mjana13
23.10.08, 20:12
Rektor miał okazję ZACHOWAĆ się. Nie zdał egzaminu. Mógł okazać rozsądek i przyzwoitość. Nie zrobił tego. Wolszczan w tamtym czasie nie przekroczył granic przyzwoitości, nikt przecież nie podważył jego wyjaśnień. Granice obecnej przyzwoitości (trzeba o nich mówić, je określić, przy okazji by wiedzieć z kim na pewno się nie zgadzamy) przekroczył na pewno Rektor i Senat UT. Moim skromnym zdaniem. Śmiecie i zera się cieszą.
Z wyrazami szacunku,
Jan (docent)