worst3 24.01.07, 09:23 ""walka ideologiczna" z islamskim ekstremizmem?" A to ekstrema w wykonaniu wyzwolicieli: www.liveleak.com/view?i=0c890d2c51 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cozano Re: Bush wzywa do poparcia "nowej strategii" w Ir 24.01.07, 09:42 "Bush dowodził, że Irak opanowany przez ekstremistów" Zgadza sie, ale akurat terror islamistow w Iraku jest znany od interwencji USA. Sama eskalacja wojny poprzez wysylanie kolejnych zolnierzy bez dalekoidacych inicjatyw dyplomatycznych jest skazana jedynie na kolejne ofiary i eskalacje konfliktu. Odpowiedz Link Zgłoś
plmlp Żydowski pudel wlazł w głebokie gó.. to co ma rob 24.01.07, 10:03 ić? Faktycznie, ucieczka choć i tak nieunikniona, oznacza powstanie następnej Republiki Islamskiej więc chce to odwlec do następnej kadencji :))))Taki upominek dla Hillary. Odpowiedz Link Zgłoś
uniaeuropejska1 Re: Żydowski pudel wlazł w głebokie gó.. to co ma 24.01.07, 17:02 plmlp napisał: > ić? Faktycznie, ucieczka choć i tak nieunikniona, oznacza powstanie następnej R > epubliki Islamskiej więc chce to odwlec do następnej kadencji :))))Taki upomine > k dla Hillary.A to Bush jest Żydem? Jankowski nic na ten temat nie wspominał w swych kazaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
yurek11111 I jeszcze jeden podarunek dla Hillary...o czym GW 24.01.07, 18:56 ...taktownie nie wspomina.... <>Wielki wodz wspomnial o rownowazeniu budzetu federalnego w ciagu nastepnych kilku lat.... :-)))))))) <>Sam wielki wodz pakuje mam natki i wynosi sie z Bialego Domu w koncu 2008, a DEFICYT pozostaje... ******************************************************************************** Odpowiadasz na : plmlp napisał: > ić? Faktycznie, ucieczka choć i tak nieunikniona, oznacza powstanie następnej R > epubliki Islamskiej więc chce to odwlec do następnej kadencji :))))Taki upomine > k dla Hillary. Odpowiedz Link Zgłoś
sirus_curse A niech to widziadlo-Bush 25.01.07, 06:21 w koncu odejdzie z tego swiata (mam na mysli publicznego, bo jako chrzescijanin nie zycze mu osobiscie nic zlego), a swiat jak za dotknieciem rozdzki czarodziejskiej pozbedzie sie islamskiego terroryzmu, podzialow na lini UE-USA, tarczy rakietowej i tym podobnych wymyslonych a nieistniejacych bzdurnych problemow i zajmie sie rozwiazywaniem tych istotnych i rzeczywistych. Odpowiedz Link Zgłoś
palestriina2005 naprawde bierzesz ludzi za cymbalow Junior 24.01.07, 10:00 jeszcze troiche a zaczne wierzyc ze 11 wrzesnia to twoja sprawka tez Odpowiedz Link Zgłoś
n0_str0m0 jeszcze masz watpliwosci? 24.01.07, 10:23 siedem minut siedzenia z pierwszoklasistami gdy "AMERYKA ZOSTALA ZAATAKOWANA" to nie siedem minut kryminalnego zaniedbania obowiazku obrony kraju to siedem minut myslenia "a wiec, zaczelo sie, he-he" Odpowiedz Link Zgłoś
baby1 Bush planuje kolejne 5 lat wojny w Iraku. Jak on 24.01.07, 10:01 chce to zrobić? Przecież już nie będzie prezydentem. A może chce ogłosić się dożywotnim prezydentem, bo musi walczyć z terroryzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Bush wzywa do poparcia "nowej strategii" w Iraku 24.01.07, 10:47 Idźże spać, Bush, najlepiej zniknij ludziom z oczu na zawsze!~ Odpowiedz Link Zgłoś
dobrowoj Ku pamięci Irackim bohaterom ! 24.01.07, 10:47 Poległym w nierównej walce z monstrualną technologiczną bestią... www.uruknet.info/?p=m29999&s1=h1 Odpowiedz Link Zgłoś
adegie Tu trochę gościu przesadziłeś 24.01.07, 11:59 Co innego cywilne niewinne ofiary, a co innego goście którzy próbują wprowadzić Kalifat nie oglądając się na mordowanych w zamachach samobójczych niewinnych Irakijczyków. Na pohybel palantom którzy wysadzają się w tłumie, bo kazał im jakiś nawiedzony imam. Odpowiedz Link Zgłoś
cozano ano na pohybel 24.01.07, 17:45 Na pohybel wszytkim, ktorzy traktuja ludnosc cywilna jako collateral damage, obojetnie, czy bedzie to nawiedzony imam, czy nawiedzony Bush. Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 zidiocialy buszmenie: zadaj sobie pytanie ile 24.01.07, 10:56 dzieci na swiecie umiera z glodu? Jaki jest stosunek terrorysow do liczby mieszkancow kuli ziemskiej? Ile kosztuje dzienna porcja ryzu dla uratowania jednostki?? Ile studni moznabyloby zbudowac np w afryce za jeden czolg? Odpowiedz Link Zgłoś
uniaeuropejska1 Re: zidiocialy buszmenie: zadaj sobie pytanie ile 24.01.07, 17:06 Zadaj to ciekawe pytanie Kim Dzong Ilowi.Ciekawe czy po zadaniu długo pożyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Re: zidiocialy buszmenie: zadaj sobie pytanie ile 24.01.07, 20:59 uniaeuropejska1 napisał: > Zadaj to ciekawe pytanie Kim Dzong Ilowi.Ciekawe czy po zadaniu długo pożyjesz. A kto nałożył embargo jak nie USA ? Zapominasz chłopcze. Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero zupelnie odjechal ... 24.01.07, 11:15 nie ma tam jakiegos psychiatry Odpowiedz Link Zgłoś
makalaka to Usa podklada bomby w iraqu, 24.01.07, 11:24 troche prawdy o iraqu. W iraqu jest bajzel, zrobiony przez okupacje iraqu przez wojska faszyzmu 21 wieku, wojska sa tam na "stand by". nie sa potrzebni w iraqu, lecz beda zaraz potrzebni w iranie.... zobaczycie ze 80% wojsk USA w iraqu przejdzie do iranu przy ataku, a wtedy nawet my to odczujemy. martwicie mnie w wszyscy PRO wojenni forumowicze, nie macie pojecia o niczym, o historii, o milosci, czy o bogu. Skoro Wojna jest super, to prosze ja zaprosic do polski, nie zpadaja laserowo sterowanie bomby z fosforem na nasze szkoly i koscioly., USA juz raz nas sprzedala rosji, i wy im ufacie, kto jak kto, ale polska nie moze sie zgodzic na tych faszystow. ludnosc usa jest cudowna, ale zostali porwani przez post hitlerowcow, pisze bzdury? to sami sprawczcie kim byl dziadek GWB, prescott bush aka "hitler's angel" operation paper clip, 1945, kiedy ameryka zaprosila po cichu najlepszych naukowcow SS od propagandy, i napedow rakietowych, Dzialania USA w south america, 1950-1990 LAOS 1950's-1960's east timor- general ford iran contra-oliver north jest teraz dzienikarzem w fox news!!!! sadam bym sojusznikiem USA podczas gdy mordowal kurdow, dlatego umozono ta sprawe, i 140,000 ludzi nie mialo swojego dnia w sadzie. WAKE UP Odpowiedz Link Zgłoś
uniaeuropejska1 Re: to Usa podklada bomby w iraqu, 24.01.07, 17:09 Też tak uważam,że te wojska są raczej potrzebne na ewentualną wojnę z Iranem.Ale polszczyznę mógłbyś poprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy_rudolf Lepper by powiedział: Bush musi odejść 24.01.07, 11:56 Lepper by powiedzial,ze Bush musi odejsc - ale nie powie,bo jest w koalicji, ktora popiera USA :( prezenty walentynkowe Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Radziecki kult jednostki w amerykańskim rozkwicie 24.01.07, 14:09 Widząc rano fragmenty początku przemówienia stwierdziłam po raz kolejny, że wraca stare. Tylle tylko, że w inne miejsce. Widok jak na zjeździe KP ZSSR, niesamowite... Bush zaczyna jakieś zdanie, np.: - będziemy się starali przerywa mu burza oklasków - zmniejszać burza oklasków - deficyt budżetowy szaleństwo na sali, niekończąca się stojąca owacja Dzięki tej orgii szczęścia na sali i tym oklaskom krótkie zdanie trwało koło minuty. Dalej: - Należy (Bush) burza oklasków - podnieść burza oklasków - poziom kształcenia burza oklasków - w szkołach publicznych szaleństwo na sali, znów stojące owacje I tak przez te 10-15 ca. min. które miałam okazję to oglądać. Gdyby wyjąć stary firm z przemówieniami Breżniewa i policzyć, ile mu na jednostkę przemówienia (w minutach) klaskano i ile razy wstawano z miejsc, na prewno okazałoby się, że został daleko w tyle za Bushem. Taki burzliwe owacje zbierał w ZSSR tylko jeden mąż stanu... Później ukuto od tego pojęcie "kultu jednostki". Odpowiedz Link Zgłoś
uniaeuropejska1 Re: Już nawet buszołomy przestali wierzyć że busi 24.01.07, 17:13 Niestety wierzyć musimy,że Busio da im radę.Islamski kalifat nie uśmiecha mi się.Przy takim poziomie fanatyzmu powstanie np. islamskiego kalifatu całej Afryki jest całkiem prawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Hitler też wzywał 24.01.07, 17:47 Życzę Bushowi, żeby skończył podobnie - w sensie politycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
genocidezionism kiedy Bush wraz z ojcem trafia za ludobójstwo 24.01.07, 18:17 przed trybunał onz. Maja na rękach smierć ponad miliona cywili w Iraqu i Afganistanie Odpowiedz Link Zgłoś
adrian_godlewski state of the union adress a sprawa polska 24.01.07, 18:39 24 stycznia 2007, kilka minut po godzinie trzeciej (oczywiście w nocy, czasu polskiego), amerykański prezydent Jerzy W. Busz przekraczał próg sali plenarnej Senatu USA, by tam, przed połączonymi izbami Kongresu, wygłosić doroczne Orędzie o stanie Unii. Jego wejściu towarzyszyła burza oklasków, zgotowana mu przez przedstawicieli obydwu frakcji zasiadających w amerykańskim parlamencie – republikańskiej i demokratycznej. Euforia, jaką sala zareagowała na słowa „Madamme speaker, President of the United States” nie była oczywiście wskaźnikiem uwielbienia dla amerykańskiego przywódcy, znakiem poparcia dla jego polityki, ani też symbolem zgody pomiędzy dwiema, konkurującymi ze sobą partiami. Był to raczej dowód dojrzałości sceny politycznej, na której debata publiczna nie sprowadza się do opluwania konkurenta, pozostawiając miejsce na kurtuazję i szacunek należny głowie państwa. Takie zachowanie musi spotkać się ze wzajemnością, tak więc prezydent Bush rozpoczął swoje przemówienie od komplementów pod adresem Nancy Pelosi, pierwszej Pani Spiker amerykańskiego Senatu (odpowiednik naszego Marszałka Sejmu), pogratulował demokratom zwycięstwa w ostatnich wyborach do Kongresu, a następnie przeszedł do części zasadniczej Orędzia, mówiąc m.in. o wojnie w Iraku, zmianach klimatycznych, stanie amerykańskiej gospodarki czy służbie zdrowia. Wystąpienie przerywane było owacjami na stojąco, niejednokrotnie całej sali, a brawo bili tacy antagoniści Busha jak John Kerry, czy Barrack Obama. Myli się ten, kto sądzi, że demokraci zapomnieli o wszystkim, za co tak bardzo krytykowali republikańskiego prezydenta, podobnie jak ten, kto uważa, że Bush podlizywał się swoim politycznym konkurentom. Zachowaniem notabli zza oceanu kierował, uświęcony wielowiekową tradycją, szacunek do najwyższego suwerena – Narodu. Po zakończeniu przemówienia prezydenta, głos zabrał przedstawiciel demokratycznej większości w Kongresie, Jim Webb. Skrytykował on wojnę w Iraku, optymistyczne oceny gospodarki, a także politykę ekonomiczną Republikanów. Obyło się jednak bez ostrych słów, obraźliwych neologizmów czy porównań rodem z hip hopowych fristajli. Oglądając to wszystko myślałem: tak powinno być i u Nas! Niestety, czasy w polityce mamy wojenne, a przeniesienie amerykańskich obyczajów parlamentarnych nad Wisłę ociera się o gatunek political fiction. Bo czyż możliwe jest, by p (remierowi, rezydentowi) Kaczyńskiemu klaskał na stojąco cały Sejm? Czy wyobrażamy sobie p. Kaczyńskiego, jak komplementuje z mównicy sejmowej Donalda Tuska lub Wojciecha Olejniczka? Nie! Zamiast tego mamy łże-elity i kaczyzm, układy i TKM, pornogrubasów, warchołów, chamów i ubekistan. Brak nam tylko jednego – kultury politycznej. To, co w innych krajach jest normą, u nas wydaje się śmieszne. Przyzwyczailiśmy się do ciągłych kłótni i walk, zapominając o nadrzędnej wartości, jaką dla wszystkich, szczególnie dla polityków, powinna być Polska. Wojny na szczytach władzy antagonizują społeczeństwo, które zamiast umacniać więzi łączące poszczególne jego elementy, dzieli się na przeciwne obozy, odgradza murami, niszczy poczucie wspólnoty. Amerykanie wiedzą o tym od dawna. Polacy muszą do tego dorosnąć, przetrawić totalitarne półwiecze, zrozumieć, że nie ma Polski solidarnej, ani liberalnej, że istnieje tylko jedna, Rzeczpospolita. Adrian Godlewski adrian_godlewski@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: state of the union adress a sprawa polska 24.01.07, 23:37 Naturalnie, że nie należy pluć, obarażać, ani dyfamować. Urząd powinien być traktowany z szacunkiem, niezależnie kto go sprawuje. Ale czemu niby urządzać orgię klaskania co kilkanaście sekund i stojących owacji co parę minut, jeśli sprawujący urząd mówi oderwane od życia banały lub składa obietnice, których nigdy nie zrealizuje? Takie widowiska przypominają starożytny Rzym a z historii najnowszej zjazdy KP ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Odpowiedz Demokratow 24.01.07, 18:47 Demokratyczny Senator Jim Webb w odpowiedzi Bushowi powiedzial miedzy innymi: "When one looks at the health of our economy, it's almost as if we are living in two different countries. Some say that things have never been better. The stock market is at an all-time high, and so are corporate profits. But these benefits are not being fairly shared. When I graduated from college, the average corporate CEO made 20 times what the average worker did; today, it's nearly 400 times. In other words, it takes the average worker more than a year to make the money that his or her boss makes in one day. Wages and salaries for our workers are at all-time lows as a percentage of national wealth, even though the productivity of American workers is the highest in the world. Medical costs have skyrocketed. College tuition rates are off the charts. Our manufacturing base is being dismantled and sent overseas. Good American jobs are being sent along with them. In short, the middle class of this country, our historic backbone and our best hope for a strong society in the future, is losing its place at the table". Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Odpowiedz Demokratow 24.01.07, 18:59 Bush może i jest mniej rozgarnięty, ale przecież nie jego "opiekunowie". Jego otoczenie ma oczy i WIDZI, są też od dawna publikacje oparte na solidnych danych (vide np. Krugman). Tyle, że rządzących mało to interesuje. Klasa średnia nie jest na liście ich preferencji. Nie przez nią czują się wybrani, nie przed nią odpowiedzialni. Cóż im może dać klasa średnia? Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Odpowiedz Demokratow, prawie jak rosyjskich 24.01.07, 20:02 Jak Demokraci dorwą się do rządzenia i osiądą na Kapitolu, to amerykańska średnia klasa robotnicza migem w dostatki wszelakie opływać zacznie! A niedobrzy terroryści w Iraku złożą łuki i dzidy. Nawet marines przestaną wyzwalać dzieci i starców. W Rosji też Demokraci - miks: swojego + europejsko-atlantyckiego chowu - też rządzili a jaka i ile było demokracji, hę. Tak... Demokraci i Republikonsi - różnicę czuć, widać i słychać. Coś jak Cola i Pepsi. Trzeba być koneserem. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Ciężka praca US-demokratów 24.01.07, 23:55 Dokładnie. Demokrata Clinton zlikwidował zadłużenie budżetowe w znacznym stopniu kosztem biednych i najbiedniejszych, odbierając im np. po 5 latach prawo do pomocy socjalnej. Dał tą metodą, składając urząd, Bushowi ca. 250 mld nadwyżki do ręki. Ten poczciwiec mógł więc tym bardziej obniżyć podatki bogatym i rozpocząć wojnę. Republikanie JAK ZWYKLE (vide Reagan) doprowadzili finanse państwa do ruiny. Teraz kolej więc na Demokratów, którzy po wyborach wezmą się pewnie znów za zamaitanie gnoju i za likwidowanie deficytu kosztem biednych i najbiedniejszych. Problem jednak powoli w tym, że nie tylko biedacy ale i klasa średnia (zwłaszczsa ta dolna jej część) są już nieźle wydojeni. Łatwo nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Ciężka praca US-demokratów 25.01.07, 01:01 E tam, eva... Nie wierzysz w reproduktywne możliwości amerykańskiego holiłut dream? (Wiesz, że w Szwecji czy Finlandii wg wszelkich analiz, bądań i ocen najbiedniejszym i biednym jest ŁATWIEJ dźwignąć się z - relatywnego w przyp. krajów skandynawskich - ubóstwa, niż amerykańskiej working poor!; tak, tak - mit pucybuta milionera, co to bierze zlecone do domu i zostaje Blejkiem Karingtonem w tydzień prysł - nie dla neofitów z demokracji środkowoeuropejskich - powoli...) Parę nowych hamburgerów wrzuconych na ruszt demokracji (mc-x-large size + free soda), jakieś Rambo XVIII, gorętsze oklaski podczas kolejnego speech of the union Busha - i poparcie dla prawowiernych i prawomyślnych demokratów murowane. Polityka pendulum - tzw. demokracja zachodnia w najczystszej postaci. "Dwie" partie, różniące się tak samo, jak mniej więcej DNA człowieka i szympansa, czyli w 0,001%, okupują ogłupiacze (media TV i papierkowe), podczas gdy inni mają zakaz wstepu na salony demokracji. Raz wygrywa good cop, następnym razem very good cop. I tak ma być WSZĘDZIE! W Mosulu też! I nawet w Kabulu! I jeszcze ta scalająca idea melting pot: wielki, tłusty czizburger + commercials. Każdemu po równo: tłuszczu, genetycznie zmodyfikowanego szajsu i French fries (co to rozkł-dowi bologicznemu nie ulegają, fenomen pokazano na filmie: Super Size Me). Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Co za cymbał z tego Busha ! 24.01.07, 18:48 Co za cymbał z tego Busha ! W co on własny kraj i innych wciąga ?! Odpowiedz Link Zgłoś
tenare USA nie ratyfikowały ukł.z Kioto bo to śmierdziele 25.01.07, 08:00 światowi i zasyfiacze matki Ziemi. Żeby oszczędzić parę dolarków inni mają zdychać zagazowani ich gazami cieplarnianymi. Odpowiedz Link Zgłoś