andrew9 Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 10:09 dziwić się nie można ludziom z MSZ za czasów p.Fotygi nie musieli nic robić i niczego się uczyć było fajnie i bezproblemowo.Fakt,że dyplomatołki ośmieszały nas na forum międzynarodowym ich nie dotyczył.Teraz trzeba pracować i uczyć się,kto taki koszmar wymyślił?? Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Wszystko pięknie i ładnie do póki nie wyjdzie 17.06.08, 10:16 ile to chipowanie urzędu kosztowało skarb państwa. Znając PO okaże się że to będą "najdroższe chipy w Europie". I jeszcze jedno. Sama kontrola czasu pracy nic nie da o ile nie sprawdzi się ile tak wogóle ci urzędnicy robią. Bo to że ktoś JEST w pracy nigdy nie jest równoznaczne że ktoś coś w niej robi. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Ty już wiesz, że będzie źle 17.06.08, 11:26 A może te chipy będą zwykłe, jak w co drugim biurze w Wawie ? Co do nicnierobienia w pracy, to fakt, jak ktoś się uprze, to jest kłopot. Ale przynajmniej jest większa szansa, że się czymś zajmie z nudów. Zresztą, CO PROPONUJESZ ? Nic nie robić ? Kupić tańsze chipy ? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Wszystko pięknie i ładnie do póki nie wyjdzie 17.06.08, 12:51 Bo może tu chodzi o najdroższe CIPY w Europie? Słowa pisanego wielkimi literami użyłem w znaczeniu nie seksualnym ale intelektualnym. Odpowiedz Link Zgłoś
trv Urzędasom nie chce się pracować... 17.06.08, 10:24 Urzędasom nie chce się pracować więc narzekają. Od dawna wiadomo, że urzędnik = śmierdzący leń. Odpowiedz Link Zgłoś
z.wyspy pierdzistołki narzekają? super! 17.06.08, 10:38 jak pierdzistołki narezkaja to znaczey, ze jest super. trudno oczekiwac, ze będa chwalili kogoś, któ ich bierze do galopu, usiłując od nich wymusic elementarna pracę na rzecz oplacajacych ich sowicie obywateli. do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
strawka Re: pierdzistołki narzekają? super! 17.06.08, 16:40 No pewnie duzo na nich placisz. Zwlaszcza na tych szaraczkow co zap... a reszta zalicza kase za 2 etaty tu i w MSW. Wszedzie podzial jest na tych co robia i na tych co kase biora:) ale opinia leci wspolna ze nieroby. Sprobuj cwaniaczku popracowac jako etatowy w MSZ a potem se gebe wycieraj urzedasami. Odpowiedz Link Zgłoś
wredny.wielonickowiec Re: Sprobuj popracowac jako etatowy w MSZ 18.06.08, 14:05 Tak bardzo cierpisz w tej robocie ? To co Cię tam trzyma ? Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 10:46 Hej Ja też pracuję w administracji państwowej (GUS). U nas od zawsze obowiązuje zasada że wyjście w godzinach pracy trzeba zgłosić przełożonemu i wpisać w specjalnym zeszycie. To nie jest chyba zbyt duży wysiłek, jedna linijka tekstu, nawet dla przepracowanych dyplomatów pracujących za 4 zlikwidowane etaty? Od kilku lat są też u nas karty magnetyczne i system do rejestracji wejść i wyjść. Ustalone szablony dokumentów stosują chyba wszystkie w ogóle instytucje (a przynajmniej wszystkie w jakich pracowałem). Biorąc pod uwagę że w administracji państwowej 100% komputerów biurowych wykorzystuje MS Office, zrobienie sobie takiego szablonu w Wordzie jest banalnie prostą jednorazową czynnością zajmującą może kilka minut. A już robienie błędów ortograficznych w pismach jest dowodem najwyższego lenistwa lub umysłowego niedorozwoju - Word ma przecież moduł sprawdzania pisowni, nawet będąc totalnym głąbem można po prostu zaakceptować proponowane przezeń zmiany. Jasne że moduł nie jest idealny i sam robi błędy (z przecinkami na przykład) ale takie z którymi łatwiej się już pogodzić, niż z "przerzywaniem" czy "hodzeniem". Odpowiedz Link Zgłoś
baltimora Jeśli dzięki literatom... 17.06.08, 12:16 Jeśli dzięki literatom w administracji państwowej i poprawnym pismom powstanie w Polsce sieć autostrad, to będę się cieszył. Ale mam wrażenie, że kierownictwom polskiej administracji kompetencje zatrzymały się na kontroli czasu pracy i literówkach. Pisma, a i owszem, są kwieciste, tyle że ich wartość dodana jest żadna. ale nie wymagać. Kto zna polską administrację ten wie, że jedynym efektem 8 godzin pracy urzędnika ministerstwa jest stos pism. Z reguły pisanych nie na zewnątrz budynku, w którym pracuje, a do departamentu piętro wyżej. Znam takich, co w tej beznadziejnej robocie nie wyrabiają się i siedzą dłużej. Bo w polskiej administracji nie funkcjonuje mail, nie jest dokumentem. Nie może być. Bo urzędnik ma nad sobą dyrektorów, a z kolei ich pracę mierzy się ilością podpisanych pism. Gdziekolwiek, nieważne. Gdyby urzędnik załatwiał sprawy mailem sam by się podpisywał, jego dyrektorzy nie mieliby gdzie przystawić pieczątki i uzgodnić swoim podpisem. Stąd mail nie może być dokumentem. Biorąc pod uwagę, że urzędników przybywa, bo rozrasta się korespondencja wewnętrzna będzie się rozrastał aparat kontroli tych ludzi. Przy czym minister jak mniemam nigdy swoich pracowników nie ogląda. Zarządza aparatem zdalnie. Podpisuje stosy tych nielicznych papierów kierowanych na zewnątrz budynku, którym nawet ponoć zarządza. Odpowiedz Link Zgłoś
baltimora Re: Jeśli dzięki literatom... 17.06.08, 12:18 ...nie oglądając swoich pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
gintautas Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 10:53 p.Wisniewski gdy u mnie praktykowal zadnego wizjonerstwa nie przejawial a wprcy wPradze zdobyl opinie trudnego jezykowo i zdolnego do intryg oraz oplatania szefow swa niby genialnoscia.Przerosl juz dawno swe mialkie kompetencje,nadaje sie maksimum na radce w przecietnej ambasadce lub np.konsula w Drohobyczu. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Jejku! Każą siedzieć w pracy! I się uczyć! 17.06.08, 11:10 Apokalipsa! Każą siedzieć w pracy, niedługo to jeszcze pracować każą! Potworne! I każą umieć pisać pisma! I to pewnie na kąpóteże! No i te języki obce! Gdzie, jak gdzie, ale u nas w dyplomacji??? Cholera jasna! To co jest opsiane, to są NORMALNE RYGORY W PRACY. NORMALNE! Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Inny minister PO - Klich też się stara: 17.06.08, 11:21 fakty.interia.pl/prasa/news/tanie-panstwo-ministra-klicha,1129542,16 Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny-malkontent wietrzenie zasiedziałego TWA 17.06.08, 11:30 Dobrał się Sikorski do tyłka zasiedziałej, skiśniętej i zapatrzonej w siebie kadrze ministerialnej? Oj, strasznie mi przykro, że muszą sobie lebiegi przypomnieć jak to jest 8 godzinn dziennie pracować. jak się któremu nie podoba, to niech się zwolni... Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Ewidencja wyjść jest potrzebna dla ubezpieczenia 17.06.08, 11:47 O ile wiem, ewidencja wyjść jest potrzebna dla ewentualnego ustalenia ubezpieczenia: Jeżeli pracownik wychodzi z biura zawieźć dokumenty do innego biura, i złamie nogę na chodniku, to obejmuje go ubezpieczenie pracownicze (bo nadal jest w pracy, mimo, że poza biurem). Jeżeli pracownik wybywa z biura po zakupy do pobliskiego lub niepobliskiego sklepu (bo akurat na drugim końcu miasta w Media-Markt rzucili tanie dyktafony) to jeśli złamie nogę na chodniku to nie dostaje odszkodowania z ubezpieczenia pracowniczego (czy jak to się tam teraz nazywa). I po to [też] jest ewidencja wyjść służbowych i prywatnych. A lista obecności jest po to, że pracownikowi nie można wręczyć wymówienia, zanim się na niej nie podpisze; bo inaczej się wyłga, ze go dziś w pracy jeszcze nie było i od razu przyniesie zwolnienie lekarskie na pół roku naprzód :) A w ogóle to czy bez tych zarządzeń urzędnicy nie wiedzieli, że pisma trzeba pisać bez błędów literowych? Np. przecinek w niewłaściwym miejscu (np. w jakiejś kwocie czy wyliczeniach) może spowodować duuuże kłopoty... Odpowiedz Link Zgłoś
olias Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 11:59 szlag mnie zaraz trafi. to za co te menele szlachetnie urodzone dostają kasę? cud że raczą ruszyć swoje błękitne dupska do pracy rano? całe zycie "chodzę na przepustki" i kazda cholerna minutke odpracowuję. zaś to że urzędnicy spraw zagranicznych Polski powinni znać rosyjski to proste jak chleb. I to ma być co? paranoja i cyrk dla "młodych adeptów dyplomacji" cyrkiem i paranoją jest to że są tam z racji urodzenia, a normalnie powinni "widły i obornik" Odpowiedz Link Zgłoś
olias Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 12:14 czytam to, czytam i z podziwu wyjść nie mogę. toż oni są w rozwoju za większoscią gmin w Polsce. Ciekawe czy potrafią obsługiwać Worda i znają 100 wyrazów po angielsku. przecież z tekstu wynika że tam panuje średniowiecze. Ale to naturalne - każda zamknięta grupa społeczna obumiera bez dostępu świeżej krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
baltimora Ciśnieniujesz... 17.06.08, 12:22 "Ciśnieniujesz" (dam w cudzysłów, żeby jakiś purysta się nie przyczepił), nie mając pojęcia, gdzie tak naprawdę tkwi problem. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi MSZ najbardziej zacofanym urzędem w Polsce? 17.06.08, 12:54 bo tak wynika z lektury artykułu... pracuję w administracji jakieś 8 lat - elektroniczny system kontroli wejścia/wyjścia wprowadzili w moim pierwszym urzędzie gdzieś koło 2002 roku - książki wyjść prywatnych/służbowych i ewidencja godzin nadliczbowych były w każdym w którym pracowałem - znormalizowany wzór pism wychodząccyh i wewnętrznych też był i jest - literówki dyskwalifikowały pismo "od zawsze" - moim szefom wystarczył przecinek nie w tym miejscu i pismo leciało do kosza (dzięki temu teraz interpunkcję mam w mały palcu) pracownicy MSZ chyba mentalnie tkwią ciągle w II połowie XX wieku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
brlink popieram te reformy 17.06.08, 12:48 audyt kompetencji w MSZ jest jak najbardziej wskazany. przydałby się także taki audyt w placówkach dyplomatycznych, będących wizytówką naszego kraju za granicą. jest kpiną, aby pracownicy ambasad i konsulatów nie znali języków obcych, przynajmniej angielskiego! nie mówiąc już o języku kraju przyjmującego. Odpowiedz Link Zgłoś
jukka2006 cos mnie to nie dziwi 17.06.08, 12:50 Akurat wiem jak wyglada rekrutacja w MSZcie. Nie dziwota ze taka miernota tam siedzi. Młodzi, prezni, ale jakos nie moga zastapic tych starych prykow ktorzy latami siedza na placowkach. Moze uklady, a moze po prostu sa za cincy? I tak jak ktos wspominal - sa 2 kategorie, ci ktorzy siedza w Polandii i grzebia w papierach i ci ktorzy trzepia kase na placowkach. Zgrzytaja zebami tylko ci pierwsi :), bo przeciez gdyby siedzieli na placowce to bylo by cieplo milo i kasa leci. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinmarcin12 Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 13:07 Idioci czy zdrajcy. Na Ukraine i do Rosji poczatkujaych stazystow. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Nie Sikorski to przyjdzie nastepny i wysle to cale 17.06.08, 13:15 zasciankowe towarzystwo wzajemnej adoracji, z poczekalni na wyjazdy zagraniczne jaka jest MSZ, na zielona trawke. Przeciez tam nikt za nic nie odpowiada: trudno sie potem dziwic, ze nasza polityka zagraniczna, od czasu uwolnienia spod radzieckiego kaganca czyli od okolo 20 lat jest pasmem chlopiecych bledow opartych na kultywowanym chciejstwie i chowanych za parawanem historycznych zaszlosci. Zamiast wytyczac korzystne dla naszej gospodarki kierunki dzialanosci dyplomatycznej patetyczne i pretensjonalne bufony zglebiaja glownie nastroje swoich przelozonych tak by jak najszyciej byc "nobilitowanym" na placowke. Chipem w polską dyplomację Odpowiedz Link Zgłoś
almendra2 Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 13:25 I to ma być taki zamordyzm? W większości międzynarodowych firm takie standarty są czymś normalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
zojek2 Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 13:55 Jeden z wyższych rangą urzędników MSZ opowiada, że już dwa razy słyszał na korytarzu uwagi w rodzaju "nawet za Fotygi było lepiej". to mu wierze na slowo. jak sie pracowac nie chce, to lepiej, zeby polityki zagranicznej nie bylo jak w czasie bufetowej. Odpowiedz Link Zgłoś
allspice Chipem w polską dyplomację 17.06.08, 14:17 Doskonale,bardzo dobrze...może inne ministerstwa pójdą tym śladem? Gratulacje dla szefa:) Odpowiedz Link Zgłoś
pompon3000 Chipem w polską dyplomację 18.06.08, 10:12 witamy w europie kochani. chip rejestrujacy czas pracy-standard w kazdej firmie gdzie pracuje >100osob. intranet- obowiazek w instancjach panstwowych, kazda wieksza firma posiada. pobudka! zeby msz nie mial intranetu w 2008 to skandal. "dyplomata" bez znajaomsci jezyka obcego, jednego przynajmniej,a w zasadzie dwoch, to tez obciach. rezultat jest taki ze przylatuje do mnie sekretarka w firmie z wydrukami maili ktore przysylaja polskie instytucje i firmy do firm w europie PO POLSKU, gdzie jest napisane ze se zycza zeby do nich po polsku pisali bo nie kumaja. wiecie jaki to obciach tlumaczyc takie gnioty. jestem zdania ze KAZDY czlowiek, bez wzgeldu na zajmowane stanowisko powinien sie udac za granice i pomieszkac tam jakis czas, chocby po to zeby zobaczyc ze mozna robic rzeczy INACZEJ. natomast te stare kliki z PRL-u musza nadazac za rozwojem. technika sie zmienia, swiat przyspiesza i POLSKA MUSI NADAZAC jak chce sie wydostac z marginesu. jak ktos nie nadaza to niestety prosze sie zajac tlumaczeniami na zamowienie, prowadzeniem wozka widlowego, zamiataniem ulic, a stolek w msz zwolnic dla tych co umieja i chca byc europejczykami Odpowiedz Link Zgłoś