Dodaj do ulubionych

Pius XII, Żydzi i świętość

22.09.08, 05:30
Można jeszcze usprawiedliwić bierność Piusa XII w czasie wojny.
Ale co usprawiedliwi akcję kierowaną po wojnie (1945-46) przez
monsignore Aloisa Hudala, kiedy to z watykańskimi paszportami
uciekły do Ameryki Południowej setki zbrodniarzy hitlerowskich? Tego
nie sposób darować ani zapomnieć.
Obserwuj wątek
    • jrjrjr Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 07:56
      W Benedykcie XVI widzimy kontynuatora dzieła Jana Pawła II.
      Tymczasem prawdziwym patronem Benedykta jest Pius XII. Po dziele
      Jana XXIII - Soborze Watykańskim II - nie zostało prawie nic.
      • jrjrjr Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 12:40
        Pół wieku temu wydawało się, że Sobór Watykański wniesie powiew
        wiosny w zatęchłe zakamarki Kościoła. Wydawało się, że odnowy nic
        nie powstrzyma ani nie cofnie.
        Niestety w Kościele znowu dominują postawy reprezentowane przez
        junkiera - zaściankowość i nienawiść do inaczej myślących. Smutno.
        • jrjrjr Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 17:18
          Spóbuję wyjaśnić:
          Sobór Watykański II był zapowiedzią reform Kościoła, zbliżenia do
          realnego życia. Z Soboru została tylko liturgia w językach
          narodowych - i nic ponadto.
          O celibacie, kapłaństwie kobiet, antykoncepcji (NIE aborcji!)
          zaczęto rozmawiać. Te reformy nie naruszyłyby istoty Kościoła, ale
          zbliżyłyby do milionów ludzi. Moja siostra przeszła do kościoła
          Ewangelickiego. Mówi, że tam czuje się człowiekiem. Rozmawiałem z
          pastorem. Serdeczny, życzliwy, nic z klerykalnego zarozumialstwa i
          nadętości. Chciałbym, żeby księża katoliccy byli tacy sami.
    • andrzej369 Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 09:34

      Nie jest to tajemnica, ze katolicyzm zwalcza spolecznosc pochodzenia
      zydowskiego. Trzeba by bylo byc slepym, zeby tego nie dostrzec.
      Swietym zostal Maksymilian Kolbe. Za ocalenie drugiego czlowieka ?
      Czy za utrwalanie antysemityzmu w Polsce ?
      • t_kaniewski Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 10:35
        Bardzo lubię sposób, w jaki formułuje swoje myśli Pan Jan Turnau. Chciałbym,
        żebyśmy potrafili prowadzić dialogi właśnie na takiej płaszczyźnie i poziomie,
        jaki „trzyma” p. Jan. Andrzeju, mówiąc jednak, że „nie jest tajemnicą…” mam
        wrażenie, że stosujesz gigantyczne uproszczenie i starasz się w raptem kilu
        zdaniach przedstawiać swój pogląd na temat zjawiska „prześladowania Żydów” w
        obecnych czasach. Problem zrozumienia wspólnego dziedzictwa Żydów i Chrześcijan
        istnieje przede wszystkim w śród starszej generacji. Miałem przyjemność
        uczestniczyć w spotkaniach organizowanych przez KIK i Dominikanów, w których
        prowadzony był spokojny i owocny dialog pomiędzy przedstawicielami obu Religii.
        Wg mnie współczesne chrześcijaństwo i współczesny semityzm znacznie cieplej
        wyraża się o sobie niż miało to miejsce pięćdziesiąt lat temu. Nie jest to na
        pewno język moralizowania i inwektyw. Uważam, że największym zagrożeniem dla
        tego dialogu jest właśnie język zbanalizowany, którym posługujemy się za
        współczesną telewizją. Staramy się znajdować proste rozwiązania, zamiast
        wsłuchiwać się w to, co mówią rozmówcy.

        Mój kolejny przedmówca napisał, że w obecnym Kościele nie zostało już prawie nic
        po SWII. Trudno mi go zrozumieć – dla mnie cały współczesny Kościół i liturgia,
        w której wspólnota wiernych bierze udział to żywy owoc drugiego soboru… Próbę
        wprowadzenia Liturgii w rycie trydenckim odczytuję inaczej niż odwrót kościoła
        od reform SWII.

        Serdecznie pozdrawiam,
        Tomek
        • andrzej369 Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 11:02

          Tomku, radio o.Rydzyka to nie katolicyzm ?
          Moze to kosmici ?
          JPII, gdyby mial wole, jednym ruchem, uciszyl by tą rozglosnie,
          ktora sieje nienawisc do spolecznosci o innym wyznaniu.
          A Nowak, ktory rozsiewa to samo w katolickich kosciolach, co wiadome
          radio ?
          Trzeba byc rzeczywiscie gluchym, aby nie uslyszec calej naszej
          Rzeczywistosci. Nie sztuka slyszec to, co sie chce uslyszec, a
          sztuka polega na uslyszeniu i zobaczeniu tego co jest i istnieje.

          Wiem, ze tez są pozytywne rozmowy, ale wiem, ze tez rzucajace jadem
          przeciwko wiadomemu wyznaniu.
          • junkier Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 12:28
            Taak, marzy sie "uciszenie" Radia Maryja bo tak dlugo jak istnieje
            krecia robota takich quasi-renegatow pseudokatolicyzmu a la turnau
            jest jednoznacznie napietnowana.

            To trzeba byc zaklamanym hipokryta a la typowy czytelnik GW-na, geba
            pelna frazesow o "tolerancji, demokracji i wolnosci slowa", ale tym
            ktorzy mysla inaczej jak oni najlepiej zamknac geby. A moze jeszcze
            strzal w tyl glowy i do piachu, jak wasi protoplasci od Bronsteina-
            Trockiego zwykli robic?

            Prof. Nowakowi to tacy pajace jak ci od Michnika moga buty nosic. I
            to co najwyzej lewe.
          • kazik.k Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 13:09
            twoja uwaga o "woli"tego jp2 jest sluszna ale jak mial uciszyc ta rozglosnie
            skoro to za pieniadze watykanu i jego bezposrednia opieka powstalo to radyo pod
            kierownictwem tego zlodzieja i oszusta??ten torunski hochsztapler caly czas byl
            pod specjalna "opieka" tego "najwiekszego z polakow"-byl jego
            pupilem!!!?hipokryzja watykanskich purpuratow juz dawno przekroczyla
            przyzwoitosc!!!nigdy nie cofna sie przed podloscia nienawiscia by tylko uzyskac
            to "dobro kosciola"!komu ta swietosc tego obludnika piusa x2 jest potrzebna
            ?chyba nie polakom?!
            • andrzej369 Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 13:18
              kazik.k napisał:

              > twoja uwaga o "woli"tego jp2 jest sluszna ale jak mial uciszyc ta
              rozglosnie
              > skoro to za pieniadze watykanu i jego bezposrednia opieka powstalo
              to radyo pod
              > kierownictwem tego zlodzieja i oszusta??ten torunski hochsztapler
              caly czas byl
              > pod specjalna "opieka" tego "najwiekszego z polakow"-byl jego
              > pupilem!!!?hipokryzja watykanskich purpuratow juz dawno
              przekroczyla
              > przyzwoitosc!!!nigdy nie cofna sie przed podloscia nienawiscia by
              tylko uzyskac
              > to "dobro kosciola"!komu ta swietosc tego obludnika piusa x2 jest
              potrzebna
              > ?chyba nie polakom?!

              To ma nazwe, a ta nazwa to Sekta, ktora jest wszystko w stanie
              zrobic, aby osiagnac swoj cel, nie dla dobra czlowieka, a dla dobra
              swojego.

              Ostatnio wybuchlo nieporozumienie w tlumaczeniu tekstu Hryniewicza,
              zobacz jak sie zachowal Watykan. Wedlug mnie, Watykan ujawnil, jak
              bardzo katolicyzm jest obludny.
              Chodzi im tylko, jak zniewolic ludzkie Umysly, aby nimi dowolnie
              manewrowac dla chwaly swojej.
              Obskurantyzm przekracza wszystkie normy.
          • kazik.k Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 13:10
            twoja uwaga o "woli"tego jp2 jest sluszna ale jak mial uciszyc ta rozglosnie
            skoro to za pieniadze watykanu i jego bezposrednia opieka powstalo to radyo pod
            kierownictwem tego zlodzieja i oszusta??ten torunski hochsztapler caly czas byl
            pod specjalna "opieka" tego "najwiekszego z polakow"-byl jego
            pupilem!!!?hipokryzja watykanskich purpuratow juz dawno przekroczyla
            przyzwoitosc!!!nigdy nie cofna sie przed podloscia nienawiscia by tylko uzyskac
            to "dobro kosciola"!komu ta swietosc tego obludnika piusa x2 jest potrzebna
            ?chyba nie polakom?!panie cenzor a brednie niejakiego junkra panu nie przeszkadzaja?
      • junkier Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 12:24
        Kim jestes pajacu zeby oczerniac ofiare Zycia s. o. Maksymiliana
        Kolbe??
        • kazik.k Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 12:59
          jestem polakiem endecki kundlu!a ten twoj kolbe z tym swoim "rycerzem
          niepokalanej" jest dla mnie przykladem katolickiego zydozercy siejacym nienawisc
          i podlosc!to takie przedwojenne "radyo marya"!prawdy w tej gadzinowce bylo tyle
          ile jest w slynnych stygmatach niejakiego pio!!tylko obludne brednie i nienawisc!!!
          • junkier Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 13:23
            Zaden szanujacy sie Polak nie szkaluje Narodowej Demokracji, tej
            soli polskosci i dumy narodowej.

            Jestes co najwyzej jakims przechrzta albo takim "Polakiem" jak Gross.
            • kotkotson Re: Pius XII, Żydzi i świętość 23.09.08, 04:12
              Zaden szanujacy sie Polak nie ma nic wspolnego z endecja.
              • junkier Re: Pius XII, Żydzi i świętość 23.09.08, 10:09
                Bzdura, jazdy szanujacy sie POLAK szanuje jednoczesnie wielki
                dorobek eNDecji, polskiego ruchu narodowego ktory odbudowal polska
                tozsamosc, dumer i honor.
          • mokradlo5 Re: Pius XII, Żydzi i świętość 26.09.08, 16:22
            kazik.k napisał:

            > jestem polakiem endecki kundlu!a ten twoj kolbe z tym
            swoim "rycerzem
            > niepokalanej" jest dla mnie przykladem katolickiego zydozercy
            siejacym nienawis
            > c
            > i podlosc!to takie przedwojenne "radyo marya"!prawdy w tej
            gadzinowce bylo tyle
            > ile jest w slynnych stygmatach niejakiego pio!!tylko obludne
            brednie i nienawis
            > c!!!


            jestes zydkiem i pisz "Polaku" duza litera, bo dam w morde
    • z2006 Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 10:33
      Szanowny autor artykułu wydaje się ignorować pochodzące od Jana Pawła II
      rozróżnienie pomiędzy antysemityzmem a religijinym antyjudaizmem.
      Ludzie charakteryzujący się tą pierwszą wadą nie mają bardziej pozytywnego
      nastawienia do tych osób pochodzenia żydowskiego, które są ochrzczone/wierzące.
      Natomiast antyjudaizm polega na niechęci do religii żydowskiej jako jedynie
      cienia i zapowiedzi chrześcijaństwa.
    • junkier Dziadziu, wez tych swoich Zydow i stworzcie jakas 22.09.08, 12:23
      Dziadziu, wez tych swoich Zydow i stworzcie jakas nowa religie, w
      ktorej wszystko kreci sie wokol zydow, mowil o tym fantasta S. Weiss.

      I przypomnij tez dziadziu ilu to Polakow zagrozonych deportacja
      przez NKWD (czesto wskutek zydowskich donosow) uratowali w latach
      1939-1941 Zydzi? Bo kresowa fundacja szukala takowych przez kilka
      lat i nie znalazla ani jednego.

      I nie wyskakuj tuu z "rozliczaniem" Piusa XII tylko powiedz sam,
      faryzeuszu, co robisz w gazecie ktora opluwa Kosciol, otwarcie
      nawoluje do aborcji i prowadzi wredne manipulacje przeciw zyciu,
      vide "sprawa Agaty" anatomia manipulacji.
    • kazik.k Re: Pius XII, Żydzi i świętość 22.09.08, 12:53
      a oni ciagle udaja swietych!dziwi mnie tylko ze ten nasz niedoszly swiety zaczal
      "uswiecac" tego cynicznego zimnego hipokryte jakimbyl ten pius XII!wg mnie byl
      to przejaw niesamowitej arogancji i zwykle plucie w twarz polskiemu
      narodowi!!komu ta swietosc tego piusa jest potrzebna?doskonale wiedzial co
      wyprawia faszyzm we wszystkich podbitych krajach!!!w niemczech polsce chorwacji
      itd itd!nie przeszkadzalo to tym watykanskim sku...synom nawet mordowanie
      dzieci!!tak zostalo do dzis ! w rwandzie katoliccy hutu wymordowali milion ludzi
      tutsi i nawet odrobina protestu nie splamil sie ten watykan nie mowiac juz o
      "swietym" jp2!obrzydliwosc tych ludzi siega zenitu!
    • toja3003 koperczak5, a co usprawiedliwia udekorowanie 22.09.08, 14:39
      polskiego oficera P. Szandruka, który w czasie wojny był generałem
      wafenss, orderem Virtuti Militari przez gen. Władysława Andersa?

      Pytanie brzmi zaskakująco a co do samego Szandruka to zapewne
      mogłyby szokować fotografie tego człowieka jako żołnierza Wojska
      Polskiego (był dyplomowanym pułkownikiem) i w mundurze SS ale takie
      też były losy polskich obywateli. Sam Anders udekorował byłego SS-
      mana najwyższym polskim odznaczeniem wojskowym Virtuti Militari i to
      20 lat po wojnie, w 1965 roku, oczywiście znając jego losy i się na
      niego za służbę w armii Hitlera nie obrażając. Dlaczego?

      Po opuszczeniu linii frontu w Czechach 7 maja 1945 jednostka
      Sznadruka poddała się Brytyjczykom i Amerykanom. Generał Szandruk
      (SS-Brigadeführer) bezpośrednio po kapitulacji jednostki zażądał od
      Brytyjczyków spotkania w cztery oczy z generałem Władysławem
      Andersem, s w y m d o w ó d c ą z września 1939 r. (ówcześnie
      dowódcą II Korpusu Wojska Polskiego na froncie włoskim), które mu
      umożliwiono. W konsekwencji osobistej interwencji gen. Andersa w
      Londynie, Brytyjczycy, mimo sowieckich żądań nie wydali żołnierzy
      Stalinowi, gdyż uznali ich za obywateli p o l s k i c h
      (b y l i n i m i b e z s p r z e c z n i e do 1939 –
      okupacja sowiecka z 17.09.1939 nie zmieniała ich statusu prawnego) i
      umożliwili im osiedlenie się w Wielkiej Brytanii.

      Takie to były czasy...

      • koperczak5 Re: koperczak5, a co usprawiedliwia udekorowanie 22.09.08, 15:24
        toja3003, jeżeli ci nie przeszkadza widok Eichmanna albo
        Mengelego "pielgrzymujących" 1945 do Ameryki Południowej z
        watykańskimi paszportami, to szkoda słów...
        • toja3003 mnie przeszkadza ale czy gen. Andersowi? 22.09.08, 16:13
      • andrzej369 Re: koperczak5, a co usprawiedliwia udekorowanie 22.09.08, 15:31
        Toja, odrwacasz uwage od istoty tragedii ludzkiej, jakim był Holokaust.
        Tego nie można usprawiedliwic pojeciem - "Takie były czasy".
        Za ta okrutna zbrodnie odpowiedzialnosc wszyscy ponosimy, nie tylko nazisci, przede wszystkim Watykan i spoleczenstwa chrzescijanskie.
        Należy wrocic do przyczyny, a nie tylko badac skutek tej okropnej tragedii.
        Pzyczyne widze, w religii chrzescijanskiej, ktora w owczesnych czasach mocno była nastawiona prrzeciwko odmiennosci jakim była spolecznosc zydowska.
        Hitlel nigdy by sie nie odwazyl na dokonanie tak straszliwej zbrodni przeciwko spolecznosci zydowskiej, gdyby nie widzia "cichego" poparcia. Interesowalem sie tamtym okresem i wiem jak katolicyzm był nastawiony do spolecznosci zydowskiej - najchetniej by widzial ich w "piekle". Tak sie stalo, tylko te pieklo zafundowali ludzie wyznania chrzescijanskiego.
        Wiecej pokory dla ludzkiej tragedii, aby sie wiecej nigdy nie powtorzyla.
        • junkier Re: koperczak5, a co usprawiedliwia udekorowanie 22.09.08, 15:58
          GW-no wiesz a szkalujesz chrzescijanstwo. Nie ma
          zadnej "wyjatkowosci" holokaustu, ludobojstwo jak kazde inne. Czym
          lepszy jest polski zyd wpychany do komory gazowej od polskiego
          katolika zywcem cwiartowanego drewniana pila przez ukrainskich
          zwyrodnialcow z UPA? Czym smierc w komorze gazowej jest bardziej
          wyjatkowa od smierci przez rozstrzelanie czy przepilowanie? Zdrowy
          na glowe jestes?

          Htler z Kosciolem katolickim w ogole nie liczyl sie, chcial go
          zniszczyc m.in rekami Heydricha ktorego slusznie dopadla kara.
          Bredzenie o tym ze jakoby holokaust powstal z inspiracji
          chrzscijanstwa to lajdackie klamstwo. Narodowy socjalizm byl jawnie
          poganski, zwalczal chrzescijanstwo brutalnymi metodami. Zaprzestan
          swoich ordynarnych klamstw.
          • andrzej369 Junker - obronca sekty watykanskiej 22.09.08, 16:30
            Gdybys miał cos wspolnego z sianiem dobra, nie pisalbys nigdy w takim stylu.
            Sam wystawiasz swiadectwo o katolicyzmie, a nie ja. Podobno jestes wyznawcą katolicyzmu ?
            Pius XII nie tylko był, a kierowal i zniewalal ludzkie Umysly, "rekoma" innych.
            Tak dziala tylko sekta. Zrobi wszystko, aby utrzymac sie na szczycie, wlasnej proznosci, pychy i wielkiej obludzie.

            Będziemy mieć nastepnego lajdaka, jako "swietego".

          • maura4 Re: koperczak5, a co usprawiedliwia udekorowanie 23.09.08, 09:13
            Holokaust miał doprowadzić do eksterminacji narodu żydowskiego i to
            jest jego " wyjątkowość". Nie ma natomiast róznicy w mordowaniu
            Niemca ,Zyda ,Rosjanina czy Polaka. Hitler rzeczywiście z KK się nie
            liczył ,ale chetnie do swoich celów go wykorzystywał ,w czym Pius
            XII skrzetnie dopomagał i błogoslawił samemu Adolfowi jak i
            hitlrowskiej armii. Holokaust powstał z chrzescijańskiej nienawiści
            do Żydów .
            • toja3003 Owszem, holokaust 23.09.08, 09:45
              powstał z nienawiści do żydów ale dlaczego "chreścijańskiej"? Cóż
              zbrodniarze typu Mussoliniego czy Hitlera mieli wspólnego z
              chrześcijaństwem? Nic. Chrześcijanin nie morduje. Nikogo. I z
              definicji. Każdy kto postępuje inaczej staje w sprzeczności z
              zasadami chrześcijaństwa.
              • maura4 Re: Owszem, holokaust 23.09.08, 10:41
                Powinienes napisac ,że chrześcijanin nie powinien mordowac ,bo że
                nie mordowal i nie morduje ,to nieprawda. Gdziekolwiek nie stanęła
                noga chrześcijanina ,aby nawracać na jedynie słuszną wiare trup słał
                sie gesto ,płonęły chałupy. Nawet w niedawnej wojnie na Bałkanach
                bycie chrześcijaninem nie powstrzymywało od mordów i bestialstwa.
                Hitler i inni oprawcy byli ochrzczonymi
                chrzescijaninami ,wychowanymi w tej kulturze i religii . Stali w
                sprzeczności z zasadami chrześcijaństwa ,no i co z tego ? Nie oni
                pierwsi i nie ostatni. Wyrzucno ich z chrzescijańskiej rodziny ?
                Dlaczego chrześcijańska nienawiść ? No a kto był twórca i nośnikiem
                tej nienawiści ,nie chrześcijanie ?
                • junkier Re: Owszem, holokaust 23.09.08, 10:51
                  Swoim podworkiem sie zajmij - zydowska nienawiscia klasowa. Kim byli
                  tacy zdegenerowani mordercy jak Lenin, Trocki-Bronstein, Zinovjev,
                  Kamyenjew, Jakir, Jagoda, Kaganowicz czy z "rodzimego" podworka
                  Brystygierowa, Romkowski, Goldberg-Rozanski czy Berman? Eskimosami?
                  Pigmejami?

                  Nazizm byl REAKCJA na bolszewickie zlo, jakie powstalo w sowieckiej
                  Rosji w 1917 r. i morderczym terrorem rozprzestrzenialo sie na
                  zachod. Gdyby nei bylo zodowskiego w duzej mierze bolszewizmu, nie
                  byloby zapewne rowniez narodowego socjalizmu.
                  • maura4 Re: Owszem, holokaust 23.09.08, 11:29
                    Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Rozumiem jednak ,że dla ciebie
                    mordercy spod znaku sierpa i młota sa gorsi od tych spod znaku
                    krzyża. Dla mnie to bez róznicy czy kanalia ma na szyi medalik czy
                    inne symbole sa mu bliskie. Gardzę wszystkimi.
                    • toja3003 maura4, zło 23.09.08, 11:50
                      zło nie ma religii ale ma zawsze konkretne imię i nazwisko. Gardzę
                      zasadą zbiorowej odpowiedzialności typu "chrześcijanie są źli". Jacy
                      chrześcijanie? Nazwiska poproszę. To samo dotyczy innych twierdzeń
                      typu "Wietnamczycy są dobrzy, Amerykanie źli" albo "czarni są dobrzy
                      a biali źli" albo "buddyści są źli a ateiści dobrzy" itp. A zgoda na
                      twierdzenie, że kanalia jest kanalią, bez różnicy jakie poglądy
                      deklaruje ale zawsze mówimy o tej konkretnej kanalii.
                      • maura4 Re: maura4, zło 23.09.08, 12:28
                        Nie zgadzam sie ,że zło nie ma religii ,tradycji ,czy kutury z
                        jakiej sie wywodzi. Czasem ma. Chocby współczesny terroryzm
                        wywodzący sie wprost z islamu czy zabójstwa honorowe .Choc w wielu
                        krajach islamu sa one zabronione ,to trudno o potępienie społeczne
                        dla tych mężczyzn ,którzy zabijają swoje siostry i córki ,bo okazały
                        sie byc nieposłuszne i splamiły honor rodziny. Ja nie moge pojąc ,że
                        zabójstwo własnego dziecka nie hańbi rodziny i ojca . A nie
                        hańbi ,bo nawet ich sądy dają za to przestepstwo śmiesznie niskie
                        kary. To jest zło ,które wywodzi sie bezpośrednio z ich
                        religii ,stawiającej kobietę niżej od mężczyzny ,dającej mu nad nią
                        władzę i tradycji ,która się z tej religii ukształtowała.
                        • toja3003 wiesz dobrze maura4, że 99,99% tak 23.09.08, 17:20
                          islamu nie interpretuje i nie zabija w ten sposób ani nie ma
                          zamiaru. Wiąc czy terroryzm jest wśród miliarda muzułmanów regułą
                          czy wyjątkiem i czy ci, którzy są terorystami mogą być za wierzących
                          i praktykujących muzułmanów bez wątpliwości uznawani jako wzór dla
                          innych wyznawców tej religii? Wątpię. Oczywiście, że są w źle
                          motywacje kluturowo-religijno-ideologiczne. A jaka "religia" zabiła
                          100 milionów ofiar komunizmu? Ale zawsze zło popełnia konkretny
                          człowiek i o tym mówię a nie o hasłach typu "muzułmanie źli a
                          chrześcijanie dobrzy" czy odwrotnie.
                    • junkier Re: Owszem, holokaust 23.09.08, 12:13
                      maura4 napisała:
                      >>Gardzę wszystkimi.


                      A tymi ktorzy morduja nienarodzone dzieci?
            • junkier Re: koperczak5, a co usprawiedliwia udekorowanie 23.09.08, 10:15
              Nie klam podle. Htler gardzil chrzescijanstwem i uwazal je za wroga
              neico mniejszego niz zydostwo, ale z ktorym trzeba rozprawic sie w
              dalszej kolejnosci.

              Kazdy, kto zna historie a nie powtarza szmatlawych klamstw lewacko-
              zydowskich mediow ktore klamia, ze zydow mordowali nie niemcy i III
              rzesza, ale rzekomo Kosciol. Trudno z takimi lajdactwami polemizowac.

              A Zydow Htiler eksterminowal, pomijajac osobiste uprzedzenia,
              glownie ze wzgledu na inspirowany przez nich bolszewizm.
            • mokradlo5 Re: koperczak5, a co usprawiedliwia udekorowanie 26.09.08, 16:33
              maura4 napisała:

              > Holokaust miał doprowadzić do eksterminacji narodu żydowskiego i
              to
              > jest jego " wyjątkowość". Nie ma natomiast róznicy w mordowaniu
              > Niemca ,Zyda ,Rosjanina czy Polaka. Hitler rzeczywiście z KK się
              nie
              > liczył ,ale chetnie do swoich celów go wykorzystywał ,w czym Pius
              > XII skrzetnie dopomagał i błogoslawił samemu Adolfowi jak i
              > hitlrowskiej armii. Holokaust powstał z chrzescijańskiej
              nienawiści
              > do Żydów .



              a to bardzo ciekawe, bo sam Hitler byl zydowskiego pochodzenia,
              podobnie jak wielu wysokich funkcjonariuszy NKWD. Eichmann sam Zyd,
              organizowal transporty Zydow do obozow koncentracyjnych. Po wojnie,
              podobnie jak wczesniej Europe zalala fala zydowskiego terroru, tak
              dzialali zydowscy komunisci,innych zreszta nie bylo.Holokaust jest
              wybitnie przejaskrawiony, zginelo lacznie kilkaset tysiecy
              Zydow.Powstaje pytanie,czy Zydow nie bylo stac na zadna walke, lecz
              wylacznie chowanie sie za plecami innych.?
        • toja3003 ja nie usprawiedliwiam, stwierdzam fakt 22.09.08, 16:14
          • andrzej369 natomiast ja, szukam przyczyn skutku 22.09.08, 16:45
            • toja3003 zgoda ale z uwzględnieniem 22.09.08, 17:20
              specyfiki epoki.
              • andrzej369 Re: zgoda ale z uwzględnieniem 22.09.08, 18:11
                W religii czas nie istnieje, bądź zatrzymany zostal i trudno uwzgledniac pod wzgledem epoki.

                W katolicyzmie nie widze zmian, wciaz "niebo" i "pieklo" i Bog karzacy.
                • andrzej369 Re: zgoda ale z uwzględnieniem 22.09.08, 18:27
                  Jeszcze jedno.
                  Do dzisiaj sie spotykam z opiniami katolikow, ze "Zydzi zostali ukarani przez Boga".

                  Nie musisz daleko szukac, przegladnij posty Junkera, a zobaczysz jakie ma nastawienie do Innosci.
                  Wiem tez, ze nie wszyscy tacy jak Junker, przyklad daje jako Twoja osobe, ale jeszcze to nie oznacza, ze w regii dzieje sie cos Zlego.

                  Gdy moowie o katolicyzmie bądź chrzescijanstwie mam zawsze na mysli wiekszosc, choc wiem, ze są ludzie, którzy opuscili wielka owczarnie, wielkiej ciemnosci.
                  Wcale nie musi być to apostazja.
                  • toja3003 Uważam, że „czas w religii” jednak istnieje, bo is 23.09.08, 09:42
                    Uważam, że „czas w religii” jednak istnieje, bo istnieją
                    interpretacje a te się zmieniają. Weźmy tak drobny przykład jak
                    spożywanie mięsa w dniu Wigilii w Polsce (mówię o naszym kraju, bo
                    choć Kościół Katolicki ma charakter ogólnoplanetarny to szereg
                    kwestii regulują lokalne episkopaty więc w innych krajach już
                    wcześniej nie było sensacją, że ktoś 24-go grudnia spożywa sobie
                    gąskę czy indyczka). Niedawno polski Episkopat powiedział, że 24-go
                    grudnia można jeść mięso. Moja tradycja jest taka (przekazywana od
                    pokoleń w rodzinie), że na Wigilię się mięsa nie je i przy tym
                    pozostaje i wolno mi, bo nakazu jedzenia mięsa nie ma. Ale gdyby
                    taki miałby się pojawić to zastrzegam sobie prawo (bo taki mam
                    obowiązek jako wolny i odpowiedzialny człowiek) rozważenia takiej
                    propozycji, bo moje sumienie to nie automat i z tego sumienia też
                    jestem rozliczany a nie tylko z tego, że „wykonywałem rozkazy”.

                    Można znaleźć przykłady takich zmian na większą skalę, np. aktualne
                    stanowisko Kościoła, jednoznacznie przeciwne karze śmierci a mniej
                    jednoznaczne w pierwszej wersji nowego Katechizmu Kościoła
                    Powszechnego czy neutralne w przeszłości. Twierdzisz, że mówiąc o
                    katolicyzmie czy chrześcijaństwie masz na myśli „większość”. Ale
                    jaką większość? Samych katolików jest ponad miliard. Skąd znasz
                    statystyki rozkładów opinii na poszczególne tematy? W tym wielkim
                    społecznym agregacie znajdziesz mieszkańców brazyliskiej dżungli,
                    mieszkańców Północnej Irlandii, słuchaczy Radia Maryja i czytelników
                    Tygodnika Powszechnego. O jakiej zatem „większości” mówisz? I
                    wreszcie z powrotem do tematu.

                    Przykład z naszym bohaterem (?) Andersem wybrałem aby pokazać, że
                    kilkadziesiąt lat temu usprawiedliwieniem dla wielu postaw
                    było „cóż, że to esesman ale walczy z bolszewizmem” (mówię
                    oczywiście nie o Andersie ale o Szandruku, który w tych zbrodniczych
                    formacjach służył – patrz post wcześniej). Otóż trudno jest dziś
                    osądzać Piusa XII na zasadzie „powinien bardziej zdecydowanie
                    protestować”, bo teraz siedzimy sobie wygodnie w folelikach i możemy
                    tu wypisywać cokolwiek bez żadnych konsekwencji a wtety tak nie
                    było. Papież rezydował w praktyce na terenie pierwszego
                    faszystowskiego państwa Europy i czołowego hitlerowskiego
                    sojusznika – mussolinowskich Włoch. Cóż znaczyło paru halabardników
                    szwajcarkiej gwardii gdyby trzeba było papieża usunąć? Nic. Od
                    papieża nie wymagano żeby „nie protestował” od papieża wymagabno
                    wtedy aby poparł faszyzm. W tym kontekście odmowa takiego poparcia
                    mogła być już aktem heroicznym. Zresztą likiwdacja Watykanu była
                    brana przez faszystów pod uwagę i papież był praktycznie ich
                    internowanym zakładnikiem. Skoro król angielski mógł się kiedyś
                    ogłosić „papieżem” mógłby to zrobić i Mussolini zakładając jakiś
                    Narodowo-Socjalistyczny Kościół Katolicki. Potem wystarczyłoby tylko
                    przyłożyć każdemu lokalnemu biskupowi pistolecik do skroni i
                    powiedzieć: „albo przystępujesz do NSKK albo kulka w łeb”. Trochę na
                    podobnej zasadzie postępiono z katolikami w Chinach a faszyzm siał
                    terror przeciwko katolikom zarówno w krajach faszystowskich jak i
                    przez nie okupowanych. Myślę, że warto to brać pod uwagę.

                    Osobiście natomiast nie spotkałem się z opiniami katolików,
                    że "Zydzi zostali ukarani przez Boga".. Widocznie mamy różnych
                    znajomych.
                  • junkier Re: zgoda ale z uwzględnieniem 23.09.08, 11:03
                    A ty przeczytaj sobie ksiazke "Holokaust po banderowsku".
                    • toja3003 nie zamierzam. 23.09.08, 11:46
                      • junkier Re: nie zamierzam. 23.09.08, 12:12
                        No jasne, niewiedza i ignorancja sa najlepsza pozywka dla ciemnoty,
                        uprzedzen i zafalszowan.
                        • toja3003 tak a ty je definujesz co? 23.09.08, 17:20
        • mokradlo5 Re: koperczak5, a co usprawiedliwia udekorowanie 26.09.08, 16:27
          andrzej369 napisał:

          > Toja, odrwacasz uwage od istoty tragedii ludzkiej, jakim był
          Holokaust.
          > Tego nie można usprawiedliwic pojeciem - "Takie były czasy".
          > Za ta okrutna zbrodnie odpowiedzialnosc wszyscy ponosimy, nie
          tylko nazisci, pr
          > zede wszystkim Watykan i spoleczenstwa chrzescijanskie.
          > Należy wrocic do przyczyny, a nie tylko badac skutek tej okropnej
          tragedii.
          > Pzyczyne widze, w religii chrzescijanskiej, ktora w owczesnych
          czasach mocno by
          > ła nastawiona prrzeciwko odmiennosci jakim była spolecznosc
          zydowska.
          > Hitlel nigdy by sie nie odwazyl na dokonanie tak straszliwej
          zbrodni przeciwko
          > spolecznosci zydowskiej, gdyby nie widzia "cichego" poparcia.
          Interesowalem sie
          > tamtym okresem i wiem jak katolicyzm był nastawiony do
          spolecznosci zydowskiej
          > - najchetniej by widzial ich w "piekle". Tak sie stalo, tylko te
          pieklo zafund
          > owali ludzie wyznania chrzescijanskiego.
          > Wiecej pokory dla ludzkiej tragedii, aby sie wiecej nigdy nie
          powtorzyla.


          kolejne zydowskie brednie, Zydow zginelo kilkaset tysiecy, choc
          ofiary rozmnozyly sie po wojnie w celach zarobkowych. Zydzi mogli
          walczyc, a nie dekowac sie za plecami innych, co jest ich narodowym
          sportem
    • andrzej369 Pius XII, wiezien swej epoki ? 22.09.08, 16:08
      Czyzby tak było ?
      Uwazam wrecz odwrotnie, był wielkim promotorem uwiezienia ludzkich Umyslow.

      On był tylko i az, zwyklym lajdakiem.

      Nie piewszy lajdak zostaje "swietym" ?

      Czym zatem jest katolicyzm watykanski ?
      Jest to tylko i az SEKTA.
    • ke_fas Kochaj bliźniego swego jak siebie samego:) 22.09.08, 18:45
      Kochani:)

      Czytając Wasze wypowiedzi, przynajmniej te niektóre, wypowiedziane
      trochę pochopnie - wiem jedno: Bóg na pewno jest nieskończenie
      Miłosierny, bo i tak Was kocha:) Człowiekowi, to czasem bardzo
      trudno przychodzi.....

      Mając na uwadze "pochopności" polecam sumienną lekturę Biblii,
      najlepiej z bliżnim i okiem pełnym Miłości:)

      Pozdrowienia dla Waszystkich:)
      kefas
      • andrzej369 Re: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego:) 22.09.08, 19:25
        Aby zrozumiec Biblie, nalezy wczesniej zrozumiec siebie i czlowieka.
        Ja po ludzku, Ty po bozemu.
        Nadajemy na innych falach.
        • jrjrjr Re: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego:) 22.09.08, 21:41
          Jakoś nie potrafię w Piśmie Świętym znaleźć wskazania, aby
          zbrodniarzy hitlerowskich chronić przed wymiarem sprawiedliwości.
          Natomiast znane mi jest przykazanie "nie zabijaj" - które w latach
          wojny zostało przez tych zbrodniarzy naruszone miliony razy.
          Nie na próżno Pius XII zwany był "Il Papa Tedesco" - papież
          niemiecki. Do Watykanu sprowadził zakonnice z Niemiec.
          • paralela1 Re: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego:) 23.09.08, 08:38
            a co zakonnice z niemiec powinien zabić? One też były prześladowane przez hitleryzm.
            • paralela1 Re: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego:) 23.09.08, 08:41
              "Co Hitler sądził o chrześcijanach?

              Nienawidził ich i uczucie to z biegiem lat się nasilało. Oczywiście jako
              kanclerz specjalnie się z tym nie obnosił, ale w latach 40. odsłonił przyłbicę.
              Pokazał się jako zażarty antyklerykał. Ostro atakował Kościół, choćby w Kraju
              Warty, gdzie, jak uważał, był on bazą dla polskiego nacjonalizmu. Był bardzo
              agresywny. Zapowiadał, że po wojnie wyrzuci z Niemiec wszystkie Kościoły.
              Chrześcijaństwo łączył z judaizmem. Przebaczenie, odkupienie, miłość bliźniego –
              to nie były pojęcia, które by mu się specjalnie podobały. Wolał się odwoływać do
              starożytności. Marzył o rewolucji, która by wymazała całe dziedzictwo
              chrześcijaństwa."
              Wywiad z Profesorem Ianem Kershaw

              Jest uznawany za najwybitniejszego żyjącego biografa Adolfa Hitlera. Skończył
              Wydział Historii średniowiecznej na Oksfordzie, ale szybko zmienił specjalizację
              i zajął się badaniem dziejów Trzeciej Rzeszy. Obecnie wykłada na Uniwersytecie w
              Sheffield, ale na co dzień mieszka w Manchesterze.
              • junkier Re: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego:) 23.09.08, 10:56
                > "Co Hitler sądził o chrześcijanach?
                >
                > Nienawidził ich i uczucie to z biegiem lat się nasilało.
                Oczywiście jako
                > kanclerz specjalnie się z tym nie obnosił, ale w latach 40.
                odsłonił przyłbicę.
                > Pokazał się jako zażarty antyklerykał. Ostro atakował Kościół,
                choćby w Kraju
                > Warty, gdzie, jak uważał, był on bazą dla polskiego nacjonalizmu.
                Był bardzo
                > agresywny. Zapowiadał, że po wojnie wyrzuci z Niemiec wszystkie
                Kościoły.
                > Chrześcijaństwo łączył z judaizmem. Przebaczenie, odkupienie,
                miłość bliźniego
                > –
                > to nie były pojęcia, które by mu się specjalnie podobały. Wolał
                się odwoływać d
                > o
                > starożytności. Marzył o rewolucji, która by wymazała całe
                dziedzictwo
                > chrześcijaństwa."
                > Wywiad z Profesorem Ianem Kershaw
                >
                > Jest uznawany za najwybitniejszego żyjącego biografa Adolfa
                Hitlera. Skończył
                > Wydział Historii średniowiecznej na Oksfordzie, ale szybko zmienił
                specjalizacj
                > ę
                > i zajął się badaniem dziejów Trzeciej Rzeszy. Obecnie wykłada na
                Uniwersytecie
                > w
                > Sheffield, ale na co dzień mieszka w Manchesterze


                Zydowskim ekstremistom mozesz przedstawiac fakty, powodzenia, i tak
                je przekreca i zaklamia, niedlugo twierdzic beda ze zydow tak
                naprawde wymordowal Kosciol katolicki, ktorego adolf byl tajnym
                agentem:)

                Te lachudry probuja "rozliczac" Polakow ze rzekomo nie pomagali w
                ukrywaniu w okresie okupacji. A ilu Polakom pomogli Zydzi na
                terenach wschodnich po 1917 r? Ilu? Pomagali, owszem, NKWD
                denuncjujac masowo polskich urzednikow, ksiezy, przedseibiorcow,
                wojskowych, lekarzy. Sa na to twarde dowody.
            • jrjrjr Re: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego:) 23.09.08, 09:12
              paralela1 napisała:

              > a co zakonnice z niemiec powinien zabić? One też były
              prześladowane przez hitleryzm.

              O święta naiwności!
              Przecież konkordat działał znakomicie, działali kapelani wojskowi,
              zachowały się zdjęcia dostojników kościelnych z rączkami
              wzniesionymi w pozdrowieniu "Heil Hitler". Na terenie Niemiec w
              szpitalach dla umysłowo i nieuleczalnie chorych działała
              akcja "niszczenia niegodnego życia" za wiedzą i cichą zgodą Kościoła
              katolickiego (i ewangelickiego też).
              • koperczak5 Re: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego:) 23.09.08, 09:27
                Warto wspomnieć dwie postacie z czasów III Rzeszy:
                Pastora Martina Niemoellera i kardynała Faulhabera.

                Niemoeller napisał:
                "Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem Żydem.
                Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem komunistą.
                Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem
                socjaldemokratą.
                Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem
                związkowcem.
                Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było."

                Kardynał Michael von Faulhaber również nie poszedł na współpracę z
                hitleryzmem. Ale takich jak on było niewielu. Większość - wraz ze
                swoimi owieczkami - pokornie popierała Hitlera.
                • junkier Re: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego:) 23.09.08, 10:59
                  Klamstwa, klamstwa i jeszcze raz klamstwa. Htler przesladowal
                  chrzescijan, do elitarnych oddzialow przybocznych wierzacy w ogole
                  nie byli przyjmowani, nazizm to jedno wielkie poganstwo.

                  Zydzi, ktorzy tak chetnie ustawiaja sie w roli ofiar skrzetnie
                  zapominaja o masowych mordercach zydowskich: Bronsteinie-Trockim,
                  Kaganowiczu, Jakirze, Jagodzie czy "Polakach" Goldbergu-Rozanskim,
                  Romkowskim, Swiatle (Fleischfarb), Bermanie.

                  Kto za tych zwyrodnialcow przeprosi rodziny ofiar? Tez Piusa XII
                  bedziecie w to wrabiac, zaklamani manipulatorzy?
    • darthmaciek o koperaczaku - a czy pomyslales o tym, ze: 23.09.08, 09:26
      a) nie wszystko, co dany biskup robi jest za zgoda Watykanu?
      b) ze przynajmniej czesc nazistow, ktorym ludzie Kosciola pomogli w
      ucieczce po 1945 roku, otrzymala te pomoc dlatego, ze w czasie wojny
      pomogli Kosciolowi? Takze (paradoksalnie) w ratowaniu Zydow...
      Ocenia sie, ze Kosciol uratowal w czasie II wojny co najmniej pol
      miliona Zydow przed zaglada - czy naprawde sadzisz, ze byloby to
      mozliwe pod rzadami totalitarnymi, gdyby Watykan nie zdolal jakos
      pozyskac sobie wspolpracy niektorych czlonkow rezimu nazistowkiego?
      A czym ich pozyskal? Obietnica pomocy w ucieczce, jesli ich pan i
      wladca przegra wojne... Archiwa watykanskie z tego okresu sa wciaz
      zamkniete i niepredko zostana otwarte, ale kiedy juz wreszcie bedzie
      mozna rzucic na nie okiem, jestem prawie pewien, ze odkryjemy w nich
      wiele niespodzianek... niektore z nich pewnie beda paskudne, ale
      wiekszosc (moim skromnym zdaniem) pozwoli oczyscic Piusa XII z
      nieslusznych i krzywdzacych zarzutow jakimi ludzie nienawidzacy
      Kosciola go obrzucaja...

      Uprzedzajac Twoje pytanie - dlaczego Watykan nie otworzy swoich
      zasobow juz teraz? Odpowiedz - a jak Kosciol, oficjalnie nie
      mieszajacy sie do polityki, wytlumaczylby wrogim wobec niego wladzom
      (np. w Chinach, Indiach, krajach muzulmanskich), ze w latach 1939-45
      zrobil wszystko co mogl, aby pomoc aliantom w pokonaniu Hitlera, w
      tym m.in. szpiegujac na rzecz Wielkiej Brytanii i USA....
      • koperczak5 Oj, Maciusiu, a czy pomyslales o tym, ze: 23.09.08, 09:43
        Żeby znaleźć usprawiedliwienie dla pomocy watykańskiej dla
        Mengelego, Bormanna i Eichmanna, wymyślasz niestworzone historie.
        Kto uwierzy, że monsignore Hudal ratował Eichmanna, bo ten ocalił
        pół miliona Żydów? Przekroczyłeś wszelkie granice śmieszności.
        • darthmaciek monsignore Hudal nie dzialal dla Watykanu 23.09.08, 10:17
          przeciwnie, od 1937 roku byl w nielasce i nie byl przyjmowany przez
          papieza, ani innych wysokich ranga dygnitarzy Kosciola. Jego pomoc w
          ucieczce do Ameryki Poludniowej nazistow takich jak Eichmann,
          Mengele (i Alois Brunner - czlowiek dlugo nastepnie chroniony przez
          wladze syryjskie - dlaczego o nich czegos nie napiszesz?) kosztowala
          go utrate wszystkich funkcji i zaszczytow jakie zdobyl w czasie swej
          kariery przed 1937 roku. W swoich wspomnieniach biskup Hudal ostro
          krytykowal Piusa XII za jego "niezrozumienie dla sprawy walki z
          komunizmem" i brak poparcia dla wysilkow na rzecz zblizenia z III
          Rzesza. Chcesz opierac sie na faktach, podaj wszystkie fakty.

          Martin Bormann nigdy nie skorzystal z pomocy "ratline"
          zorganizowanej przez biskupa Hudala i jego kilku (tak, slownie
          kilku) wspolpracownikow, z tego samego prostego powodu, dla ktorego
          nigdy nie zostal ujety - dzis wiekszosc historykow przyjmuje, ze
          Bormann zginal w czasie proby ucieczki z Berlina 30 kwietnia lub 1
          maja 1945 roku, od ostrzalu artyleryjskiego. Podobny los najpewniej
          spotkal komendanta naczelego Gestapo, Muellera. Obaj zostali
          rozerwani na strzepy sowieckimi pociskami i nigdy nie
          zidentyfikowano ich szczatkow...

          Czy Pius XII i jego wspolpracownicy mieli jakis udzial w ucieczce
          niektorych poszukiwanych nazistow? Dowodow na to nie ma, ale nie
          wykluczam, ze mogli komus w ten sposob pomoc... albo za uslugi
          oddane w czasie II wojny Kosciolowi, albo na dyskretna prosbe
          Waszyngtonu i Londynu... ktore mialy w tym jakis swoj interes. Jedno
          jednak jest pewne - ani w ucieczce Eichmana ani w ucieczce Mengelego
          Watykan nie mial zadnego udzialu. To byla sprawka jednego biskupa,
          ktory od 1937 roku byl w nielasce i z papiezem nie utrzymywal juz
          kontaktow, a nawet zostal zmuszony do opuszczenia Watykanu, gdzie
          byl "persona non grata"...
          • koperczak5 Re: monsignore Hudal nie dzialal dla Watykanu 23.09.08, 11:43
            A dla kogo???
            Pogratulować Maciusiowi idola!
            de.wikipedia.org/wiki/Alois_Hudal
            pl.wikipedia.org/wiki/Alois_Hudal
            en.wikipedia.org/wiki/Alois_Hudal
            Ja jednak wolę pastora Niemoellera, że nie wspomnę o prof. Hansie
            Kuengu, Eugenie Drewermannie i innych wyklętych teologach.
            Kudy im do profesora Bendera!
            • darthmaciek wlasne cytaty przecza temu co piszesz 23.09.08, 13:44
              oto pare probek z angielskiej wikipedii o biskupie Hudalu:

              "until 1937, an influential representative of the Austrian Church"

              Po 1937 roku, jak napisalem, popadl w nielaske wladz koscielnych.

              "Hudal in 1937, without mentioning names, had openly questioned the
              Vatican policy of Pope Pius XI and Eugenio Pacelli towards National
              Socialism, which culminated in the same year in the encyclical Mit
              brennender Sorge, in which the Vatican openly attacks National
              socialism."

              Zwracam Ci uprzejmie uwage, ze Eugenio Pacelli, z ktorym Hudal
              rozpoczal wojne w 1937 roku, to przyszly papiez Pius XII...

              "His publication like his two previous, less obvious books Rom,
              Christentum und deutsches Volk (1935) und Deutsches Volk und
              christliches Abendland (1935) did not have any Imprimatur or
              ecclasiastical approval"

              Publikowanie ksiazek popierajacych III Rzesze bylo glowna przyczyna
              nielaski Hudala w 1937 roku.

              "Break with the Vatican
              But all this was too much for Pope Pius XI and Eugenio Pacelli. Both
              attempted first to change Hudal, but after several unsuccessful
              meetings, broke off all contacts . Hudal, in previous years a
              popular and influential guest in the Vatican, lived from 1938 on in
              de facto isolation in the Anima College (which position he was
              forced to abdicate in 1952.) Hudal's 1933 promotion to Bishop has
              been cited as evidence that he had close ties to members of the
              Roman Curia, particularly Cardinal Rafael Merry del Val (an ex-
              Secretary of State who died in 1930), and Cardinal Secretary of
              State Eugenio Pacelli, the future Pius XII who had previously been
              Papal Nuncio in Germany. His very close relation to these prelates
              and to Pope Pius XI stopped after the publication of his book in
              1937."

              Pius XII byl w mlodosci przyjacielem biskupa Hudala - i zerwal te
              przyjazn i wszelkie z nim stosunki po 1937 roku.

              "According to several sources, Hudal may at the same time have been
              a Vatican-based informer of German intelligence under the Nazi
              regime. Vatican historian Fr. Robert Graham SJ held that view more
              categorically in his book Nothing Sacred.[37] [38] Several other
              authors mention his contacts in Rome with SS intelligence chief
              Walter Rauff, the developer of the mobile extermination with gas vans
              [39]. In September 1943, Rauff was sent to Milan, where he took
              charge of all Gestapo and SD operations throughout northwest Italy
              [40]. Hudal is said to have met Rauff then and to have begun some
              cooperation with him that was useful afterwards in the setting up of
              an escape network for Nazis, including for Rauff himself."

              Biskup Hudal nie pracowal po 1937 roku dla Watykanu, lecz byl
              nazistowskim szpiegiem pracujacym PRZECIW Watykanowi. Nie mogl
              jednak zostac ukarany, gdyz - jak Ci uprzejmie przypominam - az do
              1943 roku Watykan byl zdany na laske i nielaske najpierw rezimu
              Mussoliniego, zas w latach 1943-44 niemieckich wojsk okupujacych
              Rzym.

              "After 1945, Hudal continued to be isolated in the Vatican."

              Jakim cudem mozna wiec obciazac hierarchow Kosciola za jego
              poczynania?

              "In his posthumously published memoirs, Hudal instead recalls with
              bitterness the lack of support he found the Holy See to give to Nazi
              Germany's battle against "godless Bolshevism" at the Eastern Front.
              Hudal several times in this work claims to have received criticism
              of the Nazi system rather than support for it from the Vatican
              diplomats under Pius XII. He assumed that the Holy See's policy
              during and after the war was entirely controlled by the western
              Allies"

              Oto ocena jego stosunkow z Piusem XII ze strony samego
              zainteresowanego...

              "The Vatican, which was involved in helping over twelfth million
              refugees in post war Europe, was at that point less concerned with
              the political views of each individual who was participating in the
              gigantic effort to save millions of people from certain starvation
              and death. The ratline was possible in the enormity of the task and
              the resulting general confusion at several levels. Some historians
              take the view that Hudal was only a small player whose Ratline
              activities did not reflect any official policy at all. In
              particular, Catholic historians like Robert A. Graham (1913-1997) -
              an American Jesuit and a longtime Vatican operative who was co-
              editor of the 11-volume Acts and Documents of the Holy See relative
              to the Second World War[54] - estimated Hudal as "small fish" and as
              someone who was acting on his own behalf."

              Z Twojego wlasnego zrodla wynika, ze mechanizm watykanskiej pomocy
              uchodzcom mogl byc latwo wykorzystany przez nazistowskich sympatykow
              i agentow BEZ APROBATY ani nawet WIEDZY koscielnej hierarchii.

              Dziekuje Ci za dostarczenie mi amunicji... a co do idolow, to nie
              mam ich zbyt wielu, ale Pius XII istotnie byl wielkim papiezem i
              godnie stawil czola najwiekszemu wyzwaniu z jakim musieli sie
              zmierzyc nastepcy Swietego Piotra od 410 roku - przeprowadzenia
              Kosciola europejskiego przez okres w ktorym znalazl sie na lasce i
              nielasce poganskiego i antychrzescijanskiego rezimu... po raz
              pierwszy od zdobycia Rzymu w 410 r. n.e. przez Alaryka i jego
              wojownikow, ktorzy byli w wiekszosci heretykami (arianami) lub
              poganami...
              • koperczak5 Re: wlasne cytaty przecza temu co piszesz 23.09.08, 13:57
                Naiwny chłopcze, komu wmawiasz, że Watykan i Pius XII osobiście nie
                wiedzieli, kto wyjeżdża z watykańskimi paszportami, często przebrany
                w habit lub sutannę? To była akcja na masową skalę, nie do ukrycia.

                Zmyślanie, że główni zbrodniarze hitlerowscy w porozumieniu z
                papieżem ratowali Żydów, to tak naiwna bajeczka, że chyba sam w nią
                nie wierzysz. Pius XII nawet nie kiwnął palcem, gdy ginęli polscy
                księża w Warthegau. Co do wikipedycznej interpretacji faktów, to mam
                swoje zdanie.

                Byłoby lepiej, gdyby Kościół Watykański sam rozliczył się ze swej
                nie zawsze chlubnej przeszłości. A kanonizacja Piusa XII temu nie
                służy.

                • darthmaciek pare szybkich odpowiedzi 23.09.08, 16:00
                  nie na watykanskich paszportach - Eichmann, Mengele i Alois Brunner
                  uciekli na paszportach Miedzynarodowego Czerwonego Krzyza, ktory NIE
                  jest organizacja koscielna... to drobna roznica...

                  --
                  Glowni zbrodniarze hitlerowscy popelnili samobojstwo lub zostali
                  powieszeni po procesie w Norymberdze i nigdy zadnej pomocy Watykanu
                  nie otrzymali. Nizsi ranga wykonawcy i sadystyczni kaci, jak
                  Eichmann, Brunner, Mengele, takze nie otrzymali pomocy Watykanu.
                  Pomogli im dwaj biskupi, obaj majacy na pienku z papiezem Piusem XII
                  i majacy przeszlosc hitlerowskich agentow, a takze grupa kilku
                  ksiezy i zakonnikow z ich najblizszego otoczenia. Mogli to zrobic
                  m.in. dlatego, ze Watykan prowadzil w tym czasie ogromna akcje
                  humanitarna przesiedlen i repatriacji (ponad 12 milionwo ludzi!) w
                  bardzo krotkim czasie - nie bylo wiec az tak trudne przemycic
                  kilkudziesieciu ludzi podrozujacych pod falszywym nazwiskiem...

                  Natomiast ponownie powtorze - nie bylo mozliwe uratowanie od zaglady
                  setek tysiecy Zydow przez Kosciol bez jakiejs cichej pomocy ze
                  strony jakichs nazistowkich oficjeli. Ktorzy skadinad prawie na
                  pewno mieli na sumieniu takze zbrodnie, ale pomogli albo za
                  pieniadze, albo zeby sobie zabezpieczyc droge ucieczki. Kim byli ci
                  ludzie? Nie wiem. Czy w ogole istnieli? Sadze ze tak, chociaz
                  dowodow nie mam. Czy papiez Pius XII i jego ludzie pomogli im uciec
                  po wojnie? Jesli mieli wobec nich dlug wdziecznosci (niekoniecznie
                  za ratowanie Zydow - moglo takze chodzic o ratowanie ksiezy i
                  zakonnikow lub zwyklych wiernych) to niewykluczone, ze im pomogli -
                  w koncu "Pacta sund servanda". ALE - ani Pius XII ani Kosciol jako
                  taki na pewno nie pomogli zadnym nazistom z sympatii ani bliskosci
                  ideologicznej, ani nawet z uwagi na antykomunizm. Na to nie ma
                  zadnych dowodow - i watpie, zeby sie kiedys znalazly.
                  • koperczak5 Re: pare szybkich odpowiedzi 23.09.08, 16:25
                    Parę szybkich kłamstewek. Reichsminister Dr. Goebbels robił to
                    lepiej. W najlepszym przypadku - uspokajanie własnego sumienia
                    naprędce zmyślonymi historyjkami. Pranie mózgu w wodzie święconej
                    przynosi doskonałe rezultaty. Biedny Pius XII nie miał pojęcia, co
                    robił monsignore Hudal w Citta del Vaticano? Jak mogli ci brzydcy
                    Izraelici powiesić tak szlachetnego człowieka, jak Adolf Eichmann? A
                    ten Dr. Mengele - tak dbał o zdrowie mieszkańców
                    pensjonatu "Auschwitz". Należało mu się specjalne błogosławieństwo.
                    • koperczak5 Jedna szybka odpowiedź 23.09.08, 17:15
                      Nuncjusz papieski Vassallo di Torregrossa mówi właśnie do Fuhrera:

                      Długo pana nie rozumiałem.
                      Długo starałem się, aby zrozumieć.
                      Teraz już rozumiem.
                      Także każdy niemiecki katolik rozumie teraz Adolfa Hitlera i głosuje
                      12 listopada "TAK".
                      • koperczak5 Re: Jedna szybka odpowiedź 23.09.08, 17:20
                        Powyższa ilustracja pochodzi z tygodnika "Der Spiegel" nr 43 z
                        20.10.1997 str. 94 u dołu.
                        Chętnie służę dalszymi dowodami.
                        • darthmaciek dowodami? dowodami na co? 23.09.08, 18:02
                          na to, ze po zwyciestwie Hitlera w wyborach w 1933 roku, gdy powoli
                          wszystko wskazywalo, ze niedlugo obejmie wladze, Kosciol probowal
                          ulozyc sobie stosunki z nowym rezimem - na dlugo przed Kristalnacht,
                          przed noca dlugich nozy, przed pozarem Reichstagu, przed powstaniem
                          pierwszego obozu koncentracyjnego... dokladnie tak samo, jak
                          probowali ulozyc sobie stosunki z nowym rzadem Niemiec przywodcy
                          Francji, Wielkiej Brytanii, a takze Polski... rzecz jasna, pare lat
                          pozniej sytuacja wygladala juz inaczej... i wtedy tez Watykan zaczal
                          krytykowac III Rzesze... co zreszta bylo powodem nielaski wciaz
                          wymienianego przez Ciebie biskupa Hudala...
                          • koperczak5 Re: dowodami? dowodami na co? 23.09.08, 18:21
                            No to cytat z roku 1940:
                            "W imieniu arcypasterzy wszystkich diecezji Niemiec spieszę złożyć
                            Panu na urodziny najserdeczniejsze życzenia szczęścia. To dzieje się
                            wraz z gorącymi modłami,które katolicy Niemiec 20 kwietnia przed
                            ołtarzami dla narodu, wojska i ojczyzny, dla państwa i Fuhrera
                            wysyłają do nieba."
                            Kardynał Adolf Bertram, arcybiskup Wrocławia, w piśmie gratulacyjnym
                            do Hitlera z okazji jego 51. urodzin 20 kwietnia 1940.

                            Cytat: Der Spiegel 43/1997, str. 106.

                            Maciusiu, wystarczy, czy mam cytować dalej?
                            Nie opowiadajcie, że Kościół był w Niemczech hitlerowskich
                            prześladowany. Ofiarą padło niewielu odważnych kapłanów i świeckich,
                            którzy sprzeciwiali się zbrodniarzowi Hitlerowi.

                            Chętnie dołączę zdjęcie Piusa XII błogosławiącego zołnierzy
                            niemieckich w roku 1941, trochę nie chce mi się skanować.
                            • darthmaciek OK, dolacz te fotografie, chetnie popatrze 26.09.08, 09:26
                              a Twoj cytat w niczym nie szkodzi mojej argumentacji. Kosciol
                              katolicki w Niemczech znalazl sie po 30 stycznia 1934 roku nagle na
                              lasce i nielasce rezimu wrogiego i poganskiego, ktorego nie byl w
                              stanie sam obalic, musial wiec jakos z nim ulozyc sobie zycie - albo
                              wejsc w otwarty konflikt, ktory zakonczylby sie wielkim przelewem
                              krwi, glownie wiernych i kaplanow. Gdy kaplani katoliccy znajduja
                              sie na terenie wrogim, czesto musza giac karku i chylic czola przed
                              despotami, jednoczesnie dalej czyniac swoja powinnosc. Na Chwale
                              Pana trzeba niejeden raz wychylic do dna kielich goryczy...

                              Aby ustalic o czym naprawde dyskutujemy - czy Ty naprawde uwazasz,
                              ze Kosciol Katolicki, a zwlaszcza Watykan, byl sojusznikiem Hitlera
                              i pomogl mu w zdobyciu i utrzymaniu wladzy? Ze byl jego sojusznikiem
                              podczas wojny? Sadze, ze tak daleko sie nie posuniesz, bo wiesz ze
                              to byla nieprawda. W takim razie oswiec mnie prosze i powiedz, jaki
                              sens mialoby ratowanie przez papieza zbrodniarzy hitlerowskich, gdy
                              III Rzesza juz upadla? Nie mialoby zadnego - i w rzeczywistosci
                              papiez Pius XII i jego wspolpracownicy tego nie zrobili. NATOMIAST -
                              istotnie zrobila to niewielka grupa pronazistowskich DYSYDENTOW, od
                              dawna bedacych w opozycji i w konflikcie z Piusem XII.

                              Powtorze sie, ale uwazam, ze jest takze wysoce mozliwe, ze Pius XII
                              istotnie pomogl w ucieczce jakims nazistom, ale nie ma na to zadnego
                              dowodu. Natomiast ze szczatkowych informacji, jakie sa dostepne z
                              tego okresu, mozna wywnioskowac jakie mogly byc tego powody:

                              - dlatego, ze ludzie ci w czasie II wojny w istocie szpiegowali dla
                              Watykanu (a co za tym idzie dla aliantow) i pracowali przeciw III
                              Rzeszy
                              - dlatego, ze ludzie ci, chociaz byli nazistami i zbrodniarzami
                              sluzacymi Hitlerowi, jako polise ubezpieczeniowa oddali Kosciolowi
                              (i/lub aliantom) uslugi, m.in. pomagajac w ratowaniu ludzi
                              poszkuiwanych przez rezim (mniejsza o to jakiego wyznania)
                              - dlatego, ze poprosili go o ta przysluge sami alianci. Sluzby
                              wywiadowcze zachodnie mialy w III Rzeszy swoich agentow, ktorych nie
                              chcialy dekonspirowac - zas po II wojnie pozyskaly jeszcze
                              dodatkowych wspolpracownikow posrod bylych nazistow. Aby ich nie
                              zdekonspirowac latwiej bylo ewakuowac ich za posrednictwem akcji
                              prowadzonej przez Kosciol, niz otwarcie poprzez siatki OSS lub MI-5.

                              Powyzsze trzy punkty to hipoteza, gdyz nie ma zadnych dowodow na to,
                              ze papiez i jego otoczenie mieli cokolwiek wspolnego z ucieczka
                              nazistow z Europy po II wojnie swiatowej. Jest to zarzut nie poparty
                              zadnymi dowodami, stawiany przez ludzi wrogich Kosciolowi albo po
                              prostu robiacych reklame swoich ksiazek. Jest rzecza pewna, ze
                              ksiazka pod tytulem "Papiez Hitlera" sprzeda sie lepiej
                              niz "Biografia Piusa XII".

                              Pozdrowienia
                              • darthmaciek czekam na obiecane zdjecie-mam do niego komentarz 26.09.08, 11:43
                                ktory zapewne da Ci do myslenia...
                            • mokradlo5 Re: dowodami? dowodami na co? 26.09.08, 16:42
                              koperczak5 napisał:

                              > No to cytat z roku 1940:
                              > "W imieniu arcypasterzy wszystkich diecezji Niemiec spieszę złożyć
                              > Panu na urodziny najserdeczniejsze życzenia szczęścia. To dzieje
                              się
                              > wraz z gorącymi modłami,które katolicy Niemiec 20 kwietnia przed
                              > ołtarzami dla narodu, wojska i ojczyzny, dla państwa i Fuhrera
                              > wysyłają do nieba."
                              > Kardynał Adolf Bertram, arcybiskup Wrocławia, w piśmie
                              gratulacyjnym
                              > do Hitlera z okazji jego 51. urodzin 20 kwietnia 1940.
                              >
                              > Cytat: Der Spiegel 43/1997, str. 106.
                              >
                              > Maciusiu, wystarczy, czy mam cytować dalej?
                              > Nie opowiadajcie, że Kościół był w Niemczech hitlerowskich
                              > prześladowany. Ofiarą padło niewielu odważnych kapłanów i
                              świeckich,
                              > którzy sprzeciwiali się zbrodniarzowi Hitlerowi.
                              >
                              > Chętnie dołączę zdjęcie Piusa XII błogosławiącego zołnierzy
                              > niemieckich w roku 1941, trochę nie chce mi się skanować.


                              nie musisz Zydzie, najlepiej poznaj faszystowskie plany zydowskie, z
                              ktorymi sami sie zwrocili do NKWD.Zydzi proponowali utworzenie
                              zydowskiego protektoratu w Palestynie, ktory bylby sojusznikiem
                              Rzeszy.Istniala w tej sprawie szeroka wspolpraca i zgoda Niemiec na
                              zydowska emigracje itd.
    • zebatek Re: Pius XII, Żydzi i świętość 24.09.08, 17:30
      Przypadkiem trafiłem na zawziętą dyskusję.
      Benedykt XVI niepotrzebnie otrzepał z kurzu Piusa XII, wystawiając
      go na łatwe ataki przeciwników. Śmieszy mnie determinacja obrońców
      Piusa XII, posługujących się fantastyczną argumentacją o cichych
      zasługach zbrodniarzy hitlerowskich. Po 60 latach wracają sprawy
      dawno umarłe. Czy musimy się grzebać w tej trupiarni?
      Requiescant in Pace.
      • darthmaciek bandyci czasem pomagaja policji 26.09.08, 09:30
        nie dlatego, ze stali sie uczciwi, ale dlatego, ze moga w ten sposob
        cos na tym zyskac (krotszy wyrok, lepsze warunki odsiadki, etc.).
        Dlaczego uwazasz wiec, ze nazisci, swiadomi ogromu swoich zbrodni,
        nie mogli zabezpieczyc sobie drogi ucieczki, "wykupujac polise"
        poprzez jakies uslugi oddane swoim przeciwnikom (w tym Kosciolowi,
        ktory od poczatku byl WROGIEM nazizmu). Nie czyni to z nich ludzi
        dobrych i nie sprawia, ze mieli jakies "zaslugi" - ale jest to
        prawdopodobne, bo tak dziala ten padol lez...
        • koperczak5 Re: bandyci czasem pomagaja policji 26.09.08, 10:16
          Drogi Maciusiu, zastanawiam się, czy naprawdę wierzysz w te bzdury,
          które wypisujesz. Podziwiam twoją pomysłowość w wymyślaniu
          usprawiedliwień dla il Papa Tedesco. W nagrodę dostajesz jeszcze
          jeden obrazek swoich idoli. Zaraz napiszesz, że to było jeszcze
          przed Kristallnacht.

          Jeszcze jeden cytat:
          "W tej decydującej godzinie zachęcamy i napominamy naszych
          katolickich żołnierzy, aby w posłuszeństwie dla Fuhrera, gotowości
          do poświęceń, z oddaniem całej osobowości wypełniali swój obowiązek.
          Wzywamy wierzący naród do gorących modłów, aby Opatrzność Boża
          poprowadziła rozpoczętą wojnę dla Ojczyzny i Narodu do
          błogosławionego zwycięstwa i pokoju."
          (Niemieccy biskupi w "Martinusblatt" 17. września 1939).
          Może ci ta data da coś do myślenia?

          I jeszcze to:
          "Właśnie jako chrześcijanie jesteśmy zdecydowani, aby użyć całej
          swej mocy dla zapewnienia ostatecznego zwycięstwa naszej Ojczyźnie.
          Właśnie jako wierzący, płonący miłością Boga chrześcijanie stoimy
          wiernie u boku naszego Fuhrera, który pewną dłonią prowadzi losy
          naszego narodu"
          (List pasterski biskupa Warmii Maximiliana Kallera z 21 stycznia
          1941). List był chwalony przez Reinharda Heidricha, szefa Głównego
          Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy.
          (Der Spiegel 43/1997, str. 106).
          • darthmaciek nie musze usprawiedliwiac Piusa XII 26.09.08, 10:44
            gdyz byl to wielki papiez, ktoremu przyszlo stawic czola wielkiemu
            zlu, w sytuacji gdy nie mial w reku praktycznie zadnego oreza i
            znikad nie mogl oczekiwac pomocy. Nie byl nigdy "niemieckim
            papiezem" i zrobil co mogl, aby przyspieszyc upadek III Rzeszy i
            uratowac tyle ich ofiar ile mogl. Rzecz jasna ludzie nienawidzacy
            Kosciola nigdy tego nie przyjma do wiadomosci.

            Popatrz sam na zdjecie, jakie zalaczyles. Popatrz na twarze tych
            biskupow. Czy nie widzisz, dobry czlowieku, ze sa to twarze
            wiezniow, ktorzy robia to co musza? Wbrew sobie i swoim pogladom?
            Powtorze to jeszcze raz: "Gdy kaplani i wierni znajduja sie na lasce
            i nielasce smiertelnych wrogow, wiele musza wychylic kielichow
            goryczy... ku chwale Pana".

            Pius XII zasluzyl na wyniesienie na oltarze - chocby za cala
            kampanie nienawisci i kalumni jaka po jego smierci przeciw niemu
            rozpetano.
            • darthmaciek nie musze usprawiedliwiac Piusa XII - c.d. 26.09.08, 11:39
              lubisz wikipedie? Oto maly cytat z wikipedii:

              "On September 21, 1945, the general secretary of the World Jewish
              Council, Dr. Leon Kubowitzky, presented an amount of money to the
              pope, "in recognition of the work of the Holy See in rescuing Jews
              from Fascist and Nazi persecutions."[183]

              After the war, in the autumn of 1945, Harry Greenstein from
              Baltimore, a close friend of Chief Rabbi Herzog of Jerusalem, told
              Pius how grateful Jews were for all he had done for them. "My only
              regret," the pope replied, "is not to have been able to save a
              greater number of Jews."[184]"

              I jeszcze "During the war, the pope was widely praised. For example,
              Time Magazine credited Pius XII and the Catholic Church
              for "fighting totalitarianism more knowingly, devoutly, and
              authoritatively, and for a longer time, than any other organized
              power".[175] During the war he was also praised editorially by the
              New York Times for opposing Nazi anti-semitism and aggression.[176]
              Some early works echoed these favorable sentiments, including Polish
              historian Oskar Halecki's Pius XII: Eugenio Pacelli: Pope of peace
              (1954) and Nazareno Padellaro's Portrait of Pius XII (1949).

              Many Jews publicly thanked the pope for his help. For example,
              Pinchas Lapide, a Jewish theologian and Israeli diplomat to Milan in
              the 1960s, estimated that Pius "was instrumental in saving at least
              700,000 but probably as many as 860,000 Jews from certain death at
              Nazi hands."[177]

              Czy wiesz, ze zarzuty wobec Piusa XII, iz byl "obojetny wobec
              Holokaustu" pojawily sie dopiero w... 1963 roku (!) i zostaly
              sformulowane nie w dziele naukowym, ale w sztuce teatralnej
              napisanej i rezyserowanej przez niejakiego Rolfa Hochhuth? Ten
              specjalista od kontrowersyjnych i prowokacyjnych spekatakli, wslawil
              sie ostatnio m.in. zagorzala obrona Davida Irvinga, czolowego
              rewizjonisty historycznego, twierdzacego iz Holokaust w ogole nie
              istnial...

              Po wystawieniu tej sztuki Watykan zdecydowal sie otworzyc czesc
              swoich archiwow z czasow II wojny, chociaz zazwyczaj robi sie to
              dopiero po uplywie 75 lat. Dzieki dokumentom, jakie wtedy ujawniono,
              polemika wokol Piusa XII przycichla, az do 1999 roku.

              W 1999 roku pojawila sie na rynku ksiazka "Hitler's Pope" John'a
              Cornwella, w ktorej autor zarzucal, iz Pius XII swoja bezczynnoscia,
              antykomunizmem i sympatiami proniemieckimi bardzo pomogl III Rzeszy.
              Byl to paszkwil wyjatkowo odrazajacy, ale ktory dzieki chwytliwemu
              tytulowi swietnie sie sprzedal. Sam autor, zainkasowawszy sporo
              kasy, w 2004 roku wycofal sie z tego co napisal, w nastepujacych
              slowach: "I would now argue, in the light of the debates and
              evidence following Hitler's Pope, that Pius XII had so little scope
              of action that it is impossible to judge the motives for his silence
              during the war, while Rome was under the heel of Mussolini and later
              occupied by Germany".[195][196][197] Nic dodac, nic ujac.

              Lubisz historie? Poczytaj sobie cos o Schwarze Kapelle i jej spisku
              przeciw Hitlerowi, a takze o posrednictwie Watykanu w kontaktach
              (takze wywiadowczych) miedzy antynazistowska opozycja w III Rzeszy i
              aliantami (mozesz to znalezc np. na Wikipedii w biografii Canarisa).

              Mozesz takze poczytac o ucieczce Zydow na paszportach Czerwonego
              Krzyza do Ameryki Lacinskiej w latach 1937-1944, o
              wspolroganizowanej przez Kosciol operacji ewakuacji dzieci
              zydowskich z Bulgarii do Palestyny, o protescie Piusa XII
              skierowanym do admirala Horthy'ego, na skutek ktorego zaglada Zydow
              wegierskich zostala przerwana w lipcu 1944 roku, o zatrudnieniu
              przez Watykan w 1939 roku zydowskich profesorow do pracy w swoich
              archiwach, mimo scieklych protestow Mussoliniego, etc., etc.

              9 pazdziernika 2008 Papiez odprawi msze uroczysta ku pamieci Pisa
              XII, papieza, ktory jako pierwszy od 1500 lat znalazl sie na lasce i
              nielasce pogan i barbarzyncow i ktory musial przeprowadzic Kosciol
              przez ten straszny czas najlepiej jak mogl, nie majac w reku
              praktycznie zadnego oreza. Czesc Jego Pamieci!


              Pozdrowienia i niech ci luski nienawisci opadna z oczu!
              • koperczak5 Re: nie musze usprawiedliwiac Piusa XII - c.d. 26.09.08, 12:57
                Wielce Szanowny Maciusiu,
                ręcę opadają jak jesienne liście.

                Dzięki zawziętości takich jak ty, Kościół zatracił możliwość
                oczyszczenia się z haniebnych epizodów swojej przeszłości.
                Z wściekłością tępi światłych ludzi, jak Hans Kueng czy Leonardo
                Boff, a hołubi różnych Benderów i Głodziów. Krótki pontyfikat Jana
                XXIII był czasem nadziei. Ale jego następcy w panice postarali się
                zatrzeć ślady po Soborze.
                Żal mi ciebie. Nie jesteś zdolny do samodzielnego myślenia,
                powtarzasz bezkrytycznie śmieszne argumenty. Żyjesz w kraju, gdzie
                kult odpustowych świętych obrazków i figurek, kult "swojego" papieża
                zastąpił wiarę w Stworzyciela. Obserwuję ewangelików i mogę im tylko
                pozazdrościć. Jan XXIII nie stał się Lutrem XX wieku, odnowicielem
                Sanctae Ecclesiae. Nie zdążył.
                • darthmaciek nie znasz mnie, a osadzasz - i to mylnie 26.09.08, 13:33
                  Kosciola nie waham sie krytykowac, kiedy uwazam, ze krytyka ta jest
                  zasluzona. pare przykladow: uwazam, ze stanowisko Watykanu w kwestii
                  antykoncepcji (innej niz srodki wczesnoporonne) jest bledne, zas
                  zakaz uzywania prezerwaty, wrecz idiotyczny; uwazam, ze celibat
                  ksiezy powinien byc DOBROWOLNY; nie zgadzam sie z zakazem rozwodow;
                  uwazam, ze postawa hierarchii wobec ksiezy odpowiedzialnych za
                  molestowanie dzieci byla jednym strasznym skandalem, etc. etc.: ALE -
                  czego jak czego, ale postawy Kosciola wobec obydwu strasznych
                  totalitaryzmow, tego ATEISTYCZNEGO i tego POGANSKIEGO, ktore
                  zgotowaly ludzkosci krwawe pieklo w XX wieku - tego Kosciolowi nie
                  mam za zle, bo zrobil to co mogl, najlepiej jak mogl. I kiedy jest
                  atakowany nieslusznie, bezpodstawnie i podle, bronie go i bronil
                  bede. Tak jak bronie Piusa XII, wielkiego papieza strasznych czasow.

                  Nie mieszkam w Polsce i to juz od dosc dawna.

                  A biskupi o ktorych piszesz istotnie padli ofiara przemocy nazistow,
                  co widac po ich twarzach - musza czapkowac przed poganskim
                  hierarcha, ktory znienacka objal wladze w starym chrzescijanskim
                  kraju i ktory ma ich w garsci. Gwoli scislosci - w 1935 roku salut
                  nazistowki wciaz jeszcze nie kojarzyl sie z tym z czym (z powodow
                  ewidentnych) koajrzy sie dzisiaj.
                  • koperczak5 Re: nie znasz mnie, a osadzasz - i to mylnie 26.09.08, 14:03
                    Dopiero teraz przeczytałem tę wypowiedź.
                    Ale jakoś nie znalazłem ustosunkowania się do listów pasterskich z
                    lat 1939 i 1941.
                    Wtedy już Kościół niemiecki dokładnie wiedział, co się dzieje w
                    szpitalach psychiatrycznych (Tilgung des lebensunwerten Lebens), a
                    chyba Dachau nie było juz tajemnicą.
                    Czy juz się wyspowiadałeś z przyzwolenia na prezerwatywy i rozwody?
                    Radziłbym zapoznać się z Syllabusem Piusa IX. Bardzo pouczająca
                    lektura, zalecana m.in. przez Ojca Mariana Pirożyńskiego CSSR.
                    Serdecznie pozdrawiam
                    • darthmaciek czy masz moze link na te dwa listy? 26.09.08, 14:25
                      szukam ich, ale w gestwinie publikacji papieskich nie moge wylowic...

                      Co do moich osobistych stosunkow z Kosciolem, to jedyne co na ten
                      temat powiem, to tyle, ze nas, krytycznych katolikow, jest bardzo
                      duzo... mam bardzo, bardzo wiele do zarzucenia mojemu Kosciolowi i
                      bardzo stara sie on w wielu punktach mnie od siebie odpedzic... ale
                      mimo to uwazam, ze jest on wciaz tym odlamem chrzescijanstwa, ktore
                      najlepiej i najwierniej idzie za nauka Chrystusa.
                • darthmaciek zas co do Jana XXIII-go i Lutra 26.09.08, 13:35
                  bardzo sie ciesze, ze papiez Jan XXIII nie stal sie Lutrem naszych
                  czasow, gdyz dzieki temu nie popadl w zoologiczny wrecz antysemityzm
                  tego wielkiego reformatora....))))))))))))))))))))))))))))))
                  (oblakanczy smiech Sithow)
    • alex-alexander Re: Pius XII, Żydzi i świętość 26.09.08, 13:43
      koperczak5 napisał:

      ...Można jeszcze usprawiedliwić bierność Piusa XII w czasie wojny"
      W ZADNYM WYPADKU. TEN HERSZT WATYKANU POPIERAL MORDY ZYDOW.
      • darthmaciek prosze, podaj na to jakis dowod 26.09.08, 13:48
        chocby jedna wypowiedz Piusa XII, chocby jedno zdanie w jakims
        podpisanym przez niego dokumencie - z checia sie zapoznam...
        • koperczak5 Niestety, jestem niesłowny. 26.09.08, 13:56
          Drogi Maciusiu, przyznaję, jestem niesłowny.
          Obiecałem zdjęcie papieża ze zbrodniarzami z Wehrmachtu.
          Oto ono:
          Niestety na klamrach pasów niewyraźnie widać napis "Gott mit uns".
          Aha, teraz nawet niemieccy historycy przyznają, że zbrodnie
          popełniali nie tylko żołnierze Waffen-SS, ale i Wehrmachtu.
          • darthmaciek dzieki za zdjecie - a oto odpowiedz 26.09.08, 14:13
            Twoje zdjecie pochodzi najprawdopodobniej wlasnie z tej audiencji, o
            ktorej pisze autor ponizej zalaczonego cytatu. Przyjmujac na
            audiencji wiernych i gosci, wsrod ktorych byla takze grupa
            niemieckich zolnierzy katolikow, papiez wdal sie takze w rozmowe z
            niemieckim cywilem, ktory po paru slowach powiedzial Piusowi XII
            wprost, ze jest Zydem i ze prosi o pomoc dla grupy zydowskich
            uchodzcow z Niemiec, ktorzy sa we Wloszech bez srodkow do zycia.
            Papiez powiedzial wtedy:"Dobrze zrobiles, ze przyszedles z tym do
            mnie, gdyz slyszalem juz o tym. Wroc jutro z pisemnym raportem dla
            Sekretarza Stanu, ktory zajmuje sie ta sprawa. A teraz co do Ciebie,
            synu. Jestes mlodym Zydem - wiem co to znaczy i mam nadzieje, ze
            zawsze bedziesz dumny z tego, ze jestes Zydem". Nastepnie, podnoszac
            glos, tak aby wszyscy, w tym zwlaszcza niemieccy zolnierze, dobrze
            go slyszeli, dodal: "Moj synu, czy jestes lepszy od innych, tylko
            Bog to wie, lecz wierz mi, jestes co najmniej tyle samo wart, co
            kazdy inny czlowiek zyjacy na ziemi. A teraz, moj zydowski
            przyjacielu, idz z blogoslawienstwem Bozym i nigdy nie zapominaj,
            musisz zawsze byc dumny z tego, ze jestes Zydem".

            Po tym wydarzeniu Hitler zakazal niemieckim zolnierzom audiencji o
            papieza... Historia ta narobila sporo szumu takze w czasie wojny...


            A oto link:

            www.freerepublic.com/focus/f-religion/1815138/posts
            Tak to papiez Pius XII niemieckich zolnierzy poblogoslawil... i tak
            oto Twoje atutowe zdjecie posluzylo mi do zadania mojego najlepszego
            sztychu w tej dyskusji. Pozdrowienia

            )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            (oblakanczy smiech Sithow)
            • koperczak5 Re: dzieki za zdjecie - a oto odpowiedz 26.09.08, 14:39
              Dzięki pokorne za odpowiedź. Z pokorą odbieram zasłuzoną chłostę z
              twej miłosiernej dłoni. Zastanawiam się tylko, dlaczego z równą
              pasją nic chłoszczesz red. Jana Turnaua, absolwenta św. Teologii, z
              którym zgadzam się najzupełniej w sympatii do Jana XXIII i antypatii
              do Piusa XII. Skoro przebywasz za granicą, to mogę przypuszczać, że
              należysz do sekty Lefebrystów. No coż, nieszczęścia chodzą po
              ludziach.
              Zdumiewa mnie twoja łatwowierność. Twoje hagiograficzne historyjki
              żywo przypominają teksty z przedwojennego "Rycerzyka Niepokalanej".
              Aha, zapomniałeś się ustosunkować do cytowanych przeze mnie listów
              pasterskich z lat 1939 i 1941. Zapewnie autorzy pisali je w
              kajdanach, uwięzieni w katowniach Geheime Staatspolizei. Tylko że
              wtedy wiedzieli już o eutanazji pacjentów szpitali psychiatrycznych
              (Tilgung des lebensunwerten Lebens) i o KZ Dachau. Nie zmniejszyło
              to ich entuzjazmu dla Fuhrera.
              Rzuciłeś się wściekle na Martina Lutra. Tylko że bez niego nadal
              palilibyśmy czarownice na stosach Św. Officium. Miał odwagę myśleć,
              a to już dużo, jak na ortodoksyjnego katolika.

              • darthmaciek redaktor Turnau nie atakowal Piusa XII 26.09.08, 15:11
                tylko twierdzil, ze woli od niego Jana XXIII-go... Poza tym nie
                bardzo wiem, jak do niego napisac, a na forum chyba sie nie udziela.

                Czy jestem Lefebrysta? Przeczytaj jeszcze raz nasza dyskusje i
                pomysl przez chwile, po czym sam sobie odpowiedz na to pytanie.

                Czy wierze w hagiografie? No coz, moze i wierze - ale dlaczego
                podobnie pisaliby sami Zydzi? Artykul opisujacy to wydarzenie jest
                zachowany w archiwach uniwersytetu w Tel Awiwie.

                Note: the original article can be found online by accessing the
                archives of the "Palestine Post," run by Tel Aviv University, here:
                jic.tau.ac.il/Default/Skins/PalestineP/Client.asp?
                Skin=PalestineP&GZ=T&AW=1161400852468&AppName=2 Follow the
                instructions to access the April 28, 1944 issue of the "Palestine
                Post," forward to page 6, and go to the article entitled, "A Papal
                Audience in Wartime," by "Refugee."
                ---

                Popatrz sobie takz na ten link na artykul w Jerusalem Post.

                www.jpost.com/servlet/Satellite?cid=1148482112058&pagename=JPost%2FJPArticle%2FPrinter

                Ja sie rzucilem wsciekle na Martina Lutra? Malo jeszcze masz
                doswiadczenia z religijnymi fanatykami, skoro uwazasz, ze moj post
                byl wscieklym rzuceniem. Zas co do palenia czarownic to znowu
                trafiles jak kula w plot - przypomne ci, ze chyba najslynniejszy
                proces o czary (Czarownice z Salem) mial miejsce w jak najbardziej
                protestanckiej kolonii brytyjskiej w Ameryce... )))))))) Przypomne
                ci takze, ze jeden z najslynniejszych stosow w historii to ten na
                ktorym Kalwin spalil swego dawnego przyjaciela, a nastepnie
                oponenta, doktora Michela Servet, ktory przeciwstawil sie budowie
                pierwszego nowoczesnego totalitaryzmu w protestanckiej Genewie...
                Brzydzi Cie "zacofanie" i nietolerancja katolicyzmu? Poczytaj sobie
                cos o tym jak krolowa "Gloriana" (Elzbieta I) traktowala swoich
                katolikow i o tym jak katolicka Irlandie spacyfikowal "oswiecony"
                protestant Cromwell. Przypomniej sobie, ze pierwsze prawdziwe
                ludobojstwo przeprowadzono w imie "rozumu" w katolickiej Wandei.
                Sprobuj poszukac troche takze na temat tego jak "oswiecona"
                republika meksykanska zajela sie "zacofanymi" katolikami, ktorzy w
                koncu w latach 20-tych chwycili za maczety i widly zeby sie bronic
                (tzw. wojna Cristeros).

                Na koniec niesmialo przypomne Ci, ze w wojnie z teoria ewolucji w
                Ameryce AD 2008 prym wioda... protestanccy radykalowie. Kosciol juz
                sie z Darwinem pogodzil...

                Niestety, nie znam wymienionych przez Ciebie listow pasterskich -
                podaj mi na nie jakis link, a sie ustosunkuje...
                • koperczak5 Re: redaktor Turnau nie atakowal Piusa XII 26.09.08, 15:50
                  Już raz to pisałem, ale tego nie przeczytałeś, a szkoda.
                  No to autocytat:

                  Drogi Maciusiu, zastanawiam się, czy naprawdę wierzysz w te bzdury,
                  które wypisujesz. Podziwiam twoją pomysłowość w wymyślaniu
                  usprawiedliwień dla il Papa Tedesco. W nagrodę dostajesz jeszcze
                  jeden obrazek swoich idoli. Zaraz napiszesz, że to było jeszcze
                  przed Kristallnacht.

                  Jeszcze jeden cytat:
                  "W tej decydującej godzinie zachęcamy i napominamy naszych
                  katolickich żołnierzy, aby w posłuszeństwie dla Fuhrera, gotowości
                  do poświęceń, z oddaniem całej osobowości wypełniali swój obowiązek.
                  Wzywamy wierzący naród do gorących modłów, aby Opatrzność Boża
                  poprowadziła rozpoczętą wojnę dla Ojczyzny i Narodu do
                  błogosławionego zwycięstwa i pokoju."
                  (Niemieccy biskupi w "Martinusblatt" 17. września 1939).
                  Może ci ta data da coś do myślenia?

                  I jeszcze to:
                  "Właśnie jako chrześcijanie jesteśmy zdecydowani, aby użyć całej
                  swej mocy dla zapewnienia ostatecznego zwycięstwa naszej Ojczyźnie.
                  Właśnie jako wierzący, płonący miłością Boga chrześcijanie stoimy
                  wiernie u boku naszego Fuhrera, który pewną dłonią prowadzi losy
                  naszego narodu"
                  (List pasterski biskupa Warmii Maximiliana Kallera z 21 stycznia
                  1941). List był chwalony przez Reinharda Heidricha, szefa Głównego
                  Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy.
                  (Der Spiegel 43/1997, str. 106).
                  • koperczak5 Re: redaktor Turnau nie atakowal Piusa XII 26.09.08, 16:05
                    Jeszcze osobiste post scriptum:

                    Moja siostra przeszła do Kościoła Ewangelickiego.
                    Miałem przyjemność rozmawiać z jej pastorem.
                    Normalny człowiek, żona, dwoje dzieci.
                    Pasjonuje się - jak ja - muzyką barokową.
                    Nie namawia nikogo na różańce i pielgrzymki.
                    Opiekuje się schroniskiem dla bezdomnych.
                    Jedna córka studiuje biologię, druga fizykę.

                    Moja ciotka była przełozoną klasztoru.
                    Rodzinne odwiedziny były koszmarem.
                    W klasztorze zakonnice "lepsze" i "gorsze".
                    Kontrola korespondencji, nieufność, podglądanie.
                    Główne zainteresowanie - pieczenie ciast i tortów.
                    Na ścianach - kolekcja odpustowego kiczu.
                    Sam porównaj.
                    • darthmaciek czyli caly ten antykatolicyzm przez jedna ciotke? 26.09.08, 16:10
                      nas "papistow" jest miliard sto milionow i pare groszy... sadze, ze
                      znajdzie sie wsrod tej chmary pare sensownych osob... podobnie jak
                      znajdzie sie troche "ciotek" wsrod protestantow...

                      Tez uwazam, ze ksieza powinni miec mozliwosc zakladania rodzin. i
                      rzeczywiscie, w jednym punkcie przyznaje Ci racje - standardowy
                      polski ksiadz moglby chyba zasiac ziarno watpliwosci u samego
                      Jezusa... ale Kosciol katolicki to nie tylko polski kler... to duzo,
                      bardzo duzo wiecej...
                      • koperczak5 Re: czyli caly ten antykatolicyzm przez jedna cio 26.09.08, 16:29
                        Podałem tylko dwa przykłady - na zasadzie "pars pro toto".
                        A stare powiedzonko, że nikt jeszcze nie utracił wiary po lekturze
                        Marksa, a wielu po rozmowie z proboszczem - sprawdziło się tysiące
                        razy. Ja potrzebowałem sześciu tygodni w klasztorze OO. Bernardynów
                        w Leżajsku.
                        Biedaku, jesli wierzysz, to będziesz się smażył w smole za krytykę
                        celibatu i akceptację antykoncepcji. To jeszcze nie wiesz, że w
                        Kościele Katolickim samodzielne myslenie jest grzechem smiertelnym?
                        Serdecznie pozdrawiam. Myśl, to nie boli!
                        • mokradlo5 Re: czyli caly ten antykatolicyzm przez jedna cio 26.09.08, 16:50
                          koperczak5 napisał:

                          > Podałem tylko dwa przykłady - na zasadzie "pars pro toto".
                          > A stare powiedzonko, że nikt jeszcze nie utracił wiary po lekturze
                          > Marksa, a wielu po rozmowie z proboszczem - sprawdziło się tysiące
                          > razy. Ja potrzebowałem sześciu tygodni w klasztorze OO.
                          Bernardynów
                          > w Leżajsku.
                          > Biedaku, jesli wierzysz, to będziesz się smażył w smole za krytykę
                          > celibatu i akceptację antykoncepcji. To jeszcze nie wiesz, że w
                          > Kościele Katolickim samodzielne myslenie jest grzechem
                          smiertelnym?
                          > Serdecznie pozdrawiam. Myśl, to nie boli!


                          jestes wyjatkowo odrazajaca zydowska k...
                  • darthmaciek to nie sa papieskie listy pasterskie 26.09.08, 16:05
                    tak gwoli scislosci, wiec wrzucanie ich do dyskusji o Piusie XII
                    jest malo sensowne.


                    Modly o zwyciestwo i aby opatrznosc chronila wlasnych zolnierzy nie
                    sa niczym nadzwyczajnym - od czasu, gdy chrzescijanstwo stalo sie
                    religia oficjalnie uznana, biskupi zawsze modlili sie o powodzenie
                    dla armii swoich panstw.

                    W III Rzeszy, panstwie totalitarnym i Kosciolowi wrogim, biskupi i
                    wierni musieli takze dodatkowo dawac swiadectwo wiernosci rezimowi,
                    aby uchronic sie przed przesladowaniami - i dotrwac do momentu,
                    kiedy ten rezim upadnie. Jak juz raz napisalem - kiedy jakas gmina
                    chrzescijanska znajduje sie na lasce i nielasce wrogow, wtedy i
                    kaplani i wierni musza wychylic wiele kielichow goryczy. Niektorzy
                    zostaja meczennikami, aby dac swiadectwo prawdzie - wiekszosc
                    zadowala sie przetrwaniem i to tez jest wazne, gdyz ktos musi
                    przezyc nawet najmroczniejsza noc, zeby z nowego switu byl jakis
                    pozytek. I tyle.
      • mokradlo5 Re: Pius XII, Żydzi i świętość 26.09.08, 16:45
        alex-alexander napisał:

        > koperczak5 napisał:
        >
        > ...Można jeszcze usprawiedliwić bierność Piusa XII w czasie wojny"
        > W ZADNYM WYPADKU. TEN HERSZT WATYKANU POPIERAL MORDY ZYDOW.


        a co powinien zrobic durny zydzie, przeciez nikt nie odbieral zydom
        prawa do obrony, dlaczego wiec ktos mial za nich nadstawiac kark?
        Przeciez to nikczemne plemie, wystarczy spojrzec na wspolczesny
        Izrael,czy jeszcze wczesniej komunizm i ZSRR
    • mokradlo5 Pius XII, Żydzi i świętość 26.09.08, 16:19
      brednie starego zydowskiego dziadka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka