kde44
12.02.08, 08:29
hmm... w moim instytucie pracuje ok 10 adiunktów, w tym 2, którzy są mniej niż
9 lat po doktoracie. Pozostali - którym jak rozumiem habilitacja zahamowała
rozwój kariery naukowej... - mają na koncie łącznie mniej publikacji niż tych
2. To nie przeszkadza niektórym twierdzić, że habilitacja nie jest koniecznym
etapem kontroli pracy naukowca... Powinna być absolutnie konieczna, bo inaczej
tych 8 geniuszy nie napisałoby w ciągu 20 lat nawet jednego żałosnej wartości
artykułu. A ocena pracy naukowej - jak sam prof. Krysiński przyznał - nie
działa w żadnej mierze. I nie zacznie nagle działać, bo zniesiona zostanie
habilitacja.