hetmanwiechu 22.05.08, 20:08 typowo polska znieczulica. ale do kosciolka sie chodzi, wiec swieci wszyscy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pascal.alter Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 22.05.08, 20:51 Osobiście mnie to nic nie zdziwi; proponuje jednak , aby wydrukować rownież homilie JE Biskupa wygłoszoną w trakcie dzisiejszej uroczystości Bożego Ciała na Placu Wolności : chodziło o powrot , nawoływanie o nowe średniowiecze . Takie tam by były jeszcze lepsze dreczenia , jakie dyby , albo stosik , albo choć pańszczyzna . Jeśli zaś odezwą sie uczniowie z Kielc , jak są dreczeni na lekcjach ...nie na treningach : zakładamy oto Szkołe Janczarow - to bedzie cała sieć wspierających sie , całodobowych i darmowych zakładow specjalnej samorządowej orientacji kieleckiej , jako najbardziej efektywnej formy freczenia i zagłupiania ludności tubylczej z zastosowaniem najlepszych metod właśnie średniowiecznych . Siatkowka dla dziewcząt ? Przecież to rozpusta ! Tak,tak. Amen . Odpowiedz Link Zgłoś
1who Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 12:51 A u ciebie wszystko w porządku z głową? Przecież nikt ci nie każe słuchać jakiś kazań albo chodzić do kościoła. Widać, że jednak wolisz przelewać swoją frustrację na forum gazety i co dziwne na Kielce... Jesteś żałosny. Odpowiedz Link Zgłoś
plaszcz proponuje odwiedzic pana trenera i ... 23.05.08, 20:38 zrobic mu jesien sredniowiecza Odpowiedz Link Zgłoś
afore1 Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 15:37 Proponuje udać się do lekarza. Opowiedz mu wszystko powoli i dokładnie. Może jest jakaś szansa, że będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 Re: Co Wy wiecie o dręczeniu? 24.05.08, 23:00 pascal.alter napisał: www.twojprezydent.pl/kampania/index.php?action=show_gallery2 jak mieszkać jak zamurowano: www.twojprezydent.pl/kampania/zdjecia/33.jpg do tego ukarac by wystraszyć - ale pilota wojskowego? www.twojprezydent.pl/kampania/zdjecia/63,mojunie11.JPG a to dopiera papierologii Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 Re: a nas dręczą 26.05.08, 05:56 pascal.alter napisał: : UWAGA - EIT - szkiełko na oko – Przykro mówić ale we Wrocławiu , moim d. Breslau podejrzewamy, że jest grupa trzymająca władzę (U. Miasta, prokuratura, sąd), która to wzmacnia się uwłaszczając się na naszych społecznych majątkach. A społeczne pieniądze w tym z Unii Europejskiej wykorzystują by żyć dostatnio i nas bardziej pogrążać i terroryzować. To tu we Wrocławiu stworzyliśmy pierwsze na świecie „opatentowaliśmy” zgodne z normami zjeżdżalnie do aquaparków (postawiliśmy w Opole, Puławy, Świdnica, Sieraków, Pogorzelca, Augustów) Stawiając w odrętwienie cały inżynieryjny świat technologiczny, To dzieki myśli wyniesionej z wojska Polskiego w tym lotnictwa myśliwskiego www.ssalomon.pl/s/oferta/referencje_images/refer_prawidlowy_sl izg.jpg . Przy budowie Wrocławskiego doradzaliśmy, jak Mają wyglądać prawidłowe. To nic nie dało importowali w 2 D – z lat 1960r. a nie jak my posiadamy od 1996 w 3D i do tego jeszcze z poza Unii, czyli Szwajcarii. We Wrocławiu nie zakupiono żadnej od nas a jest ich z jakieś 10 w 2D. na jednej zjeżdżalni jest zarobek ok. 500.000 PLN. Mało tego My inżynierowie po Politechnice wrocławskiej zapowiedzieliśmy, że dopilnujemy uczciwy Wrocław. Na odzew nie musieliśmy długo czekać. Temida wypowiedziała nam wyniszczającą wojne, wobec której ok. 60 ludzi wrocławian trafiło na bruk. Przegraliśmy z nieistniejącą firmą w 3 instancjach Sąd rejonowy, okręgowy i apelacyjny, A gdy poprosiliśmy o pomoc prawną najmocniejszą kancelarię – to odmówiła. Więc już wiecie jak działa system we Wrocławiu. www.nocleg.info.pl/nocleg2/index.php?show=impr&action=wiecej&id=2461 Zarząd miasta prywatnie nie uznaje Polskiej flagi (pracownicy kluczowi prokuratury, sądu karnego,policji) www.nocleg.info.pl/nocleg2/index.php? show=impr&action=wiecej&id=2724 Podobnie uczyniono z setkami sklepikarzy stawiając w centrum galerię handlową. Poznałem tych ludzi którzy są dzisiaj nawet ministrami, a byli prezydentami Wrocławia: www.twojprezydent.pl/kampania/zdjecia/prez%20wwia.jpg www.twojprezydent.pl/kampania/index.php?action=show_gallery2 Jak widzimy nic dobrego nas nie spotkało Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Zabawne oburzenie mamuśki uczennicy;-))))))))))))) 22.05.08, 21:13 >- Gdy w końcu wydobyłam ze szkoły pracę mojej córki i ją przeczytałam, miałam ochotę iść do szkoły i kogoś zabić! - mówi Małgorzata K., matka gimnazjalistki, autorki wypracowania.< To ją trzeba,jak to okresla, zabić.Przecież codziennie miala kontakt z córką i co - ta jej się nie poskarżyla.To szkola ma zapewnić komunikację pomiędzy córką i rodzoną matką, a ta ostatnia jeszcze ma pretensję, że nie zapewnia.Dla polonistki moglo być oczywiste,że dziewczynka napisala wypracowanie na bulwersujący ją temat, ale matce też się poskarżyla!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: Zabawne oburzenie mamuśki uczennicy;-)))))))) 23.05.08, 12:46 calkowita racja - corka nie ma zaufania do matki - byc moze dlatego ze ta dosyc czesto ma ochote kogos zabic ... ogolnie to zenujacy stosunek kobiet do problemow malych kobiet - takie sa dzisiaj rodziny i takie efekty . ciekawi mnie taki aspekt - co prawda nie z naszego ( jeszcze ) podworka . a gdyby tak w wypracowaniu szkolnym jedno z dzieci austriaka fritzla ( tych wolnych) napisalo ze ojciec trzyma siostre w piwnicy ...czy bylaby jaka kolwiek reakcja ? raczej watpie - taki to juz swiat dzisiejszy ... Odpowiedz Link Zgłoś
rikol matki wypelniaja swoje obowiazki wobec dzieci 23.05.08, 13:37 Ponad 90% polskich dzieci jest pod opieka matek, niezaleznie od tego, czy z dzieckiem mieszka tylko matka czy oboje rodzicow. Ojcowie w rodzinach pelnych nie garna sie do opieki nad dziecmi. Samotni ojcowie wychowuja w Polsce tylko kilka procent dzieci. Kobiety biora urlop macierzynski, wychowawczy i wykonuja prace domowe, a jesli dziecko jest niepelnosprawne, to rezygnuja z pracy i opiekuja sie nim. Ilu znasz ojcow, ktorzy zrobili chocby czesc tego dla dziecka? W ogole jak smiesz pisac takie bzdury? Policz sobie, ile czasu poswiecalo dla ciebie kazde z TWOICH rodzicow - jest na 90% prawdopodobne, ze 90% czasu spedzonego z rodzicami to byl czas spedzony z matka. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: matki wypelniaja swoje obowiazki wobec dzieci 23.05.08, 13:42 i co z tego - przeciez tutaj mamy przyklad takiej opieki mamy .. co to ma ochote zabijac .. a najczesciej jest tak ze tej opieki jest malo bo jest rownouprawnienie i mamusie i tatusiowie pracuja - czest jest tez tak ze byli tausiowie pracuja na alimenty a mama niby doglada dzieci .. akurat znam te sprawy bardzo dobrze - sad rodzinny prawie zawsze przyznaje opieke samotnej mamie a nie samotnemu tacie .; i tata moze byc cacy a mama niekoniecznie ... Odpowiedz Link Zgłoś
madlenplattek Re: matki wypelniaja swoje obowiazki wobec dzieci 23.05.08, 17:18 Dziewczynka byla prawdopodobnie zazenowana a poza tym napisanie wypracowania niczego nie zmienilo i utwierdzilo autorke, ze najlepiej jest sprawe zostawic takjak jest... Smutne to ale niestety prawdziwe. Znasz, buraku, matke ze tak pochopnie osadzasz? To jest tragedia i nie wydaje mi sie ze ty czulbys sie inaczej niz ona. Prawdopodobnie mialbys ochote zrobic to samo gdyby ktos przez dluzszy czas krzywdzil twoje dziecko. Co mam nadzieje nigdy sie nie stanie Odpowiedz Link Zgłoś
annika.h Danuta i jerry-typowe wypowiedzi fachowców 24.05.08, 13:46 zabić mamuśkę, bo córka nie ma zaufania do niej itp.W przypadkach molestowania seksualnego dzieci zamykają sie w sobie i nie ma to wiele wspólnego z brakiem zaufania.Natomiast wybatożyć należy polonistkę -typowego polskiego "pedagoga"pożal się boże (czytaj świętą krowę nie do ruszenia).Wasze krytyczne wypowiedzi o zaufaniu są żałosne.Albo jesteście tak bezgranicznie naiwni i wierzycie ,że dzieciaki w wieku gimnazjalnym zwierzają się chętnie rodzicom z największych tajemnic albo już zapomnieliście ,jak to było w waszych idealnych rodzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Logiczna jesteś do bólu;-)))))))))))))))))) 24.05.08, 15:23 1.Jak to jest,że one mialy mieć zaufanie do tej polonistki,na której psy wieszasz,a nie do swoich matek.W stosunku do matki - dziecko molestowane się zamyka,bla, bla, bla...W stosunku do nauczycielki to się wg.tej teorii otwiera?Zdecyduj się;-)))) 2.Znam dziesiatki sytuacji,np.z wypraw wysokogórskich, gdzie ludzie po cięzkiej trasie mówili,że im się nie chce zyć.A następnego dnia pomykali dalej rączo pod górkę. Podobnie jest z ciżekimi treningami.To wypracowanie latwo zinterpretować w tych kategoriach. 3.Te siatkarki niezależnie od wszystkiego byly w tym trenerze ciężko zakochane, on nimi tak manipulowal, w stylu kocham i nienawidzę. W "Wysokich obcasach" napisano,że te dziewczyny skarżyly się rodzicom na różne rzeczy, a wystarczyl usmiech i parę pochwal - od razu wszystko bylo w porządku;-) Teraz sobie wyobraź,że ta polonistka z tym wypracowaniem,które można różnie interpretować, biega po wladzach, a dziewczyny mówią,że nic nie bylo i one pana trenera uwielbiają(bo on się już do nich usmiechnąl i je przytulil, cieplo, po ojcowsku;-)Za nimi mur rodziców w obronie trenera.A pan trener jest nie byle kim w siatkówce poznańskiej(poczytaj "Wysokie obcasy"Postaw się w sytuacji tej polonistki i się zastanów, co bys na jej miejscu zrobila... Odpowiedz Link Zgłoś
annika.h danuta ,nie wiem dlaczego ,wyczuwam belfra 24.05.08, 17:50 święcie oburzonego.Pochodzę z rodziny psychologów stykających się z problemami molestowania zadziwiająco często.Uwierz ,łatwiej o pewnych sprawach napisać niż opowiedzieć bliskiej nawet osobie ,kiedy ma się poczucie upokorzenia ,wstydu i(tak ,tak) winy.I nie pleć bzdur o miłości nastolatek do trenera .Nawet gdyby były w nim zakochane ,to co ?!Usprawiedliwia to cokolwiek lub kogokolwiek?Te dziewczyny są w takim wieku ,że trudno od nich wymagać dojrzałych decyzji.A wracając do polonistki ,przez ciebie usprawiedliwianej:nie musiała z wypracowaniem latać po szkole (no,faktycznie,jeszcze mogłaby przekroczyć te magiczne 18 godzin tygodniowo),wystarczyło zainteresować wypracowaniem psychologa lub pedagoga,a ona nawet nie spróbowała.I to jej grzech podstawowy. Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Nic nie rozumiesz albo udajesz! 24.05.08, 18:09 1.Skro latwiej się pisze niż mówi(bywa-zgoda) to dalej nie odpowiadasz na pytanie - dlaczego ona nie do rodziców zwracala się na piśmie,a do polnistki.Przecież list mogla napisac do mamuśki;-) 2.Oskarżenie o molestowanie jest ciężkim oskarżeniem - jeśli go ie udowodnisz sama możesz wiele stracić.A dowód jest jeden - zeznania pokrzywdzonych.Tymczasem te siatkarki jednego dnia mogly przeklinać trenera, a następnego dnia wielbić.No i wtedy z zeznań nici.W takiej samej sytuacji bylby szkolny psycholog czy pedagog... Na dodatek latwo bylo skrzywdzić czlowieka - trener też czlowiek.A same metody stosowal (chyba bez molestowania)np.bohater naszej siatkówki Hubert Wagner(zloto w IO w Montrealu)- chodzilomu o uodpornienie siatkarzy na systuacje stresowe no i wymuszenie katorżniczego treningu. Odpowiedz Link Zgłoś
dukeonly Re: Zabawne oburzenie mamuśki uczennicy;-)))))))) 23.05.08, 15:23 Bawi Ciebie widzę ta sytuacja. Ciekawe co ty byś zrobiła mając 14 lat i trenera pedofila nad głową. Jak byś sobie z tym poradziła i jak wyglądałoby Twoje życie. Spotkało Ciebie jakiekolwiek nieszczęście w życiu poza złamanym paznokciem ?? Odpowiedz Link Zgłoś
studentswsz Re: Zabawne oburzenie mamuśki uczennicy;-)))))))) 23.05.08, 17:27 A nie przyszło ci do głowy że nie powiedziała matce dlatego iż.. to ona była molestowana? W artykule nic nie pisze dokładnie o którą uczennicę chodzi ale zauważ że fragment wypracowania jest utajniony. Redakcja zasłania się stwierdzeniem iż nie jest on czytelny. Jednak na skanie orygniału (Kserokopii) wypracowania też ten fragment jest usunięty. Myślę że gdyby naprawdę był nieczytelny zostawiliby go na skanie "do wglądu". Natomiast oni go całkowicie ominęli. Myślę że właśnie dlatego iż mówi on o molestowaniu dziewczyny i redakcja po prostu ją chroni nieupubliczniając tych wyznań. Odpowiedz Link Zgłoś
b_e_l_f_e_r Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 23.05.08, 07:09 no właśnie, jak można mieć pretensje do wychowawcy, że nie zareagował! Jeżeli matce nic nie powiedziała to niech nie dziwi ,że mogła nie powiedzieć wychowawcy. Jestem wychowawcą także, mam 3 godziny mojego przedmiotu, gdzie musze czegoś nauczyć i jedną godzinę wychowawczą z całą klasą podczas której muszę załatwić sprawy organizacyjne i przeprowadzić programy profilaktyczne. Na indywidualne sprawy ucznia jest za malo czasu. Co zrobić, kiedy uczeń z problemem sam się nie zgłosi ani żaden z rówieśników też nic nie powie? Dlaczego mama nic nie zrobiła? Dlaczego nie przyszła do wychowawcy? Ma kontakt z corką znacznie większy!! Dlaczego rodzice zwalają wszystkie swoje problemy tylko na szkołę? Czy tylko nauczyciel był w stanie porozmawiać z trenerem (gdyby o sprawie wiedział)? Rodzice, interesujcie sie swoimi dziećmi. Rozmawiajcie z nimi. Nawet najlepszy wychowawca nie da rady pomóć sam wszystkim mlodym uczniom. Pojawiacie sie w szkile wtedy, kiedy są poważne problemy. Nie reagujecie na pierwsze sygnały. Także sygnały waszych dzieci wysyłane do was. Zastanawia mnie, że dziewczyna chodziła na treningi mimo ciągłego dręczenia przez trenera. Rodzice nie zauwazyli niczego po treningu w jej zachowaniu? Przecież wracała do domu a nie do szkoły! Czy treningi były obowiązkowymi lekcjami WF-u? To już nawet za to, co sie dzieje poza szkołą odpowiadają nauczyciele? Odpowiedz Link Zgłoś
raskolnikov1 NieChciałbymAbyśByłWychowawcą MojegoDziecka! 23.05.08, 10:45 Osoba molestowana i zastraszana wysyła sygnały,że coś jest nie tak,tylko trzeba umieć je wychwycić i odpowiednio zinterpretować! Jeśli ma się z młodzieżą dobry kontakt(na co trzeba sobie zasłużyć),to jest ona w stanie powiedzieć komuś,komu ufa ABSOLUTNIE WSZYSTKO!!Nie zasłaniaj się brakiem czasu,3 godziny w tygodniu dla DOBREGO nauczyciela wystarczą, by poczynic obserwacje,że dziecko jest inne niz zwykle i postarać się znaleźć tego przyczynę.Jeśli np. dziewczynka wcześniej była towarzyska, otwarta i radosna, sumiennie wypełniała powierzone obowiązki, angażowała się w życie klasy, przerwy spędzała w gronie rówieśników, a w pewnym momencie zachowuje się diametralnie inaczej(izoluje się, jest zamknięta w sobie, często jest zamyślona, smutna, dostaje słabe oceny, nie odrabia zadań domowych etc.) to nauczyciel musi być albo slepy,albo niedouczony - chodzi o elementarna wiedzę z psychologii i pedagogiki. To akurat szkoła jest miejscem ,w którym można to wyłapać szybciej niż w domu. Takim sytuacjom zawsze towarzyszy wstyd i poczucie winy, może pojawic sie wyuczona bezradność i poczucie beznadziejności.Dlatego MNIE NIE DZIWI,ŻE CHODZIŁA NA TE TRENINGI MIMO WSZYSTKO. Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Szkola nie ma tytulu do zajmowania się klubem! 23.05.08, 11:01 To jest prawo i obowiązek rodziców lub opiekunów prawnych.Dopiero gdyby to oni znęcali się/molestowali szkola ma prawo i obowiązek to zglosić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Szkola nie ma tytulu do zajmowania się klubem 23.05.08, 15:30 danuta49 napisała: > To jest prawo i obowiązek rodziców lub opiekunów prawnych.Dopiero > gdyby to oni znęcali się/molestowali szkola ma prawo i obowiązek to > zglosić!!!< Taak? - Ale ma tytuł do zajmowania się swoimi uczniami! Nawet ma specjalne stanowisko: pedagog szkolny! Ciekawe za co i po co ktoś taki bierze pieniądze? Ty też, jeśli zobaczysz, że ktoś jest bity na ulicy odwracasz się w drugą stronę? Nawet ze swojej komórki nie zrobisz użytku, żeby wezwać policję? Bo nie masz "tytułu"? - Gratuluję! Odpowiedz Link Zgłoś
zdzichudyrma Re: Szkola nie ma tytulu do zajmowania się klubem 24.05.08, 02:19 ludzie uspokujcie sie .to nie jest wina ani matki ani wychowawczyni tylko trenera. psychika ludzka jest zbyt skomplikowana aby jednoznacznie człowieka ocenic.problem jest w tym kto zatrudnił takiego trenera w szkole i czy nikt wczesniej nie zwrócił na to uwagi czy po prostu jego zachowanie było ignorowane. wydaje mi sie ze nauczyciele powini byc mnitorowani przez szkolnego psychologa pod takim kątem i tyle.psycholog miałby w koncu cos do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek w wypracowaniu nie ma NIC a NIC o molestowaniu 23.05.08, 11:57 raskolnikov1 napisał: > Osoba molestowana i zastraszana wysyła sygnały,że coś jest nie > tak,tylko trzeba umieć je wychwycić i odpowiednio zinterpretować! Warto czytać, zanim napisze się bzdurę. W wypracowaniu nie ma nic o molestowaniu seksualnym. Surowe traktowanie na treningach to stały element motywowania do morderczej pracy. Nikt nie wymyślił lepszego. Dokładniej, "lepsze" motywowanie to chore układy z motywowania w dawnym NRD, gdzie trener był równocześnie kochankiem zawodniczki, osobą podającą zastrzyki "odpowiednich preparatów" i dodatkowo zapładniaczem (wiele zawodniczek było zapładnianych przed mistrzostwami, aby organizm dawał naturalne "doładowanie" siłowe - po zawodach ciąże były usuwane). Dlatego mądry rodzic zawsze zastanowi się, czy dziecko ma mieć przyszłość wśród najlepszych, czy lepiej dać spokój z morderczymi treningami. Fakt, że jedno dziecko zrezygnuje z morderczych treningów nie pozbawi Świata wrażeń - Świat tego nie dostrzeże. Zamiast tego dziecka mistrzem zostanie kolega z ławki lub z innej szkoły lub z innego kraju. P.S. Nie przypadkiem było, że to właśnie państwa lewicy rządzącej (prawdziwego socjalizmu) doprowadzały do największych zwyrodnień w sporcie - brak sukcesów gospodarczych czymś trzeba było nadrabiać. Czy lewi ogłupieńcy myślą, że socjalistyczna EUropa będzie robiła coś innego za 50 lat, jeśli tyle przetrwa ? Brak rozwoju gospodarczego też bedzie nadrabiany tworzeniem mutantów sportowych. Odpowiedz Link Zgłoś
dukeonly Re: w wypracowaniu nie ma NIC a NIC o molestowani 23.05.08, 15:29 do darr.darek trenowałeś cokolwiek kiedyś? bo jest ogromna różnica pomiędzy morderczym treningiem a znęcaniem się psychicznym i fizycznym. Trenowałem zawodowo 15 lat, i nie przypominam sobie żeby mój trener mnie bił, wywalał o 2 w nocy na trening, wyzywał kogokolwiek na boisku. w całej tej dyskusji przyznam racje raskolnikovovi bo trzeźwo patrzy na sytuacje w przeciwieństwie do Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: NieChciałbymAbyśByłWychowawcą MojegoDziecka! 23.05.08, 12:49 czy ty jestes lekko cofniety na umysle? przeczytaj co pisze danuta - i sprobuj przemyslec. Odpowiedz Link Zgłoś
raskolnikov1 Nie "pisze" bandzwole tylko "napisała" 23.05.08, 14:56 Jak w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzichudyrma sam zes bencwał 24.05.08, 02:30 piszesz wielkie wywody oskarzając wychowawczynię a na koncu mówisz ze nie rozumiesz i pytasz czemu dziewczyna wciąz chodziła na treningi.właśnie o to chodzi człowieku ze 14latka nie dawała po sobie poznac po prostu, nawet matka nic sie nie skapowała,a dziewczyna skoro uprawia sport systematycznie jest po prostu twarda i zawzieta w jakis sposób,rozumiesz? jak nie rozumiesz to wymądrzaj sie dalej jakimis teoretycznymi retorykami Odpowiedz Link Zgłoś
raskolnikov1 Re: sam zes bencwał 24.05.08, 16:40 (...)"a na koncu mówisz ze nie rozumiesz i pytasz czemu dziewczyna wciąz chodziła na treningi(...)".Masz szalone problemy z czytaniem ze zrozumieniem.Zresztą jak większość tutaj się wypowiadających. Odpowiedz Link Zgłoś
b_e_l_f_e_r Re: NieChciałbymAbyśByłWychowawcą MojegoDziecka! 23.05.08, 13:17 Widzę,że niektórzy uważają, że nauczyciel nie ma prawa do wyrażenia własnych sądów. I uzurpują sobie natychmiast prawo do podwaążanie jego kwalifikacji jako wychowawcy. Czytanie ze zrozumieniem nikomu nie zaszkodziło! Napisałam, że 3 godziny mam (niektórzy nawet mniej) na nauczenie przedmiotu, i z tego mnie się rozlicza, a tylko jedną na sprawy wychowawcze. Pewnie wydaje Ci się, ze to bardzo dużo w klasie ok. 30 osobowej. 14 lat w gimnazjum to klas pierwsza. Dopiero pod koniec roku kojarzę wszystkie nazwiska z twarzami uczniów, których uczę. Bo wychowawcą jesteśmy nie tylko dla własnej klasy. Problemy wlasnych wychowanków poznaję w trakcie całych trzech lat. Pozwoliłam sobie tylko wyrazić oburzenie z powodu jednostronnej napaści na nauczycieli i szkołę. Matka miała prawo nie zauważyć żadnych sygnałów ze strony córki a nauczycielka tak. Gdyby mi się zdarzyła taka sytuacja, na pewno spytałabym uczennicę czy jest to na pewno fikcja. Ale nie jestem w 100% pewna, czy uczennica chciałaby się zwierzyć. Nie nauczyła się tego w domu. Nie ma zaufania dorosłych z jakiegoś powodu. W domu na pewno brak komunikacji i to, moim zdaniem, jest czymś, co powinna sobie uzmysłowić matka. A słowa "chciałam kogoś zabić" zostawiam litościwie bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
madlenplattek Re: NieChciałbymAbyśByłWychowawcą MojegoDziecka! 23.05.08, 17:28 Mam nadzieje ze nie uczysz Polskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
gtomasso osioł 23.05.08, 21:59 tylko tyle możesz powiedzieć odnosząc się do tej wypowiedzi? Żałosne... Mogę tylko dodać, że mam nadzieję że zajmujesz się co najwyżej konserwacją powierzchni płaskich w swoim życiu, bo pogadać z tobą merytorycznie nie sposób! Odpowiedz Link Zgłoś
gniewomierz Re: NieChciałbymAbyśByłWychowawcą MojegoDziecka! 23.05.08, 17:55 Mało wiesz o życiu. Wiedzę o psychologii czerpiesz chyba z kolorowych piśmideł. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 11:55 b_e_l_f_e_r Gdy bylam w klasie maturalnej moja wychowawczyni wezwala rodzicow na rozmowe. Bo zauwazyla, ze sie zmienilam i zaczela sie niepokoic, co spowodowalo te zmiany. A przeciez nadal sie idealnie uczylam, mialam wzorowa frekwencje i nie sprawialam klopotow wychowawczych. Ona umiala popatrzec poza czubek wlasnego nosa i ocenic sytuacje calosciowo. To byl akurat falszywy alarm, bo moi rodzice wiedzieli, co sie dzialo, ale gdyby nie? I to jest wlasnie roznica miedzy pedagogiem i wykladowca. Nauczyciel nie moze byc tylko wykladowca, musi byc tez pedagogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
b_e_l_f_e_r Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 13:22 polonistka nie była wychowawcą, wychowawca nie był o sprawie poinformowany. Nie można zauważyć zmian w zachowaniu uczennicy po kilku miesiącach, tym bardziej, że krzywda działa jej się na treningach. Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 15:36 b_e_l_f_e_r napisała: > polonistka nie była wychowawcą, wychowawca nie był o sprawie > poinformowany. Nie można zauważyć zmian w zachowaniu uczennicy po > kilku miesiącach, tym bardziej, że krzywda działa jej się na > treningach. < Sugerujesz, że polonistka mogła nie rozumieć, tego co przeczytała??? Co z tego, że nie była wychowawcą? Czy nie była też CZŁOWIEKIEM? Odpowiedz Link Zgłoś
2_x_duck Raczej ze wiele dziewczyn w tym wieku pisze cos 23.05.08, 15:49 takiego! albo jakies "mhroczne wiersze" albo sie wyplakuja na blogach! ciagle sie czuja skrzywdzone albo jak szmaty. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 12:59 Problem w tym, ze dziewczyna POWIEDZIALA (napisala) tylko zostalo to zignorowane, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
silela Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 13:19 No, robaczku, napiszę Ci coś, co pewnie słyszysz od dyrektora i tego nienawidzisz: nauczyciel ma 18 godzin dydaktycznych, ale pracuje 40!!! Czyli po lekcjach należy znależć czas dla uczniów. Ta uczennica akurat zgłosiła się z problemem i każdy normalny człowiek zareagowałby jakoś na to. Ale ręka rękę myje. Mnie kiedyś dziecko "koleżanki" z pracy wyzwało od "k..." Narobiłam rabanu. I były wyrzuty, jak to tak, przecież obie pracujemy w tej samej szkole i takie tam pleple. Kurde, nauczyciele są okropni, niestety. Naprawdę, nie mam pokrewnych dusz w pokoju nauczycielskim. Wstyd czasem przyznać się, że się jest nauczycielem. Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 15:40 silela napisała: ...> Kurde, nauczyciele są okropni, niestety. > Naprawdę, nie mam pokrewnych dusz w pokoju nauczycielskim. > Wstyd czasem przyznać się, że się jest nauczycielem< Na szczęście nie wszyscy są okropni! - Szacunek! Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 15:15 b_e_l_f_e_r napisała: > no właśnie, jak można mieć pretensje do wychowawcy, że nie > zareagował! Jeżeli matce nic nie powiedziała to niech nie dziwi ,że > mogła nie powiedzieć wychowawcy. ...< Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 15:23 Autor: b_e_l_f_e_r 23.05.08, 07:09 no właśnie, jak można mieć pretensje do wychowawcy, że nie zareagował! Jeżeli matce nic nie powiedziała to niech nie dziwi ,że mogła nie powiedzieć wychowawcy. ...< Widać jednak coś Cię gryzie, skoro się tak rozpisałaś/eś? To, co dalej napisałeś/aś nie ma wiele sensu, bo dziewczyna jednak to opisała, a polonistka zdążyła jednak przeczytać i ocenić: na to czas był. Brakło tylko czasu na krótką rozmowę, a właściwie zadanie 1 pytania: Czy to prawda? -Prawda, że strasznie długa rozmowa? Co do matki: kiedy już się wszystkiego dowiedziała, o czym miała rozmawiać z wychowawcą i po co? Zrobiła zupełnie słusznie: poszła do prokuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra220 Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 16:03 ja widze tam pole do popisu dla kościoła. zawsze wydawalo mi sie że parafie sa dobre dla integrowania wspólnoto lokalnych np na osiedlach.. i myslslam że mogliby na teologii uczycuyc ich dodatkowo psychologii i kaplan moglby spotykac sie z rodzinami i rozmawiac o ich problemach jako zaufany nie tylko spowiednik ale tez przyjaciel i psycholog.. kaplani mogliby urzędowac po kilka godzin w tygodniu rozmawiajac i spotykając sie z wiernymi, udzielając wsparcia.. wtedy dziewuszki moglyby jeszcze probowac udac sie tam o pomoc w tak wstydliwej sprawie.. a dran pewnie ja zastarszył i nie mogla nic z siebie wykrztusić.. Odpowiedz Link Zgłoś
rokets_w Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 23.05.08, 07:59 A czy ktoś wcześniej pomyślał wymyślając prawa ucznia? Uczeń ma same prawa. Czy nikt nie widzi co uczniowie wyrabiają? Kiedyś uczeń miał być uczniem i uczyć sie. A teraz? Uczeń może wszystko, tylko nie ma obowiązku być uczniem i nie ma obowiązku się uczyć. Panienki w szkole wypudrowane i wymalowane a na palcach pełno pierścieni a na szyi wisiorki. W nosie dziury i jakieś ozdóbki, na pępku wiszą łańcuszki i bóg wie jeszcze co. Pytam sie czy rodzice tego nie widzą, że nastolatka jest obwieszona jak choinka noworoczna? A gdzie są rodzice? Pytam się kiedy ta matka rozmawiała z córka tak jak powinna? Córka potrzebuje kasę wiec ja daje i myśli, że sprawa wychowania dziecka jest załatwiona. Przecież jej córka nie poszła po raz pierwszy na trening, chodziła dość długo. Jeśli nie wiedziała wcześniej, że coś takiego jest to żadna z niej matka bo nie ma z nią kontaktu. Wina jest tez ustawodawców bo uchwalając prawa ucznia nie ujęli obowiązków ucznia. Wniosek jest jeden, że nauczyciel ma stawiać tylko dobre oceny bo w innym przypadku jest molestowanie i znęcanie się na uczniu. Wina jest tez prasy i TVN bo z każdego gówna robią afery nie sprawdzając jaka jest prawda tylko po to by zdobyć publikę. Wniosek jest jeden nauczyciele powinni przestać nauczania zanim rząd nie uchwali nowych ustaw regulujących szkolnictwo. Należy ustalić właściwy ubiór w szkole dla uczniów jak i nauczycieli, wprowadzić zakaz ozdóbek dziewcząt . Zaznaczam, że nie jestem nauczycielem ale tylko dobrym obserwatorem. Odrzucono wszystko co było w czasach socjalizmu ale szkolne zasady były właściwe i uważam, że należało by do tych zasad wrócić. Nauczyciele mieli szacunek a uczniowie respekt do nauczycieli. Zanim zrobiono aferę najpierw sprawdzano czy jakieś pomówienie jest prawdziwe. Rodzice mieli obowiązek być na wywiadówkach. I na każde wezwanie szkoły musieli się pojawić w szkole. Życzę powodzenia nauczycielom i spokojnej pracy, uczniom właściwego zachowania a rodzicom więcej zainteresowania się dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
szabo Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 11:25 i jaki to ma kolego zwiazek z artykulem? zacznij nowy watek, jak chcesz po prostu sie z czyms wynurzyc... Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 12:52 pewien zwiazek ma - pomysl... Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 13:10 > pewien zwiazek ma - pomysl... A wiem, pewnie "dziewwczyna sama sobie winna bo prowokowala"? A jak nie ona, to pewnie kolezanka. A przynajmniej mogla. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 13:37 nie pomyslalas zbyt celnie - nadmiar paraw ucznia i niedomiar obowiazkow musi rzutowac na niedomiar praw nauczyciela.. miedzy innymi wyraza sie tp tym iz nauczyciel ma sie nie wtracac .. ogolnie autorytet nauczycielstwa upada , kultura mlodziezy upada , rodzina sie degeneruje ;.. i tego sa efekty .. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 23:02 A o czym takim jak sarkazm slyszales? Moze nauczyciel ma mniej praw niz kiedys, a na autorytet musi zapracowac czyms wiecej niz groznym spojrzeniem i wrzaskiem. Ale to go nie zwalnia z bycia czlowiekiem. Skoro ci lezy na sercu ten "upadek mlodzierzy" i autorytetu rodziny, to powinienes chyba rozumiec, ze tym wiecej do zrobienia maja ludzie, ktorzy z ta mlodzierza pracuja? Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 13:09 "W nosie dziury i jakieś ozdóbki, na pępku wiszą łańcuszki i bóg wie jeszcze co. Pytam sie czy rodzice tego nie widzą, że nastolatka jest obwieszona jak choinka noworoczna?" Przeszkadza ci to? Boisz sie ze przez te dziury mozg wyplynie. czy co? A niech sie ubieraja jak chca. To tez pewien sygnal. Pedagog jest od tego aby pomoc rozwinac skrzydla, a nie osadzac wyglad. (skoro rodzice sa niewydolni, to ktos inny powinien byc). Ps. Do mnie na cwiczenia chodzila panienka wygolona, z wytatulowanymi gwiazdkami na glowie, skrzydelkami na plecach (widocznymi ponad gorsetem) i imitacja podwiazek pod kusa spodniczka. Jakos nik sie tym specjalnie nie przeja, traktowana byla normalnie. Wyszla z tego. Teraz wygladem nie odbiega od sredniej i robi doktorat. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 13:45 gratulacje ze wyszla - ale nie wszystkie wychodza - czesto zachodza - nie wiedzac z kim ...tzn najczesciej tez z takim obwiesiem obwieszonym paciorkami ... Odpowiedz Link Zgłoś
merivel NO A TRENER?! 23.05.08, 16:13 O "mamusce" napisalista, na nastolatkach, na nauczycielce zesta sie wyzyli, ze glupie i obwieszone. NO A TRENER? Czy nikt nie zalapal z artykulu, ze sprawca byl TRENER S*****N, i dziekowac Bogu, ze sprawa na wierzch w koncu wyszla, to moze facet zacznie sie leczyc u psychiatry i ktos mu postawi zakaz pracy z mlodzierza do konca zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
silela Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 13:38 Rokets-w! U mnie w pracy sami ustalaliśmy regulamin, statut itd. Była rozmowa na temat kolczyków, ubioru. Ubiór jest ustalony, kolczyki wolno nosić, na czym się chce, jeśli rodzice pozwolą. Co w tym złego? Nie mam pojęcia, czemu można mieć kolczyk w uszach, a w nosie to już nie. Sprawa odwagi i gustu, nic więcej. Jeśli nie jesteś nauczycielem, to pewnie jakiś związek z pracą w szkole i tak masz, bo widać, jak bardzo Cię to gnębi. Żeby wrócić do dawnych czasów, nie wystarczą zmiany ustaw i jakieś odgórne nakazy. Nauczyciele nie są już tak szanowani, jak kiedyś, ponieważ ludzie mają roszczeniowy stosunek do szkoły - pozwolono im na krytykę, więc krytykują. Ktoś, kto uczy, robi swoje - nie popłynie, ale też niech nie oczekuje czołobitności. Szacunek powinien być wzajemny, nie tylko jednostronny. Uważam, że fakt, że nikt nie otrzymuje kredytu zaufania za samo to, że jest nauczycielem - jest akurat w porządku. Nauczycielska praca jest bardzo ciężka, ale nie wiem, dlaczego miałaby być gloryfikowana. Każdemu według zasług, a nie według stanowiska. To, że dzieciaki zachowują się tak czy inaczej, to sprawa nasza wspólna. Rodzice podważając autorytet nauczyciela, nadal chcą, by ten był autorytetem dla dzieci, żeby dziecko wróciło ze szkoły nie tylko wyuczone, ale i wychowane. Tak się nie da - wóz albo przewóz. Albo mamy autorytet, albo nie. To prawda, że dziś wychowuje się dzieci na zasadzie: dam ci, co chcesz, odczep się ode mnie i bądź grzeczny. A potem narzekanie, bo ta młodzież nic z siebie, tylko wymagania. Piszę to wszystko jako matka i nauczycielka. Z pewnymi sukcesami. Odpowiedz Link Zgłoś
silela Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 13:45 Jeszcze muszę dodać: to, że ludzie nie mają do nas respektu, czołobitnego szacunku - nie przeszkadza absolutnie w wychowaniu dzieci, w nawiązaniu kontaktu z nimi. Wręcz przeciwnie - pomaga, bo łatwiej nam traktować je podmiotowo. I pomóc - kiedy się uda. Bo, jak patrzę na starsze koleżanki, one też tęsknią za czasami, kiedy "co nauczyciel powiedział, to święte". Toż to kanał jakiś jest. Odpowiedz Link Zgłoś
zorker2 Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 23.05.08, 09:12 Czytam komentarze i włos staje mi dęba........... Po pierwsze - w szkołach "sportowych" zajęcia sportowe są OBOWIĄZKOWE i zaliczają się do programu nauczania. Wniosek - musiała uczestniczyć w treningach, to należało do jej obowiązków jako uczennicy tej szkoły. Po drugie - proponuję aby zajrzeć do podręczników z zakresu psychologii rozwojowej i zapoznać się z charakterystyką wieku młodzieńczego - znajdziecie wtedy odpowiedź dlaczego 14-latka nie zaufała dorosłym. Jestem z wykształcenia pedagogiem i czasem mam ochotę wysłać wielu nauczycieli z powrotem na studia ale te pedagogiczne. Obecnie bowiem zapominają oni, że pracują z żywymi ludźmi a nie z programem i planem nauczania. Według mnie to wypracowanie było typowym "wołaniem o pomoc"!!! Dziewczyna wykorzystała możliwości jakie daje wypowiedź swobodna aby opisać swój problem. A jeśli nawet zdaniem polonistki to była fikcja to czy nie zdziwiła się tematyce wypracowania 14-latki!?!?!?!? Macie pretensje to rodziców że nie zareagowali, że nie wiedzieli co się dzieje...... Ale popatrzcie też z drugiej strony - siniaki i otarcia są w sporcie rzeczą normalną, złe samopoczucie, spadek nastroju - dziecko może to wytłumaczyć zmęczeniem po treningu, stresem związanym z zawodami, eliminacjami itp. No i rzecz najważniejsza - dla sportowca ( a szczególnie młodego) trener jest alfą i omegą. To on decyduje co on ma jeść, pić, kiedy spać a kiedy trenować. Bowiem Ci, którzy decydują się zostać sportowcami podporządkowują temu każdy aspekt swego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
bryson Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 09:50 Dziękuję za tą wypowiedź - dlaczego na poslkich forach, kiedy chodzi o dowolny kontrowersyjny temat, ale szczególnie ten związany z seksem i molestowaniem oraz odpowiedzialnością, natychmiast pojawiają się przede wszystkim komentarze osób, które, sądząc po jakości i stylu wypowiedzi, nie powinny mieć w ogóle prawa dołączać do dyskusji. Jakieś totalne brednie o Kielecczyźnie, lesbijkach i kretyńskie oraz absolutnie niepoważne komentarze ludzi, którzy sami pracują w szkołach. Ci ostatni wyładowują tu swoją frustrację zawodową (którą doskonale rozumiem) i być może życiową, kompletnie ignorując fakt, że ktoś z ich "plemienia" nie zareagował w ludzki i dorosły sposób na sygnał, który mógł, choć faktycznie nie musiał, być prawdziwym wołaniem o pomoc. Inni z kolei wypowiadają się w sposób sugerujący, że wina leży wyłącznie po stronei dziewczynki lub jej rodziców! Ludzie, co to za cholerny koszmar?! Co z was w ogóle za ludzie?!! Co to za cholerny, zawistny i pozbawiony jakiegokolwiek poczucia wspólnoty polski grajdoł się znowu tu odzywa? Tu nie trzeba być pedagogiem (choć chwała Bogu tacy są, bo najwyraźniej większość nie dojrzała jeszcze do samodzielnego myślenia i interpretowania). Wystarczy odczuwać empatię. A teraz buce i pacany do słowników! "Empatia" jest pod "e". Do bohaterki tekstu: zrobiłaś fenomenalną i niezwykle odważną rzecz. Szacunek! Mam nadzieję, że gość dostanie to, na co zasłużył. A polonistce ktoś powinien napluć pod nogi. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
1sz-truten Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 10:34 najpierw chcialbym zaapelowac do borysa!!!! opanuj sie czlowieku z tym bluzganiem nie wyzywaj innych skoro sam jestes nieokrzesany widac to z twego postu zwlaszcza z ostatnich zdan sloma wychodzi! a ja widze winnego nie w szkole i nie w domu dziecka winna jest ta madra pani z kuratorium ktora wizytuje szkoly ale nie wpadla na pomysl zeby w szkole pozostwaic jakikakolwiek wizytowke aby dzieci mogly anonimowo zawiadomic istytucje ktora nadzoruje szkole dzieci nie beda chodzic na skargi do dyrekcii dlaczego? idiotyczne pytanie jesli ktos nie zna odpowiedzi powinien wrocic do szkoly podstawowej po nauki ! Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "nie powinny mieć w ogóle prawa dołączać do ... 23.05.08, 11:40 "sądząc po jakości i stylu wypowiedzi, nie powinny mieć w ogóle prawa dołączać do dyskusji." Kto to prawo "dołączania do dyskusji" mialby udzielac ? "Brednie" innych poza faktem, ze jest to subiektywna ocena zalezna od wielu takich elementow jak wychowanie, wyksztalcenie, wiek i doswiadczenie, i paru jeszcze innych sa niejako wyjasnieniem rzeczywistosci w jakiej zyjemy szukajac stale winnych nie wokol siebie, bo to mogloby szkodzic naszym interesom, ale tam gdzie to nas nic nie kosztuje: najczesciej zrzucajac wine albo na obecna albo ta poprzednia, z prl-owska wlacznie, wladze albo na "czarnych" albo na "czerwonych" albo ...itd Nasz grajdol jest taki na jaki nas stac o czym zapominaja nasze polskie "uswiecone" wlasna pretensjonalna i latwa, bo polegajaca na "wlasciwym" dobraniu sobie punktu odniesienia, potrzeba dowartosciowania sie polskie wyksztalciuchy. Po prostu nie znajac za grosz innego "kraju" jak ten z towarzystwa wzajemnej adoracji w ktorym nie tyle zyja co egzystuja sa zaszkokowane tym nie tyle prawdziwym, co prawdziwszym, ktorego jednym z wyrazow, oprocz naszej codziennosci, sa posty na polskich forach "dyskusyjnych" czesto zamieniane w konkurencje opluwaczy. Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 ale gdy przyjdzie na ciebie czas 23.05.08, 10:27 na ciebie a my wtedy stajemy się wielcy i się odwdzięczamy www.school.com.pl/sch/index.php?show=impr&action=wiecej&id=4 Odpowiedz Link Zgłoś
raskolnikov1 Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 23.05.08, 10:29 Dlatego między innymi uważam,że W KAŻDEJ SZKOLE POWINIEN BYĆ ZATRUDNIONY PSYCHOLOG! Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Stac Cie na to ? Bo wiekszosci tych co nie stac 23.05.08, 11:48 na mieso na stole (a jak ocenia UE jest ich w kraju 30 %) na pewno nie stac rowniez na psychologa w kazdej szkole. Takie "tanie" wyksztalciuchowe latwe pomysly by poczuc sie lepiej kosztem oczywiscie wrednej wladzy, ktora ich nie podejmuje (bo nie ma pieniedzy) to jest specjalnosc prl-owskich "inteligentow" ktorych rozpieszczano by pozyskac. Wystarczy zeby rodacy chcieli chciec w naszym kraju wspolnie zyc "lepiej" a nie jak ma to miejsce obecnie chcieli samemu zyc "lepiej" najczesciej kosztem innych. Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Stac Cie na to ? Bo wiekszosci tych co nie st 23.05.08, 13:14 Drogi europejczyku, jesli juz to nie odbylo by sie kosztem tych, ktorych nie stac na miesa. bo ci z regoly niewielkie podatki placa. (ps. czesci tych ludzi niestety niestac z wyboru) Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 ManipulacjaGWprzed wtorkowym strajkiem nauczycieli 23.05.08, 10:35 wiadomosci.onet.pl/2702,1754342,dramatyczne_wypracowanie_14_latki_za wyborcza.pl/1,76842,5237681,Wyznanie_dreczonej_uczennicy_ocenione_na_ cztery_minus.html forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=79904464&a=79915930 Za zboczenie(?skądinąd podobnie szkolil wybitny Hubert Wagner(ksywa kat)i nawet mial swoje powody) klubowego trenera ma odpowiadać szkolna polonistka;-))) Ona powinna interweniować w jednym tylko przypadku - gdyby to dotyczylo znęcania się(molestowania) przez rodziców.W innych to oni odpowiadają za udzial dziecka w różnych formach pozaszkolnej aktywności i nauczyciel nawet nie ma prawa się mieszać.Skąd ma wiedzieć, czy rodzice nie chcą takiej szczególnej formy wychowania.A może tak się "utwardza" psychikę zawodników, a dziewczynka ma chwilową chandrę.Tylko prawni opiekunowie dziecka mogą tu podejmować decyzję.Ale GW próbuje zwalić winę na nauczycieli!!! Szkola to nie CBA ani nie poradnia terapii rodzinnej, zajmująca się komunikacją pomiędzy matką a córką(bo to jej zdaje się glównie brakowalo!).Chyba że GW dąży do spoleczeństwa donosicieli, gdzie wszyscy na wszystkich o każdym podejrzeniu donoszą.Ale to już bylo, a ostatnio to GW takie tendencje PiSsssuarom przypisywala;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
simpson0107 Danuta, na szczescie juz 49 23.05.08, 11:41 No coz, Danuta, jestes najwyrazniej z innego swiata. Wychowanie w niewoli zniewala, mozna tylko wspolczuc. Polonistka ma OBOWIAZEK reagowac na takie sygnaly od ucznia. Ona nie miala zalatwiac sprawy osobiscie; miala przekazac sygnal swoim i wuefisty przelozonym. Oni powinni podjac odpowiednie kroki. Ale takie osiagniecia cywilizacji jak organizacja pracy to niestety w Polsce sprawy o ktorych sie jeszcze nie slyszalo. U nas powiedziec cos przelozonemu to doniesc. Lepiej zalatwic sprawe na swoim poziomie; stad bierze sie klotliwosc naszego spoleczenstwa, ktora paralizuje wydajnosc pracy. W tym przypadku nauczycielka samowolnie rozwiazala sprawe poprzez brak reakcji; wykazala sie totalnym brakiem profesjonalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia4 Re: Danuta, na szczescie juz 49 23.05.08, 13:02 simpson0107 napisał: > No coz, Danuta, jestes najwyrazniej z innego swiata. Wychowanie w niewoli > zniewala, mozna tylko wspolczuc. Polonistka ma OBOWIAZEK reagowac na takie > sygnaly od ucznia. Ona nie miala zalatwiac sprawy osobiscie; miala przekazac > sygnal swoim i wuefisty przelozonym. Oni powinni podjac odpowiednie kroki. Ale > takie osiagniecia cywilizacji jak organizacja pracy to niestety w Polsce sprawy > o ktorych sie jeszcze nie slyszalo. U nas powiedziec cos przelozonemu to > doniesc. Lepiej zalatwic sprawe na swoim poziomie; stad bierze sie klotliwosc > naszego spoleczenstwa, ktora paralizuje wydajnosc pracy. W tym przypadku > nauczycielka samowolnie rozwiazala sprawe poprzez brak reakcji; wykazala sie > totalnym brakiem profesjonalizmu. Zgadzam się z przedmówcą! Też to zauważyłam, że u nas reakcja na coś jest równa z byciem kapusiem, donosicielem, itd. Cóż, jest to "zdobycz PRLu". Zastanawiam się jak długo jeszcze będziemy kuleć przez brak jednej kończyny, tak ważnej dla prawidłowego funkcjonowania państwa - społeczeństwa obywatelskiego. Przez barak właśnie tego poczucia bycia obywatelem społeczności zginął 3,5 letni chłopczyk(ostatnia tragedia) i wiele innych dzieci, na których krzyki nikt nie reagował! Mam nadzieję, że moje pokolenie (mam 22 lata) zmieni oblicze Polski w tym, i w kilku innych względach. Poza tym chcę powiedzieć, że naprawdę fenomenalne jest to, jak winny danego czynu może odwrócić sytuacje na swoja korzyść! I to tak wiarygodnie, że wiele osób staje w obronie winnego. Artyzm manipulacji! A tutaj nasuwa się mi dość ostre stwierdzenie - manipuluje się ciemną masą ludzi. Z niecierpliwością czekam, aby dowiedzieć się czy i ja - emocjonalnie stron w tej sprawie - jestem tym ciemnym kolorem społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna4511 Re: ManipulacjaGWprzed wtorkowym strajkiem nauczy 23.05.08, 12:09 To nie był klubowy trener, tylko trener w szkole, bo to szkoła o profilu sportowym (pierwsze zdanie artykułu). Nie bredź więc, tylko naucz się czytać. A nauczycielka musiała zrozumieć, o co chodzi, bo wypracowania nie oddała. Czyżby nie potrafiła spojrzeć w oczy dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 To byl klubowy trener klubu "Chrobry"Poznań! 23.05.08, 12:44 Przeczytaj uważnie.W tych szkolach często jest tak,że część zajęć jest w szkole, a część w klubie.A co ma szkola do klubu???Trzeba raczej prezesa klubu pociągnąć do odpowiedzialności,że nie wiedzial jakimi metodami jego kadra pracuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: ManipulacjaGWprzed wtorkowym strajkiem nauczy 23.05.08, 12:56 Danuta 49 - jak kiedys tobie bedzie potrzebna pomoc (np. bedziesz stara i chora) to nie zycze ci aby ktos doszedl do wniosku, ze tylko prawni opiekunowie (twoje dzieci o ile je masz)moga sie wtracac. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: ManipulacjaGWprzed wtorkowym strajkiem nauczy 23.05.08, 13:51 tak tak - rodzina , najblizsi niczym - liczmy na starosc czy na codzien na nauczyciela , policjanta , ksiedza .... dezintegracja spoleczna "populacji zarzadzanej reklamami" - jak to juz ktos celnie napisal ... Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: ManipulacjaGWprzed wtorkowym strajkiem nauczy 23.05.08, 22:55 To do mnie? Ja ze swoja rodzina mam dobry kontakt. Z mama zreszta tez. Ale nie kazdy i nie zawsze ze swojej winy. Kiedys poza rodzina bylo tez spoleczenstwo: wlasnie przyjaciele, sasiedzi, ksiadz. Dzis zreszta tez w szkole dzieci spedzaja wiecej czasu niz z rodzicami... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_vader Re: ManipulacjaGWprzed wtorkowym strajkiem nauczy 23.05.08, 13:03 Nie, polonistka nie ma odpowiadać za zboczenie trenera. Ani za brak kontaktu pomiędzy dzieckiem a rodzicami. I może to i jest prowokacja GW przed strajakiem - nie wiem i absolutnie mi to obojętne. (Chociaż moja opinia jest taka, że nauczyciele wykonują swoją pracę znacznie lepiej niż dziennikarze GW ostatnimi czasy. ;) ALE - i to wiem z całą pewnością, bo jestem nauczycielką - gdyby dziecko oddało mi pracę zatytułowaną w ten sposób i o takiej treści, to praca ta automatycznie trafiłaby do szkolnego psychologa lub/i pedagoga. Dlaczego? Bo by mnie to przeraziło. Bo co, jeśli dziecko nie wyssało tego z palca? Bo czternastolatka pisze, że nie chce jej się żyć. Bo temat jest poważny. Bo takie rzeczy niestety się zdarzają. Bo nigdy wcześniej nie dostałam takiego wypracowania i nie mam pojęcia, co o tym myśleć. Powodów, żeby powiedzieć odpowiedniej osobie o tym wypracowaniu jest wiele. Powodów, żeby nie powiadamiać nikogo jakoś nie widzę. I jeszcze jedno - w szkole "donoszenie" (w znaczeniu "przekazywanie sobie informacji" o uczniach) jest raczej zalecane. ;) Nauczyciele powinni rozmawiać o uczniach z wychowawcami, wychowawcy absolutnie nie mogą się obejść bez dość częstych rozmów z pedagogami. Jakby tego "donoszenia" nie było, to aż boję się pomyśleć, co by się działo. Odpowiedz Link Zgłoś
silela Re: ManipulacjaGWprzed wtorkowym strajkiem nauczy 23.05.08, 13:58 Ło matko, ale brednie. Strajk budzi o wiele mniejsze emocje, niż strajk lekarzy. A przecież każdy wie, że lekarze w Polsce są niegrzeczni, chamscy, nieludzcy itd. No, oczywiście, nie wszyscy, ale co najmniej połowa. Nauczyciele - niestety, jest, jak jest. Polonistka powinna być człowiekiem i jeśli widziała, że coś jest nie tak - pomóc. A nie "interweniować". CO do pozaszkolnej aktywności, to skoro odbywała się ona na terenie szkoły, to była chyba tylko "pozalekcyjną" formą aktywności? Bosz... Mam nadzieję, że jeśli nauczyciel dowie się czegoś o tragedii mojego dziecka, to mi o tym powie, nie zastanawiając się nad tym, że w końcu jestem matka i powinnam wiedzieć pierwsza. Kurczę, a na koniec roku jako wychowawczyni jakiejś-tam-klasy napisze Pani w sprawozdaniu: współpraca z rodzicami układała się dobrze, na zebrania przychodzili, indywidualnie się zgłaszali i inne takie. Znowu tylko koniec własnego nosa. Ja też we wtorek strajkuję, ale tylko dla pieniędzy to robię, a nie po to, żeby mnie wszyscy na siłę szanowali. Odpowiedz Link Zgłoś
harrypotter prawa dziecka 23.05.08, 11:20 i tak musimy poprawic bo na razie bronia dziecka przed doroslym a co z obrona dzieck (ofiara) - dziecko (napastnik) Odpowiedz Link Zgłoś
simpson0107 Polonistka wykazala sie! 23.05.08, 11:25 Polonistka wykazala sie niesamowitym profesjonalizmem... Mysle, ze za tak totalny brak wrazliwosci i szacunku do ucznia powinna zostac pociagnieta do odpowiedzialnosci dyscyplinarnej; powinno sie wyciagnac surowe konsekwencje. Ta kobieta nie nadaje sie do pracy w szkole! Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Polonistka wykazala sie! 23.05.08, 12:36 Nie tyle brakiem profesjonalizmu co totalna glupota i oderwaniem od rzeczywistosci. Wiem, ze ponizsza refleksja troche nie na miejscu ale tak jakos mi sie nasowe...W podobny sposob czesc polonistow analizuje utwory literackie: jako dzielo fikcyjne, zupelnie oderwane od emocji, przezyc, doswiadczenia, pragnien i popedow autora. Inaczej "czerwona lampka" zapalala by im sie czesciej i wielu "artystow" pospadalo by ze swoich piedestalow... Obrona przed rzeczywistoscia i naruszeniem bespiecznej, cieplutkiej wizji swiata? Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman brak profesjonalizmu jest efektem tej głupoty 23.05.08, 15:14 lub na odwrót jak długo to ciało urzędnicze będzie pracowało w oświacie - na zieloną trawkę - niech sobie jedzie do Irlandii - a nie szkodzi w Polskiej szkole Odpowiedz Link Zgłoś
2_x_duck Wiele dziewczat pisze takie rzeczy 23.05.08, 15:45 Mowie ci przestan bredzic, bo wiele dziewczyn pisze takie glupoty, poczytaj ich blogi , dla nich ponizeniem jest nawet jak sie ja nazwie lafirynda bo sie jak lafirynda ubrala! Sie uzalają non-stop nad soba, moze nieczesto w opracowaniach ale poza tym to jest bardzo czeste! Odpowiedz Link Zgłoś
berdyczow9 Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 23.05.08, 11:31 Nie wierzę własnym oczom, czytając niektóre posty tzw. nauczycieli. Też należę, niestety do tej grupy zawodowej. Nie od dziś i nie od wczoraj. W dodatku nauczam języka polskiego i dzieci piszą na różne tematy. Nikt mi za nic w świecie nie wmówi, że w takiej sytuacji biedny nauczyciel nie może zareagować, bo mu nie wolno "się wtrącać". Nikt mi nie wytłumaczy, że będąc wychowawcą może zabraknąć czasu na bliższe zainteresowanie się jakimś "dziwnym" zachowaniem czy postawą ucznia. Wolno czy nie wolno, mam to w podobnych sytuacjach w głębokim poważaniu. Niestety, na zaufanie dziecka trzeba sobie zasłużyć. Nie pójdzie do pierwszego lepszego i nie wyzna swego nieszczęścia. A jeśli brakuje czasu, to radzę poświęcić lekcję swego przedmiotu na "takie" sprawy. Można też poświęcić nieco swego bezcennego czasu wolnego. Jeśli ktoś go ma za dużo będąc nauczycielem, to minął się z powołaniem. Jest mi coraz bardziej wstyd, że jestem nauczycielką. Naprawdę. Takie sprawy po prostu się WIDZI. Nie wiem, jak można nie widzieć. Tak, winna jest pani kurator, minister, premier, prezydent, a najbardziej cyklon w Birmie i junta tamtejsza oraz trzęsienie ziemi w Chinach, jak również obłędna podwyżka cen ropy naftowej. Biedny trener tak się tym wszystkim przejmuje, że troszkę "się zapomniał". Wstydźcie się, "nauczyciele". Nie wystarczy, że ja się za was wstydzę. I do kościoła, i na modły, a potem w pokoju nauczycielskim oplotkujcie tłum zebrany na procesji bożego ciała ("ale się tamta wystroiła!") i poopowiadajcie sobie wszystkie seriale, które oglądacie jak leci, a następnie udajcie się na zasłużony odpoczynek. Im wcześniej, tym lepiej. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_niemirska Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 23.05.08, 11:45 a ja się zupełnie nie zgadzam z zarzutami nie-nauczycieli jak zwykle Państwo uważacie, że to szkoła za wszystko odpowiada i szkoła ma za Was (!!) wychowywać Wasze dzieci no przykro mi, ale jednak nie mam takiego zamiaru jakiekolwiek gromy nie posypałyby się na mnie z Państwa strony (jak zawsze przy temacie: szkoła) czytałam mnóstwo wypracowań szkolnych uczniów, większość to prace obliczone na zgorszenie mnie i zszokowanie, przepisane z książek typu "Dzieci z dworca ZOO" itd. gdy byłam sama w szkole, też to robiłam (pisałam jakieś pseudo- szokujące prace), każdy normalny polonista jest do tego przyzwyczajony i nie bierze serio każdej pracy traktującej o czymś takim niestety takie jest życie szkoda mi tej dziewczyny, ale obwinianie jej polonistki uważam za przesadę oczywiście Państwo jak zawsze wolicie obwianiać szkołę - przede wszystkim za to, że to Wy nie umiecie słuchać własnych dzieci zawsze pozostaje mi tylko w takich przypadkach radość, że ja za kilka lat z Państwa dziećmi się rozstanę, a Wam zostaną one na całe życie - i wtedy niektórzy z Was przejrzą na oczy Odpowiedz Link Zgłoś
maggie134 Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 12:45 Tak.. nie macie obowiazku. Doskonale panietam jak bardzo WY nauczyciele czujecie sie zwolnieni z jakiejkolwiek odpowiedzialnosci. Pamietam jak okazalo sie , ze wybralam zly profil w szkole, ze nie radze sobie z przedmiotami kierunkowymi. Jak do tego doszly typowe dla mlodego wieku problemy, ktore mi wowczas wydawaly sie koncem swiata. Jak w ciagu kilku miesiecy z piatkowej uczennicy stalam sie uczennica zagrozona. Jak chodzilam na wagary ze strachu przed szkola, przed kolejnymi zlymi ocenami bo jedynka dla ucznia, ktory zawsze mial pioatki to tragedia straszliwa. Dzis widze jak glupiutka bylam, ale widze tez z przerazajaca jasnoscia ze NIKT nie zawiadomil o niczym moich rodzicow (a zmanipulowac rodziow nie bylo trudno... ), NIKT nie zainteresowal sie NICZYM, NIKOGO nie zainteresowala dlaczego uczen nagle traci calkowicie chec do nauki. Kiedy zas w koncu na koniec roku zmuszona zostalam do wyjasnienia, kiedy opowiedzialam ze sobie nie radzilam, ze mialam pewne powazne dla mnie klopoty osobiste (agresywny chlopak), ze wpadlam w bledne kolo i nie wiem co zrobic... Stierdzono, ze to moj problem, ze trzeba bylo myslec co sie robi i zazadano odejscia ze szkoly... psulam im ich cudowna srednia. Dzis wiem, ze wyszlo mi to na dobre, trafilam do szkoly w ktorej nauczycieli naprawde innteresowalo to kim jestem, co sie ze mna dzieje i czy sobie radze. Po raz pierwszy w zyciu spotkalam wykladowcow, ktorzy sami proponowali konsultacje jesli uczen sobie z czyms nie radzil. Dyrekcje, drzwi gabinetu ktorej zawsze byly dla uczniow otwarte. I dopiero wtedy uswiadomilam sobie jak bardzo WINNI mojej sytuacji byli nauczyciele i zalosni wychowawcy. Zalosny pedagog, u ktorego usilowalam szukac pomocy. Majac 16 lat nie bylam w stanie poradzic sobie z moimi problemami sama, a jednoczesnie ostatnim co bym zrobila byloby przyznanie sie rodzicom. A szkola.. szkola wiedziala, szkola patrzyla i nie zrobila nic... W nowej szkole skonczylam z 5 na swiadectwie i z matury. Bez problemu dostalam sie na studia. I wiem dzis jedno - nauczyciele i wychowawcy uciekaja od odpowiedzialnosci. Nie maja pojecia o psychice dzieci, ktore ucza, traktuja je jak maszyny, ktore maja utrzymywac poziom i frekfencje i nie interesuje ich nic poza tym. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol dla rodzicow sa wywiadowki 23.05.08, 14:01 Szkola organizuje wywiadowki kilka razy w roku i rodzice moga zapytac o problemy (czy postepy) dziecka. Gdzie byli twoi rodzice, czyzby nie mieli czasu? A moze to oni mieli cie w nosie, a nie nauczyciele? W normalnej rodzinie to rodzice wiedza pierwsi o problemach dziecka. Natomiast jesli problem dotyczy szkoly, np. grupka uczniow przesladuje kogos - takich rzeczy rodzice nie zauwaza, to nalezy do nauczycieli. Nauczyciel powinien tez miec oko na dzieci z rodzin biednych czy patologicznych - bo tam rodzice nie interesuja sie dziecmi albo sie nawet znecaja nad nimi. Tylko ze w tym momencie przechodzimy na inny poziom - co ma zrobic nauczyciel z problemem przemocy domowej? Moze poinformowac policje, tylko tyle. Za pomoc psychologiczna dla maltretowanego ucznia trzeba placic. Znecajacego sie rodzica nie mozna zgodnie z polskim prawem wyrzucic z domu - czy w takim razie takiego ucznia nalezy umiescic u nauczyciela w domu? Kto zaplaci za pomoc udzielona uczniowi, jesli nie istnieje ogolnopanstwowy system pomocy ofiarom jakiejkolwiek przemocy? Nauczyciel to nie Matka Teresa, pracuje po to, zeby zarobic na zycie. Aptekarzowi nikt jakos nie zarzuca, ze zarabia na chorych, a przeciez najwiecej aptekarze zarabiaja na ludziach smiertelnie chorych, bo ich lekarstwa kosztuja najwiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: dla rodzicow sa wywiadowki 23.05.08, 14:23 celne obserwacje i wnioski .. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: dla rodzicow sa wywiadowki 23.05.08, 14:25 i raz jeszcze czy ty jestes drugi rikol- bo jakos madrzej piszesz ..? Odpowiedz Link Zgłoś
maggie134 Re: dla rodzicow sa wywiadowki 23.05.08, 14:33 Wywiadowki.. taak jasne byla cala... 1 o ktorej poprostu rodzicom nie powiedzialam. Zaden problem - to ja mialam ta informacje przekazac i nikt tego nie sprawdzil. Ot taki polski szczyt zainteresowania. I nie - rodzice zazwyczaj nie wiedza. Rodzicow latwo oszukac, udawac ze sie chodzi do szkolu idac na wagary. Pytam sie GDZIE byla kadra kiedy nie chodzilam na zajecia. Telefonu nie mieli? Problem zadzwonic do rodzicow zapytac czemu dziecko nie chodzi? Oni WIDZA problem maja go na taci i nie robia NIC. Rodzice dowiedzieli sie.. po 8 miesiacach kiedy nadszedl koniec roku i rodzice zareagowali i pomogli. Zadne zrzucanie odpowiedzialnosci na rodzicow nie zmieni faktu ze w godzinach zajec dziecka jest pod opieka szkoly i to SZKOLA jest odpowiedzialna za to co sie z dzieckiem dzieje. Ale szkola polska ma to gdzies. Zrzucanie odpowiedzialnosci na rodzicow i - o zgrozo - na dziecko to typowe zagrania nauczycieli. Jesli dziecko nie pojawia sie w szkole, jesli jego oceny sie nagle pogarszaja SZKOLa ma zasrany obowiazek zainteresowac sie tym a nie rzadac wypisania dziecka bo iam srednia psuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dleifrag Re: dla rodzicow sa wywiadowki 23.05.08, 16:29 > Wywiadowki.. taak jasne byla cala... 1 o ktorej poprostu rodzicom nie > powiedzialam. Zaden problem - to ja mialam ta informacje przekazac i nikt tego > nie sprawdzil. Ot taki polski szczyt zainteresowania. I nie zdziwiło Twoich rodziców że w ciągu roku nie było ani jednej wywiadówki?? Sorry, ale kiepskich masz rodziców, nie zwalaj na innych odpowiedzialności za Twoje wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
maggie134 Re: dla rodzicow sa wywiadowki 23.05.08, 20:08 tak, zawsze najlatwiej obwinic rodzicow. Szkola nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci to ZAWSZE rodzice. Otoz bylam zawsze dobrym uczniem i nie sprawialam problemow. Rodzice nie martwili sie bo udawalam ze wszystko jest w porzadku. I nie, nie dziwilo ich. W ciagu roku byla 1 wywiadowka, bo mojemu wychowawcy nie chcialo sie zorganizowac wiecej. Wystarczylo z zatroskana mina powiedziec dzien pozniej ze "ojoejku zapomnialam wam powiedziec" i zapewnic, ze w szkole wszystko w porzadku. Rodzice moze naiwnie ale ufaja ze jesli cos bedzie nie tak to szkla ich o tym poinformuje. Moim poprostu do glowy nie przyszlo ze NIKT w calej szkole nie raczy zainteresowac sie nieobecnosciami i fatalnymi ocenami ich dziecka. Ale oczywiscie... to wszystko wina rodzicow. Przeciez szkola nie musi.. nic... Odpowiedz Link Zgłoś
mynia4 Re: dla rodzicow sa wywiadowki 23.05.08, 17:58 Ja się nie zgadzam z tą opinią i stwierdzeniami w niej zawartymi. Nikt nie wymaga od nauczycieli, aby byli instytucją charytatywną(chociaż uważam, że wybierając taki zawód, poniekąd się na to godzą). Etat nauczyciela to 20 godzin lekcyjnych, aptekarza ok. 40. Uważam, że osoba będąca nauczycielem powinna poświęcić trochę uwagi(a tym samym czasu) ,ponad te 20 godzin lekcyjnych dla ucznia(abstrahuje od poprawiania sprawdzianów, kartkówek...). Myślę, że z takim założeniem został przyznany w tym zawodzie, taki zakres godzin w pełnym etacie - że nauczyciel jest również obserwatorem, wychowawcą, że poza tymi 20 godzinami spędzonymi na wykładaniu konkretnej wiedzy, ma do spełnienia kilka innych obowiązków wobec ucznia i społeczeństwa - które mu za wykonywanie takiej pracy płaci- jak zainteresowanie się młodym człowiekiem. Poza tym zastanówmy sie na czym polega kryzys szkolnictwa - przecież uczniowie sprawiający problem odchodzą ze szkoły po 3 latach, a problemy pozostają niezmienione od kilku już lat - agresja, brak szacunku, itp. Nasuwa się więc wniosek, że to nie uczniowie są winni za obraz szkoły jaki jest aktualnie prezentowany(przynajmniej nie w 100%), a ci którzy w szkole pozostają niezmiennie przez te kilka lub kilkanaście lat. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 12:45 A jaki jest powod pisania takich prac? Czy chec zwrocenia na siebie uwagi to nie problem? Moze warto poruszyc to z uczniami (chodzby podajac ten przyklad) i bajke o wilku (jak to Jasiu straszyl mieszkancow wsi, ze wilk idzie, chlopi wybiegali z widlami, a wilka nie bylo. Jednak jak wilk naprawde przyszedl, to na wolanie o pomoc nikt nie odpowiedzial.) Nauczyciel chyba jest nie tylko od poprawiania ortografi? Stosunki mlodziezy z rodzicami sa takie jakie sa. Moze sie to nam/pani nie posobac ale to jeszcze nie usprawiedliwia umycia rak jak pojawia sie problem. Ps. Tez ucze Odpowiedz Link Zgłoś
brek444 Jedno wypracowanie i nauczyciela nie ma. 23.05.08, 11:55 Biedny nauczyciel, teraz będzie się musiał tłumaczyć, że nie jest jeleniem, że trenował je, aby zdobywały nagrody sportowe. A te opowieści dorastających dziewczyn...Eh, co się teraz dzieje w szkole. Jedno wypracowanie i nauczyciela nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewomierz Re: Jedno wypracowanie i nauczyciela nie ma. 23.05.08, 12:32 Jedno słowo przedstawicielki tzw. płci pięknej i mężczyzna ugotowany. :-) W takich czasach żyjemy... Odpowiedz Link Zgłoś
mynia4 Re: Jedno wypracowanie i nauczyciela nie ma. 23.05.08, 12:36 brek444 napisał: > Biedny nauczyciel, teraz będzie się musiał tłumaczyć, że nie jest jeleniem, że > trenował je, aby zdobywały nagrody sportowe. A te opowieści dorastających dziew > czyn...Eh, co się teraz dzieje w szkole. Jedno wypracowanie i nauczyciela nie m > a. A ja, 22 letnia dziewczyna, córka 2 nauczycieli, napiszę - to co się dzieje w szkołach nie jest winą jednostronną uczniów, ale również wynika z przyzwolenia i postawy nauczycieli. Uważam, że wiele osób zostających nauczycielami nie zdaje sobie sprawy, że bycie magistrem polonistyki, biologii, historii nie jest wystarczające do tego, by być nauczycielem! Uważam, że nauczycielka języka polskiego zlekceważyła treść pracy, bo traktuje swój zawód instrumentalnie - iść do szkoły, odpracować, wrócić do domu! Według mnie, zawód nauczyciela nie na tym polega. Zabrzmi patetycznie, ale uważam że to misja. Poza tym myślę, że etat nauczyciela wynosi 20h przepracowanych w szkole z tego względu, aby drugie 20h mógł on poświęcić indywidualnie uczniowi, który może tego wymagać. Niestety kandydaci na nauczycieli zapominają o zawartym w tym zawodzie patosie i odpowiedzialności jaka ze sobą niesie. Później z patosem mówi się o ofiarach patologii... Albo i nawet nie - jak widać w zacytowanej wypowiedzi! A'propos - młodzi ludzie rzadko mówią o dotykających je patologiach, bo boją sie właśnie tego, że tak naprawdę ona/on - ofiara, będzie postrzegana jako ona/on - oprawca! Młodzi ludzie mają zbyt mało wiedzy i pewności siebie, aby być pewnym tego, że ona/on jest ofiarą na 100%, a nie winną całego zajścia. Będę obserwować bieg wydarzeń tej sprawy, obawiam się jednak, że utwierdzę się w swoim przekonaniu, które przedstawiłam powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_vader Re: Jedno wypracowanie i nauczyciela nie ma. 23.05.08, 13:44 Zgadzam się z Tobą. Wielu ludzi (niestety również niektórzy nauczyciele) zapomina, że to przysłowiowe 18 godzin to jest jedynie ilość godzin poświęconych na prowadzenie zajęć dydaktycznych i nie oznacza to końca pracy i obowiązków nauczyciela. Ten pozostały czas trzeba wykorzystać na przygotowanie zajęć, sprawdzenie klasówek, ale również pomoc indywidualnym uczniom - wybitnym lub trudnym, chcącym porozmawiać o swoich zainteresowaniach albo o swoich problemach. A często trzeba samemu sprowokować taką rozmowę, bo uczeń nie potrafi się na to zdobyć. I nie jest to łatwe. Plus praca ta nie przynosi raczej satysfakcji materialnej. Tutaj trzeba czerpać satysfakcję z czegoś innego - z sukcesów uczniów, z poprawy ich zachowania, z rozwiązania jakiegoś problemu, a czasami i z mniejszych rzeczy. Myślę jednak, że większość osób, które wybierają na przykład kolegia nauczycielskie z zamiarem pracowania w przyszłości jako nauczyciele, zdają sobie sprawę, z czym to się wiąże. Ale jest niestety wiele osób, które traktują tę pracę jako coś tymczasowego, czemu nie warto poświęcać zbyt wiele energii i czasu. Uważam też, że wiele zależy od szkoły, od dyrekcji, od tego, czy o problemach się rozmawia, czy raczej zamiata się je pod dywan. Są szkoły, które nie kryją swoich problemów, i są takie, w którch nauczyciel może być zwolniony za mówienie głośno o tych problemach. Odpowiedz Link Zgłoś
mawt ta polonistka nie powinna więcej uczyć 23.05.08, 12:15 zero kwalifikacji do zawodu pedagoga, jak można w podobnej sytuacji zachować się tak głupio!? ale... nawet jak jej podziękują w tej szkole, to się pewnie gdzie indziej zahaczy, w tym zawodzie jest niestety ogromne przyzwolenie na bylejakość... a jak coś się złego dzieje, to winna oczywiście wyłącznie "ta dzisiejsza młodzież"... Odpowiedz Link Zgłoś
tgal Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 12:19 hetmanwiechu napisał: > typowo polska znieczulica. ale do kosciolka sie chodzi, wiec swieci > wszyscy Oczywiście wg hetmanwiechu znieczulica jest typowa wyłącznie dla Polaków. A poza tym w artykule nie było nic o tym kto chodzi do kościółka, a kto nie. W sumie każda okazja do wynurzeń typu: Polacy i Kościół są "be" jest dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burzuj Pan Kącki zapoznał się z materiałem dowodowym... 23.05.08, 12:25 i wydał wyrok... Czy dziennikarzy GW nie obowiązuje przypadkiem etyka zawodowa? Żenujące... Odpowiedz Link Zgłoś
jdmisiunio teraz żadna mamcia nie wypuści córci spod spódnicy 23.05.08, 12:34 ..synalka pewnie też.. bo mu krzywdę zrobią w tej sekcji badmintona.. kapcanieje nam młodzież.. rodzice zamiast wprowadzić kontrolę-tolerują siedzenie dzieci przed PCtem, bo to bezpieczniejsze ..i rosną potem takie kanapowe cudaki, jak Niesiołowski, Suski. Karski czy Kaczyńscy.. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodarek A gdzie była mamusia !!?? Na wczasach? 23.05.08, 12:40 Wysyła dziecko gdzieś w miasto i nie interesuje się, czy córka nie ma jakichś problemów? Tylko szkoła winna? Mamuśku, więcej zainteresowania dla soich dzieci. Jeśli nie powiedziała Ci o swoich dramatach, to znaczy że uznała iż masz to gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman kolejny nauczyciel który nie rozumie co czyta 23.05.08, 15:12 przeczytaj baranie tekst to zauważysz że mamusia si ę zainteresowała, za to cialo pedagogiczne czyta tekst o praktykach pedofilskich i nie interesuje jej skąd taki pomysł u czternastolatki na wypracowanie czy to jest nauczycielka czy raczej urzędniczka oświatowa której nic nie interesuje i która wszystko olewa ciekawe jak długo ten szkodnik będzie jeszcze pracował w oświacie Odpowiedz Link Zgłoś
2_x_duck Re: kolejny nauczyciel który nie rozumie co czyta 23.05.08, 15:54 > przeczytaj baranie tekst to zauważysz że mamusia si ę zainteresowała, za to > cialo pedagogiczne czyta tekst o praktykach pedofilskich i nie interesuje jej > skąd taki pomysł u czternastolatki na wypracowanie > czy to jest nauczycielka czy raczej urzędniczka oświatowa której nic nie > interesuje i która wszystko olewa > ciekawe jak długo ten szkodnik będzie jeszcze pracował w oświa Ta, jak ona napisala tylko ze ja trener gnoi i nic wiecej. Nie pisala ze ja molestuje! A jak jestes taki uswiadomiony to szkoda ze nie wiesz, ze dziewczyny pisza czxesto rozne bzdety. Trener to pies, ale to nie byla wina polonistki Odpowiedz Link Zgłoś
zeneczek zanim zaczniesz obrażać innych 23.05.08, 17:09 sam przeczytaj uważnie artykuł. To nie jest normalne, że matka nie dowiedziała się o problemie od córki, tylko z wypracowania, z zewnątrz. Problem trwał od dłuższego czasu, a matka o niczym nie wiedziała. Zatem w relacjach córka-matka jest coś nie tak. A nauczycielka też pokpiła sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
irycki Re: zanim zaczniesz obrażać innych 24.05.08, 23:45 Czytam te wpisy i oczom nie wierzę. Co za pojeby. Pracowałem w gimnazjum przez dwa lata i napatrzyłem się na takie postawy. Zero refleksji, nieograniczona inwencja jeśli chodzi o usprawiedliwienie swojej bierności i nieróbstwa. Te nędzne grosze które zarabiają „nauczyciele” to i tak za dużo w stosunku do tego co robią. Większość z nich ma w dupie uczniów i ich problemy. I broń boże wychylić się. Za to gęba pełna frazesów o wychowaniu, autorytecie. W cywilizowanych krajach rada rodziców wywaliła by ich na zbity pysk. Ale nie w Polsce… . Przepaść cywilizacyjna nie pozwala im zrozumieć, że w molestowaniu nie chodzi o seks ale o władzę i upokorzenie drugiego człowieka. Widziałem to na własne oczy. Widziałem trenerów poklepujących po pupach 13-15 latki (wychowawcze klapsy za niesubordynację). Widziałem sprzątaczki „pilnujące porządku” pod prysznicami w czasie kąpieli nastoletnich chłopców. Dyrektor gimnazjum nie był tym zainteresowany. W ogóle nikt w tym kraju nie jest zainteresowany łamaniem podstawowych praw dzieci do intymności, nietykalności, godności osobistej. (służę szczegółami, gdyby zainteresował się tym jakiś prokurator, ale wątpię). Efekty są widoczne. Toż te dzieci widzą, że są tylko kłopotliwym dodatkiem do pensum, do budynku wynajmowanego na wesela i chrzciny. W ogóle szkoła to byłoby fajne miejsce, gdyby nie te bachory. Rzygać mi się chce, „pedagodzy”. Owoce zbierzemy wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: zanim zaczniesz 25.05.08, 08:44 wysłuchaj i drugiej strony . Nie widziałeś zniszczeń wandalizmu dokonanego w szkole przez uczniów , kosza na głowie nauczyciela ? Owszem sam rzeczywiście wysłuchiwałem mnóstwo " frazesów " a wszystko sprowadza się do tego by dyrekcja dobrze wypadła ; stąd naciski na stopnie , na promocje , na tuszowanie bójek i innych wpadek .byle na zewnątrz nie wychodziło . Tu apel o lepsze wyniki na egzaminie gimnazjalnym a tam promowanie ucznia po niezdanym egzaminie poprawkowym ( nie róbmy mu krzywdy - taka argumentacja ) . Potem taki dureń siedzi , nic nie robi , nie , nie robi - rzuca w nauczyciela czymkolwiek , gada przez komórę itp itp . No tak z nudów - no i jest promowany i ma kolejnych naśladowców . Odpowiedz Link Zgłoś
irycki Re: zanim zaczniesz 25.05.08, 11:16 I znów ta sama śpiewka o trudnej, rozwydrzonej młodzieży. Ale w tym wypadku nie chodzi o spór nauczyciel-łobuz, ale o dręczenie ambitnej dziewczyny. Jasna sprawa, że mogła przestać chodzić na treningi. Jest tyle barów i dyskotek w mieście. A została potraktowana jak śmieć. I inne również. I nikt nie kiwnął palcem w ich obronie. Tym dzieciom łatwo wmówić, że takie są zasady, że trzeba się podporządkować, że dyscyplina itp. Ale to nie ten przypadek. Tu dręczono te, które były aktywne, chciały się rozwijać. Nie ma ich w szkołach zbyt wiele. I będzie coraz mniej przy takim podejściu. Zapomniał tez ktoś, że w szkolnym sporcie to nie wynik i medale są najważniejsze. Porównywanie tego socjopaty do Wagnera i metod stosowanych w treningu drużyny olimpijskiej jest po prostu śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
madlenplattek Re: A gdzie była mamusia !!?? Na wczasach? 23.05.08, 17:33 "Teresa Z., matka jednej z uczennic, martwiła się, że jej córka wraca z treningów siatkówki coraz bardziej rozbita i zamknięta w sobie. Kilka razy pytała, co się stało. Dziewczynka milczała." To cytat dla ciebie. Bo wiem ze nie przeczytales. Ty glupku wioskowy... Odpowiedz Link Zgłoś
zeneczek Re: A gdzie była mamusia !!?? Na wczasach? 23.05.08, 21:18 A to cytat dla ciebie, bo całego artykułu nie czytałeś: Małgorzata K. nie miała pojęcia o tym wypracowaniu. Dopiero w maju udało jej się zdobyć kopię ze szkoły: - Rzeczywiście zostało napisane pół roku temu Głupku wioskowo/miastowy Odpowiedz Link Zgłoś
melissa20 Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 23.05.08, 12:45 Moje dziecko,które jest w 5klasie podstawówki napisało podobne wypracowanie-choć o mniej drastycznej treści-i otrzymało trójkę z dopiskiem polonistki,że nie wolno mu jest oczerniać pedagoga..Rozmawiałam z innymi dziećmi,ktore skarżyły się,ze pan od wf-u wyśmiewa,poniża,nie respektuje zwolnień z niektórych ćwiczeń wystawionych przez lekarza..W trakcie rozmowy z dyrekcją usłyszałam,że naszym dzieciom potrzebna jest dyscyplina i ona takie metody docenia.Ostatecznie większość dzieci(moje również)które mógł zwolnić lekarz-takie zwolnienia zaniosło.Nie jest to dobre rozwiązanie,ale znęcanie się i przemoc psychiczną jest niestety trudno udowodnić..Opowiadania dzieci traktowane są jak jakieś wymysły.To straszne,ale uważam że takich przypadków jest naprawdę mnóstwo.. Odpowiedz Link Zgłoś
ricardofalchini Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 23.05.08, 12:56 To samo i brak nadzoru pedagogicznego dzieje sie w SP 10 w Zielonej Górze . A pan dyrektor G . jest Odpowiedz Link Zgłoś
apache5 Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 23.05.08, 13:00 Nauczycielka-polonistka "bez komentarza" , dyrekcja "to sprawa nauczycielki", wychowawczyni ?. Minęło pół roku i nic. To za co pobory, strajku o podwyżki się chce? Do ... z taką szkołą. Odpowiedz Link Zgłoś
stara-panna Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 24.05.08, 07:27 apache5 napisał: > Nauczycielka-polonistka "bez komentarza" , dyrekcja "to sprawa nauczycielki", > wychowawczyni ?. Minęło pół roku i nic. To za co pobory, strajku o podwyżki się > chce? Do ... z taką szkołą. najlepiej niech nauczyciel zaniecha prowadzenia lekcji i realizowania programu i zajmie się opieką i wychowywaniem dzieci, bo przeciez rodzić jak wysyła do szkoły to już go nic nie obchodzi, teraz niech pani nauczycielka zajmie się rozwiązywaniem ich problemów i odróżnianiem tych rzeczywistych od tych zmyślonych... a że ma klasę 30 osobową i nawet gdyby tak chciała zrobić to wyjdzie po 1,5 minuty na pochylenie się nad każdym dzieckiem to przecież nie szkodzi - nauczyciel w 1,5 minuty powinien wychwyćić problem, którego rodzić obcujący z dzieckiem dzień w dzień po kilkanaście godzin na dobę nie dostrzega! a jak nauczciel nie zauważy, to rodzić ma prawo przyjść i "zabić", bo nauczyciel ma obowiązek, bo przecież mu płacą, bo jest po odpowiednich studiach i jeśli chce się nazywać pedagogiem to "musi" W takim razie niechmi ktoś powie jakie kwalifikacje ma ta pani do bycia matką, skoro nic nie widziała, nic nie słyszała? Rozłożyła swego czasu nogi, a za resztę niech biorą odpowiedzialność inni... Odpowiedz Link Zgłoś
zorker2 Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 24.05.08, 08:30 Mam nadzieję, że ta wypowiedź to sarkazm....... Ale z kolei stawianie sprawy w ten sposób to już wg mnie gruba przesada - bo to niby rodzice źli a szkoła i nauczyciele to ci biedni i dobrzy!!??!!?? Nie ma określonej jasno winy za podobną sytuację dla jednej ze stron. Dzieciak w szkole to inny człowiek niż dzieciak w domu!!!!!! A nauczyciel nie poświeca danemu uczniowi 1,5 minuty!!!!!!!!!!! On z nim pracuje przez parę lat!!!!!!!!!!!!! I proponuję abyś przeczytała wywiad z matkami tych dziewczyn - wychodzi na to, że nie tylko ich córki były pod presją psychiczną pana trenera....... Swoją drogą - niezły z niego kombinator aby tak "zbałamucić" wszystkich wokół siebie, zrobił to tak dobrze, że nikt także teraz nic mu nie zarzuca, zaś każdy czepia się szkoły, koleżanek czy rodziców... A przecież to ON się nad nimi znęcał, molestował, wywierał presję psychiczną, znieważał je i niszczył ich psychikę.... Odpowiedz Link Zgłoś
rozamunda2 Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 23.05.08, 13:08 Już dawno skończyłam szkoły i stwierdzam że są najbardziej restrykcyjne na świecie,ja przez taką szkołę nie zrealizowałam swoich marzeń ale myślałam że wraz z komunizmem skończyło się prześladowaniem uczniów i ich ośmieszanie na lekcji[szkoła była przeważnie siedliskiem frustratów i nieudaczników,którzy odbijali to sobie na uczniach]. Nauczyciele chcą nadzwyczajnych przywileji i szacunku,to oni są winnii że gwałt się gwałtem odciska.W Ameryce nauczycielka jest miła i wyrozumiała podobno inna nie może być... Odpowiedz Link Zgłoś
mordaprostaczek Madalińska, odpuść sobie szkołę 23.05.08, 13:37 pedagogiem to ty nie jesteś, po prostu żenua. w zasadzie tobie też powinni postawić zarzuty prokuratorskie. to, że smiesz i masz uprawnienia do przygotowywania do egzaminu dojrzałości to jakaś groteska, bo sama sie nie spisałaś. nie bede pisał kto ty jesteś, bo i tak nie umiesz odróżnić reala od fikcji. żenua. Odpowiedz Link Zgłoś
b_e_l_f_e_r Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery.. 23.05.08, 13:38 po strajkach nauczycieli zainteresowanie sprawami szkoły zniknie, jak zwykle. Przykre to. Odpowiedz Link Zgłoś
silela Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 14:19 Tu nie chodzi o szkołę, tylko o bycie człowiekiem, coś mi się wydaje. Absolutnie nie zgadzam się na pracę w kombinacie. Dzieci to nie kiełbasa, nie masowa produkcja, a żywi ludzie, którzy - popamiętają! Jako nauczyciele zbieramy żniwo tego, co przeżywali rodzice naszych uczniów. Nie jesteśmy traktowani ze strachem i respektem, a jakoś pracować, nauczyć musimy. I wychować też, czy to się komuś podoba, czy nie. Na szacunek trzeba zasłużyć, jak wszędzie. A nie uważać, że jak coś wyszło na wierzch, to tylko dlatego, że strajk. Naprawdę, ten wątek jest po prostu ogłupiający, a to zaślepienie nauczycieli, broniących innych nauczycieli, po to, żeby bronić siebie... A w pracy obrabianie d... innym, że ten źle uczy, a ten się podlizuje, a ten nie strajkuje, a tamten na dwóch etatach i jeszcze mu źle. Ale szacunek musi być obowiązkowy i kwiatek od klasy na koniec roku co najmniej. Żenada! Nie wolno tak: etyka zawodowa jakaś jest. Nie wolno chronić złych ludzi tylko dlatego, że ktoś ich w szkole zatrudnił!@!!! Odpowiedz Link Zgłoś
2_x_duck Re: Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na czte 23.05.08, 16:02 > Ale szacunek musi być obowiązkowy i kwiatek od klasy na koniec roku co najmniej Tak musi, nawet ja to wiem. Fajnie jak sie nauczyciel interesuje ale taki wpierprzajacysie we wszystko tez jest zly! Odpowiedz Link Zgłoś