Dodaj do ulubionych

Nie ma już "górki Zientarskiego"

02.05.08, 14:49
O prosze, udalo sie!

Szkoda, ze pare osob musialo za to oddac zycie, ale co tam, obywateli dostatek.
Obserwuj wątek
    • 4dick kolumna Menela 02.05.08, 14:51
      pomnik jeszcze tam nalezy postawic...

      tylko Z. tam zginal, zeby juz gorke nazywac?

      "górka Zientarskiego"

      __________________________

      A z drugiej strony - nie ma gorki - nie ma bohatera...
      • tcl A kiedy zlikwidują Zientarskiego. 02.05.08, 14:56
        Za "nieumyślne" zabójstwo?
        • 4krzych1 [...] 02.05.08, 16:10
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • dan3iger Nie ma górki, można jechać 220/h 02.05.08, 17:05
            Nie ma górki, można jechać 220/h. Hip hip hurra!
            • mariuszdd Wzmocnić słupek 02.05.08, 17:33
              chronić przystanki ,zasieki
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Biedny Zientarski, jakby nie było górki... 02.05.08, 19:11
                Biedny Zientarski, jakby nie było górki, to mógłby sobie jechać 200 km/h przez
                miasto i nie rozpirzyłby autka w drobny mak, i kolega też by został przy
                życiu... Wszystko przez tę górkę...

                Litości. To co zrobili dziennikarze tym artykułem, to promocja niebezpiecznej
                jazdy i zwalania wszystkiego na "bo w Polsce drogi są złe". Chciałabym wiedzieć
                ilu smarkaczy zginie zasugerowanych tym tekstem. Bo to wszystko przez górkę.
                • arspen Teraz to dopiero będą tam wyścigi 02.05.08, 20:52
                  Kilka kilometrów szerokiej prostej z równiutkim jak stoł asfaltem.
                  Myślę, że nie jeden będzie chciał pobić rekord Zientarskiego.
                  • manhu Re: Teraz to dopiero będą tam wyścigi 03.05.08, 13:36
                    Oto historia górki na mojej ulicy i porąbańców drogowych:
                    -ponieważ psychole jeździli jak szaleni i było conajmniej 4 wypadki w 3 dni (tyle ja widziałem w ok.10minut przechodząc) więc położyli "górkę"
                    -nie pomogła, wariaci omijali ją, bo była tylko po prawej stronie z obu stron
                    -no to położyli obustronne górzysko i pomogło, choć były wyskoki w górę jak w WRC
                    -po pół roku zlikwidowali i znowu wypadków na pęczki
                    -no to górka wróciła
                    -i znowu ją po roku zlikwidowali po roku
                    -i znowu kupa wypadków
                    -teraz to się wkurzyli i ostatecznie położyli Mont Everest, żeby psychole mogli jechać tam max 10km/h.

                    > Myślę, że nie jeden będzie chciał pobić rekord Zientarskiego.
                    Będzie ciężko, bo ten psychol gnał 300km/h, ale będą próbować.
                    • mockturtle Nie prościej zainstalować radar? 03.05.08, 17:08
                      Radar świetnie spełnia zadanie ograniczania prędkości, i
                      jednocześnie nikogo nie zabija. Polskie drogi są złe, bardzo złe, i
                      wiele paskudnych nawyków polskich kieroców, jak wyprzedzanie na
                      trzeciego, jest prostą pochodną fatalnych dróg i fatalnych rozwiązań
                      drogowych. Przykład: droga Łódź - Włocławek. Ostatnio świeżo
                      zmodernizowana. Rezultat: piękne, szerokie pobocza zachęcają do
                      wyprzedzania na trzeciego właśnie, do zajeżdżania drogi
                      nadjeżdżającym z przeciwka bez krztyny wyobraźni - bo przecież w
                      Polsce pobocze to nie pas awaryjny, ale dodatkowe pole, żeby mieć
                      gdzie zjeżdżać, jak jakiś kretyn jedzie na czołowe zderzenie.
                      NIGDZIE NA ZACHODZIE TAKICH KRETYŃSKICH DRÓG SIĘ NIE SPOTYKA.
                      Szerokie jednopasmówki mają zwykle paskowany pas pośrodku, i co
                      jakiś czas jeden z pasów rozpina się na dwa, by szybkie samochody
                      mogły sprawdzić się w wyprzedzaniu bez wjeżdżania na przeciwny pas
                      ruchu. Dlaczego tylko w Polsce są te cholerne, zabójcze pobocza???
              • koham.mihnika.copyright owinac filar kocem 03.05.08, 01:08

        • the_rapist Re: A kiedy zlikwidują Zientarskiego. 03.05.08, 13:32
          Czepiacie sie biednego Zientarskiego. On wcale nie jechal za szybko,
          on lecial zbyt nisko.
    • man35 Szkoda, na każdej drodze powinny być takie górki. 02.05.08, 14:54
      200 km/h i wprost w betonową przeszkodę. Ilu niewinnych ludzi można by w ten sposób ocalić..
      • yavorius Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 02.05.08, 15:17
        Gdyby karetka jechała z twoją dziewczyną (zakładam optymistycznie,
        że ją masz) do szpitala 120 km/h i dachowałaby po spotkaniu z takim
        garbem też pewnie byłbyś zadowolony - prawda, hipokryto?
        • sai_mon Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 02.05.08, 15:23
          > Gdyby karetka jechała z twoją dziewczyną[...]

          (uwaga: sprawdzić czy nie ksiądz)
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl :-) 02.05.08, 19:12
            > (uwaga: sprawdzić czy nie ksiądz)

            :-)
        • 4krzych1 [...] 02.05.08, 16:12
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • yavorius siła waszych argumentów mnie powaliła 02.05.08, 17:05
        • alexcomp Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 02.05.08, 16:50
          yavorius napisał:

          > Gdyby karetka jechała z twoją dziewczyną (zakładam optymistycznie,
          > że ją masz) do szpitala 120 km/h i dachowałaby po spotkaniu z
          takim
          > garbem też pewnie byłbyś zadowolony - prawda, hipokryto?


          Człowieku, o czym Ty piszesz!!!! Przeczytaj dokładnie tekst własnego
          podpisu i postaraj się wyciągnąć przynajmniej z tego wnioski. Debili
          nie sieją, rodzą się sami.
        • mar_nn Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 02.05.08, 17:12
          yavorius napisał:

          > Gdyby karetka jechała z twoją dziewczyną (zakładam optymistycznie,
          > że ją masz) do szpitala 120 km/h i dachowałaby po spotkaniu z takim
          > garbem też pewnie byłbyś zadowolony - prawda, hipokryto?

          Po pierwsze jest duża różnica między 120 km/h a 200 km/h, a po drugie różnica w
          wadze pojazdu - tona czu dwie robi różnicę prawda?
          • yavorius Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 02.05.08, 17:18
            Oczywiście, że robi.

            Natomiast trzeba być debilem, żeby twierdzić, że powinny być w
            Polsce drogi, na których MOŻNA zginąć.

            I żeby nie było: uważam młodego Zientarskiego za debila.
            • zalobanarodowa Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 02.05.08, 17:46
              dobra popisales sobie a teraz wylacz komputer i do lekcji
              • yavorius blablabla /nt 02.05.08, 18:11

            • gac_us Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 04.05.08, 09:34
              yavorius napisał:

              > Natomiast trzeba być debilem, żeby twierdzić, że powinny być w
              > Polsce drogi, na których MOŻNA zginąć.

              Ludzie! Zrozumcie, ze wypadki sa wynikiem zachowan niezzbyt rozgarnietych kierowcow.
              Jesli znak mowi 50 km, to jedz maks 70, a nie 170.
              Zazwyczaj mowi sie, ze ludzie gina przez zle drogi. Uwazam to za bzdure, bo
              zazwyczaj gina wlasnie na dobrych drogach.
              Prawie przed moim domem biegnie jedna z tras krajowych. Niezwykly ruch,
              harmider, swirow drogowych na potege. Droga zawsze byla i jest w bardzo dobrym
              stanie, co moze wydawac sie dosc dziwnym zjawiskiem w tym kraju. Nic jej nie
              rozni od drog tego typu w krajach zachodnich. Kilometr od mojego domu jest
              zakret, dluga prosta i kolejny zakret. Na zakretach, ze wzgledu na
              uksztaltowanie terenu, nie ma widocznosci. Sa oznakowane podwoja ciagla linia,
              za za jednym z nich, tuz przed prosta sa dwa zjazdy do pobliskiej miejscowosci,
              dwa przystanki ale z wysepkami, bezkolizyjne.
              Efekt? Tylko w tym roku trzy ofiary smiertelne - nadmierna predkosc plus
              wyprzedzanie na podwojnej ciaglej, czwarta smiertelna, to wynik zderzenia z
              drugim pojazdem kierowanym przez pijanego w tzw sztok. Pijany przezyl. Poza tym
              dziesiec tzw ucieczek, czyli wyprzedzal na ciaglej, widzac, ze nie da rady
              wylecial w pole.
              Pytam - kto ponosi wine za smiertelne i pozostale zajscia?

              > I żeby nie było: uważam młodego Zientarskiego za debila.

              Ja rowniez - zarowno on, jak i jemu podobni, powinni byc karani ograniczeniem
              wolnosci.
          • warzaw_bike_killerz Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 02.05.08, 22:53
            mar_nn napisał:
            > Po pierwsze jest duża różnica między 120 km/h a 200 km/h,

            Ale co ty wiesz o tej gorce? Tam babka rozjechala ludzi (ktorych byc nie
            powinnno) bo stracila panowanie nad samochodem jadacym ponizej 120 km/h. Zeby
            nie bylo, wcale nie wysokim ambulansem.
        • xvart Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 02.05.08, 21:00
          a widziałeś w tym kraju karetkę, która byłaby w stanie jechać 120
          km/h??
          To, że pojazd jest uprzywilejowany nie oznacza, że ma prawo jechać
          po mieście z taką prędkością, która naraża życie pasażerów. Żaden
          odpowiedzialny kierowca karetki nie pojedzie przez miasto z taką
          prędkością, bo oni zbyt wielu takich Zientarsakich zeskrobywali ze
          ściany.
          • pitt66 Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 03.05.08, 00:20
            A no widzialem. Widzialem takze policje jadaca 120 i to nie na sygnale.
            Widzialem takze policje na sygnale ładującą 150.

            Nikt nie mowi ze droga ma byc dostosowana do 200km/h, ale ta gorka
            pochlonela ofiary ktore nie robily 200, ani 150. Pieprzycie ze byl znak 40km/h,
            w ten sposob mozna cala Polske tak oznaczyc, bo dziur i kolein jest duzo. Zarzad
            drog powinien poprawiac odcinki ktore zabijaja, a nie wystawiac kolejne
            ograniczenia i czarne punkty, krzyze (a to juz przez rodziny). Jak sie
            przyjzycie to co chwila
            przy drodze jest krzyz - powiecie - ot debil umarl, bo przegial.
            Czasem to prawda, a czasem nie, a wystarczy cos z danym odcinkiem zrobic, aby
            zmniejszyc ryzyko - chociazby barierki energochlonne.
            a nie bede juz pisal, bo najczesciej wypowiadaja sie ludzie ktorzy albo prawka
            nie maja, albo sa niedzielnymi kierowcami.

            pozdrawiam, bez urazy.
            • mgr2000 Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 03.05.08, 00:54
              Bezmózgowość jako dziedziczna przypadłość Polaków nie doprowadziła
              nigdy Narodu do ostatecznego upadku -choć parę razy w histori było
              blisko.
              Tak i teraz bezmózgie stwory opanowały niepodzielnie polskie liche
              drogi i bezdroża. Jak wynika z całej naszej tradycji -są wieczne i
              niezniczszalne.
              Stają potem takie czapeczkowe kolejkowe mendy w sklepie albo w
              cukierni a ty człowieku zgadujesz, który z nich jest najlepszy
              miszcz kierownicy??
            • nessie-jp Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 03.05.08, 14:54
              > Nikt nie mowi ze droga ma byc dostosowana do 200km/h, ale ta gorka
              > pochlonela ofiary ktore nie robily 200, ani 150. Pieprzycie ze byl znak 40km/h,
              > w ten sposob mozna cala Polske tak oznaczyc, bo dziur i kolein jest duzo. Zarza
              > d
              > drog powinien poprawiac odcinki ktore zabijaja

              No pewnie, że powinien, przecież nikt nie twierdzi inaczej! Ale debilizmem jest
              nazywanie tego wygarbienia "górką Zientarskiego", to po pierwsze. A po drugie --
              jak już się jakieś oznaczenie widzi, to zamiast sobie powtarzać, że ZDM powinien
              coś z tym zrobić i w ogóle to ich sprawa, nie twoja
      • swiety.lolek Re: Szkoda, na każdej drodze powinny być takie gó 02.05.08, 16:32
        na takiego idiote to nie trzeba i górek
        na równym tez by się wypierd. przy takiej prędkości
        niech spoczywa w pokoju
    • afore1 Re: Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 15:00
      Szkoda, że w innych miastach są setki takich "górek", ludzie się zabijają, ale
      nikt nic nie robi.

      Widać potrzeba śmierci znanej osoby i nagłośnienia sprawy, aby ktoś się tym zajął.
      Normalka, w tym posranym kraju.
    • rsrh Pisanie o" górce Zientarskiego" 02.05.08, 15:00
      to celowa manipulacja usiłująca wypadek tego faceta wynikający z głupoty
      wekslowac w strone rzekomego zawinienia tej "górki". Tylko kretyni dadzą się na
      to złapac !!
      • eat.pussy Re: Pisanie o" górce Zientarskiego" 02.05.08, 15:07
        rsrh napisał:

        > to celowa manipulacja usiłująca wypadek tego faceta wynikający z
        głupoty
        > wekslowac w strone rzekomego zawinienia tej "górki". Tylko kretyni
        dadzą się na
        > to złapac !!

        No niestety, niektórzy chcą z niego zrobić "bohatera", taka głupota
        Polaków.
        • 1europejczyk "taka głupota Polaków." 03.05.08, 06:54
          "taka głupota Polaków."

          Jak ja zwal tak ja zwal: ale prawda jest, ze w Polsce istnieje zla tradycja, ze
          smierc niezaleznie od przyczyn i powodow (czesto wynikajacych ze skrajnej
          glupoty czy szczeniecego entuzjazmu niejednokrotnie w imie gornolotnych
          haselek) nobilituje !

          Re: Pisanie o" górce Zientarskiego"
      • marcin_pi 200 km/h - prędkość Zientarskiego - 1 Zientar 02.05.08, 18:31
        100 km/h - 1/2 Zientara
        itd
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Pisanie o" górce Zientarskiego" 02.05.08, 19:14
        rsrh napisał:

        > to celowa manipulacja usiłująca wypadek tego faceta wynikający z głupoty
        > wekslowac w strone rzekomego zawinienia tej "górki". Tylko kretyni dadzą się na
        > to złapac !!

        Obawiam się, że tych kretynów jest w Polsce więcej niż myślisz. Problem polega
        na tym, że ty lub ja możemy kiedyś zginąć pod ich kołami.
    • monster1972 czyli musiał ktoś znany przypier_dolić.. pięknie! 02.05.08, 15:06
      jak giną nołnejmy-ludzie bez znanych nazwisk, to jest ok

      oni mają ginąć

      jak wypadek ma "gwiazda", to nagle się okazuje, ze mozna cos zrobic

      wszystkie chu_je, ktore wiedzialy o tym uskoku i nic nie zrobily, a
      zrobiły teraz, dopiero po wypadku pana Z. powinny iść do pierdla

      natychmiast!

      Polak-ateista

      ps. to, ze facet jechał 200 km/h nie ma tu nic do rzeczy...



      • tropander Re: czyli musiał ktoś znany przypier_dolić.. pięk 02.05.08, 15:54
        A myślisz, że jemu to jakoś pomoże? Bo moim zdaniem dzięki temu paru
        no-name'ów uda się ocalić. Pewnie lepiej żeby to dalej tak zostało,
        co??
        • monster1972 ok, masz rację:) 02.05.08, 18:44
          zgadzam sie, ze w sumie lepiej, ze cos zrobią

          niemniej, za to, ze nie zrobili wczesniej powinni siedziec

          oczywiscie pan Z za szybko jechal, ale to juz inna broszka, prawda?


          • nessie-jp Re: ok, masz rację:) 02.05.08, 19:07
            > oczywiscie pan Z za szybko jechal, ale to juz inna broszka, prawda?

            Jaka znowu inna broszka? Rozbił się DLATEGO, że za szybko jechał! Ograniczenie
            prędkości tam było nie dla zabawy i nie ze złośliwości, tylko po to, żeby
            wskazać na istnienie warunków drogowych uniemożliwiających zabawę w wyścigi.

            Można, oczywiście, zainwestować w przekształcenie wszystkich dróg w kraju w tory
            wyścigowe dla pana Zientarskiego. Tylko czy aby na pewno trzeba? Jednak
            większość zdrowych psychicznie osób radzi sobie z niewielkim wygarbieniem na
            jezdni
            • babaqba Re: ok, masz rację:) 02.05.08, 19:59
              nessie-jp napisała:

              > > oczywiscie pan Z za szybko jechal, ale to juz inna broszka,
              prawda?
              >
              > Jaka znowu inna broszka? Rozbił się DLATEGO, że za szybko jechał!
              Ograniczenie
              > prędkości tam było nie dla zabawy i nie ze złośliwości, tylko po to,
              żeby
              > wskazać na istnienie warunków drogowych uniemożliwiających zabawę w
              wyścigi.

              Naprawdę tak uważasz?

              Męczy mnie już walka z wiatrakami-Polakami. Jesteśmy narodem, który
              nie myśli za to serdecznie siebie nawzajem nienawidzi. Radość z powodu
              wypadku Zientarskiego pokazała mi, że nie chcąc reszty życia spędzić w
              bagnie moralnym, pośród zakłamańców, trzeba sobie poszukać innego
              towarzystwa. Papatki! Polish jokes to jednak smutna prawda.
              • nessie-jp Re: ok, masz rację:) 02.05.08, 20:37
                > Naprawdę tak uważasz?

                A ty naprawdę uważasz inaczej?!! Uważasz, że Zientarski rozbił się nie dlatego,
                że jechał za szybko? Ze wina leży po czyjejkolwiek innej stronie, niż tego
                nieszczęsnego idioty?


                > Męczy mnie już walka z wiatrakami-Polakami. Jesteśmy narodem, który
                > nie myśli za to serdecznie siebie nawzajem nienawidzi.

                A gdzie tu widzisz nienawiść? Chorobą polską jest raczej eksperctwo
              • mgr2000 Re: ok, masz rację:) 02.05.08, 22:52
                babaqba napisała:


                > Męczy mnie już walka z wiatrakami-Polakami. Jesteśmy narodem,
                który
                > nie myśli za to serdecznie siebie nawzajem nienawidzi. Radość z
                powodu
                > wypadku Zientarskiego pokazała mi, że nie chcąc reszty życia
                spędzić w
                > bagnie moralnym, pośród zakłamańców, trzeba sobie poszukać innego
                > towarzystwa. Papatki! Polish jokes to jednak smutna prawda.
                -----------
                Od kilku lat MODLĘ się o śmierć w męczarniach dla motocyklowych
                nocnych świrów z Puławskiej. Aż tu naraz taka gratka Zientarski.
                zabił kumpla, samemu zostając rośliną.
                Moje modły zostały wysłuchane. Chyba po cichu postawię w tamtym
                miejscu krzyżyk. Taki sam jak inne krzyżyki -tylko intencja trochę
                inna.


                • alexis_corner Re: ok, masz rację:) 03.05.08, 01:47
                  mgr2000 napisał:
                  > Od kilku lat MODLĘ się o śmierć w męczarniach dla motocyklowych
                  > nocnych świrów z Puławskiej. Aż tu naraz taka gratka Zientarski.
                  > zabił kumpla, samemu zostając rośliną.
                  > Moje modły zostały wysłuchane. Chyba po cichu postawię w tamtym
                  > miejscu krzyżyk. Taki sam jak inne krzyżyki -tylko intencja trochę
                  > inna.


                  magister2000,

                  pomyliłam się co do ciebie kilkanaście postów poniżej.
                  Nie jesteś ośmiolatkiem ze stadionową magisterką.
                  Jesteś typową, polską, katolicką mendą modlącą się na balkonie tak jak ci tutaj...:
                  www.youtube.com/watch?v=oidh5oH0Y_U
                  Ja tam, katoliczką nie jestem, wiec bez żadnej hipokryzji życzę ci tej wyładowanej piachem cieżarówki na twojej życiowej ścieżce...

                  - wredna alexis
            • rav107 Re: ok, masz rację:) 03.05.08, 00:04
              nessie-jp napisała:
              > Można, oczywiście, zainwestować w przekształcenie wszystkich dróg
              > w kraju w tory
              > wyścigowe dla pana Zientarskiego. Tylko czy aby na pewno trzeba?
              > Jednak większość zdrowych psychicznie osób radzi sobie z
              > niewielkim wygarbieniem na jezdni
              • mgr2000 Re: ok, masz rację:) 03.05.08, 00:23
                rav107 napisał:

                > Co za bzdura. Logika istnienia i utrzymania dróg podpowiada, że
                > powinny one być równe i bezpieczne. Jak ludzie z nich korzystają
                to
                > inna sprawa, ale nie oczekujesz chyba że będzie się tolerować zły
                > stan dróg po to aby "paru wariatów się zabiło" jak to niektórzy
                > tutaj piszą? Bo jak taki ma być cel to może od razu wilcze doły
                > wykopmy...

                Drogi powinny być równe, bezpieczne,dobrze,z sensem oznakowane, bez
                przesadnych ograniczeń prędkości -a na każdym zakręcie potężne
                ekologiczne drzewo jako potencalny koniec drogi dla rajdowych
                debeściaków. Pod drzewem dół wypełniony wapnem, żeby tylko spłukiwać.
                • alexis_corner Re: ok, masz rację:) 03.05.08, 18:54
                  a ty jako spłuczka
    • lol76 kodem_pl 02.05.08, 15:15
      Zientarski sie tam rozbil poniewaz jechal ponad 200/h. Jezeli nie
      rozbilby sie tam to i tak by sie to stalo temu gosciowi wczesneij
      czy pozniej.
      Przy gorce bylo ograniczenie. Jedz zgodnie z przepisami to ci sie
      nic nie stanie kretynie. To nei wina gorki tylko Zientarskiego.
      • yavorius Re: kodem_pl 02.05.08, 15:25
        Idąc twoim inteligentnym tokiem myślenia - precz z remontami,
        postawimy ograniczenia do 40 km/h. Będzie jechała karetka na sygnale
        80 i dachuje? Trudno, mogła jechać 40.
        • eat.pussy Re: kodem_pl 02.05.08, 15:29
          yavorius napisał:

          > Idąc twoim inteligentnym tokiem myślenia - precz z remontami,
          > postawimy ograniczenia do 40 km/h. Będzie jechała karetka na
          sygnale
          > 80 i dachuje? Trudno, mogła jechać 40.

          Dokładnie tak, karetka też musi zważać na zanki i ograniczenia!
        • szlachcic Re: kodem_pl 02.05.08, 19:05
          yavorius napisał:

          > Idąc twoim inteligentnym tokiem myślenia - precz z remontami,
          > postawimy ograniczenia do 40 km/h

          idac twoim inteligentnym tokiem myslenia drogi sie nie psuja, nie ma
          roznicy miedzy zakretem a prosta i wogole przepisy gowno znacza

          PS
          Zientarski nie przezyl jednak? szkoda chlopaka
          prokurator mialby sie czym wykazac
          • pitt66 Re: kodem_pl 03.05.08, 00:27
            Koles, jestes chyba troche poza tematem.
            Z. zyje - jest poki co roslina, ale nie umarl.

            Co do znakow i karetek na sygnale - to moze tez powinny
            stac na czerwonym, i czekac az koles na pace wykituje,
            wtedy moze sciagnac sygnal i pojechac na obiad.

            Abstrahujac, policja tez ma sie trzymac znakow ograniczenia?
            Zmienisz zdanie jak Ci ktos ukradnie samochod, albo pobije -
            a policja powie: no wie pan, bylo ograniczenie - a oni
            je lamali. jak ich znajdziemy to i za to dostana mandat -
            jesli ich znajdziemy......
      • kodem_pl Re: kodem_pl 03.05.08, 04:34
        Wczesniej czy pozniej i tak wszyscy zginiemy, wiec w czym problem?

        Zaufaj mi - jazda zgodnie z przepisami to niekoniecznie bezpieczna jazda. Wina
        Zientarskiego jest bezsporna, jednak nie on jeden winien.
    • johnny_p Fajnie, wreszcie bedzie mozna przygazowac 02.05.08, 15:15
      Ciekawe, ile sie teraz tam da wyciagnac? 300 kmh?

      BTW - pisano, ze samochod nawet nie byl ubezpieczony. To czysta
      oszczednosc: za probe samo-/zabojstwa chyba zadne ubezpieczenie nie
      zwraca.
      • eat.pussy Re: Fajnie, wreszcie bedzie mozna przygazowac 02.05.08, 15:31
        johnny_p napisał:

        > Ciekawe, ile sie teraz tam da wyciagnac? 300 kmh?

        Teraz będzie tam rewerwowy pas dla lotniska...
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Fajnie, wreszcie bedzie mozna przygazowac 02.05.08, 19:16
        > Ciekawe, ile sie teraz tam da wyciagnac? 300 kmh?

        :-)
    • anders76 Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 15:17
      Psu na bude taka naprawa, niestabilne podloze trzeba ustabilizowac i dopiero
      potem wyrownac powierzchnie. No ale to kosztuje sporo myslenia i kasy, dolanie
      aswaltu jest szybkie , tanie i nieskuteczne.
      • fagusp Pobajdrz jeszcze ciut 02.05.08, 16:41
        Mieszkam tuż obok i nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie, jaki
        meksyk byłby po zamknięciu na dłużej tego odcinka Puławskiej. A że
        za kilka lat trzeba będzie pamiętać, że w tym miejscu nie jeździ się
        200km/h jestem w stanie przeboleć.
    • swantevit Re: Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 15:17
      ale Zientarskich w tym kraju dostatek..
    • naprawdetrzezwy Górka im. bandyty-zabójcy? 02.05.08, 15:30
      Wam, dziennikarzełkom imponuje ktoś, kto zabija innych?
      Ktoś bez honoru, bezprawnie używający rzeczy oddanej mu w depozyt?

      Bo waszym kolegą jest dziennikarz wyrzucony z tvp za kryptoreklamę?
      • maly_rowerek Re: Górka im. bandyty-zabójcy? 04.05.08, 09:40
        naprawdetrzezwy napisał:

        > Wam, dziennikarzełkom imponuje ktoś, kto zabija innych?
        > Ktoś bez honoru, bezprawnie używający rzeczy oddanej mu w depozyt?
        >
        > Bo waszym kolegą jest dziennikarz wyrzucony z tvp za kryptoreklamę?

        Przeciez prowadzacy i ofiara byli dziennikarzami, wiec nie dziw sie, ze badyta
        broni bandyte.
        Przeciez nie napisze, ze zginal, bo zlamal przepsisy, tylko zginal, bo byla gorka.
        Dzienniakarze nie sa tutaj wyjatkiem. Bronia swoich jak lekarze i policjanci
        kolegow lapowkarzy itd.
    • danka2007 Nieodpowiedzialny Zientarski przedmiotem troski ? 02.05.08, 15:57
      Sposób komentowania tego wypadku to klasyczne kumoterstwo medialne.
      • rav107 Re: Nieodpowiedzialny Zientarski przedmiotem tro 02.05.08, 16:16
        Zientarski mnie ani ziębi ani parzy. Ale pułapka na drodze w postaci
        garbu jest moim przedmiotem troski (tym bardziej że jeżdżę tamtędy w
        miarę często) i szkoda że stała się przedmiotem troski naszych
        dzielnych drogowców dopiero po ponad dwóch latach od pierwszej
        tragedii która miała tam miejsce i, co trzeba przyznać, w wyniku
        wypadku znanej osoby.

        Nota bene pewnie gdyby Zientarski się tam nie rozbił to ZDM nadal
        trwałby w samouwielbieniu jak to wspaniale rozwiązali problem
        stawiając ograniczenie prędkości, podczas gdy pułapka dalej by tam
        była...
    • rav107 Garb-pułapkę należało naprawić już dawno... 02.05.08, 16:02
      Nie pojmuję jak niektórzy mogą uważać, że zlikwidowanie ewidentnej
      przeszkody drogowej i doprowadzenie drogi do stanu normalności jest
      złe. Drogi powinny być równe i bez dziur czy garbów, taka jest
      logika ich budowy i utrzymania. Idac Waszym tokiem rozumowania
      powinniśmy stawiać na drodze co kawałek betonowe przeszkody albo
      kopać wilcze doły żeby powstrzymac zapędy niektórych kierowców-
      pseudo-rajdowców...

      Co do samego miejsca na Puławskiej, to wiemy juz o 4 ofiarach
      śmiertelnych tego garbu (w tym jednej zupełnie niewinnej, która
      przyszła złożyć kwiaty w miejscu śmierci poprzedniej ofiary tego
      miejsca i została przygnieciona do słupa przez kolejny samochód
      który na garbie podskoczył i wypadł z trasy). Ale to nie wszystko.
      Dodajcie do tego liczne wypadki i kolizje spowodowane tym garbem (w
      tym nieznaną mi ilość osób bardziej lub mniej rannych w wypadkach w
      tym miejscu). Do tego jeszcze nieznaną ilość zerwanych i
      nadwyrężonych zawieszeń samochodów, w wyniku nagłego najazdu na
      garb, nawet jeżeli ich kierowcy zdołali zapanować nad autem i do
      wypadku nie doszło, a dopiero będziemy mieli pełny obraz żniwa
      zbieranego przez garb-pułapkę.

      Tak, to należało naprawić, tyle że już dawno temu - jeżdżę Puławską
      o kilku lat i garb był tam "od zawsze". Kolejne niebezpieczne
      miejsce jest zaraz obok - na wiadukcie o którego słup rozbił się
      Zientarski są dwa garby, jeden bardzo duży, drugi mniejszy,
      pieszczotliwie nazywane przez kierowców i taksówkarzy "wielką
      skocznią" i "małą skocznią". Jeżeli ktoś o nich nie wie, to tragedia
      też gotowa.
      • admin_bis Re: Garb-pułapkę należało naprawić już dawno... 02.05.08, 16:27
        rav107 napisał:

        > Co do samego miejsca na Puławskiej, to wiemy juz o 4 ofiarach
        > śmiertelnych tego garbu (w tym jednej zupełnie niewinnej, która
        > przyszła złożyć kwiaty w miejscu śmierci poprzedniej ofiary tego
        > miejsca i została przygnieciona do słupa przez kolejny samochód
        > który na garbie podskoczył i wypadł z trasy).

        Jaka to niewinna ofiara? poprostu znalazł się w miejscu w którym być nie
        powinien. Tam nie ma przejść dla pieszych.
        • rav107 Re: Garb-pułapkę należało naprawić już dawno... 02.05.08, 16:50
          admin_bis napisał:
          > Jaka to niewinna ofiara? poprostu znalazł się w miejscu w którym
          > być nie powinien. Tam nie ma przejść dla pieszych.

          Miałbyś rację gdyby on zginął na jezdni lub zaraz przy niej. Ale on
          stał na trawniku, kilka metrów od jezdni - samochody raczej nie
          wpadają z dużą prędkością kilka metrów wgłąb trawnika, prawda?

          BTW widziałeś kiedyś w ogóle to miejsce? Bo wypowiadasz się jak
          gdybyś zupełnie nie wiedział jak to wygląda...
          • admin_bis Re: Garb-pułapkę należało naprawić już dawno... 02.05.08, 17:06
            Absolutnie samochody nie powinny wypadać z drogi wgłąb trawnika nie zmienia to
            faktu że aby się znaleźć w tym miejscu popełnił wykroczenie, pani w białym punto
            która w niego uderzyła też popełniła wykroczenie skutkiem tego była śmierć
            człowieka ale nie zgodzę się z tym że był zupełnie niewinny.
            Widziałem to miejsce wielokrotnie, chociaż szczerze mówiąc nie do końca.Zawsze
            albo wjeżdżałem na Puławską z Rzymowskiego albo z Puławskiej wiaduktem
            zjeżdżałem na Rzymowskiego i nie mogę sobie przypomnieć ani razu kiedy bym
            jechał Puławską na wprost więc dokładnie nie wiem w jakiej odległości stoją
            słupy podpierające wiadukt.
            • rav107 Re: Garb-pułapkę należało naprawić już dawno... 02.05.08, 23:43
              admin_bis napisał:
              > Absolutnie samochody nie powinny wypadać z drogi wgłąb trawnika
              > nie zmienia to faktu że aby się znaleźć w tym miejscu popełnił
              > wykroczenie, pani w białym punto która w niego uderzyła też
              > popełniła wykroczenie skutkiem tego była śmierć
              > człowieka ale nie zgodzę się z tym że był zupełnie niewinny.

              No super, ale to jego wykroczenie nie miało nic wspólnego z
              późniejszym wypadkiem, więc o żadnej współwinie nie może być mowy.
              To tak jakbyś powiedział że osoba której okradziono mieszkanie jest
              współwinna kradzieży, bo miała w domu pirackie płyty...

              Po drugie - czy on na pewno popenił wykroczenie? Kodeks drogowy mówi
              przecież, że:
              Art. 13
              2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest
              dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli
              jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od
              wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym
              skrzyżowaniu.

              Jesteś pewny że przejście było bliżej niż 100 metrów od miejsca
              gdzie przechodził?

              PS: gdyby zginął przechodząc nielegalnie przez ulicę to zgodził bym
              sie z Twoją interpretacją.
      • januszz4 Re: Garb-pułapkę należało naprawić już dawno... 02.05.08, 16:28
        Przerażająca głupota, bezmyślność, brak wyobraźni. Nieważne po
        czyjej stronie - kierowców czy urzedników decydujących o remontach.
        Myslę, że jednak tych ostatnich powinno szczególnie gryźć sumienie
        za zabitych i rannych w tym miejscu. Polska niestety jeszcze długo
        będzie półdzikim krajem w dużej części zamieszkałym przez
        prymitywnych ludzi, gdzie prawo, poczucie obowiązku i
        odpowiedzialności za swoje czyny i decyzje jest czystą fikcją.
        Sorry za tę opinię, ale nie da się na spokojnie czytać o takich
        przypadkach jak z tym wiaduktem.
        • rav107 Re: Garb-pułapkę należało naprawić już dawno... 02.05.08, 16:52
          januszz4 napisał:
          > Przerażająca głupota, bezmyślność, brak wyobraźni. Nieważne po
          > czyjej stronie - kierowców czy urzedników decydujących o
          > remontach.

          Jednych i drugich, jednych i drugich... o wypadku Zientarskiego, jak
          i pozostałych tragicznych zdarzeniach w tym miejscu zadecydowały po
          równo oba czyniki - brawura kierowcy i niedopuszczalny stan
          nawierzchni utrzymywany latami. Od strony prawnej cała
          odpowiedzialność jest po stronie kierowców, ale moralnie urzędnicy
          powinni czuć się co najmniej współwinni.
    • jolanta8778 Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 16:15
      To własnie nasza polska rzeczywistość. Najpierw musiał zginąć
      człowiek, a dopiero coś zrobiono, aby już nikt nie zginął.
      • swarozyc Re: Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 23:21
        jolanta8778 napisała:
        To własnie nasza polska rzeczywistość. Najpierw musiał zginąć
        > człowiek, a dopiero coś zrobiono, aby już nikt nie zginął.
        ''''''''''''''''
        Bo myslenie po szkodzie to nasza narodowa specjalnosc.
      • jadeim Re: Nie ma już "górki Zientarskiego" 04.05.08, 21:31
        Poprawka: najpierw musi zginąć człowiek, który nie jest zwykłym, szarym Kowalskim.
    • jama.michal Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 16:32
      Ale żeby tak pędzić, to naprawdę trzeba mieć nie po kolei w głowie.
      Mam taką propozycje odnośnie wszystkich wypadków w Polsce. Dopóki stan dróg się
      nie poprawi, dopóty wszyscy powinniśmy jeździć rowerami. Takie rozwiązanie
      gwarantuje znaczne podwyższenie stanu bezpieczeństwa na drogach.
      _______________________________________________________________________
      jama.lua.pl
      • pitt66 Re: Nie ma już "górki Zientarskiego" 03.05.08, 00:34
        no nie wiem, rower by trzeba co tydzien rementowac (nowe rawki), albo moze goralem?
    • admin_bis Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 16:34
      Nie wiem czy jest o czym pisać praktycznie co weekend jest wymieniany jakiś kawałek nawierzchni z tego co widziałem to al.Jerozolimskie od ronda de Gaulle do ronda Dmowskiego i ks.Popiełuszki w dniach 12-13.04
      wtedy nikt o tym nie pisał jedynie komunikat o utrudnieniach w ruchu był.
      • rav107 Re: Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 16:38
        Nie udawaj że nie rozumiesz - chodzi o to, że garb-pułapka który
        zebrał takie krwawe żniowo w ciągu ostatnich kilku lat wreszcie
        przestanie zabijać. To również ważna informacja dla kierowców
        jeżdżących tą ulicą.
        • alexcomp Re: Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 17:00
          rav107 napisał:

          > Nie udawaj że nie rozumiesz - chodzi o to, że garb-pułapka który
          > zebrał takie krwawe żniowo w ciągu ostatnich kilku lat wreszcie
          > przestanie zabijać. To również ważna informacja dla kierowców
          > jeżdżących tą ulicą.

          To nie garb zabija. Zabijają kierowcy !!!
          • admin_bis Re: Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 17:17
            Rozumiem o czym piszą i dlaczego o tym piszą chociaż nie podoba mi się że o tym
            piszą :)

            Zabija brak wyobraźni a nie garb lub kierowcy. Kierowcy powinni jeździć zgodnie
            z przepisami a jezdnie powinny być równe.

            P.S. wiem jestem poje**ny głosowałem na Tuska i mam podobnie nierealne marzenia ;)
          • rav107 Re: Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 23:35
            Nie będę sie powtarzał, więc odsyłam do tych dwóch moich
            wcześniejszych postów:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=79070308&a=79072332
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=79070308&a=79073505
    • rsrh A może trzeba było ja zostawić ? 02.05.08, 16:40
      Dla tych cymbałow z forum ktorzy w niej upatruja przyczyne wypadku !
      jedziesz powyżej stówy w miescie to sie zabij !~!
      • rav107 Re: A może trzeba było ja zostawić ? 02.05.08, 17:01
        rsrh napisał:
        > Dla tych cymbałow z forum ktorzy w niej upatruja przyczyne
        > wypadku ! jedziesz powyżej stówy w miescie to sie zabij !~!

        Jeszcze wilcze doły. Nie zapomniej o wilczych dołach. To sprawdzony
        od średniowiecza sposób. Myslę że jak pokombinujesz, to wymyślisz
        jeszcze parę zmyślnych pułapek na kierowców, mądralo.

        Dla Twojej wiadomości: jadąc samochodem z niskim zawieszeniem nie
        trzeba było w tym miejscu jechać powyżej 100 km/h żeby zrobiło się
        niebezpiecznie, mało tego, nawet przy 50 km/h czuło się wyraźnie jak
        samochód lekko podskakuje. Nieprzygotowany na to i niedoświadczony
        kierowca mógł spokojnie stracić panowanie nad autem. Nie na tyle
        zeby się zabić, ale na tyle żeby np. zniosło go lekko na pas obok -
        i kolizja lub wypadek gotowy.
        • mnbvcx Re: A może trzeba było ja zostawić ? 02.05.08, 17:18
          jechales tam 50km/h?! kto w warszawie jezdzi z taka predkoscia?
          chyba ze sa korki. wszyscy lepiej wiedza jaka powinna byc
          dopuszczalna predkosc, bo kazdy polak to urodzony mistrz kierownicy.
          i tylko potem sie dziwia dlaczego tyle wypadkow. ale to wina zlych
          drog, a nawet jak komus po pijaku drzewo wyskoczy przed maske to tez
          wiadomo ze zawinil ktos inny.
          • test1410 Re: A może trzeba było ja zostawić ? 02.05.08, 19:51
            O tym, że 50km/h to przesada mówi nawet policja - wg nich takie ograniczenie
            spowodowało znaczące zmniejszenie płynnośći ruchu (pomyśl jakie byłyby korki
            gdyby wszyscy się stosowali do tego ograniczenia). Efekt podobny do "L" jadącego
            przez miasto, tyle że rozwinięty na cały jego obszar.
            Jedynym sensownym rozwiązaniem jest sprzątnięcie zbędnych znaków, przebudowa
            niebezpiecznych miejsc, oznakowanie niebezpiecznych miejsc znakami
            ostrzegawczymi, a wyjątkowo niebezpiecznych dodatkowo ograniczeniami prędkośći.
            Natomiast NIE oznakowaniu dróg na zimę (ogrniczenia prędkości do prędkości przy
            których można przejechać ten odcinek w zimę po lodzie).
            Ale najważniejsi będą myślący kierowcy, którzy potrafią dostosować prędkość do
            terenu i warunków (jak widzę niektórych kierowców którzy jadą w ulewie (przy
            maksymalnej prędkości wycieraczek prawie nic nie widać) ponad 130km/h po
            autostradzie (A4 w okolicach Katowic) to sądze, że oni powinni odrazu starcić
            swoje prawo jazdy, ale nie przecież to autostrada można 130 jechać (a że nic nie
            widać, a hamowanie 2 razy dłuższe to nikogo nie interesuje), ale pewnie drogówka
            lubi za krzakiem stać. A zamiast mandatów za niektóre wykroczenia powinno być
            _odbierane_ prawo jazdy (np. omijanie samochodu, który zatrzymał się przed
            pasami, przejazd przez skrzyżowanie na perfidnym czerwonym świetle, albo pasem
            do jazdy w innym kierunku, zajeżdzanie drogi, wyprzedzanie na trzeciego, przy
            braku widoczności, niezachowanie odstępu)
            • rav107 Re: A może trzeba było ja zostawić ? 02.05.08, 23:34
              test1410 napisał:
              > O tym, że 50km/h to przesada mówi nawet policja - wg nich takie
              > ograniczenie spowodowało znaczące zmniejszenie płynnośći ruchu
              > (pomyśl jakie byłyby korki gdyby wszyscy się stosowali do tego
              > ograniczenia).

              Bo to jest niestety przyłożenie jednej miary do całego wielkiego
              miasta. Są w Warszawie drogi, gdzie bezpiecznie można jechać
              maksymalnie 50 km/h, a czasem nawet i mniej, ale są i takie gdzie
              spokojnie można jechać 70-80 km/h. Ale zamiast to sensownie
              zróżnicować, każe się jechać max. 50km/h i na małej zatłoczonej
              uliczce, i na przelotówce...
              • nessie-jp Re: A może trzeba było ja zostawić ? 02.05.08, 23:47
                > spokojnie można jechać 70-80 km/h. Ale zamiast to sensownie
                > zróżnicować, każe się jechać max. 50km/h i na małej zatłoczonej
                > uliczce, i na przelotówce...

                A byłeś ty kiedy w Warszawie?

                Bo tam, gdzie są znaki dopuszczające prędkość powyżej 50 km/h (przykład: most
                Siekierkowski, Puławska na wysokości Zielonego Ursynowa) jak najbardziej można
                jeździć szybciej, niż 50 km/h. To, że domyślna prędkość = 50 km/h nie oznacza,
                że nigdzie nie można jeździć szybciej, albo że nigdzie nie trzeba jeździć wolniej!

                Trzeba po prostu zwracać uwagę na znaki i przede wszystkim myśleć.
                • rav107 Re: A może trzeba było ja zostawić ? 02.05.08, 23:57
                  nessie-jp napisała:
                  > A byłeś ty kiedy w Warszawie?
                  >
                  > Bo tam, gdzie są znaki dopuszczające prędkość powyżej 50 km/h
                  (przykład: most
                  > Siekierkowski, Puławska na wysokości Zielonego Ursynowa) jak
                  najbardziej można
                  > jeździć szybciej, niż 50 km/h. To, że domyślna prędkość = 50 km/h
                  nie oznacza,
                  > że nigdzie nie można jeździć szybciej, albo że nigdzie nie trzeba
                  jeździć wolni
                  > ej!

                  Tych miejsc jest zdecydowanie za mało. Jeżeli jeździsz w miarę
                  czesto po Warszawie (ja tak) to na pewno podzielasz moje zdanie w
                  tej kwestii.
                  • nessie-jp Re: A może trzeba było ja zostawić ? 03.05.08, 00:04
                    > Tych miejsc jest zdecydowanie za mało. Jeżeli jeździsz w miarę
                    > czesto po Warszawie (ja tak) to na pewno podzielasz moje zdanie w
                    > tej kwestii.

                    W miejscach, po których jeżdżę, akurat trudno rozwinąć większą prędkość niż
                    40-50 km/h
                    • rav107 Re: A może trzeba było ja zostawić ? 03.05.08, 00:09
                      nessie-jp napisała:
                      > Są też przepisy mówiące o zmianie 'domyślnej' prędkości w
                      > zależności od rodzajudrogi
                      • zaskoczony360 Fotoradary!!! Gdyby zakupić kilkadziesiąt... 03.05.08, 12:15
                        dla stolicy i innych miast skończyłyby się takie mordercze wypadki.

                        U nas w mieście kilka dni temu też jakiś palant skosił dwójkę dzieci
                        czekającą przy pasach bo stracił panowanie na zakręcie kilka metrów
                        wcześniej. Francuzów udało się w ten sposób wychować to i w polsce
                        by się udało. A uzyskane w ten sposób spore pieniądze możnabyłoby
                        częściowo przeznaczyć na naprawę dróg lub dostosowywanie pewnych
                        strategicznych odcinków do wyższych prędkości (barierki, przejścia
                        bezkolizyjne dla pieszych etc.)
                        • danuta49 Radar nie zatrzyma idioty,górka-tak!;-) 03.05.08, 13:46
                          W Polsce tak jeżdża ci co ich na to stać, albo ci co chwilowo
                          kolejny dzień mają gdzieś.Dlatego raary tu nic nie pomogą!!!
                      • nessie-jp Re: A może trzeba było ja zostawić ? 03.05.08, 14:57
                        Art. 20. 1. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze
                        zabudowanym w godzinach 500-2300 wynosi 50 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2.

                        1a. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym w
                        godzinach 2300-500 wynosi 60 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2.

                        2. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów w strefie zamieszkania
                        wynosi 20 km/h.

                        3. Prędkość dopuszczalna poza obszarem zabudowanym, z zastrzeżeniem ust. 4 i 5,
                        wynosi w przypadku:

                        1. samochodu osobowego, motocykla lub samochodu ciężarowego o dopuszczalnej
                        masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t:

                        1. na autostradzie - 130 km/h,
                        2. na drodze ekspresowej dwujezdniowej - 110 km/h,
                        3. na drodze ekspresowej jednojezdniowej oraz na drodze dwujezdniowej co
                        najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu - 100 km/h,
                        4. na pozostałych drogach - 90 km/h;

                        2. zespołu pojazdów lub pojazdu niewymienionego w pkt 1:

                        1. na autostradzie, drodze ekspresowej lub drodze dwujezdniowej co najmniej o
                        dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu - 80 km/h,
                        2. na pozostałych drogach - 70 km/h.
          • fixumdyrdum2 Barania głowa 03.05.08, 21:33
            barania głowa napisała: jechales tam 50km/h?! kto w warszawie jezdzi
            z taka predkoscia?
            Otóż odpowiem baraniej głowie: Ja!
            Przede wszystkim dlatego, że jeżdzę nie swoim samochodem, lecz
            samochodem służbowym córki, i nie mogę pozwolić,żeby przychodziły
            zdjęcia z radarów do miejsca pracy córki.

            I zauważyłem, że nie ja jeden. BARDZO MAŁO jest samochodów, które
            mnie wyprzedzają. Po prostu wiedzą, że szybkością się nie nadrobi
            w sytuacji, kiedy 90% czasu przejazdu prze zmiasto, to postoje w
            korkach. I nie tylko u nas: lansuje się samochody z systemem "stop
            & start", które automatycznie wyłaczają silnik samochodu, kiedy stoi
            przed światłami i uruchamiają po wciśnięciu pedału przyspieszenia.

            Natomiast przy okazji: dużo daje nie tyle szybka jazda, co szybkie
            dochodzenie do tej 50-tki. I tu niezastąpione sa samochody z
            hydraulicznym zmiennikiem momentu (takie zaawansowane "automaty")
            zapobiegający niepotrzebnym stratom energii. Taki automat i silnik 2-
            litrowy w mieście, to jest to!
    • alexcomp Re: Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 16:45
      Bzdura, zwłaszcza Pan Zientarski, ale też i pozostali, którzy w tym
      miejscu zginęli, lub kogoś zabili, to nie ofiary nierównej jezdni
      tylko ofiary własnej ignorancji i arogancji, kierowcy, którzy nie
      dostosowali swojej prędkości do warunków na drodze. Nasze jezdnie to
      nie tor formuły I, a kierowcom wydaje się, że Kubica to przy nich
      neptek. Trzeba to powiedzieć jasno: Ci którzy tam zabili siebie, to
      samobójcy, Ci zaś, którzy zabili tam swojego pasażera lub pieszego,
      który chciał złożyć kwiaty, to zabójcy.
    • sznicel4 gość powinien walc w sądzie podliczyć 02.05.08, 16:46
      gdyż to władze odpowiadają za drogi.
      • antyrak Re: gość powinien walc w sądzie podliczyć 02.05.08, 17:00
        Gość powinien iść siedzieć za zabójstwo bo kodeks drogowy obowiązuje w całym
        kraju chyba że dla idiotów pokroju Zientarskiego są inne przepisy.Pewnie skończy
        się tak jak z panią J.O.Pogrożenie palcem.
    • anal_threat Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 17:05
      Powinni byli ja zostawic, moze ta gorka wyeliminowalaby jeszcze kilku
      innych zientarsko-podobnych debili. To bylaby selekcje naturalna w
      najlepszych wydaniu.
      • marcin1122331 Prezydentowa Walec pieknie go splaszczyla 02.05.08, 17:08
    • karolkarpinski Re: Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 17:16
      co za deremny haslo, nieparlamentarny! Mozecie pisac o Kopcu
      Kosciuszki ale to gorka, nie miesci sie w granicach dobrego smaku.
      oj oj
    • krakus24a a wystarczy przestrzegać dozwoloną prędkość 02.05.08, 17:17
      to takie trudne?
      • swan_ganz Re: a wystarczy przestrzegać dozwoloną prędkość 02.05.08, 17:23
        > to takie trudne?

        precz idioto...
    • rmiechowicz Nie ma już "górki Zientarskiego" 02.05.08, 17:31
      Powinni w tym miejscu zamontować "śpiącego policjanta". I kilkaset metrów przed,
      i kilkaset metrów za...
      To nie górka zabijała, tylko mały rozumek kierowców.
      • marcin1122331 tak po cichu go pochowali,no wlasciwie 02.05.08, 17:48
        zaden bohater.
    • tk_s Likwidacja górki zapewne nic nie zmieni... 02.05.08, 18:24
      Zastanawiam się co on palił tego feralnego wieczoru. Bo każdy
      kierowca kto choć kilka razy jechał tym odcinkiem Pułwskiej (a
      zakładam, że on się do tej grupy zaliczał), pamiętał o tej hopce,
      która zreszta była bardziej niebezpieczna na lewym pasie niż na
      prawym. Ponadto stał tam znak ostrzegawczy o garbie i ograniczenie
      do 50 na godzinę. Gdyby stosował się do znaku to nic by się nie
      stało, nawet przy tak nisko zawieszonym aucie jak ferrari.
      Jestem prawie pewien, że zlikwidacja garbu nic nie zmieni i wciąż
      bezmózgi, którzy lubią pokozaczyć będą ginąć w tej okolicy (może
      odrobinę dalej, bo tam puławska ma taki nieprzyjemny łagodny zakręt.
      Przy takiej prędkości nawet na prostej drodze może być strasznie o
      czym przekonało się wielu ludzi, którzy zabili się na Puławskiej w
      rejonie Mysiadła - na prostej drodze owijając się o słupy.
      --------------------------------------------------------
      Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
      (Jack Carter)
      --------------------------------------------------------
    • kina9 Szkoda! Potrzeba więcej takich "górek" 02.05.08, 18:37
      Mniej idiotów było by na drogach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka