fnoll
30.07.06, 12:33
co sądzicie o tej wojnie? w moich oczach przestarzała w dobie coraz tańszych
rakiet izraelska polityka "agresywnego buforowania" sięga właśnie dna, a że
dzieje się to przy przeważającym poparciu społeczeństwa izraelskiego, to
ciężki będzie proces wychodzenia z tego bagna... jak tu się przyznać, że
ofiara zamieniła się w kata?
"Liban: 22 dzieci zginęło w ostrzale rakietowym
PAP 30-07-2006, ostatnia aktualizacja 30-07-2006 10:50
51 zabitych, w tym 22 dzieci - to - według informacji libańskich służb
ratowniczych - najnowszy bilans ofiar izraelskiego porannego bombardowania
leżącej w południowym Libanie Kany.
Świadkowie podkreślali, że w piwnicy trafionego rakietą budynku ukrywało się
ponad 100 cywilów. Dom po uderzeniu zawalił się. Przebywający na miejscu
dziennikarze poinformowali, że wśród ruin ludzie krzyczą z rozpaczy i gniewu.
Ratownicy wciąż pośród gruzów poszukują żywych. Niektórzy przekopują ruiny
gołymi rękami.
Libańskie media donosiły, że izraelskie lotnictwo zniszczyło w Kanie i
pobliskiej wsi Ajtit kilka domów. Ostrzał i bombardowania z powietrza, ziemi i
morza trwał około dwóch godzin. Zniszczenia rozciągają się na znacznym obszarze.
Odpowiada Hezbollah
Według rzecznika armii izraelskiej, odpowiedzialność za ofiary wśród cywilów w
Kanie ponosi tylko i wyłącznie Hezbollah, gdyż właśnie z tej miejscowości
ostrzeliwał rakietami terytorium Izraela. Izraelskie wojsko twierdzi, że za
pomocą zrzucanych z samolotów ulotek ostrzegło mieszkańców Kany przed atakami
i zaleciło im ewakuację.
Liczba ofiar śmiertelnych w trwającym od prawie trzech tygodni konflikcie
między Izraelem a Hezbollahem sięgnęła po stronie libańskiej co najmniej 534
ludzi, głównie cywilów. W Izraelu zginęło 51 osób."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3516263.html