Dodaj do ulubionych

Poza rynkiem i konserwą

25.02.07, 02:23
Brawo.



"Dobrze - rzecze jenerał - nie odda im prochów..." :)


Na Kindze Dunin też można polegać, że celnie i nie marnując żadnego argumentu
wypunktuje do końca katoprawicową żmiję.


Gdybym potrafił powiedzieć, jak bardzo bym chciał, żeby już nic nie zostało z
tego całego, ociekającego chytrą, ledwie skrywaną przemocą fałszu, na którym
wspiera się ta konstrukcja prawicowo-religijno-patriotycznej poprawności
sprawującej medialny i polityczny dyktat nad naszym krajem!

Aż trudno to sobie wyobrazić, ale nieugięcie w to wierzę, że pewnego dnia
będę mógł otworzyć oczy i powiedzieć: nie ma, zniknęło.

Pospieszalski, Kaczyńscy, Episkopat (przynajmniej z codziennych mediów:),
lustratorzy, wielbiciele Pinocheta, szkodliwe prezerwatywy, trująca
antykoncepcja, minister Fotyga, Zero Tolerancji, Ojciec Dyrektor i jego
ideowe niewiasty, polska suwerenność & racja stanu & of course - "nasza
odmienna specyfika kulturowa":)

I będziemy już na zawsze normalnym, europejskim, cywilizowanym krajem. Jak
Hiszpania czy Norwegia. Gdzie będzie miło wyjść na ulice i zobaczyć
kolorowych i akceptujących się nawzajem ludzi.

Kiedy tak się już stanie, pewnie niewielu z nich będzie się domyślać, jak
wiele wytrwałości i zaangażowania takich ludzi jak Kinga Dunin było trzeba,
by ten stan osiagnąć. Z jakim zaciekłym oporem przesądów i uprzedzeń
spotykały się procesy cywilizacyjne.

I nie będzie do nikogo o tę nieświadomość żalu. Chodziło nam przecież właśnie
o taki świat, po którym trudno się będzie tego wszystkiego domyśleć:)
Obserwuj wątek
    • capitalissimus Re: Poza rynkiem i konserwą 25.02.07, 08:45
      Socjalistyczny bełkot ekonomicznej analfabetki.
      • subramanian Re: Poza rynkiem i konserwą 25.02.07, 10:28
        Cytując Miltona Friedmana sugerujesz, że sam/sama jesteś ekonomicznym analfabetą.
        • capitalissimus Kolega funkcjonalny? 25.02.07, 10:41
          Cytowanie liberała sugeruje zgodę z jego poglądami.
          • subramanian Re: Kolega funkcjonalny? 25.02.07, 22:02
            Poglądami, dodajmy, dość prostackimi.
            • nick3 Re: Kolega konwencjonalny:) 26.02.07, 02:36
              O cóż mieć żal? W końcu mówi to, co powtarza pół kraju:)
              • meth.p Re: Kolega konwencjonalny:) 03.07.07, 08:09
                nick3 napisał:
                > O cóż mieć żal? W końcu mówi to, co powtarza pół kraju:)

                Zabawne, ludzie to idioci, poza skromnym procentem wyjatkow. Na pewno 50%
                Polakow nie mowi prawdy. A do twojego belkotu o KAczynskich chciaelm dodac ze sa
                tak samo komunistyczni jak i ty - zlodzieju.
                • meth.p Re: Kolega konwencjonalny:) 03.07.07, 08:15
                  Ok, chcialem podyskutowac na tym forum, ale jak kiedys myslalem ze mamy 99%
                  idiotow, to teraz uwazam ze do tego dochodzi 99% idiotow posrod tego 1%
                  intelektualistow. Ogolnie podpisuje sie pod kazdy slowem kapitalizm1 i pozwalam
                  jemu rowniez w moim imieniu prowadzic samotna walke z totalnym zaslepieniem
                  lewicowych oszolomow (bo przeciez rynek wymaga regulacji, hehe).
            • kapitalizm1 Re: Kolega funkcjonalny? 26.02.07, 02:51
              subramanian napisał:

              > Poglądami, dodajmy, dość prostackimi.


              - najwybitniejszy ekonomista XXw ma prostackie poglady??

              laureat nagrody Nobla?

              rozumie, ze towarzysz uznaje tylko poglady tow. Gierka.
              • subramanian Re: Kolega funkcjonalny? 26.02.07, 05:30
                Zależy dla kogo wybitny. Dla mnie Friedman, von Hayek i von Mises to trójca
                miernych intelektualnie ekonomistów, których wpływy wynikają z poparcia, które w
                latach 60tych dostarczył amerykański biznes.

                Rozumiem, że dla Ciebie Friedman jest wybitny, więc nie ma prostackich poglądów;
                nie ma z kolei prostackich poglądów, bo jest wybitny. Trzeba przyznać, że
                Friedman też mniej więcej na tym poziomie rozumował.

                Co do wyboru między Friedmanem a Gierkiem
                • kapitalizm1 Re: Kolega funkcjonalny? 26.02.07, 23:57
                  subramanian napisał:


                  Zależy dla kogo wybitny. Dla mnie Friedman, von Hayek i von Mises to trójca
                  miernych intelektualnie ekonomistów, których wpływy wynikają z poparcia, które w
                  latach 60tych dostarczył amerykański biznes.

                  - ktorzy promowali wlasnie wolny rynek,

                  tak jak i Friedman, czyzbys byl przeciwko wolnosci wyboru?



                  > Rozumiem, że dla Ciebie Friedman jest wybitny, więc nie ma prostackich
                  poglądów;
                  nie ma z kolei prostackich poglądów, bo jest wybitny. Trzeba przyznać, że
                  Friedman też mniej więcej na tym poziomie rozumował.

                  - no przeciez za glupote Nobli nie daja,

                  poza tym byl zwolennikiem wolnego rynku, a wiec nie prostackich ograniczen
                  swobody czlowieka jakie glosza konserwatysci lewicy i prawicy,



                  > Co do wyboru między Friedmanem a Gierkiem
                  • subramanian Re: Kolega funkcjonalny? 27.02.07, 00:43
                    > - ktorzy promowali wlasnie wolny rynek,
                    >
                    > tak jak i Friedman, czyzbys byl przeciwko wolnosci wyboru?

                    "wolny wybór" i "wolny rynek" to fikcja na wielu poziomach (rynek wymaga
                    regulacji - pytanie jakiej, po co i w jakim zakresie). Wolność wyboru oczywiście
                    brzmi miło, ale Fiedman posługuje się tym zwrotem cynicznie albo bez
                    zrozumienia. Żeby się nie rozwodzić nad fałszem dyspozycjonizmu - odsyłam do
                    thesituationist.wordpress.com/

                    > > Rozumiem, że dla Ciebie Friedman jest wybitny, więc nie ma prostackich
                    > poglądów;
                    > nie ma z kolei prostackich poglądów, bo jest wybitny. Trzeba przyznać, że
                    > Friedman też mniej więcej na tym poziomie rozumował.
                    >
                    > - no przeciez za glupote Nobli nie daja,

                    Ach tak. Czyli Friedman jest wybitny, bo dostał Nobla. Może to tylko korelacja?
                    Nobla dostał też Sen i Stiglitz + kilku jeszcze nie-monetarystów.

                    > poza tym byl zwolennikiem wolnego rynku, a wiec nie prostackich ograniczen
                    > swobody czlowieka jakie glosza konserwatysci lewicy i prawicy,

                    Wolność - to oczywiście brzmi pięknie - wg. Friedmana masz wybór między pracą za
                    minimalną płacę i brakiem pracy, miedzy jednym niezdrowym produktem a innym
                    równie niezdrowym. Friedman mówi: zysk i nic więcej się nie liczy, konsument,
                    środowisko, pracownicy - to tylko zasoby, z których należy korzystać. Wmawiając
                    im (pracownikom, konsumentom i właścicielom), że mają wybór :)

                    >
                    > > Co do wyboru między Friedmanem a Gierkiem
                    • kapitalizm1 Re: Kolega funkcjonalny? 27.02.07, 08:13
                      "wolny wybór" i "wolny rynek" to fikcja na wielu poziomach (rynek wymaga
                      regulacji - pytanie jakiej, po co i w jakim zakresie).

                      - sa taka samo fikcja jak wolna wola, brak niewolnoctwa i pokojowe wspolzycie,

                      poza tym kto ma to regulowac i czyim kosztem?

                      i dlaczego propagujesz uzywanie sily i gwaltu?

                      > Wolność wyboru oczywiście
                      brzmi miło,

                      - wolnosc brzmi milo bo jest dobrem, tak samo jak milosc, przyjazn czy pokoj
                      brzmia milo bo sa dobrem dla czlowieka,

                      > ale Fiedman posługuje się tym zwrotem cynicznie albo bez
                      zrozumienia.

                      - wlasnie, ze nie,

                      on przeciez mowi, ze wolnosc jest najwazniejsza, a to przeciez nie jest
                      cynizmem,

                      > Żeby się nie rozwodzić nad fałszem dyspozycjonizmu - odsyłam do
                      thesituationist.wordpress.com/

                      - nie wiem o co ci w tym chodzi?

                      jezeli dotyczy to osob doroslych to jest to ich wolny wybor,

                      jezeli nieletnich to jest to wbrew ich woli - w kapitalizmie tylko pelnoletni
                      moga o sobie decydowac,

                      naruszenie tego prawa jednostki (tej nieletniej) jest ciezko karalne,


                      > - no przeciez za glupote Nobli nie daja,

                      Ach tak. Czyli Friedman jest wybitny, bo dostał Nobla.

                      - nie glupi pisalem,

                      > Może to tylko korelacja?
                      Nobla dostał też Sen i Stiglitz + kilku jeszcze nie-monetarystów.

                      - a widzisz?

                      i tez nie byli glupi,

                      popelniali moze bledy - ale nie byli glupi czy prostaccy,



                      > poza tym byl zwolennikiem wolnego rynku, a wiec nie prostackich ograniczen
                      > swobody czlowieka jakie glosza konserwatysci lewicy i prawicy,

                      Wolność - to oczywiście brzmi pięknie -

                      - brzmi pieknie bo jest piekne,

                      jakby bylo ochydne to by brzmialo ochydnie,

                      pomysl.

                      > wg. Friedmana masz wybór między pracą za
                      minimalną płacę i brakiem pracy,

                      - takie tez sa sytuacje (min w Afryce), czy skazywalbys biednego na smierc dla
                      swojej ideologii?

                      co wolisz, brak pracy czy za minimalna place?

                      > miedzy jednym niezdrowym produktem a innym
                      równie niezdrowym.

                      - o czym mowisz?

                      przestan uzywac mistycznych ogolnikow,

                      przeciez w kapitalizmie jest nadmiar wyborow, a nie niedobor,

                      > Friedman mówi: zysk i nic więcej się nie liczy, konsument,
                      środowisko, pracownicy - to tylko zasoby, z których należy korzystać.

                      - aby korzystac i miec zapewniony zysk, to trzeba o konsumenta dbac i o niego
                      zabiegac, czyli trzeba wypracowywac zysk - i to jest w biznesie najwazniejsze,
                      zysk jest miara zadowolenia konsumenta,

                      konsument niezadowolony - same straty,

                      konsument zadowolony - same zyski,

                      > Wmawiając
                      im (pracownikom, konsumentom i właścicielom), że mają wybór :)

                      - a konsumenci wmawiaja producentom, ze lubia ich produkty?

                      hmmmm? cos mi tu smierdzi centralnie regulowana gospodarka,



                      >
                      > > Co do wyboru między Friedmanem a Gierkiem
                      • rlnd Re: Kolega funkcjonalny? 27.02.07, 15:09
                        > co wolisz, brak pracy czy za minimalna place?

                        Ja tylko dodam ze wiekszosc Polakow woli brak pracy niz prace za minimalna place.
                        Bo:
                        - moga dostac zasilek
                        - nawet nie dostajac zasilku dostaja ubezpieczenie zdrowotne
                        - i moga dorobic na czarno omijajac wspaniale i fajne podatki.
                        A za wszystko powyzsze place ja, bo jestem uczciwy a podatki sa fajne.
                        • mariuszdd Podatki,i na zdjęciu obok uśmiechnięty chłopczyk 27.02.07, 16:15
                          ?
                        • meth.p Re: Kolega funkcjonalny? 03.07.07, 08:21
                          rlnd napisał:
                          (...)
                          > - i moga dorobic na czarno omijajac wspaniale i fajne podatki.
                          > A za wszystko powyzsze place ja, bo jestem uczciwy a podatki sa fajne.

                          Ta, ale przeciez zdaniem wspanialej Kingi to ty tu teraz jakis skrajny
                          liberalizm zlooo prezentujesz. Trzeba gnidom siedzanym na dupie zasilki placic.

                          PRECZ Z SOCJALIZMEM! PRECZ Z K. DUNIN
            • w_wasowicz Re: Kolega funkcjonalny? 27.02.07, 14:23
              A moze przedstawisz jakies argumenty zamiast rzucać prostackie komentarze?
              • gwailo Nastepna socjalistyczna zlodziejka sie ujawnila 02.03.07, 05:33
                Podatki im mniejsze tym lepiej, tym mniej jestesmy okradani. Okradani nie przez
                jakies anonimowe panstwo, ale przez takich zlodziei jak Kinga Dunin, poprzedni
                i obecny rzad.
                • heretic_969 Re: Nastepna socjalistyczna zlodziejka sie ujawni 03.03.07, 01:00
                  Podatki nie są kradzieżą.
                  • kapitalizm1 Re: Nastepna socjalistyczna zlodziejka sie ujawni 03.03.07, 16:23
                    heretic_969 napisał:

                    > Podatki nie są kradzieżą.
                    >


                    - tylko jesli placacy na nie sie zgadza,

                    jesli sie nie zgadza to jest to finansowym wymuszeniem (haraczem), czyli forma
                    zlodziejstwa,

                    pamietaj, ze bandyta wymuszajacy haracz tez zapewnia rozne 'uslugi' (np.
                    ochrone przed konkurencja).
                  • cyberrafi Re: Nastepna socjalistyczna zlodziejka sie ujawni 14.03.07, 20:59
                    Zależy jakie podatki. Nie mam nic przeciwko płaceniu za rzeczy naprawdę
                    potrzebne np. utrzymanie dróg, budowę wałów przeciwpowodziowych, niezbędnych
                    instytucji itp.

                    Co innego ściąganie podatków na różnego rodzaju zasiłki i pomoc społeczną. To
                    jest właśnie złodziejstwo. A do tego w formie wyjątkowo szkodliwej i bezczelnej.

                    Nic tak nie zniechęca do uczciwości jak świadomość, że państwo lekką rączką
                    przekazuje zarobione przez obywateli pieniądze jakimś śmierdzącym żulom by mieli
                    za co chlać.
                    • kapitalizm1 Re: Nastepna socjalistyczna zlodziejka sie ujawni 19.03.07, 18:23
                      cyberrafi napisał:

                      > Zależy jakie podatki. Nie mam nic przeciwko płaceniu za rzeczy naprawdę
                      > potrzebne np. utrzymanie dróg, budowę wałów przeciwpowodziowych, niezbędnych
                      > instytucji itp.

                      - ale dlaczego to ma byc finansowane z podatkow jesli prywatne firmy moga zajac
                      sie tym biznesem?
                      • comrade Re: Nastepna socjalistyczna zlodziejka sie ujawni 27.06.07, 10:20
                        Wolny rynek powinien być, ale inwestycje strategiczne w infrastrukture jednak
                        musi koordynować państwo. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale np. takie
                        przedsięwziecie jak remont czy budowa drogi krajowej po której wszyscy jezdżą za
                        free jest rynkowo zupełnie nieopłacalne. Czy to znaczy ze drogi mają nie
                        powstawać? Mimo całej sympatii do wolnego rynku, utopijne poglądy ze WSZYSTKO
                        moze załatwić rynek są błędne - na zasadach rynkowych infrastruktura publiczna
                        nie mogłaby powstać. Inna sprawa że autorka komentowanego tutaj artykułu
                        oczywiscie bredzi. Zakres wolnosci gospodarczej powinien być jak największy, a
                        jak uwaza że podatki są super to niech sama przeleje na konto ZUSu większość
                        swoich oszczędności.
      • emre_baran +1 27.02.07, 12:04
        • sclavus Re: +1 27.02.07, 14:14
          ... niewiele masz do powiedzenia... :|
    • cassandra571 Re: Poza rynkiem i konserwą 25.02.07, 10:11
      Proponuje zebys ty i tow. Kinga zlozyli sie i solodarnie zaplacili moje podatki.

      Rowniez, skoro podatki sa fajne, Tow. Kinga powinna z wlasnej woli placic wiecej
      nit PIT wymaga, moze nawet 100 procent..
      • mkle Re: Poza rynkiem i konserwą 25.02.07, 23:51
        Oczywiście masz racje. To są mrzonki. Nie, ja rozumiem p. Kinge, tylko że ona
        jest z matrixa. Jakby wszyscy byli tacy, jak Kinga Dunin, to by przeszło. Bo
        socjalizm czy komunizm jest fantastycznym ustrojem. Szkoda tylko że nie dla
        ludzi. Pani Kingo, wszystko świetnie, tyle że ludzie są niestety inni. W
        proponowanym modelu ci wszycy ludzie, którym chce Pani pomóc, przybiegną,
        rozkradną, zgwałcą, podpalą i uciekną. Bo tak już musi być, a Pani wyważa
        otwarte drzwi. Już to wszystko przerabialiśmy. Warto byłoby wyciągnąć jakieś
        wnioski.

        Albo innymi słowy, tak bardziej od strony ekonomicznej. Oczywiście możemy się
        zamknąć w swoim socjalistycznym skansenie i podnosić podatki do upadłego. Tyle
        że inni nam ucienką, bo odkryli, że ludzie wolą pracować przede wszystkim dla
        siebie. I to się sprawdza i w szczególności, i w ogólności. I czy wtedy będą
        mimo wszystko szczęśliwi? Nie, bo człowiek jest spełniony, kiedy widzi, że udało
        mu się lepiej niż komuś. Na zasadzie porównania. Ludziom w Polsce nie jest źle,
        bo Polska jest biedna. Im jest źle, bo innym się udało lepiej. I myślą 'niech to
        szlag, dlaczego oni mogą, a my nie'. Co nam w takim układzie przyjdzie po
        wspólnocie. Że to wszystko rozwiąże? Utopia!
        • tomcat21 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 12:22
          mkle napisał:

          > Oczywiście masz racje. To są mrzonki. Nie, ja rozumiem p. Kinge, tylko że ona
          > jest z matrixa. Jakby wszyscy byli tacy, jak Kinga Dunin, to by przeszło. Bo
          > socjalizm czy komunizm jest fantastycznym ustrojem. Szkoda tylko że nie dla
          > ludzi.

          Właśnie. Ciekawe, że ten cudowny ustrój trzeba zawsze wprowadzać siłą.
          Ciekawe, czemu ludzie z Europy wyjeżdżają do USA, a nie no. do Korei Północnej?



          • mienszewik Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 14:09
            tomcat21 napisał:

            > mkle napisał:
            >
            > > Oczywiście masz racje. To są mrzonki. Nie, ja rozumiem p. Kinge, tylko że
            > ona
            > > jest z matrixa. Jakby wszyscy byli tacy, jak Kinga Dunin, to by przeszło.
            > Bo
            > > socjalizm czy komunizm jest fantastycznym ustrojem. Szkoda tylko że nie d
            > la
            > > ludzi.
            >
            > Właśnie. Ciekawe, że ten cudowny ustrój trzeba zawsze wprowadzać siłą.
            > Ciekawe, czemu ludzie z Europy wyjeżdżają do USA, a nie no. do Korei
            Północnej?
            >
            >
            >

            A kto ci takich glupot naopowiadal,ze ludzie z Europy wyjezdzaja do USA.
            Wielu amerykanow pracuje w Szecji,Niemczech czy UK.
            • darr.darek LEWACtwo niech robi "komunę" spośród SWOIch zwolen 27.02.07, 16:24
              mienszewik napisał:
              > A kto ci takich glupot naopowiadal,ze ludzie z Europy wyjezdzaja do USA.
              > Wielu amerykanow pracuje w Szecji,Niemczech czy UK.

              Wy, lewicowcy, tworzycie sobie własny świat mitów i chcecie, aby w te mity
              wierzyli oprócz was jeszcze rosądni ludzie.
              Jasne, zaprzeczaj, że do USA nie ma silnej emigracji z całego Świata w tym z
              Europy. Wierz sobie wswoj mity. Wytłumacz tylko, taką różnicę z dziejów:
              - ludność w 1938 r.: USA - 132 mln, Niemcy 80 mln, Polska 35 mln, Francja 55 mln
              - ludność w 2006 r.: USA - 300 mln, Niemcy 82 mln, Polska 38 mln, Francja 63 mln

              Oczywiście, jak każdy lewak nie wierzysz w skuteczność liberalnego kapitalizmu
              a wierzysz za to, w mity lewicowej propagandy: "jednostka - zerem, kolektyw -
              wszystkim" (Majakowski). Dunin ubiera te stare brednie lewicowe w "nowoczesne"
              piórka, że "podatki są fajne" i ... należy zmusić wszystkich siłą, aby fajnie
              płacili wysokie podatki do rozpieprzenia przez czerwoną hołotę.
              Jeśli cała lewicowa hołota chce mnie zmusić do płacenia wyższych podatków i na
              siłę próbuje udowadniać, że pęd do indywidualnego bogacenia się w liberalnym
              kapitaliźmie jest nieefektywny i nie przekłada się na bogactwo całych narodów,
              to niech lewactwo wytłumaczy proste różnice:
              - bogata, kapitalistyczna Korea Południowa obroniona w 1951r. krwią żołnierzy
              USA przed atakiem komunistów z Pólnocy i biedna, socjalistyczna Korea Północna;
              - bogate RFN, które dzięki okupacji USA stało się w latach 50-70-tych, krajem
              liberalnego kapitalizmu i biedne, socjalistyczne NRD.
              - i setki innych prostych potrównań nieefektywnego socjalizmu i skutecznego,
              liberalnego kapitalizmu.

              P.S. Dlaczego lewactwo chce MNIE i mnie podobnych, na siłę wdrażać w swoją
              wizję komuny ? Przecież wystarczy, że lewactwo stworzy WYACZNIE DLA SWOICH
              popleczników, "zamkniętą przynależność" do komuny, gdzie wkraczający,
              pełnoletni poplecznicy będą deklarować się własnym podpisem, że chcą
              uczestniczyć w takiej komunie, chcą płacić na potrzeby komuny wysokie podatki,
              chcą mieć łagodne prawo(lewo) dla przestępców, nie chcą karać swoich winowajców-
              zbroniarzy karą śmierci, chcą surowo karać swoich członków za przekroczenie
              obrony koniecznej wobec agresorów.
              Przecież wystarczy, że Duninowa i jej podbni lewacy stworzą sobie taką komune z
              wysokimi podatkami i innymi wynalazkiami lewicy, a ja nawet słowem nie odezwę
              się przeciwko ich ogłupieniu wdrażanemu siłą wyłącznie wobec własnych członków
              komuny.

              • mienszewik Wyciagasz bledne wnioski biedaku... 27.02.07, 19:24
                darr.darek napisał:

                > mienszewik napisał:
                > > A kto ci takich glupot naopowiadal,ze ludzie z Europy wyjezdzaja do USA.
                > > Wielu amerykanow pracuje w Szecji,Niemczech czy UK.
                >
                > Wy, lewicowcy, tworzycie sobie własny świat mitów i chcecie, aby w te mity
                > wierzyli oprócz was jeszcze rosądni ludzie.

                hehe dobre
                zdefiniuj mi chlopie kto to sa "ci rozsadni"
                przeczytaj jeszcze raz to co napisales,mitomanie


                > Jasne, zaprzeczaj, że do USA nie ma silnej emigracji z całego Świata w tym z
                > Europy. Wierz sobie wswoj mity.

                Nie ma silnej emigracji z krajow skandynawskich,Niemiec,Francji,krajow
                Beneluksu,Austrii,Szwajcarii,Wlk. Brytanii.

                Wytłumacz tylko, taką różnicę z dziejów:
                > - ludność w 1938 r.: USA - 132 mln, Niemcy 80 mln, Polska 35 mln, Francja 55
                ml
                > n
                > - ludność w 2006 r.: USA - 300 mln, Niemcy 82 mln, Polska 38 mln, Francja 63
                ml
                > n
                >


                Zapominasz,o tych wszystkich ktorzy uciekali przed wojna.O
                Meksykanach,Haitanczykach,Chilijczykach,Kubanczykach,Chinczykach etc.
                No a takze silny przyrost naturalny :)



                > Oczywiście, jak każdy lewak nie wierzysz w skuteczność liberalnego
                kapitalizmu
                > a wierzysz za to, w mity lewicowej propagandy: "jednostka - zerem, kolektyw -
                > wszystkim" (Majakowski).

                Czlowieku,gdzies to wyczytal.
                Je wierze w jednostke.Ale w jednostke ktora nie mieszka na bezludnej wyspie,ale
                zyje w spoleczenstwie.


                Dunin ubiera te stare brednie lewicowe w "nowoczesne"
                > piórka, że "podatki są fajne" i ... należy zmusić wszystkich siłą, aby fajnie
                > płacili wysokie podatki do rozpieprzenia przez czerwoną hołotę.
                > Jeśli cała lewicowa hołota chce mnie zmusić do płacenia wyższych podatków i
                na
                > siłę próbuje udowadniać, że pęd do indywidualnego bogacenia się w liberalnym
                > kapitaliźmie jest nieefektywny i nie przekłada się na bogactwo całych
                narodów,
                > to niech lewactwo wytłumaczy proste różnice:
                > - bogata, kapitalistyczna Korea Południowa obroniona w 1951r. krwią żołnierzy
                > USA przed atakiem komunistów z Pólnocy i biedna, socjalistyczna Korea
                Północna;

                Rozwoj Koreii poludniowej oparty byl na interwencjonizmie,Korea Polnocna jest
                barbarzynstwem.


                > - bogate RFN, które dzięki okupacji USA stało się w latach 50-70-tych, krajem
                > liberalnego kapitalizmu i biedne, socjalistyczne NRD.


                Jasne.Odbudowa RFN to plan marshalla plus umiarkowany interwencjonizm.


                > - i setki innych prostych potrównań nieefektywnego socjalizmu i skutecznego,
                > liberalnego kapitalizmu.


                Tak.Chociazby Szecja,Finlandia,Dania.
                Kraje ktore maja najbardziej konkurencyjne i wydajne gospodarki na
                swiecie.Nadwyzki budzetowe i wysokie podatki.
                gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3645986.html
                Co ty na to?
      • zdzisiek66 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 13:07
        "A już zupełnie nikt nie ma odwagi powiedzieć, że obniżanie podatków jest
        działaniem wspierającym egoistyczny indywidualizm, a ich podnoszenie,
        szczególnie dla najbogatszych, jest prowspólnotowe."

        Ja mam lepszy pomysł. Może Pani Dunin wyjedzie do Korei Północnej. Tam nie ma
        żadnego egoistycznego indywidualizmu, tylko jedna wielka wspólnota.
    • subramanian Re: Poza rynkiem i konserwą 25.02.07, 10:26
      Świetny artykuł. Ograniczenie wyboru światoglądoweego (i politycznego) do
      nacjonalizmu v. kapitalizmu jest pomyłką.
      Wolny rynek nie załatwia żadnych problemów - regulacja rynku jest nieodzowna.
      Społecznie lepiej radzą sobie państwa, w których paternalizm dominuje nad
      liberalizmem.
      Prawa człowieka, warunki pracy, równouprawnienie, ochrona środowiska nie są
      mniej ważne niż maksymalizowanie zysku.
      System podatkowy (redystrybucja) to jednak tylko jeden z elementów, którym można
      się posłużyć do realizacji celów społecznych. Ponieważ mają złą sławę - można je
      obniżyć - niech się wolnorynkowy ciemnogród cieszy.
      Biznes można nakłonić do realizowania pożytecznych społecznie celów w inny sposób.
      • squat_kromera Brawo Kinga. 25.02.07, 12:28
        Duże podatki i duże dotacje dla squatów i biednych! Wreszcie ktoś odważył się
        wyartykułować program godny lewicowej elity.
      • tomcat21 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 12:31
        subramanian napisał:

        > Świetny artykuł. Ograniczenie wyboru światoglądoweego (i politycznego) do
        > nacjonalizmu v. kapitalizmu jest pomyłką.


        Zamiast tego będziemy mieli jedynie słuszną lewicową polityczną poprawność i
        jedynie słuszne regulacje UE.

        > Wolny rynek nie załatwia żadnych problemów - regulacja rynku jest nieodzowna.

        Tak? Do czego?


        > Społecznie lepiej radzą sobie państwa, w których paternalizm dominuje nad
        > liberalizmem.


        Korea Północna czy Południowa?
        Kuba czy USA?


        > Prawa człowieka, warunki pracy, równouprawnienie, ochrona środowiska nie są
        > mniej ważne niż maksymalizowanie zysku.

        Spróbuj poprowadzić przedsiębiorstwo, które z założenia przynosi straty. Ciekawe
        jak długo sam popracujesz i jak długo będą mieli pracę Twoi pracownicy.


        > System podatkowy (redystrybucja) to jednak tylko jeden z elementów, którym możn
        > a
        > się posłużyć do realizacji celów społecznych. Ponieważ mają złą sławę - można je
        > obniżyć - niech się wolnorynkowy ciemnogród cieszy.

        Obniżka akcyzy na alkohole przyniosła wzrost wpływów. O tym już jednak geniusze
        ekonomiczni w rodzaju K. Dunin nie pamiętają.

        > Biznes można nakłonić do realizowania pożytecznych społecznie celów w inny sposób.

        Próbował już tego gen. Jaruzelski za pomocą wojska i dekretów stanu wojennego.
        Trzeba było ustawy Wilczka liberalizujacej gospodarkę, żeby wydźwignąć ją z
        zapaści po próbach "realizowania pożytecznych społecznie celów".

        • mienszewik przestan sie kompromitowac 27.02.07, 14:12
          nikt nie porownuje USA z Kuba.
          Jesli chodzi o dekrety Wilczka,to byly jak najbardziej potrzebne.Nikt nie
          neguje gospodarki tzw. rynkowej.Regulowanie to cos innego niz centralne
          planowanie.
        • 1maruti1 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 15:09
          > Spróbuj poprowadzić przedsiębiorstwo, które z założenia przynosi straty. Ciekaw
          > e
          > jak długo sam popracujesz i jak długo będą mieli pracę Twoi pracownicy.

          Upupianie przez uskrajnianie... nikt nie mowi ze zyskow ma nie byc... p. Dunin
          tylko pisze, ze zysk nie jest jedynym celem.

          > Obniżka akcyzy na alkohole przyniosła wzrost wpływów. O tym już jednak geniusze
          > ekonomiczni w rodzaju K. Dunin nie pamiętają.

          Proponuje obnizyc akcyze do 0%... zgodnie z twoja logika wtedy podatki powinni
          wzrastac w nieskonczonosc...

          Swoja droga fakt ze obnizka akcyzy na alkohol spowodowal wzrost dochodow pantswa
          raczej powinno martwic... tzn. ze wiecej pijemy... pokazuje tez jeden z celow
          podatkow czyli sterowanie popytem - tu akcyza ma zmniejszyc podac na alkohol.

          Strezlasz sobie do wlasnej bramki..
          • prawicowiec.pl Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 15:50
            Niewiele zrozumiałeś. Podniesienie akcyzy powoduje, że opłacalny staje się
            przemyt z miejsc gdzie ten podatek jest mniejszy. Powstają wówczas tzw. mafie:
            paliwowe, spirytusowe, tytoniowe i inne. Korumpuje się celników i polityków,
            społeczeństwo traci. Powoduje to straty dla budżetu i wzrost przestępczości,
            rozumiesz? Jeśli nie rozumiesz to przeczytaj do czego doprowadziła prohibicja w
            Stanach i kto to był Al Capone.
            • 1maruti1 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 16:35
              Jeszcze mniej zrozumiales...

              Kto mowi o prohibicji? Prohibicja a akcyza to rozne rzeczy. Jest roznica miedzy
              zakazem (ZLE) a ponoszeniem kosztow calkowitych wlasnych dzialan w postaci
              akcyzy (DOBRE).
              Poza tym w wielu krajach akcyza jest wyzsza niz w Polsce, a przemytu nie ma.
              Dlaczego? Panstwo prawa plus akceptacja narzutu w postaci akcyzy.

              Argument z prohibicji i szara strefa w zakresie akcyz chybiony, bo raczej
              swiadczy o spoleczenstwie, a nie o gospodarce.
              • darr.darek odróżniasz rzeczywistość od MITÓW ? 27.02.07, 17:10
                1maruti1 napisał:
                >Jeszcze mniej zrozumiales...
                >Kto mowi o prohibicji? Prohibicja a akcyza to rozne rzeczy. Jest roznica miedzy
                >zakazem (ZLE) a ponoszeniem kosztow calkowitych wlasnych dzialan w postaci
                >akcyzy (DOBRE).

                O czym ty piszesz ? Przedmówca napisał ci o niedawnej RZECZYWISTOŚCI, gdzie
                podwyższona akcyza (nie - prohibicja, AKCYZA !) powodowała, że ponad 20%
                alkoholu było dystrybuowane przez gangsterów i w efekcie traciło państwo i
                konsumenci: wysokie ceny alkoholu, dystrybucja zanieczyszczonego, szkodliwego
                spirytusu, rozrastanie się przestępczości, morderstwa zlecane przez silne gangi.
                A ty dalej sobie pleć, że lewicowa hołota ma prawo "regulować" ceny wysoką
                akcyzą.

                >Poza tym w wielu krajach akcyza jest wyzsza niz w Polsce, a przemytu nie ma.
                >Dlaczego? Panstwo prawa plus akceptacja narzutu w postaci akcyzy.

                Gdzie nie ma i czego nie ma ? Słyszał o gangach polskich (tych już mniej),
                rosyjskich, albańskich itd.itd. działających w Niemczech, Szwecji i innych
                krajach Zachodu i trudniące się przemytem towarów z wysoką akcyzą ?

                • dem-leftist Re: odróżniasz rzeczywistość od MITÓW ? 27.02.07, 19:12
                  Dziwny z ciebie czlowiek.

                  To co opisales jest przejawem nie wydajnosci panstwa.W Szwecji,Wielkiej
                  Brytanii akcyza na alkohol jest wysoka i wbrew temu co piszesz nie maja
                  problemow z wyimaginowanymi gangami.Oczywiscie sa ludzie ktorzy probuja na tym
                  zarabiac,ale skuteczne panstwo im to uniemozliwia.

                  Nalezy dodac,ze po obnizeniu akcyzy,wzrosly koszty panstwa na walke ze skutkami
                  naduzyc alkoholu etc.Rachunek wychodzi na zero.Nalezy tez dodac,ze wodka jest
                  obok papieza w tym kraju swietoscia i wielu glupcow woli kupowac ten tanszy,z
                  niewiadomego pochodzenia.

                  ps
                  Akcyze w Polsce obnizyl SLD,tak na marginesie...
                  • bmatt Re: odróżniasz rzeczywistość od MITÓW ? 28.02.07, 15:07
                    > Nalezy dodac,ze po obnizeniu akcyzy,wzrosly koszty panstwa na walke ze skutkami
                    > naduzyc alkoholu etc.Rachunek wychodzi na zero.Nalezy tez dodac,ze wodka jest
                    > obok papieza w tym kraju swietoscia i wielu glupcow woli kupowac ten tanszy,z
                    > niewiadomego pochodzenia.

                    Zapominasz ze w modelu liberalnym takze sluzba zdrowia opiera sie w duzym
                    stopniu na ubezpieczeniach prywatnych - i slusznie.
                    Jezeli ktos sam z wlasnej woli katuje sobie watrobe alkoholem, to jemu i tylko
                    jemu przyjdzie za to zaplacic -> koszty panstwa i tym samym "moje" koszty maleja.
                    Natomiast w przypadku akcyzy na alkohol popyt kontroluje sie nie tylko sama
                    wysokoscia akcyzy ale takze sluzbami granicznymi i powolanymi do zwalczania
                    zorganizowanej przestepczosci -> koszty panstwa i tym samym "moje" koszty rosna.
          • bmatt Re: Poza rynkiem i konserwą 28.02.07, 14:41
            > Proponuje obnizyc akcyze do 0%... zgodnie z twoja logika wtedy podatki powinni
            > wzrastac w nieskonczonosc...

            Slyszales o krzywej Laeffera?

            > raczej powinno martwic... tzn. ze wiecej pijemy... pokazuje tez jeden z celow
            > podatkow czyli sterowanie popytem - tu akcyza ma zmniejszyc podac na alkohol.

            Analogicznie do powyzszego podatek nakladany na prace steruje jej podaza. Jako
            ze koszty ponosza dwie strony steruje takze popytem na nia. W chetnych do zakupu
            jak i sprzedazy pracy jest mniej, grupa osob zyjacych nie ze sprzedazy pracy a z
            redystrybucji i/lub funkcjonujacych w szarej strefie - rosnie. I tutaj nie
            obowiazuje juz krzywa Laeffera...
      • bocian4 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 13:33
        DUnin jak zwykle bredzi. Kompletnie ślepa pseudosocjalistka tak naprawdę
        niemajaca pojecia o tym co pisze.
        "Społecznie lepiej radzą sobie państwa, w których paternalizm dominuje nad
        liberalizmem."
        NAjlepiej radzi sobie KOrea i CHiny. Powodzenia!
        Dziwne ze w stanach gdzi ejest tak słąby social np. bezrobocie jest tak niskie.
        Myślałeś o tym?
        JAk sie cos pisze to trzeba dostosowywać swoje wypociny do realiów środowiska.
        Pisanie o tym ze wspólnota sie w polsce dobrze kojarzy moze byc powiedziane
        tylko przez kryptokomunistę takiego jak DUnin. Współnota jednak dla większosci
        kojarzy sie z kolektywem a stąd juz tylko krok do "dajemy wszystkim" czyli
        nikomu.
        GAdanie o przeznaczaniu podatków na równe drogi, itp., itd też jest bełkotem.
        JAk swiat swiatem ogólnei wiadomo ze nikt lepiej nie wydaje pieniedzy niz
        wolnorynkowe podmioty walczące z konkurencja. wiec gadanie o prawidłowej
        redystrybucji pańśtwowej jest wspieraniem marnotrawstwa kasy przez
        administracje publiczną.
        CO do socjału - czym wiecej zarabiam tym wiecej przeznaczam na cele
        dobroczynne, cele społeczne, itp., itd. Taka mozłiwosć mi daje wolny rynek a
        nie złodziejskie państwo wydające w dużej mierze kase na partykularne interesy
        bandy marnotrawców.
        JA dziękuję te czasy juz były.
        TAk apropos czekam an upadek kilku socjalnych państw którym po prostu grozi
        bankructwo.
        PA.
        • mienszewik Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 14:14
          bocian4 napisał:

          > DUnin jak zwykle bredzi. Kompletnie ślepa pseudosocjalistka tak naprawdę
          > niemajaca pojecia o tym co pisze.
          > "Społecznie lepiej radzą sobie państwa, w których paternalizm dominuje nad
          > liberalizmem."
          > NAjlepiej radzi sobie KOrea i CHiny. Powodzenia!
          > Dziwne ze w stanach gdzi ejest tak słąby social np. bezrobocie jest tak
          niskie.
          >
          > Myślałeś o tym?

          a slyszales o tzw. "working poor".To,ze bezrobocie jest niskie nie znaczy,ze
          jakosc tej pracy jest na minimalnym wrecz poziome.Czesto ludzie pracujacy na
          pelen etat musza korzystac jeszcze z pomocy spoelcznej,aby wiazac koniec z
          koncem.Po za tym w Danii,Norwegii i Austrii bezrobocie jest jeszcze nizsze,a
          jakosc tej pracy jest wysoka.

          • darr.darek jak mały Kazio wyobraża sobie "biednych Jankesów" 27.02.07, 17:19
            mienszewik napisał:
            > a slyszales o tzw. "working poor".To,ze bezrobocie jest niskie nie znaczy,ze
            > jakosc tej pracy jest na minimalnym wrecz poziome.Czesto ludzie pracujacy na
            > pelen etat musza korzystac jeszcze z pomocy spoelcznej,aby wiazac koniec z
            > koncem.

            Powtarzasz lewicowe brednie. USA w porównaniu z Europą cechuje się tym, że z
            pomocy społecznej korzysta mniejszy odsetek ludności niż w Europie.

            >Po za tym w Danii,Norwegii i Austrii bezrobocie jest jeszcze nizsze,a
            >jakosc tej pracy jest wysoka.

            Człowieku, myli ci się "jakość pracy"(potrafisz zdefiniować ten bzdurny
            termin?) z wydajnością pracy i ceną rynkową płacy.
            Mit o wyższych płacach rynkowych w Europie (w porównaniu z USA) jest tylko
            mitem, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
            Pora przyswoić trochę wiedzy.

            • mienszewik Re: jak mały Kazio wyobraża sobie "biednych Janke 27.02.07, 19:29
              darr.darek napisał:

              > mienszewik napisał:
              > > a slyszales o tzw. "working poor".To,ze bezrobocie jest niskie nie znaczy
              > ,ze
              > > jakosc tej pracy jest na minimalnym wrecz poziome.Czesto ludzie pracujacy
              > na
              > > pelen etat musza korzystac jeszcze z pomocy spoelcznej,aby wiazac koniec
              > z
              > > koncem.
              >
              > Powtarzasz lewicowe brednie. USA w porównaniu z Europą cechuje się tym, że z
              > pomocy społecznej korzysta mniejszy odsetek ludności niż w Europie.


              Mylisz pomoc spoleczna z panstwem dobrobytu.

              >
              > >Po za tym w Danii,Norwegii i Austrii bezrobocie jest jeszcze nizsze,a
              > >jakosc tej pracy jest wysoka.
              >
              > Człowieku, myli ci się "jakość pracy"(potrafisz zdefiniować ten bzdurny
              > termin?) z wydajnością pracy i ceną rynkową płacy.
              > Mit o wyższych płacach rynkowych w Europie (w porównaniu z USA) jest tylko
              > mitem, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
              > Pora przyswoić trochę wiedzy.
              >

              Jakosc pracy?
              Prosze bardzo.
              Jesli w miescie X mamy zlikwidujemy 1000 miejsc pracy w produkcji a na ich
              miejsce stworzymy 1100 gorzej platnych miejsc pracy w uslugach,to bezrobocie
              spadnie,jakosc tej pracy rowniez. Jakosc,czyli warunki zatrudnienia,
              wynagrodzenie, warunki w miejscu pracy etc

              Z kolei wydajnosc pracy we Francji jest wyzsza niz w USA.Takie sa fakty.
              • darr.darek Re: jak mały Kazio wyobraża sobie + STATYStyki 28.02.07, 00:46
                mienszewik napisał:
                > Jakosc pracy?
                > Prosze bardzo.
                > Jesli w miescie X mamy zlikwidujemy 1000 miejsc pracy w produkcji a na ich
                > miejsce stworzymy 1100 gorzej platnych miejsc pracy w uslugach,to bezrobocie
                > spadnie,jakosc tej pracy rowniez. Jakosc,czyli warunki zatrudnienia,
                > wynagrodzenie, warunki w miejscu pracy etc

                Płaca, warunki w miejscu pracy są dużo lepsze np. w usługach IT niż w produkcji.

                > Z kolei wydajnosc pracy we Francji jest wyzsza niz w USA.Takie sa fakty.

                Żywisz się lewicowymi mitami.
                Udział produkcji w PKB USA wynosi 20.4%, udział produkcji w PKB Francji wynosi
                20.6%. Wy, lewicowcy, ciągle pleciecie o tym jak to w USA są same tanie miejsca
                pracy w usługach, a w Europie "wysokopłatne w przemyśle". To bujdy dla
                niewykształconych ! Mało tego, mądrzy wiedzą, że spadek udziału produkcji w PKB
                na rzecz usług świadczy o nowoczesności gospodarki. Przykładowo w Polsce 31.2%
                PKB wytwarzane jest w produkcji. Pewnie nie słyszałeś o tym, że w Polsce
                produkuje się np. najwięcej telewizorów w Europie i dziwne, że nie czytałeś
                lewackich artykulików o tym, jak to w tej produkcji "wyzyskuje" się polskich
                pracowników.

                PKB USA na głowę wg PPP jest 45% wyższe niż PKB na głowę Francuza. Dla
                porównania, PKB na głowę Francuza wg PPP jest o 113% wyższa niż PKB na głowę
                Polaka, a mówi się, że po 50 latach rządów lewicy bolszewickiej, Polskę dzieli
                przepaść od Francji. Jak się ma dystans Francji do USA. Drobna różnica ???
                O tym też nie dowiedziałes się jeszcze, prawda ?

                • dem-leftist Re: jak mały Kazio wyobraża sobie + STATYStyki 01.03.07, 11:07
                  darr.darek napisał:

                  > mienszewik napisał:
                  > > Jakosc pracy?
                  > > Prosze bardzo.
                  > > Jesli w miescie X mamy zlikwidujemy 1000 miejsc pracy w produkcji a na ic
                  > h
                  > > miejsce stworzymy 1100 gorzej platnych miejsc pracy w uslugach,to bezrobo
                  > cie
                  > > spadnie,jakosc tej pracy rowniez. Jakosc,czyli warunki zatrudnienia,
                  > > wynagrodzenie, warunki w miejscu pracy etc
                  >
                  > Płaca, warunki w miejscu pracy są dużo lepsze np. w usługach IT niż w
                  produkcji


                  Myslalem o uslugach takich jak:restauracje,hotelarstwo,male firmy.


                  >
                  > > Z kolei wydajnosc pracy we Francji jest wyzsza niz w USA.Takie sa fakty.
                  >
                  > Żywisz się lewicowymi mitami.
                  > Udział produkcji w PKB USA wynosi 20.4%, udział produkcji w PKB Francji wynosi
                  > 20.6%. Wy, lewicowcy, ciągle pleciecie o tym jak to w USA są same tanie
                  miejsca
                  > pracy w usługach, a w Europie "wysokopłatne w przemyśle". To bujdy dla
                  > niewykształconych ! Mało tego, mądrzy wiedzą, że spadek udziału produkcji w
                  PKB
                  > na rzecz usług świadczy o nowoczesności gospodarki. Przykładowo w Polsce 31.2%
                  > PKB wytwarzane jest w produkcji. Pewnie nie słyszałeś o tym, że w Polsce
                  > produkuje się np. najwięcej telewizorów w Europie i dziwne, że nie czytałeś
                  > lewackich artykulików o tym, jak to w tej produkcji "wyzyskuje" się polskich
                  > pracowników.

                  I tak i nie.
                  Stany traca miejsca w produkci szczegolnie w dzialce motoryzacyjnej.


                  >
                  > PKB USA na głowę wg PPP jest 45% wyższe niż PKB na głowę Francuza. Dla
                  > porównania, PKB na głowę Francuza wg PPP jest o 113% wyższa niż PKB na głowę
                  > Polaka, a mówi się, że po 50 latach rządów lewicy bolszewickiej, Polskę dzieli
                  > przepaść od Francji. Jak się ma dystans Francji do USA. Drobna różnica ???
                  > O tym też nie dowiedziałes się jeszcze, prawda ?


                  PKB nie jest najbardziej wiarygodnym wskaznikiem.
                  Nalezy pamietac,ze Francuzi wiele uslug takich jak znakomita edukacja
                  powszechna,najlepsza sluzba zdrowia na swiecie,czy tez znakomita komunikacja
                  maja oplacone w podatkach.Amerykanie musza sami kupowac te uslugi,ktore dla
                  coraz wiekszej liczby obywateli nie sa dostepne,a te ktore sa dostepne sa na
                  niskim poziomie.
                  Do tego nalezy dodac,ze w Stanach jest bardzo duzo milionerow ktorzy zawyzaja
                  ten wskaznik.Z kolei wielu biedakow nawet nie jest rejestrowanych...

                  >
        • 1maruti1 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 15:16
          > JAk swiat swiatem ogólnei wiadomo ze nikt lepiej nie wydaje pieniedzy niz
          > wolnorynkowe podmioty walczące z konkurencja.

          Tak? Mnie na ekonomii uczyli, ze sprawa nie jest jednoznaczna. Sa sytuacje,
          gdzie redystrybucja panstwowa jest bardziej wydajna i efektywna. Sa tez sytuacje
          gdzie udzial sektora prywatnego jest spolecznie i dlugoterminowo niekorzystny.
          Problemem jest m.in. stosowanie przestarzalych modeli zarzadzania w sektorze
          publicznym.

          Polecam Stiglitz i Ekonomia Sektora Publicznego.
          • darr.darek ... o wyższości socjalizmu nad kapitalizmem ... 27.02.07, 17:31
            1maruti1 napisał:
            > > JAk swiat swiatem ogólnei wiadomo ze nikt lepiej nie wydaje pieniedzy niz
            > > wolnorynkowe podmioty walczące z konkurencja.
            >Tak? Mnie na ekonomii uczyli, ze sprawa nie jest jednoznaczna. Sa sytuacje,
            >gdzie redystrybucja panstwowa jest bardziej wydajna i efektywna. Sa tez sytuacj
            >gdzie udzial sektora prywatnego jest spolecznie i dlugoterminowo niekorzystny.
            >Problemem jest m.in. stosowanie przestarzalych modeli zarzadzania w sektorze
            >publicznym.

            Ja takich bzdur "uczyłem" się (nawet z własnej woli w wieku 17 lat
            przeczytałem "Kapitał" Marxa, gdzie jak na dłoni widać było, że głowna
            teza "Kapitału" zawiera błąd logiczny) dużo wcześniej niż ty i pamiętam, że
            panowało zdrowe podejście, że ekonomia polityczna socjalizmu to takie bzdury to
            zakucia i zapomnienia.
            A dziś studenciki wierzą w brednie "nowoczesnej" ekonomii socjalizmu ?
            A gdzie podstawy samodzielnego rozumowania ?

      • w_wasowicz Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 14:31
        Tak, a Szwecja wprowadza teraz liberalne ustawy ot tak sobie.
        Dla jaj.
    • jorn Co za lewackie bzdury! 25.02.07, 11:13

    • abba15 jasne że: demokracja jest dobra jak my rządzimy 25.02.07, 11:36
      "demokracja jest dobra jak my rządzimy
      i jest niedobra jak nie my rządzimy!"
      IIpokolenie UB tak wnioskuje
      bo to takie typowo UBeckie
      • popelina2005 abba15.. co ty z tego zrozumiałes, pierdoło ! 25.02.07, 12:13
    • ingryd Re: Poza rynkiem i konserwą 25.02.07, 11:41
      " nie ma, zniknelo", ale kiedy to bedzie ?,
      nie chce byc malej wiary,
      ale tak trudno mi w to uwierzyc,

      znowu sie powtorze :
      nadzieja matka glupich, wiec postanowilam byc glupia
      • nick3 Nie stanie się to bez naszego udziału, ingryd. 25.02.07, 23:07
        To historyk (zwłaszcza przyszły) będzie mógł sobie pozwolić na opisanie tego
        zjawiska, kiedy już się ono dokona, jako "naturalnego procesu historycznego".

        Ale dla nas - i chyba coraz lepiej zaczynamy to rozumieć - jest to zadanie, a
        nie spektakl.


        (Wiesz, ingryd, np. Internet nie jest tylko jakąś zabawką pozbawioną swojej
        skuteczności. (Inaczej na forum gazeta.pl nie produkowałaby się połowa polskiej
        sceny życia politycznego - ze szczególnie spektakularnym uwzględnieniem okresu
        przedwyborczego:)
    • janek-007 Pani K.Dunin jest na etapie... 25.02.07, 14:32
      Pani K.Dunin jest na etapie, jakby to powiedzieć, jeszcze się nie obudziła z
      lewckiego snu o potędze ale już tak na prawdę nie śpi. Radosna 'tfurczosc' tej
      pani wygląda mi na zabawę tak zwanych 'do gooders' czyli
      pseudo-lewicowo-lewackich 'dam', bawimy się jak 'damy' bo jak 'nie damy' to się
      nie bawimy, udających intelektualistki które na dzień dobry chciałyby coś zrobić
      może i nawet dobrego zanim pójdą do vizazystki, dentystki-higienistki wybielić
      sobie ząbki no i zanim zjedzą sobie pierwsza czekoladkę zapobiegającą ponoć
      depresji itd. itp.

      'Denial of reality' p. Dunin to niestety ale tylko proteza coś w rodzaju
      'Prozaku' dla lewackich oszołomów i nierobow. Zimny prysznic na pewno będzie po
      następnych wyborach. Przyjemnych snów o 'lewackiej potędze' bo jeszcze można
      sobie posnic.
      • nick3 Te, prawicowy szarmant!:) 25.02.07, 15:58
        Tradycyjna, "europejsko-łacińska" wulgarność wobec kobiet (które akurat nie
        mają szczęścia być Najświetszą Panienką:)))

        Gratulujemy, potomku rycerzy!:)

        • janek-007 Moze twoja lewacko emocjonalna inteligencja... 25.02.07, 16:56
          jeszcze ci nie podpowiedziała ze pani Kinga Dunin to tak naprawdę lewacka
          'Najświętsza Panienka'. Kto wie, może będzie maila jakieś lewackie 'nie pokalane
          poczęcie'. Najlepiej zapytaj ja czy już została 'nawiedzona' przez jakiegoś
          lewackiego ducha' i napisz.
          • abba15 może św. Judasz ją zapylił? 25.02.07, 18:52
            janek-007 napisał:
            > Najlepiej zapytaj ja czy już została 'nawiedzona' przez jakiegoś
            > lewackiego ducha' i napisz.

            • nick3 Niedługo metka "lewactwa" będzie rekomendacją. 25.02.07, 19:12
              I wy to sprawicie!:)

              Z każdym dniem staje się dla ogółu Polaków jaśniejsze, jacy dranie nazywają w
              ten sposób wszystkich swoich przeciwników. Jak tak dalej pójdzie, to niedługo
              bez niczyjego zamiaru stanie się tak, że słowo "lewak" zacznie znaczyć mniej
              więcej tyle co "przywoity człowiek":)

              Chcecie tego uniknąć? Dobrze wam radzę - milczcie:)
              • abba15 swoje dobre UBeckie rady wsadź sobie do szuflady 25.02.07, 19:28
                dla "ogółu Polaków" to żadna czerwona świnia
                nigdy już nie będzie miała żadnego znaczenia
                a swoje dobre UBeckie rady
                to

                nick3 napisał:
                > Z każdym dniem staje się dla ogółu Polaków jaśniejsze, jacy dranie nazywają w
                > ten sposób wszystkich swoich przeciwników.
                > Chcecie tego uniknąć? Dobrze wam radzę - milczcie:)
                • abba15 swoje dobre UBeckie rady wsadź sobie do szuflady 25.02.07, 19:29
                  abba15 napisał:

                  > dla "ogółu Polaków" to żadna czerwona świnia
                  > nigdy już nie będzie miała żadnego znaczenia
                  > a swoje dobre UBeckie rady
                  > to wsadź sobie do szuflady
                  >
                  > nick3 napisał:
                  > > Z każdym dniem staje się dla ogółu Polaków jaśniejsze, jacy dranie nazywa
                  > ją w
                  > > ten sposób wszystkich swoich przeciwników.
                  > > Chcecie tego uniknąć? Dobrze wam radzę - milczcie:)
            • janek-007 Zapylil nie zapylil. Moze by ja ktos komus opylił. 25.02.07, 19:34
              .
              • nick3 Prostak. 25.02.07, 22:27
                "Chrześcijańsko-łaciński":)
                • janek-007 Wyobraz sobie gdyby p. K.Dunin... 25.02.07, 22:35
                  została dobrze opylona to mogłaby mieć wielokrotne zapylenie. Po takim multi
                  zapyleniu toby dopiero lewactwo piało z zachwytu jaka to z niej 'niepokalana
                  panienka' ta pani K. Dunin.
                  • misznaiq Zaczęło się ciekawie a kończy jak zawsze... 27.02.07, 15:41
                    Na początku była ciekawa dyskusja o ekonomii, ale gawiedź się zbiegła i znowu
                    pomyje i intelektualny brodzik.
                    Czy na "bravo gril.pl" nie mają forum??
        • donq On jest bojownikiem... 26.02.07, 14:49
          ...walczacym z obrzydliwym opresyjnym przesadem/zabobonem 'szarmanckosci',
          ktory ma na celu mydlenie oczu kobiet by przez piane nie mogly dostrzec swojego
          spolecznego uposledzenia.

          Powinienes, 'szarmancki' zamordysto, w zachwytach piac nad ta wolnosciowa
          odwazna postawa, a nie demonstrowac swoje atawistyczne zamilowanie do 'zlej
          wiary'.

          DonQ
        • tomcat21 Re: Te, prawicowy szarmant!:) 27.02.07, 12:25
          nick3 napisał:

          > Tradycyjna, "europejsko-łacińska" wulgarność wobec kobiet (które akurat nie
          > mają szczęścia być Najświetszą Panienką:)))

          Jaka wulgarność? Mamy równouprawnienie czy nie? ;P Domaganie się uprzejmośći
          wobec kobiet to niepoprawne politycznie ;P Czyżbyś był za patriarchatem i męskim
          szowinizmem?
          A poza tym - jakich kobiet? Przecież 'postępowa' lewica twierdzi, że płeć jest
          sprawą umowną? Może więc Kinga Dunin jest mężczyzną? W końcu nie od dziś
          wiadomo, że Kopernik była kobietą ;P

    • kot.behemot "Wspólnotę"? Buuuhaha właśnie się z tej waszej... 25.02.07, 20:32
      "...wspólnoty" wypisałem. I właśnie przez podatki. Które nie tyle uderzały w mój
      "egoistyczny indywidualizm", co przeszkadzały w zarobieniu wreszcie na siebie,
      rodzinę i emeryturę, bo dwudziestu latach włożonych w edukację zacząłem jako
      tako zarabiać. Jeżeli facet przez ileś lat w ogóle nie zarabia, potem dostaje
      grosze stypendium doktoranckiego, potem nieco większe grosze na stażu, to chyba
      nie jest wybujałym egoistycznym indywidualizmem oczekiwanie, że potem mu się to
      wyrówna (w porównaniu z rówieśnikami, którzy od razu po liceum poszli do pracy)
      ponadprzeciętnymi zarobkami. Cóż, według pani Dunin jest. Na nieszczęście dla
      typów pokroju pani Dunin takowy ma jednak zwykle możliwość wypisania się z
      duninowego kołchozu. SPADAJ NA DRZEWO, SZANOWNA LEWICO.
      • kot.behemot I dlaczego ten bełkot jest w dziale "Gospodarka"? 25.02.07, 20:42
        Powinien znaleźć honorowe miejsce w "Deserze" wśród głupawek o nowym wyczynie
        Dody lub Mandaryny, lub o kałamarnicy z oczami jak talerze.
        • nick3 Po to się kształciłeś, by gadać głupoty? 25.02.07, 22:26
          Może trzeba było pójść do pracy od razu po liceum (albo jeszcze wcześniej jeśli
          taka była wola). Przynajmniej dziś byś nie załował.

          Jestem w podobnej sytuacji ekonomicznej, co ty. I ręczę ci, że nie my jedni.
          Problem jest ogólnokrajowy, a twój sposób na jego rozwiązanie jest, łagodnie
          mówiąc, prostoduszny.

          Religia rynku, jak mnie mierziła, tak mnie mierzi.
      • subramanian Re: "Wspólnotę"? Buuuhaha właśnie się z tej wasze 25.02.07, 23:46
        A kto płacił za Twoje 20 lat edukacji? Kto płacił Twoje groszowe stypendium
        doktoranckie?
        • kot.behemot Re: "Wspólnotę"? Buuuhaha właśnie się z tej wasze 26.02.07, 04:24
          1. Płacili rodzice, którym zabierano 90% wartości ich pracy w PRLu. Równie
          dobrze mogliby płacić bezpośrednio, zamiast wrzucać do wspólnej, kołchozowej
          czapki, do której jeden wrzuca pracę, inwencję i majątek, a drugi garść wszy. W
          krajach cywilizowanych obije moi rodzice, z powodu wykonywanej pracy, należeliby
          do klasy średniej. Oczywiście, duninopodobni na płacenie bezpośrednio nie
          pozwalali w PRLu.
          2. Płaciłem sam, swoją pracą badawczą i uczeniem studentów.
          • subramanian Re: "Wspólnotę"? Buuuhaha właśnie się z tej wasze 26.02.07, 05:32
            Rozumiem, czyli Twoi rodzice zapłacili za Twoje studia.
            A kto zapłacił za ich wykształcenie?
            • kot.behemot Re: "Wspólnotę"? Buuuhaha właśnie się z tej wasze 26.02.07, 16:07
              subramanian napisał:

              > Rozumiem, czyli Twoi rodzice zapłacili za Twoje studia.
              > A kto zapłacił za ich wykształcenie?

              Ich rodzice i oni sami.
              • subramanian Re: "Wspólnotę"? Buuuhaha właśnie się z tej wasze 27.02.07, 00:17
                a nie korzystali przypadkiem z darmowej edukacji?
                • kot.behemot A co to znaczy "darmowa edukacja"? 27.02.07, 05:13
                  Czy to znaczy, że budynki szkół powstają za darmo, a nauczycielolm się nie płaci?
                  Bo jeśli jednak za to wszystko się płaci, to skądś te pieniądze trzeba brać i
                  rzecz wcale nie jest "darmowa". Skąd się te pieniądze biorą? Czy nie od tych
                  czasem są brane, którym wciska się potem kit o darmowym tym lub tamtym?
                  • kot.behemot I to właśnie różnica między socjalizmem a rynkiem 27.02.07, 05:19
                    Ani w socu, ani w ustroju rynkowym nic nie jest darmowe. Różnica polega na tym,
                    że w socu zdziera się pod przymusem ze wszystkich i wrzuca do wspólnego wora. W
                    ustroju rynkowym płaci ten, kto korzysta. Oczywiście, są i rozwiązania
                    pośrednie, w tym tak znienawidzony przez lewicę pomysł bonu edukacyjnego (który,
                    dając dostęp do określonego ubogim, zachowuje jednocześnie mechanizm rynkowy;
                    nienawiść lewicy do bonu jest dowodem, że nie o żadne wyrównywanie szans im
                    chodzi, tylko o ideologię: kołchoz ma być i basta).
                    • heretic_969 Re: I to właśnie różnica między socjalizmem a ryn 27.02.07, 15:35
                      Oczywiście, są i rozwiązania
                      > pośrednie, w tym tak znienawidzony przez lewicę pomysł bonu edukacyjnego

                      Nie wszyscy lewicowcy są przeciwni bonowi. Ja jestem jego umiarkowanym
                      zwolennikiem, tak samo jak jestem zwolennikiem likwidacji potworka pt. Karta
                      Nauczyciela.
                      • kot.behemot Re: I to właśnie różnica między socjalizmem a ryn 27.02.07, 16:35
                        heretic_969 napisał:

                        > Nie wszyscy lewicowcy są przeciwni bonowi. Ja jestem jego umiarkowanym
                        > zwolennikiem, tak samo jak jestem zwolennikiem likwidacji potworka pt. Karta
                        > Nauczyciela.

                        Warto wiedzieć. Proszę zatem o wybaczenie ignorancji i ekstrapolacji na Polskę
                        politycznych podziałów z USA, gdzie sprzeciw wobec bonu edukacyjnego jest na
                        sztandarach lewicy. Ale ciekawi mnie, jak wielu z naszych lewicowców aprobuje
                        pomysł bonu edukacyjnego? Orientacyjnie?
                        Pzdr.
                        • heretic_969 Re: I to właśnie różnica między socjalizmem a ryn 27.02.07, 16:46
                          > Warto wiedzieć. Proszę zatem o wybaczenie ignorancji i ekstrapolacji na Polskę
                          > politycznych podziałów z USA, gdzie sprzeciw wobec bonu edukacyjnego jest na
                          > sztandarach lewicy.

                          Nie musisz przepraszać, bo to jak najbardziej fakt, że partie lewicowe są
                          przeciwne bonowi. A jest tak, bo są zakładnikami bardzo silnych nauczycielskich
                          związków zawodowych, które nienawidzą tego pomysłu. W USA macie NEA i AFT a u
                          nas ZNP. Zdaje się, że związki nauczycielskie liczą w USA ok. 5 mln członków,
                          więc Demokraci nie mogą się narazić tak silnemu elektoratowi.
                          Pzdr.
                • w_wasowicz Re: "Wspólnotę"? Buuuhaha właśnie się z tej wasze 27.02.07, 14:42
                  TANSTAFL

                  Za wszystko ktoś zapłacił .. własną praca lub podatkami,
                  a jeśli nie byli to jego rodzice to byli to rodzice innych
                  dzieci, płacąc przez to na kształcenie cudzych dzieci zamiast
                  swoich ..

                  Socjalistyczny sen ..

      • dem-leftist belkot 27.02.07, 13:41
        a w jaki to sposob podatki przeszkadzaly ci w dorobieniu sie?

        Z tych podatkow oplacana byla miedzy innymi twoja dluga edukacja.I nie pisz tu
        glupot,ze rodzice twoi zaplacili w formie podatkow za studia.Edukacja jest
        kosztowna,a po drugie oni tez chodzili do szkoly.Zanim ktos zostaje podatnikiem
        najpierw jest uczniem.

        Ponawiam pytanie.W jaki sposob przeszkadzaly ci podatki?Ile ich placiles?

        Ja mysle,ze jestes typowym frustratem bez pomyslu na zycie,ktory wynajduje
        usprawiedliwienie w postaci podatkow ktore rzekomo go ograniczaly...
        Pusty smiech doktorku.
        • kot.behemot belkot lewicowca 27.02.07, 16:25
          dem-leftist napisał:

          > a w jaki to sposob podatki przeszkadzaly ci w dorobieniu sie?

          To jest, wybacz, durne pytanie. W dokładnie taki sam, w jaki przeszkadza w
          dorabianiu się przepijanie pensji. Albo przegrywanie w karty. Masz mniej, to i
          się dorabiasz wolniej albo wcale. Proste. W moim przypadku: popracowałem pół
          roku w PRL(bis). Firma przeznaczała na moje wynagrodzenie pewną kwotę. Ja
          dostawałem na konto mniej więcej połowę. Z tej połowy musiałbym żyć, utrzymać
          rodzinę na jakim takim poziomie. No i przydałoby się odrobić nieco tych
          kilkanaście lat studencko-doktorancko-praktykanckich, kupić jakieś mieszkanie,
          tudzież zarobić na emeryturę. Tymczasem guzik z odrabiania: wydatki na
          utrzymanie i podatki powodowały, że wychodziłem na zero.

          I to nie przez wrednego kapitalistę, płacącego żałosną pensję. Kapitalista, dość
          dosłownie, żyły sobie na tę pensję wypruwał. A wiedząc co nieco o biznesie
          wiedziałem też, że "ubruttowienie" mojego (tudzież Kolegów) wynagrodzenia do
          zadowalającego poziomu spowodowałoby, że firma po prostu by nie wytrzymała.
          Nawet kapitalista, za przeproszeniem, nie sra pieniędzmi.

          > Z tych podatkow oplacana byla miedzy innymi twoja dluga edukacja.I nie pisz tu
          > glupot,ze rodzice twoi zaplacili w formie podatkow za studia.Edukacja jest
          > kosztowna,a po drugie oni tez chodzili do szkoly.

          Sam nie pisz głupot. Tak, edukacja jest kosztowna. Kto więc za nią płaci?
          Krasnoludki, a może duch Lenina? Sami płacimy. Równie dobrze więc możemy płacić
          bezpośrednio.

          > Ponawiam pytanie.W jaki sposob przeszkadzaly ci podatki?Ile ich placiles?

          Co miesiąc ok. 5 000 złotych z tego, co firma na mnie przeznaczała, szło na
          podatki i parapodatki. A i tego było mało: na koniec się okazało, że musiałem
          jeszcze 500 zł. dopłacić.

          > Ja mysle,ze jestes typowym frustratem bez pomyslu na zycie,

          "Stirlitz się zamyślił. Spodobało mu się, więc zamyślił się jeszcze raz". :)
          A co do pomysłu, to owszem, mam i zrealizowałem: zwinąłem graty, wyniosłem się z
          powrotem parę tysięcy kilometrów od PRL-bis i doradzam teraz życzliwie
          zwolennikom obdzielania się wynikami mojej pracy, żeby sobie poszukali innego
          pomysłu na życie. Albo przynajmniej innego naiwnego.


    • benek231 Klechistan to najwiekszy anachronizm Europy. Brawo 26.02.07, 02:39
      pani Dunin... i Nick3

      Polskie "elity polityczne" sa jednakowo tepe po stronie PiS i po stronie PO. I
      znow Dunin ma racje, bo SLD woli przepraszac ze zyje a dzialalnosc ograniczac do
      pokatnych ukladzikow byznesowych, zwanych takze interesikami.

      To bynajmniej nie zasluga komuny, ze Polak ma te swoja "specyfike", bo mial ja i
      przed wojna.
      "Polska specyfika" to przede wszystki przemoznie oglupiajacy kosciolek
      katolicki, ktory okrada takze najbardziej zacieklych przeciwnikow podatkow, a ci
      nie przyjmuja tego do wiadomosci.

      Tymczasem kosciolek ma ogromne zaslugi takze w zniewalaniu narodu do spolki z
      komunistycznym panstwem, czego takze polska kretynska prawica woli nie slyszec.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=56054954
    • gonzales.wroclaw Re: Poza rynkiem i konserwą 26.02.07, 08:11
      "Jednak ani lewica, ani prawica nie mają odwagi powiedzieć obywatelom, że podatki są fajne. Że płacimy je po to, żeby dzieci miały równy start, samochody równe drogi, żeby było ładniej, bezpieczniej, czyściej, zdrowiej. Nam wszystkim."

      Może dlatego nikt nie znajduje takiej odwagi, bo pomimo niebotycznych podatków nakładanych na świat pracy (biznes płaci o wiele, wiele mniej), dzieci i tak nie mają równego startu, równych dróg jest tyle co kot napłakał, służba zdrowia leży, a na ulicach jest brudno i niebezpiecznie.
      Typowe lewackie bajdurzenie. A ktoś pisał o nędzy prawicowej publicystyki. Nie łyso teraz?
      • nick3 Re: Poza rynkiem i konserwą 26.02.07, 22:02
        >Może dlatego nikt nie znajduje takiej odwagi, bo pomimo niebotycznych podatków
        >nakładanych na świat pracy (biznes płaci o wiele,
        >wiele mniej), dzieci i tak nie mają równego startu...

        Zgoda. No, ale jaki z tego wniosek!? (Według ciebie, oczywiście - że "durne
        lewactwo":)

        A artykuł jest wyjątkowo treściwy (mówienie o "lewicowym bajdurzeniu" i
        porównywanie z tekstem Orlińskiego o maszynce produkcji prawicowych tekstów
        propagandowych - jest z twojej strony zupełnie rutynowym "dowaleniem". Nic
        wspólnego z rzeczywistością.)
        • tomcat21 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 12:34
          nick3 napisał:

          > >Może dlatego nikt nie znajduje takiej odwagi, bo pomimo niebotycznych poda
          > tków
          > >nakładanych na świat pracy (biznes płaci o wiele,
          > >wiele mniej), dzieci i tak nie mają równego startu...
          >
          > Zgoda. No, ale jaki z tego wniosek!?


          Że podatki powinny być mniejsze, bo wyższe tylko przysparzają problemów.
          Zresztą obniżka akcyzy na alkohole zaowocowała wzrostem wpływów z tego podatku.
          No ale o czymś takim jak elastyczność popytu albo krzywa Laffera Kinga Dunin i
          lewicowcy nie chcą słyszeć.
          • mienszewik Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 14:05
            tomcat21 napisał:

            > nick3 napisał:
            >
            > > >Może dlatego nikt nie znajduje takiej odwagi, bo pomimo niebotycznyc
            > h poda
            > > tków
            > > >nakładanych na świat pracy (biznes płaci o wiele,
            > > >wiele mniej), dzieci i tak nie mają równego startu...
            > >
            > > Zgoda. No, ale jaki z tego wniosek!?
            >
            >
            > Że podatki powinny być mniejsze, bo wyższe tylko przysparzają problemów.
            > Zresztą obniżka akcyzy na alkohole zaowocowała wzrostem wpływów z tego
            podatku.
            > No ale o czymś takim jak elastyczność popytu albo krzywa Laffera Kinga Dunin i
            > lewicowcy nie chcą słyszeć.


            A co to znaczy mniejsze ???
            Dlaczego wiec kraje skandynawskie maja bardziej konkurencyjne gospodarki od
            krajow anglosaskich pomimo,ze maja wyzsze podatki?

            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3645986.html
            Dlaczego kraje skandynawskie od kilku lat maja nadwyzki budzetowe,a USA od
            kilku lat ma deficyt ???

            Dlaczego to kraje skandynawskie sa liderami we wdrazaniu zalozen strategii
            lizboznskie a nie kraje Wlk. Brytania czy tez Irlandia???

            www.cphpost.dk/get/99552.html
            Slucham cwaniaczku co masz do powiedzenia.

            Przyklad z akcyza na alkohol nie jest miarodajny.Bliskosc Rosji,niskie zarobki
            i alkoholizm w narodzie doprwoadzil do tego,ze nielegalny spirytus byl bardziej
            konkurencyjny.Nalezy jednak dodac,ze wzrosly takze wydatki na leczenie skutkow
            zatruc alkoholem itp.
        • gonzales.wroclaw Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 12:55
          nick3 napisał:

          > Zgoda. No, ale jaki z tego wniosek!? (Według ciebie, oczywiście - że "durne
          > lewactwo":)

          Nigdzie nie napisałem, że durne. Wystarczy oderwane od rzeczywitości. A co do wniosku - już ktoś Ci odpowiedział.

          > A artykuł jest wyjątkowo treściwy (mówienie o "lewicowym bajdurzeniu" i
          > porównywanie z tekstem Orlińskiego o maszynce produkcji prawicowych tekstów
          > propagandowych - jest z twojej strony zupełnie rutynowym "dowaleniem". Nic
          > wspólnego z rzeczywistością.)

          Nie mam zamiaru dowalać K. Dunin, bo kobiet się nie bije, podobnie jak leżącego, a autorka komentowanego tekstu podpada pod obie kategorie. Natomiast co do bajdurzenia - jeżeli ktoś opowiada bajki, to znaczy, że bajdurzy. A takich baśniowych kwiatków w tym tekście kilka się znajdzie.
          • mienszewik ciekawe 27.02.07, 13:53
            przeczytalem twoje posty i znalazlem tam tylko puste hasla.
            Napisz jakie to "niebotyczne podatki" nakladane sa na swiat pracy.Konkretnie.
            Nie potrafisz uzasadnic swoich slow.
            • gonzales.wroclaw Re: ciekawe 27.02.07, 14:26
              mienszewik napisał:

              > przeczytalem twoje posty i znalazlem tam tylko puste hasla.

              Cóż, dobrze że chociaż Twoje niosą ze sobą głębię intelektualną.

              > Napisz jakie to "niebotyczne podatki" nakladane sa na swiat pracy.Konkretnie.

              Proszę bardzo. Pracownik etatowy otrzymuje 2000 netto. Tymczasem drugie tyle jest odprowadzana w postaci należności publicznoprawnych. Czy to nie jest niebotyczne opodatkowanie?

              > Nie potrafisz uzasadnic swoich slow.
              >
              Których dokładnie?
              • mienszewik Re: ciekawe 27.02.07, 14:42
                gonzales.wroclaw napisał:

                > mienszewik napisał:
                >
                > > przeczytalem twoje posty i znalazlem tam tylko puste hasla.
                >
                > Cóż, dobrze że chociaż Twoje niosą ze sobą głębię intelektualną.

                Nie wysilaj sie.



                >
                > > Napisz jakie to "niebotyczne podatki" nakladane sa na swiat pracy.Konkret
                > nie.
                >
                > Proszę bardzo. Pracownik etatowy otrzymuje 2000 netto. Tymczasem drugie tyle
                je
                > st odprowadzana w postaci należności publicznoprawnych. Czy to nie jest
                nieboty
                > czne opodatkowanie?


                A to ciekawe.Podaj jakies dane.Nie wiem kto cie cholpcze tak oszukuje,ale
                powinienes zrewidowac swoje wiadomosci.Jesli chciales napisac o kosztach pracy
                to wynosza one w Polsce 41,3% i sa srednia europejska.Nie za duzo,nie za malo.
                Z kolei podatek CIT wynosi w Polsce 19 % i jest jednym z najnizszych w Europie.
                Masz tu dziecko wykres wykazujacy sume obciazen podatkowych w poszczegolnych
                krajach.
                www.oecd.org/dataoecd/8/4/37504406.pdf



                >
                > > Nie potrafisz uzasadnic swoich slow.
                > >
                > Których dokładnie?
                >


                Np. tych:
                "(..)Pracownik etatowy otrzymuje 2000 netto. Tymczasem drugie tyle jest
                odprowadzana w postaci należności publicznoprawnych. Czy to nie jest
                niebotyczne opodatkowanie?(..)"
                • gonzales.wroclaw Re: ciekawe 27.02.07, 15:11
                  mienszewik napisał:

                  > gonzales.wroclaw napisał:
                  >
                  > > mienszewik napisał:
                  > >
                  > > > przeczytalem twoje posty i znalazlem tam tylko puste hasla.
                  > >
                  > > Cóż, dobrze że chociaż Twoje niosą ze sobą głębię intelektualną.
                  >
                  > Nie wysilaj sie.

                  Żaden wysiłek, zapew3niam, a wręcz przeciwnie - czysta przyjemność.

                  > A to ciekawe.Podaj jakies dane.Nie wiem kto cie cholpcze tak oszukuje,ale
                  > powinienes zrewidowac swoje wiadomosci.Jesli chciales napisac o kosztach pracy
                  > to wynosza one w Polsce 41,3% i sa srednia europejska.Nie za duzo,nie za malo.
                  > Z kolei podatek CIT wynosi w Polsce 19 % i jest jednym z najnizszych w Europie

                  Skorzystaj sobie dziecko z dowolnego kalkulatora wynagrodzeń, gdzie zobaczysz jak się rozkładają obiążenia publicznoprawne od pensji. Jeśli ktoś kogoś oszukuje, to przede wszystkim ty sam siebie, z tymi niskimi podatkami w Polsce. Poza tym, co przeciętnego Polaka-etatowca interesują wyliczenia OECD i średnia europejska? On raz w miesiącu widzi pasek z wypłatą, gdzie jest czarno na białym kwota wyjściowa i końcowa, a przez resztę miesiąca widzi, co osobiście ma z tego klinu podatkowego (raczej niewiele).
                  Tak BTW, co ma do tego CIT? Przecież to podatek od osób prawnych; oj, musisz się douczyć. Poza ty zapominasz, że o ile CIT mamy relatywnie niski, to już VAT raczej nie, a chyba zgodzisz się, że to właśnie ten drugi podatek najbardziej interesuje przeciętnego przedstawiciela świata pracy.

                  Np. tych:
                  > "(..)Pracownik etatowy otrzymuje 2000 netto. Tymczasem drugie tyle jest
                  > odprowadzana w postaci należności publicznoprawnych. Czy to nie jest
                  > niebotyczne opodatkowanie?(..)"

                  Faktycznie, setka stron z kalkulatorami wynagrodzeń to żaden dowód. Poza tym przywykłem do dyskusji, w których nie trzeba udowadniać oczywistości.
                  Tak BTW, zrobiłem sobie krótki research twoich postów, z których jasno wynikają twoje poglądy na temat wysokości podatków w Polsce. Masz do nich prawo, ja się z nimi nie zgadzam i nie mam zamiaru dłużej prowadzić z tobą w tej materii polemiki.
                  • mienszewik i znowu nic 27.02.07, 15:46
                    gonzales.wroclaw napisał:

                    "Poza tym przywykłem do dyskusji, w których nie trzeba udowadniać oczywistości."

                    nie watpie.

                    Powtarzam:podatki bezposrednie(PIT i CIT) sa w PolsceNiskie.Koszty pracy sa na
                    srednim poziomie.Podatki posrednie(VAT) sa wyzsze niz srednia europejska(ale
                    tez nie zawsze).A to dlatego,ze zawse gdy pod. bezposrednie sa niskie to te
                    posrednie sa wyzsze.Cala filozofia.Zawsze tak bywa.Kiedy konserwatysci w UK
                    szumnie obnizali PIT,to w miedzyczasie po cichu podwyzszali VAT.A lud to
                    kupowal.

                    Wszedzie na swiecie jest PIT i sa koszta pracy,to tak jakby ktos mial z tym
                    watpliwosci.
                    "Typowy Polak ma nie wiele z tych podatkow".Jak to odkryles.Problem polega na
                    tym,ze mamy niekorzystna sytuacje demograficzna.Wyz z poczatku lat 50-tych
                    ubieglego wieku,wiec ludzi ktorzy albo przechodza na emeryture,albo sa
                    bezrobotni,albo pracuja ale ich wydajnosc jest mala.Mamy takze wyz z poczatku
                    lat 80-tych,wiec ludzi ktorzy albo sie ucza,albo sa bezrobotni,albo jeszcze
                    malo zarabiaja i sa malo wydajni.No i mamy niz z lat 1960-1979 ,wiec ludzi
                    ktorzy pracuja i musza ich wszystkich(z wyzu) utrzymac.Rozumiesz?
                    _________________
                    "Nie powinniśmy porzucać utopii, ponieważ sprzeczność pomiędzy ideami a
                    rzeczywistością stanowi zarówno główny dylemat socjaldemokracji, jak i jej
                    fascynującą siłę motoryczną".
                    • grzeslaff no, nie do końca 03.03.07, 04:03
                      w sumie bliskie mi są twoje poglądy, ale z tą niskością podatków to się nie do
                      końca zgadzam. to, że w polsce stawki podatkowe są na poziomie europejskim (a
                      raczej są) to prawda. dużo niższe są jednak progi podatkowe, a to oznacza, że
                      łatwiej wpaść w II próg podatkowy niż gdzie indziej.

                      pozdros
                    • comrade Twoje argumenty są słabe mienszewik 27.06.07, 14:00
                      W Polsce podatki są wysokie, a ty proponujesz zeby się cieszyć bo w Szwecji są
                      jeszcze wyższe. Bez sensu. W Polsce jest socjalistyczne myslenie: Osoba fizyczna
                      majaca miesieczny dochod 7-9k brutto uznawana jest za 'bogatego', bo z taki
                      dochodem bardzo szybko wpada w wyzszy 30% próg podatkowy a potem nawet załapuje
                      sie na NAJWYŻSZY próg. A fakty są takie ze takie dochody to najwyżej klasa
                      średnia, wystarczające by zbudować/kupić dom, samochód na kredyt i żyć na
                      przyzwoitym poziomie klasy średniej właśnie. W Polsce system podatkowany
                      skonstruowany jest tak by zdzierać nie z najbogatszych ale właśnie z klasy
                      średniej, a autorka tego idiotycznego artykułu chciałaby zdzierać jeszce więcej.
                      Ja mimo ze nie popieram socjalistów to nawet potrafie wczuć sie w ich
                      rozumowanie i idee ktore im przyswiecają w podatku dla 'najbogatszych', i moze
                      nawet dałoby sie polemizować o tym, ale... zrozum! W Polsce za krezusa uwaza sie
                      kogos kto osiaga wszawe 34 tysiace złotych rocznie (i dowala mu sie juz wyższy
                      próg PIT). W normalnym kraju podatek dla najbogatszych oznacza najbogatszych w
                      Polsce socjalistycznej pod tym hasłem kryje sie podatek dla rodzącej sie w
                      bólach klasy średniej. A jak ma w ogole przybywac tych bogatych skoro sie
                      wyrzyna klasę średnią, z której oni awansują i która tak naprawdę powinna byc
                      podstawą gospodarki?

                      Polska jest krajem z ogromnymi zapoznieniami, w socjalne pomysly mozna sie bawic
                      jak sie osiagnęło już względnie wysoki poziom rozwoju (chociaż i to jest
                      dyskutowalne!). Póki tego nie ma - naprawde najlepiej sprawdza się jak
                      największy stopien liberalizmu i minimalne podatki. Musi byc tez dodatkowy
                      czynnik, o ktorym wielu ludzi krytykujących liberalizm ekonomiczny zupełnie
                      zapomina i ignoruje go, a mianowicie państwo prawa. Egzekucja prawa przez
                      sprawny wydajny i szybki wymiar sądowniczy - bez tego liberalizm gospodarczy
                      rzeczywiście nie ma sensu.
            • iggu2 Re: ciekawe 27.02.07, 14:48
              niebotyczne podatki nakładene na świat pracy to 40% podatku jaki płacę od mojej
              pensji, i 18,71 % ZUS, nie licząc tego co odprowadza mój pracodawca. Dla Pani
              Dunin podatki są fajne bo od wierszówki ma 50% kosztów uzyskania i 0% ZUS bo to
              pewnie umowa o dzieło. Gdybym mógł tyle płacić tyle co ona to też bym
              twierdził, że podatki są fajne. Najłatwiej rozdaje się cudze pieniądze. Pani
              Dunin czas zejść z wieży z kości słoniowej na ziemię.
              • mienszewik Re: ciekawe 27.02.07, 14:55
                iggu2 napisał:

                > niebotyczne podatki nakładene na świat pracy to 40% podatku jaki płacę od
                mojej
                >
                > pensji, i 18,71 % ZUS, nie licząc tego co odprowadza mój pracodawca.

                Sprawdz jeszcze raz to co napisales.Wsrod tych 40%(dokladnie 41,3%)sa juz
                koszta jakie ponosi twoj pracodawca,a takze koszta na ZUS.


                Dla Pani
                > Dunin podatki są fajne bo od wierszówki ma 50% kosztów uzyskania i 0% ZUS bo
                to
                >
                > pewnie umowa o dzieło. Gdybym mógł tyle płacić tyle co ona to też bym
                > twierdził, że podatki są fajne. Najłatwiej rozdaje się cudze pieniądze. Pani
                > Dunin czas zejść z wieży z kości słoniowej na ziemię.

                Przestan sie uzalac.Nie placisz wysokich podatkow.Pomysl o Szwedach.
    • donq Re: Poza rynkiem i konserwą 26.02.07, 14:41
      Och, ja tez sie rozmarzylem. Imagine all the people...

      Dlatego proponuje - do broni towarzysze! Katoprawicowej zmiji nie da sie
      inaczej zmiazdzyc, ona jest nieedukowalna! Miedzynarodowe brygady z Norwegii, a
      kto wie, moze i nawet ze swiezo awansowanej na kraj postympowy Hiszpanii
      przybeda z odsiecza. Pora zazadac rewanzu za bohaterskiego gen. Waltera!

      Wesprzyjmy wlasna krwia procesa cywilizacyjnego! Katoprawicowa zmija nam
      historie hamuje, gdy lud do przodu wyrywa sie!

      Nie bojmy sie ruin, Nowy Swiat nosimy w sercu! Taki, gdzie trudno sie bedzie
      domyslec nie tylko istnienia bohaterskiej Kingi Dunin ale i obrzydlej
      katoprawicowej zmiji (tyle kosciolow do spalenia)!

      DonQ


      • nick3 Re: Poza rynkiem i konserwą 26.02.07, 15:42
        Same się rozsypią.
        • tad9 dobrze - dawać tą alternatywę, zamiast... 26.02.07, 16:13

          ...klrpać, żeby się przydała...
        • donq Re: Poza rynkiem i konserwą 26.02.07, 19:32
          > Same się rozsypią.

          Nie doceniasz katofaszyzmu. Peplaniami wolnosciowcow nie przejmuje sie on wcale
          i dalej swoja krecia robote robi. Oswiecic go nie sposob (siedzi skubany w
          ciemnym zascianku), europeizowac sie nie chce, bydle zakazane, a ile postympowe
          jednostki dusic sie beda w tej stechliznie?

          Mowie Ci, za bron chytac trza i postympa, procesa historycznego i wolnosci
          bronic trza, jak na prawdziwego chumaniste przystalo. A las barricadas!

          DonQ
    • altspringe Nawet nie chce mi sie czytac tych głupot:) 26.02.07, 18:10
    • abba15 Poza głupotą czerwonych jest ich podłość 26.02.07, 20:59
      dlatego sierpem i młotem
      prać tę czerwoną chołotę
      • cziriklo Re: Poza głupotą czerwonych jest ich podłość 27.02.07, 01:23
        abba15 napisał:

        > dlatego sierpem i młotem
        > prać tę czerwoną chołotę

        Zas brunatna holota moglaby poduczyc sie polskiej gramatyki. Znajomosc jezyka
        ojczystego powinna byc patriotycznym obowiazkiem abby15
    • bardzosztywny Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 11:12
      co ona tu piep..y!ten system podatkowy z malymi zmianami to dziedzictwo po
      niejakim Kolodce,niestety nie pamietam imienia tego mistrza od finansow
    • polski_murzyn Proponuję tej pani założyć firmę i oddać wszystko 27.02.07, 11:27
      biednej wspólnocie . Tylko nie kiosk ,ale firmę ,która ma obroty 100 mln zł
      rocznie i proszę to wszystko oddać biednej wspólnocie np. pijakom spod budki z
      piwem . Po drugie - Polacy płacą ogromne podatki ,a co z tego mają ?
      Autostrady ? Upadające szpitale . Bezpieczeństwo ? Szkoły bez korepetycji po
      szkole ? Żyje się nam jak w raju z tymi lewackimi podatkami hahahaha . Dlatego
      uciekamy tam ,gdzie opłaca się żyć i rozwijać . Jakoś nie mam ochoty pracować
      za miskę ryżu .
    • to_ti C to za teoria? 27.02.07, 11:29
      fajne jak ma sie z czego płacić i ktoś docenia to że się płaci a pieniądze są
      nie marnotrawione...

      www.foto-tel.pl/


    • amatil Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 11:34
      Wolę indywidualizm. To pewnie dlatego jestem za obniżeniem podatków. Konserwa
      mnie uwiera, ale doceniam, że w gospodarkę wtrąca się umiarkowanie. Pewnie z
      powodu własnej niekompetencji, ale mniejsza o powody.
    • palestina1 Podatki płacimy 27.02.07, 11:48
      aby nierobom politycznym i klerowi było lepiej.Nie jest bezpieczniej,drogi
      dziurawe itd itp szanowna pani.
    • samoistny Puk, puk - rzeczywistość 27.02.07, 11:53
      "...a dziś, w takim świecie, jaki jest, najbardziej powszechną i dostępną formą
      działań prospołecznych jest właśnie płacenie podatków.

      Jednak ani lewica, ani prawica nie mają odwagi powiedzieć obywatelom, że podatki
      są fajne. Że płacimy je po to, żeby dzieci miały równy start, samochody równe
      drogi, żeby było ładniej, bezpieczniej, czyściej, zdrowiej. Nam wszystkim."

      Nie dziwię się że nikt nie ma odwagi tego powiedzieć, bo jest to tak dalekie od
      naszej rzeczywistości, że ośmieszyłoby polityka który na serio coś takiego by
      wygłosił.
      Po pierwsze "nam wszystkim" - niestety, niektórym bardziej, że wspomnę choćby o
      zadymiarzach z kopalni i beneficjentach lewych przetargów (które miejsce ma
      Polska w rankingu Transparency International?). Po drugie, rzeczywiście podatki
      płacimy po to aby spłynęły na nas dobra wymienionę przez Autorkę, tylko co z
      tego? Drogi dziurawe, służba zdrowia nie wyrabia, "państwowe" jest praktycznie
      synonimem słowa "syfiaste".
      Reasumując - podatki mogłyby być "fajne", ale może za jakieś 60 lat potrzebne na
      doprowadzenie państwa do sprawności porównywalnej z krajami, gdzie wysokie
      podatki rzeczywiście coś dają. Do tego czasu - wara od moich pieniędzy!

    • okurwa jeszcze fajniesze od podatków jest niewolnictwo 27.02.07, 11:59
      Wtedy fajne podatki płaci tylko nasz właściciel, my nie, a dopóki żyjemy
      właściciel naszego życia może nam je przedłużać.
      Zero zmartwień.
      Niech żyją właściciele obywateli!
      • tomcat21 Re: jeszcze fajniesze od podatków jest niewolnict 27.02.07, 12:37
        oku.. napisał:

        > Wtedy fajne podatki płaci tylko nasz właściciel, my nie, a dopóki żyjemy
        > właściciel naszego życia może nam je przedłużać.
        > Zero zmartwień.
        > Niech żyją właściciele obywateli!

        No właśnie - niech żyje towarzysz Kim Dzong Il, słońce i właściciel obywateli
        Korei Północnej.
        Pani Kingo, proszę przesłąć swój tekst towarzyszowi Kimowi - będzie zachwycony.
    • coldbitch Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 12:00
      "podatki płacimy po to, żeby dzieci miały równy start" - posze p. Dunin.
      Ciekawe, bo mi akurat zależy, żeby moje dzieci miały lepszy start, niż inne
      dzieci konkurujące z nimi o zasoby tego świata.
      • heretic_969 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 16:02
        > Ciekawe, bo mi akurat zależy, żeby moje dzieci miały lepszy start, niż inne
        > dzieci konkurujące z nimi o zasoby tego świata.

        Ciekawe, ale nie wydaje mi się, by Twoje dzieci zasłużyły na ten lepszy start.
    • xioncpb Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 12:01
      Takich ekonomicznych cudakó jak Pani Dunin powinno się zamykać w Muzeum
      Osobliwości i pokazywać gawiedzi obok cielęcia z dwoma głowami, człowieka-
      słonia i kobiety z brodą.
      • emre_baran ++1 27.02.07, 12:06
      • tomcat21 Re: Poza rynkiem i konserwą 27.02.07, 12:39
        xioncpb napisał:

        > Takich ekonomicznych cudakó jak Pani Dunin powinno się zamykać w Muzeum
        > Osobliwości i pokazywać gawiedzi obok cielęcia z dwoma głowami, człowieka-
        > słonia i kobiety z brodą.


        I obok pomnika Lenina z Poronina.
    • gekon1979 ona jest jednak nieslychanie durna :D 27.02.07, 12:07
      jej wypowiedzi, powinny byc stawiane na rowni, z wypowiedziami DOdy czy Paris Hilton
      jeszcze ten tekst, ze wyzsze podatki sa lepsze :D hahahahahahaha
      Friedman sie smieje z nieba, nad glupota tej idiotki nieskonczonej
    • omniameamecumporto Bełkot 27.02.07, 12:08
      No comments
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka