Dodaj do ulubionych

Rosja znów straszy Ukrainę

16.06.08, 10:15
"Dla nich, jak twierdzą, jest to miasto rosyjskiej sławy wojennej
wsławione bojami w czasie wojny krymskiej w XIX w. i w czasie II
wojny światowej."

Dla porządku warto dodać, że oba razy Sewastopol obronić sie nie
zdołał.
Pzdr
Obserwuj wątek
    • jk2007 Sewastopol - miasto rosyjskiej slawy wojennej! 16.06.08, 10:37
      zas Warszawa - miasto polskiej hanby wojennej
      • laska_dorna Warszawa 1920 -Polacy powstrzymali sowiecką zarazę 16.06.08, 11:21
        Krasnaja armija dostała po łapkach i spieprzała na syberyjskie
        tundry. Gdyby Polacy przegrali, Europa byłaby czerwona i dziś nie
        wiedzielibyśmy co to jest telewizor, czy pralka, o internecie nie
        wspominając. A Sewastopol? Kto o nim słyszał? Chyba tylko kilku
        historyków pasjonatów
        • jk2007 Re: Warszawa 1920 -Polacy powstrzymali sowiecką z 16.06.08, 11:33
          laska_dorna napisała:


          A Sewastopol? Kto o nim słyszał? Chyba tylko kilku
          > historyków pasjonatów

          nie tylko, po Wojnie Krymskiej nosimy kardigany i reglany
          • jk2007 i czapke balaklawa 16.06.08, 11:37
            • pimpus18 ... i Dianę i Dodiego. He, he 16.06.08, 12:42

    • borrka Slawy wojennej nie ubedzie od wprowadzenia wiz. 16.06.08, 10:50
      Co do turystyki - malo wymagajacy turysci z Rosji obnizaja jedynie poziom uslug na Krymie.
      Tam nie przyjezdza elita finansowa z Moskwy, lecz raczej Wania z Tambowa.
      Otwarcie istotnie pieknego Krymu na turystyczne inwestycje Zachodu, byloby olbrzymia szansa dla regionu.
      • hohlik3 Re: Slawy wojennej nie ubedzie od wprowadzenia wi 16.06.08, 12:41
        wczesniej po jego powrocie do prawowitych granic, Ukraina to sztuczne panstwo i szerzacy sie balagan, zadne wieksze inwestycje tam nie wejda
      • pimpus18 Zachód może (czy nie) inwestować na Haiti 16.06.08, 12:44
        Czemu nie zaprosić Haiti do NATO?

        Borcia, Ty może wiesz?
        • kapitan.kirk Re: Zachód może (czy nie) inwestować na Haiti 16.06.08, 12:55
          Ja wiem - bo władze Haiti o to nie poprosiły ani nic nie wiadomo o
          tym, by w przyszłości zamierzały.
          Pzdr
          • pimpus18 Jak te władze zawsze wiedzą: O co prosić 16.06.08, 13:09
            Ty naprawdę myślisz, że one kiedyś o to poproszą?

            Demokrację, wolny rynek i dużo słońca już mają.
            • kapitan.kirk Re: Jak te władze zawsze wiedzą: O co prosić 16.06.08, 13:16
              pimpus18 napisał:

              > Ty naprawdę myślisz, że one kiedyś o to poproszą?

              Mylę, że nie, bo nie mają po co - ale to przecież Ty sam spytałeś?
              Pzdr
              • pimpus18 Czyli mają akurat tyle powodów co Ukraińcy. 16.06.08, 13:25
                Ale trochę cywilizacji i dobrobytu by im nie zaszkodziło
      • zojek2 Re: Slawy wojennej nie ubedzie od wprowadzenia wi 16.06.08, 17:28
        na Krym przyjeżdża coraz więcej turystów z Zachodu, przy tym
        odwiedzają oni raczej wewnętrzną część półwyspu, woląc nie zaglądać
        na wybrzeże zatłoczone przez hałaśliwych Rosjan.

        pan Redaktor chyba od dluzszego czasu nie byl ani na Krymu -
        którego "czesc wewnetrzna" stanowi rowninna step kolo Simferopolu,
        gdzie nie ma absolutnie nic do zobaczenia - ani na polskim Baltyku,
        gdzie o halasujacych turystach tech moga swoje opowiadac.
    • jk2007 Odessa tez rosyjskie miasto! 16.06.08, 10:58
      Ukraincy powinny byc bardza wdzieczny Rosji za obrone przed Turkami
      • kapitan.kirk Re: Odessa tez rosyjskie miasto! 16.06.08, 11:05
        Co zrobić, kiedy te głupie hahły jakoś nijak nie mogą docenieć, że
        Rosja podbiła ich z dobrego serca, żeby ochronić ich przed Turcją :-
        DDD
        • jk2007 Re: Odessa tez rosyjskie miasto! 16.06.08, 11:11
          kapitan.kirk napisał:

          > Co zrobić, kiedy te głupie hahły jakoś nijak nie mogą docenieć,
          że
          > Rosja podbiła ich z dobrego serca, żeby ochronić ich przed
          Turcją :-

          wlasnie Polska juz byla slaba i nikczemna, a potega Rosji rosla.
        • hohlik3 Re: Odessa tez rosyjskie miasto! 16.06.08, 12:42
          hahly to tylko wytwor zaboru galicyjskiego i jak chca to beda mieli swoje panstwo
    • eva15 Kłamstwo o tatarskim Krymie 16.06.08, 11:49
      "Przeciwko pomnikowi protestowali mieszkający tu Ukraińcy i Tatarzy
      krymscy - rdzenni mieszkańcy półwyspu. Według nich caryca bezprawnie
      okupowała ich ziemię, a potem siłą wygnała z niej większą cześć
      mieszkańców(...)"
      ______________

      Kolejne mieszanie w słabych główkach czytających GW. Tatarzy napadli
      na Krym w XIII w. Krym, który należał do książąt ruskich (!),
      konkretnie wielkiego księcia Włodzimierza (z rodu Rurykowiczów
      późniejszych carów Rosji). Długo się złodzieje zdobyczą nie
      nacieszyli, bo już w 1475 r. Krym popadł pod władanie tureckie -
      chanowie krymscy stali się wasalami Turcji. Rosja odzyskała po 300
      latach Krym z powrotem.
      Jeśli Krym jest tatarski, to Polska należy do Szwecji, która na nią
      najechała, albo tym bardziej do Prus (dziś eks-NRD), Rosji i
      Austrii - w końcu państwa te długo nad Polską panowały. Dłużej niż
      chanowie krymscy (samodzielnie, suwerennie) nad Krymem.



      • kapitan.kirk Wielkie tu materyi pomieszanie... 16.06.08, 12:12
        eva15 napisała:

        > Tatarzy napadli
        > na Krym w XIII w. Krym, który należał do książąt ruskich (!),
        > konkretnie wielkiego księcia Włodzimierza (z rodu Rurykowiczów
        > późniejszych carów Rosji).

        Rurykowicze napadli na Krym (zamieszkały wcześniej przez Połowców i
        Pieczyngów, a jeszcze wcześniej przez jeszcze kogo innego) nie tak
        znowu o wiele wcześniej, bo w II połowie X w. Btw. Włodzimierz nie
        był władcą Rosji, ale Rusi Kijowskiej, a więc właśnie protoplastki
        dzisiejszej Ukrainy :-D Podłączanie sie Rosji pod historię Rusi
        Kijowskiej jest tego samego gatunku, co podłączanie się
        niegdysiejszych władców PRL pod Łużyczan, Obodrytów czy Pomorzan
        i "staropiastowskie" uzasadnienie w ten sposób nabytków
        terytorialnych po 1945 :-D

        > Długo się złodzieje zdobyczą nie
        > nacieszyli, bo już w 1475 r. Krym popadł pod władanie tureckie -
        > chanowie krymscy stali się wasalami Turcji. Rosja odzyskała po 300
        > latach Krym z powrotem.

        Rosja nigdy Krymu nie odzyskiwała, bo Rosji w XIII wieku jeszcze nie
        było. Jeśli zaś przyjąć interwał między utratą Krymu przez książąt
        ruskich a podbojem go przez Katarzynę Wielką, to nijak nie chce
        wyjść mniej niz 500 lat.

        > Jeśli Krym jest tatarski, to Polska należy do Szwecji, która na
        nią
        > najechała, albo tym bardziej do Prus (dziś eks-NRD), Rosji i
        > Austrii - w końcu państwa te długo nad Polską panowały. Dłużej niż
        > chanowie krymscy (samodzielnie, suwerennie) nad Krymem.

        Krym nie jest tatarski - ale był. A cała sprawa z pomnikiem carycy
        niechcący pokazała coś, czego propagandyści rosyjscy w pośpiechu
        chyba nie zauważyli: otóż demokracja na Ukrainie jest już na tyle
        rozwinięta, że jeżeli w jakimś mieście chcą komuś postawić pomnik,
        to władza polityczna nie może tego zakazać, choćby kłócił się on z
        polityką historyczną państwa. A teraz wyobraźmy sobie, że np. w
        Smoleńsku ktoś chciałby wystawić pomnik Jagiellonów - królów Polski
        i Wielkich Książąt Litewskich, albo żeby w Kazaniu Tatarzy zechcieli
        wystawić pomnik obrońcom chanatu przed Iwanem Groźnym...

        Pzdr
        • pimpus18 Kapitanie, w Pomrocznej nie można nawet postawić 16.06.08, 12:30
          od lat pomnika ofiarom Rzezi Wołyńskiej.

          Miarkuj się trochę w tym bzdurzeniu.
          • borrka Drogi Pimpusiu. 16.06.08, 12:32
            Jakie to rozczulajace, ze najwiekszymi oredownikami sprawy polskiej na Ukrainie, sa etatowi pracownicy FSB.
            • pimpus18 Borcia, myślisz może że walnięte barany 16.06.08, 12:39
              są bardziej kompetentne?

              Nie pisałem Ci już kiedyś, że ja nie z FSB?
        • eva15 Wielkie tu materyi pomieszanie. No właśnie! 16.06.08, 12:31
          Wkładasz mi w usta coś czego nie powiedziałam i sa,m ze sobą o tym
          dyskuttujesz- Gdzie ja piszę, że Włodzimierz byą władcą Rosji? No
          gdzie? Piszę o nim jako o księciu ruskim - a to prawda. Jego ród
          dawał później carów Rosji - to też prawda.
          Skoro jego ród dawał później władców Rosji, to można powiedzieć (na
          skróty), że Rosja Krym później o TURKOW odzyskała. Owe 500 lat, na
          które Bóg raczy wiedzieć po co się powołujesz, nie było okresem
          suwerennego panowania tatatrów na Krymie - a o tym jest rozmowa.

          Eeech, umiejętność dyskusji na temat to wyższa szkoła jazdy.

          Głupstwa też pleciesz o rzekomej "demokratyczności" rządu
          ukraińskiego. Despota Juszczenko chętnie, by pomnika zabronił ale
          guzik może. Warunkiem przynależności Krymu do Ukrainy jest zgodnie z
          traktatem daleko posunięta autonomia Krymu. Kijów NIE MA prawa
          wtrącić się w to, a bardzo by chciał...
          • kapitan.kirk Re: Wielkie tu materyi pomieszanie. No właśnie! 16.06.08, 12:53
            eva15 napisała:

            > Wkładasz mi w usta coś czego nie powiedziałam i sa,m ze sobą o tym
            > dyskuttujesz-

            Nie zwykłem niczego wkładać nikomu w usta bez wyraźnej zgody, a już
            na pewno nie niewiastom.

            > Gdzie ja piszę, że Włodzimierz byą władcą Rosji? No
            > gdzie? Piszę o nim jako o księciu ruskim - a to prawda. Jego ród
            > dawał później carów Rosji - to też prawda.
            > Skoro jego ród dawał później władców Rosji, to można powiedzieć
            (na
            > skróty), że Rosja Krym później o TURKOW odzyskała.

            Ni cholery nie można tak powiedzieć. Królem Polski był ongiś Ludwik
            Andegaweński - Wegier z dynastii francuskiej, a nastepnie jego córka
            Jadwiga. Czy w związku z tym gdyby Sarko - z pochodzenia wszak
            Węgier - postanowił najechać np. na Litwę, to byłoby
            jej "odzyskiwaniem dla Francji"? Przodkowie G.W. Busha pochodzili z
            Holandii, a królami Wielkiej Brytanii byli władcy z dynastii
            Orańskiej. Czy to znaczy, że gdyby prezydent USA rozkazał teraz
            najechać np. na Szkocję, byłoby to jej "odzyskiwaniem"?
            Pokrewieństwa między Katarzyną a Rurykiem, Kijowem a Moskwą i Krymem
            itp. nie są wcale bliższe niż w tych przykładach; chyba że w
            wypocinach kremlowskich propagandystów.

            > Owe 500 lat, na
            > które Bóg raczy wiedzieć po co się powołujesz, nie było okresem
            > suwerennego panowania tatatrów na Krymie - a o tym jest rozmowa.

            Raczyłaś napisać zdanie: "Rosja odzyskała po 300 latach Krym z
            powrotem." Być może to jakiś skrót myślowy, tyle że nie mający
            żadnego sensu nawet po rozwinięciu - bo ani nie "odzyskała", ani
            nie "po 300 latach".

            > Eeech, umiejętność dyskusji na temat to wyższa szkoła jazdy.

            To prawda i boleję nad tym.

            > Głupstwa też pleciesz o rzekomej "demokratyczności" rządu
            > ukraińskiego. Despota Juszczenko chętnie, by pomnika zabronił ale
            > guzik może.

            Mam wrażenie, że właśnie to napisałem...?

            > Warunkiem przynależności Krymu do Ukrainy jest zgodnie z
            > traktatem daleko posunięta autonomia Krymu. Kijów NIE MA prawa
            > wtrącić się w to, a bardzo by chciał...

            Krym jest częścią państwa ukraińkiego i nie przynależy do niego na
            żadnych "warunkach", w przypadku ewentualnego złamania których ktoś
            (kto?) mógłby go Ukrainie zabrać.

            Pzdr
            • borrka "Odzyskac z powrotem" 16.06.08, 12:57
              Rosja odzyskała po 300 latach Krym z
              powrotem.
              Krasata.
            • eva15 Mało samoistna Ukraina 16.06.08, 13:38
              Co ty porównujesz? Między Włodzimierzem, Rurykowiczami, caratem i
              Rosją była ciągłość linii dynastycznej i ciągłość tego co później
              nazwiemy państwowością. W przypadku Ludwika i Jadwigi była zachowana
              przynajmniej ciągłość państwowości (oboje rządzili Polską, rody
              rządzące często były międzynarodowe). Sarko natomiast jest zlepkiem
              żydowsko-grecko-węgierskim. Jaka tu ciągłość jakiejkolwiek
              linii/pochodzenia francuskiego i jaka ciągłość (przynależności do)
              państwowości w przypadku działalności jego "rodu"?


              > Raczyłaś napisać zdanie: "Rosja odzyskała po 300 latach Krym z
              > powrotem.

              Miałam na myśli 300 circa lat tureckich rządów a Krymie. Rosja od
              Turków odzyskała Krym z powrotem.


              > > Despota Juszczenko chętnie, by pomnika zabronił ale
              > > guzik może.

              > Mam wrażenie, że właśnie to napisałem...?

              Nie, sabsolutnie nie. Ty przypisałeś zgodę Kijowa na
              pomnik "demokratyzacji" Ukrainy, a to tylko zwykły MUS, przymus
              prawny, wbrew woli Juszczenki, który by chętnie pomnika zabronił.

              > Krym jest częścią państwa ukraińkiego i nie przynależy do niego na
              > żadnych "warunkach", w przypadku ewentualnego złamania których
              >ktoś (kto?) mógłby go Ukrainie zabrać.

              Znów się mylisz, owszem warunki są. Przynależność Krymu do Ukrainy
              i jego daleko idącą autonomię regulują traktaty z połowy lat 90.
              Warunkiem zupełnie podstawowym jest daleko idąca autonomia Krymu
              (włącznie z własnym godłem). Złamanie prawa autonomii oznaczać może
              odłączenie się Krymu.

              Dlaczego pytasz, kto "miałby go Ukrainie zabrać"? Skąd takie
              pytanie, czyżby freudowsaki błąd? Widać podświadomie czujesz, że
              Ukraina skłóca się coraz bardziej z Rosją i od niej oddala/oddziela
              wcale nie dobrowolnie, lecz bo ją "zabrano", zawłaszczono nią i
              teraz boisz się, że tą samą metodą oderwie się Krym od niej, tyle,
              że "zaborcy" będą inni. Najwyraźniej nie wierzysz w samoistne
              decyzje i w zdolność do samododzielnego istnienia Ukrainy i jej
              poszczególnych części i możesz mieć w tym rację.

              • kapitan.kirk Re: Mało samoistna Ukraina 16.06.08, 18:32
                eva15 napisała:

                > Co ty porównujesz? Między Włodzimierzem, Rurykowiczami, caratem i
                > Rosją była ciągłość linii dynastycznej i ciągłość tego co później
                > nazwiemy państwowością.

                Między Włodzimierzem a caratem istotnie była ciągłość dynastyczna,
                ale nie doczekała ona Katarzyny Wielkiej, bo skończyła się prawie
                dwa wieki wcześniej. Między Rosją w postaci XVIII-wiecznej a Rusią
                Kijowską nie było też prostej ciągłości państwowej - na tej samej
                zasadzie jak nie było ciągłości państwowej między np. Prusami
                Książęcymi a cesarstwem Karola Wielkiego, czy między dzisiejszą
                Litwą a Polską Mieszka I. "Historyczne prawa" Rosji do Krymu w XVIII
                wieku były mniej więcej tyle warte, co historyczne prawa Hiszpanów
                do Budapesztu - gdyby Madryt zechciał kiedyś wysnuć rozumowanie, że
                Juan Carlos Burbon jest spowinowacony z poprzednią dynastią
                Habsburgów pochodzenia austriackiego, panującą ongiś także na
                Węgrzech.

                > Miałam na myśli 300 circa lat tureckich rządów a Krymie. Rosja od
                > Turków odzyskała Krym z powrotem.

                No i gadaj tu dziadu do oleodruku ;-)

                > Nie, sabsolutnie nie. Ty przypisałeś zgodę Kijowa na
                > pomnik "demokratyzacji" Ukrainy, a to tylko zwykły MUS, przymus
                > prawny, wbrew woli Juszczenki, który by chętnie pomnika zabronił.

                A czymże jest przymus prawny ograniczający wszechwładzę prezydenta,
                jak nie wynikiem demokracji własnie...?

                > Znów się mylisz, owszem warunki są. Przynależność Krymu do
                Ukrainy
                > i jego daleko idącą autonomię regulują traktaty z połowy lat 90.
                > Warunkiem zupełnie podstawowym jest daleko idąca autonomia Krymu
                > (włącznie z własnym godłem). Złamanie prawa autonomii oznaczać
                może
                > odłączenie się Krymu.

                Nic podobnego. Konstytucja Ukrainy pod żadnym warunkiem nie
                dopuszcza secesji żadnej części państwa, w tym także Autonomicznej
                Republiki Krymu. Konstytucja ARK i jej prawa są przy tym aktami
                podrzędnymi wobec prawa ogólnoukraińskiego, a ewentualne
                sprzeczności rozstrzyga Sąd Konstytucyjny w Kijowie na wniosek
                prezydenta Ukrainy.

                > Dlaczego pytasz, kto "miałby go Ukrainie zabrać"? Skąd takie
                > pytanie, czyżby freudowsaki błąd? Widać podświadomie czujesz, że
                > Ukraina skłóca się coraz bardziej z Rosją i od niej
                oddala/oddziela
                > wcale nie dobrowolnie, lecz bo ją "zabrano", zawłaszczono nią i
                > teraz boisz się, że tą samą metodą oderwie się Krym od niej, tyle,
                > że "zaborcy" będą inni. Najwyraźniej nie wierzysz w samoistne
                > decyzje i w zdolność do samododzielnego istnienia Ukrainy i jej
                > poszczególnych części i możesz mieć w tym rację.

                Bóg zapłać za tę psychoanalizę, jeśli była ze szczerego serca. A o
                Ukrainę się nie boję; da sobie - jak sądzę - radę beze mnie i z
                Krymem, i z innymi sprawami; wystarczy przesadnie nie przeszkdzać.

                Pzdr
                • eva15 Re: Mało samoistna Ukraina 16.06.08, 19:31

                  Znów strasznie pleciesz, a jua nie mam czasu, by to wszystko
                  poprawiać. Krótko:

                  To nie "demokratyczny" Juszczenko nadał w ramach swej rozbuchanej
                  demokracji autonomię Krymowi, lecz jego poprzednicy, ci całkiem
                  niedemokratyczni ponoć Kuczma i spółka. Zrobili to zresztą pod
                  przymusem zamieszek a nie z miłości do demokracji. Juszczenko dziś
                  robi wszystko, żeby tą autonomię ograniczyć, zaczął od wymiany
                  urzędników państwowych. Więc przestań pleść z uporem, że autonomia
                  Krymu jest dowodem na demokratyczne rządy Kijowa.
                  • kapitan.kirk Re: Mało samoistna Ukraina 16.06.08, 20:03
                    Jeśli zatem poszanowanie dla kompromisowego prawa - zwłaszcza w
                    sytuacji, gdy nie samemu się je uchwaliło i osobiście uważa się je
                    za przymusowe oraz złe - nie jest dowodem na poszanowanie
                    demokracji, to co na bogów, nim jest??? Obawiam się, że trochę się
                    zaplątałaś w argumenty i ze wszystkich sił wspierasz moją tezę...

                    Pzdr
            • zojek2 Re: Wielkie tu materyi pomieszanie. No właśnie! 16.06.08, 17:34
              Pokrewieństwa między Katarzyną a Rurykiem, Kijowem a Moskwą i Krymem
              itp. nie są wcale bliższe niż w tych przykładach; chyba że w
              wypocinach kremlowskich propagandystów.

              O zadnym pokrewienstwie pomiedzy Rurykovicami a Katarzyna eva15 i
              nie mowila. Przeciez faktycznie pomiedzy Rurykovicami i okresem
              Romanowych byl okres "smuty", gdzie i Polska nieskutecznie co prawda
              usilowala rozciagnac swoje wladanie do Moskwy.
              Natomiast co do Katarzyny, to ona nawet byla Niemka, co na
              owczesnego Romanowa wyszla i niedlugo go zabic kazala.
              • kapitan.kirk Re: Wielkie tu materyi pomieszanie. No właśnie! 16.06.08, 19:01
                zojek2 napisał:

                > O zadnym pokrewienstwie pomiedzy Rurykovicami a Katarzyna eva15 i
                > nie mowila.

                No to cytuję co było o ks. Włodzimierzu: "Piszę o nim jako o księciu
                ruskim - a to prawda. Jego ród dawał później carów Rosji - to też
                prawda. Skoro jego ród dawał później władców Rosji, to można
                powiedzieć (na skróty), że Rosja Krym później o TURKOW odzyskała."

                To rozumowanie "na skróty" zaiste ma wielką przyszłość, np. taką:

                1.) Wazowie byli władcami Szwecji - to prawda.
                2.) Jego ród dawał później władców Litwy - to też prawda.
                3.) A zatem można powiedzieć (na skróty) że Litwa ma prawo "odebrać"
                sobie Finlandię, która wszak do Szwecji kiedyś należała.

                Czy naprawdę nie buntuje Ci się mechanizm logicznego myślenia, jak
                ktoś wykłada takie rzeczy? A może po prostu niektórym wyłącza się
                logika i zdolność krytycznego myślenia na pierwszy dgłos z
                Kremla...? ;-)

                Pozdrawiam
        • hohlik3 Re: Wielkie tu materyi pomieszanie... 16.06.08, 12:46
          Wow na Bialorusi stawiaja pomniki katolickiemu papiezowi, tam to demokracja!
        • rusek11 Wielkie tu materyi pomieszanie...przez kirka 16.06.08, 20:38
          kapitan.kirk napisał:

          > Rurykowicze napadli na Krym (zamieszkały wcześniej przez Połowców
          i
          > Włodzimierz nie
          > był władcą Rosji, ale Rusi Kijowskiej,

          a kto byl wladca rosji w tym samym czasie kapitanie?

          www.voskres.ru/idea/kostomarov.htm
          niestety nic sie nie zmienia, czyzby ta charakterystyka polskiego
          oszolomstwa z 19 wieku nie pasuje do dzisieszych "kapitanow"?
          "То же, как и прежде, наглое извращение исторической истины, те же
          иезуитские увертки, умышленное неведение общеизвестных событий,
          насильственные сближения и распространения; те же, одним словом,
          замашки бессильной злобы, пустого хвастовства и суетного высокомерия"
          • kapitan.kirk Re: Wielkie tu materyi pomieszanie...przez kirka 16.06.08, 21:53
            rusek11 napisał:

            > a kto byl wladca rosji w tym samym czasie kapitanie?

            Nikt, ponieważ nie było jeszcze Rosji - nie istniało ani takie
            pojęcie, ani taka nazwa (pojawiła się dopiero w XV wieku). Ruś
            Kijowską można pod tym względem porównać np. z Imperium Romanum lub
            z cesarstwem Karola Wielkiego - swoje korzenie w historii obu tych
            organizmów miało wiele później istniejacych państw, ale żadne z nich
            nie ma na te korzenie monopolu.

            Pzdr
            • rusek11 Re: Wielkie tu materyi pomieszanie...przez kirka 16.06.08, 23:02
              kapitan.kirk napisał:

              > rusek11 napisał:
              >
              > > a kto byl wladca rosji w tym samym czasie kapitanie?
              >
              > Nikt,

              to dobrze, ze to pojmujesz.

              Ruś
              > Kijowską można pod tym względem porównać np. z Imperium Romanum
              lub
              > z cesarstwem Karola Wielkiego - swoje korzenie w historii obu tych
              > organizmów miało wiele później istniejacych państw, ale żadne z
              nich
              > nie ma na te korzenie monopolu.

              a to nie dobrze.
              rus kijowska mozno porownac z polska i zmiana stolic (gniezno,
              krakow, warszawa lub nowgorod, kijow, vladimir, sankt petersburg,
              moskwa ) nie ma nic wspolnego z imperiami.
              • kapitan.kirk Re: Wielkie tu materyi pomieszanie...przez kirka 17.06.08, 08:38
                Nie. Do dziedzictwa Rusi Kijowskiej pretendować bowiem także mogą
                także inne państwa poza Rosją - przede wszystkim Ukraina, ale i
                Białoruś, a nawet Litwa. Rosja, która zaczęła tworzyć się w późnym
                średniowieczu drogą podboju kolejnych terytoriów przez Moskwę to
                było już zupełnie inne państwo - tak jak kilkaset lat wcześniej
                Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego nie stanowiło
                ciągłości z Imperium Romanum, mimo że obejmowało wiele jego ziem i
                ludów, bardzo chętnie przy tym nawiązując do historii rzymskiej jako
                rzekomo własnej.

                Pzdr
    • borrka Chybiona proba historycznego nawiazania. 16.06.08, 11:57
      Proponowalbym link przez chana Uzbeka, z ktorego nadania powstala wspolczesna Rosja.

      Coz maja do tego calkiem przyzwoici i cywilizowani Rurykowicze ?
      • borrka To do Efci Wasilewskiej bylo. 16.06.08, 11:58

      • eva15 Lobotomki do ksążek albo do Leszczyk 16.06.08, 12:07
        Nie wiem co ci powie twoja kumpela Wasilewska, ja radzę sięgnąć do
        książek i poczytać, kim był wielki książe Włodzimierz. Z drugiej
        strony - jak masz czytać po lobotomii? Więc może zmykaj na
        Leszczyki...
        • borrka Wszystko Ci sie juz placze, starowinko. 16.06.08, 12:15
          Po lobotomii jest Twoj funfel 2007 (cos Was laczy ?).
          Leszczyki sa dla sanacyjnych generalow, rabujacych skarby wawelskie.
          Moskwa ma tyle wspolnego z tradycja Rusi Kijowskiej, co Joanna d'Arc z Nadiezda Krupska.
          • jk2007 borrka - zazdrosny jestes... 16.06.08, 12:22
          • eva15 Wiem, chochły mają swoją historiografię 16.06.08, 12:22

            • jk2007 Re: Wiem, chochły mają swoją historiografię 16.06.08, 12:29
              a o rycerzach z Genui i ich twierdzach na Krymie?
          • pimpus18 Borcia, od Rusi Kijowskiej przez UPA do NATO 16.06.08, 12:37
            ala Wackowi chodziło, zdaje się o wizy.
            A te między Ukrainą a Zachodem jednak są.
            • kapitan.kirk Re: Borcia, od Rusi Kijowskiej przez UPA do NATO 16.06.08, 12:58
              pimpus18 napisał:

              > ala Wackowi chodziło, zdaje się o wizy.
              > A te między Ukrainą a Zachodem jednak są.

              Jeśli dobrze pójdzie, to za kilka lat może znowu nie będzie...
              Pzdr
              • hohlik3 Re: Borcia, od Rusi Kijowskiej przez UPA do NATO 16.06.08, 13:04
                Zdaje sie ze o tym decuduja glownie czynniki ekonomiczne a wiadomo ze z ukrainska gospodarka jest nieciekawie i jesli juzma dojsc do zniesienia wiz to w pierwszej kolejnosci Rosji i Bialorusi
                • kapitan.kirk Re: Borcia, od Rusi Kijowskiej przez UPA do NATO 16.06.08, 13:10
                  Miałem na mysli to, że gdyby Ukraina zdecydowała się na wstąpienie
                  do NATO, to wcale nie oznaczałoby automatycznie wprowadzenia wiz dla
                  Rosjan. Zaś gdyby zdecydowali się na stopniowy marsz w kierunku UE,
                  to stopniowo oznaczałoby to znoszenie barier wizowych między Ukrainą
                  a Europą - co byłoby niewątpliwie dla Ukrainy pożądane.

                  Pzdr
                  • pimpus18 ... i wznoszenie barier między Ukrainą i Rosją 16.06.08, 13:23
                    - czego już nie napisałeś.
                    Gdyby w EU o takich sprawach decydowano demokratycznie, tu Ukraina do EU w dającej się przewidzieć przyszłości nie ma szans na wejście.

                    Polska jest tego orendownikiem, ale też Polska nie będzie za to płacić i następnie Ukrainy utrzymywać.
                    Polaczki zwykle pomagali na przestrzeni dziejów dobrym słowem i nieskutecznym czynem zbrojnym.
                    • kapitan.kirk Re: ... i wznoszenie barier między Ukrainą i Rosj 16.06.08, 13:36
                      pimpus18 napisał:

                      > - czego już nie napisałeś.

                      Napisałem, w odpowiedzi na poniższy post.

                      > Gdyby w EU o takich sprawach decydowano demokratycznie, tu Ukraina
                      do EU w dają
                      > cej się przewidzieć przyszłości nie ma szans na wejście.

                      W UE o takich sprawach decyduje się demokratycznie i dlatego właśnie
                      Ukraina ma szanse na wejscie do UE w dającej się przewidzieć
                      przyszłości - co nie znaczy, że będzie to przyszłość bliska.

                      > Polska jest tego orendownikiem, ale też Polska nie będzie za to
                      płacić i następ
                      > nie Ukrainy utrzymywać.

                      Będzie za to płacić, podobnie jak płaci już obecnie na biedniejsze -
                      na razie - państwa UE, czyli Rumunie i Bułgarię, a bogatsze od nas
                      państwa UE płacą na nas. W ciagu kilkudziesięciu lat funksjonowania
                      wspólnot europejskich okazało się bowiem niezbicie, że system ten
                      per saldo jest korzystny dla płacących nie mniej niż dla
                      beneficjentów.

                      > Polaczki zwykle pomagali na przestrzeni dziejów dobrym słowem i
                      nieskutecznym c
                      > zynem zbrojnym.

                      A zatem czas juz najwyższy to zmienić.
                      Pzdr
                      • eva15 Re: ... i wznoszenie barier między Ukrainą i Rosj 16.06.08, 13:43
                        kapitan.kirk napisał:


                        > Będzie za to płacić, podobnie jak płaci już obecnie na
                        >biedniejsze - na razie - państwa UE, czyli Rumunie i Bułgarię,

                        A tobie kto takich głupstw naopowiadał, poczuciwcze?
                        • kapitan.kirk Re: ... i wznoszenie barier między Ukrainą i Rosj 16.06.08, 18:41
                          Spieszę otóż donieść, że płatnikami do unijnej kasy są wszyscy
                          członkowie, w tym także najbiedniejsi. Nastepnie, w trakcie
                          redystrybucji, środki te - traktowane jako wspólne, bez różnicy
                          wkładu - przekazywane są członkom UE na powrót, tyle że
                          najbiedniejsi dostają stosunkowo najwięcej, a najbogatsi - najmniej.
                          Z prostej znajomości zasad arytmetyki wynika zatem, że każde państwo
                          UE po trosze dokłada się do każdego państwa od niego biedniejszego,
                          nawet jeśli per saldo na koncie ma ostatecznie więcej środków niż
                          przed podziałem. Po szczegóły matematyczne odsyłam do korepetytorów.

                          Pzdr
                          • eva15 Straszna dawka głupstw 16.06.08, 19:26

                            Ale ty możesz pleść głupstw na raz? Do kasy wpłacają faktycznie
                            wszyscy, a netto biorcami z kasy są tak Polska jak i Rumunia czy
                            Bułfgaria. Wszyskie te kraje wpłacają duuuuużo mniej niż z niej
                            uzyskują, a wykładają na nich płatnicy netto, czyli Niemcy i kilku
                            innych. Polska NIC a NIC do Rumunii i Bułgarii nie dopłaca. Tak jak
                            i one jest biorcą netto, a nie dawcą.
                            • kapitan.kirk To naprawdę nie jest trudne 16.06.08, 20:00
                              Wystarczy przypomnieć sobie panią od matematyki i ten okropny strach
                              przed kartkówką, czy pierwiastek to coś tak jakby potęga, tylko
                              odwrotnie, czy też może - jak na chemii mówili - substancja złożona
                              z atomów tylesamoprotonowych ;-)

                              Więc może bardzo powoli. Oznaczmy budżet UE do podziału, uzyskiwany
                              z wpłat wszystkich członków poza Polską, jako X, zaś wkład Polski w
                              budżet UE nazwijmy P. Do podziału pretenduja oczywiście wszyscy
                              członkowie Unii. Gdyby zatem Polska nie wpłacała nic do budżetu,
                              tylko z niego brała, to do podziału między wszystkich członków Unii
                              byłaby kwota X, zas ponieważ wpłaca - do podziału jest kwota X+P.

                              Na razie Koleżanka nadąża?

                              Podział budżetu UE odbywa sie w ten sposób, że cała kwotę będącą w
                              dyspozycji rozdziela się pomiędzy członków w pewnych stałych
                              proporcjach. Jeżeli zatem budżet jest nieco mniejszy, każdy z
                              członków dostanie proporcjonalnie tyle samo mniej, zaś jeśli jest
                              większy - odpowiednio więcej. Ponieważ oczywiście X<X+P, to oznacza
                              że Polska - nawet per saldo otrzymując od budżetu więcej niż sama
                              wpłaca - swoją wpłatą przyczynia sie do ogólnego podniesienia kwoty
                              do podziału, a zatem na wszystkich wypada dzięki temu trochę więcej.

                              Jeszcze Koleżanka nadąża?

                              Skoro jednak dzięki kwocie P wzbogacają się nieco wszyscy, to
                              dlaczego napisałem, że bardziej dokładamy się do naszych
                              biedniejszych UE-pobratymców niż do bogatszych? To też jest proste.
                              Kwota X+P dzielona jest w ten sposób, że proporcjonalnie więcej
                              otrzymują kraje uboższe (nazwijmy tę pulę B1) niż bogatsze (B2).
                              Zatem X+P=B1+B2, przy czym B1>B2 i oba te ostatnie sładniki
                              pozostają mniej więcej w stałym stosunku proporcjonalnym do siebie.
                              Każde zatem zwiększenie lub zmniejszenie kwoty P jednostkowo
                              bardziej zwiększy (zmniejszy) kwotę B1 niz B2, choć proporcjonalnie
                              zwiększą (zmniejszą) się one tak samo.

                              Jeśli to jeszcze nie jest jasne, to obawiam się, że za nastepne
                              tłumaczenie zażyczę sobie honorarium ;-)

                              Pzdr
                              • eva15 kapitan.kirk wielki dystrybutor środków w EU 17.06.08, 13:51
                                Straszne głupstwa dalej pleciesz i nic ci nie pomoże, że opanowałeś
                                podstawy arytmetyki. Rzecz bowiem w tym, że polska nie "utrzymuje"
                                jak twierdzisz biedniejszej od niej Roumuii czy Bułgarii, lecz z
                                owego X+P czerpią wszyscy unijni biorcy netto w tym Hiszpania czy
                                inna Irlandia. Gadanie, że akurat polskie środki wędrują do Rumunii
                                czy Bułgarii jest bzdurą i opanowanie podstaw arytmetyki nie jest w
                                stanie tego ukryć.

                                Twoje zdanie że "proporcjonalnie więcej otrzymują kraje uboższe" też
                                NIE jest prawdą w tej formie. O wysokości przydzieklanych środków
                                nie decyduje bowiem tylko ubogość/zamożność mierzona z pomocą PKB
                                lecz także LICZBA LUDNOSCI (czyli PKB/capita) i dlatego Polska
                                otrzymuje z puli dużo więcej niż Rumunia i Bułgaria, MIMO, że PL
                                jest bogatsza niż R i B.

                                Na honoriarum ode mnie nie licz. Na taki pozioom wywodu możesz
                                najwyżej złapać jakiegoś gekonokształtnego.
                                • eva15 Re: kapitan.kirk wielki dystrybutor środków w E 17.06.08, 14:04
                                  uzupełnienie:

                                  O wysokości przydzielanych środków nie decyduje bowiem tylko
                                  ubogość/zamożność mierzona z pomocą PKB lecz także LICZBA LUDNOSCI
                                  (czyli między innymi PKB/capita, a także kilka innych związanych z
                                  demografią wskaźników) i dlatego Polska otrzymuje z puli dużo więcej
                                  niż Rumunia i Bułgaria, MIMO, że PL jest bogatsza niż R i B.

                                  dokładnie rzecz biorąc
                                • kapitan.kirk AJOJ... 17.06.08, 16:40
                                  No i znowu cały pogrzeb na nic - człowiek się męczy i męczy,
                                  tłumaczy, zachęca, a na koniec i tak słyszy tylko znowu: "A ja nie
                                  chcę zupki!: ;-)

                                  eva15 napisała:

                                  > Rzecz bowiem w tym, że polska nie "utrzymuje"
                                  > jak twierdzisz biedniejszej od niej Roumuii czy Bułgarii,

                                  Nic takiego nie twierdziłem i obawiam się, że cudzysłów nic tu nie
                                  pomoże. Napisałem, że Polska płaci m.in. na Rumunię i Bułgarię - co
                                  jest prawdą. Prawdą jest też, że to nie ja, tylko kol. Pimpuś
                                  zasugerował wczesniej, że Polska będzie "utrzymywać" Ukrainę po jej
                                  ewentualnym wejsciu do UE - co z kolei jest nieprawdą.

                                  > lecz z
                                  > owego X+P czerpią wszyscy unijni biorcy netto w tym Hiszpania czy
                                  > inna Irlandia. Gadanie, że akurat polskie środki wędrują do
                                  Rumunii
                                  > czy Bułgarii jest bzdurą i opanowanie podstaw arytmetyki nie jest
                                  w
                                  > stanie tego ukryć.

                                  Pewnie, że jest bzdurą i m.in. dlatego nic takiego nie gadałem.
                                  Gadałem natomiast (a raczej pisałem) że polskie wpłaty do budżetu UE
                                  wpływają na zwiększenie dopłat m.in. dla Rumunii i Bułgarii, co z
                                  całą pewnością bzdurą nie jest.

                                  > Twoje zdanie że "proporcjonalnie więcej otrzymują kraje uboższe"
                                  też
                                  > NIE jest prawdą w tej formie. O wysokości przydzieklanych środków
                                  > nie decyduje bowiem tylko ubogość/zamożność mierzona z pomocą PKB
                                  > lecz także LICZBA LUDNOSCI (czyli PKB/capita) i dlatego Polska
                                  > otrzymuje z puli dużo więcej niż Rumunia i Bułgaria, MIMO, że PL
                                  > jest bogatsza niż R i B.

                                  Jako żywo, nigdzie nie napisałem, że o wysokości przydzielanych
                                  środków decyduje "tylko ubogość/zamożność mierzona z pomocą PKB" -
                                  bo byłaby to istotnie bzdura. Nie ma natomiast wątpliwości, że kraje
                                  uboższe dostają PROPORCJONALNIE większe dotacje od bogatszych, bo na
                                  tym wszak zasadZa się cały mechanizm redystrybucji. Nie bardzo zatem
                                  rozumiem, co Ci się nie zgadza w całości wyliczenia.

                                  > Na honoriarum ode mnie nie licz. Na taki pozioom wywodu możesz
                                  > najwyżej złapać jakiegoś gekonokształtnego.

                                  Psiakość, a już miałem nadzieję na porządną walutę, a nie ciągle te
                                  śmieciowe dolary i euro ;-P

                                  Pozdrawiam
                      • pimpus18 demokratycznie... być może - ale nie referendum! 16.06.08, 13:58
                        demokracje są różnorakie. Gdy Putin to powiedział, to się jeżyły zachodnie "demokraty".

                        Ty masz osobliwe podjście do księgowości, jak widzę.

                        A nie lepiej w tym zglobalizowanym świecie przestać myśleć kategoriami budowania nowych murów. Trochę to nie pasuje do naszej patetycznej rzeczywistości.

                        Jak to jest, że ciemniaki znad Wisły zawsze byly w czołówce zmian, nigdy jednak sami nic trwałego nie wznosząc?
              • pimpus18 Kapitanie, Wacuś próbował tu ośmieszyć 16.06.08, 13:05
                pogląd, że będą wizy między Rosją i Ukrainą.

                Dobrze czyli jak? No i dla kogo dobrze?
                • kapitan.kirk Re: Kapitanie, Wacuś próbował tu ośmieszyć 16.06.08, 13:15
                  pimpus18 napisał:

                  > pogląd, że będą wizy między Rosją i Ukrainą.

                  Jesli Ukraina wejdzie do NATO to wcale nie musi oznaczać
                  wprowadzadzenia wiz dla Rosjan - do Polski wszak wprowadzono dla
                  nich obowiązek wizowy dopiero w 2004, czyli po naszym wejsciu do UE.
                  Wizy dla Rosjan musieliby wprowadzić w przypadku wejścia do UE, ale
                  to po pierwsze jeszcze nieprędko, a po drugie oznaczałoby zarazem
                  ruch bezwizowy z Europą, który byłby da nich wszak o wiele
                  korzystniejszy.

                  > Dobrze czyli jak? No i dla kogo dobrze?

                  Dobrze dla UE i - przede wszystkim - dla Ukrainy. Dzieje pańtw
                  naszego regionu wykazują bowiem jak dotąd, że członkostwo w NATO i
                  UE jest znacznie lepszym pomysłem niż członkostwo w WNP czy ZBiR.

                  Pzdr
                  • pimpus18 To była hasłowa wersja Iwanowa dla klienteli GW 16.06.08, 13:36
                    W rzeczywistości mówił on tam trochę inaczej.

                    A problemem głównym jest tu za wszelką cenę antagonizowanie dwóch narodów. Skutki tego wpłyną bardzo destrukcyjnie na ich wzajemne współżycie. I to jest tu najważniejsze.

                    Wcześniej czy później wyrosnąć tam ma nowy mur na wschodzie.
                    Dzieje atlantyckie naszego regionu są jeszcze bardzo krótkie, żeby można tu coś porównywać z okresem zimnej wojny.
                    Jest to myślę zajęcie dla kogoś prymitywniejszego od Ciebie.
    • jk2007 Krym dla Rosji, Lwow (Lemberg) dla Polski! 16.06.08, 12:05
    • hohlik3 Ukraina wroci do swoich perwotnych granic 16.06.08, 12:39
      czyli tych sprzed 1618 roku.Niech tylko troche dluzej potrwa bajzel na Ukrainie a bedziemy swiadkiem utworzenia autonomicznej republiki poludniowo wschodniej, pozniej jej przylaczenia do Rosji
      • pimpus18 Stalin nawet część Rumunii dla OUNu uszczknął 16.06.08, 12:48
        • borrka Drogi Pimpusiu. 16.06.08, 12:53
          Chcesz powiedzie, ze uczeni z Lubianki uznali Josifa Wisarionowicza za kryptobanderowca ?
          Ciekawa teza.
          • pimpus18 Ależ Borcia, Ty myślisz jak baba z GS-u 16.06.08, 13:14
            Ja chciałem zwrócić uwagę, że OUN-owcy mogą mieć problemy także z innej strony. ZBiRy Ci o tym nie napiszą.
    • borrka Ooo! Poniedzialkowa operatywka... 16.06.08, 12:49
      W Wydziale Polskim FSB skonczyla sie.
      Witam drodzy czekisci.
      Dzierzyjcie wysoko sztandar Pawlika Morozowa.
    • jk2007 pozostanie u hohlow tylko slonina 16.06.08, 12:53
      • hohlik3 Re: pozostanie u hohlow tylko slonina 16.06.08, 12:59
        Jak beda dalej fikac to tak bedzie, rolnicze panstewko bez przemyslu.Krym ma takie samo prowo powrotu do prawowitego panstwa jak NRD do Niemiec
        • jk2007 i bimber zamiast wina krymskiego 16.06.08, 13:05
        • kapitan.kirk Re: pozostanie u hohlow tylko slonina 16.06.08, 13:05
          hohlik3 napisał:

          > Jak beda dalej fikac to tak bedzie, rolnicze panstewko bez
          przemyslu.

          To prawda - nowy prezydent powinien dwa razy się zastanowić, zanim
          ponownie narazi Rosję na to niebezpieczeństwo.

          > Krym ma ta
          > kie samo prowo powrotu do prawowitego panstwa jak NRD do Niemiec

          To też prawda - na przeszkodzie może jednak stanąć niechęć Turcji do
          przejęcia Krymu z powrotem, w sytuacji gdy nadal nie może ona
          rozwiązać problemu stosunków z mniejszością kurdyjską.

          Pzdr
          • hohlik3 Re: pozostanie u hohlow tylko slonina 16.06.08, 14:05
            > > Jak beda dalej fikac to tak bedzie, rolnicze panstewko bez
            > przemyslu.
            >
            > To prawda - nowy prezydent powinien dwa razy się zastanowić, zanim
            > ponownie narazi Rosję na to niebezpieczeństwo.

            Dobrze wiesz ze mialem na mysli zachodnia Ukraine bez dostepu do morza, taka jak z przed roku 1618 i staje sie to coraz bardziej proawdopodobne, juz mamy wystapienia tzw klasy robotniczej z poludnia i wschodu, niezadowolonej z prowdzonej polityki oraz prob ograniczania ich rosyjskosci(blokady rozwoju rosyjskich srodkow masowego przekazu, ukrainizacja).Zdaja sobie sprawe ze gospodarka ukrainska jest w chaosie a bliska im kulturowo Rosja preznie sie rozwija i bogaci.Dlatego rozlam Ukrainy jest wielce prawdopodobny
            • kapitan.kirk Re: pozostanie u hohlow tylko slonina 16.06.08, 18:49
              Śliczny mit, szkoda tylko - dla Rosji - że z zerowym pokryciem w
              faktach. Badania socjologiczne prowadzone przez ostatnich
              kilkanaście lat jednoznacznie wskazują na wzrost identyfikacji z
              panstwem ukraińskim, nie ma też w skali państwa liczącej się grupy
              zainteresowanych jego podziałem czy secesją jakiegoś regionu. No ale
              cóż - mędrcy z miedwieputinowskich think-tanków, jak "wiedzieli
              lepiej" przed pomarańczową r., tak i "wiedzą lepiej" nadal :-D Na
              zachwyt Ukraińców rozwojem Rosji też bym tak znów nie liczył, bo
              coraz więcej z nich ma za sobą coraz częstsze kontakty z Zachodem i
              dzięki temu są coraz bardziej odporni na wciskanie ciemnoty.

              Pzdr
    • jk2007 Odessa-Brody symbol polsko-ukrainskiej przyjazni 16.06.08, 13:10
      jednym slowem piekny mit
      • hohlik3 Re: Odessa-Brody symbol polsko-ukrainskiej przyja 16.06.08, 14:06
        Kazde panstwo buduje swoj historyczny mit, lecz Polska robi to z wyjatkowa starannoscia
    • jk2007 polski zolnierz obroni Ukrainę? 16.06.08, 13:48
      • hohlik3 Re: polski zolnierz obroni Ukrainę? 16.06.08, 14:08
        Ukraina narazie idzie w kierunku rozlamu
    • hohlik3 Kapitanie, krzedtawiam krotka relacje do analizy 16.06.08, 14:19
      bo nie o wizy tylko chodzi, Juszczenko szykuje chaos Ukrainie lub nawet w konsekwencji rozpad
      www.ruvr.ru/main.php?lng=pol&q=1641&cid=53&p=14.06.2008
      • hohlik3 oczywiscie "przedstawiam"to tak z rozpedu;) 16.06.08, 14:20

    • borrka Super smieszne jest straszenie upadkiem turystyki 16.06.08, 15:59
      Kazdy, kto choc troche zna Krym, wie jak ta "rosyjska" turystyka na Krymie wyglada.
      Ot, znajacy sie od lat, nieraz z wojska, odwiedzaja sie w sezonie.
      Nikt nie narzeka na marne warunki - najwazniejsze, ze jest sie wsrod swoich.
      Przyjezdzaja z calej Rosji, glownie z rejonow chlodnawo - ciemnawych.

      Watpie, czy proby zniechecenia takich turystow-znajomych, powiodlyby sie, jak to mialo miejsce z kampania przeciw Borzomi i gruzinskim winom w Rosji.

      Jesli nawet, uderzy to glownie w biednawych ROSJAN na Krymie, tych emerytow, czy bezrobotnych zyjacych z wynajmu koslawych dacz i lodek z czasow Chruszczowa.
      Przeciez nie w Tatarow, czy nieliczne dobre hotele, na milosc lubiankowska !
    • borrka Nie chce cie urazic ... 16.06.08, 17:04
      Ale pelnisz role leninowskiego "pozytecznego idioty".

      Powtarzajac mantre o rozpadzie Ukrainy, ukazujesz prawdziwy stosunek Wielkorusow do rzekomo "umilowanego, slowianskiego mlodszego brata".
      O ilez to lepsze, niz slowianofilskie bzdury o wspolnocie i moskalski protekcjonalizm.
      A tu prosze, obraz prawdziwy - szakal czekajacy na swa dziale.

      Dlugo poczekacie.
      • borrka To bylo do mlodego czekisty, hochlika. 16.06.08, 17:05

        • putin_jugend Rosyjski towar eksportowy 16.06.08, 20:53
          Rosyjski towar eksportowy

          Jedyna w Rosji fabryka walonek zamierza w tym roku wytwarzac je
          rowniez na wiosne . Walonki to buty zimowe produkowane z wijloku .
          Jest to hit eksportowy duma Rosji.

          Fabryka obuwia w Jelcu, położona na południu europejskiej części
          Rosji, w latach ubiegłych produkcję walonek kończyła wraz z
          nastaniem wiosny, gdyż kończył się na nie popyt. W tym roku jest
          jednak dużo zamówień eksportowych - między innymi z Niemiec, Polski,
          Francji i Danii.

          Menedżerowie przedsiębiorstwa mówią, że walonki to idealne buty na
          zimę. Są ciepłe i ekologiczne, gdyż wytwarza się je wyłącznie z
          materiałów naturalnych.

          W związku z dużym zainteresowaniem walonkami fabryka zaczęła je
          produkować również w wersji miniaturowej. Będą doskonałą pamiątką
          dla turystów z bylych republik odwiedzających Rosję
          • putin_jugend Historycy z Kremla fałszują polska historię 16.06.08, 20:54
            Historycy z Kremla fałszują polska historię

            Rosjanie przedstawili Polsce listę 14 problemów, które ich zdaniem
            uniemożliwiają porozumienie z naszym krajem w sprawie przeszłości. Większość z
            nich to ewidentne historyczne kłamstwa, sugerujące, że w czasach Lenina i
            Stalina to nie Polacy byli ofiarami Sowietów, lecz Sowieci Polaków

            Rosjanie twierdzą w dokumencie, że Polacy dopuścili się w 1920 r. zbrodni
            wojennych na jeńcach przetrzymywanych po wojnie polsko- bolszewickiej. Obwiniają
            także Polskę o współudział w rozpętaniu II wojny światowej, do którego miałaby
            się przyczynić aneksja Zaolzia w 1938 r.

            To jeszcze nie koniec. Według Rosjan Polacy są współwinni nie tylko temu, że II
            wojna światowa wybuchła, ale temu, że trwała aż 5 lat. O opóźnienie zwycięstwa
            nad Hitlerem oskarżają... polski rząd emigracyjny w Londynie, który nie chciał
            współpracować ze Stalinem.

            Dokument trafił w czwartek do polsko-rosyjskiej grupy ds. trudnych, która w
            piątek zbierze się po raz pierwszy w Warszawie. Grupa powstała po to, by dążyć
            do polsko-rosyjskiego kompromisu w najtrudniejszych kwestiach wspólnej historii.
            Miała zajmować się takimi tematami, jak zbrodnia w Katyniu, pakt Ribbentrop -
            Mołotow czy rosyjski udział we wprowadzaniu stanu wojennego w 1981 r.

            Żadna z tych kwestii nie znalazła się na rosyjskiej liście. Rosjanie domagają
            się natomiast wyjaśnienia diabolicznej ich zdaniem roli Polski w kształtowaniu
            europejskiego systemu sojuszy obronnych w latach 20. i 30.

            Stanowisko Rosji zdumiewa historyków. - W rosyjskiej liście nie ma cienia prawdy
            - podkreśla historyk prof. Andrzej Kunert. Historycy i dyplomaci są zgodni -
            dokument to rosyjski odwet za twarde żądania Polski dotyczące rozliczenia
            zbrodni katyńskiej. Kilka dni temu rosyjski sąd odrzucił starania rodzin ofiar
            Katynia o ich rehabilitację
            • putin_jugend Rosyjski ambasador Jurij Kaszlew "Nasr.. na Polske 16.06.08, 20:58
              Rosyjski ambasador
              Jurij Kaszlew:
              "Nasr.. na Polskę"

              Jurij Kaszlew
              potraktował
              nasz kraj jak
              wesz,którą
              Można wgnieść
              Nasr.. na tę polską stronę!
              [...]

              Sramy na nich. Niech idą
              na ch... z tymi swoimi dowodami
              - w ten sposób Jurij
              Kaszlew, ambasador Rosji
              w Polsce, zareagował na zatrzymanie
              rosyjskich szpiegów
              w październiku 1993
              roku.

              Wczoraj autorzy serialu
              "Szpieg" ujawnili tajne protokoły
              z podsłuchu założonego
              przez polskie służby specjalne
              w rosyjskiej ambasadzie
              w Warszawie.

              - Obraz, który się z nich
              wyłania, jest jeszcze gorszy,
              niż się spodziewałem -mówi
              Bogdan Rymanowski, współautor
              serialu.

              - Jest 1993 r., wojska rosyjskie
              już opuściły nasz kraj,
              Jurij Kaszlew oficjalnie deklaruje
              życzliwość wobec Polski,
              gratuluje przemian, a tak naprawdę
              traktuje nasz kraj jak
              wesz, którą można nacisnąć
              i wgnieść - podkreśla Rymanowski.
              Autorzy filmu prezentują
              zapis telefonicznej rozmowy
              Jurija Kaszlewa z rosyjskim
              dyplomatą po zatrzymaniu
              rosyjskiego szpiega Marka
              Zielińskiego oraz attaché
              wojskowego rosyjskiej ambasady Władimira
              Łomakina.
              Dialog nie pozostawia jakichkolwiek wątpliwości.
              Rosjanie
              planowali odwet.

              - Zrobimy dokładnie taką
              samą operację, należy dokładnie
              przygotować się
              i trzymać taki materiał - również
              tyle minut filmu, też tyle
              kilogramów oskarżenia, żeby
              wszystko było dokładnie gotowe
              - nalegał ambasador
              Kaszlew.

              Prosił władze w Moskwie
              o zdecydowane działania.
              -My bardzo prosimy o podjęcie
              adekwatnych kroków. Musimy
              zrobić to samo, to samo!
              - krzyczał rosyjski ambasador.

              - To dopiero przedsmak
              tego, co zobaczymy w kolejnym odcinku
              - zachęca Bogdan
              Rymanowski. - Marian
              Zacharski opowiewnim o kulisach
              sprawy Olina, swojej
              znajomości z Jurijem
              Kaszlewem i swojej misji
              do Rosji - opowiada dziennikarz
              TVN.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka