Dodaj do ulubionych

"Wyborcza" okłamywała czytelników...

30.06.08, 09:37
...w sprawie Maleszki? To już jest skandal:

Aleksander Kaczorowski (Newsweek, kiedyś Gazeta Wyborcza): Jesienią
2001 roku, po ujawnieniu przez dawnych kolegów Maleszki jego
agenturalnej przeszłości, w redakcji "Gazety Wyborczej" zapadły
decyzje, że pozostanie on w pracy, że będzie nadal redaktorem i że
nadal będzie publikował pod pseudonimem. Pseudonim ELEM - od
inicjałów Lesława Maleszki - został wybrany po kilku tygodniach.
(...) Praktycznie od początku było jasne ze Maleszka zostanie w
gazecie. To była osobista decyzja Adama Michnika, którą przeforsował
wbrew większości redakcji.

Panie Michnik, Panie Stasiński - prosimy o wyjaśnienia. Czy
świadomie wprowadzaliście w błąd czytelników?

Więcej:
kataryna.salon24.pl/81706,index.html
Obserwuj wątek
    • maaac Upadek Kataryny 30.06.08, 09:57
      Pierwszą i naturalną sprawą każdego kto się dowiedział o "odkryciu"
      Aleksandra Kaczorowskiego będzie próba wyszukania wszystkich
      artykułów, które spłodził słynny ELEM.
      Radzę przeprowadzić taką kwerendę w zasobach Gazety Wyborczej by
      dowiedzieć się jak długo, jak intensywnie Gazeta okłamywała
      czytelników. Przy okazji też od kiedy ten pseudonim funkcjonował.
      Dziwię się że Kataryna od tego nie zaczęła. Nie chciała? Czy wyniki
      nie pasowały do jej tez?
      • palestrina2005 Skoro pisał po 2001r. "Wyborcza" kłamała 30.06.08, 10:45
        Nic nie trzeba sprawdzać.
        Jeśli ELEM pisał po 2001r. oznacza to że GW okłamywała swoich
        czytelników i teraz także kłamie że Maleszka nic nie pisał...
        • maaac Re: Skoro pisał po 2001r. "Wyborcza" kłamała 30.06.08, 11:55
          > Nic nie trzeba sprawdzać.
          > Jeśli ELEM pisał po 2001r. oznacza to że GW okłamywała swoich
          > czytelników i teraz także kłamie że Maleszka nic nie pisał...
          A jeśli nie? To co? Kto kłamie? A jeżeli był tylko ten jeden (2-3,
          ile trzeba by można było powiedzieć że "pisał") artkuł tak
          podpisany? Sprawdź sobie, to pogadamy.
          • palestrina2005 Re: Skoro pisał po 2001r. "Wyborcza" kłamała 30.06.08, 12:06
            Czyli sam przyznajesz że Maleszka opublikował tekst w "Gazecie" po
            2001r.

            Czyli Michnik, Pacewicz, Milewicz i Kurski kłamali.

            Ciekawe dlaczego Michnik tak trzyma Maleszkę. Czyżby faktycznie
            Maleszka miał jakieś "haki" na Michnika?
            Może tu tkwi tajemnica obrony byłych agentów SB przez Michnika????
            • maaac Re: Skoro pisał po 2001r. "Wyborcza" kłamała 30.06.08, 12:23
              Nie wiem czy opublikował Maleszka. Wiem, że znalazłem ten tekst z
              takim podpisem. Nie wiem kto decyduje o tym czyj tekst pójdzie, a
              czyj nie w GW. Więc nie wiem czy była to decyzja wymienionych osób,
              i o ile nawet to było dzieło Maleszki, czy oni byli tego świadomi.
              Wiem, że znalazłem tylko bodajże jeszcze jeden artykuł tak podpisany
              po tym omawianym, i chyba jeden sprzed tej daty. Trudno by takie
              jednostkowe artykuły przez tyle lat nazwać "pisał" czy "miał wpływ
              na linię pisma".
              Wiem że uczciwość nakazuje pisać prawdę, a nie sugerować coś co
              prawdą nie koniecznie musi być jak to Kataryna zrobiła.
          • olias Re: Skoro pisał po 2001r. "Wyborcza" kłamała 30.06.08, 18:08
            pisał, pisał. Np o tym że kulturalni i mili ludzie nie powinni
            szukać w archiwach TW.
            • maaac Re: Skoro pisał po 2001r. "Wyborcza" kłamała 30.06.08, 22:43
              Gdzie?
      • michnischerbeobachter Re: Upadek Kataryny 30.06.08, 18:04
        No przecież wszystko ok. GW nie powinna mieć sobie nic do
        zarzucenia. Oznajmili jednoznacznie że czytelnicy nie ujrzą już na
        łamach gazety nazwiska Maleszki i honorowo słowa dotrzymali, nie
        ujrzeli. Ujrzeli natomiast jego teksty, czyż to nie zniewalająco
        dosłowna konsekwencja w dotrzymywaniu słowa. I czyż to nie budujący
        przykład twórczego rozwinięcia pojęcia "prawda"?
        A tak nieco poważniej
        Znamienne są krętactwa GW na temat motywów
        pozostawienia tej kanalli w redakcji. To ewidentnie pic
        skonstruowany na potrzeby doraźnej socjotechniki i PR. Cu tu zrobić
        żeby łajdactwo do kwadratu sprzedać w formie strawnej a nawet
        nobilitującej. Ano opakować w humanitaryzm i miłosierdzie,
        podlewajac sosem współczucia i okrasić standardami cywilizacyjnymi.
        Naiwni, a takich wśród czytelników GW jest wiekszosć łykną wszystko,
        nawet najwiekszy absurd byle podany w uszlachetniającej formie.
        Prawda jest bardziej prozaiczna. Linia polityczna GW w sprawie
        lustracji jest dokładnie tożsama z poglądami na jej temat głoszonymi
        przez Maleszkę. Nikt tak "tak pięknie nie tłumaczył" jaka to
        lustracja be, jacy to donosiciele cacy. Był tu z resztą sedzią we
        własnej sprawie. Maleszka pozostał w redakcji nie po to, jak to
        pokrętnie "wyjaśniają" jej pracownicy by adjustować teksty. On dalej
        nadawał ton sposobowi pisania i argumentowania w tej sprawie. Był w
        tej materii najlepszym ekspertem więc z przyczyn czysto
        pragmatycznych pozostał. Poglądy gazety na lustrację pozostały
        identyczne jak poglądy Maleszki nawet po fakcie jego zdemaskowania.
        Zadajmy sobie pytanie z punktu widzenia zwykłej pragmatyki-dlaczego?
        Odrzucajac oczywiście całą tą watę pustych frazesów o humanitaryźmie
        i ludzkich odruchach bo tylo dziecko może w te bajki uwierzyć
        Czy aby sytuacja nie powtarza sie w skali makro i redakcja jest tez
        sędzia we własnej sprawie.
        Pytanie pomocnicze brzmi tak: jaka kategoria ludzi najbardziej
        straciłaby na lustracji? Komu odcięto by żyłę złota którą jest
        ciągłe utrzymywanie w szachu byłych TW i metodą szantażu dojenie ich
        na rozmaite sposoby. Komu zależy na tym aby wykorzystywać ich w
        charakterzy nadwornych autorytetów moralnych do wynajęcia(casus
        Czajkowski) Jeden z ksieży, były TW ma np ksywkę "bankomat", jego
        prowadzacy zgłasza sie do niego dosłownie po wypłaty pod grożbą
        ujawnienia prawdy. Podobnie w tysiącach innych przypadków, "dziwne"
        wyniki przetargów, pomoc w dostaniu się na studia dziecka byłego
        SBka którego podopieczny, były TW jest np rektorem uczelni. GW swoją
        fantyczną walką z tzw "dziką lustracja"(to rzecz jasna pic) jest tak
        naprawde tybą propagandową SBcji i rzecznikiem jej interesów.

        • olias Re: Upadek Kataryny 30.06.08, 18:13
          okazał się być Michnik "człowiekiem honoru" ;-)
          • michnischerbeobachter Re: Upadek Kataryny 30.06.08, 21:21
            Taaa, tak samo rozumianego jak honor Kiszczaka i gen. Jaruskiego.
            • maaac Re: Upadek Kataryny 30.06.08, 22:49
              Jak ktoś nie ma pojęcia o honorze to takie bajeczki plecie. Np -
              Kaczyński skoro już podpisał medal dla Jaruzela to honor powinien mu
              nakazać ten medal wręczyć, zwłaszcza, że prócz jego niechęci,
              Jaruzel spełniał wszelkie kryteria. Właśnie wręczyć mimo, że to było
              dla niego takie niewygodne. Kaczyński okazał się człowiek bez
              honoru - nie potrafił wypić piwa które sam naważył. Jaruzel za to W
              TEJ sprawie okazał się człowiekiem honorowym. Mimo że mu się ten
              medal nalezał jak psu buda by nie narażać na szwank godności
              Prezydenta RP sam z niego zrezygnował. Do fanów PiS to jednak nigdy
              nie dotrze co to jest "honor". Bo "Jaruzel to morderca". Może i tak,
              ale czasem potrafi się zachować, Kaczyńscy nigdy.
              • michnischerbeobachter Re: Upadek Kataryny 30.06.08, 23:05
                Nie ma to jak nadanie właściwych definicji słowom tak opacznie przez
                nas do tej pory rozumianym. Teraz o moralny drogowskazie
                przestaniemy już błądzić w mrokach moralnego barbarzyństwa i
                wkroczymy na świetlany szlak jedynie słusznych interpretacji.

                • maaac Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 05:14
                  Nie ma to jak urodzić się jako cham, żyć jako cham, i zapewne umrzeć
                  jako cham. I być z tego dumnym. Ano właśnie macie dość pokraczne
                  rozumienie różnych słów i biedacy jeszcze się tym szczycicie.
                  • michnischerbeobachter Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 11:02
                    maaac napisał:

                    > Nie ma to jak urodzić się jako cham, żyć jako cham, i zapewne
                    umrzeć
                    > jako cham

                    Nie dość że znasz ten stan z autopsji to jeszcze jesteś z niego
                    dumny. Pogratulować smaopoczucia. Maleszka też ma świetne, niczym
                    nie zmącone, jak na człowieka honoru przystało.
                    • maaac Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 11:49
                      Tak znam go z autopsji. Często go widzę u osób takich jak Ty. Widzę
                      jaki jesteś dumny z tego, że nie masz bladego pojęcia co to honor.
                      • michnischerbeobachter Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 17:22
                        maaac napisał:

                        > Tak znam go z autopsji. Często go widzę u osób takich jak Ty.
                        Widzę
                        > jaki jesteś dumny z tego, że nie masz bladego pojęcia co to honor.

                        Jesli stan bycia chamem znasz z autopsji to nim jesteś i przestań
                        stosować te talmudyczne krętactwa w stylu małej bazarowej przekupy
                        przyłapanej na kancie. Nudny jesteś i monotonny jak flaki z olejem.
                        Pojęcie o honorze masz dokładnie takie jak twój prototyp
                        światopoglądowy i wzór osobowy- niejaki Maleszka.
                        Z takimi pospolitymi łajdaczkami jak ty wygrałem kilka spraw w
                        sądzie i każdy(przed wyrokiem) miał podobne wyobrażenie o uczciwosci
                        i honorze jak ty. Sami ustalali definicję honoru i uczciwości. Teraz
                        robią w majty przed komornikiem. Ciebie też kiedyś dosięgnie taki
                        komornik zwany potocznie sumieniem. Na razie masz je czyste jak
                        Ketman, bo nieużywane.
                        • maaac Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 17:28
                          O widze że się zbliżasz do gróźb karalnych. No cóż właśnie o
                          takiej "kulturze" w Twoim wypadku pisałem.
                          • michnischerbeobachter Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 17:43
                            Zbliżam się jak cholera, wizja posiadania czegoś takiego jak
                            sumienie jest dla niektórych równie zatrważająca jak groźba karalna.
                            • maaac Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 21:36
                              > Zbliżam się jak cholera, wizja posiadania czegoś takiego jak
                              > sumienie jest dla niektórych równie zatrważająca jak groźba
                              > karalna.
                              Wybacz ale Ty i honor, kultura czy sumienie to zupełnie sprzeczne
                              sprawy.
                              • michnischerbeobachter Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 21:54
                                Taka ocena wygłoszona przez posiadacza mentalności konfidenta SB to
                                istna nobilitacja. Zaniepokoiłbym się gdyby coś takiego jak ty, bo
                                nie ktoś wystawiło mi pozytywną opinie. To byłoby jak splunięcie w
                                twarz i najbardziej bolesna zniewaga. Im niżej oceni mnie kanalia o
                                osobowości SBckiego kapusia tym wyższy mój realny status.
                                • maaac Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 21:58
                                  Wybacz ale jeśli komuś z nas dwóch bliżej do SB i jego kapusiów to
                                  raczej Tobie niż mnie. Widać to z każdego twojego słowa i poparcia dla
                                  SBeckich działań pewnych ludzi i instytucji.
                                  • michnischerbeobachter Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 22:10
                                    Wzorowo, zgodnie z wytycznymi oficera prowadzącego należy iść w
                                    zaparte i odwracać kota ogonem. Major będzie zadowolony że jego
                                    podopieczny zadaniowany do operacyjnej obsługi forum paniał
                                    instrukcju. :)
                                    • maaac Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 23:22
                                      Zwolnili cię z przysięgi tajemnicy zawodowej? No i nawet zaczynasz z
                                      ruska gadać. Widze, że z czasem SBeckie szkolenie ci się sypie.
              • landaverde Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 16:33
                Dobre. Mógłbyś mi wyjaśnić jakie to kryteria spełnia Jaruzel?
                • maaac Re: Upadek Kataryny 01.07.08, 17:26
                  Potrafił w przypadku sprawy medalu postawić wyżej dobro
                  Rzeczpospolitej wyrażajće się w nie stawianiu jej Prezydenta w
                  niezręcznej sytuacji ponad osobistą zemstę i otrzymanie tego co się
                  mu należało zgodnie z prawem (w pełni spełnia kryteria wymagane do
                  otrzymania medalu Sybiraka).
                  Jeśli by z medalu sam nie zrezygnował zmusił by Kaczyńskiego albo
                  do wręczenia mu tego medalu (wyobrażasz sobie fotki Kaczyńskiego
                  odznaczającego Jaruzelskiego?) albo do wycofania odznaczenia
                  praktycznie bez powodu (przy tym odznaczeniu nie ma
                  kryterium "nienagannego życiorysu" albo czegoś w tym stylu - brak
                  więc był podstaw formalnych).
                  Rezygnując samemu z medalu tak jak już wyżej napisałem pozwolił
                  uniknąć Kaczyńskiemu z wyboru pomiędzy jedną dla niego niewygodną
                  sytuacją, a drugą.
                  Tak właśnie postępują ludzie honorowi - potrafią z czegoś
                  zrezygnować by innej osobie pozwolić zachować twarz.

                  Potrafisz przytoczyć choć jeden przypadek, by któryś z Braci
                  Kaczyńskich zrezygnował z tego "co mu się święcie należało" tylko
                  dlatego, że wcześniej dał komuś słowo lub w ten sposób ratował
                  czyjąś godność? Z chęcią poczytam.
                  • landaverde Pisz na temat 01.07.08, 18:59
                    maaac napisał:
                    > otrzymanie tego co się
                    > mu należało zgodnie z prawem (w pełni spełnia kryteria wymagane do
                    > otrzymania medalu Sybiraka).

                    Właśnie o te kryteria cię pytam. Reszta - "to przesądy światło
                    ćmiące". Jaruzel nie dlatego zrezygnował z medalu by "innej osobie
                    pozwolić zachować twarz", tylko dlatego, że wiedział, że mu się to
                    odznaczenie nie należało. Kropka. Zresztą jeden i drugi wiedział, że
                    takiej bezczelności jak wręczenie Jaruzelowi medalu Sybiraka ludzie
                    by zwyczajnie nie przełkneli, hipokryzja też ma swoje granice.
                    • maaac Re: Pisz na temat 01.07.08, 21:34
                      > Jaruzel nie dlatego zrezygnował z medalu by "innej osobie
                      > pozwolić zachować twarz", tylko dlatego, że wiedział, że mu się to
                      > odznaczenie nie należało. Kropka.

                      Należało mu się. Spełniał dokładnie ustawowe kryteria przyznania
                      tego medalu.

                      Zapoznaj się z:
                      Dz.U. 2003 nr 225 poz. 2230; Ustawa z dnia 17 października 2003 r. o
                      ustanowieniu Krzyża Zesłańców Sybiru;
                      "Art. 2.
                      1. Krzyż Zesłańców Sybiru, zwany dalej „Krzyżem”, jest nadawany
                      osobom, które w chwili deportacji posiadały obywatelstwo polskie
                      oraz dzieciom tych osób urodzonym na zesłaniu.
                      2. Krzyż może być nadawany również osobom, które więzione w łagrach,
                      obozach i miejscach zsyłek jako obywatele polscy, w chwili nadawania
                      im Krzyża, posiadają obywatelstwo innego państwa.
                      3. Krzyż jest nadawany osobom żyjącym w dniu wejścia ustawy w życie."

                      Dz.U. 2004 nr 13 poz. 112; Rozporządzenie Prezydenta
                      Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 12 stycznia 2004 r. w sprawie
                      nadawania Krzyża Zesłańców Sybiru

                      "2. Wniosek zawiera w szczególności dane personalne osoby
                      proponowanej do odznaczenia. W uzasadnieniu wniosku należy podać
                      informację, czy osoba proponowana do odznaczenia w chwili deportacji
                      posiadała obywatelstwo polskie, oraz czas i miejsce deportacji, a w
                      przypadku wniosku dotyczącego dziecka osoby deportowanej, urodzonego
                      na zesłaniu — informację, czy choćby jedno z rodziców osoby
                      proponowanej do odznaczenia w chwili deportacji posiadało
                      obywatelstwo polskie, oraz czas i miejsce jego deportacji."

                      www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/syberia.html
                      www.wojciech-jaruzelski.pl/main.php?dzial=2&sub=3
                      pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Jaruzelski
                      Jak widać jedynym kryterium przyznawania tego odznaczenia jest fakt
                      deportacji na Syberię (lub urodzenie się w czasie deportacji
                      rodziców). No i polskie obywatelstwo w momencie deportacji.
                      Jaruzelski był deportowany jako Polak na Syberię więc w pełni
                      spełnia kryterium.

                      > Zresztą jeden i drugi wiedział, że takiej bezczelności jak
                      > wręczenie Jaruzelowi medalu Sybiraka ludzie
                      > by zwyczajnie nie przełkneli, hipokryzja też ma swoje granice.
                      Hipokryzją było NIE WRĘCZENIE medalu. Kaczyńscy przedstawiają się
                      jako obrońcy ładu prawnego. Jest człowiek który spełnia ustawowe
                      kryteria otrzymania medalu, a oni mu go nie wręczają.


                      Ok skoro już ustaliliśmy (mam nadzieje że z faktami nie będzioesz
                      dyskutował) że Jaruzelski miał pełne prawo otrzymać ten medal idźmy
                      dalej.

                      > Właśnie o te kryteria cię pytam. Reszta - "to przesądy światło
                      > ćmiące".
                      Podałem Ci wyżej kryteria zachowania honorowego. Teraz podałem ci
                      kryteria przyznania medalu.

                      Mam nadzieję, że też zejdziesz na poziom konkretów i podasz mi
                      jakieś przykłady analogicznego honorowego zachowania Kaczyńskich to
                      jest rezygnacji czegoś co im się należało albo mogli łatwo osiągnąć
                      ze względu na dane wcześniej przyrzeczenie lub w celu obrony czyjejś
                      czci lub godności. Czekam.
                      • gilan69 Re: Pisz na temat 01.07.08, 21:35
                        nie wiem co wy robicie ale ja bym wsadzil kaczynskich a nie
                        jaruzelskiego
                        • maaac Re: Pisz na temat 01.07.08, 21:42
                          Brak umiejętności zachowania się honorowo to zupełnie inne
                          kryterium niż łamanie prawa. Ktoś kto jest ciągle na bakier z prawem
                          może być osobą honorową, a z drugiej strony "praworządny obywatel"
                          może być pozbawiony honoru.
                          Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Jaruzel jest polskim
                          oficerem, synem polskiej szlachty i potrafi zachowywać się jak
                          człowiek honoru (czy zawsze za to już głowy bym nie dał). Nie mam
                          też najmniejszej wątpliwości że Kaczyńscy (i ich zwolennicy) nie
                          mają bladego pojęcia czym jest honor (ta pochwała łamania wszelkich
                          umów, zwyczajów itd. pod warunkiem że im się to akurat opłaca).
                          Czy Jaruzelski, albo Kaczyscy powinni być osądzeni a potem trafić
                          do więzienia już niech się wypowiadają prawnicy.
                          • landaverde Re: Pisz na temat 02.07.08, 01:08
                            maaac napisał:

                            > Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Jaruzel jest (...),
                            synem polskiej szlachty

                            Podobnie jak Dzierżyński.
                            • maaac Re: Pisz na temat 02.07.08, 05:23
                              Ok no i co z tego? U niego widać.
                              • landaverde Re: Pisz na temat 03.07.08, 05:22
                                Widać podobne rys charakteru co u Dzierżyńskiego.
                                • maaac Re: Pisz na temat 03.07.08, 05:28
                                  Jaki to "rys charakteru" Jaruzelskiego i Dzierżyńskiego jest
                                  podoby - może by tak konkrety?
                      • landaverde Re: Pisz na temat 02.07.08, 00:06
                        maaac,

                        Zapoznaj się sam z tą ustawą:

                        Art. 1.
                        "Ustanawia się Krzyż Zesłańców Sybiru, (...) w hołdzie dla ich
                        męczeństwa oraz wierności ideałom wolności i niepodległości."

                        Kto jak kto, ale Jaruzelski 'wierności ideałom wolności i
                        niepodległości' nie dochował. On sam ma swiadomość, że jego dorosłe
                        życie odbiera mu prawo do uhonorowania takim odznaczeniem. Dobrze,
                        że ma na tyle przyzwoitości by to przyznać, bo przyznanie tego
                        krzyża jemu ubliża wszystkim, którzy tam zgineli, także jego ojcu.
                        • maaac Re: Pisz na temat 02.07.08, 05:24
                          Ten zapis jednak nie dotyczy tego KOMU przyznaje się medale. Brak
                          tego typu oceny w przypadku osób, które mają dostać ten medal co
                          opisują następne paragrafy.

                          Nie na temat.
                          • landaverde Re: Pisz na temat 03.07.08, 05:05
                            Jak to nie dotyczy? Jak można złozyć hołd 'wierności ideałom
                            wolności i niepodległości' kogoś, kto tym ideałom się
                            sprzeniewierzył? Nie dostrzegasz tutaj sprzeczności logicznej maaac,
                            czy po prostu kierujesz się logiką-inaczej (nie mówiąc już o
                            przyzwoitości)?

                            Już pierwszy artykuł tej ustawy wyklucza przyznanie Krzyża Zesłańców
                            Sybiru Jaruzelskiemu, bo sam cel jego ustanowienia zaprzecza
                            przyznawaniu go zdrajcom. Jaruzelski wolność i niepodległość Polakom
                            odbierał, czynnie i świadomie.
                            • maaac Re: Pisz na temat 03.07.08, 05:26
                              > Jak to nie dotyczy? Jak można złozyć hołd 'wierności ideałom
                              > wolności i niepodległości' kogoś, kto tym ideałom się
                              > sprzeniewierzył? Nie dostrzegasz tutaj sprzeczności logicznej
                              > maaac, czy po prostu kierujesz się logiką-inaczej (nie mówiąc już
                              > o przyzwoitości)?
                              Dostrzegam sprzeczność. W jednym paragrafie piszą ustawodawcy jedno
                              w drugim "wykonawczym" drugie. Nie moja wina, że Panie i Panowie
                              Posłowie tak pracują. Jeżeli chcieli w postaci tego medalu
                              uhonorować tragedie Sybiraków, to nie powinni wtrącać niepotrzebnych
                              w tym wypadku słów o 'wierności ideałom wolności i niepodległości'
                              bo nie każdy Zesłaniec był okazem sztandarowym patriotyzmu. Jeżeli
                              zaś chcieli honorować 'wierność ideałom wolności i niepodległości'
                              to od tego są już inne medale.

                              > Już pierwszy artykuł tej ustawy wyklucza przyznanie Krzyża
                              > Zesłańców Sybiru Jaruzelskiemu, bo sam cel jego ustanowienia
                              > zaprzecza przyznawaniu go zdrajcom. Jaruzelski wolność i
                              > niepodległość Polakom odbierał, czynnie i świadomie.
                              Nie wyklucza. Prawo jest prawem. Należy go stosować czy Ci się ono
                              podoba czy nie. Prawo nie wymaga oceny moralnej życia osoby
                              odznaczanej tym medalem i wobec nikogo innego prócz Jaruzelskiego
                              tego nie robiono.
                              • landaverde Re: Pisz na temat 03.07.08, 06:10
                                Kierując się twoją argumentacją dochodzimy do absurdu, że Kaczynski
                                winien był, kierując się przepisami prawa, wręczyc mu ten Krzyż, a
                                następnie, również kierując się przepisami prawa, mu ten krzyż
                                odebrać bo 'dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny
                                orderu lub odznaczenia'.

                                Interpretacja przepisów godna 'wykształciucha', brawo!
                              • landaverde Re: Pisz na temat 03.07.08, 06:35
                                maaac napisał:

                                > Prawo nie wymaga oceny moralnej życia osoby
                                > odznaczanej tym medalem i wobec nikogo innego prócz Jaruzelskiego
                                > tego nie robiono.

                                Mylisz się - wymaga. Przeczytaj sobie dokładnie przepisy ustawy o
                                orderach i idznaczeniach to się o tym przekonasz.

                                I tu chyba własnie leży przyczyna wypisywania przez ciebie tych
                                wszystkich bredni - sam masz lekceważący stosunek do prawa, a może
                                raczej leniwy i wybiórczy?
                                • maaac Re: Pisz na temat 03.07.08, 10:38
                                  > Mylisz się - wymaga. Przeczytaj sobie dokładnie przepisy ustawy o
                                  > orderach i idznaczeniach to się o tym przekonasz.
                                  Cytuj. Podaj gdzie w przepisach wykonawczych do procedury
                                  przyznawania orderu Sybiraka są takie kryteria.

                                  > I tu chyba własnie leży przyczyna wypisywania przez ciebie tych
                                  > wszystkich bredni - sam masz lekceważący stosunek do prawa, a może
                                  > raczej leniwy i wybiórczy?
                                  Leniwy? Podałem ci konkretne przepisy, odnośniki cytaty. Ty znów
                                  wracasz do swojej starej manii "przeczytaj sobie". Jak się powołujesz
                                  to powołuj się na konkretne przepisy, przykłady, wydarzenia.
                                  Podaj przykłady osób którym odmówiono wręczenia medalu Sybiraka z
                                  powodu ich działalności powojennej.
                              • landaverde Re: Pisz na temat 03.07.08, 06:57
                                maaac napisał:
                                > W jednym paragrafie piszą ustawodawcy jedno w drugim "wykonawczym"
                                drugie...

                                Nie wiesz co to jest iloczyn logiczny?
                                • maaac Re: Pisz na temat 03.07.08, 10:32
                                  Nie wiesz czym się różni preambuła od przepisów wykonawczych?
                                  • landaverde Re: Pisz na temat 03.07.08, 17:38
                                    To nie jest żadna preambuła tylko artkuł ustawy.
                                    • maaac Re: Pisz na temat 04.07.08, 17:25
                                      > To nie jest żadna preambuła tylko artkuł ustawy.
                                      Mający charakter preambuły wyjaśniającej idee powstania tego medalu.
                                      • landaverde Orderów się szujom nie daje - dotarło? 04.07.08, 22:31
                                        Ty apiać "charakter preambuły"? - używając twoich własnych słów -
                                        'twoje widzimisię' ani niczego nie wnosi, ani nie zmienia.

                                        Wracamy do punktu wyjścia - idea Krzyża jest następująca:"w hołdzie
                                        dla ich męczeństwa oraz wierności ideałom wolności i niepodległości".
                                        Przyznanie Krzyża Jaruzelskiemu jest sprzeczne z samą ideą tego
                                        odznaczenia.

                                        Od tego są te wszystkie kapituły, komitety i inne gremia, żeby
                                        przyznawać je ludziom godnym. Już ci pisałem człowieku, że orderów
                                        się szujom nie daje. A nawet jak się nagrodzony później sku.., to
                                        mu sie je odbiera.
                      • landaverde Re: Pisz na temat - cd 02.07.08, 00:54
                        Art. 7.
                        "W sprawach nie uregulowanych w niniejszej ustawie stosuje się
                        przepisy ustawy z dnia 16 października 1992 r. o orderach i
                        odznaczeniach (Dz.U. Nr 90, poz. 450, z 1999 r. Nr 101, poz. 1177, z
                        2000 r. Nr 62, poz. 718 oraz z 2002 r. Nr 74, poz. 676), z wyjątkiem
                        art. 8.

                        Art. 36. {ustawy o orderach i odznaczeniach }
                        1. Prezydent może podjąć decyzję o pozbawieniu orderów i odznaczeń
                        na wniosek Kapituł Orderów, organów wymienionych w art. 2 ust. 2 i 3
                        oraz z własnej inicjatywy po zasięgnięciu opinii wnioskodawcy, a w
                        przypadku pozbawienia orderu - po zasięgnięciu opinii odpowiedniej
                        Kapituły, w razie stwierdzenia, że:
                        1) nadanie orderu lub odznaczenia nastąpiło w wyniku wprowadzenia w
                        błąd albo
                        2) odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny
                        orderu lub odznaczenia

                        Oba punkty są spełnione: Jaruzelski dopuścił się [niejednego] czynu,
                        wskutek którego stał się niegodny Krzyża Sybiraków, a nadanie krzyża
                        nastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd. CND
                        • maaac Re: Pisz na temat - cd 02.07.08, 05:35
                          > Art. 7.
                          > "W sprawach nie uregulowanych w niniejszej ustawie stosuje się
                          > przepisy ustawy z dnia 16 października 1992 r. o orderach i
                          > odznaczeniach (Dz.U. Nr 90, poz. 450, z 1999 r. Nr 101, poz. 1177,
                          > z 2000 r. Nr 62, poz. 718 oraz z 2002 r. Nr 74, poz. 676), z
                          > wyjątkiem art. 8.

                          Czy Kaczyński chciał pozbawić Jaruzelskiego? On nie chciał go mu
                          wogóle przyznać.

                          > Art. 36. {ustawy o orderach i odznaczeniach }
                          > 1. Prezydent może podjąć decyzję o pozbawieniu orderów i odznaczeń
                          > na wniosek Kapituł Orderów, organów wymienionych w art. 2 ust. 2 i
                          > 3 oraz z własnej inicjatywy po zasięgnięciu opinii wnioskodawcy, a
                          > w przypadku pozbawienia orderu - po zasięgnięciu opinii
                          > odpowiedniej Kapituły, w razie stwierdzenia, że:
                          > 1) nadanie orderu lub odznaczenia nastąpiło w wyniku wprowadzenia
                          > w błąd albo
                          > 2) odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się
                          > niegodny orderu lub odznaczenia
                          >

                          Nieprawda.
                          1. Nie istnieje kapituła tego orderu, brak w ustawie zapisu ją
                          tworzącego, nie zasięgał opinii wnioskodawcy - więc nie było
                          prawnych podstaw.

                          2. Nadanie orderu nie nastąpiło w w wyniku wprowadzenia w błąd. Nikt
                          Kaczyńskiemu nie wmawiał, że to jest inny Wojciech Jaruzelski.
                          Nastąpiło to wyłącznie z powodu faktu, że Kaczyński NIE czyta tego
                          co podpisuje. Gdyby się odpowiednio wcześniej zapoznał z
                          przygotowaną listą wniosków do całej sprawy by nie doszło.

                          3. Odznaczony już niczego się nie dopuszczał. To co zrobił było
                          powszechnie wiadome ZANIM mu medal udzielono.

                          > Art. 36. {ustawy o orderach i odznaczeniach }
                          > 1. Prezydent może podjąć decyzję o pozbawieniu orderów i odznaczeń
                          > na wniosek Kapituł Orderów, organów wymienionych w art. 2 ust. 2 i
                          3
                          > oraz z własnej inicjatywy po zasięgnięciu opinii wnioskodawcy, a w
                          > przypadku pozbawienia orderu - po zasięgnięciu opinii odpowiedniej
                          > Kapituły, w razie stwierdzenia, że:
                          > 1) nadanie orderu lub odznaczenia nastąpiło w wyniku wprowadzenia
                          w
                          > błąd albo
                          > 2) odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się
                          niegodny
                          > orderu lub odznaczenia
                          >
                          > Oba punkty są spełnione: Jaruzelski dopuścił się [niejednego]
                          > czynu, wskutek którego stał się niegodny Krzyża Sybiraków, a
                          > nadanie krzyża nastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd. CND
                          Nadanie nienastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd, a wyłącznie
                          nieuwagi Kaczyńskiego. Jaruzelski "dopuszczał" się wszystkich
                          czynów "zanim" mu medal wręczono. CND
                          • landaverde Re: Pisz na temat - cd 04.07.08, 02:33
                            maaac napisał:
                            > Jaruzelski "dopuszczał" się wszystkich czynów "zanim" mu medal
                            wręczono.

                            I właśnie dlatego Krzyż mu się nie należy.
                      • landaverde Re: Pisz na temat 02.07.08, 01:20
                        maaac napisał:
                        > Jak widać jedynym kryterium przyznawania tego odznaczenia jest
                        > fakt deportacji na Syberię (lub urodzenie się w czasie deportacji
                        > rodziców). No i polskie obywatelstwo w momencie deportacji.
                        > Jaruzelski był deportowany jako Polak na Syberię więc w pełni
                        > spełnia kryterium.


                        "Wiosna 1941 r. Po zajęciu Litwy przez Armię Czerwoną w 1940 r.,
                        chcąc uniknąć deportacji Władysław Jaruzelski składa w imieniu swoim
                        i niepełnoletnich dzieci: Wojciecha i Teresy podanie o przyznanie
                        obywatelstwa ZSRR."

                        To z wymienionej przez ciebie oficjanej strony gen Jaruzelskiego.
                        --
                        Plusy dodatnie - plusy ujemne
                        Słowa prawdy
                        Nocna zmiana
                        • maaac Re: Pisz na temat 02.07.08, 05:37
                          > "Wiosna 1941 r. Po zajęciu Litwy przez Armię Czerwoną w 1940 r.,
                          > chcąc uniknąć deportacji Władysław Jaruzelski składa w imieniu
                          > swoim i niepełnoletnich dzieci: Wojciecha i Teresy podanie o
                          > przyznanie obywatelstwa ZSRR."
                          >
                          > To z wymienionej przez ciebie oficjanej strony gen Jaruzelskiego.

                          Jednak brak już informacji o tym czy mu to obywatelstwo udzielono.
                          Ponieważ go jednak deportowano widać że do tego nie doszło.
                      • landaverde Re: Pisz na temat 02.07.08, 01:55
                        maaac napisał:

                        > Mam nadzieję, że też zejdziesz na poziom konkretów i podasz mi
                        > jakieś przykłady analogicznego honorowego zachowania Kaczyńskich
                        > to jest rezygnacji czegoś co im się należało albo mogli łatwo
                        > osiągnąć ze względu na dane wcześniej przyrzeczenie lub w celu
                        > obrony czyjejś czci lub godności. Czekam.

                        Własnie w tym przypadku prezydent Kaczyński zachował się honorowo,
                        bo mógł, zgodnie z ustawą o odznaczeniach i orderach, oświadczyć, że
                        Jaruzelski jest niegodny otrzymania Krzyża Sybirakow. Uciął by tym
                        wszelkie spekulacje na ten temat i obsmarowywanie z tego powodu
                        swojej osoby w mediach, a jednocześnie mógłby zbijać kapitał
                        polityczny przypominając niegodne czyny generała.

                        Tymczasem w odnośnym oświadczeniu kancelarii prezydenta wspomniano
                        jedynie, że odznaczenie zostało przyznane w wyniku błędu. Docenił to
                        sam Jaruzelski, bo w TVN powiedział, że nie chce, aby jego
                        osoba "stwarzała pretekst dla odgrzewania historycznych emocji i
                        podziałów", a w liście do Kaczyńskiego napisał: "Ubolewam, że
                        powstała sytuacja może sprawiać panu prezydentowi osobistą
                        przykrość".
                        • maaac Re: Pisz na temat 02.07.08, 06:07
                          > Własnie w tym przypadku prezydent Kaczyński zachował się honorowo,
                          > bo mógł, zgodnie z ustawą o odznaczeniach i orderach, oświadczyć,
                          że
                          > Jaruzelski jest niegodny otrzymania Krzyża Sybirakow. Uciął by tym
                          > wszelkie spekulacje na ten temat i obsmarowywanie z tego powodu
                          > swojej osoby w mediach, a jednocześnie mógłby zbijać kapitał
                          > polityczny przypominając niegodne czyny generała.
                          >
                          > Tymczasem w odnośnym oświadczeniu kancelarii prezydenta wspomniano
                          > jedynie, że odznaczenie zostało przyznane w wyniku błędu. Docenił
                          to
                          > sam Jaruzelski, bo w TVN powiedział, że nie chce, aby jego
                          > osoba "stwarzała pretekst dla odgrzewania historycznych emocji i
                          > podziałów", a w liście do Kaczyńskiego napisał: "Ubolewam, że
                          > powstała sytuacja może sprawiać panu prezydentowi osobistą
                          > przykrość".

                          Oczywiście, że zachował się niehonorowo. Jeżeli popełnił błąd
                          podpisując wniosek o przyznanie Jaruzelskiemu medalu mógł
                          stwierdzić, że Jaruzelski wyczerpuje kryteria wręczenia mu go, a
                          osobiste polityczne spory nie powinny w takich sprawach odgrywać
                          roli. Pokazałby w ten sposób że jest bardziej Przezydentem Polski
                          niż prezydentem wyłącznie jednej opcji politycznej. No i że potrafi
                          ponosić samemu konsekwencje swoich błędów.
                          Zresztą widać wyraźnie, że nie jedynie z Jaruzelskim Kaczyński ma
                          problemy z wręczaniem orderów swoim politycznym przeciwnikom.

                          Zreszą nieprawdą jest to co piszesz tzn Twoja ocena wydarzeń, fakty
                          są prawdziwe. Nawet pomijając fakt, że IMHO dopiero wtedy jak po
                          wręczeniu medalu człowiek dopóści się niegodnych czynów, lub je
                          zatai przed wręczeniem, można mu medal odebrać, a nie wtedy kiedy
                          przyznający go prezydent nie wypełni poprawnie swoich obowiązków.

                          Przyznając, że popełniono błąd przy wręczaniu medalu Jaruzelskiemu,
                          oczywiście nawiązywano do jego niechlubnej przeszłości ponieważ to
                          był JEDYNY powód dla którego ewentualnie mógłby takiego medalu nie
                          dostać (przyjmując twoją ocenę). Nawiązanie więc tak czy inaczej
                          było i Kaczyński zbijał na tym kapitał polityczny.

                          Jaruzelski niczego nie "doceniał" bo i nie miał czego docenić. To
                          jak się zachował wynikało właśnie z jego honorowego podejścia do
                          sprawy - umożliwiał Kaczyńskiemu rozwiązanie sprawy z zachowaniem
                          twarzy.

                          Zobacz ocenę całej sprawy Kataryny. Raczej trudno ją nazwać
                          przeciwnikiem Kaczyńskiego, a zwolennikiem Jaruzelskiego.
                          kataryna.blox.pl/2006/03/Kaczynski-odznaczyl-Jaruzelskiego.html

                          A tu ocena niewątpliwie prawicowego portalu:
                          prawy.pl/r2_index.php?dz=felietony&id=6231&subdz=
                          "Kolejną wpadką szefa Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego była sprawa
                          przepuszczenia nazwiska generała Wojciecha Jaruzelskiego na liście
                          osób nominowanych do oznaczenia Krzyżem Zesłańców Sybiru. Urbański
                          tłumaczył potem, że generał trafił na listę podstępem, co jest mało
                          prawdopodobne. Jaruzelski ujął się honorem i medal zwrócił, ale
                          smród pozostał."

                          • maaac PS do poprzedniego. 02.07.08, 08:12
                            > Własnie w tym przypadku prezydent Kaczyński zachował się honorowo,
                            > bo mógł, zgodnie z ustawą o odznaczeniach i orderach, oświadczyć,
                            > że Jaruzelski jest niegodny otrzymania Krzyża Sybirakow. Uciął by
                            > tym wszelkie spekulacje na ten temat i obsmarowywanie z tego
                            > powodu swojej osoby w mediach, a jednocześnie mógłby zbijać
                            > kapitał polityczny przypominając niegodne czyny generała.
                            Z "honorem" Kaczyńskiego w opisanym przez Ciebie przykładzie to jak
                            z "łagodnością" Lenina w starym kawale "usmiechnął się tylko, a mógł
                            przecież zabić".
                            • landaverde Takie porównanie pasuje raczej do generała. 02.07.08, 21:38
                              maaac napisał:

                              > to jak z "łagodnością" Lenina w starym kawale "usmiechnął się
                              > tylko, a mógł przecież zabić".

                              No i co z tego? Taki np Rokita wprost powiedział, że przyznanie tego
                              krzyża Jaruzelskiemu to skandal. (Swoją drogą to rzuca nowe światło
                              na jego odejście z polityki.) Kaczyński oszczedził Jaruzelskiego nie
                              poruszając w ogóle tematu jego przeszłości. Te sprawy znajdą swoje
                              odzwierciedlenie w toczących się wobec Jaruzelskiego procesach,
                              z pewnością nie jest więc w interesie generała publiczne
                              roztrząsanie tego w mediach.
                              • maaac Chyba za nic kawału nie zrozumiałeś. 03.07.08, 05:17
                                Sprawę wywołał Kaczyński, nie Jaruzel (nikt się "sam" po ten medal
                                nie zgłasza tylko się jego proponuje). Kaczyński nie Jaruzel udowodnił
                                przy jej okazji, że nie wypełnia prawidłowo swoich obowiązków. Jak już
                                nawarzył piwa odznaczając osobę, którą według swoich zwolenników nie
                                powinien odznaczać, powinien wyjść z tego tak by nie narażać godności
                                swojego urzędu. W całej tej sprawie nie ma do tego momentu ani
                                ciupinki możliwości działań samego Jaruzelskiego. A Ty jeszcze
                                twierdzisz, że Kaczyński mógł z tej okazji rozpętać burzę medialną
                                jaki to z Jaruzelskiego bandyta. Mógł ale TYLKO stwierdził, że to
                                była "pomyłka".
                                Normalnie jak w kawale "mógł zabić" atakując Jaruzela (choć w tej
                                sprawie on nic nie robił), a "tylko się uśmiechnął" ustami swojego
                                rzecznika.

                                A co do Rokity? Myślisz, że dlatego odszedł z polityki?
                                Buhahahahahahahahahahahahahahahahahaha normalnie obsesja. :)))))))))

                                Rozbawiłeś mnie też stwierdzeniem, że dzięki Kaczyńskiemu sprawy
                                Jaruzelskiego nie są poruszane w mediach. No pyszny kawał. I na pewno
                                ich roztrząsanie nie leży interesie generała w kontekście jego
                                procesów sądowych. A niby jak ma się inaczej próbować ratować - jakby
                                chciał? No jeszcze lepszy kawał.
                                • landaverde Re: Chyba za nic kawału nie zrozumiałeś. 04.07.08, 02:30
                                  Cóż - ja się wypowiedziałem precyzyjnie, to jak to najkręcasz
                                  świadczy tylko o twoim parszywym charkterze, widocznie brakuje ci
                                  racjonalnych argumentów.
                                  • maaac Re: Chyba za nic kawału nie zrozumiałeś. 04.07.08, 17:28
                                    Krótko nie oznacza mądrze i z argumentami. Jak już ktoś powiediał
                                    głupiec powie jedno słowo, a mądremu potrzeba iluś stron by to
                                    wyprostować.
                                    Przy okazji - odpowiedziałeś zupełnie bez argumentów tylko atakiem
                                    ad personam. Tu wyjaśnienie dlaczego tak zrobiłeś:
                                    pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_personam
                                    • landaverde Re: Chyba za nic kawału nie zrozumiałeś. 04.07.08, 20:08
                                      Więc ile stron tekstu mam napisać, żeby twoje farmazony wyprostować?

                                      Odpowiedziałem argumentem - mianowicie takim, że przekręcasz moje
                                      słowa, dodajesz swoją treśc i wysmiewasz to co z tego wyszło, a
                                      robisz to zamiast używać racjonalnych argumentów, w rezultacie więc
                                      napisałem ci to co mi przytaczasz w artykule z wikipedii - zastosuj
                                      go więc do swojej własnej wypowiedzi.
                          • landaverde Re: Pisz na temat 02.07.08, 22:39
                            Czytam te woje wypowiedzi i po raz kolejny zastanawiam się czy
                            jesteś aż tak cyniczny, czy masz po prostu namerdane w głowie na
                            skutek indoktrynacji ideologią michniksu, polityczną poprawnością,
                            marksizmem kulturowym, czy jak tam to zwał. Powoli nabieram
                            przekonania, że jedno i drugie.

                            Ty masz pojęcie o honorze? Sprawy honoru są bardzo proste i nie mogą
                            być sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i elementarnym poczuciem
                            przyzwoitości, one z nich wprost wynikają. Wynikają z nich też
                            przepisy o orderach i odznaczeniach, których idea jest prosta:
                            prezydent je przyznaje tym, ktorym się należą i może je odebrać tym,
                            którym się nie należą.

                            Idea Krzyża Sybiraków stoi w jaskrawej wręcz sprzeczności z całą
                            publiczną działalnością generała Jaruzelskiego. Nie można dać
                            odznaczenia przynależnego ofiarom człowiekowi, który przeszedł na
                            stronę ciemiężcy, który sam stał się ciemiężcą i katem swojego
                            narodu. Jaruzelski, służąc Moskwie, przecież zdradził wszystkich
                            pozostałych Sybiraków. Przypominam, że ostatni z tych, którzy
                            przeżyli zesłanie, wrócili do Polski dopiero w 1987 roku!
                            Rozumiesz?! Gdzie on był przez te wszystkie lata, dlaczego się za
                            nimi nie wstawił? Oni odcierpieli głodując i rąbiąc tajgę
                            cały 'wyrok' za bycie Polakiem, podczas gdy generał umacniał w
                            Polsce 'władzę ludową' Sowietów. Cała argumentacja oparta na
                            domniemanych lukach w ustawodawstwie to zwyczajne mącenie wody.
                            Krzyż Sybiraków sie Jaruzelskiemu zwyczajnie nie należy, bo nie
                            można dać katu tego co należne ofiarom.
                            • maaac Re: Pisz na temat 03.07.08, 05:04
                              > Czytam te woje wypowiedzi i po raz kolejny zastanawiam się czy
                              > jesteś aż tak cyniczny, czy masz po prostu namerdane w głowie na
                              > skutek indoktrynacji ideologią michniksu, polityczną poprawnością,
                              > marksizmem kulturowym, czy jak tam to zwał. Powoli nabieram
                              > przekonania, że jedno i drugie.

                              A ja nie zmieniłem ani o jotę przekonania, że jak większość
                              zwolenników PiS masz lekceważący stosunek do prawa i blade pojęcie o
                              tym co jest, a co nie zachowaniem honorowym.

                              > Ty masz pojęcie o honorze? Sprawy honoru są bardzo proste i nie
                              > mogą być sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i elementarnym poczuciem
                              > przyzwoitości, one z nich wprost wynikają. Wynikają z nich też
                              > przepisy o orderach i odznaczeniach, których idea jest prosta:
                              > prezydent je przyznaje tym, ktorym się należą i może je odebrać
                              > tym, którym się nie należą.
                              Oczywiście że ja mam a ty nie masz. Przepisy są jasne i klarowne i
                              Jaruzelskiemu order się NALEŻAŁ. Jedyną przesłanką do nieprzyznawania
                              mu jego jest ogólna można by rzec "preambuła" przed właściwymi
                              przepisami komu się go nadaje. Powołując na nią Kaczyński mógł w ogóle
                              nie rozpatrywać wniosku z Jaruzelskim. Mógł jakby wykonywał prawidłowo
                              swoje obowiązki Prezydenta Polski i zapoznawał się z pismami które
                              podpisuje. W ogóle by nie było sprawy. Jednak tego nie zrobił a potem
                              nie potrafił wyjść z twarzą ze swego błędu. Znaczące jest milczenie
                              osobiście samego Prezydenta w tej sprawie. Podobnie jak Putin w razie
                              wpadki ma tendencje do znikania i unikania dziennikarzy. Wracając do
                              sprawy medali - to co robi czy nie robi prezydent zawsze jest ujęte w
                              ramach PRAWA. Jeżeli PRAWO mówi że można przyznać Jaruzelskiemu medal
                              za długoletnie pożycie małżeńskie, medal Sybiraka, czy za ofiarność i
                              odwagę (o ile Jaruzel teraz by wyniósł kogoś z pożaru czy uratował
                              topielca itp.) to taki medal mu się przyzna BEZ względu na sympatie
                              polityczne.
                              Umiejętność wzniesienia się ponad podziały polityczne to jedna z cech
                              prawdziwego Prezydenta Polski - Wałęsa i Kwaśniewski "jakoś" potrafili
                              to wypełniać. Kaczyńscy i jego zwolennicy w tym Twoja osoba nawet nie
                              mają bladego pojęcia o co w tym wszystkim chodzi.

                              > Idea Krzyża Sybiraków stoi w jaskrawej wręcz sprzeczności z całą
                              > publiczną działalnością generała Jaruzelskiego. Nie można dać
                              > odznaczenia przynależnego ofiarom człowiekowi, który przeszedł na
                              > stronę ciemiężcy, który sam stał się ciemiężcą i katem swojego
                              > narodu. Jaruzelski, służąc Moskwie, przecież zdradził wszystkich
                              > pozostałych Sybiraków. Przypominam, że ostatni z tych, którzy
                              > przeżyli zesłanie, wrócili do Polski dopiero w 1987 roku!
                              > Rozumiesz?! Gdzie on był przez te wszystkie lata, dlaczego się za
                              > nimi nie wstawił? Oni odcierpieli głodując i rąbiąc tajgę
                              > cały 'wyrok' za bycie Polakiem, podczas gdy generał umacniał w
                              > Polsce 'władzę ludową' Sowietów.

                              Rozumiem że wszyscy pozostali pilnie walczyli o los tych ludzi
                              TAAAAAK? A może medale ci się pomyliły? Jakoś w kryterium oceny komu
                              się ten medal należy, a komu nie brak oceny "moralnej" życia po 1945.
                              Nikt nie sprawdza czy ktoś pracował u komunistów w resortach
                              siłowych, czy był SBekiem, donosicielem, działaczem PZPRu. Jedyne
                              kryterium to bycie zesłańcem lub dzieckiem zesłańca. Jaruzelski to
                              kryterium spełnia. Wszyscy obywatele są RÓWNI wobec prawa - jeżeli
                              innych w ten sposób się nie ocenia to i Jaruzelskiego nie wolno.
                              Jeżeli nie podoba ci się że Jaruzelskiemu przyznano ten medal to
                              zażądaj "lustracji" wszystkich innych odznaczonych nim, łącznie z
                              kwerendami w IPN. Wtedy zachowasz równość wobec prawa.
                              Aha - niektórzy dalej mieszkają na zesłaniu - oni lub ich dzieci,
                              wnuki.

                              > Cała argumentacja oparta na
                              > domniemanych lukach w ustawodawstwie to zwyczajne mącenie wody.
                              > Krzyż Sybiraków sie Jaruzelskiemu zwyczajnie nie należy, bo nie
                              > można dać katu tego co należne ofiarom.
                              Nie domniemane i nie luki, a kat w jednej sprawie może być ofiarą w
                              drugiej. Order się Jaruzelskiemu należał czy ci się to podoba czy nie.
                              Jak chcesz go pozbawić możliwości uhonorowania jakimkolwiek
                              odznaczeniem to załatw mu wyrok dożywotniego pozbawienia wszelkich
                              praw obywatelskich za dokonane zbrodnie. Wtedy zgodzę się, że NIC mu
                              się nie należy. Do tego momentu o tym co ma dostawać decyduje PRAWO, a
                              nie Twoje widzimisię.
                              • landaverde Kolejny kretyn zapisuje mnie do PiSu 03.07.08, 05:47
                                maaac napisał:
                                > A ja nie zmieniłem ani o jotę przekonania, że jak większość
                                > zwolenników PiS masz lekceważący stosunek do prawa i blade pojęcie
                                > o tym co jest, a co nie zachowaniem honorowym.

                                Ze mnie taki zwolennik PiSu jak z Michnika ministrant. Nie rozumiem
                                skąd bierze się to przekonanie, że wszyscy myślący inaczej niż chce
                                tego Michnik to zwolennicy PiSu? Wolę PiS niż PO czy SLD na
                                zasadzie 'lepszy rydz niż...' inna purchawka. Nie wrzucaj mnie do
                                tego wora, bo 'szufladkowanie' to wyraźna oznaka ograniczeń w
                                zdolności postrzegania i analizowania rzeczywistości.

                                A co do prawa i honoru to, jak mawiali Rzymianie, 'ius est quod
                                iustum est'. Naucz się rozróżniać między 'ius' i 'lex' to może
                                zrozumiesz też co to jest sprawiediwość i honor.
                                • maaac Re: Kolejny kretyn zapisuje mnie do PiSu 03.07.08, 10:42
                                  Nie jesteś zwolennikiem PiSu? Tylko go wolisz? Rozumiem że "palisz,
                                  ale się nie zaciągasz".

                                  Czy przypisanie Cię do PiS jest czymś obrażajacym?

                                  > A co do prawa i honoru to, jak mawiali Rzymianie, 'ius est quod
                                  > iustum est'. Naucz się rozróżniać między 'ius' i 'lex' to może
                                  > zrozumiesz też co to jest sprawiediwość i honor.
                                  To ty masz z tym poważne problemy skoro działanie Pana Prezydenta w
                                  sprawie Jaruzelskiego traktujesz jako honorowe. :(
                                  • landaverde Re: Kolejny kretyn zapisuje mnie do PiSu 03.07.08, 19:09
                                    Nie palę, więc się nie zaciągam (także w sensie dosłownym).

                                    maaac napisał:
                                    > Czy przypisanie Cię do PiS jest czymś obrażajacym?

                                    Nie, za to, jak napisałem wyżej, świadczy o ograniczeniach
                                    umysłowych osób które takiego przypisania dokonują. To ty traktujesz
                                    to jako jakiś zarzut i coś mi chcesz w ten sposób udowodnić -
                                    przeczytaj siebie powyżej.

                                    > To ty masz z tym poważne problemy skoro działanie Pana Prezydenta
                                    > w sprawie Jaruzelskiego traktujesz jako honorowe. :(

                                    Ja, szczerze mówiąc, mam gdzieś postępowanie Pana Prezydenta w tej
                                    sprawie. Prawdą jest, że Krzyża Jaruzelskiemu dać zwyczajnie nie
                                    mógł z przyczyn oczywistych, które już wymieniłem. Uważam też, że
                                    zachował się przyzwoicie pomijając owe przyczyny milczeniem.

                                    Powiem prosto jak krowie na granicy, może to do ciebie w końcu
                                    dotrze: Orderów się szujom nie daje, a z pewnością nie powinno.
                                    Przyznanie odznaczenia osobie niegodnej nie ma z honorem absolutnie
                                    nic wspólnego.
                                    • maaac Re: Kolejny kretyn zapisuje mnie do PiSu 04.07.08, 17:46
                                      > Nie palę, więc się nie zaciągam (także w sensie dosłownym).
                                      W sensie dosłownym możliwe. W sensie metaforycznym widze, że idziesz
                                      jak Clinton w zaparte mimo że wszyscy widzą, że jest inaczej.

                                      > Nie, za to, jak napisałem wyżej, świadczy o ograniczeniach
                                      > umysłowych osób które takiego przypisania dokonują. To ty
                                      > traktujesz to jako jakiś zarzut i coś mi chcesz w ten sposób
                                      > udowodnić - przeczytaj siebie powyżej.
                                      Zarzut? Ależ skąd. To tylko obserwacja - im bardziej ktoś popiera
                                      PiS tym bardziej wykazuje wymienione przeze mnie cechy. Po[pierasz -
                                      wykazujesz - proste.

                                      > Ja, szczerze mówiąc, mam gdzieś postępowanie Pana Prezydenta w tej
                                      > sprawie. Prawdą jest, że Krzyża Jaruzelskiemu dać zwyczajnie nie
                                      > mógł z przyczyn oczywistych, które już wymieniłem. Uważam też, że
                                      > zachował się przyzwoicie pomijając owe przyczyny milczeniem.
                                      Gratuluje stosunku do Prezydenta RP. Nie ma to jak szacunek
                                      okazywany dla tego urzędu. Oczywiście że mógł dać i powinien dać.
                                      Może kiedyś zrozumiesz co to jest prawo i że należy go stosować
                                      literalnie a nie wdług własnego widzimisie.
                                      Jeżeli chodzi o ścisłośc to jest jeszcze jedna sprawa - Jaruzelski
                                      sądownie za swoje czyny nie został skazany więc mimo, że każdy
                                      człowiek może prywatnie go oceniać jak chce nikt kto wypełnia jakieś
                                      funkcje państwowe nie może jego za popełnione czyny sekować bo było
                                      by to łamanie prawa. Dura lex sed lex - czy ci się to podoba czy nie.


                                      > Powiem prosto jak krowie na granicy, może to do ciebie w końcu
                                      > dotrze: Orderów się szujom nie daje, a z pewnością nie powinno.
                                      > Przyznanie odznaczenia osobie niegodnej nie ma z honorem
                                      > absolutnie nic wspólnego.
                                      Widac że kompletnie nic z tego co do Ciebie pisałem nie dotarło.
                                      Przecież ani słowa nie pisałem o honorze, a tym czy Jaruzelskiemu
                                      medal się należy. Honor nic nie ma do tego czy Jaruzelski miał go
                                      otrzymać czy nie - to regulują odpowiednie przepisy. Tak jak
                                      odpowiednie przepisy pozwoliły wybrać Leppera na posła.
                                      Kwestia honoru pojawia się dopiero gdy pojawił się problem
                                      Prezydenta Kaczyńskiego, który podpisał coś czego nie chciał
                                      podpisać. Jeszcze raz podkreśle, nie nie mógł, czy nie wolno mu było
                                      tylko nie chciał. Stanął w tym momencie w sytuacji z której nie
                                      potrafił wybrnąć, tak by zachować twarz przed zwolennikami, a
                                      jednocześnie nie złamać prawa czy sie nie ośmieszyć. Jeszcze raz
                                      podkreślę, że pojawienie się tej sytuacji było TYLKO i WYŁĄCZNIE
                                      jego winą. Decyzja Jaruzelskiego pozwoliła zakończyć sprawę bez
                                      zbędnych problemów.

                                      Zrozumiałeś wreszcie? Czy znów będziesz pisał nie na temat?
                                      • landaverde Re: Kolejny kretyn zapisuje mnie do PiSu 05.07.08, 08:32
                                        maaac napisał:

                                        maaac napisał:
                                        > idziesz jak Clinton w zaparte mimo że wszyscy widzą, że jest
                                        inaczej...

                                        Ty maaac jesteś schizo-transwestytą, cierpisz na rozdwojenie
                                        osobowości i co chwila jedna z nich zachowuje się jak tempa
                                        blondynka - chrzani dużo i bez sensu i nie kojarzy podstawowych
                                        spraw. Nie zaprzeczaj, na nic się to nie zda, wszyscy widzą, że jest
                                        inaczej. To nie zarzut, ależ skąd, to tylko obserwacja - im bardziej
                                        ktoś jest chory tym bardziej wykazuje wymienione przeze mnie objawy.
                                        Jesteś - wykazujesz - proste.

                                        Człowieku, oczywiste jest, że bardziej mi po drodze z PiSem, niż z
                                        inną lewizną, co nie znaczy, że się z nimi we wszystkim zgadzam,
                                        albo ich popieram. Ale wybór mam taki jak w kołchozowej stołówce -
                                        można albo jeść, albo nie jeść. Przypomnij sobie naszą rozmowę nt
                                        sceny politycznej w Polsce - zgodziłem się z tobą, że PiS to
                                        faktycznie lewica. I akurat jest to najdalej 'w lewo' jakie jestem w
                                        stanie zaakceptować, reszta, moim zdaniem, powinna wogóle zniknąć,
                                        za to powinna wreszcie pojawić się normalna, rzetelna polska
                                        prawica. Comprendrez vous?
                                      • landaverde Nieprzyznanie odznaczenia to łamanie prawa? 07.07.08, 19:31
                                        maaac napisał:
                                        > Gratuluje stosunku do Prezydenta RP. Nie ma to jak szacunek
                                        > okazywany dla tego urzędu.

                                        Napisałem, że jest mi obojętne POSTĘPOWANIE prezydenta W TEJ
                                        SPRAWIE, nie wypowiadałem się co do osoby Prezydenta RP i jego
                                        urzędu. Nauczysz się wreszcie czytać ze zrozumieniem i myśleć?

                                        > Może kiedyś zrozumiesz co to jest prawo i że należy go stosować
                                        > literalnie a nie wdług własnego widzimisie.

                                        Prawo mówi, że Prezydent nadaje ordery według własnego widzimisie,
                                        literalnie.

                                        > Jeżeli chodzi o ścisłośc to jest jeszcze jedna sprawa - Jaruzelski
                                        > sądownie za swoje czyny nie został skazany więc mimo, że każdy
                                        > człowiek może prywatnie go oceniać jak chce nikt kto wypełnia
                                        > jakieś funkcje państwowe nie może jego za popełnione czyny sekować
                                        > bo było by to łamanie prawa.

                                        Nieprzyznanie odznaczenia to łamanie prawa? Od kiedy i w jakim
                                        państwie? Ciekawe jakie konsekwencje za to grożą? Może wymienisz?

                                        Odznaczenie to z definicji nagroda, a nie kaszanka, i nieprzyznanie
                                        komuś odznaczenia to nie jest żadne sekowanie. Prawo określa
                                        procedurę PRZYZNAWANIA orderów i odznaczeń własnie po to by
                                        PRZYZNAWAĆ je osobom ich godnym. Prawo mówi, że przyznanie orderu
                                        czy odznaczenia zależy od 'widzimisię' wielu osób: wnioskodawców,
                                        opiniodawców (np kapituły) i decydentów (prezydent lub z
                                        upoważnienia inna osoba). Wystarczy choćby niezłożenie wniosku by
                                        delikwent orderu nie otrzymał, a wniosek, zgodnie z literą prawa,
                                        może być też odrzucony. Dura lex sed lex - czy ci się to podoba czy
                                        nie.

                                        Powszechnie są znane czyny Jaruzelskiego i funkcje jakie spełniał w
                                        latach PRLu. Sam fakt, że reprezentował w Polsce okupacyjną władzę
                                        ZSRR dyskwalifikuje go do otrzymania tego Krzyża.
                              • landaverde Re: Pisz na temat 04.07.08, 16:37
                                maaac napisał:
                                > Przepisy są jasne i klarowne i Jaruzelskiemu order się NALEŻAŁ.

                                Ty 'przepisy' traktujesz niezwykle wybiórczo, ograniczając je
                                wyłącznie do Art. 2. ustawy o ustanowieniu Krzyża Zesłańców Sybiru.
                                Tymczasem 'przepisy' są nieco szersze.

                                Przede wszystkim wbij sobie do głowy, że odznaczenie to nie zapłata
                                i nikomu się nie 'należy'. Nie dostaje się odznaczeń 'z urzędu', jak
                                zasiłek, tylko przyznawane są one uznaniowo. Nie ma podstawy prawnej
                                by domagać się orderu za poniesione zasługi. To byłoby zresztą
                                niehonorowe, nieprawdaż? Dopiero nadanie komuś orderu lub
                                odznaczenia łączy się z nadaniem mu pewnych praw i przywilejów.

                                > Jeżeli PRAWO mówi że można przyznać Jaruzelskiemu medal (...)
                                > to taki medal mu się przyzna BEZ względu na sympatie polityczne.

                                Nic 'mu się' nie przyzna i sympatie polityczne nie mają tu nic do
                                rzeczy. PRAWO mówi wprost, że prawo nadawania orderów i odznaczeń
                                przysuguje prezydentowi RP:

                                Ustawa z dnia 16 pazdziernika 1992 r.o orderach i odznaczeniach.
                                (Dz.U.92.90.450)
                                Art. 2. 1. Ordery i odznaczenia nadaje Prezydent Rzeczypospolitej
                                Polskiej.
                                2. Prezydent nadaje ordery z własnej inicjatywy lub na wniosek
                                Prezesa Rady Ministrów oraz Kapituł Orderów.
                                3. Prezydent nadaje odznaczenia z własnej inicjatywy lub na wniosek
                                Prezesa Rady Ministrów, ministrów,kierowników urzedów centralnych
                                oraz wojewodów.
                                4. Ordery i odznaczenia wojenne w czasie wojny nadaje w Siłach
                                Zbrojnych, z upoważnienia Prezydenta, Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych
                                Rzeczypospolitej Polskiej.
                                Art. 8. 1. Postanowienia Prezydenta o nadaniu orderów i odznaczen sa
                                publikowane w Dzienniku Urzedowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor
                                Polski".

                                Ustawa z dnia 17 października 2003 r. o ustanowieniu Krzyża
                                Zesłańców Sybiru (Dz. U. z dnia 30 grudnia 2003 r.):
                                Art. 3. 1. Krzyż nadaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na
                                wniosek ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego.

                                PRAWO mówi też, że prezydent RP może podjąc decyzje o odebraniu
                                odznaczenia lub orderu:

                                (Dz.U.92.90.450)
                                Art. 36. 1. Prezydent może podjąć decyzję o pozbawieniu orderów i
                                odznaczeń na wniosek Kapituł Orderów, organów wymienionych w art. 2
                                ust. 2 i 3 oraz z własnej inicjatywy po zasięgnięciu opinii
                                wnioskodawcy, a w przypadku pozbawienia orderu - po zasięgnieciu
                                opinii odpowiedniej Kapituły, w razie stwierdzenia, że:
                                1) nadanie orderu lub odznaczenia nastąpiło w wyniku wprowadzenia w
                                bład albo
                                2) odznaczony dopuścił sie czynu, wskutek którego stał sie niegodny
                                orderu lub odznaczenia.
                                2. Decyzja o pozbawieniu może dotyczyć wszystkich lub tylko
                                niektórych orderów i odznaczeń.
                                3. Postanowienia Prezydenta w sprawie pozbawienia orderu lub
                                odznaczenia są publikowane w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej
                                Polskiej "Monitor Polski".

                                ROZPORZĄDZENIE PREZYDENTA RP z dnia 12 stycznia 2004 r. w sprawie
                                nadawania Krzyża Zesłańców Sybiru (Dz. U. z dnia 30 stycznia 2004 r.)
                                § 7. W przypadku podjęcia przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
                                decyzji o pozbawieniu Krzyża w trybie art. 36 ust. 1 ustawy z dnia
                                16 października 1992 r. o orderach i odznaczeniach (Dz. U. Nr 90,
                                poz. 450, z 1999 r. Nr 101, poz. 1177, z 2000 r. Nr 62, poz. 718
                                oraz z 2002 r. Nr 74, poz. 676), Kancelaria wzywa osobę, która
                                została pozbawiona Krzyża, do zwrotu odznaki Krzyża wraz z
                                legitymacją.

                                Tak więc Prezydent RP jest tu 'panem i władcą' i do niego należy
                                decyzja. PRAWO nie nakazuje przezydentowi ich przyznawania i
                                odbierania, a jedynie REGULUJE sprawy związane z nadawaniem orderów
                                i odznaczeń.
                  • mokradlo5 Re: Upadek Kataryny 04.07.08, 05:00
                    Jestes absolutnym zydowskim idiota, pisze to z zyczliwoscia
    • anarchyintheuk "Wyborcza" wyrocznia tylko dla pewnej mniejszości 03.07.08, 09:14
      Polacy traktują gazetke Michnika i jej "opinie" jako kuriozum .
      • maaac Re: "Wyborcza" wyrocznia tylko dla pewnej mniejs 03.07.08, 10:43
        Jak definiujesz "Polaków"? To tylko ci co nie lubią GW?
        • anarchyintheuk Re: "Wyborcza" wyrocznia tylko dla pewnej mniejs 05.07.08, 08:39
          A Ty jak definiujesz siebie ?
      • palestrina2005 Re: "Wyborcza" wyrocznia tylko dla pewnej mniejs 07.07.08, 08:48
        Niestety w dalszym ciągu jest wielu wykształciuchów traktujących GW
        jako wyrocznię...
    • wet3 Re: palestrina2005 04.07.08, 04:22
      palestrina1 napisal: > "Wyborcza" oklamywala czytelnikow...

      Ameryki nie odkryles. Tak bylo, jest i bedzie.
    • viking2 Re: "Wyborcza" okłamywała czytelników... 04.07.08, 04:24
      Krolowa Bona umarla...
      (to tez z cyklu "ostatnie nowiny").
    • daroso Michnik-Jaruzelski dwa bratanki 08.07.08, 08:01
      człowiekunie nie spodziewaj sie po Michniku patrjotyzmu polskiego ;
      skoro to taki wielki przyjaciej Jaruzelskiego to nic dodać nic ująć-
      po prostu obrzydzenie ; sam siebie sie wstydze ,że przez tyle lat
      uważałem go za postać wybitną i walczącą o niepodległosć Polski -
      mojej Ojczyzny ; a on walczył o dominacje dla swojej grupy nad
      resztą społeczeństwa ; on takiego samego pokroju ja Geremek -
      fałszywy autorytet ! który opluwa Polske na arenie międzynarodowej ;
      w innym kraju za takie skandaliczne wypowiedzi stał by sie osobą
      nieporządaną ; mam nadzieje że już nigdy więcej za nasze pieniądze
      nie będzie opowiadał banialuków w parlamencie -karierowicz z PZPR
    • mokradlo5 Re: "Wyborcza" okłamywała czytelników... 10.07.08, 04:55
      palestrina2005 napisał:

      > ...w sprawie Maleszki? To już jest skandal:
      >
      > Aleksander Kaczorowski (Newsweek, kiedyś Gazeta Wyborcza):
      Jesienią
      > 2001 roku, po ujawnieniu przez dawnych kolegów Maleszki jego
      > agenturalnej przeszłości, w redakcji "Gazety Wyborczej" zapadły
      > decyzje, że pozostanie on w pracy, że będzie nadal redaktorem i że
      > nadal będzie publikował pod pseudonimem. Pseudonim ELEM - od
      > inicjałów Lesława Maleszki - został wybrany po kilku tygodniach.
      > (...) Praktycznie od początku było jasne ze Maleszka zostanie w
      > gazecie. To była osobista decyzja Adama Michnika, którą
      przeforsował
      > wbrew większości redakcji.
      >
      > Panie Michnik, Panie Stasiński - prosimy o wyjaśnienia. Czy
      > świadomie wprowadzaliście w błąd czytelników?
      >
      > Więcej:
      > kataryna.salon24.pl/81706,index.html



      nie, niemozliwe, taka porzadna zydowska gazeta?
      >
      >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka