pwoj11 Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 09:54 GRATULACJE!!!!!!! człowieku idź dalej drogąktórą wybrałeś a gwarantuję ci że za rok czy dwa bedziesz zarabiał minimum 20k na rok! Wreszcie pokazala się osoba która pokazuje że zwykły prosty człowiek w Anglii może dojść do czegoś uczciwą pracą która nie chańbi! Wszystkim pieniaczom, krytykująycm tego Pana proponuję się przejechać po małych miastach (miasteczkach i wsiach ) w Polsce i zobaczyć oc robią tam ludzie - gwarantuję przerażenie murowane! Ciekawe jakie perespektywy mają ludzie pokroju głownego bohatera w Polsce - żadne!!!! Praca za 3-4 zlote na godzinę!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
financial_manager Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 10:33 kolejna historia swiadczaca o tym, ze Polacy to kombinatorzy i oszusci. Chyba tym, ze tak sie stara w pracy, chce odwrocic uwage od faktu, ze oszukuje council i wyludzil mieszkanie. Szkoda gadac. Tylko tak dalej i wiecej takich nieudacznikow to na pewno opinia o Polakach za granica sie poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
athandavan Jakby Angole nie wyludzali.... 21.09.07, 10:46 znam na peczki takich Anglikow ktorzy w ten sposob otrzymuja mieszkania i pomoc socjalna. Jak to sie nazywa? Kreatywnosc? Nie rozumiem dlaczego w stosunku do Polakow krtyka musi byc stokroc surowsza? Moze to wynika z jakis kompleksow? Ze Polak jak nie bedzie pracowal 150% wiecej niz inni i usmiechal sie na prawo i lewo to nic mu sie nie nalezy, nic nie osiagnie? Ktos sie strasznie przyzwyczail widocznie do latki Murzyna Europy. I trudno mu myslec inaczej... Radze zmienic punkt widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba To nie jest ZADNE wyludzanie, bo UK to nie polska 21.09.07, 15:33 bida! Tu lokale gminne (zle je nazwano w artykule "socjalnymi", bo to odpowiednik dawnego polskiego KWATERUNKU)przysluguja KAZDEMU legalnemu mieszkancowi UK (w przypadku Polakow po roku czy pol roku stalego rejestrowanego zatrudnienia, a wiec po osiagnieciu prawa do wszelkich swiadczen), ktorego nie stac na kupno domu czy mieszkania, tj. obecnie jak sadze, gdy uzyskuje zarobki ponizej 30-40,000 rocznie. Z ta roznica, ze bezrobotni i emeryci z chuda pensyjka nawet i niskiego czynszu nie placa. Reszta placi na ile ich stac i maja tu w gminach jakies skomplikowane na to przeliczniki - ktos kiedys mi pokazywal, ale mnie - niestety - to nie dotyczy: mam za wysokie zarobki...brutto;) Odpowiedz Link Zgłoś
topek2000 Re: Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 10:49 > kolejna historia swiadczaca o tym, ze Polacy to kombinatorzy i > oszusci. Chyba tym, ze tak sie stara w pracy, chce odwrocic uwage od > faktu, ze oszukuje council i wyludzil mieszkanie. Szkoda gadac. > Tylko tak dalej i wiecej takich nieudacznikow to na pewno opinia o > Polakach za granica sie poprawi. Dlaczego wyludzil? Miala sie przeprowadzic do niego zona i corka. Potem sie dowiedzial, ze sie nie przeprowadza. Ty bys oczywiscie na jego miejscu poszedl do urzedu i powiedzial, zeby Ci odebrali bo nie przystoi? Taki jestes krysztalowy? Odpowiedz Link Zgłoś
dr_diesel A JAKA przed nim przyszłość???? 21.09.07, 10:59 Przy jego kreatywności to raczej dalej na szczocie... Żona nie chciała do tego luksusu??? To jakim On jest człowiekiem? Odpowiedz Link Zgłoś
daga_1 Re: A JAKA przed nim przyszłość???? 21.09.07, 11:44 Normalna. Będzie pracował, żył sobie spokojnie, moze pozna kogoś normalnego,jak on i tyle.Czy do wszystkiego trzeba dorabiać jakąś ideologię. Odpowiedz Link Zgłoś
kraktoo Re: A JAKA przed nim przyszłość???? 21.09.07, 23:33 daga napisala: Będzie pracował, żył sobie spokojnie, moze pozna kogoś normalnego,jak on i tyle. najpewniej spotka drugiego chlopaka, jeden juz sie zglosil ponizej Odpowiedz Link Zgłoś
topek2000 Re: A JAKA przed nim przyszłość???? 21.09.07, 11:55 dr_diesel napisał: > Przy jego kreatywności to raczej dalej na szczocie... > Żona nie chciała do tego luksusu??? To jakim On jest człowiekiem? A co cie to zwisie obchodzi jaka go przyszlosc czeka? Kazdy musi miec doktorat na cambridge? Z artykulu wynika, ze jest szczesliwy i zyje sobie spokojnie. Albo mu zazdroscisz spokoju, bezpieczenstwa socjalnego i wzglednego zadowolenia w zyciu albo jestes menda za darmo. Taka ktora pusci rzyga na kogos innego zeby sie lepiej poczuc Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba On robi "turystyke" w lokalnym college'u 21.09.07, 15:38 A wiec facet nie spi, co sie mu chwali. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba A CZYTAC "wielki boss" juz nie potrafi? 21.09.07, 15:37 Facet studiuje turystyke w miejscowym college'u; z brytyjskim dyplomem (choc to nawet nie licencjat, ale - jak by nie bylo - najwyzszy stopien "krajowo uznawanych" kwalifikacji zawodowych) nie zarobi mniej nizli brytyjska srednia krajowa:) A przeciez dostep do nauki na tym sie nie konczy - moze ja kontynuowac az po doktorat chocby on line w Open University:) Odpowiedz Link Zgłoś
mczimoch Ladny z Ciebie chlopak 21.09.07, 11:01 Czesc Piotrek, ja tez kiedys mialem zone, a teraz jestem w Londynie i chetnie bym Cie poznal. Co Ty na to? Moj e-mail: tszabo77@yahoo.co.uk Odpowiedz Link Zgłoś
apple30 Re: Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 11:11 Witam, gratuluję Panu odwagi, bo niestety nie każdy ma odwagę mówić jak zarabia na wyspach a Pan jest jeszcze z tego dumny i doceniony w swojej pracy. Życzę wszystkiego dobrego i mam nadzięję, że niedługo zamieni Pan szczotke i wiaderko na biurko i zarobi Pan więcej może na nową rodzinę:) Serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ml130676 Wielki szacunek... 21.09.07, 11:12 Człowiek nie wstydzi się swojego wykształcenia ani wykonywanej pracy. Tam "u Angoli" nie ma takiego zapyziałego myślenia, że magister to ktoś, a sprzątaczka to zero. Oni już dawno nauczyli się, że muszą być ludzie do brudnej fizycznej pracy, a nie sami absolwenci Oksfordu. Absolwent Oksfordu zaś zdaje sobie sprawę, że gdyby nie taki polski czy inny robotnik, to utonąłby we własnym gó..e, więc chyli czoło przed człowiekiem pracy. Bedąc w Niemczech wiele lat temu zauważyłam, że u nich nie mówi się głośno, tak jak w Polsce, że dany zawód jest uwłaczający albo ośmieszający daną osobę. Tam szambiarza, sprzątacza, kasjerkę w sklepie traktuje się normalnie, a nie z góry, jak to u nas bywa, a potem wszyscy na gwałt rzucają się na uczelnie, byle coś skończyć i mieć "wyższe", bo to obciach być po zawodówce. A przecież jakaś równowaga musi być. A "u nasz w Polszcze" to sami magistrzy po zarządzaniu się produkują, a tak mało kto pracuje potem w swoim zawodzie. Bez sensu, że wykształcenie wyższe rodzi się z naszych kompleksów, a nie rzeczywistego zainteresowania danym kierunkiem. Jest to oczywiście w 80 procentach wina polskich pracodawców, którzy szukają stolarza z dyplomem inżyniera, sprzątaczki po pedgogice, a do zwykłego biura najchętniej z doktoratem. Sama padłam ofiarą tzw. rekrutacyjnego chama, który dał ogłoszenie do gazety, iż zatrudni sekretarkę. Ja właśnie taką szkołę skończyłam, do tego miałam jeszcze tego nieszczęsnego magistra, ale to już raczej "oprócz", a nie przede wszystkim. Pan ów, ordynator stołecznego szpitala, wyśmiał najpierw uczelnię, którą skończyłam (wszystkie szkoły wyższe poza Akademią Medyczną uznał za gó..ane, dosłownie), potem kierunek, a na koniec dodał, że do niego CV wysyłają ludzie z doktoratem, więc co ja tu w ogóle robię! Pan ten oferował pracę w zapyziałym sekretariacie za 1000 zł brutto miesięcznie. Zachowywał się, jak typowy zakompleksiony Polaczek. Zero szacunku, za to pełna arogancja i wywyższanie się, przy okazji skrytykował polskie szkolnictwo, a na sam finał powiedział: powiadomię panią albi nie powiadomię,żegnam. Podobne chwile przeszłam parę lat wcześniej próbując zdobyć pracę w biurze pewnej spółdzielni mieszkaniowej, w wydawnictwie etc. Kiedy pytam ludzi wyjeżdżających na Zachód do pracy, jak wyglądają ich interviews, nigdy nie słyszę, że ktoś ich obraził, zadał im niewygodne pytania, czy też wybrzydzał na płeć, wiek lub poziom wykształcenia. W Polsce nie ma jeszcze tego poziomu kultury pracy, więc trudno się dziwić, że ludzie stąd wieją w poszukiwaniu lepszego życia. Moi, nieliczni już, pozostali w Polsce znajomi, tyrają za grosze bez umów o pracę albo za najniższe stawki, bo pracodawcy oszczędzają na ZUS-ie. To norma. Nie ma szans na kredyt mieszkaniowy czy chociażby pożyczkę na samochód, jak się wykazuje w dochodach najniższą krajową. Są jeszcze tacy kombinatorzy, którzy zatrudniają ludzi na 1/4 etatu, człowiek żyć musi, więc zarabia, dostając do ręki nawet przyzwoite pieniądze, ale na emeryturę będzie musiał chyba pracować nie 40 ale 4x40. Do tego zero płatnych urlopów i zapieprz od rana do wieczora. Ile lat można wytrzymać taką wegetację? No, ile? Popieram wyjazdy młodych za pracą, nawet na Grenlandię. Jak nas tu niewielu zostanie, to może taki jeden z drugim, krwiopijca, pracodawca z bożej łaski, zastanowi się nad sobą i wpadnie wreszcie na to, że pracownikowi należy się szacunek, godziwe warunki pracy i płaca, która nie wywołuje ataku śmiechu na przemian ze złością i żalem. Może jakiś kolejny rząd, zamiast zajmować się prywatnymi animozjami i ustalaniem kolejnych podwyżek dla siebie samych, zrobi coś wreszcie, aby człowiek był człowiekiem, a nie wołem roboczym albo emigrantem. Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly_siewca_pesymizmu Re: Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 11:14 Ale wy pitolicie. Ma gość pracę, jest szczęśliwy a tutaj wszyscy z zawiści albo z jakiejś takiej polskiej zasady muszą go gnoić. Różnica jest taka, że tam dostał dyplom, bo zauważono nawet starania takiego prostego sprzątacza, tam motywuje się pozytywnie. U nas nikt by go nie pochwalił za wykonaną robotę, co najwyżej ktoś by się przeszedł po obiekcie i celowo doszukiwał dziury w całym. U nas potrafi się tylko gnoić, dołować i niszczyć. Taka mentalność Odpowiedz Link Zgłoś
aga.r1 Re: Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 11:28 (...).- Ojciec nie żyje, a do matki nie miałem czasu zadzwonić. Prawda jest taka, że jak dostałem ten certyfikat, to się nie chwaliłem. A potem sobie myślę - komu? Akurat przeglądałem internet, zobaczyłem reklamę "Gazety Wyborczej" i pomyślałem, że wam powiem.(...) A do gazety na wywiad to miałeś czas? Synuś niezły pogratulować!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikdaklik Re: Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 11:42 facet jest zlodziejem a wszyscy mu gratuluja dostal mieszkanie socjalne dla rodziny a mieszka sam i sie rozwiodl po prostu okrada innych uczciwych a tytul mistrza swiata nic nie zmienia Odpowiedz Link Zgłoś
krasnal44 Jakbym słyszał Halamę z kurczakami 21.09.07, 12:03 Wywiad to jak skecz z Halamą w roli głównej. Odpowiedz Link Zgłoś
topek2000 Re: Jakbym słyszał Halamę z kurczakami 21.09.07, 12:06 > Wywiad to jak skecz z Halamą w roli głównej. Tzn zaskoczylo Cie to, ze sa prosci ludzie i udzielaja odpowiedzi intelektualnie niemeczacych? Otaczasz sie sami czlonkami MENSY (nie mylic z niemiecka stolowka) po 3 fakultetach? Odpowiedz Link Zgłoś
prababka44 Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 12:15 Strrraszne niektore komentarze.Typowe dla naszych polskich braci .. ....Prawdopodobnie automatycznie wszyscy dostali te certyfikaty, poniewaz cala firma zostala the best... Chlopak =robi swoje= , o co spiewał Wojtek Mlynarski ... www.30rock.biz/2007/08/25/iss-facility-services-usugi-dla-firm/ Odpowiedz Link Zgłoś
beztroska Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 12:21 a mówią, że to baba jest od sprzątania, bo facet nie potrafi Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_drwiacy_szyderca Polski pachołek robi "karierę" na poziomie plebsu 21.09.07, 12:36 faktycznie powody do dumy Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba A na jakim poziomie moze robic kariere raptem 21.09.07, 15:40 po zasranej polskiej zawodowce i bez jezyka? Niemniej facet zaczal studia w lokalnym college'u. A potem bedzie mial droge otwarta az po doktorat:) Odpowiedz Link Zgłoś
oligiusz Re: Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 12:42 Jak milo poczytac o czyms normalnym... szkoda, ze nie w Polsce... pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
g0dfather Forrest Gump:D 21.09.07, 12:54 Jakbym czytał Forresta Gumpa;)Wypisz wymaluj Forrest:D Wszystko się dzieje samo, od zera do bohatera, tylko patrzeć jak otworzy firmę krewetkową:D Najlepszy tekst: ona nie lubi wyspy, no to wzięliśmy rozwód:D Odpowiedz Link Zgłoś
juesej GW lubuje się w poniżaniu Polaków 21.09.07, 13:08 Każda taka wiadomość trafia na łamy koszernej. Czy ktoś widział Żyda pracującego w charakterze sprzątacza? Odpowiedz Link Zgłoś
zezul123 Re: GW lubuje się w poniżaniu Polaków 21.09.07, 13:24 a jak tak to coś wygram? Odpowiedz Link Zgłoś
szokinson Kij w mrowisko:) 21.09.07, 13:39 Hehe jak czytam wynurzenia sprzątaczy, zmywakowców i innych kórzy myślą że robią karierę i są kimś zagranicą (szczególnie jeśli pracują w zawodach których w Polsce by nigdy nie wykonywali bo to obciach), to muszę wam dac pewne porównanie:) Załóżmy że zaczynają przyjeżdzać do nas jacyś uchodźcy np. z Somalii czy Darfuru, i zaczyanają pracować w pracahc które w Polsce sa z najniższej półki, jak właśnie sprzatanie kibli dajmy na to:) I zarabiają za to 600 złotych na rękei co okazuje się zę są szczęśliwi, przecież za to moga kupić np. furę taniego żarcia które u nich jest dobrem poszukiwanym i rzadko dostepnym i co na swoich forach zaczynają pisać jak to w Polsce dobrze, jacy to debile zostają w Somalii a oni tu żra jak królowie:) W swoim mniemaniu są szczęsciarzami kims lepzym niż ich rodacy w starym kraju ale w Poslce są tylko nędznymi czyścicielami kibli i niczym więcej. Tak samo jest z większością (bo są wyjątki i je się właśnie powinno promować)naszych Polaków na Wyspach. Są na samym dnie brytyjskiego społeczeństwa, które jest bardzo klasowe ale o tym nie wiedzą, i to że z dobrego wychowania Angole ich poklepuja po ramieniu i mówią how are you to nie znaczy że chcieliby aby ich syn ożenił się taką np. polską sprzątaczkę. Przypuszczam że dopiero w trzecim pokoleniu polscy emigranic dostąpią pozycji przynajmniej Hindusów bo na razie są na tym samym etapie co Murzyni. Nawet Arabowie z reguły mają własne sklepy czy knajpki, Polaczki harują za grosze (jak na Anglię) i nie ma się co podniecać że jak przyjdą z tym do Polski to mogą "rządzić". To że kupią tam sobie kompa, stare auto czy mają domek z socjalu to znaczy tylko tyle że ciesza się z marnych rzeczy które byle rodowity Angol ma od ręki praktycznie. Czy stać ich będzie na leczenie w prywatnych klinikach (państwówka to szajs), na posłanie dzieci do prywatnej szkoły (publiczne to syfiarnia) i na kupno porżadnego domu na własnośc? Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Ja widzialem. W Dublinie:) Bo sa i glupi 21.09.07, 15:50 Zydzi, choc - jak sadze - najglupszy Zyd takich jak ty Polakow w US na glowe inteligencja bije:) Odpowiedz Link Zgłoś
malakobietka Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 13:31 No i fajnie. W normalnych krajach tak to dziala, ze jest miejsce dla kazdego i dla profesora i dla biznesmena i dla sprzatacza. Taki dyplom podejrzewam moze zmotywowac osoba o jego poziomie inteligencji (bez obrazy) do jeszcze lepszej pracy i wydajnosci a o to pracodawcy chodzi. Na jego miejscu tylko nie chwalilabym sie tak tym domkiem, bo dostal go ze wzgledu na przyjazd rodziny, a rodzina nie przyjechala, w dodatku sie rozwiodl. Moze sie to skonczyc kara za wyludzenie od councilu... Mimo wszystko zycze powodzenia, bo na tym swiecie powinno byc miejsce dla KAZDEGO, nie uwazam jednak ze jest to temat na 1 strone GW... Odpowiedz Link Zgłoś
ewula_cool Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 13:33 Gratuluje temu Panu samozaparcia i wiary w siebie, ciezkiej pracy, odwagi i nie wstydzenia sie tego gdzie sie pracuje i co sie robi.Wielu ludzi pracuje na podobnych stanowiskach i sa zadowoleni i szanowani w pracy. Gazecie zas dziwie sie, ze promuje ludzi ktorzy najzwyczajniej w swiecie sa kombinatorami! szlag mnie trafia jak slysze ze ktos ma fikcyjna zone i dzieci w UK pobiera na nich socjal (jeszcze nie napisano o tym, czy ww. Pan zapomnial sie o to upomniec?) a malo tego dostal mieszkanie socjalne ktore jak wiadomo nalezy sie osobom o niskich zarobkach najczesciej z cala rodzina. Szlag mnie trafia ze wiekszosc z nas pracuje w UK i zyje bez kombinowania i odprowadza podatki aby utrzymac tych ktorzy ktorzy naciagaja panstwo. Niedobrze mi sie robi wiedzac ze wielu z nas pracuje i placi duze pieniadze splacajac mortgage albo wynajmujac dom po to by zyc w takich warunkach jak ww. bohater. a jeszzce gorsze jest to ze Gazeta to promuje!!! "czemus biedny? bos glupi!" Odpowiedz Link Zgłoś
zdr1 Polskie sukcesy w UK ;) 21.09.07, 13:36 No to gosciu zrobil kariere, nie ma co, a jaki zadowolony! :) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba W Polsce i takiej by nie zrobil:) 21.09.07, 15:44 Przeciez przez minimum 10 lat pracy w Polsce NIKT go nie pochwalil, zadnego dyplomu - nawet zbiorowego - nie dal, ze o przydziale DOMKU z kwaterunku juz nawet nie wspomne... A poza tym facet uczy sie w college'u - angielskiego i turystyki ZA DARMO. Nie wiesz kto by mu to w Polsce zafundowal? Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha75 ja tylko jedno... 21.09.07, 13:37 przeczytalam artykul, przeczytalam komentarze. Fakt kariera to zadna - sprzatacz ("dol drabiny spolecznej, zero ambicji itd..."). Nie wszyscy chca byc managerami i zarzadzac milionowymi budzetami dla zimnych korporacji. On ma prace, i lubi to co robi, a co jest naprawde wazne firma nie przeszkadza mu jej wykonywac. Tylko go motywuje. Facet czuje sie szczescliwy - nie zazdrosscie mu i nie wytykajcie mu. Jaki dym sie zrobil w mediach gdy sie okazalo, ze nasza polska srebrna medalistka z Seulu bodajze w podnoszeniu ciezarow jest w anglii i pracuje w sortowni smieci... I co powiecie ambitni managerowie? Nic nie osiagnela? Leniwa? NIE, NASZE KOCHANE PANSTWO nie bylo nia zainteresowane. Zrobila swoje, zdobyla medal, miala swoje 5 minut. I poszlo.... Chce tylko powiedziec jedno. Pracowalam w Polsce 7 lat. ZADEN z moich szefow ani jeden raz nie podziekowal mi za moja prace. Ani jeden raz nie przeprosil mnie gdy popelnil blad. Jestem tutaj (UK) prace mam fajna. mam szanse na awans... I nie uwazam sie za nieudacznika. Dawalam szanse polskim pracodawcom 7 lat. I nie mieszkalalam w pipidowie, tylko duzym miescie. Postanowilam zmienic miejsce. A tym co pisza jakim to nieudacznikiem i ofiara trzeba byc zeby pojachac radze na zimno przekalkulowac z czym wiaze sie decyzja o wyjezdzie, z jakimi kosztami finansowymi, emocjonalnymi. To mili Panstwo, odwaga. A wy nazywajcie sobie to jak chcecie. Odpowiedz Link Zgłoś
szokinson kij w mrowisko:) 21.09.07, 13:42 Hehe jak czytam wynurzenia sprzątaczy, zmywakowców i innych kórzy myślą że robią karierę i są kimś zagranicą (szczególnie jeśli pracują w zawodach których w Polsce by nigdy nie wykonywali bo to obciach), to muszę wam dac pewne porównanie:) Załóżmy że zaczynają przyjeżdzać do nas jacyś uchodźcy np. z Somalii czy Darfuru, i zaczyanają pracować w pracahc które w Polsce sa z najniższej półki, jak właśnie sprzatanie kibli dajmy na to:) I zarabiają za to 600 złotych na rękei co okazuje się zę są szczęśliwi, przecież za to moga kupić np. furę taniego żarcia które u nich jest dobrem poszukiwanym i rzadko dostepnym i co na swoich forach zaczynają pisać jak to w Polsce dobrze, jacy to debile zostają w Somalii a oni tu żra jak królowie:) W swoim mniemaniu są szczęsciarzami kims lepzym niż ich rodacy w starym kraju ale w Poslce są tylko nędznymi czyścicielami kibli i niczym więcej. Tak samo jest z większością (bo są wyjątki i je się właśnie powinno promować)naszych Polaków na Wyspach. Są na samym dnie brytyjskiego społeczeństwa, które jest bardzo klasowe ale o tym nie wiedzą, i to że z dobrego wychowania Angole ich poklepuja po ramieniu i mówią how are you to nie znaczy że chcieliby aby ich syn ożenił się taką np. polską sprzątaczkę. Przypuszczam że dopiero w trzecim pokoleniu polscy emigranic dostąpią pozycji przynajmniej Hindusów bo na razie są na tym samym etapie co Murzyni. Nawet Arabowie z reguły mają własne sklepy czy knajpki, Polaczki harują za grosze (jak na Anglię) i nie ma się co podniecać że jak przyjdą z tym do Polski to mogą "rządzić". To że kupią tam sobie kompa, stare auto czy mają domek z socjalu to znaczy tylko tyle że ciesza się z marnych rzeczy które byle rodowity Angol ma od ręki praktycznie. Czy stać ich będzie na leczenie w prywatnych klinikach (państwówka to szajs), na posłanie dzieci do prywatnej szkoły (publiczne to syfiarnia) i na kupno porżadnego domu na własnośc? Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Pieprzysz. Polscy lekarze, naukowcy i architekci 21.09.07, 15:47 JUZ sa w czolowce zarobkow na Wyspach. A gdy masz dyplom z uczelni Rydzyka czy podobnej wsiowej "uczelni", a do tego jeszcze zadnych ambicji, inwencji i pomyslunku, to istotnie bedziesz gary zmywal - na swoje wlasne nieudacznika zadanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
zdr1 Re: Pieprzysz. Polscy lekarze, naukowcy i archite 21.09.07, 15:50 onufry.zagloba napisał: > JUZ sa w czolowce zarobkow na Wyspach. Ciekawe od kiedy to naukowcy, nawet na wyspach, sa w czolowce zarobkow? Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Od kiedy na Wyspach istnieje uslugowka dla 21.09.07, 15:59 przemyslu i w ogole biznesow, a wiec - na dobra sprawe - juz od jakis dwudziestu lat:) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba PS: A poza tym profesorska placa to minimum 70,000 21.09.07, 16:04 To prawie trzykrotna srednia krajowa, z kredytem na dom zadnych klopotow - trzeba tylko cokolwiek soba reprezentowac, a nie szukac w UK pracy akademickiej z zerowa liczba publikacji (lub publikacji polskojezycznych, co na jedno wychodzi) na koncie:) Odpowiedz Link Zgłoś
kraktoo Re: to ty Pieprzysz. 22.09.07, 01:34 po "wsiowym" KULu mozna nawet zostac Papiezem..:) Odpowiedz Link Zgłoś
zdr1 Re: ja tylko jedno... 21.09.07, 13:45 agniecha75 napisała: > Chce tylko powiedziec jedno. Pracowalam w Polsce 7 lat. ZADEN z moich szefow > ani jeden raz nie podziekowal mi za moja prace. Ani jeden raz nie przeprosil > mnie gdy popelnil blad. Tam, HR-owcy sa tego uczeni, a tak naprawde maja do ludzi taki sam stosunek jak tutaj. Dali gosciowi papierek i teraz sie cieszy i bedzie zachrzanial jeszcze dwa razy tyle za 900 funciakow, zeby w przyszlym roku tez dostac taki papierek, ktory pewnie zreszta dostaje co trzeci pracownik. Kupili mu za to chociaz jakas wycieczke, nie mowiac juz o samochodzie? Jak na mistrza swiata to kiepsko. Odpowiedz Link Zgłoś
galan12 oraz złoty medal dla POLSkiej babci klozetowej !!! 21.09.07, 14:04 oraz złoty medal dla POLSKIEJ babci klozetowej !!! Odpowiedz Link Zgłoś
adato :-) Zrobili z niego idiotę a nie mistrza!!!! :-) 21.09.07, 14:05 Mieszkam na Wyspach i też pracowałem w ISS. KAŻDY pracownik tej firmy otrzymał taki durny dyplomik z jego imieniem i nazwiskiem :) Jeżeli ten koleś uważa, że ktoś zauważył jego ciężką pracę i dał mu za to dyplom - grubo się myli.. Jeśli to prawda, że polazł z tym świstkiem do Citizen Advice Bureau oznacza to, że mamy do czynienia z totalnym przygłupem....:) jego manager mówiąc mu o oprawieniu dyplomu w ramkę po prostu z niego polewał.. :) Firma ISS ma oddziały na całym świecie. angielska placówka okazała się z nich wszystkich najlepsza i stąd ten tytuł mistrza świata :) to wszystko jest napisane na tym debilnym dyplomie:) ten typ nawet nie potrafi tego przeczytać:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba A TY jakim cudem z angielskim robiles za 21.09.07, 15:42 sprzatacza? Czyzbys naprawde byl taki rzadki dupek, na jakiego w swym poscie wygladasz? Odpowiedz Link Zgłoś
rynekpl Re: :-) Zrobili z niego idiotę a nie mistrza!!!! 21.09.07, 23:22 Niekoniecznie idiote. Pracuje w tej firmie i prawda jest, ze wszyscy dostali takie papierki. To czesc tutejszych "obrzadkow" majacych chyba przypomniec tym na dole, ze ci na gorze o nich "mysla i doceniaja". Jak kto to odbierze, to jego sprawa. Facet sie ucieszyl, punkt dla "gory". My (pracuje z samymi Anglikami) zastanawialismy sie ile kasy poszlo na wycieczke i zlot panstwa "menedzmentu" w celu ogloszenia tak "donioslych" faktow i czy nie szkoda jej (kasy) na druk i wysylke tych dyplomow. Przyklad z artykulu pokazuje, ze jednak nie szkoda. Przy okazji chcialbym odniesc sie do kilku spraw poruszonych w tak licznych polemikach. Mieszkam z rodzina w UK ok. 2 lat, pracuje jako sprzatacz pociagow. Zarobki to 8 funtow na godzine czyli troche ponad 1000 netto miesiecznie. Zona pracuje 12 godzin tygodniowo w domu opieki, wiecej nie moze bo mamy male dzieci. Wynajmujemy 3-sypialniowy domek z ogrodkiem, garazem, etc. Nie socjal, chociaz pewnie nie byloby z tym klopotow. Chcielismy jednak sami zdecydowac gdzie i jak bedziemy mieszkac i gdzie do szkoly pojda nasze dzieci (syn chodzi do szkoly a corka do przedszkola). Dostajemy tzw. benefity na dzieci i cos tam jeszcze, w sumie wychodzi tego ok. 850 funtow miesiecznie. Zyjemy na takim samym poziomie jak przedtem w Polsce. Roznica polega na tym, ze w Polsce moja zona (filolog po UW) zarabiala ok. 1700 zl dojezdzajac do pracy ok. 20 km( z warszawskiej Pragi na Okecie) co bylo dobra pensja. Ja natomiast, jako kierownik w malej firmie zadko bywalem w domu i wyciagalem ok. 2500 zl. Mieszkanie w W-wie (wynajem, nie chcielismy mieszkac z "dziadkami") utrzymanie dwoch aut (w tym kredyt), prywatne przedszkole dla syna (w panstwowym nie bylo miejsc w promieniu 10 km), itd. Zostawalo niewiele, nie mowiac o zyciu rodzinnym, ktorego prawie nie bylo z braku czasu. Teraz po 8 godzinach wracam do domu (pracuje w dzien na jedna zmiane), zona zajmuje sie domem i dziecmi (mamy juz troje) a samochody kupilismy za gotowke. Obecnej pracy nie traktujemy jako szczyt marzen, to prawda, zapewnia ona jednak ( wraz z benefitami) SPOKOJNE i w miare dostatnie zycie. Nasz syn (6 lat) jest zapraszany do angielskich kolegow, sam tez ich do nas przyprowadza (bariera jezykowa prysla po pierwszym roku pobytu tutaj). Ja czasem ide z kumplami z pracy do pubu. Nie czujemy sie wyalienowani. Mysle, ze do czasu pojscia dzieci do sredniej szkoly nasz status materialny i spoleczny zmieni sie na lepsze. Rozgladamy sie za zajeciem na miare naszych mozliwosci, lecz bez zbytniej nerwowosci. Czesta zmiana pracy chyba nigdzie nie jest dobrze widziana, wiec chcemy dobrze trafic. Nie bede wspominal tutaj o roznicach w traktowaniu robotnika, zwiazkach zawodowych, ktore (o dziwo) zajmuja sie tym co maja w statucie, internetowo-pocztowej obsludze przez wiekszosc urzedow i bior, wyplatach o czasie i tym podobnych sprawach, o ktorych w Polsce mozna pomarzyc. Jest tez sporo negatywnych zjawisk, np. poziom nauczania w szkolach panstwowych, opieka zdrowotna (choc wg mojej zony lepsza niz w Polsce a rodzila tutaj), alkoholizm mlodocianych i ich niechec do ksztalcenia sie, itp. Nie mieszkamy w raju. Ale, zanim w Polsce nie bedzie chociaz tak "kiepsko" jak tutaj, to nie wracamy. Uklony dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Rynek! Posluchaj dobrtej rady! 21.09.07, 23:58 Ten "socjal" to odpowiednik dawnego polskiego KWATERUNKU - masz wybor domu: stajesz w kolejce w housing swojej gminy i glosujesz poprzez internet - co tydzien sa oglaszane oferty z opisem, adresem i fotkami, typujac taki domek jaki ci odpowiada (a przy trojgu dzieciach to tez minimum 3 sypialnie, a moze i 4 - zalezy od roznicy w wieku dzieci). I masz don podobne prawa jak do b. kwaterunku - zwracaja ci za ulepszenia, mozesz budowac garaz, basen etc (choc gminy o zgode trzeba sie spytac), gdy trzeba dokonaja napraw, nawet trawe ci skosza i drzewa podetna; ba, nawet twoje dzieci moga po waszym zgonie (a daj wam Bozia 100 lat!) w lokalu pozostac etc.etc. Co wiecej, standard tych domkow jest juz wyzszy, nizli z prywatnego najmu: regulacje co do standardu lokali council juz obowiazuja, w najmie prywatnym dopiero sie je wprowadza. A wiec nie jest to "mieszkanie socjalne" w dzisiejszym polskim rozumieniu, choc na dobry domek musialbys troche poczekac - do trzech lat (zalezy jaki i w jakim miescie, bo roznie to w UK wyglada). Odpowiedz Link Zgłoś
rynekpl Re: Rynek! Posluchaj dobrtej rady! 22.09.07, 13:41 Dzieki za informacje, sprawdzimy jak to u nas wyglada. Nasunela mi sie sie jeszcze dygresja a propos niektorych wypowiedzi sugerujacych, ze korzystanie z tutejszych udogodnien finansowych to cwaniactwo, wstyd i cos tam jeszcze. Jezeli ktos uwaza, ze 200 czy 300 zl tzw. "rodzinnego" w Polsce jest adekwatne do tej samej kwoty w funtach tutaj, to gratuluje poczucia humoru. Pracujacy i placacy podatki powinni korzystac z doplat i ulg ktore im przysluguja, to naturalne. Nie dziwie sie tez bezrobotnym, ktorzy wola tutejszy zasilek od polskiego. Byc moze ten drugi jest bardziej patriotyczny i fair w stosunku do innych czlonkow Unii, ale czyz to nie "byt ksztaltuje swiadomosc"? Uklony dla wszyskich, bez wzgledu na swiatopoglad :) Odpowiedz Link Zgłoś
kennedysdeath Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 14:40 do szonkinson nie dosc ze piszesz z bledami to jeszcze glupoty prawisz np szkoly panstwowe a anglii sa na normalnym poziomie tak jak szkoly w polsce a nie zadna syfiarnia poza tym czy *murzyni* to narodowosc jak polacy lub turcy? cos ci sie chyba pomieszalo Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 Mistrz świata w sprzątaniu 21.09.07, 15:51 kazda prace nalezy wykonywac bardzo dobrze, jest takie powiedzenie, jezeli myjesz muszle klozetowa to umyj ja dobrze bo nie wiesz kto bedzie na niej siedzial.Mam wrazenie ze ten dziennikarz zadawal bardzo infantyle pytania,mialem wrazenie pewne lekcewazenie w tych pytaniach np czy zawsze byl pan taki solidny, tu jest podtekst polactwa. Wlasnie tacy ludzie ksztaltuja dobra opinie i Polakach Odpowiedz Link Zgłoś