Dodaj do ulubionych

Polska skrytykowana za politykę antyaborcyjną

26.03.08, 07:21
Dziekujemy Radzie Europy za bardzo taktowny przyczynek do dyskusji o
ratyfikacji traktatu lizbonskiego.
Obserwuj wątek
    • ciaxp Polskie Kapłony przebrane w szatki duchowne..... 26.03.08, 07:45
      nie pozwolą na normalność w dziedzinie aborcji. Prędzej wyklną
      wszyskie panny które zaciążyły. Oczywiście pedofilstwo we własnych
      szeregach mniej im przeszkadza.
      • indeed4 Antykoncepcja i edukacja !!! 26.03.08, 20:47
        Wyniki badań przeprowadzonych w 35 krajach przez Światową
        Organizację Zdrowia (WHO) w 1994 r. wykazały, iż wprowadzenie
        programów edukacji seksualnej do szkół opóźnia lub zmniejsza
        aktywność seksualną młodzieży. Podobny program badawczy
        przeprowadzono też w USA, przy czym dodatkowo zapewniono uczniom
        szkół średnich łatwy dostęp do środków antykoncepcyjnych (głównie
        prezerwatyw).

        samozdrowie.interia.pl/seks/magazyn_seksualny/news?inf=100050397
        • benek231 Edukacja to Antykoncepcja 27.03.08, 14:31
          Oczywiscie wlasciwa i szeroko zakrojona edukacja. Ponadto latwy dostep do
          srodkow antykoncepcyjnych wczesnoporonnych. Sama edukacje (grzechy plus
          straszenie) urawia kk - skutki widac.

          W takich warunkach nikomu nie moze przeszkadzac liberalne prawo aborcyjne, badz
          brak jakichkolwiek regulacji, albowiem sieganie po aborcje bedzie bardzo
          sporadyczne.
      • awitold Re: Polskie Kapłony przebrane w szatki duchowne. 27.03.08, 00:37
        Taktownie pragnę zauważyć, że nikt pannom zaciążyć nie kazał,
        zapewne stało się to za ich wiedzą, zgodą i chęcią. Dlaczego
        traktujesz ciążę jako coś złego, co przytrafia się przypadkowo
        losowo wybranym osobom?
        • benek231 Re: Polskie Kapłony przebrane w szatki duchowne. 27.03.08, 03:37
          awitold napisała:

          > Taktownie pragnę zauważyć, że nikt pannom zaciążyć nie kazał,
          > zapewne stało się to za ich wiedzą, zgodą i chęcią. Dlaczego
          > traktujesz ciążę jako coś złego, co przytrafia się przypadkowo
          > losowo wybranym osobom?

          =====
          A moze wybierz sie na Forum Operetka i tam sei powymadrzaj...

          Choc owszem, kazal nie kazal - co za roznica - ale kobieta nie chce chodzic w
          niechcianej ciazy, ani urodzic niechciane dziecko.
          Ktore, tak sie sklada, nie zawsze poczyna sie za wiedza,a jeszcze rzadziej za
          zgoda i checia. Nie ma znaczenia jak doszlo do ciazy jsli tylko jest ona niechciana.
          • swiadomdwa Re: Polskie Kapłony przebrane w szatki duchowne. 17.04.08, 04:38
            ABORCJA – Dlaczego jestem przeciw?
            Zwolennicy aborcji mają poważne problemy z ustaleniem w jakim momencie rozwoju
            ciąży pojawia się człowiek jako istota, której nie mamy prawa zabić tak samo jak
            i osobę ludzką tuż po narodzinach. Jedyną spośród propozycji przejęcia takiego
            początku jakie wysuwają, która wydaję się jakby mieć sens jest uznanie za
            początek życia człowieka chwilę pojawienia się aktywności mózgu. Hipotezę tą
            uważają za analogiczną do współczesnej medycznej definicji śmierci osobniczej.
            Aktywność mózgu u embrionu staje się zauważalna między szóstym a siódmym
            tygodniem od zapłodnienia (odruchy nerwowe, następnie oznaki fal mózgowych),
            jednakże już w trzecim tygodniu pojawia się cewka nerwowa z widocznym obszarem
            rozwoju mózgu. Argument ten już bardzo skraca okres, w którym teoretycznie można
            by było przeprowadzić aborcję. Tymczasem w Holandii można ją wykonywać do 3
            miesiąca (bez konieczności podawania powodu) w Wielkiej Brytanii do 6 miesiąca
            (w przypadku zdrowego płodu), a w USA do 9 miesiąca w nieograniczonym zakresie (
            przynajmniej do 2007 r.). Dziecko narodzone po 6 miesiącach ciąży ma już ok.
            50% szans na przeżycie. Ja jednak widzę w tej hipotezie początku życia wyraźne
            przekłamanie. Oto fragmenty z załącznika do pewnego dokumentu (o bardzo długiej
            nazwie) Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej, cytowane ze strony
            www.przeszczep.pl/?a=tekst&id=61 : „[…]W śmierci mózgu jako całości
            czynnikiem kwalifikującym jest śmierć pnia mózgowego. Jej stwierdzenie jest
            warunkiem koniecznym, ale i wystarczającym, aby uznać śmierć mózgu jako całości,
            a tym samym śmierć człowieka. […]”, „Nieodwracalne ustanie funkcji pnia mózgu
            oznacza śmierć pnia mózgu jako całości. Niekoniecznie oznacza to natychmiastową
            śmierć wszystkich komórek mózgu (definicja tzw. nowa zmodyfikowana).”. Jak widać
            określono wyraźnie: „NIEODWRACALNE ustanie funkcji …”. Oznacza to że funkcji
            może nie być, a jednak osoba jest uznawana za żywą jeśli lekarze wiedzą, że mózg
            może zacząć funkcjonować i dlatego przy rozpoznaniu śmierci pnia mózgu wyklucza
            się najpierw m.in.: chorych zatrutych pod wpływem niektórych środków
            farmakologicznych, w stanie hipotermii wywołanej przyczynami zewnętrznymi, oraz
            … - noworodki donoszone poniżej 7 dnia po porodzie. W przypadku życia
            embrionalnego wiemy że aktywność mózgu nastąpi z bardzo dużym
            prawdopodobieństwem, a więc wynika z tego że formułując definicję początku
            ludzkiego życia poprzez odwrócenie definicji śmierci człowieka, musielibyśmy
            uznać że ten początek ma miejsce w chwili zapłodnienia. O tym zwolennicy aborcji
            zdają się milczeć. Sądzę również, że ów początek nie mógłby wystąpić u jeszcze
            niezapłodnionej komórki jajowej bądź plemnika, gdyż są to komórki ciał swoich
            właścicieli i zawierają ich kod DNA tak samo jak inne ich komórki w tkankach, we
            krwi. Natomiast embrion, czy też płód mają już nowy kod DNA na całe życie i
            dlatego w żadnym wypadku nie powinny być uważane za część ciała kobiety (!).
            Argument oparty na stwierdzeniu, że płód nigdy wcześniej nie posiadał
            świadomości w przeciwieństwie do dorosłego człowieka w stanie nieprzytomnym,
            również do mnie nie przemawia. Jest on równoznaczny z przyjęciem, iż fakt bycia
            żywą osobą nie ma związku z występowaniem aktywności mózgu w chwili obecnej,
            lecz z możliwością jej wystąpienia w przyszłości. Możliwość taka zawsze
            istnieje, tylko medycyna na dzień dzisiejszy może okazać się bezradna, więc
            stwierdza się zgon, gdy lekarze nie umieją pomóc takiemu pacjentowi. W miarę
            szybkiego obecnie postępu techniki może się okazać, że będziemy w stanie
            poskładać człowieka z drobnych kawałków, zbyt zniszczone zastąpić protezami w
            oparciu o nanotechnologię, przywrócić funkcje życiowe i będzie żył. Stąd wniosek
            że zakładamy istnienie życia ludzkiego niezależnie od stanu uszkodzenia ciała i
            jego funkcji życiowych, więc mamy do czynienia z niematerialnym bytem nazywanym
            przez religię duszą ludzką. Skoro tak, to jakie mamy podstawy by twierdzić, że
            ta dusza „wchodzi” w materialne ciało akurat w tym, a nie wcześniejszym momencie
            jego rozwoju, gdy nauka nie dysponuje możliwościami badania tego
            pozamaterialnego zjawiska. W końcu też stwierdziliśmy, że posiadanie tej duszy
            nie zależy od stanu aktywności mózgu w chwili teraźniejszej.
            Może więc przyjąć inny sposób myślenia: mamy do czynienia z żywym człowiekiem
            gdy aktywność mózgu występuje, a gdy jej brak (nie ważne czy odwracalny) z
            martwym ciałem. W takim razie poco tak zawzięcie ratujemy to „martwe ciało”, gdy
            jest np. tuż po narodzinach, a trochę wcześniej chcemy je zniszczyć. Czyżby był
            to objaw podwójnej moralności? Dlaczego nie pozwolimy pobrać z niego narządów
            do przeszczepu by uratowały komuś obcemu życie, a trochę wcześniej niewiele nas
            obchodzi, gdzie narządy te „wylądują”. Czy dlatego, że przyjęty przez nas teraz
            pogląd moralny zgadza się z naszym „widzi mi się”, zaś w przyszłości będzie go
            można dowolnie zmienić?
            Często spotykam się z porównaniami ludzkiego zarodka do zwierzęcia, które
            zabijamy dla korzyści materialnych, co jest sugestią przyjęcia za wyznacznik
            człowieczeństwa jakiegoś stopnia rozwoju mózgu. Znów nieodparcie nasuwa się na
            myśl pytanie o ów początek życia. Stopień rozwoju mózgu da się badać różnymi
            testami. Jedną z nich jest tzw. test lustra. Polega on na tym, że osobnika
            (zwierzę bądź człowieka) wprowadza się w stan narkozy, maluje znak w okolicach
            czoła i po przebudzeniu umieszcza przed dużym lustrem. Jeśli osobnik rozpozna w
            nim siebie (Np. będzie dotykać znak na swoim czole jakąś kończyną), test został
            zdany. Polecam przeczytać o nim Internecie. Zdają go takie zwierzęta jak:
            szympansy, orangutany, delfiny oraz gołębie. Jednakże dzieci do ok. 18-24
            miesiąca po narodzinach w żaden sposób nie są w stanie skojarzyć swojego odbicia
            z własną osobą, a jakiekolwiek pierwsze reakcje na lustrzane odbicie pojawiają
            się dopiero u półrocznego dziecka. Tutaj wróćmy do kwestii człowieczeństwa
            stwierdzanego na podstawie porównania do zwierząt. Skoro zabijamy zwierzęta to
            kierując się powyższym sposobem myślenia musielibyśmy pozwolić rodzicom na
            zabijanie dzieci do wieku ok. 2 lat. W niektórych kulturach uważa się iż,
            dziecko zaczyna być człowiekiem dopiero w chwili wydania pierwszego okrzyku i
            tak też naucza studentów medycyny. Po porodzie niechciane dziecko wkładane jest
            do wiadra z wodą głową na dno i według prawa nie jest to morderstwo, lecz
            dozwolona metoda aborcji, tylko przez to, że noworodek nie zdążył nabrać do płuc
            powietrza i krzyknąć, bo mu to uniemożliwiono. To wszystko pokazuje do czego
            prowadzi takie beztroskie ustalanie początku ludzkiego życia.
            Zarówno zwolennicy aborcji jak i jej przeciwnicy nie potrafią odkryć owego
            początku na żadnym z etapów rozwoju zarodka, oraz należycie udowodnić jego
            zaistnienie w tym a nie innym momencie. Jestem zdania, iż bycie lub niebycie
            żywym człowiekiem, niezależnie od naszych poglądów na naturę tego zjawiska (czy
            nazwiemy to „coś” duszą w rozumieniu religii, czy też nazwiemy inaczej i uznamy,
            że pochodzi od materii ludzkiego ciała i wraz z nim ginie), powinniśmy traktować
            jako fakt nie zaś jako coś umownego. Albo ktoś jest żywym człowiekiem w danej
            chwili albo nim nie jest, czyli po prostu nie istnieje i mamy jedynie do
            czynienia ze zlepkiem komórek, które ze sobą współpracują tworzą super
            zorganizowaną kolonię. Gdybyśmy uznali że to „coś” ma charakter abstrakcyjny,
            umowny, nie dość że zaprzeczylibyśmy własnemu istnieniu (człowiek jako zwykły
            zlepek komórek), to jeszcze pojęcia dobra i zła straciłyby sens, a nasze zasady
            moralne stałyby się bezużyteczną kulą u nogi. CIąG NASTAPI DALSZY W ODPOWIEDZI
            DO TEGO WPISU
            • swiadomdwa Re: Polskie Kapłony przebrane w szatki duchowne. 17.04.08, 04:43
              DALSZY CIąG POPRZEDNIEGO: Moglibyśmy postępować wedle wszelkich naszych
              upodobań. Osobiście uważam też, iż z naukowego punktu widzenia nie możemy być w
              100% pewni, że nawet organizm ludzki w wieku 30 lat jest człowiekiem w znaczeniu
              istoty mającej takie samo prawo do ochrony jej życia jak my. Gdy patrzymy na
              drugą osobę widzimy jedynie zlepek komórek, gdy zadamy mu ból, a ten zareaguje,
              możemy jedynie zbadać procesy fizyczne i chemiczne które spowodowały tą reakcję.
              Nikt jednak nie wynalazł jakiegoś „wykrywacza dusz” (mniejsza o nazwę), zaś w
              przyszłości może się okazać, że jakaś grupa ludzi wyduma sobie nowe kryteria
              ustalania człowieczeństwa, których ta osoba nie spełni ze względu na jakąkolwiek
              swoją niedoskonałość (choćby trochę słabszą inteligencje). Zupełnie tak samo jak
              dziś niektórzy odmawiają tego człowieczeństwa zarodkowi ludzkiemu. Wielu ludzi
              wyobraża sobie embrion myśląc : „To coś, a nie ktoś tak jak ja. Takie małe i
              niesamodzielne, nawet się jeszcze nie porusza. Nie, to nie może być człowiek.”
              Co jednak będzie gdy staniemy przed osobą niepełnosprawną umysłowo, fizycznie i
              zachowującą się tak nienormalnie, że nie będziemy potrafili uznać jej
              człowieczeństwa? To rozum musi nam podpowiedzieć, że powinniśmy traktować ją
              jako człowieka, natomiast to co nam się jedynie wydaje ma swoje źródło w naszym
              charakterze, instynktach itp. a te zaś mogą nas zawieść.
              Na te wszystkie dylematy ruchy pro live proponują przyjęcie umownego początku
              życia w chwili zapłodnienia co daje pewność, że nie staniemy się mordercami.
              Jednakże ruchy pro choice odrzucają tę propozycję, przyjmując inne, bardzo
              utylitarne hipotezy, nie zważając na potrzebą sprawiedliwej ochrony życia
              ludzkiego. To tak jak byśmy wrzucali granat za mur w ogóle nie licząc się z tym,
              że ktoś prawdopodobnie za nim stoi. Takie postępowanie już czyni z nas
              morderców. Zadajmy więc sobie następujące pytanie: Jaka jest nasza cena? Za ile
              jesteśmy w stanie zabić niewinnego człowieka? Za 2000 zł zapłacone przez
              ciężarną kobietę, czy za to „wspaniałe” prawo samowolnego wyboru mające jej
              przysługiwać (pro choice – za możliwością wyboru)? Za możliwość kontynuacji
              studiów, czy też kariery zawodowej? Za uniknięcie odpowiedzialności, może
              wstydu, że musimy oddać swoje dziecko, bo nie stać nas na jego utrzymanie, czy
              też wreszcie za złagodzenie olbrzymiego bólu psychicznego po gwałcie? (Żeby to
              dziecko było choć trochę winne temu, że ma ojca degenerata). Spotkałem się też
              twierdzeniami, że życie ludzkie wcale nie musi stanowić wysokiej wartości.
              Wystarczy fakt, że zarodek przez początkowy okres czasu nie odczuwa jeszcze
              bólu, kobieta zaś odczuwa choćby bóle porodowe. Czy twardo śpiącemu człowiekowi
              można wpuścić tlenek węgla (czad) do sypialni jeśli wiemy, że w przyszłości
              zupełnie niechcący przyczyni się do naszego bólu. Z pewnością skonałby
              bezboleśnie, po prostu więcej by się już nie obudził. Autor pewnego tekstu
              wysunął jeszcze inny argument: Skoro nieletnim odmawia się praw wyborczych to
              czemu nie mielibyśmy płodom odmówić prawa do życia takiego jakie przyznajemy już
              dzieciom narodzonym. Jak widać próbowano tutaj sugerować usprawiedliwienie
              jednej niesprawiedliwości drugą. Tymczasem odmówienie wszelkich praw wyborczych
              ma tu za cel ochronę państwa przed niepoważnymi decyzjami takich nieletnich
              wyborców a nie ich dyskryminacje. Nie sprawia im to chyba żadnej krzywdy. Za to
              co takiego niesłychanie ważnego miałoby na celu mordowanie człowieka do umownie
              ustalonego momentu rozwoju? Czy to co wymieniłem kilkanaście linijek wyżej.
              Na koniec chciałbym zaapelować do obu stron tego sporu o nie ubliżanie sobie
              nawzajem, okiełznanie wojowniczych emocji i zastąpienie ich trzeźwym myśleniem
              oraz wnikliwą analizą problemu.
              Dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam.
              • cotozanazwa Re: Polskie Kapłony przebrane w szatki duchowne. 25.05.08, 01:05
                hmm, doczytałam tylko do tego momentu: "Natomiast embrion, czy też płód mają już nowy kod DNA na całe życie i
                dlatego w żadnym wypadku nie powinny być uważane za część ciała kobiety (!)"....... i mam taki pomysł, jeżeli ten embrion nie powinien być uważany za część ciała kobiety... to może niech ktoś sobie ten embrion zabierze i "wychowa" poza ciałem kobiety!! Proste rozwiązanie... zero aborcji, zero dyskusji!!
    • malford A co ma piernik do wiatraka? 26.03.08, 07:46
      Traktat lizboński nie ma ambicji ani mocy, żeby powstrzymać
      kogokolwiek przed pogrążaniem się w religijno-fundamentalistycznej
      paranoi. Oczywiście moher i tak tego nie pojmie, niezależnie od
      jakichkolwiek komunikatów Rady Europy czy unijnych komisji. Zachód
      pojedzie autostradą na urlop, a my polną drogą na pielgrzymkę. W tym
      roku, w następnym i jeszcze przez dziesiątki kolejnych lat.
      • ciaxp A to że Polskę stać jest na ......... 26.03.08, 08:28
        dużo większe nakłady na służbę zdrowia.Polska Służba zdrowia wcale
        nie jest taka nieefektywna jak to się chce nam wmówić.Po prostu w
        całym bloku państw NATO skończył się okres państw z dużym socjalem
        społecznym.To było potrzebne w czasach demontażu Układu
        Warszawskiego. Teraz nastał czas wzięcia za twarz społeczeństw i
        przeznaczenia środków na zbrojenia i ekspansję militarną w Europie
        Wschodniej i Bliskim Wschodzie. Prawa demokratyczne będą coraz
        bardziej ograniczane. Taka jest kolej rzeczy.
      • drojb Re: malford, od nas zależy jak dlugo 26.03.08, 19:21
        a ponieważ rządzący nie zareagowali na milion podpisów żądających referendum w
        sprawie aborcji - należy premiować jedyną partię, która obecnie opowiada się za
        złagodzeniem ustawy - i w sondażach deklarować poparcie dla niej.
    • star55 Ostatni naród,który zabija własne dzieci! 26.03.08, 09:11
      Niech się już Europa do polskiej moralności nie wtrąca.A te wszystkie aborcje
      zrobione poza prawem każda bierze na swoje sumienie i na dodatek sama naraża
      swoje życie.To jest kryminał
      • drojb Re:zabija, bo aborcja zakazana 26.03.08, 19:25
        Co kilka dni czytamy o kolejnym trupku niemowlaka na śmietniku. Zwykle to
        dziecko ubogiej, wielodzietnej rodziny. Matka (o ile ją złapią) idzie na wiele
        lat do więzienia. Jej dzieci - do domów dziecka.
        Najmniej aborcji jest w tych krajach, gdzie jest ona legalna, państwo finansuje
        środki antykoncepcyjne, a w szkołach naucza się o seksualności.
        A na koniec pytanie do "gwiazdki": co to jest "polska moralność"? Czy nie mylisz
        jej z głupotą?
      • benek231 Naród nie posiada własnych dzieci! 26.03.08, 20:38
        kobiety posiadaja wlasne dzieci wlacznie z tymi niechcianymi do ktorych
        urodzenia zmusiles je ty.
    • siostra.sister Re: Polska skrytykowana za politykę antyaborcyjną 26.03.08, 18:20
      Rada Europy nie jest instytucją UE. Mylisz z Radą Unii Europejskiej.
    • benek231 Przymus rodzenia dzieci niechcianych to Zbrodnia! 26.03.08, 19:16
      Zbrodnia na przymuszanych matkach i zbrodnia na niechcianych dzieciach.

      Takze zbrodnia na tkance narodu, ktory - teraz juz wiadomo dlaczego - jest jaki
      jest.
      • drojb Re: Masz rację, to naród z Fes 26.03.08, 19:29
        rodzi się coraz więcej dzieci z wrodzonym zespołem alkoholowym, bo margines nie
        wybuli na antykoncepcję, ani na nielegalną aborcję.
        Dzieci tych dzieci też będą ociężałe umysłowo. Ale przygłupy - to karni klienci
        Kościoła. Bo nie myślą i nie mają wrażliwości ani empatii.
        To już się dzieje (sądząc po niektórych wpisach).
        • benek231 Re: Masz rację, to naród z Fes 26.03.08, 19:52
          drojb napisała:

          > rodzi się coraz więcej dzieci z wrodzonym zespołem alkoholowym, bo margines
          nie wybuli na antykoncepcję, ani na nielegalną aborcję.
          Dzieci tych dzieci też będą ociężałe umysłowo. Ale przygłupy - to karni
          klienciKościoła. Bo nie myślą i nie mają wrażliwości ani empatii.
          To już się dzieje (sądząc po niektórych wpisach).
          ===
          O to wlasnie chodzi, kolego. I kler moze byc pewien, ze nie masz najmniejszych
          szans na dotarcie do takiego ociezalka z jakimkolwiek argumentem. Raz
          zaprogramowany na popieranie kk bedzie bezmyslnie klepal i klepal te same bzdury
          bez najmniejszej proby refleksji i bez wzgledu na to ile razy jego "argumenty"
          okaza sei za krotkie. Za dwie godziny bedzie mowil dokladnie to samo co
          przedtem, bo w miedzyczasie zapomnial o czym wtedy byla mowa lub ze jakas byla.
          Pelno ich tu na forach.
        • rooboy Re: Masz rację, to naród z Fes 17.04.08, 04:55
          drojb napisała:

          > rodzi się coraz więcej dzieci z wrodzonym zespołem alkoholowym, bo
          margines nie
          > wybuli na antykoncepcję, ani na nielegalną aborcję.
          > Dzieci tych dzieci też będą ociężałe umysłowo. Ale przygłupy - to
          karni klienci
          > Kościoła. Bo nie myślą i nie mają wrażliwości ani empatii.
          > To już się dzieje (sądząc po niektórych wpisach).

          drojb, za to twoja empatia - pozazdroscic!!!
          piszesz "margines nie wybuli na nielegalna aborcje"... dwie uwagi...
          po pierwsze ten jak to nazywasz "margines" najczesciej jest
          marginesowany przez otaczajace go spoleczenstwo, lacznie z toba... a
          po drugie myslisz ze, uzywajac twojego jezyka, "na legalna aborcje
          wybuli"???

          a juz nastepne stwierdzenie to istny kwiatek - " dzieci tych dzieci
          tez beda ociezale umyslowo"... powiedzial/a drojb, iq 202. przyjmij
          do wiadomosci, drojb, ze jak chcesz usunac jakis problem to musisz
          usuwac przyczyny, a nie skutki... dlatego jak masz troche empatii,
          jak twierdzisz, to pomysl co zrobic, aby "margines" nie byl
          marginesem, a wtedy faktycznie zaproponujesz cos rozsadnego...
    • kamalaska Polska skrytykowana za politykę antyaborcyjną 10.07.08, 00:38
      domagam się prawa do aborcji w wyniku gwałtu,w wyniku widocznego ubytku na
      zdrowiu dziecka!i zdrowia kobiety!
      mamy prawo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka