neskim
15.11.08, 12:34
Nie powinniście sie niszczyć wcajemnie. Gazeta ma o niebo
lepszych dziennikarzy - Dziennik ma ich tylko dwóch: Krasowskiego i
Michalskiego. Reszta, to jacyś szewcy, jak np. dzisiaj ten
Walaszczyk, któremu się zdaje, że mozna opisywać rzeczywistość i
ludzi na podstawie wyciagnietych ze zszywek cytatów. Czy to aby nie
jakiś protegowany Dudka z IPN albo on sam - po roli historyka i
politologa - próbujacy się narodzić, jako żurnalista. Nie
wspominałbym akurat tutaj tego Walaszczyka, który rozprawił się juz
z Urbanem - "wybijając mu zęby" - a teraz załatwia MFRakowskiego,
gdyby nie fakt, że nie dopuzcza na forum krytycznych uwag nt. swoich
tekstów, choć np. kierownictwo redakcji pozwala krytykować Dziennik
niemal tak, jak to ma miejsce w GW. Mówią (u Bauera), że źródłem
kiepskich żurnalistów Dzeinników jest polityka kadrowa Springera,
który woli tam mieć dziennikarzy amatorów, którym płaci marnie, ale
za to - jako niemarkowi - musza pisać, jak on chce.
Dziennik natomiast przewyższa gazetę stroną internetową. Kiedyś
lekturę poranną zaczynałem od Nowego Dziennika, ale to było jeszcze
za czasów Wierzyńskiego. Potem od PAPa, który za prawicowego szefa
miał najlepszy newsletter w Polsce, a ten "kier" z lewicy, co po nim
nastał, od razu to zlikwidował. Postkomuchy maja ten przechył w
wolnej Polsce na zarabianie na wszystkim. wydaje im się, że w ten
sposób stają się liberałami.
Z "Rzepy" czytałem tylko zielone kartki (Bienia) i Plus-Minus.
Za to, co ten obecnie jej szegfujący Katoliczek zrobil z Plus-
Minusem należałoby go tak potraktować, jak chciał Putin tego kumpola
Kaczyńskiego z Gruzji (ale się zreflektował). Ja jednak uważam, że
nie ma nic gorszego niż dziennikarz partacz i nieudacznik, bo psuje
opinię tak wspaniałej profesji
W "GW" na stronach internetowych trzeba - w odróżnieniu od
Dziennika (może ich poproście o pomoc) - niexle sie naszukać, aby
coś ciekawego znaleźć (może i wskutek nadmiaru). Są wpawrdzie
newslettery, ale tak często sie powtarzaja takie same, że wyrzucam
ja na ogół bez czytania.