fraglesi67
17.10.07, 17:35
Moja wersja wydarzeń:
"Był ciepły, jesienny dzień. Prawdziwa złota polska jesień. Stali
nad brzegiem rzeki. Odbite słońce rzucało na jej twarz refleksy,
pieściło włosy. Jest taka piękna – pomyślał.
- Mario, błagam cię! Nie rób mi tego! - spojrzała mu błagalnie w
oczy."
cd: fraglesi.wordpress.com/2007/10/17/spoznieni-kochankowie/