Dodaj do ulubionych

Juwenalia wpisują do CV

20.05.08, 10:02
a co to jest CV - Ciężkojęzyczne Vulgaryzmy? To już nie ma polskich
słów takich jak życiorys?
Obserwuj wątek
    • radi242 Re: Juwenalia wpisują do CV 20.05.08, 10:29
      > a co to jest CV - Ciężkojęzyczne Vulgaryzmy? To już nie ma polskich
      > słów takich jak życiorys?

      Łacina w ząbki kole? CV to nie "życiorys" - to jest "życiorys zawodowy" (brzmi
      lepiej i krótko, prawda?). Zresztą, jak to miałoby niby zabrzmieć.. "wpisać
      sobie do życiorysu". A może do dzienniczka-pamiętniczka?
      • toja3003 Łacina już Mikołaja Reja słusznie „w oczy koliła”, 20.05.08, 10:49
        Łacina już Mikołaja Reja słusznie „w oczy koliła”, bo „Polacy nie
        gęsi i swój język mają” i ja też jestem tego zdania. A może w
        restauracji też zaczniemy mówić po łacinie np. kelner
        oświadczy „alea iacta est n. t.” czyli kości zostały rzucone na
        talerz (brzmi lepiej i krótko, prawda?). Właśnie zwrot „wpisać sobie
        do życiorysu” jest polski i porawny, w przeciwieństwie do
        kuriozalnego cv, vc czy wc. No ale my jak papugi powtarzamy za
        Niemcami, że grilujemy, tak jakby od dawien dawna nie było polskich
        określeń typu „kiełbaski z ruszta” zamiast z grila. Chyba jest
        ustawa o ochronie języka polskiego i trzeba te obce określenia
        wyrzucić z naszej polszczyzny tak?
        • radi242 Re: Łacina już Mikołaja Reja słusznie „w oc 20.05.08, 11:37
          Tak, ale to jest skrót. Tak samo jak wygodniej i całkiem poprawnie jest
          powiedzieć "zepsuł mu się PC" a nie "komputer osobisty".
          CV to jednak nie to samo co życiorys (szczególnie że używając takiego określenia
          ktoś mógłby się w podobnych komentarzach pytać "do jakiego życiorysu wpisać? to
          teraz pisuje się życiorysy?"). "wpisanie do CV" to co najważniejsze - jest
          potocznym określeniem bądź co bądź najzwyczajniej i wprost zgodnym z prawdą.
          Czyż nie jest prawdą że to właśnie ma wylądować na kartce papieru na szczycie
          której widnieje napis "curriculum vitae"? A może chodzi o to żeby na siłę
          poprzez poprawność sprawić że na tej kartce dopiero pojawi się nowy potworek tak
          samo jak francuzi zamiast megabajtów operują w trosce o czystość języka
          megaoktetami? ;)
          • toja3003 Uważam, że Francuzi mają rację używając swoich ter 20.05.08, 15:11
            Uważam, że Francuzi mają rację używając swoich terminów a nie
            głupawo małpując zagraniczne określenia. Skoro używamy w języku
            polskim określenia „komputer osobisty” to można używać skrótu KO no
            ale to takie „nienowoczesne” prawda? Silimy się na angielszczyznę i
            nawet skróty DVD czy CD wymawiamy „diwidi” i „sidi” – czemu
            nie „pisi” na PC?

            Najśmieszniej jak w polskim radiu jakiś niedouk komentując wyczyny
            Roberta Kubicy bełkotał coś zapamiętale o samochodach „bi-em-dablju”
            a przecież auto jest niemieckie więc jak się silił na obcojęzyczność
            to powinien poprawnie powiedzieć „be-em-we” albo zwyczajnie
            polsku „be-em-wu” tak?

            Krótko: należy uczyć się języków obcych ale szanując własny czyli
            jestem przeciwny mieszaniu polszczyzny z innymi językami. Owszem,
            kiedyś także nasze elity bardziej dbały o język polski. Dlatego dziś
            nie mówimy z zachodnia „integrał” ale po naszemu: „całka”,
            albo „macierz” - jeśli mówimy o matematyce, którą przecież nie
            Polacy głównie wymyślali, a więc można.

            Owszem, tam gdzie nie ma alternatyw zapożyczajmy. Ale czy
            np. „żaglodeska” nie jest zgrabnym i plastycznym określeniem „deski
            windsurfingowej”? Dlaczego nasza „podomka” została wyparta przez
            niemiecki „szlafrok”? Przecież przeciętny Polak nawet nie wie co to
            za „szla” i „frok” (oczywiście chodzi o schlaf-rock czyli odzienie
            do spania). Albo samnochód z rozsuwanym dachem. Czy koniecznie
            musimy kaleczyć nasz język jakimś „szyberdachem”? Albo „plan
            przedsięwzięcia”, „kosztorys” czy musimy zastępować to
            angielskim „biznes-planem”?

            Przecież niedouki w mediach nawet nie potrafią tych anglicyzmów
            poprawnie wymówić tylko klepią coś o tym, że „wiadomości po
            angielsku są na denius”. Jaki denius? Tam jest „the” i „news” proszę
            sepleniącej spikerki. I to się też odpowiednio wymawia proszę pana
            bezjęzycznego redaktora z publicznego medium.

            Albo w 99% (są bardzo rzadkie wyjątki) ciągle ktoś tłumaczy, że jest
            tranZakcja tak jakby nie było tranSakcji. Jest „trans” i
            jest „akcja” a nie „tranZ”.
    • paero123 Juwenalia wpisują do CV 20.05.08, 18:34
      Gosia Walczak to teraz zeznaje w sądzie przeciw PatiKoti ;-)
      • debil13 Re:UWaga Temida 20.05.08, 19:13
        nie jest ubezpieczona we wrocku prawdziwa firma przegrywa z fikcyjna
        i to w 3 instancjach jak im pokazałem jokera że to fikcja i
        zarządałem ok 30 mln naprawienia szkody i nr polisy ubezpieczenia
        Odparli że nic takiego nie maja więc zgłosiłem Policji miejskiej -
        komendantowi to zbladł, ?Bo co na prawników - sędziów. I tak oto
        powstał szef komendy głównej Policji z Wrocławia, O MSWiA nie pomnę -
        bo wiecie. A może odpowiedzialność zbiorową i cofnąć wcześniejsze
        emeruturki i naprawienie szkody?

        www.nocleg.info.pl/nocleg2/index.php?show=impr&action=wiecej&id=2461

        ale dojadę oj dojade do warszawki dojadę
        • debil13 Re:UWaga Temida 20.05.08, 19:14
          debil13 napisała:
          tak mi dopomóż...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka