kiełbasie.

    • sojkaj2 Teraz już rozumiem cerowanie skarpetek... 28.12.06, 14:03
      ... skarpetek, rajstop, ratowanie każdego okruszka żywności. Jeśli skarpetki
      kosztowały 21 zł to opłacało się cerować.
    • gringo_w66 w Israel masz kupę kasy bez pracy... 28.12.06, 14:10
      ...jedź tam.
      Tam jeden drugiego oszwabi i już ma kasę...
      • josifek widac ze nawet zarabizowany polak chce w dyskusji 28.12.06, 14:23
        glos zabrac, bo dawne czasy sobie przypomina, kiedy jego ojciec arab za 20
        dollarow jego matke sobie na miesiac wynajal i dostawnie z synkiem matka zyla...
        • meerkat1 Re: widac ze nawet zarabizowany polak chce w dysk 28.12.06, 14:57
          josifek napisał:

          > glos zabrac, bo dawne czasy sobie przypomina, kiedy jego ojciec arab za 20
          > dollarow jego matke sobie na miesiac wynajal i dostawnie z synkiem matka
          zyla..





          A wielbladzice, nie mowiac o kozle, to juz za bezcen.


          A dzis kuzden mahmut sie wysadza. I to mimo, ze mu za to nie placa.
          [no, gwoli obiektywizmowi, rodzina rente dostaje]
    • lukasz_koziarski Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 14:16
      Panie i Panowie! Przygotujcie się, niedługo będą takie same ceny, jak w latach
      70 - tych. Róbcie zapasy, kupujcie sprzęt i OSZCZĘDZAJCIE!!!!!!!!!!!!
    • czyzyk33 Bóg-zapłać za Michowczyzną info.. 28.12.06, 14:16
      Newsweek. 01/07, strona 36
      Seksafera w SAMOOBRONIE
      Na samo jego wspomnienie prostytutki dostają gęsiej skórki. To najbardziej
      znienawidzony klient warszawskich agencji towarzyskich. Andrzej Lepper.
      Wicepremier.( Violetta Ozminkowski , współpraca Edyta Żemła (poczytaj na
      stronie tygodnika…Taki premier ..taki wicepremr…

      (Dziennik, 28.12.06)
      Jarosław Kaczyński: Śpię z kotem
      Może obrazić się na premiera, ugryźć go w rękę, a nawet ostrzyć na nim pazury.
      A co na to premier? Pozwala mu jeszcze spać we własnym łóżku! Kto ma tak
      wyjątkowe względy u Jarosława Kaczyńskiego? Kot Alik - zdradza "Fakt".
      Przyjaźń premiera Jarosława Kaczyńskiego i Alika jest bolesna, bo kot ma ostre
      pazury. Alik z lubością wbija je w premierowskie łydki. Jego pan się jednak nie
      denerwuje. Wie, że w ten sposób kot demonstruje swą miłość.
      Ale pozaciągane spodnie to niejedyny owoc kociej namiętności. "Cały czas mam
      ręce podrapane i pogryzione, w bliznach" - pokazuje swe dłonie premier. "Gdy
      wracam do domu, to Alik z radości tupie, potem biega i cap mnie zębami za rękę
      tak mocno" - zwierza się Jarosław Kaczyński.
      Ostatnio jednak Alik był jakiś nieswój. "Źle zareagował na przeprowadzkę do
      rządowej willi przy ul. Parkowej" - opowiada Kaczyński. By poprawić kociakowi
      humor, pozwolił mu spać w premierowskim łóżku. "Wcale mi nie przeszkadza.
      Rozkłada się w nogach i spokojnie leży przez całą noc" - wyznaje premier i
      głaszcze zadowolonego Alika.( (Dziennik, 28.12.06)


      PS>Jaki premier, taki wicepremier!
      DRAMAT POLSKI!!!
      A tz. lud nie stoi u bram.
      Ludziska poznali się na "lep" solidaruchów.
    • gringo_w66 idź do kibucu tam nikt nie martwi się o opłaty 28.12.06, 14:20

      ...a rzeki miodem i mlekiem płyną
    • jozefosmenda darujmy sobie... 28.12.06, 14:24
      ...te pierdoły!
      Za Gierka to było wtedy a teraz to jest dzisiaj!
      Czasy wogóle nie porównywalne ale wiem jedno,że nikt po śmietnikach wtedy nie
      chodził ani nikt nie kazał spieprzać dziadowi.

      • des4 Re: darujmy sobie... 28.12.06, 14:28
        jozefosmenda napisał:

        > ...te pierdoły!
        > Za Gierka to było wtedy a teraz to jest dzisiaj!
        > Czasy wogóle nie porównywalne ale wiem jedno,że nikt po śmietnikach wtedy nie
        > chodził ani nikt nie kazał spieprzać dziadowi.
        >
        Racja, dzisiaj już nikt nie formuje ścieżek zdrowia, a ludzie mają lepsze
        perspektywy niż M2 w wielkiej płycie, talon na malucha i wczasy FWP...
    • ppo Porządni ludzie mieli wtedy gorzej! 28.12.06, 14:32
      akonek1 napisał:

      > ale opłaty miszkaniowe nie stanowiły 40% wynagrodzenja

      Tak, ale żarcie stanowiło 80%. Opłaty mieszkaniowe zawsze możesz sobie
      odroczyć, rozłożyć na raty, a w ostateczności nawet olać i też nic
      poważniejszego (przynajmniej przez jakiś czas) ci nie grozi. Spróbuj natomiast,
      cwaniaczku, odroczyć sobie o miesiąc zakup jedzenia. Będzie wtedy o jednego
      madralę na forum mniej.

      P.S. Talony na samochody dostawali tylko wybrańcy (partyjniacy). Przyzwoity
      człowiek mógł liczyć na talon dopiero jak szedł na emeryturę i to pod
      warunkiem, że był bardzo dobrym fachowcem (i oczywiście miał szansę się tym
      wykazać, co dla niepartyjnych też nie było łatwe).
      • des4 Re: Porządni ludzie mieli wtedy gorzej! 28.12.06, 14:45
        ppo napisał:

        >
        > P.S. Talony na samochody dostawali tylko wybrańcy (partyjniacy). Przyzwoity
        > człowiek mógł liczyć na talon dopiero jak szedł na emeryturę i to pod
        > warunkiem, że był bardzo dobrym fachowcem (i oczywiście miał szansę się tym
        > wykazać, co dla niepartyjnych też nie było łatwe).
        >

        No, talony mozna było też zalatwić dając w łapę albo kupując na lewo. Cały
        system funcjonowal na łapownictwie i kombinowaniu. Ci, ktorzy narzekają na
        obecne zlodziejstwo i korpację niech pamiętają, że to efekt "moralności" i
        zachowań wyniesionych z peerelowskiego bagna...
        • josifek A mnie sie wydaje, ze Polacy nauczyli sie za PRL 28.12.06, 15:29
          plakac i narzekac,,,i nie moga tego sie oduczyc.
          W czasie PRL wspominali dobre przedwojenne czasy, przed wojna jak to dobrze za
          Franz Josefa bylo i tak dalej ......az do Mieszka mozna dojsc.
          • meerkat1 Re: A mnie sie wydaje, ze Polacy nauczyli sie za 28.12.06, 16:10
            josifek napisał:

            > plakac i narzekac,,,i nie moga tego sie oduczyc.
            > W czasie PRL wspominali dobre przedwojenne czasy, przed wojna jak to dobrze za
            > Franz Josefa bylo i tak dalej ......az do Mieszka mozna dojsc.





            Dowcip z PRL: Krotka historia Polski: Od Mieszka I-szego do Mieszka Pustego.
      • tomekjot Porządni ludzie mieli wtedy gorzej :)))) 28.12.06, 15:03
        A kiedy to porządni ludzie mieli lepiej niz inni. Pokażcie mi taki ktraj
    • martinidry ale bajki opowiadacie! 28.12.06, 14:45
      w Łodzi 1500 do ręki to luksus :( nawet dla ludzi z wyższym... tylko w rządzie
      bez kwalifikacji zarabiają niezle... cholera! 4 RP odnowa :(
      • tomekjot Re: ale bajki opowiadacie! 28.12.06, 15:02
        A gierek jaki miał kwalifikacje. Toż to górnik był
    • gytheon Skoro wszyscy są tacy mądrzy... 28.12.06, 14:45
      Skoro wszyscy są tacy mądrzy, to niech sobie jeszcze uwzględnią, że dzięki PRL
      są tacy mądrzy. W krajach zachodnich nie mieliby takich szans edukacyjnych.
      • des4 Re: Skoro wszyscy są tacy mądrzy... 28.12.06, 14:48
        gytheon napisała:

        > Skoro wszyscy są tacy mądrzy, to niech sobie jeszcze uwzględnią, że dzięki
        PRL
        > są tacy mądrzy. W krajach zachodnich nie mieliby takich szans edukacyjnych.

        Taaak? A dlaczego? Póki co to kraje zachodnie zostawiają nas edukacyjnie lata
        świetlne za sobą...
      • tomekjot wszyscy są tacy mądrzy... 28.12.06, 15:01
        Gościu nie rozśmieszaj mnie. Ile to osób za Gierka miało wyższe studia i mature
        choćby. Teraz ma prawie każdy.
      • nad_morzem Re: Skoro wszyscy są tacy mądrzy... 28.12.06, 15:02
        gytheon napisała:
        > Skoro wszyscy są tacy mądrzy, to niech sobie jeszcze uwzględnią, że dzięki
        >PRL są tacy mądrzy.W krajach zachodnich nie mieliby takich szans edukacyjnych.

        Po pierwsze nie dzięki PRLowi ludzie są mądrzy, tylko najczęściej dzięki sobie,
        swoim ambicjom, zdolnościom i pracowitości. W PRLu nie dostałem się za
        pierwszym razem na studia, bo PRL mi w tym przeszkadzał, a nie pomagał
        (zabrakło mi punktów za pochodzenie robotnicze, bo akurat miałem inteligenckie).
        Tobie, autorko powyższego tekstu, nawet owe "preferencje" edukacyjne nie
        pomogły.

        Po drugie - często się słyszy, że PRL wykształcił ludzi za swoje pieniądze, za
        państwowe. Pytam więc: co to są te państwowe pieniądze PRLu? Z kosmosu się
        wzięły?
        Te pieniądze pochodzą z okradania obywateli, to praca ludzi, którzy latami
        tyrali prawie za darmo, jak niewolnicy (pensje po $12 na miesiąc sam pamiętam).
        A jak już z tą "fortuną" ktoś się wybrał za granicę, to był dziadem, że na wodę
        mineralną nie starczało.
        Przestańmy więc składać hołd PRLowi za jego "gest", przez który między innymi
        emeryci zostali bez grosza na starość. No bo co mieli odłozyć z 15 czy 20
        dolarów miesięcznie?

        Po trzecie: na Zachodzie % ludzi z wyższym wykształceniem przewyższał
        kilkukrotnie % obywateli z wyższym wykształceniem na koniec PRLu, a więc w roku
        1989. Dopiero teraz te proporcje się powoli wyrównują.

        APEL: Zanim zaczniecie bredzić na łamach tego formum, pomyślcie chwilę.
        • 2560a Re: Skoro wszyscy są tacy mądrzy... 28.12.06, 16:35
          nad_morzem napisał> gytheon napisała:
          /:-"W PRLu nie dostałem się za
          > pierwszym razem na studia, bo PRL mi w tym przeszkadzał, a nie pomagał ..."
          -Po drugie - często się słyszy, że PRL wykształcił ludzi za swoje pieniądze, za
          > państwowe. Pytam więc: co to są te państwowe pieniądze PRLu? Z kosmosu się
          > wzięły?
          - Po trzecie: na Zachodzie % ludzi z wyższym wykształceniem przewyższał
          > kilkukrotnie % obywateli z wyższym wykształceniem na koniec PRLu, a więc w
          roku
          -----------------
          > APEL: Zanim zaczniecie bredzić na łamach tego formum, pomyślcie chwilę. No
          wlasnie!!!!!Zanim zaczniesz bredzic, pomysl.To nie zaszkodzi.
          1.nie widze, z perspektywy czasu, niczego zlego w punktach za
          pochodzenie.wyrownywaly szanse na starcie ludzi z roznych srodowisk
          spolecznych;dawaly szanse tym ktorzy nie mieli szczescia urodzic sie w rodzinie
          inteligenckiej a zamiast tego dorastali wsrod ludzi uczciwych ale prostych-to ,
          ze ktos sie nie dostal bo zabraklo punktow to dlatego , ze pomimo
          inteligenckiej atmosfery w domu byl ciagle slabo uzdolniony aklbo zwyczajnie
          leniwy-nie wmawiajmy sobie ze dziecko palacza co albo traktorzysty /oba zawody
          szanuje/ rozwija sie w domu tak samo
          2.W KAZDYM systemie panstwo ksztalci za kase podatnika lub prywatna kase
          studenta.Jest to skrot myslowy. Ksztalcenie za panstwowe=podatnicze pieniadze
          umozliwia dostep do wiedzy ludziom ktorych nie stac na prywatne , drogie szkoly.
          NIGDY nie bylo pensji o sile nabywczej 12 dol-to ze mozna bylo kupic za pensje
          12 dolarow to zupelnie inna sprawa!!!
          3.Mieszkam wystarczajaco dlugo w Kanadzie , podobno jednym z najlepiej
          rozwinietych krajow swiata / nie placze bo mi sie doskonale powodzi/ by smiac
          sie z bzdur o wysokim % ludzi z wyzszym wyksztalceniem na Zachodzie.
          a.poziom szkolnictwa jest niski-mozna studiowac bez ladu i skladu latami-w
          koncu komputer doliczy sie odpowiedniej ilosci kursow i delikwent dostanie
          dyplom, ktory ,doprawdy, nie jest poswiadczeniem wiedzy
          b.poziom szkolnictwa wyzszego nie moze byc wysoki bo poziom szkolnictwa
          sredniego jest smieszmy-uczen moze wybierac i przebierac w przedmiotach i... z
          sukcesem skonczyc szkole srednia jako faktyczny analfabeta-poziom szkolnictwa
          sredniego jest smieszny bo szkolnictwo podstawowe to kpina
          c.to ze od czasu do czasu kilku inteligentnych konczy tutaj studia , potwierdza
          tylko regule , ze zla szkola nie jest w stanie zaszkodzic
          d.oplaty za szkoly wyzsze w Kanadzie sa tak wysokie, ze wiekszosc studentow
          musi pracowac, wyniki osiagaja mierne i...na studia medyczne czy prawnicze
          dostaja sie dzieci ludzi bogatych, ktorych latorosle sa zdolne i koncetruja sie
          na studiowaniu
          ----------
          P.S.Do milosnikow statystyki.
          Statystyka to takie narzedzie polityczne, ktore sie wykorzystuje jak trzeba
          udowodnic swoja racje.Nie odzwierciedla rzeczywistosci.
          Pamietam, bylo to za Gierka wlasnie, kiedy jedno auto i to male przypadalo na
          10 czy 12 obywateli PRLu a w Kanadzie na 2-slownie DWOCH.No kurde, bylem
          zafascynowany dostepnoscia aut w Kanadzie i dobrobytem Kanadyjczyka .Dopiero po
          przejezdzie zrozumialem , ze my mowimy o dwoch roznych rzeczach.Auto w Kandzie
          to jest pojazd ktory sie kupuje, robi przeglad techniczny , rejestruje i
          jezdzi. Nastepny przeglad techniczny jest... kiedy sie sprzedaje auto.Na
          drogach poruszaja sie gruchoty z dziurami w podlagach ,bez hamulcow.Odpadaja
          kola i czesci karoserii.Nie ma obowiazku dokonywania przegladu!!!!Nie jest czym
          nadzwyczajnym zderzak na sznurku czy wykonana z dykty buta z tylu polciezarowki.
          podobnie mozna mowic o domach. Jak porownac wyrob z plastyku i patykow ktory
          srednio pali sie trzy minuty z normalnym europejskim domem? Niby to jest dom i
          tamto dom ale....
          • ppo To co ty robisz w tej Kanadzie?! 28.12.06, 17:22
            i to "wystarczająco długo"? Czyżby jednak nie było ci tak wspaniale w
            tym "robotniczym raju", ze czmychnąłeś na zachód? Jeśli "nieźle ci się powodzi"
            w Kanadzie, to na pewno w PRL nie powodziło ci się lepiej, bo byś nie wyjechał,
            logiczne. Jak to się więc ma do twoich peanów na cześć tow. Gierka? Bardzo
            jestem ciekaw!

            P.S. Jesli nawet nie wyemigrowałeś z przyczyn ekonomicznych, a np. z
            politycznych, to też o czymś świadczy. Nie samym chlebem człowiek żyje i
            pieniądze nie są jedynym wyznacznikiem poziomu zycia. Atmosfera polityczna też
            się liczy. Więc jak to z tobą było? Naprawdę tak dobrze ci było w PRL, że
            musiałeś z żalem wyjechać i pogorszyć sobie byt?
            • 2560a Re: To co ty robisz w tej Kanadzie?! 28.12.06, 18:52
              ppo, chetnie odpowiem
              1.zadnych peanow na czesc Gierka nie pisze-fakt byl taki , ze po szarosciach
              poprzednika on otworzyl PRL na zachod-ludzi zaczeli byc szczesliwi
    • gytheon Argument nie do odparcia ;D 28.12.06, 14:55
      Za Gierka internet byłby prawie za darmo!
      • des4 Re: Argument nie do odparcia ;D 28.12.06, 14:58
        gytheon napisała:

        > Za Gierka internet byłby prawie za darmo!

        Być może, tylko, że na podciągnięcie łącza czekałbyś 15 lat, a peceta mogłbyś
        co najwyżej pooglądać na wystawie Pewexu, hehe...
      • nad_morzem Re: Argument nie do odparcia ;D 28.12.06, 15:10
        gytheon napisała:
        > Za Gierka internet byłby prawie za darmo!

        Nie ma nic za darmo. Oznacza to, że Internet za Gierka byłby znów za kasę
        ludzi, którzy zarabialiby po 15,20 dolców na miesiąc, siłą rzeczy "zrzucając"
        się na niego dla innych.
        Dziś - chcesz mieć Internet - to sobie go wykup. Nie masz kasy? To do roboty.
        Nie chce się? To siedzieć bez Internetu.

        • tomekjot Re: Argument nie do odparcia ;D 28.12.06, 15:14
          Faktycznie:

          Wszystko byłoby za darmo tylko że w jednym rodzaju. Taki Gierek potracałby z
          pencji 80 proc na dotacje dla przedsiębiorstw. Państwo decydowałoby na co masz
          wydać pieniądze. Tak Danone kupiłbyś tylko w Bieruniu i okolicach. W Warszawie
          produkty z SM Wola itp
          • gytheon Zależy jak ktoś chce żyć 28.12.06, 15:52
            Jak dla kogoś najwyższą wartość stanowi egoistyczne podejście do zycia,
            pieniądze i możliwości zakupu, a nie społeczny punkt widzenia, relacje z ludźmi
            i spokojny żywot, to woli kapitalizm.

            Faktycznie:

            Jakbyś wychowywał się w którymś w państw zachodnich, to nie byłbyś dość
            inteligentny i wyedukowany, aby sformuować takiego poglądu. Co więcej, w ogóle
            by Cie to nie obchodziło, tylko byś miał klapki na oczach i zaiwaniał, aby
            zarobić pieniądze na nowe gadżety, które i tak po roku, czy dwóch by Ci się
            popsuły.
            • kodem_pl Re: Zależy jak ktoś chce żyć 28.12.06, 16:02
              Pracowales na zmywaku w Anglii czy budowie w Niemczech, ze poznales tam tak
              interesujacych ludzi?

              Spoleczny punkt widzenia...

              Polska jest wolna, liczy sie na arenie miedzynarodowej bez porownania bardziej etc.

              Do niedawna, gdy mieszkalem w PL z tata widzialem sie w weekendy (bo pracuje w
              innym miescie) i byl wykonczony. To faktycznie czesta przypadlosc kapitalizmu.

              Ale jezdzilem na kolonie, mialem wspanialych przyjaciol itp. Mieszkalem w sporej
              aglomeracji miejskiej i te wszystkie legendarne przypadlosci kapitalizmu nie
              doskwieraly mi niemal wcale (oprocz taty bedacego w domu tylko w weekendy).

              Teraz studiuje w UK, znam sporo angoli i innych i wcale nie jest tak jak mowisz,
              ze sa zaslepienie itp. Zaslepieni forsa to sa Polacy, ktorzy za 100 funtow
              dodatku do pensji sa w stanie pracowac jak woly... i to z nimi o niczym nie
              pogadasz innym, niz ich nowym telefonie...
            • meerkat1 Re: Zależy jak ktoś chce żyć 28.12.06, 16:08
              gytheon napisała:
              Jakbyś wychowywał się w którymś w państw zachodnich, to nie byłbyś dość
              inteligentny i wyedukowany, aby sformuować takiego poglądu.Co więcej, w ogóle
              > by Cie to nie obchodziło, tylko byś miał klapki na oczach i zaiwaniał...




              Czy moglbym delikatnie zalecic lekture listy tegorocznych laureatow Nobla w
              dziedzinie fizyki, chemii, ekonomii i medycyny?


              A jeszcze lepiej - podobnej listy za ostatnie polwiecze?
    • lepa Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 15:19
      Ekipie A. Michnika marzy się era gierkowszczyzny. Coraz częściej w GW są
      przyłowyłane te czasy. Nie należy się dziwić, w końcu większość pracowników GW
      to dzieci złotej komuny.
    • archicon Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 15:21
      Co gorsza Polacy myślą jak za Gierka. Towarzysz postawił Zamek Królewski no i
      mamy bis bo Kaczyński stawia Pałac Saski. Towarzysz otworzył granice, no i mamy
      bis bo milion rodaków szuka pracy poza krajem. Towarzysz był szantażowany przez
      Rosję dostawami ropy, no a my mamy nie mieć gazu. Różnica w mięsie polega na
      tym że oni zabierali wszystko co mogli a teraz nie chcą nic- czyli odwrotność
      prosta. Każdy szuka prawidłowości bo one umożliwiają przewidywanie tego, co
      może nadejść. Oczywiście że to nie będzie najazd Mongołów w czapkach z gwiazdą-
      raczej nieskrępowane przejście przez Rosję milionów Hindusów, Chińczyków i
      reszty Azjatów za pracą!!!!!! EUROPO, SMUTNY TWÓJ LOS BO TYM RAZEM CUDU NAD
      WISŁĄ NIE BĘDZIE.
      • krystin3 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 16:21
        Artykuł mało rzetelny. Dzisiejsze ceny zawdzięczamy rozwojowi światowej
        technologii i TANIEJ CHIŃSZCZYŻNIE, która zalała świat - nie naszej sytuacji
        politycznej. Kiedy w latach 70. zaczęto budować nowe bloki z łazienkami i CO -
        to chyba zrozumiałe, że wszyscy chcieli tam mieszkać, zamiast w przedwojennych
        ruderach z piecami na węgiel. Tym bardziej, że były prawie darmowe - wkład
        mieszkaniowy w roku 1975 wynosił 14 000 zł, podczas gdy moi rodzice zarabiali
        ok. 4 000 każdy. Pralka, lodówka i telewizor były w domu od początku lat
        siedemdziesiątych. Uważam, że chyba nie było tak najgorzej,
        skoro 80% rodzin żyło z jednej pensji - kobiety wychowywały średnio 3 dzieci i
        nie pracowały. Stypendium na studiach wynosiło 600 zł, a dla mieszkających w
        akademiku 1200 (akademik kosztował 120 zł ROCZNIE, obiady prawie darmowe)
        Osobiście najbardziej żal mi uczelni - uważam, że dzisiaj zeszły na psy - czysta
        komercja, zero ambicji.
    • mergelinked Motocykl za 9500... 28.12.06, 15:28
      Trzeba przyznać że to akurat była dobra cena.
      • josifek A szczyt techniki Komar za 4500 a mala 28.12.06, 15:33
        CZ ( albo Jawa) ta dwumiejscowa za 7800 zlotych i ile dziewczat mozna bylo na
        tym czeskim mopedzie przewiesc....
      • josifek ni zapomonajc o rowerze Popularny 28.12.06, 15:34
        ( chyba jedyny dostepny) za 980 zlotych( z powietrzem ).
        • meerkat1 Re: ni zapomonajc o rowerze Popularny 28.12.06, 16:00
          josifek napisał:

          > ( chyba jedyny dostepny) za 980 zlotych( z powietrzem ).




          I o motorowerze "Komar"

          I winie "Zlocista Reneta" za 16.50, ktore bylo robione z PRAWDZIWYCH jablek!

          NB Mozna bylo tez kupic gruzinski koniak, bo wowczas rosyjski SanEpid nie
          zglaszal jeszcze - co skadinad dziwne - zadnych zastrzen natury zdrowotnej. :-)
    • bronimir W całej Europie nie było można kupić PC- ta 28.12.06, 15:52
      Durne porównania, bilet tramwajowy kosztował 1 centa obecne 4 grosze, kilo
      dorsza 5 centów obecne 15 groszy. W knajpie za dolara zjadł człowiek dobry objad
      i wypił pół litra, a to obecnie ledwie 3 zł. To są rzeczy nieporównywalne.
    • zdrajca5 Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 16:27
      Autor artykułu zapomniał dodać, że płace były niżej opodatkowane / nie
      pamiętam, kiedy zniesiono podatki/, no i nie było tak dużch obciążeń
      ubezpieczeniowych, stąd niestety a może stety - owo porównanie wypada jednak w
      większości na korzyść epoki gierkowskiej. Bo cóż z tego, że dziś wszystko
      można kupić bez problemu, kiedy nie ma za co. No i te opłaty - czynsz, prąd,
      gaz, woda itp....
      • ppo Chyba faktyczne zdrajca... 28.12.06, 17:09
        > / nie
        > pamiętam, kiedy zniesiono podatki/

        Nic dziwnego, że nie pamiętasz, bo nie zniesiono ich nigdy. Były tylko ukryte,
        żeby nabrać takich naiwniaczków jak ty. Pensja, z której 80-90% musisz wydać na
        jedzenie to nie pensja, lecz zasiłek (i to nędzny!)

        >no i nie było tak dużch obciążeń
        > ubezpieczeniowych

        Taa, i właśnie dlatego dzisiejszych emerytur nie można nazwać nawet zasiłkiem.
        Nie zapominaj, ze dzisiejsi emeryci to ludzie, którzy za Gierka byli u szczytu
        kariery zawodowej. I co z tego teraz mają? Jedno wielkie G (bynajmniej nie jak
        Gierek).

        >owo porównanie wypada jednak w
        > większości na korzyść epoki gierkowskiej

        Tak, jeśli porównujący spełnia jeden drobny warunek: jest idiotą.

        Bo cóż z tego, że dziś wszystko
        > można kupić bez problemu, kiedy nie ma za co

        Jasne! Lepiej na odwrót. Próbowałeś kiedyś jeść pieniądze? Smacznego! Jakoś
        jednak większość Polaków kupuje i to dużo.

        No i te opłaty - czynsz, prąd,
        > gaz, woda itp....

        Pewnie! Lepiej mieszkać "za darmo", a wszystko wydawać na żarcie i spędzać
        każdą wolną chwilę w kolejce. Co, poprzewracało ci się w głowie od nadmiaru
        wolnego czasu? Odpowiedz sobie na jedno pytanie (mnie nie musisz, bo ja
        odpowiedź znam): skoro było tak wspaniale, to czemu się to wszystko zawaliło?
        Czemu ludzie, którzy wtedy byli w sile wieku dziś są biednymi emerytami,
        zamiast odcinać kupony od dawnych sukcesów, jak w krajach zachodnich? Żal mi
        ciebie, że tak perfidnie dałeś się oszukać.
        • c355 Re: Chyba faktyczne zdrajca... 28.12.06, 17:41
          ppo napisał:

          > Taa, i właśnie dlatego dzisiejszych emerytur nie można nazwać nawet zasiłkiem.
          > Nie zapominaj, ze dzisiejsi emeryci to ludzie, którzy za Gierka byli u szczytu
          > kariery zawodowej. I co z tego teraz mają? Jedno wielkie G (bynajmniej nie jak
          > Gierek).

          I to jest chyba najbardziej obiektywna (dla niedowiarków) metoda wyliczenia
          prawdziwych zarobków w PRL.
          Na stronie ZUSu www.zus.pl/swiadcze/emer014.htm jest wzór :

          1977,20 podstawy (0,24 + wsk_zarobków*liczba_mies_pracy*1,3%/12)

          gdzie wsk_zarobków oznacza średnią otrzymywanego wynagrodzenia z wybranych
          najlepszych kolejnych 10 lat podzieloną przez średnie wynagrodzenie GUS w tym
          okresie

          Założenia :
          - w PRL nie było bezrobocia a wiec każdy emeryt przepracował min. 40 lat
          - każdy zarabiał co najmniej średnią i lepiej przynajmniej przez kolejnych 10
          lat (np. za Gierka)

          Wychodzi co najmniej 1502,00 PLN emerytury brutto dla osoby która przeszła na
          emeryturę do 1989 r(albo później pod warunkiem zachowania ciągłości pracy i
          pełnego wieku emerytalnego), jeżeli ma mniej to albo zarabiała poniżej średniej
          albo była bezrobotna w PRL przez wiele lat.

          Np. 1000 PLN wychodzi przy zarobkach równych 50% średniej w najlepszych latach.

          • krystin3 Re: Chyba faktyczne zdrajca... 28.12.06, 20:26
            Zgadza się - niskie emerytury i renty (po mężu ) mają kobiety, które nigdy nie
            pracowały (lub bardzo krótko) oraz ludzie, którzy większość życia przesiedzieli
            na rentach.
            • c355 Re: Chyba faktyczne zdrajca... 28.12.06, 21:11
              krystin3 napisała:

              > Zgadza się - niskie emerytury i renty (po mężu ) mają kobiety, które nigdy nie
              > pracowały (lub bardzo krótko) oraz ludzie, którzy większość życia przesiedzieli
              > na rentach.

              Na forach jest kupę wypowiedzi o ciężko przepracowanych 30-40 latach i
              emeryturach 500- 600 PLN np :

              www.gazetaprawna.pl/index.php?action=showNews&dok=1841.2.376.2.15.1.0.1.htm
              "po 35-latach pracy mam 540zl. emerytury to jaka to najnizsza ?nie starcza nawet
              na leki"

              Wyszły mi zarobki = 15% średniego wynagrodzenia.




    • kosa811 tia, w 1972 nie było telewizji i Radia Maryja 28.12.06, 20:51
      :)
    • mary.x Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 20:56
      Malo pamietam bo bylam dzieckiem, ale wiem ze takich luksusow jak teraz nie
      bylo. Jednak nie bylo tak wielkiej przepasci miedzy ludzmi jak teraz. Jedni sa
      bardzo bogaci, inni biedni. To wszystko kuje bardzo w oczy.
    • jacek.boczkowski Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 21:41
      To zestawienie cen jest jednak tendencyjne. Nie ma w nim cen biletów
      komunikacji miejskiej i kolejowych, cen książek, biletów do kina czy pobytów w
      domach wczasowych. Przy porównaniu dochodów Polaków wtedy i dzisiaj trzeba
      również uwzględnić fakt, że dzisiaj średnią pensję otrzymuje znacznie mniejsza
      część społeczeństwa. Wychodzi wiec na to, że statystycznemu Polakowi wcale nie
      żyje się lepiej. Istniało też wtedy tzw. "spożycie zbiorowe" w formie dopłat do
      uczestnictwa w imprezach turystycznych, sportowych czy rekreacyjnych. Działało
      wiele klubów, gdzie nie płacąc ani złotówki można było rozwijać swoje
      zainteresowania. Teraz cały wzrost wydajności pracy w Polsce w końcu trafia do
      kieszeni niewielkiej grupy uprzywilejowanych członków społeczeństwa -
      przedsiębiorców, potentatów giełdowych czy polityków.
      • 2560a Re: Płaca jak za Gierka,---jacek.boczkowski 28.12.06, 21:54
        Niestety nie jestes w stanie przekonac tych ktorzy czasy gierkowskie znaja z
        opowiesci radia Maryja, TV Trwam /w ciemnocie/ czy dyspozycyjnych dziennikarzy
        obecnych elit.No, maja taka odpornosc na wiedze , ze normalnie beton!
        Tych co pamietaja Gierka nie trzeba przekonywac.
        Inaczej: dyskusja tych dwoch grup przypomina polemike miedzy gluchoniemym i
        slepym.
      • duk123 Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 21:58
        Ta, za gierka bylo lepiej tylko z jednego powodu - panstwo nie dotowalo wtedy kosciola, tak jak obecny rzad na zyczenie swoich wyborcow. Teraz ludzie dobrowolnie daja kosciolowi 10 mld rocznie (5 mld z podatkow + 5 mld na tace).
        No ale sami panstwo tak chcecie, ze wazniejsze jest dla was tuczyc ksiedzy, niz karmic glodne dzieci
        • tomekjot RKłamiesz 29.12.06, 09:48
          Właśnie za Gierka wypłacano pensje katechetom ( księzom) którzy uczyli religi
          na plebaniach. Więc nie pisz bzdur.
    • 3472jasiek Re: Płaca jak za Gierka, ceny na szczęście nie 28.12.06, 22:15
      Ludzie!!!
      Ale wtedy nie bylo konkordatu, kaczorow i tzw.ojca, dlaczego nie matki,
      przeciez ma piers jak otyla baba, dyrektora i calego tego garbu, ktory teraz
      wisi jak topor nad pochylonymi w modlitwie glowami wniebowzietych potomkow
      przedostatniego z papiezy. Podobno Jezus ma wstapic na tron Polski. Fajnie.
      Wtedy nie potrzeba prezydenta (wystarczy Jezus jako glowa) ani premiera, bo
      szefem rzadu bedzie kardynal. Konski leb moze pozegnac sie ze stanowiskiem, bo
      Rydzyk zalatwi go w 2 minuty.
      I o co sie tu martwic???
      • atosatos1 konkordat nie zastąpi bezpieczeństwa socjalnego, 28.12.06, 23:28
        jakie wtedy było, kto chciał pracować, zawsze znalazł pracę. Na mieszkania
        czekało się kilka lat, ale były bardzo tanie, zakłady pracy udzielały pozyczek
        na wkłady mieszkaniowe.
        A poza tym niech dziennikarze napiszą rzetelnie w jakiej wysokości zostały
        zaciągnięte długi w w 1,2,3,4 Rzeczpospolitej i ile nas kosztuje wchodzenie bez
        wazeliny w "anus" Amerykanow?
        • des4 Re: konkordat nie zastąpi bezpieczeństwa socjaln 29.12.06, 09:11
          atosatos1 napisała:

          > jakie wtedy było, kto chciał pracować, zawsze znalazł pracę.

          Teraz też znajdzie, tylko taką gdzie się pracuje, a nie udaje...

          Na mieszkania
          > czekało się kilka lat, ale były bardzo tanie, zakłady pracy udzielały pozyczek
          > na wkłady mieszkaniowe.

          Były tanie, czyli ktoś do nich dopłacał z czyichś pieniędzy....

          Do zakładu pracy należy produkcja i sprzedaż, a nie prowadzenie działalności
          charytatywnej....

          > A poza tym niech dziennikarze napiszą rzetelnie w jakiej wysokości zostały
          > zaciągnięte długi w w 1,2,3,4 Rzeczpospolitej i ile nas kosztuje wchodzenie
          bez
          > wazeliny w "anus" Amerykanow?

          Kilka razy w tym wątku pisano, że nie liczy się wysokość zadluzenia tylko
          zdolność do jego spłaty. Kolejny odporny na elementarną logikę?

          Amerykanie są naszymi sojusznikami, tęknisz za kałmuckim nadzorem?
    • buran1 Czy się stoi czy się leży ... 29.12.06, 09:22
      Ale za Gierka nie trzeba było pracować a pensje wypłacali. I to się ludziom
      podoba, bo większość Polaków to patentowane lenie. Ci co nie są leniwi to mają
      swoje biznesy albo sa już za granicą.
    • josifek teraz cos napisze,cos co sie Polakom napewno 29.12.06, 12:45
      nie bedzie podobac ale cos co chyba prawda jest:
      Polacy jako jeden z narodow , z ktorym do czyniemnia mialem moge smialo do tych
      mniej solidarnych miedzy soba zaliczyc, poslka solidarnosc nie mozna nie tylko
      do zydowskiej poruwnac, ale do czeskiej dunskiej duzo daleko ma.
      Polacy na mitach zyja, jacy to oni miedzy soba dobrzy sa, ale tylko troche
      wiecej solidarni miedzy soba sa, jak im sie wszystkim do tylka leje, te obozy
      niewolnicze we Wloszech i W Brytani wynikiem tej falszywej poslòkiej
      solidarnosci sa,
      Polak uwielbia sie pokazac, uwielbia tym byc czym byc nie moze, albo nie umi,
      nie jest, uwielbia swoj spryt pokazac, innych Polakow wykorzystujac,
      przewalajac, okradajac itd...kazdy Polak, tylko o wlasne korzysci walczy ( juz w
      XVIII Rzeczypospolitej mozna bylo to zauwazyc) zawsze udaje kogos, na cudzym
      miejscu, jak by on sprawiedliwy byl,gdyby na miejscu innego siedzial itd...to ze
      w Polsce gorzej od Czech, Sloveni, Wegier srednio idzie, mozna tylko za to
      Polakom podziekowac...tylko na szczescie dla Polski, teraz ten kraj w pewnej
      Unii sie znalazl i nie bedzie mogl zadnych usprawiedliwien latwo znalesc.
      • kdkdkd Re: Pora na prawdę. 29.12.06, 19:51
        Witam!
        Przeczytałem cały wątek. Przygnębiające jest to, że Rodacy dysponują
        tak słabą pamięcią. Jestem z pokolenia, które właśnie za Gierka
        wchodziło w dorosłe życie i mimo, że upłynęło 30 lat bez żadnego
        problemu przypominam sobie wszystkie detale tamtego okresu.

        W sprawie cen żywności, dlaczego były takie wysokie?
        -Ano dlatego, że w imię solidaryzmu społecznego i troski o los
        15mln Polaków utrzymujących się z pracy na roli, takie ceny właśnie,
        zapewniały im godziwy żywot. Ile z rolnictwa utrzymuje się teraz?!

        W sprawie mieszkań(Warszawa):
        -szeroki temat ale skoncentruję się na mylonych w wielu wątkach
        zagadnieniach dotyczących budownictwa spółdzielczego w ramach,
        którego mieszkania pozyskiwała wiekszość oczekujących. Jak było?
        Za Gierka było dobrze ale nie tak dobrze jak za późnego Gomułki,
        kiedy czekano 4 lata ale mieszkania były mniejsze i standard
        gorszy. Za Gierka czas oczekiwania stopniowo się wydłużał i był
        ściśle uzależniony od chwili wpłacenia 10% umownej bo nie realnej
        ceny mieszkania. Konkretnie było to: na M2 22tys., na M3 30300,
        na M4 prawie 40tys. Dodatkowym warunkiem był fakt braku mieszkania
        i ukończenia 18 lat. Ceny symboliczne np. w tym czasie 46000 kosztował
        słynny 22calowy kolorowy telewizor Jowisz, podobnie wtedy kosztowały
        rzekomo luksusowe meble(regały) Kopernik i Rotterdam, standardowe
        regały 2 razy mniej. Kolejka oczekujących szybko się spiętrzała i
        w zależności od spółdzielni w 1975 lub w 1976 przestano przyjmować
        kolejnych członków spółdzielni. Ci zapisani w 1972 dostawali lokale w
        ok.1980, a ci z 1975 niestety dopiero w 1990 po "realnych"
        Balcerowiczowckich cenach z gigantycznymi i wielokrotnymi dopłatami
        z koniecznością natychmiastowej spłaty tzw. kredytu, który co
        miesiąc lawinowo narastał i ja właśnie wtedy swoje wymarzone dostałem.
        Później się okazało, że był to praktycznie ostatni moment aby
        otrzymać mieszkanie za w miarę normalne pieniądze. To co się teraz
        wyprawia to twarde prawo podaży i popytu, czyli inflacja 2% a wzrost
        ceny mieszkania o 30%! Na taką Polskę czekaliśmy?
        A teraz zasadnicze pytanie, dlaczego Polacy tamten czas wspominają
        bardzo dobrze?
        Dlatego, że wtedy(fakt w anormalnych warunkach) państwo zapewniało
        dostęp do pracy, dawało szansę na mieszkanie, pilnowało aby wszyscy
        mieli mniej więcej równo. Prominenci, sekretarze, ministrowie mieszkali
        w normalnych blokach, za późnego Gierka zaczęło się to powolutku
        zmieniać.
        Teraz mamy 20% bezrobocie, w wielu regionach strukturalne czyli takie
        gdzie 20,30% pracuje legalnie. Czy może być wieksze upokorzenie dla
        normalnego dorosłego człowieka, jak brak pracy i niemożność utrzymania
        rodziny?
        Temat rzeka, tamten system był nierealny, ten też do końca nie jest.
        Pzdr.
        PS. Jeśli ktoś czegoś nie pamięta, chętnie przypomnę.


        • c355 Re: Pora na prawdę. 30.12.06, 12:24
          kdkdkd napisał:

          > Witam!
          > Przeczytałem cały wątek. Przygnębiające jest to, że Rodacy dysponują
          > tak słabą pamięcią. Jestem z pokolenia, które właśnie za Gierka
          > wchodziło w dorosłe życie i mimo, że upłynęło 30 lat bez żadnego
          > problemu przypominam sobie wszystkie detale tamtego okresu.
          >
          > W sprawie cen żywności, dlaczego były takie wysokie?
          > -Ano dlatego, że w imię solidaryzmu społecznego i troski o los
          > 15mln Polaków utrzymujących się z pracy na roli, takie ceny właśnie,
          > zapewniały im godziwy żywot. Ile z rolnictwa utrzymuje się teraz?!

          Jeżeli mówimy o roku 1972, to do tego czasu rolników indywidualnych obowiązywały
          dostawy obowiązkowe a więc po cenach raczej niekorzystnych skoro pod
          przymusem(stosowano nawet kary więzienia). Do 1978 nie było także emerytur
          rolniczych. Na wsi dominowały drewniane domy, wybudowane jeszcze przed wojną, a
          z maszyn kosa, sierp i cep. Powszechnie się sądzi że do czasów późnego Gierka
          wieś była miejscem akumulacji kapitału dla gospodarki przy prawie zerowych
          nakładach. Była to celowa polityka zmuszania chłopów do kolektywizacji
          (zaostrzona jeszcze w pierwszej połowie lat 70-tych). Oczywiście powodowało to
          niską wydajność produkcji (a w PGR była jeszcze niższa pomimo olbrzymich
          nakładów, po 1975 wystąpiło tam nawet załamaniem produkcji z
          kilkudziesięcioprocentowym spadkiem).


          >
          > W sprawie mieszkań(Warszawa):
          > -szeroki temat ale skoncentruję się na mylonych w wielu wątkach
          > zagadnieniach dotyczących budownictwa spółdzielczego w ramach,
          > którego mieszkania pozyskiwała wiekszość oczekujących. Jak było?
          > Za Gierka było dobrze ale nie tak dobrze jak za późnego Gomułki,

          Ale to pewnie była kwestia czynnika demograficznego bo za Gierka budowano jednak
          najwięcej, ale i tak były to - wg standardów zachodnich - tanie mieszkania socjalne.

          Kolejki robiły się dlatego że w zbyt szybkim tempie drukowano banknoty bez
          pokrycia (przez parę lat było pokrycie z importu za kredyty). Ponieważ nie było
          innych możliwości bezstratnego lokowania nadwyżek finansowych wpłacano je
          książeczki mieszkaniowe, przedpłaty samochodowe (przez co państwo ściągało tzw.
          nawis inflacyjny)oraz wykupywano wszelki towar ze sklepów.

          Ponieważ ponad 50% PKB było wytwarzane w przemyśle ciężkim, zbrojeniowym i
          energetycznym (niejadalne i niewymienialne na towary konsumpcyjne) podaż towarów
          i usług konsmpcyjnych była niższa niż to powinno wynikać z wielkości PKB, aby
          zapewnić takim pracownikom dostawy towarów konsumpcyjnych trzeba je było zabrać
          tym którzy rzeczywiście je wytwarzali (innym rozwiązaniem była wypłata
          wynagrodzeń w stali, kwasie siarkowym, nawozach sztucznych, amunicji,
          elementach czołgów, wagonów, kutrów rybackich itp.).

          Dochodziło ogromne marnotrawstwo zasobów (np. nawozy spływały bezproduktywnie do
          rzek, doświetlano słoneczne dni, dogrzewano powietrze atmosferyczne) wynikające
          z centralnego planowania, nietrafionych inwestycji i zbyt szerokiego frontu
          inwestycyjnego (ponoszono nakłady bez żadnych efektów zwrotu z kapitału przez
          wiele lat, a niektórych nigdy nie dokończono).

          • kdkdkd Re: Pora na prawdę. 30.12.06, 16:25
            c355 napisał:

            Jeżeli mówimy o roku 1972, to do tego czasu rolników indywidualnych obowiązywał
            > y
            > dostawy obowiązkowe a więc po cenach raczej niekorzystnych skoro pod
            > przymusem(stosowano nawet kary więzienia). Do 1978 nie było także emerytur
            > rolniczych. Na wsi dominowały drewniane domy, wybudowane jeszcze przed wojną, a
            > z maszyn kosa, sierp i cep.

            Witam!
            Panu chyba się myli wygląd Gierkowskiej wsi polskiej z wyglądem
            radzieckich kołchozów bądź z wyglądem wsi polskiej ale z przed
            2 Wojny Światowej. Zmiany na wsi Polskiej w stosunku do sytuacji
            przedwojennej były niesamowite i tylko tamten system to umożliwiał.
            Gdyby nie PRL, do tej pory mielibyśmy bezrolnych chłopów na wsi.
            Wieś zrobiła ogromny skok cywilizacyjny i jest to bezsporne
            osiągnięcie tamtego systemu. Jeśli chodzi o wymienione przez
            Pana narzędzia, to są one w kazdym nawet 1000ha gospodarstwie
            do tej pory. Myślałem jednak,że chociaż o Bizonie,Vistuli,Ursusie
            cośkolwiek Pan słyszał!?
            Przy okazji parę słów o szerszym charakterze, wtedy byliśmy
            2-gą gospodarką w bloku wschodnim po Węgrach, teraz w Unii tylko
            Łotwa jest za nami. Wtedy mieliśmy pod koniec dekady 22mln $ długu,
            teraz kiedy już wszystko się ponoć cywilizowało, lekką ręką co roku
            dokładamy sobie 30mln zł długu i to dzięki kotwicy Belki, bo wcześniej
            było o wiele więcej. Dług wewnętrzny jest już małopoliczalny!
            O o skali przestepczości, gigantycznej szarej strefie, którą się
            nikt nie interesuje bo nie ma nic w zamian i innych sprawach
            możnaby godzinami, mówią, że to cena demokracji i jeszcze te
            codzinne awantury "przyjaciół"...wy staliście tu... a wy tam...
            wy jesteście gorsi, bo my jesteśmy lepsi! Taka sympatyczna
            dialektyka. W ostatnim roku wyjechało z Polski więcej obywateli
            niż przez całe lata 80-te ale jak to mówią rządzący...bezrobocie
            spada. Było wtedy śmiesznie i głupio teraz jest odwrotnie.
            Pzdr.
            • strzelec51 A to ciekawe 30.12.06, 16:34
              > Gdyby nie PRL, do tej pory mielibyśmy bezrolnych chłopów na wsi.

              Nie ma zadnego dowodu na to co by bylo gdyby nie bylo PRL. Z czego wynika, ze
              jest calkiem mozliwe iz reforma rolna zostalaby przeprowadzona bez
              "blogoslawienstwa" ustroju socjalistycznego. Tym bardziej, ze przemiany na wsi w
              Polsce czasow PRL wlasciwie dokonaly sie WBREW polityce "Partii". Przypomne, ze
              kanonem doktryny komunistycznej byla kolektywizacja.

              Polityce Gierka nalezy jednak oddac sprawiedliwosc o tyle, ze 1) zniosl
              obowiazkowe dostawy i 2) nie probowal narzucac czy tez powracac do dogmatu
              kolektywizacji.

              • kdkdkd Re: A to ciekawe...niestety nie 30.12.06, 16:48
                Co by było widzimy. Działacze partyjni "tworzą" 1000ha gospodarstwa
                PGR-y zlikwidowano 17 lat temu, bieda kwitnie, o przepraszam wódka
                tania jak nigdy.
                Pzdr.
            • strzelec51 Inna ciekawostka 30.12.06, 16:41
              > wtedy byliśmy 2-gą gospodarką w bloku wschodnim po Węgrach, teraz w Unii tylko
              > Łotwa jest za nami

              Klania sie teoria relatywizmu. W grajdolku "demoludow" moglismy faktycznie
              zajmowac godne drugie miejsce; jak sie jednak okazuje w szerszym swiecie nie
              wyglada to tak rozowo.

              Przypomina mi sie moj nauczyciel geografii sprzed wielu lat, ktory taka oto
              lekcje pogladowa nam smarkaczom dal na ilustracje prawdy o "dynamice wzrostu
              gospodarczego": kochane dzieci, jak sie ma jedna zlotowke w rece i sie doda
              druga zlotowke to to jest 100% wzrostu; jak sie ma 100 dolarow i nawet sie doda
              calego dolara to to jest juz tylko 1 procent wzrostu.

              Tak na marginesie, Lotwa w sferze dochodu per capita raczej tyz przed Polska. ?
              • kdkdkd Re: Inna ciekawostka 30.12.06, 16:50
                Chłopie trochę wyobraźni! Chodzi o to, że jak już swoją szansę
                dostaliśmy to jak zwykle, koncertowo ją marnujemy.
                • strzelec51 Re: Inna ciekawostka 30.12.06, 17:40
                  Tu akurat niewiele sie roznimy. Mozna powiedziec: obecnie mamy pelna wolnosc
                  marnowania szans, za PRL-u te wolnosc mielismy powaznie ograniczona.
            • c355 Re: Pora na prawdę. 30.12.06, 17:14
              kdkdkd napisał:

              > c355 napisał:
              >
              > Jeżeli mówimy o roku 1972, to do tego czasu rolników indywidualnych obowiązywał
              > > y
              > > dostawy obowiązkowe a więc po cenach raczej niekorzystnych skoro pod
              > > przymusem(stosowano nawet kary więzienia). Do 1978 nie było także emerytu
              > r
              > > rolniczych. Na wsi dominowały drewniane domy, wybudowane jeszcze przed wo
              > jną, a
              > > z maszyn kosa, sierp i cep.
              >
              > Witam!
              > Panu chyba się myli wygląd Gierkowskiej wsi polskiej z wyglądem
              > radzieckich kołchozów bądź z wyglądem wsi polskiej ale z przed
              > 2 Wojny Światowej. Zmiany na wsi Polskiej w stosunku do sytuacji
              > przedwojennej były niesamowite i tylko tamten system to umożliwiał.
              > Gdyby nie PRL, do tej pory mielibyśmy bezrolnych chłopów na wsi.

              Nie twierdzę ze przed wojną na wsi było lepiej niż po wojnie (aczkolwiek nie
              było dostaw obowiązkowych i mordów). Były za to mniejsze różnice w stosunku do
              miasta.

              > Wieś zrobiła ogromny skok cywilizacyjny i jest to bezsporne
              > osiągnięcie tamtego systemu. Jeśli chodzi o wymienione przez
              > Pana narzędzia, to są one w kazdym nawet 1000ha gospodarstwie
              > do tej pory. Myślałem jednak,że chociaż o Bizonie,Vistuli,Ursusie
              > cośkolwiek Pan słyszał!?

              Słyszałem, ale do schyłku lat 70-tych wszystko szło do PGRów. Rolnikom
              indywidualnym pozostawały te proste narzędzia + zaprzęg konny. Dopiero płonące
              komitety i kolejki po mięso i cukier zmieniły nastawienie Gierka do rolników.

              > Przy okazji parę słów o szerszym charakterze, wtedy byliśmy
              > 2-gą gospodarką w bloku wschodnim po Węgrach, teraz w Unii tylko
              > Łotwa jest za nami.

              W 1989 byliśmy lepsi tylko od Bułgarii, Rumunii i Albanii ale długi i
              hiperinflację mieliśmy rekordowe. W latach 90-tych wyprzedziliśmy w rozwoju i
              poziomie życia Rosję, Białoruś, Ukrainę, Pribałtykę i znacznie podgoniliśmy
              Czechy, Słowację i Węgry. Jednocześnie dług zagraniczny został zmniejszony z 80%
              PKB do jakichś 20-30%.

              > Wtedy mieliśmy pod koniec dekady 22mln $ długu,

              24 mld USD. Nawet od tak małej kwoty 10 potęga światowa nie była w stanie
              spłacać nawet odsetek, bo PKB wynosił 50 mld USD a eksport 5-6 mld USD.

              • kdkdkd Re: Pora na prawdę. 30.12.06, 18:28
                Proszę Pana c355, niech Pan nie pisze bajek!

                > Nie twierdzę ze przed wojną na wsi było lepiej niż po wojnie (aczkolwiek nie
                > było dostaw obowiązkowych i mordów). Były za to mniejsze różnice w stosunku do
                > miasta.

                Radzę poczytać historię, w sprawie sytuacji chłopów na wsi polskiej
                przed 2 wojną nie będe próbował Pana przekonać, myślałem, że to
                każdy wie: o własności, o dostępie do edukacji...itd. ale ciekawi mnie
                co bezrolny miał dostarczać? I jakich chłopów mordowała komuna?
                Jeśli chodzi o mordy na chłopach przed wojną, to było tego sporo!
                Tylko podczas sierpniowych strajków chłopskich 1937 roku w starciach
                z policją zginęło 50 demonstrantów a 5 tys. zostało aresztowanych.
                A w ogóle to proszę się nie obrażać ale nie ma Pan zielonego pojęcia
                jak wyglądała Gierkowska i przedwojenna wieś.

                > W 1989 byliśmy lepsi tylko od Bułgarii, Rumunii i Albanii ale długi i
                > hiperinflację mieliśmy rekordowe. W latach 90-tych wyprzedziliśmy w rozwoju i
                > poziomie życia Rosję, Białoruś, Ukrainę, Pribałtykę i znacznie podgoniliśmy
                > Czechy, Słowację i Węgry. Jednocześnie dług zagraniczny został zmniejszony z 80
                > %
                O sankcjach wobec Polski w latach 80-tych Pan słyszał? Zawaliła się nie tylko
                Polska gospodarka ale cały blok wschodni.
                O Rosji,Białorusi i Ukrainie to kto Panu powiedział? Polska wyprzedziła?
                Zawsze sytuacja gospodarcza Polski była, jest i mam nadzieję będzie lepsza
                niż w wymienionych krajach. Natomiast Estonia znacznie, Litwa wyraźnie nas
                wyprzedzają walczymy z Łotwą o ostanie miejsce w Unii. A jak dług zagraniczny został zmniejszony? Przez spłatę? Czy Klub Paryski? Radzę czytać inne posty.

                24 mld USD. Nawet od tak małej kwoty 10 potęga światowa nie była w stanie
                > spłacać nawet odsetek, bo PKB wynosił 50 mld USD a eksport 5-6 mld USD.

                To prawda, ciekawe tylko kiedy spłacimy współczesne długi?
                Pzdr.
                • c355 Re: Pora na prawdę. 31.12.06, 03:16
                  kdkdkd napisał:

                  > Proszę Pana c355, niech Pan nie pisze bajek!
                  >
                  > > Nie twierdzę ze przed wojną na wsi było lepiej niż po wojnie (aczkolwiek
                  > nie
                  > > było dostaw obowiązkowych i mordów). Były za to mniejsze różnice w stosun
                  > ku do
                  > > miasta.
                  >
                  > Radzę poczytać historię, w sprawie sytuacji chłopów na wsi polskiej
                  > przed 2 wojną nie będe próbował Pana przekonać, myślałem, że to
                  > każdy wie: o własności, o dostępie do edukacji...itd. ale ciekawi mnie
                  > co bezrolny miał dostarczać? I jakich chłopów mordowała komuna?

                  Kułaków (i nie tylko) którzy w samoobronie przyłączali się do zbrojnej opozycji
                  (aczkolwiek to były lata 40-te i góra początek lat 50-tych).

                  O sytuacji chłopów w PRL można poczytać tutaj :
                  www.niniwa2.cba.pl/komunizm_wies_i_chlopi_w_prl_ipn.htm

                  > Jeśli chodzi o mordy na chłopach przed wojną, to było tego sporo!
                  > Tylko podczas sierpniowych strajków chłopskich 1937 roku w starciach
                  > z policją zginęło 50 demonstrantów a 5 tys. zostało aresztowanych.
                  > A w ogóle to proszę się nie obrażać ale nie ma Pan zielonego pojęcia
                  > jak wyglądała Gierkowska i przedwojenna wieś.

                  Wiem bo sam pracowałem tam jako dziecko. W latach 70-tych zarówno moi dziadkowie
                  jak i prawie cała wieś mieszkała w drewnianych domach wybudowanych jeszcze przed
                  wojną, często krytych jeszcze strzechą. Praca była bardzo ciężka i głównie
                  ręczna. Obowiązywały zaprzęgi konne, kierat, maszyny do omłotów wg technologii z
                  XIX w.i były ze 2 traktory na całą wieś. Były nawet gospodarstwa z drewnianymi
                  studniami z żurawiem. Nie było telefonu i wodociągu. Gdzieś do 1975 w całej wsi
                  był może z 1 odbiornik TV. Droga była wybrukowana jeszcze podczas okupacji. Prąd
                  był ale przy 20 stopniu zasilania często go wyłączano (wieś była pierwsza w
                  kolejności). Były przypadki ze prądu nie było tygodniami, tak ze lampy naftowe
                  powszechnie użytkowano. Chleb dowożono do sklepu 2 razy w tygodniu i od rana
                  ustawiały się kolejki w oczekiwaniu na dostawę (wykupywano zawsze całą dostawę a
                  więc jak ktoś wtedy nie kupił to nie miał).

                  Zaczęło się sporo zmieniać w II połowie lat 70-tych. Tak zapamiętałem lata 70-te.


                  > > W 1989 byliśmy lepsi tylko od Bułgarii, Rumunii i Albanii ale długi i
                  > > hiperinflację mieliśmy rekordowe. W latach 90-tych wyprzedziliśmy w rozwo
                  > ju i
                  > > poziomie życia Rosję, Białoruś, Ukrainę, Pribałtykę i znacznie podgoniliś
                  > my
                  > > Czechy, Słowację i Węgry. Jednocześnie dług zagraniczny został zmniejszon
                  > y z 80
                  > > %
                  > O sankcjach wobec Polski w latach 80-tych Pan słyszał? Zawaliła się nie tylko
                  > Polska gospodarka ale cały blok wschodni.
                  > O Rosji,Białorusi i Ukrainie to kto Panu powiedział? Polska wyprzedziła?
                  > Zawsze sytuacja gospodarcza Polski była, jest i mam nadzieję będzie lepsza
                  > niż w wymienionych krajach.

                  W 1989 była gorsza, sprawdziłem statystyki PKB per capita. Poza tym pamiętam
                  relacje ludzi którzy podróżowali wtedy po ZSRR - u nas były puste półki, kartki
                  wysoka inflacja a od sierpnia hiperinflacja, a tam w sklepach było jakieś
                  zaopatrzenie i ceny pod kontrolą. Jeżeli chodzi o metro, autostrady i telefony
                  to gorsza była chyba tylko Albania.

                  Natomiast Estonia znacznie, Litwa wyraźnie nas
                  > wyprzedzają walczymy z Łotwą o ostanie miejsce w Unii. A jak dług zagraniczny z
                  > ostał zmniejszony? Przez spłatę? Czy Klub Paryski? Radzę czytać inne posty.

                  Umorzono nam większość należnych odsetek oraz kilka mld USD kapitału zadłużenia.
                  Po tej operacji w 1994 pozostało jeszcze 42 mld USD.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Zad%C5%82u%C5%BCenie_zagraniczne_PRL

                  > 24 mld USD. Nawet od tak małej kwoty 10 potęga światowa nie była w stanie
                  > > spłacać nawet odsetek, bo PKB wynosił 50 mld USD a eksport 5-6 mld USD.
                  >
                  > To prawda, ciekawe tylko kiedy spłacimy współczesne długi?

                  Zagraniczne, po PRL zostały już w większości zamienione na złotówkowe (i wtej
                  formie cały czas procentują) a zresztą możemy zrobić to samo bez żadnego
                  problemu z dewizami. Roczny koszt obsługi zadłużenia równego 50% PKB wynosi
                  obecnie ok 30 mld PLN i nie ma z tym żadnego problemu przy PKB = ponad 1000 mld PLN.


    • mikera A komputery? 30.12.06, 21:41
      Te to dopiero były drogie! Nie mówiąc już o wideo. No i oczywiście zestawów do
      TV satelitarnej w ogóle nie było w tym obrzydliwym PRL-u!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka