Dodaj do ulubionych

Tradycja Znaku i strach

17.01.08, 07:28
Henryk Woźniakowski nie zaprzecza, że wizja historii w wydaniu
Grossa jest wybiórcza, ale nie czyni mu z tego powodu zarzutu. Bubel
w swoich publikacjach też przedstawia wybiórcza wizję historii, ale
jego dzieła nie są sprzedawane w Tel Awiwie czy Jerozolimie, za to
on sam niedawno trafił do Tworek. Można by tu też wspomnieć o
casusie Irvinga. Tak to już jest - jednym wolno wszystko, innym nic.
Książka Grossa została obliczona na wywołanie nienawiści do Polaków
wśród Amerykanów, bo przeznaczona jest głównie na tamten rynek.
Polskie tłumaczenie to peryferyjna ciekawostka, mająca służyć
wywołaniu wśród Polaków antysemickich reakcji, potwierdzających
zawarte w książce tezy. Takie sobie perpetuum mobile. Przeciętny
amerykański matołek i tak już wie, że jedynym działającym w
okupowanej Polsce ruchem oporu były organizacje żydowskie, które
wywołały powstanie w Getcie. Polacy to była banda szmalcowników, w
przerwach między pogromami budująca wspólnie z Niemcami obozy
zagłady. Teraz matołek zostanie w tych przekonaniach utwierdzony, a
Gross zarobi na tym grube miliony. W Polsce nikt nigdy nie wyda
opracownia historycznego np. pod tytułem "Żydzi w komunistycznym
aparacie terroru", bo potencjalny desperat natychmiast trafiłby
prrzed oblicze prokuratora. Kiedy kilka lat temu podczas promocji
książki Szewacha Wiessa w białostockim ratuszu kilku facetów
rozwiesiło transparent z napisem: "Stop żydowskim interesom",
prokurator zażądał dla nich dwóch lat bezwzględnego więzienia. Kiedy
Gross szkaluje Polskę, jest przyjmowany na salonach, spotkaniach
autorskich i u Moniki Olejnik. W takim właśnie kraju żyjemy. Moja
rodzina pochodzi z kresów wschodnich i w czasie okupacji ukrywała
żydów. I co z tego? Teraz wg "historycznych" wywodów Grossa należę
do narodu oprawców. A dotąd myślałem, że głupców.
Obserwuj wątek
    • asia_25 Gross szkaluje Naród Polski 17.01.08, 08:16
      i za takie przestępstwo powinien być sądzony, postawa osobników tego
      pokroju jak Gross daje tylko pogląd na prawdziwe intencje i zamiary
      żydów i ich popleczników. Myślę że każdy powinien wyciagnąc z tego
      własne wnioski...
      • cesarz_lodow_smietankowych Naród Polski? 17.01.08, 10:29
        Mnie nie szkaluje. A ciebie?
        • condor Re: Naród Polski? 17.01.08, 10:57
          Mnie też nie.
        • asia_25 A mnie owszem... przeszkadza 17.01.08, 11:01
          no cóż, widać nepotrzebnie tylu dzielnych Polaków oddało swoje życie
          by chronić żydów w Polsce, skoro zawsze znajdzie sie ktoś taki jak
          Gross by napluć im w twarz. Jest to wyjatkowo podłe, bo w niewielu
          krajach okupowanych za ukrywanie żyda groziła kara śmierci.
          Podwójnie żal mi ludzi, którzy za ukrywanie żydów zgineli, ktos taki
          jak Gross robi z nich "frajerów"...
          • dar61 Re: A mnie owszem... 17.01.08, 11:53
            No cóż, widać niepotrzebnie tylu dzielnych Polaków
            oddało swoje życie
            by chronić żydów w Polsce, skoro...
            .
            ...skoro zawsze znajdzie się ktoś taki jak
            ci "Polacy", co w 1968 wygnali Polaków z Polski
            zarzucając im jakieś dla nich znaczące pochodzenie,
            czy wiarę.
            .
            Jest to wyjatkowo podłe, bo w niewielu
            krajach...
            .
            ...bo w niewielu krajach Europy zabijano za wiarę - W
            Polsce to rzadkość była.
            .
            Podwójnie żal mi ludzi...
            .
            ...żal mi ludzi, co pod maską swej wiary noszą
            nienawiść do innowiercy i INNOPOGLĄDOWCA



            • asia_25 Rozumiem że to była jakaś próba polemiki ? 17.01.08, 12:14
              a może jaśniej... i bez odwoływania się do sredniowiecza i
              inkwizycji, 1968 to sprawka komunistycznej władzy, ktorej "filarami"
              w poczatkowym okresie byli również żydzi "przywiezieni w teczkach" z
              Moskwy, no cóz kto sieje wiatr ten zbiera burzę... zupełnie nie
              rozumiem też twojej wycieczki w stosunku do mojej wiary, tu trafiłeś
              kulą w płot.. jestem niewierząca.
              • drein_19 Jezu dajcie sobie spokój z tą książką... 17.01.08, 13:04
                Przez to całe wasze gadanie zaczyna minie kusić żeby kupić tę
                książkę. Nie wiem czy ten profesor jakąś Amerykę odkrył? To że
                Polacy są i byli antysemitami wie każdy kto skończył szkołę średnią.
                Że mają na to głupie usprawiedliwiena w rodzaju: Żydzi wynależli
                komunizm, zabili Chrystusa, pasożytują na reszcie społeczeństwa itp.
                Żadne odkrycie. ale Polacy NICZYM nie różnią się od innych nacji.
                Tyle.
                • bosman_plama Re: Jezu dajcie sobie spokój z tą książką... 17.01.08, 14:26
                  drein_19 napisał:

                  >
                  > Żadne odkrycie. ale Polacy NICZYM nie różnią się od innych nacji.
                  > Tyle.

                  No widzisz, Gross jednak twierdzi, że się różnią. Odróżnia nas niemal genetyczny
                  antysemityzm.
                  • elucidator Re: Jezu dajcie sobie spokój z tą książką... 17.01.08, 14:32
                    Czy mozesz podac konkretny cytat w Grossa w ktorym autor to wlasnie twierdzi?
                    • bosman_plama Re: Jezu dajcie sobie spokój z tą książką... 17.01.08, 14:38
                      elucidator napisał:

                      > Czy mozesz podac konkretny cytat w Grossa w ktorym autor to wlasnie twierdzi?

                      Czy Gross podaje w swojej książce cytat z jakiegoś przeciętnego Polaka, który
                      oświadcza: "jestem antysemitą i czuję się z tego dumny?". Nie. A jednak stawia
                      tezę jaką stawia. Bo liczy się nie tylko to, co ktoś mówi wprost, ale i wymowa
                      całości, czy to czynów, czy książek.

                      • maaac Antysemityzmu w Polsce nie ma. 17.01.08, 16:50
                        > Czy Gross podaje w swojej książce cytat z jakiegoś przeciętnego
                        Polaka, który
                        > oświadcza: "jestem antysemitą i czuję się z tego dumny?". Nie. A
                        jednak stawia
                        > tezę jaką stawia. Bo liczy się nie tylko to, co ktoś mówi wprost,
                        ale i wymowa
                        > całości, czy to czynów, czy książek.

                        A czy ktokolwiek przyzna ci się, że jest antysemitą?

                        Był kiedyś za komuny taki kawał: "Nie jestem rasistą ale asfalt
                        powinien leżeć na ziemi". Dokładnie tak samo jest w Polsce z
                        antysemityzmem.
                        Wszyscy wiedzą że bycie "antysemitą" to coś złego. Jednak nie
                        przeszkadza im to by nienawidzieć Żydów za to że są Żydami. By to
                        sobie jakoś zracjonalizować tłumaczą sobie, że to dla tego że Żydzi
                        zrobili to czy tamto. By sprawa była bardziej paranoiczna, ponieważ
                        prawdziwych Żydów już w Polsce tyle co kot napłakał, "żydami"
                        mianują ci ludzie osoby, które im podpadły.
                        • rychonyc2 Re: Antysemityzmu w Polsce nie ma. 17.01.08, 16:53
                          Zgadza sie.
                        • mokradlo5 Re: Antysemityzmu w Polsce nie ma. 17.01.08, 23:29
                          Ja jestem antysemita, bo mowie Zydom jacy sa, masz z tym problem
                          anonimie?

                          Leslaw Dobrzanski
                      • dalatata Re: Jezu dajcie sobie spokój z tą książką... 17.01.08, 21:52
                        no wiec ja poprosze jeszcze raz konkretny cytat z Grossa w ktorym
                        mowi o genetycznym antysemityzmie Polakow.

                        cos mi sie wydaje ze sie zagalopowal bosman_plana i plame dal.
                  • dalatata Re: Jezu dajcie sobie spokój z tą książką... 17.01.08, 21:50
                    Patrze w indeks ksiazki Grossa (mam w wersji oryginalnej) i jkos nie
                    widze odniesiena do genetycznego antysemityzmu. moze uslyszymy
                    zrodlo tego stweirdzenia?

                    bo bosman_plama na penwo zna ksiazke na wylot.
                • pos3gacz Re: Jezu dajcie sobie spokój z tą książką... 17.01.08, 14:42
                  drein_19 napisał:

                  > Przez to całe wasze gadanie zaczyna minie kusić żeby kupić tę
                  > książkę. Nie wiem czy ten profesor jakąś Amerykę odkrył? To że
                  > Polacy są i byli antysemitami wie każdy kto skończył szkołę
                  średnią.
                  > Że mają na to głupie usprawiedliwiena w rodzaju: Żydzi wynależli
                  > komunizm, zabili Chrystusa, pasożytują na reszcie społeczeństwa
                  itp.
                  > Żadne odkrycie. ale Polacy NICZYM nie różnią się od innych nacji.
                  > Tyle.
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Strzał w 10 [dziesiątkę]
                  Ale nie ma co się dziwić.Ci piszący takie brednie o patriotyzmie,
                  o narodzie polskim, o obronie wiary, to nie są ani Polacy, ani
                  patrioci, to są tylko zwykli idioci. Czasami nawet bez wykszałcenia,
                  a o kulturze jako takiej to nie ma co wspominać.
                  >>>Żydzi zabili Chrystusa<<< tego nikt nie był świadkiem, a papier,
                  papier każdą bzdurę uwieczni.Jest jednak coś dziwnego w zachowaniu
                  tej ciemnej masy [inaczej tego nazwać nie przystoi], a mianowicie ,
                  to, że tak jadą na Żydów, a przecież do Żyda tak ""żarliwie"" się
                  modlą. Naukowo to nazywa się rozdwojenie jaźni, a to jest już
                  uznawane jako choroba psychczna. Dodać coś więcej,chyba nie trzeba.
                  • elucidator Patridioci 17.01.08, 15:30
                    pos3gacz napisał:


                    > Ale nie ma co się dziwić.Ci piszący takie brednie o patriotyzmie,
                    > o narodzie polskim, o obronie wiary, to nie są ani Polacy, ani
                    > patrioci, to są tylko zwykli idioci. Czasami nawet bez
                    > wykszałcenia, a o kulturze jako takiej to nie ma co wspominać.


                    Ja takich ludzi nazywam patridioci.
                    • mokradlo5 Re: Patridioci 17.01.08, 23:31
                      Ja natomiast uwazam was, za zydowskie popluczyny.

                      Leslaw Dobrzanski
        • dar61 Re: Naród Polski? 17.01.08, 11:43
          mnie też nie.
          Amen.
        • drojb Re: Mnie też nie szkaluje 17.01.08, 19:52
          Stawia natomiast NAM wszystkim, nie tylko Polakom - bardzo ważne
          pytania o stan moralności.
          • dalatata Re: Mnie też nie szkaluje 17.01.08, 21:55
            dokladnie tak! i dobrze by bylo na spokojnie porozmawiac o tym. bez
            inwektyw i plucia. dobrze by bylo przewietrzyc szafe z naszymi
            przeroznymi szkieletami i innymi demonami.

            wyjdziemy z tego tylko silniejsi, a jeszcze zyskamy uznanie i samych
            siebie i innych.
      • 1zorro Re: Gross szkaluje Naród Polski 17.01.08, 10:44
        bzdura! W karzdym narodzie sa swinie, lajdacy i porzadni ludzie. To
        samo dotyczy Niemcoe, Rosjan i Zydow o ktorych Polacy czesto
        niepochlebnie sie wyrazaja...
    • topolowka Dziwisz niestety niewiele rozumie 17.01.08, 08:17
      Teraz juz wiem, na czym polega ow slynny "katolicyzm lagiewnicki".
      Na tym, zeby siedziec cicho i nie mowic nic, co by moglo zaszkodzic
      kk jako instytucji. "Katolicyzm torunski" zas na tym, zeby plesc co
      komu slina na jezyk przyniesie.

      Wart Pac palaca.
    • cumentator Twoje racje sa racjami dla tej ksiazki 17.01.08, 08:33
      malford napisała:

      >Kiedy
      > Gross szkaluje Polskę, jest przyjmowany na
      salonach, spotkaniach
      > autorskich i u Moniki Olejnik. W takim
      właśnie kraju żyjemy. Moja
      > rodzina pochodzi z kresów wschodnich i w
      czasie okupacji ukrywała
      > żydów.


      Gross pisze o ciemnej stronie medalu. Na
      przyklad dlaczego ci co ukrywali zydow
      musieli PO wojnie sami to ukrywac?

      Dlaczego jeszcze kilkadziesiat lat po wojnie
      wielu z nich to ukrywalo?

      No i ogolna atmosfera tamtego czasu z
      pogromami i strachem ktora doprowadzila do
      exodusu 100 000 ludzi. Zastanawia przy tym
      ze nawet obecnie do faktow bestialiskiej
      przemocy przez dzicz przechodzi sie do
      porzadku dziennego relatywizujac je w
      najlepszym razie a w najgorszym poslugujac
      sie najgorszymi stereotypami i paranoja.


      >I co z tego? Teraz wg "historycznych"
      >wywodów Grossa należę
      > do narodu oprawców. A dotąd myślałem, że
      głupców.

      Szkalujesz narod polski:).

      Ksiazka Grossa jest bardzo cenna bo rzuca
      ostre swiatlo na najciemniejsze strony
      ktorych woli sie nie widziec. To odklamuje
      wizje historii jasnej lansowane na
      nacjonalistyczna modle, ulubione szczegolnie
      przez politykow i demagogow roznej masci.

      Dotyczy to ogromnej czesci historycznej
      interpretacji jaka przewaza w Polsce.

      Na przyklad to ze My zostalismy zdradziecko
      napadnieci przez Niemcy i Sowiety w roku
      1939 i stalismy sie tragiczna NIEZAWINIONA
      ofiara wojny jest faktem jednej strony. I
      jest niesamowicie chetnie opisywane i
      wykorzystywane dla opisu naszego losu.

      Ale nie nalezy zapominac tez o innym fakcie
      ze to My razem z Hitlerem napadlismy w 1938
      na Zaolzie przy niesamowitym entuzajzmie
      spoleczenstwa. Wiec jezeli ktos opisze napad
      na Zaolzie i cala towarzyszaca mu atmosfere
      w 1938 ostro je potepiajac i bez kontekstu
      roku 1939. to bedzie "szkalowal Polske"?
      Nie, bedzie przywracal rownowage do
      manipulowanych wersji historii w ktorych
      ciemna strone roku 1938 calkowicie sie
      pomija.

      Dlatego to co piszesz ty i tlumy podobnych
      sa wlasnie racja dla tej ksiazki. Moze w
      koncu choc niektorzy otrzezwieja.
      • adeinwan Re: Twoje racje sa racjami dla tej ksiazki 17.01.08, 09:57
        Nie napadlismy na Zaolzie, tylko odzyskalismy je, korzystajac z
        okazji. Pewnie nie wiesz, ile procent mieszkancow tego regionu
        stanowili Polacy i coz stalo sie tam w 1919 roku?

        Piszmy o zlych rzeczach, jakich dopuscil sie nasz narod, ale niech
        to beda rzeczywiste nikczemnosci, a nie wymysly sowieckiej
        propagandy.
        • przypadek Re: Twoje racje sa racjami dla tej ksiazki 17.01.08, 11:05
          > Nie napadlismy na Zaolzie, tylko odzyskalismy je, korzystajac z
          > okazji.

          ..którą było wejście Hitlera do Czech. Problem polega na tym, że niestety
          najważniejszą i prawie jedyną naszą bronią wówczas były traktaty podpisane z
          Niemcami i ZSSR. Wchodząc do Zaolzia, jakkolwiek polskie nie byłyby to tereny i
          jak by nam się tylko nie należały, zrelatywizowaliśmy tylko nasze argumenty w
          sprawach ważniejszych, a poza tym wyszliśmy na sojusznika Hitlera w tym
          konkretnym momencie. Czy to było warte w obliczu wojny, która raczej wisiała już
          wtedy w powietrzu?
        • elucidator Re: Twoje racje sa racjami dla tej ksiazki 17.01.08, 14:30
          W takim razie, uzywajac twojej "logiki", ZSRR w 1939 r. tez korzystajac z okazji
          "odzyskal" zachodnia Ukraine i zachodnia Bialorus, jako ze wiekszosc mieszkancow
          tych terenow nie byla Polakami a Ukraincami i Bialorusinami, a tereny te Polska
          przejela w drodze podbojow nie-polskich ziem.
      • bosman_plama Re: Twoje racje sa racjami dla tej ksiazki 17.01.08, 14:32
        "Ale nie nalezy zapominac tez o innym fakcie
        ze to My razem z Hitlerem napadlismy w 1938
        na Zaolzie przy niesamowitym entuzajzmie
        spoleczenstwa"

        - lubię argument o Zaolziu, owa akcja była jednym z ulubionych komunistycznych
        dowodów na to jaka ta przedwojenna Polska była zła. Dlatego wkuwali nam to
        Zaolzie do łbów i - jak widać - utkwiło w głowach na dobre.
        Tymczasem warto zerknąć trochę wstecz. Niewiele, coś z dwadzieścia parę lat. I
        nagle okaże się, że bracia Czesi najechali nas korzystając z tego, że akurat
        prawie cała armia biła się na innych frontach. Ten miał być bezpieczny, bo
        przecież linia demarkacyjna i ustalenia międzynarodowe...
        Nie twierdzę, że identyczne wykorzystanie okazji przynosi nam chlubę. Niemniej,
        ktoś, kto aspiruje do ukazywania historii w szerszym kontekście powinien sam
        stosować się do własnych rad.
        • cumentator I tu jasno widac jakie sa problemy 17.01.08, 14:57
          bosman_plama napisał:

          > - lubię argument o Zaolziu, owa akcja była
          jednym z ulubionych komunistycznych
          > dowodów na to jaka ta przedwojenna Polska
          była zła. Dlatego wkuwali nam to
          > Zaolzie do łbów i - jak widać - utkwiło w
          głowach na dobre.
          > Tymczasem warto zerknąć trochę wstecz.
          Niewiele, coś z dwadzieścia parę lat. I
          > nagle okaże się, że bracia Czesi najechali
          nas korzystając z tego, że akurat
          > prawie cała armia biła się na innych
          frontach. Ten miał być bezpieczny, bo
          > przecież linia demarkacyjna i ustalenia
          międzynarodowe...
          > Nie twierdzę, że identyczne wykorzystanie
          okazji przynosi nam chlubę. Niemniej,
          > ktoś, kto aspiruje do ukazywania historii
          w szerszym kontekście powinien sam
          > stosować się do własnych rad.


          I tu widac jakie sa problemy. Nawet
          przyjmujac ze to Czesi nas "najechali" co i
          tak jest dyskusyjne, (to wtedy my podstepnie
          odebralismy niemiecki Slask ktory Niemcy
          potem odebrali z powrotem), to najazd
          na Zaolzie byl napadem na suwerenne panstwo
          o stabilnych granicach. Usprawiedliwianie
          tego usprawiedliwia "odzyskanie" Sudetow
          przez Hitlera. A to sie razem zgadza: "My"
          razem z Hitlerem mielismy wtedy racje i
          dlatego z nim wspoldzialalismy.

          Na takich wizjach historii w ktorych
          haniebne strony sie sciemnia daleko nie
          zajedziemy bo wielkrotnie w historii
          zdarzalo sie ze ludzie zaczadzeni nimi
          dawali sie wykorzystac do niecnych celow.
          • mokradlo5 Re: I tu jasno widac jakie sa problemy 17.01.08, 23:35
            ty Zydzie przyjrzyj sie lepiej historii Izraela i napisz jakie z
            tego wyciagasz wnioski, badz rownie krytyczny

            Leslaw
      • dalatata Re: Twoje racje sa racjami dla tej ksiazki 17.01.08, 22:05
        wreszcie spokojna analiza ksiazki. dziekuje.
        mozna sie z ta ksiazka zgadzac lub nie, jednak teskty typu 'szkalue
        narod polski', nie maja wiekszego sensu. nie posuwaja sprawy do
        przodu. to sa proby zamiatanai pod dywan.

        jesli Polacy sa tak wspoanialym narodem, to powinno byc pelno
        dowodow na to. a Gross pewnie wszystko sfingowal. szkoda tylo ze sa
        IPN przyznaje mu racje co do samych faktow.
    • yanuss Tradycja Znaku i strach 17.01.08, 08:59
      O tym, ze Gross po prostu pisal by wcisnac ludziom okreslona teze swiadczy
      wersja amerykanska, inna od polskiej, jeszcze silniej atakujaca Polakow. Powinno
      sie tego autora traktowac jak Irvinga, to jest tensam typ dzialania, tyle, ze
      "po drugiej stronie".
    • jaro_ss Smutne... panie Gross.... 17.01.08, 10:03
      I tyle....

      Szkoda gadać po prostu.... albo strach....
      Dobrze, ze jednak znam historie swojego kraju, i tę oficjalną i
      mniej i ciemne karty.... z innych źrodeł..... a nie z tego typu
      dziełek...
      • 1zorro Re: Smutne... panie Gross.... 17.01.08, 10:46
        ...a historia Polski jest jak kazda inna. Pelno w niej rzeczy
        dobrych ale tyle samo zlych i wstydliwych.
    • andykon Tradycja Znaku i strach 17.01.08, 10:15
      zbrodnia jest i pozostanie zbrodnia












      , bez znaczenia jest kto jej dokonal i jakie byly motywy,oraz czy ginie jeden
      czlowiek czy wiecej...
      uwazam ze tworzenie mitow w kazdym spoleczenstwie jest szkodliwe.
      fakty po latach ulegaja deformacji, ukrywanie przemilczanie prawd jest duzym
      zlem , tworza sie mity i znieksztalcenia .
      pozdrawiam
    • bloody_rabbit Nie zgadzam się z Bartoszewskim 17.01.08, 10:40
      Nie powinniśmy za wszelką cenę unikać sporów. Spory są potrzebne.
      • pos3gacz Re: Nie zgadzam się z Bartoszewskim 17.01.08, 14:52
        bloody_rabbit napisał:

        > Nie powinniśmy za wszelką cenę unikać sporów. Spory są potrzebne.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        Próbowałeś kiedyś dyskutować z katolikiem???
        W przypadku przyparcia dowodami do muru,jego obroną jest wrzask
        i inwektywy pod adresem interlokutora.
        • mokradlo5 Re: Nie zgadzam się z Bartoszewskim 17.01.08, 23:36
          jestes tylko zydowskim szubrawcem,pluje w twoim kierunku

          Leslaw
          • bloody_rabbit CBDO 22.01.08, 10:55
            Oni sami potwierdzają wszystkie epitety Grossa ;-)
    • giwia Odmawiając rozmowy z historykami, amator-historyk 17.01.08, 11:03
      jakim jest J T Gross, sam się osmieszył ale tez pokazał, ze jest
      świadom co mertorycznie warte jest jego dzieło.
      • chris30 Re: Odmawiając rozmowy z historykami, amator-hist 17.01.08, 11:43
        Chciałem przypomnieć, że Gross nie jest historykiem, tylko
        socjologiem. W swojej książce nie podaje żadnych nieznanych dotąd
        faktów, a wybór faktów przedstawionych jest niewątpliwie
        tendencyjny, ale to właśnie prawo socjologa, który szuka odpowiedzi
        na pytanie, dlaczego po wojnie tylu Żydów uciekało z Polski. Ta
        ucieczka jest faktem i faktem też są pogromy, które były jedna z
        przyczyn ucieczki. Można i trzeba dyskutować z Grossem, czy nie
        przecenia znaczenia tej przyczyny, ale śmieszne jest wypominanie mu,
        że nie pisze przy okazji o bohaterstwie "Sprawiedliwych...".
        Przecież to bohaterstwo było warunkiem przeżycia tych, którzy
        następnie uciekali! Ważne socjologicznie jest natomiast pytanie,
        dlaczego niektórzy "Sprawiedliwi..." woleli ukrywać po wojnie swoje
        bohaterstwo...
        • bosman_plama Re: Odmawiając rozmowy z historykami, amator-hist 17.01.08, 14:45
          To nie jest kwestia nie pokazywania bohaterstwa, ale obdarcia wybiórczo
          przedstawianych danych z kontekstu. I nie chodzi tu o kontekst tylko
          "bohaterski", ale o sytuacje społeczne w trakcie wojny i okupacji. Dodajmy do
          tego - wojny i okupacji specyficznie nowoczesnej, bo jak żadna inna przed nią
          chyba nastawionej na terror i wyniszczenie. I tu Gross dał plamę właśnie jako
          socjolog, nie historyk.
        • mokradlo5 Re: Odmawiając rozmowy z historykami, amator-hist 17.01.08, 23:39
          zacznijmy od tego,ze caly powojenny ustroj w Polsce byl wylacznie
          zydowskim dzielem, nie nalezy sie dziwic, ze wielu Polakow wolalo
          ukrywac,ze faktycznie pomagalo przyszlym oprawcom.

          Leslaw
      • asia_25 Ciekawe co jeszcze cały ten Gross wymyśli ? 17.01.08, 12:19
        za co jeszcze zapłacą jego żydowscy mocodawcy, jakie jeszcze
        klamstwa rzuci nam Polakom w twarz a my to przełkniemy i grzecznie
        podziekujemy za "zwrócenie" uwagi ?? Brawo... łykajcie te kłamstwa i
        kalumnie... Ech... WSTYD !!
    • dar61 Oj zdiwisz się, Dziwisz - mawiał JP po 2-kroć... 17.01.08, 11:33
      ...słysząc takie dziwiszowe jezuickie ZAKAZY.
    • dar61 Fotka Grossa na winietce? A dlaczego nie Dziwisza? 17.01.08, 11:41
      Czyżby ciąg dalszy nagonki, przygotowania do linczu?
      .
      Eeee, Gazeto...
    • zuz_anna49 Tradycja Znaku i strach 17.01.08, 11:43
      Aż ciśnie się na usta pytanie: co jego ekscelencji do tego, co
      wydawnictwo wydaje? To jest cenzura, czy jej nie ma? Mamy czytać
      tylko Gościa Niedzielnego i prasę z Torunia? Przecież to prawda,że
      antysemityzm u nas jest, hierarchowie kościoła to najlepszy
      przykład.To,że nie będziemy o tych sprawach mówili, nie znaczy że
      one znikną. Wstydliwe rzeczy, to prawda. Prawda często bywa bolesna.
      Nie czuję się obrażona przez prof. Grossa. Nie cuję się również
      pomówiona. Nikt nie jest w tej książce pomówiony, opisane są fakty.
      A z faktami się nie dyskutuje, należy przyjąć je do wiadomości.
      Mimo,że wśród urzędników pana B. szerzą się różne zboczenia,
      anomalie też ukrywają to. Ale prawda zawsze wyjdzie na jaw. Na całe
      szczęście. I biskup ani nikt inny w tym nie przeszkodzi.
      • mokradlo5 Re: Tradycja Znaku i strach 17.01.08, 23:41
        moze zajmijmy sie sprawa milosci Zydow do Polakow, prosze o
        przyklady?

        Leslaw
    • katon42 A co z "Żydem Süss”? „ 17.01.08, 11:54
      Skoro Znak'owi chodzi o prawdę historyczną to dlaczego nie nie wyda
      choćby małego nakładu "Żyd Süss"? Przecież fabuła tego filnu oparta
      jest na niezbicie udokumentowanej prawdzie historycznej a tego typu
      zachowania nacji żydowskiej nie były ododsobnione. Skoro wydaje się
      wypociny Grossa to przedstawny drugą stron medalu. A moze boimy się
      że wrzask ze stony Izraela byłby bardziej donioślejszy niż protesty
      Polaków. A może chodzie o co innego w myśl powiedzenia Rosjan; " gdy
      brzeczą pieniądze, milczy prawda".
      • asia_25 Re: A co z "Żydem Süss”? „ 17.01.08, 12:22
        Dokładnie... czemu Znak nie wyda tego równie "interesującego"
        i "obiektywnego" "dzieła", jest pod tymi względami warte dokładnie
        tyle co ksiażka Grossa - czyli nic
        • bosman_plama Re: A co z "Żydem Süss”? „ 17.01.08, 14:47
          asia_25 napisała:

          > Dokładnie... czemu Znak nie wyda tego równie "interesującego"
          > i "obiektywnego" "dzieła", jest pod tymi względami warte dokładnie
          > tyle co ksiażka Grossa - czyli nic

          Nie przeginajcie w drugą stronę, z łaski swojej.
    • ayax7 Tradycja Znaku i strach 17.01.08, 11:57
      Faktem jest ze mama brala slub w osmym miesiacu
      ciazy, bo rodzice nie mogli pojechac po dokumenty
      do miasta swego urodzenia ze strachu przed
      pogromami. A mnie nazywali w szkole parszywa
      zydowka a brata, - zydkiem kielbasa......
      • tomasso3 Re: Tradycja Znaku i strach 17.01.08, 15:46
        a mnie w Anglii nazywali fuckin' Pole

        Wszyscy Angole przesiąkli antypolonizmem ?

        A mojego dziadka handlarz - Żyd oszukał przy sprzedaży koni.

        A Bartoszewski wspomina że gdy bawił się z kolegami - Żydami ich matka krzyczała
        by nie zadawali się z głupim gojem

        Wszyscy Żydzi to kanciarze gardzący Polakami ?
    • palestrina2005 Kasa, kasa i jeszcze raz kasa... 17.01.08, 12:51
      Takie były motywy...
    • tomekjeden Uwagi oczywiste 17.01.08, 13:46
      Pozwolę sobie na kilka uwag bardzo oczywistych. Nie o "Strachu", bo tej książki
      jeszcze nie czytałem, a o różnym pojmowaniu tego co powinno, i nie powinno być
      publikowane przez cenioną i wielce zasłużoną oficynę wydawniczą. Przypisywanie
      "Znakowi" znaczenia symbolicznego, bo jest on związany z Kościołem w Polsce,
      może mieć sens niejasny. Z Kościołem w Polsce związane jest również i
      neofaszystowskie "Radio Maryja", i jakoś hierarchowie polscy nie kwapią się z
      krytyką tej na wskroś piekielnej i antykościelnej radiostacji. Symbolika ma do
      to siebie, że nie da się ukryć jej znaczeń, choćby zawierały one wartości
      biegunowo sprzeczne. Oczywiście można starać się obejść tę cechę symboliki i
      wprowadzić trochę zamętu. Ksiądz kardynał Dziwisz przypisał Panu Grossowi
      intencje szerzenia i antypolskości i antysemityzmu. Dziwna, zaiste, zbitka, no,
      symbolikę jakoś stłamsić trzeba, bo zostawia ona autora "Strachu" samego w tej
      dyskusji, taką sierotę bez korzeni, otoczoną słusznie myślącymi adwersarzami
      wedle jedynego prawomyślnego modelu "dobra, które nazywa się Polską". A to
      jeszcze w duchu smutku, bo kardynałowi po przeczytaniu "Strachu" zrobiło się
      smutno. Mnie się zrobiło smutno po przeczytaniu listu kardynała do "Znaku", bo
      zajeżdża od niego takim samym etosem wolności słowa, jaki dobrze znamy od roku
      1945. Definicja "dobra, które nazywa się Polską" to nie hasła z PZPR-owskiej
      akademii z okazji 1 Maja, jedyna słuszna tutaj definicja to taka, która jedyną
      słuszną nie jest, pełna wewnętrznych spięć, sporów o terminologię, o
      periodyzację historyczną, to definicja wiecznie żywa, nie dopracowana do
      definitywnego końca, bo przez żywe umysły stawiana, i o żywych, choć starych
      czasami już sprawach, mówiąca. To swobodna wymiana myśli i ścierających się
      poglądów zawiera tę definicję, a nie jakiś upiorny trupi model sztywnej
      autorytarnej narodowej sztampy. Zawoalowane wołanie o cenzurę, w takim modelu
      zawarte jest dobrą lekcją dla wszystkich. Nie czytałem "Strachu", czytałem
      "Sąsiadów". Uderzyła mnie w "Sąsiadach", a cenna to jest bardzo książka,
      wnikliwość obserwacji i, miejscami, wyraźne niedociągnięcia metodologiczne,
      niedociągnięcia poważne, bo książka ta traktuje o ekstremach ludzkich zachowań.
      Podobno "Strach" też ma tę przypadłość i warsztatowo mógłby być lepszy. Czy
      rzeczywiście nie powinien być, jednak, wydany przez "Znak" z tych przyczyn? W
      USA wydawcą "Strachu" jest Princeton University, a nie bagatela jakaś
      wydawnicza. W jednym ze swoich wywiadów Pan Profesor Gross mówi wyraźnie, że
      napisał tę książkę jako Polak, mówi jeszcze o tym, że do antysemityzmu w Polsce
      docierał stopniowo, odchodząc w swoich obserwacjach od własnego środowiska. I tu
      wydaje się też być zawarty ważny klucz do rozumienia reakcji na Grossa, jakim
      jest podział na polską inteligencję i na przedstawicieli kultury, dla której
      pluralizm, tolerancja i wolność słowa wydają się być zagrożeniem, bo każą myśleć
      samodzielnie i wychodzić poza sztywną sztampę pojęciowo ubogich czarnobiałych
      definicji miejsca, w którym żyją i z którego pochodzą.
      • wet3 Re: tomekjeden 17.01.08, 15:43
        tomekjeden napisał:

        > Pozwolę sobie na kilka uwag bardzo oczywistych. Nie o "Strachu",
        bo tej książki
        > jeszcze nie czytałem, a o różnym pojmowaniu tego co powinno, i nie
        powinno być
        > publikowane przez cenioną i wielce zasłużoną oficynę wydawniczą.
        Przypisywanie
        > "Znakowi" znaczenia symbolicznego, bo jest on związany z Kościołem
        w Polsce,
        > może mieć sens niejasny. Z Kościołem w Polsce związane jest
        również i
        > neofaszystowskie "Radio Maryja", i jakoś hierarchowie polscy nie
        kwapią się z
        > krytyką tej na wskroś piekielnej i antykościelnej radiostacji.
        Symbolika ma do
        > to siebie, że nie da się ukryć jej znaczeń, choćby zawierały one
        wartości
        > biegunowo sprzeczne. Oczywiście można starać się obejść tę cechę
        symboliki i
        > wprowadzić trochę zamętu. Ksiądz kardynał Dziwisz przypisał Panu
        Grossowi
        > intencje szerzenia i antypolskości i antysemityzmu. Dziwna,
        zaiste, zbitka, no,
        > symbolikę jakoś stłamsić trzeba, bo zostawia ona autora "Strachu"
        samego w tej
        > dyskusji, taką sierotę bez korzeni, otoczoną słusznie myślącymi
        adwersarzami
        > wedle jedynego prawomyślnego modelu "dobra, które nazywa się
        Polską". A to
        > jeszcze w duchu smutku, bo kardynałowi po przeczytaniu "Strachu"
        zrobiło się
        > smutno. Mnie się zrobiło smutno po przeczytaniu listu kardynała
        do "Znaku", bo
        > zajeżdża od niego takim samym etosem wolności słowa, jaki dobrze
        znamy od roku
        > 1945. Definicja "dobra, które nazywa się Polską" to nie hasła z
        PZPR-owskiej
        > akademii z okazji 1 Maja, jedyna słuszna tutaj definicja to taka,
        która jedyną
        > słuszną nie jest, pełna wewnętrznych spięć, sporów o terminologię,
        o
        > periodyzację historyczną, to definicja wiecznie żywa, nie
        dopracowana do
        > definitywnego końca, bo przez żywe umysły stawiana, i o żywych,
        choć starych
        > czasami już sprawach, mówiąca. To swobodna wymiana myśli i
        ścierających się
        > poglądów zawiera tę definicję, a nie jakiś upiorny trupi model
        sztywnej
        > autorytarnej narodowej sztampy. Zawoalowane wołanie o cenzurę, w
        takim modelu
        > zawarte jest dobrą lekcją dla wszystkich. Nie czytałem "Strachu",
        czytałem
        > "Sąsiadów". Uderzyła mnie w "Sąsiadach", a cenna to jest bardzo
        książka,
        > wnikliwość obserwacji i, miejscami, wyraźne niedociągnięcia
        metodologiczne,
        > niedociągnięcia poważne, bo książka ta traktuje o ekstremach
        ludzkich zachowań.
        > Podobno "Strach" też ma tę przypadłość i warsztatowo mógłby być
        lepszy. Czy
        > rzeczywiście nie powinien być, jednak, wydany przez "Znak" z tych
        przyczyn? W
        > USA wydawcą "Strachu" jest Princeton University, a nie bagatela
        jakaś
        > wydawnicza. W jednym ze swoich wywiadów Pan Profesor Gross mówi
        wyraźnie, że
        > napisał tę książkę jako Polak, mówi jeszcze o tym, że do
        antysemityzmu w Polsce
        > docierał stopniowo, odchodząc w swoich obserwacjach od własnego
        środowiska. I t
        > u
        > wydaje się też być zawarty ważny klucz do rozumienia reakcji na
        Grossa, jakim
        > jest podział na polską inteligencję i na przedstawicieli kultury,
        dla której
        > pluralizm, tolerancja i wolność słowa wydają się być zagrożeniem,
        bo każą myśle
        > ć
        > samodzielnie i wychodzić poza sztywną sztampę pojęciowo ubogich
        czarnobiałych
        > definicji miejsca, w którym żyją i z którego pochodzą.

        Beznadzieja! Gross-bis dal glos na temat RM!
        • tomekjeden Re: tomekjeden 17.01.08, 20:16
          wet3 napisał:

          > Beznadzieja! Gross-bis dal glos na temat RM!

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

          Czy potrafi Pan podać jakieś argumenty dla tej swojej opinii?

        • tomekjeden Re: tomekjeden re wet3 18.01.08, 18:49
          Przypomniałem sobie podobny temat. I wygrzebałem swój stary post. Może pomoże to
          Panu w bardziej rzetelnym czytaniu swoich współforumowiczów, i unikania
          niepotrzebnych konkluzji. Poniżej ten post.

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        • tomekjeden Re: tomekjeden re wet3 18.01.08, 23:40
          Przypomniałem sobie, że napisałem już post na podobny temat. Udało mi się go
          odnaleźć. Jest to post z czerwca roku 2006. Podaję go poniżej.

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx


          Po korekcie.
          Autor: tomekjeden☺ 11.06.06, 20:35
          Dodaj do ulubionych zarchiwizowany

          Publicystyka
          Po korekcie.
          Autor: tomekjeden☺ 11.06.06, 20:35
          Dodaj do ulubionych zarchiwizowany

          Właśnie skończyłem czytać całość artykułu Pana Michnika o pogromie kieleckim.
          Pan Michnik wprowadził duet dwóch biskupów. Dobrego i złego. Oto opis wizyty u
          tego biskupa złego.

          "Siedzieliśmy u niego godzinę - wspominał Alpert. - Powiedziałem, że przyszedłem
          prosić, żeby wpłynął na swoje duchowieństwo i żeby duchowieństwo z kolei
          wpłynęło na społeczeństwo polskie, żeby zrozumieli, że ta mała garstka Żydów,
          która pozostała, nie powinna być dalej prześladowana. On się uśmiechnął i mówi:
          - Dziwne, że pan do mnie z tym przyszedł, czyta pan chyba prasę i wie, że my nie
          mamy żadnego wpływu. Jak ja mogę wpłynąć na moje duszyczki, kiedy ja nie mam
          nicdo gadania...

          Z taką ironią to powiedział. Potem mówił: - Wie pan, Żydzi są zdolnymi kupcami,
          zdolnymi lekarzami, zdolnymi adwokatami - Polska jest zniszczona, potrzebuje sił
          - dlaczego Żydzi nie zajmują się tym, do czego są zdolni, dlaczego zajmują się
          polityką? Czy pan sobie wyobraża, jak to wygląda, jak jakiś ksiądz przychodzi do
          ministerstwa, a tam siedzi Żydówka, Bóg wie skąd, i z wyższością, z
          bezczelnością odnosi się do duchowieństwa naszego? Jakie to robi wrażenie?"

          Pan Michnik mógł się skupić chociażby na tym świadectwie Pana Alperta głębiej i
          roztropniej. Przypisuje bowiem Pan Michnik biskupowi Kaczmarkowi antysemityzm.
          Zarzut ten zastanawia. Raport biskupa Kaczmarka zawiera wiele treści
          antykomunistycznych. Nie ma w nim jednak znaku równości Żyd to komunista. Biskup
          Kaczmarek ten znak równości przypisuje ogólnej opinii wtedy panującej, i podaje
          powody dla takiej opinii. Nie podpisuje się jednak pod nim. Co więcej,
          świadectwo Pana Alperta jest bardzo wyraźne. Oto polski biskup namawia polskich
          Żydów by spełniali swoje talenty i budowali nową Polskę. Przestrzega ich tylko
          przed jednym, w sposób jasny choć nie wprost. Przestrzega ich: "by nie zajmowali
          się polityką", czyli by nie byli komunistami. A gdzie w tym choć odrobina
          antysemityzmu? Biskup Kaczmarek musiał być "ostrożny". Oto potworny mord
          dokonany przez psychologicznie dysfunkcjonalny tłum, odarty z wszelkiej
          możliwości dotarcia do racji wyższych, morduje niewinnych ludzi. Morduje Żydów,
          którzy nie byli komunistami. Żydzi z UB mieszkali na sąsiedniej klatce. Nikt tam
          nie atakował i nikomu tam włos z głowy nie spadł. "Ostrożni" byli również
          żydowscy policjanci wysługujący się Niemcom w gettach. Dobrze opisał to Artur
          Sandauer. "Ostrożny", bo nie tak moralnie uczciwy jak wspaniały biskup Kubina,
          był też i
          biskup Kaczmarek. A jaki miał on wybór kiedy czerwoni faszyści narzucili
          całkowitą cenzurę? Potępienie mordu jest potępieniem mordu. Nie ma powodu by
          wchodzić w jego partykularne powody. "Murder is murder" powiedział pewno już ze
          30 lat temu kardynał Cahill, kiedy potępił zastrzelenie przez żołnierzy
          brytyjskich kilku katolików w Ulsterze. Ten sam, nieżyjący już, kardynał
          potępiał również jednoznacznie i bez żadnej taryfy ulgowej partię Sinn
          Fein, mocno związaną z IRA, bo potępiał mordy dokonywane na protestantach przez
          katolików. Biskupi muszą być często ostrożni w obliczu zagrożenia dyktaturą czy
          innym fałszem. W Polsce stalinowskiej kardynał Cahill nie miałby takiej swobody.
          Bo przecież Kościół nie miał swobody żadnej jeśli idzie potępienie mordów na
          tysiącach obywateli polskich popełnionych przez komunistyczną bezpiekę. A
          Kościół to nie gazetka ścienna dla politruków. Artykuł Pana Michnika jest
          tekstem cennym. Dzisiaj Polska powoli wchodzi do Europy, z opóźnieniem
          spowodowanym przez czerwony faszyzm, i musi się uporać z upiorami z przeszłości,
          które jeszcze funkcjonują w polskim społeczeństwie.
    • pos3gacz Wylazło szydło z worka. 17.01.08, 14:23
      Ciekawe o jaką "prawdę" temu darmozjadowi chodzi.
      A demony, demonów nawet budzić nie trzeba było, gdyż one nawet
      nie zdrzemnęły się.Były obecne w przeszłości KK, są i będą nadal.
      Dopóki KK będzie ingerował w postępowanie Polaków, dopóty będziemy
      tzw. zadupiem Europy.
    • bosman_plama Re: Tradycja Znaku i strach 17.01.08, 14:24
      Znak podjął decyzję marketingową i tylko i aż tyle. Zasłanianie się szczytnymi
      ideami to wyłącznie PR nie mający nic wspólnego z rzeczywistością. Jeszcze nie
      dawno Znak działał ideowo i ledwie dyszał finansowo. Hurtownicy nawet nie
      chcieli przyjmować jego książek, bo nie wychodziły im z magazynu.
      Potem się zmieniło. Ruszyła seria literatury współczesnej mocno pociągnięta na
      początek przez Zadie Smith, pojawiły się hity w postaci "Mikołajków" na
      przykład. Właściwie jest się z czego cieszyć, problem w tym, że ów marketing
      sprawia, że bardziej zależy wydawnictwu na wypuszczeniu na rynek mocne,
      kontrowersyjnej (delikatnie mówiąc) książki, która wywoła burzę i świetnie się
      sprzeda.
      Wydawnictwo katolickie? Proszę państwa, bez żartów proszę. Przede wszystkim
      kapitalistyczne:).
      Co najwyżej paru naiwniakom może być żal, że wydawnictwo z niezłymi tradycjami
      teraz, do spółki z Grossem, zarabia na holokauście.
      Ale czego innego można się spodziewać po tradycyjnie polskich antysemitach?;)
      • mokradlo5 Re: Tradycja Znaku i strach 17.01.08, 23:44
        widzialem na zdjeciach,ze to zydowska grupa


        Leslaw
    • por1 Tradycja Znaku i strach 17.01.08, 14:45
      Żydzi w każdym geście, czy słowie krytycznym wobec nich samych widzą
      antysemityzm(sami go wywołali-pewnie celowo,i pielegnuja go do
      dzis).Co by sie dzialo,gdyby o nich wydano podobną(wybiorczą)
      książke?Dla Żydów to antysemityzm, dla Polaków to antypolskie, czemu
      mamy sie zgadzać z tak kontrowersyjnym(delikatnie powiedziane)
      Grossem?. Za przesladowania wojenne są winni tylko i wylącznie
      hitlerowskie niemcy i ew. ich sojusznicy ze wschodu,a
      wydarzenia ,ktore nastąpily to juz tylko "pochodna"
    • cumentator Pogromy bylyby dzisiaj jeszcze wieksze? 17.01.08, 15:07


      Jezeli na tym forum ludzie pisza wprost tak:

      >Skoro Znak'owi chodzi o prawdę historyczną
      >to dlaczego nie nie wyda
      >choćby małego nakładu "Żyd Süss"? Przecież
      >fabuła tego filnu oparta
      >jest na niezbicie udokumentowanej prawdzie
      >historycznej a tego typu
      >zachowania nacji żydowskiej nie były
      >ododsobnione

      I mamy z tego oczywisty wniosek ze Mein
      Kampf bylo proroczym dzielem ktore powinno
      byc obowiazkowa lektura a Hitler "nas"
      wybawil od wrednej "nacji żydowskiej".

      Gross o tym pisal w odniesieniu do
      przeszlosci ale jak widac to jest maly pikus:
      TO WSZYSTKO JEST OBECNE TERAZ!

      Widac z tego jasno ze gdyby jakies wieksze
      skupiska Zydow bylyby obecnie w Polsce to
      grozilyby pogromy jeszcze wieksze niz te
      ktore opisuje Gross.
      • mokradlo5 Re: Pogromy bylyby dzisiaj jeszcze wieksze? 17.01.08, 23:47
        jestes skretynialym Zydem, mam do ciebie pytanie kanalio, dlaczego
        tak kurczowo trzymacie sie Polski, wynocha do Izraela.


        Leslaw
    • sokrates22 Tradycja Znaku i strach 17.01.08, 15:47
      Adolf Hitler też miał swoją "wizję"
      i wydał swoją książkę,którą zresztą mało kto traktował poważnie.
      Wcielił "wizję" jako praktyk w życie w efekcie zmienił cały świat.

      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    • krakus24a Gross to wróg Polski i oszczerca 17.01.08, 15:55
      temu wydawnictwu powinno się narzucić duże kary finansowe.
    • sokrates22 Tradycja strachu.. 17.01.08, 16:00
      Reklama sztuka sprzedawania gówna za dolary.
      Moralność każdy ma,tylko że inną.:))
      Socjologia nauka o "społecznym" zachowaniu człowieka.
      Historia nauka o "błędach" z których nikt nie wyciąga wniosków.:))

      Odkąd człowiek zlazł z drzewa ,robi te same błędy .:))

    • opt Nie interesują mnie te różne poglądy 17.01.08, 16:00
      ale z własnego doświadczenia wiem,że w młodych latach nie gdzie
      indziej a w kosciele katolickim dowiadywałem się ,ze Jezusa
      ukrzyżowali Żydzi,że jak robiłem znak krzyża odwrotnie to doczepiano
      mi epitet "po żydowsku",gdy nie chciałem pójść na mszę to też byłem
      żydem,a póżniej żydokomuną,więc Dziwisz niech się nie dziwi.
      • rychonyc2 Re: Nie interesują mnie te różne poglądy 17.01.08, 16:48
        Czlowieku...jak mi ojciec powiedzial ze jego matka miala jakas
        domieszke zydowskiej krwi to sie wieszac chcialem! Ja Polak,
        Katolik, mam w sobie taka nikczemna krew...Wstyd! Wstyd! Odrabac mi
        stope! Moze to co nie polskie ze mnie wyjdzie. Takie wariactwa,
        rozumiesz?
    • opiniapollpressagency Nikt w NYC poza farmami prawniczymi nie wie kto i 17.01.08, 16:07
      Nikt w NYC poza plemiennymi farmami prawniczymi nie wie kto i co
      jest ten gross. Podobno kiedyc sie petal po organizacjach
      polonijnych i oliwkowych ale i to jest niepewne. W pewnym momencie
      chcial zastapic po samobojczej smierci Kasinskiego, ktory na skutek
      stresow oraz alkoholu i przedawkowaniach po zalozeniu plastykowego
      worka kupnego utopil sie w wannie. Przypomnienie: Kosinski
      egocentryk dokonal kompilacji i plagiatu na temat potrzebny
      plemiennym farmom prawniczym z NYC. Wyciol nozyczkami fragmenty z
      malej praski, prztlumaczyl je koslawo na j.polski, skompilowal i dal
      do platnego (za $500.00)przetlumaczenia na angielski Aleksandrowi
      Jordanowi Lutoslawskiemu, ktory jednioczesnie dal szlif literacki
      tlumaczeniu. Tak powstala ksiazeczka Malowane Ptaki ect. Plemienni
      okrzykneli Kosinskiego Mojzeszem literatury koszernych i chcieli
      wiecej a tu klapa bo K. ani literat, ani nie znal angielskiegi a na
      dodatek poklocil sie z Lutoslawskim. Mimo, ze przed smiercia robil
      bardzo duzo aby naprawic krzywdy wyrzadzone to jednak nie uniknal
      smiertelnego stresu. W pustke probowal wskoczyc gross ale mu sie to
      praktycznie nie udalo bo nie bylo talentu a zapotrzebowanie na
      kolejnego knota bylo zerowe. Obojetnosc dla Grosa jest zabojcza bo
      mimo sztucznej reanimacji nawet kotek Azorek nie interesuje sie jego
      wypocinami.
      • rychonyc2 Re: Nikt w NYC poza farmami prawniczymi nie wie k 17.01.08, 16:36
        Zgadza sie, ze w NY przecietny zabiegany nic nie wie o Grossie, tak
        jak i zreszta o Polsce, czy tez II wojnie swiatowej. Co ludzi tutaj
        to obchodzi? Obawiam sie jednak, ze jego ksiazke przeczytal nie
        jeden producent,scenarzysta albo i rezyser w Hollywood. Jak
        umieszcza jego historyczne wywody w fabule i zrobia jakis filmik to
        udaje, ze jestem Ruski albo ktos pod ktorego akcent podchodze...Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka