Dodaj do ulubionych

Rzeczpospolita postkolonialna

    • szalony_kucharz Wszystko pięknie 10.10.07, 12:47
      Taki esej ze śmiałą tezą i wiarygodnym pozorem naukowości. Jak na
      studentkę V roku socjologii duuuuuże brawa.

      Tylko...

      Od polskiego mesjanizmu nie dało się uciec także tutaj. Nie wiem,
      czy to był czysto dziennikarski zabieg, niezależny od autorki
      artykuły, aby to z POLSKI czynić kraj postkolonialny i tym samym
      POLSKĄ tłumaczyć specyfikę, ale niezamierzoną staje się ironią w
      kontekście samego artykułu, w którym przytaczany jest przykład
      Finlandii. Przecież gdyby się dobrze zastanowić, to podobne artykuły
      pojawić mogłyby się w ukraińskich, słowackich, czeskich i
      węgierskich periodykach, że o poradzieckich państwach Azji Środkowej
      nie wspomnę.

      Może więc miast odmienność nie POLSKI ale szerszego regionu Europy
      Środkowo-Wschodniej od tzw. Zachodu tłumaczyć teorią stworzoną z
      myślą o scharakteryzowaniu obszarów świata o rzeczywiście
      postkolonialnej przeszłości spróbować opisać za pomocą koncepcji
      uwzględniającej szczególny, historyczny przypadek tej krainy
      rozciągającej się po prawie całym obszarze Wielkiej Niziny
      Europejskiej. Zbyt wiele bowiem różni nas od doświadczeń
      afrykańskich czy latynoskich i zarazem zbyt wiele podobieństw
      znaleźć można u sąsiadów, aby się niepotrzebnie silić na chwytliwą
      egzotykę.

      Choć swoją drogą takie myślenie o sobie jak o dzikich też jest
      swoistym przejawem poczucia niższości. Czyż te wszystkie "sto lat za
      Murzynami", "Irokezi Europy" i inne raz po raz odbijające palmy to
      nie są jakieś nieustające wakacje od Tu i Teraz? Emigracja
      wewnętrzna?
      • kroliklesny Re: Wszystko pięknie 10.10.07, 14:45
        Nie masz racji! Ani Czesi, ani Wegrzy nie maja takiej do imentu
        uduchowionej duszy. Pozwole sobie przypomniec czasy sprzed
        transformacji ustrojowej. Poziom zycia sredniego obywatela byl w
        Czechoslowacji i na Wegrzech wyzszy, niz w Polsce. Dowod nie wprost-
        kto do kogo jezdzil na zakupy? A przeciez podobno to tzw. system
        komunistyczny za leb ciagnal do dolu? No to co, ich nie ciagnal?
        Wiem (zaraz na mnie naskocza obroncy Najjasniejszej), ze i w
        niektorych republikach bylego ZSRR poziom zycia byl wiekszy niz w
        owczesnej Jugoslawii, a przeciez ona byla na topie wsrod tzw.
        demokracji socjalistycznych. Wiec moze jednak dlatego, co stara sie
        udowodnic autorka artykulu: tam sie zawsze tyralo, a w Polsce
        uzalalo nad soba?
        • szalony_kucharz Re: Wszystko pięknie 10.10.07, 19:19
          kroliklesny napisał:

          > Nie masz racji! Ani Czesi, ani Wegrzy nie maja takiej do imentu
          > uduchowionej duszy. Pozwole sobie przypomniec czasy sprzed
          > transformacji ustrojowej. Poziom zycia sredniego obywatela byl w
          > Czechoslowacji i na Wegrzech wyzszy, niz w Polsce. Dowod nie
          wprost-
          > kto do kogo jezdzil na zakupy?

          Poważnie to piszesz? Bo kąśliwie zapytać mogę, kto do kogo jeździł
          studiować.

          Poza tym popadasz w pułapkę historyzmu najnowszego. No i naiwnego
          negatywnego mesjanizmu typu: "tam sie zawsze tyrało, a w Polsce
          użalało nad sobą?

          Otóż jeszcze raz powtarzam, że Polska nie jest jedynym wyjątkowym
          krajem tej części Europy, który w swoich dziejach dostał po doopsku
          i z pozycji lokalnego hegemona podupadł do poziomu prowincjusza, co
          zaowocowało swego rodzaju apatycznym nastrojem. I to oczywiście nie
          czyni jeszcze postkolonialnej rzeczywistości, gdyż mimo prowadzonej
          w różnych okresach historii i przez różne podmioty działalności
          osadniczej ziemie polskie, a i szerzej środkowoeuropejskie statusu
          kolonii - ani formalnego, ani faktycznego - nigdy nie miały.

          A że chroniczna sytuacja underdoga razi ambicje narodu uważającego
          się za bądź co bądź równego innym, i stąd ten marazm, to już swoją
          drogą.
    • exxon Pobne wnioski mialem po Kapuscinskim 10.10.07, 13:17
      Polska jest krajem z elementami postkolonialnymi.

      Jednak autorka myli sie w 2 kwestiach. Polska miala kolonie. Ukrainy
      i Bialorus, mimo ze byly czescia macierzy, byly polskimi koloniami z
      typowa kolonialna struktura. Kolonizator rzadzil i narzucal wzorce
      kulturalne (a takze religie).

      Druga sprawa, to to ze nie zawsze kraj wyzej cywilizowany kolonizuje
      kraj mniej rozwiniety. Monglolowie podbijajacy Rosje, czy Turcy
      podbijajacy Arabow, a szczegolnie Biznacjum, to przyklad kompletnych
      prymitywow podbijajacych panstwa stojace znacznie wyzej od siebie.
      • zdanka1 Re: Pobne wnioski mialem po Kapuscinskim 10.10.07, 13:57
        a szczegolnie Biznacjum, to przyklad kompletnych
        > prymitywow podbijajacych panstwa stojace znacznie wyzej od siebie

        Tak, aczkolweik narzuca się od razu przykra , historyczna
        refleksja ------> kilka wieków pózniej wszystkie te imperia
        wyrosłe na czyichś zdobyczach cywilizacyjnych, zamieniały się w
        zapóżnione panstwa, odległe od głównych nurtów zmian , kultywujące
        stary porządek. Ktos tu podał przykład z Polską sarmacką, w której
        nie istniała resentyment i Polską rozbiorowa i porozbiorową , oparte
        na resentymencie , gdyz rzekomo w XIX wieku budziły sie uczucia
        patriotyczne jako takie. A patzrac na to historycznie - Polska
        renesansowa i wczesna Polska sarmacka to kraj , który zyje ,
        handluje we Wschodem i Zachodem, ma uniwersytety, wsprowadza reformy
        skarbowe i monetowe, utrzymuje zeglugę itp - słowem JEST w centrum
        cywilizacyjnym Europy . Co z tego wszystkiego pozostaje w kraju
        zaborów? własnie o to chodzi , z e nic - ani żeglugi, ani handlu,
        ani uniwersytetów , ani reform, ani nawet kanalizacji w Warszawie -
        gdyby nie car, w ogóle by nei powstała chyba do XX lecia;/ I tu
        gdzieś lezy ta róznica między krajem , który znajduje się w centrum,
        a krajem, ktory znajduje się na obrzezach cywilizacji - zyje własną
        przesżłoscią, ale cywilizacyjno-technicznie nie nadąza za centrum
    • rafalbergman Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 13:57
      Myślę że ta teoria jest całkowicie słuszna i wiele wyjaśnia. Skoro Finowie to
      skryci rasiści to rzeczywiście strach pomyśleć co by wyszło w Polsce. Polskie
      kompleksy i związana z nimi potrzeba wywyższania się wychodzą na jaw za granicą,
      a ich rozmiar nie zna granic. To przeraża. Najgorsze że nie dotyczy to tylko
      niewykształconych ciemniaków, ale często ludzi o wysokim poziomie kultury,
      inteligentnych, obytych, świetnie wykształconych. Od Polaka trudno o Innym
      usłyszeć pozytywne określenie. Dominują: brudasy, czarnuchy, itp. Tolerancji,
      zrozumienia innych kultur u ich równorzędności z naszą ZERO. Najgorsze że zwykle
      podróże kształcą tolerancję. Ale chyba nie wśród emigracji zarobkowej. Najgorszy
      pijaczek z Green Pointu czy Hammersmith uważa się za lepszego od Czarnego
      finansisty z Wall Street czy City. Czy jest szansa żeby to się zmieniło?
      • kroliklesny Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 14:50
        Tak, gdy przeminie okres "recyklingu mentalnosci", czyli okolo 60
        lat.
        Tak by the way- to zgroza, ale chyba jednak prawdziwe...
    • trygresson Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 14:12
      To przesada. problem kolonialny mamy jedynie z Niemcami. Problem
      tak naprawde jest prostszy- to kwestia bycia dominowanym i rekcja z
      tym zwiazana. Tak naprawde jest to problem realnej sily (w sensie
      atrakcyjnosci cywilizacyjnej). Rosjanie pomimo okupacji polski
      nigdy tak naprawde nie byli grozni ze wzgledu na nizszy poziom
      cywilizacyjny. To zreszta teoria Dmowskiego nie moja.
      • kroliklesny Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 15:03
        No to sie zastanow na spokojnie, bez nienawisci.
        Kto wyslal Sputnika w kosmos? Kto wyslal kosmonautow? Kto ma od
        cholery wielka i sprawna (mimo korupcji) armie i administracje? Kto
        produkuje Kalacha? Kto trzymal za morde liczne narody w polowie
        Azji? Kto zarzadza (mimo wszystko nie bylo i nie ma chaosu) od
        cholery ogromnym i zroznicowanym kulturalnie krajem? Kto mogl sobie
        bimbac na glosy oburzenia i krytyki z tak zwanego Zachodu? W ktorym
        panstwie na swiecie Slonce nigdy nie zachodzilo i nie zachodzi? Kto
        mial w d... wielkie Chiny (a propos- w czasie ruchawki nad rzeka
        Ussuri na poczatku lat 70-tych, Chinczycy wyslali kilka dywizji a
        Sowieci tylko 2 (dwa) helikoptery; psykneli laserami i obie dywizje,
        pojazdy i sporne wyspy wyparowaly).
        No to dalej zaczytuj sie w Dmowskim, zamiast nauczyc sie jezyka,
        robic z Rosja interesy, narznac ich na kupe szmalu i zawladnac
        jakims strategicznie waznym obszarem gospodarki. Ty tego nie
        zrobisz, bo masz ich w dupie? No to zrobia to Niemcy, Amerykanie i
        Anglicy ktorzy sa bardzo praktyczni i szmal z samym diablem moga
        robic. A ty placz, ze masz niedobrych sasiadow, albo ich obrazaj (to
        jeszcze lepsze, bo sie lepiej sam czujesz).
        • tc2 Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 17:13
          > No to sie zastanow na spokojnie, bez nienawisci.
          > Kto wyslal Sputnika w kosmos? Kto wyslal kosmonautow?
          Wystarczy tylko otworzyć choćby najbardziej zmanipulowaną
          encyklopedię na hasle laureatów Nagrody Nobla i zobaczyć
          ilu tam Rosjan. Wystarczy obejrzeć płytotekę muzyki
          poważnej, a zwłaszcza baletu, ilu tam ich jest. To JEST
          Imperium, potęga także kultury, nie tylko siły, było nawet
          w czasie kryzysu, tym bardziej teraz, gdy pławią się w
          pieniądzach za gaz, ropę i broń. Tym bardziej musimy się
          starać, my w sensie nasze pokolenie, by za sto lat nasi
          nieliczni epigoni nie winili nas o demontaż Polski, bardziej
          niż my winimy pokolenie przedrozbiorowe. Bo mamy taką szansę...
          I tak katastrofalnie ją trwonimy...
          Tomasz
    • cimoszewicz Kaczyński i Fotyga to zakompleksione murzynki 10.10.07, 14:27
      Przynajmniej tak się zachowują wobec przedstawicieli byłych władców kolonialnych
      – jak zakompleksione murzynki, które wreszcie mogą się „odkuć“ na dawnych panach
      i im „pokazać“.

      Ten artykuł sporo wyjaśnia.
    • trygresson Jedna miarka na wszystko 10.10.07, 14:35
      Te dyrdymaly maja niewiele wspolnego z rzeczywistoscia. Jest tyle
      postkolonializmow ile kolonializmow i tylez reakcji na nie. Czarna
      czlowiek do dzis wini o wszyskie swoje nieszczescia biala
      czlowiek.Ale tylko dlatego, ze czarna czlowiek wie, ze w tej chwili
      nic nie znaczy (glownie dzieki sobie).Ktos podal przyklad Czechow i
      jest to bardzo dobry przyklad. Czechom kolonizacja dynda bo nie
      odstaja za bardzo od kolonizatorow.
    • trygresson lepsza metoda 10.10.07, 14:51
      To spojzenie no problem kaczyzmu przez pryzmat osobowosciowych
      problemow jej furera. Jest bardzo duza zbieznosc psychologiczna
      pomiedzy Kaczynskim i Hitlerem. Mysle,ze genezy ich problemow
      nalezy szukac na plaszczyznie seksualnej. Ich brak realizacji w tej
      strefie zycia prowadzi do bardzo duzego napiecia i frustracji oraz
      do przekladania tego na cale spojrzenie na zycie. Nie lubia tak
      naprawde siebie i widza swiat w czarno-bialych barwach. Proponuja
      rozwiazania skrajne, ktore maja stac sie katharis i uwolnieniem od
      problemow.Tak naprawde zyja we wlasnym paranoicznym swiecie, ktory
      ma niewiele wspolnego z rzeczywistoscia. A wszystko dlatego, ze
      Hitler mial tylko jedno jadro.... a ile jader ma Jarek. Obaj
      panowie zreszta znalezli substytut spelnienia w tej plaszczyznie
      jak wreszcie dostali wladze. Jarek sie wreszcie zenie, wiadomo
      wladza kreci i wtedy inne niedomagania nie staja sie tak
      bolesne....
    • swantevit Nic nowego 10.10.07, 14:53
      Jan Stachniuk opisywal problem 70 lat temu w swoim dziele "Dzieje
      bez dziejow"

      ***
      Do braci upadłych

      Jak do was wołać - o skatoliczeni!
      Co was obudzi, poruszy?
      Jakie zaklęcie odmieni
      Chore, spaczone dusze?

      Z klęczeństwa kto was uleczy
      I piękno życia ukaże,
      Tęsknot nauczy człowieczych,
      Lęk zdejmie z waszych twarzy?

      Człowiek zdobywca zuchwały
      Wszechświat wypisał na tarczy,
      A wam, niewdałym,
      Wisinakrzyżu wystarczy.

      Prawdy z niemocy zrodzone
      Bojaźń wam szepce niemęska,
      Jedno wam zawsze sądzone -
      Klęska, klęska, klęska

      Antoni Wacyk
      • swantevit Skatoliczony - skolonizowany? 10.10.07, 15:01
        toporzel.republika.pl/teksty/dziejef.html
    • progics pomimo to... 10.10.07, 15:11
      pomimo wszelkim teoriom, ktore probuje sie
      uzasadnic rowniez na naszym przykladzie
      musimy sie starac pojsc naprzod, rozsadnie.
      Zaden narod nie ma 100-procentowej recepty
      na wyeliminowanie wplywow dawnych "wynaturzen"
      na jego dzisiejsze problemy.
      My Polacy jestesmy dosc slabymi syntetykami.
      Potrafimy dostrzegac nieprawidlowosci, ale
      nie potrafimy przestawic biegu wydarzen
      na satysfakcjonujace nas tory. Finskie
      przedsiewziecie dochodzenia do prawdy
      uzupelnijmy postawieniem kierunkowskazow.
      Wtedy bedziemy na pewno ok.
    • naturelovers Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 15:11
      "Jeżeli można powiedzieć o teorii, że jest modna, to z pewnością taką koncepcją
      stał się postkolonializm. Łączy elementy literaturoznawstwa, lingwistyki, badań
      nad dyskursem, socjologii nierówności, filozofii społecznej i wielu dyscyplin
      pokrewnych."

      W swym socjologiocentrycznym zapedzie zapomniala autorka napisac o dyscyplinie,
      ktorej jednym z podstawowych obszarow badawczych jest postkolonializm -
      antropologii kultury. Ale moze uslyszy o niej na studiach doktoranckich, czego
      serdecznie zycze.
    • poglodzio Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 15:23
      oczywiście, Polska jest krajem postkolonialnym i do dziś tego nie
      naprawiono , nadal żyjenmy w tamtym systemie na cudzej łasce
      • wet3 Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 15:51
        Chyba cos nie tak. Raczej nazalbym to trauma spowodowana przez
        komunizm i 2WS. Wieksze zniszczenia od 2WS wyrzadzil nam jednak
        komunizm, bo zatrul nam dusze i wybil najbardziej wartosciowy
        element spoleczenstwa.
      • progics Re: Niedozywiony... 10.10.07, 18:00
        poglodzio, piepszysz jak bys byl rzeczywiscie niedozywiony.
    • nessie-jp Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 16:07
      Bardzo ciekawy tekst. Wyjaśnia przy okazji to przedziwne przeświadczenie, że
      często czytając o Mugabe i Afryce
      • wet3 Re: nessie-jp 10.10.07, 16:13
        nessie-jp napisała:

        > Bardzo ciekawy tekst. Wyjaśnia przy okazji to przedziwne
        przeświadczenie, że
        > często czytając o Mugabe i Afryce
        • kroliklesny Re: nessie-jp 10.10.07, 16:29
          A jezeli nawet lewacka (skad ci taka glupota przyszla do glowy?
          prawdopodobnie wg twoich ocen cala zach. Europa jest "lewacka")- to
          co? Czy autorke moze chcesz zamknac, albo wydac jej zakaz
          publikacji, albo skazac na banicje? To juz w PRL-u bylo przerabiane.
          Czy masz jakies konkrety? Propozycje? Nie? A co ostatnio zrobiles
          dobrego dla swojego kraju? Nic? To po cholere komentujesz? A moze
          bys chcial troche faszyzmu? I to juz bylo przerabiane. Wiec moze po
          prostu wiecej zyczliwosci dla blizniego, brata i siostry twojej?
    • poznan56 Finlandia to nie Kamerun ! 10.10.07, 17:07
      Porownanie Finlandii do postkolonialnych krajow Afryki to jakis
      zawily pseudointelektualny wymysl. Zwiazek Finlandii ze Szwecja
      mozna raczej porownac do Unii Polsko-Litewskiej (Finlandia w tym
      sensie przypomina Litwe). Wyzsze warstwy spoleczenstwa finskiego
      byly szwedzkojezyczne, tak jak szlachta litewska mowila po polsku.
      Pod panowaniem Rosji mozna mowic o uzaleznieniu od obcego mocarstwa,
      ale juz w r. 1863 Finlandia uzyskala konstytucje i autonomie
      przyznana przez cara Aleksandra II. Pomnik tego wladcy stoi do dzis
      na jednym z centralnych placow w Helsinkach.
      Oczywiscie mozna wysuwac rozne teorie socjo-historyczne w
      rodzaju "Slon bulgarski bliskim sojusznikiem slonia
      radzieckiego" ...ale po co ?
      • nessie-jp Re: Finlandia to nie Kamerun ! 10.10.07, 18:36
        > mozna raczej porownac do Unii Polsko-Litewskiej (Finlandia w tym
        > sensie przypomina Litwe).

        Ano właśnie
    • mp612 Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 18:58
      No niektóre rzeczy wyjaśnia, np. w polityce. Do poważnego zastanowienia.
      Chciałbym więcej o tym przeczytać.
    • 123i321 jaka jest definicja kolonii? 10.10.07, 19:47
      otoz jest to kraj pozbawiony wlasnego kapitalu i sluzacy
      zagranicznym mafiom do wyzysku sily roboczej i zasobow. W Polsce nie
      ma juz wiekszych polskich przedsiebiors, bankow, placowek
      handlowych, wszystko zostalo nam ukradzione. I to jest wlasnie
      Polska - kolonia mafii.
      • mieszkoi daje do myslenia ale nie zgadzam sie: 10.10.07, 21:43

        Te cztery zjawiska majace miejsce w Polsce na które powoluje się Ewa
        Thompson nie wynikaja z postkolonializmu:

        To ze nas gnębi bieda wynika z 45 lat komunizmu i fatalnych decyzji
        gospodarczych. Od 20 lat polska się rozwija a te postkolonialne
        kraje Afryki do których nas porownuje stoja w miejscu mimo ze nikt
        nie narzuca im systemu. Polska odnajduje się w narzuconych przez
        zachodni swiat regulach gospodarki wolnorynkowej choc droga do
        przebycia jeszcze dluga. To typowy syndrom kraju postkomunistycznego-
        nie postkolonialnego

        Brak wiary we wlasne sily to niestety prawda choc wynika ona z tego
        ze brak nam sukcesow. Dlatego Kubica czy Małysz urastaja do rangi
        bogow narodowych. Jednostki owszem czasem się przebijaja ale praca
        kolektywna w polaczeniu z brakiem wzajemnego zaufania utrudnia np.
        stworzenie wielkiego koncernu, zorganizowanie wielkiej imprezy.
        Dodatkowo naszym punktem odniesienia sa kraje lepiej rozwinięte
        (Niemcy, UK; USA itd.). Porównując nasze dokonania z ichniejszymi
        nabieramy kompleksow i utwierdzamy się w przekonaniu ze my nie
        potrafimy.

        Kolejna nieprawda to ta ‘mitologia narodowa’. Owszem, Polacy
        nieracjonalnie bronili swojej godności narodowej (bardziej niż
        koloniści typu Francja w II wojnie, czy Niemcy po II wojnie) ale
        nieprawda jest to ze odwolujemy się do jakiejs wspanialej
        przeszłości. Nasza przeszłość to wlasnie walka i poswiecenie. Kraje
        kolonialne godza się z narzucona wladza a ich elity szybko przyjmuja
        wzorce kolonistow.

        Kulturalizm to raczej efekt globalizacji. McDonaldow wiecej jest w
        Niemczech, a amerykanie najwięcej kupuja Toyote i nikt nie mowi ze
        Niemcy czy USA to byle kolonie. Nokie czy Samsunga wymyśliły kraje
        które wg autorki sa postkolonialne.

        Owszem, sa w Polsce kompleksy, nieufność wobec sąsiadów i wiele
        zlych cech dzieki którym dwaj bracia dzierza ster władzy ale nie
        popadajmy w przesade z tym kolonializmem. Symptomy na które powoluje
        się autorka nawet jeśli istnieje w krajach postkolonialnych maja
        inne źródło w Polsce
      • kroliklesny Re: jaka jest definicja kolonii? 10.10.07, 23:27
        A w domu- czy wszyscy zdrowi?
        A tak na powaznie- to moze zamiast pisac glupoty nielogiczne i
        skarzyc sie na wiatr ze wieje, zrobilbys cos dla tego kraju i zajal
        sie zwalczaniem kaczyzmu?
        W Polsce FASZYZM nie przejdzie!
    • patrickkolno Polonia - le colonise et le colonisateur 10.10.07, 21:44
      Jeden z niewielu swietnie napisanych artykulow w Wyborczej! Niesamowite, ze
      czytajac kilka miesiecy temu Alberta Memmi i nowele marokanskiego pisarza Ben
      Djalouna rozpoznawalem wlasna tozszamosc narodowa i kompleksy wynikajace ze zbyt
      dlugiego okresu zaborow. Podobnie jak Marokanczycy lubimy patrzec w przeszlosc i
      glorifykowac Rzeczpospolita Jagielonow i niechetnie patrzymy na pogmatwana
      terazniejszosc. Ale rownoczesnie bylismy kolonizatorami w stosunku do Litwinow,
      Bialorusinow i Ukraincow i w tym aspekcie przypominamy Quebecois i Afrykanerow z
      RPA - skolonizowanych i upodlonych przez Brytyjczykow, ale jednoczesnie
      czemiezycieli Indian w przypadku Quebecois i narodow Poludniowej Afryki w
      przypadku Afrykanerow. Rowniez nasz jezyk i tok myslenia w pewnym sensie
      zatrzymal sie w wieku XVIII-stym, bo 20-lecie miedzywojenne bylo zbyt krotkie,
      aby wykrystalizowala sie nowa tozszamosc Polakow. Podziwiamy naszych bylych
      kolonizatorow - Niemcow, Austriakow (wiele zapozyczen jezykowych w dziedzinie
      techniki, ksiegowosci, n.p. rachunek - Rechnung, sztuka okresu Mlodej Polski
      zbyt bardzo przypominajaca austriacki Jugendstill), "duchowych" kolonizatorow -
      Francuzow (w naszej literaturze jest zbyt wiele zapozyczen, n.p. bohaterka Basia
      z "Nocy i dni" zbyt bardzo przypomina Madame Bovary Flauberta, a rodowici
      Warszawiacy zbyt bardzo probuja malpowac Paryzan w swoim snobizmie, zwlaszcza
      jezykowym n.p. "degrengolada" - degringoler, "byc zazenowanym - etre gene,
      skonsternowany -consterne,). Rowniez nasze uparte twierdzenie, ze jakoby
      jestesmy czescia integralna kultury zachodniej, to nic innego jak
      odzwierciedlenie mentalnosci naszych kolonizatorow gardzacymi naszymi silnymi
      zwiazkami z kultura orientalna (dosc liczna mniejszosc zydowska, zapozyczenia z
      kultur iranskiej i tureckiej w kulturze sarmackiej). Wydaje mi sie, ze
      antysemityzm nie istnial w Polsce przedrozbiorowej, bo naturalne bylo dla
      owczesnych mieszkancow Rzeczypospolitej wspolzyc w kregu wielokulturowym. Ta
      wielokulturowosc kultury polskiej, lezacej na pograniczu Zachodu i Wschodu jest
      analogiczna do kultury hiszpanskiej Andaluzji. Zwiedzajac meczet w Cordobie
      myslalem o kosciele w Kamiencu Podolskim- rowniez swiatynia sluzaca dwom
      kongregacjom - katolickiej i muzulmanskiej, a dzielnica arabska Albaizin w
      Grenadzie zbyt bardzo swoja atmosfera przypominala mi Troki czy zydowska
      dzielnice Wilna - te same podworka i kruzganki!

      Gratuluje autorce swietnego artykulu, ktory moze jest oznaka, ze zaczynamy
      budzic sie z dlugiego traumatycznego snu, zaczynamy rozumiec gnebiace nas
      kompleksy i powoli docieramy to istoty naszej polskiej duszy.
      • mieszkoi Re: Polonia - le colonise et le colonisateur 10.10.07, 21:54
        Nie moge sie z toba zgodzic. Owszem, polska kultura niekoniecznie
        imponowala w europie i to raczej my chetniej siegalsmy po Goethego
        czy Conrada, ale juz nie przesadzaj z obcymi slowami w polskim
        jezyku. Mieszkam we Francji i zapewniam cie ze we Francuskim
        angielszczyzny jest wiecej niz niemieckiego w jezyku polskim
        • patrickkolno Re: Polonia - le colonise et le colonisateur 10.10.07, 22:17
          Zapozyczenia z angielskiego w jezyku francuskim sa bardzo swieze i
          odzwierciedlaja obecna hegemonie kulturowa krajow anglosaskich. Sam jezyk
          angielski jest taka kreolska odmiana sredniowiecznego francuskiego i w pewnym
          sensie zapomniane we Francji slowa powracaja przez jezyk angielski - n.p.
          angielskie pedigree to dawne francuskie le pied-de-grue, pamietam rowniez ze
          slowo "towel" pochodzi z jezyka francuskiego. Francuzi sa tego swiadomi, ale ci
          zakompleksieni beda sie upierac za uzywaniem odpowiednikow francuskich, n.p. une
          restauration rapide zamiast fast food, le baladeur zamiast walkman, une
          planche-a-voile zamiast surfingu. A juz tak abstachujac, to jezyk francuski to
          tez pozostalosc kolonizacji rzymskiej - z jezykow tzw. Gaulois w obecnym
          francuskim jest tylko ok. 70-80 slow - la charrue, le bleu. Biedni nos ancetres
          les Gaullois, nie zostalo po nich zbyt wiele sladow i ich potomkowie stali sie
          czescia integralna kregu lacinskiego, chociaz plynie w ich zylach wiele krwi
          celtyckiej!
          • mieszkoi Re: Polonia - le colonise et le colonisateur 10.10.07, 22:44
            Wszystko co mowisz to prawda. Ale mylne jest twierdzenie ze
            zapozyczanie obcobrzmiacych zwrotow jest dowodem na post kolonialna
            mentalnosc. Przeciwnie- swiadczy to o otwartosci i checi wzbogacania
            jezyka. We Francji, Anglii czy Niemczech (ktorych autorka artykulu
            nie zaliczy do postkolonialnych) pelno jest obcobrzmiacych zwrotow.
            Polskie elity (choc do konca nigdy nie mozna uogolniac) nie ulegly
            rusyfikacji czy germanizacji.

            Owszem, niemiecka technika imponuje polakom ale pokaz mi choc jeden
            kraj na swiecie w ktorym niemieckie samochody sie nie sprzedaja.
            Polska ma swoje kompleksy, problemy, zacofanie mentalne - nie
            przecze, ale stawianie znaku rownosci miedzy kolonizacja a okupacja
            wiecznie buntujacego sie kraju odrzucajacego kulturkampf czy
            komunizm jest naduzyciem.
            • patrickkolno Re: Polonia - le colonise et le colonisateur 10.10.07, 23:57
              Ja doskonale rozumiem, dlaczego autorka tego tekstu widzi Polske jako kraj
              postkolonialny. Polecam ci przeczytac Ben Jallouna:
              www.taharbenjelloun.org/accueil.php
              Zwlaszcza zbior jego noweli "Les Amours Sorcieres" w ktorym jest dokladnie
              opisana mentalnosc Marokanczykow, jest uderzajaco podobna do mentalnosci
              Polakow: apoteoza przeszlosci (Maroko bylo czescia wielkiej cywilizacji
              kalifatow arabskich, skad tez Krzyzowcy zapozyczyli wiele wzorow (sam kiedys
              studiowalem w Paryzu "tissus des sois" gdzie motyw "des griffes adosses" jest
              zywcem sciagniety z kultury Sassanidow, matematyka, astronomia, algebra o czym
              wszyscy wiemy doskonale), zawisc w stosunku do bardziej preznych i
              wyksztalconych rodakow. Goraco polecam ci Alberta Memmi "Le portrait du
              colonisateur, le portrait du colonise", ksiazka-kult, z ktora sie utozszamiaja
              nie tylko Afrykanczycy czy Hindusi, ale rowniez Quebecois czy Afrykanerzy. My
              tak bardzo sie widzimy w kregu "Mitteleuropa", ktora jest niczym innym niz
              zlepkiem dawnych podporzadkowanym Habsburgom krajow takich jak Polska, Czechy
              czy Wegry. Dla mnie okreslenie Europa Srodkowa to to samo co "Francophonie" czy
              British Commonwealth, tutaj elementem scalajacym jest kultura niemieckojezyczna.

              A co do jezyka niemieckiego, to musze ci powiedziec ze mieszkajac w Montrealu
              bardzo zaprzyjaznilem sie z jedna Niemka i gdy nam brakowalo slowa w jezyku
              francuskim, ja uzywajac slowa polskiego nie musialem dlugo czekac, zeby ona
              zrozumiala, o co chodzi. Zobacz, ze w naszym zargonie jest wiele takich slow -
              "Czesc" to nic innego niz "Tschuss", "Serwus" byl kiedys popularny w Bawarii i
              chyba Austrii, "winkiel" to "Winkel", "grasowac" to "grasieren", " z nim to
              mozna konie krasc" to "Man kann mit ihm die Pferden stehlen". Moze czesc tego
              slownictwa dotarla z kolonizatorami niemieckimi do polskich miast, moze czesc z
              jezyka jidysz. Ale uderzajace jest to, ze nasze slownictwo techniczne jest
              wlasnie z jezyka niemieckiego! Dlaczego my mowimy "kafel" (niem. Kachel),
              kuchnia "Kueche", "dach" (niem. Dach), wihajster (niem. Wie heisst er?),
              "rachunek" (niem. Rechnung), walec (Walze). Chyba ostatnio zaczynamy sie
              buntowac przeciwko "Colonisateur" i zamiast "czesc" wolimy "witam". Albert Memmi
              mowi o tym, ze najpierw skolonizowany jest zauroczony kolonizatorem i go
              malpuje, a gdy zostaje przez niego odrzucony, to buntuje sie poprzez zbyt duze
              przywiazanie do wlasnych tradycji i plemiennosci. W Polakach to sie uzewnetrznia
              przez przywiazanie do katolicyzmu, bo to przeciez prawoslawie czy protestantyzm
              byly religiami kolonizatorow! I nasza zasciankowosc, niechec do obcych to
              wlasnie ta plemiennosc, przejaw buntu przeciwko kolonizatorowi! A nasza niechec
              do Zydow, Ukraincow czy innych narodow wschodnioslowianskich to chec
              przypodobania sie zachodnim kolonizatorom! Moze z wyjatkiem Rosji, bo to jeden z
              kolonizatorow i naszych dawnych rywali - przegralismy z Rosja probe
              podporzadkowania sobie Europy Wschodniej, bo nasza Rzeczpospolita a zwlascza
              Ukraina to byla nasza kolonia. Niemcy nas zawsze odrzucali mowiac ze jestesmy
              Azjatami, bo ich niechec do kultury orientalnej i dzisiaj sie przejawia w
              sposob, w jaki traktuja tureckich emigrantow.

            • szalony_kucharz Sie teraz chlopcy za slowka lapia... 11.10.07, 04:56
              I kto od kogo pojecia zapozyczal. A i tak jednym z najbardziej
              skundlonych jezykow Europy posluguja sie najwieksi kolonizatorzy w
              historii oraz supermocarstwo o wybitnie i autentycznie kolonialnej
              przeszlosci.
        • kroliklesny Re: Polonia - le colonise et le colonisateur 10.10.07, 23:41
          mieszkoi napisał:

          > Nie moge sie z toba zgodzic. Owszem, polska kultura niekoniecznie
          > imponowala w europie i to raczej my chetniej siegalsmy po Goethego
          > czy Conrada, ale juz nie przesadzaj z obcymi slowami w polskim
          > jezyku. Mieszkam we Francji i zapewniam cie ze we Francuskim
          > angielszczyzny jest wiecej niz niemieckiego w jezyku polskim
          Pardon kolego, ale siegajac po Conrada siegano wszakze po swojego?
          A obecnosc obcych slow w jezyku? Nie uwazam to za problem. Kto chce,
          niech mowi helikopter, kto chce niech go nazywa smiglowcem (ele nie
          myli z samolotem o napedzie smiglowym!). Slow z niemieckiego jest w
          polskim od groma, przeciez to byl sasiad Polski przez stulecia. Mamy
          tez slowa zapozyczone z wegierskiego, tureckiego, perskiego,
          litewskiego, czeskiego i z jidisz, np. gites, siksa, hucpa (to jest
          to, co kaczor z Polska wyprawia) czy szmonces (to jest kaczor on
          sam). Jezyk jest zywy i sie rozwija, tak jak i narod.
          POZDRO!
          A FASZYZM w Polsce trzeba wstrzymac!
      • aglajajepaczyn Gratulacje 10.10.07, 21:59
        Pani Marto,

        wspanialy artykul, serdeczne gratulacje i duzo sukcesow na
        przyszlosc:)

        pozdrawiam:)
        • aglajajepaczyn Re: Gratulacje 10.10.07, 22:00
          ooops:(

          pani MAGDO mialo byc:)
          za blad serdecznie przepraszam:)
      • ffamousffatman Re: Polonia - le colonise et le colonisateur 11.10.07, 00:47
        @patrickkolno:
        spis wyrazow obcych - dom, dach, mur,
        ulan, bohater, harcerz,
        kaftan, kamizela, kurta, katana,
        harcerz, cisawy, bulany, kary,
        kalkan, bulat, szyszak,
        mistrz, krajzega, laubzega,
        pomidor, tabu, renesans, barok, rynek - w tym spsie sa slowa mongolskie, perskie i wegierskie, narodow, ktore nigdy nas nie "skolonizowaly".
        Anglicy zazywali kurczaka curry i czatneya zanim zostali skolonizowani przez Hindusow.
        Nie same slowa i rzeczy swiadcza o kolonizacji ale sposob ich uzywania.
        Swierzo pobity bedzie swiecil kleski albo przylaczy sie do podbojcy. Drugie pokolenie niewolnikow powie dosc swietowania klesk i zacznie swietowac zwyciestwa (z braku prawdziwych urojone). Postkolonialny "imperialista" lubi kontkulturowac, zapychac biedne programy naczania Konecznym i ziololecenictwem a inzynierowie od energetyki jadrowej musza szukac pracy w metropolii.
        W Polsce postkolonialny "imperialista" wyciaga Lukasiewicza z lampa naftowa, na to "postkolonialny" kontrkulturowiec powie ze Lukasiewicz wynalazl lampe naftowa 50 lat po wynalezieniu elektrycznej.
        Zaden z nich nie wyjdzie na ulice i nie popatrzy na tanie i "niepolskie" samochody tloczace sie na ulicach. Postkolonial wie wszystko i nie musi wiedziec co widzi. A widzi cos co powstalo dzieki frakcjonowaniu ropy (Czochralski tez nie szukal sposobu na produkcje monokrysztalow krzemu).
    • euro.pa Błąd myslowy Autorki 10.10.07, 23:21
      Autorka popelnia blad, IMO, podpobnie jak przytaczani przez nia
      autorzy, traktując mentalność spoleczenstwa (nazwijmy ja duchem
      narodowym) jako istote samą w sobie i ksztaltującą rzeczywistość
      ekonomiczna i polityczną. Jest raczej odwrotnie, to rzeczywistosc
      kształtuje mentalnosc społeczenstw. Byt okresla swiadomosc. Polska
      nie jest krajem postkolonialnym, podobnie jak nie sa nimi kraje
      Afryki. Polska jest nadal kolonią.

      Na zachodzie istnieją dobre opracowania akademickie i publicystyczne
      kapitalistycznej globalizacji, która uwaza sie za de facto
      kontynuację kolonializmu. Polska tylko zmienila kolonizatora z ZSRR
      na mocartwa Europy zachodniej i USA, a raczej te mocartwa odbiły
      polska kolonie od ZSRR. Polski satus jako kolonii przejawia sie tym,
      że caly polski kapitał został nam ukradziony. Mimo braku pełnej
      suwerennosci za PRL, tamta Polska byla obiektywnie jednak bardziej
      suwerenna niz obecna. Sytuacja krajow Afryki jest oczywiscie
      znacznie gorsza, bo tam kolonizatorzy od lat tocza krwawe wojny i
      celowo dążą do zniszczenia ludnosci tego kontynentu.

      Jednak zrzucanie winy za biede i nieszczescia na kraje, które byly
      pzrez stulecia brutalizowane przez kolonizatorów przypomina mi
      obarczanie winą zgwalconej dziewczyny, za to, że dala sie zgwalcic,
      albo ostkarzanie pobitego staruszka, ze dal sie pobic. W Polsce nie
      uzdrowi sie zbiorowa mentalnosc, dopoki nasz kraj nie odzyska swego
      kapitalu i nie stanie ekonomicznie na nogi. A to wymaga wielkiego
      zbiorowego zrywu. To ze Polacy sa dzis glownie tania sila robocza w
      ulokowanych w polskiej kolonii zachodnich firmach, nie jest dowodem
      naszej sily, ani sukcesu, tylko porazki.
      • kroliklesny Re: Błąd myslowy Autorki 10.10.07, 23:58
        Straszy galimatias myslowy prezentjesz!
        W Afryce nikt mieszkancow nie potrzebuje wyrzynac, oni to z radoscia
        czynia sami.
        Polakow nikt suwerennosci nie pozbawia- od 19 lat maja ja z powrotem
        i sami oddali sie w objecia kaczyzmu.
        Kapital ktos ci ukradl? Zlotko, swiat i gospodarka to nie taniec po
        rozach, ale walka. Kto ci kazal sprzedac takiego Wedla na przyklad?
        A marke wodeczki Wyborowa? Nikt ci nic nie ukradl, sama oddalas za
        paciorki szklane!
        No to nie win swiata, ze ci wbrew, ale sama win swoja glupote.
        Kolonizowal cie ZSRR? Bardziej skolonizowane byly kraje
        Nadbaltyckie. Estonia nie stoi dzisiaj ekonomicznie gorzej, ale
        lepiej niz Polska. Standard zycia na Litwie nie jest gorszy. Ale oni
        potrafili siedziec cicho, nie uzalac sie i wyskoczyc z zamkniecia
        gdy na to czas przyszedl. A w Polsce caly czas wszyscy naokolo,
        tylko nie sami Polacy sa winni. W Afryce tez wszscy biali sa winni,
        tylko nie ich wlasna korupcja, wasnie, tumiwisizm itd.
        A swiat szanuje madrych i pracowitych. Wiec zamiast prowokowac
        starcia z Unia (ostatnio dorsze) to moze by tak przestrzegac praw
        unijnych, przestac plakac nad soba i wziac sie do roboty?
        W pierwszym rzedzie NIE DOPUSCIC FASZYZMU DO Polski!
        • kylax Zgadzam sie. 04.07.09, 19:38
          Brac przyklad z Chinczykow. Kiedys bieda z nedza, obecnie globalne
          supermocarstwo, ktore zaczyna rywalizowac z Ameryka. Nie uzalaja sie nad soba,
          tylko ciezko pracuja na sukces.
      • ffamousffatman Re: Błąd myslowy Autorki 11.10.07, 00:58
        @euro.pa; to co piszesz swiadczy o tobie, ze jestes postkolonialem i imperialnym, i kontrkulturowym (alterkulturowym?) i "wiedzacym". Jak kazdy postkolonial tak dlugo bedziesz przegladac net, az znajdziesz dowody twojej paranoi.
        • euro.pa Re: Błąd myslowy Autorki 11.10.07, 08:51
          No coz, reprezentujesz typowa postawe kolonizatorow, bolszewikow czy
          hitlerowcow, ktorzy kazdego myslacego niezaleznie stawiali pod
          sciane lub odsylali do psychuszek. To stara taktyka okupantow, takze
          wewnetrznych. Dzis nie da sie juz ukryc prawdy, chocbyscie nie wiem
          jak tupali nogami, rzucali obegami jak Bartoszewski, i zaklinali
          rzeczywistosc. Ze w PL nie ma dzis praktycznie zadnych wiekszych
          polskich przedsiebiorstw, bankow, sklepow, to kazdy widzi i dowodow
          tego nie trzeba szukac w interecie, ale one bija po oczach w kazdym
          polskim miescie i na kazdej polskiej ulicy.
          • andrzej369 Re: Błąd myslowy Autorki 11.10.07, 16:26
            Europa !
            Ja mysle, ze to Ty bys chetnie zakneblowal usta wszystkim tym co inaczej mysla.

            DO PRACY NAD SOBA !
            PRZEKONASZ SIE, JAKA MASZ W SOBIE CIEMNOSC.
      • andrzej369 Re: Błąd myslowy Autorki 11.10.07, 14:55
        Eyropa !
        Piszesz, ze "rzeczywistosc ksztaltuje ludzi".
        Zgoda, tak jest ale tak być nie musi.
        Ja twierdze, ze rzeczywistosc ksztaltuja ludzie.
        Czy kapitalisci napadli na Poske i przejeli nasz majatek?
        Wedlyg Ciebie tak bo posluzyles sie na przykladzie zgwalconej kobiety.
        Wedlug mnie, majatek Narodowy sprzedalismy za tyle ile potrafilismy.

        Cala tajemnica jest w tym, ze jedni są sprytniejsi, a jeszcze inni mnie sprytni.
        Chcieli Polacy kapitalizmu, a wiec powinni sie zaznajomic czym on jest. Nie uczynili tego i taki był skutek jaka przyczyna.
        Polacy to zdolni ludzie, tylko bardzo leniwi w pracy nad soba.
        Te lenistwo wynika, ze wierza wszystkim.
        Wniosek mój prosty:
        Wiara, to nie oczywistosc.
        Oczywistosci ludzie ksztaltuja, a nie wiara.
        Uwazam, ze temat wiary ma zwiazek z wielkim zakompleksieniem Polakow.
        Ale odbieglem od tematu.

        Na koniec powiem tak:
        Nie szukajmy winnych u innych, a poszukajmy ja w sobie!!!
    • euro.pa Kanada tez byla kiedys kolonia, ale 10.10.07, 23:53
      sie wyzwolila. Dzis dzielnie walczy z neokolonialnymi zakusami
      obcych mocarstw i nie dopuszcza do przejmowania jej kapitału przez
      nowych kolonizatorow. Polska popelnila kardynalny blad, ze dala sie
      skolonizowac po 1989 r.
      news.bbc.co.uk/2/hi/business/7037197.stm
      • ffamousffatman Re: Kanada tez byla kiedys kolonia, ale 11.10.07, 01:07
        Kapitalu sie nie przejmuje - kapital sie tworzy.
        Nikt w Polsce po 1988 roku nie przejal naszego kapitalu, bo go nie bylo, tylko wtloczyl tu swoj.
        "Canada rethinks foreign takeovers" - jakies przedwyborcze pierdupierdu swiadczace zacofaniu Kanady wobec StZj - oni to przerabiali w latach 80tych, zanim wyexportowali fabryki do Chin.
        • euro.pa Re: Kanada tez byla kiedys kolonia, ale 11.10.07, 08:40
          Jesli kapitalu w Polsce nie bylo, to dlczego obce mafie uwlaszczaly
          za grosze sie na potege naszymi przedsiebiorstewami, bankami etc?
          Dlaczego polskie firmy sa dzis wlasnocia obcych? Czyzby na czele
          tych globalnych mafii stali kretyni, ktorzy kupowali smieci. logika
          zlodziei nie nitrzyma sie kupy. Kapitalisci tworza kapital okradajac
          innych, bo niczego nie tworza.
          • andrzej369 Re: Kanada tez byla kiedys kolonia, ale 11.10.07, 16:03
            euro.pa napisała:

            > Jesli kapitalu w Polsce nie bylo, to dlczego obce mafie uwlaszczaly
            > za grosze sie na potege naszymi przedsiebiorstewami, bankami etc?
            > Dlaczego polskie firmy sa dzis wlasnocia obcych? Czyzby na czele
            > tych globalnych mafii stali kretyni, ktorzy kupowali smieci. logika
            > zlodziei nie nitrzyma sie kupy. Kapitalisci tworza kapital okradajac
            > innych, bo niczego nie tworza.

            Kapital polski był niewystarczajacy, aby dokonac modernizacji!

            Jestes typowym zakompleksionym Polakiem.
            Popracuj nad soba, a jeżeli nie chcesz, to pozostaje kosciol i modlitwa.
            Chyba tylko to Wam najlepiej wychodzi.

            Nie potraficie dostrzec, ze rzeczywistosc My tworzymy.
            Wedlug Was jest inaczej.
            Popatrz sie w lustro, a zobaczysz flustrata.
          • kylax Jakie znowu globalne mafie? 04.07.09, 19:40
            Wlasnie o tym jest artykul. Polak narzeka na 'globalne mafie', inni tworza te
            'globalne mafie'.
    • r1234_76 Rzeczpospolita postkolonialna 11.10.07, 05:04
      W sumie średni tekst. Teza o neokolonializmie wydaje się interesująca. Ale nie
      jest świeża. Nie widzę specjalnie różnicy między biadoleniem o rozbiorach, a
      biadoleniem o kolonializmie. To, że zabory, a potem okupacja komunistyczna dużo
      nas kosztowały, to wiemy, o tymmówi choćby rządząca partia. To, że widzimy
      paralelę w Afryce, to niedużo.

      Poza tym, jest inny kraj, nie wspomniany, który był skolonizowany, a nie cierpi
      na schorzenie postkolonializmu - Chiny. Może powinniśmy popatrzeć na przykład
      Chin, a nie jakichś krajów afrykańskich, które przez zamiłowanie do socjalizmu
      gotują swoim obywatelom nędzę. W Chinach jest ciężko żyć, ale się rozwijają.
    • euro.pa neokolonioalizm, eksterminacja Afryki dla geszeftu 11.10.07, 08:43
      www.nadir.org/nadir/initiativ/agp/free/9-11/federici.htm
    • euro.pa o Europie wschodniej 11.10.07, 08:56
      www.monthlyreview.org/1206sussman.htm
    • euro.pa o neokolonializmie w Afryce 11.10.07, 09:01
      www.aec.at/festival2002/texte/winters_e.asp
      • andrzej369 Re: o neokolonializmie w Afryce 11.10.07, 16:14
        Europa !
        Za duzo czytasz ale tylko, jeszcze nic nie przeczytales.

        Czytajac to wszystko, dopasowujesz do Siebie co chcesz zobaczyc i uslyszec. Jeżeli popracujesz nad Soba, będziesz widzial i slyszal nie to co chcesz, a to co jest. Stworzone przez czlowieka.
        DO PRACY !!!

        I zmieniaj jeżeli cos Tobie sie nie podoba.

        Swiat należy do ludzi uzywajacych wlasnego UMYSLU, a nie innych.
    • euro.pa neokolnializm zwany globalizacja kapitalimzu 11.10.07, 09:04
      www.china.org.cn/english/FR/34313.htm
    • toja3003 Obyśmy doczekali w Polsce takiego 11.10.07, 10:14
      postkolonializmu jak w Finlandii.
    • andrzej369 Rzeczpospolita postkolonialna 11.10.07, 14:10
      Brawo!!!
      Bardzo ciekawa tresc plynaca z tego artykulu.

      Pod koniec lat 90-tych, czesto rozmawialem z ludzmi mlodymi, którzy chcieli Polske opuscic.
      Argumenty jakie najczesciej były podawane, to:
      - nie widza dla siebie przyszlosci w kraju gdzie zyje sie tylko przeszloscia.
      - warunki finansowe były stawiane na pierwszym miejscu ale u osob o niskim wyksztalceniu.
      Tu na tym forum ktos napisal, ze cos w tym jest. Ja pisze, ze w tym naszym zakompleksieniu przyczyna jest ciagle wracanie do przeszlosci i to tej nieciekawej.
      Ostatnie dwa lata i nie tylko jaskrawie zostalo to pokazane.
      Nie potrafimy sie cieszyc wolnoscia, demokracja, a tylko najchetniej wracamy do spraw bardzo ponurych i przykrych.
      Solidarnosc Narodowa, czy jeszcze to istnieje?
      Nie, już to nawet zniszczylismy.
      Wolimy hasla typu "komunisci", "ubecy" itp..
      W Polsce jest miejsce dla przyszlosci, ale bez tego typu hasel.
      Przywolywanie trupow historii może doprowadzic, ze nimi zostaniemy.
      Jeżeli chodzi o edukacje mlodych ludzi, to powiedzialbym tak - TRAGEDIA AKT IV.

      Do dziela INTELEKTUALISCI.
      To od waz również duzo zalezy.
      Piszcie i krzyczcie poki jeszcze nie jest za pozno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka