pistolet13 A... 18.01.08, 13:08 NAUKA RELIGII DO KOŚCIOŁÓW.... I JEST KASA NA PODWYŻKI... Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: A... 18.01.08, 13:10 Masz racje.Nie dotowac prywatnych firm.Na to ida miliardy. Odpowiedz Link Zgłoś
209x5 Rozpoczęła się demonstracja nauczycieli w Warsz.. 18.01.08, 13:10 Jak nauczyciele będą pracowali po 30 godzin z uczniami-godzin dydaktyczno-wychowawczyc a 10 godzin tygodniowo mieli na sprawdzanie prac,zeszytów i pozostałe zajecia zwiazane z pracą, to niech strajkują i walczą o większe pieniądze. Przy zwiększonym pensum do 30 godzin, można byłoby zmniejszyć ilość uczniów w klasach, byłoby wiecej klas na jednym poziomie o mniejszej ilości uczniów, bez zwiększania ilości etatów nauczycielskich. Część wakacji i ferie poświecić uczniom na dodatkowe zajęcia,zarówno tym bardzo zdolnym jak i tym gorszym. A teraz równo z dzwonkiem po średnio3,5 godz.dziennie do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ka24 ... 18.01.08, 14:06 Co do zarobków - jestem nauczycielem mianowanym, mam 1400 na rękę. Pracuję w drugiej szkole - dodatkowe godziny- 500 zł na rękę. Uczę języka obcego i jestem również tłumaczem - dodatkowo ok .1000 zł na rękę. W sumie jest ok, ale... Nie pociągnę tak długo, z pracą w szkole, przygotowaniem lekcji, sprawdzeniem kartkówek, przygotowaniem zadań dla maturzystów - to jest co najmniej ok. 20 godzin tygodniowo, trafi się większe tłumaczenie- zarywam weekend lub siedzę parę godzin dziennie, a właściwie nocnie... Co będzie dalej? Myślę, że gdybym tylko tłumaczyła, spokojnie jestem w stanie zarobić ok. 3000 zł miesiecznie od 8 do 16. Mniejszy stres, taka sama satysfakcja, tylko bedzie mi brak dzieciaków. Myśle, ze sporo dobrych nauczycieli majacych alternatywę jak ja, zrobi prędzej czy później to samo. Kto zostanie? Ci, którzy to kochają i/lub mają bogatych mężów/ żony, i ci, którzy nie znajdą po prostu pracy gdzie indziej. Jak waszemu dziecku piąty raz w roku zmieni się nauczyciel od j. angielskiego a dziecko będzie na poziomie "My name is..." to wyślecie go do szkoły językowej lub na korepetycje za parę stówek miesięcznie lub do szkoły prywatnej, to wtedy docenicie pracę nauczyciela... Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 ...To za rzadow PO............. 18.01.08, 13:14 sa strajki i manifestacjeT.ych samych ktorych PO podpuszczalo na PiS liczac ze strajki doprowadza do upadku rzadu.H G Waltz nawet finansowala biale miasteczko. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia481 Kapuś Boni dał prop. współpracy ..z SB chyba? 18.01.08, 13:27 Na tym ten kapulec musi się dobrze znać? Puszczenie w "ministry" donosiciela dyskwalifikuje Tuska całkowicie. Przeciwiczka PiSu Odpowiedz Link Zgłoś
dzwonniczy 10 przedwyborczych zobowiązań PO 18.01.08, 13:34 punkt 2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty Słowo się rzekło, kobyłka u płota.. Odpowiedz Link Zgłoś
compor Rozpoczęła się demonstracja nauczycieli w Warsz.. 18.01.08, 13:57 dlaczego nikt tego nie powie glosno: caly problem nauczycielstwa tkwi w przeroscie zatrudnienia. A statystyki sa nieublagane: od polowy lat 70 o polowe spadla liczba uczniow i o polowe wzrosla liczba nauczycieli ( z 420tys do 750tys obecnie)!!!!!!! Szkolnictwo to obecnie worek bez dna, przechowalnia dla nieudacznikow i zwyklych leni pracujacych dziennie 3,5h. Powywalac polowe, a reszta niech bierze po 4 tys na lape. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: Rozpoczęła się demonstracja nauczycieli w War 18.01.08, 14:08 Bo nikomu nie zależy, aby cokolwiek zrobić. Ogółowi przecież jest bardzo łatwo współczuć, że nauczyciel zarabia 800PLN, co jest prawdą, ale zastanowienie się z czego to wynika jest zupełnie poza zasięgiem ogółu, bo wymaga wysiłku intelektualnego. Odpowiedz Link Zgłoś
tomhislodz Nauczyciele mają prawo protestować 18.01.08, 14:03 Do tych którzy im tego prawa odmawiają. Może szanowny przedmówco masz to szczęście, że pracujesz w prywatnej firmie i właśnie szef dał ci podwyżkę, żebyś nie uciekł do Londynu czy Irlandii, jak inni pracownicy. A może masz własną firmę i sam zatrudniasz pracowników - czy wszystkich legalnie rejestrujesz, odprowadzasz składki i godziwie opłacasz? Jeśli tak - korzystasz z rozwoju gospodarczego Polski w ostatnich latach i powoli doganiasz poziomem życia resztę Europę. Nie dziwi mnie więc fakt, że zupełnie nie rozumiesz sytuacji pracowników budżetówki np. nauczycieli (zarabiających na rękę średnio jakieś 1500 zł), pielęgniarek itp. Ci ludzie po prostu muszą protestować, bo zadłużone państwo od lat tylko im obiecuje a nic nie daje, podczas gdy ceny i koszty utrzymania rosną. Nauczyciele też mają prawo skorzystać z lepszej sytuacji gospodarczej kraju. Niech strajkują. Nie bój się, później wrócą do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: Nauczyciele mają prawo protestować 18.01.08, 14:12 W zupełności się z Tobą zgadzam. Postuluję, aby na początku wprowadzić 40-sto godzinny tydzień pracy dla nauczycieli (z pełnym czasem pracy w szkole, a nie że niby ktoś pracuje w domu). Później jestem za tym, aby nauczyciel zarabiał 3.5KPLN. Odpowiedz Link Zgłoś
ka24 Re: Nauczyciele mają prawo protestować 18.01.08, 14:23 Jestem za 40-godzinnym tygodniem pracy w szkole- tylko zebym miała zapewnione stanowisko pracy do przygotowania lekcji, a nie 1 komputer na 20 osób, psujące się ksero czy też drukarkę, która nie drukuje na kolorowo, bo nie ma pieniędzy na tusz. Nie będę za to musiała drukować na swój koszt kilkudziesięciu sprawdzianów, dodatkowych zadań w domu, mam dość kupowania książek, które uważam za niezbędne do tego, aby lekcje były na przyzwoitym poziomie za swoje pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
209x5 Re: Nauczyciele mają prawo protestować 18.01.08, 15:01 Kochana koleżanko,nie musisz kserować testów, można je napisać na tablicy, kredą. Wiele ciekawych, podnoszacych kwalifikacje wiadomości można znaleść w internecie / tylko trzeba umieć posługiwać się komputerem/, są w szkołach biblioteki, można namówić dyrekcję na zakup odpowiedniej literatury - są środki na te cele w każdej szkole.A co się mówi uczniowi, który tłumaczy że jest nieprzygotowany do lekcji/kiepskiej tanecznicy..../ A wogóle w wolnej chwili proszę przeliczyć ile godzin w tygodniu i ile dni w roku pracuje nauczyciel. W szkole wszyscy mało zarabiają i woźna i sekretarka, tylko one pracują 40 godz. w tygodniu. Nie mają dodatkowych dni wolnych jakiegoś piątku przed 1 Maja czy Bożym Ciałem. Odpowiedz Link Zgłoś
ka24 Re: Nauczyciele mają prawo protestować 18.01.08, 15:11 Oczywiście, że mogę je napisać- tylko po co? Uważam to za stratę czasu, aby uczniowie przez 15 min przepisywali polecenia. Niestety nie wszystko też można napisać - mam rysować krzyżówki na tablicy? A wiesz, ile to zajmie dzieciom czasu? Korzystajmy z tego, co daje nam technika i nie zasłaniajmy się brakiem pieniędzy. Środki na odpowiednią literaturę owszem- są, ale na co są przeznaczane- tego nie wiem, ja się nie mogę doprosić o, za przeproszeniem, pierdoły za 50 zł... Wiem, czasem sekretarka i woźne- u mnie w szkole 1/5 czasu spędzają na kawie i papierosku w kantorku, poprzednia sekretarka uczyła się do sesji jak nie miała papierkowej roboty lub czytała sobie opowiadania erotyczne w necie:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tomhislodz Re: Nauczyciele mają prawo protestować 18.01.08, 14:24 Słuszny postulat. Ale zwróć uwagę, że wtedy nauczyciele będą musieli mieć dobre warunki do pracy, przygotowywania się do zajęć, sprawdzania prac, pisania dziesiątek różnych programów, projektów, sprawozdań (tej biurokracji stale przybywa). Jak sobie to wyobrażasz, kilkadziesiąt osób pracujących po godzinach w pokoju nauczycielskim? Przepisy BHP na to nie pozwolą. Trzeba by więc zbudować im gabinety do pracy, z biurkami, sprzętem komputerowym i tp. Przy wielkich zespołach szkół, jakich wbrew idei reformy oświaty wiele, bo są tańsze w utrzymaniu niż mniejsze szkoły, pewnie musiałyby powstać prawdziwe biurowce. Kto za to zapłaci? Chyba jednak taniej dać im to 50-100 % podwyżki. Musi przecież starczyć na wymagane studia podyplomowe, kursy, szkolenia, niezbędne do pracy komputery i inne materiały, za które nauczycielom nikt nie zwraca, tak jak urzędasom czy nawet pracownikom hipermarketów. Odpowiedz Link Zgłoś
pompompom Re: Nauczyciele mają prawo protestować 18.01.08, 17:14 tomhislodz napisał: > Do tych którzy im tego prawa odmawiają. Może szanowny przedmówco masz to > szczęście, że pracujesz w prywatnej firmie i właśnie szef dał ci podwyżkę, żeby > ś > nie uciekł do Londynu czy Irlandii, jak inni pracownicy. A może masz własną > firmę i sam zatrudniasz pracowników - czy wszystkich legalnie rejestrujesz, > odprowadzasz składki i godziwie opłacasz? Jeśli tak - korzystasz z rozwoju > gospodarczego Polski w ostatnich latach i powoli doganiasz poziomem życia reszt > ę > Europę. Nie dziwi mnie więc fakt, że zupełnie nie rozumiesz sytuacji pracownikó > w > budżetówki np. nauczycieli (zarabiających na rękę średnio jakieś 1500 zł), > pielęgniarek itp. Ci ludzie po prostu muszą protestować, bo zadłużone państwo o > d > lat tylko im obiecuje a nic nie daje, podczas gdy ceny i koszty utrzymania > rosną. Nauczyciele też mają prawo skorzystać z lepszej sytuacji gospodarczej > kraju. Niech strajkują. Nie bój się, później wrócą do pracy. No tak, typowe myślenie, że u prywatnego to się kokosy zarabia i nic tylko co tydzień podwyżki (najpewniej 100% wynagrodzenia). I oczywiście u prywatnego to nic nie trzeba robić, niczego umieć. Tak zwyczajnie siedzi sie niby te 8 godzin, ale generalnie to nawet połowy tego nie. I jak w banku ma się zagwarantowaną posadę do samiutkiej emerytury. Szef nawet nie śmie poprosić o zostanie 10 minut dłużej. Raj na ziemi. I wszyscy niezależnie od tego jakie zadania wykonują, jakie mają kwalifikacje i doświadczenie pensje mają równe. Łącznie z szefem. U nas tak komunistycznie, a co! A i strajkować można do woli. U siebie w domu jak prywatny kopnie cie w dupe, bo wlasnie krach na gieldzie, albo koszty wzrosly i trzeba ciac. Eldorado. Zapraszamy I kurcze jakoś nie mogę znaleźć tej podwyzki. Nie widział jej ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Popieram nauczeli !!! 18.01.08, 14:05 O ile śmieszą mnie strajki górników i denerwują żądania lekarzy, to popieram nauczycieli. Ich wynagrodzenie jest ustalane centralnie i mało zależne od szkoły i miejscowości, w której pracują. Niestety również nie zależy od jakości pracy, ale to też nie jest winą nauczycieli. Nie mogą zmienić pracy jak górnicy, czy lekarze. Mogą porzucić wykonywany zawód. Praca nauczyciela jest jedną z najtrudniejszych, jakie znam, jest bardzo stresująca i wyniszczająca psychicznie. Przy postępującym obniżeniu poziomu wychowania w domach i narastającej arogancji uczniów praca ta staje się coraz mniej wdzięczna. Niegodziwe płace oferowane nauczycielom powodują, że podejmują się tej pracy ludzie coraz mniej przydatni w zawodzie, a to skutkuje faktycznym obniżeniem poziomu wykształcenia i co tu dużo mówić chamieniem młodzieży nieodnajdującej wzorców nigdzie w otoczeniu, również w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: Popieram nauczeli !!! 18.01.08, 14:15 > O ile śmieszą mnie strajki górników i denerwują żądania lekarzy, to > popieram nauczycieli. Masz do tego pełne prawo. > Ich wynagrodzenie jest ustalane centralnie i mało zależne od szkoły > i miejscowości, w której pracują. Niestety również nie zależy od > jakości pracy, ale to też nie jest winą nauczycieli. Owszem jest. Jest to w dużej mierze efekt działania ZNP, które przeciwstawia się likwidacji karty nauczyciela, a więc jest to wina nauczycieli. > Nie mogą zmienić pracy jak górnicy, czy lekarze. Mogą porzucić > wykonywany zawód. Bzdura, przemyśl to jeszcze raz i dojdziesz to takiego samego wniosku. > Praca nauczyciela jest jedną z najtrudniejszych, jakie znam, jest > bardzo stresująca i wyniszczająca psychicznie. Przy postępującym > obniżeniu poziomu wychowania w domach i narastającej arogancji > uczniów praca ta staje się coraz mniej wdzięczna. Wiesz, to jest zupełnie subiektywne. Masz prawo tak uważać. > Niegodziwe płace oferowane nauczycielom powodują, że podejmują się > tej pracy ludzie coraz mniej przydatni w zawodzie, a to skutkuje > faktycznym obniżeniem poziomu wykształcenia i co tu dużo mówić > chamieniem młodzieży nieodnajdującej wzorców nigdzie w otoczeniu, > również w szkole. Z tym się w pełni zgadzam. A jakieś konkluzje? Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Re: Popieram nauczeli !!! 18.01.08, 14:34 > O ile śmieszą mnie strajki górników i denerwują żądania lekarzy, to > popieram nauczycieli. >>Masz do tego pełne prawo. MAM. > Ich wynagrodzenie jest ustalane centralnie i mało zależne od szkoły > i miejscowości, w której pracują. Niestety również nie zależy od > jakości pracy, ale to też nie jest winą nauczycieli. >> Owszem jest. Jest to w dużej mierze efekt działania ZNP, które >> przeciwstawia się likwidacji karty nauczyciela, a więc jest to >> wina nauczycieli. NIE, to nie jest wina nauczycieli, nie oni stanowią prawo. > Nie mogą zmienić pracy jak górnicy, czy lekarze. Mogą porzucić > wykonywany zawód. >> Bzdura, przemyśl to jeszcze raz i dojdziesz to takiego samego >> wniosku. Dzięki za dobrą radę, ale i bez niej mam zwyczaj myśleć. Nauczyciele nie mogą wpłynąć na wysokość swoich wynagrodzeń poprzez np. reorganizację pracy szkoły. Pieniądze na ich wynagrodzenia są ustalone centralni i są niezależne od szkoły, w której pracują. Nauczyciele oczywiście mogą znaleźć inną pracę, ale nie jako nauczyciele. (wyjątki w postaci szkół prywatnych nie mogą być brane pod uwagę) Zupełnie inaczej wygląda sprawa z pracą przywoływanych górników i lekarzy. Ich wynagrodzenie silnie zależy od zaangażowania i miejsca pracy, może się wyraźnie zmienić na skutek reorganizacji i usprawnienia pracy w ich firmach. > Praca nauczyciela jest jedną z najtrudniejszych, jakie znam, jest > bardzo stresująca i wyniszczająca psychicznie. Przy postępującym > obniżeniu poziomu wychowania w domach i narastającej arogancji > uczniów praca ta staje się coraz mniej wdzięczna. >> Wiesz, to jest zupełnie subiektywne. Masz prawo tak uważać. Bez łachy, sam wiem, że mogę tak uważać. Co więcej, twierdzę, że również obiektywnie jest to jeden z trudniejszych zawodów. Jakieś kontrprzykłady? > Niegodziwe płace oferowane nauczycielom powodują, że podejmują się > tej pracy ludzie coraz mniej przydatni w zawodzie, a to skutkuje > faktycznym obniżeniem poziomu wykształcenia i co tu dużo mówić > chamieniem młodzieży nieodnajdującej wzorców nigdzie w otoczeniu, > również w szkole. >> Z tym się w pełni zgadzam. >> A jakieś konkluzje? Potrzebne ci konkluzje? No to czemu nie konkludujesz??? Ja się wypowiedziałem jasno. Popieram żądania nauczycieli i to uzasadniłem. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: Popieram nauczeli !!! 18.01.08, 14:52 > > > Ich wynagrodzenie jest ustalane centralnie i mało zależne od szkoły > > i miejscowości, w której pracują. Niestety również nie zależy od > > jakości pracy, ale to też nie jest winą nauczycieli. > > >> Owszem jest. Jest to w dużej mierze efekt działania ZNP, które > >> przeciwstawia się likwidacji karty nauczyciela, a więc jest to > >> wina nauczycieli. > > NIE, to nie jest wina nauczycieli, nie oni stanowią prawo. Ok. W takim razie pomogę Ci zanalizować ten problem. Otóż nauczyciele stworzyli struktury związków zawodowych. Przykładem takiego związku jest ZNP. Przez istnienie związków zawodowych ludzie stanowiący prawo muszą konsultować z nimi zmiany w tymże prawie. W efekcie ZNP broni karty nauczyciela, co powoduje, że w szkolnictwie nie można przeprowadzić żadnej realne reformy. Rozumiesz teraz tą subtelność? Nauczyciele mają wpływ na swoją sytuację ponieważ przez istnienie ZNP nie można przeprowadzić żadnej reformy. > > > Nie mogą zmienić pracy jak górnicy, czy lekarze. Mogą porzucić > > wykonywany zawód. > > >> Bzdura, przemyśl to jeszcze raz i dojdziesz to takiego samego > >> wniosku. > > Dzięki za dobrą radę, ale i bez niej mam zwyczaj myśleć. > Nauczyciele nie mogą wpłynąć na wysokość swoich wynagrodzeń poprzez > np. reorganizację pracy szkoły. Pieniądze na ich wynagrodzenia są > ustalone centralni i są niezależne od szkoły, w której pracują. > Nauczyciele oczywiście mogą znaleźć inną pracę, ale nie jako > nauczyciele. (wyjątki w postaci szkół prywatnych nie mogą być brane > pod uwagę) > Zupełnie inaczej wygląda sprawa z pracą przywoływanych górników i > lekarzy. Ich wynagrodzenie silnie zależy od zaangażowania i miejsca > pracy, może się wyraźnie zmienić na skutek reorganizacji i > usprawnienia pracy w ich firmach. Ale ja zgadzam się z tym co piszesz. Tylko że moja uwaga była nie na ten temat. Piszesz: > > Nie mogą zmienić pracy jak górnicy, czy lekarze. Mogą porzucić > > wykonywany zawód. Nauczyciel może odejść z zawodu tak samo jak górnik czy lekarz. Nauczyciel ma taki sam wpływ na środowisko pracy jak górnik czy lekarz. Co do tego się chyba zgodzimy? > > > > > Praca nauczyciela jest jedną z najtrudniejszych, jakie znam, jest > > bardzo stresująca i wyniszczająca psychicznie. Przy postępującym > > obniżeniu poziomu wychowania w domach i narastającej arogancji > > uczniów praca ta staje się coraz mniej wdzięczna. > > >> Wiesz, to jest zupełnie subiektywne. Masz prawo tak uważać. > > Bez łachy, sam wiem, że mogę tak uważać. Co więcej, twierdzę, że > również obiektywnie jest to jeden z trudniejszych zawodów. Jakieś > kontrprzykłady? Ok, nie wiem kim jesteś, więc trudno mi dobrać odpowiedni dla Ciebie zawód, ale podam Ci listę zawodów, które wymagają różnych umiejętności i predyspozycji. Uważam, że jeśli ocenisz z własnego punktu widzenia, że niektóre z nich są znacznie trudniejsze niż nauczyciel. 1. Operator koparki. 2. Rolnik. 3. Babka klozetowa. 4. Neurochirurg. 5. Tłumacz symultaniczny. 6. Diler bankowy zarządzający 10M$. 7. Osoba balsamująca zwłoki. 8. Prezes dużej korporacji. Z mojego punktu widzenia trudniejsze od nauczyciela są: 1, 2, 3, 4, 7, uściślając, dla mnie praca w tych zawodach wymagałaby większego wysiłku niż praca nauczyciela. > > > Niegodziwe płace oferowane nauczycielom powodują, że podejmują się > > tej pracy ludzie coraz mniej przydatni w zawodzie, a to skutkuje > > faktycznym obniżeniem poziomu wykształcenia i co tu dużo mówić > > chamieniem młodzieży nieodnajdującej wzorców nigdzie w otoczeniu, > > również w szkole. > > >> Z tym się w pełni zgadzam. > > >> A jakieś konkluzje? > > Potrzebne ci konkluzje? No to czemu nie konkludujesz??? > > Ja się wypowiedziałem jasno. Popieram żądania nauczycieli i to > uzasadniłem. Oczywiście każdy człowiek ma pewien światopogląd i ma pełne prawo do oceny świata wg niego. Jednak jestem przekonany, że Twoje argumenty nijak nie uzasadniają roszczeń nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Re: Popieram nauczeli !!! 18.01.08, 15:40 >> Ok. W takim razie pomogę Ci zanalizować ten problem. Jesteś wyjątkowym arogantem :))) I do tego kłamcą!!! ZNP nie stanowi prawa, nie można zabronić władzy ustawodawczej stanowienia prawa, nie może wetować uchwalonych ustaw. Poza tym, nauczyciele mają takie same prawa obywatelskie jak wszyscy inni, łączenie z prawem do zrzeszani się w związkach. I nie pomagaj mi. Niczego takiego od ciebie nie oczekuję. >>Ale ja zgadzam się z tym co piszesz. Tylko że moja uwaga była nie >>na ten temat. Chyba: nie na temat :))) >> Nauczyciel może odejść z zawodu tak samo jak górnik czy lekarz. >> Nauczyciel ma taki sam wpływ na środowisko pracy jak górnik czy >> lekarz. Co do tego się chyba >> zgodzimy? Nie. Nauczyciel może starać się lepiej bądź gorzej pracować, nie ma żadnego wpływu na to, jakie środki dostanie szkoła. Nie może pracować wydajniej, poprawić organizacji pracy, polepszyć jakości pracy, co mogłoby skutkować poprawą wyników finansowych uzyskiwanych przez niego bądź przez szkołę. NIE MA. I nie ma poco zmieniać szkoły, w której pracuje. Może TYLKO porzucić zawód. Górnik czy lekarz może zmienić miejsce pracy na LEPIEJ opłacane. Mogą wpływać na wynik finansowy firmy, w której pracują i tym samym na swoje wynagrodzenie. >> uściślając, dla mnie praca w tych zawodach wymagałaby większego >> wysiłku niż praca nauczyciela. Znów mylisz pojęcia. Ty nie chciałbyś niektórych z tych zawodów wykonywać, a do wykonywania innych nie masz kwalifikacji. Ja pisze o skutkach zdrowotnych pracy w zawodzie nauczyciela i ich związku ze zdolnością do podołania wymaganiom po trzydziestu np. latach pracy. >> Oczywiście każdy człowiek ma pewien światopogląd i ma pełne prawo >> do oceny świata wg niego. Jednak jestem przekonany, że Twoje >> argumenty nijak nie uzasadniają roszczeń nauczycieli. Powinieneś napisać, że nie rozumiesz jak miałyby uzasadniać. A uzasadniają w prosty sposób. Jeżeli są lepsze miejsca pracy dla lekarzy, to zajmą je lepsi lekarze. Jeżeli ktoś chce zatrudnić wyjątkowo dobrego lekarza, to musi mu zaproponować odpowiednio wysokie wynagrodzenie. Wreszcie lekarz, czy grupa lekarzy może założyć własną firmę i świadczyć usługi za dowolnie wybraną cenę. Nie wynagradzanie nauczycieli na właściwym poziomie doprowadzi do dalszego upadku szkolnictwa. W obecnej sytuacji, kiedy kończy się straszenie bezrobociem, ulegnie to tylko przyspieszeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
tomhislodz Re: Popieram nauczeli !!! 18.01.08, 14:54 Dodaj jeszcze, że nauczyciele muszą stale sie dokształcać - kończyć studia podyplomowe, różne kursy i szkolenia, wymagane dla uzyskania awansu zawodowego (który daje nauczycielom dyplomowanym, czyli elicie całe 300 zł więcej). Za te szkolenia najczęściej muszą nauczyciele płacić sami, bo dyrekcja nie ma na to funduszy, a samorządy są biedne (przynajmniej tak to tłumaczą). Znam wielu urzędników, którzy za publiczne pieniądze szkolą się, szkolą, potem awansują. Nawet hipermarkety i inne prywatne firmy organizują dla pracowników darmowe kursy, podwyższające ich kwalifikacje. Nauczyciel przygotowuje materiały do lekcji w domu, komputer z internetem, fachowy księgozbiór jest do tego niezbędny. Myślicie, że ktoś mu zwrócił za ten zakup? Tacy radni na przykład dostają do pracy darmowe laptopy. Wreszcie zmora szkolnictwa - wciąż wzrastająca biurokracja, sprawozdania, raporty, programy... papierki. Urzędnicy w kuratoriach, metodycy, wydziały edukacji w samorządach, ministerstwach... muszą mieć co robić, ktoś musi więc przygotować dla nich materiały. Po godzinach oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: Popieram nauczeli !!! 18.01.08, 15:01 > funduszy, a samorządy są biedne (przynajmniej tak to tłumaczą). Znam wielu > urzędników, którzy za publiczne pieniądze szkolą się, szkolą, potem awansują. > Nawet hipermarkety i inne prywatne firmy organizują dla pracowników darmowe > kursy, podwyższające ich kwalifikacje. Nauczyciel przygotowuje materiały do Jeśli zależy Ci na szkoleniach to idź pracować tam, gdzie są szkolenia? > niezbędny. Myślicie, że ktoś mu zwrócił za ten zakup? Tacy radni na przykład > dostają do pracy darmowe laptopy. Zawiść i zazdrość przez Ciebie przemawia. Odpowiedz Link Zgłoś
tomhislodz Re: Popieram nauczeli !!! 18.01.08, 15:32 Re: Zawiść i zazdrość przez Ciebie przemawia. A co przemawia przez ciebie, kiedy zazdrościsz nauczycielom możliwości pracy w domu i wakacji? Nie to na pewno nie zawiść. Spróbuj swych sił w tym zawodzie, zmienisz zdanie. Wiem wiem, nie spróbujesz, lepsza kariera polityczna (patrz Marcinkiewicz i tylu innych) Odpowiedz Link Zgłoś
yot23 200 zl podwyzki to sporo 18.01.08, 14:07 wiecej niz dostali w ciagu 2 ostatnich lat Bon oswiatowy to dobre rozwiazanie, nie wiem dlaczego nauczyciele sie go boja. Rzad musi pilnowac budzetu. Kryzys swiatowy na choryzoncie, trzeba zmniejszac deficyt a nie zwiekszac go poprzez nadmierne podwyzki Odpowiedz Link Zgłoś
tomhislodz Godziwa płaca nauczycielom się należy ! 18.01.08, 14:08 Brawo. Wreszcie nauczyciele sie ruszyli. Dotąd zawsze byli potulni i czekali aż ktoś spełni wyborcze obietnice. Górnicy, lekarze, nawet pielęgniarki nie miały takich obiekcji. Pensje w sektorze prywatnym poszły w górę, ceny, koszty kredytów też... A nauczyciele po staremu zarabiają grosze. Najgorzej mają młodzi tuż po studiach, nie dostają nawet 1000 zł, a wymaga się od nich bardzo dużo. Nauczyciel mianowany po 10 latach pracy dostaje na rękę jakieś 1300 zł. (dane sprawdzone). Skąd ministerstwo bierze te statystyczne 3000, zgadnąć nie mogę. To nie są normalne pieniądze, zwłaszcza gdy wymaga się od nauczycieli ciągłego dokształcania, studiów podyplomowych, szkoleń, kursów, których w przeciwieństwie do innych zawodów (np. urzędników) pracodawca nie dotuje. I nie mówcie, że nauczyciele pracują tylko 18 godzin, bo to nie prawda, znaczną część pracy wykonują w domu. Do tego trzeba doliczyć popołudniowe zebrania, rady pedagogiczne itp. A przedłużony urlop w wakacje? Fakt to jest przywilej, ale jak najbardziej zasłużony. Zrozumie to tylko ten, kto kiedykolwiek, a zwłaszcza w ostatnich latach, cudze dzieci uczył i wysłuchiwał uwag wściekłych mamuś, że "przecież synek niechcący pobił kolegę, bo to takie dobre dziecko", albo "dlaczego dostał tylko czwórkę a nie szóstkę, skoro dla mamusi jest bezdyskusyjnym geniuszem". Strajkujcie, nie bójcie się, walczcie o swoje! Panie Donaldzie, ma Pan pecha, że spija Pan piwko po zaniedbaniach innych ekip rządowych, ale ten problem wreszcie rozwiązać trzeba. Może od razu się nie da, może etapami... Ale nie ośmieszajcie się 100-złotową podwyżką, w momencie gdy lekarze, za chałturzenie po państwowych szpitalach i przychodniach uzyskują grube tysiące podwyżek, a ciągle im mało. Odpowiedz Link Zgłoś
ka24 Re: Godziwa płaca nauczycielom się należy ! 18.01.08, 14:10 Co do zarobków - jestem nauczycielem mianowanym, mam 1400 na rękę. Pracuję w drugiej szkole - dodatkowe godziny- 500 zł na rękę. Uczę języka obcego i jestem również tłumaczem - dodatkowo ok .1000 zł na rękę. W sumie jest ok, ale... Nie pociągnę tak długo, z pracą w szkole, przygotowaniem lekcji, sprawdzeniem kartkówek, przygotowaniem zadań dla maturzystów - to jest co najmniej ok. 20 godzin tygodniowo, trafi się większe tłumaczenie- zarywam weekend lub siedzę parę godzin dziennie, a właściwie nocnie... Co będzie dalej? Myślę, że gdybym tylko tłumaczyła, spokojnie jestem w stanie zarobić ok. 3000 zł miesiecznie od 8 do 16. Mniejszy stres, taka sama satysfakcja, tylko bedzie mi brak dzieciaków. Myśle, ze sporo dobrych nauczycieli majacych alternatywę jak ja, zrobi prędzej czy później to samo. Kto zostanie? Ci, którzy to kochają i/lub mają bogatych mężów/ żony, i ci, którzy nie znajdą po prostu pracy gdzie indziej. Jak waszemu dziecku piąty raz w roku zmieni się nauczyciel od j. angielskiego a dziecko będzie na poziomie "My name is..." to wyślecie go do szkoły językowej lub na korepetycje za parę stówek miesięcznie lub do szkoły prywatnej, to wtedy docenicie pracę nauczyciela... Odpowiedz Link Zgłoś
compor Re: Godziwa płaca nauczycielom się należy ! 18.01.08, 14:17 no i widzisz, masz tyle wolnego czasu ze pracujesz w 2 szkolach i jeszcze dorabiasz jako tlumacz. Tez tak bym chcial, ja pracuje w prywatnej firmie, jestem dobrze oplacany ale niestety na nic wiecej nie mam czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
ka24 Re: Godziwa płaca nauczycielom się należy ! 18.01.08, 14:32 Pojęcie braku czasu jest względne. Ja kończę moją pracę związaną ze szkołą ok.17, odpoczywam do 20.00, najczęściej później siadam wieczorem przed komputerem i klepię tłumaczenia. Według Ciebie mam w sumie na to czas, czy po prostu odbywa się to kosztem czasu poświęconego na odpoczynek czy dla rodziny? Wolałabym pracować za te same pieniądze od 8 do 17. Tylko mi nie pisz, żebym się przeniosła do prywatnej firmy, wiem o tym i prędzej czy później to zrobię, bo względy praktyczne/ materialne wezmą górę nad pasją do pracy. Boję się tylko, że jak będę mieć kiedyś dzieci, a nic się nie zmieni, to - jeżeli w szkole zostaną tylko sfrustrowane niedobitki pracujące za 1200 zł na 2 etatach- to będę słono płacić za edukację w szkole prywatnej... Nie piszcie, że jak praca/wynagrodzenie się nie podoba, to żeby nauczyciele ją zmienili, pomyślcie, kto zostanie:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tomhislodz Re: Godziwa płaca nauczycielom się należy ! 18.01.08, 14:34 ale zarabiasz w tej firmie trzy razy tyle co przeciętny nauczyciel; nie wszyscy nauczyciele pracują na kilku etatach, językowcy chyba najczęściej, a wiesz dlaczego - bo coraz mniej z nich chce pracować za grosze w szkole i dyrektorzy muszą jakoś zapełniać te dziury; oczywiście każdy dodatkowy etat musi powodować brak czasu na dobre wykonywanie pracy w macierzystej szkole... Odpowiedz Link Zgłoś
ka24 Re: Godziwa płaca nauczycielom się należy ! 18.01.08, 14:42 Dodatkowy etat wcale musi powodować obniżenia efektywności mojej pracy, największy problem to dopasowanie podziału godzin, no ale jeżeli chcą mnie w dwóch szkołach, to niech się dogadują między sobą... Z drugiej strony- znam osoby pracujące na pół etatu i olewające sobie swoją pracę, no ale jest przecież Karta Nauczyciela, która broni-niestety- również ich. Moim zdaniem wzrost wynagrodzenia+ likwidacja karty+ większa weryfikacja nauczycieli co jakiś czas+ reforma systemu edukacji dałyby jakiś efekt... Odpowiedz Link Zgłoś
tomhislodz Re: Godziwa płaca nauczycielom się należy ! 18.01.08, 14:28 masz w 100 % rację; masz szczęście że uczysz języka - fizycy, bibliotekarze czy historycy nie mogą tak łatwo dorobić; chyba że rzucą to wszystko i pójdą harować w hipermarkecie - z nadgodzinami wychodzi więcej niż w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: Godziwa płaca nauczycielom się należy ! 18.01.08, 14:22 > do innych zawodów (np. urzędników) pracodawca nie dotuje. I nie mówcie, że > nauczyciele pracują tylko 18 godzin, bo to nie prawda, znaczną część pracy > wykonują w domu. Do tego trzeba doliczyć popołudniowe zebrania, rady > pedagogiczne itp. Ok. Wprowadźmy zatem formalizacje 40-sto godzinnego czasu pracy w szkole dla nauczycieli. Czyli zero siedzienia w domu. Nauczyciel wszystko ma robić w szkole. Co Ty na to? > A przedłużony urlop w wakacje? Fakt to jest przywilej, ale ja > k > najbardziej zasłużony. Uwaga żenująca. Powiedz to roboliwi, który napie.. przez cały rok 10h dziennie łopatą. Chyba ma prawo być zmęczony i zasługuje na odpoczynek. Co to lekka praca, bo nie wyniszczająca psychicznie? To wyobraź sobie dealera w banku, który zarządza portfelem o wartości 10M$ i każda jego decyzja to setki tysięcy na plus lub na minus. Jesteś w stanie wyobrazić sobie stres? I co jemu się nie zależy a nauczycielowi tak? Praca taka sama jak każda inna. Nie ma należy się lub nie. Nie dajesz rady to odpadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
unimix Re: Godziwa płaca nauczycielom się należy ! 18.01.08, 15:10 Mam wrażenie ,że z czymś się na głowy zamieniłeś.Przychodnie są jeszcze otwarte więc jeszcze zdążysz,poradnie zdrowia psychicznego również.Zapomniałeś chyba dopisać ile zarabia Twój dealer w banku.Życze Ci z całego serca,żeby Twoje dzieci(jesli je masz,bo mam wrażenie ,że jesteś typem szczurka karierowicza)uczyli młodzi stażyści,zarabiający po 800 z groszami na rękę,napewno będą kopać rowy,powodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: Godziwa płaca nauczycielom się należy ! 18.01.08, 15:28 Ale co zarobki mają do rzeczy? Jest stwierdzenie, że nauczycielowi należy się odpoczynek, bo ma męczącą pracę. Więc podaję przykłady, że to stwierdzenie jest bzdurą. Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski 40h = 100% podwyżki 18.01.08, 15:11 Jeśli zaproponujesz nauczycielom podwojenie wynagrodzenia za podwojenie czasu, jaki spędzają w szkole, to pewnie wszyscy, poza językowcami się zgodzą - dla kasy, rzecz jasna. Polska to nie USA, przygotowanie zajęć w szkole - z niedofinansowaną biblioteką, z ograniczonym (w najlepszym razie) dostępem do internetu, z pokojem nauczycielskim, w którym wszyscy nauczyciele musieliby siedzieć bark w bark - to kompletna lipa. Nauczyciel języka obcego ma w domu szerokopasmowe łącze internetowe, telewizję satelitarną i podręczną bibliotekę - wszystko to (niestety) jest nabyte na własny koszt, ale przynajmniej nadaje się do wykorzystania. W obecnej sytuacji ślęczenie nauczycieli po zajęciach w szkole byłoby bezproduktywnym marnowaniem czasu (choć, jak mówiłem, nie każdy nauczyciel to przyzna). Wakacje w zawodzie nauczyciela są raczej przekleństwem, niż korzyścią: możesz gdziekolwiek wyjechać tylko w porze szczytu (a wtedy z nauczycielską pensją po prostu cię nie stać) - zapomnij o nartach w marcu, czy plaży albo górach w czerwcu, cz wrześniu. Trekking gdziekolwiek w strefie monsunowej to już kompletna abstrackja. Zgadzam się, że jeśli ktoś nie chce, nie musi tego robić - niech najgorsi zostają! Odpowiedz Link Zgłoś
tomhislodz Ile zarabia nauczyciel ? 18.01.08, 14:14 W wypowiedziach minister, dziennikarzy, nawet związkowców jest tu sporo niejasności. Mówią o jakichś 3 tysiącach średnio, co nawet licząc brutto jest sumą mocno przesadzoną. Skąd oni biorą te liczby. Ja mam lepsze, wiarygodne dane, sprawdzone na wyciągu bankowym. Nauczyciel mianowany (czyli już po którymś stopniu awansu zawodowego, tych chyba jest najwięcej) w szkole podstawowej (w innych zresztą jest podobnie), pracujący na pełnym etacie bez nadgodzin, z 10-letnim stażem i różnymi dodatkami dostaje w chwili obecnej na rękę (tzn. na konto) co miesiąc około 1300 zł. To są prawdziwe dane. I gdzie te trzy tysiące (może w obietnicach wyborczych) ? Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon tabuny urzędasów 18.01.08, 14:22 …które obsiadły oświatę i są zwykłymi pasożytami robią te średnie! Kuratoria, Komisje, Ośrodki, Ministerstwo i bóg wie, co jeszcze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: Ile zarabia nauczyciel ? 18.01.08, 14:27 3000PLN jest stąd, że nauczyciel na etacie pracuje w szkole 15h w tygodniu. Doliczając do tego pracę w domu w wymiarze 7h w tygodniu (strasznie przestrzelona liczba, moim zdaniem, ale niech będzie) i odliczając wakacje, ferie, przerwy świąteczne, itp. wychodzi, że nauczyciel pracuje na około 1/2 etatu, więc z 1300PLN robi się 2600PLN na cały etat, a to jest zdecydowanie ok. 3000 a brutto dużo więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
tomhislodz Re: Ile zarabia nauczyciel ? 18.01.08, 14:43 A pracowałeś jako nauczyciel? Skąd więc bierzesz te szacunki czasu pracy? Jeśli pracowałeś i z własnego doświadczenia, to nie dziwię się że już nie pracujesz. Swoją drogą ciekawa metoda obliczania czasu pracy. Gdyby zastosować ją sprawiedliwie do wszystkich zawodów, budżet zaoszczędził by jeszcze więcej. Taki na przykład górnik dostawałby pensję tylko za zarejestrowany przez specjalne czujniki czas rąbania kilofem, drogowiec, za faktyczny czas machania łopatą a urzędnik za czas udzielania porad petentom, liczenia płac i wypełniania papierków (żadne kawki w międzyczasie nie wchodzą w grę). Skończyły by się wtedy kolejki w urzędach, autostrady powstawały by w chińskim tempie... Ale się rozmarzyłem. Ale to Polska właśnie, więc nic z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon ale dlaczego posługujesz się kłamstwem? 18.01.08, 14:44 A w zasadzie całą gamą kłamstw? Część wynika z niewiedzy, ale część to zwykła małpia złośliwość. Możesz wskazać obiektywne źródła danych, na które się powołujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: ale dlaczego posługujesz się kłamstwem? 18.01.08, 15:17 Ale co masz na myśli? Wyliczenie: 18h etatu, z tylko, że chodzi tu o godziny lekcyjne a nie zegarowe, czyli zegarowych daje to 15h, ale oczywiście można powiedzieć, że liczą się też dyżury, więc nie będę się upierał, niech będzie te 18h. Czas wolny. Lipiec + sierpień + tydzień czerwca: 10 tygodni wolnego. Boże narodzenie 2 tygodnie, ferie zimowe 2 tygodnie. Wielkanoc 1 tydzień. To daje 15 tygodni wolnego ekstra. Czyli normalny człowiek pracuje 52 - 4 (urlop) - 1 (inne święta) = 47 tygodni, zaś nauczyciel pracuje 52 - 15 - 1(inne święta) = 36 tygodni. Przyjmując, że nauczyciel pracuje 18h w szkole + 7h w domu (możemy się spierać o tą liczbę, jeśli się nie zgadzacie, to powiedzcie ile w domu), co daje 25h pracy tygodniowo. Normalny człowiek pracuje 40h tygodniowo. Podliczając wszystko dostajemy: nauczyciel pracuje 36 * 25h = 900h zaś normalny człowiek pracuje 47 * 40 = 1880h. Czyli nauczyciel pracuje na 900/1880 etatu = 0,48 etatu. Nic dziwnego, że zarabia mało..... Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon Re: ale dlaczego posługujesz się kłamstwem? 18.01.08, 15:52 >>nauczyciel na etacie pracuje w szkole 15h w tygodniu Pierwsze bezczelne kłamstwo. Doczytaj sobie o obowiązkach nauczyciela. >>Doliczając do tego pracę w domu w wymiarze 7h w tygodniu >>(strasznie przestrzelona liczba, moim zdaniem, ale niech będzie) Drugie bezczelne, aroganckie kłamstwo. A raczej "widzimisię" zarozumialca. >>odliczając wakacje, ferie, przerwy świąteczne, itp. Trzecie bezczelne kłamstwo. Ilość urlopu przysługującego nauczycielowi jest określona ustawowo. Doczytaj bezczelny kłamco. >>nauczyciel pracuje na około 1/2 etatu, Czwarte bezczelne kłamstwo. Nauczyciel pracując jak wyżej określiłeś pracuje na PEŁNYM etacie. >>więc z 1300PLN robi się >>2600PLN na cały etat, a to jest zdecydowanie ok.3000 a brutto dużo >>więcej. A to tylko żenujący przykład jak nisko cenisz sobie ludzi z wyższym wykształceniem wykonujących bardzo trudną i pożyteczną społecznie pracę. I oczywiście to kolejne kłamstwo, bo to nie jest wynagrodzenie za pełnoetatową pracę, ale ponad jej dwukrotność. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: ale dlaczego posługujesz się kłamstwem? 18.01.08, 16:13 Oczywiście trudno jest się ustosunkować do konkretnego wyliczenia, bo to by wymagało wysiłku intelektualnego. Przecież łatwiej jest kogoś obsmarować niż rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon jesteś bezczelnym kłamcą !!! 18.01.08, 16:38 A z bezczelnymi kłamcami się nie prowadzi dyskusji, tylko wykazuje, że kłamią! Na dodatek zachowujesz się wobec innych arogancko i protekcjonalnie, co ci wielokrotnie wskazywałem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gugaguga.pl Re: ale dlaczego posługujesz się kłamstwem? 18.01.08, 16:31 4 klasy*30 osób*1 kartkówka*3 zadania*1minuta na sprawdzenie ZADANIA(Tzn każdego znaczka na kartce nabazgranego- czas zaniżony)= 6godzin UWAGA: nierobienie kartkówek oznacza albo zaprzestanie nauki przez uczniów albo tracenie połowy lekcje na odpytywanie. Efektywniej jest je zrobić w. 18 godzin pensum 1 sprawdzian tygodniowo ( 30osób * 5 zadań*3 minuty na sprawdzenie-zadania bardziej złożone.Ponadto matematyka niby jedna ale skróty myślowe i toki myślenia uczniów potrafią powalić na kolana. Zadania źle rozwiązanego nie możesz przekreślić i napisać "źle'. Musisz pokazać gdzie jest błąd. Zdarzało mi się spędzić i 10 minut nad domyśleniem się co uczeń miał na myśli, ale średnio to są 3 minuty)= 7,5 godziny konsultacje dla uczniów (oczywiście nieodpłatnie) 1-1,5 godziny.Zależy ilu uczniów przyjdzie i czy szykuje się sprawdzian oraz oczywiście od tematu zajęć. 1 godzina minimum. Do każdej lekcji musisz się przygotować. Owszem, są nauczyciele którzy raz przygotują notatki i korzystają z nich przez cały czas ale: programy się zmieniają, KAŻDA KLASA JEST INNA-w jednej wszystko pojmą i wystarczą im 2 przykłady, w innej tłumaczysz to samo 5 razy i poświęcasz na to 2 lekcje. Konspekt choćby schematyczny musi być.Mnie przygotowanie lekcji zajmowało ok 1,5 godziny ale załóżmy, że doświadczonemu nauczycielowi zejdzie ok 20 minut.18*20 minut= 6 godzin. przygotowanie pomocy dydaktycznych nie do każdej lekcji oczywiście, do niektórych już są w szkołach ale załóżmy, że minimum do jednej (czas zaniżony) 30 minut- 3 godzin. Średnio niech będzie 1 godzina. Zebranie papierów na wszystko ( jak robisz awans to WSZYSTKO musi być na papierze- nie ma papieru znaczy nic nie zrobiłeś) 1 godzina minimum Zeszyt ćwiczeń- chcesz porządnie sprawdzić, musisz zabrać do domu. Wyliczenie analogiczne jak dla sprawdzianu tylko czas mniejszy(ok1,5 minuty na stronę a stron ok 5 ( po tygodniu) więc: 4klasa*30 uczniów*5 stron * 1 minuta= 10 godzin. Niewykonalne więc sprawdzasz w 2 klasach czyli 5 godzin konsultacje dla rodziców, co 2 tygodnie 2 godziny, średnio 1 godzina przygotowanie sprawdzianu( zgodnie ze wszelkimi zasadami) minimum 1 godzina Rady pedagogiczne- tu jest różnie, każda szkoła inaczej rozwiązuje problem więc nie liczę bo jednej miary nie ma. Zebrania - podobnie, nie odbywają się co tydzień, ilość w roku też jest różna.Nie liczę. Konsultacje w ramach przedmiotu z innymi nauczycielami- jest to w niewielu szkołach, tam gdzie ja byłam raz na dwa tygodnie po 2 godziny. Ale nie liczę. Nie pamiętam jak się nazywał twór następujący: wszyscy nauczyciele jednej klasy raz w miesiącu lub częściej jak zajdzie potrzeba konsultują się i rozwiązują problemy danej klasy. Nie liczę. Nauczyciel MUS się dokształcać, nawet jeśli jest to zupełnie bez sensu bo np. jest już dwukierunkowy, ma spore doświadczenie itp. Niestety do awansu musisz mieć papier. Czasu nie liczę bo każdy inaczej to rozwiązuje. Niektórzy kończą coś weekendowo, inni w wakacje- nie do określenia w sposób jednoznaczny. Wychowawstwo. Nie wiem ile czasu poświęca wychowawca na uzupełnienie dziennika, wypełnienie papierów, kontakt z rodzicami itp. Na pewno nie mało. Nie liczę. Reasumujac: jesteś dobrym nauczycielem, wywiązujesz się ze swoich obowiązków, starasz sie i nie oszukujesz: pracujesz co najmniej 46,5 godziny tygodniowo, zazwyczaj więcej. Zapomniałam jeszcze dodać, że w każdej szkole w której byłam nauczycielki matematyki zostawały nieodpłatnie z uczniami klas 6 (w podstawówkach) lub 3 ( w gimnazjach i liceach) w ramach NIEODPŁATNEGO przygotowania uczniów do egzaminów czy matury- 2 godziny. Teoretycznie powinien być na to czas na lekcji- wiem. Ale to teoria tylko. I gdzie to wasze 18 godzin pracy czy też efektywne 15?!?!?!?!? Po praktykach zrezygnowałam z nauczania. Szk0da, bo kocham to robić.Nie dam się jednak zarżnąć za 900 zł MAKSIMUM Czyli razem Odpowiedz Link Zgłoś
gugaguga.pl Re: ale dlaczego posługujesz się kłamstwem? 18.01.08, 16:59 Edytowałam za szybko i jest parę błędów - przepraszam. Zapomniałam dodać, że: - kolorową kredę musiałam kupić sama. Używałam jej non stop. Kupić musiałam sama. - Papier i tusz potrzebny do pracy- musiałam kupić sama. - internet może nie niezbędny do matematyki ale mnie się przydał- opłacam sobie sama. W szkole nie miałam możliwości skorzystania z komputera(popsuty) czy ksera(jakieś śmieszne limity na nauczyciela- jako praktykantka nie chciałam się wychylać, ponad to nauczycielki mówiły, że te limity są i tak śmieszne) - krzyżówki, gry, wycinanki - musiałam zrobić na swoich materiałach. głupia byłam, że sie starałam. Może wyszłoby taniej gdybym sobie olała. - przez kilka godzin w szkole nawet na siku nie miałam czasu. Lekcja to lekcja i na praktycznie każdej przerwie dyżur- nie możesz zejść z korytarza nawet na moment. Teoretycznie nauczyciel może mieć coś do picia na lekcji (ochrona gardła). Jak nie kupiłam mineralki to nie było kiedy zrobić herbaty.Zresztą napić się tej mineralki nie mogłam na lekcji, tylko na przerwie ale to norma. Klasy nie spełniają norm BHP. W każdej klasie powinna być odpowiednia temperatura i wilgotność. Ale nawet o zwykłych nawilżaczach na kaloryferze możesz sobie pomarzyć. Po w sumie 3 miesiącach praktyk miałam tak zjechane gardło, że wydałam ok 150- 200 zł na leki i syropy. - jak jesteś dobrym nauczycielem, to twoja praca nie kończy się tylko na poprowadzeniu zajęć i ich przygotowaniu. Nie spałam po nocach, martwiąc się czy jeden z drugim zrozumiał, jak go podejść, żeby się zaangażował, co poprawić w prowadzeniu zajęć,jakie błędy popełniłam co można powtórzyć itp. Może nauczyciele starsi stażem tak nie maja, jednak w moim odczuciu pracowałam 24h na dobę. - kwestię liczebności klas pomijam. Z ok 12 klas z którymi miałam zajęcia nie było jednej wyrównanej - w KAŻDEJ był jakiś osobnik patologiczny, co najmniej jeden uczeń z ADHD (teoretycznie kilku ale średnio jeden na klasę miał ADHD na prawdę) 1 lub 2 osoby ponadprzeciętne.Trzeba było się nieźle nagimnastykować, żeby dogodzić wszystkim. Ja się starałam ale nauczycielki u których byłam już odpuściły - na dłuższą metę jest to nie do zrobienia. - rodzice... szkoda słów.Przykład: uczeń gimnazjum został złapany na paleniu pod szkołą. Przychodzi babcia: "No wie Pani, ja mu mówiłam, że jak już musi zapalić to niech sobie pójdzie za garaże.." Ręce opadają.przynajmniej na nauczycielkę nie zgoniła, że to jej wina. - o czym jeszcze nie wspomniałam drodzy nauczyciele?? Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: ale dlaczego posługujesz się kłamstwem? 18.01.08, 17:15 Zgadzam się ze wszystkim co piszesz. Proponuję jednak przejechanie się po szkołach powiatu brodnickiego i zobaczenie jak to wygląda w rzeczywistości..... Prawda jest taka, że jak jesteś nauczycielem mianowanym to możesz mieć wszystko w dupie i nikt nic Ci nie zrobi, a kasa płynie... Pozdrawiam i życzę szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
gugaguga.pl Re: ale dlaczego posługujesz się kłamstwem? 18.01.08, 17:34 Powiat brodnicki to powiat brodnicki- nie można wyciągać wniosków dotyczących wszystkich szkół. Nauczyciela mianowanego nie ruszysz- zgadzam się, że to skandal i nie powinno tak być. Pytanie tylko czy najpierw do szkoły został przyjęty kretyn który jakimś cudem dostał mianowanie,czy z zaangażowanego nauczyciela zrobił sie obibok bo za śmieszne pieniądze nie warto się starać? Te przypadki obiboków które ja znam, choćby z czasów gdy sama chodziłam do szkoły, to osoby wypalone, zniechęcone i sfrustrowane swoimi niskimi zarobkami. To jest zupełnie normalne. Normalne zarobki i sensowne metody kontroli pracy nauczycieli, podkreślam SENSOWNE, i wówczas problem by się przynajmniej po części rozwiązał. Zmiana pracy po iluś tam latach pracy przy tablicy nie jest łatwa, większość nauczycieli jest jednak z innego systemu jeszcze, i nie dziwię sie, że nie chcą/ nie mogą. Młodych w szkole zbyt wielu nie uświadczysz, nawet jak przyjdą to na krótko. Chyba, że są DEBILAMI i do niczego się nie nadają, a posadkę w szkole ktoś im załatwił. Ewentualnie są pasjonatami (nieliczni). Jednak wystarczy parę lat maksimum i będzie tak jak ze służbą zdrowia.Zabraknie nauczycieli tak jak teraz anestezjologów. I na inny temat: taka forma strajku jest bez sensu:) Pomaszerują, pokrzyczą i tyle. Przeziębią się tylko. Lekarzom pomogło(?) nieetyczne odejście od łóżek. U nauczycieli trzeba zrobić podobnie. Na jakimś innym forum ktoś opowiadał o formie strajku polegającej na odmówieniu wykonywania czynności wynikających z wychowawstwa- to chyba dobry pomysł. Bo nie sprawdzenie matur czy nie wypisanie świadectw niesie za sobą za duże konsekwencje i nauczyciel zżyty ze swoimi uczniami się na to nie zgodzi.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Re: ale dlaczego posługujesz się kłamstwem? 18.01.08, 18:40 Super, podoba mi się bardzo Twoja wypowiedź. Sądzę, że rzeczywiście niskie zarobki są powodem frustracji nauczycieli. Jestem absolutnym zwolennikiem strajku nauczycieli. Jednocześnie uważam, że podniesienie zarobków nauczycieli jest drogą donikąd. Uważam, że winę za stan szkolnictwa ponosi chory system oparty na karcie nauczyciela. Paradoksalnie uważam, że największą zaletą strajku zorganizowanego przez ZNP jest możliwość zwrócenia uwagę na problemy szkolnictwa, a w efekcie zmianę systemu, co paradoksalnie nie jest celem ZNP, powiem więcej, ZNP stoi na straży obecnego stanu. Życzę szczęścia nauczycielom, ale nie wierzę, że ten rząd jest w stanie przeprowadzić jakiekolwiek sensowne reformy. Uważam, że strajk skończy się jakimiś śmiesznymi podwyżkami rzędu 200-300PLN i nic się nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
gugaguga.pl Re: Ile zarabia nauczyciel ? 18.01.08, 17:16 4 klasy*30 osób*1 kartkówka*3 zadania*1minuta na sprawdzenie ZADANIA(Tzn każdego znaczka na kartce nabazgranego- czas zaniżony)= 6godzin UWAGA: nierobienie kartkówek oznacza albo zaprzestanie nauki przez uczniów albo tracenie połowy lekcje na odpytywanie. Efektywniej jest je zrobić w. 18 godzin pensum 1 sprawdzian tygodniowo ( 30osób * 5 zadań*3 minuty na sprawdzenie-zadania bardziej złożone.Ponadto matematyka niby jedna ale skróty myślowe i toki myślenia uczniów potrafią powalić na kolana. Zadania źle rozwiązanego nie możesz przekreślić i napisać "źle'. Musisz pokazać gdzie jest błąd. Zdarzało mi się spędzić i 10 minut nad domyśleniem się co uczeń miał na myśli, ale średnio to są 3 minuty)= 7,5 godziny konsultacje dla uczniów (oczywiście nieodpłatnie) 1-1,5 godziny.Zależy ilu uczniów przyjdzie i czy szykuje się sprawdzian oraz oczywiście od tematu zajęć. 1 godzina minimum. Do każdej lekcji musisz się przygotować. Owszem, są nauczyciele którzy raz przygotują notatki i korzystają z nich przez cały czas ale: programy się zmieniają, KAŻDA KLASA JEST INNA-w jednej wszystko pojmą i wystarczą im 2 przykłady, w innej tłumaczysz to samo 5 razy i poświęcasz na to 2 lekcje. Konspekt choćby schematyczny musi być.Mnie przygotowanie lekcji zajmowało ok 1,5 godziny ale załóżmy, że doświadczonemu nauczycielowi zejdzie ok 20 minut.18*20 minut= 6 godzin. przygotowanie pomocy dydaktycznych nie do każdej lekcji oczywiście, do niektórych już są w szkołach ale załóżmy, że minimum do jednej (czas zaniżony) 30 minut- 3 godzin. Średnio niech będzie 1 godzina. Zebranie papierów na wszystko ( jak robisz awans to WSZYSTKO musi być na papierze- nie ma papieru znaczy nic nie zrobiłeś) 1 godzina minimum Zeszyt ćwiczeń- chcesz porządnie sprawdzić, musisz zabrać do domu. Wyliczenie analogiczne jak dla sprawdzianu tylko czas mniejszy(ok1,5 minuty na stronę a stron ok 5 ( po tygodniu) więc: 4klasa*30 uczniów*5 stron * 1 minuta= 10 godzin. Niewykonalne więc sprawdzasz w 2 klasach czyli 5 godzin konsultacje dla rodziców, co 2 tygodnie 2 godziny, średnio 1 godzina przygotowanie sprawdzianu( zgodnie ze wszelkimi zasadami) minimum 1 godzina Rady pedagogiczne- tu jest różnie, każda szkoła inaczej rozwiązuje problem więc nie liczę bo jednej miary nie ma. Zebrania - podobnie, nie odbywają się co tydzień, ilość w roku też jest różna.Nie liczę. Konsultacje w ramach przedmiotu z innymi nauczycielami- jest to w niewielu szkołach, tam gdzie ja byłam raz na dwa tygodnie po 2 godziny. Ale nie liczę. Nie pamiętam jak się nazywał twór następujący: wszyscy nauczyciele jednej klasy raz w miesiącu lub częściej jak zajdzie potrzeba konsultują się i rozwiązują problemy danej klasy. Nie liczę. Nauczyciel MUS się dokształcać, nawet jeśli jest to zupełnie bez sensu bo np. jest już dwukierunkowy, ma spore doświadczenie itp. Niestety do awansu musisz mieć papier. Czasu nie liczę bo każdy inaczej to rozwiązuje. Niektórzy kończą coś weekendowo, inni w wakacje- nie do określenia w sposób jednoznaczny. Wychowawstwo. Nie wiem ile czasu poświęca wychowawca na uzupełnienie dziennika, wypełnienie papierów, kontakt z rodzicami itp. Na pewno nie mało. Nie liczę. Reasumujac: jesteś dobrym nauczycielem, wywiązujesz się ze swoich obowiązków, starasz sie i nie oszukujesz: pracujesz co najmniej 46,5 godziny tygodniowo, zazwyczaj więcej. Zapomniałam jeszcze dodać, że w każdej szkole w której byłam nauczycielki matematyki zostawały nieodpłatnie z uczniami klas 6 (w podstawówkach) lub 3 ( w gimnazjach i liceach) w ramach NIEODPŁATNEGO przygotowania uczniów do egzaminów czy matury- 2 godziny. Teoretycznie powinien być na to czas na lekcji- wiem. Ale to teoria tylko. I gdzie to wasze 18 godzin pracy czy też efektywne 15?!?!?!?!? Po praktykach zrezygnowałam z nauczania. Szk0da, bo kocham to robić.Nie dam się jednak zarżnąć za 900 zł MAKSIMUM Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Żądam spotkania z premierem i papieżem Chcę więcej 18.01.08, 14:35 Ciekawe, że akurat teraz wyszli na ulicę. A tak naprawdę to rozmyślnie dobrany moment: - rząd dopiero wszedł do gabinetu, jeszcze nie zdążyli się we wszystkim rozeznać - są sygnały, że JEST KASA - każdy ciągnie w swoją stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
compor Re: Żądam spotkania z premierem i papieżem Chcę w 18.01.08, 14:54 a moglby jakis nauczyciel wyjasnic dlaczego na przestrzeni ostatnich 30lat - przy olbrzymim spadku dzieci w szkolach, o 70% wzrosla liczba nauczycieli? To sa szokujace dane. Jest jakies sensowne wytlumaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_prawizne Zycie jak w Madrycie 18.01.08, 15:00 Wielu chcialo by pracowac 18 godz/tyg. za 3,5 tys.na miesiac, przynajmniej dzieci nie mogly by narzekac na nieobecnosc ojca w domu i bylyby lepiej wychowane, panie Broniarz co pan takiego oprocz gebowania robi, za 9 patykow na miesiac??? Odpowiedz Link Zgłoś
ka24 Re: Żądam spotkania z premierem i papieżem Chcę w 18.01.08, 15:03 Hmm, po pierwsze, skąd masz takie dane? Po drugie- nieznacznie chyba wzrosła ilość godzin dla uczniów, co powoduje wzrost liczby godzin dla nauczyciela, tym samym większą ilość nauczycieli Po trzecie - wydaje mi się, że dawniej prościej było o nadgodziny, a nauczyciel po skończeniu np. kierunku matematyka uczył matematyki, fizyki i niemieckiego, bo miał lektorat przez 4 semestry i na podstawie tzw. zbliżenia uznawano mu kwalifikacje do paru przedmiotów. Teraz na szczęście nie jest tak prosto- stąd zatrudnianie nauczycieli z pełnymi kwalifikacjami. Po czwarte- dalej kwestia nadgodzin- są szkoły, gdzie dyrektor rozdziela np. 9 nadgodzin matematyki pomiędzy matematyków (jest to o ile wiem bardziej opłacalne dla organu prowadzącego czyli gminy), gdzie indziej przychodzi kolejny nauczyciel na 1/2 etatu Odpowiedz Link Zgłoś
compor Re: Żądam spotkania z premierem i papieżem Chcę w 18.01.08, 15:09 wystarczy wpisac w Google -"ilosc nauczycieli w Polsce" i wyskoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
agata789 Re: Żądam spotkania z premierem i papieżem Chcę w 18.01.08, 15:11 compor napisał: > a moglby jakis nauczyciel wyjasnic dlaczego na przestrzeni ostatnich 30lat - > przy olbrzymim spadku dzieci w szkolach, o 70% wzrosla liczba nauczycieli? > To sa szokujace dane. Jest jakies sensowne wytlumaczenie? 30 lat temu nauczyciele mieli o wiele więcej godzin tygodniowo. Kartę Nauczyciela wprowadził Jaruzelski zaraz po stanie wojennym, i zgodził się na takie warunki, żeby "udobruchać" część inteligencji, z marnym skutkiem zresztą. A jeśli liczba nauczycieli w tym okresie rzeczywiście wzrosła o 70%, to znaczy, że zawód nauczyciela jest jednak atrakcyjny i opłacalny. Bo nauczyciele narzekają na niskie wynagrodzenia co najmniej od kilkunastu lat, a mimo to na studia pedagogiczne nie brakuje chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
faiga_danielak państwo policyjne, gdzie nauczyciel zarabia mniej 18.01.08, 14:41 od policjanta. Tę definicje podał niejaki Lenin Odpowiedz Link Zgłoś
gluchy koniec zdobyczy socjalizmu! 18.01.08, 15:09 ja też mam ciężką pracę - uczę dorosłych i nikt mi z tej okazji nie da wcześniejszej emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin1122331 Stanowczo zadam podwyzek dla nauczycieli i 18.01.08, 15:16 skrocenia czasu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxx666 Ile zarabia nauczyciel? 18.01.08, 15:18 Wyliczenie: 18h etatu, z tylko, że chodzi tu o godziny lekcyjne a nie zegarowe, czyli zegarowych daje to 15h, ale oczywiście można powiedzieć, że liczą się też dyżury, więc nie będę się upierał, niech będzie te 18h. Czas wolny. Lipiec + sierpień + tydzień czerwca: 10 tygodni wolnego. Boże narodzenie 2 tygodnie, ferie zimowe 2 tygodnie. Wielkanoc 1 tydzień. To daje 15 tygodni wolnego ekstra. Czyli normalny człowiek pracuje 52 - 4 (urlop) - 1 (inne święta) = 47 tygodni, zaś nauczyciel pracuje 52 - 15 - 1(inne święta) = 36 tygodni. Przyjmując, że nauczyciel pracuje 18h w szkole + 7h w domu (możemy się spierać o tą liczbę, jeśli się nie zgadzacie, to powiedzcie ile w domu), co daje 25h pracy tygodniowo. Normalny człowiek pracuje 40h tygodniowo. Podliczając wszystko dostajemy: nauczyciel pracuje 36 * 25h = 900h zaś normalny człowiek pracuje 47 * 40 = 1880h. Czyli nauczyciel pracuje na 900/1880 etatu = 0,48 etatu. Nic dziwnego, że zarabia mało..... Odpowiedz Link Zgłoś
agra1 Rozpoczęła się demonstracja nauczycieli w Warsz.. 18.01.08, 15:28 Że nauczycile zarabiają za mało, to sie zgadzam. Pracowałam w szkole i na rękę dostawałam niecałe 900 zł, ochłap za ktory nie da się żyć. Ale Karta Nauczyciela powinna zostać zlikwidowana. Jest to zabezpieczenie zwłaszcza złych nauczycieli - jak sie który przechował w szkole od czasów komunistycznych, kiedy na początku mianowanie dostawało sie z automatu, jeśli ktoś przepracował ileś lat w zawodzie, to teraz nie ma jak takiego ruszyć, choćby był nie wiem, jak zły. Sama miałam do czynienia z takimi babusami, które wyzywały uczniów, nie rozumiały, co to jest minimum programowe i wszystkim klasom tłukły program przygotowujący do egzaminów na studia, nudziły śmiertelnie i nie uaktualniały wiedzy, że nie wspomnę o metodach pracy. Dyrektor powinien mieć możliwość pozbycia sie złego nauczyciela tak samo, jak każdego innego pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
chris200221 Rozpoczęła się demonstracja nauczycieli w Warsz.. 18.01.08, 15:31 PRZESADA. Mowiac po uczniowsku nauczyciele "przeginaja". Uwazam, ze powini pracowac do takiego samego wieku emerytalnego jak pozostali obywatele RP, dlaczego krocej? Maja przeciez swoje przywileje , np. 18 godzin lekcyjnych (czyli po 45 min.) tygodniowo to etat nauczyciela, w sumie ponad 3 miesiace platnych wakacji, a ich pensje, zwlaszcza nauczycieli mianowanych i dyplomowych sa duzo wyzsze od innych osob z wyzszym wyksztalceniem, ktorzy czesto zaczynaja od stazu za 400 zl miesiecznie. Pani Minister Hall, podwyzki tak ale nie kosztem innych grup spolecznych. Nauczyciele w Polsce maja jak u Pana Boga za piecem. Im sie poprzewracalo w glowach! Moze maja za duzo wakacji i rozrabiaja, "Brykaja" sobie po stolicy? Odpowiedz Link Zgłoś
chris200221 Przesada, chyba za duzo wakacji 18.01.08, 15:47 PRZESADA. Mowiac po uczniowsku nauczyciele "przeginaja". Uwazam, ze powini pracowac do takiego samego wieku emerytalnego jak pozostali obywatele RP, dlaczego krocej? Maja przeciez swoje przywileje , np. 18 godzin lekcyjnych (czyli po 45 min.) tygodniowo to etat nauczyciela, w sumie ponad 3 miesiace platnych wakacji, a ich pensje, zwlaszcza nauczycieli mianowanych i dyplomowych sa duzo wyzsze od innych osob z wyzszym wyksztalceniem, ktorzy czesto zaczynaja od stazu za 400 zl miesiecznie. Pani Minister Hall, podwyzki tak ale nie kosztem innych grup spolecznych. Nauczyciele w Polsce maja jak u Pana Boga za piecem. Im sie poprzewracalo w glowach! Moze maja za duzo wakacji i rozrabiaja, "Brykaja" sobie po stolicy? Odpowiedz Link Zgłoś
markusk Oczywiście 18.01.08, 15:31 nauczyciele zarabiają za mało. Właśnie z tego powodu odszedłem przed laty z zawodu, który lubiłem i dobrze wykonywałem. Dzisiaj sercem byłbym z nimi, ale - drodzy Państwo, jeśli waszymi przedstawicielami są dzisiaj - Broniarz i Olejniczak - nie dziwcie się, że jesteście tam gdzie jesteście i zarabiacie ile zarabiacie. Odpowiedz Link Zgłoś
brunohk Rozpoczęła się demonstracja nauczycieli w Warsz.. 18.01.08, 21:04 Panie Broniarz.Nędzne pensje to mają pracownicy obsługi czyli:sprzątaczki wożneMają po 600-700zł,i wy wliczacie ich zarobki do swojej średniej.Pokażcie płace nauczycieli,bez bajek o glodowych pensjach.Szkoła bez nauczyciela funkcjonuje,ale bez obsługi nie. Kiedy chociaż zająknie się Pan o zarobkach tych ludzi?Dlatego tak nie lubią ZNP i nie wierzą ludzie niskich zarobkach nauczycieli.Teraz ferie, nauczyciele we Włoszech ,Austri,Francji na nartach,a obsługa remontuje ,sprząta i liczy grosz do grosza w domach. Odpowiedz Link Zgłoś
marabut123 ile godzin podczas bycia w pracy - operuje lekarz, 18.01.08, 23:08 ile ślusarz bierze za 10 minutową naprawę zamka, hydraulik za 15 minut wymiany rurki? mechanik za wirtualny przegląd samochodu? O wiele więcej niż nauczyciel za godzinę. Wielką tajemnicą przyrody są godziny pracy lekarzy w poradniach. Pediatra do którego chodzę z dzieckiem jest zastawalny przez 2,5 lub 3 godziny dziennie. Pytałem, czy w tej poradni ma cały etat - tak. No to ile wynosi godzin tygodniowo jego etat Odpowiedz Link Zgłoś