Dodaj do ulubionych

Odmowa podjęcia współpracy przez Wałęsę z 1971 ...

    • yxcv Bolek ,czasu bylo sporo na uporzadkowanie .. 11.06.07, 19:44
      twoich akt no nie?kto ci w tym pomagal-Wachoski ten komunistyczny zlodziej i kto
      jeszcze Bolek,kto szuka ten znajdzie i znajda jakies szczepy twoich
      papierow,wszystkiego co cie obciaza przeciez zniszczyc nie mogles
    • realista1000 a co na to lewacko-laicka "michnikowszczyzna"? 11.06.07, 19:48
      Kolana im drżą, w ustach sucho, a w porach ... pełno?
      • barbara444 Re: a co na to lewacko-laicka "michnikowszczyzna" 11.06.07, 22:23
        Michnikowszczyzna to byli sami agenci UB a potem SB.

        Od Bermana do Kiszczaka.
    • kichnij Odmowa podjęcia współpracy przez Wałęsę z 1971 .. 11.06.07, 20:00
      Ja wierzę lechowi Wałęsie. Podział zasług jest jednak niesprawiedliwy. Lechu
      podaj rękę swoim !!!! kwachowi podaj nogę.
    • amanasunta Parę zdjęć z albumu Wielkiego Elektryka :)).. 11.06.07, 20:21
      www.youtube.com/watch?v=qLLh2Jepn1Y
    • abba15 Bolek to brzmi dumnie? 11.06.07, 20:43
      Lech Wałęsa, który ukradł materiały świadczące o jego haniebnej szpiclowskiej
      przeszłości, śmie oskarżać Walentynowicz i Gwiazdów - powiedział Krzysztof
      Wyszkowski w TVN 24.
      - Dzisiaj Wałęsa prowokuje nas do tego, żebyśmy zdecydowanie i otwarcie
      powiedzieli, ze był agentem, nigdy się z tej agentury nie wyzwolił, pozostał do
      dzisiaj agentem wpływu - twierdzi Wyszkowski.

      Jego zdaniem SB sterowała Lechem Wałęsą przez długie lata, a domaganie się
      przeprosin jest elementem "charakterystycznej dla niego bezczelności" -
      informuje TVN 24.

      - Wałęsa zobowiązał się do lojalności wobec SB. Niech opublikuje najpierw te
      dokumenty. Był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa - brał za to
      pieniądze, donosił na swoich kolegów, krzywdził ludzi, zdradził stoczniowców i w
      końcu zdradził Polskę – stwierdził w RMF FM Wyszkowski.
      • 2.0tdci małe szczurki 11.06.07, 22:32
        a wyszkowski miał na to jakieś dowody poza własnymi oświadczeniami ?

        jeśli tak to co to było, kiedy i komu to pokazał ?

        abba15 napisał:

        > Lech Wałęsa, który ukradł materiały świadczące o jego haniebnej szpiclowskiej
        > przeszłości, śmie oskarżać Walentynowicz i Gwiazdów - powiedział Krzysztof
        > Wyszkowski w TVN 24.
        > - Dzisiaj Wałęsa prowokuje nas do tego, żebyśmy zdecydowanie i otwarcie
        > powiedzieli, ze był agentem, nigdy się z tej agentury nie wyzwolił, pozostał
        do
        > dzisiaj agentem wpływu - twierdzi Wyszkowski.
        >
        > Jego zdaniem SB sterowała Lechem Wałęsą przez długie lata, a domaganie się
        > przeprosin jest elementem "charakterystycznej dla niego bezczelności" -
        > informuje TVN 24.
        >
        > - Wałęsa zobowiązał się do lojalności wobec SB. Niech opublikuje najpierw te
        > dokumenty. Był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa - brał za to
        > pieniądze, donosił na swoich kolegów, krzywdził ludzi, zdradził stoczniowców
        i
        > w
        > końcu zdradził Polskę – stwierdził w RMF FM Wyszkowski.
    • pedro60 Sznowni "Bolkowcy" prosze dowody!. 11.06.07, 21:03
      no coz,czytym o tym Bolku i czytam.Ale dlaczego nikt nie poda jakiegos
      konkretnego przypadku wspolpracy L.Walesy z SB.Jakiegos faktu.Ze komus
      zaszkodzil,albo ze doniosl na kogos.Nie ma takich dokumentow i nie ma takiej osoby.
      Reszta to domniemania na bazie politycznych przepychanek.Swego czasu zaraz po
      wypuszczeniu Walesy z internowania bylem z 2 kolegami w Gdansku.Bylismy wowczas
      studentami.I na Rynku spotkalismy L.Walese wychodzacego z ksiedzem
      Jankowskim.Zebralismy autografy i porozmawialismy.Wowczas trzeba bylo nie lada
      odwagi aby to zrobic.Jakos ludzie nie kwapili sie do tego,choc byl Jarmark
      Dominikanski.A wiecie dlaczego,bo ludzie w wiekszosci sa tchorzami,chowaja sie
      za plecy innych, a najchetniej krytykuja tych co cos robili.
      My po tej rozmowie,bylismy sledzeni i w podziemiach dworca glownego jeden z
      kapusiow wskazal nas glowa 7 -mio osobowemu patrolowi milicji w pelnym
      rynsztunku.Zostalismy wylegitymowani.Na szczescie dowodzacy z dwiema gwiazdkami
      na pagonach wykazal sie duza doza trzezwosi i ludzkosci,bo doradzil nam po
      cichu,zebysmy jak najszybciej opuscili Gdansk,dla naszego dobra.
      Pytanie za dwa punkty: jesli Walesa byl kapusiem,to dlaczego nas sledzono i malo
      braklo wsadzono by do "suki" za sama rozmowe i podanie rak L.W.?
      Panie Lechu,wiem ze Pan czyta to co o Panu wypisuja i opinie internautow.Chyle
      przed Panem czola.Zrobil Pan wowczas wiele dla przyszlej Polski.A te gronko
      tchorzy probujacych Panu skoczyc do gardla dzisiaj w wolnej Polsce,niech Pan po
      prostu olewa.
      Znam paru takich co to Pana opluwaja, a sami maja zdjecia z dawnych czasow z
      "Kwachem".No bo tak wowczas wypadalo,zeby zrobic kariere.
    • jama314 Wszystko wskazuje na to że Kawaśniewski... 11.06.07, 21:33
      trzyma go teraz na króciutkiej smyczy...
      • on691 Re: Wszystko wskazuje na to że Kawaśniewski... 11.06.07, 21:41
        jama314 napisał:

        > trzyma go teraz na króciutkiej smyczy...

        no wiesz co?
        Nie porownuj wszystkich do siebie.
        Czasem chyba i bez kaganca pozwola Ci wychodzic?
    • stan561 Odmowa podjęcia współpracy przez Wałęsę z 1971 .. 11.06.07, 21:47
      Pokazcie mi jednego czlowieka ktory, obok JP2 przyczynil sie do obalenia
      komunizmu bardziej niz prezydent Walesa.
      T.
    • bezcenzury1 TW "Bolek" numer rejestracyjny GD 12535 11.06.07, 21:50
      "Z dokumentów wynika, że TW Bolek został zwerbowany jako agent SB 29 grudnia
      1970 roku przez starszego inspektora Wydziału II KWMO w Olsztynie kpt. E.
      Graczyka. Otrzymał pseudonim "Bolek" i numer rejestracyjny GD 12535. 8 lat
      później młody inspektor SB M. Aftyka dokonując analizy akt Lecha Wałęsy
      potwierdza w notatce służbowej fakt pozyskania agenta "Bolka" - na zasadzie
      dobrowolności.

      Aftyka nadmienia, że pierwotnym celem zwerbowania Wałęsy była konieczność
      rozeznania środowiska ludzi wrogo działających w czasie i po wypadkach
      grudniowych 1970 roku w Stoczni Gdańskiej. Z notatki Aftyki wynika m.in.,
      że "Bolek" podejmował próby dotarcia z donosami do sekretarza komitetu
      wojewódzkiego partii oraz do komendanta wojewódzkiego MO.
      W roku 1971 inne źródła (jak te zawarte w aktach delegatury UOP w Gdańsku)
      miały potwierdzić, że "Bolek" donosił m.in. na pracowników Wydziału W-4 Stoczni
      Gdańskiej: Jasińskiego, Kantora i Popielowskiego jako tych, którzy podburzali
      załogę do podjęcia akcji strajkowej wobec narastającego protestu stoczniowców
      szczecińskich.
      Wróćmy jeszcze do raportu Aftyki. Dowiadujemy się z niego, że na skutek
      donosów "Bolka" SB założyła kilka spraw. A także o tym, iż "Bolek" dał się
      poznać jako osobnik zdyscyplinowany i chętny do współpracy. Za przekazane
      informacje był wynagradzany i owo wynagrodzenie pobierał bardzo chętnie... W
      raporcie jest wymieniona suma za określony okres donosicielskiej służby: 13 100
      złotych.
      O agenturalności Wałęsy i pobieraniu za to wynagrodzenia pisała prasa polonijna
      w Stanach Zjednoczonych. Można było przeczytać m.in. o poświadczeniu sygnowanym
      przez "Bolka", w którym kwituje odbiór 1500 złotych od agenta SB. Pokwitowanie
      nosi datę 18 stycznia 1971 r. Polonusi mogli się dowiedzieć, że spotkania
      z "Bolkiem" odbywały się m.in. w hotelu "Jantar" w Jelitkowie. Prowadzący go
      esbek odnotowuje, że "Bolek" pojawia się na tych spotkaniach punktualnie i
      chętnie udziela informacji.
      Całkiem niedawno napisano za oceanem: (...) Dla większości Polonii
      amerykańskiej jest Pan, panie Wałęsa, po prostu "Bolkiem". Taka jest smutna
      prawda.
      Jak dowiedział się Gierek?
      O agenturalności Lecha Wałęsy, zyskującego coraz większy rozgłos wobec wydarzeń
      na Wybrzeżu, było wiadomo KGB i wschodnioniemieckiej tajnej policji STASI -
      obie te agendy miały skserowane dokumenty polskiej SB. Jest więc rzeczą raczej
      pewną, że dane te są dziś zawarte w teczkach Wałęsy zarówno w Moskwie, jak i w
      archiwach b. NRD w Berlinie.
      Dziś wiemy, jak trafiły do Biura Politycznego partii w NRD. Otóż goszczącemu w
      Warszawie wysokiemu dygnitarzowi tamtejszego reżimu tow. Ullmannowi przekazał
      materiały dotyczące agenta "Bolka" tow. Michał Atłas, kierownik Wydziału
      Bezpieczeństwa i Organów Państwowych KC PZPR.
      O agenturalnym statusie Wałęsy wiedział Gierek. Jednym z dowodów tej wiedzy
      była informacja, pochodząca od ówczesnego komendanta głównego MO Kowalczyka
      (nie mylić z późniejszym komendantem głównym o tym samym nazwisku). Stało się
      to w okolicznościach, o których mi opowiadał naoczny świadek zdarzenia,
      ówczesny najbliższy doradca ekonomiczny Gierka, obecnie profesor, Paweł Bożyk
      Oto scenka, jaka rozegrała się w gabinecie I sekretarza na początku sierpnia
      1980 roku: w czasie rozmowy z wezwanym doradcą ekonomicznym melduje się
      komendant Kowalczyk z raportem o aktualnych wydarzeniach w Gdańsku. W pewnej
      chwili szef partii pyta: czy nadal wichrzy ten Wałęsa. Kowalczyk, zamierzając
      coś rzec, kieruje w wymowny sposób spojrzenie ku obecnemu Pawłowi Bożykowi
      Gierek daje gestem przyzwolenie, by komendant mówił. Z jego ust pada koronne
      zdanie: - Z Wałęsą sobie poradzą, gdyż od kilku lat jest on na garnuszku SB.
      W 21 lat po Sierpniu naczelny archiwista KGB Wasilij Mitrochin opublikował na
      Zachodzie tajne wyciągi z dokumentów sowieckich, które wykradł ze swojej
      niesławnej instytucji. W publikacji znalazła się notatka z 1981 roku o tym, że
      po internowaniu SB próbowała zastraszyć szantażem Wałęsę, przypominając mu, iż
      dostarczał informacji i pobierał za to pieniądze. Autor cytuje także meldunek
      gen. Kiszczaka do KGB, że Wałęsę skonfrontowano z jednym z jego byłych oficerów
      prowadzących i rozmowa ta została potajemnie nagrana. Owe informacje o agencie
      Wałęsie można znaleźć na stronie 928 polskiego wydania książki z 2001 roku
      Archiwum Mitrochina. KGB w Europie i na Zachodzie.
      Internowany w złotej klatce
      Nawiązując do internowania Wałęsy: w zaistniałej sytuacji cieszył się on
      podejrzanie wyjątkowymi przywilejami. Jakby się znalazł niemal w złotej
      klatce.. Z dokumentów, jakie są w posiadaniu Instytutu Pamięci Narodowej, można
      się dowiedzieć m.in. o tym, że żona Wałęsy miała możliwość odwiedzania go z
      dziećmi w dowolnym terminie. Koszty pobytu rodziny pokrywało państwo. Wałęsa
      mógł uprawiać sporty, łowić ryby, oglądać telewizję.
      Inny przywilej dotyczył zaspokajania przez SB jego potrzeb konsumpcyjnych.
      Przez cały okres internowania dostarczane mu były artykuły z tzw. Bazy
      Zaopatrzenia Specjalnego. W ciągu 7 miesięcy Wałęsa "zaliczył" samotnie lub w
      towarzystwie osób go odwiedzających następujące dobra konsumpcyjne: 85 butelek
      wódki, 35 butelek wina, 29 butelek koniaku i winiaku, 42 butelki szampana, 512
      butelek piwa. Dochodzi 638 paczek papierosów, a na liście frykasów figurują
      wędliny, ciastka itp. Jakież bogactwo wiktuałów w porównaniu ze zwykłym
      chlebem, wodnistymi zupkami i makaronowymi daniami, jakie stanowiły menu
      internowanego Prymasa Wyszyńskiego, a także warunkami, w jakich przebywali
      działacze "S" w obozach dla internowanych... Reżim zdawał się okazywać Wałęsie
      wdzięczność i pewnie wiedział, za co!
      Anna Walentynowicz czeka
      Gdy w latach 90. o agenturalności Lecha Wałęsy przypominała publicznie Anna
      Walentynowicz, onże zagroził, że pozwie ją do sądu. - Tylko na to czekałam! -
      powie po latach pani Anna. Nawiązywała m.in. do faktu, że SB zaaranżowała
      podwiezienie Wałęsy potajemnie motorówką Marynarki Wojennej, by ten wygaszał
      akcję strajkową. Nie było więc żadnego przeskakiwania przez płot czy mur w celu
      rzekomego podtrzymania strajku.
      Anna Walentynowicz, legenda "Solidarności", symbolizująca dorastanie duchowe i
      przemiany polskich środowisk robotniczych, kryształowo czysta, niejednokrotnie
      wypowiadała się publicznie o takiej czy innej postawie Wałęsy. Miała do tego
      prawo, jako że to właśnie w jej obronie wybuchł strajk w Stoczni Gdańskiej,
      który ona następnie podtrzymała z tysiącami stoczniowców. To od niej poczęła
      się "Solidarność". Gdyby nie jej działania, nie doszłoby do rozszerzenia i
      podtrzymania strajku, a tym samym niejaki Wałęsa pozostałby zwyczajnym
      elektrykiem.
      Uprawniona jako symbol "Solidarności" do bezkompromisowego działania, Anna
      Walentynowicz nie omieszkała postawić Wałęsie - w okresie jego kampanii
      wyborczej w 1995 roku - 17 pytań jako kandydatowi na prezydenta RP. Oświadczyła
      przy tym, iż bierze pełną odpowiedzialność za treść pytań i gotowa jest do
      przeprowadzenia dowodu prawdy przed sądem.
      Niektóre z ważnych pytań
      Czy pamiętasz, jak w styczniu 1971 roku przyznałeś, że na żądanie SB
      dokonywałeś identyfikacji uczestników zajść grudniowych z fotografii i filmu?
      Czy teraz możesz podać powody tych działań? Co zrobiłeś z 60 tysiącami dolarów
      nagrody szwedzkiej prasy, które miałeś przekazać na Panoramę Racławicką, lecz
      nigdy nie przekazałeś? Jak godziłeś katolicką moralność z głośnymi przygodami,
      o które żona robiła ci publiczne awantury w 1980 roku? Czy w 1981 roku byłeś
      informowany przez Prezydium Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, że
      Mieczysław Wachowski jest kapitanem SB? Czy Wachowski posiada Twoje zdjęcia ze
      wspólnych orgii i dlatego nie zareagowałeś na jego poczynania? Za jakie zasługi
      w obozie w Arłamowie przyznano Ci prawo polowania z Kiszczakiem? Czy pamiętasz
      swoją wypowiedź w Kongresie USA: "Lokujcie swoje kapitały w Polsce, bo na nędzy
      i g
      • 2.0tdci gdzie są te dokumenty ?;)))))) 11.06.07, 22:39
        a gdzie sie znajdują poniższe dokumenty?
        jeśli w IPN to dobrze, jeśli w imaginacji kilku wyautowanych,
        zgorzkniałych "działaczy" S którzy nie załapali sie na główną fale opozycji bo
        byłi zbyt konfliktowi i szkodzili po prostu ruchowi to po prostu żenada.

        bezcenzury1 napisała:

        > "Z dokumentów wynika, że TW Bolek został zwerbowany jako agent SB 29 grudnia
        > 1970 roku przez starszego inspektora Wydziału II KWMO w Olsztynie kpt. E.
        > Graczyka. Otrzymał pseudonim "Bolek" i numer rejestracyjny GD 12535. 8 lat
        > później młody inspektor SB M. Aftyka dokonując analizy akt Lecha Wałęsy
        > potwierdza w notatce służbowej fakt pozyskania agenta "Bolka" - na zasadzie
        > dobrowolności.
        itd itp......
      • szefunio1 Re: TW "Bolek" numer rejestracyjny GD 12535 11.06.07, 23:13
        "Z dokumentów wynika, że TW Bolek został zwerbowany jako agent SB 29 grudnia
        1970 roku przez starszego inspektora Wydziału II KWMO ..."

        Z tego wynikałoby, że "Bolkiem" nie był Wałęsa, tylko ktoś inny.
        Wśród opublikowanych przez Wałęsę dokumentów jest boweiem pochodzący z 1971, w
        który SB stwierdza, że Wałęsa odmówił współpracy.
        • 2.0tdci Re: TW "Bolek" numer rejestracyjny GD 12535 11.06.07, 23:19
          symptomatyczne jest milczenie zazwyczaj krzykliwych w takich sytuacjach
          Kaczyńskich, chyba przez skórę czują że sie dali wpuścić w kanał z tym Bolkiem.

          wstyd, panowie, wstyd.

          szefunio1 napisał:

          > "Z dokumentów wynika, że TW Bolek został zwerbowany jako agent SB 29 grudnia
          > 1970 roku przez starszego inspektora Wydziału II KWMO ..."
          >
          > Z tego wynikałoby, że "Bolkiem" nie był Wałęsa, tylko ktoś inny.
          > Wśród opublikowanych przez Wałęsę dokumentów jest boweiem pochodzący z 1971,
          w
          > który SB stwierdza, że Wałęsa odmówił współpracy.
      • wet3 Re: TW "Bolek" numer rejestracyjny GD 12535 13.06.07, 01:23
        Posiadam kopie tych wypocin Bolka.
    • z1234567 Teraz Bolek, to juz ci nikt nie wierzy - kapusiu.. 11.06.07, 22:25
      Teraz Bolek, to juz ci nikt nie wierzy - kapusiu.
      Z Donaldem, sobie "nocna zmiane" powspominajcie.
    • olias Odmowa podjęcia współpracy przez Wałęsę z 1971 .. 11.06.07, 22:30
      te Walentynowicze, Gwiazdy i Wyszkowskie to oni są już całkiem odmużdżeni z
      nienawiści. Jak umrą to będą alfabetem Morse'a butem o trumnę nadawać o
      agencie Bolku. Koniec, mózg się zaciął i ani w te ani we wte.
      A cały swiat powoli akcetuje że komunę obalili Czesi i Niemcy.
      • gregor_o7 głupota rodaków ich zgubi.................... 11.06.07, 23:45
        nie mamy żadnych osiągnięć naukowo-technicznych praktycznie brak polskich
        produktów o światowej renomie ze sportowymi osiągnięciami też kiepsko - nie
        jesteśmy żadnym czołowym mocarstwem - jedynie co mamy to JPII i Wałęsę . I
        "mądry" lud chce go upie..ć by nie było żadnego polskiego znanego światu
        bohatera.
        Super podejście - myślę że przy tego typu postawie czeka nas niechybnie w
        przyszłości kolejny rozbiór - i zaborcy napewno naukowo go uzasadnią tak jak to
        uzasadnili z rozbiorami z minionych wieków .
        • moon5 Re: głupota rodaków ich zgubi.................... 12.06.07, 01:46
          Walentynowicz określiła Wałęsę jako "agenta do kwadratu".
        • eti.gda Re: głupota rodaków ich zgubi.................... 12.06.07, 10:47
          gregor_o7 napisał:

          > nie mamy żadnych osiągnięć naukowo-technicznych praktycznie brak polskich
          > produktów o światowej renomie ze sportowymi osiągnięciami też kiepsko - nie
          > jesteśmy żadnym czołowym mocarstwem - jedynie co mamy to JPII i Wałęsę . I
          > "mądry" lud chce go upie..ć by nie było żadnego polskiego znanego światu
          > bohatera.
          > Super podejście - myślę że przy tego typu postawie czeka nas niechybnie w
          > przyszłości kolejny rozbiór - i zaborcy napewno naukowo go uzasadnią tak jak
          t
          > o
          > uzasadnili z rozbiorami z minionych wieków .

          Jeśli rozbiory - to optuję za Austrią. Ale czy oni bychcieli takie dziadostwo?
          Ale następca tronu jeszcze żyje...
          • wet3 Re: eti.gida 13.06.07, 01:26
            eti.gda napisał:


            > Jeśli rozbiory - to optuję za Austrią. Ale czy oni bychcieli takie
            dziadostwo?
            > Ale następca tronu jeszcze żyje...

            Tylko prawy dziad i zebrak z krwi i kosci moze takie podlosci i glupoty jak ty
            wypisywac!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka