douglasmclloyd 29.12.06, 16:48 A kawaly i tak opowiadaja w Stanach o Polakach. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
changchun Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 29.12.06, 16:48 no coz, kazdemu zdarza sie choc raz w zyciu pomylic droge :) mial przynajmniej chlopak wycieczke krajoznawcza. Odpowiedz Link Zgłoś
rakkar5 Re: Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 29.12.06, 16:55 Do Australii tylko przez USA. Ja, ja naturlich. Odpowiedz Link Zgłoś
maupawczerwonym Przecież to "Bild" napisał... 29.12.06, 17:12 ... historia jest wyssana z palca. Tak samo jak wieloryb w Wiśle itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Każdy może zabłądzić 29.12.06, 19:00 Gdy przyleciałem do Stanów pierwszy raz w życiu to też nie wiedziałem gdzie lecę. Ku swemu zdumieniu trafiłem do małego miasteczka w West Virginii. Potem gdy znalazłem stałą pracę to pracownik działu kadr firmy ztrudniającej mnie zapomniał, że ma mnie odebrać wieczorem z przystanku autobusowego. W efekcie zakwaterowałem się w niewłaściwym hotelu. Stamtąd zatelefonowałem do kadrowca, który mnie przeprosił, wyjaśnił, że jestem w złym hotelu. Na szczęście recepcja hotelu nie kazała mi płacić za pokój. Później już wiodło mi się lepiej. Ale z mojej perspektywy historia tego Niemca nie wydaje mi się aż taka nieprawdopodobna. Zresztą kilka miesięcy temu gdy wracałem z Warszawy przez Londyn do Stanów to pracownik Lotu powiedział mi, że mój nadany bagaż doleci do Stanów - w Londynie nie muszę się o niego martwić. Przyleciałem na lotnisko Heathrow w Londynie, przejechałem tylko z teczką na lotnisko Gatwick gdzie zapytano mnie czy nie mam bagażu do nadania. Odpowiedziałem, że pracownik Lotu w Warszawie powiedział mi, że mój bagaż zostanie przewieziony między linię lotniczą między lotniskami Heathrow & Gatwick. Odpowiedziano - sorry, ale mój bagaż doleci do Stanów kilka dni później gdy zostanie załatwiona moja reklamacja na zagubiony bagaż. Czyli nawet etatowy pracownik renomowanej linii lotniczej LOT może wprowadzić pasażera w błąd. Na moich biletach było wyraźnie i poprawnie napisane, że z Warszawy lecę do Londynu na Heathrow. A z Gatwick lecę do Stanów. Dlatego zapytałem czy mam bagaż odebrać na Heathrow i nadać ponownie na Gatwick. Odpowiedz Link Zgłoś
seroo1 Jak laska ma olej w głowie to sobie da spokój 30.12.06, 00:02 Nie dość, że nie umie pisać, to nie umie czytać. A o coś takiego jak myślenie i odrobina rozsądku przyprawiona delikatną nutą wiedzy to już tym bardziej dla niego abstrakcja. No i (przypuszczam) playboy to z niego też raczej marny, skoro (też przypuszczam, ale raczej słusznie) cały wolny czas spędza przed komputerem. Odpowiedz Link Zgłoś
sneaker Re: Jak laska ma olej w głowie to sobie da spokój 30.12.06, 02:28 Nie należy się okłamywać, u nas też by to pewnie było mozliwe, ponieważ zmienił się nam lekko system nauczania, a i za moich czasów wiele osób miało problem na geografii, żeby pokazać na dużej mapie Afrykę, a co dopiero "jakieś miasto", które nie jest stolicą. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Każdy może zabłądzić 30.12.06, 02:51 mis22 napisał: > Czyli > nawet etatowy pracownik renomowanej linii lotniczej LOT może wprowadzić > pasażera w błąd. Starze porzekadlo mowi, ze podroze ksztalca. No wiec jestes zywym dowodem na prawdziwosc tej frazy, bo nauczyles sie, ze pracownicy tej kompanii lotniczej sa niekompetentni. Niestety:( Odpowiedz Link Zgłoś
straubingj Das ist möglich 30.12.06, 03:52 Oczywsici ze taka historia jest bardzo prawdopodobna.Przypuszczam ze zdarzaja sie takie pomylki czesciej ale nie sa rozpowiadane. Odpowiedz Link Zgłoś
lucjan571 Re: Przecież to "Bild" napisał... 30.12.06, 04:57 co sie dziwic.... szkopy nie mysla.... zdolni tylko wykonywac rozkazy! Odpowiedz Link Zgłoś
ma7eusz sprawdzilem 30.12.06, 12:26 Sprawdzilem: Na stronie British Airways po wpisani Sidney wychodzi Sydney, wiec sie nie da tak pomylic, u Lufthansy nie ma takiego miasta docelowego, na www.ebookers.com tez wyskakuje Sydney... Mysle, ze sie nie ma co dziwic chlopakowi. Wystarczy zobaczyc na tej mapce jak sie leci ze Slowacji do Sydney :) earthtrip.putzig.com/worldmap.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
halev A może by tak krótszą drogą... 29.12.06, 17:08 ... przez Marsa, na przykład :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Re: Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 29.12.06, 17:35 - Poproszę turystyczny bilet do Baltimore, ale taki, żeby jedna moja walizka poleciała do Dallas a druga do Seattle -To się nie da zrobić - kasjerka na to -Jak to nie da się ? Taka sztuka wyszła wam w zeszłym miesiącu. Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 w USA czesciej mowią - "głupi jak Polak" 29.12.06, 18:33 w USA czesciej mowią - "głupi jak Polak" Odpowiedz Link Zgłoś
mazen17 Re: w USA czesciej mowią - "głupi jak Polak" 29.12.06, 23:58 Oj juz od dobrych 15 lat juz tego nie slyszalem. Pora pozbawic sie kompleksow. Odpowiedz Link Zgłoś
claudio1 Re: w USA czesciej mowią - "głupi jak Polak" 30.12.06, 00:01 jestem polakiem mieszkam w niemczech , wybraz sobie jak jutro obcokrajowcy z tad wyjada niemiecki narod zaginie Odpowiedz Link Zgłoś
straubingj hmm 30.12.06, 03:53 zacznij kontaktowac sie z amerykanami to szybko uslyszysz Odpowiedz Link Zgłoś
at_work Mógł wybrać Austrię, byłoby taniej 29.12.06, 17:56 i szybciej _ Szczęśliwego Nowego Roku Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 29.12.06, 18:10 to chyba nie pierwszy taki przypadek, identyczna historyjka jest w podręczniku do angielskiego dla początkujących new english file :) ciekawe czy wydarzyła się naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
logar Re: Mogl tez do Sidney w BC, Canada 29.12.06, 19:12 Kilka lat temu para z Europy w ten sam sposob wyladowala w Sydney na Nowej Szkocji zamiast w Australii. Odpowiedz Link Zgłoś
nowakaga Re: Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 29.12.06, 19:26 opowiedz jakis, bo cholera jeszcze nie slyszalam zadnego. Odpowiedz Link Zgłoś
krakkrakusek Re: Co za wzruszajaca przygoda... 29.12.06, 22:29 W 1985 roku wybralem sie ze Sydney do Chicago. Nad jeziorem Michigan chcialem wypozyczyc lodke. Mloda panienka poprosila o karte kredytowa. Powiedzialem, ze nie potrzebuje kredytu bo mam pieniadze. Panienka poprosila o prawo jazdy. Pokazalem prawo jazdy wydane w Sydney, News South Wales. Dokument ten byl bez zdjecia... Panienka zapytala grzecznie, nie slyszalam o takim stanie w USA- czy to kolo Nebraska. Tak odpowiedzialem... Lodke wypozyczylem... A zartuja z Polakow... Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Zostales potraktowany jako swoj... 30.12.06, 07:49 Panience nalezalo podziekowac.Do mnie takze wysylaja przesylki piszac w adresie Melbourne,VA , a nie Vic., ale jak dotad wszystkie dochodza,WIDOCZNIE dla AMERYKANOW Virginia to Victoria. Odpowiedz Link Zgłoś
yxcv Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 29.12.06, 22:23 Kwasnieski podobnie-pojechal odwiedziec groby a obudzil sie pijany prze flaszce. To byla ta chora golen. Odpowiedz Link Zgłoś
pocalujta_wujta No i co Internet zly? Glupota sugestii 29.12.06, 22:54 Dzis w USA wszystkie agencje turystyczne (i te polskie co Polakom zalatwiaja bilety do kraju) zalatwiaja to wlasnie przez internet a nie inaczej. Poza tym wiele ludzi zalatwia bilety lotnicze przez internet. Z tym nie ma problemu. Powiem wiecej nalezaloby sie troche prtzyuczyc symboli lotnisk bo i to wypada znac a nie tylko nazwe miasta. No ale rodakowi w kraju to pewno sie nie miesci w glowie... ze jak to tak? I przez Internet "oszukujom"? Na marginesie to poewiem ze wiekszosc swiatecznych zakupow pod choinke nasza rodzinka tu w USA dokonala przez Internet. Jeszcze cos? No dobra we wrzesniu znalazlem i zakupilem samochod przez Internet bo u dilerow bylo samo dziadostwo jesli chodzi o uzywane. Jeszcze cos? No a eBay? No przecie tak samo jak Allegro! Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: No i co Internet zly? Glupota sugestii 29.12.06, 23:49 pocalujta_wujta napisał: > Dzis w USA wszystkie agencje turystyczne (i te polskie co Polakom zalatwiaja bi > lety do kraju) zalatwiaja > to wlasnie przez internet a nie inaczej. Poza tym wiele ludzi zalatwia bilety l otnicze przez internet. Z tym nie ma problemu. Powiem wiecej nalezaloby sie troche prtzyuczyc symboli lot > nisk bo i to wypada > znac a nie tylko nazwe miasta. No ale rodakowi w kraju to pewno sie nie miesci > w glowie... ze jak to > tak? I przez Internet "oszukujom"? Nie rozumiem. Jesteś Niemcem? Odpowiedz Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: No i co Internet zly? Glupota sugestii 30.12.06, 11:21 pocalujta_wujta napisał: > No ale rodakowi w kraju to pewno sie nie miesci w glowie... ze jak to tak? > Na marginesie to poewiem ze wiekszosc swiatecznych zakupow pod choinke nasza ro > dzinka tu w USA dokonala przez Internet. Jeszcze cos? ale rewelka hohoho a komorki to jeszcze dalej macie takie duze jak cegly ? Odpowiedz Link Zgłoś
coracao Re: Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 29.12.06, 23:50 Moze to Borat:P? bort.patrz.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
claudio1 Re: Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 29.12.06, 23:58 typowy ddr-owiec jak kazdy glupi ci co mieli troche w pale sa w wrfn Odpowiedz Link Zgłoś
izqa Re: Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 30.12.06, 00:46 kilka lat temu mieszkalam w kalifornii i przylecial do nas student z programu work&travel - nie bylo by w tym nic dziwnego ale prace i mieszkanie mial zapewnione w san antonio a bilet kupil do san diego. podobne nazwy?;p-)STUDENT Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 W tej Kalifornii jest tyle swietych, wiec latwo .. 30.12.06, 08:00 ICH POMYLIC. Odpowiedz Link Zgłoś
old.european A to o Polaku 30.12.06, 02:41 KIedy amerykanski prom kosmiczny wyladowal, okazalo sie, ze na pokladzie znajduje sie dodatkowy pasazer. Zapytany, kto on i co tam robi, machnal reka i wystekal: - Panie, nawet pan nie pytaj... Z wesela wracam.... Odpowiedz Link Zgłoś
lucjan571 Re: Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 30.12.06, 05:15 douglasmclloyd napisał: > A kawaly i tak opowiadaja w Stanach o Polakach. > bullshit! it stopped 15 years ago. Now the joke is on germans..... they do not think.... just ( as in 40"s) follow the orders Odpowiedz Link Zgłoś
ricx Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 30.12.06, 07:41 Ciekawe, czy trafi do domu Odpowiedz Link Zgłoś
lucjan571 Re: Chciał odwiedzić Australię, wylądował w USA 30.12.06, 07:53 raczej nie..... osiedli sie w Argentynie lub Paragwaju Odpowiedz Link Zgłoś
doopa1 podobnie jak Auckland i Oakland 30.12.06, 17:03 pierwsze jest w New Zealand a drugie w Oregonie a wymowa bardzo podobna Odpowiedz Link Zgłoś