lmblmb
08.09.08, 18:55
"[...] nie musi 'świecić oczami' i odpowiadać na niekończące się pytania: 'a
pani córka to kiedy?'"
Zaskakujecie mnie coraz bardzie. Wy, Polacy z innych regionów.
U nas takie pytanie jest po prostu nie na miejscu. Tak, jesteśmy znani z tego,
że nie wpuszczamy każdego od razu do domu, nie częstujemy pierwszego lepszego
obiadem, ale też nie grzebiemy w prywatnym życiu córki dobrej koleżanki.
Jesteście dla nas jak Austriacy dla Niemców: łączy nas tylko język i waluta.