Dodaj do ulubionych

Porachunki z Jaruzelskim

    • m.e.n Sami kiedyś też będą osądzeni 20.04.07, 15:45
      Ci, którzy dziś chcą pastwić się nad Jaruzelskim powinni mieć świadomość tego,
      że za jakiś czas sami mogą być postawieni przed sądem i odpowiadać za swoje czyny.
      Piszę to teraz, po 26 latach od wywalenia mnie z pracu z wilczym biletem za
      udział w strajku na Hucie Katowice w pierwszych dniach stanu wojennego. IPN,
      posłuszna Kaczyńskim, odwetowcom i mściwym małym ludziom uzurpuje sobie prawo do
      osądzania polityka, któremu nie dorastają do pięt. Ja im tego prawa odmawiam.

      www.durniompowiedz-NIE.pl
      • loza_szydercza i po 17-stu latach czytania wylacznie wyborczej... 21.04.07, 02:24
        ... przede wszystkim :-)
    • piotrgdansk6 Moczarowcy z GW, no ileż można bronić 20.04.07, 16:08
      tego antysemity Ślepowrona, czyszczącego ongi LWP z ponad tysiąca Żydów? Nie
      wstyd wam?
    • maurycyzulicy STOP bezkarności 20.04.07, 16:23
      Jaruzel jest przestępcą. Jak mamy walczyć z przestępczością kiedy on pozostał
      bezkarny? Drobni złodziejaszkowie powiedzą, że sądy skazują tylko małych, a
      wielcy dranie wymigają się od odpowiedzialności. Mnie stan wojenny nie za bardzo
      dokuczył miałem 13 lat. Mimo to w przeciwieństwie do autora tego wątpliwego
      moralnie artykułu, twierdzę: Michnik powinien zostać także pociągnięty do
      odpowiedzialności, jest artykuł mówiący, o odpowiedzialności karnej osób
      udzielających pomocy przestępcom. Komentarze wielu z was traktuję jako ochronę
      przestępcy
      • maaac Re: STOP bezkarności 20.04.07, 16:34
        > Komentarze wielu z was traktuję jako ochronę
        > przestępcy
        A co powiesz o Prezydencie IVRP unikającym odpowiedzialności za zniesławienie?
        A co powiesz o Wicepremierze IVRP z wyrokami na koncie?

        Może warto by zrobić porządek z "belką" w swoim oku by mieć moralne prawo do
        rozliczania czyichś win.
        • chloppolski1 ...powtarzam za Jackiem Kurskim.. 20.04.07, 16:50
          i Michnikiem, odpie....cie sie od Hitlera i oprawcow w Auschwitz-Bierkenau...
          • funny5 Re: ...powtarzam za Jackiem Kurskim.. 20.04.07, 16:52
            Nawet nie wiesz za kim powtarzasz
            • maciejtakitam Re: ...powtarzam za Jackiem Kurskim.. 20.04.07, 17:24
              Internauta wyzej chce wyrazic ze zbrodnia to zbrodnia i nie wazne kto ja
              popelnil Hitler czy Jaruzelski. Nie wazne czy 6 milionow czy 1 jedna osoba. to
              jest zbrodnia ktora Kurski i Michnik probuje przyciszyc, zrelatywizowac i
              zamiesc pod dywan jako blachostke...
              • loza_szydercza Re: ...powtarzam za Jackiem Kurskim.. 21.04.07, 02:23
                Nieporownywalna- jak tu niektorzy sugeruja- z unikaniem procesu o znieslawienie
                przez Kaczory.
      • chkdsk Re: STOP bezkarności 20.04.07, 16:50
        Zadziwiające jest jak łatwo zrobiono
        wodę z mózgu młodym ludziom którzy
        nie pamietają czasów socjalizmu i stanu wojennego.
        Pokazuje im się, że to były najokropniejsze czasy jakie
        mogły być, a nie jest to prawda.
        To oni są najbardziej za rozliczaniem przeszłości.
        • funny5 Re: STOP bezkarności 20.04.07, 16:53
          chkdsk napisał:

          > Zadziwiające jest jak łatwo zrobiono
          > wodę z mózgu młodym ludziom którzy
          > nie pamietają czasów socjalizmu i stanu wojennego.
          -----
          Dokladnie.Zmanipulowane mlode wilczki
          • pio765 Re: STOP bezkarności 20.04.07, 23:04
            funny5 napisała:
            Dokladnie.Zmanipulowane mlode wilczki

            Raczej durnie, którzy nie mają pojęcia o tym co się wydarzyło,
            i nie mają tyle silnej woli, żeby zdobyć się na samodzielny osąd
            historii. Ale kwakanie za gęsiorem, stało się ostatnio modne...
            odwaga staniała. Kto wie, czy gdyby nie Jaruzelski, i jego
            "stan wojenny", mieliby okazję teraz puszyć się swoim
            "patriotyzmem"...
    • rmichal2 Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 17:08
      Kurski wspomina konspiracje z łezką w oku. Ja ze wstrętem wspominam czasy kiedy
      po zwykły papier toaletowy trzeba było stać w kolejkach a reszta towarów była
      głównie na kartki. A o wyjazdach takich jak teraz za pracą na zachów to można
      było pomarzyć. Nie wiem czy też Pan Redaktor miał możliwość kiedyś jechać
      pociągiem z Bieszczad do Warszawy. Część trasy jechało się po terenie byłego
      ZSRR (teraz Ukrainy). Wagony były tak obstawione wtedy ruskimi z psami że miało
      się wrażenie że jedzie się na Kołymę a nie do domu. Wszystko to działo się za
      czasów "człowieka honoru" i "bohatera" który (zgodnie ze słowami Pana Szefa")
      razem z Kiszczakiem odkupił winy po tysiąc razy (ciekawe kiedy?).
    • pilsko1 Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 17:23
      Potrzebę kopania leżącego mają zawsze ludzie słabego charakteru. A to do
      polskiej tradycji pojmowania honoru raczej nie należy. Ale ci. którzy nami
      teraz rządzą, o honorze mają dość mgliste wyobrażenie.
    • bronimir Zgadzam się z Panem Kurskim 20.04.07, 17:32
      Wtedy czułem to samo, niemniej minęło już prawie 25 lat.
      Wiele się wydarzyło, więcej ludzi umarło z głodu w wolnej Polsce
      niż w wyniku stanu wojennego. Tego IPN nie widzi i nie zobaczy.
      Proszę przyjąć wyrazy współczucia z powodu brata.
    • 4752434g A socjalizmu będziemy bronić jak niepodległosci, 20.04.07, 18:47
      nie było socjalizmu ,bylismy pod butem sovieckim .
      Był dyktator któremu się zdawało że POLSKA to jego prywatny folwark.
      • wet3 Re: A socjalizmu będziemy bronić jak niepodległos 20.04.07, 19:02
        4752434g napisał:

        > nie było socjalizmu ,bylismy pod butem sovieckim .
        > Był dyktator któremu się zdawało że POLSKA to jego prywatny folwark.

        I tak mu sie wydaje do dzis!!!
    • sepra222 Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 18:57
      Zaskoczył mnie Kurski.Czyżby zbawienny krok Marka Jurka?Jeszcze nie czas na
      szczury z tonącego statku.To chyba nie to?Może jednak odrobina sumienia?Bo
      rozumiem, też miałem 16 lat i moc zmieniania wszechświata, wtedy mogły nim
      kierować głównie emocje, a te się wypalają z czasem i rozum bierze górę.To by
      go odróżniało od Maciarewicza,Ziobry czy Wasermana.Mam to za dobrą monetę i gów
      mu jestem tego pogratulować.Przyznam,że jednak trapi mnuie niepokój.To
      niepodobne do niego.A,że gen.Jaruzelskiemu należy dać spokój mam niezmienne
      przekonanie, odkąd zaczął się cyrk z Jego oskarżaniem.A gdyby jednak weszli
      krasnoarmiejcy?Znó byśmy cierpieli, jak za zbrodnię Powstania
      Warszawskiego.Zbrodnię, bo Gen.Anders miał odwagę tak je nazwać.W każdym razie
      zdumiał mnie Kurski.Ale takich zdumień rad bym oczekiwać codziennie!
      • wet3 Re: sepra222 20.04.07, 19:01
        sepra222 napisał:

        > Zaskoczył mnie Kurski.Czyżby zbawienny krok Marka Jurka?Jeszcze nie czas na
        > szczury z tonącego statku.To chyba nie to?Może jednak odrobina sumienia?Bo
        > rozumiem, też miałem 16 lat i moc zmieniania wszechświata, wtedy mogły nim
        > kierować głównie emocje, a te się wypalają z czasem i rozum bierze górę.To by
        > go odróżniało od Maciarewicza,Ziobry czy Wasermana.Mam to za dobrą monetę i
        gów
        >
        > mu jestem tego pogratulować.Przyznam,że jednak trapi mnuie niepokój.To
        > niepodobne do niego.A,że gen.Jaruzelskiemu należy dać spokój mam niezmienne
        > przekonanie, odkąd zaczął się cyrk z Jego oskarżaniem.A gdyby jednak weszli
        > krasnoarmiejcy?Znó byśmy cierpieli, jak za zbrodnię Powstania
        > Warszawskiego.Zbrodnię, bo Gen.Anders miał odwagę tak je nazwać.W każdym
        razie
        > zdumiał mnie Kurski.Ale takich zdumień rad bym oczekiwać codziennie!

        Bredz, bredz! Ratuj "czlowieka honoru". Biedaku! - Nie masz nawet poczucia
        humoru!
      • grimreaperreloaded Re: Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 19:39
        Nie, to ten drugi Kurski. Ten sensowny.

      • amk5 Re: Mnie też zdumiał Kurski 21.04.07, 07:44
        i też chciałabym takich zdumień więcej.
        Do dzisiaj pamiętam mój strach przed tym co się może zdarzyć, ale nie strach
        przed wprowadzeniem stanu wojennego, a strach przed tym, do czego posunie się
        jeszcze Solidarność, której symbolem był Wałęsa. Był czas, że nienawidziłam go
        i nie przekonał mnie do niego ani Okrągły Stół ani prezydentura. Z latami we
        mnie też w końcu wypaliły się emocje i rozum wziął górę. W wielu rzeczach
        pewnie do dzisiaj się z nim nie zgadzam, ale jestem przekonana co do jednego -
        nie ma skutków bez przyczyny. Dla mnie cały okres lat 1980/81 jest przyczyną
        tego, co stało się 13 grudnia. Nie wiem, czy byłaby radziecka interwencja. Mam
        natomiast wewnętrzne przekonanie, że w tamtym czasie nic innnego nie dałoby się
        zrobić, bo okoliczności wewnętrzne i zewnętrzne na to nie pozwalały. Dlatego
        podzielam zdanie Wałęsy, że w państwie demokratycznym można dokonywać
        rozrachunku, ale nie porachunków z przeszłością w celu wendety i doraźnej
        sprawiedliwości.
        Generał nie raz przyznawał, że jest odpowiedzialny za stan wojenny - on i nikt
        inny. Wielokrotnie moralnie został osądzony - przez każdego swojego przeciwnika
        z tamtych czasów z osobna. Więc należy go pozostawić w spokoju z jego
        sumieniem, a nie stawiajmy przed sądem. Bo ten proces to proces polityczny, co
        do tego nie mam żadnych wątpliwości.
        • matrek Re: Mnie też zdumiał Kurski 21.04.07, 17:11
          Kto Ci juz to napisal - jaki proces polityka o czyny dokonywane w ramach
          sprawowanej funki nie bedzie procesem politycznym? Odpowiedz, kazdy jeden, z
          definicji.
      • matrek I to jest wlasnie ta roznica mieny nami 21.04.07, 17:07
        sepra222 napisał:


        > przekonanie, odkąd zaczął się cyrk z Jego oskarżaniem.A gdyby jednak weszli
        > krasnoarmiejcy?Znó byśmy cierpieli, jak za zbrodnię Powstania
        > Warszawskiego.Zbrodnię, bo Gen.Anders miał odwagę tak je nazwać.W każdym razie
        > zdumiał mnie Kurski

        Jaruzelski jest swiety dla wszystkich, dla ktorych Powstanie Warszawskie jest
        zbrodnia. Ciekawe czy to przypadek.

        Nie mieszaj do tego gen. Andersa, ktory byl w politycznym sporze z
        Mikolajczykiem i chociaz od poczatku byl przeciwnikiem powstania, o zbrodni
        powiedzial w kontekscie tego sporu, co nie znaczy ze naprawde uwazal powsyanie
        za zbrodnie. Bedac przeciwnikiem powstania, wiedzial ze ono musi wybuchnac, bo
        sytuacja w warszawie byla tak napieta, ze gdyby nie decyzja o wybuchu
        zorganizowanego powstania, doszlo by do wybuchy spontanicznych, nie
        kontrolowanych walk ktore skonczyly by sie jeszcze wieksza masakra. Odsylam w
        tym wzgledzie do ksiazek Normana Daviesa.
    • talking_head Aj waj! GW***gazeta broni antysemitę ? 20.04.07, 19:13
      To że GW*** gazeta wybaczyła (choć nie jestem pewien, czy kiedykolwiek
      miała za złe) Jaruzelskiemu mordowanie polskich robotników na Wybrzeżu
      w 1970 roku czy strajkujących górników na Śląsku w 1981, wysyłanie hord
      dzikich ZOMO-wców na bezbronne manifestacje itd,itp to normalka.
      Tam chodziło wszak o Polaków, nie ma czym i kim sobie koszernej głowy
      zawracać. Ale Jaruzelski był też,nie wiem czy autorem, ale na pewno
      wykonawcą akcji tzw. "odżydzania" Ludowego Wojska Polskiego, gdy
      usunieto setki oficerów żydowskiej narodowości z armii. Faktem jest, że
      większość z nich to stlinowskie kanalie, które potem wyjechały do Izraela
      i USA udając uciekinierów politycznych, a nikt ich nie wyganiał z Polski,
      po prostu stracili tylko dostep do koryta. Faktem jest, że tym "Żydożercą"
      był "przyjaciel" Adama Michnika i że jego właśnie tak goraco broni GW***
      • mg2005 Re: Aj waj! GW***gazeta broni antysemitę ? 20.04.07, 19:59
        No właśnie... Ciekawe ,że Gazeta Semicka przemilcza ten fakt... :)
    • adamdark01 Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 20:43
      Uważam,że będzie błąd historyczny, dokonać sąd nad Jaruzelskim, jest już
      po za czas sądzenia, jest już ponad wszystko co może go wzruszać, jest już
      jedną nogą w grobie i pół stopą,każdy kto chce dokonać tej "słodkiej" zemsty,
      goryczą i niesmakiem podbudowane,bierze na swoje sumienie do końca życia,obraz
      znęcania się na starym człowieku,to pozostanie w głowie i sercu aż do śmierci,
      Sędziowie,prokuratorzy, wszyscy ci którzy przyczynią się do postawienia przed
      sądem tego żywego trupa, niech wam ziemia lekką będzie, ale nie wierzę,że będzie
      lekka. Amen.
      • talking_head Re: Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 20:52
        Aj waj, że też Żydzi nie mieli tyle litości
        i miłosirdzia dla Eichmana co Ty dla tego
        sowieckiego kausia w polskim mundurze
      • 1europejczyk Mysle, ze takie posty jak Twoje obrazaja bardziej 20.04.07, 21:06
        WJ niz sa mu potrzebne. Pokazal swoja postawa i dzialaniem w demokratycznym
        kraju ze bierze calkowita odpowiedzialnosc za czasy w ktorych rzadzil, ze nie
        boi sie osadow innych, ze nie potrzebuje litosci innych, ze potrafi sie
        skutecznie bronic sam zarowno przed osadem jak i oskarzeniami innych.
        Proces moze, wbrew temu czego oczekuja po nim jego inspiratorzy, bardziej
        uwydatnic zaslugi WJ niz Jego wine. Zdumiewa zreszta pewnosc, ze sadzenie
        czlowieka w podeszlym wieku, ktory wielokrotnie juz wykazal ze doskonale umie
        sie bronic, nie uczyni z niego bardziej ofiary i bardziej glupoty niz zemsty,
        niz winnego.
      • bravor Re: Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 22:38
        Śmieją się na zachodzie i na wschodzie, że bandyci stanu wojennego nie ponieśli
        kary za swoje zbrodnie, że nie dało się ustalić sprawców, że wg naczelnego są
        wręcz ludźmi honoru. Ta plama na Polsce będzie ciążyć bo żaden naród nie jest
        godny przetrwania, jeśli nie dba o swój honor, godność i szacunek dla własnej
        historii, gdy o tym co jest dla nas dobre decydują obcy i im się zawierza.
    • bernard46 Madre slowa p.Lecha Walesy 20.04.07, 20:50
      i interesujacy tekst p.Kurskiego
      ale....to chyba za wiele na obecne rzady wendetty narodowej
      • talking_head Re: Madre slowa p.Lecha Walesy 20.04.07, 20:56
        My nie chcemy zemsty tylko sprawiedliwości.
        Darowanie takiej kanalii ewidentnej winy byłoby
        złym przykładem dla potomnych. Tak kazdy następny
        satrapa może się nie zawachać wysyłając żołdaków
        na bezbronnych manifestantów czy wysyłając czołgi
        do pacyfikacji strajków.
        a z tym wybaczaniem, to pozostawmy to wdowom i sierotom
        robotników Gdańska, Gdyni 1970 Lubina, Katowic, Poznania
        czy Warszay Stanu Wojemmego
    • tomekjeden "Odpie..ie się od generała" !!! = Ciemnogród 20.04.07, 21:21
      bpkw napisał:

      > Za to co Jaruzelski robil do 1988 roku powinien wisiec , ale za to co zrobil
      > pozniej nalezy mu sie swiety spokoj.
      > W Polsce jest wielu "bohaterow", ktorzy maja obolale rece od klakania PZPR-owi.
      >
      > Dzis oni sa najwiekszymi wrogami Jaruzelskiego i mienia sie najwiekszymi
      > autorytetami w walce z komuna. Mam na mysli ludzi pokroju Macieja Giertycha czy
      >
      > tez Bendera. Prawde mowiac, zywie o wiele wiekszy szacunek do Jaruzelskiego,
      > niz do calej pisuarowsko-lpeerowskiej plejady "bojownikow" o wolna Polske.
      > Dlatego przylaczam sie do Michnika i mowie to samo co on ; "odpie..ie się od
      > generaLa"

      xxxxxxxxxxxx

      Nie rozumiem pańskiego postu. Co mają z tą sprawą bezpośrednio wspólnego, Maciej
      Giertych, Bender, czy redaktor Michnik? Tak samo nic z tą sprawą nie ma to, że
      Pan Kurski jak miał lat 17 to chciał zgładzić Jaruzelskiego, czy to, że wedle
      Pana Kurskiego w Jaruzelskim jest tragizm polskiej historii. Stan wojenny był
      zbrojną akcją wymierzoną w podstawowe prawa człowieka i obywatela. Podczas stanu
      wojennego, i po nim, zginęli Bogu ducha winni ludzie, a wszystko to w imię
      PZPR-u. O tym, że stan wojenny został wprowadzony w imię PZPR-u mówił expressis
      verbis sam Jaruzelski. Jeżeli postawienie przed sądem przywódców partii
      totalitarnej, którzy zbrojnie targnęli się na robotników i dysydentów walczących
      o podstawowe swoje prawa, jest jakimś porachunkiem, wendetą, czy procesem
      politycznym, to jaka wynika z takiej postawy definicja państwa demokratycznego i
      praworządnego? Ano taka, że od demokracji lepsza jest faszystowska przemoc
      państwowa,i że demokracja nie jest tak ważna jak czołgi, ośrodki internowania,
      czy bezkarność politycznej bezpieki. Jaruzelski jest faszystą. Faszystami są
      jego współpracownicy. Uważam, że jest czas najwyższy, by Polska dołączyła do
      tych państw, czyli państw Europy Zachodniej, które po roku 1945 raz na zawsze
      zarzuciły faszyzm i totalitarną przemoc jako metodę rządzenia. Tu nie powinno
      być żadnych złudzeń. Ci, którzy bronią Jaruzelskiego stają również i po stronie
      Hitlera, Stalina, czy Pinocheta. O faszyzmie Jaruzelskiego sporo już napisano, a
      i specjalistów w tej materii nie potrzeba. Wystarczy przypomnieć sobie stan
      wojenny, bezpardonowe gwałcenie prawa i bezkarność umundurowanych bandziorów z
      MO, czy bandziorów z SB. Pobłażanie dla faszystowskiej buty PZPR-u nie jest
      dobrą drogą, i może prowadzić tylko do przedłużania potwornego marazmu, w jakim
      znajduje się polska kultura prawna i polityczna. Powtarzam, od orzekania o winie
      jest sąd, i nic z tym wspólnego nie mają jakieś niewydarzone biadolenia, że ktoś
      kiedyś chciał Jaruzelskiego zniszczyć, a że ma on 84 lata, a że był on
      politykiem to i proces będzie polityczny, a że jest on bardzo inteligentny, a że
      jest w nim tragizm historii. Nie są to argumenty znaczące z punktu widzenia
      dojrzałej kultury prawnej.
    • gieroy_asfalta Kurski, wstyd mi za ciebie:( 20.04.07, 21:28
      bronisz tego renegata, a namiastkę sprawiedliwości ( sprawiedliwość to dla
      Jaruzela kula w łeb za zdradę Ojczyzny) nazywasz porachunkami!
      • tomekjeden Re: Kurski, wstyd mi za ciebie:( 20.04.07, 21:49
        gieroy_asfalta napisał:

        > bronisz tego renegata, a namiastkę sprawiedliwości ( sprawiedliwość to dla
        > Jaruzela kula w łeb za zdradę Ojczyzny) nazywasz porachunkami!


        xxxxxxxxxxxxxxxxx

        No, kula w łeb nie wchodzi w rachubę. Ale, Pan Kurski mógłby się zastanowić nad
        sondażem przy jego artykule. 91 procent głosujących popiera proces Jaruzelskiego.
    • barak-kuda internować go 20.04.07, 21:46
      można go internować

      jak pokazuje historia mozna pozbawiac ludzi wolnosci bezprawnie i nic za to nie
      grozi

      szkoda że nie mozna ze względów bilogicznych go skazać na ciezkie i
      dlugoletnie więzienie

      no i przypalić stopy aby na mękach wyznał - kto strzelał do górników na
      Wujku- na pewno to wie


    • ewal9 Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 21:49
      Ma rację Prezydent Wałęsa co do Jaruzelskiego i co do Kaczyńskich
    • wicary Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 21:51
      Niech go skażą precedens zostanie zrobiony - przyjdzie czas na kurdupla Lechjarka
    • czytelnik.1 Ukarać zbrodniarza ! 20.04.07, 21:51
      Jaruzelski to zbrodniarz. Wydał wojnę własnemu narodowi. To on odpowiada za
      śmierć kilkudziesieciu ludzi, on odpowiada za cierpienia uwięzionych,
      prześladowanych, katowanych przez komunistycznych oprawców w czasie stanu
      wojennego. On i jego pomocncy za to odpowiadają. Sprawiedliwość wymaga żeby
      został ukarany , bez wzgędu na wiek. Każdy przestepca musi mieć świadomość że
      może go dosięgnąc sprawiedliwość.
      Swoją droga nie dziwię się lamentom GW. z powodu groźby ukarania zbrodniarza
      Jsaruzelskiego i jego pomocników. Przecież to sam Michnik nazwał np. Kiszczaka
      człowiekiem honoru. Nie tak dawno GW się oburzyła że powiedziano że jej rodowód
      sięga Komunistycznej Parii Polski ( lub jakoś podobnie ). Te lamenty
      potwierdzają to że jednak sięga.
      A lamenty "Bolka" ?
      Nikt juz się nie dziwi że broni on tego czerwonego zbrodniarza. Przecież swoich
      trzeba bronić :)
    • dr.ozdek Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 21:56
      "Jest w tym 84-letnim człowieku tragizm polskiej historii..."
      Nie ma - Panie Autorze, zadnego tragizmu. Jest chec zapomnienia, w imie starego
      stwierdzenia: "Byle polska wies spokojna...". W tym czlowieku jest zalosc
      janczarow i policzek dla wszystkich, ktorzy chcieli innej Polski. Polecam
      lekture Toranskiej (ONI). Panskie pojekawanie i bicie sie w piers za grzechy
      mlodosci - "było zgładzić Jaruzelskiego" - sa zenujace i przypominaja nieudana
      krzyzowke skruszonego polskiego katolika, histerycznej matki polki i
      niemieckiego lewaka.
    • bravor Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 22:22
      "Stanem wojennym zajmowała się przez dwie kadencje parlamentu specjalna sejmowa
      komisja, która odmówiła postawienia Jaruzelskiego i Kiszczaka przed Trybunałem
      Stanu. Ten proces nie udowodni niczyjej winy i ciągnąć się będzie w nieskończoność."

      - Pyszne, towarzysze partyjni do spółki z tymi od "honoru" przez dwie kadencje
      szukali winnych stanu wojennego. No przecież ludzie "honoru" są bez winy, a stan
      wojenny wprowadzili chyba kosmici. ten chłop jest chyba rąbnięty , tak jak
      wszyscy komuszkowaci.
      • polonus3 Re: Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 23:13
        Oczywiscie,ze zaden sad nie udowodni Jaruzelskiemu i innym nic bo Rosja nie
        udostepni zadnych dokumentow. Jakies opowiadania jakis ruskich dysydentow maja
        w sadzie wartosc nie wieksza niz kawalek papieru toaletowego. Albo ten Kaczor
        profesor od prawa jest ........(nie bede pisal dalej bo nie chce miec sprawy
        sadowej o obraze)
      • 1utek Re: Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 23:18
        bravor napisał:

        > - Pyszne, towarzysze partyjni do spółki z tymi od "honoru" przez dwie kadencje
        > szukali winnych stanu wojennego. No przecież ludzie "honoru" są bez winy, a stan wojenny wprowadzili chyba kosmici. ten chłop jest chyba rąbnięty , tak jak
        > wszyscy komuszkowaci.
        Z szcunku dla prawdy należałoby napisać,że "wszystkie kadencje" po 1989 roku uznały wprowadzenie stanu wojennego za zło a spośród winnych nikt nie wykluczał pana Jaruzeskiego wręcz przeciwnie. Co innego jest jednak wskazywać a nawet osądzać winy a czym innym jest szukanie ciągłej zemsty. To statnie jest charakterystyczne dla ludzi małostkowych. W ostatnich wydarzeniach związanych z tematem jest jednak coś bardzo wyraźnie nieestetycznego.
        • matrek Re: Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 23:25
          Ciaglej zemsty? Ciaglej? A ktos do tej pory zemscil sie na nim? Jaruelski dawno
          byc moze mialby juz spokoj, gdy w ktoryms momencie poddal sie sadowej ocenie.
          • spark5719 Dokładnie tak.Tyle że może padłby wówczas jego mit 21.04.07, 00:12
            który wokół siebie wytworzył - aurę tego, który ocalił naród przed następną
            hekatombą. A to w jego rozumieniu rozgrzesza wszystkie ofiary i nieszczęścia,
            jakie przyniósł stan wojenny. Ale wprowadzenie stanu wojennego było bezprawne,
            czemu Jaruzelski bezustannie zaprzecza. A więc - kłamie, a jak można komuś,
            kto kłamie w tak zasadniczej sprawie, wierzyć w resztę tego co mówi?
            Nie chcę wsadzać go za kratki, to bez sensu, po tylu latach. Ani zabierać
            emerytury, to też byłoby podłe. Pora by jednak upuścić powietrza z balona jego
            nadętej pychy i powiedzieć mu prosto w oczy ustami sędziego: złamał pan prawo
            generale, jest pan kłamcą.
        • loza_szydercza Re: Porachunki z Jaruzelskim 21.04.07, 02:41
          Ciaglej zemsty? Ani jeden wlos z glowy nie spadl zadnemu komuchowi, nikt ich
          nawet nie ponizyl, ani nie pochylil sie do tej pory nad ich ofiarami.
          Jedyne co do tej pory jest praktykowane w wolnej Polsce, to opiewanie
          "internowanych intelektualistow". Zeby nie sklamac- sami sie opiewaja i sami
          sobie holduja. Nic wiecej. Nic.
    • jerzy.n19 Re: Porachunki z Jaruzelskim 20.04.07, 22:51
    • slavik222 Wyrok na Jaruzelskiego w niezawisłym sądzie 20.04.07, 22:52
      To nie komuna,kiedy to ustawieni ,,socjalistyczni sędziowie" ferowali wyroki.
      To nie Kaczynski tylko sędziowie na WNIOSKI POSZKODOWANYCH LUB ICH RODZIN będą
      sądzic jaruzelskich
      A Lech W. tez nie jest sędzią i nie ma prawawa łaski
    • jerzy.n19 Policzmy się z Jaruzelskim! 20.04.07, 23:09
      Do oceny tego starego człowieka trzeba doliczyć te kilkaset tysięcy ciągle
      żywych jego zajadłych przeciwników. Już dawno byliby martwi, gdyby nie on i
      jemu podobni wśród tych "janczarów" i "pachołków".
      No, chyba, że się mylę - chyba, że radzieccy spokojnie patrzyliby na powstającą
      wyrwę w ich bloku, której powstanie mogło im naruszyć grunt pod nogami. Oni
      przecież byli tacy bezradni, czołgów tak mało mieli, na pewno by ulegli
      moralnej przewadze prawdziwych polskich patriotów.
    • surykatka333 Gdyby Jaruzelski kandydował to skopał by tyłek K. 20.04.07, 23:14
      Gdyby Jaruzelski kandydował to skopał by tyłek K.
    • matrek Na czym polega demokracja 20.04.07, 23:19
      Na tym, ze kazdemu daje prawo do wyrazania swoich pogladow i niekogo nie nazywam
      idiota, frustratem, czy oszolomem tylko dlatego ze maja poglady odmienne od
      moich, jak czynia to niektorzy politycy, zwolennicy jedynie poprawnego i
      humanitarnego podejscia do historii. Pan Kurski rowniez ma swiete prawo do
      posiadania i gloszenia swoich pogladow. Nigdy nie zgodze sie natomiast, na
      wybaczanie w imieniu innych, do czego od lat juz rosci sobie prawo Pan Michnik i
      jemu podobni, zdajacy sie uwazac ze zostali obdarowani przez Boga i historie
      prawem do wydawania jedynych wlasciwych ocen moralnych.
      • 1utek Re: Na czym polega demokracja 20.04.07, 23:25
        matrek napisał:
        Nigdy nie zgodze sie natomiast, na
        > wybaczanie w imieniu innych, do czego od lat juz rosci sobie prawo Pan Michnik
        > i
        > jemu podobni, zdajacy sie uwazac ze zostali obdarowani przez Boga i historie

        To może dobrze byłoby także nie oskarżać w imieniu innych i pozostawić to tym, którzy ucierpieli osobiście a którym serdecznie współczuję, no chyba, że zostało się obdarowanym przez Boga i historię.
        • spark5719 A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę? 20.04.07, 23:51
          Czy jeśli ktoś nie stracił kogoś bliskiego, lub też nie stracił zdrowia w
          stanie wojennym, to znaczy że "zasadniczo" powinien tańczyć ze szczęścia?!
          Ciekawe rozumowanie, naprawdę. Tak, jakby stracona bezpowrotnie i bezsensownie
          dekada życia, czyli statystycznie ujmując jego siódma część, była naprawdę
          niczym ważnym - to chcesz powiedzieć? To powiem jedno: możesz szafować swoim
          życiem, ale od mojego wara. To ja będę oceniał i decydował, komu i jakie
          krzywdy chcę wybaczyć, i pod jakim warunkiem.
          • 1utek Re: A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę 21.04.07, 00:02
            Byli tacy, którzy walczyli z panem Jaruzelskim (stanem wojennym)a nawet tracili życie i zdrowie wtedy, gdy generał miał władzę i był silny. Są i tacy, którzy uwielbiają być waleczni,gdy przeciwnik pokonany leży już na ziemi.
            • spark5719 Nie pindol mi tu o waleczności, tylko nie proszony 21.04.07, 00:17
              nie wypowiadaj się w nie swoim imieniu. I tyle.
              • ahart Jaruzel zniszczył Ci życie, naprawdę? 21.04.07, 01:32
                Przez Jaruzelskiego straciłeś ponoć dekadę życia. Ale od tego czasu minęły już
                prawie dwie kolejne dekady, a ty wciąż o tym? Czy przypadkiem stan wojenny i
                personalnie generał nie są wygodnym i łądnie brzmiacym usprawiedliwieniem
                faktu, że życie ci się nie udało - a szukając przyczyn, wolisz nie patrzeć w
                lustro?
                • matrek Re: Jaruzel zniszczył Ci życie, naprawdę? 21.04.07, 06:34
                  ahart napisała:

                  > Przez Jaruzelskiego straciłeś ponoć dekadę życia. Ale od tego czasu minęły już
                  > prawie dwie kolejne dekady, a ty wciąż o tym? Czy przypadkiem stan wojenny i
                  > personalnie generał nie są wygodnym i łądnie brzmiacym usprawiedliwieniem
                  > faktu, że życie ci się nie udało - a szukając przyczyn, wolisz nie patrzeć w
                  > lustro?

                  Ciekawe rozumowanie. Zmarnowane zycie dwoch pokolen przez ludzi partii, ktora na
                  swieczniku wspoltworzyl general, ale jednostki tworzace te pokolenia szukac winy
                  maja glownie w sobie? Nie chce mi sie wyliczac, ale pierwszy z brzegu argument
                  przeciw systemowi tworzonemu przez Generala - odsetek mlodzierzy wiejskiej
                  studiujacej na bezplatnych studiach wyzszych, byl nizszy niz odsetek tej samej
                  grupy mlodzierzy studiujacej na platych szkolach wyzszych w okresie
                  dwudziestolecia miedzywojennego. Brzmi jak herezja? Nic dziwnego, takimi
                  statystykami tamten ustroj nigdy sie nie chwalil.
            • tomekjeden Re: A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę 21.04.07, 01:36
              1utek napisał:

              > Byli tacy, którzy walczyli z panem Jaruzelskim (stanem wojennym)a nawet tracili
              > życie i zdrowie wtedy, gdy generał miał władzę i był silny. Są i tacy, którzy
              > uwielbiają być waleczni,gdy przeciwnik pokonany leży już na ziemi.

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

              Sądzę, że Pański post rzuca cenne światło na ten gatunek wypowiedzi, w którym
              proces prawny jawi się w kategoriach rozgrywek prywatnych, czy osobistych.
              Jaruzelski nie jest żadnym pokonanym leżącym na ziemi przeciwnikiem. Nie o to
              tutaj zupełnie idzie. Jaruzelski został postawiony w stan oskarżenia, zarzucono
              mu kierowanie związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym. Za taki związek
              przestępczy prokuratorzy uważają Wojskową Radę Ocalenia Narodowego, która pod
              kierownictwem gen. Jaruzelskiego przejęła władzę w Polsce 13 grudnia 1981 r..
              Podstawą aktu oskarżenia stały się m.in. protokoły z posiedzeń Komitetu Obrony
              Kraju. Akta sprawy liczą 63 tomy. Tak więc to protokoły z działalności władzy
              stanu wojennego są jednym z kluczy dla aktu oskarżenia. Argumenty o motywacjach
              prywatnych, czy politycznych, nie są tutaj na miejscu. Do dzisiaj wiek nie
              stanowi przeszkód dla ścigania zbrodniarzy hitlerowskich (kilka lat temu przed
              brytyjskim sądem stanął ledwo żywy staruszek odpowiedzialny za mordowanie Żydów
              na Białorusi, i nikt, całkiem słusznie, nawet okiem nie mrugnął), dlaczego osoba
              podejrzana o działania związane ze zbrodniami komunizmu miałaby mieć jakąś
              taryfę ulgową. Komunizm, doktryna wymagająca dla jej wprowadzenia
              faszystowskiego porządku prawno-państwowego, uczynił z Polski państwo społecznie
              i politycznie zacofane, w porównaniu z Zachodem gdzie metody totalitarne zostały
              ostatecznie pogrzebane w roku 1945, w roku zwycięstwa nad hitleryzmem. Polska
              musi jak najszybciej wrócić do rodziny Zachodnich państw europejskich. Brak
              rozliczenia prawnego jednego z najbardziej wstrząsających i brutalnych napaści
              państwa na niewinnych obywateli w Europie po ostatniej wojnie, a tym był stan
              wojenny, bez względu na to jaki będzie wyrok sądu w sprawie Jaruzelskiego i jego
              kolaborantów, może tylko opóźnić powrót Polski do Europy.
            • loza_szydercza Re: A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę 21.04.07, 02:48
              1utek napisał:

              > Byli tacy, którzy walczyli z panem Jaruzelskim (stanem wojennym)a nawet tracili
              > życie i zdrowie wtedy, gdy generał miał władzę i był silny. Są i tacy, którzy
              > uwielbiają być waleczni,gdy przeciwnik pokonany leży już na ziemi.

              Chyba najzwyczajniej zapominasz, ze nie mowimy tu jakims pierwszym lepszym Kubie
              rozpruwaczu, ale glowie panstwa polskiego. Ofiara jest cale panstwo. My i nasi
              rodzice i wszystkie mozliwe konsekwecje.

              Dlatego nie rozmiem odkrycia Kurskiego, jakoby mial to byc proces polityczny. A
              jaki inny ma byc nad wieloletnia glowa panstwa? No jaki?
              • matrek Re: A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę 21.04.07, 06:37
                A w jakim tonie mial napisac Kurski akurat w Gazecie Wyborczej...?
                • tomekjeden Re: A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę 21.04.07, 14:36
                  matrek napisał:

                  > A w jakim tonie mial napisac Kurski akurat w Gazecie Wyborczej...?

                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                  Wydaje mi się, że główny ton artykułu jest bardzo dobry. Paradoksalnie
                  podstawowa słabość wywodów Pana Kurskiego opiera się na jego choć emocjonalnie
                  wypowiedzianym to jednak wyważonym podejściu do osoby Jaruzelskiego. Pan Kurski
                  podchodzi do starego człowieka, który ma stanąć przed sądem, ze zrozumieniem. I
                  tutaj tylko przyklasnąć. Gdzie dla mnie problem? Ano emocje i ludzkie sentymenty
                  nie mogą w żaden sposób zastąpić przewodu sądowego tam gdzie idzie o jedną z
                  największych zbrodni dokonanej na Polakach w Polsce powojennej. Przypisywanie
                  upolitycznienia tam gdzie go nie ma też nie jest najlepszym pomysłem. Co więcej
                  Pan Kurski uważa, że sam przewód sądowy, owo skazywanie, jest naganny. Według
                  niego oznacza to upokarzanie Jaruzelskiego i "budowanie analogii do Eichmanna".
                  Te konstatacje są wyssane z palca i gatunkowo nieprzystawalne do rangi przewodu
                  sądowego, który ma orzec o winie, bądź niewinności, autorów stanu wojennego.
                  Reszty wywodów Pana Kurskiego już nie rozumiem zupełnie: ""Chodzi o to, by znów
                  dzielić, wszak w sprawie oceny Jaruzelskiego polska opinia publiczna podzielona
                  jest na pół, a wielu Polaków - co człowiekowi "Solidarności" przychodzi przyznać
                  z trudem - stan wojenny przyjęła z ulgą."" Może Pan Kurski zechciałby
                  czytelnikom wytłumaczyć co mają z tym procesem wspólnego wyniki ankiet
                  wskazujące, że połowa Polaków popiera stan wojenny. O co tutaj Panu Kurskiemu
                  chodzi? Jaruzelski ma stanąć przed niezależnym sądem, a nie przed opinią
                  publiczną. Co to znaczy więc: "chodzi o to, by znów dzielić"? Jaki jest powód
                  dla którego Pan Kurski czyni z prokuratorów IPN-u jakichś totalitarnych
                  prawników? "Gdy prokurator zajmuje się historią, traci na tym i historia, i
                  sprawiedliwość." Wniosek na tyle ciekawy, na ile, w tym kontekście, histeryczny.
                  Tak jak histeryczne, czy wręcz kłamliwe, jest stwierdzenie, że proces
                  Jaruzelskiego jest jakąś sprawiedliwością doraźną.
                  • matrek Re: A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę 21.04.07, 17:14
                    Pan Kurski zdaje sie sugerowac, ze jesli dojdzie do procesu Jaruzelskiego,
                    bedzie to cos w rodzaju sadu kapturowego, w stylu rumunskiego sadu na
                    Czauszesku, czy jak t am sie pisalo jego nazwisko.
                    • tomekjeden Re: A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę 22.04.07, 00:21
                      matrek napisał:

                      > Pan Kurski zdaje sie sugerowac, ze jesli dojdzie do procesu Jaruzelskiego,
                      > bedzie to cos w rodzaju sadu kapturowego, w stylu rumunskiego sadu na
                      > Czauszesku, czy jak t am sie pisalo jego nazwisko.
                      >
                      xxxxxxxxxxxxxx

                      Pan Kurski rzeczywiście nawiązuje, choć tylko retorycznie i bez większego sensu,
                      do takiej możliwości. "Jeżeli Jaruzelskiego chciało się skazać na śmierć
                      cywilną, nie należało z nim siadać przy jednym stole, tylko czekać, by
                      rewolucyjny tłum powiesił go na latarni, choć jako żywo na żadną rewolucję się
                      nie zanosiło. Ale dzisiejsi premier i prezydent jako działacze "Solidarności"
                      woleli z nim negocjować przy Okrągłym Stole i w Magdalence." No, wtedy to byłby
                      sąd doraźny, i pewno kapturowy. Wedle Pana Kurskiego fakt, że z Jaruzelskim
                      rozmawiano przy Okrągłym Stole wyklucza zasadność postawienia mu zarzutów przez
                      IPN. Można się więc zapytać jak długo, w opinii Pana Kurskiego, ma w Polsce
                      panować swoiste bezprawie i osoby podejrzane o poważne przestępstwa i zbrodnie
                      mają być ponad prawem. Okrągły Stół nie był instytucją prokuratorską, zaś jest
                      nią IPN. Co, na miły Bóg, ma Okrągły Stół do meritum zarzutów wysuniętych
                      przeciwko Jaruzelskiemu i jego kolaborantom? Jaruzelski i jego wspólnicy są
                      faszystami. Oczywiście nie jest to kluczem do rozumienia prawa, które zostało
                      podobno złamane. Powtarzam, Polska musi jak najszybciej dołączyć do Zachodu
                      Europy. Bronienie faszystów, którym i tak włos z głowy nie spadnie, opóźnia
                      powrót Polski do rodziny krajów politycznie cywilizowanych, po ciemnej nocy
                      rządów PZPR-u.

                      Pozdrawiam
                      • matrek Re: A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę 22.04.07, 00:44
                        Prawo zostalo zlamane wcale nie "podobno". Stan wyjatkowy zostal wprowadzony
                        Dekretem Rady Panstwa, Dekretem Rady Panstwa zostaly ograniczone konstytucyjne
                        prawa i wolnosci obywatelskie (jakiekoleiwk one nie byly pod rzadami konstytucji
                        z 1952 roku), a owczesna rada Panstwa nie miala prawa tego uczynic, bo owczens
                        konstytucja w ogole nie przewidywala dekretow i nie dawala Radzie Panstwa prawa
                        do wydawania takowych.

                        Zostala wiec naruszona Konstytucja PRL-u.
                        • tomekjeden Re: A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę 22.04.07, 03:12
                          matrek napisał:

                          > Prawo zostalo zlamane wcale nie "podobno". Stan wyjatkowy zostal wprowadzony
                          > Dekretem Rady Panstwa, Dekretem Rady Panstwa zostaly ograniczone konstytucyjne
                          > prawa i wolnosci obywatelskie (jakiekoleiwk one nie byly pod rzadami konstytucj
                          > i
                          > z 1952 roku), a owczesna rada Panstwa nie miala prawa tego uczynic, bo owczens
                          > konstytucja w ogole nie przewidywala dekretow i nie dawala Radzie Panstwa prawa
                          > do wydawania takowych.
                          >
                          > Zostala wiec naruszona Konstytucja PRL-u.

                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                          Tak rzeczywiście stanowiło ówczesne prawo. Natomiast czy Jaruzelski i jego
                          wspólnicy są winni jego złamania określi sąd. Na razie postawiono im zarzuty.
                          Resztę rozstrzygnie przewód sądowy.

                          pozdrawiam,

                          tomekjeden
                        • amk5 Re: A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę 22.04.07, 09:31
                          matrek napisał:

                          > Prawo zostalo zlamane wcale nie "podobno". Stan wyjatkowy zostal wprowadzony
                          > Dekretem Rady Panstwa, Dekretem Rady Panstwa zostaly ograniczone konstytucyjne
                          > prawa i wolnosci obywatelskie (jakiekoleiwk one nie byly pod rzadami
                          konstytucj i z 1952 roku), a owczesna rada Panstwa nie miala prawa tego
                          uczynic, bo owczens konstytucja w ogole nie przewidywala dekretow i nie dawala
                          Radzie Panstwa prawa do wydawania takowych. Zostala wiec naruszona Konstytucja
                          PRL-u.

                          Sprostowanie:
                          Na 13 grudnia 1981 roku skład Rady Państwa przydstawiał się następująco:
                          przewodniczący - Henryk Jabłoński; zastępcy przewodniczącego - Tadeusz Witold
                          Młyńczak; Kazimierz Secomski; Zdzisław Tomal; Jerzy Ziętek; sekretarz - Edward
                          Duda; członkowie - Eugenia Kempara; Emil Kołodziej; Władysław Kruczek; Krystyna
                          Marszałek-Młyńczyk; Józef Ozga-Michalski; Henryk Szafrański; Jan Szczepański;
                          Stanisław Wroński; Kazimierz Barcikowski; Ryszard Reiff; Mieczysław Róg-
                          Świostek.

                          Gdzie masz tu Jaruzelskiego?

                          Konstytucja została naruszona nie dlatego, że Rada Państwa nie miała prawa
                          wydawania dekretów, ale dlatego, ze uczyniła to w trakcie trwania sesji Sejmu.
                          Poza tym nie wprowadzono nie stan wyjątkowy, a stan wojenny.

                          Stan wojenny został wprowadzony dekretem Rady Państwa na podstawie art. 33,
                          ust. 2 Konstytucji PRL, który stanowił:
                          „Rada Państwa może wprowadzić stan wojenny na części lub na całym terytorium
                          Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, jeżeli wymaga tego wzgląd na obronność lub
                          bezpieczeństwo państwa. Z tych samych powodów Rada Państwa może ogłosić
                          częściową lub powszechną mobilizację.”

                          Dekret został przyjęty wbrew prawu. Trwała sesja Sejmu, a Konstytucja nie
                          zezwalała na wydawanie dekretów w czasie trwania sesji sejmu (art. 31, ust. 1):
                          „W okresach między sesjami Sejmu Rada Państwa wydaje dekrety z mocą ustawy.
                          Rada Państwa przedstawia dekrety Sejmowi na najbliższej sesji do zatwierdzenia.”

            • matrek Re: A co to niby znaczy "ucierpieć osobiście", hę 21.04.07, 06:28
              1utek napisał:

              > Byli tacy, którzy walczyli z panem Jaruzelskim (stanem wojennym)a nawet tracili
              > życie i zdrowie wtedy, gdy generał miał władzę i był silny. Są i tacy, którzy
              > uwielbiają być waleczni,gdy przeciwnik pokonany leży już na ziemi.

              ... zapomniales dodad tych ktorych za czasow sprawowania przez najwyzszej w
              praktyce generala wladzy w Polsce, zwiazywani, a nastepinie bici i topieni w
              rzekach z workiem na glowie.
        • loza_szydercza Swietosci... 21.04.07, 02:44
          1utek napisał:

          >
          > To może dobrze byłoby także nie oskarżać w imieniu innych i pozostawić to tym,
          > którzy ucierpieli osobiście a którym serdecznie współczuję, no chyba, że został
          > o się obdarowanym przez Boga i historię.

          ...wiec niechaj zmartwychwstana ofiary by sadzic swoich oprawcow! Po co nam sady?!
        • matrek Re: Na czym polega demokracja 21.04.07, 06:25
          1utek napisał:

          > matrek napisał:
          > Nigdy nie zgodze sie natomiast, na
          > > wybaczanie w imieniu innych, do czego od lat juz rosci sobie prawo Pan Mi
          > chnik
          > > i
          > > jemu podobni, zdajacy sie uwazac ze zostali obdarowani przez Boga i histo
          > rie
          >
          > To może dobrze byłoby także nie oskarżać w imieniu innych i pozostawić to tym,
          > którzy ucierpieli osobiście a którym serdecznie współczuję, no chyba, że został
          > o się obdarowanym przez Boga i historię.

          Problem w tym, ze Ci najbardziej pokrzywdzeni, ani nie maja takiego dostepu do
          mediow jak Pan Michnik, ani takich adwokatow jak Pan Jaruzelski.
          • loza_szydercza Nie o to nawet chodzi... 21.04.07, 10:43
            Kto ma byc ta ofiara? Kazdy kto zaznal przemocy i upokorzenia? Juz tutaj
            pisalem, ze mojemu ojcu, za dzialalnosc dla solidarnosci, dwukrotnie zlamano
            nos, ciezarna matke zepchnieto ze schodow, w wyniku czego moj brat urodzil sie
            wczesniakiem i dlugo walczyl o zycie zaraz po urodzeniu. To tylko tak z samego
            szczytu gory lodowej poczynan SB wobec mojej rodziny.
            Kiedy na forum wyborczej deklaruje sie jako zwolennik rozliczenia komunistow, to
            pode mna podpisuje sie masa wyznawcow Michnika i zgodnie nazywajja MNIE
            "KOMUNISTYCZNYM ZAMORDYSTA" itp.
            Prawie niewyobrazalne, ale bylem juz w zwiazku z tym nazwany "przeciwnikiem
            Demokracji", "msciwym starym komuchem" i po stokroc niemal "ciemnogrodem".

            Tak czytelnik wyborczej postrzega ofiary komunistow. Kazdy jest msciwy,
            malostkowy i glupkowaty do tego.
            • matrek Re: Nie o to nawet chodzi... 21.04.07, 17:18
              A najwiecej na ten temat maja do powiedzenia prawdopodobnie Ci, ktorych rodziny
              nawet nie powachaly zapachu Solidarnosciowego podziemia, sciezek zdrowia, czy
              innych "przyjemnosci", a 14 grudnia 1981 roku wypowiadaly sie w "Dzienniku
              Telewizyjnym", jak to dobrze ze w koncu ukroci sie warcholstwo.
              • loza_szydercza Posiadacze partyjnych legitymacji. 21.04.07, 17:22
                Takich tez mialem w rodzinie. Do dzis tesknia za komunizmem.
    • zlappande zgadzam sie z autorem, ze 21.04.07, 00:11
      niezaleznie od intencji przyswiecajacych IPNowi - rezultat bedzie taki, ze sie
      skaze Jaruzelskiego, tylko bedzie sie go skazywac. Rzeczywiscie, ten proces nie
      ma sensu.

      Niezaleznie od tego niefortunnego sadu (ktory byc moze bedzie poniewierac
      generala, ale z drugiej strony raczej bedzie mu przysparzac zwolennikow i w
      jakims sensie "rozliczy go wobec historii") mozna bylo pomyslec co i jak zrobic
      wlasnie, aby w sensie moralnym czy historycznym byl rozliczony. Albo skonczyc
      ten proces jak najszybciej, ale przynajmniej udokumentowac, co general ma do
      powiedzenia w sprawie swoich motywow, czynnikow wplywajacych na jego decyzje,
      orientacji etc.
      Ja wiem, ze Jaruzelski napisal dwie conajmniej ksiazki na ten temat, chodzi
      jednak o to, ze te ksiazki (czy generala argumentacja) nigdy nie starly sie z
      ostra weryfikacja, a o taka moze zadbac prokurator (mam nadzieje, ze jak
      prokurator sie nie sprawdzi, to mozna go zastapic zawsze innym). Nie przesadzam
      o wyniku tego starcia, w prawdziwym procesie nalezy uczciwie podejsc do racji
      generala. Sad nie powinien jednak faktycznie wydawac wyroku skazujacego,
      szczegolnie w oparciu o "tricki" w rodzaju: legalnosc czy nielegalnosc stanu
      wojennego.

      Szkoda, ze poslka tradycja nie upowaznila np oskarzycieli IPNu do
      przeprowadzenia powaznego przesluchania generala (i calego kierownictwa
      partyjnego amtego okresu) bez wydawania wyroku.

      slimakk

      Blog Ludzi Przyjaznych - Kankan dla ludu, hydepark dla elity
      piramidy.blog.onet.pl/
      • matrek Re: zgadzam sie z autorem, ze 21.04.07, 06:45
        zlappande napisał:


        > generala. Sad nie powinien jednak faktycznie wydawac wyroku skazujacego,
        > szczegolnie w oparciu o "tricki" w rodzaju: legalnosc czy nielegalnosc stanu
        > wojennego.

        Zaraz, uwazasz to za trick? Ocena legalnosci, czy nielegalnosci dzialania
        najwyzszej wladzy w Panstwie jest "trickiem" procesowym? Postulujesz jakis
        absurd. Jesli tak, od razu mozesz rozpedzic na cztery wiatry Trybunal Stanu,
        Rzecznika Praw Obywatelskich i jeszcze kilka innych konstytucyjnych organow
        Panstwa powolanych tylko do tego, aby czuwaly nad legalnoscia dzialania wladzy w
        tym kraju. Bo po co one? Jesli nie osadziac legalnosci dzialan Jaruzelskiego, to
        na jakiej podstawie osadzac dzialanie aktualnych rzadzacych?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka