Dodaj do ulubionych

Prezydent o rocznicy rządu: nie dotrzymuje para...

    • ek_bart Prezydent o rocznicy rządu: nie dotrzymuje para... 14.11.08, 22:49

      SPIEPRZAJ DZIADU

    • holewiusz Prezydent: rząd nie dotrzymuje para... 14.11.08, 22:50
      parametr prezydenta też nie jest na pokaz
    • jonwol Za to kaczor dotrzymuje parametry sołtysa 14.11.08, 22:55
      z Kaczego Dołu!
      • stolat3 Re: Za to kaczor dotrzymuje parametry sołtysa 14.11.08, 23:04
        Ostatnie 3 lata wykazały że prawica polska jest mocna tylko w
        gębie. Pisuary węszyły przez dwa lata układ , a Popaprańce nie
        robią nić bo to naród niekumaty. Do dupy z takimi rządami.
      • mentorlevicy nie wstyd porównywać Kaczora Donalda do sołtysa? 14.11.08, 23:38
        internauci jak dzieci..
    • brunhilda666 Jedyne osiągnięcie "głowy państwa" 14.11.08, 22:59
      to to, że pieprzy dyrdymały, żre i chla za damki ch...!
    • the_nameless Na szczecie nasz sinozeby bohater dotrzymuje! :-) 14.11.08, 23:03
      Cale szczescie ze nasz sinozeby hero wszystkich czasow, profesor
      doktor nauk wszelakich, najjasniejszy słodki kartofelek
      kindersztuby, biegly poliglota poprawiajacy tlumaczy wraz ze swoim
      uroczym braciszkiem dotrzymuja i slowa, i obietnic wyborczych. Tak
      trzymac!
    • carpaccio4 wyrok za zabicie policjantów 14.11.08, 23:04
      ludzi?
    • anwad Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 14.11.08, 23:05
      Już on nam pokaże, że czarne jest jednak białe i że Prezydent jednak "nie ma
      racji".

      Co to ma znaczyć, że "orędzie" Premiera ma być w formie wywiadu? To znaczy, że
      dziennikarz będzie musiał mu zadawać z góry ustalone pytania, na które Tusk w
      wyreżyserowany (przez PR-opagandzistów) sposób będzie odpowiadał? Teraz - dla
      zmyłki (na tuskowe przemówienia już nikt się nie nabiera...) - w formie wywiadu
      będziemy przekazywać PR-opagandę?

      Dlaczego Tusk unika wywiadu w najbardziej profesjonalnym dzienniku na rynku -
      "Rzeczpospolitej", mimo iż wielokrotnie był o to proszony? Bo boi się
      niewygodnych pytań, prawda?

      Polecam komentarz Tomasza Machały, który zadaje więcej związanych z tym
      "orędziem" kłopotliwych pytań: machala.salon24.pl/102025,index.html
      • nie-tak Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 14.11.08, 23:08
        anwad napisała:
        > Dlaczego Tusk unika wywiadu w najbardziej profesjonalnym dzienniku na rynku -
        > "Rzeczpospolitej", mimo iż wielokrotnie był o to proszony? Bo boi się
        > niewygodnych pytań, prawda?

        Juhu, Rzeczpospolita profesjonalna i nie stronnicza?
        Od kiedy, może nam napiszesz.
        • anwad Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 14.11.08, 23:10
          A czytasz "Rz"? Myślę, że nie. I stąd Twoje wątpliwości.
          • nutka57 Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 14.11.08, 23:34
            anwad napisała:

            > A czytasz "Rz"? Myślę, że nie. I stąd Twoje wątpliwości.
            Ja czytam, niestety, i dawno tak podłej gadzinówki nie było na
            rynku. "Trybuna pis-Ludu".
            • anwad Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 14.11.08, 23:38
              A teraz poproszę o argumenty, dlaczego tak sądzisz i o konkretne przykłady.
              • anwad Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 14.11.08, 23:48
                Chyba nie doczekam się odpowiedzi. Tak zawsze jest, gdy proszę o konkrety...
                Brak odpowiedzi również jest odpowiedzią...:)
                • nutka57 Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 14.11.08, 23:56
                  anwad napisała:

                  > Chyba nie doczekam się odpowiedzi. Tak zawsze jest, gdy proszę o
                  konkrety...
                  > Brak odpowiedzi również jest odpowiedzią...:)
                  I jeszcze jedno - nie wypowiadaj sie o technikach dziennikarskich,
                  jesli nie masz o tym pojęcia. Piszesz bowiem o tym, jak będzie
                  przeprowadzany wywiad. Skorki, ale widzę, że nie masz pojęcia, więc
                  nie zakładaj z góry, że dziennikarz jest kretynem, a "wywiadowany"
                  idiotą, kierującym się PR. Bo co wobec powyższego powiedzieć o
                  pogadankach twojego prezesa w pisradiu? Nadto - czy masz już wiedzę,
                  że wywiad będzie z puszki czy na żywca? Bo twój pisprezes życzy
                  sobie wóz transmisyjny (bo do studia?On?!?) i nagrywa, a potem
                  montuje i autoryzuje. Więc poczekaj ze swoimi, dalece
                  niemerytorycznymi, komentarzami.
                  • anwad Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 15.11.08, 00:13
                    Tak się składa, że podobne wątpliwości ma dziennikarz "Wydarzeń" Polsatu, Tomasz Machała, który stawia m.in. takie pytania:

                    "7. Czy deal Premier - TVP przewiduje również jakie pytania (w to nie wierzę) albo jakie bloki pytań/ jakie sprawy zostaną poruszone? Co na to prowadzący rozmowę? Czy brał udział w uzgadnianiu tych spraw, czy zostały mu one narzucone? Czy Piotr Kraśko ma na ten wywiad carte blanche, co wydaje mi się podstawowym warunkiem jego prowadzenia? Czy może w dowolnym momencie przerwać odpowiedź premiera, dopytać, czy zapytać o cokolwiek innego.

                    8. Czy jest więc to wywiad czy prezentacja PR, której dziennikarz będzie świadkiem?"
                • nie-tak Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 15.11.08, 09:00
                  anwad napisała:

                  > Chyba nie doczekam się odpowiedzi. Tak zawsze jest, gdy proszę o konkrety...
                  > Brak odpowiedzi również jest odpowiedzią...:)

                  Na fakty nie trzeba było długo czekać, media donoszą jaki wpływ maja bliźniacy
                  na media w Polsce. Dziwne ze ty naiwny człowieku nic nie widzisz i nie umiesz
                  się doszukać niczego? :-)))))))))
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5949770,Prezesi_radia_u_Kaczynskiego.html
                  • anwad Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 15.11.08, 12:39
                    Koleżanko, ja prosiłam o twarde fakty świadczące o tym, że "Rz" jest rzekomo
                    nierzetelną czy też nieprofesjonalną gazetą. Trzymajmy się tematu, a nie
                    schodźmy na poziom "wybiórczych" ploteczek.
              • nutka57 Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 14.11.08, 23:49
                anwad napisała:

                > A teraz poproszę o argumenty, dlaczego tak sądzisz i o konkretne
                przykłady.
                Nie będe ci tłumaczyć, bo i tak tego nie zrozumiesz. Sugeruję, żebyś
                ze mną nie rozmawiała, bom niegodna, bom "łżeelita", zasługująca w
                twoich sferach jedynie na ostracyzm. Bo nie szanuję pisu za osobiste
                krzywdy, których doświadczyłam od jej aparatczyków. Mam w sobie tyle
                chrześcijańskiego miłosierdzia, że choć jesteś jedną z nich - nie
                życzę ci takiego doświadczenia. Zdajesz się być myslącą i wrażliwą
                istotą, więc uszanuj to, o ile potrafisz.
                • anwad Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 15.11.08, 00:09
                  Tylko że moje pytanie dotyczyło powodów, dla których twierdzisz na forum
                  publicznym, że "Rzeczpospolita" jest gazetą nierzetelną. To naprawdę ostry
                  zarzut, który należy umieć jasno uzasadnić, jeśli nie chce się być posądzonym o
                  insynuacje.
            • nie-tak Re: Poczekajmy na "orędzie" Tuska... 14.11.08, 23:40
              nutka57 napisała:

              > anwad napisała:
              >
              > > A czytasz "Rz"? Myślę, że nie. I stąd Twoje wątpliwości.
              > Ja czytam, niestety, i dawno tak podłej gadzinówki nie było na
              > rynku. "Trybuna pis-Ludu".

              Wole poczytać trybunę jak rzepę.
              www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2008111407
    • przyladek.dobrej.nadziei Nie to co PiC 14.11.08, 23:06
      Który wybudował 3 miliony mieszkań.
    • carpaccio4 gdyby zabił cywilów 14.11.08, 23:06
      nie dostał by dożywocia?
    • pashow.von Rada dla PO jak się pozbyć poważnego problemu 14.11.08, 23:08
      Nie wiem jaki Pan Prezydent ma tytuł do oceny dokonań rządu. On go
      nie wybierał i nie on go będzie rozliczał. Widać, że ma dużo czasu i
      rozpaczliwie szuka dla siebie zajęcia, wypowiadając się na tematy
      które nie należą do jego kompetencji, ewentualnie wybierając się na
      spotkania zagraniczne, na których nie jest potrzebny. Ja na miejscu
      PO zastanowiłbym się nad tym, czy przy okazji referendum w sprawie
      euro nie zadać pytania o skrócenie kadencji Pana Prezydenta, a także
      pytań o inne zmiany w Konstytucji, żeby on nie mógł z taką łatwością
      blokować prac rządu oraz Parlamentu. Pora skrócić tę męczarnię.
    • kruder76 To nawet ślepy widzi 14.11.08, 23:09
      Donek jest cienki i nieskuteczny. Skończy jak Miller to widać jak na dłoni.
      • spark5719 Piusuary - ci byli rzeczywiście skuteczni, he he! 14.11.08, 23:21
        Najpierw skłócili wszystkich ze wszystkimi i z nimi samymi
        (lechujarkami), potem wszystkich zlustrowali i ustawili "tam gdzie
        stało ZOMO", po czym oddali władzę i przegrali wybory na własne
        życzenie :DDDD
        To zaiste osiągnięcie na miarę Genialnego Stratega Karpat :DDDDDD
        Jedyne co wam się udało, to wylansować Marcinkiewicza- wydmuszkę, do
        dzisiaj bije rekordy popularności, chociaż z realnych osiągnięć
        gospodarczych czy społecznych jakoś nic mu nie da się przypisać,
        nawet "na siłę" <rotfl>
    • maciejgniewek Prezydent o rocznicy rządu: nie dotrzymuje para... 14.11.08, 23:10
      odnosze wrazenie, ze ten nasz pajac znowu dostal cos na kartce i jedyne na co
      Go stac, to odczytac...brawooo, bez błędów :))
    • kwaczynsky_pan Na kryzys tylko Lech K! 14.11.08, 23:17
      <<- W zeszłym roku słyszeliśmy o przyspieszeniu gospodarczym, w tym roku jest
      spowolnienie, niezależnie od kryzysu.>>

      To zaskakujące. Znaczy się, że Polska to taka wyspa, oddzielona bezkresem od
      reszty ekonomicznego kontynentu? Domyślam się, iż gdyby premierem nadal był
      brat, to mielibyśmy stabilny, szybki rozwój gospodarki, niezależnie od tego co
      się dzieje na świecie?


      <<Było wiadomo, że nie osiągnie się takich wartości jak w zeszłym roku.>>

      Z tej części wypowiedzi można już przy odrobinie dobrych chęci wyłuskać sens.
      Znaczy się: PO oszukało, bo stawiało prognozy niewiarygodne w obliczu już
      widocznych symptomów kryzysu? Panie Prezydencie! Pan to jak brat - geniusz
      ekonomiczny. Brat wyliczył ile dokładnie straci polski emeryt na przyjęciu
      euro, a Pan już rok temu znał rozmiar kryzysu nękającego obecnie światową
      gospodarkę! Niedocenieni jesteście w tym kraju, doprawdy, żal patrzeć,
      wyjedzcie lepiej.:)
      • anwad Re: Na kryzys tylko Lech K! 14.11.08, 23:25
        Polskę dosięga kryzys? No chyba żartujesz?... Jeszcze kilka tygodni temu Tusk i
        jego ferajna zapewniali nas, że to jakieś bzdury wyssane z palca i że nic
        takiego nam nie grozi...
        • nie-tak Re: Na kryzys tylko Lech K! 14.11.08, 23:34
          anwad napisała:

          > Polskę dosięga kryzys? No chyba żartujesz?... Jeszcze kilka tygodni temu Tusk i
          > jego ferajna zapewniali nas, że to jakieś bzdury wyssane z palca i że nic
          > takiego nam nie grozi...

          Przecież sam prezydent oznajmił wszystkich Polaków ze "polska gospodarka" :-)))
          stoi na zdrowych nogach.
          W końcu jak jest z ta Polska, skoro największy ekonomista Polski sam prezydent
          zapewnia wszystkich ze w Polsce płynie same mleko i miód bez kiwnięcia
          najmniejszego palca.
          Buhaha.
        • kwaczynsky_pan Re: Na kryzys tylko Lech K! 14.11.08, 23:36
          Uwzględniwszy, że obecnie pieniądz to w gruncie rzeczy miernik nastroju
          inwestorów - nie było to takie głupie działanie.
          • anwad Re: Na kryzys tylko Lech K! 14.11.08, 23:40
            Jasne, i planowanie na takich założeniach budżetu... Niegłupie działanie...
            Litości!:)
    • carpaccio4 polaczek? 14.11.08, 23:19
      pijaczek? i palaczek?
    • peter_pan Prezydent o rocznicy rządu: nie dotrzymuje para... 14.11.08, 23:24
      Kiedy wreszcie przestanę oglądać tę mordę w mediach?? I słuchać bełkotu
      "pojeba"?? I jakby co, to czipsów nie jem, więc prezydencik z braciszkiem,
      chyba się nie obrażą
    • carpaccio4 po co komu sex? 14.11.08, 23:29
      po co komu donald?
    • corregidor Prezydent o rocznicy rządu: nie dotrzymuje para... 14.11.08, 23:38
      kurduple- na marsa !
    • carpaccio4 grzebanie w cipci 14.11.08, 23:43
      fuj. i jeszcze raz fuj
      • stolat3 Re: grzebanie w cipci 14.11.08, 23:47
        POpaprańcy może tak zacznijcie argumenty przytaczać , a nie
        inwektywami obrzucacie Pana Prezydenta. Takiego chamstwa nawet w
        Samoobronie nie było.
        • carpaccio4 Re: grzebanie w cipci 14.11.08, 23:51
          stolat3 napisał:

          > POpaprańcy może tak zacznijcie argumenty przytaczać , a nie
          > inwektywami obrzucacie Pana Prezydenta. Takiego chamstwa nawet w
          > Samoobronie nie było.

          pl.youtube.com/watch?v=mPjIC0TRstY
    • nutka57 Rok Tuska 14.11.08, 23:43
      ...był dlatego dobry, bo był bez odszczekującego się, straszliwie
      cierpiącego po poniżającej porażce - pisu u władzy. Był dobry, bo
      bez kaczyńskiego jarosława w roli głównej i jego niestrawnych
      przystawek. Był dobry, bo nikt mnie nie obrażał swoją nadętością,
      oprócz pisprezydenta. Był zły, bo przegrany nie przebiera w
      środkach, by wszystko, co możliwe - psuć i opluwać. Pis miał i ma w
      dupie społeczeństwo, Ojczyznę i jej przyszłość. Jedyny żal, jaki mam
      do rządu to żal za jego poprawność polityczną wobec niezasługującej
      na to opozycji.
      • nie-tak Re: Rok Tuska 14.11.08, 23:50
        Byl to rok w każdym razie spokojniejszy po tej ruinie jaki robił PiS z
        Kaczyńskimi i Ziobrą w Polsce. Żądnej osoby przez mieniony rok nie zmuszono do
        popełnienia "samobójstwa"
        • nutka57 Re: Rok Tuska 14.11.08, 23:59
          nie-tak napisała:

          > Byl to rok w każdym razie spokojniejszy po tej ruinie jaki robił
          PiS z
          > Kaczyńskimi i Ziobrą w Polsce. Żądnej osoby przez mieniony rok nie
          zmuszono do
          > popełnienia "samobójstwa"
          Amen:)))) Masz rację!
    • dosad Prezydent o rocznicy rządu: nie dotrzymuje para... 14.11.08, 23:51
      Nie rozumiem, o jakich parametrach Prezydent mówi, ale jego akurat
      najczęsciej sie nie rozumie. natomiast najbardziej czytelny jest
      wrogi stosunek do Premiera Tuska i żeby nie wiem jak sie starał i
      nie wiem,jakie miał sukcesy, to Prezydent zawsze będzie go żle
      ocenial. Zarzuca mu, ze nie znaleziono dowodów na winy
      poprzedniego rzadu-to powinien sie tylko cieszyc bo gdyby to Pis
      miał znalężć winy Platformy, to by je gotów był stworzyc. Premier
      Tusk skupił sie na ważniejszych sprawach, czego Prezydent PIS już
      nie dostrzega.
      • stolat3 Re: Prezydent o rocznicy rządu: nie dotrzymuje pa 14.11.08, 23:57
        dosad napisała:

        > Nie rozumiem, o jakich parametrach Prezydent mówi, ale jego
        akurat
        > najczęsciej sie nie rozumie. natomiast najbardziej czytelny jest
        > wrogi stosunek do Premiera Tuska i żeby nie wiem jak sie starał i
        > nie wiem,jakie miał sukcesy, to Prezydent zawsze będzie go żle
        > ocenial. Zarzuca mu, ze nie znaleziono dowodów na winy
        > poprzedniego rzadu-to powinien sie tylko cieszyc bo gdyby to Pis
        > miał znalężć winy Platformy, to by je gotów był stworzyc. Premier
        > Tusk skupił sie na ważniejszych sprawach, czego Prezydent PIS już
        > nie dostrzega.

        Mnie interesują te "ważniejsze sprawy". Możesz podać kilka z nich?
        • nie-tak Re: Prezydent o rocznicy rządu: nie dotrzymuje pa 15.11.08, 00:06
          stolat3 napisał:

          > Mnie interesują te "ważniejsze sprawy". Możesz podać kilka z nich?

          Człowiecze jak ich sam nie widzisz to albo grasz tu głupka albo nim rzeczywiście
          jesteś.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=87205577&a=87238327
          • stolat3 Re: Prezydent o rocznicy rządu: nie dotrzymuje pa 15.11.08, 00:17
            nie-tak napisała:

            > stolat3 napisał:
            >
            > > Mnie interesują te "ważniejsze sprawy". Możesz podać kilka z
            nich?
            >
            > Człowiecze jak ich sam nie widzisz to albo grasz tu głupka albo
            nim rzeczywiści
            > e
            > jesteś.
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=87205577&a=87238327

            Myslałem że cię stać na coś więcej, ale jak widać sięgasz jedynie
            poziomu chlewa.
            • nie-tak Re: Prezydent o rocznicy rządu: nie dotrzymuje pa 15.11.08, 00:20
              stolat3 napisał:

              > nie-tak napisała:
              >
              > > stolat3 napisał:
              > >
              > > > Mnie interesują te "ważniejsze sprawy". Możesz podać kilka z
              > nich?
              > >
              > > Człowiecze jak ich sam nie widzisz to albo grasz tu głupka albo
              > nim rzeczywiści
              > > e
              > > jesteś.
              > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=87205577&a=87238327
              >
              > Myslałem że cię stać na coś więcej, ale jak widać sięgasz jedynie
              > poziomu chlewa.

              Co więcej oczekiwać po szkole z Torunia?
    • karolarat Nieudolny prezydent Warszawy krytykuje rząd 14.11.08, 23:51
      Facet, który dwa lata budował jeden wiadukt i któremu kadencji nie
      starczyło na wykupienie wszystkich gruntów pod Most Północny mówi
      coś o rządzie?!
      Moim zdaniem to hipokryzja.
      • nie-tak Re: Nieudolny prezydent Warszawy krytykuje rząd 14.11.08, 23:56
        Facet który nie chce przyjąć do wiadomości do jakiego stanu doprowadzili Polskę
        w 2 i pół roku teraz go kole w oczy ze Polska wraca do normalności i małym
        celowym zakłócaniem spokoju z strony prezydenta.
    • cli-ff Palikot apeluje do prezydenta o weto 14.11.08, 23:58
      Palikot tak naprawiał prawo, że uchwalone ostatnio poprawki na
      wniosek jego komisji, znacznie go pogorszyły. Są już reperkusje
      przedsiębiorców. Teraz ostatnia nadzieja Palikota, aby to zła
      poprawka nie weszła w życie to weto prezydenta o które zabiega.
      Dureń zawsze zostanie durniem, niezależnie od posiadanych środków
      materialnych.
      • stolat3 Re: Palikot apeluje do prezydenta o weto 15.11.08, 00:05
        cli-ff napisał:

        > Palikot tak naprawiał prawo, że uchwalone ostatnio poprawki na
        > wniosek jego komisji, znacznie go pogorszyły. Są już reperkusje
        > przedsiębiorców. Teraz ostatnia nadzieja Palikota, aby to zła
        > poprawka nie weszła w życie to weto prezydenta o które zabiega.
        > Dureń zawsze zostanie durniem, niezależnie od posiadanych środków
        > materialnych.

        Śpieszył się tak żeby zdążyć na zapowiadaną "rewolucję
        POździernikowa". A tu dupa z rewolucji i dupa z jego udoskonaleń
        prawa oraz dupa z niego.
        • simonh Re: Palikot apeluje do prezydenta o weto 15.11.08, 00:19
          stolat3 napisał:

          > cli-ff napisał:
          >
          > > Palikot tak naprawiał prawo, że uchwalone ostatnio poprawki na
          > > wniosek jego komisji, znacznie go pogorszyły. Są już reperkusje
          > > przedsiębiorców. Teraz ostatnia nadzieja Palikota, aby to zła
          > > poprawka nie weszła w życie to weto prezydenta o które zabiega.
          > > Dureń zawsze zostanie durniem, niezależnie od posiadanych
          środków
          > > materialnych.
          >
          > Śpieszył się tak żeby zdążyć na zapowiadaną "rewolucję
          > POździernikowa". A tu dupa z rewolucji i dupa z jego udoskonaleń
          > prawa oraz dupa z niego.
          A pisotłumok zawsze bedzie tylko pisotłumokiem, niestety.
          • stolat3 Re: Palikot apeluje do prezydenta o weto 15.11.08, 00:23
            simonh napisał:

            > stolat3 napisał:
            >
            > > cli-ff napisał:
            > >
            > > > Palikot tak naprawiał prawo, że uchwalone ostatnio poprawki
            na
            > > > wniosek jego komisji, znacznie go pogorszyły. Są już
            reperkusje
            > > > przedsiębiorców. Teraz ostatnia nadzieja Palikota, aby to zła
            > > > poprawka nie weszła w życie to weto prezydenta o które
            zabiega.
            > > > Dureń zawsze zostanie durniem, niezależnie od posiadanych
            > środków
            > > > materialnych.
            > >
            > > Śpieszył się tak żeby zdążyć na zapowiadaną "rewolucję
            > > POździernikowa". A tu dupa z rewolucji i dupa z jego
            udoskonaleń
            > > prawa oraz dupa z niego.
            > A pisotłumok zawsze bedzie tylko pisotłumokiem, niestety.

            Przestań się lansować.Napisz coś o Palikocie.
    • bwwald07 robol robolowi wilkiem:) 15.11.08, 00:09
      A co Tusk miałby niby dotrzymać? ;) Ludzie widzieli w PiS bolszewików (ja to
      widzę nawet teraz), więc zagłosowali na PO i jeszcze przez jakiś czas trudno
      będzie im się przyznać do "infantylii"...

      PS. A swoją drogą... robol obalił komunizm, niech robol myśli przy wyborach ;)
      A, czy syf wybierze, czy kiłę, to wielka różnica ;)
      • nie-tak Re: robol robolowi wilkiem:) 15.11.08, 00:18
        bwwald07 napisał:

        > A co Tusk miałby niby dotrzymać? ;) Ludzie widzieli w PiS bolszewików (ja to
        > widzę nawet teraz), więc zagłosowali na PO i jeszcze przez jakiś czas trudno
        > będzie im się przyznać do "infantylii"...
        >
        > PS. A swoją drogą... robol obalił komunizm, niech robol myśli przy wyborach ;)
        > A, czy syf wybierze, czy kiłę, to wielka różnica ;)

        Ludzie glosując na PO wybierali NORMALNOŚĆ chcieli skończyć z zaprowadzaniem w
        Polsce dyktatury i średniowiecza.
        Trudno jest to zrozumieć?
        • bwwald07 Partia wie, co lud chce... 15.11.08, 00:26
          nie-tak napisała:

          > _Ludzie glosując na PO wybierali NORMALNOŚĆ chcieli skończyć z zaprowadzaniem w
          > Polsce dyktatury i średniowiecza_.
          > Trudno jest to zrozumieć?

          Ja nie głosowałem na nikogo, zabrałem kartę ze sobą do domu - okazało się
          jednak, że moja karta "była" w urnie: liczba wydanych kart do głosowania i
          wyjętych z urny była taka sama w moim punkcie wyborczym. Nie pier... więc, że
          ludzie głosowali... Mój głos ukradła jakaś partia (członkowie komisji wyborczej).
          • nie-tak Re: Partia wie, co lud chce... 15.11.08, 00:31
            Przecież nie jest to tajemnica ze niektórych przywódców w świecie przywoziło się
            w teczkach z USA. Sam wiesz jak było w Gruzji.
            • bwwald07 Re: Partia wie, co lud chce... 15.11.08, 00:37
              nie-tak napisała:

              > Przecież nie jest to tajemnica ze niektórych przywódców w świecie przywoziło si
              > ę
              > w teczkach z USA. Sam wiesz jak było w Gruzji.

              Nie wiem... Słyszałem jedynie, że przed 89 rokiem w PRL i obecnie w Białorusi
              oddano ponad 100% głosów. Wiem jednak na moim przykładzie, że w ostatnich
              wyborach w RP była podobna sytuacja. Głos nieważny=głos jakiegoś aparatczyka z
              komisji wyborczej na konkretnego darmozjada.
    • dziwnoknurski Prośba 15.11.08, 00:11
      Nie zniżajmy się do poziomu dyskusji polityków i prezydenta z PIS. Pokażmy im ze
      dyskusja nie polega na obrażaniu, przestańmy obrażać PIS (mimo że sami do tego
      zachęcają nie szanując obywateli i nazywając, jak to ślicznie określił poseł
      Kurski, ciemnym ludem).
      Moja propozycje jest następująca - punktujmy ich argumentami, oni ich nie mają,
      nie dajmy się prowokować :).
      Kto jest za, kto przeciw, kto się wstrzymał ;)
      Domyślam się że zaraz pojawi się paru prowokatorów ale wisi mi to, ja nie
      zamierzam zniżać się do poziomu ludzi atakujących wszystko co nie jest związane
      z PIS.
      • bwwald07 Polityka miłości... 15.11.08, 00:20
        dziwnoknurski napisał:


        > Moja propozycje jest następująca - punktujmy ich argumentami, oni ich nie mają,
        > nie dajmy się prowokować :).

        PiS przynajmniej nie wpier... się do gospodarki koncentrując się na urojonych
        wrogach i efekty tego widzieliśmy. Dobrze byłoby, gdyby PO nie zajmowała się
        niczym.
        • dziwnoknurski Re: Polityka miłości... 15.11.08, 01:04
          Może to i dobrze tylko że to nie wtrącanie się dało efekty min. w postaci braku
          ustawy o emeryturach pomostowych, brak koncepcji na prywatyzację stoczni też
          daje rezultaty w postaci dzisiejszych protestów.
          Nie mówienie problemów nie sprawi że znikną, ogólnie nie można stwierdzić że PIS
          nie dotykał gospodarki, może nie jako tak ale pośrednio na nią miał wpływ, czy
          zły czy dobry pozostawiam ocenie ekonomistów.

          Mój post nie ma nic wspólnego z polityką miłości, chodzi mi tylko o to że
          opluwanie się nic nie przynosi :) a rzeczowa dyskusja przynajmniej zamyka mordy
          gamoniom :).
          • bwwald07 Re: Polityka miłości... 15.11.08, 01:43
            dziwnoknurski napisał:

            > Może to i dobrze tylko że to nie wtrącanie się dało efekty min. w
            postaci braku
            > ustawy o emeryturach pomostowych,

            A komu byś dał pomostówki. Brak = brak = nie ma = wolny rynek. Po
            "ceha" jakakolwiek ustawa? ;)


            > brak koncepcji na prywatyzację stoczni też
            > daje rezultaty w postaci dzisiejszych protestów.

            Buzek... od niego (jego walenia(wieloryb) na stocznie się zaczęło
            IMHO) chyba RP dopłacało pieniądze podatników do stoczni. Która
            partia zrobiła go euro.osłem?


            Problem jest IMO z tym, że ci sami ludzie od 1989 roku rozwalają
            polska gospodarkę(z przerwami), a wyborcy wierzą, że teraz im się
            uda, bo "nowi" "som"... Historyk ekonomistą, komunista sędzią...

            • dziwnoknurski Re: Polityka miłości... 15.11.08, 02:03
              bwwald07 napisał:

              > dziwnoknurski napisał:
              >
              > > Może to i dobrze tylko że to nie wtrącanie się dało efekty min. w
              > postaci braku
              > > ustawy o emeryturach pomostowych,
              >
              > A komu byś dał pomostówki. Brak = brak = nie ma = wolny rynek. Po
              > "ceha" jakakolwiek ustawa? ;)

              No jakoś odczuwałbym dyskomfort wiedząc że po Polsce jeżdżą pociągi, których
              maszyniści mają >60 ;). Czy też nie widzę ludzi po sześćdziesiątce w kopalni
              przy kilofie, ale nie może być tak że pomostówka należy się każdemu, nawet
              sekretarce w kopalni. A wolnego rynku nie będzie dopóki będą istniały państwowe
              przedsiębiorstwa, np KGHM dająca w cholerę kasy na klub sportowy zamiast do budżetu.

              > > brak koncepcji na prywatyzację stoczni też
              > > daje rezultaty w postaci dzisiejszych protestów.
              >
              > Buzek... od niego (jego walenia(wieloryb) na stocznie się zaczęło
              > IMHO) chyba RP dopłacało pieniądze podatników do stoczni. Która
              > partia zrobiła go euro.osłem?

              Buzek był na sznureczku Krzaklewskiego i nie podejmował autonomicznych decyzji,
              inna sprawa że ten fakt przekreśla go w moich oczach jako polityka. Stocznie
              były oczkiem w głowie - wiesz "kolebka" ;) , szkoda że zamiast nie wiem, paru
              kilometrów autobany, dali stoczniowcom przeżreć kasę (tu kłania się brak
              prywatyzacji i "fachowcy" z klucza partyjnego).

              > Problem jest IMO z tym, że ci sami ludzie od 1989 roku rozwalają
              > polska gospodarkę(z przerwami), a wyborcy wierzą, że teraz im się
              > uda, bo "nowi" "som"... Historyk ekonomistą, komunista sędzią...

              Balcerowicz był fachowcem, w sumie co do reszty zgadzam się u nas żeby być
              fachowcem wystarczy znać się z kolegami z partii, może za 30-40 lat Polska
              doczeka się klasy politycznej.
              • bwwald07 Re: Polityka miłości... 15.11.08, 02:30
                dziwnoknurski napisał:


                > No jakoś odczuwałbym dyskomfort wiedząc że po Polsce jeżdżą
                pociągi, których
                > maszyniści mają >60 ;).

                A jakby ci maszyniści po 60-siatce uczyli młodych? Nawet na
                "sucho"...

                >Czy też nie widzę ludzi po sześćdziesiątce w kopaln
                > i
                > przy kilofie, ale nie może być tak że pomostówka należy się
                każdemu, nawet
                > sekretarce w kopalni. A wolnego rynku nie będzie dopóki będą
                istniały państwowe
                > przedsiębiorstwa, np KGHM dająca w cholerę kasy na klub sportowy
                zamiast do bud
                > żetu.

                A po co rząd miałby mówić w KGHM, czy sztygar ma dzielić się
                doświadczeniem z młodymi, czy dalej ma być na przodku. Minister, czy
                poseł wie lepiej kto i w jakim wieku nadaje się do jakiej pracy, czy
                się nie nadaje? (BTW popatrz na głównych udziałowców w KGHM i
                dywidendy wypłacane do budżetu, dzięki którym ta spółka to prawie
                śmieć, PKN też niewiele lepsze - minister Pana Prezydenta)

                > Buzek był na sznureczku Krzaklewskiego i nie podejmował
                autonomicznych decyzji,
                > inna sprawa że ten fakt przekreśla go w moich oczach jako polityka.

                Wybrany z list PO.

                > Stocznie
                > były oczkiem w głowie - wiesz "kolebka" ;) , szkoda że zamiast nie
                wiem, paru
                > kilometrów autobany, dali stoczniowcom przeżreć kasę (tu kłania się
                brak
                > prywatyzacji i "fachowcy" z klucza partyjnego).

                I w końcu, ci (wiesz kto) powinni zapłacić za to, a nie stoczniowcy,
                którym wodę z mózgu robili przez lata.

                > Balcerowicz był fachowcem, w sumie co do reszty zgadzam się u nas
                żeby być
                > fachowcem wystarczy znać się z kolegami z partii, może za 30-40 lat
                Polska
                > doczeka się klasy politycznej.

                Obamy? McCaina? Chciałbym.

    • simonh Prezydent o rocznicy rządu: nie dotrzymuje para... 15.11.08, 00:17
      Czy rozumny człowiek moze powiedzieć cos takiego : Nie ma wzrostu
      PKB niezależnie od kryzysu, wiedząc, ze na całym swiecie we
      wszystkich krajach (nawet w Chinach) PKB silnie spada własnie z
      powodu najwiekszego od 80 lat kryzysu finansowo-gospodarczego.
      Oczywiscie moje pytanie jest czysto retoryczne, bo doskonale wiadomo
      jaka jest odpowiedź !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka