pluto281
15.09.07, 17:45
Muszę przyznać, że dotychczas uważałem być może niesłusznie prof. Machcewicza
a jednego z tych pseudonaukowców IPN, którzy są przysięgłymi zwolennikami
polityki i praktyki działania PiS-u. O tym, że jednak tak nie jest przekonał
nie omawiany artykuł. Jest to głos zdrowego rozsądku: polityka historyczna
tak jednak nie polityka sensu stricte rządowa a tym bardziej ukierunkowana
partyjnie.Jest dla mnie,człowieka już starego, weterana wojny i AK nie do
przyjęcia, kiedy fałszuje się i wykorzystuje historię dla uzyskania doraźnych
korzyści politycznych, tak jak to miało miejsce np. z budową Muzeum Powstania
Warszawskiego , jedyną inwestycją warszawską ówczesnego prezydenta miasta
(skądinąd udaną i potrzebną- ale słuszna uwaga autora do do zakresu
ekspozycji)jak i hucznymi obchodami różnych rocznic i wydarzeń historycznych.
śmieszy mnie strojenie się obecnych polityków w piórka legionistów
Piłsudskiego, a także prawie że bojowników AK. Myślę, że przydałoby się więcej
skromności! W tych dniach widzę chęci wykorzystania także dla celów bieżącej
walki politycznej tragedii katyńskiej( mój ojciec też tam zginął) , bo jak inaczej
można ocenić spot wyborczy, pokazujący prezydenta Kwaśniewskiego podczas
obchodów w Katyniu. Nie wchodząc w ocenę samego wydarzenia, które miało
miejsce już dawno temu i było wtedy gorąco komentowane uważam to za co
najmniej niesmaczne.
Dlatego z większością postulatów profesora wypada się zgodzić. Upowszechnianie
historii i związanej z tym dumy i patriotyzmu jest niezbędne, ale historii
prawdziwej i to nie tylko tej naszych klęsk lecz także zwycięstw, jak choćby
przemian ostatniego siedemnasto-lecia, takich faktów jak bezkrwawe zakończenie
zniewolenia naszego kraju, wejście do NATO i UE- które są obecnie
oceniane jako klęska ! Przydałoby się także obiektywne ukazywanie historii XX
wieku jak np.: walki o niepodległość w czasach pierwszej wojny światowej
,organizacji i działania II RP, w tym roli PIłsudskiego i sanacji,genezy i
przebiegu kampanii wrześniowej 1939 roku, meandrów działania naszych władz
emigracyjnych w czasie drugiej wojny , wreszcie kwestii związanych z
przygotowaniem i wybuchem Powstania Warszawskiego. Także pierwszych lat
powojennych. Niestety nie wszystkie fakty historyczne pokazują nas w
najlepszym świetle, a w każdym razie wymagają także krytycznej oceny, co wcale
nie umniejsza ich znaczenia. Myślę, że przykładem właściwego podejścia do
tematu może być działalność prof. Normana Daviesa, wielkiego przyjaciela
Polski i propagatora naszej historii.
Dziękuję prof. Machcewiczowi z rzetelną opinię!