Dodaj do ulubionych

MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków gro...

    • olias MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków gro... 22.11.08, 19:13
      a dookoła sami dobrzy Niemcy .....
      w 45 wspólnie z braćmi Rosjanami spier.. sprawę.
    • obserwatore77 Wyborcy Hitlera z sueddeutsche zeitung są żałośni 22.11.08, 19:22
      wyborcy hitlera z redakcji tej śmiesznej cajtung są
      naprawdę żałośni
      zamiast błagać o przebaczenie za pieszczenie adolfa w
      tym ich bayern przez wiele lat to nadal kontynuują
      germanizację a gdy im przypomnieć o kontynuacji
      polityki w ząbek czesanego adolfa to twierdzą że to
      groteska
      niedługo uznają II wojnę światową za niemiecką wersję
      groteski
      swoją drogą ciekawe ilu redaktorów SDzeitung należało
      do NSDAP...
    • gocha2308 MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków gro... 22.11.08, 19:28
      Groteska jest to,ze do tej pory nikt sie za germanizowanymi dziecmi nie
      wstawil!!!Trzeba bylo az tak drastycznych wypadkow zeby to zauwazyc?I jeszcze
      jedno.....drogie panie wiecej rozwagi przy doborze mezow!!!
    • plectrum Trochę faktów 22.11.08, 19:37

      Pani Pokrzeptowicz-Meyer jest sama sobie wszystkiemu winna. Została już ona raz
      skazana za uprowadzenie swego syna na 6 miesięcy w zawieszeniu.
      Oto fakty w skrócie:

      1. Ok. roku 2003 Pani Pokrzeptowicz rozwiodła się z mężem Niemcem. Ich dziecko
      zostało przyznane ojcu, ale obydwoje zachowali prawa rodzicielskie. Pani
      Pokrzeptowicz otrzymała oczywiście prawo do kontaktów z dzieckiem.

      2. Kilka miesięcy póżniej zabiera ona dziecko do Polski do Kwidzyna bez zgody
      ojca. Ojciec donosi na policję niemiecką o uprowadzeniu dziecka. Polska policja
      je znajduje. Sąd rodzinny w Kwidzynie decyduje o oddaniu dziecka ojcu w
      Niemczech. Apelacja Pani Pokrzeptowicz zostaje odrzucona przez sąd okręgowy w
      Gdańsku.

      3. Polskie władze oddają dziecko ojcu.

      4. Niemiecki sąd rodzinny decyduje potem o odebraniu Pani Pokrzeptowicz praw
      rodzicielskich.

      5. Pani Pokrzeptowicz zostaje skazana na 6 misiecy w zawiszeniu za uprowadzienie
      dziecka.

      WNIOSEK:
      To co ta Pani głosi, jak i jej towarzysz Pan Dr. Kraszewski, to bzdury. Nikt nie
      zabrania mom dzieciom i mi mówić w Niemczech po polsku. MOja córka chodzi to
      polsko-nienieckiej szkoły w Berlinie.
      • pepe_papa Re: Trochę faktów 22.11.08, 19:46
        Może powinieneś razem z nią pójść do szkoly, w twoim przypadku na
        naukę polskiego.
        • plectrum Re: Trochę faktów 22.11.08, 19:55

          Mój polski jest doskonały, w przeciwieństwie do mojej zdolności do obsługi
          klawiatury. Nie masz się do czego przyczepiać? Może napiszesz coś na temat
          faktów, które przytoczyłem?
          • pepe_papa Re: Trochę faktów 22.11.08, 20:02
            Fakty które przytoczyłeś to fragment tego co w rzeczywistości się
            wydarzyło. Nie do ciebie należy osądzanie winy w sprawie pani
            Pokrzeptowicz-Meyer. Poza tym nie chodzi tu o to czy ktoś zabrania
            tobie rozmawiać po polsku z twoimi dziećmi. Problem odnosi się do
            częstego, jeśli nie nagminnego łamania praw przez niemiecki Jugendamt
            oraz braku bliższego zainteresowania tą problematyką rządu
            niemieckiego.
            • plectrum Re: Trochę faktów 22.11.08, 20:12

              > Fakty które przytoczyłeś to fragment tego co w rzeczywistości się
              > wydarzyło.

              Tak? To jestem ciekaw reszty. Mam nadzieję, że opiszesz je pięknym i bezbłędnym
              polskim.

              > Nie do ciebie należy osądzanie winy w sprawie pani
              > Pokrzeptowicz-Meyer.

              Do mnie nie. Ale do prokuratury i sądów. Jej dotychczasowy wyrok za uprowadzenie
              syna jest prawiomocny.A za to co zrobiłą teraz dostanie następny, pewnie już nie
              w zawieszeniu. I CO BĘÐZIE MIEĆ Z TEGO JEJ SYN? Gdy będzie ona siedzieć?
              • pepe_papa Re: Trochę faktów 22.11.08, 20:24
                Sam musisz odrobić swoje zadania domowe; zainwestuj trochę więcej
                czasu i poszukaj w mediach.
                • plectrum Re: Trochę faktów 22.11.08, 20:34

                  > Sam musisz odrobić swoje zadania domowe; zainwestuj trochę więcej
                  > czasu i poszukaj w mediach.

                  Zainwestowałem kiedyś wiele czasu w ten temat. Chiałem nawet się do walki tych
                  ludzi przeciw Jugendamtom przyłączyć i im pomóc. Bo Jugendamty faktycznie
                  powinny być zreformowane i zdarzają się przypadki, kiedy nadużywają władzy.
                  Nawet osobiście rozmawiałem kiedyś z Panią Pokrzeptowicz.

                  Jednakże po zaznajomieniu się z faktami, jak i bzdurami, które wypisuje Dr.
                  Kraszewski w internecie zrezygnowałem z tego. Ci ludzie są skazani na przegraną,
                  bo swym zachowaniem robią sobie tylko wrogów. Nikt ich nie będzie brać serio. A
                  Pani Pokrzeptowicz tym uprowadzeniem ostatnio kompletnie przechlapała wszystko.
                  • cleryka Re: Trochę faktów 22.11.08, 20:55
                    ocho,ho,chyba wiem,że byłes ich adwokatem-katem! Chciałes,brałes
                    forsa,ale sie bałeś?Spadaj gnojku! I nie smrodz na tym forum!
                    • wild.romance Re: Trochę faktów 23.11.08, 01:56
                      cleryka napisała:

                      > ocho,ho,chyba wiem,że byłes ich adwokatem-katem! Chciałes,brałes
                      > forsa,ale sie bałeś?Spadaj gnojku! I nie smrodz na tym forum!

                      Ciekawa argumentacja...hmmm
                      w.r
              • cleryka Re: Trochę faktów 22.11.08, 20:52
                Ona nie bedzie siedziec.Mam nadzieje,że predzej pójdzie facet
                siedzieć,bo złamał obietnice,że zona-matka ma prawo do widzenia.
            • wild.romance Re: Trochę faktów 23.11.08, 01:53
              pepe_papa napisała:

              > Fakty które przytoczyłeś to fragment tego co w rzeczywistości się
              > wydarzyło. Nie do ciebie należy osądzanie winy w sprawie pani
              > Pokrzeptowicz-Meyer. Poza tym nie chodzi tu o to czy ktoś zabrania
              > tobie rozmawiać po polsku z twoimi dziećmi. Problem odnosi się do
              > częstego, jeśli nie nagminnego łamania praw przez niemiecki Jugendamt
              > oraz braku bliższego zainteresowania tą problematyką rządu
              > niemieckiego.

              Łamanie jakich praw?
              w.r
            • koloratura1 Re: Trochę faktów 23.11.08, 09:49
              pepe_papa napisała:

              > Fakty które przytoczyłeś to fragment tego co w rzeczywistości się
              > wydarzyło. Nie do ciebie należy osądzanie winy w sprawie pani
              > Pokrzeptowicz-Meyer.

              Coś mi się widzi, że wyrok w sprawie p.Pokrzeptowicz-Meyer wydały dwa sądy, polski i niemiecki...
              • nie-tak Re: Trochę faktów 23.11.08, 10:02
                koloratura1 napisała:
                > Coś mi się widzi, że wyrok w sprawie p.Pokrzeptowicz-Meyer wydały dwa sądy,
                polski i niemiecki...

                Tak wydały dwa sady niemiecki i te niezawisłe :-))) w Polsce, powinno się
                respektować wyrok sadu a co robią polskie media? Manipulują opinia polskiego
                społeczeństwa nie podając celowo całej prawdy, nawet pełne dwuczłonowe nazwisko
                tej pani ich razi, sami naocznie uwidaczniają jakim jadem zieją.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=87566453&a=87574839
                Ot poprawność i wiarygodność polskich mediów, które traktujemy z przymrożeniem oka.
                Nie raz już konfrontowałam na tym forum oryginały artykułów z polska
                interpretacja z wynikiem na niekorzyść polskich mediów.
      • kazimirz No wlasnie, trochę faktów. 22.11.08, 19:47
        pare informacji na temat Jugenamtu (zalozonego przez nazistow w 1939 rku)
        www.vaeter-aktuell.de/welt/Polen/Polen_2007.htm
        www.kinderohnerechte.ch/web/themen-jape.php
        i wywiad z B.Pokrzeptowicz:
        www.yasni.de/person/pokrzeptowicz/beata/beata-pokrzeptowicz.htm
      • cleryka Re: Trochę faktów 22.11.08, 20:09
        >plectrum...> Jakim prawem piszesz kłamstwa.? Kto Tobie za to
        zapłacił?
        • plectrum Re: Trochę faktów 22.11.08, 20:17

          orka2.sejm.gov.pl/IZ5.nsf/main/04D44712
          Nikt mi nie płaci. Nie lubię tylko kłamstwa. Pani Pokrzeptowicz i Pan Kraszewski
          sami sobie są winni. A oni z maniakalnym uporem szukają winnych za swe
          niepowodzenia życiowe wszędzie tylko nie w sobie.
          • cleryka Re: Trochę faktów 22.11.08, 20:58
            Czy to ma jaki kolwiek związek z macierzynstwem,albo prawem do
            widywania sie i współwychowania dziecka? Zastanów sie człowieczku!
            • plectrum Re: Trochę faktów 22.11.08, 21:06

              Przecież Pani Pokrzeptowicz MIAŁA prawa rodziecielskie i prawo do widywania się
              z dzieckiem. Ale przez swe własne postępowanie je straciła. BEZ ZGODY ojca
              zabrała dziecko NA STAŁE do Polski. To jest uprowadzenie dziecka. TO POLSKIE
              ŚĄDY tak to widziały i zadecydowały o oddaniu dziecka z powrotem ojcu w
              Niemczech!!!!

              Co to ma wspólnego z rzekomą dyskryminacją Polaków? To są sprawy rodzinne. O
              nich decydują sądy rodzinne. Zarówne sądy polskie jak i niemieckie były tu
              jednomyślne. I podejrzewam, że sądy francuskie, bo tam podobno jest Pani
              Pokrzeptowic z synem, będą tego samego zdania.
      • cleryka Re: Trochę faktów 22.11.08, 20:42
        Same kłamstwa! Nie zna Pan faktów tak, jak ja. Poupraszczane strzępy
        i poprzestawiane według przypadkowej kolejności - to jest Pana
        metoda na oszczercze pomawianie pani Pokrzeptowicz! Po co Pan to
        czyni? Czy jest Pan kimś z rodziny Meyerów, czy może podszytym
        Meyerem, czy jest Pan z wymiaru sprawiedliwości, czy z Jugendamtu?
        Albo możliwe, że jest Pan z rodziny Kałużów (po niemiecku Kaluzow) -
        czyli z rodziny nowej żony pana Meyera. Bo to mi na to wygląda.
        • nie-tak Re: Trochę faktów 22.11.08, 21:00
          cleryka napisała:

          > Same kłamstwa! Nie zna Pan faktów tak, jak ja. Poupraszczane strzępy
          > i poprzestawiane według przypadkowej kolejności - to jest Pana
          > metoda na oszczercze pomawianie pani Pokrzeptowicz! Po co Pan to
          > czyni? Czy jest Pan kimś z rodziny Meyerów, czy może podszytym
          > Meyerem, czy jest Pan z wymiaru sprawiedliwości, czy z Jugendamtu?
          > Albo możliwe, że jest Pan z rodziny Kałużów (po niemiecku Kaluzow) -
          > czyli z rodziny nowej żony pana Meyera. Bo to mi na to wygląda.

          Jak chce pan faktów ma pan tu fakty i niech pan osobiście zapyta się polskie
          media dlaczego nie napiszą całej prawdy tylko manipulują świadomością polskiego
          społeczeństwa.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=87566453&a=87573946
          Odnoszę wrażenie ze te osoby o których jest tak głośno w Polsce a nie pisze się
          w ich sprawie całej prawdy, robiły to na czyjeś zlecenie, wiadomo czyje.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=87568637&a=87571483
        • koloratura1 Re: Trochę faktów 23.11.08, 10:14
          cleryka napisała:

          > Same kłamstwa!

          (...)

          > Po co Pan to
          > czyni? Czy jest Pan kimś z rodziny Meyerów, czy może podszytym
          > Meyerem, czy jest Pan z wymiaru sprawiedliwości, czy z Jugendamtu?
          > Albo możliwe, że jest Pan z rodziny Kałużów (po niemiecku Kaluzow) -
          > czyli z rodziny nowej żony pana Meyera. Bo to mi na to wygląda.

          Oba sądy, zarówno niemiecki jak i polski, na pewno też są:

          a) z rodziny Mayerów,
          b) podszytym Mayerem,
          c) z Jugendamtu,
          d) z rodziny Kałużów (po niemiecku Kaluzow), czyli z rodziny nowej żony pana Mayera,

          skoro wydały taki wyrok jaki wydały.
    • rorio2 Bezczelność 22.11.08, 19:53
      Czy polskie władze nie zamierzają nic zrobić w tej sprawie?
      • prezentation1 Re: Bezczelność 22.11.08, 20:00
        nic!!!!!!!!!!!!!jak im zle niech wracaja do Polski
      • wahmaster Re: Bezczelność 22.11.08, 20:02
        A co mają polskie władze do spraw Niemców na terytorium Niemiec?
        To nic że rodzic moze byc Polakiem, na terytorium Niemiec obowiazuje niemieckie
        prawo, jezeli niemieckie prawo sie komus nie podoba to niech do Niemiec nigdy
        nie wjeżdża. Proste.
        • cleryka Re: Bezczelność 22.11.08, 20:14
          Niby proste,nie wyjeżdżac,ale zycie rozmaicie sie układa...
      • cleryka Re: Bezczelność 22.11.08, 20:12
        Dobre pytanie...czy WŁADZE POLSKIE maja cos dobrego do zrobienia w
        tej kwestii?
        • maderic Re: Bezczelność 22.11.08, 20:38
          Nigdzie nie trzeba wyjezdzac. Jedynym rozwiazaniem jest znalezienie
          dobrego adwokata i skierowanie sparawy do Trybunalu Europejskego.
          Niemcy leza w Europie a w konstytucji Zjednoczonej europy jest
          napisane ze nie mozna deyskriminowac na podstawie narodowosci czy
          religii.
          • cleryka Re: Bezczelność 22.11.08, 21:24
            Dobra rada,ale trzeba miec pieniądze,aby ukrywac sie w i zmieniac
            adres co tydzień..Straszne sady,,,sprawiedliwe czasami,a częsciej
            nierychliwe..
          • wild.romance Re: Bezczelność 23.11.08, 02:11
            maderic napisał:

            > Nigdzie nie trzeba wyjezdzac. Jedynym rozwiazaniem jest znalezienie
            > dobrego adwokata i skierowanie sparawy do Trybunalu Europejskego.
            > Niemcy leza w Europie a w konstytucji Zjednoczonej europy jest
            > napisane ze nie mozna deyskriminowac na podstawie narodowosci czy
            > religii.

            A czy była jakaś dyskryminacja? Czy jest to jakimś udowodnionym faktem? Pani B.
            twierdzi, że tak. Ile to zgadza się z prawdą...to już inne pytanie.
            w.r
      • wahmaster na pewno nic nie zrobią europosłowie PiSu 22.11.08, 20:21
        gdyz takie historie sa PiS-owi politycznie potrzebne
    • kurtho jedynie pod nadzorem władz 22.11.08, 20:12
      "rodzice - którzy mogli mieć kontakt z dziećmi jedynie pod nadzorem
      władz" - dlaczego nikt nie pomysli co to znaczy. Mieszkam w
      niemczech od 20 lat, znam sporo osob rozwiedzionych, w tym z
      malzenstw mieszanych, ale z czyms takim sie nigdy nie spotkalem.
      Wyrokiem sadu zabroniono wiec kontaktu jednego z rodzicow bez
      nadzoru wladz - DLACZEGO?! Z jakiego powodu te osoby moga widywac
      sie z dziecmi tylko i wylacznie na terenach Jugendamtow, co zrobily
      takiego, ze potrzebne sa takie obostrzenia? Dla mnie zagadka jest
      nie to, ze przypadki takie sie zdarzaja, ale ze w Polsce nikt nie
      pomysli o tym dlaczego sad postanowil na ograniczenie praw do
      widzenia z dzieckiem. Nie mam watpliwosci, ze przyczyny nie sa
      banalne.
      • cleryka Re: jedynie pod nadzorem władz 22.11.08, 20:17
        Najpierw jugendamty ograniczaja władzę rodzica,na jeden jedyny
        telefon,nawet ano nimowy,a potem lawinowo tocza sie sprawy
        sadowe,bez udziału "obwinionej"-"obwinionego".
        • wild.romance Re: jedynie pod nadzorem władz 23.11.08, 02:25
          cleryka napisała:

          > Najpierw jugendamty ograniczaja władzę rodzica,na jeden jedyny
          > telefon,nawet ano nimowy,a potem lawinowo tocza sie sprawy
          > sadowe,bez udziału "obwinionej"-"obwinionego".

          Nie wal takich głupot, bo to nie jest prawdą!! Rozprawy toczą się jak
          najbardziej z udziałem obojga rodziców. Oni są oboje do zjawienia się na
          rozprawie zobowiązani. A jako obwiniony/a nikt w tych sprawach przed sądem nie
          staje. Opowiadasz banialuki....
          w.r
      • cleryka Re: jedynie pod nadzorem władz 22.11.08, 21:03
        Przyczyny niepoznane,bo ani jugendamt nie podaje ich na pismie,ani
        sądy...ot! Komuna po hitlerowsku?czy co?Trybunał ma tę sprawe i póki
        co,to pogroził paluszkiem Niemcom.
        • wild.romance Re: jedynie pod nadzorem władz 23.11.08, 02:27
          cleryka napisała:

          > Przyczyny niepoznane,bo ani jugendamt nie podaje ich na pismie,ani
          > sądy...ot! Komuna po hitlerowsku?czy co?Trybunał ma tę sprawe i póki
          > co,to pogroził paluszkiem Niemcom.

          Ty to chyba jeszcze w jakimś bunkrze jeszcze siedzisz.
          w.r
      • cleryka Re: jedynie pod nadzorem władz 22.11.08, 21:27
        No własnie,dobre pytanie,co zrobiła ta kobieta? Zrobiła straszna
        rzecz,bo chciała uczyc dzięcko jęz.polskiego i nie mieckiego jed
        nocześnie.I na to zgody Niemiecki tata nie dał i zaczął
        kłamiąc,donosić o innych wydumanych sprawach....i etc,a czy dużo
        trzeba miec fantazji?
    • mksvitos MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków gro... 22.11.08, 20:12
      Niemiec pozostanie ZAWSZE Niemcem...
      Przestańcie się łudzić że kiedykolwiek będzie między nami przyjaźń.
      I przestańcie się podlizywać tym neohitlerowcom - bo oni cały czas nas
      zwalczają i utrudniają nam życie na wszelkie możliwe sposoby.
      A na UE nie ma co liczyć - to szwaby są bogatyM, liczącym się w Europie krajem
      - nie My.
      Na pocieszenie: zobaczcie na ich mordy, jak wyglądają - teraz wiadomo skąd u
      nich wydumana "rasa nadludzi" - z kompleksów, rodacy, z kompleksów.
      Bo czy spotkaliście kiedyś RODOWITEGO - Z DZIADA PRADZIADA - CZYSTO ARYJSKIEJ
      RASY NIEMCA KTÓRY BYŁBY ŁADNY Z TWARZY ?? :))
      • wild.romance Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 02:32
        mksvitos napisał:

        > Niemiec pozostanie ZAWSZE Niemcem...
        > Przestańcie się łudzić że kiedykolwiek będzie między nami przyjaźń.
        > I przestańcie się podlizywać tym neohitlerowcom - bo oni cały czas nas
        > zwalczają i utrudniają nam życie na wszelkie możliwe sposoby.
        > A na UE nie ma co liczyć - to szwaby są bogatyM, liczącym się w Europie krajem
        > - nie My.
        > Na pocieszenie: zobaczcie na ich mordy, jak wyglądają - teraz wiadomo skąd u
        > nich wydumana "rasa nadludzi" - z kompleksów, rodacy, z kompleksów.
        > Bo czy spotkaliście kiedyś RODOWITEGO - Z DZIADA PRADZIADA - CZYSTO ARYJSKIEJ
        > RASY NIEMCA KTÓRY BYŁBY ŁADNY Z TWARZY ?? :))

        O...następny Goebbels słowiański, i...."Ładny z twarzy"
        Wstydziłbyś się za taki wpis..
        w.r
    • nie-tak MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków gro.. 22.11.08, 20:38
      lewap.a napisał:
      > Problemy z malzenstwami mieszanymi w kwesti uzywania jezyka obcego
      > zaczynaja sie dopiero w momencie, gdy rodzice rozwodza sie i nie
      > potrafia sie sami w sprawie dzieci dogadac....

      Lewap.a weź pod uwagę ze ta pani Beata Monika Pokrzeptowicz-Meyer pracowała jako
      lektor na uniwersytecie w Bielefeld powinna być sama świadoma jakie konsekwencje
      następują po porwaniu własnego dziecka z środowiska i otoczenia zaufanemu
      dziecku. Po czterech miesiącach rozłąki miedzy dzieckiem a ojcem Jugendamt
      podjął decyzje asymilacji dziecka do rozbitej rodziny czyli tak samo do ojca jak
      do matki. Mimo biegłej znajomości języka niemieckiego, ta pani podczas spotkań
      ojciec, matka syn celowo używała języka niezrozumiałego ani dla urzędu, ani dla
      ojca, w jakim celu, z jakiego powodu i z jakiej przyczyny. Chyba ze własny
      oportunizm albo płatny cel przekonywał ja do tego czynu.
      Same niepełne wymienienie przez polskie media pełnego nazwiska (Beata Monika
      Pokrzeptowicz-Meyer) tej pani, mimo ze ta pani robi do dziś reklamę w Polsce
      dwuczłonowym nazwiskiem, mówi sama za siebie o co tu polskiej stronie chodzi, a
      miedzy innymi o propagandę antyniemiecka, o celowa manipulacje polskiego
      społeczeństwa by zakorzenić w nim nieprawdę i nienawiść do innych.
      I kto tu jest dyskryminowany?
      • cleryka Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 22.11.08, 21:07
        Nie zmieniaj człowieku nicku,bo wiemy,kim jestes.Tyle podałes
        nieprawdziwych,co i fałszywych danych o tej beacie,skłania nas do
        innych wniosków.Zamknij sie więc,bo i tak wiemy kim jesteś.A
        propos,jak sie czuje nowoporwane dziecko? dalej płacze za rodzicami?
        • pies_na_prawizne co to znaczy - "wiemy kim jestes"?? 22.11.08, 22:24
          cleryka napisała:

          > Nie zmieniaj człowieku nicku,bo wiemy,kim jestes.Tyle podałes
          > nieprawdziwych,co i fałszywych danych o tej beacie,skłania nas do
          > innych wniosków.Zamknij sie więc,bo i tak wiemy kim jesteś.A
          > propos,jak sie czuje nowoporwane dziecko? dalej płacze za
          rodzicami?
          -------------------

          ten jezyk tez mi podpowiada kim ty jestes, albo z lpr, albo od
          Rydza, albo pisior innej alternatywy nie ma, nie mieszaj pomylencu
          ludziom w glowach, nie siej zametu, WIEMY O CO CI CHODZI
        • jureek Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 22.11.08, 22:51
          cleryka napisała:

          > Nie zmieniaj człowieku nicku,bo wiemy,kim jestes.

          Wiemy? MY - czyli kto?
          Jura
      • cleryka Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 22.11.08, 21:31
        Napewno jest dyskryminowany tatuś-niemiecki.Bo która Niemka mu
        urodzi Niemca? Żadna!
        • koloratura1 Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 12:09
          cleryka napisała:

          > Napewno jest dyskryminowany tatuś-niemiecki.Bo która Niemka mu
          > urodzi Niemca? Żadna!

          Jasne!
          Urodzi co najwyżej Chińczyka!!!
          (A może to nie o to chodzi?)
          • wawa_wawa_wawa Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 14:23
            koloratura1 napisała:

            > cleryka napisała:
            >
            > > Napewno jest dyskryminowany tatuś-niemiecki.Bo która Niemka mu
            > > urodzi Niemca? Żadna!
            >
            > Jasne!
            > Urodzi co najwyżej Chińczyka!!!
            > (A może to nie o to chodzi?)


            jestes koloratural debilkiem nie mowiac wiecej
            zero inteligencji
            • koloratura1 Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 27.11.08, 22:40
              wawa_wawa_wawa napisał:

              > koloratura1 napisała:
              >
              > > cleryka napisała:
              > >
              > > > Napewno jest dyskryminowany tatuś-niemiecki.Bo która Niemka mu
              > > > urodzi Niemca? Żadna!
              > >
              > > Jasne!
              > > Urodzi co najwyżej Chińczyka!!!
              > > (A może to nie o to chodzi?)
              >
              >
              > jestes koloratural debilkiem nie mowiac wiecej
              > zero inteligencji

              Masz jakiś argument w dyskusji czy tylko chamskie bluzgi?
    • stix Nie cackać się z hitlerowcami. 22.11.08, 21:01
      Z Niemcami trzeba postępować bezwzględnie. Pani Pokrzeptowicz to w końcu
      zrozumiała. Niech złoży do sądu polskiego wniosek o potwierdzenie jej praw
      rodzicielskich i Giermańcy mogą ją wtedy pocałować.
      • clepsydra Re: Nie cackać się z hitlerowcami. 22.11.08, 21:06
        okupanta nalezy nienawidzic!
        • zigzaur Re: Nie cackać się z hitlerowcami. 23.11.08, 10:20
          Nie zrozumiałem z twojego postu, czy Niemcy są okupantem dla Polaków czy też
          odwrotnie.
          Bo moim zdaniem nikt dla nikogo.
    • bugmenot2008_2 zakazywanie nauki języka jest nielegalne 22.11.08, 21:22
      to praktyka sredniowieczna.Można znienawidzić molestowanie głupoty,ale język
      to całkiem inna sprawa.W PRL oficjalnie się "nawijało"-chodziło o to,żeby
      trzymając się komunistycznego slangu nie powiedzieć nic życiowego.I również
      komunistyczny element,który bardzo często się ostatnio i nie całkiem ostatnio
      przewija:komunistyczne trafianie kulą w płot,mijanie się z celem,produkcja
      szmelcu i błędów.Jest to związane trochę z cenzurą,wtedy komunistyczną.Na
      przykład w dzienniku podają,że wszystko w porządku i nie było manifestacji i
      zamieszek,a trzy dni później albo po 23 podają,że byly.Język polski jest
      językiem słowiańskim,jest piękny i wnosi nowe wartości.W języku niemieckim czy
      angielskim panują proste i sztywne reguły,ktorych nie można zmieniać.W języku
      polskim jest całkiem inna odmiana i możliwości szyku wyrazów.A język to także
      emocje i przywiązanie.Nie należy tego tracić.
      • koloratura1 Nasze najładniejsze! 23.11.08, 12:17
        bugmenot2008_2 napisał:

        > Język polski jest
        > językiem słowiańskim,jest piękny i wnosi nowe wartości.W języku niemieckim czy
        > angielskim panują proste i sztywne reguły,ktorych nie można zmieniać.W języku
        > polskim jest całkiem inna odmiana i możliwości szyku wyrazów.A język to także
        > emocje i przywiązanie.Nie należy tego tracić.

        A pewnie!
        Jakieś tam Szekspiry, Bajrony, Gethy czy inne Rilki mogą - ze swymi wypocinami - spadać!
        O!
    • helmutto MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków gro... 22.11.08, 21:51
      Wedlug mojego zyciorysu jestem formalnie w polowie Niemcem i w polowie Polakiem.
      Z wyksztalcenia glownie po niemieckich szkolach i uniwersytetach. Pracuje i
      mieszkam w Polsce od prawie siedmiu lat. Moja integracja w roznych kregach w
      obydwu panstwach, jak i amatorskie zainteresowanie polityka i spoleczenstwem,
      niestety prowadzi do wniosku, ze ukryta germanizacja, jakkolwiek by sie to slowo
      dzis pozytywnie sprzedawalo i zastepowalo wyrafinowanymi wyrazeniami, jest
      faktem. Powiem wiecej: nasila sie.

      Spoleczenstwo niemieckie funkcjonuje wedlug socjologicznej zasady: Der Herr und
      seine Diener, czyli - nie trzymajcie mnie za slowa - Wladca i jego poddani.
      Chodzi o to, ze od stuleci Niemcy maja wielki respekt do autorytetow, ale
      pogarde dla slabszych. Rownorzednych znajduja rzadko, nawet wtedy szukaja
      miekkich czynnikow, by jednak byc ponad nimi, co swietnie obrazuja relacje z
      Rosja czy Francja przez stulecia. Po II. Wojnie Swiatowej zapatrzeni w Ameryke
      (oprocz oczywiscie Dolce Vita), od niej sie w polowie lat 90-tych ubieglego
      stulecia odwrocili. A jej miejsca nie zastapila zadna UE jako alternatywa w
      postaci nadrzednej idei, bo dla nich co najwyzej Francuzi sa partnerami na tym
      samym poziomie, czesciowo ze wzgledu na kulture Wlosi. Oczywiscie pomniejsze
      narody typu Szwedzi czy Holendrzy sa traktowani powaznie, ale nie sa partnerami,
      bo sa slabi przez ilosc. Za to Rosja to odwieczna milosc, ktora odzyla bardzo
      mocno juz za Jelcyna, co ciekawe, takze w bylym NRD, nawet jesli inaczej niz za
      czasow ZSRR i w zachodnich Niemczech. Jako najwiekszy platnik netto w UE
      uwazaja, do tego najwiekszy kraj, z najwiekszym PKB itd., ze sa w UE numer 1.
      Tyle, ze kieruje nimi pragmatyzm biznesowy, polityczna poprawnosc przez wiadome
      obciazenia historyczne oraz akceptacja mniejszego zla jak np. horrendalnych
      doplat dla francuskich rolnikow. W gruncie rzeczy jednak chodzi o dominacje,
      nawet jesli przez armie szarych eminencji w strukturach UE (ciekawostka:
      dlaczego EBC - jako jedna z najnowszych instytucji i decyzji w UE - jest akurat
      w Niemczech?). To wszystko jest ulozone na wiele, wiele lat. Strategia
      geopolityczna jest jasna, ustawiona praktycznie po cudzie gospodarczym w latach
      60-tych i konsekwentnie realizowana. Od jakis 10 lat np. odkreca sie juz
      oficjalnie historie, przesuwajac praktycznie caly narod niemiecki do grupy ofiar
      nazistow. Pompuje sie miliony w niemieckie kino, sztuke, organizacje, system
      edukacji itd., ktore na wyzszym poziomie i przy uzyciu przeciez dopuszczalnych
      srodkow artystycznej interpretacji na koncu dnia maja wykreowac dobrego Niemca.

      Stad rozwalaja mnie teksty, zwlaszcza Polakow czy Slazakow itd., ale takze np.
      Niemcow znad Wolgi, ze kazdy narod ma dobrych i zlych. W domysle z podobnym
      rozkladem. I wlasnie o to chodzi! Zeby nikt nie patrzyl uczciwie na statystyki,
      tylko uznal za wlasciwa redukcje do niskiego trywializmu postrzegania relacji.
      Lacznie caly szereg roznych dzialan opiniotworczych, lacznie z manipulowaniem
      retorycznym i historycznym, ma doprowadzic do oczyszczenia Niemcow z winy i
      odpowiedzialnosci, za ktora musza isc wlasciwe postawy, czyli bicie sie po
      piersiach i przepraszanie calego swiata przez nastepne generacje.

      Nie chcac zbytnio rozwiajac calej tej otoczki, chce jednak podkreslic, ze
      wlasnie jednym z elementow jest utrzymywanie jednorodnosci spoleczenstwa. Setki
      razy slyszalem, czy to w stosunku do Polakow, Turkow czy innych nacji: tak,
      fajnie ze jestes taki oryginalny, mowisz jeszcze innym jezykiem nawet lepiej niz
      niemieckim, doceniamy Twoj folklor (podkreslam: folklor), ale jesli chcesz tutaj
      zyc, to MUSISZ zaakceptowac tutejsze reguly gry. A glowna zasada w odniesieniu
      do omawianego tutaj tematu to: docelowo trzeba byc przynajmniej takim jak
      Niemcy, jesli nie da sie stac po prostu Niemcem. Moglbym podawac przykladow
      wrecz niezliczone ilosci. Silnym dowodem jest tutaj totalna, iscie totalna
      porazka integracji Turkow, w duzej mierze takze Wlochow czy Hiszpanow, a np.
      "Jugole" jako hardy narod juz sobie dawno odpuscili. Ale Polacy maja duzy
      potencjal do integracji, czesto staja sie bardziej niemieccy niz Niemcy,
      zwlaszcza gdy emigrowali jako przesiedlency w latach 80-tych. Sorry, oczywiscie
      oni byli wtedy takze Niemcami, ale wylacznie formalnie (naprawde bez zlosliwosci
      z mojej strony).

      Nieprawda jest, ze taka akcja jak polska matke u logopedy moglaby spotkac
      Turczynke czy Wloszke. Mieszkalem m.in. w dzielnicy Kreuzberg w Berlinie, gdzie
      udzial mniejszosci tureckiej dochodzi srednio do dobrze ponad 50%. Tam pierwsza
      generacja Turkow z reguly w ogole nie mowi sensownie po niemiecku. Druga owszem,
      ale nierzadko nie najlepiej. Gdyby jakis logopeda czy pracownik socjalny rzucil
      haslo o przestawieniu sie na niemiecki w domu (czyli do tego oczywiscie muzyka,
      telewizja, spotkania rodzinne, sasiedzi itd.), to od razu bylaby afera o rasizm.
      Prawdopodobienstwo akceptacji takiej metody czy to u Wlochow czy "Jugoli"
      szacuje na poziomie maksymalnie 20%, glownie przez to, ze niektorzy z nich
      bardzo chca sie zintegrowac, chociazby dla dobra dzieci, by mialy szanse nie
      uderzyc o szklany sufit dla mozliwego poziomu awansu spolecznego. Mialem sam
      kilku kumpli z takich rodzin np. na studiach we Frankfurcie nad Menem, gdzie ok.
      30% ludnosci to cudzoziemcy.

      Podsumowujac:

      1. Jesli Niemcy uznaja potencjal za godny uaktywnienia, to beda kazdego
      cudzoziemca mniej lub bardziej przebiegle pchac na tory "zniemczenia",
      najpozniej w nastepnej generacji. Tutaj o prawdziwej sprawiedliwosci czy
      respekcie dla odmiennosci nie ma co marzyc. Chociazby dowodzi tego zmiana prawa
      kilka lat temu, ze dzieci Niemcow, urodzone po 2003 roku (nie pamietam dokladnie
      czy to ten rok, ale w poblizu na pewno) za granica Niemiec, jesli urodza dzieci
      tez za granica, to te ostatnie dzieci nie przejmuja juz obywatelstwa
      niemieckiego, chociaz ich rodzice, czyli te pierwsze dzieci, maja obywatelstwo
      niemieckie. Wniosek: mozesz przekazywac obywatelstwo niemieckie, ale siedz tu na
      miejscu, albo jak juz siedzisz rodzinnie nawet od 150 lat gdzies nad Wolga czy
      na Syberii, to my sie odcinamy od twojego potomstwa. Czyli poddanego, ktory nie
      jest lojalny wobec wladcy, spotyka kara w postaci wykluczenia.

      2. Jugendamt to od tej strony istny hardkor, bo faktycznie nie tylko prawnie ma
      wielkie pole do manewru, silna pozycje w systemie urzedniczym oraz jest glownie
      obsadzony przez podwojnie "skreconych" lewicujacych Niemcow, ktorzy w 1967 i
      1968 wolali: Mach kaputt, was dich kaputt macht! (Niszcz to, co ciebie niszczy!)

      3. Polacy w Niemczech, ale tez z niemieckiej perspektywy w ogole, nie sa i dlugo
      nie beda postrzegani jako rownorzedni partnerzy (moge podac dziesiatki
      argumentow i przykladow) i beda zawsze traktowani z gory, czyli swiadomie i
      takze podswiadomie, nawet w dobrej wierze, bedzie im sie proponowac Niemieckosc,
      czesto w ladnym opakowaniu metodycznym, ale konsekwentnie. Jesli sie jednak odpowie:
      Nein, danke!, wtedy krotki i mocny strzal w kolanko i nie ma ze boli. Bo jak
      mozna tak bezczelnie i glupio odrzucic wielkopanska oferte!
      • koloratura1 Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 12:33
        Ani myślę, Helmutto, z Tobą dyskutować, bo nie mam pojęcia o problemie. Przyjmuję, zatem, że jest tak jak napisałeś. Ale wciąż mam pytanie:
        Jeżeli tak jest (niechęć, dyskryminacja, brak akceptacji, germanizacja, itd), to dlaczego tłumy się tam pchają i to od dziesięcioleci? Brak wiedzy? No to czemu, gdy już na własnej skórze zaczynają odczuwać te wszystkie przykrości, nie rzucą wszystkiego w ch...ę i nie wrócą do siebie?!
        Przecież nikły procent to małżeństwa mieszane (problem dziećmi).
        • zyga_75 Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 14:25
          koloratura1 napisała:

          > Ani myślę, Helmutto, z Tobą dyskutować, bo nie mam pojęcia o problemie. Przyjmu
          > ję, zatem, że jest tak jak napisałeś. Ale wciąż mam pytanie:
          > Jeżeli tak jest (niechęć, dyskryminacja, brak akceptacji, germanizacja, itd), t
          > o dlaczego tłumy się tam pchają i to od dziesięcioleci? Brak wiedzy? No to czem
          > u, gdy już na własnej skórze zaczynają odczuwać te wszystkie przykrości, nie rz
          > ucą wszystkiego w ch...ę i nie wrócą do siebie?!
          > Przecież nikły procent to małżeństwa mieszane (problem dziećmi).


          widac zes kumuna i pomyliles to z czatem
          twoje miejsce jest tam i nie zapomnij wlaczyc kamerki zb...
          • koloratura1 Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 27.11.08, 22:43
            zyga_75 napisał:

            >
            > widac zes kumuna i pomyliles to z czatem
            > twoje miejsce jest tam i nie zapomnij wlaczyc kamerki zb...

            A masz jakiś argument czy tylko chamstwo ad personam?
    • helmutto MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków gro... 22.11.08, 21:51
      Post scriptum:

      Moim bardzo skromnym zdaniem Polacy w Niemczech powinni sie zastanowic, czy chca
      miec dzieci Niemcow i zeby ich wnuki itd. byly Niemcami. Bo malo kto wroci do
      Polski, a zyjac na miejscu nie bedzie chcial byc gorszy. Przyklad Panow Klose
      czy Podolski powinien byc uznany za standard. Dlaczego siedza "polscy Polacy" w
      Niemczech, gdy czesto ich zycie nie oplywa w luksusy, a jednoczesnie chca
      pielegnowac swoja polska tozsamosc..? Moze inercja, moze przyzwyczajenie, moze
      strach przez ponownym rozruchem w Polsce, moze wygoda, moze sieci spoleczne. A
      moze wlasnie dobro dzieci. Ale jesli tak, to nie miejcie zludzen: dzieci w
      wiekszosci przypadkow same beda chcialy sie zgermanizowac, by uzyc tego
      nieprzyjemnego w zabarwieniu slowa. A wszyscy dookola, lacznie z Jugendamtem i
      prawicowymi czy konserwatywnymi opiniotworczymi dziennikami, jakim jest FAZ,
      wlacznie, beda Wasze dzieci w tym wspierac. Wy tylko mozecie przegrac.
      Za to bardzo wspolczuje rodzicom, zwlaszcza zaangazowanym matkom, ktore
      wymanewrowuje sie z ukladu jako Polki, zreszta nie tylko w Niemczech, jesli
      wykazaly sie nielojalnoscia, np. przez rozwod z mezem Niemcem. Tutaj polecam
      swietny artykul z Polityki sprzed dwoch tygodni.

      Sorry, ze sie tak rozpisalem, ale dostalem ostatnio wewnetrznego szalu, jak sie
      dowiedzialem o ostatnim podstepie niemieckiego ambasadora w Warszawie, ktory
      chcial, by Polacy pochylili sie nad grobami niemieckich zolnierzy. To jest
      wlasnie wysmienity przyklad, jak przebieglymi akcjami Niemcy krok po kroku
      pozyskuja teren dla swojej, sorry za slowo, propagandy, ale lepszego w tym
      kontekscie nie znajduje...
      • alexis_corner Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 24.11.08, 01:13
        helmutto napisał:
        > Post scriptum:
        > Sorry, ze sie tak rozpisalem, ale dostalem ostatnio wewnetrznego szalu, jak sie
        > dowiedzialem o ostatnim podstepie niemieckiego ambasadora w Warszawie, ktory
        > chcial, by Polacy pochylili sie nad grobami niemieckich zolnierzy. To jest
        > wlasnie wysmienity przyklad, jak przebieglymi akcjami Niemcy krok po kroku
        > pozyskuja teren dla swojej, sorry za slowo, propagandy, ale lepszego w tym
        > kontekscie nie znajduje...


        Dzięki Helmutto,
        ja też dostałam szału i nerwy mi puściły...
        Nawet parę moich postów krąży teraz w kosmosie ;-)
        To wielka przyjemność przeczytać coś mądrego
        i przemyślanego.
        Jeszcze raz szacunek...

        - wredna alexis
      • lewap.a Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 24.11.08, 10:26
        wissen.spiegel.de/wissen/dokument/dokument.html?id=54683212&top=SPIEGEL

        Mam nadzieje Helmutto, ze czytales ten artykul.Mnie osobiscie
        bardzo irytuja ciagle ataki na Klose, ataki,moim zdaniem, zupelnie
        nieslusze.Jezeli reprezentant Niemiec mowi w wywiadzie prasowym o
        tym ,ze w domu mowia (on i zona) z dziecmi po polsku, to co wiecej
        chciec od takiego czlowieka?
        Poza tym wydaje mie sie, ze w swoich wypowiedziach mieszasz dwa
        pojecia: integracje i asymilacje.




    • caesar_pl Ludzie,prawdziwych Niemcow z Polkami jako zonami 22.11.08, 22:03
      to w Niemczech pare tysiecy!!Reszta to malzenstwa Slazakow z
      Polkami..ha,ha.!!Slazakow co uciekli z Polski 20 lat temu i ich
      dorastajacych dzieci..A jest tego pare milionow..!!Wiec nie
      obrazajcie Niemcow lecz ..bylych..swoich..ha,ha,ha...!!!
    • guru133 Dowcip prosto z pisuaru. Śmierdzi głupotą. 22.11.08, 22:27
      ,
    • champagne_fr tak robia we Francji...................... 22.11.08, 23:59
      ZYJE-MY W CIAGLYM LEKU O SIEBIE I RODZINE....

      BYLEM I JESTEM ZASTRASZANY I POWIEDZIELI ZE JAK SIE NIE ZAMKNE TO MNIE I MOJA
      RODZINE WYKONCZA....
      TO TYLKO MALY PROMIL WYCINEK PRZESTEPSTW RASISTOW KRYMINALISTOW KTORZY TO ZE
      STRASZNYM OKRUCIENSTWEM I PREMEDYTACJA ZADAJAC STRASZNE CIERPIENIE DYSKRYMINUJA
      WYKANCZAJA ZABIJAJA I.T.P. ZA TO ZE SIE JEST POLAKIEM KATOLIKIEM INWALIDA
      KOBIETA DZIECIA...
      JEST ICH CALY LANCUCH I JEDEN Z POSLOW DO SEJMU FRANCUSKIEGO KTORY JUZ PONAD 3
      LATA UKRYWA PRZESTEPSTWA PRZEKRETY I ZABIJAJA NAS I NIE TYLKO W BIALYCH
      REKAWICZKACH PONIEWAZ NIE UDALO IM SIE NAS NASTRASZYC TO SA TERAZ W STANIE ZABIC
      I ZABIJAJA MYSLAC ZE MAJA DO TEGO PRAWO..
      TO JEST GORSZE OD EUTANAZJI.....
      JESTESMY NA SKRAJU WYTRZYMAKOSCI ZE WZGLEDUNA CHOROBE I CIERPIENIE KTORE MUSIMY
      JUZ OD WIELU LAT ZNOSIC PONIEWAZ CALY LANCUCH CHCE UKRYC SPRAWY KRYMINALNE....
      POSEL DO SEJMU FRANCUSKIEGO I MAIRE W MIEJSCOWOSCI W KTOREJ MIESZKAM I
      KAZDY INNY MA
      OBOWIAZEK SCIGANIA RASIZM DYSKRYMINACJE KRYMINALISTOW I OTRZYMAL TAKI LIST Z
      ZAWIADOMIENIEM I BYL TOLIST POLECONY Z POTWIERDZENIEM ODBIORU KTORY OTRZYMAL......
      MOZNA DLUGO PISAC ALE STRASZNE CIERPIENIE NIE POZWALA JUZ MI PISAC I PISZE
      NIESKLADNIE PONIEWAZ JEST TAKI OGROMNY BOL I NAWET MORFINA NIE STEPIA GO NIERAZ
      NIE LAGODZI A JAK TAK TO NIEDLUGO DZIALA.....

      OTO MALY PROMIL WYCINEK ZA CO NAS WYKANCZAJA ZADAJA CIERPIENIE I W KAZDEJ CHWILI
      MOZE NASTAPIC ZGON.....ZA CO SA TE ADMINISTRACJE I WSPOLPRACUJACY PRZESTEPCY
      ODPOWIEDZIALINII........

      RASIZM TORRTURY ZABIJANIE POLAKOW INWALIDOW KOBIETY DZIECI ZE STRASZLIWYM
      OKRUCIENSTWEM I PREMEDYTACJA PRZEZ NIEKTORE ADMINISTRACJE FRANCUSKIE ....
      BRAK DEMOKRACJI I NIE PRZESTRZEGANE PRAWA CZLOWIEKA WE FRANCJI......

      RATUNKU RATUNKU RATUNKU ....

      TORTURY RASIZM....WE FRANCJI > > >> WE FRANCJI .......MIESZKAMY JUZ OKOLO 25 LAT
      JA JESTEM INWALIDA 80% >> UTRATY ZDROWI >> > ZDROWIE UTRACILEM ZA TO ZE JESTEM
      POLAKIEM > ZONA PRACOWALA W SZPITALU JAKO OPIEKUNKA DO CHORYCH A Z > >> ZAWODU
      JEST KINEZYKOTERAPEUTA TO DYREKCJA ZMUSZALA JA TEZ DO TEJ PRACY >> MUSIALA
      PRACOWAC JEDNOCZESNIE JESZCZE JAKO SPRZATACZKA I.T.P. NIE >> PLACILI JEJ
      NADGODZIN WARUNKI BYLY TAKIE BASEN BYL W PIWNICY OKNA >> POZABIJANE MUSIALA
      NOSIC PACJENTOW 80-90 kg MARTWEJ WAGI(bezwladnych) >> WENTYLACJA ZLA I
      NIESPRAWNA PO PRAWIE 12 LATACH STRACILA ZDROWIE I ZLOZYLA DEKLARACJE >> CHOROBY
      ZAWODOWEJ I OD TEJ PORY DYREKCJA ZE SWOIMI PRZYDUPASAMI ROWNIEZ >> Z POLSKI Z
      KASAMI -CPAM- -CAF- I.T.D...ZACZELA WSZYSTKO ROBIC ZEBY SIE SAMA ZWOLNILA I
      CORAZ WIECEJ >> DOKUCZALA ALE NIE UDALO IM SIE ZASTRASZYC WYMUSIC NICZEGO I
      DOPROWADZILI >> JA DO TAKIEGO STANU ZDROWIA ZE MOGLA UMRZEC NA STANOWISKU PRACY
      WIDZAC >> ZE NIE UDA IM SIE POZBYC JEJ A STALO SIE TO GROZNE DLA NICH
      POSTANOWILI >> ZWOLNIC JA DYSCYPLINARNIE ZA OPUSZCZENIE NIBY STANOWISKA PRACY
      DUZO >> MOZNA BY BYLO PISAC O TYM.. JAK PRACOWALA TO OSTATNIO NIE PLACILI JEJ >>
      CHOROBOWEGO JAK DO TEGO CZASU A CHORUJE JUZ PRAWIE TRZY LATA KASA >>
      CHORYCH-CPAM- A KASA RODZINNA- CAF - PRZESTALA PLACIC NAM POMOCY NA >>
      MIESZKANIE-APL- ZEBY NAS NASTRASZYC WYSYLALI POLICE- BEZ ZADNYCH POWODOW >>
      KTORA BEZ ZADNEGO POWODU NAKAZU WLAMALA SIE DO MOJEGO DOMU POWYKRECALI >> MI
      RECE ZALOZYLI KAJDANKI DO TYLU ZEBY MNIE JESZCZE WIECEJ BOLALO(jestem >>
      inwalida 80% utraty zdrowia )JESTEM PO OPERACJINA SERCE MUSZE BRAC MORFINE BOL
      JEST NIE DO WYTRZYMANIA ALE TO JUZ INNA CHOROBA LUDZIE DZIWIA SIE ZE JESZCZE
      ZYJE PO TYM WSZYSTKIM CO CI PRZESTEPCY WYPRAWIAJA NIE POZWOLILI >> WZJAZC MI
      LEKARSTWA NA SERCE Z NIKIM SIE SKATAKTOWAC ZACHOWALI SIE JAK >> BYM BYL
      TERORYSTA A JESTEM BARDZO CHORYM CZLOWIEKIEM TO ONI ZROBILI >> GORZEJ OD
      TERORYSTOW ASYSTENTKI SOCJALNE NIE INTERWENIUJA A JESZCZE >> DEZIMFORMUJA...
      MAIRE GDZIE MIESZKAM TEZ UDAJE ZE O NICZYM NIE WIE >> ADMINISTRACJE PANSTWOWE
      NIE WYPLACAJA NALEZNYCH PRESTACJI I BLOKUJA >> SPECJALNIE ...ZEBY ZABIC
      CZLOWIEKA NIE TRZEBA STRZELIC KULKI W GLOWE ANI >> WLOZYC NOZ W PLECY A MOZNA
      ZABIC TORTURAMI MORALNYMI PSYCHICZNYMI >> FIZYCZNYMI.... A ROBIA TO Z
      PREMEDYTACJA KOMORNIKA WYSLALI PROBOWALI WYRZUCIC >> NAS Z MIESZKANIA ZA TO ZE
      KASA -(CAF) NIE PLACILA MI NALEZNEGO DODATKU-APL- DO BATIGER A >> TEN SFALSZOWAL
      KONTRAKT ..TAK SOBIE WSZYSTKO CALY LANCUCH USTALIL PONIEWAZ NAROBIL PRZEKRETOW I
      >> MYSLELI ZE NAS NASTRASZA A POPROSTU STRACILISMY ZDROWIE STAN ZDROWIA >>
      POWAZNIE SIE POGORSZYL Z MOZLIWOSCIA ZGONU W KAZDEJ CHWILI.... JEST TO >>
      RASIZM NIE PRZESTRZEGANIE PRAW CZLOWIEKA SPRAWY KRYMINALNE NADAJACE SIE >> DO
      PROKURATURY ALE OSOBY KTORE POWINNY TO ZROBIC UKRYWAJA WSZYSTKO CZYM >> STAJA
      SIE TAK SAMO PRZESTEPCAMI...ROBIA TO ZEBY ZABIC..MOZNA DLUGO PISAC TAKA JEST
      CZESC >> FRANCUZOW TAKIE TU JEST LIBERTE EGALITE FRATERNITE......... >> TAK
      PRZESTRZEGAJA PRAWA CZLOWIEKA W UNII EUROPEJSKIEJ W TYM WYPADKU >> CHODZI O
      FRANCJE.... >>

      BRAK DEMOKRACJI ISA NIE PRZESTRZEGANE PRAWA CZLOWIEKA WE FRANCJI PRZEZ
      NIEKTORE ADMINISTRACJE FRANCUSKIE TO GORZEJ NIZ MAFIA...
      TORRTURUJA I ZABIJAJA ZA TO ZE SIE JEST POLAKIEM INWALIDA TORRTURUJA KOBIETY
      DZIECI I.T.PO.
      ZEBY UKRYC SWOJE PRZEKRENTY I SPRAWY KRYMINALNE ZEBY NIE WYSZLY NA JAW
      WYMYSLAJA SPRAWY SADOWE O KTORYCH NIE POWIADAMIAJA I POZNIEJ WYDAJA WYROKI BEZ
      PRAWA OBRONY I W JEDNYM WYROKU SA DWA SKAZANIA
      1 ZA NIE STAWIENIE SIE NA SPRAWIE I 2 KARA WYROK WYSSANY Z PALCA ...
      TEN NIBY WYROK NIE PRZYSYLAJA DO NIBY SKAZANEGO CO JEST NIE PRZESTRZEGANE
      PRAWO DO OBRONY...
      NASTEMPNY PRZYKLAD SAD PRACY POWINIENL PRZRESLAC WSZYSTKIE DOWODY DO
      PROKURATURY PONIEWAZA ZOSTALO POPELNIONE PRZESTEMPSTWO ALE KOMBINUJA Z
      DYREKCJA SZPITALA KTORY POPELNIL PRZESTEMPSTWO ZE SWOJA SWITA KTORA ZASIADA W
      DYREKCJI A DYREKTORKA JEST ZWYKLA PIELEGNIARKA DYREKTOREM NORMALNY PRZESTEMPCA
      WYSZKOLONY W SPECJALNEJ SZKOLE M......KTORZY RAZEM Z SADEM PRACY I OBRONCAMI
      POSZKODOWANEGO KRENCA I TO JUZ PONAD 2 LATA A WYDANIE WYROKOW JUZ BYLO WIELE
      RAZY DO KTORYCH NIGDY NIE DOSZLO NIE PRZESYLALI POWIADOMIENIA ZE WYDANIE
      WYROKU NIE ODBEDZIE SIE I NIE PODAWALI POWODU.....
      DZISIAJ MIAL SAD PRACY MIAL KOLEJNY RAZ WYDAC WYROK I PO STAWIENIU SIE W
      SADZIE SPRAWY NIE BYLO NAWET NA WOKANDZIE A POINFORMOWALI ZE WYROK BEDZIE
      WYSTAWIONY ZAOCZNIE I PRZESLANY DO DOMU....
      WYROKU SADOW SA WYDAWANE W PANSTWACH DEMOKRATYCZNYCH PUBLUCZNIE I W
      IMIENIU
      REPUBLIKI FRANCUSKIEJ ....JEST TO NIE PRZESTRZEGANIE PROCEDURY BRAK
      DEMOKRACJI I METODY MAFIJNE KRYMINALNE LAMANE JEST PRAWO CZLOWIEKA
      I.T.P...........
      MAJA SIE CZEGO BAC PONIEWAZ NAROBILI TYLE PRZESTEMPSTW SJEST W TYM DUZO SPRAW
      KRYMINALNYCH TORRTURUJA ZABIJAJA ZE STRASZLIWYM OKRUCIENSTWEM I PREMEDYTACJA
      POLAKOW INWALIDOW KOBIET DZIECI ZWYKLI ZBRODNIARZE KTORZY POWINLI BYC
      SCIGANIE PRZEZ PROKURATURE I TO Z URZEDU ....
      W TYM TEZ SA UMACZANE SADY SEDZIOWIE URZEDNICY PAN STWOWI NIERAZ NA
      WYSOKIM
      STANOWISKU I MYSLA ZE IM WOLNO TORRTUROWAC FIZYCZNIE PSYCHICZNIE
      MORALNIE....POMYLILI SIE A TO POPROSTU NAZYWA SIE MAFIA.....
      OTO LIBERTE FRATERNITE EGALITE NIEKTORYCH ADMINISTRACJI FRANCUSKICH I ICH
      PRACOWNIKOW.....
      SWIAT SIE MUSI DOWIEDZIEC O TYM CI LUDZIE I ADMINISTRACJE PRZYNOSZA WSTYD
      FRANCJI .............

      ESZCZE JEDEN MALY WYCINEK...
      JAK SIE DOMAGA SWOJEGO PRAWA TO ADMINISTRACJE I ICH PRACOWNICY WYSYLAJA POLICJE
      KTORA BEZ NAKAZU WYLAMUJE DZWI WYKRECA RECE ZAKLADA KAJDANKI I TO INWALIDZIE Z
      UTRATA 80% ZDROWIA ZADAJAC TORRTURY Z MIESZKANIA ZNIKA PIEC TYSIECY EURO
      2
      BUTELKI WODKI DOKUMENTY POLSKIE KTORE PO KILKU MIESIACACH PODRZUCAJA DO SKRZYNKI
      NA LISTY ....POLICJANT W CYWILU JEST PIJANY ZE LEDWO STOI NA NOGACH BYLI NASLANI
      ZEBY ZABIC I TE NIEKTORE ADMINISTRACJE ROBIA ZEBY ZABIC PONIEWAZ M
      • koloratura1 Re: tak robia we Francji...................... 23.11.08, 12:44
        champagne_fr napisał:

        > ZYJE-MY W CIAGLYM LEKU O SIEBIE I RODZINE....

        Czy Ty, przypadkiem, nie masz w kraju brata bliźniaka, podpisującego się
        "debil13", którego władza zamurowała we Wrocławiu?
        • champagne_fr Re: tak robia we Francji...................... 23.11.08, 14:20
          koloratura1 napisała:

          > champagne_fr napisał:
          >
          > > ZYJE-MY W CIAGLYM LEKU O SIEBIE I RODZINE....
          >
          > Czy Ty, przypadkiem, nie masz w kraju brata bliźniaka, podpisującego się
          > "debil13", którego władza zamurowała we Wrocławiu?

          DEBILEM TO ty JESTES...
          NIGDY NIE UBLIZAM NIKOMU...
          ALE ty SAM SIE OKRESLILES ZE JESTES OSZOLOMEM CZERESNIAKIEM KMIOTEM I.T.P..........
          BEZ POZDROWIEN ...
          NIE UBLIZAJ LUDZIA KTORYCH NIE ZNASZ I NIE ZNASZ AFER....
          • koloratura1 Re: tak robia we Francji...................... 27.11.08, 22:48
            champagne_fr napisał:

            >
            > DEBILEM TO ty JESTES...
            > NIGDY NIE UBLIZAM NIKOMU...
            > ALE ty SAM SIE OKRESLILES ZE JESTES OSZOLOMEM CZERESNIAKIEM KMIOTEM I.T.P......
            > ....
            > BEZ POZDROWIEN ...
            > NIE UBLIZAJ LUDZIA KTORYCH NIE ZNASZ I NIE ZNASZ AFER....

            A czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Chyba nie...

            PS.: Czy to moja wina, że facet się nazwał "debil 13"?
    • champagne_fr tak robia we Francji.......... 23.11.08, 00:00
      ZYJE-MY W CIAGLYM LEKU O SIEBIE I RODZINE....
      cd......................

      ESZCZE JEDEN MALY WYCINEK...
      JAK SIE DOMAGA SWOJEGO PRAWA TO ADMINISTRACJE I ICH PRACOWNICY WYSYLAJA POLICJE
      KTORA BEZ NAKAZU WYLAMUJE DZWI WYKRECA RECE ZAKLADA KAJDANKI I TO INWALIDZIE Z
      UTRATA 80% ZDROWIA ZADAJAC TORRTURY Z MIESZKANIA ZNIKA PIEC TYSIECY EURO
      2
      BUTELKI WODKI DOKUMENTY POLSKIE KTORE PO KILKU MIESIACACH PODRZUCAJA DO SKRZYNKI
      NA LISTY ....POLICJANT W CYWILU JEST PIJANY ZE LEDWO STOI NA NOGACH BYLI NASLANI
      ZEBY ZABIC I TE NIEKTORE ADMINISTRACJE ROBIA ZEBY ZABIC PONIEWAZ MYSLA ZE UDA IM
      SIE UKRYC SPRAWY KRYMINALNE PRZEKRENTY RASIZM....
      JESTESMY MORALNIE FIZYCZNIE PSYCHICZNIE WYKONCZENI Z MOZLIWOSCIA NAGLEGO I W
      KAZDEJ CHWILI ZGONU....
    • art.usa Re: MSZ Niemiec:Zarzuty o germanizację Sikorskego? 23.11.08, 00:48
      piotrek_meteorolog napisał:

      Mam uczucie ze twój psychiatra, albo ma za malo praktyki, albo jest
      tak chorowity jak ty. Dlaczego piszesz wszystko w wielkich literach,
      masz cos z oczami?. Ja takiego gówna czytac nie moge.
      Może byłes z czyms w byłych DDRach?, to ponoś tacy sami psychicznie
      pomyleni jak ty. Pytanie poco jeździsz do Auszwicu jeżeli chcesz
      miedzy ludzi?, i mieć kontakt z ludźmi?.



      > To ma być cywilizowany naród?! Złodzieje, zbrodniarze i bufoni!
      Precz ze Szwabi
      > ą!
      • koloratura1 Wszyscy nas krzywdzą! 27.11.08, 22:51
        art.usa napisał:

        >
        > To ma być cywilizowany naród?! Złodzieje, zbrodniarze i bufoni!
        > Precz ze Szwabi
        > > ą!

        Ależ ten od dużych liter pisał o Francji!
    • edek47 Niemiec to na dluzsza mete zawsze okaze... 23.11.08, 01:02
      swinia, i to najlepszym przypadku.
    • pettte MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków gro... 23.11.08, 04:21
      czytalem ten artykul w SZ,nie byl wymierzony w Polske,a co na poczatku w oczy
      sie rzuca-porwanie jest przestepstwem,prawa rodzicielskie ma ojciec i poki sad
      nie zadecyduje inaczej, matka popelnila ciezkie przestepstwo, niech nie
      zaslania sie miloscia do dziecka, ojciec tez ma prawo do milosci.zyjemy w
      panstwie prawa i powinnismy go przestrzegac.
    • spoko-spoko MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków gro... 23.11.08, 08:01
      Co to znaczy regulacje europejskie powinny zapewniac rodzicom prawo
      rozmowy z dziecmi w ich ojczystym jezyku?
      Kazdy z kazdym powinien miec prawo rozmawiac w jezyku jaki mu sie
      podoba w danej chwili, chinski, francuski, migowy, morse'a, i zadne
      urzedy nie powinny miec tu nic do powiedzenia. Zadne, ani
      eropejskie ani amerykanskie czy jakiegokolwiek kraju. Do praw
      czlowieka nalezy prawo do wolnosci.
      • wild.romance Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 22:51
        spoko-spoko napisał:

        > Co to znaczy regulacje europejskie powinny zapewniac rodzicom prawo
        > rozmowy z dziecmi w ich ojczystym jezyku?
        > Kazdy z kazdym powinien miec prawo rozmawiac w jezyku jaki mu sie
        > podoba w danej chwili, chinski, francuski, migowy, morse'a, i zadne
        > urzedy nie powinny miec tu nic do powiedzenia. Zadne, ani
        > eropejskie ani amerykanskie czy jakiegokolwiek kraju. Do praw
        > czlowieka nalezy prawo do wolnosci.

        Też uważam, że prawo do wolności jest jednym z podstawowych praw człowieka.
        Czasami istnieje jednak potrzeba ograniczenia tego prawa. Np. w przypadkach
        nadużycia....za kradzież, rozboje itp., gdy zapada wyrok odsiedzenia jakiegoś
        tam czasu, musisz niestety pogodzić się z ograniczeniem Twojego prawa do
        wolności....W przypadkach kryzysów rodzinnych istnieje również możliwość
        ograniczenia prawa do wolności jeżeli rodzice zwalczają się bezwzględnie, co
        zawsze ma do czynienia z tym, że dzieje się to kosztem dzieci..
        Tutaj uawżam, że urzędy muszą mieć prawo do wtrącenia się w ramach dobra
        dziecka, zapewniając dziecku to czego rodzice nie są mu w stanie zapewnić...
        w.r
        • nie-tak Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 23:08
          Tez tak uważam. Na samym początku ta pani sama się przyznała ze miała rewizje w
          domu i szukali jednego papierka to znaczy upoważnienia danego rodzicom, przecież
          to mówi samo za siebie ze bez werdyktu sadu opuściła Niemcy zabierając dziecko z
          sobą. Wiec co wymaga więcej, skarży się na urzędy ze jej już nie ufają?
          Tja, smutna historia, rozumie uczucia matki (ojciec tez ma uczucia nie tylko
          matka do dziecka) ale sama sobie ta pani to zgotowała.
          Poszukaj w niecie, ona nie tylko z tym w Niemczech podpadła, przed tym
          zdarzeniem tez miała rozprawy sadowe na temat zatrudnienia.
          Kto był jej doradca? Myślę ze nie ona sama, ze została wyciśnięta jak cytryna
          przez jakieś jednostki z polskiej strony którzy chcieli coś namieszać
          wykorzystując ja dla własnych celów. Zwróć uwagę jak upolitycznia ona te sprawę
          i jak jednostronnie traktuje ja. To mi podpadło.
        • jureek Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 23:08
          wild.romance napisał:

          > Tutaj uawżam, że urzędy muszą mieć prawo do wtrącenia się w ramach dobra
          > dziecka, zapewniając dziecku to czego rodzice nie są mu w stanie zapewnić...

          Dobro dziecka, powiadasz. Wątpię, czy dla dziecka jest to takie dobre, gdy jeden
          z rodziców, który do tej pory do dziecka zawsze zwracał się po polsku, naraz
          zaczyna używać innego języka. W odbiorze dziecka taka osoba mówiąca innym
          językiem niż zwykle może się wydać kimś zupełnie obcym. Czy o to chodzi? Czy to
          naprawdę dla dziecka takie dobre jest?
          Jura
          • nie-tak Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 23:16
            > Dobro dziecka, powiadasz. Wątpię, czy dla dziecka jest to takie dobre, gdy jede
            > n
            > z rodziców, który do tej pory do dziecka zawsze zwracał się po polsku, naraz
            > zaczyna używać innego języka. W odbiorze dziecka taka osoba mówiąca innym
            > językiem niż zwykle może się wydać kimś zupełnie obcym. Czy o to chodzi? Czy to
            > naprawdę dla dziecka takie dobre jest?
            > Jura

            Nie zapomnij ze ta pani wcześniej uprowadziła dziecko i nawet polski sad nakazał
            jej dostarczyć dziecko tam z skąd je uprowadziła. Wiec jak może jakich urzędnik
            zaufać takiej osobie która w rozmowie z synem używa niezrozumiałego dla
            urzędnika języka. Jak mogli urzędnicy mieć do niej w tym wypadku zaufanie?
            Poczytaj wcześniejszy mój wpis , tam wymieniłam ze ta pani wcześniej już
            zabłysła w Niemczech sadowymi rozprawami i tez skarżyła do ostatnich instancji,
            wszystko jest w niecie.
            • jureek Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 24.11.08, 00:58
              nie-tak napisała:

              > Nie zapomnij ze ta pani wcześniej uprowadziła dziecko i nawet polski sad nakaza
              > ł
              > jej dostarczyć dziecko tam z skąd je uprowadziła. Wiec jak może jakich urzędnik
              > zaufać takiej osobie która w rozmowie z synem używa niezrozumiałego dla
              > urzędnika języka. Jak mogli urzędnicy mieć do niej w tym wypadku zaufanie?
              > Poczytaj wcześniejszy mój wpis , tam wymieniłam ze ta pani wcześniej już
              > zabłysła w Niemczech sadowymi rozprawami i tez skarżyła do ostatnich instancji,
              > wszystko jest w niecie.

              Sorry, ale ja nie o tym pisałem, jaka jest ta pani, tylko o dobru dziecka i o
              tym, czy dla dziecka jest takie dobre, gdy jedno z rodziców zmuszone do tego
              przez urząd zaczyna z dzieckiem tym rozmawiać w innym języku niż dotychczas.
              Royumiem, że tej pani urząd nie ufał, ale można było przecież zaproponować
              jakieś kompromisowe roywiązanie, chociażby np. rozmowę z tłumaczem. Czy może
              Jugendamt też z zasady nie ufa tłumaczom?
              Jura
              • nie-tak Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 24.11.08, 21:07
                jureek napisał:
                > Royumiem, że tej pani urząd nie ufał, ale można było przecież zaproponować>
                jakieś kompromisowe roywiązanie, chociażby np. rozmowę z tłumaczem. Czy może>
                Jugendamt też z zasady nie ufa tłumaczom?
                > Jura

                Jureek, jakie kompromisowe rozwiązanie? Ta pani w posługiwaniu się językiem
                niemieckim nie ma najmniejszych problemów ponieważ jest i była lektorem na
                uniwersytecie, dokładniej tłumaczem polsko-niemieckim. Zobacz link, ta pani
                włada wspaniale językiem niemieckim wiec tłumacz był tu zbyteczny. Wystarczyła
                by dobra wola tej pani jak i wola nie stracenia dziecka a sprawa nie stała by
                się tak skomplikowana jak skomplikowała ja sama ta pani. Teraz narzeka i płacze
                ze straciła największy dar jakim jest dziecko? Jak ja ocenić?
                Jej własna głupota i oportunizm zaprowadziły ja tak daleko.
                Posłuchaj jak ta pani mówi po niemiecku, tu masz wywiad z nią.
                video.google.com/videoplay?docid=5132247369322759280&hl=deniewiargodne!
                • jureek Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 25.11.08, 15:05
                  nie-tak napisała:

                  > jureek napisał:
                  > > Royumiem, że tej pani urząd nie ufał, ale można było przecież zaproponowa
                  > ć>
                  > jakieś kompromisowe roywiązanie, chociażby np. rozmowę z tłumaczem. Czy może
                  > 2;
                  > Jugendamt też z zasady nie ufa tłumaczom?
                  > > Jura
                  >
                  > Jureek, jakie kompromisowe rozwiązanie? Ta pani w posługiwaniu się językiem
                  > niemieckim nie ma najmniejszych problemów ponieważ jest i była lektorem na
                  > uniwersytecie, dokładniej tłumaczem polsko-niemieckim. Zobacz link, ta pani
                  > włada wspaniale językiem niemieckim wiec tłumacz był tu zbyteczny.

                  Wywiad z tą panią oglądałem. Ogólne wrażenie jest takie, że to dość żałosne
                  szczucie (razem z redaktorem, który wywiad przeprowadzał) na wszystko, co
                  niemieckie.
                  Oczywiście, że pani ta zna język niemiecki i mogłaby się z dzieckiem
                  porozumiewać w tym języku. Nie o to jednak chodzi. Jak wyżej napisałem, chodzi o
                  to, że do tej pory zawsze dziecko rozmawiało z nią po polsku i wydaje mi się
                  okrutnym wobec dziecka, którego dobro podobno jest na pierwszym miejscu,
                  wymaganie Jugendamtu, żeby dziecko rozmawiało z matką w innym języku niż w tym,
                  do którego było przyzwyczajone. Abstrahując od winy tej pani, Jugendamt też mógł
                  rozwiązać to inaczej właśnie ze względu na dobro dziecka. Dlaczego dziecko ma
                  obrywać za winy matki?
                  Jura
                  • wild.romance Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 25.11.08, 19:37
                    jureek napisał:
                    >
                    > Wywiad z tą panią oglądałem. Ogólne wrażenie jest takie, że to dość żałosne
                    > szczucie (razem z redaktorem, który wywiad przeprowadzał) na wszystko, co
                    > niemieckie.
                    > Oczywiście, że pani ta zna język niemiecki i mogłaby się z dzieckiem
                    > porozumiewać w tym języku. Nie o to jednak chodzi. Jak wyżej napisałem, chodzi
                    > o
                    > to, że do tej pory zawsze dziecko rozmawiało z nią po polsku i wydaje mi się
                    > okrutnym wobec dziecka, którego dobro podobno jest na pierwszym miejscu,
                    > wymaganie Jugendamtu, żeby dziecko rozmawiało z matką w innym języku niż w tym,
                    > do którego było przyzwyczajone. Abstrahując od winy tej pani, Jugendamt też móg
                    > ł
                    > rozwiązać to inaczej właśnie ze względu na dobro dziecka. Dlaczego dziecko ma
                    > obrywać za winy matki?
                    > Jura

                    W jakimś poprzednim filmie pokazano spotkanie pani P. z synem na dworcu w
                    Duesseldorfie (ustalone przedtem miejsce na umówiony weekend syna u mamy czy coś
                    tam...). Pani P. rozmawiała z synem po polsku, on odpowiadał jej po niemiecku.
                    Wnioskuję więc z tego że nie miała żadnego, rozbębnianego przez nią zakazu (w
                    absolutnym uogólnieniu) rozmawiania ze swoim dzieckiem w języku polskim a
                    dziecko też nie robiło wrażenia że jest to dla niego czymś zaskakująco okrutnym
                    odzywać się do swojej mamy po niemiecku. Być może, że było mu wygodniej w tym
                    momencie. A Jugendamt na pewno nie przybył na to spotkanie ze świerzo
                    naoliwionym CKMem.....
                    w.r
                  • nie-tak Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 25.11.08, 21:41
                    jureek napisał:
                    Jak wyżej napisałem, chodzi
                    > o
                    > to, że do tej pory zawsze dziecko rozmawiało z nią po polsku i wydaje mi się
                    > okrutnym wobec dziecka, którego dobro podobno jest na pierwszym miejscu,>
                    wymaganie Jugendamtu, żeby dziecko rozmawiało z matką w innym języku niż w tym,>
                    do którego było przyzwyczajone. Abstrahując od winy tej pani, Jugendamt też
                    mógł> rozwiązać to inaczej właśnie ze względu na dobro dziecka. Dlaczego dziecko
                    ma> obrywać za winy matki?
                    > Jura

                    Jureek, gdyby matce tak bardzo zależało na dziecku, matka by poszła na wszelkie
                    okłady by mieć prawo do niego, by je mieć przy sobie. Tu nie ma wytłumaczenia
                    (sama jestem matka i dziecko dla mnie jest wszystkim), przypominasz sobie
                    ostatnie chwile z wywiadu? Dziennikarz podpowiada jej słowa czułości do syna,
                    parokrotnie się ja pytał, co by chciała przekazać synowi, a ona zimna drętwa i
                    nic z niej wyjść nie mogło.
                    Zwróć uwagę jak upolityczniała od początku własna sytuacje, coś mi tu nie gra i
                    wskazuje na to, ze ta pani miała bardzo złych doradców, którzy wycisnęli ja jak
                    cytrynę dla własnych celów a potem porzucili. Dwa razy oglądałam ten wywiad i te
                    uczucie w mnie się utrwaliło. Nie wiem może się mylę i nie mam racji, ale
                    podejrzenie zostało. Ten dziennikarz tez nie był w porządku, nie wiem czy
                    zwróciłeś uwagę na końcową fazę wywiadu, jak się ja pyta czy by zrobiła znowu to
                    samo, jednym słowem zachęcał rodziców do takich czynów, czy jest to wyjście z
                    sytuacji? Była to namowa jak i zachęta do przestępstwa.
                    Znam jeden wypadek co matka (Niemka) uprowadziła swoja córkę, która mieszkała z
                    ojcem (obcokrajowcem), tak samo się rozprawili z ta panią (Niemką) jak z ta
                    panią z Polski.
                    Jak widzisz, tu narodowość nie gra najmniejszej roli. Uprowadzenie dziecka jest
                    przestępstwem.
                    • jureek Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 26.11.08, 19:38
                      nie-tak napisała:

                      > Jureek, gdyby matce tak bardzo zależało na dziecku, matka by poszła na wszelki
                      > e
                      > okłady by mieć prawo do niego, by je mieć przy sobie. Tu nie ma wytłumaczenia
                      > (sama jestem matka i dziecko dla mnie jest wszystkim), przypominasz sobie
                      > ostatnie chwile z wywiadu? Dziennikarz podpowiada jej słowa czułości do syna,
                      > parokrotnie się ja pytał, co by chciała przekazać synowi, a ona zimna drętwa i
                      > nic z niej wyjść nie mogło.
                      > Zwróć uwagę jak upolityczniała od początku własna sytuacje, coś mi tu nie gra i
                      > wskazuje na to, ze ta pani miała bardzo złych doradców, którzy wycisnęli ja jak
                      > cytrynę dla własnych celów a potem porzucili. Dwa razy oglądałam ten wywiad i t
                      > e
                      > uczucie w mnie się utrwaliło. Nie wiem może się mylę i nie mam racji, ale
                      > podejrzenie zostało. Ten dziennikarz tez nie był w porządku, nie wiem czy
                      > zwróciłeś uwagę na końcową fazę wywiadu, jak się ja pyta czy by zrobiła znowu t
                      > o
                      > samo, jednym słowem zachęcał rodziców do takich czynów, czy jest to wyjście z
                      > sytuacji? Była to namowa jak i zachęta do przestępstwa.
                      > Znam jeden wypadek co matka (Niemka) uprowadziła swoja córkę, która mieszkała z
                      > ojcem (obcokrajowcem), tak samo się rozprawili z ta panią (Niemką) jak z ta
                      > panią z Polski.
                      > Jak widzisz, tu narodowość nie gra najmniejszej roli. Uprowadzenie dziecka jest
                      > przestępstwem.

                      Mam wrażenie, że rozmijamy się w tej rozmowie. Ty po raz któryś krytykujesz
                      zachowanie pani P, ale ja przecież wcale jej zachowania nie pochwalam. Nie
                      musisz mi pisać, że pani ta postąpiła źle, bo ja to wiem. Jako ojciec nauczyłbym
                      się nawet chińskiego, gdyby to miało być warunkiem podtrzymania kontaktu z
                      dzieckiem. Nie o to mi chodziło. Mi chodziło o postępowanie Jugendamtu i o
                      wątpliwości, czy aby na pewno na pierwszym miejscu stoi dobro dziecka. Do tego
                      się nie odniosłaś.
                      Jura
          • wild.romance Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 23:33
            jureek napisał:

            > wild.romance napisał:
            >
            > > Tutaj uawżam, że urzędy muszą mieć prawo do wtrącenia się w ramach dobra
            > > dziecka, zapewniając dziecku to czego rodzice nie są mu w stanie zapewnić
            > ...
            >
            > Dobro dziecka, powiadasz. Wątpię, czy dla dziecka jest to takie dobre, gdy jede
            > n
            > z rodziców, który do tej pory do dziecka zawsze zwracał się po polsku, naraz
            > zaczyna używać innego języka. W odbiorze dziecka taka osoba mówiąca innym
            > językiem niż zwykle może się wydać kimś zupełnie obcym. Czy o to chodzi? Czy to
            > naprawdę dla dziecka takie dobre jest?
            > Jura

            Tak, dobro dziecka, o to się rozchodzi a nie o to, aby wyobcować mamę, która
            mówi do swojego dziecka nagle w innym języku. Betreuter Umgang, bo właśnie tutaj
            był w tym przypadku obowiązek używania języka niemieckiego, to sytuacja
            wyjątkowa, do której przyczynili się oboje rodzice, ma na celu doprowadzenie
            rodziców w ich relacji do stanu widywań bez nadzoru.....ot, cała filozofia....:))))
            w.r
            • nie-tak Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 23:54
              Tak, masz słuszna racje, ta pani podkreślała stale ze oboje mieli prawo do
              dziecka ale przez własną uporczywość i głupotę straciła wszystko bezpowrotnie.
              Kto kierował i doradzał tej pani? Chyba adwokat nie znający prawa niemieckiego
              albo inne strony.
              Skoro nie ufała niemieckim adwokatom (którzy ciągną przeważnie stronę
              cudzoziemca) dlaczego nie poszukała Polaka z znajomością prawa niemieckiego i
              nie poradziła się przedtem u niego tylko działała na własną rękę?
              Jest ich pełno, niektórych znam osobiście z mojej okolicy w której mieszkam.
              Dobranoc, jutro tez jest dzień, rano trzeba wstać i iść do pracy, na szczęście
              wtedy kiedy się wyspie.
            • jureek Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 25.11.08, 15:07
              wild.romance napisał:

              > Tak, dobro dziecka, o to się rozchodzi a nie o to, aby wyobcować mamę, która
              > mówi do swojego dziecka nagle w innym języku. Betreuter Umgang, bo właśnie tuta
              > j
              > był w tym przypadku obowiązek używania języka niemieckiego, to sytuacja
              > wyjątkowa, do której przyczynili się oboje rodzice, ma na celu doprowadzenie
              > rodziców w ich relacji do stanu widywań bez nadzoru.....ot, cała filozofia....:

              Rozumiem, że takie są procedury, ale moim zdaniem zabrakło ze strony Jugendamtu
              odrobiny empatii.
              Jura
              • wild.romance Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 25.11.08, 18:36
                jureek napisał:

                > wild.romance napisał:
                >
                > > Tak, dobro dziecka, o to się rozchodzi a nie o to, aby wyobcować mamę, kt
                > óra
                > > mówi do swojego dziecka nagle w innym języku. Betreuter Umgang, bo właśni
                > e tuta
                > > j
                > > był w tym przypadku obowiązek używania języka niemieckiego, to sytuacja
                > > wyjątkowa, do której przyczynili się oboje rodzice, ma na celu doprowadze
                > nie
                > > rodziców w ich relacji do stanu widywań bez nadzoru.....ot, cała filozofi
                > a....:
                >
                > Rozumiem, że takie są procedury, ale moim zdaniem zabrakło ze strony Jugendamtu
                > odrobiny empatii.
                > Jura

                Twoim zdaniem.....Nie wiesz jak było i nie wiem wiem dlaczego tak sądzisz.
                Sugerujesz się jedynie wypowiedzią i twierdzeniami pani P., co wg. mnie nie
                powinno być żadną wyrocznią....
                w.r
                • jureek Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 26.11.08, 19:33
                  wild.romance napisał:

                  > Twoim zdaniem.....Nie wiesz jak było i nie wiem wiem dlaczego tak sądzisz.
                  > Sugerujesz się jedynie wypowiedzią i twierdzeniami pani P., co wg. mnie nie
                  > powinno być żadną wyrocznią....

                  A skąd Ty możesz wiedzieć, czym się sugeruję? Sugerowanie, że panią P. traktuję
                  jak wyrocznię uznaję za dyskusyjny chwyt poniżej pasa. W wielu miejscach
                  pisałem, że nie pochwalam postępowania tej pani, a z tego, że krytykuję brak
                  empatii Jugendamtu nie wynika wcale, że postępowanie tej pani uważam za słuszne.
                  Ustalmy może fakty.
                  Czy jest faktem, że Jugendamt zabronił posługiwania się językiem polskim na
                  spotkaniach matki z dzieckiem? Przecież sam temu nie zaprzeczałeś, tylko
                  wyjaśniałeś skąd się biorą takie zakazy, więc chyba mogę przyjąć to jako fakt.
                  Czy jest faktem, że pani P. wcześniej w domu rozmawiała z dzieckiem po polsku?
                  Te dwa fakty plus odrobina empatii wystarczą mi (bez kierowania się
                  wypowiedziami pani P., jak sugerujesz), żeby wyobrazić sobie, co może czuć
                  dziecko, gdy matka zwraca się do niego w innym języku, niż dotychczas z nim
                  rozmawiała.
                  Jura
                  • wild.romance Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 01.12.08, 20:44
                    jureek napisał:

                    > A skąd Ty możesz wiedzieć, czym się sugeruję? Sugerowanie, że panią P. traktuję
                    > jak wyrocznię uznaję za dyskusyjny chwyt poniżej pasa. W wielu miejscach
                    > pisałem, że nie pochwalam postępowania tej pani, a z tego, że krytykuję brak
                    > empatii Jugendamtu nie wynika wcale, że postępowanie tej pani uważam za słuszne
                    > .
                    > Ustalmy może fakty.
                    > Czy jest faktem, że Jugendamt zabronił posługiwania się językiem polskim na
                    > spotkaniach matki z dzieckiem? Przecież sam temu nie zaprzeczałeś, tylko
                    > wyjaśniałeś skąd się biorą takie zakazy, więc chyba mogę przyjąć to jako fakt.
                    > Czy jest faktem, że pani P. wcześniej w domu rozmawiała z dzieckiem po polsku?
                    > Te dwa fakty plus odrobina empatii wystarczą mi (bez kierowania się
                    > wypowiedziami pani P., jak sugerujesz), żeby wyobrazić sobie, co może czuć
                    > dziecko, gdy matka zwraca się do niego w innym języku, niż dotychczas z nim
                    > rozmawiała.
                    > Jura

                    Masz rację.... faktycznie nie mogę wiedzieć czym się sugerujesz i z pewnością
                    przesadziłem... Sorry.
                    Odnośnie „ustalmy może fakty” jestem jednak innego zdania. Pytasz czy jest
                    faktem, że Jugendamt zabronił posługiwania się językiem polskim......itd.
                    Faktem jest wskazanie przez Jugendamt posługiwania się językiem niemieckim jako
                    językiem urzędowym w zaistniałych okolicznościach widocznie ekstremalnego
                    przypadku, co oczywiście ma do czynienia z ograniczeniem używania języka
                    polskiego w takich rozmowach. Owe okoliczności starałem się wyjaśnić wraz z
                    potrzebą posługiwania się w tych rozmowach językiem niemieckim.....i oczywiście
                    nie zaprzeczałem istnienia faktu ograniczenia używania języka polskiego, co w
                    moim pojęciu nie jest równoznaczne z aż w takiej skali uogólnionym
                    „Polnisch-Verbot” będącym jednym z głównych podkładów tematu rzekomej
                    dyskryminacji. Takie zjawisko uważam za akt oszczerstwa.
                    Dalej pytasz: „Czy jest faktem, że pani P. wcześniej w domu rozmawiała z
                    dzieckiem po polsku?” Otóż....tego nie wiem dokładnie. Przypuszczam, że tak i
                    jeżeli tak to jest to faktem. Nie wiem tylko co ma sugerować ten fakt....to, że
                    zawsze musi i nie może inaczej w razie potrzeby? Empatia nie jest tylko i
                    wyłącznie obowiązkiem urzędów. Sam rozmawiam z moimi dziećmi po polsku. W
                    wyjątkowych sytuacjach, gdzie wskazane jest posługiwać się językiem niemieckim
                    posługuję się nim i rozmawiam z nimi po niemiecku i nie mam wrażenia, że
                    przeżywają jakąś traumę z tego powodu. Na jednym z filmów pokazany jest fragment
                    spotkania pani P. z synem na dworcu w Duesseldorfie (najprawdopodobniej w
                    sytuacji bez nadzoru). Ona rozmawiała z nim po polsku i.......jakoś nikt jej
                    tego nie zabraniał, a dziecko odpowiadało jej po niemiecku, gdzie również bardzo
                    w to wątpię, że jakiś urząd je do tego zmuszał, co też nie wyklucza, że może
                    ojciec je przedtem tak „nakręcił”. I nie chce mi się za bardzo w to wierzyć, że
                    dla chłopca byłoby to jakąś nadzwyczajną sytuacją traumatyczną, gdyby mama
                    zaczęła z nim nagle rozmawiać po niemiecku. Z jego zachowania nie można było nic
                    takiego wywnioskować.
                    Zarówno pani P. jak i wiele innych osób twierdzi bardzo dużo. Do tej pory nikt
                    nie udowodnił jeszcze nic. Za dowód uważałbym np. opublikowanie jakiegoś wyroku
                    sądowego, którego treść potwierdzałaby zarzuty (np. że zabroniono czy zakazano
                    komuś sądownie rozmawiania ze swoim dzieckiem po polsku, lub....nie wolno komuś
                    czegoś tam...tylko i wyłącznie dlatego że jest Polką/Polakiem, itd...) Wielu
                    twierdzi, że takie wyroki zapadły, powołują się na nie, podając co najwyżej nr.
                    sprawy sądowej i.......na tym wszystko się kończy.
                    w.r
                    • nie-tak Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 01.12.08, 21:39
                      wild.romance, jureek chce tylko i wyłącznie usłyszeć czy rzeczywiście zabroniono
                      tej pani mówić po polsku, on nie przywiązuje uwagi do popełnionego przestępstwa
                      przez nią.
                      Po prostu powaga popełnionego przestępstwa ucieka jego uwadze. Odniosłam
                      wrażenie ze dalsze tłumaczenie mu, nie ma sensu, ze w obliczu takich
                      okoliczności w jakie zapędziła się sama ta pani każdy czy w Polsce, czy w
                      Niemczech wymagałby używania przez zainteresowane strony języka zrozumiałego dla
                      pozostałych. Przecież leżało to tylko i wyłącznie w interesie jej, by nie
                      stracić dziecka. Z braku permanentnej współpracy jej z osobami nadzorującymi
                      odczula ona efekty tego sama na własnej skórze i chce teraz przypisywać Niemcom
                      dyskryminacje?

                      Jej własna głupota, jej niewiedza zapędziła ja tam, gdzie się sama
                      wymanewrowała, taka jest prawda.
                      Przestępstwo jest przestępstwem i w obliczu prawa nie ma taryf ulgowych skoro
                      ktoś popełnia go z pełną świadomością i potwierdza je swoja uporczywością.

                      • wild.romance Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 01.12.08, 23:17
                        nie-tak napisała:

                        > wild.romance, jureek chce tylko i wyłącznie usłyszeć czy rzeczywiście zabronion
                        > o
                        > tej pani mówić po polsku, on nie przywiązuje uwagi itd.....

                        Wiem...., ja też jestem zainteresowany wyjaśnieniem tego, dla mnie jak do tej
                        pory, rzekomego zakazu. Nie wiem dlaczego nikt z tych wszystkich poszkodowanych
                        nie jest w stanie opublikować jakiegoś wyroku, który mógłby te zarzuty
                        udowodnić. Ja uważam, że takich wyroków po prostu nie ma. Ograniczenia są
                        oczywiście stosowane i jak już wyjaśniałem mają i one granice. W zarzutach jest
                        sugerowany nieograniczony zakaz, co na pewno nie zgadza się z prawdą. Oczywiście
                        że może być też i inaczej. W takim przypadku należy trzymać się udowodnionych
                        faktów.
                        w.r
                        • nie-tak Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 02.12.08, 21:49
                          Nie zauważyłeś ze ten temat jest ciągle w Polsce wałkowany i to w jakim stylu?
                          Dlaczego nie napiszą całej prawdy tylko to wychwytują co im akurat wygodne i
                          czym mogą siać w Polsce nastroje anty niemieckie.
                          Nawet nie napisali co polskie sady orzekły w tej sprawie, jak wynika z wywiadu
                          orzeczenia polskich sadów były zgodne z niemieckimi,ale o tym w artykule gazety
                          tak jak i innych polskich mediów nie znajdziesz ani jednego słowa.
                          Czysta manipulacja opinia społeczeństwa.

                          Propaganda żyją i propaganda się sami zniszczą.
                          • wild.romance Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 03.12.08, 19:40
                            nie-tak napisała:

                            > Nie zauważyłeś ze ten temat jest ciągle w Polsce wałkowany i to w jakim stylu?
                            > Dlaczego nie napiszą całej prawdy tylko to wychwytują co im akurat wygodne i
                            > czym mogą siać w Polsce nastroje anty niemieckie.
                            > Nawet nie napisali co polskie sady orzekły w tej sprawie, jak wynika z wywiadu
                            > orzeczenia polskich sadów były zgodne z niemieckimi,ale o tym w artykule gazety
                            > tak jak i innych polskich mediów nie znajdziesz ani jednego słowa.
                            > Czysta manipulacja opinia społeczeństwa.
                            >
                            > Propaganda żyją i propaganda się sami zniszczą.

                            Wiem co i jak piszą. Odnośnie stylu...
                            zajrzyj tutaj: www.rpdd.eu/
                            w.r
                            • wild.romance Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 03.12.08, 20:09


                              > nie-tak napisała:
                              >
                              > > Nie zauważyłeś ze ten temat jest ciągle w Polsce wałkowany i to w jakim s
                              > tylu?
                              > > Dlaczego nie napiszą całej prawdy.....

                              masz @....
                              • nie-tak Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 04.12.08, 21:13
                                masz @....
                                Pozdrawiam
    • koloratura1 Re: Tusk też rozmawiał z dziadkiem po niemiecku 23.11.08, 08:37
      niesamowita.natka.pietruszki napisał:

      > Tusk też rozmawiał z dziadkiem po niemiecku,

      Skąd wiesz?
      • zigzaur Znowu coś o dziadku z Wehrmachtu? Patrzcie tu: 23.11.08, 10:30
        www.panzerworld.net/uniforms-waffenssheadgear.html
        Podpis pod pierwszym zdjęciem.

        I kto miał lepszego dziadka?
        • koloratura1 Ale numer! 27.11.08, 22:35
          zigzaur napisał:

          > www.panzerworld.net/uniforms-waffenssheadgear.html
          > Podpis pod pierwszym zdjęciem.
          >
          > I kto miał lepszego dziadka?

          Pojedynek na dziadków!
    • prawdziwy.antonina MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków gro.. 23.11.08, 14:02
      napewno Polacy nie polonizują Niemców.Zawsze było odwrotnie!Niemcy
      byli zbrodniarzami,są i będą!Podstępnymi a.też prostymi jak budowa
      cepa.
      • nie-tak Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 23.11.08, 14:15
        prawdziwy.antonina napisała:

        > napewno Polacy nie polonizują Niemców.Zawsze było odwrotnie!Niemcy
        > byli zbrodniarzami,są i będą!Podstępnymi a.też prostymi jak budowa
        > cepa.

        Posłuchaj lepiej wywiadu z panią Beata Pokrzeptowicz i potem wyciągaj wnioski.
        Ten wywiad mówi sam za siebie. Tja jest to tak jak ktoś decyduje się na coś nie
        znając panujących praw w danym kraju.
        Dziwne ze ta pani pracując w takich instytucjach nie zapoznała się wcześniej z
        prawem obowiązującym w takiej sytuacji, cóż działała na własna rękę nie zdając
        sobie sprawy z konsekwencji jakie mogą z jej samodzielnej działalności nastąpić.
        Tja smutna historia, sadze ze wyciągnie ta pani na przyszłość wnioski z jej
        lekkomyślności.
        • szklo_rynsztokowe_z_tvn Re: Szwabskie_Bydło_Znów_Potrzebuje_B ata_!_:o))))) 23.11.08, 23:18
          63 lata po największym w historii,
          gigantycznym laniu po d...
          i o mało co nie wykastrowaniu -

          szwabskie kartofle z braku nad nimi nadzoru i bata
          powracają znowu do żródła swojego nieszczęścia - nacjonalizmu,
          przywracając hitlerowskie praktyki
          wyrywania Polskim Matkom ich własnych dzieci !!!

          Obozy koncentracyjne według nich były polskie !
          Największą zbrodnią IIWS dla nich jest
          przepędzenie hitlerowców z Polski (przypieczęntowane
          niedawno przez Trybunał Europejski)
          w której to wymordowali ci bandyci 6,5 miliona Polaków !

          Teraz z kolei Polskim Matkom jak za czasów hyclera
          kradzione są ich urodzone w hitlerlandzie dzieci

          a próby obrony zaszczuwają te gady
          eunuchowym nakazem ścigania
          obejmującym też Polskę !!!!!

          jak tak dalej pódzie to wkrótce stworzą
          obozy koncentracyjne dla Polskich Matek
          w hitlerlandzie !
          ..........................................................................................

          POTRZEBNA JEST ZDECYDOWANA REAKCJA
          CYWILIZOWANYCH KRAJÓW W UE !!!

          TRZEBA W EUROPIE JAK NAJSZYBCIEJ STWORZYĆ FRONT
          PRZECIW TYM NEOHITLEROWSKIM PRAKTYKOM

          W PRZECIWNYM RAZIE WKRÓTCE POWRÓCI TO BYDŁO
          DO SWOICH TRADYCJI I RZECZYWIŚCIE ZAFUNDUJE EUROPIE

          OBOZY KONCENTRACYJNE DLA MATEK ROZMAWIAJĄCYCH
          ZE SWOIMI DZIEĆMI LUDZKIMI JĘZYKAMI !
          ----------------------------------------------------------------------------------------

          Wystarczy poczytać na tym forum POlaczkoidów
          i ich sojuszników - folxdojczy na socjalu w hitlerlandzie
          aby dojść do wniosku że,

          dopóki PO-lszewicy - klienci hitlerlandu i gejrlina
          z ich firerem potomkiem wermahtowca
          rządzą Polską,

          doputy Polskie Matki w hitlerlandzie
          stoją na straconej pozycji tak jak kiedyś

          Polacy - więźniowie Auszwic podczas IIWS :(
      • wild.romance Re: MSZ Niemiec: Zarzuty o germanizację Polaków g 24.11.08, 00:15
        prawdziwy.antonina napisała:

        > napewno Polacy nie polonizują Niemców.Zawsze było odwrotnie!Niemcy
        > byli zbrodniarzami,są i będą!Podstępnymi a.też prostymi jak budowa
        > cepa.

        O...następny polski Goebbels...
        w.r

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka