maruda.r
12.06.07, 15:48
Pytany o motywy takiego działania odparł: "sądzą, że głowa państwa, czyli
osoba, która zajmuje to stanowisko na lata, jeszcze przynajmniej trzy i pół
roku, a daj Boże, żeby jednak znacznie więcej, w taki ostry konflikt, do
którego może tam dojść, nie wchodziła".
*****************************************
Te sprawy reguluje akurat Konstytucja, a nie gra w marynarza durnych braci.