Dodaj do ulubionych

Urlop dla nauczyciela?

31.10.08, 07:27
A czemu nikt nie namawia i nie daje "szansy" na przekwalifikowanie się
trzydziestoparoletnim "emerytom" w mundurach?!? Nauczyciel jeszcze musi
pracować, a jego uczeń policjant już na emeryturze (notabene dalej pracuje
jako ochroniarz, kierowca itp)
Obserwuj wątek
    • madissa Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 07:40
      I dlatego - ze względu na to rozdawnictwo przez rząd naszych pieniędzy różnym zdolnym do pracy ludziom w kwiecie wieku ja podjęłam decyzję o podjęciu własnej działalności gospodarczej. Teraz na ZUS będę płacić skrawek tego, co płaciłam na etacie, a o resztę przyszłej emerytury zatroszczę się we własnym zakresie. Aha - wciąż kołacze mi się myśl o zostaniu "rolnikiem" - tak jak pan Pawlak czy Lepper.
      • aga.tas Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 07:57
        Madisso,chętnie wysłucham rady jak z nauczyciela stać
        się "rolnikiem".Moja emerytura ,gdyby przedłużono obowiązywanie
        obecnych przepisów przez rok, wyniosłaby ok.1200-1300 zl przy
        obecnych zarobkach 1700 zl (nauczyciel dyplomowany,ponad 30 lat
        pracy+5-letnie studia). Jeśli zostanę zmuszona do pracy 5 lat
        dłuższej, to otrzymam prognozowaną przez ZUS emeryturę w wysokości
        600-700 zl.To jest ten INTERES,który próbuje PO przepchnąć przez
        sejm. To mi szykuje po ponad 40 latach pracy.Co mi pozostanie?
        Oczywiście, sądzić się z państwem polskim i mam pewność ,że wygram +
        odszkodowanie, jak w przypadku A.Tysiąc.
        • aga.tas Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 08:35
          W tej całej zabawie nie chodzi nawet o fakt dłuższej pracy,bo gdyby
          się ona opłacała,to nikt zdrowy na umyśle i na ciele nie chciałby z
          pracy odchodzić przedwcześnie. Problem polega na tym ,że pomysł PO
          na nowy system emerytalny i upór ,aby go wprowadzić,spowoduje ,że
          ludzie zostaną pozbawieni środków do życia. Czynsz,jaki płacę +
          rachunek za prąd to razem 650 zl, a rząd prognozuje dla mnie
          emeryturę w wysokości 600-700 zl za ponad 40 lat pracy
          nauczycielskiej. Taki bubel prawny nie może być przez sejm zaklepany.
          • ned_pap Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 10:19
            Sama udowodniłaś, jak ten system jest niesprawiedliwy. Jeżeli ty
            przejdziesz na wcześniejszą emmeryturę w myśl aktualnie
            obowiązujących przepisów, to będziesz dostawać ca 1200 zł - plus
            dodatkowe zarobki, bo pracować na pewno będziesz nadal - nie próbuj
            nikogo czarować, że będzie inaczej. W tym samym czasie twój sąsiad,
            an przykład sprzedawca w kiosku, który też zarabia 1700 zł, będzie
            musiał nadal pracować, i nie dość, że będzie miał emeryturę 600 zł,
            jak pisałaś, to na dodatek będzie się musiał dorzucać się do twojej
            wcześniejszej.

            Popieram rząd w czyszczeniu naszego systemu z niczym
            nieuzasadnionych przywilejów.
            • raf-ber Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 10:35
              No brawo, mam nadzieje że brać nauczycielska zrozumie. Jeśli jakiś zawód:
              spawacz okrętowy, górnik, nauczyciel itd. ma mieć wcześniejszą emeryturę to z
              jego pensji trzeba odprowadzać odpowiednio większą składkę. Niech jego
              pracodawca płaci więcej do sytemu, nie ważne czy to jest KGHM, czy MEN.
              Ewentualnie niech sobie sam odkłada i kalkuluje we własnym zakresie że w tej
              pracy dam radę pracować 30lat i w tym czasie muszę odłożyć na resztę życia, od
              państwa dostanę grosze - resztę muszę odłożyć sam. Ja prowadzę własną
              działalność i oprócz obowiązkowej składki odkładam na emeryturę w różnej formie
              10tyś rocznie. Sam zdecyduje kiedy będę chciał przejść na emeryturę i ile jej
              dostanę, bo to co dostanę od państwa to na słoną wodę nie wystarczy. Cieszę się
              że mam taki wybór, że nie traktuje się mnie jak bezmózga - równie dobrze mogę
              nie odkładać nić i żyć "pełnią życia" a gdy przyjdzie starość targnąć się na linę...
            • aga.tas Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 14:32
              Do ned-pap. System nie jest sprawiedliwy, o czym piszę poniżej,ale
              nie zadałeś sobie trudu przeczytania następnego mojego postu.Jednak
              państwo z premedytacją nie płaciło nauczycielom( podwyżki przez
              ostatnie 10 lat to ok.20-30 zl brutto rocznie, o czym z resztą mówił
              sam TUSK),argumentując ,że nauczyciele wzamian otrzymają
              wcześniejsze emerytury,o sensowności których na zachodzie się nie
              dyskutuje( tam liczy się dobro społeczeństwa,młodzieży itd. i wolą
              młodych nauczycieli).Panstwo nie płaciło więc i teraz musi się
              wywiązać z długu ,jaki zaciągnęło wobec tych ludzi.Nie przypominam
              sobie,żeby poza nauczycielami w latach 70- ktoś miał nakaz pracy i
              nie mógł wybrać swojego losu.Inną sprawą jest to,że pomostówki i sam
              nowy system emerytalny w takim kształcie nie mogą wejść w życie,bo
              spychają ludzi w nędzę. Zauważ, też,że ja choć nie mam prawa do
              wcześniejszej emerytury, mam aż 35 lat stażu pracy.Porównaj więc
              moją przyszłą emeryturę *(600 zl) z emeryturą tych ludzi,którzy byli
              fikcyjnie zarejestrowani w KRUS (cała wieś tak robi),a nie
              przepracowali ani jednego dnia. Ruszam się trochę i widzę jak si ę
              tam zyje.Tam nikt nie ma takiego stażu pracy,większość też nie
              uprawia roli,ale 600-700 się należy i to ja ich finansuję ponad 30
              lat.Smieją się ze mnie w kułak.Przykre,że uważasz,że po 60 -tce mam
              żyć za 600 zl( raczej czeka mnie eutanazja),zamiast domagać się
              sprawiedliwego systemu. Na ten sprawiedliwy 30-35 lat dla kobiet
              przecież bym się załapała. Gdyby taki był.
          • losiu4 Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 10:30
            aga.tas napisała:

            > W tej całej zabawie nie chodzi nawet o fakt dłuższej pracy,bo
            > gdyby się ona opłacała,to nikt zdrowy na umyśle i na ciele nie
            > chciałby z pracy odchodzić przedwcześnie. Problem polega na
            > tym ,że pomysł PO na nowy system emerytalny i upór ,aby go
            > wprowadzić,spowoduje ,że ludzie zostaną pozbawieni środków do
            > życia.

            pomysł PO jest hmmm jak na mnie dziwny. Gdyby wystąpił z tym np.
            PiS, też bylbym tego zdania. Zasada sprowadza sie do tego, że nie
            zmienia się reguł w trakcie gry. Jak człowiek zaczynał robotę ze
            świadomością że po tylu a tylu latach pójdzie na emeryturę za takie
            a takie pieniądze - to powinno być utrzymane. Tak jak powinno
            dotrzymywać sie innych umów.

            > Czynsz,jaki płacę + rachunek za prąd to razem 650 zl, a rząd
            > prognozuje dla mnie emeryturę w wysokości 600-700 zl za ponad 40
            > lat pracy nauczycielskiej. Taki bubel prawny nie może być przez
            > sejm zaklepany.

            nie na tym bubel polega.. Nie jest winą rządu, ze czynsz wynosi tyle
            i tyle (pośrednio), ani że prad kosztuje tyle i tyle (ale na to ma
            już bezpośredni wpływ: np. akcyza), bubel polega na tym, że wg
            widzimisię rządu można se hasać z emeryturami, a to obniżać, a to
            likwidować, a to podnosić wiek emerytalny... a składki _obowiązkowo_
            trzeba płacić, tu nie ma żadnych obniżeń, a jak już, to podwyżki.

            Pozdrawiam

            Losiu

            • zi69 Nowa ustawa nikomu nie odbiera przywilejów 31.10.08, 10:36
              Te przywileje kończą się w tym roku. Nowa ustawa daje nowe przywileje. Moim
              zdaniem zupełnie niepotrzebnie. Dlatego liczę, że prezydent ją zawetuje w imię
              sprawiedliwości społecznej.
              • losiu4 Re: Nowa ustawa nikomu nie odbiera przywilejów 03.11.08, 07:47
                zi69 napisał:

                > Te przywileje kończą się w tym roku. Nowa ustawa daje nowe
                > przywileje. Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie. Dlatego liczę, że
                > prezydent ją zawetuje w imię sprawiedliwości społecznej.

                czy zawetuje czy nie - nie wiem. Proszę tylko usunąc przymionik koło
                słowa "sprawiedliwość". Bo albo ona jest, albo niestety jej nie ma.

                Pozdrawiam

                Losiu
            • aga.tas Do losiu4 31.10.08, 14:42
              Dla mnie pracodawcą jest państwo i ono ustala dla mnie pensję i ono
              zawArło ze mną umowę,której ja ,jak widać
              jednostronnie ,przestrzegałam.Pracowałam za psie wynagrodzenie i
              kiedy mogłam już szykować się do odbioru równie lichej emerytury
              państwo mnie postanowiło okraść. A więc LOSIU4-PEŁNA ZGODA .
              • raf-ber Re: Do losiu4 31.10.08, 23:40
                aga.tas napisała:

                > Dla mnie pracodawcą jest państwo i ono ustala dla mnie pensję i ono
                > zawArło ze mną umowę

                Czy chodzi o "Kartę Nauczyciela"?

                Art 22 pkt 2a. "Nauczyciele urodzeni po dniu 31 grudnia 1948 r., a
                przed dniem 1 stycznia 1969 r., zachowują prawo do emerytury, o
                której mowa w ust. 1, bez względu na wiek, w ciągu dziewięciu lat od
                dnia wejścia w życie ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i
                rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
                (bla, bla, bal)
                Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 1999 r."

                Jak by nie rachować wychodzi że prawo do emerytury "o której mowa w
                ust.1" - potocznie nazywaną "wcześniejszą", nauczyciele tracą 1
                stycznia 2009r. Nikt nikomu nic nie zabiera, przepis jest znany od 10
                lat.

                www.cmppp.edu.pl/files/Karta%20Nauczyciela.pdf
                • losiu4 Re: Do losiu4 03.11.08, 07:45
                  raf-ber napisał:

                  > Art 22 pkt 2a. "Nauczyciele urodzeni po dniu 31 grudnia 1948 r., a
                  > przed dniem 1 stycznia 1969 r., zachowują prawo do emerytury, o
                  > której mowa w ust. 1, bez względu na wiek, w ciągu dziewięciu lat
                  od
                  > dnia wejścia w życie ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o
                  emeryturach i
                  > rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
                  > (bla, bla, bal)
                  > Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 1999 r."

                  no to w takim rziwe sami nauczyciele (a właściwie ich
                  przedstawiciele) dali d..., znaczy wygląda na to że renegocjowali
                  umowy. To jak najbardziej dopuszczam, choć bardziej pojedynczo z
                  każdym zainteresowanym, a nie bonzą w ZNP (tych to nie lubię, a co,
                  wolno mi). Swojego zdania nie zmieniam: jak sie coś podpisywało, ma
                  być dotrzymane.

                  > Jak by nie rachować wychodzi że prawo do emerytury "o której mowa
                  > w ust.1" - potocznie nazywaną "wcześniejszą", nauczyciele tracą 1
                  > stycznia 2009r. Nikt nikomu nic nie zabiera, przepis jest znany od
                  > 10 lat.

                  cóż, wygląda na to że sami nauczyciele sobie winni. Swoje zdanie
                  podtrzymuję.

                  Pozdrawiam

                  Losiu
          • pan-samochodzik Wczesna emerytura, ale 40 godzin tygodniowo pracy! 31.10.08, 17:23
            Pracują 20 godzin (!) tygodniowo i JESZCZE wczesna emerytura albo
            płatne całe lata urlopu? Czy to jest jakaś kosmiczna kpina?

            Niech pracują 40 godzin, to wtedy można by pomyśleć nad wczesną
            emeryturą. Ale z drugiej strony, dlaczego nie mają pracować 40
            godzin tygodniowo i do 65 roku życia?
            Co za komunistyczny kraj. I niech się nikt nie zasłania mundurowymi,
            bo tych też już czas pogonić! Trzeba ich po prostu przenieść do
            lżejszych form służby, gdzieś za biurko, po 50 loku zycia - nie na
            emeryturę za moje pieniądze.

            PS. A górnicy dołowi i cyrkowcy (tak cyrkowcy!)powinni iść na
            wczesną emeryturę, ale za pieniądze pracodawcy! Dopiero po 65 roku
            na garnuszek państwa. I to pracodawca powinien opłacać ich ZUS aż do
            65 roku życia. To jest rzeczywisty koszt produktu i powinien iść w
            koszty pozyskanie produktu a nie z mojej kieszeni!
          • angrusz1 Re: Urlop dla nauczyciela? 02.11.08, 09:49

            Do agaty tas :

            To ta baba pieprzy .
            Obliczono mój kapitał początkowy na rok 1998 i był on wtedy ok 600
            zł .
            Teraz jest 10 lat więcej a i jeszcze 10 lat będę musiał pracowac .
            Przeciez od każdego roku rosnie wskaźnik .

            Czy ten babsztyl nie bierze pod uwagę , że składnikiem pełnej
            emerytury są pieniądzez OFE .
            Ile będzie nie wiem .
            To także ryzyko - gra na giełdzie .
            No ale ludzie na to się zgodzili .

            To , ze emerytury będą mniejsze to dobrze bo już nie będzie
            olbrzymich doplat z budżetu .
            Pora by emeryci zyli ze swoich odłożonych składek .
            I tylko z tego .
            Dorabiac mogą , swoje szczędności też mogą wykorzystywać ale nie
            pieniądze z budżetu .

            Albo te pieniądze pójda na emerytów albo np na oświatę >

            Durni i egoistyczni ludzie tylko chcą dla siebie .

            A co mnie obchodzi pani czynsz i opłaty .
            Tak pracowałaś tyle zarabiałas tyle ci się należy .
            Jak mało to do MOPS-u albo Caritas ale nie do ZUS-u .
            • losiu4 Re: Urlop dla nauczyciela? 03.11.08, 08:58
              angrusz1 napisał:

              > Ile będzie nie wiem .
              > To także ryzyko - gra na giełdzie .
              > No ale ludzie na to się zgodzili .

              nie, nie zgadzali się. Co najmniej ja. Zostałem zmuszony i nie mam
              wyjścia. Gdyby OFE były dobrowolne - nie miałbym pretensji.

              Pozdrawiam

              Losiu
    • emeryt21 Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 08:10
      Ludzie opamietajcie sie!Przywileje przedemerytalne to jawna
      niesprawiedliwosc.
      Do takiego "przywileju" moze miec prawo czlowiek,ktory stracil
      zdrowie w pracy a nie zdrowa paniusia.
      Przyklady:kasjerka na dworcu kolejowym,nauczycielka itp
      • losiu4 Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 10:13
        emeryt21 napisał:

        > Ludzie opamietajcie sie!Przywileje przedemerytalne to jawna
        > niesprawiedliwosc.

        sorry, jak nie przepadam za przywilejami emerytalnymi, to jak
        państwo zaciągnęło zobowiązanie to niech je spełnia. Weź i sie
        zastanów, bo niejeden może się zdziwić, jeśli choć raz pozwoli się
        zasady w trakcie gry zmieniać.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • dean08 Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 13:06
          Wobec ubeków też ?
        • ar.co Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 18:06
          Ale w takim razie nauczyciele nie powinni mieć prawa do strajków
          ekonomicznych - decydując się na zawód nauczyciela wiedzieli, że
          płaca jest marna, ale w zamian za to wcześniejsza emerytura. Skoro
          chcą dotrzymania warunku "wcześniejsza emerytura". niech nie
          protestują przeciw warunkowi "niska płaca". A o nauczycielskich
          szantażach strajkowych słychać bardzo często.
          • losiu4 Re: Urlop dla nauczyciela? 03.11.08, 09:23
            ar.co napisała:

            > Ale w takim razie nauczyciele nie powinni mieć prawa do strajków
            > ekonomicznych - decydując się na zawód nauczyciela wiedzieli, że
            > płaca jest marna, ale w zamian za to wcześniejsza emerytura.

            strajkować wo;no - po spełnieniu odpowiednich warunków - każdemu.
            Nauczycielom też. Co do wcześniejszej emerytury: właśnie jakiś
            szwindel się chyba kroi.

            Skoro
            > chcą dotrzymania warunku "wcześniejsza emerytura".

            tylko tym, co podejmowali pracę pod "starymi" warunkami. Jeśli "nowa
            ustawa obejmuje tych "starych" - powinny być indywidualne
            negocjacje. O "nowych" nie ma co gadać, bo wiedzieli w co się
            pchają. O związkowcach nie ma co gadać, bo to oni te "nowe" warunki
            negocjowali więc wiedzą co podpisywali, wiec braci nauczycielska,
            patrz sie na swoich przedstawicieli.

            > niech nie protestują przeciw warunkowi "niska płaca". A o
            > nauczycielskich szantażach strajkowych słychać bardzo często.

            czemu? protestować wolno kazdemu :) pielęgniarkom, lekarzom czy
            innym równiez :)

            Pozdrawiam

            Losiu
      • anez44 Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 14:34
        Ten kraj jest chory!!!Rząd też!!Nigdy tu nie będzie dobrze.Ja muszę
        pracować 40 godzin dziennie i mam 26 dni urlopu, wiek emerytalny
        chcą mi wydłużyć do 65 lat a tu proszę, z moich podatków co
        niektórzy będą mieć latami darmowy urlop.Dość tych przywilejów!
    • debil13 zamurować WEas jak mnie 31.10.08, 08:39

      459pOSŁÓW ja jestem kolejny dzień w zamurowanym mieszikaniu. Ale
      macie tupet. 100 SENatorów też wie ze szczegółami i PISzą zamiast że
      wysyłają CBA ABW i innych co zdali testy z prawa a jest ich ok 12% w
      kraju to że jestem komfliktowy jak P SENator Borys Damięcka. kto
      pierwszy z Was zamieni sie ze mna na mieszkania? Właczymy kamere i
      do internetu damy filmik ?

      www.youtube.com/watch?v=11pLudbjvbs
    • phlora Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 08:42
      Ja się zgadzam, żeby nauczyciele mieli takie same prawa jak emerytalne jak
      lekarze, policjanci, wojskowi, murarze. Z naciskiem na policjantów i wojskowych
      • makwalz Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 08:57
        Polski, jako kraju " na dorobku " nie stać na te wszystkie
        przywileje przedemerytalne! To jest fakt, a nie wymysły znudzonych
        polityków.
        • losiu4 Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 10:34
          makwalz napisała:

          > Polski, jako kraju " na dorobku " nie stać na te wszystkie
          > przywileje przedemerytalne!

          sorry, jak sie zaciągnęło zobowiązania, trzeba bulić, a nie
          kombinować jak Tusk pod górę.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • makwalz Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 14:56
            sorry, ale w tym kraju większość zapier....za psie pieniądze, więc
            dlaczego jedni mają mieć przywileje a inni nie , ( tak na marginesie
            przy zblizonej ciężkości pracy lub nawet większej!!!)
            • losiu4 Re: Urlop dla nauczyciela? 03.11.08, 08:40
              makwalz napisała:

              > sorry, ale w tym kraju większość zapier....za psie pieniądze, więc
              > dlaczego jedni mają mieć przywileje a inni nie

              bo na takich a nie innych warunkach do danej pracy przystapili.

              Pozdrawiam

              Losiu
      • gienek33 Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 09:51
        a jakie przywileje mają lekarze ?
    • zi69 Prezydent zawetuje i nie bedzie przywilejów 31.10.08, 08:59
      Skończą się kłótnie o to komu się należy a komu nie. Jak ktoś jest niezdolny do
      pracy to idzie na rentę a nie na emeryturę.
      Poza tym nikt tu nikomu niczego nie odbiera bo według OBECNEJ ustawy emerytalnej
      przywileje kończą się w tym roku. PiS już zepsuł system kupując za państwowe
      pieniądze głosy górników. Mam nadzieję, że PO tego nie zrobi.
      Co do pensji nauczycielskich to nie wiem skąd te 1700 - moi znajomi z
      kilkunastoletnim stażem zarabiają ponad 3000. Chyba nie tak źle jak na polskie
      warunki.
      • aga.tas Re: Prezydent zawetuje i nie bedzie przywilejów 31.10.08, 09:21
        Srednie emerytury nauczycielskie w tej chwili to 1000-1300
        zl.Prognozowane 600-700 zl.Szanowny zi69,nawet jeśli ktoś wyciąga
        3000 to gratuluję,ale są to odosobnnione przypadki.Może to warszawka
        lub angliści.Reszta ma właśnie tyle. Dyskutujmy nad tym ,co zrobimy
        z ludzmi pracujacymi ponad 40 lat ,którym rząd propnuje emeryturę w
        tej szalonej kwocie 600-700 zl.Pisała o tym niedawno prasa.Takie
        emerytury szykuje się nie tylko nauczycielom,ale też pięlęgniarkom i
        wielu innym osobom 50+ z takim własnie stażem pracy i zarabiajacym
        obecnie 1500-1700 zl.To jest problem społeczny,a nie tylko mój
        osobisty.Co z nami zrobicie? Czy pozwolicie nam żyć po przejsciu na
        emeryturę ? Tu nawet nie pytam,czy godnie,ale w ogóle.
        • tylkozloty Re: Prezydent zawetuje i nie bedzie przywilejów 31.10.08, 09:48
          Powiem ci tak : normalny pracownik ma 26 dni urlopu ,obojetnie czy
          pracuje w fabryce ,gdzie kurz i halas , czy w biurze architekta ,gdzie
          stres i nerwowka ,bo terminy ,bo klient niezadowolony itp .... Odpocznie przez
          ten miesiac i znow do roboty. Dostaje emeryture jaka sobie wypracuje .

          Nauczyciel tez moglby JEDEN MIESIAC odpoczywac a drugi miesiac dodatkowo
          pracowac i ODKLADAC na potem ,nawet te 30 czy 35 lat pracy dajac 30
          miesiecznych pensji troche by mu pomoglo przy obecnej jego emeryturze.
          Ale nauczycielom nawet przez mysl nie przemknie ,ze trzeba sie o siebie
          troszczyc ... dorabiac ....
          Sama mam w rodzinie i wsrod znajomych nauczycieli .... w roznych regionach
          kraju , w roznych szkolach ( pods,srednia itp) .NIE WIDZIALAM zeby im sie
          chcialo dorabiac.... ale cale dwa i pol miesiaca latem kawke pic
          ,rowerkiem rekreacyjnie sobie jezdzic , wstawac o 11-tej - prosze bardzo.
          Zabrzmi t o tak jakbym im zazdroscila ?
          Moze tak moze nie , wiem ze nic z niczego nie przyjdzie , dlatego majac
          jeszcze sily i zdrowie dorabiam ,pracujac na wlasny rachunek i nie licze
          na zadne przywileje i dodatki panstwowe . Zadne filary itp . Wiem ze to
          co sobie wypracuje jest moje , w formie oszczednosci ,inwestycji itp
          Wierzcie mi ze moj miesiac pracy to nie 176 godz rob ale na pewno ok 300
          , nie narzekam i nie placze ... jest taki czas pracy ,potem bede odpoczywac
          .Gdyby mi sie ta praca nie podobala poszukalabym sobie innej - jak to
          zrobilam wczesniej, mozna z satysfakcja pracowac ,nie trzeba siedziec
          ciagle na jednym stolku nauczycielskim i marudzic jak to im jest zle ...
          sama bylam nauczycielka - nie podobalo mi sie , choc pewnosc socjalna
          duza , zmienilam prace na inna ,taka ktora lubie ... musialam wiele
          zrobic zeby odniesc jakis tam sukces ,ale nie licze na zadne ochy i achy
          ze strony panstwa ,zeby mnie na rekach nosilo ,bo jestem takim Judymem i
          Silaczka w jednym...
          nauczyciel to zawod jak kazdy inny , nalezy go wykonywac starannie ,
          znac sie na tym co sie robi .Niczego nie oczekuje wiecej od nauczyciela mego
          dziecka .
          Nie chce mu bic czolem i nie chce mu wyrzucac ze zyje na moj koszt .
        • zi69 Re: Prezydent zawetuje i nie bedzie przywilejów 31.10.08, 10:23
          A jaki to ma związek z przywilejami typu pomostówki? Jeśli emerytury
          nauczycielski są rzeczywiście tak niskie to pomostówki będą jeszcze mniejsze.
          Nie rozumiem więc o co ten cały hałas. Moja emerytura też nie przekroczy 1000zł
          dlaczego mam więc sponsorować nauczycieli, kolejarzy czy dziennikarzy?
          Jak ktoś jest niezdolny do pracy to idzie na rentę a nie emeryturę.
          Co do mundurowych, to na całym świecie są uprzywilejowani. Mnie się to też nie
          podoba, bo emerytura po 15 latach pracy jest przegięciem (o ile to prawda).
          Wolałbym zasadę, ze każdy może iść na wcześniejszą emeryturę po przepracowaniu
          40 lat.
      • losiu4 Re: Prezydent zawetuje i nie bedzie przywilejów 31.10.08, 10:41
        zi69 napisał:

        > Poza tym nikt tu nikomu niczego nie odbiera bo według OBECNEJ
        > ustawy emerytalnej przywileje kończą się w tym roku. PiS już
        > zepsuł system kupując za państwowe pieniądze głosy górników.

        a według jakiej ustawy emerytalnej zaczęli pracowac nauczyciele
        odchodzący lada dzień na "wcześniejszą" emeryturę? Bo jak wg dawnej,
        to dawnej umowy trzeba utrzymywać. Walczyć można o tych co dopiero
        obejmowałaby NOWA ustwa. Bo jak inaczej to wiesz: otwierasz bardzo
        niebezpieczną furtkę; w każdej chwili mogą Ci zmienić cokolwiek (np.
        podnieść Twój wiek emerytalny do 300 lat i figę bedziesz mógł
        powiedzieć.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • zi69 Re: Prezydent zawetuje i nie bedzie przywilejów 31.10.08, 11:42
          Nie wiem, być może złamano jakieś zasady kiedy uchwalano nową ustawę emerytalną
          kilkanaście lat temu. Jeśli tak to wtedy należało protestować. Aczkolwiek, bez
          zmian system pewnie by już bankrutował jak zbankrutował ustrój, który go wprowadzał.
          Nie zmienia to faktu, że wg obecnie obowiązującej ustawy przywileje wygasają w
          tym roku. Nowa ustawa daje nowe przywileje innej grupie.
          • losiu4 Re: Prezydent zawetuje i nie bedzie przywilejów 03.11.08, 09:12
            zi69 napisał:

            > Nie wiem, być może złamano jakieś zasady kiedy uchwalano nową
            > ustawę emerytalną kilkanaście lat temu.

            najprawdopodobniej nie zlamano. Tyle tylko że tak to skonstruowano
            (od lat i nie tylko u nas, ale też i np. na Zachodzie), że można
            takie chopździngle robić. Ot, cały "system emerytalny".

            > Jeśli tak to wtedy należało protestować. Aczkolwiek, bez
            > zmian system pewnie by już bankrutował jak zbankrutował ustrój,
            > który go wprowadzał.

            zgadza sie, a zaczęło sie dziadostwo za kajzera bodajże. Tyle że
            wtedy zastepowalność pokoleń była, pokrycia pieniądza pilnowano więc
            jakoś sie to kręciło. Teraz i jedno i drugi padlo, wiec a to podnosi
            sie wiek emerytalny, a to inne pomysly wdraża... żeby tylko odwlec
            moment bankructwa... byle nie za naszej kadencji...

            > Nie zmienia to faktu, że wg obecnie obowiązującej ustawy
            > przywileje wygasają w tym roku. Nowa ustawa daje nowe przywileje
            > innej grupie.

            i to mi się właśnie nie podoba. Czy ktoś kto zawarł "umowę o
            emeryturę" przed tymi przepisami wprowadzajęcymi wygaśniecie
            uprzywilejowania zostanie pozbawiony tych praw? Jeśli tak - jestem
            przeciw takim wygibasom z odbieraniem en masse. Jeśli obejmuje to
            tych, co podejmowali pracę w edukacji wiedząc, ze przepisy o
            wygaśnięciu praw do "wcześniejszej emerytury" ich juz dotyczą - cóż,
            wiedzieli na co sie piszą. "Nowe przywileje" powinny tyczyć
            sie "nowego naboru". Stary ewentualnie powinien mieć prawo do zgody.
            Lub odmowy. Indywidualnie.

            Pozdrawiam

            Losiu
    • juliannacz Zabierzcie się za 31.10.08, 09:22
      MUNDUROWYCH, BO BIEDNE "SPRACOWANE" WOJACTWO PRZECHODZI NA EMER. PO
      15 LATACH - PO BEZSTRESOWEJ PRACY, CZYLI OBIJANIU SIE W KOSZARACH.
      TO DOPIERO ABSURD. ZAPRASAAMY D PRACY W SZKOLE - NA PEŁNYCH
      OBROTACH, WTEDY ODPOCZNIECIE. NIE WIEM, DLACZEGO RZĄD NIE WIDZI,KOMU
      NAPRAWDĘ NALEZY ODEBRAC TE PRZYWILEJE ALBO PRZYNAMNIEJ ZMIENIC CZAS
      PRZECHODZENIA NA WCZESNIEJSZĄ EMERYTURĘ. ŻENADA.
      • raf-ber Re: Zabierzcie się za 31.10.08, 10:49
        juliannacz napisała:

        > MUNDUROWYCH, BO BIEDNE "SPRACOWANE" WOJACTWO PRZECHODZI NA EMER. PO
        > 15 LATACH - PO BEZSTRESOWEJ PRACY, CZYLI OBIJANIU SIE W KOSZARACH.
        > TO DOPIERO ABSURD. ZAPRASAAMY D PRACY W SZKOLE - NA PEŁNYCH
        > OBROTACH, WTEDY ODPOCZNIECIE. NIE WIEM, DLACZEGO RZĄD NIE WIDZI,KOMU
        > NAPRAWDĘ NALEZY ODEBRAC TE PRZYWILEJE ALBO PRZYNAMNIEJ ZMIENIC CZAS
        > PRZECHODZENIA NA WCZESNIEJSZĄ EMERYTURĘ. ŻENADA.

        Zamiast udawać chorego i pchać się na studia trzeba było iść do woja.. bo tam
        fajnie i "można się poobijać w koszarach".. na przykład w Afganistanie. Saper z
        rodziny pojechał na 6 miesięcy bo dają 10K miesięcznie i żonie wciska że siedzi
        w bazie przy komputerze. Takie pieniądze można zarobić w kraju, ale mundurowy
        dorobić nie może więc lepsza kasa tylko na misjach, a tam... może się zdarzyć że
        wrócisz w czarnym worku. Co przeżywa rodzina to trudno opisać, to są młodzi
        ludzie, mają małe dzieci.. Ja bym się nie zamienił ale jak są chętni to armia
        zawodowa ma 120tyś wakatów.
        • ar.co Re: Zabierzcie się za 31.10.08, 18:12
          Trochę ci się pomyliło z tymi wakatami, bo jak na razie to zaczęło
          się dawanie łapówek lekarzom, żeby tylko uznali za "zdolnych". Jeśli
          ktoś chce zarabiać i dobrowolnie jedzie na misję wojskową, to jest
          to jego wybór - jeśli życie jest dla niego warte "10K miesięcznie",
          to też sam wybrał i niech nie żąda z tego powodu nie tylko
          pieniędzy, ale również hołdów, podziwu i przywilejów.
          • raf-ber Re: Zabierzcie się za 31.10.08, 22:53
            ar.co napisała:

            > Trochę ci się pomyliło z tymi wakatami, bo jak na razie to zaczęło
            > się dawanie łapówek lekarzom, żeby tylko uznali za "zdolnych".
            Jeśli
            > ktoś chce zarabiać i dobrowolnie jedzie na misję wojskową, to jest
            > to jego wybór - jeśli życie jest dla niego warte "10K miesięcznie",
            > to też sam wybrał i niech nie żąda z tego powodu nie tylko
            > pieniędzy, ale również hołdów, podziwu i przywilejów.

            Tak już wyszło że ktoś musi tam pojechać, tak jak strażak musi
            pojechać do pożaru czy policjant na interwencję. Ani żołnierz ani
            policjant nie mają prawa do strajku, więc nie mogą upomnieć się o
            swoje ani dorobić w innej pracy. Zarówno w wojsku jak i w policji są
            wolne etaty, ale rzeczą oczywistą jest że potencjalny kandydat musi
            spełniać wymagania np. zdrowotne. Co do "hołdów i podziwu" to mam
            odmienne zdanie, czy gdyby jechali za darmo to by im się należał? To
            sytuacja ekonomiczna ich do tego zmusza, nie dorobią oficjalnie - ale
            chyba mają prawo do ambicji? Nie wszyscy chcą kraść czy kombinować
            jak wspomniany gdzie indziej małżonek policjant, który też chciał by
            oficjalnie lepiej zarabiać bo wtedy nie pchał by się na wcześniejszą
            emeryturę i nie "kombinował" jak tu przynieść do domu parę tysi
            więcej.
        • juliannacz Re: Zabierzcie się za 31.10.08, 18:40
          Primo: do wojska nie pójdę, bo nienawidzę mundurów, jak każda
          normalna kobieta.
          Secundo: wiem, ile pracuja wojskowi, bo wielu znam, policjanci też,
          bo jeden z nich jest moim mężem. Stres w naszych pracach jest
          porównywalny, tylko mąż zarabia 2x więcej i lada moment moze pójść
          na tę właśnie wzceśniejszą emeryturę - zdrowy facet, który w Policji
          nauczył się tylko cwaniactwa.
          Tertio: co to za skrót "tyś"? Chodziło Ci o "tys.", oczywiście. :))
    • sandwich1 Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 09:53
      A ja jestem informatykiem i po 20 latach siedzenia na krześle przez 8 godzin dziennie i gapienia się w monitor, mam zrąbany wzrok i kręgosłup.
      Dlaczego ze względu na zdrowie nie należą się tej grupie wcześniejsze emerytury?
      Dlaczego zawód nauczyciela jest szkodliwy?

      Proszę o rzetelne odpowiedzi, bo gadanie, że głos, że rostrój nerwowy, to wkładanie bajek na siłę.
      • losiu4 Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 10:48
        sandwich1 napisał:

        > A ja jestem informatykiem i po 20 latach siedzenia na krześle
        przez 8 godzin dz
        > iennie i gapienia się w monitor, mam zrąbany wzrok i kręgosłup.
        > Dlaczego ze względu na zdrowie nie należą się tej grupie
        wcześniejsze emerytury
        > ?

        boś se nie wywalczył. Nauczyciele dostali, więc trudno, jakkolwiek
        głupie by sie te uregulowania były (mnie się też nie podobają),
        trzeba ich niestety dotrzymać.

        > Dlaczego zawód nauczyciela jest szkodliwy?

        bo tak stwierdzono, zapewne komisja lekarska też musiala jakaś być.
        Popytaj, poszukaj, moze coś znajdziesz :)

        Pozdrawiam

        Losiu
    • losiu4 Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 10:52
      a rząd niech nie kombinuje. Tym co zaczęli pracę w okresie w którym
      przywileje się należały - niech wypłaca. Wykłocać sie może o
      tych "nowych". Bo inaczej doprowadzamy do dziadostwa: każde
      porozumienie może zostac podważone, bo komuś akurat kasy brakuje, a
      ten ktoś jest władny natychmiast zmienić prawo tak, by mu pasowało.
      Druga strona tego nie może.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • raf-ber Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 11:00
        losiu4 napisał:

        > a rząd niech nie kombinuje. Tym co zaczęli pracę w okresie w którym
        > przywileje się należały - niech wypłaca. Wykłocać sie może o
        > tych "nowych". Bo inaczej doprowadzamy do dziadostwa: każde
        > porozumienie może zostac podważone, bo komuś akurat kasy brakuje, a
        > ten ktoś jest władny natychmiast zmienić prawo tak, by mu pasowało.
        > Druga strona tego nie może.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Losiu

        Kolego, rząd jest władzą wykonawczą i prawa nie stanowi. Władzę ustawodawczą w
        Polsce jest parlament wybierany w wyborach bezpośrednich. Zatem jego decyzje
        odzwierciedlają wolę większości... czas przytoczyć słowa ogólnie znanej Brytyjki
        "w demokracji mniejszość nie może narzucać swojej woli większości". Korzystając
        z doświadczeń tej kobiety, czas zakupić nowe pałki dla policji i przywrócić w
        tym kraju równość.
        • losiu4 Re: Urlop dla nauczyciela? 03.11.08, 08:53
          raf-ber napisał:

          > Kolego, rząd jest władzą wykonawczą i prawa nie stanowi. Władzę
          > ustawodawczą w Polsce jest parlament wybierany w wyborach
          > bezpośrednich. Zatem jego decyzje odzwierciedlają wolę
          > większości...

          masz rację, prawa nie stanowi (choc tak nie do końca). W teorii :) w
          praktyce _zazwyczaj_ rząd i wiekszość parlamentarna z której rząd
          sie wywodzi się pokrywają (co chyba jest rzeczą oczywistą). No i
          negocjacje zdaje sie prowadzone są z rządem, nie parlamentem.
          Zauważ ze specjalnej sprzeczności z tym co napisałeś nie ma :)

          > czas przytoczyć słowa ogólnie znanej Brytyjki "w demokracji
          > mniejszość nie może narzucać swojej woli większości".

          przytocz, tyle ze to ona mówi po prostu nieprawda, lub tak wypaczono
          i u nas i na Zachodzie demokrację :) mniejszośc jak najbardziej może
          narzucić prawa większosci, vide "czapa" która ma ponoć poparcie
          większosci społeczeństwa :)

          co do meritum: IMHO dziadostwo zaczeło się dużo dawniej, z tymi
          emeryturami w sensie modelu emerytalnego. Teraz sie to sypie,
          więc "demokratycznie a to się podwyższa wiek emerytalny, a to się
          kombinuje jak by tu się wyślizgac z innych de facto umow. A sprawa
          powinna być prosta: emerytura dobrowolna, na siebnie płacona pod
          takimi a takimi warunkami, na zasadach umowy między np. mną a jakims
          towarzystwem emerytalnym. A _kazda_ zmiana umowy ma być parafowana
          przez obie zainteresowane strony (czyli przeze mnie i przez
          fundusz). A nie tak, że się zbierze jeden z drugim siedzący na
          stołkach, klepną se co chca a Ty siedź i płacz, bo figę masz do
          gadania, choć składki płacić musisz. Tego ci akurat nie odpuszczą, w
          odrożnieniu od podniesienia wieku emerytalnego do np 80 lat ponad
          Twoją głową.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • acc4 Dla chorych - renty 31.10.08, 11:08
      a emerytury powinny być wszystkim naliczane jednakowo. Nauczycielom,
      policji i wojsku też. Wtedy renty mogłyby być na przyzwoitym
      poziomie.
    • brodeek Mnie najbardziej podabają się bujdy nauczycieli. 31.10.08, 12:06
      Za każdym razem kiedy pojawia się argument, czy im nie wstyd, że pracują po 18
      godzin tygodniowo i do tego mają wolne i PŁATNE wakacje, ferie itp. i jeszcze
      wyciągają łapę po cudze pieniądze padają argumenty o:
      1. katorżniczym przygotowywaniu się do lekcji,
      2. katorżniczym sprawdzaniu klasówek,
      3. katorżniczych dyżurach na korytarzu szkolnym.
      No po prostu sam nie mogę tego czytać co przytoczyłem powyżej, bo argumenty te
      są tak bezgranicznie dennie naciągane, że aż wstyd. Po prostu śmiech pusty
      bierze człowieka ciężko pracującego po 50 godzin tygodniowo i tyle.
      • kontik_71 Re: Mnie najbardziej podabają się bujdy nauczycie 31.10.08, 12:45
        Zapomniales o:
        katorzniczych radach nauczysielskich,
        katorzniczych wywiadowkach

        i paru innych katorzniczych zajeciach..

        Mam jedna nauczycielke w rodzinie i kiedys wyliczylem jej ile
        FAKTYCZNIE pracuje i jak to sie ma do pracy znakomitej wiekszosci
        obywateli.. Oczywiscie nie chciala sluchac no po wyszlo, ze sie
        opierdziela i praca to tego w sumie nazwa nie mozna..
        • sidiwm Re: Mnie najbardziej podabają się bujdy nauczycie 31.10.08, 13:15
          Ale nie rozumiem o co kruszyć kopię, skoro praca nauczyciela, to tylko 18
          h/tydzień no i 2,5 miesiąca płatnego urlopu, to dlaczego nie zrobicie kursu
          pedagogicznego (po warunkiem, że macie wyższe wykształcenie) i nie pójdziecie
          uczyć gawiedzi... Miód malina praca nauczyciela. Aha tylko nie zapomnijcie o
          starym przysłowiu: Obyś cudze dzieci uczył.
          • kontik_71 Re: Mnie najbardziej podabają się bujdy nauczycie 31.10.08, 13:26
            Odpowiedz jest latwiutka.. bo nie chce zyc na rachunek reszty
            spoleczestwa..
            • juliannacz Re: Mnie najbardziej podabają się bujdy nauczycie 31.10.08, 18:45
              A w laściwie dlaczego nie chcesz? Jest tak fajnie...Spróbuj!
              • raf-ber Re: Mnie najbardziej podabają się bujdy nauczycie 31.10.08, 23:50
                juliannacz napisała:

                > A w laściwie dlaczego nie chcesz? Jest tak fajnie...Spróbuj!

                Skoro jest tak fatalnie to poszukaj lepiej płatnego zajęcia, ze
                swoimi kompetencjami i nawykiem ciężkiej pracy znajdziesz je bez
                problemu. Jeśli zrobi tak wielu ci podobnych to trzeba będzie podnieś
                pensje bo nie bedzie komu uczyć, a wtedy wrócisz i będziesz mogło
                robić to co lubisz i zarabiać tyle ile chcesz. Nie trzeba strajkować,
                ani gardłować na forum, tak zrobili lekarze i dostali czego chcieli -
                polożyli wypowiedzenia na stół, pora na was!
          • brodeek Re: Mnie najbardziej podabają się bujdy nauczycie 31.10.08, 16:01
            sidiwm napisała:

            > Ale nie rozumiem o co kruszyć kopię, skoro praca nauczyciela, to tylko 18
            > h/tydzień no i 2,5 miesiąca płatnego urlopu, to dlaczego nie zrobicie kursu
            > pedagogicznego (po warunkiem, że macie wyższe wykształcenie) i nie pójdziecie
            > uczyć gawiedzi... Miód malina praca nauczyciela. Aha tylko nie zapomnijcie o
            > starym przysłowiu: Obyś cudze dzieci uczył.

            Praca może i miód malina, ale ja wolę pracować ciężko i zarabiać, a nie
            opierd..ć się przez 18 godzin tygodniowo (czy to nie jest przypadkiem 18 godzin
            LEKCYJNYCH, tj. 13,5 zwykłej godziny?) i potem wyciągać łapę po cudze.
            Tak się złożyło, że mam kilku znajomych nauczycieli (angielskiego, wych.-fiz.,
            informatyki) i wiem jaki oni mają ubaw po pachy z pracujących normalnie ludzi.
            No bo czy to nie jest naiwność pracować ponad 40 godzin w tygodniu i nie mieć do
            tego 2,5 miesiąca płatnego urlopu w roku?
        • ar.co Re: Mnie najbardziej podabają się bujdy nauczycie 31.10.08, 18:15
          Zapomniałeś jeszcze o katorżniczych wyjazdach na wycieczki.
          Nauczyciele z zasady uważają, że np tygodniowy wyjazd na wycieczkę
          to 7X24 godzin pracy, czyli 168 godzin roboczych w tygodniu. No bo
          przecież nauczyciel nawet jak śpi - to też pracuje.
          • raf-ber Re: Mnie najbardziej podabają się bujdy nauczycie 31.10.08, 23:45
            ar.co napisała:

            > Zapomniałeś jeszcze o katorżniczych wyjazdach na wycieczki.
            > Nauczyciele z zasady uważają, że np tygodniowy wyjazd na wycieczkę
            > to 7X24 godzin pracy, czyli 168 godzin roboczych w tygodniu. No bo
            > przecież nauczyciel nawet jak śpi - to też pracuje.

            "ja barrrdzooo.. przepraszam... ale czy był juz dzwonek?"

          • mx-3 Re: Mnie najbardziej podabają się bujdy nauczycie 02.11.08, 13:08
            fakt...wielu nauczycieli przesadza z opowieściami o swojej pracy,
            zwłaszcza ci, którzy niewiele robią...ale kolejny fakt jest taki, że
            każdy z nas swoją drogę zawodową, a tym samym jakiś poziom życia
            zawdzięcza właśnie nauczycielom.Nie można generalizować. W
            nauczycielstwie jest tak, jak w każdym innym zawodzie: są pracusie i
            obiboki, ale tak się przyjęło, że większośc społeczeństwa nie lubi
            nauczycieli. Dlaczego? Bo ma takie kody z dzieciństwa i młodości, bo
            nie szło w szkole, bo kazali siedzieć w ławce i cos tam robić itp.
            itd...Ale wierzę, że znakomita większość pedagogów kocha swoją pracę
            i wykonuje ją najlepiej jak potrafi. Żeby zostać np. lekarzem trzeba
            niestety też chodzić do szkoły i uczyć się u tych " leniwych"
            nauczycieli. Dla jasności: od 20 lat pracuję w szkole specjalnej,
            nie myślę o emeryturze, nawet sie na nią nie łapię. Mam przed sobą
            pewnie kolejnych 20 lat i nie narzekam. Z drugiej jednak strony,
            uczyłam się po to, żeby tak pracować; z nadzieją, że dane mi będzie
            spokojnie życ z pensji i emerytury ( niekoniecznie wcześniejszej)
            Tymczasem pracuję na dwa etaty, trohę społecznie i rodzina do mnie
            niedługo zacznie mówic " prosze pani"...chyba nie o to
            chodzi...prawda?
    • jokawie Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 13:18
      To jakieś kpiny nauczyciele, górnicy, lekarze, a co z innymi pracownikami sklepowe, kelnerzy. Mam w rodzinie kelnera nieraz pracuje po 23 godziny dwie godziny snu i z powrotem do pracy.Nauczyciel ma 20 godzin pracy i powiedzmy w domu 2 godziny tygodniowo.Kelner ma 60 godzin i ma cicho siedzieć, sklepowa tez na nogach cały cza nie tylko 8 godzin nieraz 10-12 tylko że oni nie zbiorą sie w grupe strajkujących i nie pojadą na Warszawe jak to robią pielęgniarki, górnicy, nauczyciele i jeszcze im za to płacą.
      • liliac Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 15:00
        A coście się lekarzy uczepili? Jest kilka niewielkich grup lekarzy, którym się
        wcześniejsze emerytury należą; nota bene, przestaną się wg nowej ustawy należeć
        i jakoś nie słyszę, żeby histeryzowali z tego powodu, jak nauczyciele, a
        przecież też stresująca praca- z ludźmi, odpowiedzialna, itp. Widać zmęczeni i
        przeciążeni odpowiedzialnością są w tym kraju tylko mundurowi i nauczyciele.
        • ar.co Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 18:19
          Osobiście szybciej zgodziłbym się na wcześniejszą emeryturę dla
          lekarza, niż nauczyciela. Więcej może zaszkodzić.
          A dlaczego lekarze nie histeryzują? Ano dlatego, że na medycynę nie
          idzie się przez "dobór negatywny", a na specjalizację pedagogiczną,
          a zwłaszcza do pracy w szkole - niemal wyłącznie. Wystarczy spytać
          studentów I roku, ilu z nich zamierza kiedykolwiek uczyć - i
          porównać z liczbą tych, którzy ostatecznie będą musieli to robić (bo
          do niczego innego się nie będą nadawali).
    • aquarius779 Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 14:16
      Tak naprawde przez ZUS mamy taki system jaki mamy.Jesli kazdy bylby zobligowany
      do odkladania skladki emerytalnej w banku to po 30 latach mialby naprawde niezla
      emertyure.Policznice sobie 500 zl co miesiac na konto.Po roku masz 6000 zl na
      koncie. Po 10 latach 60000 po 30 180000 plus odsetki.Widzicie ile dajecie kasy
      na to zeby ZUS mogl istniec oplacac tabun urzednikow ktorzy sprawdzaja czy
      komputer wyslal dobrze skladki do nich.Majac wglad we wlasne kont emerytalne
      moznaby przejsc na emeryture wtedy kiedy by sie chcialo, a nie wtedy gdy nam
      rzad laskawie pozwoli.A niestety tym zeby ktos wczesnie przeszedl na emeryture
      nie jest zainteresowany bo skads musi brac kase na wyplaty emerytur dla obecnych
      emerytow.Tworzenie grup mniej lub bardziej uprzywilejowanych jest wedlug mnie
      smieszne.Albo pracujemy wszyscy jednakowo albo wszyscy mamy prawo do
      wczesniejszych emerytur.
    • basik156 Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 14:44
      Czemu górnicy nie mogą się przekwalifikować?!!!
      • liliac Re: Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 15:02
        No też nie bardzo rozumiem, bo taka nauczycielka, lat 50 ma raczej dużo mniejsze
        szanse na znalezienie nowej pracy niż 40-letni górnik czy policjant.
    • emeryt21 Urlop dla nauczyciela? 31.10.08, 20:41
      Rozdawnictwo publicznych pieniedzy przekracza wszelkie granice
      przyzwoitosci.....
      Dlaczego jedni maja dostawac od panstwa cos na co nie zapracowali?
      Chciales miec lekka prace i wybrales zawod nauczyciela to teraz
      martw sie,ze cie juz nie chca,ale nie moim kosztem..nie zgadzam sie!
      Na budowach potrzebuja pomocnikow,w szkolach sprzataczki.....wez sie
      do roboty a nie strajkuj,bo nic nie umiesz robic.
      • jolkak11 biedny emerycie - trzeba było sie uczyć! 01.11.08, 14:45
        przez twoje słowa słychać zazdrość a nawet zawiść! Zapewniam cię -
        nie warto!
    • jolkak11 płacimy emerytury dla rolników Zlikwidować KRUS 01.11.08, 14:43
      nauczyciele muszą obecnie przepracować 30 lat i 30 lat płaca składki
      na ZUS i podatki! A miliony rolników przechodzi na emerytury w wieku
      50 lat i nie płaciło na nie prawie nic przez całe zycie! Bo trudno
      nazwać płaceniem podatków i ubezpieczenia jeśli wynosi to sto czy
      dwieście złotych na kwartał! Każdy przeciętny obywatel(także
      nauczyciel) oddaje nie mniej niż 35 proc swojego zarobku fiskusowi i
      to co miesiąc! Pora zlikwidować KRUS a nie jątrzyć w społeczeństwie
      przeciwko nauczycielom!
    • angrusz1 Urlop dla nauczyciela? 02.11.08, 09:41

      Wszelkie zmiany w prawie emerytalnym muszą być pokryte ze składek a
      nie z budżetu państwa .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka